Dodaj do ulubionych

Kłótnie w domu..POMOCY!!

07.02.07, 11:31
Dziewczyny ratujcie...siedze w domku juz ponad pol roku.Od 4 miesiecy z
synkiem.Zaczynam wariowac..chwilami mam dosc wszystkiego..Kocham synka i
zrobilabym dla niego wszystko ale chwialmi jak jest taki marudny, placzacy to
po porstu trace cierpliowosc i musze az wyjsc z pokoju i "powarczec"sobie w
drugim aby nie odbilo sie to na nim.
No i maz... zaczynam tracic znim kontakt, cora czesciej sie klocimy.To
wszystko przeze mnie bo po calym dniu -wypczerpujacym i stresujacym-tak
jakbym chciala sie na nim wyzyc i niepotrzebne sa te klotnie..czy wy tez tak
macie??
Pomozcie mi jak moge to zwalczyc??
Wiedzialam ze bedzie ciezko,ale nie przypuszczalam ze az tak.W sumie pragne i
chcialabymisc juz wsrod ludzi bo w domu to chyba zdziczeje ale i tez
chcialabym byc z synkiem.Chcialabym go sama jak najdluzej wychowywac ale nie
qwiem ile jeszcze wytrzymam..POMOCY...sad
Obserwuj wątek
    • gocha83 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:37
      Kochana u mnie to samo... Tyle że mamy dopiero 3 tygodniowego niemowlaczka.
      Również wiem, że te kłótnie są bez sensu zupełnie, ale mimo wszystko wyżywam się
      na mężu. I zupełnie go do siebie nie dopuszczamsad
      • sebaga Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:40
        Ja na małego sięnie denerwuję, nie potrafię, choć czasem mi sięzdarza. Ale mąż
        często obrywa za..nic. Ale u mnie właśnie kolo 4 miesiąca zaczęło być lepiej.
        Teraz mały ma 9 i jest ok, jest z nim większy kontakt, interesuje się światem.
        Zobaczysz, jak mały podrośnie i zacznie być kumaty, wszytko się unormuje.
    • iza_79 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:39
      bylo bylo. przeszlo juz na szczescie.
      z mezem porozmawiaj, powiedz mu szczerze, ze czasem masz dosc i nie masz juz
      sily. u mnie to pomoglo. inaczej zaczal zachowywac sie m. zrozumial.
      jesli masz mozliwosc to oddaj dziecko do babci czy cioci na pol dnia i
      odpocznij, ale odpocznij, a nie sprzataj, gotuj itd.
      powodzenia.
      • palolinkaa Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:45
        Tak,jasne-rozmawialam, tlumaczylami maz rozumie i stara mi sie pomagac,ale mimo
        wszystko czasami nie panuje bo jestem zdolowana czy przybita tym siedzeniem w
        domu-bez kontaktu z ludzmi i pelkam i oczywiscie maz obrywa...i oczywiscie
        kolejna klotnia. nie wiem tak jakbym zazdrosna byla o to ze maz ma prace-ze
        wychodzi rano z domu,ze odrywa sie od domu i ma kontakt z ludzmi.A u mnie w
        dzien w dzien to samo...ta rutyna mnie tak przybija...


        >>>>>>>>>>>>>
        www.allegro.pl/show_item.php?item=162167871
        • iza_79 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:53
          zostaw dziecko z mezem na kilka godzin i uciekaj do kolezanek, na miasto nawet
          do hipermarketu.
          wiesz to troche glupie, ale mi pomoglo tez forum. rozmowa na forum o czymkolwiek
          innym niz dziecko, stawiala mnie troche na nogi.
          Odbierz prosze poczte gazetowa.
        • novaaga Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 14:49
          hej, u mnie nadzieją jest wiosna, czekam na nią jak na zbawienie...więcej
          słońca, więcej ludzi, więcej spacerów. A co do zdołowania, to często bywało tak
          że mąż wracał z pracy i ja na jego widok w płacz. Jestem osobą, która nie znosi
          samotności, rutyny i coągle tego samego miejsca. Mnie pomogły wyjazdy - takie
          tygodniowe- co jakiś czas do teściów na wieś. Przynajmniej widziałam innych
          ludzi. Nie wiem co poradzić na kłótnie, bo każdy jest inny i inaczej
          odreagowuje. I coś co pojawiło się już gdzieś - forum - możliwość wymiany
          słownej między babkami, które przechodzą to samo...głowa do góry
    • b.bujak Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:42
      wiosna już niedługo smile zapakujesz synka w wózek i jazda przed siebie smile taka
      była moja - skuteczna metoda na życie z niemowlęciem.... wychodzic z domu jak
      najczęściej; śledzilam lokalne portale internetowe z kalendarium imprez i
      jeździlam to tu, to tam....
    • mamajulki080506 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 11:48
      Każda z nas ma jakies granice wytrzymałości, a problemy robią się, kiedy już
      jestesmy przemęczone, też się kłócę z mężem, wcześniej się to nie zdarzało, ale
      teraz byle duperela wyprowadza mnie z równowagi...ale mój mąż jest kochany, bo
      gdyby to był ktoś inny, to chyba by zostawił taką czepiającą się wszystkiego
      złośnicę...
      Co mi pomaga? Chwila samotności, godzina samotnie w sklepach, mąż zajmujący się
      dzieckiem...chwila zatrzymania i przemyslenia, czy naprawdę warto sie czepiać,
      a także przypomnienie sobie, jak fajnie jest kiedy się nie kłócimy, gorąca
      kąpiel w wannie...
      poza tym duzo rozmawiam z mężem, mówię mu, że mam podły humor, wszystkiego dość
      i żeby uważał i dał mi chwilę spokoju...
      mam nadzieję, że jak mała przestanie się budzić w nocy i prześpię chociaż jedną
      w całości (pierwszą od 9 mcy) to będzie lepiej...
      pomógł mi też powrót do pracy (do ludzi)...
      trzymaj sie
      • sebaga Basiu!!! 07.02.07, 15:33
        Ja nie w temacie. Pokasuj te głupie wątki powyżej, bo się agatomania robi. A z
        niemowlakiem niewiele wspólnego to ma.
        • b.bujak Re: Basiu!!! 07.02.07, 16:02
          dziękuję... proszę na priv z takimi uwagami smile
          do usunięcia to się te wątki nie nadają, najwyżej do przeniesienia - a z tym
          poczekam, aż forumowiczki nacieszą się narodzinami nowego maleństwa na forum smile)
    • kosmitka06 sebaga... 07.02.07, 15:39
      To przeczytaj te posty dokładniej i pozniej się wypowiadaj na temat kasowania.
      W tym temacie mamy radzą innym mamą jak sobie radzic w cięzkich chwilach, jak
      nie popasc w depresję, poprawic sobie humor, itp. I przede wszystkim są to mamy
      niemowlaczków smile A forum nosi tytuł "niemowle"
      Pozdrawiam
      • caixa Re: sebaga... 07.02.07, 15:44
        też nie rozumiem po co kasowac ten wątek...
        było miło ale komuś zaczął temat się nudzić i trzeba powprowadzać trochę
        zamentu...o bozszzz....
        • sebaga Re: sebaga... 07.02.07, 16:06
          Nie widzę nic miłego w obrażaniu kogoś, pisaniu durnych tekstów w stylu "żal mi
          Ciebie, twojego dziecka". Sorry, tu ma być mowa o pielęgnacji niemowlaka.
          Zebrały się przekupy i ujadają. To jest miłe? sad(

          Autorko TEGO wątku, przepraszam za zmianę tematu..
          • caixa Re: sebaga... 07.02.07, 16:11
            czy Ty piszesz o tym wątku? jeśli nie to po co tu o tym piszesz?
            ja i chyba nie tylko ja odebrałam, ze chodzi Ci o wyrzucenie tego wątku a w nim
            nie spotkałam tekstów w stylu "żal mi Ciebie, twojego dziecka".
            nie kumam...
            • sebaga Re: sebaga... 07.02.07, 16:16
              Kurcze tak myślałam ,że się nie rozumiemy. Nie chodzi mi o ten wątek co
              zaznaczyłam w pierwszym poście skierowanym do moderatora!!! Zresztą moderatorka
              zrozumiała o co mi chodzi smile
              Dobra koniec tematu..
    • babie_lato1 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 15:44
      Jakkolwiek kosmicznie to zabrzmi: musisz odpocząć. To żaden luksus, to
      konieczność. Wszystkie to znamy zapewne - gdy zaczynają się takie nerwowe
      sytuacje coraz częściej, to znaczy że jak najszybciej musisz gdzieś wyjść,
      zrelaksować się. Na tyle ile możesz - zostaw z kimś dziecko (chociażby z mężem w
      weekend) i idź gdzieś się wyluzować, cała rodzinka skorzysta, pozdrawiam smile
    • misia12.12 Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 18:38
      U mnie podobnie. Wszystko mnie denerwuje. Dziecko, mąż, pies........ Niestety
      nigdzie nie wyjdę bo po rozejściu spojenia łonowego w ciązy dojście do toalety
      jest problemem. Mam dość. Najbardziej obrywa mąż. Bez przerwy na niego krzycze.

      MamaMisi
      • justasa Re: Kłótnie w domu..POMOCY!! 07.02.07, 21:46
        nie martw sie -nie jestes sama ,a to juz cos!siedze w niemczech z mezem calymi
        dniami pracuje,zero rodziny ,znajomych!jedyne co moge polecic to relaks typu
        zakupy ,fryzjer, kosmetyczka -uwierz bardzo pomaga trzymaj sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka