Dodaj do ulubionych

drze się w wózku

17.01.07, 12:22
od 2 miesięcy, a ma 3 i pół. Wychodzenie na spacer to masakra, potrafi
krzyczeć nawet 60 minut... Ratunku
Obserwuj wątek
    • jotka_aa Re: drze się w wózku 17.01.07, 13:03
      U mnie było to samo...proponuje wychodzić na spacer wtedy kiedy dziecko jest
      senne, po dłuższej aktywności w domu, wtedy są duże szanse że zaśnie na
      dworzu...a po przebudzeniu no cóż do domu...tak było u nas, dodam, że latem
      zamiast wózkiem, brałam małego na ręke i tak spacerowałam, chociaż pare
      minutek.Musisz uzbroić się w cierpliwość, u nas krzyki minęły w momencie gdy
      synek zaczął jeździć w pozycji pół leżącej, miał ok. 6 m-cy.Teraz jak już
      samodzielnie siada, jazda spacerówką to super atrakcja, ale też swoje się
      wycierpiałam , patrząc kiedyś jak niektóremamy bez żadnych krzyków spacerowały
      ze swoimi dziećmi po dwie, trzy godziny.
    • justasa Re: drze się w wózku 17.01.07, 13:07
      mam to samo,wyjscie na spacer to horror!ma 2,5 miesiaca a robi tak od kiedy
      zaczal widziec.Podejrzewam ze jest taki ciekawski,wszystko musi widziec,o
      lezeniu na plasko nie ma mowyjezeli juz to pozycja pol siedzaca ale tez nie na
      dlugo bo za chwile wkracza nuda-a tak cieszylam sie na mysl o wspolnych
      spacerkach.Obecnie spaceruje z nim tylko maz bo ja nie mam juz cierpliwosci,mam
      nadzieje ze to sie zmieni jak zacznie siedziec.Wspolczuje ci bardzo ale z
      drugiej strony dodalas mi troszke otuchy ze nie jestem sama!trzymaj sie!
    • fruziak Re: drze się w wózku 20.01.07, 11:35
      ja też już nie wiem co robić. Moja mała ma 4,5 miesiąca i jak mi się jej nie
      uda wywieźć na śpiąco to masakra. Płacze tak, że się zaczyna krztusić, to
      prawdziwa histeria, ostatnio wróciłam w panice po 15 minutach i musiałam ją
      całą przebrać bo od tego płaczu była cała mokra. Na razie ją wietrzę przy oknie
      i nie wychodzę. Kiedy można się przesiąść do spacerówki? Wydaje mi się, że ona
      się boi bo nic tam nie widzi. Mam nadzieję, ze w spacerówce to się zmieni, bo
      jestem uwięziona w domu. Spacery z krzyczącym dzieckiem to żadna przyjemność
      ani dla mnie ani dla niej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka