drogie panie!
moja corka do 5 m-ca przesypiala noce normalnie. od 20:30-8 rano z
pobudka na ciumkanie o 1:30 i ok 5. od dwoch tygodni mala budzi sie
ok 2 w nocy, nie chce jesc ale chce sie bawic tj nosic ja na
raczkach bo w lozeczku skrzypi jak stara szafa

! nie pomaga zmiana
pozycji. tzn nie wiem czy bawic bo trze oczka, ziewa ale nie usnie a
na raczkach gaworzy i sie smieje. czasami musze stac nad lozeczkiem
kilkanascie minut az ona "zalapie" sen i usnie ale poprzedzone to
jest zamykaniem oczat i po chwili zerkanie czy jestem, zamykanie i
zerkanie. tak ze 100 razy az usypia. dodam, ze zabki juz ma wyznely
sie bezbolesnie. czasami smaruje jej dziaselka ale nie wiem czy to
zeby sa powodem czy to skok i czy to minie. a! w dzien spi normalnie
jak dotychczas czyli ok 2,30-3 godz. najpierw 2 godz w poludnie i
poniej ok 17 reszta. tak wiec doswiadczone mamusie: jakies antidotum
czy samo przejdzie?
dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam