saha_ra
14.11.07, 21:35
Dziewczyny. z przerażeniem stwierdzam, że bardzo dużo osób w ogóle
nie wie o istnieniu smoczka Avent nr2. Serio. Kobitki kupują zestaw
pierwszych małych butelek i tak jadą do oporu, ewentualnie dokupują
większe butle jak dzieciątko jest na mleku modyfikowanym. Smoczek
zostaje ten sam. Potem nadchodzi dzień, w którym dziecko wyje,
wupluwa smoczek i chociaż od kilku godzin nie jadło, to z płaczem
odwraca głowę i nie chce pić. Jakie są reakcje mam? Zmiana mleka na
innej firmy, szukanie chorób u dziecka, a w najlepszym razie kupno
smoczka innego producenta "bo te Aventy za twarde". O rany..... A
wystarczy w takim momencie założyć na butlę smoczek 2 i dziecko
szczęśliwe ciągnie sobie większy strumień ukochanego
mleczka/herbatki/wody. Przekażcie proszę tę informację koleżankom,
które karmią czy dokarmiają butelką!!! Bo jak słucham znajomych i
czytam rożne posty, to mi ręce opadają.....