witam mamuski
prosze Was o info - moj dziec cora 3 mies - codziennie wieczorem
dostaje napadu placzu (nie marudzenie) ok godz 19 (w dzien wzorcowe
dziecko) placze ok godz - juz sama nie wiem czy to w dalszym ciagu
kolka(ktora juz chyba powinna minac bo to koniec 3 miesiaca) czy to
rozdraznienie lub zmeczenie po calym dniu czy taka jej uroda? -
nadmieniam iz nie narazam jej na wiele bodzcow z zewnatrz (wypoczywa
w zaciszu domowego ogrodka). Podczas kapieli jest spokojna i
zadowolana-lecz gdy ja szykujemy do spania zaczyna sie ryk - jest
bujanie na rekach i gdy ja tak wymorduje ten placz zasypia a mi jej
po prostu szkoda gdy tak placze...

moze Ktos mial z czyms podobnym do czynienia??