Kochane mamy, mój mąż wygrał wycieczke do Tunezji w maju na kilka dni dla
dwóch osób ale jest jeden problem- mam 5 miesięcznego syneczka i zabranie go
ze sobą nie wchodzi w grę(bo klimat, bo choroby, bo znajomi ,którzy byli z 2
letnim dzieckiem odradzali jechania tam z takim maluszkiem) a i zostawić go
na te dosłownie 5 dni jest mi sobie ciężko wyobrazić.Dziadkowie są bardzo
chętni do pomocy- Mały będzie miał wtedy skończone 8 miesięcy ale jest na
piersi(mimo,że zapasy mleka są pokażne w zamrażalniku).Nigdy się z nim nie
rozstawałam i mimo,że mieliśmy z mężem strasznie trudne i obfitujące w
tragiczne doświadczenia półrocze i bardzo chcielibyśmy pojechać i odreagować-
boję się go zostawiać.Poza tym jest to ten okres lęku separacyjnego u dzieci
i nie chciałabym mu krzywdy wyrządzić.Czy któraś z Was zostawiła na taki
okres w tym wieku dzidzię?Jak dzieci to znoszą?Dla mnie najważniejszy jest
synek i tylko jego dobrem chcę się kierować.Sama nie wiem.Podzielcie sie
doświadczeniami.Pozdrawiam