Dodaj do ulubionych

spacer to udręka

15.05.07, 19:43
jestem załamana....dziś stwierdziłam, że już z córką nie będę wychodzić na
spacer! To udręka!
Najpierw się wygina..jakby jej nie wygodnie było...OK...to zmieniam pozycję
raz taka raz taka...też źle! Później zaczyna się marudzenie...plucie mokiem,
aż w końcu ryk! OK...wtedy biore ją na ręcę... hmmm...ale zaszłam tak daleko,
że do domu mam 1km... i ja niosę....no i jeszcze wózek trza pchać ...;-/
Wracam i jestem padnięta.. Oczywiście jej na rękach jest wysmienicie smile
wreszcie zadowolona! Przecież tak nie może spacer wyglądać do cholery!
(wreszcie się moge trochę wyżyć...! ;-p) Nie wiem co robić ....
Na dodatek nie chce jeść zupek, jabłuszka, pić soczków itd.... Najlepiej
jakbym całymi dniami z nią leżała w łóżku z cycem na wierzchu, a ona sobie
napiję się kiedy jej się zachce ...;/;/;/
Gdzie popełniłam błąd? Czy to ona ma taki charakter..? Co robić?
Obserwuj wątek
    • reninka72 Re: spacer to udręka 15.05.07, 20:50
      W jakim wieku jest corka? Moze jej cos dolega. Wychodza jej zeby?
      Czy dziecko ma okazje rozgladac sie podczas spaceru? W pewnym wieku dzieci chca
      wszystko dokladnie obejrzec wiec trzeba wozek prowadzic powoli i nie zaslaniac
      (np. buda) widoku. Moze np. nosidelko albo chusta bylyby dobrym rozwiazaniem.
      Nic dziwnego ze dziecko chce byc z toba jak najwiecej. Przeciez jestes jej
      matka, jej calym swiatem. Dlaczego uwazasz, ze popelnilas jakies bledy? Nie ma
      nic naturalniejszego na swiecie niz wiez dziecka z matka. Dzieci nie sa z
      fabryki, kazde jest inne, kazde jest indywidualnoscia. Moze akurat twoje dziecko
      ma wyjatkowa duza potrzebe bliskosci, nie ma nic w tym zlego. Nie obwiniaj
      siebie za to, ani tym bardziej nie obwiniaj dziecka.
      Rozumiem, ze jest trudno miec wymagajace emocjonalnie dziecko, sama takie mam.
      Tak samo jak u ciebe, moja corcia chce byc caly czas na rekach albo na cycku.
      Zloscialam sie na to strasznie na poczatku, teraz tez mam momenty kiedy jestem
      wsciekala, ze nic nie moge zrobic bez dziecka. Ale pomysl, ze to jest czas kiedy
      budujecie wiez na cale zycie. Za rok, dwa, dziecko bedzie inne, zainteresowane
      swiatem dookola, rowiesnikami, innymi ludzmi, ty juz nie bedziesz dla niej
      centrum wszechswiata. Ciesz sie jej uwaga dopoki mozesz. Sama ze zdziwieniem
      stwierdzilam, ze cirpliwosci mozna sie nauczyc.
      Na koniec jeszcze raz polecam chuste lub nosidelko. Dziecko bedzie caly czas z
      toba ale nie bedziesz uwiazana do lozka. Pozdrawiam.

      -
      • caroleck Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:17
        córka ma pięc miesięcy i 1 tydzień smile
        czy wychodzą jej zęby? hmmm od 2-3 miesięy tak mi się wydaje (slini sie, swedza
        ja dziasla), ale lekarz powiedzial, ze dzisal nie sa spuchniete i zebow nie
        widac...
        Mam nosidelko! Ale dluga ja nie wytrzymam. Ona wazy 7kg...i nosidelko mi sie
        wrzyna w ramiona...ech.... Ale ona bardzo lubi byc w nosidelku smile w sklepie ja
        tak nosimy. Uwielbia to smile tyle koloropwych rzeczy i inni ludzie smile
        Ech...no zobaczymy co dalej bedzie...
        Barkuje mi spacerow, kiedy byla zima spala caly czas na spacerze.... ja wtedy
        chodzila 2-3km smile Pasowalo mi tyle ruchu! A ona na swiezym powietzru ...
    • lisabette Re: spacer to udręka 15.05.07, 20:54
      Odpowiem Ci bez żadnych wywodów - minie jej, z moją było to samo do ok. 6
      miesiąca.
      • malgos_79 Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:08
        moze i ja znajdę podpowiedź w tym wątku, jak postępować z małym krzykaczem.
        Tyle że mój synek ma już 9 m-cy, siedzi w wózku, nic mu nie zasłania, może
        wszystko obserwować, ale to ciągle za mało. Mam wielki problem ze spacerami,
        jestem max pół godziny na dworze, bo kiepsko się " spaceruje " słuchając placzu
        i marudzenia dziecka, lub targając 11 kilo na rękach, i pchając wózek. Do tego
        fo miasta mam z dwa kilometry, mieszkam na obrzeżach miasta, najbliższy sklep
        jest własnie o tyle oddalony, i naprawde mam już dośc chodzenia tylko kolo
        bloku. Próbuje małego czymś zająć, daję zabawki, coś do jedzenia, podjeżdzam do
        drzewek, krzaczków, żeby mógł podotykać listków, kwiatków, ale to jest nic.
        Ciągle marudzi, na rękach zaś cudownie uzdrowiony. Poradźcie co robić. Czasem
        już nie reaguję, tylko z takim drącym się maluchem lecę do domu.
      • caroleck Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:19
        moja ma prawie 6m...i mam wrazenie ze coraz bardziej sie rozkreca...;-/
    • brunette23 będzie drastycznie... ;) 15.05.07, 21:09
      nie nosić, niech ryczy... nie dawać cyca co 5 minut, przegłodzić to w końcu coś
      zje... zmiana przyzwyczajeń Mamy powinna poskutkować choć i takk może się okazać
      że to typ wyjątkowego marudy, ale zapewniam że warto spróbować... pozdrawiamy!
      smile p.s. moja odkąd skończyła 4 miesiące tolerowała jazdę w gondoli tylko na
      brzuchu i z głową tam gdzie powinny być nogi, miała okazję się rozglądać i gryźć
      boki gondoli, nigdy w życiu Jej nie niosłam na spacerze, choć to akurat
      wyjątkowa maruda...
      • caroleck Re: będzie drastycznie... ;) 15.05.07, 21:18
        oj...nie da się nie nosić....raz spróbowałam...wopadłą w taki ryk, że półł dnia
        szlochała....
        szkoda mi jej wetdy...
        • brunette23 Re: będzie drastycznie... ;) 15.05.07, 21:39
          no tak, ale noszenie to droga do nikąd, dlatego warto jednak próbować...
          pozdrawiamy! smile
    • agulwa1 Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:19
      Też uważam że noszenie dziecka na rękach podczas spacerów to nie dobry pomysł
      tak piszą niektóre matki że to więź, ale pomyślcie trochę co będzie jak dziecko
      będzie ważyć 15-17 kilo też je weźmiecie na rączki bo chce, nie można pozwalać
      na wszystko bo dziecko bardzo szybko się przyzwyczaja. Ps już od urodzenia
      uczymy dziecko i jak już teraz robimy co che to nie dziwie się że starsze dzieci
      robią co chcą i nie mają autorytetu u rodziców, sama też czasami ulegam na
      zachcianki mojej małej ale staram się jak najmniej reagować i zauważyłam że już
      nie wymusza płaczem jak jest coś nie po jej myśli, wiem że nie które matki będą
      uważały mnie za jakąś wyrodną matkę ale po tym co widzę na codzień na ulicach to
      mnie krew zalewa co dzieci wyczyniają z rodzicami.
      • ithilhin Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:53
        agulwa, dziecko, ktore wazy 15-17 kilo to z reguly juz samo chodzi i ma w nosie
        noszenie smile
        • agulwa1 Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:56
          Właśnie nie koniecznie mam wiele znajomych których dzieci tyle już ważą i
          pochodzą troszkę a później wołają że tylko na rączki, ale każde dziecko ma inaczej.
    • agwa1 Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:24
      Idź na spacer w porze spania. Niech śpi na powietrzu. Chyba ma mniej więcej
      uregulowane pory spania w dzień? Ja z córką tylko tak chodziłam aż do wieku gdy
      już sama chciała wysiadać z wózka i poznawać świat.A tak na marginesie , w tym
      wieku 7 kg to chyba nie aż tak dużo. Ja mam dwu-miesięcznaka i waży 7 kg.
      • micka72 Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:45
        to was nie pocieszę. Moja mała ma 11 mc i dopiero potrafi marudzić w wózku. Jak
        była młodsza to zasypiała, a teraz to tylko się rzuca w spacerówce. A tak na
        poważnie, to przyczyną tych krzyków u mojej córeczki jest winna częściowo
        alergia, a częściowo gorący temperament. dzieci z alergią pokarmową i wziewną,
        (słońce również) są bardzo niespokojne na dworze. Ja małą biorę na ręcę, ale
        staram sie jej nie nosić, trzymam za rączki prowadzam, a jak się zmęczę (bo
        kręgosłup odpada od tego prowadzania) to podjeżdzam do jakiś dzieci bądź psów
        zagaduję, mała skupia się na obiekcie, a jąj wkładam bez problemów do wózka.
        Jak zaczyna się rzucać to znoawu wyciągam i znowu za rączkę. Wychodzą z nią 3
        razy dziennie w tym dwa razy bez wózka, trochę chodzi trochę się bawi na placu
        zabaw i jest zachwycona.Dla Mam maluszków co jeszcze nie potrafią stąpać
        najlepiej będzie jak już wcześniej w tym poście napisano, wychodzić z dziećmi
        na spacer jak śpią.
      • caroleck Re: spacer to udręka 15.05.07, 22:03
        no tak...w tym wieku 7kg to nie dużo! ale ogólnie 7 kg ...szczegółnie na jedna
        rękę to dużo...przynajmniej dla mnie...
    • ithilhin Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:55
      chuste sobie zrob (albo kup), taka na dwa ramiona najlepiej czyli dluga wiazana.
    • marijohanna Re: spacer to udręka 15.05.07, 21:58
      a jaki masz wozek?? u nas tez tak bylo. wywalilam gondole, w spacerowce lekko
      unioslam oparcie i poodslanialam co tylko moglam. dziekco jak wymienione.
      poorozglada sie i zasypia, albo sie po prostu bawi. nie przykrywam jej tez
      niczym, tylko grubiej ubiore jesli akurat jest zimno (akurat mamy tutaj paskudna
      pogode) aby miala swobode ruchow i mogla sie lapac np. za stopy.
      • caroleck Re: spacer to udręka 15.05.07, 22:04
        ma spacerówkę...wg mnie superowąsmile
    • monika2584 Re: spacer to udręka 15.05.07, 22:20
      Moja mala tez nie chce lezc za bardzo w wozku ale zauwazylam ze tylko wtedy jak
      jest cieplo.Biore ja na chwile na raczki i po chwili probuje dac ja
      spowrotem.Jak nie skutkuje to postepuje troche drastycznie.Biore ja tak pod
      reke by bylo jej nie wygonie a wtedy bez niczego lezy w wozku.Wiem ze to nie
      zbyt dobre ale skutkuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka