Dodaj do ulubionych

Żelazo - ratunku!

IP: *.* 11.03.02, 14:46
Mój dwumiesięczny Krzyś ma anemię :cry: i lekarz zalecił stosowanie Hemoferu. Niestety Maluszek ma po nim straszne bóle brzuszka - takie kolkowe, kilka razy dziennie. Jestesmy załamani. Macie może na to jakieś skuteczne metody ( my na razie trenujemy kładzenie na brzuszku, masaz i suszarkę)? Wiem też, że jest niemiecki preparat Ferro Sanol (niedostepny u nas na rynku, ale moge go zdobyć), który podobno nie ma takich skutków ubocznych. Czy ktoś z Was może stosował ten lek i może się podzielić doświadczeniami?Dzięki serdeczne za wszelkie sugestieZmartwiona Ania ze smutnym Krzysiaczkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: Ola_J Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 11.03.02, 16:49
      Ja miałam ten sam problem . Tyle tylko że reakcją Adasia na Hemofer były wymioty . Sprowadziłam Ferro Sanol ( trzeba przez znajomych bo w Polsce jest zakaz importu preparatów żelaza) . Adas zaakceptował go częsciow tzn można mu było podawać go w dawce połowę zalecanej co było niebywałym sukcesem . Na szczęscie okazało się że to wystarczyło i teraz ma dobre wyniki . Musisz próbować mu podawać ten preparat na różne sposoby . Po pierwsze ja rozbiłam dawkę na 3-4 razy po mniej kropel . W ten sposób ustalisz dawkę jaką toleruje dzidzia . Spróbuj też podać przed kroplami kilka łyżeczek soku jabłkowego aby zakwasić żołądek - pomogło ! Poza tym ja robiłam tak że pierwszego dnia 3x1 kropla potem następnego 3x2 krople itd aż do ilosci którą dzidzia zaakceptuje . U mnie było to 3x3 krople czasem 3x4 . Jesli masz jeszcze jakies pytania - pisz. Życzę powodzenia i wytrwałosci - Ola
    • Gość: Sebastian_T Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 11.03.02, 17:39
      My używamy Ferro Sanol. Nasza lekarka od razu powiedziała, że jedyny na polskim rynku Hemofer jest praktycznie nietolerowany przez większość dzieci - kolki, bóle brzuszka, zaparcia. I poleciła sprowadzić jakikolwiek inny z zagranicy, bo wg niej każdy inny jest lepszy.Sprowadziliśmy Ferro Sanol, podajemy w takich samych ilościach (bo ma taką samą zawartość żelaza w jednej kropli jak Hemofer), dzieciaczki toleruja i nie mają żadnych problemów (poza zielonymi i mocno aromatycznymi kupkami... - ale to już nasz problem ;-) ).Jeśli masz możliwość, sprowadzaj - oszczędzisz maleństwu nieprzyjemności.Pozdrawiam,S.
      • Gość: Sebastian_T Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 11.03.02, 17:41
        a, i należy wprowadzać stopniowo, dochodząc do ostatecznej dawki - najpierw jedna kroplę, potem dwie itp.i najlepiej razem z Cebionem - bo żelazo "lubi" witaminę C i jest lepiej przyjmowane przez organizm.S.
    • Gość: piola Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 12.03.02, 18:52
      Ja osobiście jeszcze nie mam dzidziunia (jeszcze 5 tygodni) ale miałam problem w ciąży z anemią. Brałam Hemofer po którym czułam się tragicznie, tzn. dokładnie przez tydzień bóle brzucha, biegunka, nawet miałam temperaturę. Powiedziałam o tym lekarce i zmieniła mi lekarstwo na Sorbifer. Co prawda nie wiem czy te tabletki może brać dziecko ale może warto zapytać lekarza. Są dostepne na rynku można je kupić bez recepty i kosztyją ok. 16zł.Pozdrawiam
    • Gość: Mama-Kangurzyca Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 18.03.02, 00:37
      Dzięki serdeczne za odpowiedzi i pokrzepienie. Właśnie sprowadziliśmy Ferro Sanol i dziś Krzyś dostał pierwszą dawkę. Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo ostatniego tygodnia wolę nie wspominać.Pozdrawiam!Ania
      • Gość: Eki Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 18.03.02, 08:54
        Wiem ze w Niemczech jest kilka specyfików zaczynających się od słowa Ferro . Rok temu przerabiałam problem nietolerancji na Hemofer , mała była wcześniakiem i również próbowałam ratować sytuację Ferrem. Najpierw pewien lekarz wprowadził mnie w błąd i powiedział ze jest u nas dostepne ferro 66 , niestety przeszukałam cały rynek bez skutku. Potem poprosiłam aby mi wypisał receptę aby znajomy kupił mi w Niemczech i dowiedziałam się ze w Niemczech nie ma ferra 66 od jakiś dwóch lat. Jest za to kilka innych specyfików zaczynających się od słowa ferro i w aptece nie wiedzieli wręcz nie chcieli, bali dawać się coś małemu dziecku "od siebie" . Ech trwało to wszystko tak długo , że małej wynik się poprawił sam, z jedzenia - robiłam wszystko co możliwe, choć lekarz na początku zapewniał mnie ze to niemożliwe aby żelazo uzupełniło się tylko z jedzenia. Mam w związku z tym pytanie do Was dziewczyny , Kto wam polecił i wskazał , że to ma być właśnie ferro SANOL ? Czy sanol w swej zawartości żelaza jest podobny do hemoferu ? Czy oprócz sanolu jest jakiś inny - znacie nazwę ? Czy znacie nazwę specyfików dla starszych 1,5 dzieci . Będę wdzięczna za odpowiedz.
        • Gość: Sebastian_T Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 18.03.02, 10:27
          hej,nam nasza lekarka (pediatra - specjalista od wczesniakow; nasze bable byly wczesniakami) poradzila "kazde inne zelazo sprowadzone z zagranicy, byle nie Hemofer - wszystko inne jest lepsze". nasi znajomi (dwa rozne zrodla) w aptece w Niemczech powiedzieli, ze chca zelazo dla niemowlakow (3 miesiace) i dostali Ferro Sanol wlasnie.po sprawdzeniu u naszej lekarki okazalo sie, ze Ferro Sanol ma identyczna zawartosc zelaza w jednej kropli, jak Hemofer - dawkowanie wiec pozostalo takie samo.nasze maluchy juz po pierwszej dawce Hemoferu (1 kropla) mialy bole brzuszka i nie mogly zrobic kupki. Ferro Sanol (nota bene to jest po prostu Ferro firmy Sanol ;-) ) dawalismy rowniez stopniowo, zwiekszajac za kazdym razem dawke az do kilku kropel, ale nie bylo i nie ma zadnych nieprzyjemnych efektow.pozdrawiam,s.
          • Gość: Eki Re: Żelazo - ratunku! IP: *.* 18.03.02, 11:16
            Dzięki za odpowiedz. Pozdrawiam i zyczę zdrówka. eki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka