Witam serdecznie. Ponieważ nie mogłam karmić piersią, musiałam zacząć podawać
mojemu 4-tygodniowemu synkowi mleko początkowe. Ponieważ w szpitalu dokarmiano
go mlekiem Nan, zdecydowałam się go kontynuować. Lekarka prowadząca nie miała
do niego zastrzeżeń. Jednak poszukałam trochę w internecie na temat mlek
początkowych i spotkałam się z wieloma nieprzychylnymi opiniami na temat tego
mleka, zwłaszcza liczne były głosy, że powoduje ono zatwardzenia. Trochę się
zaniepokoiłam, ponieważ zaobserwowałam, że mały często podczas jedzenia pręży
się, czerwienieje na buzi, stęka itp. Kupy były dość zwarte (jak plastelina).
Wiele osób poleca mleko Enfamil jako najbardziej zbliżone do mleka matki.
Zaczęłam go stosować od soboty, nie zaobserwowałam zmian w wyglądzie kupy ani
w zachowaniu małego. Dodam też, że synek dobrze przybiera na wadze i nie ma
jakichś szczególnych preferencji smakowych.
No i tak się zastanawiam, czy faktycznie opłaca się wydawać więcej pieniążków
na Enfamil? Absolutnie nie będę oszczędzać na dziecku ale naprawdę nie mam się
kogo poradzić. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie

Pozdrawiam ciepło