Mówie o marchewce

Przedwczoraj i wczoraj podałam mojej małej
marchewke gerbera ,tak po klika łyżeczek .Wcinała aż jej się uszy
trzęsły i nie tylko , bo i machała rączkami i nóżkami

Aż mnie zdziwiło że kumała żeby otwierać dziubek jak łyżeczka się
zbliżała

Tylko zbiegło się to z tym że nauczyła się pluć kilka dni temu

Już wyobrażam sobie te jarzyny i owoce na moich ścianach i
ubraniach

Mam nadzieję że będzie ok

, że będzie dobrze tolerowała wszystkie
nowości .