Moje dziecko ma 5 miesięcy, urodziło się niedotlenione (4 pkt). Zaliczyliśmy wszystkie wizyty typu ortopeda, USG wszystkiego, neurolog, audiolog, okulista. I niby wszyscy mówią, że jest OK, tylko neurolog mówił o dziecku że jest strachliwe i może być dyslektykiem. Ja jednak się cały czas martwię (może to od nadmiaru wolnego czasu

jak mawia mój mąż). Do rzeczy: późno zaczął podciągać główkę do siadu (4,5 miesiąca), rączki ciągle mu drżą, ostatni zaczął lewą rączką tak dziwnie machać (próbuje dość nerwowo uderzać w przedmioty, kojarzy mi się to z tikami dziewczyny Ziółka z Ally McBeal), jak wkłada coś do buzi to robi to tak jakby coś pożerał z wilczym apetytem, śpiąc cały tułów wędruje mu raz w prawo raz w lewo. Nie wiem czy to moja zbytnia koncentracja i wybujała fantazja, bo leżąc na brzuchu już próbuje unosić pupę do raczkowania, główkę zaczął unosić już od 1 miesiąca. Mamy jeszcze kontrolną wizytę u neurologa i ortopedy.B.