ida_marcowa1
09.10.08, 11:55
było wielkokrotnie pewnie, ale ja już nie daję rady.moja córka ma 8
miesiecy, karmię ją piersią. i mam straszny problem z nocami. budzi
sie co 1,5 - 2 godziny, staje w łóżeczku na baczność i zaczyna
plakać.pomaga, gdy biore ją do swojego łóżka i karmię ( choc
ostatnio przestaje pomagać). cała sytuacja trwa od 2 miesięcy a ja
jestem wykończona wstawaniem 6 - 7 razy w nocy. myślałam, że to
skok wzrostowy lub zęby, ale na skok to za dlugo trwa a zebow jak
nie było tak nie ma. nie mam juz na nic siły, wlokę sie do pracy o 7
rano odwożąc wczesniej dziecko do babci, brakuje mi cierpliwośc,
zrobiłam sie drażliwa. nie mam sił i ochoty do życia, zamiast bawić
sie i cieszyc z dziecka to na nia warczę.
znacie jakieś sposoby? ktoś miał podobnie?a moze podac jej jakis
ziołowy środek uspokajający na noc?
poratujcie, bo jestem w desperacji