Witajcie pisze bo juz naprawde nie mam siły i ręce mi opadaja ..za
złości
Musze się pochwalic jaką mam mądrą teściową :
Moja córcia ma 11 miesięcy owzem je prawie wszystko prawie ale jak
ją zostawiam na chwile z teściową to się normalnie boję o nią ona
tylko by ciągle w nią coś wpychała najlepiej czekolady, ciastka
delicje , lizaczki itd zawsze jak schodzimy na dół albo wracamy
skąds bądz dziecko się obudzi to ona odrazu mama głodzisz dziecko
jak możesz itd nie ważne że dziecko godzine temu jadło ale juz jest
głodne napewno bo ona uwielbia puszyste grubiutkie wręcz dzieci
takie serdelki

a mała wcale nie jest taka mała bo waży sobie coś
koło 11kg i nie należy do tych drobniutkich ja jej niechce dawac
ciągle jeśc bo to wcale na zdrowie jej nie wyjdzie przecież brzuszek
musi strawic poprzednie jedzenie i tak u nas jest non stop mama jest
ba bo głodzi dziecko ciągle tylko to słysze aż mi się zygac chce ...:
( ale nie chce dzrec kota bo mieszkamy z teściową teraz będziemy się
dopiero budowac ona nam pomaga kupuje działke i na 1/3domu daje
także nieważne......... ale ? ostatnio to już przesadziła piła kawe
i oczywiście jak wyszłam na minutke zostawiajac jej małą jak
wróciłam okazało sie że teściowa dała małej napic się kawy to już
przegięcie totalne
małą nie mogła zasnąc przez 2 godziny jak codzień o 8 tak wtedy o 10
poszła dopiero spac a jak ja wkońcu mąż zbeształ na drugi dzień że
dała małej kawe to powiedziała tylko tyle że ona wychowała ich
trójke i wie co robi ręce opadają
Przepraszam rozpisałam się ale musiałam to komuś powiedziec a Wy
mnie wysłuchacie przynajmniej i wiele z Was przypuszczam że rozumie
co ja właśnie czuje....