Dodaj do ulubionych

dzieci z września 2004

    • malusia83 do menadki a propos butli:) 03.10.04, 20:15
      Menadko a jak czesto karmisz Honie butla? tzn. na żądanie czy o jakis
      ustalonych porach? i w jakich ilosciach? boje sie ze jak tak z dnia na dzien
      przejde to moge zalowac....i jak radzisz sobie w nocy?

      ada
      • menadka Re: do menadki a propos butli:) 03.10.04, 22:33
        Aduś,
        Honię karmię na żądanie, tzn ona się budzi i głośno daje znać, że chce jeść smile)
        Czasem jest to co 4 a czasem co 2 godziny. Robię jej 90 ml i bywa, że zje
        całość, ale bywa że tylko 30 ml. Sama sobie to reguluje.
        W nocy też nie ma problemu. Siadam z nią - ona je, czekam aż jej się odbije ( a
        jeżeli długo nie, bo np. zaśnie - to układam ją na boczku) i idziemy spać.
        Normalnie czekam do północy, bo tak mniej więcej Honia się budzi, potem ok 3-4
        , następnie 6-7, a potem śpimy do 10 smile) Więc nie jest tak źle. Karmienie,
        odbijanie, zmiana pampersa i usypianie trwa ok godziny (czasem kiedy łapie ja
        kolka, to jeszcze trzeba ponosić małą i pohusiać). Przy cycu fajniejsze było to,
        że karmiłam ja na leżąco i przysypiałam sobie przy tym, ale generalnie butla
        jest dużo wygodniejsza, nie ma problemu z piersiami i dietą - np. dziś
        położyliśmy Honię ok 20 po kąpieli i karmieniu (zjadła tylko 30 ml), puścilismy
        sobie film na dvd + winko + ser pleśniowy. Honia obudziła się ok 21 - kolejna
        butla i zjadła 50 ml w sumie na śpiąco. Powinna obudzić się ok pólnocy, po
        karmieniu pójdziemy spać smile)

        Pozdrawiam
        • menadka Re: do menadki a propos butli:) 04.10.04, 09:29
          Witam w poniedziałkowy poranek.

          Malusia, tak jak myslałam Honia obudziła sie 00:30, zjadła 90 ml i o 1:00 byłam
          juz w łóżku. Kolejna pobudka była o 4:30 - wypiła 50 ml i grzecznie poszła
          spać. No i jak zwykle wstajemy parę minut po wyjściu tatusia do pracy, tj,
          7:40 - mała zjadła 90 ml mleka, zmiana pampersa i znowu ssanie łapek oraz mała
          kolka, więc dopoiłam ją 30 ml herbatki ułatwiającej trawienie. Spać jeszcze
          nie chciała, więc pobawiłyśmy się trochę i właśnie teraz zasypia obok mnie na
          kanapie.
          Zaraz pójde zanieść ją do łózeczka i zjem śniadanko smile)

          Pozdrawiam
          • gosia.mama.wojtusia do Aidy 04.10.04, 09:41
            Aida napisz mi na maila co to za kropelki podajesz i diete jaka stosujesz,mój
            mały dostal jaka wysypke na brzusiu,nie wiem czy to alergia,zwykle ta zaczyna
            sie a na buzi a tu na brzusiu,dzwine,jak to bylo u was?no i mały ma okropne
            bole brzuszka,mial nad ranem teraz pora zmienila się ,po kapieli się zaczyna i
            tak do 1 ,2 w nocy


          • malusia83 Re: do menadki a propos butli:) 04.10.04, 16:36
            moj maluszek dzisiejszej noce za to szarzowalsmileno ale jakos dalismy radesmile
            dzisiaj od rana bylam na uczelni i nawet mnie piersi nie bola (pokarm zanika:
            ((() no ale tatus caly dzien zajmuje sie ynkiemsmile sa juz dlugo na spacerku i
            czekam na nichsmile dzwonilam do pediatry i mowila zebym uzywala bebilonu, tylko
            kurcze on bardzo mocno ulewa po nim...no coz w razie czego mowila zeby przejsc
            na Bebiko jakiestam....(nie pamietam nazwysmile) ponoc ulatwia robienie kupki...a
            u nas to koszmar z ta kupeczkasad(((
            w kazdym razie pozdrawiamsmile

            p.s.moj pije tez tak ok 90 ml kiedy jest głodny, a pozniej jakies 30,40...

            ada
    • exilvia mój Kosma 04.10.04, 10:13
      ja też jestem mamusią wrześniowego dziecka. Kosma urodził się 24 września 2004r. o godz. 8:45 drogami natury,jak to się ładnie mówi. w dniu narodzin mierzył 55cm i ważył 3370g. trochę chudziutki wink teraz mu ładnie przybywa wagi. w piątek, kiedy byliśmy jeszcze w szpitalu ważył już 3520g. w 3. dobie swojego życia spadł bowiem do 3170g. miał problemy z oddychaniem i jakąś infekcję,ale dzielnie wyszedł z tego wszystkiego smile jest śliczny i mądry. b. spokojny, mąż mówi, że mamy małego Budde, a nie dziecko smile) krzyczy tylko jak już mu coś bardzo nie pasuje. wydaje dużo innych dźwięków. z każdym dniem coraz więcej smile))
      • menadka Re: mój Kosma 04.10.04, 11:29
        Witamy kolejna wrześniwą mamusię i małego Kosmę smile) Nadal chłopcy w znacznej
        przewadze smile Oby Kosmuś chował się zdrowo i zawsze był taki grzeczny smile

        Pozdrawiamy
        • exilvia Re: mój Kosma 05.10.04, 00:10
          moja mama śmieje się, że wojna idzie, bo rodzi się dużo chłopaków wink
          dziękuję za życzenia i życzę tego samego!
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 04.10.04, 16:40
      Malusia ja podobnie jak ty byłam juz zdecydowana na przestawienie małego na
      butelke.Karmiłam go po 2godziny a on dalej był głodny i płakał.Dopiero gdy
      podałam butelke uspokoił sie.Na szczescie przyszła połozna i dodała mi wiary w
      to,ze pokarm jest dobry a ja dam rade go wykarmić.Tak tez sie stało małego
      trzymam przy jednej piersi góra pół godziny a jak tylko zaczyna przy niej
      przysypiać to go budze.Tak wiec znacznie szybciej sie najada.Teraz co 3 godziny
      go karmie i juz nie pozwalam na to by zamiast jeść spał a cyc mu sie kojazył
      takze ze smoczkiem.Juz go nie dokarmiam a i pokarmu mam wiecej.Moje problemy z
      pokarmem były w 3tyg. zycia Dominika.Połozna mówiła mi ,że miedzy3-6tyg.czesto
      jest mniej pokarmu i niestety trzeba byc cierpliwym i ten okres przeczekać.Ja
      jestem bardzo szcześliwa ,ze to jakos przeczekałam a połozna mnie podczymała na
      duchu.Sama pewnie juz bym dawno małego przestawiła na butle.
      Teraz pojawił sie inny problem mianowicie Dominik jak robił po7 kupek dziennie
      tak od piattku do wczoraj nie zrobił wogóle.Musiałam mu pomóc i na chwileczke
      włozyłam mu termometr do pupy .Reakcja była niemal natychmiastowa a ja sie
      tylko zastanawiałam skad tyle kupki w tak małej pupie.Nie mam pojecia czym
      spowodowana jest ta zmiana i czy to normalne.Przez te kupki mały równiez zrobił
      sie strasznie nerwowy i bardzo płacze.Chyba go brzuszek boli.Jak wieczorem po
      kapieli dostawł cycusia odrazu zasypiał a teraz potrafi czuwac i płakać na
      zmiane nawet do24.Zastanawiam sie skad tyle tych zmian.
      pozdrwiam ania
      • elve Re: dzieci z września 2004 04.10.04, 18:02
        no właśnie, co robić, żeby dziecko zasypiało również inaczej niż przy piersi?
        ja z moim szkrabem już czasem nie mam siły - przystawiam go po 4 razy tylko dla
        uspokojenia, i żeby zasnął, a on i tak potrafi sie wybudzić. nie pozwalać na
        spanie przy piersi?
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 06.10.04, 12:35
        Witam Dziewczynki!!
        Oj, mało mam czasu na siedzenie przy kompie, od paru dni nie zagladałam tu
        wcale: co chciałam usiąśc to akurat Mateusz sie budził... ALe tak w skrócie
        chciałam napisać co u nas. Mały dalej ładnie je z piersi, mleka chyba mam
        wystarczająco chociaż on potrafi ściągnąć na raz chyba prawie wszystko bo pierś
        robi sie mięciutka "jak kaczuszka" smile ale w przerwach między karmieniami sie
        wypałniają, nie na takie strasznie twarde wiec nie jest to ucuązliwe na
        szczęscie. Martwie sie tylko bo mały sie przestawił i w dzień spi z małą
        przerwa na karmienie po 5 godzin a w nocy sie budzi co połtorej albo 2 , a
        około 3-4 budzi sie na ok. godzine a czasem i dłużej i jest całkowicie wyspany.
        A ja siedze nieprzytomna hihi. No i rano tez od 8 juz nie spi, dopiero koło 10
        zasypia. Ech, zaczynam być mocno niewyspana. Ostatnio przy jedzeniu zaczął
        krzyczeć tak bez powodu, dalej jesc i znowu sie denerwować i krzyczeć. nie
        wiecie czemu tak może być? brzuch chyba go nie boli bo sie nie pręży, nie wiem
        co to sie dzieje. Czy któraś z Was pije profilaktycznie plantex albo inna
        herbatkę przeciwkolkową? Ja piję Hippa dla kobiet karmiących ale nie wiem czy
        to wystarczy... Oj, chaotycznie trochę pisze, ale tyle rzeczy chciałam napisac
        że sie gubię smile) No i pępowina tez jeszcze Mateuszowi nie odpadła, a ja nie
        pamiętam kiedy to sie dzieje? sad dajcie znać kiedy waszym dzieciaczkom zagoił
        sie pępuszek.

        Elve, mój synek tez zasypiał przy piersi, a najlepiej było ssac ją cała noc,
        jak tylko wyciągałam to sie budził i wkurzał. Ale na szczęscie mu przeszło,
        czasem kładę go po karmieniu do łóżeczka takiego zasypiającego i spokojnie
        zasypia tam już bez piersi. Więc może twój też sie nauczy, zabieraj mu pierś
        jak nie je to zrozumie ze to nie smoczek smile Życze powodzenia! i cierpliwości...
        mi całe sutki popekały od tego ciągniecia bez przerwy uncertain

        Gosiu a jak Twoje włosy? znalazłaś coś na wypadanie? Trzymam kciuki, bo szkoda
        takiech pięknych włosów. Jedz witaminki to może sie wzmocnią.

        Pozdrawiamy serdecznie wszystkie Mamusie
        KAsia i Mateuszek
    • k_awka Re: dzieci z września 2004 05.10.04, 16:49
      Tak sobie na bierząco czytam Wasze posty, bo jak się wreszcie ten mój maluch
      urodzi, to będę przynajmniej bogatsza w wiedzę zdobytą od Was smile
      Jak na razie nic nie wskazuje na to, że dzieciątko chciałoby wyjść siłami
      natury, także obawiam się, że może się skończyć na wywoływaniu.
      Na razie czekam i z rozczuleniem patrze na zdjęcia Waszych dzieciątek i na
      łóżeczko dla mojego malucha, które stoi i czeka na jego/jej nadejśćie big_grin

      Pozdrawiam Was serdecznie i życzę duuuuuużo zdrówka dla Was i Waszych maleństw.

      Kinga i Brzunio(5 dni po terminie)
      • madzidzia11 Re: dzieci z września 2004 06.10.04, 11:28
        Ja też już od dwóch tygodni jestem podwójną mamą.Maja urodziła się 22września o
        8.10.Była dość duża 3700 waga i 59 cm długa.Po dwóch dniach byłyśmy już w
        domu.Trochę najedliśmy sie strachu bo małej spadało tętno i mimo że urodziłam
        naturalnie to lekarze czekali przygotowani do cesarki.Była dwa razy okręcona
        pępowiną na szyjce.Mała jest słodziutka,większych problemów-odpukać-na razie
        nie mamy.Profilaktycznie jeszcze w ciąży załatwiłam sobie sab simplex na kolki
        ale dokładnie nie wiem jak go podawać.Mam więc prośbe do Menadki-ty też chyba
        masz ten lek.napisz proszę jak podawać i czy jesteś z niego zadowolona.U nas na
        razie nie ma kolek ale wolę być przygotowana.
        • adomi alergia ciąg dalszy :-(((( 06.10.04, 12:04
          Hej! Witamy kolejną mamusię!

          Dopiero teraz znalazłam czas na napisanie do Was, ale ostatnio nie mam na nic
          czasu. Albo jestem zajęta maluszkiem, bo ta alergia znowu ma mocny nawrót, albo
          jeździmy do nowego domku i ja sprzątam po remoncie, a Mati śpi w ogródku.

          Już naprawdę nie wiem co robić z tą alergią. Teraz nie jem drobiu pieczywa i
          znów nabiału, bo jak wróciłam to okropna wysypka wróciła. Dostałam od pediatry
          do picia "Nutramigen" zamiast mleka, ale to takie ohydztwo, że można się
          porzygać i nie wiem jak mam to pić. Małemu strasznie się ulewa po jedzeniu i
          często krztusi się przy ssaniu, a wczoraj wystraszył mnie okropnie, bo zaczął
          się dusić podczas snu. Leżał na pleckach i chyba mu się ulało, a on nie mógł
          złapać oddechu. Dobrze, że leżałam obok i szybko go podniosłam pionowo i
          zaczęłam potrząsać, klepać po pleckach .... jezu horror, a on tak długo nie
          mógł złapać oddechu. Jutro idziemy znów do kontroli, więc zobaczymy co dalej.
          W najgorszym razie przejdziemy na butlę, ale nie mogę już patrzeć jak mój synek
          się męczy.

          Elve - co do zasypiania, to mój Mati często zasypia przytulony w pozycji
          pionowej po jedzeniu i jak już pośpi tak 15-20 minut to potem zwykle udaje się
          go odłozyć i śpi dalej. Czasem u mnie działa smoczek, ale to zależy od humoru
          małego.

          Pozdrawiam.
          Aida
        • menadka Re: dzieci z września 2004 06.10.04, 16:00
          Madziu, wuj kupił mi Lefaxin, bo powiedzieli mu w aptece, że jest skuteczniej
          od sab simplex. Na razie działa super - dodaje się go do mleka, a jeżeli karmi
          się piersią to łyżeczką do buzi przed jedzeniem. Mam jednak nadzieję, że nie
          będą Ci te leki potrzebne smile)

          Adomi, serdecznie współczuję, moja Honia też strasznie ulewała, no ale ja po
          prostu zmieniłam mleko na antyrefluksowe. Może ten Nutramigen pomoże.

          Pozdrawiam
          • adomi Dzięki Menadka... 07.10.04, 10:39
            ... za słowa otuchy. Objawy troszkę ustąpiły i mam nadzieję, że trwale.
            Pozdrawiam Ciebie i Honię.

            PS> Ależ dzisiaj pogoda paskudna we Wrocku.
    • bebewawa Re: dzieci z września 2004 06.10.04, 18:14
      Witam dziewczyny,
      Melduję się, ja już w domku z Ignasiem, po perypetiach. Mały urodził się 29
      września ważył 3550g,, 56cm. W piątek wróciliśmy do domku ale niestety od
      niedzieli do dzisiaj znowu byliśmy w szpitalu. W czasie porodu miałam
      znieczulenie i lekarz przekłuł mi oponę rdzenia tak więc skończyło się to
      strasznym bólem głowy, nie mogłam wstawać podnosić się itp., dzisiaj już jest
      lepiej wypisali mnie ze szpitala został na razie szum w uszach (czuję się jak
      na karuzeli łańcuchowej smile. Ale ważne, że już jesteśmy w domku. Także sam poród
      to "pestka" ale to co po porodzie to jest okropne sad Teraz dodatkowo walczę z
      nawałem pokarmu. Synek grzeczny najada się i śpi 3 godzinki. Niedługo umieszczę
      zdjęcia na zobaczcie.
      Pozdrowionka i do usłyszenia teraz będę się znów "uaktywwniać" smile))
      Magda i Ignaś (7 dni)
      • menadka Re: dzieci z września 2004 06.10.04, 19:00
        Witaj Bebewawa !!!!!!!
        No, w końcu do nas dołączyłaś smile)))
        Oj, wiem coś o koszmarze pierwszych dni połogu sad(( Ale juz jest super smile

        Uściskaj Ignasia smile)

        Pozdrawiam
        • mamu75 do mam małych alergików 06.10.04, 21:47
          witam,
          dziewczyny mam pytanie dot. alergii. Mój maluszek ma na bużce takie bardzo
          drobniutkie krosteczki w kolorze cielistym, widoczne przy dobrym świetle .
          Nigdzie więcej tylko na buzi (głównie na czole i wysoko na policzkach).
          Utrzymują się już dosyć długo,czasem już znikają, potem znów jest ich więcej.
          Nie zauważyłam żadnego związku z tym co jem. Czy to alergia? jak myślicie? Jak u
          Was wyglądają takie krosteczki?
          Pozdrawiamy.
          • mamu75 do mam małych alergików c.d. 06.10.04, 22:18
            Aha, te krosteczki na policzkach są b. mało widoczne , ale dobrze wyczuwalne
            dotykiem- jak schodzą robią się takie ostre, jakby mały miał policzki oklejone
            piaskiem.
            • adomi Re: do mam małych alergików c.d. 07.10.04, 10:34
              Mamu - u mojego synka też na początku było parę krosteczek, a potem coraz
              więcej i więcej - głównie na czółku, policzkach i dekolcie. Ale te krosteczki
              są czerwone, niektóre wypełnione ropką no i nie znikają, gdy dziecko ma kontakt
              z alergenem. Oprócz tego mój mały ma obrzęk noska i ciężko mu oddychać. Więc
              obserwuj maluszka, bo szkoda żeby się męczył tak jak mój - mam nadzieję, że to
              nie alergia.

              Mojemu Mateuszkowi teraz ciut się poprawiło po całkowitym odstawieniu nabiału i
              drobiu i maksymalnym ograniczeniu pieczywa i produktów z mąką. No ale zobaczymy
              czy to trwała poprawa.

              Pozdrawiam.
      • adomi Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 10:36
        No i ja witam serdecznie - nareszcie z nami!!!
        Martwiłyśmy się o Ciebie po wieściach od Twojego męża i cieszymy się, że
        wszystko jest OK i masz już wyczekanego kochanego synka!
        Czekamy na zdjęcia Ignasia i na Ciebie.
        PA!
        • kolmi Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 11:07
          Witaj Madziu!! nareszcie jesteś z powrotem! współczuje Ci tego bólu głowy,
          dobrze że juz dochodzisz do siebie a Ignaś grzeczny i daje Ci odpocząć. Juz
          zaczynałam sie martwić że sie tak długo nie odzywasz smile

          Adomi, to co Ty jesz ??!! wszystko odstawiasz to na czym zyjesz? Skąd ta
          alergia sie wzieła u Waszych dzieci? czy to odzoedziczyły po Was czy tak samo
          wyszło? Mój Mateusz odpukać na razie nie ma żadnych krostek, miał pare po
          porodzie jak wrócilismy do domu ale to było od przytulania go do naszych rzeczy
          (proszek) - tak myślę, bo jak zaczełam go kłaść na pieluszce to zeszło i ma
          czysciutka buzię. Wczoraj za to miał chyba pierwszą kolkę, bo pprzez prawie poł
          godziny plakal, nie chciał jeśc i sie prężył. Mój mąż go wsadził do wózka i po
          chwili mu przeszło, a noc już była spokojna. Spał po 3 godzinki, jadł i dalej
          spał. Kochane dziecko smile))
          Teraz właśnie czekamy na połozną, która ma przyjśc obejrzeć MAtiego. Ciesze sie
          że bedzie bo pare pytan sie znowu uzbierało, a poza tym coś mu sie chyba
          zaczyna robić z pępkiem. Pępowina jeszcze nie odpadała i zaczyna z pępuszka coś
          wyciekac, chyba ropa. Przemywam to spirytusem i licze na to że sie zagoi szybko.

          Aha ! no i witam koleją mamę po tej stronie! dużo zdrówka dla Was życzę! smile)

          jeszcze jedno. kiedy zaczełyście wychodzic na dwór?
          Pozdr. Kasia i MAti
        • agata.23 Re: alergia - do mamu75 07.10.04, 11:14
          A może nie jest to uczulenie a tylko potówki.
          Mój Kamil miał całą buźkę zsypaną krosteczkami podobnymi do kaszki, niektóre
          krosteczki miały białe zakończenia ale wyglądało to na straszne uczulenie, bo
          nawet na powiekach miał tego pełno. Poszłam z dzieckiem do pediatry i
          powiedział, że to są potówki i żebym te krosteczki smarowała delikatnie
          spirytusem a znikną, natomiast ciałko kazano mi kąpać w krochmalu. No i
          rzeczywiście z buziuni krosteczki poschodziły i na ciałku też ich nie ma.
          Niestety potówki ciągle się pojawiają ale nie wyglądają juz tak jak alergia.
          Podobno to jest dość częste u dzieci które karmione są piersią, ponieważ
          godzinne wiszenie na piersi i kontakt z ciałem mamy podnosi temperaturę i
          wyrastają potóweczki.

          Pozdrawiam Agata i 25 dni Kamil
    • niki2002 Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 13:13
      Dziewczyny jak zmniejszyć zdjęcie, niestety mam z tym problem i nie moge
      umieścic mojego małego szkraba na forum ?
      Mama Nikola i Patryka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8956348
      • menadka Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 14:01
        Cześć,

        Niki, no niestety ja w tym temacie nie pomogę smile)

        Honia też ma czasem potóweczki na twarzy - krosteczki z białym czubkiem, ale
        smaruję spirytusem i schodzą.
        Byłysmy dziś u pediatry, mała waży 3820 gram i rozwija się podobno modelowo big_grin
        Ten "pryszczyk na podniebieniu to faktycznie pleśniawka, ale smarujemy Aphtinem
        i już jeden z 2 pryszczyków zniknął.
        Lekarka bez zmrużenia oka przyjęła wiadomość, że karmię butelką i nawet nie
        zapytała co jest powodem. Pochwaliła mnie za zmianę mleka na AR.
        28-10 mamy przyjść na szczepienie, dla pacjentów ich przychodni jest zniżka i
        szczepionka skojarzona 5-składnikowa kosztuje 90 zł.

        Pozdrawiam
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 15:49
      Dzieci z września są naprawdę fantastyczne, piękne, a wkrótce pewnie dowiemy
      się że bardzo mądre. Gratuluję Wam Mamuśki!
      Jak pewnie wiecie wątek wrześniówek zamarł. Niestety ja jeszcze zostałamsad To
      już 11 dni po terminie i nie mam żadnych oznak zbliżajacego porodu. Wczoraj
      wieczorem poczułam skurcz i myślałam ze już coś się rozwinie, ale niestety
      nadal NIC. Trochę popłakałam, nie mam już sił, ale już się zbieram bo za
      godzinkę wróci z pracy mąż, a po co ma się martwić jeszcze o mnie.
      Boje się jutra, bo mam się zgłosić na zapis ktg i nie wiem co dalej ze mną
      zrobią. Boję się wywoływania. Tak chciałam urodzić naturalnie...

      Czy któraś z was miała wywoływany poród. Jak to jest? Na czym to polega?
      Proszę, napiszcie.

      Wam życzę zdrowych dzieciaczków, przespanych nocy i pięknej pogody na spaceki.

      Przed mamusiami, które studiują chylę czoła. Powodzenia i wytrwałości
      dziewczyny!
      • menadka Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 16:05
        Maaszka,
        ja miałam wywoływany poród i było super smile) To jest w sumie naturalny poród, bo
        przecież ta kroplówka tak naprawdę niczego nie zmienia smileCo prawda juz
        zamieszczałam opis, ale specjalnie ku Twemu pokrzepieniu piszę :

        11-09-04 (Sobota)
        Zgodnie z poleceniem mojego gina przyjeżdżam do szpitala na badanie. Okazuje
        się, że mam 3 cm rozwarcia i żadnych skurczy, a więc decyzja - zostaję w
        szpitalu. Leżę na patologii ciąży, bo na porodówce straszny tłok. Na sali leżą
        dziewczyny, które też czekają na pojawienie się spóźnialskich dzieciaczków smile
        Co kilka godzin jesteśmy po kolei podłączane do ktg, a w nocy mierzone jest
        tętno dzieci.

        12-09-04 (Niedziela)
        Dostaję 2 zastrzyki z witaminy B1, lekarz dyżurny bada mnie i – 4 cm rozwarcia.
        Stwierdza, że jutro czekać mnie będzie próba oksytocynowa.
        Znowu kilka ktg, i oczekiwanie, a dziewczyny z mojej sali po kolei jadą na
        porodówkę i rozdwajają się.

        13-09-04 (Poniedziałek)
        Ok. 10 przyjeżdża mój mąż, podłączają mnie do ktg i do pompki z oksy. Skurczyki
        pojawiaja się, ale bardzo marniutkie. Idę na kolejne badanie. Lekarz stwierdza
        5 cm, a więc nie ma na co czekać i kieruje mnie na porodówkę. Jeszcze tylko
        lewatywka, prysznic, pakowanie i jedziemy na górę.
        Tam wita nas nasza nieoceniona położna – p. Bożena Górska. Mamy opłacony poród
        rodzinny, więc idziemy do sali z pojedyńczym łóżkiem porodowym. Tam zostaję
        ponownie podpięta do ktg i pompy z oksy. Jest 11.40.
        Po około 1,5 godzinie skurcze zaczynają być uciążliwe, ale jeszcze nie jest
        źle, nadal śmiejemy się i żartujemy – rozwarcie 7 cm. Jednak z minuty na minutę
        robi się coraz mniej zabawnie. Najbierw zaczynam sobie pojękiwać. Ok. 13.40
        kategorycznie żądam przybycia anastezjologa do znieczulenia zo. Położna idzie
        go poprosić. Pechc chciał, że 10 minut wcześniej zaczął robić cesarkę.
        Przyjdzie za pół godziny, chociaż pani Bożenka twierdzi, że już nie będzie miał
        po co. Zaczyna boleć coraz bardziej, zaczynam zachowywać się dość głośno. Mój
        dzielny mąż robi co może żeby mi ulżyć – trzyma za rękę, daje wodę do picia i
        podtrzymuje na duchu. Położna aplikuje mi dopochwowo 2 czopki rozkurczowe i
        zastrzyk przeciwbólowy. Potem 2 razy pod rząd aplikuje mi masaż szyjki macicy –
        no i tu myslałam, że wyjdę przez okno, ale dzięki temu jest pełne rozwarcie.
        Jest już ok. 14.20 – nadchodzą bóle parte, znacznie fajniejsze niż krzyżowe.
        Zbieram się w sobie i zaczynamy. Po kilku próbach położna znajduje mi pozycję,
        w której najlepiej idzie mi parcie – bokiem na łóżku, a obie stopy oparte na
        jednej z podpórek. Dopiero na 2 czy 3 ostatnie parcia kładę się na wznak, a
        pani Bożenka musi niestety mnie naciąć smile
        14-50 – Honoratka pojawia się na świecie Kładą mi ją na chwilę na brzuchu.
        Mąż niestety nie mógł przeciąć pępowiny, bo mamy pobieraną krew do banku
        komórek macierzystych. Zabierają więć Honoratkę – Tatuś idzie z nią. Położna i
        lekarz wyciskają z mojego łóżyska krew. Potem rodzę łóżysko. Gin czyści mnie i
        zszywa, przy czym żartujemy sobie, że fajny dziś dzień i trzynasty i w dodatku
        imieniny męża, że ładnie się spisałam.

        Po chwili przewożą mnie do pokoiku rodzinnego, gdzie czeka na mnie mąż z
        Honoratką na rękach. Połóżna robi mi herbatę i próbujemy przystawić małą do
        piersi.
        Po godzinie zwożą mnie na odział położniczy .Zabierają Honoratkę na badania, a
        ja mam leżeć i odpoczywać. Szybko jednak wstaję, kąpię się i idę po maleństwo.
        Od tamtej pory jesteśmy już razem bardzo szczęśliwe.

        Tak że Maaszka nie ma się czego bać, ja swój poród wspominam bardzo miło, tak
        to mogę urodzić druzynę piłkarską smile
        Wenflon z oksytocyna miałam założony na wierzchnią część dłoni, więc nie
        przeszkadza w trakcie porodu. No i do tego cały czas pracuje KTG, więc byłam
        spokojna o stan dziecka. W razie pojawienia się jakichś niepokojących sygnałów,
        np: zanik tętna - natychmiast zrobionoby mi cesarkę.


        Trzymam za Was kciuki i zyczę lekkiego i krótkiego porodu smile
        • mamu75 Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 17:06
          Te krosteczki u nas nie są ani czerwone, ani nie mają białych czubeczków. Dziś
          jest ich już bardzo mało, ale zwrócę większą uwagę na swoją dietę, bo w zasadzie
          to jadłam już ostatnio "normalnie", z wyłączeniem tylko produktów wzdymających.
          Mam nadzieję, że to nie alergia, bo jednego alergika już w domu mam i bardzo bym
          nie chciała żeby Bartoszek też miał z tym problemy. Zobaczymy.

          Maaszka, poród wywoływany to rzeczywiście nic strasznego. Ja pierwsze dziecko
          rodziłam naturalnie, a drugi poród miałam wywoływany. Nie było żadnej różnicy.
          Obydwa poszły szybko i sprawnie. Oksytocyna po prostu wywoła skurcze, które i
          tak by Cię przecież nie ominęły. Słyszałam opinie, że skurcze po oksytocynie są
          silniejsze i bardziej bolesne. U mnie to się nie sprawdziło. Poród wywoływany
          wspominam miło więc głowa do góry. Życzę by wszystko poszło sprawnie i bez
          większego bólu. Dołącz do nas jak najszybciej.

          A nas jutro czeka szczepienie sad

          Pzdr.
          • bebewawa Re: dzieci z września 2004 07.10.04, 19:32
            Maaszka może nawet nie podłączą Tobie oksytocyny, u mnie stwierdzono ze mam
            zbyt długą szyjką i miałam założony taki cewnik, który po 4 godzinach wypadł a
            po 6 godzinach zaczęły się skurcze także obyło się bez oksytocyny. Może i w
            Twoim przypadku tak zrobią.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki
            Magda i Ignaś (8dni)
          • bebewawa Re:Nawał pokarmu 07.10.04, 19:35
            Witam,
            Pewnie już większość z Was przerobiła ten problem, ja go mam od 3 dni czyli
            nawał pokarmu jak byłam w szpitalu to położne nie kazały ściągać laktatorem
            pokarmu tylko okłady z kapusty, ale okładam i okładam i wydaje mi się że wiele
            to nie zmieniło. Napiszcie co Wam pomogło i czy ściągałyście pokarm laktatorem
            czy też nie. Dziś odpadł pępuszek Ignasiowi, zamieściłam też zdjęcie na
            Zobaczcie ale nie wiem czy udało mi się to zrobić dobrze. Jutro zobaczymy
            Pozdrawiam
            Magda i Ignaś
            • adomi Re:Nawał pokarmu, zdjęcia itp 07.10.04, 20:09
              Bebewawa - ja jakoś się obeszłam bez laktatora i liści kapusty (wiem tylko, że
              muszą być zmrożone i słuczone). U mnie jakoś samo się wyrównało, choć i teraz
              gdy mały długo śpi to piersi są twarde i bolą. Może spróbuj tylko troszkę
              odciągnąć tak żeby poczuć ulgę? Za parę dni będzie lepiej zobaczysz.

              Niki - zdjęcia zmniejszyć najłatwiej w jednym z programów graficznych np.
              IrfanView (darmowy - można ściąnać z neta) albo innym PaintShop itp. Po prostu
              musisz ustawić odpowiednio parametry i ponownie zapisać. Jak chcesz to prześlij
              zdjęcia na mój mail (a-do@wp.pl), a ja w wolnej chwili zrobię to i wyslę w
              Twoim imieniu na "Zobaczcie" - nie ma problemu.

              Menadka - dobrze, że Honia zdrowo rośnie - mój synek też sporo przybrał i waży
              już 4450! Kawał chłopa juz z niego. A co do szczepionki to my też
              zdecydowalismy się na tę kompleksową 5-cio składnikową, ale u nas w przychodni
              kosztuje 130 zł i to ponoć jest taniej niż w aptece. Mamy przyjś jak mały
              skończy 8 tygodni.

              Kolmi - dietę mam rzeczywiście dość rygorystyczną, ale nie ma innego sposobu
              żeby dotrzeć do tego co uczula malucha. To chyba jednak nabiał, ale dalej mam
              nie jesść drobiu i produktów mącznych dopóki wszystkie objawy nie ustąpią. Na
              szczęście mogę jeść wieprzowinę, gotowane warzywa (oczywiście nie wszystkie) no
              i produkty z mąki kukurydzianej i ryżowej. Nie jesttak źle - najgorsze, że
              muszę pić (lub dodawać do potraw) to świństwo - Nutramigen bleeeee... To
              preparat zastępczy dla dzieci alergicznych, ale ponieważ karmię piersią to ja
              go muszę jeść.Fuj.

              Maaszka - trzymamy kciuki za Ciebie i dołącz do nas już z maluszkiem. Na pewno
              wszystko pójdzie dobrze. A może to i lepiej, że przyspieszą Ci poród, niż
              miałabyś się męczyć tak jak ja smile)))))

              Oj mały płacze lecę...........
              • ddorcia Re:Nawał pokarmu, dieta, alergia itp 08.10.04, 09:35
                Mimo ze wysłałam starsza do przedszkola to w dalej nie mam czasu zeby pisac
                tutaj. Moze teraz sie uda.

                Adomi inne mamy alergików: ja niestety do was dołaczam. To jest chyba alergia
                na produkty mleczne jescze nie wiem czy nas cos jescze. Narazie odstawiłam
                wszytsko oprocz bułek, tostów i pieczonego idyka, ziemnaiki, marchewka,
                szpinak, ryz. Po kilku dniach wysypka zeszła. Po czym sprobowałam troche serka
                i znów to samo . Takze wiem ze nabiał odpada. Teraz bede probowac inne rzecy.

                Adomi uzupełniasz witaminy?? Ja oprocz witamin, biore wiesiolka co mi zostal po
                ciazy, i uzupełanim wapn (bo przeciez nie jem nabialu), dodatkowo wit E (zeby
                uelastcznicz troche skore od srodka).

                Ja byłam w przchodni dwa dni temu i nieuweirzycie ile wazy mój mały już...
                4930g. Byłamw szoku. Jakos nie widac tego po nim, bo we wszytskie ciuszki sie
                dalej miesci. Moze tylko po rekach, bo bolą jak bujam..acha i na kolanach mi
                sie nie miesci wdluz.

                Ja tez bede kupowała ta skojarzona szceppionkę.Nazywa sie Infanrix cos tam. Ide
                juz we wtorek na sczepienia.

                bebawawa - na nawał: czeste przystawianie malucha i mozesz troche odciagnąc ale
                tak malutko zebys tylko ulge poczuła.

                Maszka: trzymam kciuki, juz nie długo i ty bedziesz po..... smile) wiem ze
                czekanie jest trudne. Ale nie to jest najgorsze. Czekanie to pestka przy
                porodzie i najtrudniejszych pierwszych dniach po nim. Moze troch poruszaj się.
                Ja przed porodem bylam dwa ni pod rzad na mega-zakupach w centrum (niezły
                sapcerek), albo schody, schody, schody.

                mamu75 - Michałak krosteczki, sa czerwone, cala buzia szorstka, czerwona, jak
                poaprzona i z bailymi punkcikami. W dodatki podrapana. Jak spi to przygasa.
                Teraz po diecie juz cholerstwo niewyłazi.

                Czy fasolka szparagowa to tez wzymajace?? Gdzies czyatlam ze mozna jesc ale
                troche dziwne.
                Moze zrobimy jakas liste warzyw i owocow dozwolonych i niedozwolonych (apropo
                kolki). Np. co sadzicie na temat melonów. To przeciez nie cytrusy tylko jakies
                dyniowate czy coś.

                Ja mam wiedze na temat takich dozolonych:

                Owoce dozwolone: Warzywa dozwolone:
                1. Jabłka 1. Marchewka
                2. Banany 2. Buraczki
                3. Melon??? 3. Szpinak
                4. 4.

                Moze cos dopiszecie??
                • kolmi Re:Nawał pokarmu, dieta, alergia itp 08.10.04, 10:17
                  Witam w piątkowy poranek!!
                  Maaszka, nie bój sie porodu wywoływanego, ja dołączam sie z opinia że to nic
                  strasznego. Ja też miałam wywoływany tzn podłączona oksytocynę i naprawdę było
                  dalje normalnie tzn. skurcze i cała reszta. Tak jak dziewczyny pisały urodzisz
                  potem normalnie. Mi podłączyli oksy o 10.30. ok 13 pojawiły sie skurcze ale
                  lekkie a od 14 takie porządne że sobie pojęczałam dośc głośno ale o 15.15
                  urodziłam Mateusza! wuięc naprawde szybko - 2 godziny bólu i maluszek był na
                  świcie. Zyczę Ci tez takiego szybkiego porodu i trzymam kciuki żebyś dołączyła
                  tu do nas smile)

                  DDorcia, moge dopisac jako nr 4 maliny i brokuły - też można. Malinki pozowliły
                  połozne w szpitalu (a mówiły że banana nie wolno hehe, wypróbowałam i małemu
                  nic nie jest - a jem codziennie.

                  Bebewawa - postaraj sie nie ściągac za dużo pokarmu bo będzie go jeszcze
                  więcej. Przystawiaj małego jak najczęściej a przed karmieniem weź sobie ciepły
                  prysznic na piersi lub połóż goracą pieluszkę - to rozszerzy kanaliki i mleko
                  będzie lepiej leciało a Ignaś sie nie namęczy. I możesz pić szałwię - 2
                  szklanki dziennie to trochę chamuje laktację. Ja to własnie przerobiłam i moje
                  piersi szybko doszły do normy i nie bolą. mateusz wyciąga na raz jak sie dobrze
                  przyssie całą pierś (śmiesznie to wygląda - jedna duża i twarda od mleka a
                  druga mięciiutka hihi). Co prawda jak dłużej pospi to sie zbiera duzo ale nie
                  boli na szczęscie. I uważaj na brodawki - smaruj \bepanthenem, naprawde pomaga
                  i nie bolą. No i życzę cierpliwości przy tych zabiegach żeby szybko
                  poskutkowały. To duża ulga... A co robiłas że Ignasiowi tak szybko odpadł
                  pępek? Mateusz jeszcze ma i wcale nie wygląda jak by miał odpaść w najbliższych
                  dniach sad( a już mógłby bo męczy mnie to uważanie i przemywanie.

                  Wczoraj była u nas połozna i obejrzała maluszka - na szczęscie wszystko ok smile)
                  Powidxzizła że dobrze ze zaczełam wychodzić z nim na spacery bo pogoda taka
                  łądna że szkoda dziecko w domu trzymać. I jak to sie ma do opinii że musi
                  skończyć 3 tygodnie?! ech, każdy co innego mówi hihi. Pokazała tez jak czyścic
                  ten cholerny pępek żeby szybciej odpadł, zobaczymy czy podziała.

                  ok, kończe bo sie rozpisałam zamiast trochę dom ogarnąc wink) reszta moich
                  domowników robi taki bałagan wieczorem że codziennie rano mam co robić smile)
                  Zyczę miłego i słonecznego piątku
                  Kasia i Mati
                  • menadka Re:Nawał pokarmu, dieta, alergia itp 08.10.04, 10:53
                    Cześć dziewczyny big_grin

                    Honi w końcu odpadła pępowina smile) Ma co prawda jeszcze w pępku jakąś maź. Boję
                    się grzebać jej patyczkiem w pępku, tylko tak delikatnie wacikiem przemywam
                    pępuszek.

                    Moja mała jest szalenie towarzyska (to po mnie smile ) i baaardzo mało ostatnio
                    spi w dzień (w nocy na szczęscie raczej nie szaleje) i żąda żeby ją nosić w
                    pozycji pionowej. Poleży czasem trochę w leżaczku, ale w dzień o swoim
                    łóżeczku nawet nie chce słyszeć.

                    Największy plus karmienia butlą, to właśnie to, że nie trzeba trzymać diety. Ja
                    uwielbiam jeść i te restrykcje żywieniowe były dla mnie koszmarem.

                    Pozdrawiam
                    • adomi Re:Nawał pokarmu, dieta, alergia, pępek itp 08.10.04, 11:08
                      Menadka - po odpadnięciu pępuszka trzeba jeszcze dokładnie czyścić tam w
                      środku - nie bój się Honia nawet nie poczuje, a wierz mi, że tam się jeszcze
                      duża wydziela. U Mateuszka jeszcze chyba z tydzień się sączyło.

                      Ddorcia - no to przykro mi, że i Michałka dopadła wstrętna alergia sad Ja to
                      tej listy owoców mogę zaproponować winogrona, ale nie jestem pewna czy
                      wszystkie dzieci je tolerują. Ja też uzupełniam wapń i biorę taki preparat
                      multivitaminowy, ale pediatra kazała mi pić (lub jeść) Nutramigen, żeby
                      dostarczyć wszystkich składników nabiału - to jest specjalny preparat
                      zastępujący mleko dla alergików. Tylko, że to takie ohydne, że nie wiem jak się
                      przełamać smile))))

                      No, no nasze dzieciaczki rosną jak a drożdżach - mój Mateuszek już jest coraz
                      bardziej zainteresowany otaczającym światem, uśmiecha się i zaczyna wykrzykiwać
                      pierwsze samogłoski. A jak płacze to mu tak śmiesznie wychodzi "nieeeee" smile))
                      Najbardziej mnie rozbraja, gdy strasznie płacze (a właściwie krzyczy), a potem
                      w jednej sekundzie - jak na przykład go wezmę na ręce - jego buzię rozświetla
                      rozbrajajcy uśmiech. Niesamowite smile

                      Pozdrawiam
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 11:04
      Chciałabym móc jaknajwcześniej zacząć się was radzić na temat mojej dzidizi ale
      jak na razie ona woli aby nie rozmawiac na jej tematsmile Siedzi i siedzi w tym
      brzuszku!
      menadka, mamu, bebewawa, kolmi, ddorcia - dziekuję za wsparcie. Wczorajsze dwa
      posty przeczytałam płacząc jak bóbr (chociaż były pozytywne w wydźwięku), nic
      do mnie nie docierało. TAKIEgo miałam doła. Dzisiaj jest lepiej.
      Dorcia chyba masz rację co do tego poruszania się. Ostatnio nigdzie nie
      wychodzę bo męczy mnie opowiadanie czy już się denerwuję,a wiesz jak bywa na
      niewielkim osiedlu, w sklepiku. Wszyscy chcą wszystko wiedzieć.
      Mąż zadał mi zadanie domowe na dzisiaj - chodzenie po schodach i masowanie
      brodawek. Zabieram sie do tego i mam zamiar pracować solidniesmile
      Do szpitala jutro rano i niech się dzieje co chce...

      Trzymajcie się mamuśki, jutro może was być więcejsmile))))

      Marzanka i Adusia (26.09) wciąż jeszcze w brzuszku
      • carolline1 Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 11:55
        no hey!! okropnie dawno nic nie pisalam,ale czytalam was codziennie!

        ddorcia...do listy dolaczam borowki i brzoskwinie i gruszki,ostatnio pediatra
        mi o tym powiedziala,a z warzyw to fasolka szparagowa,ale to chyba nie zawsze,w
        kazdym razie mojemu malemu nie szkodzi!

        a apropo alergii na nabial,probowalyscie mleka koziego i serow z niego??? choc
        dla mnie mleko ochydaaa!!! ale nalesniki na tym mleku smakuja zupelnie
        normalnie!

        maaszka!! trzymaj sie i nie denerwoj sie!! juz niedlugo wrocisz tu do nas juz
        ze swoim malenstwem! smile a my tzrymamy za ciebie jutro kciuki!!

        moj maly dzis przespal znow 5 godzin w nocy smile hurra! szkoda,ze nie spi tak co
        noc,tylko raz na jakis czas tak mu wyjdzie!
        mielismy starszny problem z kolka! ale udalo nam sie to przetrwac dzieki
        genialnemu lekowi. naprawde bardzo,bardzo polecam,po 2 dniach nie ma zadnych
        sladow kolki u mojego Franka! ten lek do DEBRIDAD! jest genialny.

        no a poza tym to moj maluch tez w dzien coraz mniej spi,np dzis obudzil sie o
        8.00 i doslownie przed chwila zasnal!tak to lezal w lozeczku, co chwile
        marudzil, jak mu sie znudzilo patrzenie na zabaweczki latajace nad jego glowka
        to poplakal... wiec przekaladalam go na boczek,potem na drugi,potem dawalam
        smoka i tak w kolko smile potem go pokarmilam i przysnal,ale jak wlozylam do
        lozeczka to znow zaczal plakac,no ale w koncu usnal smile

        czekam na moja mame,ktora ma dzis przyjsc zeby zajac sie malym,bo dzis w koncu
        ide do fryzjera.mam na to ochote od powrotu ze szpiatala,no i w koncu dzis moze
        sie uda!

        z moja rana po cc juz wszystko super,nidlugo zaczynam cwiczyc,zeby zgubic
        kilogramy, ktore mi zostaly!! czasem patzre na siebie i mi sie wszystkiego
        odechciewa,znow chce byc zgrabna!!!!tylko moj maz zadowolony ,ze w koncu mam
        okragla pupe! wink

        to tyle,ide sie polozyc,wezme gazetke i poogladam jakis film poki maly spi! oby
        troche pospal!
        papa
      • bebewawa Re: nawał, alergie itp. 08.10.04, 12:19
    • bebewawa Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 12:25
      To jeszcze raz ja, źle kliknęłam wink ale to pewnie dlatego że mały w nocy dał
      nam do wiwatu, coś go męczyło i męczyło niby nie kolka ale dopiero się uspokoił
      jak wypiłam herbatkę z kopru i przystawiłam go potem do piersi. Nie wiem może
      to że zjadłam wczoraj kawałek szarlotki z cynamonem? Co do pępuszka Kolmi ja go
      przemywałam co 3 godziny dość dużą ilością spirytusu tak kazały położne, a z
      pępuszka to jeszcze dzisiaj wymywam mu końcówkę pępowinki (patyczkiem do uszka
      zamoczonym w spirytusie), wczoraj była u mnie położna środowiskowa i pokazała
      mi jak to robić. Trzeba po prostu czyścić pępulek tak jak nasze uszy
      patyczkiem smile Ale co ciekawego powiedziała: że trzeba wytłumić odruch ssania i
      dawać małemu smoczek, niezła opinia co? Oczywiście spróbowała dać mu smoka mały
      trochę go zassał po czym wypluł,po wyjściu pani schowałam smoka smile Też
      spotkałyście się z taką opinią "wytłumić odruch ssania"? Dziwne co?
      Pozdrawiam
      Magda i Ignaś
    • madzik281 Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 14:06
      cześć dziewczyny, my sie juz znamy...z "w oczekiwaniu", chociaz ja raczej
      bywalam a teraz bywamy smile na goscinnych wystepach na forum...moje najwieksze
      szczescie przyszlo na swiat 9.09 o 21.02smile Kubus byl wyjatkowo malutkim
      szkrabkiem bo wazyl 2460 i mierzyl 51 cm, ale dzis (jutro skonczy miesiac) wazy
      3500 g smile moje cudenko usypia teraz na moim ramieniu wiec ide go polozyc smile
      widzialam na Zobaczcie zdjecia Waszych Malenstw - cudowne, Wszystkim Wam
      serdecznie gratuluje smile
      • joasia78 Re: do Madzik281 18.10.04, 17:41
        Cześć Mamuśka !!!
        Już dawno nie "rozmawiałyśmy", ale teraz mamy inne zajęcia wink))
        Otóż moje szczęście urodzilo się 25.09.2004 o godz.7:33 przez cesarskie cięcie.
        Kuba ważył 4300 i mierzył 59 cm w momencie urodzenia. Obecnie już waży ok 4800
        i noszenie na rękach tego "Maleństwa" sprawia mi troszkę trudności (zwłaszcze,
        że brzuch, a raczej szew, troszkę boli).
        Pewnie już nie będziemy tak często pisywać jak kiedyś, ale jak by co możesz
        pisać też na emila gazetowego.
        Gratuluję Bobaska i pozdrawiam całą Rodzinkę
        Joanna i Kubuś papa
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 15:15
      Witajcie mamuski
      nie wiem jak to jest u was ,bo u mnie czym Dominik starszy tym mniej czasu mam
      zeby cos napisać.Przeczytac jeszcze zdaze ale jak chce cos napisac to Dominik
      juz płacze.Zrobił sie tak towarzyski ,ze obecnie mam niewiele czasu dla
      siebie.Ciagle domaga sie by być z nim a w dzień śpi jedynie na spacerku.W domu
      jak zasnie w dzień na godzinke to jest wielkie swięto.Najgorsze jest to że
      nauczył sie ostatnio strasznie głosno płakać i to bez powodu bo
      najedzony,wyspany na rękach i płacze.Badx tu madry o co mu chodzi.
      Cała ta sytuacja juz mnie troche wykańcza .
      U małego równiez ostatnio pojawiła sie taka wysypka jak kaszka ale mam
      nadzieje ,ze to nie alergia tylko potówki.Połozna kazała mi wykapac małego w
      kkrochmalu ale jak to sie robi?Ona mi mówiła tylko ,ze ja jakaś ostatnio sie
      zapominam a nie zapisałam sobie tych proporcji i mam teraz kompletna pustke w
      głowie.
      Drogie mamusie a jak tam wasze kilogramy po ciazy.Bo mi jeszcze zostało 6kg i
      niby dieta dosc rygorystyczna to strasznie to mozolnie idzie.Staram sie jak
      najwiecej chodzić ale chyba bez ćwiczeń sie nie obejdzie ,bo niestety pomimo
      codziennych masaży brzuszka on nadal taki odstajacy i wiszacy a to przeciez
      juz5tyg.po porodzie.

      Maszka tobie zycze szybkiego i udanego porodu.
      Pozdrawiam Ania
      • ania_brozek Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 15:54
        czesc
        nie wiem czy mnie pamietacie ale w "oczekiwanu" pisalam kilka razy, a teraz
        czytam wasz watek codziennie i w koncu postanowilm napisacsmile
        moja coreczka Marta urodzila sie 14.09 z waga 3870 i wzrostem 59cm
        jak narazie jest dosyc grzecznym dzieckiem choc na poczatku mialam z nia troche
        przejsc bo nie chciala ssac cyca i nadal nie chce
        powod pewnie taki, ze prze pierwsze 5 dni nie mialam ani kropli pokarmu i mala
        musiala dostac butle a po 5 dniach mialam przez kolejne 4 baaardzo malo
        pokarmu wiec nadal nie chciala ssacsad
        wiec od kiedy tylko zaczelo sie mleko to ja odciagam i jej w butelce podaje,
        choc i to nie wystarcza i czasami musze ja dokarmic
        wierzcie mi ze jest to strasznie uciazliwe nie mowiac ze zajmuje mi okolo 3
        godz dziennie a dodam ze przez prawie caly dzien jestem sama bo maz do pozna
        pracujesad
        ale czego sie nie robi dla ukochanego dzieckasmile
        na szczescie mala narazie nie ma kolek , kupki robi czest, a w nocy przesypia
        mi nawet 7 godzsmile
        a dodam, ze ma dopiero 3,5 tygodnia
        niestety w dzien nie bardzo lubi spacsad spi glownie na spacrze
        Maszka nie bo sie wywolywania ja dzeki oksytocynie urodzilam w niecale 4 godz,
        ale rzeczywiscie skurcze mialam czeste od ppoczatku co niecala minute wiec przy
        4 cm dostalam zzo i nie zalujesmile
        trzymam za ciebie kciukismile
        pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki
        aha probowalm zamiescic zdjecia Martusi na Zobaczcie - zmniejszylam ich format
        w programie graficznym i nie mam pojecia czemu sie nie pokazaly
        Ania i Martusia
        • menadka Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 17:24
          Witamy kolejne Mamusie oraz Kubusia i Martę smile)

          Aniu Brozek, no współczuję 3 godziny dziennie ściągania pokarmu to w sumie dużo

          Honia zasypia na dłużej niz 20 minut dopiero jak zrobi swoją codzienną kupkę
    • bebewawa Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 18:16
      Dziewczyny udało się zamieścić zdjęcie Ignasia, zrobione 6 godzin po porodzie,
      teraz już jest dużo większy. Jutro zamieszczę kolejne fotki.
      Adomi dzięki za namiar na ten program zmniejszający pojemność zdjęć, dopiero po
      tym udało się zamieścić. A dziewczyny co do Bepanthenu mi położne w szpitalu
      nie kazały tym smarować brodawek, powiedziały że powoduje czasem stany
      grzybiczne na brodawkach, i kupiłam krem ze 100% lanoliny PureLan, rzeczywiście
      łagodzi super.
      Pozdrawiam i spokojnej nocki
      Magda i Ignaś
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=16507148
      • kolmi Re: dzieci z września 2004 08.10.04, 19:19
        Hej!
        Witamy kolejną Mamusie na forum smile)

        Bebewawa, ja pierwszy raz słysze zeby "wytłumiac odruch ssania"... u mnie tez
        byla polozna wczoraj i powiedziala zeby nie dawac smoczka jak nie ma
        potrzeby... co inna pielęgniarka to inne zdania?? mogłyby sie zdecydowac na
        jedną wersję, byłoby nam łatwiej hihi. Ja smaruje bepanthenem cały czas i
        naszczescie łągodzi , mam nadzieje ze grzybicy nie dostane sad
        Zaczełam przemywac Mateuszowi pępek spirytusem od srodka bo wczesniej balam sie
        odwinąc kikutek zeby go ni urwac, mam nadzieje ze pomoze teraz i szybciej
        odpadnie.

        Adomi, mój Mati też robi taki numer z krzykiem i błyskawicznym uspokoijeniem
        sie jak go wezme hihi, nie ma wtedy nawet sladu po wczesniejszym wszasku smile))

        Zrobilam dzis troche zdjęć Mateuszowi, musze poprosci męza żeby mi pomógł
        zamieścic je na zobaczcie to sie w końcu też pochwale hihi.
        Spokojnej nocki Wam zyczymy
        Kasia i Mateusz
    • kornelcia75 Do kolmi 08.10.04, 21:57
      Hej tak jak obiecałam pokazuje Ci zdjęcia Maksia,miał na nich tydzien i sladowa zółtaczkę.
      Maks sciska za pietkę Mateuszka.
      Pozdrawiam
    • kornelcia75 Do kolmi 08.10.04, 21:58
      ale gapa zemnie,przepraszam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=16511302
      • bebewawa Re: Witam w sobotę 09.10.04, 10:51
        Hej Dziewczyny,
        Witam w sobotę, Ignaś miał wczoraj już spokojną noc, mama na wszelki wypadek
        wypiła herbatkę koperkową na noc no i wszyscy przespaliśmy się bardzo dobrze smile
        Wydaje mi się, że z piersiami ciut lepiej, zobaczymy do poniedziałku co się
        zmieni. Mały już urósł bo dzisiaj śpioszki które miał po porodzie są na niego
        akurat smile co mnie bardzo cieszy bo w szpitalu bardzo mało przybierał na wadze,
        i kazano mi skontrolować jego wagę w przysżłym tygodniu.
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś
        • utka CAROLINE - Bardzo pilne !!!! 09.10.04, 11:14
          Caroline - prosze napisz mi w jakich dawkach stosujesz ten Debridat i czy
          zapisal Ci go pediatra ??? Moja cora ma straszne problemy z brzuszkiem - w nocy
          praktycznie spi po niecalej godzince, potem godzina krzykow, prezen, stekow i
          karmionko, godzina usypiania i od nowa. Niestety ostatnio budzi sie ok 1.30 i
          do 6-tej nie ma mowy o spaniu. W dzien roznie.

          Odnosnie przyrostow wagi, to moja Buska bije chyba wszystkie dzieci na glowe.
          Dokladnie 6 pazdziernika, wiec miesiac od narodzin wazyla ok 4300 g. - czyli od
          porodu przybrala na wadze ok 1500 g.

          Dziewczyny czy skaza bialkowa moze sie objawiac tylko problemami z trawieniem i
          wzdeciami - bez zadnej wysypki ????????????????

          Pozdrawiam sobotnio

          goska

          • carolline1 Re: CAROLINE - Bardzo pilne !!!! 09.10.04, 19:21
            daje go 3 razy dziennie po 2,5 ml! pediatra mi przepisala,to jest lek na
            recepte! pozdrawiam
            • menadka Re: CAROLINE - Bardzo pilne !!!! 09.10.04, 20:53
              Utka, moją Honię też strasznie dzis bolał brzuszek (identyczne objawy jak u
              Twojego Maleństwa), masaże i gimnastyka nic nie dawały i małą darła się w
              nieboglosy. W końcu dałam jej czopek glicerynowy i po pół godzinie zrobiła
              kupkę, potem jeszcze jedną i właśnie w końcu poszła spokojnie spać. Trochę mnie
              to dziwi, bo wciąż podajemy jej lekarstwo na kolkę (Lefaxin), ale nie wiedzieć
              czemu dziś nie zadziałało. Jeżeli nadal będzie tak miała, to może też spróbuje
              tego lekarstwa, które stosuje Carolline.

              Pozdrawiam


              Pozdrawiam
    • mamu75 Re: dzieci z września 2004 09.10.04, 21:11
      witam,
      maaszka-trzymam kciuki !

      adomi-współczuję Ci z tym Nutramigenem. Moja córka pije go od 7 m-ca życia - też
      alergia i za żadne skarby nie wzięłabym tego do ust, ale ja wogóle mleka nie
      lubię. Ale w ramach zachęty powiem Ci że ona twierdzi że mleczko jest pychasmile

      Mój mały ma już 6 tyg. i waży 5520 tj. przybrał 2060 od swojej najniżsszej wagi
      z 3-ej doby. Dziś kilka razy sie do mnie uśmiechnżł bo wczesniej zdażały sie
      takie pojedyncze usmieszki, a raczej grymasy.Super jak taki maluszek usmiecha
      sie do mamy.
      Niestety my też na butli tzn. ile się da to ściągam (80-100 ml), a reszta Nan
      H.A. 1, bo mały potrafi zjeść dwa razy tyle co jestem w stanie ściągnąć
      jednorazowo. Na pobudzenie laktacji położna poleciła mi lek homeopatyczny
      Ricinus Communis 9 CH, ale jakoś nie widzę poprawy. Herbatki i Karmi też popijam.

      Pzdr.

      Dorcia, ja mysle ze z owoców można też morele - ja bardzo wczesnie zaczęłam jesc
      dzem morelowy z Łowicza i jest dobrze. Jem też śliwki, ale surowych to raczej
      tylko pare, ale knedlami i ciastem ze śliwkami się zajadam. A co do brokułów to
      mi pediatra mówiła że to warzywko wzdymające, tak jak kalafior. Ale myślę, że
      spokojnie można pochłaniać kolby kukurydzy- nie powinna uczulać.



      • adomi Re: dzieci z września 2004 10.10.04, 10:30
        Hej!
        W końcu za oknem trochę słońca i chociaż trochę humorek lepszy...
        Ale mi i tak smutno, bo mąż wyjechał służbowo zagranicę na cały tydzień no i
        zostalismy sami sad((

        Poza tym popękały mi znów brodawki - coś mały zapomniał jak się dobrze
        przysysać i skończyło się dużym (!) krwawieniem (jeszcze się biedactwo nałykało
        tej krwi) no i muszę ściągać na razie laktatorem przynajmniej z 1 piersi, a z
        drugiej to zobaczę, ale jak ciągle będzie krwawić to też.
        Wczoraj mielismy maraton płaczu i krzyku praktycznie od 8-mej wieczorem do 2-
        giej w nocy. Dałam 2x Infacol, bo wydawało mi się, że to kolka, ale teraz to
        juz nie wiem, bo i tak mały dalej krzyczał. Mój mąż o 4 rano wstawał na
        samolot, a synek jakby się uparł, że nie da tatusiowi pospać i żadne (nawet
        sprawdzone) sposoby na usypianie wczoraj się nie sprawdziły. Tak więc dzisiaj
        jestem trochę nieprzytomna, a Maciek pewnie tym bardziej smile))))

        Teraz moje słoneczko odsypia, a ja wstałam wykorzystując czas na śniadanko.

        Mamu - oj to Ty mnie rozumiesz z tym Nutramigenem. Usiłuję jeść to świństwo z
        kaszką kukurydzianą i cukrem ale i tak na siłę wciskam parę łyżek.

        Objawy alergii wciąż nie ustępują. Co prawda krostek niby trochę mniej, ale
        ciągle są i liczę, że w końcu zejdą, bo jak nie to już chyba się poddam i
        zacznę dawać małemu butlę z Nutramigenem - choć bardzo nie chcę. No ale nie
        mogę żyć o samej wodzie (nawet nie o chlebie, bo tego też nie jem hi,hismile))

        Oj mały się obudził - zajrzę poźniej. PA!
        • goskapoz Re: dzieci z września 2004 11.10.04, 22:18
          Witam serdecznie z moja coreczka,moj skarb w niedziele skonczyl 1 m-c,sorki ze
          nie udzielam sie ale badzcie pewne ze czytam wszystko i no wlasnie ,widze ze
          czasami mozna sie tu wyzalic,naogladalam sie filmow na ktorych jest szczesliwa
          rodzinka,szczesliwi rodzice i sliczne dzieciatko,tak prawde powiedziawszy to
          moje male szczescie jest takie kochane,troche ma kolki ale to nic serce mnie
          tylko boli ze nie moge pomoc,bo te kropelki itp.wiecej dzialaja psychicznie na
          mamy niz na dziecko,a poza tym jej tata....no wlasnie dlaczego nie jest jak w
          tych filmach?owszem dumny tata,ale dlaczego ja pierwsza wstaje do Tosi?dlaczego
          ja musze myslec:nakarmic,przebrac,uspokoic,poprzytulac,co na obiad,co ze
          smieciami.
          Jestem zmeczona,chyba chodzi o to ze boje sie ze nie podolam,tak bym chciala
          odpoczac,nie od coreczki (chociaz moj kregoslup..smile)ale od tej calej reszty.
          Jak u was czy tylko mnie to dopadlo,moze znacie jakies kropelki smile)a propose
          ktroras pisala o karmi,chodzi o piwo?przeciez jest gazowane!podobno nie mozna?!
          pozdrawiam serdecznie Gosia i Tosia
      • madzidzia11 Re: dzieci z września 2004-ciekawostki 10.10.04, 10:39
        czytam wasze posty i faktycznie ile położnych,mam,koleżanek tyle różnych
        rad.Dołączę więc swoje.Bardzo dobry lekarz powiedział mi przy pierwszym
        dziecku,że butelka nie karmi się na żądanie tylko co ok.3h i konieczna jest
        przerwa nocna.Sztuczne mleko jest dłużej trawione i w przeciwnym razie mały
        żołądeczek nie ma czasu odpocząć.Zastosowaliśmy się wtedy do jego rad i
        miesięczne dziecko przesypiało mi całą noc od ok 22 do 6 rano.Zanim sie
        przestawiła minęło jakies 4-5 dni z nocnymi wrzaskami.Teraz karmie piersia więc
        mnie to nie dotyczy ale może ktoś skorzysta.
        Mnie także doradzono w szpitalu smoczek.Moja mała jak jest głodna albo bardzo
        spragniona mamy to za skarby świata go nie weźmie ale czasem ma poprostu dużą
        potrzebę ssania -przystawiona do cyca poprostu trzyma go w buzi- wtedy chetniej
        ssie smoka.żeby dzidzia miała ładna skórę radzili mi kąpać w oliwie z oliwek
        dodanej do wody i myć mydełkiem oilatum.Tak robię i jest ok-żadnych wyprysków,
        choć skóra i tak sucha ale chyba ma to po mnie.Paznokietki kazali piłować a nie
        obcinać ale tu akurat robie odwrotnie.Za to zupełnie rozbraja mnie uważanie na
        to co jem.Ja uwielbiam jeść,teraz chodze wciąż głodna i bardzo chce mi się
        pić.na razie nie mamy kolek ani bólu brzucha,choć czasem widzę jak z
        westchnieniem i ulga sobe pryka albo robi kupkę.Nie płacze więc jest chyba ok.
        dziś w nocy przespała 6 godzin a ja obudziłam się w powodzi mleka-ale za to
        wyspana jak nigdy.Wogóle myślę że trafił mi się "fajny egzemplarz"-oby nie
        zapeszyć.Niestety nie potrafię zamieścić zdjęć na zobaczcie.Może mi podpowiecie
        jak to zrobić?Trochę się rozpisałam ale mała leży spokojnie,Pozdrawiam was
        wszystkie i wasze dzidzie.U nas słoneczko więc pewnie pójdziemy na spacer.Magda
        i Maja
    • bebewawa Re:spacerek, smoczek 10.10.04, 18:01
      Hej Dziewczyny,
      W większości macie już za sobą pierwsze spacerki, doradźcie czy wystarczą dwa
      dni werandowania dziś przy otwartym oknie mały spał 45 minut, jutro chciałam na
      przy otwartym balkonie powerandować Ignasia i we wtorek wyjsć na spacerek,
      myślicie że dwa dni wystarczą czy lepiej wstrzymać się do środy? A i pytanko o
      smoczek dziś Ignaś miał ciężki dzionek co chwila cycuś albo noszenie a jak go
      kładłam do łóżeczka to 5 minut snu i za chwilę płacz, więc dałam mu smoka no i
      się uspokoił, chociaż nie wiem czy dobrze robię z tym smoczkiem mam trochę
      wyrzuty sumienia, czy wy dawałyście swoim maluchom w takich sytuacjach smoka?
      Pozdrawiam
      Magda i Ignaś
      • elve Re:spacerek, smoczek 10.10.04, 21:04
        myśmy w ogóle Tymka nie werandowali - po prostu [ewnego dnia poszlismy z nim na
        spacerek. nie podobało mu się za pierwszym razem, ale teraz to uwielbia -
        działa na niego jak najlepszy usypiacz (zresztą podobnie jak jazda samochodem).
        smoczek - młody regularnie wypluwał, kiedy próbowałam go uspokoić przy jego
        pomocy. ja sie pogodziłam z tym, że jeśli on płacze to widocznie potrzebuje
        mojej obecności, bliskości czy piersi - i nawet nie próbuję z tym dyskutować,
        choć czasem przekształaca się to w kilkugodzinny maraton jedzeniowy. widocznie
        on tego potrzebuje, a ja właśnie od tego jestem, żeby mu to zapewnić smile
    • mama1879 Dołączam do was :) 10.10.04, 21:15
      Moja najkochańsza córeczka Natalka ma już 3 tygodnie, urodziła się 20 września. Już od dawna się zbieram żeby do was napisać ale dziś wreszcie się udało.
      Mała praktycznie od początku b. dużo płacze, łyka powietrze i ma potem problemy z brzuszkiem sad Czasami jest naprawdę ciężko, ale kocham mojego królika ponad życie i razem staramy się przetrwać te trudne początki.

      Ostatnio mała domaga się jedzenia co godzinę ( nawet w nocy), potem nastepuje płacz, jęczenie, noszenie, tulenie, czasem przewijanie i znów jedzenie. W ten sposób kółko się zamyka a ja jestem maszyną działającą 24 godz na dobę.
      Niestety czasami już nie wyrabiam, tracę cierpliwość i płacze razem z nią. Daje jej esputicon ale nie ma poprawy. Chyba znów zgłoszę się z nią do lekarza bo nie moge patrzeć jak się mała męczy.

      No wreszcie się wyżaliłam, bo kto mnie lepiej zrozumie niż wy ??????????? smile))

      AHA< ZMIENIŁAM NICK NA VERONIA> stary był stworzony szybko, na potrzebę chwili, nadszedł czas go zmienić. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do siebie....
      • menadka Re: Dołączam do was :) 10.10.04, 21:33
        Witamy Natalke i jej Mamusię smile - a próbowałaś Infacolu na kolki ?? li nie to
        spróbuj u nas nie zlował ale znaaacznie złagodził dolegliwości brzuszkowe.

        Bebewawa śmiało idź na spacerek i bawcie się dobrze smile

        Moja Honia za smoczkiem nie przepada i zazwyczaj go wypluwa, ale czasem udaje
        mi sie ją przekonać do ssania kiedy mocno płacze i wtedy szybko się uspokaja i
        zasypia.

        Pozdrawiam
        • ddorcia o mleczku i skazie bialkowej - do adomi i inn. 11.10.04, 10:38
          Adomi ja w sparwe mleka. Zamiast Nutramigenu moze sproboj Bebilon Pepti - ma
          takie same wlasciwoesci co Nutramigen czyli dla maluchow ze skazą. ja sobie
          kupilam i piję. Nie jest jak zwykle mleko, ale po kilku dniach mozna sie
          przyzwyczaic i nawet smakuje smile). Ale bez porownania smakiem z Nutr.
          Ja to wyprobowalam ze starsza cora juz...

          O dziwo wczoraj dla eksperymenti sprobowalam tosty z twarozkiem i powidlami, i
          mały jest "czysty". Hmmm..poczekam jeszcze troche, bo moze jednak nie jest tak
          uczulony. Casem dzeciaki nietoleruja mleka, a reszte nabialu tak. No zobaczymy.

          Wspołczuje tych popekanych brodawek. Moj ma problemy z ssaniem osatnio, wyrywa
          sie, dławi i krztisi. Chcialby jesc a jednak nie chce. Nie wiem co to ..Ja sie
          przy tym denerwuje.

          Co do diety: dzieki dziewczyny za uzupelnianie tych owocow i warzyw.
          Co moge powiedziec: wyprobowalam brokuly, juz chyba wiecej nie bede... Maly
          starsznie stekal. Acha i nie polecam jajek. ja zjadlam dwa w sobote i mnie
          meczylo i jego.

          Pomaga Infacol - tylko przed KAZDYM karmieniem. jak tylko nie dam to problemy.

          Adomi probowalas na ten placz VIBURCOL??????? JEST REWELACYJNY. To sa czopki
          uspokajające - homeopatyczne.
          • adomi Re: o mleczku i skazie bialkowej - do ddorci i in. 11.10.04, 12:12
            Ddorcia - dzięki, może spróbuję tego Bebilonu, jak zużyję Nutramigen. Pic się
            tego w ogóle nie da, ale jak zatkam nos to kaszke jakąś zjem hi,hi smile Dzisiaj
            spróbuję naleśniki.
            Ja już się nie mogę doczekać próbowania (a o twarożku wręcz marzę), ale
            Mateuszek jeszcze ciagle nie doszedł do tego etapu. Musi dopiero wszysko zejść,
            a tu ciągle coś na tej buźce jest i troche nowych się robi, więc zaczynam juz
            wątpić w tą dietę eliminacyjną.

            A'propos ssania to mój mały tez taki czasem nerwowy i krztusi się, no i potem
            jest efekt w postatci popękanych brodawek. Musiałam znów zacząć karmić przez
            kapturki aż piersi się zagoją. Poza tym znów mam jakieś zastoje miejscowe, boli
            jak cholera. Kurczę to karmienie to ciężka praca smile)))

            Ddrocia - a buraki gotowane można?

            Pozdrawiam cieplutko z zimnego Wrocławia
        • bery7 Do Adomi 13.10.04, 12:36
          Adomi, to co Ty właściwie możesz jeść? Skoro nabiał - nie, drób - nie,
          pieczywo - nie.

          Czy gdzieś na necie można znaleźć przepisy na przykładowe posiłki bez nabiału?

          Mój Adaś też dzisiaj w nocy raz wymiotował. Wczoraj zjadłam na drugie danie ryż
          z niewielką ilością tuńczyka i kukurydzy. Czy coś z tego uczula?

          Berry
    • gosia.mama.wojtusia hej babeczki 11.10.04, 11:55
      hej dziewczyny,dawno nie zgalądaliśmy tu do was,ale obiecuję się poprawicsmileMój
      michaś ma już 5 tyg,waży kolosek prawie 6 kg,ciągnie tylko cycusia.Też mieliśmy
      akcje z kolkami,lekarka powiedziala ze za duzo je i dlatego boli gobrzusio ale
      mam do wyboru,albo dzieco bedzie mi płakać z przeżarcia albo z głodu,więc
      wybrałam płacz z przeżarcia,no i ze brzusio mu się rozlewa na boki taki grubas
      itd,ja juz do tych elkarzy podchodze z dystansem bo co niektórzy to takie
      głupoty gadają ze szok.Na kolki pomogła nam maść koperkowa z
      Niemiec ,cudo,kolka odeszla jak ręką odjął-cudo!zamówilam u koleżanki z Niemiec
      i ma mi wyslać razem z tymi kropelkami o których adomi pisałasmile
      ja czuję się świetnie,zaczynamy już powolutku z mężem zbliżac sie do
      siebie,musze koniecznie isc do gina po jakas antykoncepcje zeby zaraz trzeciego
      dzidka nie miećsuspiciousno,jeszcze nie teraz,przynajmniejsmile
      Wojtuś jest najcudowniejszym braciszkiem pod słoncem,nie bylo ani jednej sceny
      zazdrosci,Wojtus jest tak zapatrzony w braciszka ze jak tylko zapłacze to ten
      rzuca wszystko i zaraz biegnie bo Michasiowi się coś dzieje,jak ten dalej
      płacze to przybiega do mnie i mówi"michaś cyca chce"smile)słodziutki jest,taki
      kochany ze az wzruszamy się na widok jak ci nasi dwaj chłopcy bardzo się
      kochająsmile))))

      Michas kilka dni miał wysypkę na brzuszku,chyba od proszku,teraz ma drobne
      krosteczki na buzi i sama nie wiem co to,on jest dosc pulcjnitutki i nie ma
      szyjki tylko fałdki i tam ma nawiecej tych krostek wiec moze ma to po prostu z
      goraca bo ejdnak cialko poci się tam,na buzce toznów on tak przytula się do
      cyca ze az mokry jest i zaraz krostki albo jak uleje się mleczko to też ,na
      bródcea jak tylko na spacer wyjdziemy wszystko znika,no nic tylko spacerowac z
      nim.
      Wózek jest super,sprawdza się rewelacyjnie,jestem barzdo zadowolonasmile

      a tu moje kochane dzieciaczki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15556298&v=2&s=0
      • kolmi Re: hej babeczki 11.10.04, 12:20
        Witam w poniedziałek!!
        Oj dziewczyny, współczuję Wam tych alergii i kolek!! U nas na razie
        (odpukać!!!) żadne alergia sie nie pokazała, ja jem w miare normalnie, piję
        mleko i jem twarożki i nic sie nie dzieje. Oby tak dalej. MAteusz jak na razie
        ze 2 razy płakał tak że nie wiedziałam o co mu chodzi i chyba faktycznie bolał
        go brzuszek, ale to dlatego że mu sie żadko odbija. Więc pewnie go męczy
        powietrze w brzuszku... ale jak uda sie odbić to jest spokoój i zaczyna sie
        nawet uśmiechać smile) W sobote skońćzył 2 tygodnie i wreszcie odpadł mu pępuszek,
        a zaczynałam sie juz martwić że tak długo to trwa.

        Ddorcia, Mój synek też zaczął sie denerwowac przy jedzeniu, kręci sie, ciągnie
        na wszystkie strony cycka i zaczyna krzyczeć żeby po kilku sekundach jeść dalje
        jakby nigdy nic. też nie wiem od czego tak sie dzieje? tym bardziej że to tylko
        w dzień, w nocy na leżąco je spokojnie i śpi dalej... Mam nadzieje że to
        przejdzie.
        Co do brokułów to ja jem i nic sie nie dzieje, ale wygląda na to że faktycznie
        u każdej z nas to inaczej działa. JA też podjadam troszke śliwki bo je
        uwielbiam i nie moge sie powstrzymać, ale tak 2-3 dziennie tylko na razie. I
        ptasie mleczko tez - z wyrzutami sumienia że Matiego będzie brzuch bolała ale
        sie udałą i nic mu nie jest smile))

        Bebewawa, idź spokojnie na spacerek i korzystajcie z pogody póki jest. Ja
        werandowałam Mateusza 1 dzień i potem zaczeliśmy chodzić na spacery jak
        skonczyl tydzien. No i codziennie z nim wychodze dzięki czemu pięknie śpi jak
        sie tak dotleni hihi.
        Gosiu fajnie że sie odezwałaś, dośc długo Cie nie było smile. Wierzę Ci ze sie
        cieszysz miłością dwóch braciszków, ja jak patrze na moją Karolcie i MAteuszka
        to też az mi serce rośnie że go tak kocha.
        A co sie dzieje z Silvaną? Też bardzo długo się nie pokazuje na forum, mam
        nadzieję że u Ciebie wszystko ok!!
        Ok, skorzystam ze okazji że mały spi i ide sie zdrzemnąc jeszcze zanim Karola
        ze szkoy wróci wink
        pzdr
        KAsia i MAti
        • bebewawa Re: hej babeczki 11.10.04, 14:17
          Witam dziewczyny,
          Dzisiaj mały śpi przy otwartym balkonie a jutro idę na spacerek. Ze smoczkiem
          już się trochę wyluzowałam, bo mały jak go nie chce to go wypluwa i tyle. A
          czasem to go tak zassa że za nic nie puści smile Mama mówi, że nas też wychowywała
          na smoczku i nic strasznego nam się nie stało. Poza tym wydłuża mu się już
          dzień bo coraz dłużej jest aktywny w ciągu dnia, nawet po karmieniu nie chce za
          bardzo spać. Adomi a jakie kapturki ochronne na piersi stosujesz, bo ja też się
          nad tym zastanawiam, mały jedną brodawkę poranił mi i boli sad Przyłączam się do
          Twojej opinii, że karmienie wymaga dużo samozaparcia smileAle czego nie zrobimy
          dla naszych brzdąców.
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
          • adomi Do Bebewawa 11.10.04, 16:04
            Stosuję kapturki Aventu - do kupienia w aptece.
            Tylko zwróć uwagę, żeby się Ignaś dobrze przysysał, tak jak normalnie do
            piersi, bo inaczej nałyka się dużo powietrza.
            Pozdrawiam
            • ddorcia do adomi 11.10.04, 17:19
              jasne ze buraki czerwone gotowane mozna...

              ja zamiennie jem marchewke, buraczki, szpinak, ... i tyle na razie.
              Zastanawiam sie nad sałatą??, cykorią?? Co wy na to? Ktos probował?
              Bo na kanapce czegos brakuje? Narzie pomidora, ogorka nie probuje. Zobacze co z
              tym nabiałem, bo do teraz nic nie ma na buzi. Bo moze on nie jest uczulony na
              nabial tylko pomidory - bo sie niezle zjadalam nimi ze dwa tyg temu. Poczekam.

              Słuchajcie..jezeli chodzi o seksik...smile, to wlasnie dzisiaj mija 6 tyg od
              porodu - i niby mozna, dobrze sie czuje, troche schudlam(cwiczenia, dietka i
              kremy) ale boje sie jak pierwszego razu. Najpierw pojde chyba do ginka..
            • menadka Re: Do Bebewawa 11.10.04, 17:20
              Uwaga, kapturki Aventu są w różnych rozmiarach. Ja miałam średnie i były ok.

              Ja byłam dziś z Honią u siebie w pracy i na lodach z koleżankami smile Mała była
              bardzo grzeczna. Bardzo lubi jeździć samochodem, ale jak stanę na czerwonym
              świetle od razu jest straszny ryk.
              W czwartek jade z nią sama samochodem do moich rodziców, a to ok. 3 h, ale
              myślę, że będzie dobrze smile

              Pozdrawiam
    • kornelcia75 Do kolmi 11.10.04, 14:21
      Odpisałam na wątku wrzes-pazdziern.
      Pozdrawiam
      • goskapoz a ja mam dola..... 11.10.04, 22:21
        Witam serdecznie z moja coreczka,moj skarb w niedziele skonczyl 1 m-c,sorki ze
        nie udzielam sie ale badzcie pewne ze czytam wszystko i no wlasnie ,widze ze
        czasami mozna sie tu wyzalic,naogladalam sie filmow na ktorych jest szczesliwa
        rodzinka,szczesliwi rodzice i sliczne dzieciatko,tak prawde powiedziawszy to
        moje male szczescie jest takie kochane,troche ma kolki ale to nic serce mnie
        tylko boli ze nie moge pomoc,bo te kropelki itp.wiecej dzialaja psychicznie na
        mamy niz na dziecko,a poza tym jej tata....no wlasnie dlaczego nie jest jak w
        tych filmach?owszem dumny tata,ale dlaczego ja pierwsza wstaje do Tosi?dlaczego
        ja musze myslec:nakarmic,przebrac,uspokoic,poprzytulac,co na obiad,co ze
        smieciami.
        Jestem zmeczona,chyba chodzi o to ze boje sie ze nie podolam,tak bym chciala
        odpoczac,nie od coreczki (chociaz moj kregoslup..smile)ale od tej calej reszty.
        Jak u was czy tylko mnie to dopadlo,moze znacie jakies kropelki smile)a propose
        ktroras pisala o karmi,chodzi o piwo?przeciez jest gazowane!podobno nie mozna?!
        pozdrawiam serdecznie Gosia i Tosia

        • bebewawa Re: a ja mam dola.....+ wtorek 12.10.04, 10:28
          Hej Dziewczyny!
          Dzisiaj w Wawie piekna pogoda i wybieramy się na spacerek chociaż mamy pewne
          utrudnienia, bo przez kilka dni beda przeprowadzac renowacje windy, tak wiec
          trzeba wnosic wozek na ostatnie pietro i druga klatka zjezdzac cale szczescie
          do ostatniego pietra to tylko 1 schodki do przeniesienia. Także myślę że damy
          radę. Goska ja w szpitalu miałam taką chwilę, leżałam z tym okropnym bólem
          głowy a mały miał ciężki dzień i cały czas prawie płakał już nie wiedziałam co
          mam robić, żeby go uspokoić i trochę byłam aż na niego zła a potem mi się śniło
          że jestem złą matką. No ale jakoś nam obojgu przeszło, kocham mojego skarba nad
          życie i właściwie to myślę, że w końcu my jesteśmy na początku od tego żeby w
          każdej chwili maleństwo przytulić bo to w naszych brzuszkach malec był przez 9
          miesięcy. Mnie co prawda mąż pomaga i w nocy podaje mi maluszka do karmienia,
          przewija go, niby niewiele a jednak dużo smileMoże ty daj szansę mężowi i poproś
          niech Ci poda małą w nocy. A ja zauważyłam, że wypicie herbaty koperkowej na
          noc bardzo Ignasiowi pomaga, łatwiej mu się purta i nie ma kłopotu z kolką (na
          razie).
          Adomi dzięki za info o tych kapturkach smile
          Pozdrawiam no i lepszego nastroju życzę
          Magda i Ignaś (13 dni)
          • menadka wtorek 12.10.04, 11:03
            Witajcie,

            Ja tez wybieram się za chwilę na spacerek, bo we Wrocławiu, chociaż zimno to
            piękne słoneczko świeci i zal w domu z małą siedzieć.
            Biedulka znowu miała dziś przez 1,5 h straszny atak kolki, chyba leki na
            simeticonie juz na nią nie działają sad Teściowa kupiła mi Debridad i zobaczymy
            jak na to zareaguje.

            Pozdrawiam
          • carolline1 Re: a ja mam dola.....+ wtorek 12.10.04, 11:06
            hey! ja dzis jestem w calkiem dobrej formie,bo maly przespal dzis w nocy na raz
            6,5 godz, wiec calkiem sie wyspalam,tylko okropnie boli mnie glowa,zarz polkne
            jakiegos procha smile a z gorszych wiadomosci, to dostalam okres.... buuuu sad
            starsznie wczesnie,6 tydzien dopiero,ale coz,bywa i tak!

            dwa dni temu moj maly tak sie zakrztusil,ze na kilka sekund stracil oddech...
            dziewczyny,co ja przezylam.. to byl koszmar! szybciutko wzielam go glowka w dol
            i uderzylam w plecki,no i pomoglo! ale wierzcie mi to bylo straszne!! no i od
            tego czasu nie moge podac mu lekarstwa na kolke,bo chyba ma podraznione gardlo
            od tego zakrzuszenia i teraz zaczyna sie krztusic przy kazdym podwaniu leku
            (pewnie dlatego ze jest slodkie)! oby szybkomu minelo!

            dzis bedzie u nas pediatra i go zobaczy, sprawdzi czy po tym zachlysnieciu w
            pluckach wszystko jest dobrze!
            a Franek rosnie nam cudnie,jest taki kochany, usmiecha sie do mnie coraz
            czesciej,to sa cudowne chwile!

            pozdrawiam!!!
            • bery7 wtorek - pytanie o nabiał 12.10.04, 11:29
              Witam,
              no to pojawiam się na rówieśnikach z moim Adaśkiem, który ma już tydzień i 2
              dni. Pierwsze dni po powrocie do domu przypominały walkę o przetrwanie, ale
              teraz już ok.
              Mam pytanie dot. diety. Położna powiedziała, że ze względu na alergię męża
              powinnam od początku ograniczyć spożywanie nabiału. Do tej pory stanowił on
              podstawę mojego wyżywienia. Gdzie przebiega granica? Czy są jakieś normy?
              Co można jeść do kanapek zamiast nabiału i mięsa, które już wychodzi mi bokami?

              Berry

        • silvana_s Re: a ja mam dola..... 12.10.04, 11:59
          Witam Gosiu, a mój skarb skończył 1 m-c wczoraj.
          Sto lat - dla Twojej Tosieńki.
          Gosiu wyluzuj - rób to copotrzebne, odpuść sobie to co może poczekać. Nie miej
          wyrzutów sumienia że co lezy 3 dni, najważniejsza jestes Ty i mała Tosia.
          Obiad ?? Kupcie mrożonki - jest ogromny wybór warzywek, Hortex wypuścił pszne
          warzywka na patelnie z przyprawami, pierogi i kluski też sa ok, przynajmniej w
          okresie, kiedy nie masz głowy do obiadków.
          Śmieci?? - wręcz mężowi woreczek jak wychodzi rano do pracy, chyba mu po
          drodze, a dla Ciebie to wyprawa.
          Gosiu, podobne dylematy miałam przy pierwszym syneczku, teraz już wiem ze tak
          jest w wiekszosci rodzinek. Poza tym mamunia i tak wie zawsze wszystko
          najlepiej, szczególnie przy pierwszym dziecku, hi, hi - a facet? Facet po
          prostu się boi.smileTak, tak.Przy drugim dziecku jest juz lepiej, bo sie juz tak
          nie boismile
          W zwiazu z tym, ze nasze maluszki, na razie albo spia, albo wisza przy cycku,
          tatusiowie maja z nimi bardzo ograniczony kontakt. Moj lubi przewijać i
          samkapie maluszka, oddaje mi go po kapieli pachnacego i ubraneo, prosto do
          cycunia, ja sie do kapieli nie dotykam- chyba bym nawet sama nie umiała, hi, hi.
          Ale zaznaczam - to drugie dziecko i maz wie, ze na razie tylko tyle moze dla
          maluszkasmilePo za tym odkad skończył 15 lat nurkuje - i kapiac ich (bo Mateusza
          tez tylko on zawsze kapał) smieje sie, ze chowa sobie małych płetwonurkówsmile))
          W nocy nigdy nie wstawał i nie wstaje - ma taki sen, ze nawet armata go nie
          obudzi, płacz dziecka tez nie -brak instynktu macierzyńskiego -przestałam z tym
          walczyć i jest ok, mnie budzi nawet mlaskanie dzieci. Przyzwyczaj sie po
          prostu, że długo jeszcze nie przespisz nocki jednym ciagiem.

          Pisz jak masz dołka - zawsze dobrze sie komus wyzalic;
          pozdrawiam cieplutko
          ps. sorki za brak polskich liter i przecinkow, ale Maksiu jest przy cycuniu, a
          ja pisze.
          pa
          S.
        • elve Re: a ja mam dola..... 12.10.04, 12:12
          a dlaczego mąż Ci nie pomaga? rodzicielstwo przecież dotyczy Was obojga?
      • silvana_s Witam po przerwie:) 12.10.04, 11:38
        Dawno nie pisałam, bo byliśmy ponad tydzień na mini "wakacjach" u moich
        rodziców w Gdańsku - dziadkom dopiero teraz zainstalowaliśmy internet - żeby
        mogli zdjęcia oglądać na bieżąco, ale przez tydzień nie mogłam do Was zaglądać.
        Kasia byliśmy w Gdańsku, codziennie wychodziliśmy na dwugodzinne spacerki- bo
        pogoda była super. Mati i Maks już też byli w zoo oliwskim, w parku i nad
        morzem. Ja odpoczęłam, bo mimo, że dziadki do południa pracowali, po południu
        zajmowali się maluszkami. Ja odpoczywałam, pobiegałam po sklepach, obkupiłam
        się w pare ciuszków - tak na polepszenie humoru i generalnie było świetnie.
        Maksymilian wczoraj skończył miesiąc ! Sto Lat!!!
        Byliśmy już na kontroli bioderek - usg wypadło bardzo dobrze, a pan doktor
        zalecił profilaktyczne pieluchowanie. Nastepną kontrolę mamy za 3 m-ce.
        Jutro z kolei idziemy na miesięczną kontrolę do przychodni.
        Maksymilianek rośnie zdrowiutko. Katarek mu przeszedł i na razie epidemia
        przeziębień się nas nie trzyma. Mam nadzieje, że na długo.
        Kolek i alergii Maksiu nie ma - ale w niedzielę byliśmy na pizzy (ja uwielbiam
        pizze) no i chyba pieczareczki nie za bardzo, oj nie za bardzo mu służą. co
        prawda nie płakał, ale cały wieczór był niespokojny i nie mógł dobrze zasnąć.
        Co przysnął, to po 5 min. się wybudzał. Także pizza na razie odpada. Podjadałam
        tez już czekoladę i maliny - w niewielkich ilościach i ok. Mleko i jogurty
        wsuwam cały czas - bo głównie właśnie to jem. I odpukać nie mamy z tym
        problemów.
        Za to w nocy Maksymilianek zaczął budzić się częściej - chyba z głodu - bo
        teraz czy w nocy czy w dzień je co 2 godziny. Muszę poczytać co z ta nocką,
        jakby go tu przestawić na tryb nocny, hmmm?
        Dziewczyny, czy bierzecie maluszki do spania do łóżka, czy odkładacie do
        łóżeczek?
        Jak tam Wasze wagi??? Ja szybko leciałam z wagą w dół przez pierwsze 2 tyg. po
        porodzie, a teraz ni cholerka, stoję w miejscu już od 2 tyg. , a chciałabym
        jeszcze tak z 6 kg w dół. Jak tam u Was, może macie jakieś dobre rady?

        I przy okazji - witam wszystkie nowe wrześniowe mamusie, które dołoczyły pod
        moją nieobecność.
        I gorąco pozdrawiam Wszystkie pozostałe i całusy dla szkrabików!
        S. (mama Mateuszka i Maksymilianka)
        • bery7 Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 11:45
          A ja mam pytanie o wagę, jak nie spadać w dół? Jem 5 posiłków dziennie (w tym
          obiad z 2 dań), a w tydzień po porodzie ważę już 1 kg mniej niż przed ciążą.

          Berry
          • bebewawa Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 11:56
            Bery witam na rówieśnikach. Ale masz dobrze, ja na razie schudlam 7 kilo a
            drugie tyle musze zrzucic i pomimo ze jem niewiele to na razie nie chudnę. Już
            nie mogę się doczekać kiedy zacznę coś ćwiczyć albo chodzić na basen.
            Silvana czy ty jesz jogurty smakowe? bo ja na razie jem tylko jogurt jabłkowy
            ale zaczyna mi wychodzić bokiem i chętnie zjadłabym jakieś jogurciki z malin
            albo owoce leśne ale nie wiem czy można?
            Pozdrowionka
            Magda i Ignaś
            • silvana_s Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 12:11
              Magda - spokojnie spróbuj, i przygladaj sie Ignasiowi czy ok. Jak juz wczesniej
              pisałam, z drugim dzieckiem jestem odważniejsza i jem duzo wiecej niz prz Matim.
              Osobiscie u mnie na topie sa: danio waniliowe, danio truskawkowe, kaszka manna
              smakija truskawkowa i smietankowa. Z tego co czytałam, to nie za koniecznie
              trzeba jesc surowe owoce, a takie przetworzone jak wjogurtach, dzemy to mysle,
              ze ok.
              ps. sorki ze troche brak składu i ładu, ale Maksiu nie pozwala mi użyc polskich
              liter i znaków (cycuś)smile))
          • menadka Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 11:58
            Kurczę Bery, no to nieźlesmile Ja mam tak jak Silvana, też po 2 tygodniach wlazłam
            w przedciążowe ciuchy, ale od tego czsu bez zmian, a zostało jeszcze do
            zrzucenia ze 4 kg sad Za jakiś miesiać zacznę znowu chodzić na jogę, więc może
            wtedy coś ruszy.
            A Bery, skoro jadłaś nabiał a małemu nic nie było to może jedz dalej. Jeżeli
            dostanie wysypki to odstawisz.

            pozdrawiam
          • silvana_s Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 12:12
            Jak ty to zrobiłaś???!!!
            A ile przytyłaś w ciaży?
            Naprawse gratulujęsmile)
            • silvana_s Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 12:16
              Bery - to wyżej to było do Ciebie;
              A propos co do kanapek - to moze dzemiki i konfitury własnie - na poczatek
              jabłkowe ? to może być odpowiedź 2 w 1, tzn. co jeść do kanapek i co jeść żeby
              nie spadać z wagismile)
              A ja chce spaść z wagi, buuu!
              • bery7 Re: Witam po przerwie:) 12.10.04, 12:52
                Dzięki za rady w sprawie diety. Z tym jedzeniem i sprawdzaniem, czy nie uczula
                to podobno nie do końca tak działa bo, jak czytałam, alergia ujawnia się
                dopiero ok. 2 mies., ale dżemiki są ok.
                Życzę pomyślnego ubywania na wadze. Basen to chyba najlepiej wyciąga. Ja
                przytyłam w ciąży 9 kg i to może dlatego tak szybko teraz zleciało. Dzień po
                porodzie, do starej wagi brakowało mi 2,5 kg.

                A pogoda, prześliczna
                Berry
    • k_awka Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 12:35
      Ja również melduję się na wątku, mimo iż mocno się spóźniłam z porodem.
      7.10 przyszła na świat po bardzo długim i męczącym porodzie, który niestety
      skończył się cesarskim cięciem moja córeczka Emilka. Ważyła 3620 g i mierzyła
      60 cm. Córcia jest zdrowa i grzeczniutka, strasznie długa i szczuplusieńka,
      wszyscy się śmieją, że będzie modelką big_grin
      Od wczoraj jesteśmy już w domku, Malutka spi średnio przez 3-4 godziny, a potem
      je przez 45-60 min. Karmię ją od samego poczatku tylko piersią, trochę mi
      popękały brodawki, jak sie uczyłyśmy przystawiać, ale teraz jest już coraz
      lepiej, bo smaruję Bepanthenem i dobrze sobie radzimy.

      Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki. Duuuuuuuuuużo zdrówka. smile

      Kinga i Emilka (5dni)
      • silvana_s Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 12:40
        Kinga - witamy!
        Serdeczne gratulacje dla rodziców i całuski dla Emilki.
        Nareszcie masz juz swojego skarbasmile!
        pozdrowionka
        • kolmi Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 14:01
          Witajcie Mamuśki!!
          Kinga gratulacje i wszystkiego naj naj dla Ciebie i Emilki! smile)

          Berry, ale ty masz dobrze z ta wagą!! Ja przytyłam 11 kilo, po tygodniu chudłam
          8 a teraz to nie wiem bo nie mam wagi w domku, ale jakoś chyba nie idzie to juz
          tak szybko... Mieszcze sie w przedciążowe ciuchy ale bym chciała więcej
          schudnąc. Pocieszam sie że to dopiero dwa i pół tygodnia minęło więc czekam
          cierpliwie hihi.
          Poruszyłyście dziś temat który mi chodził od rana po głowie, bo chciałm zapytac
          czy juz zaczełyście ćwiczyć? I ile po porodzie? Brakuje mi ruchu i musze sie
          ujędrnic hihi,a le na razie sie boję czy to nie za wcześnie.

          Silvana fajnie że jesteś :0. Pogoda w Gdańsku faktycznie była super w zeszłym
          tygodniu, ja tez codziennie chodziłam z Matim na spacer, śpi potem jak
          susełek wink Co prawda teraz w dzien jak nie ide na dwór to sie budzi co godzine -
          2 i troche marudzi, chyba mu sie nudzi. No is ie wkurza przy jedzeniu a potem
          chyba go brzuch boli jak sie powietrza nalyka. Wczoraj pierwszy raz plakal
          ponad godzine, nie wiem co mu było bo objawów typowej kolki nie miał, ale ja
          byłam wykończona sad( Współczuje mamom bardziej nerwowych i kolkowych dzieci,
          mnie ten placz dobija na maksa uncertain i zaraz mi sie wydaje że jestem do niczego
          mamą skoro nie wiem co mojemu dziecku jest buu!! (Bebewawa to apropos Twojego
          snu wink to samo "głupie" myślenie...)
          Mój mąż zabrał mi dół wózka w samochodzie do pracy i jestem uciemiona dzis, a
          tak ładnie słońce swieci.... Połozyłam Mateusza w gondoli na balkonie żeby sie
          chociaż chłopak przewietrzył, może bedzie miał humor lepszy smile

          Gosiu, głowa do góry, pociesz sie że te chwile z takim maluszkiem szybko lecą i
          nie zauważysz kiedy urośnie a wtedy już nie bedziesz na pewno jedyna do opieki.
          Tak jak Silvana pisała faceci sie boją takich małych dzieci i nie bardzo wiedzą
          co z nimi robić. Może pokaż swojemu mężowi jak przewijać i np. wspólnie kąpcie?
          Do tego nasi panowi sa lepsi - większe ręce hihi. Ale ja rez czasem łąpię
          takiego doła, tylko nie z powodu nie pomagania a wychodzenia w weekend. Mój mąż
          co piątek gdzieś idzie a ja siedzę przywiązana do MAtiego sad 2 tyg. temu
          musiła sie odstresowac po tygodniu pracy, ostatrnio miał imprezę firmową,
          ciekawe co będzie teraz uncertain ja tez bym hciał wyjśc i sie spotkac z ludzmi, ale
          nie teraz - wplałabym żeby on posiedział ze mną wieczorem ... ech, zawsze cos...
          Ale będzie lepiej na pewno, dojdziemy do siebie i dzieci tak szybko rosną że
          niedługo będzie "normalnie" smile)) Czego sredecznie Tobie i sobie i pewnie innym
          mamom zyczę smile

          A chciałam Was zapytac jeszcze czym przykrywacie na noc szkrabki? Kołdra czy
          kocykiem? Mateusza nakrywam dwoma kocykami ale nie wiem czy to nie za mało
          jednak. Chociaż i tak większa cześć nocy śpi z nami w łózku, nie chce mi sie go
          przenosic po karmieniu i wydaje mi sie że on dłużej śpi jednym ciągiem jak lezy
          koło mnie...
          Ale sie rozpisałam!...
          Pozdrawiam cieplutko
          Kasia i Mati(17 dni)
        • kolmi Kto mi zamieści zdjęcia?! 12.10.04, 14:02
          • silvana_s Re: Kto mi zamieści zdjęcia?! 12.10.04, 14:26
            Kasiu - pzyślij do mnie - zmniejszę Ci na Photo paint-cie i spróbuję zamieścić.
            Z moimi wychodzi.
            s.sylvia@interia.pl
        • adomi o dołach, alergiach, krztuszeniu itp 12.10.04, 15:26
          Bery, Gosia i Kinga - witamy!!!!
          Silvana - no a Ciebie tu brakowało przez ten czas.

          Caroline - ja mam to samo z moim Mateuszkiem - też tak sie czasem zakrztusi, że
          ja dostaję zawału, a on potrafi dłuższą chwilę nie oddychać. To jest
          straszne!!! Ja podnoszę małego do góry i klepię po pleckach.

          Gosia - ja takie dołki miewam co jakiś czas. Dziś też mam taki gorszy dzień sad
          Mąż wyjechał na tydzień zagranicę na cały tydzień od niedzieli jestem sama, a
          tu moje maleństwo ma ciągle jakieś dolegliwości i już sama nie wiem co mam
          zrobić. Dzisiaj mi wymiotuje cały dzień i ja już nie wiem czy to objaw alergii
          czy nie i ciagle myślę, że jestem złą matką, bo ta alergia to przeze mnie
          itp. sad

          Bery - ja Ci radzę być ostrozna z nabiałem, bo ja niestety się nie ograniczałam
          za bardzo (ale nikt mnie nie uświadomił), a teraz musiałam odstawić wszystko z
          nabiału, drób, pieczywo i ciągle nie ma poprawy. Radzę Ci pomalutku wprowadzać
          i próbować, ale raczej jogurty i sery niż mleko.

          Jezu czy temu mojemu maleństwu się kiedyś poprawi? sad(((
          Pozdrawiam.
          • adomi jeszcze do Bery 12.10.04, 15:36
            zapomniałam Ci powiedzieć, że mój mąż też się urodził 3-go października smile
            Jeszcze raz pozdrawiam Ciebie i Adasia
          • silvana_s Re: o dołach, alergiach, krztuszeniu itp 12.10.04, 15:45
            Adomi- ucałuj od nas Mateuszka.
            Smutno mi się zrobiło, że Twój maluszek tak się męczy - i ty też. Wiem jak to
            jest. Ale pamiętaj co jak co - ale nie Ty jesteś winna alergii Mateuszka.
            Przecież wiadomo, że gdyby to od Ciebie zależało to byś mu nieba uchyliłasmile)))
            Tak więc na pewno nie obwiniaj się o nic. Przecież wszystkie tu wiemy ze jesteś
            super kchającą mamusią. Twój Mateuszek ma uczulenie i trzeba to niestety
            zaakceptować i nauczyć się z tym żyć. Z drugiej strony to po prostu alergia,
            którą teraz ma bardzo dużo dzieciaszków. Moja chrześniaczka ma już półtorej
            roczku i ma skazę białkową. Jej rodzice na początku bardzo się tym zamartwiali.
            Malutka miała atopowe zapalenie skóry i bardzo ulewała. A teraz - teraz to
            super śliczna dziewczynka, która zaczyna juz mówić. Rodzice ograniczyli jej do
            minimum białko - i nauczyli się z tym żyć. A bużkę malutka ma jak malowaną,
            żadnej krosteczki.
            Pozdrawiam mocno i bądźcie dzielnismile)))))))

            ps. ale się dziś dorwałam do kompa - co nie?
            ale strasznie mi brakuje z kimś sobie pogadać.
            Dobrze, ze Was mamsmile


            • adomi Do Silvany 12.10.04, 18:53
              Oj kochana jesteś - dzięki. Trochę mi lepiej po Twoim poście smile
              Wiem, że muszę się nauczyc żyć z tą alergią, ale chciałabym po prostu mojemu
              maleństwu ulżyć i to jest najgorsze w tym wszystkim, że nie mogę.
              A Mateuszka na pewno ucałuję nie raz smile)))
              Jeszcze raz dzięki!!!
      • bebewawa Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 15:43
        No Kinga gratuluję, w końcu maleńka się zdecydowała, opuścić brzuszek mamy. A
        mamusię witam na rówieśnikach smile Widzę, że twoja Emilka je i śpi tyle co mój
        Ignaś smile
        Pozdrawiam i Gratulacje dla Tatusia również
        ps.czekamy na zdjęcia na Zobaczcie
        Magda i Ignaś (13dni)
        • silvana_s Lista wrześniówek - do Magdy 12.10.04, 15:52
          Magda - jeżeli dysponujesz naszą wrześniową listą mamuś i dzieci, to może by ją
          umieścić tutaj? Bo chyba już wszystkie (z udzielających sie) mamuś jesteśmy z
          dzidzusiami - sorki jeśli nie, ale to dopiszemysmile
          Tak sobie myślę, bo teraz ten wątek będzie się rozwijał, a nasz w oczekiwaniu,
          spadnie, daleko,dalekosad(( troszkę mi smutno, bo fajnie byłosmile No ale teraz
          jesteśmy już z bąbelkami.
          • bebewawa Re: Lista wrześniówek - do Magdy 12.10.04, 17:45
            Zgodnie z życzeniem zamieszczam naszą listę ale tylko "rozdwojonych" mamuś smile
            Było nas na wątku 80 z czego na rozdwojonych jest nas 50 tak więc nie jest źle.
            Jak dołączą do nas kolejne mamy to umieścimy je na naszej liście smile

            Pozdrawiam
            Magda i Ignaś

            JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI:

            1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09
            Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm
            2)mamu75 –crying29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09
            Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm
            3) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN
            Chłopczyk: KRYSTIAN, ur.29.08, waga 3100g, 51cm
            4)ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09
            Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm,
            5)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA
            Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm
            6)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH:
            Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm
            7)carolline1 –crying22) Warszawa- termin 07.09
            Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm
            8)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09
            Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm
            9)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio
            Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm
            10)kathma – (25) – termin 11.09
            Chłopczyk: MATEUSZ ur.02.09, waga 3350g, 54cm
            11)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09
            Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm
            12)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz
            Chłopczyk: DOMINIK, ur.04.09 waga 3400g, 56cm
            13)utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia
            Dziewczynka: BOGUSIA, ur. 06.09, waga 2800g, 52cm
            14) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ)
            Chłopczyk: NICOLAS, ur. 06.09, waga 3400g, 55cm
            15) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA
            Dziewczynka: ZUZIA, ur. 08.09, waga 3300g, 52cm
            16)kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja?
            Dziewczynka: KAJA, ur.09.09, waga 2300g, 50cm
            17)madgal – Poznań – termin 09.09 – CH
            Chłopczyk: DAWID, ur.09.09, waga 3880g, 57cm
            18) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT
            Chłopczyk: JAKUB, ur. 09.09, waga 2460g, 51cm
            19)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR
            Chłopczyk: ARTUR, ur.10.09, waga 4200g, 61cm
            20)goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09
            Dziewczynka: TOSIA, ur. 10.09, waga 3750g, 53cm
            21)singer1 – termin 09.09 CH
            Chłopczyk: ALEKSANDER, JERZY, ur. 11.09, waga 3650g, 56cm
            22)silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon
            Chłopczyk: MAKSYMILIAN, ur.11.09, waga 3700g, 57cm
            23) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA
            Dziewczynka: WERONIKA, ur. 11.09, waga 3520g, 54cm
            24)agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL
            Chłopczyk: KAMIL, ur. 12.09, waga 3300g, 54cm
            25)menadka - ULA –crying27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA
            Dziewczynka: HONORATKA, ur.13.09, waga 3350g, 52cm
            26)ania_brozek, termin 02.09,
            Dziewczynka: ur. 14.09, waga 3870, 59cm
            27) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK
            Chłopczyk: JULEK, ur.15.09, waga 3500g, 54cm
            28) battie ? ELA (25) ? Warszawa - termin 09.09 ? DZ: DOMINIKA
            Dziewczynka: DOMINIKA, ur. 15.09, waga 3200g, 52 cm
            29) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA
            Dziewczynka: MAJA, ur. 16.09, waga 3290cm, 53cm
            30) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON
            Chłopczyk: TYMON, ur. 17.09, waga 3350g, 58cm
            31) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHbig_grinAWID
            Dziewczynka: ur.17.09, waga 3220g, 51cm
            32) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS
            Chłopczyk: KUBUŚ, ur.18.09, waga 3650g, 58cm
            33)maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA
            Dziewczynka: OLENKA, ur. 19.09, waga 3120g, 53cm
            34) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy
            Chłopczyk: JERZYK, ur. 19.09, waga 3150g, 54cm
            34) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER
            Chłopczyk: KACPEREK, ur. 20.09, waga 2580g, 51cm
            35) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA
            Dziewczynka: NATATLKA, ur. 20.09, waga 4080g, 58cm
            36)sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona:
            Marcel?
            Dziewczynka: AMELKA, ur.21.09, waga 3086g,
            37)marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ
            Chłopczyk: MIŁOSZ, ur. 22.09, waga 3650g, 52cm
            38) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA
            Dziewczynka: MAJA, ur. 22.09, waga 3700g, 59cm
            39)niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH
            Chłopczyk: PATRYK, ur. 22.09, waga 3950g, 57cm
            40) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS
            Chłopczyk: MAKS, ur. 23.09, waga 3620g, 55cm
            41) anna335 – Śląsk – termin 13.09
            Chłopczyk: PIOTRUŚ, ur. 24.09 (chyba)
            42) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA
            Chłopczyk: KOSMA, ur. 24.09, waga 3340g, 54cm
            43) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia
            Dziewczynka: ZOSIA, ur. 24.09, waga 3850g, 58cm
            44)kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN
            Chłopczyk: MATEUSZ, ur. 25.09, waga 3650g, 54cm
            45) joasia78 – JOANNA – termin 21.09
            Chłopczyk: KUBUŚ, ur. 25.09, waga 4300g, 59cm
            46) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY
            Chłopczyk: IGNACY, ur. 29.09, waga 3550g, 56cm
            47) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09
            Dzieczynka: MARYSIA, ur.01.10, waga 3780g, 57cm
            48) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH
            Chłopczyk: MATEUSZEK, ur. 03.10, waga 3970g, 54,6cm
            49) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a)
            Chłopczyk: GABRIEL, ur.05.10, waga 3470, 56cm
            50) bery7 – Wrocław (30) – termin 24.09 – CH: ADAM
            Chłopczyk: ADAM, ur. 03.10, waga 3680g, 57cm
    • bebewawa Re: AKTUALNA LISTA "ROZDWOJONYCH" :) 12.10.04, 17:54
      Zamieszczam jeszcze raz aktualną listę, bo dojrzałam że k_awka już urodziła.
      Tak więc już chyba wszystkie "aktywne" na internecie jesteśmy z maluchami smile
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś

      JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI:

      1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09
      Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm
      2)mamu75 –crying29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09
      Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm
      3) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN
      Chłopczyk: KRYSTIAN, ur.29.08, waga 3100g, 51cm
      4)ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09
      Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm,
      5)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA
      Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm
      6)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH:
      Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm
      7)carolline1 –crying22) Warszawa- termin 07.09
      Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm
      8)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09
      Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm
      9)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio
      Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm
      10)kathma – (25) – termin 11.09
      Chłopczyk: MATEUSZ ur.02.09, waga 3350g, 54cm
      11)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09
      Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm
      12)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz
      Chłopczyk: DOMINIK, ur.04.09 waga 3400g, 56cm
      13)utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia
      Dziewczynka: BOGUSIA, ur. 06.09, waga 2800g, 52cm
      14) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ)
      Chłopczyk: NICOLAS, ur. 06.09, waga 3400g, 55cm
      15) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA
      Dziewczynka: ZUZIA, ur. 08.09, waga 3300g, 52cm
      16)kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja?
      Dziewczynka: KAJA, ur.09.09, waga 2300g, 50cm
      17)madgal – Poznań – termin 09.09 – CH
      Chłopczyk: DAWID, ur.09.09, waga 3880g, 57cm
      18) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT
      Chłopczyk: JAKUB, ur. 09.09, waga 2460g, 51cm
      19)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR
      Chłopczyk: ARTUR, ur.10.09, waga 4200g, 61cm
      20)goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09
      Dziewczynka: TOSIA, ur. 10.09, waga 3750g, 53cm
      21)singer1 – termin 09.09 CH
      Chłopczyk: ALEKSANDER, JERZY, ur. 11.09, waga 3650g, 56cm
      22)silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon
      Chłopczyk: MAKSYMILIAN, ur.11.09, waga 3700g, 57cm
      23) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA
      Dziewczynka: WERONIKA, ur. 11.09, waga 3520g, 54cm
      24)agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL
      Chłopczyk: KAMIL, ur. 12.09, waga 3300g, 54cm
      25)menadka - ULA –crying27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA
      Dziewczynka: HONORATKA, ur.13.09, waga 3350g, 52cm
      26)ania_brozek, termin 02.09,
      Dziewczynka: ur. 14.09, waga 3870, 59cm
      27) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK
      Chłopczyk: JULEK, ur.15.09, waga 3500g, 54cm
      28) battie ? ELA (25) ? Warszawa - termin 09.09 ? DZ: DOMINIKA
      Dziewczynka: DOMINIKA, ur. 15.09, waga 3200g, 52 cm
      29) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA
      Dziewczynka: MAJA, ur. 16.09, waga 3290cm, 53cm
      30) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON
      Chłopczyk: TYMON, ur. 17.09, waga 3350g, 58cm
      31) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHbig_grinAWID
      Dziewczynka: ur.17.09, waga 3220g, 51cm
      32) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS
      Chłopczyk: KUBUŚ, ur.18.09, waga 3650g, 58cm
      33)maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA
      Dziewczynka: OLENKA, ur. 19.09, waga 3120g, 53cm
      34) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy
      Chłopczyk: JERZYK, ur. 19.09, waga 3150g, 54cm
      34) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER
      Chłopczyk: KACPEREK, ur. 20.09, waga 2580g, 51cm
      35) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA
      Dziewczynka: NATATLKA, ur. 20.09, waga 4080g, 58cm
      36)sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona:
      Marcel?
      Dziewczynka: AMELKA, ur.21.09, waga 3086g,
      37)marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ
      Chłopczyk: MIŁOSZ, ur. 22.09, waga 3650g, 52cm
      38) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA
      Dziewczynka: MAJA, ur. 22.09, waga 3700g, 59cm
      39)niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH
      Chłopczyk: PATRYK, ur. 22.09, waga 3950g, 57cm
      40) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS
      Chłopczyk: MAKS, ur. 23.09, waga 3620g, 55cm
      41) anna335 – Śląsk – termin 13.09
      Chłopczyk: PIOTRUŚ, ur. 24.09 (chyba)
      42) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA
      Chłopczyk: KOSMA, ur. 24.09, waga 3340g, 54cm
      43) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia
      Dziewczynka: ZOSIA, ur. 24.09, waga 3850g, 58cm
      44)kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN
      Chłopczyk: MATEUSZ, ur. 25.09, waga 3650g, 54cm
      45) joasia78 – JOANNA – termin 21.09
      Chłopczyk: KUBUŚ, ur. 25.09, waga 4300g, 59cm
      46) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY
      Chłopczyk: IGNACY, ur. 29.09, waga 3550g, 56cm
      47) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09
      Dzieczynka: MARYSIA, ur.01.10, waga 3780g, 57cm
      48) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH
      Chłopczyk: MATEUSZEK, ur. 03.10, waga 3970g, 54,6cm
      49) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a)
      Chłopczyk: GABRIEL, ur.05.10, waga 3470, 56cm
      50) bery7 – Wrocław (30) – termin 24.09 – CH: ADAM
      Chłopczyk: ADAM, ur. 03.10, waga 3680g, 57cm
      51) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09
      Dziewczynka: EMILKA, ur.07.10, waga 3620g, 60cm
    • bebewawa Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 18:01
      Ale dziś się rozpisuję, chciałam się pochwalić, że byliśmy dziś na pierwszym
      spacerku, Ignaś cudnie spał w wózeczku, słoneczko świeciło było super smile
      Mam dziewczyny pytanie, Ignasiowi zaczęła się łuszczyć skóra na czółku no i
      zastanawiam się czy zmienić oliwkę, którą go smaruje no i pytanie właśnie na
      co? Mam mleczko pielęgnacyjne Nivea dla bobasów spróbuję tym dzisiaj, ale
      przecież główki tym mleczkiem smarować nie można? A może tak? Poradźcie coś bo
      sama nie wiem, czy zmieniać oliwkę (mamy Bambino), czy tym mleczkiem smarować
      malucha łącznie z główką czy też coś innego polecacie.
      Pozdrawiam
      Magda i Ignaś (13dni)
      • silvana_s Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 18:39
        Magda-dzieki za liste.
        Z ta skórka Ignasia - to moze byc tak, ze takim maluchom czesto złuszcza sie
        stary naskórek, bo skórka sie szybciutko odbudowuje. Maks miał tak w okolicach
        brwi, ale teraz ok. Ja uzywam oliwki Bubchen. Po kapieli jak mam lekko
        naoliwkowane rece to przecieram nimi leciutko buźke i cała główke.

        pzdr.
        S.
        • menadka Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 19:04
          Honi też dziś sie łuszczy skórka na czółku, to chyba przez czapeczkę. Mała po
          porodzie miała popękana i łuszczącą sie skórkę, więc kąpiemy ja w Balneum i
          pomaga smile

          Dzis mój kurczaczek strasznie jest marudny i płaczliwy. Właśnie od pół godziny
          tat nosi ja na rękach i uspokaja.

          Aaa, nagraliśmy pna kompie jej płacz i bedziemy tworzyć taką fonotekę miesiąc
          po miesiącu: płacz, gaworzenie, pierwsze słowa itd smile

          Pozdrawiam
          • kolmi Re: dzieci z września 2004 12.10.04, 19:59
            Silvana dziekuje ! wysłałam Ci 3 zdjęcia MAtiego na maila , mam nadzieję że uda
            Ci sie je zamieścić smile)
            Mateuszowi tez skóra schodzi z czółka, zeszła mu już z prawie całej buźki, raki
            i stópek. smaruję go oliwką Johnsona z aloesem i też mu przecierzm lekko buźkę
            i główkę - chyba pomaga. Łuszczy sie mocniej po spaniu i czapeczce.

            oj, ciesze sie że jesteście na tym forum bo jakoś też mnie smuteczek dopada
            dzisiaj bez powodu. niby wszystko ok, a jakoś mi niefajnie. może do jutra
            przejdzie. Za to żeby nie myśleć wysprzątałam prawie całe mieszkanie i teraz
            bolą mnie plecy sad
            Mam wrażenie że sie uzależniłam od forum smile Wstaje i pierwsze co to włączam
            kompa i myślę co u Was sie dzieje, a wieczorem przezywam wszystko jeszcze raz.
            Jakby mi net ktoś wyłączył to byłoby strasznie wink
            Żeby tylko MAti spał łądnie to bedzie ok. Teraz oczywiście śpi a musimy go dzis
            wykąpac, pewnie dopiero koło 22 sie uda smile
            pozdrowionka
            Kasia i MAti
            • silvana_s kapiele& pieluchowanie 12.10.04, 20:05
              Kasiu - czekam na zdjecia.

              Dziewczyny, czy kapiecie dzieciaszki codziennie??? Ja na razie tak, a wy?

              Kto już był w poradni preluksacyjnej i pieluchuje maluszki?
              Zapomniałam jak się składa pieluche do pieluchowania? Napiszcie jak?
              • elve Re: kapiele 12.10.04, 20:36
                my kąpiemy raz na dwa dni, bo młody póki co tego nie cierpi, więc po co go
                męczyć. a co do bioderek - to jeszcze nie byliśmy, kiedy - w jakim wieku -
                trzeba iść?
                • silvana_s bioderka 12.10.04, 20:56
                  Ja zarówno z Matim ja i teraz z Maksem dostałam skierowanie przy wypisie ze
                  szpitala, zeby sie zgłosić do poradni preluksacyjnej po 3-4 tyg. U nas to taka
                  profilaktyka i kazdemu zalecają. Tam sa dlugie terminy , tak wiec zapisałam nas
                  juz w pierwszym tyg. a byliśmy jak Maks skończył m-c, tzn. wczoraj.
                  Teraz idziemy za 3 m-ce a potem chodzi sie co 6 m-cy. Z Matim chodziłam tak do
                  2 latek, profilaktycznie sprawdzać, później to już płaskostopie, iksy itd. U
                  nas wszystko było ok.
    • silvana_s Mateuszek Kasi (kolmi) 13.10.04, 09:07
      Kasiu zdjęcia już sąsmile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=16634185
      • silvana_s Fajny wątek:)) 13.10.04, 09:07
        • silvana_s Re: Fajny wątek:)) 13.10.04, 09:09
          No to nie wszystko - tak mi się po prostu wysłało.
          Wątek pt. Mniammm, mniammm
          Wysłałam tam Mateuszka - jak był młodszysmile))
          zobaczcie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16083781&a=16634820
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16083781&a=16634601
          • bery7 Do Adomi 13.10.04, 12:38
            Adomi, to co Ty właściwie możesz jeść? Skoro nabiał - nie, drób - nie,
            pieczywo - nie.

            Czy gdzieś na necie można znaleźć przepisy na przykładowe posiłki bez nabiału?

            Mój Adaś też dzisiaj w nocy raz wymiotował. Wczoraj zjadłam na drugie danie ryż
            z niewielką ilością tuńczyka i kukurydzy. Czy coś z tego uczula?

            Berry
            • adomi Re: Do Bery 13.10.04, 19:53
              Oj Bery jak już teraz się naczytałam to wszystko może uczulać nawet ryż i
              kukurydza, ale Adasiowi najpewniej zaszkodził tuńczyk. Z rybami trzeba bardzo
              ostrożnie i to jeśli już to najlepiej gotowane.

              A moja dieta mamy alergika wygląda tak: chuda wieprzowina (gotowana), ryż,
              gotowane ziemniaki, buraki, marchew, brokuły ostatnio na próbę dynia i
              kalarepa, pieczywo chrupkie kukurydziane i ryżowe, margaryna bezmleczna, kleik
              kurydziany bezglutenowy, a zamiast mleka "Nutramigen", który udaje mi się zjeść
              tylko z kleikiem, bo w każdej innej postaci jest niezjadliwy smile Z owoców
              jabłka, gruszki i banany (ale chyba na razie odstawię te ostatnie), a dziś
              zajdłam 1 śliwkę smile))). Do picia słaba herbata, kawa i gotowane w domu
              kompoty, bo piłam sok jabłkowy, ale dziewczyny z forum dla alergików odradziły
              stanowczo. Wędliny tylko "domowej roboty", bo te ze sklepu nafaszerowane są
              róznym świństwem. To chyba tyle. Nie narzekam - chciałabym tylko zobaczyć jakąś
              poprawę, a tu nic sad((((

              Pozdrawiam
    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 13.10.04, 17:19
      Witam wszystkie mamusie.
      Silwana ja kąpie mojego synka codziennie i muszę powiedzieć ,ze bardzo to lubi
      i w czasie kapieli jest spokojny.Płacz zaczyna sie dopiero gdy wyjmuje go z
      wanienki.
      Ostatnio bardzo sie wystraszyłam ,ze Dominika równiez dopadła alergia.Wysypało
      go na buzce i ciele na szczescie po kąpieli w krochmalu wszystko znikło i znów
      jest gładziutki .Były to potówki a ja zastanawiam sie jakim cudem je nabył
      przecież go nie przegrzewam.
      My mamy dzisiaj za soba kolejna wizyte u neurologa i na szczescie wszystko jest
      ok.Czeka nas jeszcze usg przezciemiązkowe i badanie dna oka, którego bardzo sie
      boje.Bo dla dorosłego badanie nie jest przyjemne a dla takiego maluszka to
      chyba juz całkiem.Jednak musimy te badania zrobić ,by sie upewnic,że
      fototerapia,której mały był poddany po urodzeniu nie wyrzadziła skutków
      ubocznych.dzisiaj u lekarza Dominis był bardzo dzielny i nie płakał.
      Prawdziwy z niego mezczyzna i do mamusi czesto sie uśmiecha za co kocham go
      szalenie.
      Dziewczyny ja mam pytanie czym smarujecie maluszka buźki jak idziecie na spacer.
      Mi połozna kazała kupić krem z wiesiołka ,bo ponoć nie uczula i jest
      rewelacyjny.Jednak obeszłam pare aptek i nic takiego nie kupiłam .Był jedynie
      krem z wiesiołka nawilzający ale to dla dorosłych i wazelina z
      wiesiołkiem.Zaryzykowałam i kupiłam ta wazeline za razie nic Dominika nie
      wysypało wiec chyba to oto chodziło.Moze któras mamusia tez smaruje tym
      maluszka .
      Pozdrawiam i zycze spokojnego wieczoru.
      Ania mama Dominka
      • bebewawa Re: dzieci z września 2004 13.10.04, 17:39
        Witam
        Dziś Ignaś ma 2 tygodnie, byliśmy na dłuugim spacerku zważyliśmy małego w
        przychodni przybrał 400g od czasu wyjścia ze szpitala, więc wszystko jest OK.
        Poza tym mieliśmy wczoraj ciężką noc, mały zasypiał na mamie, a w łóżeczku za
        nic nie chciał spać, tak więc byłam wykończona i rano razem z nim spałam i
        odsypiałam nockę. Ja kąpię małego codziennie bardzo lubi leżenie na brzuchu i
        machanie nóżkami w wodzie, a jak go wyjmujemy to już zazwyczaj jest awanuturasmile
        Ja małego budzę ok. 19.00 na kąpiel, podobno to reguluje dziecku dobę, tak więc
        to robimy chociaż z bólem serca, bo płacz czasem jest straszny. A z tą skórką
        na czole to macie racje, po czapeczce Ignasiowi też bardziej sie złuszcza. Co
        do smarowania buźki ja smaruję kremem Nivea na każdą pogodę.
        Pozdrawiam
        Magda i Ignaś
        • menadka Czemu nie śpi ?? 13.10.04, 19:12
          Cześć
          Jestem wykończona.Moje dziecko od 8 rano do 18 spało w sumie 2 godziny.
          2 x po 0,5h - za pierwszym razem zdążyłam zjeść śniadanie, umyć się i ubrać, a
          za drugim wstawłam pranie, zmywarkę i wyparzyłam jej butelki. Całą godzinę
          przespała na spacerze, a potem włączyła syrenę i biegiem do domu.
          Sama nie poleży ani chwili, muszę mieć ją na rękach i co 5 minut zmieniać
          pozycję, albo bujać w leżaczku. No masakra po prostu.
          Dopiero tatuś kiedy wrócił z pracy nakarmił ją i uspał, a ja w końcu powiesiłam
          pranie wink
          Czy wasze dzieci też tak nie śpią ??

          HONIA KOŃCZY DZIŚ MIESIĄC smile))))))))
          • adomi Re: Czemu nie śpi ?? i opowieści z przychodni :-)) 13.10.04, 20:14
            Menadka - no to współczuję szczerze!!!! Widzę, że mój Mateuszek to przy Twojej
            Honi aniołeksmile A tak serio to może coś jej dolegało? A może po prostu taki
            egzemplarz??? Ja mam sposób na usypianie w takich sytuacjach - pseudo-huśtawka
            zrobiona z fotelika samochodowego, który mój pomysłowy mąż zawiesił na
            specjalnej konstrukcji hi,hi smile Mały jak już inne sposoby zawodzą na huśtawce
            zasypia zawsze - no może nie jak jest głodny czy boli go brzuszek, ale poza tym
            działa rewelacyjnie, choć wiem, że to trochę zły sposób smile)) Popatrzy sobie
            trochę i zaraz śpi, a potem przenoszę go do łóżka - zwykle z sukcesem, choć
            czasem się budzi. Ale na to żeby zjeść śniadanie itp, to znajduję dzięki temu
            czas. Aha - no i wszystkiego najlepszego z okazji 1 miesiąca Honi. Mój
            Mateuszek kończy dziś (o właśnie dokładnie o tej porze smile)) 6 tygodni!!!

            No a ja byłam dzisiaj z małym u laryngologa w przychodni. Byłam tam o 13.20 i
            kazano mi czekać (bez słowa wzięto ode mnie książeczkę i skierowanie). Czekałam
            ponad 20 minut pod drzwiami z maluszkiem i myślałam że uświerknę, bo nie dość,
            że gorąco, to przecież wiadomo jak takie małe dzieci są cierpliwe. No ale nic
            to - weszliśmy i.... dostałam burę od pani doktor i rejestratorki, że już jest
            za poźno, bo one pracują do 13.00 (a przez telefon mi mówiono i na drzwiach
            też jest informacja że do 13.30) Trafiło mnie, no ale zależało mi na tej
            konsultacji więc nie wybuchłam. Z łaską mnie przyjęła, bo na dziś nie było
            miejsc, tylko mogła mi to od razu powiedzić, zanim rozebrałam dziecko i łaziłam
            z nim jak świrnięta po korytarzu, pomiędzy chorymi pacjentami. Brrrrrr... a na
            dodatek na zachwyty dwóch pań z poczekalni nad moim synkiem pewien starszy
            (choś nie leciwy) mężczyzna odpowiedział "jak będzie stary to będzie chorował
            tak jak my" - optymistyczny punkt widzenia, prawda???? smile))))

            No a poważnie to dostaliśmy antybiotyk, bo śluzówka w nosku bardzo obrzęknięta,
            (co zresztą wiem) i gardełko zaczerwienione, toteż pani doktor nie wie czy to
            objaw alergii czy infekcji. Kazała skonsultować z lekarzem rodzinnym i jak ona
            podtrzyma te zalecenia to od jutra daję antybiotyk sad(((( Boże takie maleństwo
            już muszę truć...

            Pozdrawiam Was cieplutko
          • agata.23 Re: Czemu nie śpi ?? 13.10.04, 21:33
            U mnie jest praktycznie tak samo.
            Noc Kamilek przesypia ślicznie (oczywiście wybudzam do jedzenia)od 23 do 6 rano
            mam błogi spokój. Od 6 rano do 8 jest usypianie, przewijanie, kołysanie i z
            reguły zasypia na dwie godziny. Ale od godziny 10 do 17 a czasami i dłużej
            zaczyna się horror. Kamil nie śpi ale drzemie tylko przy cycu lub na rączkach -
            nie mam czasu na śniadanie, ubranie się czy umycie. Potrafie do godziny 15-tej
            siedzieć w piżamie a w domu zawsze tyle obowiązków czasami chce mi się wyć ze
            złości i z bezradności. Po całym dniu jestem tak umordowana jak bym w kopalni
            pracowała a moje słoneczko idzie spać jak przychodzi mąż i wydaje się być
            aniołkiem, z którym nie ma się najmniejszych problemów. Mój mąż jednak poznał
            już charakterek naszego synka, bo w weekendy nie oszczędza nas obydwojga.

            Pozdrawiam Agata i Kamil
      • goskapoz Re: waga 13.10.04, 20:48
        Czesc,powidzcie jak wasze maluszki przybieraja na wadze,ja bylam dzisiaj u
        pediatry i nasza Tosia ( 1 m-c +3 dni)miala w chwili urodzenia 3750 a teraz ma
        4380,boje sie czydobrze przybiera bo musze dokarmiac a roznie z tym
        bywa,dokarmiam NAN1 , ael czy mozecie polecic inne mleko do takiego maluszka?
        pozdrawiam Gosia i Tosia
        • agata.23 Re:mam wstydliwy problem - pomóżcie 13.10.04, 21:22
          Mój problem trwa już prawie od tygodnia i już nie mam siły z tym walczyć.
          Wieczorami aż do położenia się spać męczą mnie wzdęcia i kolki i nie wiem od
          czego!!!
          Jem bardzo lekko strawne produkty i dbam o dietę, karmię dziecko mniej więcej
          co trzy godziny. Maluch raczej nie cierpi z tego powodu ale ja się strasznie
          męczę, no i jest to dyskomfortowe.
          Czym mogę sobie pomóc? Czy wiecie skąd się bierze przyczyna tych dolegliwości,
          dodam że niczego nowego nie wprowadzałam do diety.

          Pozdrawiam Agata i Kamil (1 miesiąc i 1 dzień)
          • menadka Re:mam wstydliwy problem - pomóżcie 13.10.04, 22:11
            Zeby sobie ulżyć, a nie zaszkodzić dziecku to możesz spróbować pić herbatki z
            kopru lub rumianku, możesz też wziąć leki homeopatyczne: Colocynthis 9CH,
            Chamomilla 9CH, Hepeel.

            Żeby uniknąc tego problemu jedz więcej produktów z błonnikiem, zamiast białego
            pieczywa jedz ciemne z ziarnami, musli z otrębami pszennymi z jogurtem
            naturalnym, jedz jabłka, pij kompoty z jabłek i sliwek.

            Pozdrawiam
          • adomi Re:mam wstydliwy problem - pomóżcie 14.10.04, 10:52
            agata.23 napisała:

            > Jem bardzo lekko strawne produkty i dbam o dietę, karmię dziecko mniej więcej
            > co trzy godziny.

            A co jadasz Agatko? - pewnie przyczyna leży w diecie. Tak jak pisze Menadka
            jedz więcej błonnika, a na zaparcia najlepszy kompocik z suszonych śliwek
            (tylko wprowadź powoli żeby maluszkowi nie zaszkodziłosmile))

            Pozdrawiam i życzę poprawy!
        • adomi Re: waga 14.10.04, 10:49
          Gosiu - mój Mateuszek przybrał ponad 1200 przez 5 tygodni, ale on urodził się
          malutki (3200) i pewnie nadrabia zaległoścismile Poza tym jest okropnym
          cyckojadem smile
          Z tego co wiem to norma dla dzieci przez pierwszy miesiąc wynosi 500-1000 gram
          więc się mieścisz. Moim zdaniem nie ma się czym martwić jak mała jest zdrowa,
          ale zawsze lepiej sonsultować z pediatrż jeśli chcesz być pewna w 100%.

          Pozdrawiam
        • silvana_s Re: waga 14.10.04, 10:54
          Witam -my tez byliśmy wczoraj u pediatry na kontroli - po 1 m-cu.(1m-c i 2 dni).
          Maksymilian waży obecnie 5100g (waga ur. 3700, a przy wyjsciu ze szpitala
          3360), tak wiec przybral przez m-c 1760g - nieźle. Zrobił sie juz fajnie
          pultaśny, ale nie jest grubiutki, tylko taki bobaskowysmile
          Gosia - a co powiedział Ci lekarz? Z tego co wiem dziewczynki przybieraja
          wolniej niz chlopcy. Tak naprawde nie wiem jaka jest norma. Spójrz moze na
          siatke centylowa - jest w ksiazeczce zdrowia dziecka? Z mlekiem to Ci nie
          poradze - bo jestesmy tylko na cycu, ale nasza lekarka mówiła ze NAN1 jest
          najbardziej zblizone do mleka kobiecego, a Menadka chyba zmieniła NAN na
          Bebilon, sprawdz gdzies wczesniej.
          Mój egzemplarz-odpukać, badzo lubi spać. Lezymy w łóżku do 10, Maks przysypia,
          ja tez, albo czytam, potem karmionko i spanko - moge sie wtedy i wykapac, umyc
          włosy i zjesc, ostatnio zdazyłam nawet pomalowac paznokcie.
          Wczoraj Maksiu został na 2 godz. z nianią -tą poMateuszkową i było ok.
          Niania w zwiazku z tym, ze jest u nas teraz na 1/2 etatu - do czasu mojego
          powrotu do pracy, pomaga mi w domu, tzn. sprzata, prasuje, powiesi pranie i
          czasem cos upichci. Przychodzi co drugi dzień na pare godzinek. Jest u nas juz
          prawie 3 lata.
          Niewatpliwie przy Maksiu to sie ustawiłam.smile Taka pomoc to super sprawa, tym
          bardziej ze moi rodzice nie mieszkaja w tym samym miescie. I moge liczyc
          głównie na siebie. Ale teraz juz wiem, ze sama wszystkiemu nie podołam tak zeby
          był błysk - przy Matim próbowałam, ale w końcu odpuściłam.
          znowu sie rozpisałam,
          no to - miłego dniasmile
          • kolmi Re: waga 14.10.04, 11:07
            Hej!
            oj Silvana , to masz dobrze z ta nianią smile) ja niestety jestem zdana sama na
            siebie bo moi rodzice tez nie mieszkają w Gdańsku a teściowie duuużo pracują i
            nie mają czasu zeby pomóc. No ale jakoś sobie radzę wmiare, co prawda w domu
            lekki bałagan, ale co tam - starams ie nie zwracać uwagi. Ciesze sie że
            KArolinka sie bardzo usamodzielniła i potrafi sobie zrobić sniadanie,
            posprzątac czy sama sie wyprawić do szkoły smile) Zuch dziewczynka! jest naprawde
            pomocna przy Matim tez bo zawsze coś poda albo do niego pogada jak chce cos
            zrobić.
            Wiecie co, z tym spaniem to dzieci naprawde wariują. Mateusz od 2 dni śpi
            prawie całe dnie, troche mnie to martwi bo juz czuwał po 2 godziny, spał 2-3 i
            znowu czuwał a teraz śpi prawie na okragło. Ma troche zapchany nosek, może to
            go męczy? mam nadzieję ze zadna infekcja go nie łapie... A jak nie śpi to
            ryczy, nawet przy karmieniu i znowu nie wiem dlaczego? Nie wiem czy to brzuch
            czy co... Jest to stresujące przyznam sad( Je mleko z piersi i w trakcie potrafi
            sie zanieść takim placzem że az robis ie czerwoniutki jak burak. Nie było
            jeszcze u nas lekarki bo mały nie ma miesiąca ( na pierwsza wizytę przychodzi
            do domu)i sie zastanawiam czy sama sie nie wybrać do niej. Chyba że mu
            przejdzie ten placz przy jedzeniu....
            w co ubieracie dzieci na dwór jak sie zrobiło zimno? Bo ja zakładam polarowy
            śpiworek na spiochy, zawijam w kocyk - rożek i przykrywam pledem od wózka ale
            nie wiem czy to wystarczy? alebo nie zadużo? niby jest ciepły ale ... może
            jednak mu chłodno bo temperatura jest ok. 4 stopni.
            ok, pozdrawiam i miłego - spokojnego dnia życzymy
            KAsia i Mati (19 dni)
            • silvana_s ubranko na spacerki 14.10.04, 11:37
              Kasiu - ja ubieram Maksa bardzo podobnie:
              body, pajacyk bawełniany, polarowy kombinezonik, 2 kocyki i pled od wózka, no
              i 2 bawełniane czapeczki - jedna cieniutka i druga troche grubsza.
              Jak ja nie lubię zimna - buuuuu!!!
              Chyba muszę sie pozytywnie nastrajać, bo popadnę w deprechę jesienna. Dobrze ze
              chociaz słonko świeci - byle jak najdłuzejsmile))
              • kolmi Re: ubranko na spacerki 14.10.04, 11:56
                Oj, ja też, nienawidze zimna!!! szkoda że nasz dzieci nie urodziły sie latem,
                fajnie by było na całyd zien na spacer iśc, a tak... jak patrze na termometr za
                oknem to mnie telepie hihihi. Ale masz racje, dopóki słońce świeci nie jest
                najgorzej smile)
                A Mateusz znowu śpi... czekam aż sie obudzi i idziemy sie powietrzyć trochę.
                Ściskamy cieplutko
                K+M
                • bebewawa Re: ubranko na spacerki 14.10.04, 14:58
                  Hej,
                  Ja tez podobnie ubieram mojego Ignasia, body, pajacyk, na to ciepłe spodenki i
                  góra, rekawiczki takie cienkie, no i grubsza czapeczka, przkrywam go rożkiem i
                  kocykiem, i na to góra od wózka. Właśnie zaczęłam się zastanawiać nad kupnem
                  kombinezonu zimowego, ale jaki kupić, żeby starczył na całą zimę?
                  A poza tym coś wyszło dzisiaj Ignasiowi na buźce (tylko) całą ma w
                  pęchęrzykach, nie wiem czy to uczulenie, czy może potówki, dzisiaj pierwszy raz
                  spał pod kołderką i może było mu za ciepło? Myślicie że krochmalem buźkę też
                  można przemyć? Co do wagi to w jednym takim poradniku dla rodziców wyczytałam,
                  że w pierwszym m-cu wynosi 500g w stosunku do wagi urodzeniowej, a w drugim
                  700g. Co do spania to mój synek bardzo lubi się budzić ok.6.00 i szaleć do 9.00
                  a to trochę cycusia, a to na rączki trochę i tak dalej, a mama pada i zasypia z
                  nim na brzuchu smilechociaż parę minut smileCzy wasze bobasy też są takimi
                  głodomorami bo mój jak dopadnie to cycusia to tak je az się zakrztusi smile a
                  czasem to oprócz opróznienia jednej piersi dosysa sie do drugiej smile
                  Pozdrawiam
                  Magda i Ignaś (15dni)
    • bebewawa Re: nasz wątek na "w oczekiwaniu" umiera 14.10.04, 15:12
      Zajrzałam dzisiaj na nasz wątek wrześniowy na "w oczekiwaniu" no i widzę, że
      umiera na korzyść tego wątku, ale jakiś sentyment został po tylu miesiącach
      oczekiwania, czytania i pisania. Ciekawe czy można sobie zapisać ten nasz
      wątek, musze dziś mężula spytać.
      Pozdrawiam
      Magda i Ignaś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka