Dodaj do ulubionych

jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka???

10.01.09, 15:57
niedlugo rodze i ciągle wydaję mi sie, że jestem zielona jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem..nie mam doswiadczenia...czytam Język niemowląt t.hogg oraz pierwszy rok życia dziecka ale nie znajduje wszystkich odpowiedzi...powiedzcie jak wygląda wasz dzień z niemowlakiem??
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 16:15
      danie prawe, danie lewe, danie prawe, danie lewe, danie prawe, danie
      lewe..siku (mama), zmiana pieluchy, daie lewe, danie prawe, daie
      lewe, drzemka noworodka przy piersi, proba odlozenia do lozeczka ->
      placz -> danie prawe, danie lewe.. itd, itd..
      • kammik Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 17:37
        big_grinDDDDD

        Dorzućmy jeszcze do tego 'mało skuteczne próby przypomnienia sobie choćby
        jednego powodu, dla którego chciało się mieć dziecko' wink
        • memphis90 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 11.01.09, 18:47
          Tak... I- "czemu ja chciałam już urodzić, nie mogłam pochodzić w ciąży jeszcze z
          2 tyg? Źle mi było? Za spokojnie?"
    • maouby82 od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 16:16
      chyba nikt nie moze byc bardziej zielony niz ja przed porodem. Nigdy
      nie mialam do czynienia z dziecmi i tez malo mnie to interesowalo,
      to jest zanim zaszlam w ciaze, bo potem kurczowo chwytalam sie kadej
      mozliewj ksiazki i rady. Nie wierzylam jednak ze instykt wezmie gore
      a jednak tak sie wlasnie stalo.
      A dzien wygladal nastepujaco:
      7-7:15 pobudka (powiedz "dzien dobry kochanie" itp),zmien pieluszke,
      obmyj buzke,potem karmienie.(zalezy jak dobrze Twoj maluch ssie
      powinno trwac od 20-45minut)
      Na poczatku niemowle zasypia zaraz po karmieniu, ale staraj sie z 15
      minut przed i po karmienu sie z nim pobawic zeby nie kojazylo
      karmienia z zasypianiem.
      Po zabawie malenstwo pewnie szybko usnie, obudz je okolo 9:45 i znow
      zmien pieluszke i nakarm okolo 10, odbij powietrze, i tak samo o 13-
      ej i 16-ej, o wpol do siodmej zrob malcowi kapiel (pierwsze dni
      mozesz tylko obmywac cialo dopoki kikut pepowiny nie odpadnie) a po
      4 tygodniach mozesz nawet wprowadzic delikatny masaz. Nakarm malca o
      19, wlacz mu pozytywke albo przeczytaj krotka bajke, po jakim czasie
      zacznie kojarzyc znana mu muzyke albo bajeczke z pora snu, po
      karmieniu odbij powietrze poloz dziecie do lozeczka, zanim jeszcze
      usnie, i ucaluj mowiac "dobranoc", zgas swiatlo i wyjdz z pokoiku.
      To tylko schemat ale jesli wytrwasz to dziala. Nie oczekuj
      oczywiscie od 2 tygodniowego malucha zeby sie zupelnie poddal Twoim
      oczekiewaniom, ale wkrotce malenstwo nauczy sie kolejnosci
      wykonywanych przy nim czynnosci i bedzie bardzie pogodne. Bardzo
      wazne przez pierwszy miesiac jest spanie wtedy kiedy dziecko spi.
      Inaczej bedziesz sie tylko slaniac na nogach. Zycze powodzenia.
      • zdzicha78 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 16:28
        serdecznie Tobie dziekuje za informacje smile
      • kokolores Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 16:36
        maouby82 napisała:
        ....."dzien dobry kochanie" itp),zmien pieluszke,
        > obmyj buzke,
        ...obudz je okolo 9:45 i znow
        > zmien pieluszke i nakarm okolo 10, odbij powietrze, i tak samo o 13-
        > ej i 16-ej, o wpol do siodmej zrob malcowi kapiel (pierwsze dni
        > mozesz tylko obmywac cialo dopoki kikut pepowiny nie odpadnie) a po
        > 4 tygodniach mozesz nawet wprowadzic delikatny masaz.
        ...Nakarm malca o
        > 19, wlacz mu pozytywke albo przeczytaj krotka bajke, po jakim czasie
        > zacznie kojarzyc znana mu muzyke albo bajeczke z pora snu, po
        > karmieniu odbij powietrze poloz dziecie do lozeczka, zanim jeszcze
        > usnie, i ucaluj mowiac "dobranoc", zgas swiatlo i wyjdz z pokoiku.


        Wybacz ,ale kazde dziecko jest inne i to co jest dobre i prawidlowe dla twojego
        dziecka ,innemu dziecku moze sie nie spodobac. Dzieci wychowuje sie
        indywidualnie ,kazdy rodzic wprowadza kiedy chce i jakie chce rytulaly itp.
        Nie ma planu dnia noworodka ,idealny dla wszystkich dzieci.

        ;o)
        Koko
        • zdzicha78 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 16:52
          ale dla kogos kto w ogole nie ma pojęcia o tym jaki jest dzien z nowrodkiem, niemowlakiem to takie informacje , przyklady czyjegos dnia-są bardzo pomocne
          • mruwa9 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 17:02
            nie, takie informacje sa totalnie nieprzydatne, bo sugeruja
            przylozenie noworodka do jakiegos uniwersalnego szablonu, ktory nie
            istnieje. A proba przypasowania dziecka do owego szablonu skutkuje
            ogromna frustracja, ze dziecko nie zachowuje sie tak, jak sie
            oczekuje, ze matka nie sprawdza sie w swojej roli, ze wszystko
            wymyka sie spod kontroli, ze cos jest nie tak, nie dziala, jak
            nalezy, ze musi gdzies tkwi BLAD! A noworodek moze spac non stop, a
            moze rownie dobrze wisiec przy piersi kilkanascie godzin na dobe.
            Moze przesypiac noce albo i nie. Moze robic kupe 10 razy na dobe
            albo raz na tydzien. Moze sie dac odlozyc do lozeczka, albo nie. To,
            co jest pewne, to to,ze noworodek , ktorego przynosi sie do domu ze
            szpitala, czuje sie od razu u siebie i ze domaga sie zaspokajania
            swoich potrzeb od razu i bezwarunkowo, nie przejmujac sie poporodowa
            kondycja psychofizyczna swojej mamy. Ze mloda mama , ktora jest
            bardzo nastawiona na siebie i swoje potrzeby, ma jakas swoja wlasna
            bardzo ugruntowana koncepcje rodzicielstwa moze sie bardzo mocno
            zdziwic obecnoscia w domu kogos, kto ma calkowicie inna wizje
            swojego zycia, potrzeb i planu dnia, nawet, jesli ten ktos ma
            dopiero 3 kg...
            • vvipp Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 19:58
              A wg mnie dzieci lubią gdy wszystko robi się zgodnie z jakimś ustalonym planem
              dnia.Przyzwyczajają się do niego i nie lubia potem zmian.
              Wiszenie przy piersi w dzień i w nocy to nic dobrego dla dziecka . Dziecko musi
              mieć przerwy by strawić pokarm, to samo dotyczy przerwy nocnej.
              • kokolores Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 20:18
                vvipp napisała:

                > A wg mnie dzieci lubią gdy wszystko robi się zgodnie z jakimś ustalonym planem
                > dnia.Przyzwyczajają się do niego i nie lubia potem zmian.
                > Wiszenie przy piersi w dzień i w nocy to nic dobrego dla dziecka . Dziecko musi
                > mieć przerwy by strawić pokarm, to samo dotyczy przerwy nocnej.




                Plan dnia .......ok ,ale dla kazdego dziecka(i matki) indywidualny.

                :o)
                Koko
              • ciociacesia dzieci sie nie skarza 10.01.09, 20:26
                > Wiszenie przy piersi w dzień i w nocy to nic dobrego dla dziecka . Dziecko musi
                > mieć przerwy by strawić pokarm, to samo dotyczy przerwy nocnej.

                na taki plan. co innego matki smile te szybko maja dosyc smile

                moj plan na pierwszy tydzien po powrocie ze szpitala to wspolne z mezem lezenie,
                mizianie , kolysanie, karmienie i zamartwianie sie czy na pewno z tym naszym
                dzieckiem nie jest cos nie tak, bo za krotko je smile
                super sprawa - jesli tylko masz mozliwosc niech maz z toba pobedzie w domu przez
                pare dni chociaz. niech nosi dziecko kiedy potrzebuje ululania, przewija kiedy
                ty odpoczywasz i razem z toba zachwyca sie małym cudakiem. na moja rodzine to
                podziałało baardzo scalająco. podobnie jak wspólny poród - ale o ile poród
                rodzinny jest kontrowersyjny - nie kazdy facet sie na to pisze, to takie wspolne
                nic nie robienie z dzieckiem mozna polecic chyba kazdemu
              • mruwa9 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 20:35
                z tego dazenia do rytmu i przerw miedzy karmieniami najczesciej
                wynika bledne przeswuiiadczenie o rzekomym braku pokarmu, slabym
                pokarmie i tym podobne bzdury, ktore z reguly prowadza do
                zaniechania karmienia piersia. Wez pod uwage, ze pokarm kobiecy jest
                lekkostrawny,a dziecko je pomalu, porcje, ktore polyka sa na
                poczatku malutkie, wiec pod koniec takiej sesji karmienia dziecko z
                reguly zdazylo juz strawic to, co zjadlo/wypilo na poczatku
                karmienia, I od nowa... I ze odstepy miedzy karmieniami mozesz
                liczyc, ale liczac od poczatku karmienia do poczatku kolejnego
                karmienia. A ze dziecko potrafi ssac i godzine, i dluzej, to
                zapomnij w rzeczywistosci o 3-godzinnych przerwach MIEDZY
                karmieniami. O tym sie nie pisze w poradnikach ani czasopismach dla
                rodzicow, a to jest zupelna norma i fizjologia u noworodka, niestety
                najczesciej interpretowana mylnie jako nienajadanie sie.
                • vvipp Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 21:57
                  A jak dziecko zasnęło przy piersi to budziłaś, żeby się najadło czy odkładałas
                  do łózeczka i po jakim to było czasie.I czy budziłaś na karmienie w nocy?
                  • ciociacesia nie rozumim pytania 10.01.09, 23:48
                    > A jak dziecko zasnęło przy piersi to budziłaś, żeby się najadło czy odkładałas
                    > do łózeczka i po jakim to było czasie.I czy budziłaś na karmienie w nocy?

                    jak zasneło przy piersi to wstawałam (karmiłam na lezaco) albo odkladałam. jak
                    usnelo znaczy ze sie najadło - na poczatku miałam co do tego watpliwosci bo
                    jadło krótko i bardzo rzadko, ale obudzone nie dawało sie zmusic do jedzenia,
                    ale widze po przyrostach ze wszystko ok. jak udaje ze spi, a dalej ciumka piers
                    to próbuje mu sie wymknąć czasami kiedy mam cos do zrobienia, ale wtedy budzi
                    sie samo po 10 minutach i domaga pieersi
                    w nocy nie budze - corka budzi mnie
                  • mruwa9 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 11.01.09, 01:21
                    typowy dla noworodka jest stan ni to czuwania, ni to snu, a w tym
                    samym czasie sanie piersi. Czyli dziecko po ilustam minutach
                    aktywnego ssania zaczyna przysypiac przy piersi, wydaje sie, ze juz
                    nic nie je, tylko jalowo memla piers, ale proba zabrania piersi w
                    tym momencie prowadzi do szybkiego rozbudzenia sie z placzem i
                    powtornego szukania piersi, i tak na okraglo. Nawet podczas takiego
                    pozornie jalowego ssania -niessania splywa do buzi maluszka mleko,
                    kroplami, ale splywa, a po dluzszym ssaniu robi sie z tego calkiem
                    konkretna ilosc pokarmu i to tego tlustszego, wysokokalorycznego,
                    dlatego odstawianie dziecka w tej fazie karmienia zwykle skutkuje
                    slabymi przyrostami wagi. Mowi sie, ze dziecko zasypia na dobre
                    dopiero wtedy, gdy samo z siebie wypusci piers. I wtedy, jesli
                    karmilam na lezaco, zostawialam dziecko tam, gdzie zasnelo i
                    wychodzilam. Mozna tez w tym momencie sprobowac odlozyc do lozeczka
                    czy wozka, niektore niemowleta/noworodki pozwalaja sie odlozyc i
                    spia w lozeczkach smile
          • kokolores Re: od 7 rano do 7 wieczorem 10.01.09, 17:10
            zdzicha78 napisała:

            > ale dla kogos kto w ogole nie ma pojęcia o tym jaki jest dzien z nowrodkiem, ni
            > emowlakiem to takie informacje , przyklady czyjegos dnia-są bardzo pomocne


            Wiem ,ze chcialas pomoc ,ale uwiez mi ,nie tedy droga.


            ;o)
            Koko
          • memphis90 Re: od 7 rano do 7 wieczorem 11.01.09, 18:53
            Przygotuj się jednak, że Twoje dziecko może mieć w nosie takie rozpiski... I
            tak- przy piersi zapadnie w śpiączkę, ignorując zalecenia t. hogg odnośnie
            zabawy po jedzeniu, obudzi się po kwadransie umierając z głodu, nie da się
            odłożyć do łóżeczka i zagłuszy krzykiem Twoje próby czytania bajeczek i
            puszczania pozytywek. A pępek nie odpadnie po kilku dniach, tylko po 5
            tygodniach. Też próbowałam wpisać swoje dziecko w schematy tej pani- i po prostu
            się nie dałosmile Noworodek nie miał ochoty na jakiekolwiek schematy
            jedzenie-zabawa-sen, a w łóżku dostawała histerii. Rozpiski z godzinami zmian
            pieluch też się mają nijak do rzeczywistości- ja zmieniałam czasem 3-4 pieluchy
            pod rząd, bo ledwo zapięłam bodziaka, to w pampersie lądowała kolejna kupa...
    • kokolores Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 16:42
      Nie mozna sie wystarczajaco przygotowac do bycia mama. To nowa sytuacja i jak to
      sie mowi "wszystko wyjdzie w praniu".
      Nie wiesz przeciez jaki bedzie twoj dzidzius . Mozesz byc pewna ,ze na poczatku
      dziecko dyktuje co kiedy robisz. Sprobuj spac jak najwiecej (jak maluch bedzie
      spal) bo po czasie bedziesz padac ze zmeczenia.
      Czy masz moze mozliwosc ,zeby przez jakis czas (dwa/trzy tygodnie) od czasu do
      czasu przyszla do was polozna i w razie czego doradzila ,pokazala (kapiel itp) ,
      lub pomogla w razie niejasnosci ???
      Zycze ci szczesliwego rozwiazania i wszystkiego dobrego. Poradzisz sobie ,choc
      poczatki moga byc hm....rozne.

      :o)
      Koko
      • skierka27 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 18:29
        Hmm...Uwaga...będę pisaćsmile

        Ja przed porodem dużo się dowiadywałam,czytałam,no i planowałam.Snułam różne wizje,wyobrażałam sobie,że moje dziecie ładnie śpi w dzień,a ja w tym czasie sprzątam,gotuje,piorę.Że ładnie je,w mniej więcej określonych porach.Że po kąpieli ładnie zasypia,oczywiście w swoim łóżeczku.Dziwiłam się,że są matki,które nie mają jak iść zrobić siku,nie mówiąc już o bardziej czasochłonnych zabiegach.Wyobrażałam sobie,że mam dobrze ułożone dziecko,przy którym mam czas na życie rodzinne z mężem,zakupy,swój relaks typu fryzjer,kosmetyczka.Wierzyłam,że będę "cudowną" matką z dobrze ułożonym dzieckiem...I pewnie jak się domyślasz,życie bardzo szybko zweryfikowało moje wyobrażenie,a mówiąc jaśniej,sprowadziło na ziemięuncertain

        Moja córa od początku w zasadzie nie sypiała w dzień,a w zamian za to,dużo płakała.Darła się non stop.Pór jedzenia nie było.Dawałam cyca na wyczucie,czyli non stop,bo to ją uspakajało.Zasypiała późno w nocy (ok 24),a rano różnie.Nie budziła się,tylko zaczynała drzeć.Ja miałam cesarkę,po której dopadła mnie anemia,więc byłam bardzo słaba.Mąż w pracy,a ja walczyłam.Z jej płaczem i samą sobą.Jeśli choć na moment uspakajała się na rękach,to nosiłam,bujałam,huśtałąm i robiłam wszystkie "zakazane rzeczy".Usypiałam przy cycu,spałam razem z nią.

        Po ok miesiącu powolutku szło ku lepszemu.Zdarzały jej się drzemki w dzień i udawało mi się ok22 odłożyć ją do spania do łóżeczka,ale w dzień darła się dalej.Może koli,może gazy,może taki typ...Nie istotne.Trza było sobie radzić.Najgorzej,że nie dawałam rady sobie z samą sobą.Ciągle sądziłam,że robię źle,że jestem złą mamą.Czasu na nic nie miałam.Nawet tu na forum kiedyś o tym pisałam.Mała nie uspakajała się nawet na moich rękach.

        Gdy miała 5tyg przytrafił nam się szpital,który totalnie zdezorganizował nasz i tak już chaotyczny tryb dnia.Pamiętam noce w szpitalu,gdy mała tak strasznie płakała w nocy,gdy nawet cycka do buzi brać nie chciała,a ja nie wiedziałam już jak ją uśpić.Marzyłam wtedy,by zechciała jeszcze choć raz zasnąć przy cycu.By piła mleczko mrucząc pod noskiem.Wtedy oddałabym wszystko,by znowu spała spokojnie...przy mnie.

        Po szpitalu było jeszcze gorzej.Pediatra powiedziała,że dziecko musi odreagować.Doradziła przytulać,przytulać i jeszcze raz przytulać.I jak najwięcej cyca.Żeby czuła moją obecność.No więc tak robiłam.Były dni,gdy nic innego nie robiłam,tylko karmiłam.Ale jaka byłam szczęśliwa,gdy ona tak słodko sobie jadła.Próbowałam odkładać do łóżeczka,ale niestety skończyło się tak,że obie nie spałyśmy całą noc.Odpuściłam.Od tamtej pory śpimy razem,a mi jest z tym cudownie.
        Mała niedługo kończy 3miesiące.Przestała wreszcie wrzeszczeć.Często się śmieje,gaworzy,a płacze tylko jak ma powód.I dopiero teraz mogę powiedzieć,że mamy jako taki rytm dnia.

        O 7:30 mała się budzi,gdyż robi kupke.Robi to tak głośno,że ja już nie śpięsmileJa wstaję,a ona sobie leży tak ok 30min,kończy kupe,gaworzy,macha nogami,ogląda łapki.
        Ok 8 przewijam ją,gadam z nią i tak do ok 9 śmiejemy się i gadamy.
        Po 9 daję jej cyca i śpi ok 30 min.
        Między 10,a 12 jest karmienie jedno lub dwa,kupa no i zabawa.
        Ok 12 spacer.Do14,ale potem do ok 15 spi w domu.
        Po 15 jedzenie,kupa,zabawa do ok 16.30 i dzemka z cycem lub bez do 17.Potem zabawa,cycuś,zabawa i znowu malutka dzemka ok 19.Znowu zabawa,cyc,zabawa i kąpiel ok 21.Po kąpieli ok 21.30 pada przy cycu lub bez.Zależy od zmęczenia.

        Nawet gdybym chciała opisać Ci nasz dzień,gdy była noworodkiem,nie da rady.Kojarze je z płaczem małej i moją bezsilnością.Łapałam się wszystkiego,aby tylko jakoś minął dzień,a w duchu sobie powtarzałam,że będzie lepiej.W całym tym wrzasku nie miałam siły myśleć o zasadach,a co dopiero je wprowadzać.Marzyłam o chwili spokju i snu.Tylko tyle.

        Na koniec napiszę,że w tej chwili uwielbiam z nią spać i uwielbiam,gdy wisi na cycu.Po tych 3 mies zrozumiałam,że dla noworodka każda sekunda płaczu,gdy nie czuje mamy jest tragedią i wiecznością.Dziś mała potrafi poczekać.Wtedy...cóż.Może za bardzo ją chciałam poukładać i tylko o tym myślałam,a że mi to nie szło byłam bardzo zestresowana.Ona to czuła.Teraz olewam zasady.Uważam,że póki co należy jej się odrobina luksususmileNa wychowanie przyjdzie czas.

        Życzę spokoju,lekkiego porodu i nie martw się.Jakoś to będzie.Ty będziesz mamą,a Twój instynkt Ci podpowie jak działać.A kto wie?Może akurat Tobie trafi się dzieć,co to tylko je,śpi i wali kupysmileZ całego serca Ci tego życzę.Pozdrawiamsmile
        • mruwa9 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 18:48
          ja z poczatkow macierzynstwa mam takie wrazenia: po operacji czu'y
          innym nadludzkim wysilku czlowiekowi wydaje sie, ze naturalnym
          prawem jest prawo do odpoczynku. A tu - po porodzie sn czy cc, choc
          jest sie obolalym, tylek boli, rana po cc ciagnie, zewszad wystaja
          rury, a tu nie ma zmiluj sie- do kieraciku. masz dziecko i musisz
          sie nim zajac, niewazne, jak sie czujesz. I to jest w zasadzie IMHo
          kwintesencja macierzynstwa (rodzicielstwa): niewazne co myslisz, jak
          sie czujesz i jak bardzo padasz na twarz, masz dziecko i zwiazane z
          tym obowiazki, ktorych nikt z Ciebie nie zdejmie. Koniec. Oczywiscie
          z czasem sie jakos wszystko uklada, ale takie sa poczatki. Koniec
          zludzen.
          • ciociacesia Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 19:36
            ja z kolei po porodzie czulam sie reelacyjnie pod wzgledem fizycznym - bylo
            lekko i przyjemnie
            ale z kolei dostaam ataku paniki. pierwszej nocy patrzylam na corke w tej
            lozeczko-kuwecie i ryczalam przytloczona odpowiedzialoscia za czlowieczka i
            poczuem winy ze ma taka glupia matke.

    • natus56 To taka mała rutyna. 10.01.09, 19:57
      Nakarmić, przewinąć, ukołysać. I tak dzień mija. Na początku maluszek cały czas
      śpi. Ale po 2-3 tygodniach, chce się pobawić. Więc dochodzi czas na zabawę.
      Mojemu dwumiesięcznemu synkowi dzień już się unormował. "Śpimy do 10", ja
      sprzątam, a on bawi się w leżaczku i mi przygląda. Później idziemy na spacer. Po
      spacerze bawimy się i idzie spać. Potem znów bawimy, kąpiemy, czytamy bajkę i
      śpi. Oczywiście w między czasie kilka posiłków i przewijanie, no i przebieranie
      jak Natan na siebie leje, zsika bądź oślini wink
    • aga-wiewiora Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 10.01.09, 20:02
      Hej! Mysle, ze ciezko jest dokladnie okreslic dzien z noworodkiem.W
      moim przypadku w zasadzie wszystkie dni roznily sie od siebie , ale
      oczywiscie skladaly z tych samych czynnosci, czyli:spanie ,
      higiena,karmienie, spacer itp.Moj maly jadl i spal kiedy
      chcial.Przez pierwsze trzy tygodnie robil kupke po kazdym jedzeniu.
      Prawie wcale nie plakal, lezal sobie i sie usmiechal sam do
      siebie.Cale szczescie obylo sie bez kolek i innych przykrych
      dolegliwosci.Ja bedac w ciazy przeczytalam , ze takie dziecko je co
      3-4 godziny ale niestety rzeczywistosc okazala sie duzo
      gorsza.Opcja , ze je co 3-4 godziny to bylo jak marzenie, nierealne
      marzenie.Noworodkowi wszystko jedno czy jest dzien czy noc, wiec
      pobodki nocne co dwie godziny sa normalna sprawa.Moj maly robil
      sobie przerwy trzy godzinne w srodku nocy, zawsze budzil sie o
      drugiej i dyzurowalismy razem do piatej nad ranem.Teraz ma skonczone
      6 m-cy i dopiero wszystko w miare uregulowane.Interesuje go wiele
      rzeczy i jest w stanie sam sie soba zajac chocby na chwilke.To tez
      moje pierwsze dziecko.Nie martw sie,szybko sie odnajdziesz w nowej
      sytuacji i poznasz dobrze swoje dziecko.To ono podpowie Ci co masz
      robic w danej chwili i po pewnym czasie bedziesz po placzu
      rozpoznawala co chce.Napewno nie jest latwo, mozna pic jedna kawe
      caly dzien i marzyc o czyms tak zwyczajnym jak normalnie przespanie
      calej nocy.Jesli masz taka mozliwosc korzystaj z pomocy
      najblizszych, ja niestety nie moge bo mieszkam w UK, ale troche
      odpoczelam jak rodzinka przyjechala do nas.Powodzenia!
      • ziomas.1 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 12.01.09, 22:25
        A ja myślę,że niepotrzebnie niektóre tu Panie się obruszyły na
        zdzichę,że chce ustalić jakiś schemat,jak postępowaćz noworodkiem.
        Moim zdaniem ona chciała wiedzieć jak przykładowo wygląda dzień z
        noworodkiem. Niby totakie oczywiste: je, śpi, płacze, potrzebuje
        przytulenia,przewinięcia,kąpieli. Każda z Was wypełnia ten dzień
        trochę inaczej,ale w gruncie rzeczy wyłania się z tego pewna
        prawidłowość co do tego,czego takie maleńkie dziecko potrzebuje.
        Ja też miałam kiedyś wątpliwości,czy dobrze zajmuję się dzieckiem,bo
        w książkach uczonych piszą tylko o zabawach i stymulacji rozwoju
        dziecka (W "Pierwszym roku... w rozdziale "Drugi miesiąc" napisali o
        zabieraniu dziecka domuzeum wink, a mój miał wtedy kolki całodniowe i
        nawet na drugą stronę osiedla nie mogłam się z nim przejść, bo
        ryczał,a ja myślałam,że mam jakieś "nienormalne"dziecko wink Gdyby
        ktoś mi wtedy powiedział,że to normalne że dziecię może mieć chęć
        wisieć cały dzień na cycu,to wyluzowałabym się i byłoby o wiele
        mniej stresu w tych pierwszych trudnych dniach. Uważam,że takie
        przykładowe opisy dnia pomagają o tyle,że na starcie można mieć
        naprawdę słabe pojęcie o tym,co robić z dzieckiem "w wolnym
        czasie",szczególnie gdy się nie miało wcześniej z dziećmi za wiele
        do czynienia.
    • zdzicha78 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 13.01.09, 14:16
      dzięki dziewczyny
      wyjaśniam , że nie jest moim zamiarem trzymanie sie jakiegos, czyjegos planu dnia...chciaam po prostu poznać jak to jest w ogole gdyz nie mam o tym pojęcia...a skoro ktos pisuje ze np na pcozątku dziecko spi prawie be zprzerwy czy cąły czas wisi na cycku i jest to normalne- to ja np nie wiedząc o tym mogłabym się denerwowac jesli moje dizecko np spało by cały dzien, martwic ze cos jest z nim nie tak...wiem, że wam trudno sobie wyobrazic ale takei informacje 'karm na żądanie" "przewijaj często" nie pozwalają sobie niedoświadczonej babie jaką jestem-wyobrazić sobie tego w realu...i jesli ktos napisze ze np on robi tak czy siak co taki i owaki czas-to dla mnie jest dobra informacja o tym jak to mniej wiecej bedzie wyglądało
      • mruwa9 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 13.01.09, 20:16
        no, ale tra wiedza w niczym nie pomoze... bo przeczytasz, ze
        mnoworodek spi caly czas, a twoje nie bedzie mialo na to ochoty, bo
        bedzie domagalo sie noszenia i piersi 20 godzin na dobe i bedziesz
        sie denerwowac, co jest nie tak..albo odwrotnie- nastawisz sie na
        krzykacza cyckowego, a Twoje dziecie bedzie ladnie przesypiac
        wiekszosc nocy i znow bedzie powod do zmartwienia, ze moze chore?
        Kazde dziecko jest inne, nie da sie przylozyc cudzej miary do
        Twojego przypadku. Przyjdzie czas, przyjdzie rada, jak to mawiala
        moja bqabcia.
    • lenama_2008 moje doswiadczenie 13.01.09, 20:50
      do autorki watku:
      Twoj rytm dnia bedzie w duzej mierze zalezal nie tylko od
      osobowosci/temperamentu dziecka, ale takze od Twojej koncepcji
      rodzicielstwa, ktora mozesz wybrac pomiedzy dwoma biegunami: Matka
      Kangurzyca i Matka Separacyjna.
      Matka Kangurzyca zwykle pozwala zyc na sobie. Matka Separacyjna
      wyznacza pory jedzenia, snu, aktywnosci.
      jak widzisz po tresci postow - rozne koncepcje = rozne poglady na
      temat potrzeby planu dnia dziecka. sama musisz zdecydowac co jest
      Twoja bajka [oczywiscie zycie weryfikuje, ale jakis model - oparty
      na wlasnym dziecinstwie, doswiadczeniach zyciowych, pogladach -
      kazda z nas wybiera].

      moje doswiadczenie [od prawie 7 miesiecy] jest takie:
      dziecko nie rodzi sie z uksztaltowanym modelem funkcjonowania - to
      my uczymy je jedzenia (zarowno z butelki jak i z piersi), smakow,
      sposobu zasypiania, odrozniania dnia od nocy, skojarzen przedmiotow
      z wydarzeniami...
      moje pierwsze 6 tygodni to byl czas obserwacji malego przybysza - w
      tym czasie bylam Kangurzyca [ciezko bylo sie ruszac po cc], Mlody
      ciagle wisial na cycu, spal na mnie i bylo dobrze, dopoki maz byl z
      nami i mogl mnie obslugiwac (podawac jedzenie). od 7 tyg. zostalam w
      domu sama i wtedy okazalo sie, ze nie moge isc nawet na 3 minuty do
      toalety, bo Mlody od razu sie budzi i miauczy - wtedy zrozumialam,
      ze tak Go nauczylam. Mlody robil sie coraz czesciej bedzie aktywny,
      pewne rzeczy zaczely dziac sie w stalych porach (np. 'ulubione'
      godziny snu). po tym czasie narzucilam pewien rytm dopasowany do
      Mlodego (mial 7 tygodni) - w cyklach 3-godzinnych - jedzenie,
      aktywnosc, drzemka + w miare stale pory spaceru, kapieli, snu
      nocnego. Po 3 dniach takiego rytmu Mlody karmiony wowczas tylko
      cyckiem) zaczal przesypiac dluzsze odcinki czasu w nocy (6 godzin!)
      bez jedzenia - czyli cyc godz.19, sen 6 godz, cyc (o godz.1), sen,
      cyc (o godz.4), sen, obudzenie sie i cyc (o godz.7) - sam sie budzil
      w tych porach.

      plan sluzy dziecku [przewidywalny, w miare staly rytm daje poczucie
      bezpieczenstwa] i rodzicowi/opiekunowi, ktory musi uwzgledniac takze
      swoje potrzeby/wypoczynek. plan dnia dobrze jest traktowac
      elastycznie - ma pomagac a nie byc naszymi kajdanami. oczywiscie
      nalezy go modyfikowac z wiekiem dziecka. kazda niedyspozycja
      dziecka - choroba, zabkowanie, skok rozwojowy - zaburza plan, ale
      dzieci chetnie same wracaja do ustalonego rytmu [tak jest z moim
      Mlodym]. moj Mlody [7m] przyzwyczajony jest do kladzenia sie spac
      ok. godz.20 [wtedy mam czas dla siebie i meza], od 2 miesiecy nie je
      w nocy (pilnowalam najadania sie w ciagu dnia, wiec sam zrezygnowal
      z nocnego jedzenia), wstaje o godz.7-8, ma w ciagu dnia 2-3 drzemki,
      pory jedzenia w miare stalych przedzialach czasu (zwykle po
      drzemkach). w porze zabawy nie marudzi (jest wyspany i najedzony).
      ale mam zasade, ze Jego aktywny czas to nasz wspolny czas (nie gadam
      wtedy przez tel, nie siedze przy kompie) - przez czesc tego czasu
      bawimy sie razem, przez czesc robie rozne rzeczy w domu, ale w
      kontakcie slowno-wzrokowym z Mlodym. duzo gadamy i uwielbiamy przed
      drzemka wspolnie kotlowac sie na duzym lozku w sypialni (jest przy
      tym duzo smiechu). Mlody spi sam w swoim lozeczku (etapem
      przejsciowym miedzy spaniem ze mna a lozeczkiem byl kosz wiklinowy).
      moje znajome, ktore nie narzucily swoim dzieciom ram czasowych
      [czyli nie wyksztalcily dosc wczesnie odpowiednich nawykow] -
      zwlaszcza pory snu nocnego - narzekaja teraz, ze trudno im opanowac
      swoje pociechy, ktore maja ochote isc spac ok.23-24...
      oczywiscie nie wszystko musi sie udac zgodnie z planem (zwlaszcza na
      poczatku), ale warto miec cel. potem przychodzi czas na lamanie
      zasad...smile
      • zdzicha78 Re: moje doswiadczenie 13.01.09, 21:42
        powiedz mi jak doszłas do tego 3 h rytmu?? bo piszesz ze najpierw s sie oderwac na 3 minuty a potem udalo si e tobie wypracowac 3 h rytm? w jaki sposób?
        • lenama_2008 Re: moje doswiadczenie 13.01.09, 22:07
          zdzicha78 napisała:

          > powiedz mi jak doszłas do tego 3 h rytmu?? bo piszesz ze najpierw
          s sie oderwac
          > na 3 minuty a potem udalo si e tobie wypracowac 3 h rytm? w jaki
          sposób?

          Mlody mial skonczone 6 tyg., laktacja w miare ustabilizowana, Mlody
          potrafil ssac pokarmowo - wtedy intensywnie jadl az mleko cieklo po
          brodzie, potem troche spokojniej, calosc sesji nawet 40 minut - a
          potem juz tylko cyckal plytko tak zeby sobie possac dla relaksu i snu
          (np.1-1,5 godz!). Zaczelam od odstawiania Go od cyca kiedy po
          najedzeniu sie tylko cyckal (ssal plytko) - robil to, zeby sie
          odstresowac przy robieniu kupy albo w czasie snu - te sytuacje
          zamienialam na cos innego np. przy kupie trzymanie za reke, przy
          marudzeniu lub zasypianiu odkladanie... kiedy byl najedzony a
          jeszcze nie spiacy przewijalam Go, gadalam do Niego - byle odklejac
          sie fizycznie. na poczatku protestowal... jezeli mialam pewnosc, ze
          jest najedzony to nie dawalam cyca na pocieszenie - przytulalam,
          zagadywalam, kolysalam - co sie dalo. jak sie uspokoil powoli znow
          odkladalam mowiac caly czas do Niego, zeby wiedzial, ze jestem.
          Przestawienie sie zajelo Mu 2 dni. Trzeciego dnia rano najadl sie i
          pozwolil odlozyc do kosza wiklinowego bez protestusmile Po tych 3
          dniach zaczelam pilnowac, zeby w czasie karmienia porzadnie sie
          najadal (nie pozwalalam zasnac), potem przewilalam i dopiero
          drzemka. karmienie tez jest aktywnoscia dla dziecka, wiec przyjelam
          rytm 1-1,5 godz. aktywnosci, 1,5-2 godz. snu. zdazala sie 1 dluzsza
          drzemka w polowie dnia (np. na spacerze) - wtedy wypadalo
          jedzenie/sen/jedzenie. w sumie wypadaly 4 drzemki + spanie nocne
          (wtedy ok. 13 godz./w tym 2-3 karmienia nocne). ok. 4 miesiaca Mlody
          przestawil sie na 3 drzemki i tak ma do dzisiaj (sporadycznie 2
          drzemki).
          • zdzicha78 Re: moje doswiadczenie 13.01.09, 22:25
            i doszłas do tego na podstawie swojej intuicji czy tez jakas literatura lub cos w tym stylu było dla Ciebie podpowiedzią?
            • lenama_2008 Re: moje doswiadczenie 13.01.09, 23:00
              zdzicha78 napisała:

              > i doszłas do tego na podstawie swojej intuicji czy tez jakas
              literatura lub co
              > s w tym stylu było dla Ciebie podpowiedzią?

              wiele rzeczy na poczatku dzieje sie intuicyjnie (chociaz dobrze jest
              miec wiedze teoretyczna, przydaly mi sie notatki ze szkoly rodzenia)
              + jednak jakis chocby zarys modelu wychowawczego/nastawienia. w
              ciazy przerobilam kilka lektur, najwazniejsza byla dla mnie ksiazka
              T.Hogg 'Jezyk Niemowlat' - wskazujaca pewien model wychowawczy
              zgodny z moimi pogladami. zwykle nie stosuje dokladnie metod
              ksiazkowych - staram sie wyciagac z nich to co mi pasuje i
              modyfikowac. odpowiada mi poglad, zeby nie zostawiac placzacego
              dziecka samemu sobie. jestem zwolenniczka malych krokow i
              stopniowego przyzwyczajania dziecka do zmian, jestem miekkim
              rodzicem na kazde zawolaniesmile

              Czytalam takze m.in. 'Sekrety niemowlat' Jo Tantum/Barbara Want -
              ale propozycje byly zbyt doslowne; 'Noc bez placzu' Elizabeth
              Pantley - troche za skrajna (z bieguna pt. spij ze swoim
              dzieckiem)... po lekturach upewnilam sie, ze dziecko z tym wieku
              (1,5-2 miesiace) moze przejsc juz na system 3-godzinny.

              na poczatku mozesz zastosowac system 2-godzinny i zobaczysz jak sie
              sprawdzi a potem go rozciagac (jak zaobserwujesz, ze dziecko jest
              juz do tego gotowe).

              no i oczywiscie przydaly sie obserwacje z zycia mojej rodziny
              (dzieci mojego rodzenstwa - sypnelo sie ostatnio) i znajomych.

              na kiedy masz termin...?
              jak chcesz jeszcze o cos dopytac to mozesz pisac na maila gazetowego
              [lenama_2008@gazeta.pl]. Dobrej nocy!
              • zdzicha78 Re: moje doswiadczenie 13.01.09, 23:13
                Język niemowlat wlasnie kończe ale chyba będę musiała "przerobić" jescze raz...nie mam oczywiscie w planach jakiejklwiek tresury córeczki czy też dążeń aby jak namniej poswięcac się dziecku...to że będę ją miała to w ogóle ogromny cud dla mnie i męża bo wg lekarzy nie mielismy szans na dziecko...próbuje tylko mniej więcej określic sobie w wyobraźni jak to moze byc choćby takie sprawy jak łączenie opieki nad cdzieckiem z innymi obowiązkami...dzięki serdeczne za wszelkie info...termin na ok 28 stycznia
    • alicja0000 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 13.01.09, 21:52
      dzień noworodka to także twój dzień. Całą dobę jest pod Twoją opieką... głównie
      to przewijanie, karmienie, przewijanie, karmienie. Czasem masz wrażenie, że
      tylko to robisz...szczególnie kiedy je co 2 godziny i tak też zalewa
      pieluszkę...Nie łatwo być mamą smilerzadko ma się czas dla siebie, o przespanej
      nocy oczywiście można zapomnieć. Ja marzę tylko by spać choć 3 godziny ciągiem w
      nocy, czasami mi się to udaje smileTo wiele pracy, czasem łez ale powiedział, że
      będzie łatwo.
    • anew3 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 14.01.09, 13:43
      Najgorszy byl pobyt w szpitalu:inne dzieci spaly w nocy a moja
      cora:NIE!W nocy miala apetyt w dzien spala, j aza to nie moglam tego
      odespac bo o 7 wpadali ze sniadaniem potem obchod itd itd.W domu
      bylo juz latwiej.Odkrylam, ze moje dziecie uspakaja sie na swiezym
      powietrzu, a wiec jak najczesciej na dwor lub chociaz
      werandowanie.Zorganizujesz sie jakos , bez obawy.
    • bubinka76 Re: jak wygląda dzień nowrodka, niemowlaka??? 14.01.09, 20:38
      Nasz dzień początkowo był podobny do nocy: jedzenie, przewijanie, jedzenie,
      czuwanie, spanie itd. Fakt, że od początku stosowałam jedną żelazną zasadę,
      którą polecam w 100%: nie odzywać się do dziecka w nocy. Zawsze karmiłam w
      ciszy, przewijałam bez słowa, gdy nie chciał spać to nie zabawiałam tylko
      szeptałam albo nuciłam, wszystko przy małej lampce. Natomiast w dzień mimo
      zmęczenia zawsze radośnie witałam, gdy się obudził, jak wcześnie robiło się
      ciemno to karmienie przy włączonym górnym świetle - żeby było inaczej niż w
      nocy. Poskutkowało to tym, że Alek jak miał miesiąc to budził się 3 razy na
      karmienie w nocy i stosunkowo szybko zasypiał. Druga ważna sprawa to stałe
      godziny kąpieli, które też wyznaczają rytm dnia - dziecko po pewnym czasie
      kojarzy kąpiel z pójściem spać. Efekt - jak Al miał niecałe 2 miesiące zaczął
      przesypiać po kąpieli i karmieniu wieczornym około 4-5 godzin ciurkiem. Teraz ma
      prawie 4 miesiące, codziennie kąpie się o 19, o 20 śpi, budzi się na karmienie o
      2, około 5, wstaje o 8, je o 9, drzemka o 10:00, jadło 11:30, potem spacer (śpi
      2 godziny), jadło 14:30, drzemka, jadło 16:30, 18:30 i 19:30. Tak mu odpowiada,
      przynajmniej na razie, bo to się zmienia z wiekiem. A na początku był chaos i
      brak przewidywalności. Cierpliwość anielska i morze miłości - to najlepsza
      recepta na każde dziecko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka