gacek1975
02.01.07, 08:59
Witajcie!
Ojciec desperat się kłania. Dwa tygodnie przed ukończeniem roku mój syn
odmówił współpracy przy zasypianiu. Od urodzenia przechodził różne fazy w tym
temacie, ale ostatnie 2 miesiące były cudne - smyk zsypiał w 5 minut bez
marudzenia (od początku śpi w swoim łóżeczku). Niestety, z dnia na dzień czar
prysł i teraz to wygląda jak schizofrenia: maluch siedzi wieczorem po kąpieli
uśmiechnięty, po czym przytula się do mojej piersi, zamyka oczy i zaczyna
wrzask, wierzganie, płacz itd. Wygląda to tak jakby jedna jego część chciała
spać, a druga wręcz przeciwnie. Nie pomaga nawet bujanie. Co ciekawe w
samochodzie i w wózku nie ma problemu. Zasypia nie zdając sobie z tego
sprawy. Trwa to już dwa tygodnie i kompletnie mnie załamało. Czy znacie taka
przypadłość?