Dodaj do ulubionych

Widziałam dziś coś strasznego

19.07.07, 22:28
a mianowicie bardzo małe dziecko ( mogło mieć max. 2 miesiące ) zamknięte
SAMO w samochodzie w 35 stopniowy upał!!!
Miało to miejsce przed supermarketem Lidl niedaleko Warszawy.
W samochodzie uchylone było tylko jedno okno nie szerzej niż na 5 cm!
Podchodząc do naszego samochodu usłyszeliśmy z mężem płaczące dziecko i aż
nami wstrząsnęło, gdy zauważyliśmy że znajduje się ono w zamkniętym
samochodzie obok.
Natychmiast pobiegłam do sklepu i poprosiłam personel o pomoc w przywołaniu
właściciela tego samochodu.
Od razu wybiegł ochroniarz i niezwłocznie zadzwonił po policję.
Słyszałam jego rozmowę i odpowiedź jaką uzyskał od policjantów zwala z nóg :
nie mogą przyjechać dopóki nic się nie stało!!!
Czy w takim razie to dziecko miało się udusić? Może wtedy by się pojawili, bo
już COŚ by się stało?!?!
Po kilku minutach przyszła matka dziecka i jak gdyby nigdy nic najpierw
zapakowała zakupy do samochodu, a następnie zaczęła karmić malucha...
Nóż się w kieszeni otwiera, wrrrrr!
Obserwuj wątek
    • martulek11 Re: Widziałam dziś coś strasznego 19.07.07, 23:43
      to trzeba było matkę za łeb, skrępować i do samochodu na godzinkę włożyć, może
      by wtedy poczuła co zrobiłasmile). A teraz poważnie, różne dziwne rzeczy się
      dzieją i co najgorsze że coraz częściej z udziałem dzieci. Ja osobiście takie
      matki to bym udusiła gołymi rękami, bo dla matek czy też innych osób
      krzywdzących dzieci innej kary nie widzę, dla nich więzienie to nie kara to
      hotel w którym pomieszkają, mają ciepło, jedzonko podane itd... Dla takich
      tylko kara oko za oko.
    • anmoko Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 00:42
      Ej, to nie tak jak twierdzi policja ze nic nie moga zrobic. U nas (Szczecin) w
      zeszlym roku tez na parkingu pod sklepem w upalny dzien jakas madra mamuska
      zostawila w samochodzie dziecko, tylko troche starsze, ok. 3 letnie(jezeli
      dobrze pamietam). Ktos zauwazyl, ze dziewczynka ledwo zyje, zrobila sie afera,
      wezwali policje itd. Wiem o tym z lokalnej prasy. Matce postawiono zarzut braku
      opieki.
      • alfika Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 12:58
        no, widzisz
        bo już się coś stało, a to maleństwo jeszcze najwyraźniej rześkie było, skoro
        miało siłę płakac...
    • run_away83 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 13:05
      > nie mogą przyjechać dopóki nic się nie stało!!!

      jak to nic się nie stało! dziecko pozostawiono bez opieki w sytuacji, kiedy
      zagrażało to jego zdrowiu, a być może życiu! - i jest na to paragraf! ja kiedyś
      w podobnej sytuacji (tylko że chodziło o zamkniętego w aucie podczas upału
      pieska) zadzwoniłam po policję, która przyjechała natychmiast i wybiła szybę! a
      właściciel dostał pouczenie i grubą grzywnę jak się zjawił! trzeba było
      zadzwonić jeszcze raz i spytać czy wezmą na siebie odpowiedzialność jeśli
      dziecko umrze w wyniku udaru cieplnego? a mamusia może by zmądrzała jakby
      policja jej przemówiła do rozsądku (bo za takie zaniedbanie można stracić prawa
      rodzicielskie)
      • mamatucinki Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 13:08
        gdybym cos takiego widziala natychmiast wybilabym szybe i zabrala dziecko i
        zadzwonilabym po policje z informacja ze wybialm szybe bodziecko tracilo
        przytomnosc i kazalabym przyjechac
    • wisteria_lane Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 13:36
      A ja owszem zostawialam śpiące w samochodzie jeżeli musialam.
      Histeryczki.
      • run_away83 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 14:52
        a może nie my jesteśmy histeryczki, tylko Ty skrajnie lekkomyślna? i nie chodzi
        nawet o nie wiadomo jakie nieszczęścia, które się mogą w tej sytuacji
        niemowlęciu przydarzyć (a mogą!), ale choćby o to że dziecko się obudzi i będzie
        płakać, bo nie ma mamy - nie rusza Cię to? bo ja bym mojego synka na coś takiego
        nie skazała... a jak np. Tobie się coś przytrafi w tym czasie (choćby
        zemdlejesz, albo potrąci Cię samochód) i trafisz nieprzytomna do szpitala, to
        zanim ktoś się zorientuje że było z Tobą dziecko i do niego dotrze, minie co
        najmniej kilka godzin... a ono będzie siedziało samo w pustym samochodzie i
        wyło, i jeszcze będzie miało szczęście jak nie będzie wtedy upału, to może się
        przynajmniej żywcem nie ugotuje... zanim następnym razem zostawisz gdzieś
        dziecko bez opieki, to się kilka razy zastanów, dobrze Ci radzę. bo, jak już
        napisałam, za coś takiego można stracić prawa rodzicielskie.
      • olamad Re: My tu mówimy o 35 stopniach Celsjusza! 20.07.07, 16:41
        A w słońcu pewnie jeszcze wiecej..
    • artjoasia Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 13:39
      A może jej tylko kilka minut nie było, bo musiała np. tylko do toalety skoczyć...???
      • alfika Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 15:47
        to przeczytaj odpowiedź Run_away do Wisterii
    • rozowa_papuga Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 15:55
      to dziecko nie tylko moglo zaslabnac ale i zostac porwane! od razu mi sie
      przypomina historia porwania malej brytyjki madeleine. zostala porwana z
      hotelowego pokoju, z samochodu wydobyc dziecko jeszcze latwiej, wykorzystujac
      zamieszanie na parkingu.
      • eliszka25 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 17:47
        moze i jestem histeryczka, ale w zyciu nie zostawila bym niemowlaka czy malego
        dziecka zupelnie samego gdziekolwiek. poza tym, wystarczy po nawet polgodzinnych
        zakupach wsiasc do samochodu zostawionego przed supermarketem latem na sloncu,
        zeby wiedziec, co sie w nim dzieje w takiej temperaturze. nigdy nawet nie
        wsiadamy od razu do nagrzanego samochodu, tylko otwieramy wszystkie drzwi i
        czekamy pare minut, zeby go troche przewialo, a i tak czesto jest mi slabo zanim
        klimatyzacja zacznie porzadnie dzialac. nie wyobrazam sobie nawet, co musialo
        przechodzic to malenstwo. najchetniej to bym, jak tu juz ktoras pisala, mamusie
        za leb i przynajmniej na godzinke bez wody do takiego samochodu wladowala.
        ciekawe, czy byloby jej przyjemnie.
    • wisteria_lane Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 18:55
      To, że ktoś napisal 35 stopni i kilka minut to nie znaczy, że tak bylo. trzeba
      się trochę uodpornić na slowa pisane wink. Podczas jazdy też się może coś stać, a
      przecież nie odbiera się praw rodzicielskich za jazdę z dzieckiem.
      Jak moje dziecko ząbkowalo i w końcu zasnęlo w samochodzie tuż przed wizytą w
      sklepie to go nie budzilam i na 10 min. zostalo same (nie bylo upalu, a ja
      patrzylam na zegarek.
      Moje doświadczenie mówi mi, że lepiej jeżeli poplacze do 10 min. nawet, niż
      obudzić i nosić placzące po sklepie.
      Nie mialam doświadczeń z omdleniami i potrącaniami przez sam. natomiast
      przygniecenie rączki wózkiem, rotawirusy i w konsekwencji kroplówki uważam za
      bardziej prawdopodobne.
      Najlepiej zostawić u ochrony karteczkę z nr tel. komórkowego jeżeli się go
      posiada, albo wstawić za szybę, to powinno wystarczyć.
      No i mniej TVN życzę.
      • ewa-krystyna Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 19:49
        dziecko nie musi sie obudzic, nikt go nie musi porwac, zaden samochod nie musi w
        ten samochod uderzyc,ale moze..... poza tym tak malemu dziecku moze sie tak
        niefortunnie odbic i moze sie zadlawic i w mgnieniu oka....
        byl podobny watek na Wychowaniu...
        ja osobicie uwazam zostawianie dziecka nawet w nie upalny dzien za bardzo duzy
        brak odpowiedzialnosci i wyobrazni... w Stanach i Kanadzie,za cos takiego mozn
        natychmiast stracic prawa rodzicielskie... tutaj nawet za zostawienie psa czy
        kota w upalny dzien w samochodzie samego mozna ryzykowac wysoka grzywne lub
        nawet wiezienie za znecanie sie nad zwierzeciem....
      • run_away83 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 21:26
        >>Nie mialam doświadczeń z omdleniami i potrącaniami przez sam.

        patrz pani, nie miała doświadczeń! ja też nie miałam, do czasu jak raz zemdlałam
        ,właśnie w sklepie, jak był upał (jestem zdrowa, wysportowana, zjadłam śniadanie
        i nie byłam wtedy w ciąży - po prostu w sklepie było mega duszno i to
        wystarczyło). jakbym wtedy miała dziecko i zostawiła je w aucie, to ugotowałoby
        się żywcem, bo zanim ktoś zareagował i zanim doszłam do siebie, to zdążyli mi
        gwizdnąć portfel i komórkę - kluczykami od auta kieszonkowiec pewnie też by nie
        wzgardził, gdyby się trafiły... a ciekawe co zrobiłby ze znalezionym w aucie,
        pozostawionym bez opieki dzieckiem???

        >>przygniecenie rączki wózkiem, rotawirusy i w konsekwencji kroplówki uważam za
        >>bardziej prawdopodobne.

        a mnie się wydaje tak samo mało prawdopodobne jak wypadek samochodowy, czy
        omdlenie, co nie znaczy że na pewno się nie zdarzy. ale nawet jeśli - w takim
        przypadku jesteś przy dziecku, wiesz że dzieje mu się coś złego i możesz pomóc,
        maluch nie jest zostawiony na pastwę losu.

        >> No i mniej TVN życzę

        telewizora nie mam i w związku z tym nie oglądam. życie pisze o wiele bardziej
        dramatyczne scenariusze niż te w tv - obyś nigdy z własnej głupoty nie stała się
        bohaterką jednego z nich.
        • wisteria_lane Re: Widziałam dziś coś strasznego 23.07.07, 08:08
          No jak omdlejesz w sklepie z dzieckiem to możesz mu pomóc i żadna obca osoba na
          pewno go nie zabierze, bo po prostu taka aura go chroni to oczywiste.
          Jak niemowlęciu zafundujesz rotawiruska to możesz mu pomóc - trochę chlodnej
          wody do wanienki i po drgawkach. No i na pewno się nie zadlawi przy wymiotach,
          bo jesteś przy nim i taka aura....
          Zlodziej jak zobaczy, że dziecko jest w samochodzie to zabiera je, do tego
          kradnie jeszcze walec drogowy i trzy razy przejeżdża po dzieciaku.
    • yoko.ono Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 19:34
      ludzie robia sobie dzieci i nic sobie z tego nie robia
      straszne


      __________________________________________
      podobno domy starcow to zemsta za zlobki
    • marcinn24 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 19:48
      ja bym tą matkę porządnie opierdzieliła ja nigdy nie zostawiłabym dziecka
      samego w aucie nieważne ile jest stopni na dworze!!!!!!!!
      • olciablue Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 20:40
        w kanadzie, gdzie mieszkam, za taki wyczyn rodzice mogliby stracic prawa
        rodzicielskie, a przynajmnije dostac grzywne, jesli nawet nie cos
        wiekszego...wiem na pewno.
        Ale tu jest inaczej
        pozdrawiam
        ola
        • arioso1 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 20:50
          a ja kiedyś zostawilam jesienią dwoje dzieci 9 i 5 lat doslownie poszlam 20
          metrów dalej do kiosku. po powrocie stala tam dziewczyna mlodsza odemnie tak
          mnie zbluzgala ze poszlo mi w pięty i juz mam nauczkę że tak sie nie robi
          • 111a4 Re: Widziałam dziś coś strasznego 20.07.07, 22:11
            oj ja bym jej nazdała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • magda_m w belgii 23.07.07, 08:34
      niedawno byl podobny wypadek, tylko skonczyl sie tragicznie: matka odwozila
      dzieci do szkoly czy przedszkola. wysadzila starsze i pojechala do pracy.
      ZAPOMNIALA, ze ma jeszcze w aucie malenstwo, ktore usnelo w foteliku. gdy
      wrocila na parking po pracy dziecko juz nie zylo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka