Dodaj do ulubionych

problem z nianią- co robic?

30.10.08, 13:29
za 3 tyg wracam do pracy. moja córka będzie miała wtedy 6 mcy równe. Mam
nianię, starsza pani po 50 tce. Kobieta się stara. Przychodiz już do nas od 2
tyg po 2-3 godzinki dziennie aby mała ją poznała. Jednak moja córka jest
strasznie cwana i się buntuje. U mnie nie ryczy a u niej stęka i marudzi
prawie cały czas. Najlepiej było jal wyszłam na godiznkę to nie ryczała ale
jak wróciłam i mnie zobaczyła to od razu ryk. Boje się że niania sobie z nia
nie poradzi a ja sie wykończę psychoicznie. Szkoda mi córki. Jednak mam bardzo
fajną pracę i dobrze płatną. Co zrobic ay córka wrescie polubiła nianię???
Macie jakies rady sprawdzone???
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: problem z nianią- co robic? 30.10.08, 13:38
      poradzi sobie, moja 6-cio mies. cora wymusza na niani ciagle noszenie, ale wbrew
      pozorom nauczyla sie, ze na niani moze, na rodzicach nie da rady, a balam sie ze
      niania ja rozpiesci.
      Jak twoja corka ma wybor - niania czy mama to wybiera mame. A jak wyboru nie ma
      to i niania jest dobra. Wychodz z domu jak niania przychodzi i sama sie
      przekonasz ze sie szybko przezwyczaja do siebie.
    • zaga25 Re: problem z nianią- co robic? 30.10.08, 13:39
      Skoro dziecko nie płakałoprzy niani jak ciebie nie było to ja nie widzę żadnego problemu. A że rozpłakała się jak ciebie zobaczyła to normalne, przecież jesteś jej mamą, to chyba oczywiste że woli być z tobą. Najważniesze, że dziecko nie płacze jak ciebie nie ma = lubi swoją nianię.
      • weronikab145 Re: problem z nianią- co robic? 30.10.08, 13:53
        Mam nadzieję że sie faktycznie polubią. W poniedziałek muszę na kilka godzin
        wyjechać i to bedzie dla nich obu wielki test.... Mam nadzieje ze sobie obie
        dadzą radę.
    • matysiaczek.0 Re: problem z nianią- co robic? 30.10.08, 13:39
      Ja też bym nie polubiła niani, mając w drugim pokoju mamę. No, chyba, że mama by wyszła i nie byłoby jej kilka godzin, może okazałoby się, że ninia jest całkiem fajna, coś w stylu "z braku laku dobry kit". U mnie ze starszaczką sprawdziło się w 100%, rozstania bardziej przeżywałam ja niż ona, a po kilku dniach, to nie chciała rozstawać się z nianią, serce matczyne krwawiło!! pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka