Dodaj do ulubionych

głupi pomysł teściowej

09.03.07, 15:47
Dziewczyny, normalnie się popłakałam z wściekłości, moja teściowa właśnie
wróciła z Antosiem ze spaceru, ona jest maniaczką ciuchlandó, chociaż ma
pełno kasy uncertain polazła z Antosiem nie dość, że do ciuchlandu, to jeszcze jak
jej przesikał pampersa, chyba była zbyt zaaferowana grzebaniem i nie
zauważyłą, ze trzeba pieluche zmienić uncertain to go ubrała w tego spioszka, co mu
tam kupiła uncertain Czy synkowi coś będzie? Czy tam sie można czymś zarazić? ja nie
mam nic do tego, ale po upraniu i uprasowaniu, a tak ... nerwy mnie szarpią,
chyba za dużo jej nawkładałam uncertain
Obserwuj wątek
    • magda.pultorak Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:10
      Witaj, nie martw się, nikt nie oddaje do Ciuchlandu ubranek brudnych smile...jedno co może być, to moga byc zakurzone sad. Jeśli coś mu może być to ewentualnie wysypka. Poza tym nie powinno się nic stać, co nie znaczy, że może to uspić Twoją czujność.
      Ty się nie denerwuj, bo bardziej możesz zaszkodzić Maluszkowi nerwami, niże nie upranymi śpiochami smile
      A Teściową postaw do pionu wink
      m.
      • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:12
        Już postawiłam, nie wiem nawet, czy nie za bardzo wink
        • plusiak822 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:16
          nic sie nie stanie.
          • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:18
            Ufffff, okropnie się bałam uncertain
            • magda.pultorak Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:19
              Teściowej tez nic nie będzie wink
              • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:26
                Hihi. Obraziła sie i wyrzuciła po drodze do domu torbe z ciuszkami, które
                kupiła razem z tym nieszczęsnym śpiochem. Mam wyrzuty sumienia, bo jej
                powiedziałam, że tyle ma kapusty, a po lumpeksach szpera dla wnuka kupuje
                ciuszki za grosze,uuughhh uncertain Wykrzyczałą, że powie mojemu małżonkowi uncertain
                • magda.pultorak Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:30
                  hmmm, małżonkowi mówisz??? to już gorzej sad
                  no trzeba przyznać, że ostro ją objechałaś. Myślę, że możesz się postarać ją przeprosić, ale uzasadniając jej swój wybuch wściekłości. Zwal to na nieprzespana noc i takie tam. Powinna zrozumieć...smile
                  Ale nie martw się, to w końcu Twoj skarb smile
                  Ale jestem pełna podziwu, że umiesz tak tupnąc nogą. Przynajmniej będzie wiedziała, że nie może ci wejść na glowę smile
                  m.
                  • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:38
                    Ja mam przez to dużo kłopotów, że mam taki niewyparzony język. Już dzwoniła z
                    komórki, czy Antkowi nic nie jest wink Przeprosiłam, a ona w ryk i też mnie
                    przeprasza smile Tylko tych ubranek żal, bo dostawa była i mói, że bardzo ładne
                    kupiła uncertain
                    • magda.pultorak Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:46
                      nic jej nie będzie wink
                      A ubranka, nie te, to następne wink
                      Może tylko z tą różnica, że nie z lumpeksu.
                      A niewypazony język się przydaje w życiu. To nie żadna wada smile

                      Cieszę się, że już z nią rozmawiałaś...a Maluchowi nic nie jest?
                      • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:48
                        Na szczęscie nic, śpi spokojnie smile Dzień miał pełen wrażen wink
                    • mommy_b Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:48
                      tak poczytalam twoj post i mam wrazenie jakbym widziala siebie. twoja tesciowa
                      przynajmniej tylko kupila mu tam ciuch i go w niego ubrala. ja natomiast mam
                      troszke gorzej. Czasami mam ochote swoja tesciowa zabic, dosłownie. Nie raz jej
                      naublizalam i tylko raz ja przeprosilam, i to nie dlatego ze nie mialam racji
                      a sytuacja mnie zmusila. A co do meza, to moj staje po mojej stronie oile sie
                      dowie o kolejnej naszej awanturrze. Ja nie mowie mu o "dziwactwach jego mamy i
                      jej kolejnych błyskotliwych" pomysłach. To ona sie skarzy, a potem jeszcze od
                      syna posłucha. Wiedz jedno to jest twoje dziecko i masz prawo powiedziec swojej
                      tesciowej o tym o ci sie nie podoba. Pewniew se mozna czasem zrobic to
                      spokojnie, ale do niektorych grzeczne tłómaczenie nie pomaga.

                      Pozdrawiam i ciesze sie ze sie pogodzilyscie

                      Beata
    • kocio-kocio Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:46
      A nie wydaje Ci się, że bardziej mogłoby mu zaszkodzić gdyby wracał na zimnie w
      mokrym ubranku?
      • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 16:47
        Oczywiście. Mogła mu jednak tego 1 spioszka kupić w normalnym sklepie, których
        w najbliższym otoczeniu ( 10 metrów ) miała pod dostatkiem.
    • ewa_mama_jasia Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 17:26
      Jesteś jeszcze baaaardzo młodą kobietą. Bo tylko albo młodzieńcza nierozwaga
      albo zwykły brak kultury tłumaczą Twoje zachowanie. Zakładam nierozwagę, skoro
      masz wyrzuty sumienia. Nawkładałaś teściowej i co z tego masz? Że pokazałaś,
      kto tu rządzi? Nie zdziw się, jeśli teściowa ograniczy swoje kontakty z
      wnukiem. A może Ci być potrzebna, w końcu studiujesz a dzieckiem ktoś się musi
      w tym czasie zająć.
      Obraziłaś kobietę, która:
      1. jest od Ciebie ze dwa razy starsza,
      2. jest matką Twojego męża,
      3. chciała dziecku (i Tobie) pomóc.
      Moim zdaniem tak nie postępuje dorosła kobieta. Kiedy nawrzucałaś
      forumowiczkom, pal sześć - w końcu żadna Cię nie zna i nie styka się z Tobą na
      codzień. Ale rodzinę trzeba szanować. Chociażby dlatego, że Antoś będzie się
      uczył odnoszenia się do Ciebie w taki sposób, w jaki Ty odnosisz się do
      rodziców czy teściów.
      • plusiak822 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 17:46
        zgadzam sie.
        • jolas77 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 17:56
          Też się zgadzam,
      • charl75 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:02
        Ja tez sie zgadzam, uwazam, ze takie afery sa nieuzasadnione, troche
        przesadzone, ale moze ja jestem staroswiecka, inaczej wychowana. Ja od mojej
        tesciowej nawet nie oczekuje pomocy, jest juz starsza osoba wiec coz, ale nigdy
        by mi przez mysl nie przyszlo zeby jej "nawrzucac" i wytykac chodzenie po
        lumpexach. Czasem jak czytam to forum to mi sie wydaje, ze same bardzo mlode
        osoby tu sa...
        • karawana123 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:06
          Ja ją rozumiem. To prawda, nie powinna jej tak traktować, ale wiadomo, każdy
          może się zdenerwowac. Dziecko ma delikatną skórę, a ubrania w lumpeksach są
          spryskane środkami dezynfekującymi, więc przed włożeniem powinno się je wyprać i
          wyprasować. Ja też bym się wkurzyła,
          • karawana123 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:09
            No wiadomo, że powiedziałabym delikatnie, ale to wszystko są emocję, a każdy
            inaczej reaguje. Niektórzy łagodniej, inni gwałtowniej
      • tatko1 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 21:18
        po pierwsze - też się z tym zgadzam co pisze ewa_mama_jasia
        po drugie - rozumiem twoje emocje, też podobnie reaguję jeśli chodzi o moje
        dziecko tzn nie zawsze na chłodno i racjonalnie, a potem myślę co ja zrobiłam,
        to po prostu czasem emocje
        po trzecie- co się stało to się nie odstanie, teściowej można spokojnie
        wytłumaczyć że nie chcesz żeby dziecko spacerowało po lumpeksach, a jak sama
        chce coś tam kupić, ciesz się, niech kupuje - wydatków przy dziecku jest mnóstwo
        a czasem ciuszki w lumpkach śliczne i w niezłym stanie, jeszcze lepsze niż
        niektóre nowe. Faktycznie trzeba mieć ciągle na uwadze że mama chciała dobrze
        więc -ty decydujesz co kiedy i jak, ale nie jest dobrze sprawiać jej przykrość i
        ranić, pamiętaj/dopki sama nie zostaniesz kiedyś babcią/ że są babcie co szaleją
        na punkcie wnuków - trzeba dać babci czasem możliwość realizowania babcinych
        uczuć -na takie sposoby co tobie odpowiadają. To nie tylko teściowa, ale także
        babcia twojego dziecka.
        Może jej po prostu nie przyszło do głowy że nie chcesz by tam poszła z
        dzieckiem, gorsze są te teściowe co słyszą a udają że nie słyszą i robią
        uparcie swoje.
        zaznaczam, że sytuacja mam co mają wredne teściowe jest inna i bardziej
        skomplikowana więc nie chcę wywoływać niepotrzebnej dyskusji,bo po co, piszę
        akurat do autorki wątku a nie uogólniam. pozdr.
        • agata7712 :) 09.03.07, 22:27
          Wiesz, mnie nawet nie przeszkadzało, że go tam zabrała, bo wiedziałam
          wcześniej, że często chodzi, kupuje sobie, Robertowi, małemu, synkowi brata
          Roberta kupuje już odurodzenia chyba, mały ma 2,5 roku i nic w tym złego nie
          widze, tylko mnie rozzłościło, że go w to ubrała, zanim zostało uprane i
          uprasowane uncertain
          Już przeprosiłam raz jeszcze, sama powiedziałam Robertowi, ale on też nie był
          zachwycony tym, że mały nosił ten spioch przed upraniem. Moje zachowanie...no
          cóż, on już mnie dobrze zna i wie, że czasem mi się coś takiego zdarza. Dzwonił
          do mamy, a ona powiedziała, że się wcale nie gniewa i jutro znów małego na
          długi spacer zabiera smile
          Upiekło mi się kolejny raz, co? wink
      • ajarl1 Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 17:38
        Ludzie, co Wy piszecie?! Ubrać male dziecko w ciuch z lumpa bez uprzedniego
        wyprania go?!!! Wyzywasz dziewczynę od "młodych" a sama zachowujesz się jak
        gó..ara. Ubralabys swoje dziecko w taki ciuch?! Jesli masz dookola do wyboru
        rzeczy nowe?! Ratunku! Co za paranoja! Doskonale rozumiem mamę Antosia, bo mnie
        tez by krew zalala! Przeciez to sa rzeczy:
        1) nie wiadomo po kim,
        2) lezaly nie wiadomo gdzie i na czym wiec mogą być brudne,
        3) mogly byc dezynfekowane w jakiś chemikaliach, a te z kolei moglyby uczulic
        malucha!
        I co, i to jest nic? Ot tak wlozylabys takiego ciucha swojej dzidzi? Pomysl
        troche co piszesz, bo nic nie tlumaczy tesciowej i jej zachowania: ani wiek,
        ani szacunek do niej, ani to ze jest matką męża. To niby z tych powodow
        pozwalac jej na wszystko? Jestes załosna...
        • figrut Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 17:47
          Widać, że całego wątku nie czytałaś. >>Ubralabys swoje dziecko w taki
          ciuch?! Jesli masz dookola do wyboru
          > rzeczy nowe?! Ratunku! Co za paranoja! Doskonale rozumiem mamę Antosia, bo
          mnie<< >>Wyzywasz dziewczynę od "młodych" a sama zachowujesz się jak
          > gó..ara. << > I co, i to jest nic? Ot tak wlozylabys takiego ciucha swojej
          dzidzi? Dzidzi ????? Dziewckiem jesteś, że piszesz DZIDZI ?
          • ajarl1 Re: głupi pomysł teściowej 13.03.07, 10:10
            przeszkadza Ci okreslenie "dzidzia"? chyba mialas zly humor...
      • aja1311 Re: głupi pomysł teściowej 13.03.07, 15:45
        a mnie denerwuje jak teściowa przynosi dzieciakowi jakies niepotrzebne, za
        darmo zdobyte zabawki. uwazam to za brak szacunku dla dziecka i mnie.
        oczywiscie o zadnej pomocy nie ma mowy bo przychodzi wylacznie do dziecka przy
        okazji jakiego zorganizowanego przeze mnie jedzenia
    • lucy_cu Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:30
      Fajnie. Teściowa kupiła ubranka Twojemu synkowi, a Ty zamiast jej podziękować,
      robisz aferę. Dziwnym trafem w lumpach robią zakupy ludzie o różnej zasobności
      portfela, zdecydowanie nie tylko biedacy. W sumie chwali się Twojej teściowej,
      że- zamiast wywalać kasę na nowe śpochy, w których dziecko pochodzi chwilę,
      poświęca czas i próbuje wygrzebać coś tańszego w lumpie. Pewnie, że takie
      włożenie niewypranego ubranka małemu dziecku to może nie był najlepszy pomysł,
      ale bez przesady, w najgorszym razie skończy się to wysypką- dziecko Ci od tego
      nie umrze zdecydowanie. Zresztą, ile czasu spędziło w tym ubraniu? Pół godziny?
      Na Twoim miejscu przeprosiłabym teściową, i to jak najprędzej. Nic złego
      kobieta nie zrobiła, a Ty piszesz, że "popłakałaś się z wściekłości" i
      jej "nawkładałaś"...uncertain
      • mommy_b Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:44
        Ja osobiście uważam ze miała prawo sie zdenerwowac, moze nie az tak gwałtownie,
        ale każdy reaguje inaczej.
        A co do wypowiedzi ze tesciowa powinno sie szanowac to pewnie, ale jeżeli ma
        się normalną teściową. Boi czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że każda
        teściowa jest cudowna. Jeżeli Wasze takie są to osobiście Wam zazdroszczę. Ja
        swojej nie raz powiedziałam co myśle o jej zachowaniu i nie raz były to przykre
        rzeczy, ale nie tak przykre jakich ja się nasłuchałąm. Żeby tak jedna z drógą
        ciągle słuchała jakią to fantastyczną dziewczyne przed Tobą miał Twój mąż, albo
        żeby niby przez przypadek zamiast swojego imienia słyszała jej (wołając
        Ciebie). Albo jak by Cie straszyłą że ci zabierze dzieci i każe swojemu synowi
        rozwieść sie z Tobą to byście kochane zmieniły zdanie na temat szacunku do
        każdej teściowej. Nie każda teściowa na niego zasługuje. A u mnie to jest tylko
        wierzchołek góry lodowej. I za każdym razem po jej kolejnej scenie daję jej
        szanse i co? ża przeproszeniem g...o z tego mam, kolejną awanture.

