anieta81
21.12.07, 19:08
Mój synek (2 miesiace) w dzien nie spi wogóle, malo tego, chce zeby go albo
nosic na rekach albo lulac w wózku. Kiedy usnie juz na rekach i zaniose go np
do łozeczka budzi sie w 5 min, zaczyna plakac i znow albo na rece albo lulanie
w wózku. W domu nie moge nic zrobic bo jak go poloze na chwile to placze
okropnie.Nerwy mi puszczaja coraz czesciej. Przeciez takie male dziecko
powinno spac troche wiecej chyba.Czy to normalne ze on tak ma?I czy to sie
zmieni? A moze ja robie cos nie tak albo czy moze ja moge cos zrobic, aby bylo
lepiej?Pomocy