Dodaj do ulubionych

Stulejka :(

13.06.09, 11:45
Wczoraj zauważyłam u syna zaczerwienienie jakby krew pojechałam
prywatnie,kazal przemywac Rywanolem,odciagac pod woda bo jak nie bede
odciagala to bedzie musial miec zabieg nacinania badz chirurg sam mu to
naciagnie sad
Mój maz tez to miał czyli zweżony napletek-mial przepychany jak byl
maly,prawdopodobnie malego tez to czeka sad
Przy oddawaniu moczu nie placze wiec tak zle nie jest,dziurke widac nie jest az
taka malutka.
mam przemywac mu to az nie zniknie stan zapalny a potem do urologa sad
Ale sie boję,boje sie ze bedzie cierpiał sad
Młody konczy 6 miesiecy za nie cały tydzień
Czy któras mama wyleczyła tą stulejke sama czy konieczny byl zabieg?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Stulejka :( 13.06.09, 12:53
      Matko toż to maleńkie dziecko jeszcze i ma prawo mieć stulejkę. Nie majstruj
      przy siusiaku bo tylko szkody narobisz. Jak dziecku nic się nie dzieje, nie ma
      zakażeń, normalnie oddaje mocz to się nie rusza tego. Przejrzyj sobie wątki na
      ten temat bo już o tym było tysiące razy...
    • atucapijo Re: Stulejka :( 13.06.09, 14:21
      u nas polska pediatra kazal odciagac napletek, jak podczas wizyty
      jak maly mial 4 miechy zobaczyla, ze je nic nie robie. podobno sa 2
      szkoly: zostawic w swietym spokoju, albo odciagac. ja odciagam, bo
      sie boje konsekwencji - np. moj brat jak mial ze 4 latka, plakal
      robiac siusiu, nie chcial za nic isc do lazienki, bo mial ciagle
      zapalenia wstepujace drog moczowych. skonczylo sie bez zabiegu,
      jakos wlasnie przez odciaganie w koncu sie poprawilo. atgument
      pediatryczki: jak jest taki maly, to codziennej chwili majstrowania
      nie bedzie pameital, ale zabieg w wieku paru latek, owszem tak.
      fakt, ze jak pediatryczka mu odciagnela po raz pierwszy, to pod
      spodem mial mase zlogow, starego naskorka i pozostalosci z moczu czy
      pieluchy, nic dziwnego ze potem sa zapalenia.
      ja robie tak: odciagam troszke w wannie, zeby woda z plynem dotarla,
      potem na przewijaku odciagam, przemywam watka z woda jesli ejst taka
      potrzeba i smaurje neomycyna oftalmologiczna. wg zalecen pediatry,
      po 2 mcach takich zabiegow widze ze jest roznica.
      • budzik11 Re: Stulejka :( 13.06.09, 16:50
        atucapijo napisała:

        > atgument
        > pediatryczki: jak jest taki maly, to codziennej chwili majstrowania
        > nie bedzie pameital, ale zabieg w wieku paru latek, owszem tak.


        Bzdura nr 1. Jak odrąbiesz niemowlęciu nogę, to też nie będzie pamiętało momentu
        rąbania - i co z tego? Myślisz, że małe dzieci nie czują?
        Bzdura nr 2. - profesjonalnie zabieg usunięcia stulejki jest przeprowadzany w
        znieczuleniu (nawet całkowitym, jeśli trzeba), nikt, przynajmniej prawdziwy
        lekarz a nie rzeźnik, nie będzie odrywał chłopcu napletka na żywca!

        > fakt, ze jak pediatryczka mu odciagnela po raz pierwszy, to pod
        > spodem mial mase zlogow, starego naskorka i pozostalosci z moczu czy
        > pieluchy, nic dziwnego ze potem sa zapalenia.

        Zapalenia to są od majstrowania, bo wprowadzasz niepotrzebnie wrogie bakterie.
        Mój syn ma 20,5 m-ca, ja nigdy mu nie odciągałam napletka a nigdy nie miał
        żadnych problemów, zapalenia, nic.

        Warto poczytać o stulejce:
        ze strony: brzezinski.info/wp-files/big/firefox_new_logo.jpg
        CytatU większości noworodków i niemowląt płci męskiej występuje tzw. stulejka
        fizjologiczna, którą charakteryzuje przyklejony do żołędzi prącia napletek i
        niejednokrotnie dość wąski tzw. kanał napletka utrudniający uwidocznienie ujścia
        zewnętrznego cewki moczowej.

        W przeciągu pierwszych 3-4 lat życia w wyniku gromadzenia się mastki i
        złuszczonych nabłonków pomiędzy napletkiem a żołędzia oraz licznych wzwodów
        dochodzi do całkowitej separacji tych struktur i takiego rozciągnięcia napletka,
        które umożliwi swobodne jego zsunięcie z żołędzi. Po 4 roku życia u 90% chłopców
        napletek jest całkowicie odprowadzalny.

        Dlatego w początkowym okresie życia dziecka należy unikać brutalnego zsuwania
        napletka, które doprowadzić może do popękania skóry napletka i w następstwie
        tego do jej bliznowacenia. W takim przypadku nie ma szans na samoistne
        ustąpienie stulejki.


        ze strony: www.stulejka.com/
        CytatStulejką nazywa się zwężenie napletka uniemożliwiające jego zsuwanie poza
        żołądz. Jednak za stulejkę powinno się również uważać zwężenie takiego napletka,
        który daje się ściągnąć, chociaż z dużymi trudnościami, lecz przy tym pęka,
        czasami krwawi, powodując ból i niepokój dziecka, stwarzając duże problemy przy
        myciu żołędzi. Ta druga postać stulejki jest nawet częstsza a niewłaściwe jej
        leczenie (forsowne ściąganie powodujące pękanie i w następstwie tworzenie się
        mało rozciągalnych blizn w miejscach pęknięć) może prowadzić do nasilania się
        zwężenia. Powodowanie bólu przy badaniu lub przy forsownym wykonywaniu ściągania
        zwężonego napletka (przez niektórych lekarzy traktowane jako lecznicze) ma
        bardzo poważne następstwa psychologiczne, gdyż powoduje niepotrzebne cierpienie
        dziecka oraz ogromny stres u rodziców, którzy często są przy tym obecni. Dziecko
        na wiele lat zachowuje w pamięci bolesne zabiegi a bezpośrednio po nich - co
        jest bardzo częste - wstrzymuje oddawanie moczu, ze względu na obawę przed
        bólem. Wstrzymywanie oddawania moczu i doprowadzenie do przepełnienia pęcherza
        moczowego już samo w sobie może powodować ból. Powstaje więc 'błędne koło',
        bardzo bolesne dla dziecka i niezwykle denerwujące dla rodziców. Takie objawy
        mogą trwać kilka dni, do czasu gdy pęknięcia napletka się wygoją, a oddawanie
        moczu stanie się niebolesne lub dziecko o tym zapomina.

        Badanie dziecka ze stulejką nie powinno być dla niego bolesne. Wskazane jest,
        aby chirurg dziecięcy (urolog dziecięcy), który powinien zajmować się leczeniem,
        uprzedził rodziców o celu badania. Rodzice mają prawo zapytać o sposób wykonania
        badania i upewnić się czy nie będą wykonywane jakieś zabiegi, o których rodzice
        nie zostali poinformowani. Pozwoli to uniknąć nieporozumień, a przede wszystkim,
        niepotrzebnego bólu, który niczemu nie służy, jak również pozwoli uniknąć
        pęknięć napletka, które w dalszej perspektywie doprowadzą do zmniejszania się
        ujścia napletka.

        Badanie lekarskie powinno dać odpowiedz czy jest zwężenie napletka (stulejka).
        Stulejka wymaga leczenia operacyjnego w znieczuleniu ogólnym. Ze względu na
        strach małego dziecka i konieczność jego unieruchomienia zabiegi w znieczuleniu
        miejscowym nie powinny być wykonywane. Dopiero u bardzo dobrze zmotywowanych i
        rozumiejących cel leczenia kilkunastoletnich chłopców (są oni w zdecydowanej
        mniejszości) jest możliwe wykonywanie operacji w znieczuleniu miejscowym.[...]


        W przypadku niemowląt i małych dzieci do ukończenia 3 roku życia niemożliwość
        odsunięcia napletka do rowka zażołędnego uważa się za stan fizjologicznie
        prawidłowy, zazwyczaj niespowodowany stulejką. Noworodki płci męskiej w
        większości przypadków przychodzą na świat z napletkiem mocno sklejonym mastką z
        żołędzią prącia. W żadnym przypadku nie wolno na siłę odsuwać napletka. Często
        rodzice, położne, a nawet lekarze pierwszego kontaktu próbują niemowlakom
        ściągnąć napletek. Prowadzi to do poważnych komplikacji - popękania napletka,
        naderwania wędzidełka, uszkodzenia powierzchni żołędzi - i jest bardzo bolesne
        dla dziecka. Tego typu działania są bezpośrednim powodem powstania właściwej
        stulejki, gdyż pęknięty napletek bliznowacieje i ulega zwężeniu. Działanie takie
        jest absolutnie nieprawidłowe z medycznego i pielęgnacyjnego punktu widzenia.

        Uwzględniając wiele różnych opinii na ten temat, należy zaproponować rodzicom
        poniższy algorytm postępowania w zakresie pielęgnacji chłopców:

        1. Do ukończenia pierwszego roku życia chłopca w żadnym przypadku nie
        próbujemy odsuwać napletka. Przez pierwsze miesiące lub nawet lata życia chłopca
        mastka sklejająca napletek z żołędzią powinna ulegać powoli samoistnemu
        wymywaniu i rozpuszczaniu. Zabiegi higieniczne ograniczamy do codziennej
        kąpieli, obmywania prącia z zewnątrz (bez ściągania napletka) i dbania o to, aby
        nie doszło do zakażenia napletka lub cewki moczowej resztkami kału.
        2. Po ukończeniu 1 roku życia co dwa, trzy miesiące próbujemy w czasie
        kąpieli ściągnąć chłopcu napletek. Uważamy, żeby czynność tę wykonywać bardzo
        delikatnie i nie sprawiać dziecku bólu. Jeżeli ściągnięcie napletka powiedzie
        się, żołądź wymywamy dokładnie z resztek mastki.
        3. Jeżeli do ukończenia 3 roku życia nie uda się zsunąć chłopcu napletka,
        powinno się zasięgnąć porady urologa lub chirurga dziecięcego. Wyłącznie
        specjalista może ocenić, co jest powodem zaistniałego stanu - sklejenie napletka
        z żołędzią czy stulejka. W pierwszym przypadku lekarz dokona odklejenia
        napletka, a w drugim prawdopodobnie zaproponuje leczenie chirurgiczne. Oba
        zabiegi wykonuje się u dzieci w znieczuleniu, zabieg usunięcia stulejki -
        bezwzględnie w znieczuleniu ogólnym. W niewielkim procencie przypadków lekarz
        może zadecydować o próbie podjęcia leczenia stulejki sterydami (podawanymi w
        maści). Leczenie takie jest możliwe wyłącznie u małych dzieci (odpowiednia
        podatność skóry na leki hormonalne) i tylko z lekką stulejką (niewielkim
        zwężeniem ujścia napletka). Mimo, że pozwala uniknąć stresującego dla dziecka
        zabiegu chirurgicznego, nie daje jednak gwarancji pełnego wyleczenia i zwiększa
        prawdopodobieństwo wystąpienia tej patologii w późniejszym wieku. Pamiętajmy, że
        im wcześniej poddamy dziecko zabiegowi, tym będzie on dla niego mniej stresujący
        i bolesny.
        4. Bez względu na wiek chłopca powinniśmy natychmiast udać się do urologa lub
        chirurga dziecięcego w przypadku wystąpienia stanu zapalnego (opuchnięcie
        prącia, zaczerwienienie). Lekarz prawdopodobnie dokona odklejenia napletka i
        zleci dalsze leczenie antybiotykiem w maści.

        • madziulec Re: Stulejka :( 13.06.09, 17:38
          Zabieg zwiazany ze stulejka nie jest "odrywaniem" i nalezy go napewno odroznic
          od tzw. sklejki czyli przyklejenia napletka do zoledzia.

          Cytowac kazdy umie wink
          • budzik11 Re: Stulejka :( 13.06.09, 18:14
            No tak, źle napisałam - chodziło mi o to, że żaden dobry chirurg nie będzie
            ODRYWAŁ w ogóle, ze znieczuleniem czy bez, bo coś, co można ODERWAĆ, równie
            dobrze moze się odkleić albo samo albo przy pomocy farmakologii.
            Zabiegu wymaga prawdziwa stulejka, czyli zwężenie napletka a nie jego
            przyklejenie do żołędzi.
            • madziulec Re: Stulejka :( 13.06.09, 19:35
              No i tez nie masz racji tak do konca.

              W domu mam 5-letniego mezczyzne, ktoremu napletek nie odkleja sie od zoledzia.
              Mielismy od poczatku zycia problemy z waskim ujsciem, do tego niestety ale pare
              zabiegow zwiazanych z ukladem moczowym troche naruszylo to ujsci, wiec byly tez
              blizny.
              Na szczescie mascia z hydrokortyzonem to ladnie wyprowadzilismy i obecnie
              napletek jest bardzo elastyczny.

              Problem, ze dalej nei jest odklejony i to tak naprawde w polowie.
              I to sie robi wlasnie zabiegowo wink Takie odklejanie.
          • mariolka777.net Re: Stulejka :( 07.08.09, 22:05
            obrzezanie to lek na całe zło!!!
    • malunia_pl Re: Stulejka :( 13.06.09, 17:13
      Ci lekarze to mają jakieś obsesje na punkcie maleńkich
      siusiaczków wink
      Moja stara lekarka (oj, stara) kazała odciągać napletek przy każdej
      kąpieli, raz nawet sama próbowała go naciągnąć w czasie wizyty.
      Synek bardzo tego nie lubił wink Kiedy Młody miał prawie 1,5 roku na
      zalecenie innego juz pediatry pojechaliśmy na wizytę do chirurga
      dziecięcego. Ten orzekł że nie jest źle i zapisal maść sterydową.
      Jakoś tak mi zeszło i nie zdążyłam jej zastosować bo ok. dwóch
      tygodni później, w czasie kąpieli, zauważyłam że napletek sam
      schodzi.
      Moja rada: nie ciągnij, nie szarp, nie krój -synek ma na to jeszcze
      czas.
      P.S.U mojego synka w czasie siusiania też było widać dziurkę, jeśli
      już mam być bardzo szczegółowa i niedyskretna wink
      • monnap Re: Stulejka :( 13.06.09, 17:51
        Nie ruszaj dziecku siusiaka. Tym sposobem mozesz go tylko
        skrzywdzic.
        • agar2208 Re: Stulejka :( 15.06.09, 00:01
          Mój synek ma obecnie rok. Od urodzenia miał bardzo wąski napletek. Kazali nam
          lekko naciagać po kąpieli i tak robiliśmy. Jednak nie skutkowało. Niedawno
          trafiliśmy do lekarki, która pokazała nam dokładnie jak to robić i udało się.
          Skórka jest już elastyczna.
          Po kąpieli naciągaliśmy napletek i lekko wywijaliśmy, tak lekko u góry "
          rolowaliśmy" na zewnątrz ( oczywiście nic na siłę). Teraz juz ładnie się naciąga.
          Pytałam sie lekarki, czy będzie konieczność nacinania, bo juz tyle czasu
          masujemy i nic. Powiedziała, że przy prawidłowym ćwiczeniu nie ma opcji, żeby
          nie udało się. Trochę nie wierzyłam, ale po około 2 mc udało się.
          Powiedziała jeszcze, że nie powinno się nacinać napletka, bo później może sie
          kiepsko zrosnąć. Mówiła nam, że przy użyciu specjalnej maści naciąga się w
          ostateczności, ale trzeba to zrobić właśnie przy udziale tej maści i umiejętnie
          i nie ma możliwości wówczas, żeby coś popękało.
          Dała nam 3 mc, a tu przy 2 już się udało.
          • bel.canto Re: Stulejka :( 29.09.09, 14:09
            Mój syn ma rok i 7 m-cy. Ostatnio pediatra dała nam skierowanie do chirurga. Troche poczytałam o stulejce i mam wrażenie, że u nas nie jest tak zle. Mysle, że mozna to wycwiczyc. Agar2208 mozesz jeszcze bardziej szczegolowo opisac cwiczenie napletka??
          • bel.canto Re: Stulejka :( 29.09.09, 14:10
            agar skad jestes?? ja z poznania, chetnie udalabym sie do tej lekarki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka