Dodaj do ulubionych

słuch u maluszka

14.01.09, 21:43
Mam obsesję na punkcie tego że moja 2-miesięczna córcia nie słyszy
lub niedosłyszy. Generalnie wg mnie nie reaguje na dźwięki: śpi w
hałasie (w sumie to jest przyzwyczajona), nie reaguje na grzechotki.
Gdy klaszczę obok głowy to czasami mrugnie ale nie zawsze... Jak
mnie widzi i do niej mówię to reaguje i z reguły się śmieje. Ale
podejrzewam, że raczej reaguje na moje głupie miny i uśmiech niż na
głos. Głuży także ale to podobno w tym wieku jest to niezależne od
słuchu...
Miała przesiewowe badanie słuchu i wynik był OK, ale mimo to się
martwię... Niepokoi mnie także to, że w zasadzie nigdy nie wyjęłam
jej woskowiny z uszków - czyszcze je patyczkami ale zawsze są
czyste, białe. U pierwszego dziecka woskowina tak się "lała" że
codziennie można było nawet chusteczką czyścic bez zagłebiania się.
A tu nic. Może to przyczyna tego słabego słuchu - zatkane...??? A
może głupoty piszę... Jutro mamy szczepienie więc pogadam z pediatrą
ale może też coś poradzicie...
Obserwuj wątek
    • margra7127 Re: słuch u maluszka 15.01.09, 18:12
      I jeszcze jedno... Czy jeśli badanie przesiewowe w szpitalu wyszło
      OK za pierwszym razem to nie mam się o co martwic?? Znacie przypadki
      kiedy było inaczej?
    • lenka.i.maja Re: słuch u maluszka 15.01.09, 18:53
      Wg mnie zachowania dziecka, które opisałaś nie świadczą o problemach ze słuchem.
      Moja córka w tym wieku zachowywała się tak samo. Dwumiesięczne niemowlę często
      potrafi spać w hałasie (zwłaszcza jak jest przyzwyczajone), raczej nie reaguje
      na grzechotki entuzjastycznie (co najwyżej przygląda się im) i nie zawsze mruga
      na klaśnięcie... (ja moją małą tak testowałam tym klaskaniem, że początkowo nie
      reagowała, aż w końcu wybuchnęła płaczem). Jeśli badanie wyszło ok to chyba nie
      musisz się martwić.
      • margra7127 Re: słuch u maluszka 15.01.09, 20:05
        Dzięki za pocieszenie! Powoli fiksuję na tym punkcie;-(( Tak czesto
        ją testuję klaskaniem i innymi głośnymi dźwiękami, że ona i na nie
        przestaje powoli reagowacwink) Mąż juz się do mnie nie odzywa...
        Postanowiłam od dziś przez tydzień zakończyc testy - choc będzie
        ciężko się powstrzymac... Postaram się też trochę wyciszyc
        mieszkanie i starszą córę. Zobaczymy za tydzień...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka