Dodaj do ulubionych

niemowlę i kot

24.10.03, 18:56
Wiem, że wszyscy bardzo przestrzegają przed kontaktami niemowląt z
kotami,tyle sie mówi o czystości itp.Mam jednak wątpliwości czy nie przesadza
się trochę? Wiadomo, że przesadna higiena też jest szkodliwa, bo wyjaławia i
zmniejsza odporność. Moja 9-miesięczna córka raczkuje, często tarmosi naszego
kota, nawet czasem go pogryza, kiedyś zjadła trochę jego parówki, oboje
jednocześnie śpią w naszej pościeli, ale kot nie wchodzi do łóżeczka dziecka,
czasem grzebnie w jego misce, wyjmowałam juz jej z buzi sucha karmę itd. Czy
naprawdę jest to niebezpieczne? Kiedyś wszystkie dzieci taplały się w
kałużach, jadły błoto, itd. i nic im nie było. Ciekawa jestem zwłaszcza opini
praktykujących rodziców, nie tylko epidemiologów. Nadmieniam, że kot mieszka
tylko w mieszkaniu i nie wychodzi na dwór, czasem czmychnie na klatkę
schodową, ale szybko wraca.
Obserwuj wątek
    • dygula Re: niemowlę i kot 24.10.03, 21:04
      no pewnie,ze bez przesady. do wszytkiego nalezy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem
      a nie z panikować. Moj syn ma dopiero 4,5 miesiąca i szarpanie kota dopiero sie
      zaczna ale znam dzieci, które wychowują sie ze zwierzetami i nic im nie jest.

      a apropos kapieli w kluzach moja koleznaka mawia, ze dzieci dzielą się na czyste
      i szczęśliwesmile
    • Gość: gosia Re: niemowlę i kot IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 25.10.03, 09:47
      też mam kota (nawet dwa), moja córa od urodzenia bawiła się z nimi. Nie
      zapomnę, jak maluch miał 2 tygodnie i zastałam ją śpiącą przytuloną do kota -
      obie - Agusia i kotka - były wniebowzięte. W kontaktach z dziecka z kotem
      musisz jedynie uważać na kuwetę - to może byc niebezpieczne, poza tym -
      wszystko dozwolone (oczywiście w granicach rozsądku, żeby nie uszkodzić ani
      kota, ani malucha wink))
      • Gość: siwa Re: niemowlę i kot IP: 62.65.141.* 26.10.03, 20:24
        koty sa nosicielami pewnej choroby (zapomnialam, jak sie nazywa), ktora jest
        niebezpieczna dla kobiet w ciazy i malych dzieci. dlatego trzeba uwazac.
        jednak, to wcale nie znaczy, ze dzieci nie powinny miec kontaktu ze
        zwierzetami. najgrozniejsze sa wlasnie odchody kota, bo przez nie przenosza sie
        wlasnie te zarazki, wiec od kuwety nalezy trzymac dziecko z daleka. ale jezeli
        kotek jest tylko w domu, to raczej nie powinno byc klopotow. dla pewnosci
        mozesz zabrac go do weterynarza, ktory stwierdzi, czy wasz kot jest nosicielem,
        czy nie. jestem zwolennikiem wspolnego wychowywania sie dziecka z jakims
        zwierzatkiem. oczywiscie pod warunkiem, ze dziecko nie jest alergikiem a
        zwierze jest zdrowe.
        • sanis Re: niemowlę i kot 26.10.03, 20:45
          siwa, chyba chodziło Ci o toksoplazmozę, ale nie jestem pewna.
        • default Re: niemowlę i kot 27.10.03, 09:12
          Gość portalu: siwa napisał(a):

          jestem zwolennikiem wspolnego wychowywania sie dziecka z jakims
          > zwierzatkiem. oczywiscie pod warunkiem, ze dziecko nie jest alergikiem a
          > zwierze jest zdrowe.

          Dużo większe "szanse" na alergie mają dzieci izolowane od kontaktu ze
          zwierzętami. Kontakt ze zwierzęciem uodparnia - moja córka wychowała się z
          owczarkiem niemieckim, łaziła po nim, wkładała mu rączkę do pyska, on ją nieraz
          polizał po buzi albo jedli tę samą parówkę na zasadzie - raz ty, raz ja. Córka
          nie ma żadnych alergii, a pierwszy raz w życiu zachorowała (na jakąś grypową
          infekcję, zresztą lekką) w wieku 9 lat.
          • Gość: siwa Re: niemowlę i kot IP: 217.20.201.* 05.11.03, 22:49
            nigdzie nie napisalam, ze wychowywanie dziecka ze zwierzeciem zwieksza jego
            szanse na alergie. chodzilo mi o to, ze jezeli dziecko ma alergie np. na kota,
            czy psa, to jest oczywiste, ze nie powinno byc w domu takiego zwierzecia. poza
            tym, nie widze powodu, zeby "usowac" z domu zwierze, bo ma sie urodzic
            dziecko. moja siostra np., gdy byla mala, jadla lyzka piasek z podworka i nic
            jej nie bylo, wiec przytulanie sie do kotka to tez nic strasznego smile
    • Gość: zawirowan Re: niemowlę i kot IP: *.stat.gov.pl 04.11.03, 10:57
      ja wzielam kotke jak bylam w tzrzecim miesiacu ciazy kociatko spalo mi na
      brzuchu. maly lubi kicie lubi ja tulic, ostatnio zaczal całować (pilnuje zeby
      tego nie robil). Mysle ze jak we wszystkim jest umiar to nie zaszkodzi. POza
      tym dxzieci lepiej rozwijaja się jak mają pupila, są mniej narażone na alergię
      ja osobiscie polecam
    • Gość: danwik Re: niemowlę i kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.03, 17:30
      Ja niestety nie miałam tyle szczęscia co Wy i Wasze dzieci. Też mieliśmy kotkę
      ale musieliśmy ją oddać. Nasza córeczka ma AZS (atopowe zapalenie skóry). Co
      prawda nie wiemy czy jest na pewno uczulona na kota (na testy skórne jest za
      mała a testy z krwi IgE mogą również nie wyjść wiarygodne). W takim
      przypadku "nasza pani doktor" zaleca - "ubogie alergicznie środowisko". Fakt
      faktem, że od czasu oddania kici wysypki ustąpiły.
      Jeśli dziecko jest zdrowe to chowanie ze zwierzęciem wpływa napewno pozytywnie
      na jego rozwój fizyczny jak i emocjonalny. Uwaga tylko na kuwetę
      (toksoplazmoza !).
      Ps. Suchej karmy dla kota nie polecam niemowlętom - mogą się zakrztusić ! :o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka