Dziewczyny, normalnie się popłakałam z wściekłości, moja teściowa właśnie
wróciła z Antosiem ze spaceru, ona jest maniaczką ciuchlandó, chociaż ma
pełno kasy

polazła z Antosiem nie dość, że do ciuchlandu, to jeszcze jak
jej przesikał pampersa, chyba była zbyt zaaferowana grzebaniem i nie
zauważyłą, ze trzeba pieluche zmienić

to go ubrała w tego spioszka, co mu
tam kupiła

Czy synkowi coś będzie? Czy tam sie można czymś zarazić? ja nie
mam nic do tego, ale po upraniu i uprasowaniu, a tak ... nerwy mnie szarpią,
chyba za dużo jej nawkładałam