witajcie mam problem mój mały 8 mies nigdy nie spał w łożeczku
wygodniej było dla mnie i dla niego że spał ze mną w
łóżku...wystarczyłlo że się przytulił i usypiał....ostatno jednak
stało sie to męczące gdyż mam płytki sen a on strasznie zacząl się
kręcić w nocy i wchodzić na mnie bo ida mu ząbki i nie wie co z
sobą zrobić to raz a dwa jak czuł cyca to się go domaga nawet 5 razy
w ciagu nocy.mało tego jest strasznie ruchliwym dzieckiem i już nie
raz mógł spaśc postanowiliśmy więc że go nauczymy spać w łóżeczku w
swoim pokoju tak będzie lepiej dla nas i dla niego...
syn jest dzieckiem bardzo upartym

strasznie płacze nawet ponad
godz zanim usnie, oczywiście zaglądam do niego średnio co 10 min
przytulam daje smoczka i znów utulam do snu i tak za każdym razem w
nocy też gdy się wybudza a robi to średni 3 razy po 40 min płaczu :
(...niewidze natomiast rezultatu wydaje mi się że codzień płacze
tyle samo...czy to normalne?? może jeszcze za wczesnie na
rezultaty?? nie wiem doradźcie, bo serce mi pęka jak on tam taki
samotny i zapłakany....aha dodam że jest strasznie cwany i normalnie
mnie terroryzuje

tzn wszystko wymusza płaczem niemoge mu zniknąc
nawet na sek z oczu bo jest ryk a nie płacz...nie chce być nawet u
męza ja jestem juz strasznie zmęczona i tak sie tylko podczymuje na
duchu że jak teraz mu niepokaże że nie zawsze będzie po jego myśli
(np z zasypianiem że mu nie ulegam) to później im będzie sstarszy
tym bardziej sobie z nim rady nie dam...czy to dobre podejście?? jak
było z wami ile trwała nauka zasypiania?? pomóżcie
pozdraiwm i wszystkim dziękuje za odp