Dodaj do ulubionych

Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango

11.03.09, 03:16
Artykul jest po angielsku:
www.sciencealert.com.au/news/20091003-18890.html
Interesujacy kawalek (3 paragraf):
"Spojrzelismy na odkrycia prawie 80 autorytatywnych badan, ktore
podkreslaly fakt, ze dzieci karmione mlekiem modyfikowanym maja
wieksze ryzyko slabego zdrowia w porownaniu do dzieci karmionych
mlekiem matki."
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 07:41
      a co kryje sie za pojeciem "slabe zdrowie"?
    • gosiakd1 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:01
      Oj, przecież nie jest to odkrycie Ameryki! Wystarczy popatrzeć na
      nasze dzieci: nas karmiono mieszankami - takie 20-30 lat temu było
      podejście lekarzy i tak matkom kazano robić. Teraz nasze pokolenie
      jest jakie jest a dzieci nasze od razu po urodzeniu i zjedzeniu
      czegokolwiek reagują wysypkami czy innymi alergiami. Przecież znikąd
      się to nie wzielo...
      • delfina77 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 21:04
        Hm, ja butelkowa jestem zdrowa, wszyscy moi butelkowi znajomi tez (a mam ich
        sporo) i moje prawie butelkowe dzieci tez sa zdrowe. Cos mnie chyba ominelosmile
      • rybkaplum4 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 16.03.09, 16:43
        znikad znikad a nie slyszalas o chorobach cywilizacji gdzie kiedys byly takie zanieczyszczenia w powietrzu i choroby ktorych nazw nawet nie umiem napisac tak jest i tak bedzie juz a nawet gorzej teraz co 3 dziecko jest narazone na alergie i nie jest to wina niczego innego tylko postepu cywilizacji koniec i kropka a nie zauwazylam zeby moja 8 miesieczna corka chorowala wiecej anizeli dzieci matek karmionych piersia
    • kamila781 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:02
      Zgadzam się, że warto karmić piersią jak najdłużej. Ale co, jeżeli matka nie
      może karmić, ma się zadręczać wyrzutami sumienia, ze robi krzywdę swojemu
      dziecku. Bezsensu!!

      [img]https://lilypie.com/pic/090219/rjSR.jpghttps://m1.lilypie.com/wjikp1/.png[img]
    • karro80 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:02
      Moja ryzykant jest widaćwink
      Co zrobić, od krowy nie dobrze, modyfikowane też szkodzi to czym te
      bidne oseski karmić?

      Nie przejmuj się kaszki też szkodzą, bo większość z cukrem, a cukier
      biała trucizna,sól też. Pieluszki z toksycznym żelem. Asymetria
      ułożeniowa czyha podstępnie na niemowlę,które o zgrozo! preferuje
      jedną pozycję, itd. Później też na dziecko same niebezpieczeństwa
      czekają, genetycznie przetworzona żywność, chyba, że do 18 r.ż będą
      słoiczki produkowane, chociaż ci producenci to też tacy pewni nie
      są...wink

      Ano takie życie...a nasze matki mówią, że my mamy łatwiej.

      Chciałam również zaznaczyć, że w tym co tam wystukałam znajduje się
      dużo prawdziwych tez, w zasadzie wszystkiewink

      I przepraszam za ironiczny post, ale życie niemowlaka to widać
      surwiwal na maxa.
      • matysiaczek.0 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:11
        zapewne pod pojęciem "słabego zdrowia" ukrywa się "mniejsza odporność"...taaaa może i mniejsza, ale na pewno wśród piersiowych dzieci znajdą się takie, co chorują cały czas, i antybiotyk i szpital w wieku 1 roku zaliczony...a wśród butelkowych mama dwulatka pyta jak antybiotyk dziecku podać, bo do tej pory to tylko katar....
        a poza tym ameryki nie odkryłaś...
        • glu-sia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:28
          Zgadzam się z matysuaczek. Nie ma reguły na zdrowie dziecka. Moja siostra
          karmiła piersią synka ponad rok i wciąż Mały choruje. A ja karmiłam piersią
          córeczkę tylko 4,5m. i moja Mała jest zdrowa jak rybka - jest w 10m. i tylko raz
          miała katarek. I nigdy nie miała nawet temp. - nie brała żadnych leków! Pewne
          skłonności uwarunkowane są genetycznie i tyle!
    • deela Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:19
      o boze nastepny idiotyzm
      dopisz to pod "mleko szkodzi" i nie zawaracaj sobie tym glowki
      powszechnie wiadomo ze producenci usiluja nasze dzidzie podstepnie ubic
    • beliska Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 08:54
      Ten fragment niczego nie wnosi, o niczym nie informuje.
      W taki sposob mozna udowadniać każdą tezę.
      Odkrycia x badań y pokazały, że istnieje mozliwość
      większego ryzyka słabego zdrowia u z z powodu ww.
      Tere fere.
      • baranica36-is-me Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 13.03.09, 16:01

        Pokarm kobiecy jest najlepszym pożywieniem dla dziecka w pierwszym
        półroczu jego życia. Jednak niemowlęta karmione mlekiem
        modyfikowanym wcale nie rozwijają się gorzej, niż ich ssący pierś
        mamy rówieśnicy. A co myślicie o inteligencji wyssanej z mlekiem
        matki?smile
    • mondovi Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 10:10
      A już myślałam, że rakotwórcze jest, czy coś big_grin pomijając fakt, że "wieksze
      ryzyko slabego zdrowia" samo w sobie nic kompletnie nie znaczy, to jednak raczej
      lekarze nie ukrywają, bo rekomenduje się karmienie piersią. Poza tym "80
      autorytatywnych badan" to raczej mizeria, bo tyle samo badań, albo i więcej
      niezbicie udowodniło, ze ufoludki wycinają kółka w zbożu.
      • lukrecja34 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 10:32
        bla,bla,bla...kolejne "rewelacje" n.t. mleka modyf.
    • tscina Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 10:35
      można tam gdzieś dodać zdjęcia słabych, chorowitych, wątłych dzieci karmionych
      mlekiem modyfikowanym od urodzenia? Bo dodałam bym zdjęcia moich biednych,
      trutych chłopaków
    • buszynska Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 10:35
      Pierdoly i tyle..........
      • meli-mama mleczna propaganda 11.03.09, 10:45
        dzies bardzo wiele dzieci jest uczulonych na mleko (starsze niz
        niemowleta) i tak na prawde nie jest to wcale az takie zdrowe jak
        sie nam probuje wmowic. Synek siostry mial dwie operacje z narkoza z
        powodu nawracajacego zapalenia uszu, a okazalo sie, ze przyczyna
        infekcji jest alergia na mleko.

        Jesli spojrzymy jak to jest u zwierzat, to w zasadzie po okresie
        karmienia piersia mlode nie dostaja juz zadnych pokarmow mlecznych,
        chyba wyjatkiem sa koty. A u ludzi u rasy zoltej wrecz zanikaja po
        okresie niemowlecym pewne enzymy zdolne do trawienia mleka i wtedy
        wypicie szkodzi na zoladek. Wiec nie jest naturalne dla czlowieka
        cale zycie pic mleko. Uwazam, ze jesli mozna to karmic piersia,
        jesli nie ma mleka to wykarmic przez okres niemowlecy butelka, a
        potem tez nie przesadzac z mleczna obsesja. Wapn jest tez w wielu
        innych potrawach. A u nas te wszystkie reklamy pij mleko, bedziesz
        wielki to chyba koncerny sie zmowily, bo przemysl mleczarski w
        polsce kwitnie. Tak jak kiedys byla propaganda na picie wody
        mineralnej.
        • embeel Re: mleczna propaganda 11.03.09, 13:12
          zgadzam się. mleko krowie jest dobre dla cieląt smile. Zamierzam moją kozuchę
          przyzwyczajać do innych źródeł białka i wapnia jak tylko to będzie możliwe. i
          jeśli jogurt, to raczej kozie i owcze , ale też w granicach rozsądku. Nadmiar
          nabiału krowiego (i w ogóle, ale krowiego w szczególności) powoduje nadmierna
          produkcję śluzu, który przyczynia się do hodowli bakterii. to tak w skrócie
          oczywiście. No ale ja to tam nawiedzona jestem, akupunkturę przecież studiuję,
          nie? smile.

          A tak dla ciekawostki - we francuskim kalendarzu rozszerzania diety niemowlaka
          proponuje się jogurt już w 6tym miesiącu...a potem mamy epidemię bronchitu i
          chodzą te małe Żabięta zasmarkane, że hej!

          --
          Zdobyliśmy Południe
          • delfina77 Re: mleczna propaganda 11.03.09, 21:09
            Naprawde wierzysz w to, ze katar jest od jogurtu? Ja i moje dzieci wpierniczamy
            mleko i jego przetwory i mamy sie dobrze, a moje dwuletnie dziecko mialo katar
            tylko raz
            • embeel Re: mleczna propaganda 11.03.09, 22:40
              nie to, że wierzę czy nie, to nie kwestia wiary, ale faktów - opieram się na
              teorii filozofii medycyny chińskiej, która mówi jasno i wyraznie, że nabiał, a
              już szczególnie krowi, produkuje śluz.
              Jak jest katar to jeszcze dobrze, bo to znaczy, ze świnstwo na zewnatrz
              wychodzi. gorzej, jesli nie ma zadnych obiawow a potem nagle pojawiają się
              niespodzianki w dorosłym życiu.

              --
              Zdobyliśmy Południe
              • memphis90 Re: mleczna propaganda 12.03.09, 16:33
                Ja wiem, że teraz Chiny są na topie, a co powiedzą chińscy specjaliści medycyny
                naturalnej jest święte, ale przez tysiące lat ci sami genialni Chińczycy
                produkowali "leki" na bazie rtęci i innych metal ciężkich... Że nie wspomnę o
                różnych chińskich ziołach, które powodowały nieodwracalne uszkodzenia nerek u
                stosujących. Więc ja bym nie podchodziła do tego tak bezkrytycznie...
                • embeel Re: mleczna propaganda 12.03.09, 17:20
                  memphis, ja po prostu dla odmiany, nie podchodzę bezkrytycznie do tego, co nam
                  proponuje medycyna klasyczna wink, a TMCh jest dla mnie na topie od 10 lat,
                  niezmiennie. Bezkrytycznie nie podchodzę, pisałam już o tym wiele razy, studiuję
                  nie u jakiś szarlatanów, tylko u francuskich terapeutów praktykujących od ponad
                  30 lat z wyraźnym skutkiem...i najbardziej wkurza mnie to, że zawsze muszę się
                  tłumaczyć... bo znajdzie sie ktoś, kto podważy ten temat, bez zadania sobie
                  trudu zagłębienia się prawdziwie w teorie TMch. A leki-zioła dla twej informacji
                  sprowadzamy z Andory, współpracujemy ze sprawdzonym laboratorium, z poletka
                  bio. viola!. Wiem natomiast, że TMch cierpi bardzo przez rożnych podejrzanych
                  pseudohealerów, którzy próbują się dorobić na ludzkiej niewiedzy i naiwności.
                  --
                  Zdobyliśmy Południe
          • annubis74 Re: mleczna propaganda 16.03.09, 17:20
            > zgadzam się. mleko krowie jest dobre dla cieląt smile. Zamierzam
            moją kozuchę
            > przyzwyczajać do innych źródeł białka i wapnia jak tylko to będzie
            możliwe. i
            > jeśli jogurt, to raczej kozie i owcze

            przepraszam ale idąc tym tropem to skoro mleko krowie jest dobre dla
            cieląt, to kozie jest dobre dla koźląt, a owcze dla małych baranków
            bez przesady
            ja się wychowałam na krowim i żyję ciesząc się dobrym zdrowiem od 35
            lat
        • peresia Re: mleczna propaganda 12.03.09, 12:22
          to w zasadzie po okresie
          > karmienia piersia mlode nie dostaja juz zadnych pokarmow
          mlecznych,
          > chyba wyjatkiem sa koty.

          Moja kocica po wypiciu odrobiny krowiego mleka ma mega sraczkę.
    • ula2689 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 10:58
      Kamil jest wczesniakiem od 3 tyg życia na mieszance,ma juz 7 miesięcy i nie miał
      nawet infekcji!zdrowy jak rybka,to ciekawe czym karmić dzieci jak się nie może
      piersią,głupie te naukowcy...
      • rkazm Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 11:08
        nastepna oredownizka karmienia piersia albo podpucha.
    • frida-marzec08 I TY w to wierzysz???? 11.03.09, 11:10

    • truskawkowe_studio Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 11:28
      no i nic nowego nie powiedzieli. wiadomo ze najlepsze jest mleko
      matki bo zwieksza odpornosc itd. moje akurat byly karmione mlekiem
      modyfikowanym i specjalnych wyrzutow sobie z tego powodu nie robie
    • spaska A co ten post ma na celu? 11.03.09, 11:38
      Bo kompletnie nie wiemsadRozumiem,że karmisz piersią i musisz się dowartościować,
      tak?Jakbym mogła karmić piersią to bym karmiła.Juz się przyzwyczaiłam,że moje
      dzieci wg niektórych są;
      -gorsze
      -mniej inteligentne
      -bardziej chorowite
      -gorzej się rozwijają
      -a ja jestem wstrętną wyrodną matką,
      więc takie posty po mnie spływająsmile
      Tylko dlaczego moja dwuletnia córka jest na etapie rozwoju umysłowego
      odpowiednim dla trzylatka (potwierdzone opinią psychologa)skoro od drugiego
      miesiąca życia była na butli?hmm...
      • pacynka27 Re: A co ten post ma na celu? 11.03.09, 11:53
        spaska napisała:
        > Tylko dlaczego moja dwuletnia córka jest na etapie rozwoju umysłowego
        > odpowiednim dla trzylatka (potwierdzone opinią psychologa)

        A po co dziecię do psychologa zaprowadziłaś jak wszystko było oki??? Hmmmm....
        Chyba że Ci to koleżanka powiedziała " Ach ta Twoja córcia to taka mądra,
        dosłownie jak trzylatek".
        • spaska Re: A co ten post ma na celu? 11.03.09, 12:04
          pacynka27 napisała:

          > > Tylko dlaczego moja dwuletnia córka jest na etapie rozwoju umysłowego
          > > odpowiednim dla trzylatka (potwierdzone opinią psychologa)
          >
          > A po co dziecię do psychologa zaprowadziłaś jak wszystko było oki??? Hmmmm....

          A no po to,że opinia była mi potrzebna żeby ją do przedszkola wcześniej
          przyjęli. Dziwne prawda?

          > Chyba że Ci to koleżanka powiedziała " Ach ta Twoja córcia to taka mądra,
          > dosłownie jak trzylatek"
          A po co się ciskasz i próbujesz mnie obrazić?Tak się składa,ze sama mam
          wykształcenie pedagogiczne i pracuję z dziećmi i to raczej ja doradzam rodzicom.
      • karro80 Re: A co ten post ma na celu? 11.03.09, 11:54
        Łoj, to całe pokolenie urodzone w latach 70/80 powinno być bandą
        niedorozwiniętych głupków do tego w zasadzie już na wymarciu, bo to
        to słabowite na tych humanach porosło, czy innych krowich
        proszkowanychwink
        A autorka wątku to nie czasem od tego cynamonu? Uroczy wątek swoją
        drogą to był...
      • rybkaplum4 Re: A co ten post ma na celu? 16.03.09, 16:52
        no to jest dobre brawo dla tej pani wczesniej ja tez wiele razy slyszalam ze karmione sztucznie sa bardziej chorowite jak dziecko ma chorowac to nawet mleko matki mu nie pomoze ale niech mowia ze jest inaczej i nie uwazam sie za gorsza bo nie karmilam piersia
    • semi-dolce ik_ecc - a ty czym byłaś karmiona? 11.03.09, 12:21
      • matylda07_2007 Re: ik_ecc - a ty czym byłaś karmiona? 11.03.09, 12:33
        Jak to niektóre forumki piszą?? A! ZIEEEW!
        • embeel Re: ik_ecc - a ty czym byłaś karmiona? 11.03.09, 12:49
          wychodziłoby na to, ze całe nasze pokolenie - myślę gó...e o 'trzydziestkach'
          powinno być koślawe, chorowite i w ogóle najlepiej do odstrzału, bo nie uchroni
          się przed doborem selekcji naturalnej, to może lepiej od razu pomóc naturze...
          --
          Zdobyliśmy Południe
    • madziulec Badania oczywiscie jakos niedostepne??;) 11.03.09, 12:42
      Oj jak ja lubie Twoja spiskowa teorie dziejow ikk_ec wink

      Wrecz chyba dodam Cie jakso do wyszukiwarki, by koniecznie
      pokarywalo mi, ze cos napisalas wink
    • klonia26 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 13:01
      Wiem wiem wiem...mam pomysł...karmy dzieci piersią (choćby nawet
      mleka w nich nie było) do 18ego roku życia smile)) A tak poważnie to
      mleko mod jest bee, mamy karmiące mlekiem mod są bee, a mamy
      karmiące piersią, nawet te palące sa jak najbardziej ok. Brr...
    • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 17:56
      To przecież oczywiste, że obce gatunkowo białko może zaszkodzić
      niemowlakowi, więc ci naukowcy Ameryki nie odkryli smile.
    • delfina77 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 21:00
      I po co znowu zaczynac te jalowa dyskusje? Zdrowie to kwestia genow i zdrowego
      odzywiania sie oraz sposobu zycia NIE TYLKO W NIEMOWLECTWIE, wiec bez sensu cale
      to gadanie a poza tym jesli ktoras juz karmi butelka to czasu sie nie cofnie a
      tylko straszysz Bogu ducha winne kobiety.
    • delfina77 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 21:16
      Tak sobie czasem mysle, ze niektore babki karmiace piersia sa tak zmeczone i
      sfrustrowane tym calym karmieniem, ze potrzebuja jakiegos bodzca, ktory pozwoli
      im poczuc sie lepiej, uwierzyc, ze warto sie pomeczyc, ze to co robia jest
      najlepsze dla dziecka. I dobrze, jesli wam to poprawia nastroj i daje motywacje,
      bo faktycznie warto karmic piersia jesli sie moze i chce. Ale wklejanie tych
      artykulikow na forum, gdzie juz tyle bylo jalowych dyskusji na ten temat jest
      moim zdaniem bezsensowne. Powinno to byc wklejone na forum karmienia piersia
      jesli juz.
      • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 09:50
        Ale dlaczego? Przecież to forum "niemowlę" i są tu mamy karmiące w
        różny sposób. Może autorce chodziło o to , aby poinformować mamy,
        które się wahają, albo mają niedostateczne wsparcie aby karmić
        piersią? Nie rozumiem, czemu wątki propagujące butelkę są tutaj ok,
        a te na temat karmienia piersią są be. Nie rozumiem, czemu wątki z
        pytaniami "jak nauczyć samodzielnego zasypiania tygodniowe niemowlę"
        też są ok, a te o spaniu razem sprowadzają się do udowadniania, że
        nie jesteśmy patologią. Każdy tutaj ma prawo propagować to, co jego
        zdaniem jest słuszne.
        • delfina77 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 12:05
          Tak, ale kazdy wie, mamy butelkowe rowniez, ze mleko matki jest dla dziecka
          najlepsze. Nikt sie z tym nie kloci. Ja dokarmiam dziecko butelka bo uwazam, ze
          sie nie najadal moim mlekiem ale nie twierdze przez to, ze mleko butelkowe jest
          lepsze - po prostu w mojej sytuacji byl to wybor optymalny i ciesze sie, ze moge
          laczyc jedno karmienie z drugim. Bardzo czesto odnosze wrazenie, ze mamy
          piersiowe chca dokopac tym butelkowym, caly czas utwierdzajac je w przekoaniu,
          ze robia krzywde swoim dzieciom chociaz tak nie jest. Jest karmienie
          najlepsze(naturalne) i prawie rownie dobre (karmienie dobrym mlekiem
          modyfikowanym) a nie dobre i zle, jak sie tu ciagle sugeruje
          • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 14:05
            Niestety nie każdy wie...sama spotkałam kilka osób nie mających
            pojęcia, że mleko modyfikowane różni się od kobiecego, a nawet
            myślących, że jest o niebo lepsze...ale pewnie forum internetowe ich
            i tak nie uświadomi smile.
        • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 12:33
          Ila, jak już kiedys pisałam - jestem wielka zwolenniczką karmienia
          piersią, choć karmiłam butlą.

          Chodzi głównie o to, że wiekszość mam karmiących butelką podziela
          moje zdanie, za to wiele mam karmiących piersią co chwilę na tym
          forum wywleka "rewelacje" na temat mleka modyfikowanego dając nam
          mamom butelkowym do zrozumienia jakie to my jesteśmy
          nieodpowiedzialne, i jakie nasze dzieci są z tego powodu
          nieszczęśliwe, pozbawione miłości, chorowite i mało inteligentne.

          BTW jest mi wsio ryba jak ktoś i ile karmi piersią/butelką, czy śpi
          sam czy bez dzieciaka. To nie jest moja sprawa. Oczywiście mam swój
          pogląd na ten temat, ale nie zamierzam go nikomu narzucać.
          • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 14:08
            Peresio, z mojej perspektywy wygląda to inaczej. Zachwalanie mleka
            kobiecego część mam butelkowych traktuje z niewiadomych powodów jako
            personalny atak na siebie. Nigdy tego nie zrozumiem, przecież to
            forum czytają też mamy, które zastanawiają się, co wybrać i w moim
            odczuciu taki wątek jak ten jest właśnie do nich skierowany.
            • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 14:31
              Zapewniam Cię Ila, że mało jest kobiet, które nie mając problemów
              związanych z karmieniem piersią świadomie i bez oporów wybiorą mleko
              modyfikowane.

              A matki, które adoptują dzieci dopiero mają przechlapane czytając
              takie wątki i nie chodzi tu bynajmniej o treśc, tylko o ton co
              niektórych foremek - piersiowych bojowniczek.
              • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 14:37
                Wśród moich koleżanek są same takie kobietysmile, ale nie chciałabym
                uogólniać. Znam też dziewczynę, która od początku nie mogła wogóle
                karmić z powodu poważnej choroby i ona świetnie sobie z tym
                poradziła, dokonała właściwego wyboru i nie robi sobie żadnych
                wyrzutów, bo to oczywiście nie ma sensu. Ale ostatnio rozmawiałam z
                bratową, która w drugim miesiącu przeszła na butlę, bo ją karmienie
                piersią męczyło. I ok, jej prawo i wybór, tylko niech się nie
                bulwersuje jak ktoś pisze o zaletach mleka kobiecego i szkodliwości
                mieszanek.
                • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 14:44
                  Mało kto kwestionuje wyższośc mleka kobiecego nad modyfikowanym, to
                  jest nie do podważenia. Tworząc wątki typu: patrzcie czym karmią
                  matki butelkowe i jakie ich dzieci będą miały w związku z tym
                  problemy - na forum ogólnym jest IMHO mega nietaktem.
                  • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 15:02
                    Nikt tak nie mówi i nie pisze. W wątkach takich jak ten są nieraz
                    oczywiście podawane informacje o potencjalnych zagrożeniach i z tego
                    również mogą skorzystać mamy butelkowe (np. jeśli mowa jest o
                    nadwadze i mama dowiaduje się, że przyczyną może być mleko - może
                    wtedy zmienić mieszankę, wogóle ją odstawić, jeśli dziecko jest
                    starsze i wogóle wprowadzić środki zaradcze, jeśli problem
                    oczywiście jej dotyczy). To taki pierwszy z brzegu przykład, ale np.
                    na forum (chyba)małe dziecko pisała kiedyś mama dziewczynki u której
                    doszło do kompletnego zatrzymania wzrostu. Okazało się, że przyczyną
                    były właśnie białka mleka krowiego. Takie rzeczy moim zdaniem lepiej
                    wiedzieć, niż nie wiedzieć. Przyjęłabym również, że u większości
                    dzieci oczywiście nic złego się nie dzieje i mleko im służy, ale nie
                    zawsze tak jest.
                    • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 15:36
                      Przyjęłabym również, że u większości
                      > dzieci oczywiście nic złego się nie dzieje i mleko im służy, ale
                      nie
                      > zawsze tak jest.

                      Równie dobrze można stwierdzić, że niewielkiemu procentowi dzieci
                      karmionych naturalnie szkodzi mleko piersiowe: dzieciom matek
                      nałogowo palących (a takich jest ogrom), pijących alkohol, lub co
                      też nie jest marginalne - odżywiających się nagminnie śmieciowym
                      jedzeniem.

                      Powtórze raz jeszcze: mleko z piersi jest wartościowsze od
                      modyfikowanego, a mleko modyfikowane nie jest trucizną.
                      Pozwólmy zatem matkom dokonywać wyboru sposobu karmienia, nie
                      pytając się o powód i nie komentując, bo matki karmiące butelką
                      wcale nie muszą się na forum ze swoich powodów tłumaczyć.
                      • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 16:16
                        Oczywiście, że nie muszą i nikt im tego nie każe robić smile.
            • rybkaplum4 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 16.03.09, 17:03
              mi sie wydaje ze to nie jest kwestia wyboru bo jezeli ja moglabym karmic piersia to nie zastanawiala bym sie czy karmic naturalnie czy moze z butelki i szukac co sadza inni moze mnie nakieruja ze zrobie tak a nie inaczej normalnym odruchem mlodej matki jest karmienie piersia i podejrzewam ze kazda mloda matka chciala by karmic piersia jezeli by tylko mogla
        • annubis74 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 15:18
          a zastanawiałaś się jak czuje sie młoda mama, która piersia karmić
          nie może, a z każdej strony słyszy o tym ze jej dziecko będzie
          chore, mniej odporne głupsze. Nie mam nic przeciwko zakładaniu
          takich watków, bo każdy może wygłaszać na forum dowolne opinie, ale
          ja mogę skomentować ze dla mnie wątek jest tendencyjny. Poza tym
          nikt nie neguje zalet karmienia piersią, ale moze już dość
          piętnowania kobiet, które tego nie robią. Poza tym oczywiście jeśli
          komuś to poprawi samopoczucie może wierzyć że karmienie piersią
          uchroni dziecka przed chorobami (oby tak było). Niestety znam sporo
          dzieci alergicznych i chorowitych które były/są karmione piersią. ja
          byłam karmiona mlekiem krowim!!!! - mam 35 lat, żadnych chorób (jak
          2x w roku złapie infekcję, np. grypę to już mi się wydaje że dużo
          choruję) jestem w dobrej kondycji fizycznej/psychicznej z ntelektem
          też nieźle, więc....... powinnam zacząć zachwalać karmienie mlekiem
          krowim - jestem żywym dowodem na to że działa cuda?
          Życzę zdrowia - wszystkim dzieciom piersiowym i butelkowym i
          wszystkim mamomsmile
          • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 15:29
            Młoda mama, która piersią NAPRAWDĘ karmić nie może ma w głębokim
            poważaniu takie wątki i na pewno nie bulwersuje się na to, że
            naukowcy coś tam odkryli.
            • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 15:37
              Własnie Ila wręcz przeciwnie...
            • annubis74 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 18:02
              > Młoda mama, która piersią NAPRAWDĘ karmić nie może ma w głębokim
              > poważaniu takie wątki i na pewno nie bulwersuje się na to, że
              > naukowcy coś tam odkryli.

              Tylko ci się tak wydaje
              i życzę ci zebyś nie doświadczyła na własnej skórze że jest zupełnie
              inaczej
              trochę empatii ila79, to się bardzo się przydaje w wychowaniu dzieci
              • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 18:25
                Nie rozumiem na jakiej podstawie sugerujesz mi brak empatii. W
                wątkach takich jak ten zabierają głos głównie rozżalone mamy
                butelkowe i wychodzi ewidentnie na to, że zwyczajnie nie pogodziły
                się ze swoimi wyborami, czy z rzeczami na które nie mają wpływu.
                Czasem lepiej w takim wypadku skorzystać z porady specjalisty
                (psychologa) niż frustrować się na forum. Zadowolone mamy, czy to
                butelkowe, czy piersiowe w żadnym razie nie czują się pokrzywdzone,
                czy dyskryminowane i potrafią samodzielnie myśleć i filtrować
                informacje, które do nich docierają.
                • peresia Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 18:46
                  Zadowolone mamy, czy to
                  > butelkowe, czy piersiowe w żadnym razie nie czują się
                  pokrzywdzone,
                  > czy dyskryminowane i potrafią samodzielnie myśleć i filtrować
                  > informacje, które do nich docierają.

                  Sprostuję: butelkowe, czy piersiowe mamy nie czułyby się
                  pokrzywdzone, czy dyskryminowane gdyby począwszy od sali
                  noworodkowej, po gabinety pediatryczne, forum i wścibskie sąsiadki
                  nikt nie komentował ich wyboru.
                  Natomiast za kluczowe w tej całej butelkowo-piersiowej aferze uważam
                  pozbawienie mam opieki laktacyjnej w szpitalach. To znaczy ona jest,
                  ale w większości tylko z nazwy.
                  Pomoc pielegniarki laktacyjnej w szpitalu, w którym rodziłam
                  ograniczała się jedynie do słów: nie mam czasu ( a byłam jedyna na
                  sali, która miała problem z karmieniem) i przystawiać. Jeden jedyny
                  raz podeszła do mnie na sali i cuchnącymi od papierochów łapskami
                  usiłowała przystawić moją córkę do piersi. Nauka trwała 2 minuty,
                  dalej jak wyżej. A moja córka za żadne skarby nie chciała lub nie
                  potrafiła chwycić brodawki i wrzeszczała z głodu wniebogłosy. Swoje
                  dołożyła jeszcze pediatra słowami, że nie powinnam rodzić dzieci
                  skoro nie potrafię i nie chcę karmić. Odciagnięty pokarm, który
                  ściągałam do butelki dla córki kazano mi wylewać do umywalki. Miałam
                  dużo pokarmu, ale po takich słowach wpadłam w ogromną depresję i w
                  siódmej dobie pokarm szlag trafił.
                  • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 18:51
                    Akurat tutaj zgodzę się z każdym słowem, które napisałaś. Tak
                    właśnie jest. Przez dwa dni nie miałam pokarmu i też przeżyłam
                    ogromny stres, ale jak już pokarm się pojawił to było ok. Natomiast
                    uczestniczyłam w rozpaczliwej walce mojej przyjaciółki o karmienie
                    piersią, ale personel medyczny przez 3 pierwsze miesiące życia
                    dziecka narobił takich szkód, że ledwo nam się udało dociągnąć do 8
                    miesiąca na karmieniu łączonym.
                • annubis74 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 16.03.09, 17:33
                  > Nie rozumiem na jakiej podstawie sugerujesz mi brak empatii. W
                  > wątkach takich jak ten zabierają głos głównie rozżalone mamy
                  > butelkowe i wychodzi ewidentnie na to, że zwyczajnie nie pogodziły
                  > się ze swoimi wyborami
                  właśnie na podstawie takich wypowiedzi sugaruję ci brak empatii
                  dla ciebie istnieje tylko twój czarno-biały światopogląd
                  empatia polega na umiejętności zrozumienia odczuć innych której to
                  umiejętności ty zwyczajnie nie posiadasz
                  zrozum jeśli kobieta dokonuje decyzji o sposobie karmienia - piersia
                  lub butelką i jest to jej wybór, to podobne do twoich wypowiedzi
                  lataja jej koło d*** JEŚLI MA WYBÓR
                  kobieta która wyboru nie ma (chyba ze mówimy o wyborze
                  typu "zagłodzić dziecko w imię karmienia piersią" lub "dać butelkę"
                  jest sfrustrowana właśnie brakiem wyboru plus dobrymi radami
                  terrorystek latacyjnych wygłaszających dyrdymały typu:
                  1) nastawienie ma wpływ na laktację
                  2) każda kobieta moze karmić piersią
                  3) dzieci karmione piersią są bardziej inteligentne, zdrowsze,
                  ładniejsze, szczuplejsze itd. w przeciwieństwie do głupich, chorych,
                  brzydkich i otyłych dzieci butelkowych
                  przyznam że w chwili obecnej mało ktore z tych opini przyjmuje do
                  siebie, ale kilka miesięcy temu pogłębiały one dodatkowo mojego baby
                  bluesa. powiedz o to chodzi tobie i pozostałym? Zeby zdołować inne
                  mamy?
    • belzio Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 21:22
      czego to już naukowcy na przestrzeni dziejów nie wykryli, nie
      odkryli i nie ukryli...
    • annubis74 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 11.03.09, 22:13
      Jest faktem udowodnionym naukowo, że mleko matki jest najzdrowsze
      dla dziecka. Tylko co mają zrobić mamy takie jak ja, którym nie
      udało się karmić dziecka piersią. Przez rok (co najmniej) karmić je
      wynurzeniami o szkodliwości mleka modyfikowanego?
      Ja "dokarmiałam" mała piersia przez 3 miesiące (mimo różnych
      medycznych i magicznych zabiegów moja laktacja była mizerna a
      potrzeby córeczki duże. Miałam z tego powodu wyrzuty sumienia i
      spory stres. Dziś patrząc wstecz jakoś nie potrafię załować -
      dziecko zdrowe (8 miesięcy - jeden mały katar), apetyt dopisuje,
      alergii nie ma, a w jadłospisie znajduje się już całkiem sporo
      pozycji, żadnych kolek, prawie żadnych nieprzespanych nocy.
      Nie wszystko oczywiście jest związane ze sposobem karmienia, ale też
      karmienie piersią nie jest lekiem na całe zło. Oczywiście nie chcę
      tu namawiać do karmienia butelką, ale z drugiej strony może już dość
      straszenia mlekiem modyfikowanym, butelkami itd.
      • delfina77 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 12:10
        Mam dokladnie takie same odczucia - ze to jest straszenie. Propaganda karmienia
        piersia powinna byc pozytywna (patrz, jakie mam zdrowe i szczesliwe dziecko,
        karmiac piersia!) a nie negatywna (jak podasz dziecku butelke to na pewno
        rozchoruje sie, bedzie glupsze itd.). U nas niestety dominuje ten drugi typ
        propagandy, ktory skutkuje tym, ze mlode matki tylko sie stresuja a stres
        bynajmniej nie sprzyja laktacji. Potem taka jedna z druga woli, zeby dziecko
        zapadlo w anemie lub niedozywienie, jesli brakuje jej pokarmu a dziecko
        nieprawidlowo przybiera na wadze, niz je dokarmic. Przeciez to chore
    • peresia Re: Ik_ecc 11.03.09, 23:19
      Poproszę jeszcze o wątek prowokujący pt: " Dzieci, które nie chodzą
      do przedszkola sa bardziej inteligentne i rozwiniete społecznie.
      Badania naukowe".

      Będzie komplet, bo z tego co sobie przypominam Twoimi
      głównymi "bolączkami" są: karmienie butlą mlekiem modyfikowanym,
      spanie dziecka w łóżeczku, a nie z rodzicami i biedne dzieci, które
      muszą chodzić do przedszkola.

      Mam nadzieję, że jak już wysmarujesz wątek z tematem nr 3 Twoje
      dowartościowanie sięgnie zenitu. Chórem okrzykniemy Cię super -
      matką i bojowniczką o dobro narodzonych, wręczymy medal i wystawimy
      pomnik. Za życia - wirtualny.
      Pasuje?

      A po wszystkim - mam nadzieję - przestaniesz wścibiać nos w czyjeś
      wybory. Bo w dzisiejszych czasach guglować i wyciągać wnioski to
      prawie każda matka potrafi.
      A przede wszystkim ma prawo wyboru, często wybór narzuca jej życie i
      badania naukowe może se wtedy o kant doopy potłuc.
    • anettchen2306 Re: a skadze ukrywane badania! 12.03.09, 13:29
      Badania wcale nie sa ukrywane! Sa ogolnodostepne, przynajmniej te
      dotyczace mleka modyfikowanego i mieszanek mlekozastepczych dla
      niemowlat. Wystarczy wejsc na niemiecka strone öko-testu i sobie
      poczytac. Tylko jedna mieszanka otrzymala ocene bardzo dobra, jedna
      dobra a reszta to przeszla testy z ocena niedostateczna: za duzo
      witamin, probiotykow i przede wszystkim za duza kalorycznosc.
      Jezeli jednak matka nie moze z roznych przyczyn karmic piersia, to
      nie ma innej alternatywy niz gotowa mieszanka.
      • madziulec Re: a skadze ukrywane badania! 12.03.09, 15:26
        Nie mysle, by NIemcy sie poswiecali w jakis przerazliwy sposob i
        testowali polskie Bebiko wink
        No ale kto ich tam wie....
        • anettchen2306 Re: a skadze ukrywane badania! 12.03.09, 17:05
          Testowali ponad 20 roznych mieszanek: od pre az po typu junior smile
          Same uznane marki jak Hipp, Nestle, Milupa... Jak jakosc tych
          mieszanek w Niemczech jest tak paskudna - a przynajmniej tutaj ktos
          to testuje, to w Polsce tez pewnie lepiej nie jest sad( O takowych
          testach na polskich odpowiednikach nie czytalam ani nie slyszalam.
          • delfina77 Re: a skadze ukrywane badania! 12.03.09, 20:11
            To ktore z tych niemieckich mlek wypadlo najlepiej?
            • anettchen2306 Re: a skadze ukrywane badania! 12.03.09, 20:26
              Bodajze Beba 2 z Nestle i cos z mlek poczatkowych Milupy (oceniano
              poszczegolne numery mlek a nie ogolna produkcje danej firmy). Byly
              to rezultaty badan z 2008 roku. Widze, ze sa nowsze z tego roku:
              www.oekotest.de/cgi/ot/otgs.cgisuchtext=Muttermilchersatz&doc=92114

              Powodow do zadowolenia nie ma ;-( Najlepsza ocena tym razem byla 3=
              zadowalajacy.
              • anettchen2306 Re: link 12.03.09, 20:34
                Widze, ze ten moj podany link melduje blad na stronie: dla znajacych
                niemiecki www.www.oekotest.de w wyszukiwarke wpisujemy
                Muttermilchersatz i mamy ogolne wyniki z poszczegolnych lat.
                • madziulec Re: link 12.03.09, 23:31
                  Jakie ogolne wyniki??
                  ja widze jakas opisowke i nic komkretnego, zeby ktos mi napisal, ze mleko X jest
                  ok, a mleko Y beznadziejne.
                  A jesli chce to zbaczyc mam zaplacic za kazdy raporcik 1,2 EUR wink))
                  • anettchen2306 Re: link 13.03.09, 10:56
                    Byl na ten temat obszerny reportaz w niemieckiej tv - stad pamietam
                    jakie mleko "wygralo" te badania - po tym czasie mozna sobie za
                    oplata sciagnac wyniki badan, niestetysad Nawet te ogolne wyniki
                    badan nie napawaja optymizmem: wielokrotnie przekroczone normy
                    tluszczow, cukrow i innych "polepszaczy". Od przyszlego roku w
                    Niemczech ustawowo maja regulowac sklad mieszanek, np. kalorycznosc
                    to najwiecej 50-60 kcal na 100 ml gotowej mieszanki, dziesiaj jest w
                    granicach 90 kcal. Maja tez zabronic dodawania probiotykow, bo ich
                    dlugodystansowe oddzialywanie na tak maly organizm nie jest znane.
                    • madziulec Re: link 13.03.09, 12:16
                      Z calym szacunkiem...
                      Nie ogladam pasjami niemieckiej telewizji.
                      Ogladam polska, wiec nie wiem co tam nadaja i jakie rpogramy. Ot tak.

                      I jak juz napuisalam, nie podejrzewam tez, ze przebadali z czystego
                      kaprysu jakies mleko modyfikowane dostepne gdzies za granica.

                      I tyle halasu o nic.
    • alicja0000 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 23:10
      znam mnóstwo dzieci karmionych wyłącznie butelką, które zdrowiem biją na łeb
      swoich cycusiowych kolegów smile Moim zdaniem cycuś spełnia głównie rolę
      bliskości,ciepła matki, bezpieczeństwa bo nie każde dziecko się z cycka najada,
      większość głodomorów trzeba dokarmiać butelką. Mleko matki często powoduje
      kolki, wzdęcia i alergie nawet przy diecie. Ja nadal karmię małego choć już
      tylko 3 razy dziennie ale podstawą po 4 tygodniu życia było mleko modyfikowane.
      Nie chorował jeszcze ani razu (ma 3,5 miesiąca) w przeciwieństwie do córki
      koleżanki,która jest na cycku. Chorowała już 2 razy.
      Nie demonizowałabym tak mleka modyfikowanego. Wiele dzieci się na nim wychowało
      i żyją i mają się dobrze.
      • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 12.03.09, 23:39
        <Moim zdaniem cycuś spełnia głównie rolę
        bliskości,ciepła matki, bezpieczeństwa bo nie każde dziecko się z
        cycka najada,
        większość głodomorów trzeba dokarmiać butelką. Mleko matki często
        powoduje
        kolki, wzdęcia i alergie nawet przy diecie. >

        Bzdury piszecie koleżanko. Tak na szybko Ci znalazłam o alergiach,
        reszta była wałkowana 1000 razy.

        www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=378&Itemid=66

        Karmcie sobie tymi butelkami, nic mi do tego, ale nie wprowadzajcie
        w błąd innych mam.
        • alicja0000 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 13.03.09, 12:12
          nie wiem czy zauważyłaś napisałam "MOIM ZDANIEM..."
          To jest forum do wyrażania własnych opinii, nikogo nie przekonuję wy rozumował
          jak ja. Piszę co uważam a bzdura to masz na drugie...
          Adios.
          • ila79 Re: Naukowcy ukrywaja ryzyka mleka modyfikowango 13.03.09, 12:52
            Adios. Ten poziom "merytorycznej" dyskusji i obrażanie się mnie nie
            interesuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka