Dodaj do ulubionych

Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/

21.04.08, 08:10
Mamusie ,ja juz nie daje rady.Tez tak macie?Mam
wspanialego,zdrowego,kochanego synaka.Ma9mc.I zaczyna sie
problem,Moj synek nauczyl sie zasypiac miedzy 19-20.wiedz ja mam
chwile dla siebie,zwlaszcze,ze jestem w 5mc ciazy,wiedz wiadomo
jestem padnieta.Ale moj szkrab dosyc ,ze sie budzi w nocy,2-3
razy,to juz o 6 jest wyspany jak skowronek.juz naprawde nie daje
rady wstawac tak rano.Chcialam go przestawic,by chodzil puzniej
spac,ale nici z tego.Mamy czy wy tez tak macie,a moze znacie jakies
dobre sposoby na sen dziecka.PRosze o odp,to naprawde maczace.A tu
niedlugo szykuje sie 2 dzidzia.pozdrawiam ,i czekam na odp.
Obserwuj wątek
    • lena216 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 08:40
      nie pomoge ci niestety bo sama walcze co rano z 9 miesieczna wyspana
      i gotowa do zabawy dzidzia smile mala wstaje o 5 rano bez wzgledu o
      ktorej wieczorem pojdzie spac i czy sie wybawi z wojkami i ciociami
      czy niesmile nie ma dla niej zadnej roznicy czy zje kasze czy samo
      mleko. w nocy budzi sie raz a potem pobutka o 5 00 coz chyba mosze
      przecierpierc i liczyc na to ze jej przejdzie
      • kati792 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 08:47
        Nie chcę Was załamywać,ale mój syn od urodzenia miał problemy ze spaniem.Dopiero
        teraz zaczął spać w nocy bez pobudek,a skończy w maju 3 lata.Próbowałam
        wszystkiego!!!Takie dziecko i koniec...Czy Wasze dzieci nie śpią po południu?bo
        jeżeli tak,to możecie przecież spać z nimi.Ja tak robiłam,żeby jakoś przetrwać
        dzień...smile
        • monia356 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 08:51
          witam
          moj maly spi od 22 do 8 rano i tez budzi sie w nocy, ma 8 miesiecy,
          ja rowniez mysle ze trzeba to przeczekac, ale ty masz gorzej od nas
          poniewaz jestes w ciazy, ja jak bylam w ciazy spalam prawie cale
          dnie takze nie wyobrazam sobie co musisz czuc, ostatnio na forum
          czytalam taki post i tam dziewczyna poradzila dawac melise do mleka
          zreszta sama przeczytaj i przemysl to sobie
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=78520795
    • prigi Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 09:31
      przede wszystkim gratuluję drugiego bąbla i podziwiam zarazemsmilemoja
      córa co prawda przesypia całe noce (ma prawie 8 m-cy a taka sytuacja
      jest od 3m-ca) ale budzi sie razem ze słoneczkiem. na początku była
      to mniej wiecej 8 rano potem niebezpiecznie ta godzina przesuwała
      sie do okolic 6 rano gotowa do zabawy. no to matka w desperacji (co
      będzie jak słonko wstanie ok. 5 rano!) zakupiła rolety i na noc je
      zasuwa. mała śpi do 7. dla mnie to sukces.może u ciebie też to
      pomoże.powodzenia
    • mart.a.m Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 09:43
      małe dzieci z reguły nie są śpiochami, tym bardziej że nie tylko
      nocka do tego służy ale też i dzienne "drzemki" (u nas np od 1h do
      2h dwa razy w dzień )wchodzą w rachubę. Nie wiem jaki masz układ w
      domu ale u nas ja wstaję w nocy bo karmię(jeszcze), a po rannej
      pobudce wstaje mąż i ja mam ok. godzinki dla siebie do snu.
      • pkmk3 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 11:02
        No to witam w klubiesmile również mam 9 miesięczne dziecko i jestem w
        ciąży. Mały idzie spać o 20.00 i o 6.00 gotów do zabawy a w nocy
        budzi się 2-3 razy. W ciąży kobiety potrzebują więcej snu i dlatego
        często chodzę spać w ciągu dnia jak on ma swoje drzemkismile polecam.
        Mój śpi 2 razy po godzinie, w czasie jednej staram się doładować i
        przespać.
        • pengua Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 11:46
          Gratuluje i podziwiam! Bo ja bym nie dala rady sad
          U nas jest podobnie, moj synek bardzo malo sypia i musze wielu
          rzeczy pilnowac, zeby jeszcze jakos funkcjonowac.
          - bardzo pilnuje, zeby synek w dzien nie spal dluzej niz godzine,
          maks poltorej (na co skladaja sie 15-30 minutowe drzemki)
          - pilnuje zeby zasypial dokladnie przed 20.00 (jesli poszedlby spac
          pozniej, to i tak nic nie zmieni bo godzina 6.00 jest magiczna i
          "najlepsza" na wstawanie). Wiec przynajmniej wieczorem mam czas na
          inne rzeczy.
          - zaczelam uczyc synka, ze ani 6.00 ani 6.30 rano, to nie sa godziny
          kiedy bede sie z nim bawic. A tymbardziej jesli postanowi wstac o 5.30! Na poczatku zostawialam go w lozeczku, zeby sam bawil sie
          przez pol godziny, potem bawilam sie z nim do karmienia. Teraz po
          "pierwszej" pol godzinie, dostarczam mu zabawki na nastepne pol
          godziny, zeby bawil sie sam. Nie reaguje ja dziamga wink Dopiero jak
          jest solidny krzyk. Teraz bawie sie z nim od 7.00 rano do 8.30 kiedy
          dostaje jesc.
          - wtedy do akcji wkracza maz i przejmuje synka. Ja wtedy odsypiam
          godzine. Bez tego nie dalabym rady, bo synek chociaz juz go
          oduczylam nocnego jedzenia, potrafi zaplakac przez sen i kilka razy
          w nocy wstaje zeby mu dac smoczek.
          Ps: Z tego co sie zorientowalam na forum ludzie pisza, ze na
          wszystko trzeba czasu i zelaznej konsekwencji we wprowadzaniu regul.
          Mi tez pomoglo to co przeczytalam u Tracy Hogg, zeby nie
          interweniowac za kazdym razem jak dziecko zakwili, bo wazne jest
          zeby je uczyc samodzielnosci (na razie takiej malutkiej wink
          Podobno jest tez ksiazka "Kazde dziecko moze sie nauczyc sypiac"
          (czy jakos tak) i podobno jesli sie zastosowac to regul w niej
          zawartych mozna dziecko nauczyc spac.
          Trzymam kciuki.
    • mama_julki_2606 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 13:24
      Gratuluję drugiego dzidziusia i naprawdę podziwiam smile
      Moja córcia też budziła się ok. 6-7 rano, ale ostatnio kiedy obudzi się o tej
      godzinie daję Jej mleczko i dalej zasypia, budzi się ok. 8-9. Poza tym budzi się
      2-3 razy w nocy. Myślę, że nie ma sposobów na dobry całonocny sen - niestety.
      Trzeba przez to przejść. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • olinka2007 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 14:04
      Myślę, że dobrym pomysłem jest zakup rolet. My mamy takie
      zewnętrzne, po opuszczeniu jest całkowcie ciemno. Kiedyś nie
      opuszczałam ich do końca, żeby w nocy się nie pozabijać o meble w
      razie nagłej pobudki, latarnie uliczne dawały lekkie światło w
      pokoju. Ale rano pobudka ze wschodem słońca. Teraz opuszczam
      całkowicie. Mała wstaje ok. 9. Przedwczoraj nawet o 10 -
      wybyczyliśmy się przy sobocie. Dodam, że niestety chodzi spać o 22.
    • oliwka1981 Moje sposoby 21.04.08, 20:19
      Witam!!
      Moj Jasiek ma 2 miesiace i w nocy wogole nie czuje ze mam dziecko. Moje sposoby to:
      - spacer w ciagu dnia (najlepiej po poluniu)- wbrew pozorom moj maly uwielbia byc zabierany nie do spokojnego parku ale np do supermarketu na zakupy, halas, nowe twarze- ma wtedy oczy jak 5 zl i po akich wrazeniach w nocy spi jak zabity smile))
      - obowiazkowa kapiel z mama w duzej wannie, pozcatkowo kapalismy go w wanience dla dzieci, ale woda szybko stygla i wogole nie bylo zbyt komfortowo, teraz maly szaleje w duzej wannie pelnej wody . chlapie, pzrebiera konzcynkami az milo ,efekt taki sam....sen natychmiastowy (kapiemy sie jak najpozniej sie da , optymalny czas kolo 9-10 wieczorem)
      - po kapieli- czasem masaz (o ile maly nie jest juz zbyt wypompowany smile))))
      - nastepnie flaszka i lulu (nawet nie trzeba go usypiac, jak tylko poczuje kocyk i swoja gondolke zaraz spi)

      Rano budzi sie kolo 5 na jedzenie. Jesli nie chce spac kladziemy go do naszego lozka- TO POMAGA. AAAAA i jeszce- kiedys robilismy tak, ze dopoki maly nie usnal nosilismy go na rekach. Teraz nawet jak nie chce spac, kladziemy go do jego gondolki i gasimy swiatlo i idziemy spoac smile))). Maly czasem pomruczy cos pod nosem, pomarudzi, ale zawsze zasnie- potem spi do 8-9.

      A i jeszce nasz maly nie lubi goraca tzn w pokuj nie moze byc przegzany, najlepiej spi mu sie przy uchylonym okienku.
      -
      • oliwka1981 Re: Moje sposoby 21.04.08, 20:31
        aaa i jeszce zapomnialam, ze wieczorem staramy sie zeby maly nie zasnal, wszystkie metody ocucajace- laskotanie, rozsmieszanie, bujaczek itp
      • mart.a.m Re: Moje sposoby 21.04.08, 20:58
        kochana 2 mies a 9 miesięczniak to spora różnica w każdej
        sferzesmile))) W tym czasie mój aktualnie 11 miesięczniak spał potulnie
        jak baraneksmile jadł i spał. Teraz kiedy idą zębolki jest różnie choć
        i tak nie tragicznie z tymi pobudkami nocnymismile
        • oliwka1981 Re: Moje sposoby 21.04.08, 21:34
          Moze masz racje tylko ze.......jadl i spa, jadl i spal- moj maly mial tylko przez pierwsze 2 tyg zycia, teraz w dzien nie spi wogole, klapnie sobie moze na 20 min ze dwa razy, ale po za tym tylko w nocy, trzeba z nim siedziec, dyskutowac smiac sie itp....bardziej "swobodna" bylam przez pierwsze 2 tyg jego zycia niz teraz
          a propos zabkow.....Jas jest juz szczesliwym posiadaczem dolnych jedynek ( tzn ich 1/4) a odkad zacza zabkowac po dziennym placzu w nocy spi jeszce lepiej
          pozdrawiam
          • mart.a.m Re: Moje sposoby 21.04.08, 21:57
            no to ja starałam się jednak uregulować moim dzieciom "tryb" życia
            jeśli chodzi np o kąpiel,sen/drzemki, posiłki i może dlatego teraz
            nie mamy większych problemów. Poza tym mam dwoje dzieci i
            taka "wolna amerykanka" typu siedzenie w nocy, dyskusje i
            śmiechy ...no nie za bardzo na miejscu. Ja jestem zwolenniczką
            jednak wprowadzenia pewnego rytmu w życiu maluchów. Naprawdę,
            dziecku to ułatwia życie smile
            • oliwka1981 Re: Moje sposoby 21.04.08, 23:30
              A kto powiedzial, ze to "wolna amerykaka"? Moje dziecko rowniez ma zachowany rytm do 21 zabawa, potem kapiel i spanie....oprocz ulatwiania zycia dziecku, ulatwia to zycie rodzicom smile)
            • mart.a.m Re: Moje sposoby 22.04.08, 10:25
              organizując życie rodzinne w tym kontekście brałam pod uwagę nas
              jako rodziców pracujących (a wstających np w nocy do płaczącego
              gościa) oraz jak pisałam potrzeby starszego syna, który wstaje do
              szkoły. Mam koleżankę,która też kladła dziecko spać(niemowlaka) po
              godz 22. U nas młodszy 11 miesięczniak lula o 20 no a starszy
              (nastolatek) nieco później(wg innych regułsmile)) Taka opcja jest dla
              nas korzystniejszya ale żadna z Was nie musi się z nią zgadzać.
              Dzieci bardzo szybko pzryzwyczajają się do rytmu choćby w
              podstawowych czynnościach - kąpiel,kolacja,obiad ,sen o mniej więcej
              tej samej porze. Acha zaznaczę,że moje dzieci zeby nie uogólniaćsmile
              Oczywiscie, jak wszędzie zdarzają się "odstępstwa" od reguły ale
              raczej się zdarzają
      • a.radziwonowicz Re: Moje sposoby 22.04.08, 11:50
        Oliwka1981-u nas metoda bardzo podobna. W ciagu dnia 2 spacery,
        późna kapiel i koniecznie spanie przy otwartym oknie. Młoda wstaje
        tylko raz w nocy, potem o 6 rano-karmie ja i mówię szeptem,
        zostawiam w swoim łóżku i tak śpimy obie do 9. Jak na razie taki
        plan dnia się sprawdza, ale już powoli idą zęby i zobaczymy co
        będzie dalejsmile
    • monikaa13 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 21.04.08, 21:13
      napiszę jak jest u mnie, córka ma wprawdzie 17msc, ale od 4 miesiąca
      śpi całą noc, a już nie pamiętam od kiedy budzi się między 8 a 10,
      teraz akurat ma fazę na 9.00

      kolacja o 19.30 (kiedyś o tej godzinie była kąpiel, a mleczko po
      kąpieli), kaszka, potem około 20.00 kąpiel i o 20.30 mała jest już w
      łóżeczku, zasypia różnie, nie raz od razu, nie raz nawet o 22, ale
      nie chodzimy do niej, nie mówimy, zostawiamy samą, zachowujemy się
      cicho, córka w pokoju ma całkiem ciemno gdyż tak jak jedna z mam
      mamy rolety zewnętrzne i je zasłaniamy - zawsze
      mała śpi spokojnie do rana
      mąż budzi się około 5 do pracy, córka czasem też budzi się z nim,
      wtedy wchodzę do pokoju, w którym jest całkiem ciemno, daję jej
      smoka, którego w nocy zabrałam, zamykam drzwi i nie ma siły musi
      zasnąć dalej, co prawda bywały gorsze dni, że usypiała nawet
      godzinę, wtedy próbuję jej dać pić lub w okresi eząbkowania
      smarowałam dziąsła żelem
      poza tym drzwi do pokoju córki od momentu obudzenia męża są
      zamknięte do czasu aż nie wstanę

      teraz córka już zasypia bez smoka i raczej bez budzenia się tak
      wcześnie, napisałam jak to było kiedyś

      wprawdzie zdarzały się dni, że była wypoczęta o 6 rano, ale mogę je
      zliczyć na palcach jednej ręki

      podsumowując, rano ciemno i cicho, ew. smok jak używa i z nudów
      zasnie z powrotem a z czasem przestawi się na spanie do tej 8-9
    • artjoasia Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 22.04.08, 12:33
      Moja córka mniej więcej od 2 miesiąca przestała się budzić w nocy, więc pod tym względem jest idealna. Niestety na to nie ma recepty, wszystko zależy od dziecka.
      Te poranne pobudki bardzo długo mnie dobijały - początkowo wydawało mi się, że muszę wtedy wstawać. Błąd. Kiedy miała jakieś pół roku, po prostu brałam ją do łóżka, karmiłam i potem spałyśmy dalej do 9-10. Jakieś dwa miesiące później przypadkiem stwierdziłam, że wcale nie MUSI jeść natychmiast po obudzeniu - budzi się dlatego, że jest wyspana, a nie z głodu. Więc przestałam wstawać i tyle. Teraz ma 17 miesięcy i nadal wstaję przynajmniej o godzinę później niż ona. Próbuje nawoływać po obudzeniu, ale jeśli nie ma efektu, to po prostu zaczyna się sama cicho bawić i czeka aż wstanę. Zawsze wkładam jej do łóżeczka zabawki, żeby rano miała zajęcie.
    • martusia_25 Re: Jestem zalamana ,tez tak macie??????????/ 22.04.08, 15:34
      Mam to samo, tylko, że ja jeszcze muszę wstawać do pracy... Staram
      się, żeby mały porządnie się najadł przed snem i żeby w pokoju w
      nocy było chłodno. W weekendy biorę go rano do łóżka, jak mam
      szczęście, to przy piersi podrzemie jeszcze do 7:30 a ja wraz z nim.
      Próbowałam przestawić na późniejsze chodzenie spać, ale nie miało to
      sensu, bo i tak budził się o 6:00 (i kilka razy w nocy), za to
      wieczorem był tak śpiący, że się przewracał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka