emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 09:18 ups! Pomyliłam "&" z "8" Mam nadzieję ,że teraz bedzie OK! Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 11:25 No to do trzech razy sztuka! Ksaga -dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 12:37 Witam Was Kobietki! Strasznie długo mnie tu nie było, ale dzielnie czytałam wasze posty! Milenka przez ostatni tydzień była bardzo marudna i jedynie spanie na spacerku wchodziło w grę, a pogoda była przepiękna jak na listopad, więc korzystałyśmy obie. My też już jesteśmy po chrzcinach i mała była bardzo grzeczna, nawet jak ją ksiądz polewał to nie płakała, a oczka miała otwarte i tylko się zdziwiła co to z nią wyprawiają. Dziewczyny, mam pytanie, jaką szczepionką szczepiłyście swoje dzieciaczki na HIB? Ja Milenkę chciałam zaszczepić w 6 - tym tygodniu, ale pielęgniarka wytłumaczyła mi, że nowy kalendarz szczepień przewiduje tylko dwie dawki szczepionki na HIB, i że wystarczy w trzecim miesiącu życia i następna dawka? Słyszałyście o tym? Miniaxv - ja też odkryłam tą pasję zafundowaliśmy Milence matę edukacyjną i łuk z zabawkami do wózka i fotelika. Masz rację co do tego, że to kosztowna pasja. Co do ciążowego brzuszka to ja też troszkę tęsknię za tym stanem, ale pocieszam się, że Milenka to moje pierwsze dziecko, więc mam nadzieję, że jeszcze tego stanu doświadczę. Anna 75, Miniaxv - mój mąż pracuje całymi dniami, widuję go dwie - trzy godzinki wieczorami i też zaczynam gadać jak nasze dzieci czyli a guuuu, buuuuuuuu, echhhhhhhh i tak dalej. Teraz jeszcze pogoda się popsuła i spacerkowe wypady coraz któtsze, a tak to przynajmniej mogłam do mamy i siostry poczłapać, zawsze to ludzki język! Ramota - moja mała spryciula też sobie głaska włoski jak ją karmię, strasznie śmiesznie to wygląda, a na dodatek przy karmieniu znacząco stęka, ale chyba tylko ona wie co to oznacza. Ja się nie mogę tego domyślić! Nie wiecie co może oznaczać stękanie przy jedzeniu? To raczej nie brzuszek bo Milenka kolek nie miała! Dobra 26, Ksaga - Milena też pakuje łapki do buźki, ale kciuka nie ssie. Cumelek wypluwa z takim wzrokiem, że odechciewa mi sie go ponownie wkładać. Ślini się okropnie, czasami mam wrażenie, że ona ma za dużo śliny i jej nie łyka tylko wypluwa. Lelaska - Milenka w szpitalu miała krew pobieraną z główki, a ja byłam w szoku jak przynosili mi dziecko z watką i strupkami na główce, ale tak podobno dla dzieciaczków jest lepiej. Borunia - życzę powodzenia w karmieniu córeczki, oby Natalka zaczęła ładnie przybierać! Dagmar22 - cóż to za paskudna bakteria dopadła krecika? Niech się szybciutko wynosi z Jaśkowego noska! Yen74 - ja mimo, że niedawno do Was dołączyłam znam Twoją historię, ponieważ podczytywałam forum w oczekiwaniu. Gdy przeczytałam wiadomość od Dolotki o tym co Cię spotkało to myślałam, że mi serce pęknie. Nawet nie starałam się wyobrazić co musiałaś wtedy czuć, teraz też nie potrafię. Jedno wiem, jesteś baaardzo dzielną i mądrą kobietą i mam nadzieję, że zostaniesz z nami i będzisz się nadal dzielić swoimi uczuciami. Przutulam Cię bardzo cieplutko i pozdrawiam Twoją Majeczkę! Mamo _ wiktora - co do strachu przed cesarką to ja myślałam, że ucieknę sprzed bloku operacyjnego. Najbardziej bałam się narkozy i tego, że się nie wybudzę. Moja ginekolog sugerowała mi pełną narkozę ale ja się nie dałam uśpić bo byłam pewna, że już oczu nie otworzę. Wiem, że to głupie ale była to moja pierwsza w życiu operacja i stracha miałam okropnego. Cesarka była planowana ze względu na pośladkowe ułożenie Milenki, a ja do końca miałam nadzieję, że mała sie obróci, jednak tak się nie stało. Miałam znieczulenie pop i nie było tak źle, widziałam Milenkę zaraz jak się urodziła, ale mam nadzieję, że kolejne dziecko urodzę naturalnie. Tak, że potrafię zrozumieć Twój strach przed kolejną (jak się domyśłam) trzecią cesarką! Ok, dziewczynki znikam werandować moje maleństwo. Pozdrawiamy gorąco Daria i Milenka! Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 13:55 Witajcie Kobietki, Ale okropny dzionek jest dzisiaj, u Was także? Zimno, deszcze siąpi...My rano byliśmy z Iwem u pediatry. Czy Wasze dziaci tez zażywaja mnostwo witamin? Np. A, D3, E, C ? Acha i Mały dostał Zyrtec bo ma skaze białkową, czyli mleko, serek biały i śmietana u mnie zakazane. Ano tak mam się czym pochwalic - Iwo waży 7370 gr!!! Znowu w ciągu 2 tygodni przytył ponad pół kilo. Poza tym pediatra powiedziała, że od przyszłego miesiąca zaczniemy wprowadzać mu zupki warzywno - mięsne, jako że idzie do żłobka. Jejku, już nie będzie tylko mój cyc... Jak ja to przeżyje Acha mam pytanie, czy gromnicę na chrzest kupują rodzice czy rodzice chrzestni, jak to było u Was? I czy kupiłyście jakieś specjalne ubranka na chrzest czy po prostu ubrałyście dzieciaczki na biało? emka55 - pediatra powiedziała, że mam odciągać napletek po kąpieli, ale chyba zlecę tę delikatna robotę mojemu niemężowi, on wie lepiej co i jak w końcu tez jest facetem, hi hi... Ja po prostu bałabym się zrobić Iwusiowi krzywdę. W koncu Ci sie udało z tymi zdjęciami. Sliczna dziewczynka z Tej Twojej Emilki, a i Mikos tez jest niczego sobie, oby rosły zdrowo i szczęśliwie. yen74 - gratuluje działki, zazdroszczę Ci jej bardzo bo sama mieszkam w Centrum miasta na 37 m2. A kawałek zieleni przydał by się by w lecie, można tam było wyprowadzać dzieciaczki. No i kominek, mhh super. ramota - dziekuje za zyczenia urodzinkowe, w końcu 3 miesiące to jest cośMoj Iwus z racji ilosci mleka, ktore pochłania, zdarza się że robi kupke w każdą pieluszkę, oszczędza tylko tę nocną. Z reguły są to dwie kupki dziennie rano i wieczorem. A jaki jest uhahany jak mu sie uda ją zrobić, cały "chodzi" na przewijaku. dagmar22 - zazdroszczę Ci tego że masz chrzciny za sobą. Mnie to czeka za 2 tygodnie. Z tym że rodzine zapraszamy na przyjęcie do restauracji. Mi tez ksiądz w zakrystii suszył głowę o ślub, ale uciełam to, mówiac że na razie okoliczności nie są do tego odpowiednie i po prostu nie ma jak wziąść ślubu. Niewazne że ludzie są ze soba ważne żeby złupić kasę za ślub. Przepraszam ale jestem na Nich tzn. na księży trochę cięta. A swoja droga Jasiek to śliczny chłopak, możesz byc naprawdę z Niego dumna anna75 - dziekuje za pozdrowienia i oczywiscie pozdrow Mareczka i pocałuj Go od internetowej Ciotki w tą mniej obśliniona rączkę dyrka- Iwus był szczepiony na HIB rzeczywiscie w tej drugiej szczepionce jak miał 12 tygodni. A jak będzie mniał 18, to wtedy będzie druga dawka. Jak dzieciątko ma 6 tygodnie to jest jeszcze za małe by mu dawać taką dawkę. Tak słyszałam. Oki spadam zrobić coś do jedzeniaq, bo umieram z głodu, na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 14:50 W końcu mogę wam pokazać naszego szkraba!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 14:57 Oj coś nie wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 poznajcie naszego Mareczka!!! 08.11.04, 15:00 A może teraz Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 15:23 Teraz juz wiem od czego mam męża Jednak cos potrafi! emka55 - to chyba działa tylko za 4 razem A kochany synek wczoraj pochwalony dzisiaj w nocy nie bardzo miał ochotę spać i okazuje się, że w dzień tez nie. Spał PÓŁ godziny dzisiaj. Na szczęście nie płacze tylko sobie spokojnie leży. Mam nadzieje, że jeszcze nie nastąpił ten czas kiedy nie bedzie prawie spał w dzien. Spadam zająć się dzieckiem no i mężem, który dzisiaj ma WOLNE! Świeto jakies czy co.... Pozdawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 11:31 Jest artykuł o Osieroconych Rodzicach w Gazecie Wyborczej-Duży Format pt. Anioł na lewym ramieniu. Jest też link do tego artykułu na naszym forum "Strata" Jak macie ochotę to poczytajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Yen 08.11.04, 14:23 Dzięki za wiadomosć o artykule,przeczytałam i oczywiscie się poryczałam.Nie wiedziałam że w naszych czasach istnieje problem by pochować dziecko lub ochrzcić je.Moja mama również miałaby siostrzyczkę ale los chciał inaczej.W tym roku na jej grobie pojawiły się dwie lampeczki. Czekam na wiadomosć o spotkaniu w Warszawie a co do oka to będę delikatniejsza i wydłubię ci je łyżeczką a nie widelcem. Trzymaj się cieplutko ! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 08.11.04, 14:56 Hej mamusie, tak długo nie pisałam że nawet nie próbuję odpisać na wszystkie wasze posty. Po dwóch miesiącach wrócili moi rodzice i najpierw ja byłam u nich a potem oni u mnie bo musielismy się sobą nacieszyć.Kuba został na maksa rozpieszczony przez moją mamę i leżenie w łóżeczku troszkę mniej mu się podoba. U nas również pogoda beznadziejna i siedzimy w domku bo Adam zapomniał wyjąć wózek z bagażnika.Zuzia ładnie spi bo zauważyłam że nawet gdy nie kładę jej w dzień spać to i tak usypia ok.23.Przynajmniej mam czas by do was zajrzeć bo gdy nie spi jest walka o komputer.Dźwoniłam dzisiaj do prywatnego przedszkola by zapytać czy jest możliwosć zostawiania dziecka na 4-5 godzin dziennie. I jest owszem ale za te same pieniądze czyli 600 zł m-cznie i 400 wpisowe.Chyba zgłupieli ! Kubus coraz chętniej leży na brzuszku ale również nie podciąga główki gdy go biorę za rączki by usiadł.Lubi za to przekręcać się z brzuszka na boczek gdy mu się znudzi.Tak jak wasze maluchy uwielbia swoje piąstki i czasem je ssie tak głosno że słychać w drugim pokoju. Witam wszystkie nowe mamusie Miwik,Lelaskę,Emkę55 i Annę75( ciekawa jestem jakie są osoby urodzone 22 lipca tak jak ty i mój Kubus). Składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim maluszkom które w ostatnim tygodniu obchodziły swoje mini urodziny. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do lelaska 08.11.04, 15:14 Hej u mojego Kubusia lekarka też stwierdziła niedokrwistosć i od jakiegos 1,5 m-ca dostaje Hemofer (żelazo) i Cebion.Sprawdziłam i u niego wyniki były następujące : Hemoglobina - 9,3 Hematokryt - 26,3 Masz rację że inne są normy dla dzieci i osób dorosłych bo nawet na moich wynikach było to zaznaczone.Najlepiej gdy przy najbliższym szczepieniu pokażesz morfologię swojej lekarce i ona zadecyduje czy jest OK. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 do lelaska 09.11.04, 07:42 Hej, hej! Witamy z ranka )) Właśnie obudziła nas mega-wielgachna kupka Oleńka-hehe!!!!! Tego nie byłaby w stanie pochłonąć żadna pieluszka..... Ale nie ma się czemu dziwić, po 11 dniach przerwy...I po tym wielkim "wysiłku" właśnie słodziutko zasnęła! Anna75-miałaś rację, że po takiej przerwie będzie kosmiczna.....!!!!!!!!!! A Twój synuś śliczniutki )) Emka-Twoje dzieciaczki też śliczne...! Ucałowania dla nich! Dobra-moja Niuńka dostaje tylko D3. Nic innego Jej nie podajemy! A waga Twojego chłopczyka-super!!! Wielgachny Iwuś z Niego będzie My dopiero 26 idziemy na szczepienie to okaże się jaka waga naszej Oleńki? A co do chrztu-to świeczkę u nas kupiła matka chrzestna. A Oleńkę ubrałam w sukieneczkę i do tego miała taki długi sweterek z kapturkiem! Nie kupowałam tego, tylko użyczyła mi te ubranka koleżanka. No i jeszcze zapakowałam Ją w taki specjalny "chrzcielny " becik Dyrka-moja Malutka też czasami lubi sobie postękać przy jedzeniu....ale też nie wiem o co Jej chodzi Yen-dziękuję za wiadomość o artykule, no i (bo prawie zapomniałabym Ci podziękować) za pogodowe wieści znad morza Mam pytanie do tych z Was które karmią tylko piersią...Od kiedy zaczynacie wprowadzać jakieś inne pokarmy???? Czytałam że są jakieś słoiczki od 4 miesiąca. Ale czy dziesko musi mieć skończone 4 miesiące czy wystarczy jak zacznie ten 4 miesiąc?? Bo my mamy taki problemik. Gdy idę do szkoły, to moje odciągnięte mleko podaje Oleńce mąż. W niedziele (robiliśmy próbę) gdy zgłodniała bez problemu zassała butelkę i wypiła! A wczoraj gdy zostawiłam Ją na 6 godzin-nie jadła przez ten czas prawie nic. Nie chciała zassać smoczka z butelki ( A gdy mąż podawał Jej mleczko łyżeczką (czy potem nawet próbował zakraplaczem) to nie chciała i mleczko z buzi wypluwała... Czy to mozliwe że przez tyle godzin nie była głodna?? Sama juz nie wiem... No i tak sobie myśle od kiedy można zacząć podawać jakieś inne pokarmy, bo to chyba byłoby dobre, że kiedy mnie nie ma, a Mała nie chce mleka, to może "zapchałaby" się jakimś innym posiłkiem! Co sądzicie? No i spotkałam się juz z taką opinią że czasami mleko przechowywane w lodówce ma niezbyt przyjemny smak... Muszę przyznać że i mi parę razy się to zdarzyło. Też spotkałyście sie z czymś takim? Jak to wyeliminować? Bo może dlatego nie chciała tego mleczka zjeść??? Idę zjeść śniadanko póki Niuńka śpi... Miłego dnia. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 - ramota 09.11.04, 09:07 Ramota-nie wiem czy chcesz posłuchać porad starszej stażem mamusi ale powiem ci odnosnie słoiczków. Mnie pediatra poradził, aby zacząć karmić wcześniej niż po 6 m-cu. Więc zaczęlismy od jabłuszka, gdy Maja miała 3,5 miesiąca.Jedną łyżeczkę. No i tak się zaczęła przygoda. Nigdy nie miałam i nie mam problemu z jedzeniem i nigdy nie było problemów z karmieniem łyżeczką. A co do oznaczeń-od 4 miesiąca oznacza od początku 4 m-ca. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 - do Yen 09.11.04, 10:20 Dzięki starsza stażem Mamusiu Chyba dostosuję się do Twojej rady i też zacznę tak robić! No ale i tak jeszcze troszkę czasu przed Nami (Niuńka ma dopiero 2,5 miesiąca, a to chyba zdecydowanie za wcześnie-co???) Całuski. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 do ramota 09.11.04, 10:45 Czesc Asiu, Gratuluje wielgachnej kupy Wreszcie sie doczekalas! A jak teraz musi byc lekko Olence, radze ja przywiazac do lozeczka, by nie odfrunela z powodu tej lekkosci, hi hi. Co do jedzenia, to pytalam o to samo co Ty pediatry. Podobno dzieci, ktore sa tylko na maminym mleku maja jesc inne pokarmy dopiero jak sie rozpocznie 6 miesiac. A te ktore juz sa dokarmiane mleczkiem modyfikowanym to moga juz miec wprowadzane nowe pokarmy od poczatku 4 miesiaca. Wiesz Iwus kilka dni temu zaczal 4 miesiac ale na razie nie bede Go dokarmiala. Pediatra powiedziala, ze w zwiazku z tym ze maly w wieku 4,5 miesiaca pojdzie do zlobka to wtedy zaczniemy mu wprowadzac zupki przecierowe z warzywami i mieskiem. Jak sie zapytalam o soczki to powiedziala ze sa slodkie i potem trudno przyzwyczaic dziecko od tego zeby jadlo normalne, nieslodkie posilki. Tyle pediatra na ten temat, taka jest teoria. Niedlugo sami ja wprowadzimy w zycie i stanie sie praktyka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 11:34 Cześć, Emi śpi grzecznie w łóżeczku, na spacerek nie idziemy, bo pogoda bardzo brzydka, a Malutka ma cały czas katarek. Dziaisj miałyśmy iść na szczepienie, ale z katarkiem to chyba nie można? Jak myślicie? Nie odpowiedziałyście na moje pytania dot. dzieci niejadków, więc wnioskuję, że Wasze dzieci jedzą dużo i ładnie. Pytałam też o śrocku uodparniają dla dzieci, ale też nie było odzewu. Trudno Przez ostatni tydzień karmienie Emilki z butelki byłą męką, darła się, płakała i zjadała po 30-40 lm. Czasami wlewaliśmy jej mleko na siłę do buzi Ok 2 -3 razy dziennie Emi dostaje mleko odciągane i to zjadała. Uznałam więc, że może chodzi o smak mleka - NAN HA 1. Te hipoalergiczne mleka modyfikowane są gorzkie No i tak było. Kupiliśmy zwykłą Humanę w kartoniku i Maleńtswu bardzo zasmakowała - je z ogromną chęcią, chcoaiż jak to ona nie zjada porcji na jej wiek - o. 80-90ml. Na noc dostaje Humanę Plus - mleko sycące, zalecane szczególnie na noc, bo dzieciaczki dobrze po niej zasypiają i dłużej śpią. No i zadziałało - Emi śpi tak od ok. 20.00 do 6.00 z jedną przerwą ok. 2.00/3.00, a nie co 3 godziny jak to miało miejsce przez ostatni tydzień jak była na NAN Na dzień jest zwykła Humana. Nerwy związane z karmieniem mamy więc za sobą, choć trochę martwią mnie małe ilości zjadane przez nią, bo na opakowaniach napisane jest, że powinna pochłaniać 130-150ml. Właśnie oglądam komisję śledczą i zaraz będę porządkowac zdjęcia Emilki i wkładać do albumu - mamy już ok. 150!!!!! anna75 - Mareczek to śliczny wielki mały człowieczek. Gratuluję wspaniałego synka)) Wygląda na półroczniaka! emka55 - Emilka jest prawidziwą blond pięknością - mam nadzieję, że moja Emi wyrośnie na równie piękną dziewczynkę! A Grzesiu bedzie łamał serca w przyszłości dyrka - też kupiłam ten łuk do leżaczka i fotelika (na Allegro). Czekam na dostawę A jak się sprawdza u Ciebie? dobra26 - rekord wagowy ma Twój Iwo w kieszeni! iwonaf77 - strasznie drogie te rozrywki dla dzieciaczków! SZOK!!!!!!!!!! ramota - jest tak jak pisze dobra26! Jeśli chcesz być bardzo "poprawna" to inne posiłki dzieciom na cycu wprowadza się po ukończeniu przez nie 6 miesiąca, na sztucznym od 4 miesiąca (czyli od ukończenia 3 miesiąca). Decyja nleży od Ciebie! Emi kończy 3 miechy w niedzielę, a już dzisiaj dostanie socek jabłkowy (łyżeczkę), bo ma trochę problemów z robieniem kupki! SPOTKANIE Z DAGMAR I JASIEM!!!!!!!!! Wczoraj odwiedziła nas Dagmara z Jaśkiem. Było naprawdę super! Dzieciaczki ciągnęły zgodnie butle, a my "mamy butelkowe" dzieliłyśmy doświadczenia macierzyńskie i nie tylkoGadało nam się rewelacyjnie, jak starym dobrym znajomym. Cieszę się, że się poznałyśmy, bo Dgamra o wyjątkowo ciepła i miła babka, a dodatku jajcara!!!! Jasiek wpadł w oko Emi i wcale się nie dziwię Maluszki były bardzo grzeczne!!!! Teraz my odwiedzimy w przyszłym tygodniu Dagmarę i Jaśka. Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 13:39 Jak ja uwielbiam tą porę...Miki wlaśnie się obudził,najadł ,teraz siedzi sobie naprzeciwko mamy zajętej kompem i zagadujeNo i już coraz bardziej bogaty robi się jego repertuar.Począwszy od pomruków a skończywszy na radosnych okrzykach po których baaaaardzo szeroko się śmieje Miniaxv-Bardzo się cieszę,że kłopoty z jedzeniem Emilki były związane z niedobrym smakiem mleczka a nie tym ,że nie chce jeść wogóle.teraz napewno będzie ok i wkrótce przegoni wagowo nawet mistrza Iwo Przypomnę się ,że mój synio ma na imię Mikołaj ale w sumie....Grześ też brzmi całkiem całkiem Jeśli chodzi o szczepienia to niby nie ma przeciwskazań aby szczepić dzieciątka z lekkim katarkiem ale ja i mój lekarz nie ryzykują.Lepiej podkuruj troszkę Malutką(stosujesz sól fizjologiczną???-dla moich szkrabów to najlepszy lek tylko trzeba go stosować bardzo bardzo często,ja polecam w aerozolu- wygodniejsze w użyciu) Jeśli chodzi o ...siusiaki to blzny powstają wskutek mechanicznego uszkodzenia ciągłości napletka a nie jego naciągania. - Zatem trzeba to robić z wielkim wyczuciem a najważniejsza jest konsekwencja. odkryłam dziś ku mojej wielkiej uciesze że Mikoś zaczyna trzymac główkę przy podciąganiu ale z...poduszki tzn .stan wyjściowy:główka nieco wyżej od reszty.Fajna zabawa i ćwiczenie jednocześnie-bardzo mu się to podobało Może znacie jeszcze inne ćwiczenia ? Na razie tyle ,musimy zbierać się po Emilkę do przedszkola.buziaki MONIKA I MIKOŁAJ Oto moje DWA SZCZĘŚCIAforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17375952 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!!!!!! 09.11.04, 14:11 Przepraszam bardzo za pomyłkę!!!! Czasem mylą mi się te forumwe dzieciaczki! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: Do Miniaxv! 09.11.04, 15:33 Hej! My matę i łuk dostaliśmy wczoraj, też kupiłam na allegro! Teraz trwa wielkie testowanie. Póki co zainteresowanie łukiem średnie, a na macie interesuje Milenkę tylko lusterko. Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo Milenka ma dopiero dwa i pół miesiąca. Pożyjemy - zobaczymy! Dziewczyny bardzo proszę powiedzcie jaką szczepionką szczepiłyście na HIB, bo wiem, że jest kilka i nie wiem którą wybrać! Pozdrawiam Daria i Milenka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!!!!!! 09.11.04, 15:49 Zuzia słodko spi a Kubus grzecznie siedzi obok mnie w foteliku więc mam chwilke by popisać. Dzisiaj u nas leje deszcz więc na spacerek isć mi się nie chciało.Żeby Zuzi się nie nudziło zagniotłam przed chwilą kruche ciasto i jak wstanie będziemy robić ciasteczka z marmoladą.Mam nadzieję że jej się spodoba - napewno w przedszkolu takich rzeczy nie robią. Dziewczyny pomóżcie mi bo zaczęłam mysleć nad chrzcinowym menu i rozbolała mnie głowa.Podobnie jak u Zuzi liczba moich gosci zbliża się powoli do 40 a myslałam że uda mi się zmiescić w 30.Wszystko to przez to że robimy w Święta i "wypada" zaproscić niektóre osoby bo zostałyby same.Jesli macie jakies pomysły to doradzcie mi co można zrobic na II danie dla takiej gromadki by nie było potem problemy z odgrzewaniem. U Zuzi robiłam kotelety schabowe w sezamie (miesza się go z bułką tartą i smaży)na których kładłam pieczarki i stary żółty ser a potem to zapiekałam w piekarniku.Do tego były ćwiarteczki ziemniaków pieczone w dwóch frytownicach obsypane majerankiem i solą ziołową. A co w tym roku ??? nie chcę się powtarzać. Może macie też jakies sprawdzone sałatki i surówki.Pomóżcie!!! Ramota co do dokarmiania dzieci to ja również planuję to zacząć wczesniej niż w 6 m-cu. Zresztą podobnie robiłam przy Zuzi, zaczęłam od jabłuszka ze słoiczka w 4 m-cu,potem bezmięne zupki itd.Może dzisiaj dam Kubusiowi troszkę jabłuszka bo jestem ciekawa czy mu posmakuje.Jest z niego taki chudzielec że pewnie waży tyl co wasze dziewczynki. Minia nie martw się bo mój Kuba również należy do niejadków.Je regularnie co 3 godziny ale trwa to max.5 minutek.Poniewaz nigdy nie ociągałam pokarmu nie mam pojęcia ile on zjada ale na pewno nie 130 ml.Cieszę się że Emilce posmakowało nowe mleczko.Zuzia również nie chciała jesć tego mleczka początkowego bo było one bez smaku,dopiero w 10 m-cu zaczęła i bardzo jej posmakowało.Nie miałam problemu z odstawieniem jej od piersi. Ja podobnie jak ty uwielbiam robić zdjęcia ale moj Kuba chyba nie pobije Zuzi.Gdy tylko robię mu fotkę podbiega ona i woła teraz mi !!! To mała artystka, uwiebia pozowanie do zdjęć i ładnie na nich wychodzi.Dużo bardziej lubię zdjęcia niż np.film na kamerze bo często lubię do nich zaglądać.Ponieważ Kuba odziedziczył trochę ubranek po siostrze robię mu zdjęcia w tych samych ubrankach i pozach bo są bardzo podobni, fajnie ich porównywać jak się zmieniają. Super że możesz się spotykać z Dagmar,ja może namówię dziewczyny z W-wy na małe spotkanie ale może jak się zrobi cieplej.Gdzies w Łazienkach lub jakims parku. Emka55 spróbuję Kubę również podnosić z poduszki - może i jemu się spodoba. Anna75 i Emka55 gratuluję slicznych dzieciaczków, niech rosną szybciutko i się zdrowo chowają. Spadam bo Zuzia wstała. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 16:00 Sorki ale zapomnałam zmienić temat. Dyrka ja szczepiłam Kubusia Infanrixem IPV HIB - kosztowała w aptece 120 zł a w przychodni 140.Kuba też uwielbia patrzeć w lusterko gdy leży na brzuszku - smieje się wtedy tak słodko i głosno.Co do maty to też wahałam się czy kupować więc piszcie czy się przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: do Iwonaf77 09.11.04, 16:44 Czesc. Bardzo bym cie prosiła adresy stron ktore wlanczasz swojej Zuzi, bo nie moge znaleść a wiem ze kiedyś podawalaś. Moja Natalka waży 5600 i je dokladnie tak jak Twoj Kubuś i jedynie jak przyśnie to ssa troche dłużej, przy czym cały czas ulewa. Zakupiłam snsa w celu wieczornego dokrmiania, bo przez to jej ssanie pokarmu coraz mniej wieczorem ale na razie sobie nie radze za bardzo ( Pozdrawiam wszystkie Mauski. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 18:12 dyrka - tak jak iwonaf77 szczepiłam Infanrixem, to podobno najlepsza szczepionka! A co do łuku i maty to jeszcze rzeczywiście jest czas. Emilka lusterkiem się jeszcze nie interesuje! iwonaf77 - matę mamy, ale na razie wzbudz średnie zainteresowanie -jest jeszcze za mała. Ale podobno starsze dzieciaki lubią na niej leżeć i bawić się. N amcie też jest zabawka z lusterkiem, przynajmniej na mojej. Ale to pewnie zależy też od dziecka! Też wolę zdjęcia od filmów video. Jak kupowaliśmy cyfrówkę to w tej samej cenie były kamery, ale woleliśmy aparacik. Nie lubię być nagrywana, a oglądać nienawidzę! Zdjęcia są super! Jak mam być szczera to chyba nie widziałam jeszcze ładniejszej dziewczynki niż Zuzia. Mała modelka Ci rośnie! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 22:08 cześć ojć dzisiaj mała bieganina była po gabinetach lekarskich, najpierw mamusia musiała skorzystac pilnie z porady dentysty, oczywiscie w pobliskiej publicznej słuzbie zdrowia kolejki ze hoho, jeszcze pacjnci z wczoraj nie zosatli obsłużeni, wiec pozostał prywatny gabinet, bo sprawa była nagląca. Bol i obrzek dziąsła - a to wszystko skutek ciązy i szalejacych w nas hormonów, wdało sie zapalenie, ciesze sie ze sie wybrałam do mojej sprawdzonej dentystki, zrobila jakis zastrzyk, oczyscila tam troche i zapisała jeszcze plyn do płukania i żel ale najszczesliwszą wiadomościa dziś jest to ż ePAwełek ma OK bioderka!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak tak ,dopiero dzis mielismy termin wizyty u ortopedy, Pawelek był dzielny u lekarza, dzieciaczki badane wczesneij płakały, a on pierwszy raz chyab tak ggłośno sie śmiał, naprawde głośno, CUDO- nie dziecko aa co do zabawek Pawełka - zauważyłam ze jak wiekszosc dzieciakow reaguje na swiatło, wiec nawet i latarka jest dla neigo przedmiotem skupiajacym uwagę, ostatnio pawelek byl tak nieznosny ze kolacji zjesc nei mogłam, wiec wzielam sie na sposob i w jednej rece kanapka a w drugiej - latarka, poskutkowałao, kolacje moglam zjesc w ciszy ostatnio tatus kupil Pawełkowi trabeczkę ktora gra i swieci, bajer , przy ubiernaiu na spacer przykuwa uwage, tzn. mama ubiera, a tata pajacuje z ta trąbką hihihihiihiih no i lusterko to juz dawno stało sie hitem, BUZIACZKI Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 09.11.04, 22:44 Witajcie wieczorową porą. Dawno nie pisałam ale często zaglądałam. Nie na wszystkie posty odpiszę ale pamiętam o wszystkich)) Co u nas ciekawego: czeka mie drugi tydzień siedzenia w domu, choroba nie ustępuje, dzieciaczki mają duży katar. Grześ nie chce spać w domu, sypia po max 7 minut, można szalu dostać. Ola ma niedosyt mamy, a mama jest już mocno zmęczona i puszczaja jej nerwy. Dobra26- uważaj na Zyrtec, powoduje znaczne tycie u dzieci. Na początku zdziwiłam sie jak to usłyszałam, ale chyba coś w tym jest. Ola (moja starsza poociecha) dostawała go jak miała jakieś 10 - 11 miesięcy, a była w tym okresie niejadkiem, aprzez te dwa miesiące przybywała po ok 1 kg/m-ce. Czyli bardzo dużo na ten wiek. Przeczytała to gdześ na jakimś forum. Spóźnione ale bardzo serdeczne życzenia dla IWA z okazji "1/4 świeczki". Emka55-mój synula może nie robi co drugie karmienie kup, ale średni 1 dziennie i muszę go kompletnie przebierać po tym incydencie. Iwonaf77-strasznie drogie to przedszkole, może popytaj w państwowych albo w TPD, moja córka chodzi do zakonnic "Pasteżanek", takie zakonnice po cywilnemu i płacimy ok 250 zł/m-c (pod Warszawa) a w Piasecznie wcale nie jest tanio. Mam takie pytanie jak lekarka wpadła na tą niedokrwistość u Kuby? Spotkanie w Łazienkach bardzo chętnie, tylko jak będzie ciepło może na wiosnę? Borunia2-podziel się doświadczeniem z SNS, jestem bardzo ciekawa efektów, też zastanawiam się czy nie zafundować sobie i małemu tego. Miniaxv- Grześ to mój synek)))) Anna75-Marek fajny chłopak, podziwiam jak z dumą trzyma smoka, a mój nie chce buuuu. A tak ogólnie to Grześ je bardzo często. Gdyby miał przerwę co 3 godziny to bym była bardzo zadowolona. On je przed zaśnięciem i po obudzeniu, jeśli ma przerwę co 2 godz to bardzo dużo. Mam zamiar wydłużyć mu te przerwy i nie usypiać go cycem, zobaczymy jak nam to wyjdzie. Grześka będę chrzciła dopiero na wiosnę ale nie w święta. Olę chrzciłam dzień przed pierwszymi urodzinami. Coś śmiesznego. Mój mąż postanowił poprawić nastrój Grzesiowi podczas przewijania. Mały był bardzo niespokojny a mężulo uspokoił go momentalnie i jeszcze na małej buźce pojawił się zadowolony uśmiech. A wiecie co zrobił? Podrapał go po jajkach. Nikt tak nie zrozumie faceta jak drugi facet.))))) Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17106399&a=17106399 Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 09:18 No i znowu dzisiaj jestem pierwsza????????????????????????????????? U nas jakoś tak ładnie słoneczko świeci na dworze...myślę że jak pójdziemy na spacerek to będzie przyjemniej niż wczoraj. Ręcę to mi wczoraj przymarzały do wózka, a zapomniałam zabrać ze sobą rękawiczki-brr! Anmala-to juz wiesz co Grzesia uspokaja podczas przebierania Ksaga-ciesze sie że z Pawełkowymi bioderkami wszystko dobrze! A kiedy masz ponowną kontrolę? Anna75-no chyba serio możemy z Oleńką jakiś rekord w nierobieniu kupki ustalić- hehe! A z tym mlekiem to sama juz nie wiem-jak odciągam i wkładam do lodówki to jest dobre, nie ma żadnego dziwnego posmaku. Tylko czasami zdaża się tak, ze po jakimś czasie dopiero dziwnie smakuje (( Iwonaff-ja chyba zacznę podawać Oleńce jakieś inne pokarmy kiedy właśńie zacznie 4 miesiąc (czyli za jakieś 2,5 tygodnia). Co prawda skonsultuję to jeszcze z lekarką-ciekawa jestem co mi powie...A jak smakowało Kubusiowi jabłuszko????? Miniaxv i Dagmar-gratuluję udanego spotkania! No i tak jak myślałam-Jasiek wpadł w oko Emilce.... Dobra-całe szczęście, po tej wielgachnej kupce i z tym ogromnym poczuciem lekkości Oleńka nie odfrunęła mi z łóżeczka )))) (była przykryta kołderką i to pewnie dlatego)hehe! Uciekam, prasowania cała sterta czeka (oj, jak mi sie nie chce...() Miłego dzionka. Pa. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 10:30 Hej Baby!!! Miałam spore zaległości w czytaniu, więc na pisanie zostało mi niewiele czasu. W skrócie: Zielone kupy były jednodniowym incydentem ale dziękuję za wsparcie. Flora bakteryjna okazała się fizjologiczna, niestety dalsze badania wykazały, że Toś to mały alergik i stąd ten kaszelek. Nie włączamy na razie żadnych leków, tylko non-stop wietrzymy dom i Maleństwo. Pomaga. Niestety ostatnio do kaszlu dołączyły bóle brzuszka i muszę przejść na dietę. Co do Zirtecu, to to dość mocno działający lek nawet na dorosłych . I fakt, że dzieci mogą po nim tyć, poza tym może powodować mdłości , senność, obniżenie koncentracji. Ale są osoby, na które w ten sposób nie działa (ja należałam do grona tych szczęśliwców). Minia- Toś je z piersi ale ponieważ chodzę na zajęcia- dostaje czasem moje mleczko z butli. Wypija wtedy ok 90-100 ml (więcej tylko sporadycznie- jak sobie smacznie pośpi ze trzy godzinki na dworze, wtedy ma wilczy apetyt). Podobno kupne mleczko jest bardziej sycące, dlatego może zacznij się przejmować dopiero, jak się okaże, że Emi nie przybiera na wadze. Zdaje się, że w następnym tygodniu pójdziecie się zaszczepić- pediatra się wtedy wypowie na ten temat.(może lepiej, żebyś mimo katarku poszła do pediatry- najwyżej jej nie zaszczepi, a doradzi może jak troszeczkę uodpornić Emilkę) Ramota- może mleczko jest za chłodne. Niektóre dzieci (w tym moja Tośka) lubią, gdy mleczko ma trochę wyższą temperaturę, niż zalecana (oczywiście bez przesady!). Sześciogodzinna przerwa to jeszcze nie tragedia- nawet podobno zalecana po ukończeniu trzeciego miesiąca (oczywiście lepiej, żeby to było w nocy...). Trzymaj się dzielnie, bo wyobrażam sobie, ile nerwów Cię kosztuje zostawianie Oleńki w takiej sytuacji. Tośka ostatnio je nad ranem co godzinę (!!!!)- od 4 do 9 karmimy się 4 razy. ZWARIOWAŁA!!!!!! I zrobił się z niej nielichy kawał baby (tak mówią moje bicepsy) Trzymajcie się mamusie- pozdrawiam Was wszystkie- ucałujcie swoje dzieciaczki od cioci Ireny i od Tosi. Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Yen 10.11.04, 10:45 Cześc Kasiu! Dzięki za link do artykułu. Bardzo poruszający i fajnie napisany (jeżeli możnna w kontekście takich spraw użyć słowa FAJNY). I dobrze, że mamy zostały tu opisane jako NORMALNE kobiety- ładne, zadbane itd. - tylko z Aniołem na lewym ramieniu...Bo człowiek po takiej tragedii nie zmienia się w zmorę- tylko żyje dalej i wygląda normalnie- ale teraz to życie i ta "normalność" to czasem nieludzki wysiłek. Tak to odczytałam. Trzymaj się cieplutko- obyś jak najczęściej czuła przy sobie obecność Hani. To piękna myśl- Anioł na lewym ramieniu... ściskam Cię ze wszystkich sił- Irena Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004- do Borunia 10.11.04, 11:22 Hej oto ulubione strony na które wchodzi Zuzia : pollypocket.everythinggirl.com/home.aspx www.bbc.co.uk/cbeebies/funandgames/index.shtml www.bottlejockey.com/funpages/view.cfm/4232 disney.go.com/playhouse/today/index.html www.bbc.co.uk/cbeebies/teletubbies/ Zuzia życzy miłej zabawy ! - Zuzia-nasza mała królewna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12416172 Nasze pociechy - LIPIEC/SIERPIEŃ 2004 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&a=14954940 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 11:50 Witam wszystkie dziewczyny i Maluszki! melduję się juz na posterunku- po 15-dniowym pobycie w szpitalu - jestem juz zdrowa. Nie będę tu pisać o naszym "wspaniałym " systemie zdrowia- bo niejednej włos by się na głowie zjieżył- grunt,że wyszłam już z choroby i mogę już dalej cieszyć się moja rodzinką, a zwłaszcza Mają ,za którą tęskniłam boleśnie. Dziękuję Wam dziewczyny za ciepłe słowa pod moim adresem oraz za pamięć 2- miesięcznicy MAjeczki. FAjnie, jak ktoś pamięta. Wiem, żę na Was można liczyc - każa z Was jest ciepłą, wrażliwą kobietą . A co u mnie... Postanowiłam napisać tutaj dopiero wtedy, gdy odniosę sukces lub porażkę na polu powroyu do karmienia piersia - i mogę z dumą pochwalić się ,żę wysiłki opłaciły się . Majeczka uz je wyłącznie cyca! Początkowo , kiedy juz mogłam karmić - miałam b mało pokarmu i dokarmiałam po kazdym cyckokarmieniu jeszcze mieszanka , a z każdym karmieniem było coraz mniej potrzebnego mleczka sztucznego. Aż w końcu Majka zaczęła się najadać . Zuch dziewczyna! Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu- bo miłabym żal nie mogąc karmić nie z mego wyboru. Majka jest kochanym , spokojnym dzieckiem- w dzień bardzo mało śpi, po 20-30 minut, za to w nocy przesypia 7-8 godzin. A tak to leży sobie w leżaczku i patrzy na zabaweczki zawieszone nad nia , śmiejąc się do nich i " gruchając". Cudnie reaguje na nas- śmieje się i cieszy, a najpiękniej mi się robi - kiedy nachylam sie rano nad jej lóżeczkiem i wita mnie usmiech i pisk radości. Wszystko inne nie ma dla mnie znaczenia. Podczas kiedy byłam w szpitalu- mieszkała u mnie moja mama i zajmowała się Maja , Matim i moim męźem- śwuietnie obie poradziła, chciałabym cos jej kupic w podziękowaniu, ale nie mam pomysłu- może mi coś poradzicie?Ja myśle ,że może dobre perfumy... Jestem wściekła na cały system opieki socjalnej i zdrowotnej w tym chorym państwie- pobyt w szpitalu nie wydłuża niestety urlopu macieżyńskiego,a miałam taką nadzieję ... Poza tym dowiedziałam się ,że nie mam gdie wracać do pracy- zlikwidowali u nas w banku mó dział i podczas mojej nieobecności inni porzechodzili do innych departamentów- a ją od stycznia idę na "zielona trawkę "- jakoś mi tak dziwnie- bo nikt mnie nie poinformował ,że tak będzie, tylko przez przypadek dowiedziałam się , kiedy zadzwoniłam do kadr- czy potrzebuja zaświadczenia ,że byłam w szpitalu. Kadrówka wygadała mi sie ,że jak przyjdę do pracy - to czeka mnie wypowiedzenie- więc chyba w ostatni dzień macierzyńskiego wezmę zwolnienie i będę ciągnąła ile się da- co o tym myslicie? Poza tym baredzo bym chciała posiedzieć dłużej z mJą - tym bardziej,że straciłam 2 tygodnie i nie wyobrażam sobie ,że zostawię ja z opiekunką na 8 godzin- serce by mi pękło z żalu- tak bardzo chcę być z dzieckiem. Ale przynudziłam was- następnym razem opowiem jak siedziałam 8 godzin u fryzjera! POzdrawiam Was Kochane i wasze mądrutkie dzieciaczki. Dwa dni czytałam zaległe posty- więc wszystko mi sie poplątało co u której się wydarzyło, więc indywidualnie nie napisze nic tym razem. Na razie- mam nadzieje ,że teraz będę juz tu regularnie> Mija Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 13:08 Witam kobitki! Ja jak zwykle piszę nieregularnie, ale zawsze czytam wszystkie posty. Ostatnio ciągle mam przeboje zdrowotne - podobno nie wyleczony do końca stan zapalny w organiźmie przenosi się naczyniami krwionośnymi w inne miejsce. Nie będę przynudzać i opisywć wszystkiego po kolei - ostatnia przypadłość to wrośnięty paznokieć w dużym palcu prawej nogi, wycięty przedwczoraj u chirurga, paluch zszyty, boli jak cholera, codziennie jeżdżę na zmianę opatrunku, w najbliższy poniedziałek zdjęcie szwów. To by było na tyle. Aha, w przyszłym tygodniu czeka mnie wyrwanie zęba (to taka zaszłość jeszcze z czasów ciąży, nie chciał sie znieczulić wstręciuch jeden) pierwszy raz w życiu, do tej pory mogłam cieszyć się pełnym uzębieniem. Mija4 - nareszcie jesteś!!! Bardzo się cieszę, że już wyzdrowiałaś. Wyobrażam sobie jak przeżyłąś rozstanie z Majeczką. Co my byśmy zrobiły bez naszych kochanym mam? Moja też jest niezastąpiona. Uważam, że dobre perfumy to super pomysł. A co do Twojej pracy to jestem za "ciągnieciem" zwolnienia lekarskiego (może w tym miejscu narażę sie paru osobom, ale zawsze mówię to, co myślę). Nieźle Cie załatwili, nie ma co!!! Pewnie dowiedziałabyś się w momencie powrotu do firmy. Ja też mam taki plan, że w grudniu załatwię sobie zwolnienie (na 3-4 tygodnie), potem zaległy urlop i jak dobrze pójdzie, to powrót do firmy wypadnie na początku marca (Amelka będzie miała 7 m-cy) Wczoraj była u nas znajoma mojej mamy, która będzie opiekowała się moja niunią jak wrócę do pracy. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, mam nadzieję, że ja włąściwie oceniłam. Moja gin powiedziała, że "stary" powinien zainstalować kamery w domu, bo teraz to nikomu nie można ufać. Myślę, że nie będzie to konieczne. Co do maty edukacyjnej, to Amelka codziennie leży na niej 30-40 min, zainteresowanie coraz większe. Ja wkładam tę matę do kojca i dodatkowo obkładam niuńkę dużą ilością pluszaków. Jest bardzo kolorowo, córcia rozgląda się dookoła, gaworzy i śmieje się w głos. Na rączce leżaczka ma zawieszonych kilka malutkich pluszaczków i też do nich gada. Ale największą atrakcją dla niuni są żyrandole. Położona w leżaczku w pobliżu żyrandola nie odrywa od niego oczu. Noszona na rękach po domu też z wielkim zaciekawieniem obserwuje żyrandole w poszczególnych pomieszczeniach. I po co te wszystkie zabawki??? Minia - gratuluję udanego spotkania z Dagmar22 i Emi randki z Johnem. Od ubiegłego tygodnia podaje Amelce soczki i deserki ze słoiczka (głównie jabłuszko z marchewką), ale ja już prawie od miesiąca nie karmię piersią. Jak na razie niuńce wszystko smakuje, szczególnie soczki. Za ok. 2 tygodnie wprowadzę również zupki. Przepraszam, że nie odpisuje na wszystkie posty, ale to z tego powodu, że nie piszę regularnie i nie chciałabym kogoś przez przypadek pomylić. Serdecznie pozdrawiam Kasia i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 22:39 Hello!!! Jasiek pierwszy raz od dnia narodzin zasnął o godzinie 20:00 i śpi do tej pory. Chory czy co? Piszecie, że dajecie swoim maluszkom soczki i przeciery. Jasio dostaje soczek marchwiowo jabłkowy już od trzech tygodni. A to dlatego, że miał straszne zatwardzenia i lekarz (złoty facet- mówię Wam) kazał mu dawac najpierw po pół łyżeczki pierwszego dnia po każdej butelce, a nasstępnie zwiększać ilość każdego dnia o pół łyżeczki i problemy z kupką się skończyły. A mnie dopadł znów reumatyzm, kolana tak mnie bolą, że ledwo chodzę. Mam nawet problem ze wstawaniem z krzesła czy kanapy. CZłowiek nawet spokojnie nie może na kibelek usiąść żeby się "zrelaksować" jak sobie pomyśli, że trzeba z niego wstać i walczyć z tym bólem. Mówię Wam, przechodzi ochota na cokolwiek jak tak stawy bolą. Najgorzej kiedy muszę wstać z Jaśkiem z fotela np. po karmieniu- taki ciężar dla moich kolan jest zabójstwem. A to dopiero początek jesieni i słoty... Miniaxv- no to Emi dogada się z teściową, bo tak jak ona teściowa lubi białe złoto... Iwonaff- spróbuj po zaśnięciu Mala sama mu wyjmować smoczek z buzi. Ja tak robię Krecikowi i skutkuje, bo wcześniej szalał strasznie jak mu smok wypadał z jadaczki! Anna75- wywieś tabliczkę na drzwiach, że właśnie uprawiacie seks i na 100% nikt nie odważy się zapukać i jeszcze się zdziwią, że niedawno urodziła, a już takie zbereźności wyprawia... I będą mieli o czym mówić i mogę się założyć, że zapomną,że ich nie wpuściliście. Mija- z tymi formalnościami to jest różnie, czasem ksiądz ma pie..a. U nas było tak,że ksiądz był kolegą mojego teścia, więc chrzciny załatwiliśmy tydzień wcześniej i kościółek mieliśmy tylko dla siebie, bo zrobił osobną mszę. Ale z tego co wiem to trzeba załatwiać trochę wcześniej. Krysias- wszystko będzie dobrze!!! Nie martw się, ja przeżyłam, Ty też przeżyjesz! Mimo,że spociłam się przed wyjściem do kościoła jak szczur z tremy i z całego tego zamieszania z przyjęciem po kościele! Kasiulek- jak tam Twój paluch? Mam nadzieję, że dzisiaj jest lepiej? Jeśli nie to łączę się z Tobą w bólu... Antola- mam nadzieję, że Antosia ma się już lepiej i że spanko wraca do normy! Ksaga- daj znać czy dziąsełko ma się lepiej? Fajowo,że z bioderkami Pawełka jest wszystko gicio! Ramota- Ty chyba zostaniesz naszą forumową swatką. Miałaś nosa jeżeli chodzi Emilkę i Jasia. JAsio cały czas opowiada tylko o tym jaka ta Emilka jest cudowna!!! Zauważyłyście, że jedna druga z naszej ekipy ma jakieś problemy ze zdrowiem? Sypiemy się Kobitki, sypiemy!!! Jak to by mój tatuś powiedział: Szrot z Was moje Panie!!! MINIAXV-sprostuj pisownię, bo nie mam zilonego pojęcia jak to się pisze w orginale- głupek ze mnie i tyle! Buziaki Szanowne Panie!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 18:55 Cześć Kobitki!!! Miło wpaść do nas znów na chwilkę! Ale nie mam dobrych wiadomości- okazało się, że Jasio ma jedną z bakterii gronkowca... Dzisiaj robiliśmy mu drugi wymaz z noska- coś okropnego, żadnej z Waszych pociech tego nie życzę. W poniedziałek może będą wyniki jaki antybiotyk można mu podać. Dziewczynki, Wasze pociechy są extra!!! Mija- fajnie,że już wszystko ok. Oby mleczko lało się litrami!!! A jeżeli chodzi o Miniaxv to nie znam wredniejszej baby!!!! Brzydka, niezgrabna, nie opiekuje się dzieckiem i w ogóle jest nieprzyjemna. Bardzo mi się nie spodobała!!! Ż A R T O W A Ł A M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytajcie wszystko odwrotnie!!!!!!! A na serio to też mi się bardzo spodobała, a Jasio mówił, że z Emi to niezła laska i ma zamiar sie koło niej zakręcić i popodrywać trochę. Oboje liczymy na większą ilość spotkań!!! Wpadnę wieczorkiem albo jutro!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 23:45 Wszystkiego naj dla Karolinki!!! Niechaj rośnie w szybkim tempie, zajada się cycusiem Mamusi i niech podrywa chłopaków!!! Krysiu - mój Jaśko też uwielbia sufity - w szczególności białe i wszystko co wisi na ścianach. Ostatnio tak kontemplował obraz, że mój niemąż stwierdził, że może John będzie malarzem. Szybko go ostudziłam - " A może, kochanie, będzie robił ramy, albo kładł tapety?" Niemąż się prawie obraził... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 10.11.04, 23:49 Jeszcze raz ja!!! Polecam zdjęcia Kreta na Zobaczcie! Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:13 Witajcie Kobietki. U mnie za oknem szaro, ale nie pada. Mąż z córką poszli do sklepu kupić jakieś składniki na tort. Mężulo postanowił zrobić mi z okazji urodzin tort, a i jeszcze postanowił kupić do niego świeczki. Grześ chyba śpi ale jak długo to nie wiem, co chwila się wybudza, w wózku jest tak samo...... Na razie kończę może uda mi się chałupę posprzątać. No tak dzisiaj kończę 30 lat (w samo południe - był chyba kiedyś taki western?), czy to oznacza,że zaczęłam 4 krzyżyk? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 do Anmala 11.11.04, 10:26 No to wszystkiego naj..... z okazji tej "okrągłej" rocznicy!!! Pociechy z dzieciaczków, z męża, dużo zdrówka, pieniążków i w ogóle.....) STO LAT, STO LAT, STO LAT Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:47 Hejka, chciałam być dzisiaj pierwsza, ale mnie ta starucha anmala wyprzedziła;- ) ŻARTUJĘ OCZYWIŚCIE - już w lutym też zaczynam 4 krzyżyk)) No i najwięjszy szok - mąż piekący tort dla żony na urodziny!!!!!!!! Mój umie zrobnić jajecznicę i ........... jajecznicę Honory kucharki i sprzątaczki pełnię ja!!! Aniu, wszystykiego najlepszego, spełnienia marzeń i aby każdy kolejny rok coraz bardziej Cię uszczęśliwiał. Ciesz się rodzinką, praucj mało, a zarabiaj dużo!!! Zdrówka i dużo, dużo uśmiechu!!!!!!!! dagmar - ciekawa historia z tymi traktorami!!!! Widziałam zdjęcia zięcia, wnioskuję więc, że tym razem doszedł Krecik. Wykorzystuj wszystkich na maxa i dużo odpoczywaj!!!!Przebrzydły gronkowiec, co się zagnieździł w nosku Jaśka! A FUJ!!! Oczywiście, że zamieszczę zdjęcia naszych dzieciaków z ich randki!!! mija4 - WITAJ KOCHANA! Ogromnie się ucieszyłam, że jesteś już z nami - cała i zdrowa! Wspomnienia szpitalne będą Cię pewnie jeszcze długo prześladować, ale zlej to!!! Najważniejsze sąteraz dzieciaczki! A szczególnie Majeczka, która na pewno tak bardzo stęskniła się za mamusią. A pomysł na prezent dla Twojej mamy bardzo dobry!!!!Może do tego jakiś gadżet ze djęciami Twoich dzieciaczków (Mati oburzył by się pewnie na tego dzieciaczka!). Widziałam niedawno u kuzynki, że można zmówić taki kalendarz ścienny ze zdjęiami, ona miała ze swoją córeczką. fajna sprawa, a kończy się, więc przydałby się!!! No i ogromnie gratuluję wytrwałości i sukcesów na polu lakatacyjnym. Bardzo Ci zależało, żeby utrzymać karmienie piersią, więc rozumiem bardzo dobrze Twoje szczęście! Czekam z niecierpliwością na opowieść o fryzjerze. Mój rekord to 5 godzin! No a w parcy bardzo brzydko z Tobą postąpili, ale czego się w dzisiejszych czasach spodziewać! Jestem w 100% za zwolnieniem lekarskim!!!!!!!!!!!!! krysias70 - To Karolinka ma chyba rekord wagowy wśród dziewczynek w kieszeni!!! Choć tak dużo przecież nie przybrała, urodziła się już sporaTrzymam kciuki za chrzciny)) Wyluzuj, a wszystko będzie dobrze!!!! STO LAT dla KAROLINKI!!! Niech Wam dalej tak ładnie rośnie, dopisuje jej zdrówko i niech cieszy się miłoscią i troską rodziców!!!! antola - masz rację, ten katarek trwa już za długo - dwa tygodnie!! Jutro wybieramy się do lekarza, zdecyduje o szczepieniu i może coś zaradzo - choć szczerze wątpię A teraz trochę o nas! Emilka zakatarzona, je ładnie, robi kupki - nietstey zielone. Może to być z powodu nowego mleczka, od dzisiaj będzie dostawać Trilac na florę bakteryjną. Wczoraj byliśmy na zakupach, kupiliśmy Emi soczek jabłkowy i tarte jabłuszko w słoiczku. Cały wieczór iranek cieszyłam się, jakie to będa jaja z jedzeniem tego jabłuszka. Wszyscy uprzedzali mnie, że będzie pluć, krzywić się i generalnie jabłuszko bęzie wszędzie tylko nie w jej brzuszku! No więc nastąpiła próba, niemąż uzbrojony w aparat fotograficzny, przybyła mama- podaję trochę jabłuszka na łyżeczce i ........... NIC!!! Emi otworzyłą buźkę, zjadła jabłuszko, połknęła i zrobiła zadowloną minkę;-0 Żadnego grymasu, plucia - nawet nic nie wyleciało z gębuchy No na dodatek dopominała się o więcej, dostała jeszcze troszeczkę i znów to samo, potem już była butla, bo za duż o na początek nie można!!!! Dzisiaj otrzyma też łyżeczkę soczku Ciekawe, czy będzie jej smakował? A jak tam Wasze próby? czy któraś mama jeszcze oprócz kasiulek74 próbowała???? Miało być tyle śmiechu, a tu NIC!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 10:52 Anmala - sto lat, sto lat, niech żyje,żyje nam!!!!!!!!!! Dużo zdrówka, pociechy z męża (czy on jest dinozaurem? Torty Ci robi? Daj namiary gdzie go wykopałaś, a ja już lecę po łopatę!!!), cierpliwości do dzieci i niech każdy dzień będzie piękniejszy od poprzedniego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:30 Nie nadążam... ...a oczy mi się nie chcą otworzyć, bo Toś je ostatnio bardzo często (w nocy również). W przyszłym tygodniu idziemy Młodą zaszczepić, więc się okaże, czy ten apetyt przekłada się na wagę. Ostatnio strasznie nam wyrosła- tak długo nosiła ciuszki 56, a przez rozmiar 62 przeleciała błyskawicznie i niektóre ubranka są już dla niej za małe. Jakoś ostatnio popadam w "jesienny" nastrój i nie będę Was tu zanudzać moim marudzeniem- wrócę, jak będę miała lepszy humor... pa Baby- Ir. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: Miniaxv!!!!!!!!!!!!! 11.11.04, 10:55 Się walnęłam, sorka!!!!!!!! To co ? Jakieś małe party zaręczynowe? Zapytaj się córeczki jaką biżuterię preferuje, bo Jasiek ma problem z wyborem pierścionka! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 12:30 Cześć BAbeczki! Kasiulek - trzymam kciuki za rwanie zęba- pójdzie gładko - nie martw sie . Zrobiłaś na mnie wrażenie,że dajesz juz córeczce soczek- i co nie było sensacji kupkowych? Krysia- wyluzuj się i nie martw chrzcinami- wszystko będzie dobrze! Anmala- zazdroszczę ,ze męzyk umie w kuchni więcej niz wariacje na temat jajek- jak mój- gdzie go wytrzasnęłaś- Dagmar mówi dobrze- w czasach prehistorycznych wyginął taki gatunek faceta. Minia- ja też cieszę się ,żze juz jestem- pomysł z kalendarzem jest świetny- to faktycznie byłby dla dziadków fantastyczny prezent, gdyż dziadkowie maja lekkiego bzika na p-kcie wnukow- muszę sie zorientowac , gdzie taki kalendarz można byłoby zrobić..... Wspołczuje ,że Emilka ma tak długo katarek- nie martw się - zaraz pewnie przejdzie! Poza tym niesamowite, że wprowadziłaś juz jabluszko i ona zjadła ze smakiem- jestem ciekawa jaka kupa będzie, czy przyswoi normalnie inny pkarm niz mleczko. A w pracy faktycznie nieźle mnie wyrolowali, ale spłynęło po mnie to wszystko jak po gęsi- na tej pracy świat się nie kończy!- a postaram się wziąc zwolnienie i ciągnąc jak długo sie da, dzięki czemu dłużej będę z majka - przy obopólnej korzyści. Takie czasy wredne. Ramota- a twoja Oleńka to rzeczywiście rekordzistka jesli chodzi o załatwianie się - moja Majka juz 3 dzień nie robi kupy a ja juz histeryzuję , zastanawiam się czy starcza jej pokarmu, czy nie ma zatwardzenia, i czy wywołać może czopkiem albo termometrem. A z drugiej strony wiem ,że na piersi mogą byc takie wydłuzone okresy czystości pieluchowej. Majka cos mi się oczywiście zbuntowała- bo ja przechwaliłam ,że tak ładnie śpi i dzis w noc budziła mi sie regularnie co 2 godzinki- musiałam nieprzytomna stać przy ,łóżeczku i trzymać jej smoczka w buzi i twało to ok.poł godzinki.Byłam już tak padnięta,że myślałam ,że przykleje jej smoka do buzi , albo zawiążę z tyłu na kokardę ( żartowałam), ale byłam strasznie śpiąca i padałam na nos. I teraz majka w najlepsze odsypia- a ja niestety muisiałam wyprawic matiego na zbiórke harcerska z okazji święta- więc nie mogłam dać z nią w kimę! dziwwcyny- ja zamierzam zrobic chrzciny w święta i mam pytanie- czy formalności trzeba uzo wcześniej załatwiać ? czy wystarczy w grudniu na początku? budzi się moja panna więc zmykam! Mija Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 14:36 Dziewczyny pomocy cały czas mam jakichś gości w domu. Juz szlejemy z mężem bo oni chwili wytchnienia. Nawet spokojnie w toalecie nie mozna posiedziec... POMOCY !!!! Nawet nie wiem o czym piszecie wiec nie wiem co odpisywać. Zresztą nie am dużo czasu. korzystam bo wszyscy pojechali na cmentarz. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 15:40 dagmar22 - skromy, białe złoto z szafirem Party jak najbardziej!!!!! mija4 - na razie po jabłuszku spokój, poczekamy na kupę. Ona kończy już w niedzielę 3 miesiące, a jest na sztucznym mleku. Z łyżeczki umie jeść bardzo ładnie, bo od urodzenia wcinała tak lekarstwa! Lekomanka mała)) Soczek też pyszny!!!!!!! Jabłkowy!!!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4 11.11.04, 15:45 W sparwie kalendarza musiałabyś zorientować się w punktach, gdzie wywołują zdjęcia, albo takich specjalnych, gdzie robią nadruki na koszulkach, kubkach itd. Całuski!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 do Anmala 11.11.04, 17:23 Happy Birthday to you.... Wszystkiego naj naj naj lepszego,spełnienia marzeń,zdrówka,pieniążków i pociechy z maluszków. życzy Iwona Ps.Pilnuj męża bo mało takich okazów, mój z gotowania to może herbatkę zrobić (kidys gdy miałam problemy żołądkowe "posłodził" mi ją solą bo mu się pomyliło). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 11.11.04, 18:07 Hej oj cos od kilku dni nie moge się wyspać,Kuba je w nocy co 3 godzinki ale potem ma problemy z zasnięciem, co chwila wypada mu smoczek więc w kółko kładę się do łożka i wstaję.Myslałam że dzisiaj utnę sobie małą drzemkę w dzień ale mały wyspał się na dworze ponad 3 godzinki a jak wrócilismy do domku i zasnęła Zuzia rozbawił się w najlepsze.Teraz znowu smacznie spi ale to troszkę za późno dla mnie bo bym pół nocy nie spała. Mija super że jestes już w domku, ciesz się Majeczką ale znajduj chwilkę by i do nas zajrzeć.Podziwiam cię że tak mężnie walczyłas o karminie piersią i gratuluję sukcesu.Ja mam czasem ochotę dać Kubie butelkę by lepiej pospał ale boję się że potem nie zechce już piersi.Kochana wysyłaj koniecznie zdjęcia z nową fryzurą bo ciekawa jestem co mogą zrobić z włosami przez 8 godzin ?! Z pracą ja miałam podobną sytuację jak ty ale było to przy Zuzi i od tamtego czasu siedzę w domku.Gdy skończył mi się macierzynski poszłam porozmawiać z moją panią prezes a ona otwarcie powiedziała mi bym poszła na wychowawczy bo inaczej mnie zwolnią.Wykorzystałam więc zaległy urlop i złożyłam podanie.Teraz na Kubusia dostałam 2 macierzyński ale ponieważ byłam na wychowawczym na Zuzię tylko 16 tygodni a nie 18 jak przy drugim dziecku.Kasy też niestety mniej bo srednią wyliczali mi tylko od podstawy a u nas premia to było drugie tyle.Za jakies pół roku zamierzam zacząć szukać pracy, wczesniej mi się nie opłacało bo jak wiecie same o pracę trudno, a planowalismy drugie dziecko w niedługim odstępie czasu. Antola współczuję karmienia co godzinkę i życzę bys się porządnie wyspała. Borunia daj znać jak sprawdza się nowy zakup i jak idzie dokarmianie Natalki.Czy to lekarka kazała ci dokarmiać czy ty sama? Ja tez się nad tym zastanawiam ale Kuba jest spokojny, trzy godzinki przesypia, nie ma ataków płaczu więc chyba głodny nie jest. Anna75 dziekuję za adres strony jest tam rzeczywiscie sporo ciekawych przepisów, a co do gosci zamknijcie drzwi i udawajcie że was nie ma w domku. Ksaga fajnie że z Pawełkowymi bioderkami wszystko w porządku, ja na drugą wizytę idę 1 grudnia ale jestem dobrej mysli. Anmala na niedokrwistosć u Kubuia wpadła pediatra po zrobieniu morfologii i to zupełnie przez przypadek. Chodziło jej o sprawdzenie poziomu bilirubiny bo Kuba był długo żółciutki i zleciła przy okazji badanie krwii.Co najlepsze krwii było za mało i zrobili tylko morfologię No to co na kiedy umawiamy się na wiosenny spacer -))) Ramotka wczoraj dałam Kubusiowi jabłuszko ale niestety nie zniósł tego dobrze, w nocy marudził i się prężył a po południu zrobił wstrętną zieloną kupę.Chyba bedę musiała jeszcze poczekać z wprowadzaniem nowosci.Może też zrobiłam źle bo dałam mu ze 4 łyżeczki zwykłego jabłka a nie takiego ze słoiczka a one są jakos przetwożone.Na raze daję spokój na jakies 2-3 tygodnie. Kasiulek74 niech się te wstrętne choróbska od was odczepią i trzymam kciuki za bezbolesne wyrywanie zęba.Brr.. też tego nie lubię i bez znieczulenia nie siadam na fotelu. Dagmar zdjęcia naprawdę super a Emilka lepiej niech pilnuje nażeczonego taki mały a już sztućcami potrafi jesć-to jest cos! Karolinko przesyłam moc całusów od Kubusia!!! Narka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 07:16 Emi jeszcze śpi i głośno chrapieA ja jestem cała połamana i musiałam wstać, żeby rozprostować trochę kości. iwonaf77 - jak nie ma potzeby to nie dokarmiaj Kubusia. Wiem, że to czasem kusi, ale jest przy tym sporo roboty i kosztuje też dużo;-( Nie wspomnę już o wychodzeniu z butelkowym dzieckiem na dłuższy czas. Trzeba zabrać tyle rzeczy, że trudno spamiętać! Ja zaczęłam dokarmiać, to z dnia na dzień miałam mniej mojego pokarmu, od paru dni nie mam właściwie nic. Wczoraj więc postanowiłam przejść wyłącznie na butlę, bo te pare kropel ją raz czy dwa dziennie jej nie zbawi. Dzisiaj zamierzam więc zjeść jogurcik, bo uwielbiam nabiał!!!! Wczoraj zaś wypiłam 4 kawy ze śmietanką, pizzę i spaghetii z zapiekanym żółtym serem. Musze przyznać, że to smutny moment. Na szczęście Emi nie była nigdy specjalną wielbicielką cyca i przeżyła to całe "rozstanie" bardzo dobrze! O czasu dokarmiania jest dużo spokojniejsza. A jabłuszka dałam ze słoiczka Hipp, takie chyba jest lepsze, bo bardzo delikatne, ma duż różnych dodatków i trudno byłoby takie zrobić w dmou. Dałam jedną całą łyżeczkę po troszeczku. Kupy nie zrobiła wcale, ale z tym nie jest u nas tak łatwo. antola - współczujętego karmienia co godzinkę Namęczysz się i nie wyśpisz, ale może to tylko taki kryzys i przejdzie. Tego Ci serdeczne życzę!!! dagmar22 - wysłałam Ci fajne mp3, żebyście się stare Krety trochę pośmiali! Dzisiaj idziemy do lakarza w sprawie szczepienia, ale pewnie będzie na urlopie! Jak ze snem Jaśka trochę lepiej, Humanka dalej działa????????? Pozdrawiamy -Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!! 12.11.04, 07:25 Znalazłam Ci miejsce w Białymstoku, gdzie robią takie kalendarze, tylko nie wiem, czy zdjęcia nie musza być z cyfrówki Wklejam link: www.futura.pl/kalendarze.htm Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4!!! 12.11.04, 10:41 Chciałam popisać ale młoda już niezadowolona. 10 minut poźniej. Ntalka siedzi mi na kolanach, a ja prubóje coś naskrobać i zgóry przepraszam za blędy. Iwonka bardzo dziękuje za adresy stron. Szymek bawi się świetnie, tylko teraz niestety nie dwie ale trzy osoby walczą o kompa. Dokarmianie zaproponowała nam pediatra, bo waga bbbbbbbaaaaarrrdzo pomału do przodu ię posuwa. Ja już natomiast wiem, że podanie butli mojej laseczce oznacza koniec cyca. Dałam tydzień temu raz bo miałam gości a ona wyła i pomogło ale za to na drugi dzien i przez caly tydzien przystawienie do cyca=wycie. Z dnia na dzien jest coraz lepiej. Swoją drogą ile takie dziecko moze pamietać butelke. Snsa włanczam po południu i pod wieczór, takze w sumie Natalka doje z niegi ok 150 ml. Spi potem bardzo ladnie bo od ok 22-23 do 5 rano. Od dwoch dni dzieli już pokój z bratem i spi jeszcze lpiej bo zamiast o 7 budzi sie przed 9 tzn wstają mniej wiecej razem. Minia co do mleczka to powiem ci jak to sie robi w szpitalu (pracowałąm chwile na kuchni mlecznej) Wygląda to tak, ze mleczko szykuje się rano na caly dzień !!! w zależności od potrzeb dziecka. Takim maluchom jak nasze szykowalam 7-8 flaszek po 150ml. To wędruje na oddział i tam pielgniarki trzymają w lodówkach a przed podaniem podgrzewają.więc czy na spacer czy na noc mozesz spokojnie naszykować wcześniej. Fajnie że Emi ma już nażeczonego- naszej Natalce w najbliższym tygodniu mam nadzieje urodzi się maly Artuś. Rodzice są już po slowie )) i nie jeden raz mocno świętowali przyszly związek naszych dzieci. Żartowałam. Mija dobrze że chorobe masz już za sobą a majeczka musi jest bardzo dzielną dziewczynką i wie co dla niej najlepsze. Natalka po dwoch tyg butelkowania na cyca pewnie już by nie popatrzyła. Całuski dla wszystkich forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936 Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:36 Dzień doberek! Mija-ciesze się że juz w domciu jesteś, no i gratuluję watrwałości w walce o pokarm ))) A co do chrzcin-to u nas formalności załatwić mozna nawet dwa dni przed, tyko wymagane są nauki przedchrzcielne, a u nas odbywają sie raz w miesiącu. Lepiej się zorientuj jak jest u Was! Emka-aż zazdroszczę tego Krakowa! Annam-spróbuj wyłączyć dzwonek, może wtedy dadzą Wam spokój-hehe ! Kasiulek-jak tam ząbek? Miniaxv-jak katarek Emi?? A co ze zdjęciem z randki??? Pochwal sie... Ciekawe jak moja Oleńka zareaguje na inny smak niż mamine mleczko? Widoczne bardzo Emilce to jabłuszko zasmakowało-hehe! A jak po soczku? U Was też taka paskudna pogoda?? Juz chyba zima nadciąga-co? Niuńka zasnęła, idę obierać ziemniaki na obiadek, a potem wyjazd na spacerek ) W co w taką pogodę ubieracie Wasze Maluszki? Czy macie i wkładacie już jakieś ocieplane śpiworki do wózków?? A rękawiczki? Trzymajcie się ciepło. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 11:27 Hejka! Dostałam miesiączkę... Ale kicha... Ale przecież nie karmię na żądanie... Ale nie boli, bo przed ciążą to chodziłam trzy pierwsze dni na czworaka z bólu. Miniaxv- zajrzyj na pocztę, też coś Ci wysłałam. Mam nadzieję, że doszło, bo wiesz jak ta moja poczta działa. Jak nie doszło to puść mi strzałkę na kom., to Ci wyślę raz jeszcze. Twoje mp3 było niezłe!(Mojemu tacie podobała się najbardziej taksówka i nagranie z poczty). Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do mini 12.11.04, 13:09 Miniu- dziękuje serdecznie za adres , gdzie można zrobić taki kalendarz. jestem szczerze wzruszona,że chciało Ci się szperać w interku i znaleźć mi. Właśnie z mężem zbieraliśmy sie ,żeby zgrać na płytę wszystkie zdjęcia - mamy cyfrówke - i zanieść płytkę właśnie do tego studia fotograficznego - FUTURA i super,że właśnie tam robia takie kalendarze. Postanowiłam ,że zrobię kilka sztuk i dam na gwiazdkę rodzicom i teściom. Miniu- jeszcze raz dziękuję za pomysł- jestes fantastyczna! Mija Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 15:52 Witajcie kobietki. Serdecznie dziękuję za życzenia urodzinowe. Tort wyszedł mężowi troszkę inaczej niż oczekiwał) ale i tak był dobry. Ola bardzo dzielnie pomagała tacie w jego robieniu, najpierwo zobaczyła jak mężulo oddziela białka od żółtek, postanowiła sama spróbować, ukręciła całe jajko ze skorupką nad miską z białkami, trzeba było łyżka wybierać. potem łyżką wyjadała masę z miski jak tylko się odwrócił.)))) Grześ był bardzo spokojny i duuużo spał (jak na niego). Antola- karmienie co godzinę to utrapienie, ale z tego co piszesz to Tosia ma ok 12 tyg..W tym wieku cycoluby tak mają, potem nagły wzrost apetytu około 18 tyg.)))) Iwonaf77- na spacerek może tak wiosną, bo przy tych pogodach to możemy nie utrafić w słoneczko i zdrówko naszych pociech A ja myślałam że ze smoczkiem tak cudnie, a tu klops. Mój zasypia przy cycu ale w nocy nie budzi się z powodu jego braku, tylko na jedzonko. Praca bez niej źle a znią też kiepsko. Podobnie jak ty siedzę w domku już z drugim dzidziulem, macieżyński też 16 tyg, szkoda(((( W październiku minęły 4 lata jak siedzę w domu, pewnie jak w wrócę do pracy to mnie zwolnią ale siędzę i nabijam sobie lata pracy do odprawy, sama się nie zwolnię. Nie ma takiej możliwości, jak chcą się mnie pozbyć to niech zapłaca mi odprawę, za 10 lat coś mi się należy, no nie? Dagmar- mąż nie jest reliktem przeszłości, wychodzi z założenia, że jak coś jest napisane sensownie to można to zrobić. Teściowa przyłożyła do tego rękę, od 8 roku życia mężyk musiał sam sobie robić śniadanie)) Kasiulek74-biedactwo, mam nadzieję że choróbska w końcu zaczną cię omijać. Emka55- zabież nas następnym razem do Krakowa, może być w myślach. To jest jedno z dwóch moich ulubionych, drugim jest Gdańsk. Fajnie,że wypad się udał. Mija-miło mi, że już wyzdrowiałaś. Maja pewnie urosła przez te 2 tygodnie))) Ramotka- ja niestety od 2 tyg.siedzę w domu i teraz to juz kompletnie nie wiem jak mam młodego ubierać. Mama_Wiktora- znalazłam libra.alicja, na allegro hi, hi.... Jest z Poznania, czy to sie zgadza? Na razie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004- Ps 12.11.04, 15:53 Zapomniałam się pochwalić. Grzesiowi dzisiaj rano udało sie dwa razy przewrócić z brzuszka na plecy. Hura!!!!!! Pa. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- 12.11.04, 19:45 hej dziewczyny, od wczoraj zauważyłam u Majki pewne nowe zachowanie- mianowicie córcia odkryła,żze ma dłonie, które zaciska w piąstki i wkiłada do buzi i ssie. Zastanawiam sie , czy jest głodna jak to robi, czy jest to jakby zabawa i odruch poznawszy. Hmm, nie wiem. Hanka- tak to jest w tych bankach- wycisną jak cytrynę , a później bez ceregieli zwalniają .Ja podobnie jak Ty miałam pracy w banku dość- chodziłam sestresowana, więc niejako problem sam się rozwiązał. I wcale się nie martwię.Koniecznie napisz jak było na basenie! Mój mąż tez bardzo chciał chodzić z mała na basen, był jeszcze na wakacjach ( kiedy byłam w ciąży) ,żeby Maję zapisać , ale na szczęście nie było miejsc. JA jestem przeciwna zapisywaniu takich malutkich dzieci, a z drugiej trony bardzo mnie to ekscytuje jak słyszę , żę roczne dziecko potrafi pływać i nurkować - koniecznie daj znać. Iwonaf- niestety z takimi włosami nie mogę się ujawnić - bo wystraszyłabym Was tutaj, ale na szzczęście siedzę w domu, więc olewam to. mała płacze- dokończę poźniej! Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 21:15 Witajcie wieczorowa porą Dzis wybrałam się na zakupy, kupiłam mojemu Bobusiowi czape, szalik i rękawiczki. Czapa jest z wełenki i Pawełek wyglądaw niej cudnie , ma 3 razy większa główke hihiiih Tylko po co mi te rękawiczki w komplecie, jak on na spacerkach ssie paluszki, dziewczyny jak na spacerku odzwyczaic malucha od pakowania rączek do buzi???? Smoczka nie weżmie, a ajk nei bedzi emiła czym zapchac bui to zacznie płakać i co tu robić????????/ Poza tym kupiłam Pawełkowi śpiochy w rozmiarze…74, tak , troche to duzo jak na 3 miesiace, prawda, ale wiecie co jutro ide je wymienic na 80, bo te 74 nosiłby może z 2 -3 tygodnie Moje dziąsełko troche lepiej, ale jeszcze boli i niemoge już z takim wielkim apetytem pałaszowac słodyczy jak to ostatnio czyniłam Aha, druga wizyta u ortopedy po 5 mieisącach, od pierwszej wizyty, a u was jak to wyglada Ortopeda wogole nie była rozmowny, tylko obawiał się żeby mu Pawcio na buty nie nasikał… Ha_nka zadroszcze basenu , tez bym skorzystała z tej frajdy ale u nas w miesic Eneid ma takich luksusów, wiec zycze wam fajowego chlapania Dobrej i przespanej nocki Aga i Pawcio Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 12.11.04, 22:30 Hello! Dzisiaj misio też zasnął wcześniej- to wszystko pewnie dlatego, że śni o swojej narzeczonej- leży cały czas z bananem na ustach. Z tym basenem to fajna sprawa, my mieliśmy chodzić z kretem od początku drugiego miesiąca, ale ma cały czas tę bakterie w nosie i jest dupa. Minia- a Ty nie masz ochoty na taki basenik z Emilką? I w ogóle chciałam Ci powiedzieć, że jest kicha, że masz te zajęcia w środy, bo takto skoczyłybyśmy do Multi Baby Kino. Wredna, wstrętna baba z Ciebie. I co, sama mam isć? Już Cię nie lubię! Emka- mój John też ostatno mało je. Jak wciągał 150ml to tak teraz pije po60, 90ml w porywach wilczego głodu. Antola- nie łam się, opowiem Ci kawał na poprawę humoru: Na gałęzi siedzi ślimak i wali godzinę..., dwie... głową w pień. Gałąź wyżej siedzi pan dzięcioł i pani dzięcioł. Jeden mówi do drugiego: "Wiesz co? Może mu w końcu powiemy, że jest adoptowany?" Pozdrawiam Was moje kochane, najukochańsze Forumowe Przyjaciółki!!! P.s. Już dawno chciałam to powiedzieć: dobrze, że JESTEŚCIE! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 09:23 Skończyłam dzień i znów rozpoczynam! RAMOTA- to Twoja działka, nie opieprzaj się!!!!! Chciałam Wam powiedzieć tylko dzień dobry! Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 10:19 cześć Dziewczyny! właśnie poklóciłam się z mężem- trzasnął drzwiami i wyszedł. wkurzył mnie totalnie, bo znów zaplanował sobie sobotę bez nas- idzie na jakies spotkanie z klientem , a poźniej na scwoocha, bo stwierził ,że za mocno przytył. A ja to co? Nie wyglądam po porodzie ja cindy crowford- tez przydałby mi sie ruc - tez poszłabym na basen lub siłownię , ale nie- ja to mam sama wychowywać dzieci , prowadzić dom, i jeszcze pracować zawodowo i zarabiać kasę. Guzik! Zostję na wychowawczym i basta.Będzie na nas robił i nie będzie miał nawet czasu by pomyśleć o przyjemnościach własnych. no, wygadałam się i już mi lepiej. Majka zrobiła sie strasznie ruchliwa- dziś rano jak o nia przyszłam do łózeczka- to zdziwiłam sie , gdyz kołderka była skopana- tak mała nóżkami pedałuje. a jak lezy w leżaczku to aż leżaczek sie buja. takie maluszki są jednak nieprzewidywalne- przedwzoraj w nocy spała 8 godzin bez pobudki, a dziś w nocy dała mi czadu , budząc się co 2,5godziny. Mi w cyckach nie zdąrzyło się naprodukować mleko - więc musiałysmy czakac godzinkę na pokarm.Jestem dziś wykończona- więc może dlatego taka kłótliwa. Ksaga- wspolczuję ,że przyplątało się do ciebie takie cholerstwo, jak zapalenie i życze szybkiego opanowania sytuacji. Ja na razie mam spokój z miesiączkowaniem gdyż zrobiłam zastrzyk antykoncepcyjny na 3 m-ce . Poszłabym dzis na spacer, ale za oknem pogoda tragiczna- chyba zostaniemy w domku. Pa, dziewczyny- jeszze tu dziś będę . Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 10:47 Hej, hej !!! Pisze z Niunka na reku....ale musze bo Dagmar mnie pogoniła ))(wiec wybaczcie brak polskich znaków)... Ja tez mam ostatnio wrazenie ze Olenka mniej je i przerwy ma dłuzsze miedzy jedzeniami! Poza tym zauważyłam że jak sobie leży i jest przykryta kołderka, to łapie za kołdrę dwoma rączkami i stara się dźwigac!!! Ha_nka-ja tez bede Malutką zapisywac do szkoły pływania, ale na nastepny cykl zajec, gdyz Ola nie ma jeszcze skonczonych 3 miesiecy a z tego co sie orientuje, to mozna zapisac tam dziecko jak ma skonczone 3 miesiące. Nie wiesz moze kiedy zacznie sie następny cykl w tej szkole pływania? No i powiedz mi jeszcze jak długo to trwa? A cena-250 zł-czy tak?? No i nie zapomnij nam w niedziele napisać jak sie Zuzi nauka podobała-ok??? Emka- zdrowiej szybciutko!!!! Mija-moja Niunka tez wkłada sobie piąstki do buzi, i wydaje mi sie ze nie jest to bynajmniej objaw głodu... Wyczytałam nawet w jakiejs mądrej ksiazce ze ssanie kojarzy sie dziecku z czymś miłym i przyjemnym i z reguły po zakończeniu jedzenia, aby sobie tą przyjemność przedłużyc-rączki lądują w buźce...... Oj, musze spadać bo Niuniek mi sie niecierpliwi. Trzymajcie sie... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 11:05 Witam drogie Panie, Niemąż w domu i lezy sobie z Emi wtuloną w masywne ramię i śpiąByliśmy wczoraj na szczepieniu, Emilka wazy ok.5700g (ma 13 tygodni). Trudno okreslić bardzo dokładnie, bo to waga z takimi suwaczkami i piguła waży ubrane dzieci i tak na oko odejmuje trochę gramów. Przybiera więc teraz znacznie mniej ok.700g na miesiąc, na smaym początku ok.1200g. Ale to chyba w porządku, gdyby z każdym miesiącem przybywał jej kilogram to co to by było:-000!!! Mleczko pije z chęcią, jabłuszko też je - na razie po łyżeczce, a soczek jabłkowy dostaje rozcieńczony z wodą. Chyba jej smakuje. Pan doktor zdecydował, że można szczepić, bo katarek nie jest przeciwskazaniem do tego. Osłuchał ją w tempie ekspresowym, zajrzałam do gardełka i powiedział - ZDROWA! A katarek ma przejść sam, a szczepionka może w tym nawet pomóc, bo mobilizuje często układ odpornościowy - ciekawa teoria Cała w strachu przyznałam się, że Emi jego malutka pacjentka jest już wyłącznie na mieszance i o dziwo nie spotakałam się z oburzeniem!!! To młody facet więc może dlatego! Całe badanie trwało ok. 2 minut, bo doktorek śpieszył się bardzo do domku (była 11.30, a przyjmować powinien do 14.00!!!!). Podczas wspomnianego badania Emilka czarowała swojego pediatrę uśmiechami i zgadywała go, obiekt westchniń mojej córeczki był całkiem zadowolony. Po wyjściu z gabinetu wypomniałam Emi zły gust (choć o tym się podobno nie dyskutuje), że nie wolno rozbijać rodzin oraz przypomniałam, że już ma NARZECZONEGO!!! Zrobiliśmy więc miejsce w portfelu i zakupioną szczepionką udaliśmy się do zabiegowego. Zastrzyk był w prawe ramię, Emi była dzielna jak prawdziwy Rusek - przy wkłuciu lekki grymas, ale ZERO płaczu!!! Natępnie zasnęła w foteliku i "spacer" dokończyła na balkonie. Babcia została zatrudniona w charakterze stróża, a potem niańki. Tymczasem konkubiant udał się do miasta, co by już do końca opustoszyć portfel (niemęża, bo mój cały czas świecu pustkami!). W związku z zakończeniem karmienia piersią poczułam nieodpartą chęć zakupu jogurtów, żóltego sera oraz napojów alkoholowych (w ilościach prawie hurtowych). Poszliśmy na kawkę i szarlotkę na ciepło z bitą śmietaną, potem była pizza! Jak wróciliśmy to Emi trochę marudziła(miała prawo po szczepieniu) i zasnęła "złośliwie" dopiero ok.22.00 postanawiając tym samym zachować stan trzeźwości w rodzicielskich organizmach. Po godzinach bujania i podzrucania, nie mieliśmy siły wypić piwka. Poza zmęczeniem przeszkodziła nam w popijawie różnica zdań dotycząca samej organizacji wieczoru. Po "padnięciu" Emi chciałam jak "norlamni" ludzie usiąść przed telewizorem i wypić piwko. Natomiast niemąż miał chytry plan - najpierw się wykąpiemy, a potem w łóżku wypijemy. Nie spodobał mi się ten pomysł, bo trochę jest moim zdaniem dziwny, ale rozumiem jego intencje Chciał mieć nieżonę czystą i gotową pod ręką jak tylko wspomniana poczuje szum w głowie!!!! Jeszcze by ją prysznić ożywił A udało nam się wczoraj nabyć moje ulubione - ciemną FORTUNĘ!!! Popołudniu przyszły zabawki Emi kupione na allegro - była ogromna RADOŚĆ - głównie z mojej strony. Pałąk do fotelika przypadł Emilce do gustu, najbardzie dziwi się jak uda jej się dotknąć rączką zabawek. Do łóżeczka włożyliśmy jej taką miekką (z materiału), kolorową książeczkę, poniewą śpi i lezy tylko na brzuszku bardzo ładnie obserwuje wszystkie "ilustracje". Dostała jeszcze maskotkę jabłko z robakiem. emka55 - jestem aż zielona z zadrośco o ten Kraków. Byłam tak jako małe dziecko i czyli bardzo dawno temu ... Z Poznania to niestety jeszcze "trochę" dalej;- (. Nie wiem dokładnie ile Emi jadła jak była na piersi, ale teraz też nie je "przepisowo" czyli 150ml. Może w tym okresie zaporzebowanie na kalorię zmniejsza się trochę. borunia2 - Natalka wcale tak mało nie waży, biorąc pod uwagę niską wagę urodzeniową to jest moim zdaniem OK! Przecież ona prawie ją już podwoiła!!! Na twoim miejscu nie martwiłabym się ty. Jeśli masz pokarm, to nie zaczynaj przygody z butelką, bo Malutka rzeczywiście przestanie cyckać. Szczególnie, że zauważyłaś już takie zachowanie!!! I jaka duża dziewczynka!!! Wyprowadiła się już od rodziców. A opowieść z kuchni mlecznej lekko mnie poraziła:-0 Na wszystkich mlekach jest napisane, że należy przygotoywać tylko jedną porcję, bo później mleczko gęstnieje i traci na wartości. Człowiek się przejmuje, a w szpitalu odwrotnie! Ale dobrze, że o tym napisałaś - nie będę się przejmowała głupotami!!! mija4 - ogromnie się cieszę, że spodobał Ci się pomysł z kalendarzem. Wszystko się fajnie złożyło. Mam nadzieję, że kalendarze wyjdą śliczne, a rodzinka się ucieszy. Emi przestała jeść piąstki - u niej akurat było to związane z głodem. Ale nie denerwuj się, bo to jak najbardziej normalny objaw. Taka kochana i grzeczniutka ta Twoja córeczka Zamnieść koniecznie aktualne zdjęcia, szczególnie Majki, bo Mati nie zmienia się już tak szybko! Czekamy też na Twoje fokti. A z tą fryzurą to na pewno przesadzasz! Jak się domyślam to kolorek nie wyszedł i "bystra" pani fryzjerka dokonywała poprawek??? Grzesiu i Zuziu - ciocia Monika gratuluje Wam akrobatycznych wyczynów! taki przewrót to prawdziwa sztuka)) ramota - w wózku mam już zimowy śpiworek, a Emi jest ubrana w polarowy kombinezon. ksaga - jak zapakujesz Pawełka w kombinezonik zimowy, to rczej nie da rady brać raczek do buźki. Może za długie rękawki sięgające za dłonie - wtedy nie da rady chwycić. No a waga - CIĘŻKA!!!! Niedługo będziesz kupowac w sklepach dla dorosłych)) ROZMIAR 80 - SZOK! U nas nadal 62cm!!! dagmar22 - mp3 SUPER!!! Dzieciaki tak sprytne, że aż przeraża:-000 Mam nadzieję, że niemąż nie zrezygnuje ze mnie!!!! Co do basenu to raczej odpada, bo Emilka nie lubi wody. Taki wypad mógłby ją przyprawić o niemowlęcy zawał serca. Za to ja nie umiem pływać, nie przepadam również za wodą i wstydze się występowac w kostiumie)) Nawet takowego nie posiadam! Emi z tej tęsknoty nie może ostatnio zasnąć i "pada" dopiero ok.22.00. Widzisz nie chciałam wczoraj na Ciebie poczekać z tym piciem i się zemściło!!!!!!!!!!!! No a z kinem w srodę KUPA! Może uda się w inny dzień??? Jak tam kolana - lepiej??? Jaśko dostał już antybiotyk! Gratuluję wszystkim Wam, które dotarły do tego momentu)) Pozdrawiamy sobotnio - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 15:35 Czesc Wróciliśmy ze spacerku i ciesze się bo Pawcio nawet smoka pociągnął zamiast raączek, które były schowane pod rękawiczkami Mija 4 – oj kobitko jak ja cie rozumiem z tym organizowaniem sobie czasu przez drugiego rodzica, u nas tez o malo co nie byłoby awantury , ale już chyba mi się nie chce w kólko nawracac to samo. Mnie troszke boli to ze musze na spacery sama chodzic nawet jak maz jest cały dzien w domu, dzis wymyslił argument ze musi posprzątać, a jak przyszlam ze spaceru to oczywiście komputer był wlaczony i nie wszystko posprzątane…. , zdziwiłabym się mocno gdyby było inaczej ) Druga kwestia- wstawanie w nocy, jako ze karmie wyłacznei piersia i Pawełek cyca traktuje jako usypiasz ,to nocki kto ma zarwane - jak nie mama, pokarmu ściągać nie da rady na noc , bo w dzien jest go akurat. Nawet jak już w nocy wygonie męża do płaczącego Pawełka to on i tak przynosi mi go po chwili i mówi:”wiesz on chyba chce cyca” Dzis mielismy zarwana nockę , pobudka co 1,5 h a o 4.30 to juz pełny full Rozważałam powrót do pracy, ale skoro wkład tatusia w wychowywanei dziecka jest taki jaki jest – to także zarządzam bunt, niech się martwi o pieniazki a ja będę wychowywac dziecko . Życzę mamusiom sympatycznej soboty i niedzieli, wyspijcie się Ja ide odyspiac wczorajsze „godzinki” nocne Papappapa Aga i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 17:18 A co do podziału ról w pracach domowych i przy wychowywaniu dziecka, to ja właśnie w temacie Wypierdzieliłam niemęża sprzed komputera, doprowadziłam prawie do rozkładu pożycia w konkubinacie, a tu CISZA!!! U nas podobnie, prace domowe należą w 100% do mnie - "Gdybyś mi powiedziała to bym odkurzył", niemąż spacerów również unika - "Przecież praucję na dworze". Z Emilką bawi się chętnie i dobrze mu to wychodzi, choć najchetniej pospałby sobie z nią. I ja też konkuruję z komputerem. W naszym życiu nocnym (moim i Emilki) również nie uczestniczy. Jednak tak naprawdę trudno byłoby mu wypełniać te wszystkie obowiązki, bo bardzo długo i ciężko pracuje. Wstaje codziennie o 4.30 i ma 150 km do pracy, potem cały dzien na dworze lub w samochodzie, koniec o 17.00 i powrót do domku. Tatusia mamy z powrotem około 19.00. A w wolne dni należy mu się odpoczynek. Ale ja jestem często wredna i wkurzam się na niego, że jest leniwy. generalnie cały czas wokół niego skaczę i usługuję mu - no ale to już moja wina: tak sobie go wychowałam!!!! mija4 - wredny typ!!!! Powinien jak najbardziej wyręczyć Cię w domu i przy Majuni. Szczególnie po chorobie należy Ci się odpoczynek!!! Może mu się zakwasy zrobią i pocierpi chociaż trochę - hihihihihihih!!!!!!! ramota - Emi też łapie wszystko i trzyma kurczowo - pościel, nasze ubrania!!! I zaczęła się rzokopywac z kocyka!!! Dziewczyny - Co robicie z nowymi zabawkamitypu: grzeczotki, gryzaczki? Myjecie szczoteczką czy wyparzacie? Pytam, bo niektóre z nich podobno tracą kolor przy wysokiej temperaturze????? Czy Wasze dzieciaczki śpią już pod kołderkami???? Ni i dlaczego one są takie wielkie???? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 18:33 Witam Forumowe Ropuchy! Mija- walnij faceta w ucho, niech nie udaje Greka! oni wszyscy myślą, że tak strasznie dużo robią, w ogóle są super i nie powinnyśmy mieć co do nich żadnych pretensji. Przecież on zajął się maleństwem aż przez pięć minut i wyrzucił śmieci. Czego my od nich wymagamy? RZeczy niemożliwych chyba? Minia- Multi Baby Kino jest tylko w środy... DUPA! A Jasiek ma dzisiaj jakiś potężny kryzys. Jest tak strasznie rozżalony, że szkoda gadać. Płacze godzinami, nie można odłożyć go do wózka ani łóżeczka, spokojny jest tylko na rękach. Może przez tą pogodę? A ja mam dzisiaj balangę- 25-cio lecie moich kochanych staruszków. Spadam, bo wołają na winko, a tego nie odpuszczę- alkoholiczka ze mnie i tyle. Buziaki Małpiaki!!!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 20:39 Cześć dziewczyny!!! Nareszcie mogę prawie spokojnie popisać. Goście przestali nas nawiedzać juz wczoraj ale oczywiście zaczął sie długi weekend i trzeba odwiedzić babcie. Teraz juz postaowiłam ze skorzystam z waszych rad i bedziemy udawali ze nas nie ma, albo wyłącze ten cholerny domofon.... Na szczęście Marek chyba tez był zmęczony wizytami bo ostatnio ładnie spi w nocy. Dzisiaj miałam wielki dzień sprzątania po gościach bo tylko tyle zawsze po nich zostaje !!!! Co do nowego tematy (mężów) to wiem coś na ten temat. U nas zupełnie tak samo. To dowodzi, ze oni są wszyscy tacy sami. Dziecka chcieliśmy razem (robiliśmy je tez razem) ale co do wychowywania i opieki to juz troche inna bajka! Oni chyba myślą, że jak idą do pracy to my w domu sobie tylko malujemy paznokcie i robimy maseczki a dzieci sie same sobą zajmują. Ja juz tez przestałam na ten temat rozmawiac bo tylko kolejna awantura. I wiecie co chyba zadziałało. Mężuś sam się interesuje Własine przykreca nowy wieszak w przedpokoju. Mówiłam mu o tym 2 tygodnie temu.... Więc może jest to jakiś sposób. Tylko ciekwe na jak długo W nocy to juz wcale go nie budzę żeby mi pogał Marka do karmienia bo zawsze słyszałam tylko "tak kochanie" i zasypiał dalej Widzę, że nie tylko ja mam takie duże dziecko w domu dagmar22 - Serdeczne zyczenia dla rodziców. I następnych 25 w zdrowiu i miłości!!! miniaxv - ja tez sobie niestety tak wychowałam męzusia ze teraz musze nad nim skakac. Nawet wstaje rano o 5 i robie mu kanapki do pracy. No i oczywiscie musze obudzic mojego spioch o 5.15 bo zaspi do pracy. I nie mam pojęcia na co on tak narzeka... ramota - Marek tez tak cyrkuje i to nie tylko z kołdrą.... Jak tylko leży na poduszce czy leżaczku (głowa wyżej) zaraz odrywa swoją małą łepetynkę i chce sie dzwignąc do góry. Tylko czekać az zaczną siadać... mija4 - proponuje jednodnoowy "bunt kobiecy"!!! Może nie bedzie jutro obiadu.....? No chyba że mąż sam sobie ugotuje ale u mnie to działa.... Taka odwrotna wersja "przez żoładek do .... rozumu"!!! emka55 - wykop te wszstkie choróbsa za okno!!!!!!!!!!!Jeszcze nie dostałam okresu i mam nadzieję że nie nastąpi to szybko... Dobrze mi tak i juz nie pamiętam jak to jest.. anmala-gratulujemy Grzsiowi nowej umiejętności. Teraz juz mamusia musi mieć oczy dookoła głowy... Ani sie obejrzymy a juz będą chodzić... pozdraiwmy wszystkie mamusie i maluszki...!!! Ania & Marek Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: SIERPIEŃ 2004 13.11.04, 21:58 Witajcie Kobietki. Dziś minął drugi tydzień siedzenia w domu. Ola już zdrowa w poniedziałłek idzie do przedszkola, teraz Grzesia kuruję, ale może wyjdę jutro na godzinkę. Grześ płakał dużo, zmęczył siebie i mnie. Sama też ryczałam. Generalnie to nic mi się nie chce, buuuuuuu! Emka55-dziewczyno zdrowiej i się nie daj.U ciebie zaczęło się od zęba? W związku z twoimi chorobami przypomniał mi się kawał. Przychodzi kobieta do stomatologa, siada na fotelu, patrzy co też ten robi i mówi: "Wie pan wolałabym być u ginekologa" a lekarz jej na to " To niech się Pani zdecyduje, bo muszę jakoś fotel ustawić". Ksaga- gratuluję wielkiego malego człowieka. Grześ jest już po drugiej wizycie u ortopedy, a trzecią mamy w połowie grudnia, ma lekką asymetrię. Mija4- nie martw się, faceci czasami mają pomyślunek tam gdzie kura jajo. Mój położył się spać wczoraj nie właściwie to dzisiaj o 3 w nocy, nieprzytomny przez cały dzień, a marudny, on najchętniej to by się zdrzemną, a ja to co pies. Cztery razy w nocy wstawałam 3 do Grześka, 1 do Oli. A teraz z wielką łachą sprząta w kuchni. Ha_nka- gratuluję konsekwencji, Oli nie udało mi się zapisać na basen jak była malutka, a Grzesia na razie nie będę, może by to mu pomogło ale mam za daleko. Każda wymówka dobra. Miniaxv- a za co pediatra miałby być zły? To twoje dziecko, robisz wszystko aby było jak najlepiej. Może jest rozsądny. My też chodzimy do faceta, żeby było śmieszniej starego kawalera, Olka go uwielbia, to jest "mój pan doktol". Dagmar- Grześ też dzisiaj wył, ale już śpi, a mama czuje,że rosną jej ładne bicepsy. Sto lat dla rodziców. Pozdrawiam Ania Ola i Grześ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 07:21 O wy wredne baby, nawet do mnie nie zatęskniłyście!!! WIEŚCI Z FRONTU Tak naprawdę to nawet nie wiem czym byłam zajęta, po kolejnej rozmowie u headhunterów załapałam stresa: po pierwsze dlatego, że proponują mi dobrą pracę i boję się, że jej nie dostanę, po drugie dlatego, że owa praca jest wymagająca i boję się, że ją dostanę. Któż zrozumie kobietę?? Zresztą to dopiero dwie rozmowy, więc mój staż jako poszukującej pracy prawie żaden. Obawiam się, że mój entuzjazm, z jakim wypowiadam się na tych rozmowach oklapnie gdzieś w okolicach dziesiątej rozmowy, a na dwudziestej będę krzyczeć: "przecież już mnie qur... o to pytaliście!!??" Ale nie myślcie sobie, że jestem tak pesymistycznie nastawiona. Co to, to nie. Wiktorek prawie wyzdrowiał i chodzi do przedszkola. Te resztki kaszlu pani doktor oceniła jako: "odrywa się jeszcze" i zapisała nowy syropek. Dla odmiany kosztował tylko 5 zł Julcia, odpukać, zdrowa, więc w czwartek się szczepimy. To, jak zapewne same wiecie, oznacza odpływ gotówki w wysokości ponad stu złotych... Z upodobań zabawkowych: truskaweczka na grzechotce baaardzo fajna, tzn. "ghiii", winogronek taki sobie, cytrynka może być; z maty edukacyjnej najbardziej do serca przypadł nam słonik i małpka, czasem zachwyt wzbudza biedronka, a czasem odbicie w lusterku czemu się nie dziwię zanadto bo dziecko mam urodziwe... Rozmowy z Julcią przechodzą w wyższy stan zaawansowania. "Ghiii" rozumieć należy w zależności od okoliczności, miny i zabarwienia emocjonalnego głosu jako: "mam mokrą pieluchę", "jak fajnie, że zmieniłaś mi pieluchę", "o! jaka fajna truskawka", "kocham cię". Cóż przyznacie, że rozpiętość niezła, ale naprawdę nie tak trudno się w tym połapać Duży chłopiec znowu przeżywa maminy brak czasu. Dodatkowo wypróbowuje metody wymuszania uległości rodziców poznane w przedszkolu zapewne (a może sam na to wpadł??) czyli krzyk i wycie. Napotkany opór ze strony rodziców wywołuje rozżalenie Oj, nie lubię go wtedy, nie lubię... Dziś inauguracja sezonu imprezowo-świątecznego w mojej rodzinie: dziś chrzest bratanka, w czwartek urodziny Wiktora, i trzymiesięczne Julci, potem Mikołaj, urodziny mojej mamy, Boże Narodzenie .... Moja karta kredytowa zrobiła zbolałą minę przy pierwszych zakupach na pierwsze trzy okazje. A gdzie reszta prezentów????? A teraz pomęczę was jeszcze trochę: odpowiedzi na listy: Yen - dzięki za link to artykułu, ten i poprzednie są nam strasznie potrzebne, jeszcze raz dzięki. Ramota - zgadzam się z Yen, że najlepiej zacząć wprowadzać nowe jedzonko wcześnie, przynajmniej Wiktor jest żywym przykładem na to, że potem nie ma problemu z jedzeniem, a butlę odstawiłam mu wtedy od siódmego miesiąca i wszystko jadł łyżeczką, w ten sposób zero próchnicy butelkowej no i szybko sam chciał jeść, na co skwapliwie pozwalaliśmy (kosztem nie ukrywam koszmarnego bajzlu przy jedzeniu), ale teraz je sam i je wszystko już od dłuższego czasu. Dyrka, Miniaxv - my matę już mamy, ale łuk koniecznie muszę kupić, może małej na gwiazdkę?? Mija4 - wreszcie jesteś, bardzo się cieszę, że udało ci się wygrać z mleczkiem, a ten pobyt w szpitalu, koszmar pewnie, no i witaj w gronie osób, które stracą robotę zaraz jak będą chciały do niej wrócić... Miniaxv - nie rozpaczaj jeszcze z tym ładnym jedzeniem moja mama zawsze powtarzasz "uważaj dziecko, czego sobie życzysz", uwierz mi, jest taki etap kiedy dziecko nauczy się mówić "p", zresztą jeszcze nie raz uderzy czymś w miseczkę z kaszką, pokruszy biszkopta, wypluje właśnie wypity soczek, eech zresztą co ja ci będę mówić, sama zobaczysz... Aha, ja bym nie ryzykowala z przygotowywaniem mieszanki duzo wczesniej, podobno tylko z Nutramigenem tak mozna, bo "to takie świństwo, ze żadna bakteria się tego nie chwyci". Antola - niedługo wszystko wróci do normy, choć łatwo mi się mówi, bo Julcia na butli dosypia do 6 rano..., ale naprawdę to się szybko unormuje.. W sprawie męża, to jestem z was wszystkich chyba najbardziej wredna i złośliwa, bo gonię do wszystkiego aż buczy. Choć i tak nadal robię więcej, ciekawe dlaczego tak to zawsze wychodzi?? Kończę tego przydlugiego posta i zmykam pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 10:27 Witajcie! Korzystając z okazji że Oleńka przysnęła a mężuś wyszedł do sklepu....dorwałam się do kompa )) Moja Niuńka też wczoraj straszliwie męcząca byłą. Płakała, płakała i płakała na cały głos. Nic nie pomagało tylko noszenie na rekach!! W ciągu dnia spała moze w sumie z 1,5 godz i 1 godz na spacerze i zasnąć potem wcale nie chciała. Dopiero gdzieś o 22.oo przysnęła, ale o 6.00 juz pobudka na całego........ Co do mojego męża-to przezywam z Nim to samo co i Wy ( Po pracy jest tak padnięty że tylko telewizorek włącza, kładzie sie i patrzy w ekran No, jeszcze Niuńkę wykąpie i na tym koniec Jego kontaktów z dzieckiem. Troszkę porozmawia z Oleńką i jest zmęczony i idzie spać!!!! Zawsze w soboty ogląda filmy do późna, a potem w niedziele (na którą ja tak strasznie czekam, aby chociaż jeden dzień w tygodniu spędzić razem) On jest zmęczony i najchętniej by sie położył, a my mamy iść same na spacerek ((((( O moim wstawaniu i nocnym karmieniu, często o nocnym podłączaniu się do lakatatora...tak jakby nie wiedział! Ja rozumię że On pracuje i ma prawo być zmęczony, ale Jego praca trwa max 12 godzin dziennie, a moja to 24 godzinna opieka nad Malutką i też mam prawo być zmęczona, mieć ochotę się wyspać i choćby na telewizor od czasu do czasu spojrzeć....!! Nie wspomnę o tym, ze w domu bałagan, bo od dzisiaj wzięłam się na sposób (ciekawe czy zadziała) i nie sprzątam nic po Nim. (do tej pory cały czas latałam i sprztałam) Możecie sobie to teraz wyobrazić.... mężowe ubrania porozrzucane po całym domu, pod drzwiami 4 pary Jego butów, w kuchni nie umyte talerze po Jego dzisiajszym śniadaniu, no i worek po chlebie i mnóstwo okruszek na stole, nie mówiąc juz o nie zaścielonym łóżku........ No, cóz, tacy chyba Ci nasi mężowie/niemężowie wszyscy są ( Uciekam, bo muszę znowu do dojarki sie podłączyć, bo jutro czeka mnie szkoła... Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 13:12 Hello, hello! To mówię ja Jarząbek! Ale mam dobry humorek!!! Wczoraj niemąż zajął się wieczorem od 22:30 Johnem, wstałam tylko o 6:15 go nakarmić, potem spał do 9:45, następnie mamusia zabrała go z naszego pokoju i takim sposobem wstałam o 12:15. ZAZDRASZCZACIE MNIE CO NIE??????!!!!!????? Także dzisiaj mam taki humorek jak dawno nie miałam! Imprezka rodziców wyszła całkiem nieźle, z tymże ja odpadłam trochę wcześnie... znie z przepicia, ze zmęczenia. A dzisiaj jeszcze czeka mnie podróż do Poznania... Ciekawe jak droga będzie wyglądać po tym długim weekendzie? POza tym dzisiaj w nocy znów padał śnieg i cała Śnieżka pokryta jest już śnieżkiem. Jak sobie pomyślę, że do prawdziwego śniegu jeszcze trochę, to żal mi, bo już z chęcią wpiełąbym narty i poleciała na stok. A wiecie, że całe życie mieszkam 6 km od Karpacza, 30km od Szklarskiej Poręby i dopiero dwa lata temu nauczyłam się jeździć na nartach- i to jak narazie tylko na tych przystępnych stokach? Jasio ma dzisiaj lepszy dzień, te nasze dzieciaczki wariowały tak przez tę wczorajszą pogodę, co? Bo u mnie cały dzień padało, wiało i w ogóle pogoda była pod Azorkiem. Miniaxv- szykuj batalię na kolejne spotkanie!!! Może jutro? Co Ty na to? Jasiek z tęsknoty za Emi już piszczy! Buziaki!!! daga&John Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 DO KRÓLEWNY EMILKI!!!!! 14.11.04, 13:23 JAk zwykle się walnęłam! Tu Jasio, tu JAsio!!! Emilko odbiór, odbiór Emilko!!! Chciałbym Ci Kochanie moje, Ty moja najdroższa Narzeczono, Ty Mój Skarbku kochany, Ptaszyno najsłodsza złożyć życzenia!!!!! Jesteś już na tym świecie aż trzy miesiące!!! Z czego jestem niezmiernie zadowolony!!! Chciałbym Ci życzyć zdrówka, szczęścia, żeby Twojej Mamie nie przeszła mania kupowania zabawek, Żeby dalej Cię tak kochała, żeby dalej Cię tak przytlała i żebyś była dla niej najważniejsza na świecie! Życzę Ci także abyś wszystkie szczepienia znosiła tak dzielnie jak do tej pory, żebyś wyrosła na śliczną dziewczynkę (to też w moim interesie he,he!), żebyś była oczkiem w głowie swojego tatusia! I żeby każde Twoje marzenie się spełniło, żebyś zawsze była szczęśliwa i uśmiechnięta!!!! Jasio (mama z tatą mówią,że się przyłączają do życzeń!) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: DO KRÓLEWNY EMILKI!!!!! 14.11.04, 13:36 Właśnie się obudziłam, po długiej pośniadaniowej drzemce i kątem oka dostrzegłam na kalendarzu że dzisiaj 14 i urodzinki Emilki. Jak tylko szybko umiałam popędziłam do komputera, a tu już Jasiek mnie wyprzedził (nie ma sie co dziwić że taki szybki, tak sie stara wkraść w Twoje łaski...) Więc i ja życzę Tobie kochana Emi, kolejnych tak cudownych miesięcy, ciepłych dłoni mamy i silnych ramion tatusia.... Całuski. Netowa koleżanka Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: Kilka newsów 14.11.04, 14:19 Hej dziewczyny! Siedzę sobie w domku sama - mąż z maluszkiem na spacerze, więc ja szybko do Was... Muszę sie troche wyłamać z tego narzekania na facetów. Mój, jak tylko ma chwilę wolnego, to zaraz zajmuje sie córeczka.I o spacerze, kiedy ma wolny dzień moge zapomnieć (z czego bardzo jestem rada, bo ja za bardzo nie lubie zima, a to już ta pora...)W nocy tez go nie budzę, ale to dlatego, że Zuzia jak tylko sie naje, to od razu zasypia a ja karmię ją w takim półśnie, że czasami sama nie pamietam, o której i ile razy. No i zawsze czekam na weekend, bo rano tatuś zabiera córeczkę i mama moze sie wyspać(np. 11 listopada Zuzia postanowiła wstać już o 5,30 - dobrze, że tata nie potrzebuje dużo snu, w przeciwieństwie do mamy). A propos wolnych dni , to obiecywałam sobie, że w ciagu długiego weekendu i wolnego na czas spacerków zrobię cos dla siebie - przeczytam zaległą prasę, obejrzę jakiś film(ot takie przyziemne marzenia).A tu co - zrobiłam kilka obiadów, posprzątałam parę razy mieszkanie, upiekłam ciasto....Szkoda gadać. A najważniejszy news jest taki, że byliśmy dziś z Zuzią na basenie.Było super - pływał z małą tata(mama nie jest jeszcze na tyle odważna, żeby pokazywać się w stroju). Zuzia jest najmłodsza w swojej grupie, ale nic sobie z tego nie robi. Troche sie bałam, że mała będzie się bać wody, płakać. Nic z tych rzecz - na początku była może trochę zdziwiona, ze tyle wody i dlaczego kąpiel jest o 9.30? Ale szybko się oswoiła - robiła śmieszne minki i nawet trochę gaworzyła... Mama oczywiście z brzegu robiła fotki - można zobaczyć na wątku Zuzi na zobaczcie, jak moderator zaakceptuje. Dzieci generalnie sa zachwycone - wszystko na razie polega na tym, aby malucha oswoić z wodą - pół godziny minęło migiem. Zuzia z nadmiaru wrażen padła już w samochodzie i mimo, że była na pewno głodna, to spała w domu potem jeszcze ponad godzinę. Za tydzień nst. lekcja. U nas wczoraj po obejrzeniu pierwszy raz!Zaklinaczki dzieci podjęliśmy decyzję o "oswojeniu łóżeczka". W dzień poszło nam doskonale - Zuzia po południu sama w nim zasnęła, a włożona klika razy leżała spokojnie i gadała do miśków. Ale wieczorem...Jak już porozmawiała z miśkami, to jej się znudziło i zapragnęła do mamy. No i zaczął sieę wrzask. I muszę się przyznać, że nie wytrzymałam i się złamałam. Mąż była trochę na mnie zły, ale mu wytłumaczyłam, że przecież on w poniedziałek wyjedża na kilka dni i może spróbujemy jak wróci, bo sama nie dam rady...Serce mi się kraje, jak ona krzyczy. Wiem, że trzeba ją nauczyć zasypiania w łózeczku, ale...A ja to wyglądało u Was - pamiętam, że Minia miała akcję polubić łóżeczko. Mamo_wiktora nieprawda, ,że nikt nie tęsknił. Ja nawet dziś zanim nie weszłam do internetu myślałam, co tam u Ciebia, jak tam rozmowy w sprawie pracy. Pisz, pisz, mnie za kilka miesięcy czeka to samo. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Emi - sto lat, sto lat od eciotki i Zuzi. Ale się rozpisałam. pozdrawiam gorąco ha_nka <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: Kilka newsów 14.11.04, 16:52 Cześć kobitki! Czekam właśnie na przyjaciółkę i jej męża, a że Amelcia słodko śpi postanowiłam tutaj zajrzeć. Po ostatniej zmianie opatrunku (w środę) zszytego palucha chirurg surowo nakazał leżenie, bo szew cały czas krwawi. Pielęgniarka (niezła aparatka) wypisała mi "specjalne" zwolnienie zaadresowane do mojego męża (wcześniej wypytała mnie czy ma piątek wolny), że mam bezwzględny zakaz chodzenia do niedzieli włącznie i że on ma mnie wyręczać we wszystkich pracach domowych. Muszę przyznać, że wziął sobie to do serca i starał sie pomagać jak tylko potrafi. Dostałam rónież antybiotyki, bo był duży obrzęk (a dokładnie rzecz ujmując to paluch spuchnięty jak jasna cholera). W czwartek sobie poleżałam z nogą w górze, ale w piątek juz cały dzień ganiałam po domciu i jak zmieniałam opatrunek, to niestety krew dalej była. Dzisiaj juz troche mniej, a jutro idę do kontroli i lekarz zadecyduje czy zdejmie szwy. Dobra, to by było na tyle moich perypetii zdrowotnych niekończąca się historia!!! Postaram sie odpowiedzieć na kilka postów: Ksaga - muszę przyznać, że Pawełek nie ma sobie równych. Dorodne dziecię Ci rośnie. Moja Amelcia niektóre ciuszki nosi w rozmiarze 62, inne 68 - w zależności od firmy. Rozmiar 80 to chyba za 2-3 miesiące. Ha_nka - zazdroszczę basenu. Ja uwielbiam pływać i mam nadzieję, że Amelcia też to polubi. Kąpanie sprawia jej dużo przyjemności, woda wylewa sie z wanienki. Również myślałam o pływaniu z niunią i muszę koniecznie skontaktować się z kumpelą, która chodziła ze swoją 3-miesięczną Olą. W naszym mieście podobno jest jeden czy dwa baseny z nauką pływania dla niemowląt. Mam lekkiego stresa przed wbiciem się w kostium kapielowy - brzuch (jak wszyscy twierdzą) mam płaski, ale trochę boczków mi zostało i bioderka bardziej zaokrąglone. Zawsze byłam "patyczakiem", ale od dwóch lat (przed ciążą) wyglądam "normalnie" - 52 w porywach do 54 kg (168 cm wzrostu), a teraz 59 kg - i to powoduje mój lekki dyskomfort. Emi - sto lat, sto lat, niech nam żyje królewna Emilka. Dużo radości, miłości rodziców, ślicznych zabaweczek, zdróweczka. Życzy Amelka Minia - z tego co pamiętam bierzesz Cerazette. Czy utrzymuje się u Ciebie plamienie? Jutro chyba zadzwonię do ginki, bo plamię od ponad 3 tyg. Nie jest to obfite, ale mnie totalnie wnerwia. Zresztą już nie karmię piersią i może mi coś innego przepisać. A te kołderki do łóżeczek to też mnie zastanawiają. Ja ja troche podwijam. Emka - zazdroszę tego Krakowa. To moje ulubione, ukochane miasto. Robiłam tam licencjat (zaocznie), więc bywałam dosyć często, a teraz tęsknię ogromnie. Z powodów czysto ekonomicznych uzupełniające magisterskie robiłam już na UMCS w Lublinie. Z Lublina do Krakowa jest 275 km, ok. 3,5 godziny. Mam plan żeby na wiosnę tam wyskoczyć całą rodzinką, chociaż na jeden dzień. Nie mogę sie doczekać kiedy przyjadą nasi przyjaciele, bo mają przywieźć płytę ze zdjęciami z chrzcin niuńki. A to jeszcze dwie godziny! Nasza niunia tak głośno piszczy z radości, że moja mama o mało co nie wypuściła jej ze swoich rąk jak jej zapiszczała centralnie w ucho. Ja zawsze wiem kiedy zapiszczy, bo niunia nadyma się prawie tak jakby miała kupę robić. Jak leży sobie w kojcu albo na macie i nikt się dzieckiem nie interesuje, to takim piskiem albo donośnym śmiechem nawołuje nas. A w ogóle to jest taka żywa, że bez przerwy wytrąca mi z ręki butelkę jak ją karmię. Rączki i nóżki są w ruchu non stop. Śmiejemy sie , że ćwiczy karate. W związku z tym, że mam przecież leżeć w domu panuje lekki chaos - sterta ciuchów do prasowania, druga sterta była do prania, ale przez 3 dni pralka cały czas była na pełnych obrotach, więc powiększy sie zestaw do prasowania. O jejku, kiedy ja to poprasuję?! Dobrze, dobrze rozumiem mam spadać, bo kto to przeczyta. Buziaaaaaczki Kasia i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:15 Cześć Babeczki! no i niechcący użalając się nad sobą rozpętałałam netowa pierwsza wojnę śiatowa damsko -męską ! nie dajmy sie dziewcyny leniuchowatym facetom i trzymajmy ich krócej. Ja wczoraj nakarmiłam Maję przed samym powrotem męża , wczyściłam dokumentnie lodówkę z jedzenia( wyniosłam co było na balkon) , a póżniej z mina niewiniątka powiedziałam ,że wychodzę na sekundkę do sklepu i zostawiłam męzyka z dzieciakami. W tym czasie pojechałam do hipermarketu, na myjnię , poszwędałam się po mieście, oczywiście "zapominając " z domu komórki , zjadłam "na mieście " pierogi i w końcu wróciłam po 3 godz do domu, nakarmiłam Maję i poszłam zmęczona spać. Mąż był w osłupieniu - ale chyba pomogło, gdyz dzisiaj skacze nad nami nieżle. Zorganizował nam wypad za miasto do " wiejskiego skansenu",zafundował obiadek, zajmował się dzieckiem i wogóle był miły. Czasem warto pokazać facetowi ,że nie jesteśmy tak uzaleznione od nich jak oni myślą... mała wstała, muszę kończyć, napiszę poźniej... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Dziękuje za życzenia 14.11.04, 20:20 Dobry wieczór, Dagmar22 i Jaśko, Kasiulek74 i Amelka, Ha_nka i Zuzia, Ramota i Oleńka - dziękujemy za piękne życzenia!!! Mamy nadzieję, że wszystkie się spełnią))) mamo_wiktora - wredan baba z Ciebie!!! Wykrakałaś z tym jedzeniem. Emi postanowiła znów głodować, od rana zjadła 150 ml. Pije trochę herbatki, ale mleka nie hce. Jest więc ciągły płacz i piącha w buźce(( .......... Miałam przerwę w pisaniu, bo udało nam się wdusić jej 70ml na dobry sen. Nocka będzie ciężka, bo ile ona na tych kaloriach pośpi Czuję się jakbym tuczyła gęś Może jutro będzie lepiej!!!!!!! Już kiedyś tak było i myslałam, że chodzi o smak mleka, ale widac to nie to!!!A jabłko wchodziło dzisiaj średnio. Może dlatego, że było go więcej, a Emi była głodna i wkuta, że to nie mleko - którego i tak nie wypiła;-( A pałąk jest firmy Tiny Love, kupiłam nowy na allegro, jest dużo taniej niż w sklepie. A i sprzedawca się sprawdził)) Życzę, aby z pracą wyszła tak jak tego pragniesz)) kasiulek74 - biorę już 2 opakowanie Cerazette i cały czas plamię. czasmi nawet sporo krwawię. Też już nie karmię i denerwuje mnie to, ale nie chce mi się wybrać do lekarza. Zostało mi jeszcze jedno opakowanie. Ale chyba się jednak wybiorę, bo coraz bardziej mnie to wkurza(( Z tego wszystkiego nawet nie wiem, czy miałam okres - bo jak to poznać??? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 19:52 Czesc Mamuski, My dla odmiany wlasnie wrocilismy do Krakowa, bo cale 3 dni bylismy u dziadkow Iwa w Bielsku. Maly zostal wnoszony, wycalowany i wyglaskany a zmeczeni Jego rodzice, czyli Niemaz i ja wreszcie odpoczelismy. Udalo nam sie nawet pojsc do kina na Brigdet Jones, tylko we dwojke. Wiecie, to bylo pierwsze wspolne wyjscie od momentu narodzin Iwa. Bylo swietnie, ale przyznam sie Wam ze z kina jechalismy szybko do przyszlych tesciow sprawdzic czy z Iwem jest wszystko ok. Oczywiscie bylo, ale jak sie siedzi 24 godz. na dobe z dzieckiem jak ja, to strasznie sie przez te 3 godziny za nim stesknilam. Z ostatnich cudownych rzeczy ktore robi Iwo, oprocz oczywiscie calego zasobu dzwiekow typu "ga", "haj", "nie" "ok" itd. Niemaz dzis przez rzypadek na Niego chuchnal z bliska i wiecie co? Iwus westchnal. Okazalo sie ze jak sie mu leciutko dmucha w twarz to od razu zaczyna tak swietnie wzdychac i wystepuje mu na twarz piekny usmiech. Tez tak macie z waszymi dzidziami? Wiecie co, chcialabym czsciej takie dlugie weekendy, wreszcier moglma sie nacieszyc Niemezem, co oczywiscie nie znaczy ze teraz jest w domu Niedziela wieczor a moj Niemaz w pracy robi jakas oferte na jutro, straszne pewnie bedzie po polnocy. Jak ja nie lubie byc sama w domu , mimo tego ze jest Iwus... Pozdrawiam i do nastepnego Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:15 A teraz listy do dziewczat W koncu mimo tego ze jestesmy Mamami to jeszcze chyba w naszych duszach drzemie troche dziewczecosci, prawda? anmala - dziekuje za zyczenia dla Iwusia z okazji 3-miesiecznicy. I oczywiscie wszystkiego naj z okazji 30 - stki. Spoznione ale szczere Tez mnie to czeka za 1,5 roku. Przestraszylas mnie tymi dzialaniami uboczymi Zyrtku Iwo i tak jest juz ogromny, a jeszcze jak zacznie po tym leku tyc, to co ja zrobie. Gratuluje pomyslowego meza ( chodzi o te drapania w miejscu ogolnie uznanym za wstydliwe) Ubawilam sie czytajac ten akapit. mija swietnie ze juz jestes zdrowa. Teraz tylko uwazac bo ta pora niestety nie sprzyja dobrej kondycji naszego organizmu. NO i oczywisicie gratuluje powrotu laktacji, wiadomo jak to jest wazne dla malucha a przy tym wygodne dla Nas, mozesz wszedzie isc i w kazdej chwili cyc moze pojsc "w ruch" emka55 - Iwus tez bardzo duzo je naraz tak okolo 120 - 140 ml. Alezauwazylam ze mimo tego ze wczesniej jadl tyle samo, to ten pokarm byl jak woda a teraz jest o wiele gestszy, wyglada po odciagnieciu troche jak smietana. Milo ze odwiedzilas Moje rodzinne miasto, mimo tego ze tu mieszkam od 28 lat to dalej je uwielbiam anna75 - moj Niemaz, zreszta kochany, tez niestety poproszony o cos robi to po dluzszym czasie, np. po tygodniu lub po dwoch. CZasami dopiero jak zrobie mu straszna awanture to wtedy sie wezmie i zrobi w domu wszystkie zalegle rzeczy.Chyba niestety wszystkie chlopy tak maja. miniaxv - Po pierwsze sto lat dla Emilki!!!! NIech rosnie zdrowo i niech bedzie przynajmniej taka mila i kochana jak jej mamusia, ale Ci poslodzilam Miniaxv, co hi hi. Zazdroszcze Co tego jabluszka, ze Twoja Niunia tak je slicznie je. Mowisz ze nie mialas problemow zeby Jej dac jabluszko lyzeczka, miejmy nadzieje ze Iwus tez nie bedzie mial z tym problemow, bo od zawsze dostaje kropelki na lyzeczce. Iwus nie ma kolderki, spi badz pod kocykiem badz pod rozlozonym rozkiem ( bez tego wkladu w srodku). U nas w domu jes tak okolo 23 stopnie wiec nie moge Iwa przegrzewac zbytnio. ramota - myslalam ze czytam o swoim Niemezu jak widziala Twoj post, on niestety tez po pracy jest strasznie padniety, pobawi sie chwilke z Synkiem umyjemy go i siada badz przed telewizorem, badz komputerem i tyle go mam dla siebie Oczywiscie tez wstaje rano i robie mu kawusie, kropmeczki do pracy i obiaki i wogole skacze wokol, moze powiennam przestac, co o tym myslisz Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 20:45 dobra26 - Tobie I Iwo również serdecznie dziękujemy za życzonka. Zawstydziłam się czytając je i zrobiło mi się bardzo miło))))))) Trcohę przechwaliłam Emi, bo dzisiaj zjadła jabłco, ale grymasów trochę było! Iwuś też na pewno polubi jabłuszko i będzie ślicznie jadł z łyżeczki. A to prawda, że niektóre dzieciaki (dorośli też) tyją po Zyrtecu, ale nie jest to zasada, więc może Twojego syneczka to ominie)) Emi też śpi pod kocykiem, bo u nas równie ciepło, a jeszcze nie ogrzewamy! ha_nka - prawda, prowadziłam akcję "polubić własne łóżeczko". Polegała ona jednak głównie na tym, żeby Emilka zechciała spac w łóżeczku i tu sukces 100%. Natomiast z zasypianiem jest różnie, zalezy na jakim etapie ją odłożę. Jeśli jest bardzo zmęczona, to zaśnie sama. Niestety kiedy w porze zasypiania jest bardzo ożywiona to dużo trudniej Nie dopuszczam do tego, żeby płakał w łóżeczku, więc wyjmuję ją i wkładam z powrotem po przytuleniu, albo zasypia na rękach (ale bez noszenia i kołysania) i wtedy siup do łóżeczka. W nocy po karmieniu odkładam ją i zasypia zawsze sama momentalnie. W dzień śpi rzadko, dłużej tylko na spacerze albo balkonie. Jeśli nie wychodzimy to ląduje i tak w wózku i prześpi nawet 2,5 godziny!!! Zasypia jak tylko się ją włoży do pojazdu:- ))) Nie trzeba bujać lub symulować przejażdżkę!!!!To co chciałam osiągnęłam!!! Malutka nie śpi nigdy z nami i zasypianie nie jest jak na razie związane z żadnymi rytuałami)) Życzę powodzenia i wytrwałości))))) anmala - obawiałam się reakcji pediatry, bo nie wiedziałam jak jest nastawiony do sztucznego karmienia i czy mnie nie opierdzieli Wiele z moci koleżanek usłyszało przykre rzeczy, a wiele z nich ze strachu kłamie, że karmi piersią!!! Po całkowitym odstawieniu Małej trzymam się dobrze, choć czasem dopada mnie dół anna75 - kanapki robię wieczorem, pakuję w folię i do lodówki!!! mija4 - BRAVO!!!!!!! Pięknie załatwiłaś mężulka!!!!! ramota - Czy aby Twój mąż nie jest jednak moim niemężem!!! U mnie dzisiaj dzień pod znakiem gry komputerowej)) Jak tam Oleńka, zbiera kupkę??? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 21:09 już wróciłam: Maja zapłakał, a mężyk zerwał sie , poszedł do sypialni a do mnie powiedział: "PISZ SOBIE PISZ" -ąż mi szczena opadła- to jego zachowanie mnie zdumiewa ale myslę ,że prowadzi do czegoś.... może jutro mi oznajmi ,że wybiera sie na narty albo nurkowanie? jestem bardzo ciekawa skąd taka metamorfoza- to nie może byc cud- do czegoś to prowadzi.... A teraz d Was parę słow: Minia- przede wszystkim ucałuj Emkę od Majki i cioci Miji.Zyczymy Emile większego apetyty, mnóstwa pięknych zabaweczek, długich nocek w spokojnym śnie i mnóstwa uśmiechów za dnia! pomysł z kalendarzem kupiony- idziemy z koleżanką , która tez ma dzidziusia w poniedziałek do studia fot i wybieramy szatę graficzną i niesiemy płytke pełna zdjęć. Miniu- jak powiedziałam koleżance ,że to pomysł od internetowej koleżanki z forum- to ta podejrzliwie na mnie spojrzała i stwierdziła,że to moje uczestnictwo w forum jest chore ( wie ,że ja ślędzę forum jeszcze sprzed ciąży- kiedy chciałam w niej być , poźniej przez calą ciążę i teraz kiedy jestem juz rozdwojona. Koleżanka twierdzi,że to uzaleznienie, a ja odpowiedziałam ,żetak, ale ,że warto, bo spotykam w necie ogromnie wartościowe i niesamowicite dziewcyny. Czy Wy tez spotykacie się z takimi opiniami ,że to jest dziwne zachowanie? Miniu- ja juz nakrywam Maję kołderka , ale złozoną na pół, bo faktycznie kołdra jest wielka.Rożek juz dawno za mały- Maja Waży 6,5 kg, a nosi ubrania na 68-74. Ramota- doskonały unt wobec męża- całkowicie popieram. ja kiedy mąż zostawiał wszędzie swoje brudne skarpety- początkowo na niego wrzeszczałam ,m a potem zaczęłam wkładać mu je do kieszeni w garniturze, do aktówki, w kalendarz, do laptopa , a nawet w akta sprawy i koszulki z dokumentami dla klientów. i robiłam to bardzo metodycznie. Początkowo wpadał w furię , a poźniej zaczął odkładać skarpety do kosza z bielizna - pewnie ze strachu ,że znów znajdzie skarpety w róznych nieprzewidzianych miejscach.A z raczkami w buźce Majki- to rzeczywicie wkłada po jedzeniu- uspokoiłaś mnie, bo myslałam ,że wciąż może byc głodna, ale chyba chodzi o przedłużanie przyjemnej chwili. Trzymam kciuki za wytrwałość w domowym strajku! Mama- Wiktora- dzięki bardzo za miłe słowa, a z mleczkiem to było tak,że mama powiedział ,że nie da dziecku nic czego sama nie otwierała- rozumiesz,że w tej sytuacji Twój wysiłek poszedłby na marne. A'propos pracy- to będę Ci kibicowac ,żebyś znalazła prace lekką , łatwą i przyjemna , duuuuuzopłatna i czasoniechłonną, a przy tym blisko domku! Przerzyj szlaki na rozwmowach kwalifikacyjnych- będziesz mi za jakiś czas udzielac dobrych rad. Hanka- uper z tym basenem- czy nie bałaś sie ,że dziecku grozi zmoczenie uszu, czy przemarznięcie? podziwiam Takich odważnych rodziców, ja jestem raczej przewrażliwiona na mozliwosć zachorowania- a brak pozytywnego myslenia w tym względzie niestety odbiera pół sukcesu. Zazdroszczę decyzji! Dagmar- dziewczyno, ale ja ci zazdroszcze tych gór i nart. Ja niestety muszę przejechac całą Polskę by poszusować, a Ty masz to w zasięgu rąk ( a zwłaszcza nóg). Pozdrów góry ode mnie! Anna75 dobrze,że zrobiiście sobie przerwę od gości- ja również mam ciągły najazd, bo idą do nas ludzie tabunami, a mnie wkurza, że kasa wtedy odpływa strumieniami, bo trzeba naszykować coś na ząb i wypełnic czymś kieliszki ( a dobre winko jest niestety w cenie). Anmala- nie przejmuj sie ,że siedzisz juz 2 tydzień w domu- ja marzyłąm o tym ,kiedy byłam przez dwa tygodnie w szitalu- w domu nie jest jeszcze najgorzej- a Grześ w końcu wyzdrowieje i jeszze sobie odbijecie. A Twoja opowieść jak mąż po męsku solidaryzował się z synem drapiąc go po jajkach szczerze mnie rozbawiła i opowiadam to jako anegdotkę - jako sposób na marudnego małego mężczyznę . Kasiulek- zdrowiej i niech Ci ten paluch nie coruje więcej. A ta pani doktor- to zna się na rzeczy, dając Ci zwolnienie od prac domowych. No właśnie facet dopiero cość zrobi jak kobitka zaniemoże. Smutne ale prawdziwe. Dobra- Majka tez bardzo lubi jak delikatnie dmucha się jej we włosy. Robi wtedy takie śmieszne "och" , "ich" i mruży oczki. Szczególnie lubi robic jej Tak mój starszy syn, ale oczywiście jak to nastolatek zawsze przesadzi i tak długo sie z nia bawi, az majce się znudzi i zaczyna się denerwować. a mój mąż też wszystko robi po kilku tygodniach a nawet miesiącach- u nas w domu remont był w lipcu- przed urodzinami majki i do tej pory nie zastały zawieszone obrazy na ścianach- i pewnie tak będzie do Wigilii- bo wtedy mamy chrziny i głupio będzie jak obrazy będa stały na podłodze jak teraz . Faceci jednak sa z Marsa.... Do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 22:04 Cześć wszystkim!!! U nas dzisiaj taka piękna pogoda,że nie wiedziałam jak ubrać Marka na spacer. Mam nadzieję, że zima do nas nie zawita bo za nią nie przepadam. Synek dzisiaj berdzo grzeczny śpi jak aniołek. Przez moment nawet sie za nim stęskniłam jak spał 4 godzinę w dzień. Może dlatego, że był dużo na powietrzu. Na szcepienie idziemy dopiero 24-go bo kolejka do naszego pediatry. Bardzo miła pani więc może nasz Marek też zacznie podrywać panią doktor. Ostatnio dalej ogrąmne zainteresowanie własnymi rączkami i uśmiech od ucha do ucha w kąpieli.. Na basen sie nie zapiszemy bo u nas w mieście nie ma a najbliższy 60km ! Byliśmy dzisiaj u dziadka i Marek dostał swoją pierwszą piłkę do nogi. Dziadek powiedział, że mały ma sie juz przygotowywac na mistrzostwa świata w piłce w 2006. Dzisiaj cały wieczór wałkowali z mężem walkę Gołoty......czyli standardowe nuuuuuuuuudy!!! miniaxv - najserdeczniejsze życzenia dla Emi od Marka i rodziców. Dużo radosnych dni Ogromnej kuuuuuuupy (zabawek) i samych 6 w szkole (ale na to chyba jeszce masz czas)!!! dobra26 - Zazdroszce tego kina. A jak film dobry? Z tym dmuchaniem jeszce nie próbowałam może tez sie spodoba. mija4 - No i to się nazywa porządek. U mnie zazwyczj też to działa ale przechodzi po paru dniach Tak się zastanawiam co by było gdyby nasi mężowie/niemęzowie przeczytali nasze posty i postanowili założyć własne forum.....?? O BOZE KOSZMAR!!! kasiulek74 - Ja mam zdrowy palec i u mnie sterta prania i prasowania !! A jak masz bezwzględny zakaz wstawani to korzystaj nawet jeżeli to ma być wymówka. Jeszce sie nachodzisz... Co do piszczenia to Marek się tego włąśnie uczy bo co dzień to głośniej... Wracaj szybciutko do zdrowia. ramota - Bądz twarda!!! Od paru dni bałaganu jeszcze nikt nie umarł a jak poskutkuje to warto.. mama_wiktora - Może nie bedzie tak żle i skończy sie na 3 rozmowach i dostaniesz lekką łatwą i przyjemną prace i dobrzepłatną...?!?!?! Optymistyczna wersja ale może cię troche odstresuje. Idzemy już sapć dopóki mały pozwala Pozdrowionka i uściski Ania & Marek Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 14.11.04, 22:39 Mija4 - dziękujemy zażyczenia!!! Ucałuj Majunię i podziękuj jej też)) No no ciekawe ile potrwa ta mężulska dobroć i wyrozumiałość. W moim otoczeniu nie ma osoby, która tak jak ja uczestniczy w jakimś forumowym życiu. A ja często opowiadam o Was o co chwilę mówię: "A na forum..." " Z forum dowiedziałam się..." "A moja koleżanka z forum..." Niektórzy patrzą na mnie dziwnie, pewnie myślą, że mam jakiś problem z kontaktami w realu Ale ja to olewam to całkiem!!!!!! Najważniejsze, że ja się tu bardzo dobrze czuję i nie wyobrażam sobie teraz odcięcia od WasCieszę się, że pomysł z kalendarzem okazał się być trafiony!!! Ale Majunia jest duża!!! A dopiero 30 listopada skończy 3 miesiące:-0 Uśmiałam się z tych skarpetek. Chciałabym widzieć minę Twojego męża jak wyciąga z akt skarpetki!!! PIĘKNE!!! anna75 - Serdecznie dziękujemy za życzenia ciociu Aniu i Mareczku!!! Kuuuuuupa zabawek już prawie jest)))) Aż taka kolejka do pediatry:-0 SZOK! Fajnie, że Twój synuś lubi kąpiele, u nasto nadal stres A niech se zkładają nasze chłopy swoje forum, może byliby mniej upierdliwi!!! Mój niemąż czytał długo posty, ale teraz nie ma na szczęście czasu, choć czujnym trzeba być zawsze dobra26 - a właśnie jak film??? Też się wybieramy!!! Warto??? Jutro wypróbuję dmuchanie, próbowałam z suszraką i była zadowolona! kasiulek74 - niech się paluszek szybko goi i nie boli!!! LENIUCHUJ!!! ramota - ciekawe kiedy się mężulek zdenerwuje??? Dobranoc - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 10:07 Witam dziewczynki! Melduję się z rana. Ponad godzinę wisiałam na telefonie żeby zarejestrować się do chirurga, ale w końcu udało się. Dziewczynki, dziękuję serdecznie za życzenia powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że w końcu choróbska pójdą precz! A jeszcze nie tak dawno chwaliłam się koleżance, że odziedziczyłam chyba końskie zdrowie po mojej mamie. Od kilku lat jak wszyscy po kolei w pracy lub w domu chorowali, to ja nigdy się nie zarażałam. To może jest efekt maniakalnego wręcz zażywania tranu w kapsułkach (zawiera kwasy Omega-3, które podobno uodparniają). No, ale sie przeliczyłam, bo od cesarki non stop cos mi dolega. A fuj!!! Mija4 - gratuluję skutecznego sposobu na męża. A z tymi skarpetkami to super pomysł. Musiał się mężulek nieźle stresować jak wyciągał w pracy jakieś dokumenty, a tu ... skarpeta! I tak się wychowuje bałaganiarzy!!! Pamiętam jak ja byłam w dzieciństwie straszną bałaganiarą i gdzieś tak w piątej czy szóstej klasie szykowałam się na dyskotekę szkolną. Otworzyłam górną szafkę w regale żeby wyjąć bluzkę, a tu cała sterta ubrań leci na mnie. Mama jak to zobaczyła, to wyciągnęła resztę rzeczy z tej szafki i innych i powiedziała, że pójdę jak wszystko ładnie poskładam. A ja ryczałam i potulnie składałam. I wiecie co? To cholernie poskutkowało. Do dnia dzisiejszego jak otworzy się u mnie którąkolwiek z szaf, to ciuchy poskładane jak na półkach w sklepie. U męża w szafie też niestety układam i jak on coś wyjmuje i później "źle" włoży (tzn. on ubrania składa, ale nie tak jak ja chcę), to po nim poprawiam. Nagadam się przy tym co niemiara, ale i tak poprawię, bo mnie wnerwia. Chociaz ostatnio mam na tym punkcie mniejszego fioła, a to z powodu nieustającego braku czasu. Ja również często łapię się na tym, że mówię "a na forum dziewczyny pisały, że to tak ..., a mówiły to..." i nie znajduję zrozumienia wśród bliskich koleżanek. Dobra26 - rodowita krakowianko! Jak ja Ci zazdroszczę codziennego obcowania z tym pięknym miastem. Powiedz, jak film. Książkę (dwie części) czytałam parę lat temu, pierwszą część filmu oglądałam i byłam trochę rozczarowana (uważam, że książka lepsza). Minia- ja właśnie łykam drugie opakowanie Cerazette i mam receptę na kolejne dwa. I nie wiem co robić - wykupić czy zadzwonic do ginki żeby cos innego przepisała. Wczoraj np. w ogóle nie plamiłam, ale były dni, że wkładka nie wystarczała i musiałam pokować podpasiorę. Moja koleżanka łyka od 5 m-cy i w ogóle nie plamiła ani razu, ale ona cały czas karmi piersią (nie wiem czy to ma znaczenie, czy zależy od organizmu). Tą manię kupowania zabawek muszę chyba przerwać, bo trzeba będzie dokupic niuni półeczki, a na ubrania nastepną szafę (chociaż z ubrankami to już trochę się uspokoiłam, ale to wszystko jest przecież takie słodziutkie) anna75 - piłka to niezły prezent. Niech Mareczek ćwiczy od maleńkości. Mój tato jak jeszcze byłam w ciąży (i nie wiedział czy będzie wnuk czy wnuczka) naznosił mi segregatrów z samochodami, do których mozolnie zbierał karty (kupował przez wiele miesięcy). A tu wnuczka!!! Ale dziadziuś i tak oszalał na jej punkcie, chociaż po cichu liczył na chłopaka (ja jestem jedynym dzieckiem moich rodziców, więc tatuś liczy na powtórkę z rozrywki w postaci wnusia). mama_wiktora - cały czas trzymam kciuki za pomyślne rozmowy kwalifikacyjne. Ja tylko raz w życiu przeszłam przez 4 rozmowy, któe przeprowadzali dyrektorzy lub kierownicy różnych działów tej firmy i wspominam je bardzo dobrze, ale w rezultacie zaproponowali mi trochę inne stanowisko niz chciałam i zrezygnowałam (smarkata jeszcze byłam). Teraz też poważnie zastanawiam się nad zmianą pracy, co nie jest takie proste. Ja strasznie zaniedbałam naukę języków, a miałam b.dobre predyspozycje. W liceum chodziłam do klasy z rozszerzonym programem nauki niemieckiego i juz pod koniec pierwszej klasy sorka (była strasznie wymagająca i połowa mojej grupy miała problemy) wysyłała mnie na germanistykę. Potem zmieniła się pani, był totalny luz i ja przestałam się uczyć. Jak byłam dwa razy z szefem na targach w Essen, to ledwo zdanie potrafiłam sklecić, tzn. zapytam o podstawowe rzeczy, ale moje zdania są mało rozbudowane i ubogie w słownictwo. Tak samo z angielskim, przez 2 lata chodziłam do szkoły językowej, później do tłumacza przysięgłego, teraz kilka lat nic i co??? Wszystko z głowy wyparowało. A Pani tłumacz tez mnie chwaliła, że moje słownictwo jest tak rozbudowane, że powinnam się swobodnie dogadywać. To prawda, że jak nie używa się języka obcego na co dzień, to można szybko zapomnieć. Mam mocne postanowienie, że od grudnia zaczynam naukę angielskiego, mam CD z kursem. Ciekawe czy będzie to tylko słomiany zapał? Aha, oprócz manii kupowania ciuszków i zabawek dla Amelki mam jeszcze jedną - zdjęcia!!! Razem ze zdjęciami z chrzcin (kolega napstrykał ok. 130) niunia ma ich ponad 350. Spadam, bo moje słoneczko się wierci, a ja jeszcze w szlafroku. Trzeba wziąć prysznic zanim się obudzi. Buziaki. Pa, pa. Kasia i Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 10:49 Witam poniedzialkowo, Mam taki mały problem. Jak juz wcześniej zauważyłam, Iwuś ma skazę białkową. Jak tylko zjem ser biały lub śmietanę to robi się mu cała twarz w kropki. Na to też dostał ten nieszczęsny Zyrtec. Ale nie o to chodzi. Powiedzcie mi czy te lek może uczulać. Odkąd mu go daję to zrobiły mu się w okolicu łokci i kolanek takie suche placuszki łuszczącej się skóry. Wygląda to strasznie, mimo że je smaruje maścią z penatenem to nic nie pomaga. Wogóle ostatnio zrobiła mu sie strasznie sucha skóra. Zawszepo kąpieli smaruję Go oliwką, a teraz zauważyłam że już rano ma suchą i np. na bokach brzuszka mu się łuszczy. Chyba odstwie ten Zyrtec. Poradźcie coś kochane mamuśki, bo mi żal Synka, że taki "suchotnik" się zrobił. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 11:06 mija4 - jestes wielka, ale urzadzilas tego swojego mezusia. Wydaje mi sie ze czasami potrzebny im jest taki kubel zimnej wody, zeby sie opamietali. Im sie wydaje, ze to, ze wokol nich skaczemy to im sie nalezy. Niech tez sie troche postaraja, oni nie zdaja sobie sprawy z tego ile pracy jest wokol malego dziecka, a my jeszcze musimy sie troszczyc o Nich. Co prawda nie moge tak strasznie narzekac na mojego niemeza, bo robi duzo przy dziecku, ale czasami bym chciala zostawic Go z Iwem sam na sam na 24 godz. Moze by wtedy nabral do mnie szacunku i zdal sobie sprawe ze jego praca owszem jest meczaca ale ze ja tez nie siedze w domu i nie odpoczywam przy ksiazeczce. Co do opoznien, to wykladzine w duzym pokoju mielismy zmienic w lipcu, na razie chodzimy dalej po starej... Moze jak Iwus zacznie raczkowac badz pelzac to sie moj niemaz zlituje i ja kupi anna75, miniaxv, kasiulek - film byl swietny, ale nie tak dobry jak ksiazka. Powiedzialabym nawet ze byl lepszy niz pierwsza czesc. Wogole tak prawde mowiac jestem zwolenniczka ksiazek przedkladam je nad filmy. Te drugie z reguly mnie rozczarowuja. To chyba ma cos wspolnego z bogata wyobraznia Czasami zaluje ze dziadkowie tak daleko mieszkaja, mielibysmy wiecej luzu z niemezem gdyby to nie bylo 100 km do Bielska. Wychodzilibysmy czesciej wieczorami. Ale z drugiej strony przynajmniej mi sie nie wtracaja w wychowanie dziecka. Kazdy medal ma dwie strony. miniaxv - Co do dmuchania, nie wiedzialam jaka to wielka frajda dla Iwusia, takie delikatne podmuchy. Cały sie rozpromienia... Az milo patrzec. Sprobuj bo z suszarka to zupelnie inne doznania Ok dziewczyny, ide cos zjesc, potem nakarmie glodomora i spadam na spacerek, bo mimo tego ze zimno (4 stopnie - brrr) to sliczne slonce. Trzeba to wykorzystac. Pozdrowiki Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 do dobra 26 15.11.04, 16:38 Napiszę tylko parę słów, bo Zuzia siedzi mi na kolanach i zaczyna marudzić. Na suchą skórkę spróbuj emulsję do kąpieli Oilatum - u nas zadziałało. Zuzia miała przesuszoną skórkę, bo kąpalismy ją w krochmalu. Po kąpieli nie wycieraj maluszka, tylko delikatnie osusz ręcznikiem i nie smaruj już niczym. Nam lekarka zaleciła kąpiele 2razy w tygodniu, ale ja na początku kąpałam częściej, aż problem zniknął. Mam nadzieję, że u Ciebie też pomoże. pozdrowienia dla Wszystkich mam i maluszków <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386 Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 13:48 czesć dziewczyny! mam pytanie- czy maty edukacyjne spełniaja swoją funkcję - czy macie juz doświadzenia może ze starszymi dziećmi? słyszałam,że najlepszą mata jest TINY LOVE- ZOO, ale kosztuje 230 zł.więc zanim ja kupię potrzebuję opinii- czy dzieci faktycznie intresuja się tą zformą zabawy i od jakiego wieku do jakiego. Bo nie chciałabym kupić coś Tak drogiego na miesiąc. Na wigiię Maja będzie miała 4 miesiące bez tygodnia.I chyba będzie t odpowiednia pora na zabawe na macie edukacyjnej. Proszę o opinie . Pozdrawiam koleżanki forumowiczki! Mija Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPIEŃ 2004- do Dobra 26 15.11.04, 19:18 Wiesz, z takimi lekami, jak Zyrtec należy uważać- mają sporo działań ubocznych. Nie pamiętam już, czy w jednym ze skutków ubocznych było to , co opisałaś ale radziłabym Tobie porozmawiać o tym z lekarzem, który przepisał Zyrtec albo skontaktować się z alergologiem- pediatrą. Moja Tosia ma kaszel na tle alergicznym (wykazały to badania krwi) ale moja lekarka powiedziała, że przeciwhistaminowe leki są dla dzieci powyżej 6 mies życia i należy unikać podawania ich u małodszych dzieci. Ale przyznaję, że nie wiem, jak postępuje się w przypadku skazy białkowej- może Zyrtec to konieczność. Polecam Ci za to serię Oilatum (Tośka okazała się uczulana na wszystkie oliwki). Emulsja do kąpieli+ krem nawilżający zamiast oliwki powinny poprawić stan skórki. Trzymajcie się ciepło- Całuski- Irena Odpowiedz Link Zgłoś