12olcia
11.07.08, 16:07
Moja córcia ma 2,5 miesiące. Od poczatku uczyliśmy ja zasypiania w
swoim
łóżeczku i teraz już ładnie zasypia sama, tylko ze smokiem. w nocy
budziła sie 2-3 razy na karmienie i zasypiała ponownie (karmie butlą
), od 4 rano mała sie wybudzała, wiec zeby jeszcze troche pospać
braliśmy ja do siebie i tak jeszcze spaliśmy do 6 rano. Teraz no to
koszmar, mała budzi sie co 30 minut-godzine i to nie z głodu, bo nie
chce nawet
jeść. Kreci sie całą noc, przez to sie wybudza, daje jej smoka,
włączam kołysanki i jakoś ponownie usypia, i po godzinie znowu to
samo. Tej nocy nie brałam jej do sibie, ale przez to jestem
nieprzytomna. Dziewczyny co radzicie, na dłuższą metę to tak nie
wyrobie, bo mała w dzień też śpi mało, 4-5 drzemek po 30 minut.
Nie chce jej przyzwyczajać do spania z nami, to przerabiałam z moją
starsza córcia, która spała z nami do 3 roku.
Dziewczyny dlaczego maluch sie tak kreci i śpi niespokojnie?? Może
coś poradzicie.