sun_queen
19.07.07, 22:28
a mianowicie bardzo małe dziecko ( mogło mieć max. 2 miesiące ) zamknięte
SAMO w samochodzie w 35 stopniowy upał!!!
Miało to miejsce przed supermarketem Lidl niedaleko Warszawy.
W samochodzie uchylone było tylko jedno okno nie szerzej niż na 5 cm!
Podchodząc do naszego samochodu usłyszeliśmy z mężem płaczące dziecko i aż
nami wstrząsnęło, gdy zauważyliśmy że znajduje się ono w zamkniętym
samochodzie obok.
Natychmiast pobiegłam do sklepu i poprosiłam personel o pomoc w przywołaniu
właściciela tego samochodu.
Od razu wybiegł ochroniarz i niezwłocznie zadzwonił po policję.
Słyszałam jego rozmowę i odpowiedź jaką uzyskał od policjantów zwala z nóg :
nie mogą przyjechać dopóki nic się nie stało!!!
Czy w takim razie to dziecko miało się udusić? Może wtedy by się pojawili, bo
już COŚ by się stało?!?!
Po kilku minutach przyszła matka dziecka i jak gdyby nigdy nic najpierw
zapakowała zakupy do samochodu, a następnie zaczęła karmić malucha...
Nóż się w kieszeni otwiera, wrrrrr!