        Pozdrawiam Beata

        PS. Na szacunek trzeba zasłóżyć choćby nie wiem jak ważnym i dorosłym się było.
    • figrut Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:37
      Prędzej dziecku by coś było, gdyby teściowa założyła mu śpioszki nowe prosto ze
      sklepu bo materiały z których się je szyje są solidnie nasączone chemią żeby się
      nie ciągnęły przy szyciu, do tego przechodzą przez wiele rąk. Ubranka dziecięce
      w lumpeksie najczęściej przychodzą dokładnie wyprane. Co do spryskiwania
      środkami dezynfekującymi - dezynfekuje się worki a nie pojedyncze ubrania. I co
      z tego, że teściowa ma kasy jak lodu ? Czy z tego powodu nie ma prawa kupić
      swojemu wnukowi ciuszków w lumpeksie ? Nie zazdroszczę Twojej teściowej synowej
      i absolutnie się teściowej nie dziwię, że wyrzuciła ciuszki które kupiła wnukowi
      - chciała dobrze, a Ty na nią najechałaś. Jeśli będziesz miała trochę serca i
      honoru, to pójdziesz teściową przeprosić, jeśli nie, mam nadzieję, że ktoś inny
      będzie potrafił docenić dobre intencje tej kobiety.
    • igooska Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:37
      Ja bym sie też wściekła!Ale nie na to ze kupiła ciuchy z lumpka(sama kupuje)
      tylko ze ubrała takie nie uprane.Przyznajcie się czy wy same ubrałybyście na
      siebie nieuprane ubranie z lumpeksu?I ja myśle ze Agacie o to głównie chodzi a
      wiecie jak jest w nerwach.Kłótni z teściową nie popieram ale zwrócenie uwagi
      moim zdaniem jest jak najbardziej na miejscu(O zakładanie brudnych ciuchów
      dziecku)
      • figrut Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:44
        Te ciuszki nie są brudne, a coś o tym wiem, bo przez 8 lat prowadziłam lumpeks.
        Dziecięce ciuszki przychodzą wyprane, wyprasowane i poskładane. Ciuszki które
        przychodzą brudne z miejsca przeznacza się na czyściwo, bo pranie ich na sklep
        się nie opłaca. Ja osobiście bez żadnego ALE założyłabym dziecku taki ciuszek
        zamiast pozwolić na to, aby dziecko pęcherz sobie przeziębiło.
        • igooska Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 18:49
          No nie twierdze że są brudne tylko mają taki specyficzny zapach który mi się
          nie podoba ale uwielbiam szperać w lumpeksach.
    • aallicja Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 19:05
      te ciuchy są w czymś dezynfekowane, ale na pewno synkowi nic nie jest
      swoją drogą zazdroszczę, moja teściowa nawet w lumpeksie nic swojej jedynej
      wnuczce nie kupuje
    • wacyn10 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 19:41
      panuj nad sobą dziewczyno bo inaczej zabraknie wkoło Ciebie życzliwych Ci osób
      i wtedy poczujesz jak ciężko żyć w samotności i bez rodziny. Uważam, że Twoje
      zachowanie jest skandaliczne. Jeśli masz choć za grosz empatii to postaw się na
      miejscu tej babci, która wychodzi ze skóry, zeby Twojemu synkowi było dobrze.
      Wstydź się. Wyrzuty sumienia uważam za bardzo uzasadnione.
      • aguskin Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 20:21
        dobrze zrobiłaś, nie po to Ci pomaga zabierając małego na spacerek, żeby iść z
        nim do sklepu, gdzie w ciucholandach szczególnie po dostawach dużo kobiet ( o
        tej porze roku często przeziębionych), mogła go odprowadzić i iść gdzie chce,
        obserwuje takie babcie, zabieraja niby na spacer a tłuka się po sklepach,
        rynkach, a koło mnie do wielu sklepików z wózkiem się nie wtachasz, ale dla
        babć no problem, wózek przed sklapem, a one niby na minutkę, mam ochotę nie raz
        odjechać chociaż kawałek,
        aż mi ciarki przechodzą na myśl o tych śpiochach, pewnie że nowe w sklepie
        mogła szyc kobita z grzybicą, ale mimo wszystko,
        • mmala6 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 20:45
          a moim zdaniem przesadzilas.Po pierwsze dziecku sie nic nie stanie jak bedzie
          parenascie minut w lumpeksie, tam sa tylko uzywane ciuchy, wiecej szkody zrobi
          mu spacer wzdluz ulicy. Po drugie kobieta moim zdaniem zaregowala prawidlowo,
          zakladajac zamiast MOKRYCH spiochow SUCHE.A ze byly z lumpeksu? myslisz, ze
          dziecko od tego lusek dostanie albo skora mu zejdzie?wink nie przesadzaj. Byl w
          tym chwile i zaloze sie, ze nie dostal nawet pol pryszczawink
          Musisz troche wyluzowac, bo wpadniesz w histerie jak Twoj przyszly
          poltoraroczniak bedzie myl raczki w ubikacji albo bedzie szukal papierka od
          cukierka w koszu na smieciwink
          A tesciowa kierowal po prostu odruch i tyle. Trzeba bylo potraktowac to z
          humorem i przebrac malucha zamiast robic afere.
          • pyzula3 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 21:18
            Zgadzam sie z mmala6. Nie mozna przesadzac, lepiej przepros tesciowa bo wiecej
            dziecka na spacer nie zabierze smile
    • aaga74 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 21:27
      Rozumiem Twoje nerwy, moja teściowa tez uwielbia lumpeksy na szczescie nie
      zabiera tam mojej córci. Sama zaglądam czasem do ciucholandów ale kupuje tam
      tylko jak znajdę coś naprawdę ekstra. Ona natomiast albo łapie co jej wpadnie w
      ręce albo ma okropny gust, ubranka które mi zafundowała ostatnio były ponure i
      zużyte(teściowa też ma zasobny portfel). Przy najbliższej okazji delikatnie
      powiedziałam że ciuszki są niewymiarowe lub zamałe, nie poskutkowało znowu
      kupiła jakieś granatowe gacie i spraną bluzę małej, powiedziałam wprost że mi
      się to nie podoba a Hania ma mnóstwo nowych rzeczy i bardzo dziękujemy za takie
      prezenty. Nie obraziła się , stwierdziła że zostawi sobie te ubranka w domu i
      będzie miała na przebranie dla małej...Ostatnio w rozmowie coś wspomniała o
      ciucholandzie ale zakończyła temat zdaniem "Wiem , wiem że mam zakaz kupowania
      tam ciuszków dla małej" smile) Rozumiem Cię w pełni jednak trochę dyplomacji by
      się przydało.
    • brunette23 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 21:55
      ja jestem z tych którzy jak spacerują to spacerują a nie z dzieckiem włażą bez
      sensu do sklepów jakichkolwiek, chyba że nie ma innego wyjścia no ale to raczej
      nie była taka sytuacja, też nawrzeszczałabym na teściową ale nie mam takiego
      problemu bo na spacery na szczęście chodze z Małą sama co goraco polecam... smile
      pozdrawiamy! smile
      • mmala6 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 21:59
        wlazenie z dzieckiem do sklepow nie jest calkowicie pozbawione sensu, bo mozna
        wtedy po prostu zrobic zakupy bez koniecznosci angazowania w opieke (badz
        zakupy) osob trzecich.
        • brunette23 dlatego właśnie napisałam że... 09.03.07, 22:10
          ta sytuacja o której pisze autorka była bezsensownym wchodzeniem do sklepu, za
          taką właśnie ją uważam, dodałam też że nie zawsze się da nie wejść do sklepu,
          zajmuję się dzieckiem od roku bez angażowania osób trzecich, robiłam zakupy i
          całą resztę ale bez sensu do sklepów nie wchodziłam, zakupy dla dziecka bardzo
          często robię z dzieckiem ale nie przy okazji spaceru, poza tym myślę że w
          przypadku autorki wątku takich sytuacji można unikać tym bardziej że właśnie ma
          pomoc np. w teściowej, w tej sytuacji spacer mógłby pozostać spacerem a nie
          przesiadywaniem w sklepie kto wie jak długo, mówię o tej konkretnej sytuacji,
          sama bym się zdenerwowała... pozdrawiamy! smile
          • karawana123 Re: dlatego właśnie napisałam że... 09.03.07, 22:51
            Moim zdaniem troszeczkę przesadzasz. To nie było całkiem bezsensowne wchodzenie
            do sklepu, bo babcia chciała kupic wnusiowi ubranka i na pewno nie miała złych
            intencji, wręcz przeciwnie. mogła oczywiscie zrobić to wcześniej bądź później
            sama. Wątpię, że nei spaerowała z dzieckiem po dworze, tylko łazila po sklapach
            i na pewno nie siedziała w nim długo
            • brunette23 wyraziłam tylko moje własne odczucia... 09.03.07, 23:10
              nic na to nie poradzę, po prostu uważam że szperanie w ciuszkach które chyba
              trochę trwa (to nie wejście do sklepu po bułki) nie było w tej sytuacji
              konieczne, zresztą nic dobrego z tego nie wyniknęło... ale to tylko moje własne
              zdanie, nikt nie musi się ze mną zgadzać... smile nie jestem absolutnie wrogiem
              zakupów, sama raz na jakis dłuższy czas wybieram się z Małą na duuuże zakupy,
              ale jak zakupy to zakupy, nie wchodzę z dzieckiem niepotrzebnie podczas spaceru
              do sklepów, najczęściej wchodziłam gdy Mała spała mając Ją na oku, nie
              przetrzymuję w nich nie wiadomo ile, podczas zakupów rozbieram dziecku czapkę,
              kurtkę, myślę że nie tak do końca przesadzam bo parę razy zdarzyło mi się
              zobaczyć w sklepie rodziców buszujących wieszakach a dziecko gotujące się obok w
              czapie, opatulone kocami, szczytem wszystkiego była kiedyś mama i babcia na
              zakupach na piętrze sklepu a dziecko na dole śpiące pod folią przeciwdeszczową,
              dziękuję, postoję... pozdrawiamy! smile
              • karawana123 Re: wyraziłam tylko moje własne odczucia... 09.03.07, 23:30
                W tym się z Tobą zgodzę. Głup[otą jest przetrzymywać dziecko w sklepie przez
                długi czas opatulone w koc, czapę, a w folię? z czymś takim się nie spotkałam,
                chyba bym się przewróciło. Ale chwila w sklepie nie zaszkodzi. Nie chciałam Cię
                urazić, pisałam tylko, co myślę o zakupach z dzieckiemsmile
                Pozdrawiam smile
      • azjab Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 22:09
        A ja myślę, że dobrze zrobiłaś. Takie rzeczy trzeba ucinać od razu. Tłumienie w
        sobie pewnych emocji, które podejrzewam często się kumulują, powoduje, że za
        chwilę mogłaby być jeszcze gorsza awantura. Mów co ci się nie podoba otwarcie,
        tylko tonem adekwatnym do sytuacjismile A posty typu "zachowałaś się
        skandalicznie, to przecież dwa razy starsza kobieta od ciebie" itp. śmieszą
        mnie bardzo. Albo piszą to dziewczyny w wieku teściowej, albo nie wiedzą jak
        czasami wredne i złośliwe potrafią być te "starsze panie".
        Co do teściowej, to na pewno nie chciała źle smile Najważniejsze, że małemu nic
        nie jest i śpi słodko, miejmy nadzieję, że nie "odbiją się na nim Twoje relacje
        z jego babcią" smile Pozdrawiam serdecznie
    • haganna Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 22:09
      Z jednej strony, owszem, reakcja mamy była bardzo gwałtowna, ale nie tak znowu
      nieuzasadniona. Też bym się mocno zdenerwowała, gdybym wysłała dziecko z babcią
      na spacer, a ona zamiast spacerować poszłaby sobie z dzieckiem na zakupy.
      Co do założenia dziecku używanego, niewypranego ubranka, to intencje były dobre
      (bo maluch mógł się przeziębić), ale... co z tego, że wyprane i zdezynfekowane.
      Ilu ludzi miało te śpioszki w rękach? Może komuś spadły na podłogę, może długo
      leżały... Mój maluch jak nic dostałby swędzącej wysypki - musi być wyprane w
      naszym proszku i dwa razy wypłukane.
      Teraz wypadałoby się z teściową przeprosić i poprosić, żeby uprzedzała, jak
      idzie gdzie indziej, niż się umawiałyście. Wiesz już, że wysyłając dziecko do
      babci musisz mu spakować ubranko i pampersy na zmianę - inaczej babcia założy
      mu to, co akurat będzie pod ręką (bo to, że przesikał pampersa to nie wina
      babci wink).
    • alin9 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 22:58
      Popłakałaś się bo kobieta chciała dobrze?Powinnaś być wdzięczna że przebrała
      synka.A jest na tyle duży że(pomijając zapach itp.)nic mu nie będzie.pozdrawiam.
      • agata7712 do alin9 09.03.07, 23:05
        Na tyle duży ?!?! A skąd ty wiesz, w jakim jest wieku? NIGDZIE tego nie
        napisałam. On ma 1 mc i 1 tydzień, rzeczywiście jest już na tyle duży, żeby mu
        na delikatną skórkę ubierać lumpeksowe ubrania bez uprzedniego wyprania. Ja nie
        napisałm nigdzie, że teściowa miała złe intencje! Przeciwnie, doceniam, ze go
        przebrała, tylko wolałabym w co innego jesli pozwolisz, czyli w coś, co nie
        leżało w spryskiwanych chemikaliami worach, nie jechało pokotłowane z innymi
        ciuchami nie wiadomo jak długo i daleko. To MOJE dziecko i ja CHCE o nie dbać!
        I ty mi nie narzucaj złych intencji!
        • figrut Re: do alin9 09.03.07, 23:15
          Przeciwnie, doceniam, ze go
          > przebrała, tylko wolałabym w co innego jesli pozwolisz, czyli w coś, co nie
          > leżało w spryskiwanych chemikaliami worach, nie jechało pokotłowane z innymi
          A co to miało być, skoro nic innego na przebranie
          nie miała ? Nie bardzo rozumiem, doceniasz to, że go przebrała, ale ma dokonać
          cudu stworzenia czystego, upranego ciucha z Twojej szafy ? Ja zawsze miałam coś
          na przebranie dla dziecka w wózku - śpioszki, pieluszkę i chusteczki nawilżone
          bo wszystko się może po drodze zdarzyć, a przy takiej wpadce, to prawie w każdym
          sklepie czy urzędzie pozwolą przewinąć dzieciaka.
          • agata7712 Re: do alin9 09.03.07, 23:17
            Nie z mojej szafy, tylko z czystego sklepu z nową odzieżą. Pisałam już o tym,
            wystarczy uważnie przeczytać.
            • figrut Re: do alin9 09.03.07, 23:26
              Ja już też o tym pisałam. Materiał na nową odzież jest nasączany środkiem który
              ogranicza brudzenie i rozciągliwość materiałów przy szyciu. Moja bratowa
              pracowała w szwalni szyjącej odzież niemowlęcą. Jest wrażliwa na taką chemię i
              jak poszła na wychowawczy to już do pracy nie wróciła - za małe pieniądze żeby
              zrekompensowało jej między innymi szczypiącą wysypkę na dłoniach. W lumpeksie
              ciuszki przychodzą zapakowane w reklamówki, a reklamówki pakowane są w worki i
              te dopiero są spryskiwane [zwykle na granicy] środkiem odkażającym. Ciuszki
              niemowlęce dostarczane do lumpeksów zwykle są czyściuteńkie - wyprane,
              wyprasowane, złożone w kosteczkę i zapakowane do czystej reklamówki - o tym już
              wcześniej pisałam.
              • agata7712 Re: do alin9 13.03.07, 15:07
                Za to ciuch z lumpeksu macało wcześniej może 100 rąk, może 150, kto wie, kiedy
                mytych ostatnio, z grzybicą i już nie napisze, czym jeszcze. Wole nowe ubranko
                ze sklepu.
      • haganna Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 23:09
        alin9 napisała:

        > Popłakałaś się bo kobieta chciała dobrze?Powinnaś być wdzięczna że przebrała
        > synka.A jest na tyle duży że(pomijając zapach itp.)nic mu nie
        będzie.pozdrawiam
        > .
        Taaaaak? Moje dziecko wysypywało po źle wypranych ubraniach jeszcze w wieku 2
        lat. Bzdury wypisujesz alin9. Nie wiesz nic o dziecku autorki wątku.
        • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 09.03.07, 23:18
          Dokładnie. Szczególnie jak nie ma nawet półtora mieisąca.
      • brunette23 chcenie dobrze niekiedy nie wychodzi, szczególnie 09.03.07, 23:13
        teściowym... wink pozdrawiamy! smile
    • agata7712 Nasze relacje nie są złe ... 09.03.07, 23:08
      jak to niektóre z Was napisały. Lubimy się, czasem ona nawet mówi, że jestem '
      kochana wariatka ' , zna mnie i wie, ze jestem wybuchowa. A i ona mnie czasem
      nie oszczędza i dobrze, po co to w sobie tłamsić, żeby potem wybuchło ze
      zdwojoną siłą.
      • ewa_mama_jasia Re: Nasze relacje nie są złe ... 10.03.07, 07:57
        Znowu się po Tobie przejechałyśmy smile. Ale skoro akceptujesz takie sposoby
        rozmowy, to ok:
        "...ze jestem wybuchowa. A i ona mnie czasem nie oszczędza i dobrze, po co to w
        sobie tłamsić, żeby potem wybuchło ze zdwojoną siłą".
        Ja osobiście uważam, że każde nieporozumienie można wyjaśnić w sensie rozmowy
        czy dyskusji a nie awantury. Bo podczas awantury przestaje być ważny jej powód
        a zaczyna byc najważniejsze, żeby komuś jak najbardziej dopiec. Kończą się
        wtedy argumenty merytoryczne a zaczyna się wypominanie starych błędów oraz
        inne, gorsze rzeczy.
        W życiu nie kupiłam mojemu małemu nic z lumpeksu a rzeczy ze sklepu prałam
        zanim mu włożyłam. Ale rozumiem intencje Twojej teściowej i nawet gdyby mi się
        nie podobało, to postarałabym się swoje racje wyłożyć trochę spokojniej niż
        Ty smile
        Polecam na przyszłość trzymanie nerwów na wodzy chociażby z jednego powodu:
        kiedys możesz uderzyć zbyt mocno, w zbyt bolesne miejsce i może wtedy nie
        wystarczyć już zwykłe "przepraszam".

        Ps. Ciesz się że masz dobre układy z teściową, bo nie każda z nas może się
        takimi pochwalić smile. Ale to już temat na zupełnie inną rozmowę.
        • sabka22 Re: Nasze relacje nie są złe ... 10.03.07, 09:37
          Znow Agata założyła kontrowersyjny wąteksmile)miłego dyskutowania!
          • agata7712 zaraz kontrowersyjny ... 10.03.07, 13:07
            normalny smile Zapytałam grzecznie, na ' najazdy ' specjanie nie reaguje, żeby
            dymu nie wzniecać, a tylko czytam i ucze sie od co poniektóryc BARDZO MĄDRYCH
            KOBIET I MATEK smile One bowiem sa ode mnie mądrzejsze i więcej wiedzą, bo... są
            starsze,hłe,hłe smile
    • alin9 do agaty i hagany 10.03.07, 11:03
      Nie uogólniajcie.Każde dziecko jest inne i nie zależy to od wieku ani
      ubranka.Kupcie swoim dzieciom markówy to może ich nie "uwrażliwi".pozdrawiam.
      • karawana123 Re: do agaty i hagany 10.03.07, 12:03
        Przecież Agata wyraźnie napisała, że nie przeszkadzalo jej to, ze ubranko
        pochodzi z lumpeksu, tylko to, że było niewyprane i niewyprasowane, więc nie
        rozumiem o co Ci chodzi? Chcesz się tylko pokłócić, sprawia to ci przyjemność?
      • karawana123 Re: do agaty i hagany 10.03.07, 12:04
        Dobrze, że jej dziecka nie wysypało, ale dobrze wiesz, ze mogło. I chyba zadna
        matka by tego nie chciała
      • agata7712 Re: do agaty i hagany 10.03.07, 13:07
        A co masz do ' marków ' ? Są gorsze?
    • fanaberia77 A co ma posiadanie kasy... 10.03.07, 12:12
      do kupowania ciucharenkach??? Bo nie kumam...Ja mam kupe kasy ale wolę cudne
      ciuszki za grosze z ciuchlandów...bo sa w idealnym stanie (często nowe), bo są
      super jakości i jeszcze tysiąc powodów. I uwierz mi, do takich sklepów nie
      przychodzi biedota, jak uważasz, a właśnie tace nadziani, co sie lubia dobrze
      ubraćwink
      • karawana123 Re: A co ma posiadanie kasy... 10.03.07, 12:30
        Zgadzam się z Tobą, nawet gwiazdy sie tym chwalą, bo mogą znaleźć tam coś
        niepowtarzalnego i fajnego
        • moniqep Re: A co ma posiadanie kasy... 10.03.07, 15:16
          Dziewczyny moja tesciowa tez lubi i umie "szperac"po lumpeksach. Ma tam rozne
          znajomosci wiec czasem babki odkladaja jej co fajniejsze ubrania. Oczywiscie
          zawsze zanim sie je zalozy sa przez nas prane i prasowane. Uwierzcie mi ,czasem
          mozna kupic tak super ,piekne,nowe ubrania za grosze,ze w zadnym firmowym
          sklepie takich nie dostaniecie. Oczywiscie czasem te uzywane rzeczy nie sa w
          super stanie. Moja tesciowa wybiera jednak te naprawde ladne. Czasem skusi sie i
          kupi cos gorszego ale ja sie nie przejmuje. Jesli mi sie cos nie podoba to
          odkladam a potem oddaje. Tesciowa kupuje ubrania dla coreczki i dla mnie. Sa to
          naprawde super,sliczne ,orginalne ubrania. Chodze po sklepach i takie byle co
          wisi na wieszakach,ze do naszych ciuchow z "lumpeksow" sie nie umywaja. Za darmo
          bym czasem nie chiala tych nowych szmat ze sklepu.
          • moniqep Re: A co ma posiadanie kasy... 10.03.07, 15:25
            O jeszcze jedno. Tesciowa opowiada,ze do lumpeksow przychodza takie bogate
            kobitki ,ze szok. Podjezdzaja wypasionym mercedesem,ubrane w futro i rowno
            grzebia w koszach. Wyrywaja innym z rak i potrafia wypatrzec naprawde super
            oryginalne i nowe ciuchy.
            • delfina77 Re: A co ma posiadanie kasy... 12.03.07, 10:57
              Dokładnie to samo pomyślałam. Niektórzy chyba mają kompleksy, że muszą mieć
              wszystko nowe i firmowe. Ja w lumpeksach znajduję takie cuda dla Małej, że
              wszyscy się zachwycają i nikomu by nawet nie przyszło do głowy, że używane.
              Często są to rzeczy lepszej jakości niż "nówki". A co do tego, że ubrała dziecko
              w śpiochy z lumpeksu bez prania - no cóż, widać nie miała wyboru, miała go
              zostawić w mokrej pieluszce? Bo nie rozumiem.
              • agata7712 Re: A co ma posiadanie kasy... 12.03.07, 11:19
                Poczytaj inne moje wypowiedzi, a na pewno zrozumiesz smile
    • alin9 Re: głupi pomysł teściowej 10.03.07, 19:59
      Agatko też się popłakałam jak sobie poczytałam.
      • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 13.03.07, 15:09
        Wzruszasz mnie kazdym słowem. Idz już sobie z tego wątku, a kyszszsz smile
    • lechmiki Re: głupi pomysł teściowej 10.03.07, 20:09
      Nie ma nic złego w lumpeksach ( a jak słysze że ubiera sie tam biedota to mnie
      trzęsie -biedota nieraz nawet na chleb nie ma takie czasy)ale sama bym nie
      załozyła nic ściągnietego z wieszaka obojetnie czy to ze sklepu czy z lumpeksu
      a tymbardziej dziecku ale teściowej się nie dziw Agata bo prawidłowo
      zareagowała że małego przebrała nastepnym razem poprostu przygotuj na zmiane
      rzeczy synkowi będziesz mieć pewność że sytuacja się nie powtórzysmile
      • eps ja pisze krótko 10.03.07, 20:12
        Do lumpeksów nic nie mam bo sama tam kupuje
        Jesli podaczas spaceru synek by zmoczył ubranie to też bym przebrała w
        ciucholandowe bo chyba takie lepsze niż przesikane? przynajmniej dla mnie.
    • falasarna Re: głupi pomysł teściowej 10.03.07, 22:01
      o ludzie dziewczyny, tu nie chodzi o to, ze lumpeksy sa takie czy inne tylko o
      to, że to matka decyduje, co się dzieje z dzieckiem powierzonym innej osobie,
      niezależnie czy jest to niania czy babcia.
      skoro ktoś postępuje z dzieckiem niezgodnie z twym życzeniem, opiernicz jest
      wskazany
    • alin9 Re: głupi pomysł teściowej 11.03.07, 20:08
      Opiernicz wskazany dla Agatki że nie przyszykowała ciuchów na zmianę.pozdrawiam.
      • janeczka79 Re: głupi pomysł teściowej 11.03.07, 20:41
        alin9...i własnie w tym sęk...matka zawiniła jak nic!!!
        • agata7712 Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 11.03.07, 22:20
          jak cholera. Synuś przed wyjściem był spiący, najedzony, przebrany z kupki etc.
          Miał spać na świezym powietrzu. Czy spał na świezym ... same oceńcie. Ja bym
          się normalnie o to nie wściekła, zwyczajnie NIE ŻYCZĘ SOBIE ubierania mojego
          synka w takie ciuchy przed upraniem I NIE WAM TO OCENIAĆ! Może Wy się nie
          boicie o swoje dzieci, ja się boję i wolno mi!!
          • alin9 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 11.03.07, 22:47
            To że sobie nie życzysz nie znaczy że teściowa jest czarodziejką
            śpiochów.Wyobraź sobie że na śnie dzieci też sikają:-o
            • agata7712 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 11:14
              Serio?Nie wiedziałam smile Myślałąm, ze sikają tylko wtedy, kiedy jest je w co
              przebrać smile Teściowa też mogłą pomyśleć o zmianie ubranka, skoro wiedziała, ze
              bierze wnuka na 6 godzin, a nie na 2, jak ja sądziłam. To chyba ona myślała, że
              nie będzie trzeba przewinać, a nie ja uncertain
              • tatko1 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 22:23
                mnie to jeszcze te 6 godzin zastanawia, nie za długo?... ja bym zwariowała jakby
                1-mies małego ktoś by bez uzgodnienia zabrał na taki długi spacer- czy nawet i
                do swojego domu, czy teściowa czy tam kto inny z rodziny. Niby można odpocząć,
                ale chyba wiecej nerwów, matka jednak najlepiej się opiekuje takim małym
                dzieckiem, a poza tym ono musi coś jeść w tym czasie, no nie wiem jak to było
                tak tylko myślę. Mimo wszystko nie daj sobie wejsć na głowę, Agata.
              • figrut Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 23:07
                Teściowa też mogłą pomyśleć o zmianie ubranka, skoro wiedziała, ze
                > bierze wnuka na 6 godzin, a nie na 2, jak ja sądziłam. To chyba ona myślała, że
                >
                > nie będzie trzeba przewinać, a nie ja uncertain
                Teraz to już ściemniasz jak nic. Teściowa zabrała dziecko miesięczne
                czy półtoramiesięczne na 6 godzinny spacer i spacerowała tak sobie [może i nawet
                zabrała do swojego domu] z jedną tylko niedogodnością - mały się zsikał i tyle.
                Albo jetsteś trollem, albo ktoś Ci to dziecko wychowuje, bo inaczej takiej gafy
                byś nie strzeliła i wiedziałabyś, że takie małe dziecko je częściej niż te 6
                godzin. Istnieje jeszcze jedna możliwość - teściowa mieszankę do karmienia może
                mieć u siebie w mieszkaniu, ale jeśli ktoś ma mieszankę i butelkę w swoim
                mieszkaniu bo często opiekuje się wnukiem, to ma w tym domu też jakieś ciuchy na
                zmianę dla dziecka i choć z jedną awaryjną pieluchę. Ściemniasz jak nic Agatko smile))
              • lilyfee Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 13.03.07, 19:21
                agata7712 napisała:
                "
                • agata7712 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 13.03.07, 21:03
                  A Ty po co się wtrącasz? Pytał Cię ktoś o zdanie? A może prosił? Nie podoba
                  się, nie czytaj, z łąski swojej własne komentarze zachwoaj dla siebie, mnie one
                  niepotrzebne do szczęścia.
                  • figrut Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 13.03.07, 22:27
                    agata7712 napisała:

                    > A Ty po co się wtrącasz? Pytał Cię ktoś o zdanie? A może prosił? Nie podoba
                    > się, nie czytaj, z łąski swojej własne komentarze zachwoaj dla siebie, mnie one
                    >
                    > niepotrzebne do szczęścia.
                    Skarbeńku drogi smile)))))))) Zakładasz wątek na publicznym forum, to licz
                    się z oceną Twojej osoby, czy Twojego zachowania. Wyganiać z wątku to sobie
                    możesz na forum prywatnym jak je założysz i to jeszcze wtedy, gdy je ukrytym
                    uczynisz. "Znając" jednak Ciebie, Tobie takie forum nie przypasuje, bo lubisz
                    robić szum wokół własnej osoby. Dorośnij trochę i zrozum, że forum publiczne to
                    nie Twoja prywatna piaskownica przydomowa, skąd będziesz mogła wyrzucić
                    koleżankę od wspólnego robienia babek, bo Ci się jej poglądy nie spodobają.
          • ewa_mama_jasia Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 11.03.07, 23:11
            Wolno Ci. Ty jesteś matką i Ty określasz granice i sposoby postępowania z
            własnym dzieckiem. Pod warunkiem oczywiście, że Ty je wychowujesz a nie
            dziadkowie, jak to planowałaś w którymś z poprzednich wątków.
            Ale ucz się dziewczyno zasad prowadzenia merytorycznej dyskusji a nie wyskakuj
            z buzią do osób, na które z założenia nie wypada Ci podnosić głosu. Bo jeśli
            się tego teraz nie nauczysz, to po skończeniu studiów wylecisz z każdej pracy,
            którą uda Ci się rozpocząć.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • ewa_mama_jasia Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 11.03.07, 23:24
              Nie wspominając, że żadna, nawet najbardziej zyczliwa teściowa nie będzie
              takiego zachowania puszczała w niepamięć przez cały czas. Więc jeśli nie chcesz
              stracić możliwości pomocy teściowej, trochę więcej opanowania i pokory
              proponuję. A na przyszłość zadbaj o to, aby takie wypadki się nie zdarzały: w
              rzeczowej i spokojnej rozmowie wyraź swoje oczekiwania, poproś o respektowanie
              ich a przygotowując dziecko do wyjścia na spacer nie zapomnij o "zestawie
              zapasowym": pieluszce, chusteczkach, śpiochach i body czy w co tam dziecko
              ubierasz.
              Pozdrawiam raz jeszcze
              Ewa
            • agata7712 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 11:16
              Ale ucz się dziewczyno zasad prowadzenia merytorycznej dyskusji a nie wyskakuj
              z buzią do osób, na które z założenia nie wypada Ci podnosić głosu.

              Nie wypada? To skoro teściowa znó zrobi coś głupiego, mam ja za to pogłaskać?
              Daj spokój.
              • ewa_mama_jasia Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 19:31
                Widzę że nie chcesz zrozumieć i zaperzasz się zupełnie niepotrzebnie. Chyba
                tylko po to, aby się pokłócić. Ale na to szkoda mi czasu i sensu w tym nie
                widzę. Gdzie pisałam o głaskaniu po główce? Pisałam o merytorycznej rozmowie,
                w której sobie z teściową ustalicie zakres działań i sposób opieki nad małym. I
                tyle.
                • agata7712 mamo Jasia ... 13.03.07, 15:13
                  Jak mi ktoś prawi wiecznie morały sugerując jaki to jest madry i ile to wie, bo
                  jest starszy i bardziej doświadczony, to siłą rzeczy nie zrozumiem, bo mnie od
                  takich osób i ich rad odrzuca momentalnie. Wystarczy zmiana tonu na mniej
                  lekceważący a bardziej przyjazny i zdziwiłabyś sie. Poza tym JA NIE PROSIŁAM O
                  RADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie prosiłam też, żebyście mnie znów
                  oceniały!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak widać większość z Was to takie, JAK mój małż
                  mówi ' Kury ' . Gdaczą, zanim jeszcze zdążą pomyśleć.
                  • ewa_mama_jasia Re: mamo Jasia ... 13.03.07, 18:59
                    Faktycznie, nie prosiłaś o rady. Zabrałam głos, bo mi Cię po prostu żal. W
                    gruncie rzeczy biedna z Ciebie dziewczyna. Myślałam, że Ci pomogę, wskazując
                    pewne aspekty relacji międzyludzkich. Ale nie ma sensu uszczęśliwiać na siłę.
                    Wybacz, skrzywienie zawodowe - pomagać nawet tym, którzy nie proszą o pomoc.

                    Ps. Rozumiem, że kury to określenie pejoratywne i miałam się obrazić? Pytanie
                    retoryczne, możesz nie odpowiadać. Pozdrawiam
                    • agata7712 Re: mamo Jasia ... 13.03.07, 21:01
                      No i widzisz, znów ten pouczający ton ... rozumiem, skrzywienie zawodowe. Nie
                      musisz mnie żałować, wcale nie jestem taka biedna.
          • benignusia Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 10:01
            no ja siię z tym zgadzam.jak babcia idzie z dzieckiem na spacer to na spacer a
            nie do sklepu,a cholera by mnie wzieła jakby małą ubrała w coś czego predzej nie
            wyprałam,tylko leżała w jakichś koszach z ciuchami....
            • agata7712 Re: Peeeeeewnie :) Czuję się winna ... 12.03.07, 11:17
              Chociaż jedna osoba uważa, że mamtroche racji. To i tak dobrze, nie
              spodziewałąm sie smile Dzięki!
    • joanna.gr Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 09:04
      Agata,nie przejmuj sie krytyka.Twoje pretensje byly uzsadnione.Niech sie teraz
      panie przyznaja: ktora chodzi w ciuchach prosto z lumpeksu bez uprzedniego
      wyprania??? Ja bym takich nie zalozyla, co mowic o malenkim dziecku...
      • agata7712 Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 11:18
        No własnie, proszę, czy któraś z Was choć ' na chwile ' takie zakłąda?
        • karawana123 Dajcie sobie spokój 12.03.07, 12:07
          Skończcie już ten wątek, bo i tak już nic się nie zmieni. Teściowa popełniła
          błąd, Agata troche za gwałtownie zareagowała, ale napisała też, że sprawa
          została wyjaśniona. A niektórzy piszą po kilku dniach i jeszcze po dziewczynie
          jeżdżą.

          A co do ubranka, to przecież każdy ma prawo do błędow i każdej z nas może sie
          zdarzyć zapomnieć spakować ubranko na zmianę dla dziecka. Agata napisała, że
          spacer okazał sie o wiele dłuższy niż miał być, więc nie przewidziała, że
          dziecko zrobi tyle siku, że śpiochy przemokną.

          Czytając ten wątek zastanawiam sie czy niektóre mamy tak zareagowały, bo nie
          zgadzają sie z autorką wątku, czy dlatego, że jest nią Agata i trzeba ją tak
          zjechac, jak w wątkach poprzednich.

          Jeszcze raz wyrażam nadzieję, że ten wątek zostanie szybko zakonczony, tak jak
          sprawa z ubrankiem szybko została.
          Pozdrawiam smile
          • emilly4 Oj Agato... 12.03.07, 12:57
            Zycia to Ty na tym forum nie masz. Zaloze sie,ze cokolwiek bys nie
            napisala,twoj watek rozciagnie sie do 100 nic nie wnoszacych odpowiedzi.
            Spytalas tylko,czy Twoj syn moze dostac alergii od ubran-ktore wcale nie sa
            czyste(dziennie dotyka je kilkadziesiat rak),a dostalas wyklad pt." Jak nalezy
            rozmawiac z tesciowa".
            smile)))))))))))))))
            • agata7712 Re: Oj Agato... 13.03.07, 13:59
              Dokładnie, powinnam chyba znaleźć inne forum, bo tutaj niektórzy mnie wyraźnie
              nie trawią uncertain Miałam napisać na Wesołych Mamuśkach, ale głupia stwierdziłąm, że
              tutaj więcej osób i częsciej, a chciałam szybko odpowiedz uzyskać uncertain
      • figrut Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 13:29
        .Niech sie teraz
        > panie przyznaja: ktora chodzi w ciuchach prosto z lumpeksu bez uprzedniego
        > wyprania???
        Może nie tyle chodziłam, ale przymierzałam i miałam je na sobie
        dość długo [pewnie droga ze sklepu do domu też nie trwała cały dzień]. Gdyby te
        ciuchy przychodziły brydne, wymięte i byle jak do paki wciśnięte, to bym ich na
        siebie nie założyła, ale zwykle te ciuchy przychodzą czyste i ładnie złożone.
        Niektóre nie są wyprasowane, tylko jeszcze lekko pogniecione i lekko sztywne po
        wypraniu. Piorę je do codziennego noszenia, bo lubię, jak ubrania mają zapach
        mojego płynu do płukania. Nie brzydzę się ich jednak, o czym świadczą moje
        przymiarki często na sam stanik lub majtki [spodnie, bluzki].
    • klnga Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 12:53
      Szczerze powiem, że na prezent to wolę rzeczy nowe, no chyba, że chodzi o antyki...
      Ja bym powiedziała teściowej, że się bardzo zdenerwowałaś bo jest taki przesąd,
      że "jeżeli się niemowlę ubiera w używane ciuszki po kimś innym to potem nie
      wróży mu to dobrej sytuacji materialnej na przyszłość". Lepiej nie kusić losu.

      Ja w ten sposób zawczasu powstrzymałam lawinę używanych ubranek, które próbowała
      mi wcisnąć ciocia tłumacząc , ze musi mieć więcej miejsca w szafie. No , cóż ja
      też nie lubię mieć zapchanych szaf byle czym.
    • mamajulki080506 Re: głupi pomysł teściowej 12.03.07, 13:59
      Moja córeczka ma mnóstwo ciuchów z lumpeksów, kupuję ja i teściowa (bo ma do
      tego rękę smile)
      Ale też bym sie wkurzyła, gdyby ktoś założył mojej małej taki ciuch przed
      wypraniem i wyprasowaniem...nie dziwię się, że Ci nerwy puściły...

      Przeczytałam wszystkie odpowiedzi...to Twoja sprawa, jak rozmawiasz z
      mężem ,mamą, teściową, czy teściem...
      Każdemu czasami puszczają nerwy...

      A że starsze...nie znaczy mądrzejsze smile
      • insomnia31 :) 13.03.07, 14:18
        że ta teściowa to nie wie,że w kraju o niej i osiedlowym lumpeksie jest głośno!
        Ech, zajefajnie być sławnymsmile
        • agata7712 Re: :) 13.03.07, 15:05
          Ale czemu w lumpeksie??? Bo nie rozumiem.
          • insomnia31 Re: :D 13.03.07, 15:36
            dictum sapienti sat
            I trza dobić do setysmile
    • agata7712 Proszę pozwolić zjechać watkowi na strone 2 13.03.07, 15:15
      Choć wiem, że dla niektórych z Was to bardzo bolesne będzie.
    • dreamo Ja to bym radziła wrzucić na luz 13.03.07, 15:39

      • agata7712 Re: Ja to bym radziła wrzucić na luz 13.03.07, 21:13
        Ot co. I litości nad tym wątkiem bym radziła, bo dbijemy do ' dwósetki '
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka