gosikc
25.04.07, 11:58
Też tak macie? Ciągle się nad czymś zastanawiam. Czy dobrze mały ubrany, czy
nie za zimno, czy nie za ciepło, czy nie za mało czasu z nim spędzam, czy nie
za mało do niego mówię, czy on się dobrze rozwija itp. Mój synek jest zdrowy.
Lekarz nie ma żadnych zastrzeżeń. Czytam Wasze posty i z nich też wynika, że
maly jest taki jak inne dzieci. Rodzina się zachwyca synkiem, że jest taki
uśmiechnięty i pięknie je. Mówią, że mama taka uśmiechnięta to i dziecko.
Tylko nikt nie wie, że ja ciągle się zastanawiam nad wszystkim. Karmię go
piersią o 5.oo, potem o 7.00. O 10.00 zjada 150 ml bardzo gęstej kaszki
Nestle, potem o 12.00 zjada owoc i chrupki Flipsy (3-5 sztuk). O 15.00 je
obiad ze sloiczka (200 ml), o 18.00 deser Frutopurkę, o 21.00 210 ml bardzo
gęstej kaszki Nestle smakowej na mleku modyfikowanym (zjada łyżeczką, bo jest
jak budyń) + pierś. Przez caly dzień popija soczkiem z wodą. Moja mama uważa,
że to dużo. Synek ma 8 miesięcy i waży 9500 i ma 74 cm. A ja znów się
zastanawiam czy nie za mało, a czasem czy nie za dużo.... Wieczny dylemat czy
aby dobrze z nim postępuję.