Dodaj do ulubionych

Pobieranie krwi :)

03.04.09, 09:49
Byłam dziś z 7- miesięczną córcią na pobraniu krwi (na morfologię i żelazo- bo
mała coś słabo ostatnio na wadze przybiera). Jestem w szoku. Moje dziecko
słało uśmiechy wszystkim dookoła (zwykle pierwszą reakcją na obcych ludzi jest
płacz, dopiero po chwili się oswaja). Wrzasnęła tylko raz, jak jej
pielęgniarka rączkę unieruchomiła, przy samym pobraniu tylko lekko pomruczala
i jak tylko wyjęli igłę- od razu zaczęła się uśmiechać do pielęgniarek- nie
musiałam jej tulić i uspokajać jakoś specjalnie. Mamy sprawdzoną pielęgniarkę,
która sprawnie pobiera takim maluchom i to chyba jest połowa sukcesu przy
niemowlakach. Chociaż ta pielęgniarka na odchodne powiedziala mi, ze zawsze
jak ma pobrac krew niemowlęciu to jest po prostu mokra- taki to stres kłuć
takie maluchy. Pozdrawiam wszystkie mamy smile
Obserwuj wątek
    • mama_nikodemka Re: Pobieranie krwi :) 03.04.09, 10:00
      to super ze obylo sie bez wiekszego stresu smile ja jak bylam ze swoim synkiem to
      tez mnie zszokowal bo tak jak u ciebie zaplakal jak mu pielegniarka
      unieruchomila raczke a potem przez caly czas pobierania smial sie i gadal smile
      dzielne te nasze dzieciaczki smile
      • skierka27 Re: Pobieranie krwi :) 03.04.09, 10:13
        U nas wczoraj tez bylo klucie.Coprawda z racji szczepienia,ale jak zawsze byl ryk,tak wczoraj usmiech od ucha do uchasmileNawet nie zauwazyla.No normalnie bylam z niej dumna.Na koniec strzelila usmiechy paniom w fartuchachsmileFajnie.Oby zawsze tak bylo.Pozdrawiam mamy i wszystkie male zuchysmile
        • mama_frania Re: Pobieranie krwi :) 03.04.09, 10:36
          Z moją to nigdy nie wiadomo. Przy poprzednim szczepieniu nawet nie pisnęła przy
          kłuciu (aż lekarka się zdziwiła), ja też się śmiałam, ze pielęgniarka oszukuje i
          nie szczepi, bo dziecko nie płacze smile Za to ostatnio odstawiła taką histerię w
          gabinecie, ze nie dalo się jej zważyć, zmierzyć i ogólnie obejrzeć - ledwo
          lekarke zobaczyła to od razu był ryk. także nigdy nic z tymi dziecmi nie
          wiadomo. Starszak też histeryk u lekarzy, ale jak byliśmy u chirurga to bez
          problemu sie położył, dał zbadać, obejrzeć, jeszcze z lekarzem sobie pogadał. Za
          to jak byliśmy na USg to wyl od momemtu wejścia do przychodni do czasu wyjścia z
          niej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka