Wczoraj zauważyłam u syna zaczerwienienie jakby krew pojechałam
prywatnie,kazal przemywac Rywanolem,odciagac pod woda bo jak nie bede
odciagala to bedzie musial miec zabieg nacinania badz chirurg sam mu to
naciagnie

Mój maz tez to miał czyli zweżony napletek-mial przepychany jak byl
maly,prawdopodobnie malego tez to czeka

Przy oddawaniu moczu nie placze wiec tak zle nie jest,dziurke widac nie jest az
taka malutka.
mam przemywac mu to az nie zniknie stan zapalny a potem do urologa sad
Ale sie boję,boje sie ze bedzie cierpiał

Młody konczy 6 miesiecy za nie cały tydzień
Czy któras mama wyleczyła tą stulejke sama czy konieczny byl zabieg?