W niedzielę minęło pół roku jak walczyłam z laktatorem. To miała być
górna granica mojego ściągania i się udało

Od poniedziałku tylko
NAN, a ja wkońcu wolna

I naprawdę nie żałuję nic dziecku

Kocham go strasznie, ale całe
to ściąganie to jakiś koszmar

No, to tyle Mamuski, trzymajcie się ciepło i rzeki mleka życzę