Witam.. Jestem mama 4 tygodnioej dziewczynki. Do piatku karmilam ja tylko
piersia, jednak mala caly czas plakala - myslalam ze ja cos jem nie tak, ze ma
wzdecia itd. Kropelki, herbatki, prebiotyki - nic nie pomagalo.
W piatek - za namowa mamy - sprawdzilam ile uda mi sie sciagnac z jednej
piersi - okazalo sie ze nie cale 40ml!! Wniosek jeden - moja corcia byla caly
czas glodna!
Teraz sciagam pokarm do butelki - nie cale 100ml z obu piersi co 3h . Mala
zjada okolo 80 do 100ml i spi jak aniolek od 2 do 4 godzin!( nic ja nie boli).
Pije herbatki na laktacje i z koprem, wiec mala brzuszek nie boli
Ale obawiam sie ze te 100ml sciagnietego pokarmu nie bedzie jej nie dlugo
wystarczac - no i ze laktacja pojdzie sobie na dobre,..
Z pierwsza corka pokarm mialam tylko przez 3 tygodnie - wiec teraz i tak nie
jest gorzej... Myslicie ze jak bede sciagac pokarm co 3 godziny to pokarmu
przybedzie?? Zupelnie nie wiem jak i co?
Dziekuje za odp.
a.