malgoska2_k
12.08.09, 16:47
W jednym z ostatnio czytanych wątków natrafiłam na określenie „krzyk
mózgowy”. Spotkałam się z nim po raz pierwszy. Lektura kilku łatwo
dostępnych w Intenecie definicji wyjaśniła pojęcie i skłoniła do
zastanowienia się „jak to z małym było”. A było tak: zaraz po
szczepieniu zasnął wymęczony wizytą w ośrodku, a w godzinę po
przebudzeniu darł się niemiłosiernie, nic go nie uspokajało, trwało
to jakieś dwie godziny i nie przypominało typowego ataku kolki
(wiem, bo kolkował już wcześniej).
Z ulotki produktu Infanrix hexa zamieszczonej na oficjalnej stronie
firmy Glaxo dowiedziałam się ponadto, że ów krzyk – nieutulony płacz
dziecka, jeśli wystąpi kilka godzin po szczepieniu, jest przykładem
nietypowego powikłania, a wymieniono go w punkcie dotyczącym
ewentualnych przeciwwskazań do podawania leku.
Zbliża się kolejna wizyta – byłaby to już trzecia dawka szczepionki
hexa 6 w 1. Oczywiście zapytam lekarza, ale ciekawa jestem Waszych
doświadczeń ze szczepionką Infanrix i Waszych opinii co do dalszego
szczepienia dziecka. Pozdrawiam.