marzuss
06.09.03, 21:36
Właśnie czytałam różne artykuły na temat depresji poporodowej. I stwierdzam,
najgorsze już za mną. Mój synek ma 3 miesiące a ja w końcu powoli zaczynam
go kochać. Mój przypadek był ciężki miałam psychozę z omamami, to było
najgorsze, teraz po prostu czuję się trochę dziwnie. Dopuściłam do siebie
myśl, że jestem matką. I to takiego wspaniałego dziecka, Mateusz urodził się
ważąc 5 kg. Pomogła mi rodzina, w opiece nad dzieckiem i nade mną. Niestety
biorę leki, ale takie przy których mogę karmić dziecko. Karmienie sprawia mi
dużą przyjemność. Apeluję do wszystkich, których dotknęła ta zaraza: dużo
wiary w to,że będzie dobrze (mimo, że wydaje się, że dobrze nie będzie
nigdy) i cierpliwości, to podstawa.