Dodaj do ulubionych

koniec macierzyńskiego :(((

18.11.06, 20:19
pewnie nie tylko ja sie z tym zmagam, i nie tylko ja mam takie dziwaczne
uczucia związane z końcem urlopu macierzyńskiego. Już dawno postanowiłam że
na razie rezygnuję z powrotu do pracy, co zresztą chyba nikogo nie dziwi.
Dziecko jest najważniejsze. I naprawdę jestem szczęśliwą mamą i żoną. A to co
czuję to chyba burza hormonów na tle małej handry jesienno-zimowej. Chodzi o
to że mam takie poczucie jakbym nie była potrzebna nikomu ( poza dzieckiem
rzecz jasna) zwłaszcza w sensie zawodowym. Dawnej dzwonili z pracy co chwilę
a teraz cisza. Mam wrażenie że wszyscy ( z pracy) mają mi za złe mój wybór. I
nie rozumiem tego. No i wydaje mi się że nie będę miała do czego wracać. Po
prostu mi przyko że po tylu latach (7) pracy w "fajnej" ekipie okazuje się że
nie było warto. Póki trwał mój urlop macierzyński było ok , ale im bliżej
końca ... czuję że wieszają na mnie psy. Zwłaszcza że na nieobecnych
najprościej jest coś zwalić bo nie mogą się bronić. Ale niech ich diabli.
Znajdę sobie lepszą pracę. A przynajmniej taką mam nadzieję smile.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lidkaaa Re: koniec macierzyńskiego :((( 18.11.06, 22:41
      Kinia,mam to samo.Z tym że jest jedna różnica- mi przed L4 powiedzieli,że już
      nie chca bym do nich wracała.Za tydzień będę już na przymusowym urlopie
      wychowawczym.I tez po 7 latach pracy sad
    • iwcianek Re: koniec macierzyńskiego :((( 18.11.06, 23:04
      Ja też tak mam. Dawniej żyłam praca a telefon nie przestawał mi dzwonić. Teraz
      kiedy jestem na urlopie wychowawczym czuje sie trochę jak pasożyt, który siedzi
      w domu, kiedy mąz idzie do pracy. Szkoda,że chociaż nie załapaliśmy się na
      płatny wychowawczy bo przekroczyło nam 20 złotych.
      Ale jedno wiem napewno moje dziecko jest najwazniejsze i wystarczy że się tylko
      uśmiechnie i juz na sercu robi się lżej.
      Pozdrawiam wszystkiew mamy siedzace w domku
      • iwo78 Re: koniec macierzyńskiego :((( 18.11.06, 23:17
        Ja również jestem na wychowawczym.. i wiecie co? Przepraszam za wyrażenie: sram
        na ta pracę!!! 6 lat pracy w banku i mam wszystkiego po dziurki w nosie!! Te
        plany, niemiła atmosfera..i tylko patrzenie kto teraz poleci do dyrektora
        z "uprzejmie donoszę", zero organizacji i wogóle tam.. Ponieważ domyślam się,
        że będą chcieli mi podziękować, chcem obrać taki plan, że we wrześniu jak
        kończy mi się urlop, to będę chciała wrócić w ciąży..smile) Popracuję miesiąc i na
        L4 do końca ciąży...Zobaczymy co z tego wyjdzie..
        Pozdrawiam.
        • kocurrrr Re: koniec macierzyńskiego :((( 19.11.06, 09:56
          Mam podobne doświadczenia i plan uważam za b. sensowny. W końcu przez lata
          zasilamy system podatkowy, a teraz mają nam za złe,ze korzystamy z
          przywilejów,które wcale nie sa aż takie wyjątkowe (patrz Szwecja czy Francja).
          U mnie mówiono,że od poczatku ciązy na L4 ( 38 lat, pierwsza ciąże szlag trafił
          dzięki nerwowej pracyi to nie tylko moje doswiadczenie). Ale teraz mówia ,że
          fajnie żebym wróciła- zobaczę jak mi będzie wygodnie, w końcu to tylko praca.
          Bycie mama mojego maleństwa jest moim autorskim wyzwaniem, aw pracy zawsze
          mozna cię zastapić np. znajoma pani dyrektorwink)))
        • mamuletka iwo78!! 19.11.06, 10:19
          mam to samo!! he nawet też w banku pracuję... i też mam dosyć, a moja obecna
          szefowa to nie chciała mi nawet wychowawczego dać, chyba chciała mnie zmusić do
          powrotu po to tylko by mnie zwolić...

          jestem na wychowawczym a po nim szukam nowej pracy tam już nie wrócę po tym
          wszystkim na pewno nie!!!
          • caixa Re: iwo78!! 19.11.06, 10:44
            hehe, ja też pracowałam w banku...po macierzyńskim wzięłam wychowawczy+ zaległe
            urlopy i nie pytałam nikogo o zdanie. kiedy kończył mi sie wychowawczy,
            zaczęłam szukac pracy. szef oczywiście bardzo chciał żebym wrociła (choc na
            inne stanowisko - niższe szczeblem), ja do konca mowiłam że wracam, ale
            znalazlam inną pracę, nie w banku, bez stresów i w normalnych godzinach.
            utarłam im troszkę nosa, hehe.
    • besiemka Re: koniec macierzyńskiego :((( 19.11.06, 11:31
      Ja też pracuję w banku i w grudniu kończy mi się macierzyński. Wcześniej prawie
      od początku na L4 (po czterech poronieniach). W trakcie zwolnienia zmiana
      organizacji i odejście kilku kompetentnych osób z mojego zespołu, brak
      możliwości zatrudnienia nowych i WIELKIE oczekiwanie na mnie (do obsługi
      klientów po osobach które odeszły). Acha- po reorganizacji moim zdaniem powrót
      na niższe stanowisko. Już chodzę na rozmowy, które przed końcem listopada
      myślę że sfinalizuję i na dużo lepszych warunkach.
    • kinia-p Re: koniec macierzyńskiego :((( 19.11.06, 18:03
      bardzo wszystkim dziękuje że miałyście ochotę opowiedzieć o swoich
      doświadczeniach. Tak to jest że człowiekowi robi się lżej jak wie że nie jest
      sam! Co racja to racja - niech się wypchają ci którzy tego nie rozumieją.
      Wreszcie trzeba skończyć z tą pogonią za mamoną i poczuciem winy jak coś nie
      wychodzi w pracy. W końcu dziecko jest najważniejsze a nam też coś od życia się
      należy - nie tylko stras i bieganina smile. pozdrawiam wszystkie mamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka