Dodaj do ulubionych

bobas--okropne okreslenie na dziecko...

04.01.07, 17:19
moja znajoma tak mowi na swojego kilkumies. synka....tragedia sad
Obserwuj wątek
    • dyzurna Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 17:31
      ja nie widze w tym okresleniu nic zlego wink
    • figrut Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 17:47
      Bobas mnie nie drażni. Drażni mnie natomiast określanie [głównie tu na forum]
      dziecka "dzidzią" w wykonaniu osób dorosłych. Może by dołożyć do tego jeszcze
      "bibałko" zamiast mleka, "papu" zamiast jedzenia i będziemy mieć tu forum małych
      dzieci które posiadły umiejętność pisania. Poza tym drażni mnie "wyszedł NAM
      ząbek, MAMY straszną kolkę, ZROBILIŚMY siusiu itp.".
      • paulaada Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 20:40
        zgadzam sie z figrut co do "zrobilismy siusiu..."nie moge tego słuchac, bobas
        jakos mnie chyba nie drażni, może dlatego że nienazywam jej bobasem i nikt w
        moim otoczeniu tak na nią nie mówi, bobas kojarzy mi sie na maxa z laką, które
        byly na topiesmilejak byłam mala...
        natomiat oto mówienie w liczbie mnogiej doprowadza mnie do szału, moja
        kolezanka jak mówi"jak rodzilismy razem z Darkiem"Darek to maż to mam ochote
        zrobic jej krzywdesmile
        pozdrawiam
      • renia1807 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 20:45
        Bobas mnie nie drażni, tylko niunia.
    • ewamalcahn Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 18:00
      ale wy problemy macie!
      • agxa1 a czy to jest forum tylko dla osob z problemami? 04.01.07, 18:05
      • kofkak Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 10:36
        mamy tez inne, ale w celu ich umniejszenia rozmawiamy o takich tu pierdołach tongue_out
    • katg1 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 18:03
      e, tam - gorzej byłoby gdyby ktoś w mojej obecności mówił - bachor lub
      dziecior. A zdrabnianie mnie nie drażni, jest zabawne.
      • ewamalcahn Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 19:13
        Też tak uwazam
    • shady27 bobas to w sumie normalne chociaz ja tak nigdy 04.01.07, 19:15
      nie mowilam , ale jak slysze slowo "dzidzia" to mnie trzesie.wrrrr
      • zona_mi Re: bobas to w sumie normalne chociaz ja tak nigd 04.01.07, 19:20
        Mnie trzęsie na "niunie".
        • dyzurna Re: bobas to w sumie normalne chociaz ja tak nigd 04.01.07, 19:27
          zeczywiscie "niunia" jest nie do zniesienia ;D
    • gosika78 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 19:16
      Bobas jeszcze nie jest taki zły. Lepsze jest "dzidzi".
      • gosika78 shady :) 04.01.07, 19:16
        Podobny post w podobnym czasie smile
        • shady27 hihihih :) 04.01.07, 19:26

    • babie_lato1 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 04.01.07, 20:46
      Mnie też się nie podoba, kojarzy mi się z taką różową, plastikową, łysą lalą.
    • bobka4 a BOBO???!!! bueeeeee 04.01.07, 21:40
      A mnie drażni tekst mojej kumpeli wygłaszany niemal zawsze w sytuacji zaciążenia
      jakiejś koleżanki: u X w brzuszku mieszka bobo, a z tego to bobo jest
      najgorsze!!! kobieta po 30-ce tak mówi, kształcona...
      • ewa_mewa Re: a BOBO???!!! bueeeeee 05.01.07, 09:39
        Dla mnie Bobo jest super, sama tak mowiłam o moim dziecku zanim sie urodzilo i
        też mam skończone studia smile
        Za to nie znosze określeń "dzidzi" i "fasolka".
        Co do niuni mam pozytywne skojarzenia, rodzice do dziś mnie tak czasem nazywają
        (we wczesnym dziecinstwie sama sie nazwałam "niunia muma" smile)
        • kofkak Re: a BOBO???!!! bueeeeee 05.01.07, 10:14
          e tam, najgorsze jest okreslenie "niuniek" smile
        • pojawaj Re: a BOBO???!!! bueeeeee 05.01.07, 21:25
          Zgadzam się. Fasolka doprowadzała mnie do białej gorączki. Najbardziej jak na 2
          tygodnie przed porodem ktoś tak określał mojego maluszka.
    • lucy.sol Re: bobas--dla mnie slodkie okreslenie 04.01.07, 21:46
    • hoshi74 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 10:35
      "bobas" - ok, "dzidzi" - nie lubie, bo jest dla mnie jakies bezplciowe, a do
      swojej corki czesto mowie "niunia" "niunieczko", a czasem "dzidzia". czasem tez
      uzywam jej imienia wink
      kto co lubi i tyle na temat.

      ps. magistrem jestem, nawet studia podyplomowe mam i wlasnie ide zobaczyc czy
      moja niunia spi, czy kopie szczebelki w lozeczku wink
    • pmierzow Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 11:14
      Jak ktos ma ochote tak nazywac dziecko, niech nazywa. Jesli sie komus takie
      okreslenie nie podoba, to niech go nie uzywa. W czym problem?
    • hahalszka Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 16:47
      "dzieciaczek" jest jeszcze gorszy
      i "niunia" oraz "dzidzia"
    • onion75 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 16:51
      nie znosze:
      - lalka
      - niunia
      - dzidzi

      bobas mnie nie razi.
      • iskierka40 to w takim razie jak zdrobniale mówicie na swoje 05.01.07, 20:30
        dzieci?? bo widzę ,ze wam się nic nie podoba?
        • jdylag75 Re: to w takim razie jak zdrobniale mówicie na sw 05.01.07, 21:14
          Synku, synek i zdrabniam imię - mówię.
    • mruu1 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 18:34
      Niunia eeeeeeee.
      Najbardziej drażni mnie sposób pisania w "maluszku" . Dostałam trzy bezpłatne
      numery, żeby zachęcić do kupna kolejnych. Żeby nie powtarzać słowo dziecko, w
      czterech zdaniach można znaleźć słowa: smyk, szkrab, maluszek i inne synonimy.
      Nie da się tego normalnie czytać. Drażni straszliwie.
      • edyta.23 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 20:47

        Mam dokładnie takie same odczucia po przeczytaniu Twojego Maluszka.
        Wyjątkowo mnie drażni co chwilę "smyk" lub "szkrab"

        Poza tym nie lubię określeń niunia, cycuś, cycuń,

        Za to kompletnie nie przeszkadza mi mówienie czy pisanie w liczbie mnogiej
        typu "wyszedł nam dziś ząbek"
    • sebaga Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 18:48
      Określenie dobre jak każde inne.. Tragedią bym tego nie nazwała. Ja do swojego
      mówię przeróżnie: bobo, dzidziuch, gwiazda, niuniek a czesto mała zarazo...
      Okropne to jest natomiast zdrabnianie wszystkiego (tu na forum), od cycusia po
      jedzonko i siusiaczka), używanie liczby mnogiej nie tam gdzie trzeba
      ("zrobiliśmy kupkę"!!!). No i nazywanie seksu "przytulaniem"...
      • dyzurna Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 20:18
        zgadzam sie z tymi okropnymi zdrobnieniami sad
        dzidzius pije mleczko z cycusia -okropnosc!
      • inia33 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 21:22
        no właśniesmile
        różne nazywanie dziecka jest ok, bo sama z doświadczenia wiem, że czasami
        "samo" się mówi i człowiek nawet nie bardzo wie co mówi, jak go emocje
        rozpierająsmile więc żadne bobasy, niunie i dzidzie nie są dla mnie problemem
        natomiast dostaję mdłości na widok 50 zdrobnień w 3-zdaniowym tekście, ble!
        "daję dzidziuniowi na kolacyjkę kaszkę z owockami, później kąpanko, wycieramy
        ręczniczkiem, smarujemy oliweczką , a pupcię kremikiem, ubieramy w pampersika
        i piżameczkę, a dzidziunio robi kupeńkę w kolorku jak zieloniuteńkie
        jabłuszeczko, więc znowu na przewijaczek..." oj bo się porz.gam!!!
        • figrut Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 21:35
          > "daję dzidziuniowi na kolacyjkę kaszkę z owockami, później kąpanko, wycieramy
          > ręczniczkiem, smarujemy oliweczką , a pupcię kremikiem, ubieramy w pampersika
          > i piżameczkę, a dzidziunio robi kupeńkę w kolorku jak zieloniuteńkie
          > jabłuszeczko, więc znowu na przewijaczek..." oj bo się porz.gam!!!
          Muszę zmienić majtusie bo posiurkałam się ze śmieszku. Może
          pampersika sobie założę smile)))))))
    • iskierka40 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 21:09
      a ja mówię do Remika bobssku niuniek kwiatuszku robaczku i czuje sie z tym
      swietnie
      • konwalka siem naraze :D 05.01.07, 21:33
        Mowie do mojego synka dzidziulu -paskudna, kochana, wybitna wstretna \ (zalezy,
        jak lezy)- wlasnie paskudna dzidziulu. kocham tak gadac do Mikolajka (zwanego
        tez Nadmorskim) i czuje, ze familia podchwycila.
        A widze, ze w rankingu pochodny od dzidzi "dzidziul" jest kandydatem do
        wyrzucenia do kosza.
        coz - de gustibus ...
        ps. zafosolkowalam po 3 prztylankach, bo zolnierzyki mezusia byly mocne
        Jezu- wirtualny paw
        ps2 - jestem wyksztalciuchem smile
        pozdrawiam wszystkich
        aha - fajny watek tak w ogole, serio
    • bomba001 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 21:51
      ja natomiast nienawidze NIUNI no po prostu mnie skręca. moj syn mowi o
      siostrzyczce bobas i jest okismile))
      • ellana1 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 22:06
        Jeśli już piszemy co nas denerwuje to mnie denerwuje jak ktoś pisze ze dziecko
        karmi cycuniem .
        Czemu nie piersią ?
        W chwili urodzenia dziecka piersi stają się cycuniami .
        Ostatecznie już wolę cycem ale jednak pierś to pierś .
    • lenka_style Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 22:11
      cycuń jest nie do zniesienia
      wyszedł NAM ząbek to jakaś paranoja dla mnie

      pozostałe określenia mnie nie drażnią (bobas, niunia, dzidziuś i dzidź - ja
      mówię czasem dzidź -chociaż mam skończone nawet dwa kierunki studiów i wiem, że
      to nie jest szczyt poprawności - ale język o niemowlaku ma swoje prawa
      na forum piszę o swojej córeczce "kotek" i kilka razy się już spotkałam, że
      ktoś myślał, że ja prawdziwego kota np. wzięłam na basen smile
      • inia33 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 05.01.07, 22:18
        jeszcze mi się przypomniało:
        przy pierwszej córce mówiłam 'cysio' bo zwyczajnie wstydziłam się mówić pierś
        lub cycek czy cyc
        przy drugiej córce stopniowo przestałam sie przejmować i używałam zamiennie
        wszystkich tych pojęć - w zależności od sytuacjismile
        liczby mnogiej typu 'zrobiliśmy (zrobiłyśmy???) kupkę' też nie używam, nigdy mi
        to do głowy nie przyszłosmile
    • tatko1 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 06.01.07, 15:31
      ja nie lubie określenia"dzieciak" na kilkumiesięczne niemowlę"
      Naszego synka nazywam w różnoraki sposób, czasem lubię do rymu"np bryku bryku
      mój szkrabiku" , mój kotek-psotek" .Na razie nie rozumie więc mu to nie
      przeszkadza. A mąż mnie uświadomił że oprócz "dzidzia" jest forma męska dla
      chłopców "dzidź" i oba te określenia lubię. dodam, że jesteśmy oboje kształceni
    • koza_w_rajtuzach Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 06.01.07, 15:39
      Są gorsze określenia. Niektórzy mówią na takie dzieci "małe gówna" i uważają,
      że to jest w porządku.
      • renia1807 Re: bobas--okropne okreslenie na dziecko... 06.01.07, 18:18
        W telewizji jakiś aktor/ aktorka mówił/a o dzieciach - dzieci- śmieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka