Dodaj do ulubionych

Nocny marek

IP: *.* 03.03.02, 01:24
Mój Filipcio to nocny marek. Ma to zresztą po swojej mamusi :-). Jest pierwsza w nocy, a on radośnie wierzga nózkami pod karuzelą w łóżeczku i ani myśli spać. Reszta rodziny padła, tylko my wytrwale sobie nie śpimy. I tak jest co noc. Właściwie to nawet mi to bardzo nie przeszkadza, tylko tak z ciekawości chciałam się zapytać czy może znacie jakieś złote środki na przestawienie dziecka na zasypianie o nieco wcześniejszej porze ( oprócz zmiany strefy czasowej ;-) )? Dodam, że wybudzanie w trakcie dnia nie dziala - Filip zasypia w każdych warunkach, ostatnio gdy próbowałam zabawić go grzechotką jak na chwilę otworzył oczy, to usnął w trakcie pakowania jej sobie do buzi :-)Przesypia całe dnie z króciótkimi przerwami na szybkie jedzonko, budzi się późnym popołudniem lub wieczorem, a w nocy rozkręca się na całego. Jak myślicie, minie mu to kiedyś samo?
Obserwuj wątek
    • Gość: ingroz Re: Nocny marek IP: *.* 03.03.02, 08:14
      Hej Kachna! Sprawdziłam, że Filipek jest 3 tygodnie młodszy od Luizki. Ona takim nocnym markiem była w styczniu (3-ci miesiąc życia), tak samo wybudzanie w dzień nic nie dawało, potrafiła zasnąć mojemu mężowi na rękach, chociaż tańczył z nią disco i jej śpiewał. Za to nocami była kwitnąca, godzinami waliła w zawieszone nad nią grzechotki, a ja już ledwo patrzyłam na oczy. Potrafiła bawić się od 1 do 6 rano z 2 karmieniami, zero snu! W końcu spaliśmy na raty i "dużurowaliśmy" przy niej na zmianę z mężem - on do 1-2, potem ja do 5-6, a potem znowu on do 7-8... Próby usypiania w nocy i niepozwalania bawienia się kończyły się okrutnym rykiem. Ja jednak to jej przestawienie wiązałam z pogodą - prawie przez cały styczeń nie było u nas słonecznego dnia, codziennie szaro-buro za oknem, dzień krótki, w domu w dzień ciemno, za to jaśniej wieczorem, gdy zapalaliśmy światła... W związku z tym zaczęłam jej palić światło w dzień, nawet jak przysypiała. Poza tym starałam się ją namówić do zabawy w dzień, bawiłyśmy się całymi dniami, tak, że ja padałam ze zmęczenia wieczorem. I w końcu na początku lutego coś się przestawiło - po kąpieli jest dłuuuuugie karmienie z cycem na uspokojenie, a potem śpi od 23 do 7-8 rano i choć ją karmię dwa razy w ciągu nocy, to ona się prawie nie wybudza.Życzę powodzenia i cierpliwości.:hello:Kasia R mama Luizy, która, choć dzisiaj niedziela, otworzyła oczka o 7.10, uśmiechnęła się i już nie miała zamiaru spać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka