Dodaj do ulubionych

LUTY 2004 - część II

    • mamanikusia Re: bakcyl dopadł i nas 27.10.04, 07:39
      Witajcie kobitki!
      Co to za bakcyl jest w powietrzu, że pół mojego miasta choruje na grypę
      żołądkową?! Niestety, nie uchroniliśmy się z Nikusiem przed nim. Nikuś ma takie
      rozwolnienie, że nawet w nocy musiałam go przebierać kilka razy, a przy tym
      gorączka. Właśnie zarejestrowałam go do lekarza. Tyłek ma tak odparzony, że aż
      mi go żal. Dobrze, że mam SUDOCREAM. Ta maść to cud! Ja też się ciulowo czuję,
      żołądek mnie napieprza, leje się ze mnie jak z krana... Koszmar.
      Pogoda też do luftu, ciągle pada, ale jest ciepło. Nic dziwnego, że w powietrzu
      tyle choróbska.
      Pozdrowiam Was ciepło!
      Dwa chorowite lutki - Magda i Nikuś.
      Pa!!!
      • aniaimax Dzień dobry 27.10.04, 08:37
        Witam o poranku.
        Ale pogoda tylko, się pochlastać, w Poznaniu taki deszcz, że nie widać końca i pewnie tak cały dzień bęzdie. Jedyny plus, ale za to jaki... Maksowi przeszedł ten straszny kaszel i nockę przespał w miarę spokojnie i już tak nie świszczy w nocy smile))).
        Wszystkiego Najlepsiejszego dla Szymonka Gosiowego z okazji 9 miesiecy od Maksia, który sam Ci coś napisze :etr 5654 c njbv ntf n bh dv c drtftcr n b, mn i od mamy Buziaczki i rośnij zdrowo
        Pazdrawiamy Ania i Maksio.
        Oczywiście dla innych maluszków też buziaczki
    • nitkanitka Na dobry początek dnia ;) 27.10.04, 08:48
      Aprops’ „historyjek” o mężach...
      A. ma w pracy potworny „sajgon” przez ostatnie dwa miesiące. Wraca nawet po
      22:00 no i jest zmęczony, a jeszcze nasza Jaga ząbkuje i w nocy regularnie
      cycka, przywołując mnie do porządku kiedy w odpowiednim tempie do niech nie
      podchodzę wink! W związku z tym A. postanowił, że na kilka dni opuści sypialnię na
      rzecz salonu w którym też pracuje wink po powrocie z pracy sad... Wchodzę wczoraj
      do pokoju a tam ładnie złożona pościel, ale coś przykuło moją uwagę... Mój mąż
      wyspał się na... teraz nastąpi kulminacja smile!!!






      na!!!!!!!!!!!!!









      na!!!!!!!

      OBRUSIE, Który notabene kupiliśmy razem!
      Na moją uwagę, dlaczego spał na wyżej wymienionym odpowiedział:
      „No patrz kochanie, a tak się dziwiłem, że tak szybko to prześcieradło znalazłem!”
      wink
      No i co Wy na to?

      Jedyne co go usprawiedliwia to fakt, że ten obrus był lniany i biały...
      Miłego dnia
      Nitka
      • margarettka Re: Na dobry początek dnia ;) 27.10.04, 09:30
        Witajcie dziewczyny w ten ponury dzien smile
        Co do mezow, to moj tez informatyk wink
        Ja dzisiaj koncze 24 wiosny, ale szampanskiego nastroju jakos nie czuje wink Maz
        zapowiedzial, ze o mily wieczor to on juz zadba wink Tymczasem siedzimy z Ignacym
        w domu, mlody jest troszke przeziebiony, ma chrypke i czasem kaszlnie. Dostal
        eurespal, wapno i vit C, czyli standart. Mam nadzieje, ze mu przejdzie szybko.
        Tymczasem to nawet cieplej wody u nas w bloku nie ma i tak siedze w pizamie nad
        kawa, a Ignacy pelza po pokoju i juz kleka przy kanapie, chyba zechce wstac
        niedlugo smile
        Milego dnia!
        • mopek1 3 x buuuuuuuuuuuuuuu 27.10.04, 09:47
          1. Buuuuuuuuuuuuu.........
          NIe przyjade w tym tyg do wa-wy bo mąż nie ma tam chwilowo interesu sad

          2. Buuuuuuuuuuuu..........
          Nie będę miała dostępu do was przez chwilę, bo cos tam z kompem....

          3.Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...................
          zbliża sie sobota, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...........

          A teraz inne -choć przyznaje, że czytałam pobieznie, bo nie mam czasu:
          K2bzyk! - dobrze zrozumiałam, że jesteś z branży? My też lekarze, ale mąż
          celem "nie umarcia z głodu" porzucił zawód i prowadzi firme budowlano-
          produkcyjną smile
          Jak zliczacie informatyków - to mam brata smile

          Nitka! Ten obrus to hit!!!!! Mój tylko raz miał wpadkę, ale dużo lżejszą tzn
          podejmował w domu ważnego klienta i jak sprzątałam potem (bo mnie nie było) to
          zauważyłam, że gość (szef marketingu dużej firmy) dostał kawę w żółtym
          kubku "Lipton" - Misio stwierdził, ze nie mógł znaleźć filiżanek.....

          Lecę do Baśki!
          Papa
      • arch.monika Re: Na dobry początek dnia ;) 27.10.04, 09:40
        Ale twój mąż Niteczko wydelikaconysmile To i tak dobrz że nie przespał nocy na ceracie w kratkębig_grin
        Sytuacja mi znajoma, mój też nigdy nie potrafi znaleźć prześcieradła i zdarzało mu się spać na poszwie, obrusa nie przerabiał ale tylko dlatego że ich za dużo nie mamy, bo ja nie lubię "zaobrusowanego" stołu.
        Mój ślubny to też arch ale informatyk z zamiłowania, wszystkim w koło majstruje przy kompach i co najdziwniejsze...one później działająsmile Tak na serio to mamy bardzo zdolnego i bystrego tatusia, tzw złotą rączkę ze swietnymi pomysłamismile

        A Dominika wisi na cycusiu przez całą noc już nie wiem co mam z tym fantem zrobić, mam nadzieję że to przejściowe i że ząbki dają się we znaki bo dłużej tak nie uciągniemysad Ale oprócz tego jest wspaniała pokazuje paluszkiem gdzie chce iść i baaardzo jej się podobają wszelkie obrazki, zdjącia na ścianach, musi przy każdym się zatrzymać i coś po swojemu pogaworzyć.

        Dla Gosiowego Szymonka wszytkiego naj naj naj, a przede wszystkim zdrowia!!!!
        Chorowitki niech przepedzają wirusy szybciutko!!!
        Milego dnia Wam życzę wszytskimsmile
        • nitkanitka Re: Na dobry początek dnia ;) 27.10.04, 10:30
          No tak dołączam się do osób nie lubiących obrusów smile!

          Mam słownie dwa oba z Ikea czyt. zwykły materiał w kolorze niebieskim i białym
          zaodaptowane na obrusy smile na różne "wypadki"!

          Nitka
          wiek Jagódki

          PS. Ale Cię okłamałam (ale nieswiadomie), mam jeszcze jeden biały i 24 serwetki
          do niego - haftowany od teściowej. Piękny... Ale będę go używać najwczęśniej
          jak sama będę babcią smile! Wytrwa, bo to solidna zakopiańska robota wink!

          Marta, ale facet nie był z Liptona, prawda?! wink Dla panów to wszystko jedno w
          czym, byleby kawa...
          • k2bzyk Re: Na dobry początek dnia ;) 27.10.04, 19:02
            Niteczko dzięki za obrobienie zdjęć!Zapraszam do obejrzenia mojego Matiego!Olu
            zaimponowałaś mojemu mężowi,on ma pytanie jak to się robi,czy jest potrzebny
            specjalny program do spakowania zdjęcia.
            Mam się czym pochwalić-Mateusz robi pa pa!!
            Kasia
            wiek Mateuszka
        • kasia_kp będzie bardzo nostalgicznie .... Jesteście kochane 27.10.04, 22:35
          nawet nie sadziłam ze tak sie rozkleje ...

          Dokładnie rok temu urodziłam Jasia :o)

          Nie wiem co ten dzień miał w sobie ale juz od wczoraj wieczór co jakis czas
          przypominały mi się szczegóły z przed roku .Nie miałm pojęcia ze tak dokładnie
          wszystko ze zapamietałam.
          Niedzielna szarlotka u rodziców , poniedziałkowe bóle ,godzina 16.OO nie
          wytrzymuje i jadę do szpitala z myślą "znów mie tam położą" nie dzwonie do
          męża -"nie będę go denerwować" godzina 18.OO kolejna kroplówa na powstrzymanie
          skórczy itd.

          godz. 20.57 urodziłam Jasia . Nawet nie dali mi go przytulić .Na pytanie jak
          jest ?.Słyszałma odpowiedz ze nic nie wiedza ale na razie z niewielką pomocą
          oddycha sam .

          A dziś ok 20.57 własnie karmiłam Jasia i tuliłam do snu .Patrzyłam na jego
          przymknięte oczka .Po chwili zaczął pochrapywać. Słuchałam jak oddycha i łzy
          ciekły mi po policzkach .

          Jasieńku kochany najcudowniejsze co mogło mnie w zyciu spotkać to to ze jesteś
          z nami TY :o)

          Oj kochane dziewczynki jesteście kochne ..... Naprade nie sadziłam ze taka
          radość mi sprawią zyczenia od Was .
          Dziekujemy Wam z całego serca . Jak najładniej tylko potrafimy.
          Dziękujemy za horoskop - jet suuuuuuuuuuuuuper
          Buziaczki .
          Dla Wszytkich
      • kajka.3 Magiczna data... 27.10.04, 09:42
        ... bo od 27 wszystko się zaczęło - czyli uściski, całuski i co tam kto chce i
        może
        dla malwesowego Szymonka
        i kasiowego Jasiulka!!!!
        Rośnijcie chłopaki zdrowo!!!

        Kasia z oddechem szefowej na karku...
        • aniutekm Życzonka i Buuu.....?? 27.10.04, 10:13
          Serdeczne życzonka dla Szymusia Gosi. Duża buźka i uściskismilesmile
          Mnie dziś rano zebrało na wspominki i czytalam nasze wynurzenia z miesiaca
          lutegosmile)))Przyznam, ze nawet mnie ubawiły nasze ustalania terminu porodusmile))
          Ahh ten czas leci.. Pierwszy "lutowiec" sklończył dziś 9 m-cy!!smile))))))

          Mopku, rozumiem Twój smutek, ale pomyśl - do Wawy pewnie wkrótce pojedziecie..!
          A sobota?? Mąz na pewno wymyśli na wieczór coś specjalnegosmile))) A życie po 30
          nie jest złesmile))) Powiem więcej - jest całkiem fajnesmile))
          Uściski

          Ania od Kubusia
          • asialc1 Re: Życzonka-zaległe i dzisiejsze 27.10.04, 10:29
            Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości dla Kubusia i Szymusia smile
            Całuski smile)

            100 lat, 100 lat Niech żyje, żyje nam..... Jasieńku w dniu Twoich PIERWSZYCH
            urodzinek życzymy Ci zdrówka, wspaniałego dzieciństwa, samych słonecznych dni i
            wszystkiego naj, naj, naj...
            Buziaczki
            Asia i Natalka smile


            Gosieńko, wszystkiego dobrego, zdrówka, pociechy z synka, spełnienia wszystkich
            marzeń z okazji Twoich dzisiejszych urodzinek smile
            Buziaki
            • asialc1 Re: Jesienne czary i inne 27.10.04, 11:02
              Witam w to pochmurne przedpołudnie

              Agatko, jak Ty to poetycko napisałaś. Sama bym lepiej tego nie wyraziła. Moze
              zaczniesz pisac jakieś bajki dla dzieci lub książki? Twoje posty tak dobrze się
              czyta smile To wspaniale, że są jeszcze osoby, które potrafia cieszyc się jak
              dzieci. To cudowne smile

              Wczoraj było tak ładnie, ze wybraliśmy się do Wilanowa. Było cudnie! Natalka
              zachwycona bawiła się w liściach. Zresztą wszyscy troje bawilismy się
              znakomicie. Podrzucaliśmy liscie do góry, zakopywaliśmy się w nich a Natalka aż
              piszczała z radości smile Co prawda miała ochotę zjeśc kilka listków, ale Jej się
              nie udałowink Śmiała się, "gadała", sama rzucała listkami, brała je do rączki i
              im się z uwagą przyglądała. A kiedy podeszły do Niej kaczki (wogóle się nie
              boją), prawie mi się wyrwała smile) Oczywiście porobiliśmy duuużo zdjęc smile
              Taka jesień jak dla mnie mogłaby byc zawsze.

              Odebraliśmy też jeszcze Natalki wyniki (moczu) i wyszło, że ma bakterię
              ENTEROCOCCUS FAECALIS. Sprawdziliśmy w internecie i chyba nie jest groźna.
              W piątek idziemy na kontrolę i ważenie więc lekarka wszystko nam pewnie powie.

              Martuś, szkoda że nie przyjedziecie sad Miałam nadzieję, ze się spotkamy.

              Monisiu, gratulacje dla Tosieńki smile

              Aniu, cieszę się, ze udało się oduczyc Kubusia nocnego jedzonka. Masz dzieki
              temu więcej snu smile Jesli chodzi o Jego siadanie to myslę, że jest wszystko w
              porzadku. Mój mąż na przykład najpierw wstał a dopiero dużo później potrafił
              sam siedziec. Jest dobrze smile

              Kasiu, cieszy mnie to, że Jaś potrafi sam się bawic smile Zrobił sobie i Wam
              prezent na pierwsze urodzinki smile Gratuluję rozpoczęcia studiów.

              Gosieńko(margoja), jak dobrze Cię "słyszec" smile Gratuluję Antosiowi. Bardzo się
              cieszę razem z Wami smile) Pisz częściej.

              Kasiu(k2bzyk), nie zwracaj uwagi na komentarze teściowej. Jesteś dobrą mamą i
              niech Ci nigdy więcej nie przyjdzie do głowy, że nie. Moja teściowa na
              szczęście powstrzymuje się od takich komentarzy (z trudem), ale dzięki
              teściowi. Nie pozwala Jej się w tym temacie odzywac smile Niestety często słyszę
              to od swojej Babci, ale za ich czasów zupełnie inaczej wychowywano dzieci.

              Aga, niestety nie wiem nic na temat szkodliwych kwiatów dla dzieci, ale chyba
              poszukam.

              Magduś, trzymam kciuki aby Wam ta grypa jak najszybciej przeszła.

              Moniś, ja bym tez chyba nie podawała tego leku smile Wiem, ze nasza intuicja w
              takich i innych przypadkach jest najlepszym doradcą wink

              Aniu, cieszę się, że Maksiowi minął kaszel smile Ucałuj Go mocno.

              Momika, cos wiem na temat zębów. Tez bym chciała zeby dzieciaczki przestały się
              juz tak męczyc. Cieszę sie z postepów Dominisi smile Buziaki

              Spanie na obrusie....Ale się uśmiałam smile W końcu był zmęczony i łatwo pomylic.
              Dobrze, że się przynajmniej wyspał.

              Mój mąż ma właściwie dwa zawody: Ekonomista i Informatyk smile A w przyszłym roku
              czeka Go trzeci smile)

              Chyba o czymś zapomniałam, ale musze leciec.
              Miłego dnia
              Asia
              Moja ukochana Natalka
              www.cichocki.net
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
              • luna_tika Re: Jesienne czary i inne kwiatki... 27.10.04, 11:37
                Zapomniałam napisać: Atko, to najpiękniejszy opis jesieni jaki widziałam.
                Zazdroszczę Ci otwartości i wspaniałej wyobraźni.

                Mopku, z tą 30-tką nie jest tak źle smile))) Pociesz się, że mąż na pewno
                przygotuje coś wystrzałowego, żeby Cię uchronić przed depresją a powodu
                galopującej starości smile))) Ja też w tym roku skończyłam 30 lat (w styczniu),
                ale dzięki Mateuszkowi nie miałam czasu tego roztrząsać.
                A tak w ogóle to składam najserdeczniejsze życzenia, tak awansem, bo mnie nie
                będzie w weekend.

                Jeśli chodzi o kwiatki, to sama sobie odpowiadam na pytanie. Owszem, dużo
                kwiatków, również przeze mnie posiadanych jest szkodliwych smile)
                Przesyłam linki do dwóch stron, może skorzystacie:
                dzieci.lunar.pl/go.php?page=BojSieKwiata i
                www.bajbus.pl/index.phtml?ids=tematy&kat=kwiaty
                a jeśli nie macie takiej potrzeby, to sorry za zawracanie głowy smile


                Kurcze Asiu, jak Wam zazdroszczę tych jesiennych spacerów, a do tego w
                Wilanowie smile Ja siedzę przyblokowana przy kompie, a Mateusz chodzi na spacery z
                nianią, buu. Ale może jeszcze nam się uda nadrobić. I tak dzisiaj pogoda pod
                psem i na razie o żadnym spacerze nie ma mowy.

                Kasiu-Bzyk, mam nadzieję, że uda Ci się uchronić przed "lustracją" Teściowej.
                Widzę, że kolejna kobitka dołączyła do grona "złych matek,które na pewno nie
                wiedzą co robią i muszą być pod ścisłą kontrolą" smile)) My wiemy, że Ty wiesz,
                ale czy Teściowa zechce przyjąć to do wiadomości, to zupełnie inna bajka.
                Pozdrawiam

                Margarettka, wszystkiego najlepszego!!! Pogoda może nie nastraja
                optymistycznie, ale najważniejsze by mieć radość w sercu smile))

                Mój mąż jest po administracji i zarządzaniu, ale nie pracuje w zawodzie.
                Aktualnie w dziale logistyki (pewnej b. znanej w Polsce firmy kosmetycznej
                sprzedaży bezpośredniej smile )

                Jeśli chodzi o oliwkowanie, to ja oliwkuję, tylko kąpię Mateusza w Balneum
                Hermal i jest ok.

                Czy ktoś wie co się dzieje z tosscą? Taka zupełna cisza...
                No to chyba na razie wszystko, oczywiście na pewno zapomniałam o wielu
                rzeczach, ale wracam do pracy, bo czas biegnie nieubłaganie i znowu mi mąż
                powie, że jestem niezorganizowana, wrr.

                Z pochmurnego i lekko zapłakanego Wrocławia
                nadawała
                Aga




                • k2bzyk Re: Trujące kwiatki i inne sprawy... 27.10.04, 16:49
                  Agnieś wielkie dzięki za znalezienie stron o trujących roślinach,bo właśnie się
                  przymierzałam napisać coś na ten temat ale pewnie zajęłoby mi to pół
                  nocy.Jestem anestezjologiem więc co nieco wiem o truciznach.Dziewczyny
                  poczytajcie sobie o tym,bo lepiej zapobiegać niż leczyć.
                  Mopku ja też z branży,szkoda tylko,że nie jestem pediatrą to bym się tu lepiej
                  przydała.Pediatria nigdy nie była moją mocna stroną a teraz wychodzą "dziury w
                  butach".Dobrze żę twój mąż jest obrotny i medycynę potraktował jak hobby.My
                  niestety utrzymujemy się tylko z pensji młodych lekarzy a one nie są za
                  wielkie,dobrze,że rodzice od czasu do czasu pomogą.Ja mająć Matiego narazie nie
                  dyżuruję,ale trzeba będzie wrócić do tego,bo obecnie niania "zjada" ponad
                  połowę mojej pensji.
                  Aha!Mopku mnie w przyszłym roku stuknie trzydziestka a wcale się na tyle nie
                  czuje.Całe szczęście jestem z grudnia więc mam jakby jeszcze cały rok w zapasie.
                  Margaretko wszystkiego najlepszego z okazji 24 urodzin!
                  Nitko-mój mąż potrafi być lepszy.Kiedyś był u nas znajomy,zrobiłam herbatę
                  jakieś ciasto.Mój mąż wypił wpierw swoją potem kumpla herbatę i jeszcze raczył
                  stwierdzić - "o już wypiłeś?zrobić ci jeszcze jedną".Dodatkowo jak Matiemu
                  wychodziły dolne jedynki to mąż przeniósł się do innego pokoju i spał przez
                  trzy noce na poszewce bo nie chciało mu się poszukać prześcieradła.Nitko dzięki
                  za listę,teraz będę wiedzieć co i jak.Celem uściślenia moich danych jestem z
                  07.12.1975 r.
                  Życzę wszystkim chorowitkom powrotu do zdrowia!
                  Kasia

                  <a href="lilipie.com/baby1/050225/3/5/1=0">wiek Mateuszka</a>
        • luna_tika Re: Magiczna data... 27.10.04, 10:33
          Wszystkiego najlepszego dla Jasia i Szymonka, niech Wam się spełniają wzystkie
          marzenia smile))

          Horoskop dla Jasia: Urodzeni 27 października są przenikliwi i oryginalni. Mają
          zdolności do nauk humanistycznych i są urodzonymi psychologami. Odznaczają się
          dobrym gustem i poczuciem piękna. No i co Ty na to, dumna mamusiu??? smile)))
          Pozdr
          Agnieszka
          • aniutekm Re: Magiczna data... 27.10.04, 11:00
            • aniutekm Re: Magiczna data...-Jaś:) 27.10.04, 11:21
              coś bez teści mi sie wysłałosad

              Jasiowi w dniu jego urodzin duuża buźka i serdeczne życzonkasmile
              Uściski dla jubilata i mamy Kasi
              Ania i Kubuś
      • beataj02 życzenia, statystyka, mąż, czary... 27.10.04, 11:06
        Mam zaległości....

        Wszystkiego najlepszego, wspaniałych zabaw, dni pełnych uśmiechu i radości oraz
        zdrówka dla Jasia, który wkroczył w 2 !! rok życia; dla Szymcia - pierwszego
        zdobywcy magicznej 9 smile) i dla pozostałych jubilatów z ostatnich dni.

        Jak zwykle chylę czoło przed Atką, a nawet padam na twarz z podziwu !!
        Dodatkowo kajam się za puste przebiegi mailowe - masz całkowitą rację i
        obiecuję poprawę; jak w przyszłości zacznę robić za pogotowie informatyczne, to
        zrobię to dyskretniej smile) Ale to chyba przyzwyczajenie, bo kiedy pracowałam w
        jednej firmie ze swoim mężem i on był nieobecny (np. delegacja), to ludzie
        przychodzili do mnie z problemami informatycznymi, jakby ta wiedza przechodziła
        po poduszce w czasie snu smile)

        Tu od razu dopiszę, że mąż informatyk - jakby ktoś jeszcze nie wiedział. Ale
        już mu następne pokolenie, czyli Szymon, depcze po pietach, bo ulubioną zabawką
        jest klawiatura smile)

        Co do osiągnięć, to chętnie zamienię Szymonowe łażenie przy meblach na spanie w
        nocy. I nie jestem pazerna, to nie musi być 12 godzin, wystarczy mi np. 6 ale
        bez przerwy... Marzenie ! Co gorzej, to delikwent nie chce się wtedy pocieszyć
        niczym poza cycem - smoczki, soczki, herbatki, woda mogą korzonki zapuszczać.
        Ma być mama i koniec. W dzień wszędzie go pełno, raczkuje, a dokładnie biega na
        kolanach, chodzi przy meblach i nabija sobie guzy, bo zapomina się trzymać !!
        No i dalej nie chce jeść zupek, choć jest już pewien postęp - trochę zjada, a
        resztę dopycha zwykłymi ziemniakami... to mu smakuje. Wyszedł mu szósty ząbek,
        pokazuje jaki jest duży i śmiesznie się wstydzi, chowając głowę w ramiona jak
        żółw z zalotnym uśmiechem. A poza tym jest słodki i nie sposób się na niego
        gniewać, nawet jak coś psoci smile)

        Oliwkowanie - jejku, to ja jestem wyrodna matka !! I jednego i drugiego oliwką
        potraktowałam dosłownie kilka !!! razy. Za to kąpiele w płynie Nivea z oliwką
        lub w krochmalu oraz żel do mycia Bebe clorane - to stosujemy stale. Przez
        jakiś było też Oilatum zamiast Nivea.

        Czary... wczoraj był taki zaczarowany dzień smile) Ja też łaziłam po trawnikach,
        zapamiętale szurając nogami w liściach, Artek zbierał kasztany i liście, a
        Szymek (oczywiście) chciał je zjeść smile) Nasze okna wychodzą na skwerek z
        kilkunastoma drzewami w różnych kolorach - to jest dopiero bajka ! Każdego dnia
        rano oglądam ten cud i każdego dnia jest inaczej... Dziś już mniej kolorowo,
        bardziej mgliście, ale też ładnie.

        Wszystkim, przed którymi stoją ważne zadania - powodzenia !!!
        Wszystkim chorującym - zdrowia !!
        I zdrowym też !

        Beata od Szymona
        wiek Szymcia
    • krasulas Re: LUTY 2004 - część II 27.10.04, 16:27
      Witajciesmile To chyba tutaj powinnam się zameldować?? Jestem również mamą-
      lutówką 8,5-miesięcznej Zuzi (13.02.2004). Mieszkamy sobie w pięknym i czystym
      Bytomiusmile (to Śląsk), korzystając z uroków podmiejskich pareczków, które
      wykorzystujemy na codzienne spacerki. Forum odwiedzałam już wielokrotnie, ale
      jakoś tak wyszło, że dopiero teraz tutaj trafiłamsad Poprostu ciapa ze mnie!
      Zaczęłam czytać ten mega-post i jeszcze nie dokończyłam. Rany - ale Wy się
      dobrze znacie!! Nie wiem co powinnam napisać? Może o sobie parę słów - imię:
      Ania, wiek: 28 lat, wymiary: 90/60/90smile mąż: jeden (Robert), dzieci: jedno
      (Zuzia). ZUZANNA: 2 ząbeczki, waga ponad 9kg, uroczy uśmiech, AZS, problemy z
      nocym snem (częste pobudki, częsta potrzeba cycusia), ciekawość świata. Hm - na
      początek to tylesmile Mam nadzieję, że milutko będę spędzała z Wami zimowe
      dzionki, a Wy przyjmiecie mnie do swojego gronasmile Pozdrawiam Was serdecznie.
      Ania z Zuzią
      • k2bzyk Re: LUTY 2004 - część II-pozdrowionko 27.10.04, 16:56
        Cześć Aneczko!
        Witamy,masz rewelacyjny nic!
        Ja też jestem od niedawna na tym forum,jeśli chceś wiedzieć kto jest kto to
        odsyłam do postu nitki "Lista".
        Kasia
        • ida92 Taka piękna jesień.................. 27.10.04, 18:09
          że szkoda w domku siedzieć temperatura 20 stopni i spacerujemy z Antosiem
          spacerujemy robimy zdjęcia, a wczoraj to nawet randkowaliśmy z dwiema!!!
          dziewuszkami o tym samym imieniu Zuzia.
          Zatem idziemy sobie alejka parkową, wolniutko, bo na jej końcu ćwiczyła grupa
          młodzieży męskiej, więc liczyłyśmy pocichutku na to, że sobie pójdą, gdy wtem
          pędzi na nas dwu dryblasów w krótkich majtasach o nieświeżym zapachu(dryblasy
          nie majtasy), nie bardzo było wiadomo kto ma ustapić my z karetami czy oni
          biegnąc na czas smile)) do kolizji nie doszło, zeszłyśmy na bok, grupa dwójkami
          migała obok wózków a Antoś śmiał się jak oszalały. Co ciekawe ta przebieżka "w
          nas" była zrobiona specjalnie, bo jakie to zabawne wystraszyć dwie babeczki z
          wózkami smile, ale mimo wszystko było zabawnie big_grinDD.

          Dziś znów robiłam zdjęcia, liście cudnie sie sypią, wystraszyliśmy wiewiórkę,
          Antoś bęcną twarzą w liście i był raczej zły niż obolały, a wyrodna matka nie
          wiedziała - ratować aparat czy syna big_grin

          Teraz śpi, żeby iść spać o 23.30 i wstać o 10 rano wcale mi się to nie podoba,
          ale mały tak ostatnio szaleje, ale też i tu MUSZĘ SIĘ WAM POCHWALIĆ - Antoś
          dobrowolnie zjada łyżeczkę !!!! potrawy stałej dobrowolnie !!!! otwierając usta.
          Wiem,że przy większości naszych dzieci osiagniecie jest raczej mizerne wink), ale
          na miarę Antosia i moich obolałcyh piersi.....

          A no i wiem, że któraś z was miała rację, że pierwszym słowem wypowiedzianym
          przez dziecko bynajmniej nie jest "mama", bo pierwszym słowem Antosia
          było "kiciii" w kierunku kota i "ti - ta" na widok zegara, no i prosze kot
          lekce sobie waży Antosia, a i tak jest jego obiektem westchnień. Nie warto się
          starać oj nie warto...
          Wywołana prze Atkę i Joasię chwilowo się odmeldowywuję obiecujac
          zainteresowanym poprawę wink)
          A i jeszcze jedno jaki widzicie optymalny wiek pierwszego dziecka na
          posiądnięcie dziecka drugiego, bo ostatni szaleniem mnie to nurtuje ciekawam
          waszych opini
          i jeszcze jedno zdaje sie że to frykal wyszywa miarkę? Bo mam dwa fajne wzory.
          Kcesz?
          A tosca to też albo wyszywa albo sprząta po tym remoncie
          I to by było na tyle. Edyta
          • natder Re: Taka piękna jesień, żarełko i życzonka. 27.10.04, 18:29
            Edytko, skoro natrzaskałaś tyle tych jesiennych fotek w liściach to wrzuć je
            może na "zobaczcie" - dobra? A na obolałe piersi (i ego) to wkleję - mam
            nadzieję że niedługo - garść porad jak zachować urodę biustu z mojego
            ulubionego Podręcznika.
            U nas jedyny problem na dzień dzisiejszy to to że młoda za cholerę nie chce
            jeść zupy sad Poddałam się i trzy razy dziennie dostaje kaszkę, na obiad, żeby
            było inaczej - kukurydzianą smile
            Wy się martwicie że Wasze dzieci są mało ruchliwe - a ja Wam zazdroszczę wink))
            Malwina nie dość że raczkując wciśnie się dosłownie wszędzie to zaczyna stawać
            łapiąc się czegokolwiek się da, buuuuu... Teraz akurat siedzi grzecznie na
            dupsku, ale to dlatego że dałam jej płyty taty do zabawy smile)))) Na osłodę od
            wczoraj robi "papa".
            Panie Prezesie proszę przyjąć najserdeczniejsze gratulacje z okazji
            dzisiejszego święta.
            Jasieńku, po raz setny wszystkiego naj naj najlepszego.
            No to teraz lecę te płyty sprzątać wink))

            P.S. Jak dla mnie najlepsza różnica między rodzeństwem to 4-5 lat. Z punktu
            widzenia rodziców oczywiście smile Od zawsze mówię że będę mieć w domu własne 5-
            10-15 wink
          • asialc1 Re: "Nauka czytania" i inne 27.10.04, 19:06
            Witam serdecznie nową Mamę Anię i Zuzię smile Fajnie, że nas znalazłaś. Moja
            Natalka tez jest z 13.02.04 smile Nasze córeńki maja jeszcze "kosmicznego brata
            bliźniaka" Radusia frytkal smile
            Ale fajnie, jest juz nas troje z tego szczęsliwego piątku smile))
            Aniu, wymiary super!!!

            Aga, na pewno wkrótce i Wy wybierzecie się na jakiś długi jesienny spacerek smile

            Beatko, fajnie, że Szymuś tak szaleje. Pewnie na święta zacznie sam chodzic smile
            Gratulacje za 6 ząbka smile) Coś mi się wydaje, że nocne pobudki miną jak
            przestanie ssac.

            Edytko, miło Cię słyszec smile A to u Was też dzisiaj tak ciepło? U nas okropnie
            brrrrr. Koniecznie poprosze o zdjęcia smile Co do posiadania drugiego dziecka to
            kiedyś myślałam, że 3 lata to dobry odstęp. Teraz jestem starsza więc
            chciałabym wczesniej smile 3 lata to dla tego, ze między mną a bratem tak jest i
            mogę powiedziec z doświadczenia, że to w sam raz smile)

            Tak się ciesze, ze będę ciocią smile)) Mój braciszek dzwonił. Byli na usg, ich
            dzidzia ma 11 tyg. i 38 mm. Ssie palca i bryka smile) Wspomnienia wróciły.....
            A tak nie dawno to ja byłam w ciąży i tak samo przeżywałam wizyty lekarskie i
            usg. To cudowne. I jeszcze przed nimi pierwsze wyczuwalne ruchy...... Ja chcę
            tak znowu!!!

            Moja córeńka teraz powiedziała pa pa (pierwszy raz), pomachała rączką i poszła
            na dół z dziadkami. Zostałam sama sad. Wiem, że miałam tyle nie pisac, ale nie
            mogę się oprzec smile

            Zapomniałm wczesniej napisac, ze Natka bardzo polubiła soczek z marchewki,
            który robi Jej tatus smile Dzisiaj tez jadła owocowy sad jabłkowo-bananowy.

            Oglądałam kilka godzin temu "Klub młodej mamy". Mówili między innymi o "nauce
            czytania". Podobno można zacząc uczyc juz kilkutygodniowe dzieciaczki. Pisze
            się na kartkach duzymi literami pojedyńcze słowa: MAMA, TATA itp i pokazuje się
            je dziecku jakieś trzy razy dziennie. Z każdym dniem dokładąj jedno słówko.
            Oczywiście głośno powtarzając te słowa. Co o tym myślicie???




            • aniaimax Re: "Nauka czytania", recepta i smodzielne stanie 27.10.04, 21:18
              Witam Mamusie i wojujące maluszkismile.
              Mój misiaczek już zasnął i mam chwilkę.
              Po pierwsze witam nowe mamusie, mam nadzieję, że szybko się zadomowicie i piszcie, piszcie jak najwięcej smile)).
              Asiu uważam, że z tym czytaniem nie zaszkodzi spróbować, mam też nadzieję, że MAksio nie będzie jadł swojej czytanki smile) tak, tak, Maksiol pod tym względem to jest żarłok, w poniedziałek, po wizycie u lekarza musiałam zrobić małemu obiadek, kiedy uświadomiłam sobie, że w korytarzu, gdzie był Maks jest za cicho, pobiegłam do niego i co się okazało... Maks otworzył zapiętą na suwak torbę, wyciągnął swoją książeczkę zdrowia i zjadł pół recepty, drugą połówkę trzymał w rączce, a z buzi wyjęłam mu kawałek kartki z pieczątką pani doktor.
              Recepta "wyszła" z niego dzisiaj, oj ja niedobra matka, znowu nieupilnowałam.
              MAksio ostatnio nauczył się wchodzić na tapczan (niezbyt wysoki)ale jak już się wdrapie, to siada na krawędzi i ....no właśnie boję się, że któregoś pięknego dnia, zapomnę zamknąć drzwi od pokoju, a mały spadnie. Pozostało mi tylko pilnować się.
              Mam jeszcze jedną nowość: Maksymilian w dniu dzisiejszym (godz. około 20) po raz pierwszy w swoim życiu ...... stał..... puścił moją rękę......... stał samodzielnie przez dłuuuższą chwilę i bez "trzymanki" kucnął, wyciągnął łapska przed siebie i znalazł się w pozycji na czworaka !!!!!! Taka jestem z niego dumna, że musiałam się pochwalić. Wiem, że dla niektórych maluszków, to już chleb powszedni, ale Maksiol zrobił tak pierwszy raz i pękam z dumy i zachwytu smile)))))))))))).
              Postanowiłam pisać codzinnie, bo muszę być w następnej statystyce.
              Na razie kończę, bo idę jeść smile
              Buziaczki
              Ania
            • morsk2 ło matko! już kolejna strona! 27.10.04, 21:44
              nie miałam czasu zajrzeć od wczorajszego popołudnia, a Wy pędzicie...
              Fajniesmile))

              Piękny był opis jesieni Atki-poetkismile
              Ale ja się wyłamię - niecierpię jesieni - kojarzy mi się z deszczem, zimnem,
              depresją i śmierciąsad Sorry za zepsucie nastroju...

              Nitka, z obrusa się uchachałamsmile))

              Asiu(lc1) o nauce czytania trzeba zagadnąć Matyldę, bo jej mama logopeda miała
              taki pomysł jeszcze przed urodzeniem się Oskiegosmile Ale potem nic na ten temat
              nie słyszałam...

              Nowym mamuśkom się przedstawiam - Monika, Naczelny Listownik Wątkusmile))
              Ostrzegam, na wszelki wypadek - nie dam się wygryźć z tej funkcjiwink))
              Listę postaram się uaktualnić, może jeszcze dziś, zobaczę...
              Przypominam zasady:
              na listę wciągam po min. 5 postach;
              z listy wyrzucam po mniej-więcej 3 mies. milczenia; odstępstwa są przewidziane
              po starej dobrej znajomościwink)) (np. nie wyrzucę Kasika, bo fanklub by się
              załamał, no nie?wink)))
              usunięcie karne, w trybie natychmiastowym - za obrażanie Fajnych Bab.
              Na razie tyle w skrócie.
    • kasiek444 O kwiatkach :-))) 27.10.04, 21:16
      Cześć Fajne Babki!
      Mnie to wogóle nie ma w statystykach sad((
      Ale ja naprawdę nie mam czasu sad Czasami wstajemy ok. 5 rano (tj. 2 razy w
      tyg.) i jestem na nogach do ok.22. Wybaczcie, że nie piszę. Staram się czytać,
      ale i tak mam zaległości sad((
      Kacper nadal ma katar. Raczkuje bardzo ładnie, jego 8 zębów coraz większe. Je
      wszystko bardzo ładnie, nie wybrzydza, bardzo ruchliwy jest smile)) Nadal
      największą karą jest leżenie np. przy przewijaniu sad Cóż za raban! Nadal budzi
      się w nocy jakieś 2 razy na cyckowanie smile))
      A trujące kwiatki. Hmm. Teraz jak potrzeba, to mi wszystko z głowy wyleciało!
      Na pewno difenbachia i kliwia, ale jutro obiecuję uzupełnić listę! Bo w pracy
      mam mądre gazety smile)) No i na pewno psianka i papryczki ozdobne. Reszta jutro.
      W pracy jakoś się kręci. Ludziska się kręcą i zamawiają kwiaty na ostatni
      moment a na giełdzie już prawie nie ma chryzantem, bo ogrodnicy przyjmowali
      zamówienia do końca września. A skąd ja miałam to wiedzieć? Przecież wtedy to
      jeszcze nie miałam kwiaciarni sad((
      Pozdrawiam Was serdecznie i ucałujcie Wasze cudne Szkraby!
      papa
    • aleksandraantek na chwilkę 27.10.04, 21:32
      Sto lat sto lat!!!
      Dla JASIA i SZYMKA smile rośnijcie zdrowi i szczęśliwi!!

      Ja wpadłam na chwilkę bo chce dać znać że żyjemy smile
      Nie mam teraz w głowie forum bo mam trochę problemów (mój tata miał wypadek i
      jest w szpitalu) ale chce wam donieść że:
      z Antkiem wszystko dobrze jest zdrowy ma 4 zęby, od wczoraj umie robić "pa pa"
      (uczymy się teraz kosi kosi smile próbuje już sam siadać (choć jeszcze trochę mu
      pomagamy) sam nie potrafi stanąć ale jest na dobrej drodze bo potrafi siedzieć
      w kucki - bardzo to śmiesznie wyględa smile
      w przyszłym tygodniu idziemy na kontrolę wieć go zmierzą, zważą i generalnie
      ocenią smile

      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że przez tą przerwę o nas nie zapomnicie
      (oj ciężko mi teraz ciężko sad!!!

      Ola i Antek
      • margarettka Zyczenia 27.10.04, 22:14
        Co niektorym dziekuje bardzo za urodzinowe zyczenia. Bylo mi bardzo milo.
        • kajka.3 Re: Zyczenia 27.10.04, 22:38
          I ode mnie też moc uścisków urodzinowych
          Kasia i Matejo
          • morsk2 Lista 27.10.04, 23:01
            hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
            malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
            malwes76)
            niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
            beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
            beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
            beatajur)
            arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
            skype: arch.monika)
            luna_tika – Agnieszka (.01.74) i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 /
            skype: erinka2)
            kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
            iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
            aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
            xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
            pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
            zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110)
            mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz
            morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
            tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
            amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
            aszme – Agnieszka i Mikołaj (10.02.04), 1, Kamieniec Wrocł.
            asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
            frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
            kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
            skype: leto-atryda)
            katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
            margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
            atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
            smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
            kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
            kasiaczekroza - Kasia (.12.74) i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
            nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
            hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
            natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551)
            mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
            tjoanna – Joanna (14.10.77) i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
            ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
            aniaimax – Ania (5.08.81) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
            margarettka – Gosia (27.10.80) i Ignacy (23.02.04), 1, Wrocław
            mamaamati – Gosia i Mateusz (23.02.04), 1, Lublin
            k2bzyk – Kasia (7.12.75) i Mateusz (25.02.04), 1, Kielce
            svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tcze.w
            sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
            aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
            margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
            poza klasyfikacją wiekowąwink))
            kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)
            • asialc1 Re: Jeszcze na chwilkę 27.10.04, 23:51
              To jeszcze raz ja, bo nie napisałam Wam pozdrowień od Madzi (niecierpek).
              Dzisiaj o 17:00 miała operację. Juz jest dobrze, tylko ze jest trochę obolała.
              Teraz odpoczywa. Na pewno da znac jak dojdzie do siebie.

              Aniu, ale się uśmiałam z Maksia i recepty smile)) Dzielny z Niego
              chłopaczek.Gratuluję wchodzenia na kanapę smile Cieszę się razem z Tobą z Jego
              postępów smile) To wspaniale!

              Kasiek, oczywiście że wybaczymy. Prawda dziewczyny??? Cały czas trzymam kciuki
              za kwiaciarnię. Jak się rozkrecicie nadrobisz w pisaniu wink Natalka tez nie
              znosi przewijania. Nie cierpi leżenia smile Ciesze się z postepów Kacperka i oby
              szybko minął Mu ten wstretny katar.

              Olu, z Tatą na pewno będzie dobrze. Jestem myślami z Wami. Pis kiedy bedziesz
              miec chwilkę. Ciesze się, że z Antosiem w porzadku. Wszystkie w końcu byłysmy
              tego zdania smile Gratulacje dla szkraba za postepy i ząbki smile)

              Śpijcie dobrze.
              Buziaczki
              Asia

              • arch.monika 4 rano już zajęta 28.10.04, 04:17
                Melduję się, czyżby mi się wydawało że godz 4 rano jest wolna w Atkowej statystyce?? Jeżeli tak to już zajętawink
                Włąśnie skończyłam pracę, spotkanie z Inwestorem jutro o 10, zobaczymy jak będzie.....
                Dominika oczywiscie wyczuła że w łóżku dziś samotna (mąż pracuje obok) bo od 21 do 3 budzila się 5 razy i trzeba ją było koić cycusiem albo na rękachsad Godzinę temu dostala Viburkol, co nie przeszkodziło jej się zbudzić przed chwiląsmile
                Idę spać po już padamsad
                Papapapap Monika
                • malwes Re: 4 rano już zajęta - mój komentarz 28.10.04, 08:17
                  Zgadnijcie kto na forum cierpi na PRACOHOLIZM ??? smile))))

                  A tak na szybciutko - Goraco Wam dziękuję za życzenia! Jest nam strasznie miło,
                  że o nas pamiętacie.
                  Kasieńko - ściskam Was mocno z Jasiem, niech kolejne lata obfitują w jak
                  najwięcej powodów do radości i dumy a jak najmniej w kłopoty!!!!
                  Oleńko - trzymam kciuki za Tatę aby jak najszybciej doszedł do siebie.
                  Madziu - Niecierpek - wracaj nam jak najszybciej do zdrowia!!!

                  Z recepty i obrusa można zrywać boki...no tak....Faceci!

                  U nas nic zabawnego się nie dzieje - może oprócz codziennych rozmów typu:
                  - Szymon! Ty być Szymon - ja być Mama. Rozumiesz? Powiedz "mama"!
                  - A....A-Ta-Ta...

                  I tak w kółko. Jeszcze ani razu nie słyszałam "mama" - niewdzięcznik wink

                  Idę dalej pracować, ech...kapitalizm....
                  Gosia
                • luna_tika Re: 4 rano już zajęta i do Morska 28.10.04, 08:18
                  Moniko, jak widać na naszym forum mówisz-masz smile Tylko Atka ogłosiła swoje
                  wynika, a tu już pozytywny odzew wink. Powodzenia na spotkaniu.

                  Morsku czy to dziś ten wielki dzień pierwszych wypieków? Daj znać jak i co,
                  bardzom ciekawa.

                  Pozdrawiam wszystkie maluchy i "dużuchy". We Wrocławiu dalej mroczno i śpiąco.
                  Aga
                  • asialc1 Re: 4 rano już zajęta i życzenia 28.10.04, 09:42
                    Hej, hej

                    Monisiu, kochana! Nie pracuj tyle. Do 4 rano? Mam nadzieje, ze teraz się
                    wysypiasz smile

                    Gosieńko, a może Szymuś chce Ci zrobic prezent na święta i wtedy powie mama smile

                    Monisiu(morsk), trzymam kciuki jak obiecałam za pierwsze wypieki smile Daj znac
                    jak dobrze smakowały smileJuż mam na nie ochotę i czuję ten cudny zapach mniam,
                    mniam....ale jestem głodna

                    Norbrciku, wszystkiego dobrego, zdrówka i samych radości
                    Duży buziak od Natalki smile
                    Całuski

                    Natalka już od tylu nocy okropnie się rzuca, wierci i popłakuje. Mam nadzieje,
                    ze to przez dziąsełka a nie nic innego sad
                    Teraz szaleje w kojcu, a ja mam oczy na zapałkach.

                    A tak przy okazji...Słyszałyscie o tej bakterii którą ma moja córcia? Pisałam o
                    niej wczesniej. Czy na pewno nie jest groźna?

                    Miłego dnia
                    Moja ukochana Natalka
                    www.cichocki.net
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
                    • aniutekm Na szybko... 28.10.04, 10:26
                      Morsku, trzymam niezmiennie kciuki i daj znać jak było.

                      Asiu, Kuba też ma niespokojne nocki, kręci się posapuje i pojękuje. Myslę
                      podobnie jak Ty - że są to ząbki.. noca najbardziej dokuczająsad
                      O bakterii niestety nie słyszałam, może poszukaj na "zdrowiu"
                      Rozumiem Cię doskonale, bo ja tez oczy na zapałkisad(

                      Wstaje codziennie o 5:30 (pracuję od 7), kładę się o 23. No a w nocy jak każda
                      mama - budzę sie jak tylko Kubuś jęknie...

                      Na narzekanie mnie zebrało, ale to chyba przez pogodęsad - Szaro i smutno
                      dzisiaj..

                      Tak mnie wprowadziłyście w nostalgiczny nastrój tymi pięknymi jesiennymi
                      postami, że wieczorem zamiast pójść spać czytałam nasze "oczekiwanie" i
                      ogladałam zdjęcia Kubusiasmile))))))

                      Pozdrawiam
                      Ania
                      • natder Re: Na szybko... 28.10.04, 10:50
                        Aniutku, mi też ostatnio zebrało się na wspominki, bo też czytałam w wolnych
                        chwilach "w oczekwianiu". Ech, piękny był to czas... Stwierdziłam właśnie
                        ostatnio że chyba mam coś z głową bo kobiety ciężarne przyciągają moją uwagę na
                        spacerach i mordka sama mi się do nich śmieje - a chyba powinno być odwrotnie -
                        no nie? Obrazek z przedwczoraj - pani z okrąglutkim brzuszkiem niosąca w ręku
                        pęk kolorowych liści, brodząca w takowych po kolanach - chodząca poezja po
                        prostu.
                        Asiu - przekaż serdeczne pozdrowienia Niecierpkowi - zdrowia, zdrowia, zdrowia!
                        Niestety bakteria ta jest mi obca zupełnie - ale poprośmy Mopka o konsultację ;-
                        )

                        Stoooo lat, stoooo lat niech żyją żyją nam!!! A kto? SZYMONY!!! smile))
                        Wszystkim którzy dziś obchodzą swoje imieniny ślemy sto całusków smile
                        Gosiu, przyjmij spóźnione życzenia urodzinowe - spełnienia wszystkich marzeń smile
                        U nas za oknem paskudnie. Jeśli u Was też tak brzydko to pogody DUCHA życzymy :-
                        )
                        • aniutekm Re: Na szybko... 28.10.04, 11:10
                          No właśnie, kobiety w ciąży...... smile patrze na nie z lekką nutką zazdrości..smile

                          A wracając do "oczekiwania" - jak czytałam swoje własne posty o tym, że się
                          przeterminowywuje i posty Edytki na ten sam temat to popłakałm się ze
                          smiechusmilesmile Ehhh, kobiety w ciąży smile)))

                          Dołączam sie do życzeń dla Szymonków dziś świętujących.

                          Zapomniałam też - więc sie poprawiam:
                          Madzi dużo zdrówkasmile
                          Olu, bedzie dobrze!! Duzo zdrowia dla taty.

                          Pozdrawiam i wracam do pracysad
                          Ania
    • atka99 Asiowym sposobem... 28.10.04, 11:27

      Dziś się wypowiem smile))

      Nitka- dobrze, że nie używasz cepeliowskich bieżniczków, bo by Ci się chłopina
      w ludowe wzorki poodciskał...

      Aniu- można powiedzieć, że Maksio głodny wiedzy jest... bardzo chwalebne....

      Edyta – nareszcie smile))))

      Ola Antkowa – Trzymaj się, jesteśmy z Tobą

      Morsku - ja w ogólności też nie lubię jesieni, takiej szarej, siąpiącej i
      dżdżystej. Ale jeśli efekt cieplarniany ma oznaczać takie anomalie jak w tym
      roku, to ja egoistycznie jestem za. Nie znam żadnych życzeń pomyślności dla
      piekarzy, więc tych no .... energicznych drożdży na nowej drodze życia smile))

      Monika (arch) – dziękuję za załatanie dziury smile)

      Asiu Natalkowa – Zosia miała tę bakterię w moczu jakieś pięć miesięcy temu. Jak
      sama jej nazwa wskazuje pochodzi ona z fekaliów, czyli jej obecność w moczu
      może się brać np. od rzadkiej kupy, która dostała się nie tam gdzie powinna. Wg
      mojej Pani doktor, z tą bakterią (zresztą nie tylko z tą), to najważniejsze
      jest stężenie a nie sama obecność. Leczenie lub jego brak zależy od tego czy są
      to „pojedyncze bakterie” czy też jest tego więcej i jak dużo. U nas skończyło
      się na wzmożonej higienie i przemywaniu Rivanolem. I oczywiście ciągłej
      kontroli wyników moczu. Przy okazji, przymuszona kiedyś sytuacją, zrobiłam
      rekonesans i jedynym miejscem, w którym w ciągu godziny robi się badanie moczu
      24h/ dobę i 365 dni w roku jest fundacja Nova Medical przy Szpitalu Bielańskim.
      A może macie jakiś inny namiar?
      Asieńko, jak będziesz miała kontakt z Niecierpkiem, to powiedz jej, proszę,
      że „niecierpię”, jak ona cierpi i mnóstwo pozdrowień jej przesyłam.

      A ja mam dzisiaj oczy w mokrym miejscu wink, ale od nadmiaru wzruszeń smile))
      Po pierwsze dziś są szóste urodziny Gaby. Taki duży i mądry jest już ten mój
      żuczek. Taką ma pogodną buzię i dobre serce. Chciałabym, żeby tak miała całe
      życie...
      Po drugie.... ale to opowiem od początku. Siadamy sobie czasem z Zosią przy jej
      stoliku do jedzenia, opieramy obie łokcie o blat, jak stare kumochy i gadamy o
      życiu. Tradycyjnie już w pewnym momencie mówię : „Chciałabym dostać dziubaska
      (dzióbaska?). Czy dostanę dziubaska? Nie? To sama sobie wezmę.” I tu cmokam ją
      w co popadnie a ona gulgocze ze śmiechu. A dziś? Po „czy dostanę” Zosia
      pochyliła się do mnie i takim rozchylonym „karpikiem” pacnęła mnie prosto w
      nos.. Pomyślałam sobie, że przypadkiem, ale po chwili wstałam po zabawkę a ona
      mnie woła mamamamama i cała wychylona do przodu, ów dziubasek (dzióbasek?) do
      mnie wyciąga smile)) No słodycz mi serce zalała...

      Dzieci... tyle szczęścia... nigdy nie dam rady dość za nie podziękować....

      Dobrego dnia wszystkim Wam życzę
      • smieszek NIESAMOWITE!!!!!! 28.10.04, 12:11
        Witam wszystkie mamy i dzieciaczki.

        Na początku STO LAT dla Jasia i Norberta.

        Kasiu, jak czytałam opis Twoich uczuć w związku z pierwszymi urodzinami Jasia
        to się popłakałam. Cieszę się bardzo, że Jasio jest. Nie jestem w stanie
        wyobrazić sobie co przeżyłaś podczas porodu i zaraz po. Ja w tym czasie w
        zeszłym roku też byłam w szpitalu i trzymałam mocno swój brzuszek i w moim
        przypadku udało się. Naprawdę bardzo cieszę się, że Jaś jest dużym i silnym
        chłopczykiem! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

        A teraz powiem Wam co jest takie NIESAMOWITE!

        Kasiu (k2bzyk) mamy to samo imię, mieszkamy w Kielcach i ... JA TEŻ JESTEM Z 7
        GRUDNIA!!!!! Różnica tylko w roczniku - ja jestem 76. W ten sposób uscislam
        swoje dane i poznałam osobę z tego samego dnia co ja! Bardzo się z tego powodu
        cieszę! Pozdrawiam Cię w tym miejscu w szczególny sposób - BUŹKA!


        Chciałabym również powitać nową mamę i córcię Zuzię. Bardzo ciekawy nick - pisz
        do nas często.

        A u nas nowość. Moja Oktawia dzisiaj rano sama, podtrzymując się łóżeczka
        wstała! Najlepsze, że zrobiła to zanim poszłam do pracy i mogłam to zobaczyć!
        Popłakałam się ze szczęścia, bo taka duma biła z jej buźki, że aż mnie
        zamurowało.
        Muszę się Wam przyznać, że bardzo się obawiałam, że wszystko to co
        najpiękniejsze w życiu mojej córki ominie mnie, bo pracuję. W dodatku od tego
        miesiąca znów jeżdzę w delegacje trzy razy w tygodniu i wracam na 17
        najszybciej - mam dla niej nie wiele czasu. Okazuje się jednak, że moje dziecko
        wszystkie niespodzianki robi jak jestem przy niej. Może to tylko przypadek, ale
        tak się jak dotąd składa. Jest to dla mnie dużym pocieszeniem.

        Muszę na teraz kończyć, bo idę na spotkanie, ale może jeszcze uda mi coś
        napisać.

        Życzę wszystkim mamom dużo radości z dzieciaczków i żeby dzieciaczki robiły
        coraz większe postępy, czym przyniosą dużo szczęścia swoim rodzicom.

        Buziaczki

        Kasia i Oktawunia
        • margoja Nie w temacie:))) 28.10.04, 12:44
          Sorry, że ja taka opóżniona jestem ale mam teraz przerwe w pracysmile)) i dotarłam
          do opowieści o spaniu na obrusie, i przypomniała mi sie największa wpadka
          imprezowa mojej siostry : zaparzyła herbaty w szkankach wyjetych ze
          zmywarki.....ale nieumytych!!!!! to by jeszcze było mało, te szklanki były
          po ........kefirze!!!!!!!!!!!smile))))))))Ja sie udusiłam ze śmiechu i grozy,
          reszta sprawiała wrażenie ze wszystko jest ok:0. wyobrazacie sobie? co robi
          brak okularów...smile
          a co do mojego lubego, to jest... filozofem!!!ale nieczynnym jak ja to mówie,
          bo nie filozofuje (chociaz, jakby sie tak zastanowić....smiletylko pracuje w
          MOPSIE, to na razie tyle,

          aha jestem wyrodna matką , przyznje sie bez biciasad Antek sie budził w nocy bo
          był głodny!!!Jak mu kupiłam duża butlę to wypił i sie tylko raz obudził!!!a nie
          6 razy!!no ale matka ze mnie,
          a odzwyczić to już by był chyba zbytek łaski... ale dobrze pomarzyć...smile))

          pozdrawiam biblioteczniesmile
          Gosia (musze zacząc nadrabiac statystyke, ATKA JESTES WIELKA!!!!)
        • arch.monika Ogólnie o zyciu:) 28.10.04, 13:05
          Asiu, o 9.40 (kiedy pisalaś posta) nie spałam ale jechałam do klienta
          Dziś rano napisałam że <spotkanie jutro o 10> jakie jutro???
          Teraz juz po, nie było źle, kolejny etap zamknięty, inwestor chyba zadowolonysmile

          Tylko tak po cichutku przyznam się Wam że z lotnością mojego umysłu coś gorzej po ciąży (zrobił się zbyt lotny i ulatujesmile, być może dlatego że dopiero ponownie przystosowuję się do zawodu, niemniej jednak mam wrażenie że Dominika z mleczkiem wypija część moich szarych komóreksmile
          Nie żebym się skompromitowała przed klientem, absolutnie, ale wydaje mi się że kiedyś pewne rzeczy przychodziły mi łatwiej, a może to po prostu tylko zmęczeniesmile W końcu niemal od 9 miesięcy pracuję na pełnym etacie bez weekendów i urlopów, ale jakże wdzięczna to "harówka"big_grin

          Gosiu, to nie pracoholizm ale jedyna mozliwośc spokojnej pracy - w nocysmilechoć nie do końca spokojnej, zresztą czytam że Wasze dzieciaczki też śpią niespokojnie.
          My mamy naprawdę ciężkie chwile od tygodnia i jestem pewna że to ząbki, bo Dominika wkłada do buzi rączki , zabawki i gryzie z całej siły aż się czerwona na twarzy robi, biedactwosad

          Też mamy się czym pochwalić: otóż wczoraj moja córcia dwukrotnie samodzielnie nie podtrzymując się niczego WSTAŁA na proste nóżki, po czym szybciutko klapła na tyłeczek, zrobiła to tak po prostu na środku pokoju, wzruszylismy się bardzo: ale te dzieciaczki szybko rosnąsmile
          Gratuluję oczywiście nowych umiejętności Waszym pociechomsmile

          Olu od Antka życzę zdrowia Twojemu Tatusiowi,wszystko będzie dobrzesmile
          Niecierpku, też wracaj szybciutko do zdrowia i do nas na forumsmile

          Kasiu (śmieszku) a gdzie czytałaś o Jasiu i przeżyciach Twojej imienniczki, czyżbym coś przeoczyła??

          Oczywiście witam nowe mamusie, w tym jedną z Bytomia (w naszym rejonie wreszcie coś się ruszyłosmile
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie
          Acha i życzę takiej pogody jak teraz w Katowicach, bo jest CUDOWNIE, słonecznie i tak cieplutko, Mała z nianią na sacerku,a ja idę sprzątać.
          • pietka111 Re: Ogólnie o zyciu:) 28.10.04, 14:41

            witam wszytskie mamusie i ich pociechy smile))

            no i super wiadomość moja siostra wczoraj przez cesarkę urodziła bliźniaki
            wszyscy zdrowi i szczesliwi
            jeden ważył 3 kilo i 49 cm a drugi 2,5 kilo i tez 49 kilo
            niezłe chłopaki jak na początek 38 tygodnia smile)))

            no i jestem ciociąsmile

            zaległe życzonka od nas dla solenizantów
            oraz witam nowe mamysmile
            u nas dziś pada, a młody chyba meteopata bo śpi i śpi

            dziewczyny mapiszcie czy płytki doszły

            zawód męza do ankiety - inżynier sanitarny
            ja nie liwkuje po kąpieli od ok 3 miesięcy
            ale zawsze kąpię z dodatkiem oliwki

            gratulacje dla naczelnej departamentu statystyki smile
            no i nawet się załapałam do pierwszej 20

            u nas nic nowego, młody nadal leniwy nie chce mu sie robić postępów fizycznych
            choć ostatnio trenujemy chodzenie i wygląda jak balet bo młody na paluszkach
            bardzo szybko przebiera podtrzymywany pod paszkami a jak się zmęczy nogi do góry
            w poziom dupka troche w dół i gotowy do siadu smile
            ząbków nadal nie widać

            oczywiście niech nam JASIO PREZES
            • pietka111 Re: Ogólnie o zyciu:) 28.10.04, 14:42
              upss
              nacisnął się enter

              a więc kończę

              łubudubu
              łubudubu
              niech nam żyje
              JASIO-PREZES naszego klubu smile))))))))))))
              • niecierpek27 Pozdrowienia Niecierpkowe 28.10.04, 17:24
                Witam Was,

                Ja tak tylko na szybko chciałam Wam napisać, że już jestem w domku. Operacja
                sie udała. Pęcherzyk usunięty. Wczoraj wprowadzili mi trzy rurki w brzuszek i
                po sprawie. mam teraz trzy nakłucia i po dwa szwy na nich. Zaklejone
                plasterkiem. Lekarz prowadzący dzis rano powiedział że w szpitalu sie choruje a
                zdrowieje w domu i wypisał mnie do domku. Zdjęcie szwów za tydzień, a teraz mam
                się oszczędzać i dużo leżeć. Jestem na ścisłej diecie i marzenia o pieknej
                figurze sa bardzo realne smile)). Generalnie bardzo dziekuję za wszystkie ciepłe
                słowa, a Asi szczegolnie za jej dobrą duszyczkę i za to że tak pamieta o mnie.
                Atko ja tez niecierpię cierpieć smile)) ale już teraz wiecie skąd ten login...

                Szymek ma od wczoraj chodzik i biega po domku jak szlony. Bardzo mu sie podoba
                że może byc taki samodzielny. Chyba tęsknił za mną i denerwował się bo w nocy
                zupełnie nie mógł spać, nie chcial jeść w dzień i w ogóle był marudny. A dziś
                kiedy mnie tylko zobaczył wszystko pieknie jadl, śmiał się całą gębą. Takie to
                malutkie a juz tak mocno czuje i przeżywa.

                Mam miesiąc zwolnienia, ale znając siebie pewnie wczesniej zacznę pracowac, bo
                beze mnie ta firma to się zawali. Ale na razie mam więcej czasu aby Was
                poczytac i pobyć w domku z rodzinką.

                Dziś Szymuś ma imieninki i podejrzewam że jego koledzy Szymonkowie także. Tak
                więc składamy serdeczne życzenia maluszkom, aby jak najdłużej były naszymi
                wspaniałymi dziećmi i nie chciały być dorosłe. Aby zębulki wychodziły
                szybciutko a całe Wasze życie upływału w szczęściu i miłości.

                Pozdrawiam Was i jeszcze raz dziekuję za słowa otuchy.

                • asialc1 Re: Pozdrowienia Niecierpkowe, imieninki 28.10.04, 17:49
                  Magduś, kochana bardzo się cieszę, że jesteś juz w domciu smile))
                  Nawet prosze mi nie myslec o wczesniejszym powrocie do pracy, bo nakrzyczę.
                  Masz teraz ODPOCZYWAC!!!! Rozumiemy się? smile

                  Wszystkiego dobrego dla naszych Szymusiów z okazji pierwszych imieninek smile)
                  Buziaczki i ogromniasty całus od Natalki smile

                  Dziewczyny, ja tez ostatnio tylko wspominam. Zresztą już o tym pisałam smile
                  I tak samo jak Ania patrze z usmiechem na mamy z brzuszkami smile

                  Moniś, a ja myslałam, ze odsypiasz a Ty z klientem na spotkaniu wink Mam
                  nadzieje, że chociaż po południu troche podrzemałaś. Nie przemeczaj sie.
                  A jesli chodzi o lotnośc umysłu to na pewno przez zmęczenie smile)

                  Pietka, gtratulacje dla Twojej siostry smile)) Dzielna dziewczyna i dzielne
                  chłopaki smile))

                  Agatko, caluski dla córeńki z okazji urodzinek. 6 lat to piekny wiek smile
                  Cieszę się razem z Tobą z całuska Zosi. Doskonale wiem co masz na mysli. Tez
                  tak sie czułam jak Natalka pierwszy raz dała mi buziaka. Zreszta czuje się tak
                  za każdym razem jak mi go daje smile)

                  Gratulacje dla Oktawi za samodzielne wstanie. BRAWO, BRAWO, BRAWO!!! smile)

                  Całuski dla Dominisi za wstanie. HIP HIP HURRRA!!! BRAWO!!!
                  Czyzby Dominisia jako pierwsza zaczęła chodzic? smile

                  Bylismy o 14:00 u lekarki z wynikami badań moczu Natalki. Stwierdziła, ze nie
                  trzeba niczym leczyc. Chciałam powtórzyc badania ale powiedziała, ze nie
                  trzeba. Chociaz i tak za jakiś czas o nie poproszę.
                  Badania robilismy jak była chora i miała okropna biegunkę, więc to miało wpływ.
                  Teraz słodko sobie spi, moja biedulka. Nadal zęby sad
                  O właśnie się obudziła
            • k2bzyk Re: Ogólnie o zyciu i inne sprawy 29.10.04, 21:39
              Pietku gratulacje dla siostry,urodzić bliźniaki i je wychować to jest
              coś.Podziwiam wszystkie mamy bliźniaków (a więc i moją mamę też) bo ja się
              ledwo wyrabiam na zakrecie z jednym,a co by było gdybym miała Mateuszka ksero.
              Morsku ten pomysł z chlebem weselnym jest naprawdę super,bo pamiętam wielkie
              poszukiwania moich rodziców by kupić taki prawdziwy weselny chleb.Im się nie
              udało ,ale kobietce z restauracji w której robiliśmy wesele udało się go
              zdobyć.Był naprawdę śliczny z napisem"Niech się szczęści młodej parze" lub coś
              podobnego już nie pamiętam dokładni bo było to już tak dawno Hi,hi.Mogę ci
              podrzucic pomysł,syn mojej niani jest piekarzem i oni pieką specjalne małe
              pieczywko do wielkanocnych koszyczków.
              Co do picia wody to ja daję też żywiec,ale Mati nie bardzo chce pić,zresztą nie
              umie pić z butelki i pije tylko łyżeczką albo kubkiem nie niekapikiem ale wtedy
              wydaje mi się,że wiecej trafia na ubranie niż w buzi.A noc bez cycusia -to
              tylko marzenie.Zresztą tak niechętnie je że nie mogę mu odmawiać
              cycusia.Zresztą cycologia ogranicza sie tylko do nocy i jednego razu jak wracam
              z pracy i to nie zawsze.
              Madziu wracaj do zdrowia.Wyrazy współczucia bo musisz teraz zrezygnować z
              wszystkiego co dobre,nistety to co pyszne jest niezdrowe."pan kotek był chory i
              leżał w łóżęćżku"....."kleiczek i basta"
              Bzyczek
              wiek Mateuszka
        • k2bzyk Re: NIESAMOWITE!!!!!! 28.10.04, 21:08
          Śmieszku to naprawdę niesamowite!!!
          Dwie Kaśki,dwie Kielczanki,dwie 7 grudniowe kobietki,dwie blondynki no i dwie
          mamy lutowych bobasów!!!
          Ja też składam serdeczne życzenia wszystkim Szymkom!!!
          Ojej miałam jeszcze coś napisać ale Mati woła
          PA,PA!!!
          Bzyczek
          • luna_tika Re: NIESAMOWITE!!!!!! i życzenia 28.10.04, 21:40
            No Kasie, coś mi tu pachnie czarną magią smile))) Ale tak serio, to rzeczywiście
            wręcz zbieg multiokoliczności. Nikt Was nie przebije! Pewnie będziecie to
            musiały opić.... smile)))


            Serdeczne życzenia dla Norberta, gratulacje dla dzieciaczków z nowymi
            osiągnięciami smile, gratulacje dla Niecierpka za dzielną postawę w obliczu
            natłoku dolegliwości różnych, Magdo, życzę duuużo odpoczynku, a firma... pewnie
            się nie zawali, a Ty nabierzesz sił, więc się nie spiesz i pisz do nas smile
            Wszystkim chorowitkom przesyłam bombę witaminową.

            Asiu, fajnie, że u Natalki wszystko ok i niech już tylko nie cierpi z powodu
            tych zębów tak jak ostatnio.

            Olu, trzymam kciuki, z tatą na pewno będzie dobrze.

            Pietka, gratulacje dla młodej mamy. Nieźle jej musiało być cieżko dwa
            takie "klocki" nosić w brzuszku. Ale teraz, jak to mówią, za jednym zamachem ma
            już dwójeczkę dzieciaczków i normę statystyczną zaliczoną smile))
            Dla Radzia również pozdrowienia, będzie miał gwardię przyboczną i będzie miał
            kogo szkolić.

            Kasiek, z chryzantemami tak to już jest. Każdy chce na nich zarobić, bo
            wiadomo, że co jak co, ale ta tradycja jest u nas silnie zakorzeniona. Pamiętam
            jak było u nas kiedy moja mama uprawiała chryzantemy, na placu targowym ludzie
            sprzedawali ziemniaki i... chryzantemy na jednym stoisku. smile
            Trzymam kciuki za Waszą sprzedaż, choć pewnie pracy będziesz miała co niemiara.

            Aniu_Krasulas, witam Cię serdecznie i inne mamy, które zapomniałam powitać w
            zafrasowaniu. Fajna Twoja Zuzieńka, przypomina mojego Mateusza smile) Też się
            budzi w nocy i nie chce pić soczków ani herbatek. A, ja też próbowałam metody
            zaklinaczki, ale się zmęczyłam bardziej niż moje dziecko, a uszy moje biedne
            przeżyły prawdziwą ofensywę wysokich tonów sad. W zasadzie nie przeszkadza mi,
            że on nie chce zasypiać w łóżeczku, mógłby spać na dużym łóżku, a my w drugim
            pokoju, tylko boję się, że zacznie wędrować i zleci, hmm.

            Oh, jej, byłabym zapomniała. Wszystkiego dobrego dla Szymonów, którzy dzisiaj
            obchodzą imieninki.

            Morsku czy można prosić kilka świeżych bułeczek na śniadanko? smile Pochwal się
            jak było. Ja też nie lubię jesieni, ale tylko jej deszczowej części, a jak są
            kolorowe liście, kasztany i słońce, to jak najbardziej.

            Dobra, teraz lecę do roboty, może uda mi się pójść spać wcześniej niż wczoraj
            (dzisiaj?) Monice.
            Pozdrowienia
            Lunatyczna Aga
            • ida92 Życzenia i takie tam do Morska 28.10.04, 22:24
              dla wszystkich Szymonów, Szymków i Szymusiów co to dziś świętowali smile))), a tak
              swoja drogą to który z Panów tak serio serio ma dziś swoje święto?


              A teraz z innej beczki - Morsku drogi jeśli te ustrojstwa takie stare to może
              zrobicie z tego chwyt reklamowy, że to zaiste - niemalże wiktoriańska
              piekarnia smile) a no i może jak wygladowe to moze im zrobicie zdjecia takie w
              ciekawym ustawieniu do punktu sprzedarzy pieczywa??
              W Przeworsku jest świetna piekarnia i mają rewelacyjne wypieki np. chleb ze
              śliwkami i miodem, albo chlebek staropolski płaski i suchawy, albo świętojański
              no cuda różne i tak ja jako zjadacz chleba to widzę - że do zakupów to i nazwy
              i dziwactwa zachęcają. Pozdrawiam Edyta
              • morsk2 Re: Życzenia i takie tam do Morska 28.10.04, 23:16
                tak właśnie zamierzamy sie reklamować, że u nas tradycyjnie, naturalnie, bez
                polepszaczy i świństw. I żeby mieć coś innego niż wszyscy pomyślałam o
                pieczeniu chlebów weselnych na zamówieniesmile Powiedziałam o tym piekarzowi, a
                on, ze jak najbardziej, bo nawet piekł taki chleb dla C.Pazury - ma mi okazać
                zdjęcie na dowódsmile))
            • morsk2 chrupiące bułeczki i inne 28.10.04, 23:09
              Kasiek, niczego nie przeoczyłaś, otwarcia jeszcze nie było.
              Dziś tylko robiliśmy pierwszą próbę pieca po kapitalnym remoncie.
              Piekliśmy sobie bułeczki różniste - zwykłe, szwedki, kajzerki i paryskiesmile
              Dowiedziałam się jak się robi wzorek kajzerki - żadne tam nacinanie, tylko
              zawijanie ręcznesmile
              Najadłam się gorących, aż się bałam, że żołądek nie wytrzymawink
              Wyszły smaczne, chrupiące, tylko trochę blade - trzeba jeszcze kilka dni
              porozpalać piec, żeby osiągał dobrą temp.
              W sobotę mamy w planie próbny wypiek pieczywka maślanego, mniam, mniam...
              Już złożyliśmy projekt do sanepidu, w przyszłym tyg. zbadają wodę, potem
              odbiór. Liczymy, że w ciągu 2 tyg ruszymy. Może upieczemy rogale Marcinowe?
              Sorry, że się tak rozpisałam, ale jestem pod wrażeniem, a Wy się pytałyście...

              Dziś, wczoraj i w pon. jak ja byłam w piekarni, to z Wiką siedziała moja mama
              (bo ma urlop i tak fajnie go spędzasmile)). Wika ją uwieeeeelbia! Babcia robi
              akuku, łaskotki itp i Wika piszczy ze szczęściasmile)) Pewnie ją słyszą w całym
              blokuwink
              Ale będą chyba następne zęby, bo widać, ze dziąsełka swędząsad
              I nie wiem czy przez zęby, czy dlatego, ze u nas jest okropnie gorąco w
              mieszkaniu - moje super grzeczniutka córeczka, która przesypiała całe nocki od
              skończenia 2 m-cy i 6 dni - od 4 nocy kładzie sie jak zwykle ok 20.30, ale
              budzi się równo o 24.00, pocycka troszkę i śpi dalej, do 7.30. Może jej się
              chce pić przez to gorąco? Bo u nas grzeją jak szaleni i jest ukrop mimo
              zakręcania kaloryfera. Tylko co w tej sytuacji - dać cyckać? Czy może butlę z
              wodą? Tylko, ze odzwyczaiła się już od butli ze smokiem i jak zostawiałam babci
              moje mleczko w butelce, to była odmowa współpracy... To wodę niekapkiem? Tak w
              ogóle to jeszcze nie dawałam jej samej wody, zawsze soczek; herbatek też nie.
              Przy okazji - czy wodę dajecie przegotowaną?

              No i się rozpisałam! Idę już sobie, tylko jeszcze życzenia słodkości dla
              Atkowej Gaby, szczęścia dla dzielnych maluchów i cioci Pietki, najlepszości dla
              Szymonów i Szymków, zdrowia dla Niecierpka i buźka dla całej resztykiss
              Monika
      • beataj02 Buziaki, Szymony :)) i reszta 28.10.04, 20:40
        A ja też dostałam dziś buziaka od swojego Szymcia !!!! Takim prosiaczkowym,
        otwartym ryjkiem... Cuuudo ! I to jako odpowiedź na pytanie "jak mnie kochasz?"
        Zawsze wtedy go "przyduszam" do siebie za szyję, a dziś taka niespodzianka.
        Jakby tego było mało dziś też zaczął w pełni świadomie mówić "mama", bo do tej
        pory, to raz było, raz nie - chciał albo nie, czasem mama, a czasem mem, meam i
        takie inne.
        Więc jestem suuuper szczęśliwa !!

        Co do imienin, to nasze Szymony chyba powinny obchodzić te majowe (16.05), bo
        pierwsze po urodzinach, ale i tak dziękujemy za życzenia smile) Zresztą Szymona
        jest chyba sześć razy w roku (nawet w lutym, tylko nie w każdym kalendarzu),
        więc chłopaki mają wybór.

        Pietko, napisałam na GG smile) Dzięki raz jeszcze !!
        Najlepsze życzenia dla:
        - Norbercika z okazji kolejnej miesięcznicy smile)
        - Morska pachnącego smakowicie bułeczkami smile)
        - wszystkich chorujacych, co by zdrowieli
        - każdego

        Pozdrawiam cieplutko,
        Beata
        wiek Szymcia
        • beataj02 Re: Buziaki, Szymony :)) i reszta 28.10.04, 20:42
          Jeszcze miały być życzenia dla pozostałych Szymonów !!!
          Niech zdrowo i radośnie rosną !!!!

          wiek Szymcia
    • krasulas Re: LUTY 2004 - część II 28.10.04, 17:38
      To znowu ja - krasulassmile (Krasula - Anula Krasula, a "S" to pierwsza litera
      nazwiska) Rany - muszę porządnie usiąść na forum i doczytać wszystko o
      wszystkich i wszystkim!A moja Zuzieńka Maleńka nie za bardzo mi na to pozwala.
      Pomijając fakt wczesnych pobudek - gdzie mogłabym wygospodarować chwilę na
      forum - to jedynym wolnym czasem są godziny dopołudniowe (spańko, choć nie
      zawsze) i wieczorne, które muszę dzielić z mężem (oczywiście , komputer muszę
      dzielićsmile). Niestety wieczorem Zuzka daje nam popalić. Naczytałam się o
      karmieniu dziecka przed snem kaszką - próbuję, ale mała i tak wybudza się
      szybciutko (po 2 godz.) i nie daje nam odpocząć. Wczoraj też próbowałam metody
      zaklinaczki w usypianiu - kichasad.

      Piszecie dużo o rozwoju Waszych cudo-pociech. Super - niby nie powinno się
      porównywać, ale przynajmniej można się dowiedzieć co dzieci powiny już umieć
      (wiedza książkowa nie zawsze idzie w parze z życiem). W kilku zdaniach może
      przybliżę postać mojej Zuzieńki (dla zainteresowanych oczywiściesmile). Próbuje
      już wstawać - czepia się wszystkiego i podciąga. Niestety - robi to w
      miejscach, gdzie nietrudno o bolesny upadek. Bardzo się tego boję i chciałabym,
      aby umiała upadać kontrolnie na pupę. Nie tak dawno nauczyła się samodzielnie
      siedzieć i też od niedawna kąpiemy ją w dorosłej- wannie. Jest prześmieszna i
      przekochana stawiając swoje pierwsze kroczki. Nie potrafi jeszcze wieeelu
      rzeczy i niestety nie wszystko chce jeść (dziś odbyła się pierwsza próba
      Danonka - a feee). Najlepsze dla niej jest mamusine mleczko, deserki, obiadki.
      Soczki i herbatki - odpadają. Aha - ma dwa dolne ząbeczki (cieżkie były te
      noce - dodatkowo zapalenie ucha) - niestety rosną krzywiutko (czy to normalne
      przy wyrastających jednocześnie ząbeczkach?). Pomimo dużego podobieństwa do
      swojego taty - nie ma bujnych, czarnych loczków. Jest łysa z minimalną ilością
      blond czegośtamsad

      Chciałabym się nią bardzo pochwalić, ale muszę doczytać o umieszczaniu zdjęć w
      sygnaturce - dużo info o tymsad Mogę pochwalić się też sobą - ale chyba nie
      wartosmile No nic - dziewczyny - kończę. Królewna chwilowo śpi, a ja zabieram się
      za obiadek. Życzę milutkiego wieczoru. Nara
    • kasiek444 Zapominalska :-((( 28.10.04, 21:15
      Witajcie!
      To jeszcze ja zapominalska! Najlepszego dla Naszego Roczniaka Pierwszego smile))
      Wielka buźka i rośnij nam zdrowo i bądź zawsze największym Skarbem Twoich ?
      Rodziców! Dla Was wszystkich wielka buźka smile)))
      Dla Szymonka malwesowego też wielka buźka smile Uśniechów dużo smile))
      Pietko! Gratulacje dla siostry! Dzielne Robaczki smile)
      Czyżbym nie zauważyła, że piekarnia już otwarta? Coś mi chyba umknęło... Ale to
      dlatego, że jeszcze nie poczułam zapachu tych wspaniałych chrupiących
      bułeczek smile)) Niech będą takie zawsze - chrupiące i świeżutkie smile))
      Witam nowe Mamy! Ciekawe, kiedy Kacper doczeka się kosmicznego bliźniaka, bo
      jego 'siostra' a właściwie jej Mama, coś do nas nie zagląda sad((
      O kwiatkach trujących oczywiście zapomniałam sad
      Ale wszystko przez to, że najpierw nieporozumienie z mężem sad(( A potem na
      dzieńdobry zobaczyłam, że sąsiedzi, którzy na co dzień zajmują się sprzedażą
      jabłek i chemi i art. gosp. domowego dziś wystawili się z chryzantemami sad(((
      Biednemu zawsze wiatr w oczy sad((
      Ależ dziś się zagalopowałam z buźkami hi,hi
      Kończę i ściskam Was wszsytkie serdecznie i Wasze Przecudne Pociechy!
      Dobrej nocy Robaczki smile))
      Kasia od Kacperka
      • smieszek Już prawie weekend! 29.10.04, 08:57
        Witajcie Mamusie i Dzidziusie!

        Szymki – wszystkiego najlepszego w dniu imienin!

        Moniko, o Jasiu i Kasi wyczytałam w poprzedniej „setce”. Niestety ze względu na
        moją pracę i częste wyjazdy mam sporo zaległości wiec czytam dość daleko wstecz
        i czasem wyciągnę na wierzch jakieś tematy, które być może zostały już
        poruszone.
        Moniko, gratuluję samodzielnego wstania Dominiki! Wiem jak bardzo musiałaś być
        dumna jak to zobaczyłaś! Zobaczysz, nim się obejrzysz, a Dominiczka będzie
        biegać wokół Ciebiesmile)

        Magdo, cieszę się, że jesteś już w domu. Wracaj szybciutko do zdrowia.

        Asiu, trzymaj się dzielnie. Zęby nie mogą wychodzić wiecznie.....Jesteśmy z
        Wami.

        Kasiu, jak złożyłam te wszystkie mega zbiegi okoliczności to też nie mogłam w
        to uwierzyć. Myślę sobie, że może coś pomyliłam, ale gdzie tam. Ciekawe jak
        zareaguje na to moje mężątko jak wróci ze szkolenia do domu. Bardzo
        ciekawe......

        Morsku, ja Oktawii daję wodę butelkowaną Żywiec. Czasem podgrzeję, ale rzadko.
        Zazwyczaj daję jej wodę w temp. pokojowej. Niestety moja córka jakoś niebardzo
        chce tę wodę pić. Nie poddaje się jednak i dzielnie walczę.... smile)

        Aniu (krasulas) moja Oktawia też się często wywraca – siedząc! Wczoraj
        grzmotnęła wprost na gumową kaczkę i wiecie co....jestem fatalną mamą, ale to
        wyglądało śmiesznie....Na szczęście kaczka, jak wspomniałam była gumowa, a moje
        dziecko ciężko czymś wystraszyć. Oczywiście była zdziwiona, ale zaraz sama
        zaczęła się uśmiechać. Fatalna ze mnie matka...nie umiem sobie wytłumaczyć tego
        śmiechu...ale to naprawdę wyglądało komicznie.

        Poza tym, moja córka od dwóch nocy mnie zadziwia. Zasypia w okolicy godz. 19 i
        śpi do 6 nie budząc się w nocy! To co prawda dopiero dwie takie nocki, ale to
        się nigdy wcześniej nie zdarzało. Cieszę się z tego, ale też smucę. Nie
        przytulam już swojej córci w nocy..sad((
        Ponadto, Mała zaczyna się sama odstawiać od piersi. W zasadzie tylko sobie
        ćlamka i to tylko trzy razy dziennie.

        No koniec tego pisania.

        Pozdrawiamy wszystkich serdecznie

        Kasia i Oktawunia
        wiek Oktawii
    • asialc1 Re: Pytanko do dziewczyn z TRÓJMIASTA - ważne!!! 29.10.04, 10:56
      Dziewczynki
      Mam pytanie,
      moja przyszła bratowa będzie rodzic w maju i zastanawiali się z Mackiem nad
      Szpitalem na Zaspie (w Gdańsku). Znacie go? A może któraś z Was tam rodziła? A
      dr Branicki? Podobno jest dobrym lekarzem. Słyszałyscie o nim?
      Będę wdzięczna za wiadomości.
      A może znacie inny dobry szpital lub wspaniałego lekarza???
      Czekam z niecierpliwością na wiadomości.

      Buziakismile
      • pietka111 Re: Pytanko do dziewczyn z TRÓJMIASTA - ważne!!! 29.10.04, 11:22
        moja siostra właśnie urodziła na Zaspie
        jak wróci do domu zapytam o tego lekarza
        z tego co wiem to nie narzeka opieka dobra a miała cesarkę

        ja rodziłam w wojewódzkim i b.polecam
        b.dobra opieka lekarzy i położnych

        szczególnie polecam dr. Klimaszewskiego i dr. Doeringa

        Klimaszewski jest kierownikiem przychodzi przyszpitalnej i bez problemu można
        się do niego zarejestrować i być pod kontrola przez całą ciąże i w razie
        konieczności czestszych kntroli np. usg lub ktg - wykonuje te badania o każdej
        porze - nawet na dyżurze w szpitalu
        • margoja Re: Pytanko do dziewczyn z TRÓJMIASTA - ważne!!! 29.10.04, 16:43
          hej, no co wy tak nie piszecie nagle, ja sie tu skradam i chce czytać po kryomu
          (jeszcze jestem w pracy) a tu 3 pościki?????!!!!!
          no wiecie co.....
          a propos szpitali w Gdańsku, to nie wiem, bo rodziłam w Wejherowie, na
          porodówce było tak sobie, ale za to na położniczym już było ok, no może nawet
          więcej niz oksmile
          Za pół godz zaczynam weekend, zamawiam słoneczko, zeby też móc się tarzac w
          liściach i zrobić mnóóóóóóóóóóóstwo przepieknych zdjęć!
          Pozdrawiam Was wszystkie, a już szczególnie dostojnych jubilatów z 27 (ale
          jestem opóźniona, przepraszam, i całuję gorącokiss**********)
          Na razie
          Gosia
          • kasiaczekroza Re: Pytanko do dziewczyn z TRÓJMIASTA - ważne!!! 29.10.04, 16:53


            • kasiaczekroza Ojejciu ile postów!! 29.10.04, 17:03
              Nie miałam kilka dni iternetu i zaległości straszliwe.
              1.Jestem pod ogromnym wrażeniem nasyconych poezją postów atki.Całuska dziubaska slę do młodszej latorosli, a dla szesciolatki Gabrysi moc uscisków, kolorowych kredek, błekitnych spinek do włosów i tęczowych usmiechów!
              2.Witam nowe mamusie i dzieciaczki
              3.Ogromna moc urodzinowych zyczeń dla Jaśka
              Idzie misiu, idzie słonik,
              lalka, piesek no i konik.
              Wszyscy razem z balonami
              z najlepszymi życzeniami,
              bo to dzień radosny wielce,
              masz już jeden roczek więcej!
              4.A ja chcę smacznego morskowego chlebka!!!!
              5.Ida i margoja koniecznie zjęcia z parkowych wypraw
              6.Aniu od maksia nie czekaj z tarzaniem do 7-8 urodzin Maksa, moja 8 latka na taka propozycję popukała się w czoło.smile
              7.co do zbiegów okoliczności-kasiu anestezjologu bzyku-Jam też Kasia i w grudniu równiez stuknie mi 30-tka
              9.Ciociu-Pietko gratulacje, ale chłopaczyska!!!!
              10.Ogólne i szczegółowe całuski dla lutowej bracismile)


              • luna_tika Pietko dostałam płyty :))) 29.10.04, 21:55
                i bardzo, bardzo dziękuję. Teraz już nie będzie zmiłuj się dla matki. Będziemy
                śpiewać i śpiewać smile)) A na razie posłuchałyśmy z siostrą piosenek i z
                nostalgią wspominałyśmy własne beztroskie dzieciństwo. Jeszcze raz dziękuję.
                Kto ma ochotę (dziewczyny z Wrocka i okolic, będzie pretekst do
                spotkania smile))), mogę przegrać i przesyłać dalej.

                Nic nie wiem co dzisiaj popisałyście, bo był zwariowany dzień. Ale widzę, że
                Was wena opadła albo poszłyście na spacer łapać jesienne słońce i zbierać
                liście smile))
                We Wrocławiu dzisiaj lato smile, prawie.
                A Mateusz podobno dzisiaj dwa razy wstał w łóżeczku trzymając się szczebelków.
                Tak mi doniosła niania, ale ja tego nie widziałam, więc udaję, że się nie
                liczy, hihi Taka ze mnie matka zazdrośnica.

                Pozdrowionka i całuski,
                Aga
                • margoja spacerek w deszczu 30.10.04, 17:51
                  niestety, pogoda nie bardzo dopisała na Pomorzu, zimnawo i leje cały czas, ale
                  i tak bylismy na spacerku, tyle ze bez zdjecsadi wiekszych zachwytówsad

                  Jak jest tak na dworze, że psa nie wygnasz, to lubie siedziec sobie w domeczku,
                  w ciepełku, mąż w kuchni robi nalesniki z twarogiem, malutki akurat zasnal, ide
                  sie rozkoszować tą chwilą jesiennego wieczorku (juz prawie)smile))

                  Gosia

                  aha, dziewczyny, ja nie wiem jak to się dzieje ale jak nie mam czasu tu zajrzeć
                  to post leci za postem , a jak w końcu chce przeczytac co u Was na spokojnie,
                  to Was tu nie masad(((Przecież ja nic złego nie zrobiłamsad((((

                  No dobra, żartowałam troche,
                  Buzki dla wszystkich, ide bo nalesniczki pachnąąąąąąąąąąąą!!!!!
                  • aniaimax Re: spacerek w deszczu 30.10.04, 20:36
                    Halo, jest tam ktoś??
                    Nastawiłąm się na pół godziny czytania, a tu jeden pościk smile. Fajnie Gosiu, że chociaż Ty się odezwałaś. Czyżby wszystkie mamusie wyjechały na 1 listopada.

                    No nic, skoro Wy nie macie czasu, to ja coś napiszę smile.
                    Wczoraj byliśmy na kontroli pochorobowej i u Maksiolka wszystko ok, na moje pytanie kiedy możemy małego szczepić hiberixem, p. doktor chwilkę pomyślała i rzuciła "zaraz ?". I tak oto mały miał nieprzewidzane szczepienie. Pierwszy raz płakał, coprawda tylko chwilkę, a płakał, bo szczepiła inna piguła, zawsze jest taka fajniutka, a wczoraj byłą taka co mało umie. W każdym bądź razie jesteśmy juz po szczepieniu i całym dniu marudzenia i płaczu (na przemian). Maksio został też zmierzony waga: 9100g (w opakowaniu), długość 78cm, co jest o tyle ciekawe, że mi zawsze wychodzi kilka cm mniej. Widocznie na leżąco jest dłuższy niż na stojąco, albo ich centymetr jest krótszy niż mój smile. Chociaż to i tak nie ważne, bo ubranka ma rozmiar 86/92 smile.
                    Wczoraj w Poznianiu byłe piękna wiosenna pogoda, ale tylko przez około 2,5 godzniki, tyle tylko, że 2 z nich przesiedzieliśmy w przychodni sad, mały zgłodniał i niestety musieliśmy wracać do domu. Dzisiaj pogoda taka, że szkoda gadać, więc znowu nigdzie nie byliśmy. Może jutro złąpiemy kawałek słoneczka.
                    Miałam napisać duuuużo więcej, ale nie pamiętam i napiszę później.
                    Buziaczki
                    Ania
    • kasiek444 Szpital na Zaspie, śmiertelny wypadek :-( inne 30.10.04, 20:53
      Witajcie!
      Asiu! Ja rodziłam na Zaspie i właściwie wszystko było ok. Tylko położna
      przyjmująca na izbie przyjęć była niedelikatna sad(( Na sali porodowej było
      cacy! Położna super (niestety nie wiem, jak się nazywała), lekarz pojawiał się
      trochę - młody, ale sympatyczny. Zostawili nas z mężem samych, zgasili światła -
      tylko muzyki brakowało hi,hi. Ponieważ miałam zielone wody płodowe od razu
      zrobili mi usg. Nie korzystałam z sali przedporodowej, bo przyjechałam do
      szpitala dość późno. Czysto, schludnie, mówili, co się dzieje i jakie leki mi
      podają. Na położniczym też było ok. Tylko trochę czułam się niedoinformowana co
      do stanu K. Właściwie nic mu nie było, tylko postękiwał ale oni trzymali go
      prawie dobę na obserwacji a ja byłam zbyt słaba, żeby do niego zaglądać... Ale
      podobno oni tam są dosyć przewrażliwieni i wolą dmuchać na zimne smile) - to
      opinia siostrzenicy mojego męża, która też tam rodziła i potwierdzona przez
      dwie dziewczyny z sali, które rodziły tam - jedna drugi a druga trzeci raz.
      Obie zadowolone (jedna specjalnie przyjeżdżała az z Chojnic!) Czysto, położne
      miłe, krótki kurs karmienia przeprowadzony przez babeczki z poradni
      laktacyjnej. Prysznice, wszędzie przyciski alarmowe, odwiedziny w dowolnych
      godzinach w przyzwoitym pomieszczeniu. To tyle. Ja polecam, na pewno będę tam
      rodziła drugie dziecko, jak Bóg da smile))
      Morsku! No to nadal trzymam kciuki za piekarnię smile)) Wiem, jakie to
      ekscytujące, otwiera c coś swojego i mieć zadowolonych klientów smile)) Odczułam
      to na własnej skórze smile Muszę Ci powiedzieć, że kiedyś, jak byłam w Austrii,
      gospodarze, u których się zatrzymałam, zaopatrywali się w pieczywo w pobliskim
      sklepiku. Do dziś pamiętam bułeczki z ziarnami i ciemną, posypaną grubą solą :-
      ))) I ciemny chleb dosłownie naładowany wielkimi rodzynkami. Chleb nie był
      słodki, ani razowy, po prostu ciemny a te rodzynki! Ogromniaste! To było coś
      pysznego. Nasze bułki nie są takie dobre sad No to trzymam te kciuki mocno.
      Obyście nie mieli kłopotów z sanepidem, bo oni to potrafią robić ludziom pod
      górkę. Pracowałam kiedyś w gastronomi, także wiem coś o tym sad((
      A dzisiaj mój znajomy zginał w wypadku samochodowym... Gdzieś pod Warszawą. I
      jeszcze jechał z ok. 3 letnim synkiem swojej siostry, jest w szpitalu, ale nie
      mogę się dowiedzieć, w jakim jest stanie. Tak mi przykro, taki młody chłopak,
      taka ogromna tragedia dla rodziny.
      Dobrej nocy.
      Kasia
      Acha!
      Zyczenia dla Szymonka niecierpkowego i Jakuba Beciowego! Duża buźka od nassmile))
      papa
      • svistak Witam :-) 30.10.04, 23:31
        1. Specjalnie z Tczewa pojechałam rodzić na Zaspę (przypominam: dwie i pół doby
        miałam skurcze bez rozwarcia, a tam mają świetny oddział wcześniaków i
        noworodków i jak by coś było nie tak z dzieckiem to matka zostaje na porodówce
        w T. a dzidzie i tak wiozą na Zaspę sad). Można "zamówić" swoją położną na
        poród rodzinny. Fajnie, ze są wewnetrzne telefony na salach i można odebrać
        leżąc na łóżku i karmiąc maleństwo smile. Sale dwuosobowe, czasem dostawiaja
        trzecie łóżko. Wspaniała odziałowa (Bronisława Plutek? - nie pamiętam
        nazwiska). Z większością piguł można sie dogadać. Doradca laktacyjny jest
        super!!! Położne na każde zawołanie- pomagaja nawet odgazować maluchy
        (oczywiście jak trzeba) w czasie naświetlań lampami. Ordynator: dr Sokołowska,
        lekarz odbierajacy mo porod (szył mnie!) dr Szulc, położna Ewelina Kupniewska
        (polecam! tel na priv)...Bardzo pomogła mi po porodzie przy Kubie położna
        Joanna Winiarska.UWAGA! NA PORODÓWCE MOGA BYĆ STAŻYSCI!!! Byli i u mnie sad
        Acha, łazili też na obchodach (ginekologicznych i pediatrycznych).

        2. Mój mąż jest grafikiem komputerowym.

        3. Hihihihi... a ja w grudniu będę już "panią przed czterdziestką"... Co się
        tak gapicie??? Jestem ponoc nieźle zakonserwowana - jak powiedziała mi pewna
        dwudziestosześcioletnia zanjoma mego meza. I ja waqm powiadam : życie po
        trzydziestce jest baaaardzo miłe. Osobiście... wczęsniej nie umiałam sie
        cieszyc życiem- wciaż za czymś gnałam, coś studiowąłam, z kimś walczyłam,
        pokonywałam własne kompleksy.. a teraz?- sam "mniód" smile)))P

        4. Mo synuś sonczył 26. osiem miesięcy i jako duży chłopiec: woła "daj" z
        odpowiednim gestem, pyta "dzie tata", pokazuje i mowi "papa"... stawia duuuże
        kroki trzymany za rączki...pokazuje na obrazkach zwierzatka (niektore)... lubi
        grać na pianinie i z uwagą oglada swoje wielkie auto smile Buziaki też daje ...
        jak mamy "głupawkę", tj. łaskoczemy sie i turlamy po łożu... te buziaki są
        najsłodsze w... brzuch. Wyjasniam: jak go przwijamy to prawie zawsze łaskoczemy
        go w brzuszek i całujemy... a że dzieci uczą sie przez nasladownictwo...
        6. A propos! Byliśmy tydzień temu u mego trzyletniego bratanka ... uparł sie ze
        bedzie grac w grę komputerowa w dużym pokoju rodziców... Słuchajcie... darł sie
        i tupał przez godzinę i piętnaście minut. Słyszycie? To nie był krzyk, ani
        wrzask, to było wycie. A mieliśmy ogladac u bracholka film... jego syn ma swoj
        komputer (tak, trzylatek) i telewizor, ale nie! on chciał na dużym ekranie...
        tylko ze grał w te grę juz godzinę- przy nas... Wytrzymalismy długo (mąż
        oczywiscie, a jakżeby inaczej, naprawiał kompa mego brata...)... gdy Kubuś w
        pewnym momencie .... ZACZAŁ NAŚLADOWAĆ DZIKIE WRZASKI mego bratanka - maż nie
        zdzierzył: "Ubieramy się!"- padło- "Wiesz... zrób jeszcze to i to...- to do
        brata- a jakby co, to zadzwoń"... i już nas tam nie było. Byliśmy tak spięci po
        tej wizycie, ze o mało sie nie pokłociliśmy o jakaś bzdure po drodze i potem w
        domu dlugo jeszcze omawialismy startegie zachowania, aby nasze dziecko
        nie "złapało" czegoś od nas oraz sposób kontaktowania sie z moim bratem tak, by
        uniknąc jego synka... Poza tym powaznie pogadalismy o "psuciu" dzieci, zeby nam
        sie nie trafil taki terrorysta. Ufff!

        7. A tak nie na temat, a raczej na temat ciąz - ciąg dalszy... podobno jesteśmy
        dopiero na dwunastym miejscu na swiecie jesli chodzi o
        czestotliwosc "uprawiania milosci"... wink

        8. Laseczki.... jak tu zarobić "dodatkowo" na url.wychowawczym? Macie jakies
        pomysly?

        pozdrawiam
        svistak

        --------

        Wesołego święta Reformacji!
      • frytkal cicho tu i mnie trochę smutno... 30.10.04, 23:37
        Hej Kobietkismile
        Oj widać, że spędzacie czas z najbliższymi...
        U nas chyba znów jakiś grypol atakuje, bo Liwka chrapie zawodowo sad(. A Rado
        dostał jakiś dziwnych plam na tułowiu, ale może to potówki, bo ostatnio na
        spacerkach z babcią to prawie się gotował.

        Atka, jak pięknie pisałaś o tej jesieni... rozmarzyłam się i choć nie lubię tej
        pory roku, bo jestem ciepłolubna, to jednak te kolory...

        Magda Niecierpku cieszę się, że wracasz do zdrowia po zabiegu - o czym świadczy
        pościksmile Trzymaj się! "super dieta" do przejścia - po porodzie przez dwa
        tygodnie głodowałam...

        Ida - tak to ja wyszywam i chętnie skorzystam z nowych wzorkówsmile DZIĘKI już na
        zapassmile

        Moniko, czy Ty kodujesz propozycje dziewczyn co do różnych różnistych bułeczek?
        Jak tak piszecie o tych smakołykach to aż mi ślinka leci!

        A wczoraj to miałabym naprawdę udany dzień... Wreszcie zrobiłam zakupy dla
        siebie. Kupiłam sobie spodnie. Poprosiłam o rozmiar jaki dotąd nosiłam. Za
        chwilę musiałam poprosić o mniejszy i jeszcze mniejszy... Czyżby ta gimnastyka
        tak szybko działała? Mam nadzieję. Później były zakupy dla dzieci (bliskie
        spotkanie z Mikołajem). Dostałam te telefony (dzięki Moniko - były w Alpolu w
        Gdyni) i jeszcze parę innych rzeczy. Ale niestety podczas buszowania w sklepie
        dostałm wiadomość, że tata mojej ukochanej koleżanki "z piaskownicy" nie
        żyje... I strasznie mi smutno. Tak jak Tobie Kasiek. Także we wtorek
        najprawdopodobniej jadę na pogrzeb do Ustki. I znów będę ryczeć, bo ja
        strasznie się rozklejam...
        No a w poniedziałek wszyscy na cmentarze, a my na imprezkę. Moja chrześniaczka
        ma urodziny. Fajna data, nie? Tatuś sam tak wybrałsmile i mała też urodziła się na
        Zaspie.

        Pozdrówka dla kochanych maluszków. Buziaki w piętki! Pa!

        PS. Witam Zuzię i mamę Anię. Fajnie, że Radzik ma kolejną dziewczynęsmile z 13-go!
        • kajka.3 Stanowczo zmieniam klimat... 31.10.04, 12:23
          ... bo Mopeczkowi życzenia chcę złożyć zaległe!
          Słoneczka na codzień,
          dużo zdrówka,
          sukcesów na polu zawodowym,
          radości z baśkowych postępów i pomysłów,
          pociechy z męża, który oby nie tak często wyjeżdżał,
          no i małej fasolki (???)

          Kasia z pracy (dyżur), ale bez oddechu szefowej na karku,
          • atka99 No właśnie ! 31.10.04, 12:57
            Mopku Jeden !

            Wszelkiego dobra od życia i ludzi!

            życzy

            kolejna przedstawicielka Wątkowej Starszyzny (Kajka, Iska_Moniska, Atka)

            PS. A Ty svistaczku młody poczekaj do grudnia.... , zobaczysz, dopiero potem „w
            sercu ciągle maj”...
            • frytkal Re: No właśnie ! 31.10.04, 20:23
              Zaległe 100 lat dla Ciebie Marto! Oby zawsze były okazje do wielkiej radości i
              łez szczęściasmile

              Wątkowa Starszyzna??? Kajka, Monika, Agata???... hm... ciekawe, ciekawe... co
              trzeba zrobić żeby się w niej znaleźć...

              Cześć nowa Mamo i Karinkosmile Ja w swoim imieniu zapraszam do naszego stołusmile
            • svistak Re: No właśnie ! 01.11.04, 10:25
              atka99 napisała:
              \A Ty svistaczku młody poczekaj do grudnia.... , zobaczysz, dopiero potem „w
              sercu ciągle maj”...

              Nie wiem czy zostałam dobrze zrozumiana bo ja to już bede miala do 40-stki
              bliziutko,bliziutko... A niektore starsze panie sa takie mile i cieplutkie...
              nie chcialabym byc jedzowata stara baba sad
              • atka99 Re: No właśnie ! 01.11.04, 11:05
                Aha, no to nie wyjawiając publicznie tajemnicy Twojego wieku dalej się nie
                posuniemy smile))
                Wobec tego samowolnie uznaję, że w skład Wątkowej Starszyzny wchodzą 4 a nie 3
                osoby, a za kryterium uznaję obecność w roku urodzenia cyferki 6 i to wcale nie
                na ostatnim miejscu smile))
                A co do Jędzowatej Starej Baby, to chyba nie masz szans smile)) Żeby nią zostać,
                teraz musiałabyś być co najmniej Wrednym Babsztylem , jeśli nie Ciężką Zarazą i
                jako taka nie zadomowiłabyś się na wątku Takich Fajnych Bab.....
                • kajka.3 Re: No właśnie ! 01.11.04, 11:44
                  Sic!!!
                  Kajka z Wątkowej Starszyzny Fajnych Bab

                  A teraz wybieramy się na Cmentarz Grabiszyński.
                  Zapalę światełko moim Dziadkom...
        • k2bzyk Re: cicho tu i mnie trochę smutno...i takie tam 01.11.04, 09:33
          Fryteczko jak to się robi? myślę o zmiejszeniu rozmiaru.Mi by się przydało
          zrzucić trochę kilogramów,ale jakoś mi się to nie udaję,no cóż straszny łasuch
          ze mnie.Ale obiecałam sobie,że koniec ze słodyczami.Zobaczymy jak długo
          wytrzymam.
          Trochę mi samotnie bo w tym roku nie pojechaliśmy na groby,bo trochę daleko,a
          byliśmy dwa tyg.temu.No ale może pujdziemy z Matim na grób nieznanego
          żołnieża,żeby zobaczył jaki klimat panuje tego dnia.
          Mam nadzieje,że już żadne tragedie żadnej z nas się nie przytrafią.Śmierć w
          rodzinie czy ciężka choroba to naprawdę wielka tragedia.Oj chyba klimacik tego
          dnia mi się udzielił.
          Z ciekawszych rzeczy to Mati znalazł sobie nowy sposób budzenia mnie.Jak
          udaję,że jeszcze śpię mimo,że on piszczy to bierze swojego misia i stara
          się,zresztą nawet skutecznie, okładać mnie nim.Komicznie to wygląda bo miś jest
          niewiele mniejszy od niego,tyle,że bardzo leciutki.
          Co do raczkowania to niewielkie postępy.Nadal tylko przyjmuje pozycję do
          raczkowania i buja się,wczoraj tak się bujnął,że wpadł buzią na klocka i ma
          teraz siniaka na polisiu.
          Kasia
          wiek Mateuszka
    • kari-mama Re: LUTY 2004 - część II 31.10.04, 17:18
      Z pewną nieśmiałością witam wszystkie lutowe mamy.Czytając Wasze posty odnoszę
      wrażenie,że jesteście jak wielka rodzina,do której i ja bardzo bym chciała
      dołączyć.Moja córeczka ma na imię Karinka i urodziła się 28 lutego.Ma już 4
      zęby i chyba 4 w drodze,raczkuje po całym mieszkaniu i wstaje przy czym się
      da.Jest kochanym urwisem,który tylko czeka na nasze zaczepki.Przyjmijcie mnie
      do Waszego grona.Pozdrawiam gorąco Kaśka.
      • atka99 Re: LUTY 2004 - część II 31.10.04, 18:19
        Witajcie Kasiu i Karinko !

        Normalnie większe tu zamieszanie, ale dziś ruch obsługują tylko dyżurnismile))
        Jednak jesień to piękna pora roku, kolejne Mamy dojrzewają do decyzji
        dołączenia do nas smile))
      • k2bzyk Re: LUTY 2004 - część II 01.11.04, 09:13
        Cześć Kasiu i Karolinko!!!
        Miło jak pojawia się nowa krew.Jat też jestem na tym forum od niedawna i muszę
        przyznać,że zostałam przyjęta bardzo ciepło.Normalnie to jest tu taki tłok,że
        nie mogę nadążyć z czytaniem postów,a teraz puchy bo święta i wszyscy poszli
        palić świeczki.Ja groby swoich bliskich mam bardzo daleko i w tym roku nie
        pojechaliśmy,więc siedzę sobie w domku i mam czas popisać.
        Buziaki - Kasia
        • k2bzyk Re: LUTY 2004 - część II 01.11.04, 09:14
          Ups!! przepraszam,że przekręciłam imie twojej pociechy.Buziaczki dla Karinki
          • kari-mama Re: LUTY 2004 - część II 01.11.04, 15:09
            Kasiu,dziękuję za miłe słowa.Ja dopiero wybieram się z ferajną na cmentarz.Jak
            czytam Wasze posty to mam wrażenie,że jestem w tym gronie najstarsza-mam 34
            lata,a Karinka jest moim pierwszym dzieckiem.Jednak mogę powiedzieć,że mam
            dwójkę dzieci, bo mieszka z nami córka mego męża z pierwszego
            małżeństwa.Dziewczyny za sobą szaleją,a mała słucha się siostry bardziej niż
            kogokolwiek. Pozdrawiam.
            • atka99 Re: LUTY 2004 - część II 01.11.04, 17:12
              kari-mama napisała:

              "Jak czytam Wasze posty to mam wrażenie,że jestem w tym gronie najstarsza-mam
              34 lata,a Karinka jest moim pierwszym dzieckiem."

              Ojoj, no właśnie jak czytasz? Albo lepiej wezmę winę na siebie, widocznie zbyt
              enigmatycznie się wyraziłam smile)). Otóż, jeśli masz 34 lata, tzn, ze jesteś
              rocznik 70, a ja cztery posty wcześniej samowolnie uznałam, ze do Starszyzny
              wchodzą tylko dzieci szalonych lat sześćdziesiatych...

              A moja Mała też przepada za Dużą, wpatrzona jest w nią jak w obraz i dosłownie
              piszczy z radości na jej widok.
              • kari-mama Re: LUTY 2004 - część II 01.11.04, 17:45
                Biję się w piersi,ale nie sposób dokładnie przeczytać wszystkich postów z
                raczkującym pod nogami brzdącem(i komu ja to mówięsmile)Pozdrawiam i cieszę się,że
                są w gronie moje rówieśnice.Kasia i Kari.
    • aleksandraantek hallo 31.10.04, 20:55
      Witam witam!
      Mam nadzieję że nas jeszcze pamiętacie! Jeśli nie to przypominam - ola fajna
      baba i lutowy Antek (ok 11,5kg 80cm)!

      Jak już pisałam n\w moim życiu było niestety trochę przykrych wydarzeń ale
      wszystko idzie ku lepszemu!
      Zaległych postów jeszcze nie przeczytałam za co przepraszam (no bo jestem nie w
      temacie a to nie dobrze)! Nie wiem kiedy będę miała czas przeczytać bo akurat
      uczę się do egzaminów i mam mało czasu ale teraz postaram się przynajmniej
      czytać na bieżąco!
      Mój tata od piątku jest w domu ale jest po operacji oka (na które nie widzi i
      już chyba nie będzie) więc chwilowo pomieszkujemy u moich rodziców!

      Antek rośnie jak szalony i wogle nie chce poczekać! Twardo nie chce raczkować
      za to jak siedzi to sie podpiera na rękach potek kuca a na koniec prostuje nogi
      i tak stoi!!! No i jak mu wytłumaczyć że łatwiej by mu było zacząć od
      raczkowania smile

      Pozdrawiam serdecznie i składam wszystkim zaległe życzenia!

      ola (z cichą nadzieją że jednak ktoś nas pamiętał) i Antek (który już słodko
      śpi)
      • mopek1 Dziękuję za życzenia :) 01.11.04, 13:19
        bardzo dziękuję wszystkim za życzenia - te na forum, te składane telefonicznie
        i sms-owo i przez gg smile))))))))
        Bardzo mi było miło zwłaszcza, że trochę mi ta 30-tka ciązy smile
        Mąż stanął na wysokości zadania i zorganizował miły wiczór (specjalna info dla
        aniutka - pojechalismy do rodziców na 1 dzień razem wczoraj), dostałam mase
        fajnych prezentów, ważę 56 kg (planowałam 55 przed 30-tką, więc do przyjęcia),
        a mimo to jakoś mi tak sobie..... smile

        Poza tym:
        1. Baśka tak jak pisała Amatylda pewnego dnia (3 dni temu) poprostu przestała
        pełzać i zaczęła raczkowac, od wczoraj staje przy czym się da smile
        2. Dzisiaj pierwszy raz w tym sezonie miała na sobie czapke i bardzo jej się
        NIE podobało... smile
        3. Zdecydowanie rośnie jej 6 ząb i z tego powodu jest marudna, kiepsko sypia w
        dzień, budzi po 2-3 z w nocy, generalnie do bani....smile

        Już byliśmy na cmentarzu, a teraz będziemy jeść smile
        Pozdrawiam
        Marta
        • mopek1 Do Kasi-k2bzyk 01.11.04, 14:19
          A studiowałaś może w Krakowie? Bo jak w przyszłym roku stuknie Ci 30, to hi, hi
          pewnie byłyśmy razem na roku -bo ja się dostałam dopiero za II razem smile
      • aszme mówi!!! 01.11.04, 16:02
        Witam, muszę sobie poprawic statystykę a jest czym!! Mikołajek od paru dni
        mówił coś między "koko" a "kuku". A my, niedomyślni, nie wiedzieliśmy o co
        chodzi. Dziś się okazało. On mówi tak na siebie, to jest zdrobnienie od
        Mikołaja! Super, bo nie bardzo podobał mi się Mikuś, ani Kola. Sam wymyślił i
        tak już chyba zostanie.
        pozdrawiamy, Agnieszka i Koko
        • tjoanna Nowy ekskluzywny Klub! 01.11.04, 18:14
          No dziś, po przeczytaniu postu Świstaka o mówieniu Jakuba pełnymi zdaniami pierwszy raz poczułam się jakoś niepewnie. Bo Szymon nadal nic. Owszem, jest "mamama" od czasu do czasu, ale jestem prawie pewna, że nie znaczy to tego, co bym chciała, żeby znaczyło wink Tak więc celem dowartościowania siebie, tudzież innych mam podobnie leniwych latorośli, niniejszym otwieram

          Klub Dzieci Które Jeszcze Nie Mówią
          1.Szymon tjoanny

          Klub elitarny, niestety dzieci mówiące nie mają wstępu. Acha, a powściągliwcowi, który zostanie w nim ostatni, założycielka Klubu ufunduje nagrodę w postaci książeczki smile

          Pozdrawiam!
          Joanna
          • amatylda zęby, cycek, fajne baby... 01.11.04, 19:32
            Hej, czytam ostatnio dość regularnie bo wiem że jeak znów wpadne w zaległości
            to już koniec wink) Ale z pisaniem krucho, bo...
            teraz rozumiem Was z tymi zębami wink Otóż Oskarowi wyszły jak wiecie jedynki z
            dołu jak miał 4,5 miesiąca, znienacka wieć marudzenia nawet nie powiązałam z
            zębami. Potem czekaliśmy na górne jedynki a tu pewnego dnia (nocy) ryk straszny
            a za 2 dni dolna dwójka. Za miesiąc tak samo pojawiła się druga dolna dwójka.
            Nie było tak źle, jedna, dwie nocki marudzenia i płaczu ale Viburkol
            rozwiązywał sprawę. Do czasu... Właśnie idą Oskiemu zęby z góry (na które
            rozumiem już teraz tak narzekacie od pewnego czasu).Dlaczego te jedynki zą
            takie duże??!!?? Oskar w dzień jako tako radzi sobie. Bardzo polubił silikonową
            szczoteczkę do dziąseł Canpola i traktuje ją jako najlepszą zabawkę-gryzak. ;-
            )) W nocy jest kongo. I to już od pewnego czasu. Nic!!!nie pomaga. No może nie
            powinnam pisać że nic bo jednak przeciwbólowych nie próbowałam - tylko Viburkol
            i Calgel. Ale nie to jest najgorsze...
            Kiedyś te pobudki i ryk nocny był zatykany przezemnie cyckiem. A tu Oskar w
            piątek zdecydował że koniec z cyckiem - to chyba tak boli go ssanie ;-( i nie
            da rady. Z butli też tyle o ile - 30 ml i koniec. ;-( To już 4 doba więc raczej
            już piersi nie będzie bo jak się "nawróci" to już ja nie będę miała pokarmu.
            Nie jest to jakaś rozpacz z mojej strony bo swoje już sie nachapał wink)) i może
            jest już na tyle dorosły że dobrze mu zrobi takie rozstanie z piersią z własnej
            woli a nie na siłę. Tylko najbardziej martwi mnie to jak on płacze (czyt. drze
            się) w nocy to bym mu dała pierś a on wtedy się pręży i ryczy jeszcze głośniej,
            nie chce nawet spróbować. ;-( No i nie wiem tak do końca jak to zrobić żeby
            ściągając pokarm nie pobudzać piersi do zbytniej produkcji a jednocześnie żeby
            mi się jakiś zastój nie zrobił czy zapalnie piersi...
            Pocieszającej w tym wszystkim jest to że górna lewa dwójka wyszła już pare dni
            temu a dziś zauważyłam różek jedynki lewej - więc jeszcze "tylko" dwa zęby wink))
            Musiałam to z siebie wyrzucić bo tylko Wy mnie zrozumiecie i co najwyżej nie
            śpiący ze mną maż wink)
            No a teraz przyjemniejsze rzeczy - Fajne Baby - fajnych macie mężów hehe Ten
            obrus mnie rozwalił wink)) Na mojego też by coś się znalazło hehe
            Witam nowe mamy i ich maluszki - fajnie że nas coraz więcej.
            Zdjęcia na zobaczcie oglądamy już wspólnie z mężem i nadziwić się nie możemy,
            że wszystkie takie duże, mądre, śliczne, tyle umieją... Fajnych Oskarek ma
            rówieśników!!! Bez dwóch zadń wink))
            Wszyskim ostatnio obchodzącym swe święta duuuuuuuuuuuuuuża buźka!
            Acha - Morsku - mów kiedy otwarcie - ja mam koleżankę w pracy co jeżdzi na
            Witomino z Fikakowa przez Orłowo więć jest chętna na poranne zakupy pieczywa u
            Was. Mi też by przywiozła hehe! Siła reklamy!
            Niecierpku, fajnie że już zdrowiejesz! Trzymałam kciuki wink
            Marta - powiedz Basi żeby się cieszyła, że nie mieszkacie nad morzem bo musiała
            by polubić czapki hehe, latem też wink)) A z tym raczkowaniem - a nie
            mówiłam??!!?? hihihihi
            Tjoanna - ja bym Oskiego zapisała ale ja tam się chwytam każdej jego sylaby jak
            tonący hehe. U nas jest teraz "p" np ja mówię lampa a on pokazując mówi "pa",
            ja mówię spadło a on "p". Także jak widzisz mój już mówi hehehehe
            Ola od Antola - kto nie pamięta??!!?? Uśmiałam się z tego wstawania hihih.
            O reszcie pamiętam ale zapomniałam ;-(
            Uściski w te smutne święta...
            • k2bzyk Re: zęby, cycek i do mopka 01.11.04, 20:51
              Matyldo coś wiem o nocnych wrzaskach z powodu ząbkowania,sama to
              przechodzę.Mateusz jest zwykle pogodnym dzieckiem i nigdy nie płakał aż do
              wyrzynania się lewej dolnej jedynki.,prawa wyszła bezboleśnie.Gdy pierwszy raz
              zaczął krzyczeć a wręcz się zanosić myślałam,że mu się coś poważniejszego
              stało.Teraz wychodzą mu górne jedynki i też nie chce wcale ssać a z butelki
              ssać nie umie.Trochę się martwie bo i tak słsbo je i slabo przybiera na wadze,a
              tu na domiar złego koniec z cycusiowaniem.Jeśli Calgel i inne nie pomagają to
              od czasu do czasu można podać czopek z paracetamolem 10mg/kg,Mati waży ok.8,5
              kg i wystarcza mu jeden 50mg.Jak czasem dasz mu coś przeciwbólowego to nic się
              nie stanie.Naprawdę pomaga a paracetamol jest najmniej szkodliwy dla dzieci i
              wchłanianie drogą doodbytniczą pozwala na ominięcie wątroby czyli w mniejszym
              stopniu na nia wpływa.
              Mopku napewno nie studiowałyśmy razem,a szkoda. Ja studiowałam w
              Białymstoku.Ale mamy coś wspólnego ja też dostałam się na studia za II
              razem.Jeśli to nie tajemnica to co za specjalizację robisz?
              Kasia
              wiek Mateuszka
              • k2bzyk pasożyty 01.11.04, 20:59
                Dziewczyny chyba do mojego "wieku Mateuszka" przykleił mi się jakiś pasożyt bo
                jak chcę potem zobaczyć sygnaturkę to mi wywala na jakąś sexstronę.Co robić?
                Poooooomocy!!!!
                Zobaczcie same!
                <a href="http:lilipie.com/baby 1/050225/3/5/1+0">wiek Mateuszka</a>
                Kasia
                • k2bzyk Re: pasożyty 01.11.04, 21:02
                  Pomyliła się.Teraz powinno być to o czym pisałam w poprzednim poście!!
                  wiek Mateuszka
                  • k2bzyk Re: pasożyty 01.11.04, 21:07
                    Jak teraz o tym napisałam to się nie przykleił,ale jak pisałam w
                    Re:zęby,cycki...to się przykleił.
                    Aha miałam się was jeszcze spytać czy znacie jakieś fajne strony z mp3,które są
                    bez spywarów.
                    Kasia
          • k2bzyk Re: Nowy ekskluzywny Klub! 01.11.04, 20:20
            Joasiu nie jesteś jedyna,mój Mati mówi tylko mamma i to tylko jak mu jest źle,a
            dodatkowo otwiera chyba pierwszą dziesiątkę oczywiście od końca bo nie
            raczkuje,nie wstaje no i jest chyba najmniejszy z lutowych bobasów.
            Kasia
    • aleksandraantek sam wstał i o moim mężu 01.11.04, 20:02
      Baaaaaardzo się cieszę że choć jedna z Was mnie pamięta wink od razu mi się
      przyjemniej zrobiło dlatego piszę!!!
      I jak w tytule - Antek pierwszy raz sam wstał, ponieważ w czasie naszego obiadu
      siedział w kojcu a nikomu nie chciało się do niego wstać to się biedak wysilił
      i podniósł swój cięzki kuper smile)))

      A co do mojego męża to właśnie pisze pracę mgr z prawa smile i a o jego ciekawych
      pomysłach mogłabym książkę napisać tongue_out!
      Np jak leżałam w szpitalu to mój małżonek sam sobie gotowała a ponieważ jest
      faneg gotowanych buraczków to je właśnie wybrał na surówkę: obrał je starł na
      tarca a potem się pytał jak je ugotować tongue_out i inne tym podobne historyjki!

      Pozdrawiam serdecznie ola i wertykalny Antek smile
      • hanya00 po przerwie. 02.11.04, 01:56
        witajcie.dlugo mnie nie bylo,pamieta mnie ktos?musialam na jakis czas
        wyjechac.dziekuje wszystkim za zyczenia dla igorasmiledzis mi sie juz nie chce ale
        jutro postaram sie wyslac zdjecia dzieci.i boze,kiedy nadgonie te
        zaleglosci,caly luty2 musze przeczytac.duze buziaki
        hania,oskar i igor
        • natder Re: po przerwie. 02.11.04, 09:02
          Hej Fajne Kobitki, my też po małej przerwie ale w ostatnich dniach zaliczyliśmy
          taki sajgon że na samo wspomnienie boli mnie głowa wink Malwina uparcie
          odmawiała spania i w dzień i w nocy, drąc się jak obdzierana ze skóry...
          Przebadana wzdłóż i wszerz wygląda na okaz zdrowia więc problemem jest chyba
          ząbkowanie. Dawałam jej i viburcol i calpol w czopkach niestety bez żadnego
          pozytywnego efektu. Wczoraj w dyżurującej aptece nie było żadnych żeli na
          ząbkowanie polskiej produkcji a właśnie nam "wyszedł", więc kupiłam jakiś
          amerykański wynalazek - Baby Orajel - kosztuje toto nie całe 20PLN - rewelacja,
          mała spała jak zabita calutką noc i wreszcie się wyspałam smile)) Spróbowałam na
          sobie, przez 15 minut po użyciu tego żelu nie mogłam mówić bo mi jęzor
          zesztywniał jak po znieczuleniu stomatologicznym. Polecam, może i waszym
          maluchom pomoże.
          Wszystkie mamy pamiętam bez względu na to jak długo Was nie było, Ola - Antek
          jest przecież lutowy debeściarz jak można by go zapomnieć???
          Mopku, cmokasy spóźnione z okazji urodzin, no nie smuć się już, moja teściowa
          mawia że człowiek jest młody póki ma małe dzieci więc jeszcze wszystko przed
          Tobą i ja choć młodsza to jednak do starości jak widzisz mam bliżej smile)) A jak
          już będę stara też będzie fajnie, dziewczyny się rozmnożą a ja już widzę siebie
          jak pcham taki bliźniaczy wózek z wnukami smile)))))
          Joasiu, nie martw się tym Szymona nie-mówieniem, jeszcze się tyle pyskowania
          nasłuchasz że Ci uszy spuchną i będziesz rozważać możliwość zakupienia zatyczek
          do uszu tudzież zaklejenia synowi ust plastrem smile))
          U nas na razie bez nowości, Malwina zapamiętale ćwiczy robienie "papa" czasem
          uda jej się zrobić "kosi-kosi", raczkuje po całym mieszkaniu bałaganiąc
          niemiłosiernie i ostatnio robi "koci grzbiet" co jak sądzę ma prowadzić w
          niedalekiej przyszłości do samodzielnego stania.
          Z mężowskich wpadek najmilej wspominam jak za czasów kiedy byliśmy jeszcze
          bardzo młodym małżeństwem chciał pomóc mi w kuchni w czasie przygotowywania
          obiadu i przelał zimną wodą odcedzone ziemniaki smile))
          Jeszcze tylko sto całusków dla pirata Szymona od Beaty z okazji dzisiejszego
          święta smile))
          Wszystkim smutnym i zmartwionym ślemy uśmiechy i pocieszenia. Mąż ma doła, ale
          wczoraj rano odebrał sms-a że kolega z pracy - nasz równolatek - z którym
          jeszcze w piatek pił kawę przed "fajrantem" nie żyje sad((((((
          Młego dnia kobitki no i piszcie wreszcie!!!
    • beataj02 Po Świętach, zęby, życzenia... 02.11.04, 10:02
      Smutne to dni... i trudne sad( 1 listopada zawsze nastraja mnie bardzo
      nostalgicznie...
      W tym roku dodatkowo mieliśmy ciężką harówkę, a dokładnie to Artek miał. Przez
      dwa dni sprzedawał z harcerzami znicze - zbierają kasę na obóz smile) Miał stać
      tylko po 5 godzin, ale ostatecznie zrobiło się z tego w sobotę 8, a w niedzielę
      7 smile) Chyba się trochę zmęczył, bo wczoraj wieczorem padł jak betka o 19 i spał
      aż do 7 dziś rano ! A przy okazji, czy w innych miastach harcerze też w taki
      sposób dorabiają do wakacji ? Widziałam, że dzieciaki naprawdę cieszyły się z
      każdej zarobionej złotówki i "prrzeliczały" na nowe namioty i kanadyjki smile)
      Szymek na cmentarzach głównie spał smile) i trochę oglądął palące się znicze. I
      zachwycił się facetem przebranym za kata (chyba ?), taką żywą figurą. Artek
      jest fanem takich figur (pamiętam, jak w Krakowie stał przy jednym takim 25
      minut !), zawsze zabiera drobne na datki i pokazał Szymkowi. Był szok ! Wielkie
      oczy, otwarta buzia, oglądał się za nim kilka razy, bo facet dodatkowo dzwonił
      schowanym dzwoneczkiem smile)

      Które zęby powinny wychodzić po górnych dwójkach ? Bo ja myślałam, że dolne, a
      Szymek robi poszukiwania w okolicach końca szczęki, więc zastanawiam się, czy
      to nie będą czwórki... W każdym razie ślinotok ostry, ale na razie bez
      zbytniego marudzenia wink)

      Jeszcze spóźnione słodkie życzenia dla Szymka Niecierpkowego, Kubusia Beeci,
      Bartusia Emilki i Kubusia Aniutkowego - zdrówka, uśmiechu i wspaniałych
      osiągnięć każdego dnia !! A takie same gorące, ale już nie spóźnione życzenia
      składam Antosiowi z końca ogonka smile)))
      MOpku, Tobie też najlepszości !!!
      Wszystkim zdrowia i pogody, jeśli nie za oknem, to ducha smile)

      Beata od Szymona
      wiek Szymcia

      fotki Szymona
      • mopek1 Jestem śpiąca, ale piszę... 02.11.04, 10:36
        Bardzo mi się podoba pomysł klubu! Cos czuję, że będzie nas niewiele, więc klub
        naprawdę elitarny smile
        Moje dziecko wyłącznie tataa, ata, ale absolutnie bez żadnego związku
        znaczeniowego, choć tata uważa inaczej... Zresztą i tak mówi to bardzo rzadko,
        generalnie uuuuu, aaaaaa… smile

        Klub Dzieci Które Jeszcze Nie Mówią
        1.Szymon Joanny
        2. Basia Mopka

        Poza tym ostatnio Baśka staje przy czym się da, tak jej się spodobało, że to
        jedyna dopuszczalne pozycja w czasie zabawy sad, poza tym poczuła się jak
        superman i puszcza się rączkami, po czy natychmiast wali w coś głową sad
        Tragedia muszę być przy niej nonstop!!! sad Skoro nie cierpi czapki, to pewnie
        kask też odpada smile

        Kasiu (k2bzyk) jestem w trakcie pediatrii smile, więc stąd moje wypisy tu na
        forum – to „świerze”, a nie zapamiętane, bo ze studiów sama niewiele
        pamiętałam smile Zresztą sama wiesz jak się ma teoria do praktyki.

        Zęby -Paracetamol – Kasieńko (k2bzyk) masz absolutna rację, paracetamol jest
        bezpieczny i należy go dawać, jak bolą zębole, bo to nie ludzkie kazać tak
        dziecku cierpieć! - ale dawka 10mg/kg w formie czopka, to straaasznie mało,
        nawet śmiem twierdzić, że skoro Matiemu tyle pomaga to nie paracetamol, tylko
        samo mija smile, wg ostatnich doniesień w czopku 20-30mg/kg, Baśka z jej 10,600
        dostaje 250mg i to faktycznie jej pomaga, ostatnio jest tak kiepsko, że daję
        jej tyle po 3 x dziennie (przed każdą drzemką i na noc), bo to jedyna szansa,
        że pośpi, bez tego jest jak mała turbinka, kręci się w łóżeczku, jęczy i płacze
        przez sen – nie mogłam na to patrzeć sad

        Kolejność zęboli: oczywiście teoretyczna – bo same widzicie, że w praktyce bywa
        różnie: dolne jedynki, górne jedynki, górne dwójki – tyle powinno mieć roczne
        dziecko i po tym powinno być ok. pół roku przerwy, a potem: dolne dwójki, górne
        i dolne czwórki, potem znowu przerwa i dopiero kły!

        Mam nadzieję, że u nas będzie tak książkowo i jak już wyjdzie nam ta ostatnia
        górna prawa dwójka to faktycznie będzie jakaś przerwa, choć kilka miesięcy,
        plizzzzzz………

        Olu od Antka, no jak możesz pisać, że nie pamiętamy….smile Musze Ci powiedzieć, że
        Baśka miała tak samo – też pupa w górze i bałam się, że sobie nos rozwali smile

        No nie wiem o czym jeszcze miałam pisać, strasznie jestem śpiąca, bo dzisiaj
        najpierw 2 pobudki o 24 i o 2:30, a potem o 4:30 koniec nocy i świetna zabawa :
        (((((((((((((, na szczęście ok. 6 przekonałam ją, że jeszcze godzinkę…… Teraz
        ona odsypia, a ja głupia nie.........
    • keluwe a kiedy drugie dziecko 02.11.04, 10:46
      Dziewczyny,
      pod poniżyszm adresem piszą dziewczyny o planowaniu drugiego dziecka. Trochę
      się tam rozpisałam o swoich planach. Zajrzyjcie tam proszę i dopiszcie swoje
      trzy grosze.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20564&w=13141508&v=2&s=0
      • arch.monika Po wojażach 02.11.04, 12:01
        Cześć Fajne Baby i równie Fajne Dzieciaczkiwink

        Meldujemy się po wyjazdach swiątecznych! Jeszcze nie zdążyłam nadrobić zaległosci w czytaniu, ale widzę byłyście bardzo łaskawe i nie zaszalałyście nadmiernie z ilością postówsmile

        Mysmy poodwiedzali jednych i drugich rodzicow, zmarłych już niestety dziadków, cieszyliśmy się wspaniałą jesienią (jednak dziś jest paskudnie), poszaleliśmy z naszym dziewczątkiem na spacerach.

        Dominika wstaje samodzielnie coraz częściej, co więcej poczłapała kilka razy boczkiem trzymając się kanapy,i sama się zdumiała ze tak moznasmile
        Oprócz tego była zachwycona obecnością kuzynów i kuzynek, widać że bardzo poptrzebuje towarzystwa i działa to na nią naprawdę stymulujacosmile
        Coraz więcej rozumie, każe się nosić pokazując paluszkiem w którym kierunku, no a zegar robiący bim- bam jest absolutnym hitemsmile

        To narazie tyle, bo praca czeka, pozdrawiam wszystkie Mamusie te "stare"smile i te które się do nas niedawno dołaczyłysmile)
        Monika

        • aniutekm Na szybko z życzonkami i jeszcze parę słów.. 02.11.04, 13:23
          Serdeczne życzonka dla dzisiejszego dziewięciomiesięczniaka Szymonka Beatki smile)
          i ośmiomiesięczniaka Antosia Małgosismilesmilesmilesmilesmile
          oraz spóźnione dla Szymonka Madzi i Kubusia Beaty smile

          W imieniu Kubusia dziękuję za życzenia i pamięćsmilesmile I mój maluszek tez dogonił
          towarzystwosmile Choć znowu kolejni mu uciekają i już kończą 9 miesiac.. Ależ ten
          czas leci.....

          Zabrakło mi w tym roku chwili zastanowienia i zadumy nad tymi co odeszli.. Tak
          szybko i mało refleksyjnie mineły te dni.... Rodzina porozrzucana, więc
          mieliśmy dużo jeżdzenia i czasu mało..

          Obserwuje coraz większe przywiązanie Kubusia do mnie - to super uczuciesmile choć
          z drugiej strony coraz gorzej znosi rozłakęsad
          Szczególnie rano jak wychodzę do pracy- serce się kraje sad((((

          W pracy młyn, do tego przeprowadzka, w domu nie mam na nic czasu, ale staram
          sie czytać na bieżąco..

          Dużo zdrówka i jak najmniej bolesnego ząbkowania życzę wszystkim dzieciaczkomsmile

          Pozdrawiam i kończę, bo muszę się pakować
          Ania od Kubusia
          • asialc1 Re: Na szybko z życzonkami i jeszcze parę słów.. 02.11.04, 17:08
            Witam moje kochane!

            Wszystkiego dobrego, zdrówka i radości dla Karinki, Szymusia, Bartusia,
            Kubusia, Kubusia, Antosia i Szymusia
            Duża buźka dzieciaczki smile


            Martuniu,Tobie również wszystkiego co najlepsze, zdrówka, radości, pociechy z
            męża i Basieńki oraz spełnienia wszystkich marzeń
            Asia i Natalka, która przesyła Ci całuska smile


            Dawno nie pisałam, bo nie miałam dostepu do komputera, poneważ mąż postawnowił
            go w końcu przeinstalować. Co prawda jeszcze cos w nim robi, ale mogę już
            troszkę popisac.

            Witam serdecznie nowa mamę Kasię i Jej córeńkę Karinkę smile Bardzo mi miło, że
            do nas dołączyłaś. Pisz jak najczęściej smile)
            To miło słyszeć, że ktoś odbiera nas jak jedną wielką rodzinę smile) Ja też tak
            czuję.

            Bardzo się cieszę ze wszystkich postepów naszych brzdąców smile)
            Dziekuję Monice, Kasi, Sylwi za odpowiedź w sprawie szpitala smile Ogromniasty
            buziak smile)
            Cieszę się, że dzieciaczki zdrowieją smile

            Ja tez niestety byłam na pogrzebie w sobotę. Zmarł bardzo dobry przyjaciel
            naszej rodziny, który był dla mnie jak dziadek sad

            Oleńko, Haniu, jak możecie pytać czy Was ktoś pamięta? smile
            Olu, miło słyszeć, że z Twoim Tatą lepiej.

            Wiedziałam, Monisiu, ze wypieki się udadzą smile) Jesli chodzi o wodę, to Natalka
            pije jej bardzo mało i oczywiście przegotowaną, ale zwykłą. (Tescie mają filtr
            i bierzemy od nich).

            Aniu, zapamiętam nazwę tego żelu. Szkoda, że taki drogi.

            Kasiu, ja tez czasami się usmieję z Natalki, więc na pewno nie jesteś fatalną
            mamą smile

            Kasiek, wiesz cos o tym 3 letnim chłopcu? Wierzę, że nic Mu nie jest.


            Natalka jak zawsze rozrabia smile W końcu wyszedł Jej kolejny ząbek - prawa
            jedynka na górze i przebijają się nastepne.
            Tez udało Jej się samej wstać nie trzymając niczego. Kucnęła i się podniosła smile
            Zaczęła pokazywać jaka jest duża, wszystkim bliskim daje całuski i macha jak
            wychodzą smile
            Oczywiście jeździła z nami po cmentarzach i wszystko bardzo dokładnie
            obserwowała. Chyba podobały Jej się te wszystkie kwiaty.

            Przepraszam, że nie poodpisuję na wszystkie posty, ale muszę znowu udostepnić
            komp. Michasiowi. Mam nadzieję, że od jutra będę mogła czytać i pisać już jak
            zwykle smile Moze jeszcze dzisiaj wieczorkiem....

            Trzymajcie się cieplutko.
            Dzieciaczki kochane nie chorujcie wiecej!!!

            Asia
            • malwes Szybciutko bez czytania... 02.11.04, 20:25
              Kochane Baby!
              ...nie czytam bom zarobiona ale:
              - dołączam się do życzeń dla maluszków!
              - życzonka z okazji 18tki dla Mopka smile)))))))))))))) !!!!!!!!!
              - Witam Nowe Mamy i ich Pociechy
              U nas:
              - mamy siódmego ząbka i ósmy w drodze!
              - byliśmy w gościach i zaobserwowałam dwie dziwne rzeczy u Szymka: piszczenie
              i radość na widok psa oraz dziwne zachowania socjalne. Miał w ręku swojego
              pilota chicco i nie pozolił go sobie zabrać koledze (1,2roczku) - nie chciał
              innych swoich zabawek, nie chciał jego zabawek, chciał swojego pilota i już,.
              Nie dał sobie zabrać,trzymał, ciągnął, piszczał a potem trzymał go kurczowo w
              ręku - ????? Myślałam, że Szymon jeszcze jest "głupiutki" - byłam w szoku!
              - mam pytanie do w-wianek - gdzie mogę kupić "normalne", bezsmakowe, najlepiej
              bezglutenowe chrupki kukurydziane/ flipsy
              - i jeszcze pytanie - słyszałyście coś o paście do zębów dla niemowląt
              Nenedent?

              Ło matko...kiedy ja ndrobie czytanie sad(( ???
              • morsk2 dygresja, bułeczki, mówienie, zęby, chrupki i in. 02.11.04, 21:55
                Kochane Fajne Baby,
                Na początek dygresja:
                Od dawna się już zbieram, żeby się Wam przyznać do pewnego uczulenia, które
                posiadam od dzieciństwa... Otóż niecierpię jak ktoś zdrabnia moje imię!
                Cierpnie mi skóra na Monisie, Moniczki czy, nie daj Boziu, Monie! Więc upraszam
                o zrozumienie... Ponieważ w tym towarzystwie Monik zatrzęsienie, lubię tu sobie
                być Morskiemsmile))
                Uff, musiałam to w końcu z siebie wyrzucić...

                A teraz co do tematów zasadniczych - w sobotę piekliśmy chałki, warkocze i
                bułki maślanesmile)) Pyyyychasmile)) Nawet na drugi dzień mi smakowałysmile))
                Zaczynam optymistycznie patrzeć na ten biznesiksmile Nadal psychicznie jesteśmy
                nastawieni na otwarcie pod koniec przyszłego tyg. Zobaczymy co sanepid na to...
                Z ciekawostek okołopiekarniczychwink Zgadnijcie czego w piekarni jest
                najwięcej??? Chyba nie zgadniecie...Otóż zlewów! W sklepie muszą być 2 - 1 do
                mycia rąk, a 2. do mycia noża od chleba. Za drzwiami sklepu jest następny - do
                mopa! Potem jest przy piecu - 1. komora do rąk, 2. do nabierania wody do
                produkcji. I jeszcze przy palenisku. W szani 2 - do rąk i do mopa osobno... No
                i w kibelku, to jasne. Mam nieodparte wrażenie, że przy tworzeniu tych
                przepisów działało silne lobby producentów zlewów...

                Wika też jest z tych co za dużo nie gadająwink Przynajmniej konkretnie, bo np.
                przy jedzeniu "gada" cały czassmile (i nawet czasem wyjdzie coś na
                kształt "mniam"wink)) W repertuarze jest "mama" i "baba", ale bez związku z
                konkretnymi osobami. Kilka razy jej się wyrwało coś jakby "da!", ale
                tłumaczenie tego jako "daj" to raczej nadinterpretacja.
                Zęby nadal są 2, ale dziąsła swędzą. Tylko, że mam wrażenie, że bardziej
                dolne??? CZy po dolnych jedynkach komuś wyszło coś innego niż górne jedynki???
                Chrupki kukurydziane są u nas absolutnym hitem. Wydzielam po 3 (no, czasem 3
                ipółwink)) do deserku. Buzia na ich widok otwiera się szeeeeerooookoooowink)) Na
                ogół sama sobie trzyma, a jak ja ją skarmiam, to chce je zjeść z połową mojego
                palcawink)))
                Czy któraś daje biszkopty bezglutenowe? Może jakieś namiary - jaka firma???
                Acha, w jakim wieku można określić czy dziecko będzie prawo- czy leworęczne???
                Bo na razie obserwuję, że Wika więcej rzeczy łapie lewą, a u nas mańkutów nie
                ma w rodzinie?
                Idę już, bo się rozpisałam...
                Buziaczki,
                M.
                • kasiaczekroza Ja w kwestii formalnej:) 02.11.04, 22:23
                  1)W kwestii morskowego protestu zdrobnieniowego
                  -ja Katarzyna mam już dosyc nazywania moim imieniem:produktó spozywczych,bohaterek przyśpiewek ludowych, papug a nawet...psów.Uff, tez mi ulzyłosmile
                  2)W kwestii morskowego pytania o lewo lub prawo ręczność
                  Ogólnie uważa się, że krytycznym okresem w ustalaniu zręczności rąk jest okres między 3 a 5 rokiem życia.
                  3)W kwestii gadułkowatości lutowiąt
                  Dziecię me od wczoraj nazwało starszą siostrę Naną, i dopomina się jej widoku okrzykiem nana, wel nana daj
                  Po za tym mówi nie, nie widząc zupkę i robi to niestety całkiem świadomie
                  a kilkrotnie nazwał psa Chała( coś w tym jest bo nasz 8 letni Brutus to niby owczarek niemiecki lecz nie do końca i syn rozszywrował, ze to jednak chałasmile

                  • luna_tika dziecko mnie uśpiło, biszkopty, życzenia i inne... 03.11.04, 00:45
                    Witam serdecznie po przerwie. Jak w tytule, leżałam sobie, leżałam, patrzę o
                    jak fajnie, że już zasypia i... więcej nie pamiętam. Dwie godziny później
                    obudził mnie mąż, który wrócił z koszykówki. I teraz jestem nieprzytomna i idę
                    zaraz spać smile))

                    Wszystkim jubilatom wszystkiego naj, Mopkowi by 30 nie ciążyła za bardzo smile i w
                    ogóle buziakow 102.

                    Gdy nas nie było odwiedzaliśmy groby, Mateusz był zafascynowany światełkami i
                    kwiatami, gdyby było to możliwe, głowa kręciłaby mu się dookoła smile
                    U nas też nowe osiągnięcia, stanie w łóżeczku i stawanie przy innych meblach
                    rozkręca sie na całego. Zęby mamy cztery, ale od dzisiaj widzę, że trwają
                    usilne poszukiwania w obrębie dolnej szczęki, paluszek prawie cały czas w buzi.
                    Z pozycji na czworaka bardzo chętnie podnosimy wyżej pupę i prostujemy nogi,
                    najbezpieczniej opierając się o mamę, bo inaczej lecimy od razu na głowę.
                    Gadanie mamy opanowane w stopniu opisanym poniżej. Aha, Mateusz jest dzieckiem
                    upartym i wyznaje wyższość własnych zainteresowań nad tym czego chcieliby inni.
                    Nie ma ćwiczenia kosi-kosi, w połowie odpada. Nie ma pokazywania oczek i
                    nosków, on musi już iść smile I tak na okrągło. Więc z rzeczy, które opisujecie
                    nie umie za wiele, niestety. Jak czytam co też Wasze dzieciaczki wyprawiają, aż
                    mnie zazdrość bierze, ale taka sympatyczna.

                    Ale nam się tu kluby i klubiki zaczynają tworzyć, hoho. My nie należymy do
                    żadnego, bo do Rady Starszych nie mamy szans, a do nierozgadanego klubu możemy
                    wstąpić tak jedną nóżką.
                    Z mówieniem Mateusza jest tak, gada na okrągło, tyle, że nie bardzo rozumnie i
                    raczej ciągiem, np. bababababa.
                    Z rzeczy nadających się do kwalifikacji jako "mówienie" może można
                    zaliczyć "papa" i "mmma" jak odchodzę od niego a on sobie tego nie życzy i
                    płacze i jeszcze najnowsze słowo "aka". Czuję, że dla niego to coś znaczy, bo
                    jak rozmawia z zabawkami to tak do nich mówi, ale ja niestety jeszcze nie wiem
                    co to ma być wink. Kasiu (kasiaczekroza), jestem pod wrażeniem osiągnięć Antosia,
                    nieźle to sobie pokombinował z tą chałą smile)) Aszme, a nazywaliście Waszego Koko
                    kiedyś Miki? Bo też takie zdrobnienie na Mikołaja słyszałam

                    Mopku, wiem jak się czujesz kiedy Basia zaczęła się budzić w nocy, ćwiczę to od
                    dłuższego czasu (jutro minie 9 miesięcy, do tego czasu zdarzyły nam się dwie,
                    może trzy w pełni przespane noce : ) Chociaż Ty masz chyba gorzej, bo nie
                    jesteś przyzwyczajona, mam nadzieję, że Baśce szybko przejdzie ta "anomalia" smile

                    Morsku, ja kupiłam biszkopty bezglutenowe Familijne, w sklepie ze zdrową
                    żywnością. Innych nie widziałam. U nas służą one głównie do rozkruszania na
                    stoliku, bo są dosyć kruche. Pozdrawiam Twoje smakowite wypieki, aż mi ślinka
                    cieknie, szczególnie, że ja chwilowo jem głównie chleb żytni razowy (hmm,
                    dieta?) i jak sobie pomyślę o smaku i zapachu chałki to... mniam, mniam smile))

                    Olu, ja też Cię pamiętam, nie myśl sobie! Dobrze, że z tatą już lepiej. I Hanię
                    do Igora tez pamiętam i nawet zastanawiałam się ostatnio co u Was.

                    Witam nową mamę, pozdrawiam od siebie i Mateuszka jutro-
                    dziewięciomiesięczniaka. (ups, to już dzisiaj. Dominisia, pozdrówka i buziaki
                    od kosmicznego bliźniaka smile)

                    Co to ja jeszcze chciałam? Nie pamiętam...
                    W każdym razie jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i sorry za rozpisanie, o tej
                    porze ktoś kto dobrnął do końca mojego, jakże "krótkiego i zwięzłego" postu
                    zasługuje na... świeżą bułeczkę od Morska, ja stawiam smile))))
                    Aga
                    • aniutekm Znowu na szybko..... 03.11.04, 08:09
                      Morsku kajam sie za ta niewybaczalną gafesmile)))) Mam nadzieje, że mi wybaczysz
                      tę "moniczkę" - obiecuję poprawęsmile
                      Bułeczki az mi pachną, zwłaszcza, że jestem przed śniadaniem.. Ale mi smaku
                      narobiłaśsmile)

                      Serdeczne życzenia dla Dominiki i Mateuszkasmile) Buziaczki i uściskismile

                      Gratulacje dla wszystkich za nowe osiągnięciasmile)

                      Znowu mam tylko chwilę - zaraz zaczynamy sie przenosić... Jak ja nie lubię
                      przeprowadzek w pracysad((

                      Pozdrawiam i życze miłego dniasmile

                      Ania od Kubusia
                      • tjoanna Re: Znowu na szybko..... 03.11.04, 08:46
                      • tjoanna Klub, woda w nocy, wanienka, męże i inne 03.11.04, 09:34
                        Oczywiście zdawałam sobie sprawę z tego, że Klub będzie bardzo elitarny (hłe hłe), tak więc Matyldo, Oskar niestety absolutnie się nie kwalifikuje, przecie mówi smile Proszę, nawet lampa może być ważnym bytem w świecie dziecka. Nad Mateuszkami Kasi i Agnieszki się zastanawiałam, ale jednak jest to jedno, czy dwa słowa ze zrozumieniem więc przykro mi bardzo... niestety... sami państwo rozumiecie... może innym razem... Naszą kosmiczną bliźniaczkę przyjmujemy natomiast z radością. Brawo Basiu! Jestem gotowa przyjąć także Wiktorię, o ile jej mama nie wyrazi sprzeciwu. Zatem
                        Klub Dzieci Które Jeszcze Nie Mówią
                        1. Szymon Joanny
                        2. Basia Mopka
                        3. Wiktoria Morska (?)

                        Morsku, ale mi wyposzczonej narobiłaś smaku opisem swoich świeżutkich wypieków. Jak ja lubię chleb! Powodzenia, powodzenia! Mam rodzinę w Gdyni, na Morskiej też, więc na pewno jeszcze ich skosztuję!smile

                        A ja postanowiłam odstawić Szymona w nocy od piersi. Koło 2 dałam mu więc wodę, owszem, wziął kilka łapczywych łyków, poczym zaczął się bawić smoczkiem, nie bardzo wiedząc, co o tym myśleć. Ale byłam bardzo sprytna i zabrałam go do nas do łóżka, w przekonaniu, że tam zaśnie. Sprytna jednak niewystarczająco, bo po leżeniu w zdziwionej ciszy, leżeniu z oburzonym pokrzykiwaniem, leżeniu z żałosnym popiskiwaniem, Szymon dostał wreszcie, co chciał i zasnął do 5.30, kiedy to obudził się na dobre sad Dziś znowu spróbuję i już się boję.

                        I błagam, powiedzcie, jak usypiacie dzieci w dzień!! Mam z tym okropne problemysad

                        A, miałam Wam napisać o wanience. Szymon co prawda najczęściej kapie się z tatą w duże wannie, ale ostatnio dość często musiałam go kąpać sama i okazało się, że klasyczna wanienka jest za mała - siedział biedak ze skrzyżowanymi nogami jak jogin jaki. Ale w smyku przyuważyłam takie inne wanienki - graco - szerokie, z płaskim, przeciwpoślizgowym dnem, o bardziej stromych bokach. Kupiłam i sprawdza się rewelacyjnie! Polecam.

                        I jeszcze wpadki mężowskie. Otóż mój mąż miał ostatnio umyć podłogę w kuchni. Poszedł do łazienki po miskę i ścierkę, ale intuicja kazała mi się tam udać. I dobrze, bo zobaczyłam, że woda się dziwnie pieni, a w łazience żadnych płynów do podłóg nie ma. "Co tam wlałeś?" pytam. "Domestos" odpowiada mąż. No comment wink

                        A Szymonowi wyszła górna jedynka!

                        Pozdrawiam porannie!
                        Joasia śpiąca strasznie

                        • tjoanna wanienka 03.11.04, 10:05
                          Zapomniałam napisać, że wanienka kosztowała niecałe 30 zł, mniej niż ta klasyczna, profilowana.
                        • mopek1 Potrzebuje wsparcia...:( 03.11.04, 12:28
                          Od jakiegoś czsu mielismy ogromne problemy "zębowe" i Baśce wiele wybaczałam,
                          wiele pozwalałam itd. No i stało się, moje dziecko przyzwyczaiło się do:
                          zasypiania wyłącznie na raczkach i to wyłącznie mamusi, pobudek nocnych na
                          mleko bananowo-jabłkowe...(2-3x), usypiania po nocnym jedzonku na rączkach...
                          Ponieważ Baska waży już 11,1 -po wczorajszej nocy mój kręgosłup kategorycznie
                          odmówił współpracy, więc chcąc niechcąc wprowadzam metode gestapowską sadsadsad
                          Jak pamietacie robiłam to juz kiedyś i sprawdziło się natychmiast, tj Baśka
                          błyskawicznie załapała o co chodzi, mam nadzieję że tym razem tez tak bedzie...
                          Na razie mam za soba pierwsze usypianie teraz właśnie przedpołudniem... trwało
                          22 min. byłam u niej w tym czasie 4 razy (najpierw po 3 min. potem co 5), wyła
                          STRASZNIE, myslałam że oszaleję, ale mam nadzieję, że teraz będzie juz tylko
                          lepiej... nie wiem jak to wytrzymam, ale wiem, że to dla jej dobra, bo jest juz
                          dużą dziewczynką itd. - tak sobie tłumaczę...
                          Napiszcie mi że nie jestem wyrodna, ale dłużej nie mogę juz nosić bo poprostu
                          fizycznie nie mam siły sad
                          • smieszek o imionach, meżach, spaniu itp 03.11.04, 12:57
                            Witam kochane kobitki i pozdrawiam dzidziusie – chociaż powinnam napisać
                            dzieciaczki.
                            Ja ostatnio odkryłam właśnie, że moja Oktawia to już dziecko, a nie
                            dzidziuś.... sad(
                            Obejrzałam ostatnie zdjęcia w domu i .... bardzo urosła. Zresztą postaram się
                            zdjęcia wstawić i same zobaczycie.

                            STO LAT - dla Dominiki i Mateuszka!!! Buziaczki.

                            Morsku – nie ma sprawy jesteś Morskiem. Rozumiem co masz na myśli, bo ja też
                            nie lubię jak ktoś zmyślnie zdrabnia imiona, które się do tego niestety nie
                            nadają. Katarzyna jest powszechnie zdrabniana od wieków, ale możesz sobie
                            wyobrazić twórczość moich najbliższych gdy wymyślali zdrobnienie dla
                            Oktawii..... Ostatecznie przekonali się, że Oktawia jest Oktawią i już.

                            Swoją drogą przyłączam się do protestu Kasi (kasiaczekroza)!!! Co to !!!!

                            Co do określenia ...-ręczności u dzieci to też słyszałam o wieku 3-4 lata.
                            Teraz to jakaś asymetria w ruchach.

                            Pozdrawiam i witam nowe mamy. Mam nadzieję, że się tutaj na dobre zadomowicie.

                            Asiu, a my nadajemy się do Klubu? Oktawia mówi tylko tata. ...smile))
                            Dobrze, że udało Ci się na czas powstrzymać męża. Muszę przyznać, że udało Ci
                            (Wam) się mnie nieźle rozbawić.
                            Ach ci mężowie – mój ostatnio postanowił pomóc mi i chciał zdjąć pokrowiec z
                            wózka, żebym mogła go wyprać. Okazało się, że potrzebuje do tego sprzętu
                            (pokrowiec zdejmuje się za pomocą dwóch sprzączek od spodu wózka). Dobrze, że
                            po pierwszych hukach wpadłam do przedpokoju, bo pokrowiec, który zdejmuje się
                            dwoma ruchami mój mąż zdejmował waląc młotkiem w śrubokręt o wózek.....

                            Asiu, ja nie usypiam Oktawii w dzień. Jak widzę (a teraz moja teściowa, bo jam
                            w pracy), że Oktawia trze oczka i marudzi to wkładamy ją do łóżeczka, dajemy
                            smoczka i kocyk ukochany i po 10-15 min. Mała sama zasypia. Nic innego nie mogę
                            Ci poradzić. Ja stosuję tą metodę od początku i działa. Czytałam, że dzieci nie
                            należy zmuszać do spania o określonych godz., bo one same wiedzą kiedy chce im
                            się spać. Pozwól, żeby Szymek po prostu padł.

                            Pozdrawiamy

                            Kasia i Oktawunia

                            wiek Oktawii

                            • smieszek Re: Potrzebuje wsparcia...:( 03.11.04, 13:01
                              Mopku kochana - nie jesteś wyrodną matką!! Jesteś bardzo dobrą mamą. Sama
                              pomyśl jak bardzo kochasz Basię i jak bardzo jej to okazujesz. Ona to czuje
                              przy każdym Twoim dotyku.

                              Niestety czasami musimy zrobić coś co się naszym malcom nie podoba. Protestują,
                              bo inaczej nie mogą pokazać, że coś im nie odpowiada.

                              Głowa do góry. Basia nauczy się zasypiać sama, z każdym dniem będzie coraz
                              lepiej i tak już zostanie!
                          • luna_tika Moc wsparcia dla Mopka... :) i krótko o innych 03.11.04, 15:04
                            Mopku, nie wyrzucaj sobie bycia okropna matka, bo to nieprawda! Czy Twoja
                            metoda gestapowska to ta jak z ksiazki 'wszystkie dzieci moga spac' czy cos
                            podobnego? Kladziesz dziecko do lozeczka, wychodzisz, czekasz, jak ryczy to
                            wchodzisz i tak do skutku? Jesli tak, to jestes bardzo dzielna, trzymam za Was
                            kciuki. Jest takie angielskie powiedzenie: You've got to be cruel to be kind
                            czyli w wolnym tlumaczeniu Musisz byc troche gestapo, zeby dziecku bylo
                            dobrze smile))) Ja jestem taka wielce mądra, a sama nie mogę się czasem na to
                            zdecydować, ale na szczęście w przypadku zasypiania, choć trudnego, noszenie na
                            rękach nie jest niezbędne, więc czuję się trochę usprawiedliwiona.
                            Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii, czekam na dalsze sprawozdanie z wyników
                            przeprowadzonej akcji.
                            ps. Czy Basia w czasie tej akcji usypianiania nie wstaje w łóżeczku ???


                            Joasiu, już zabieramy jedną nóżkę z klubu, nie należy się członkostwo to
                            trudno, będziemy startować gdzie indziej, jak znowu któraś z dziewczyn coś
                            otworzy smile))))
                            Mam do Ciebie pytanie: czy karmisz Szymona piersią w dzień też czy tylko w
                            nocy?
                            I do was wszystkich: jak to jest? Czy te nocne karmienia są naszym dzieciaczkom
                            potrzebne jeszcze w sensie żywieniowym czy to już tylko przyzwyczajenie?

                            Za życzenia dziękujemy, pozdrawiamy wszystkich. Tak mnie dzisiaj nostalgia
                            ogarnęła, najpierw 9 miesięcy w brzuchu, teraz już 9 miesięcy na świecie, jak
                            ten czas leci...

                            Mateusz dostał dzisiaj kojec, taki z drewnianymi szczebelkami jak w łóżeczku.
                            Jest nim zachwycony tylko wtedy kiedy może wstawać i siadać, a jak się zmęczy
                            to kojec jest już "be".

                            Całuski
                            Aga

                        • luna_tika Usypianie w dzień, nasza wersja 03.11.04, 15:22
                          Joasiu (może tak być czy zabronione ? smile Morsk nie lubi być Monisią...)
                          My z usypianiem dziennym mamy ten problem, że przyzwyczaiłam dzieciątko do
                          spania na spacerze i jak teraz nam coraz częściej przychodzi usypiać go w domu
                          to jest ciężko.
                          Sposób mamy, ale nie działa kiedy dziecko histeryzuje, no i my go usypiamy na
                          dużym łóżku, bo łóżeczka nie cierpi. Kładzie się "potwora" na łóżko, musi być
                          trochę zmęczony wtedy wystarczy delikatna muzyka (A PROPOS, mam wszystkie
                          części Muzyki Bobasa i 3 pirackie płyty Baby's first: Mozart, Chopin i Brahms,
                          może ktoś sobie winszuje?? Dajcie znać na priva) i niestety leżenie koło niego
                          na łóżku. Może być masowanie, może być głaskanie. Mój mąż, ale tylko on, bo ja
                          się nie sprawdzam, opatentował szeptanie do ucha, powtarza na okrągło to samo,
                          np. idzie rak nieborak smile i po 5 minutach mały odpływa. Jeśli Mateusz nie jest
                          wystarczająco zmęczony to się drze i nie chce leżeć, pozwalam mu się wtedy
                          pobawić na siedząco i za chwilkę kładę znowu i tak do skutku.

                          No i teraz jak na to patrzę to wychodzi mi, że niezły cyrk odprawiamy przy tym
                          usypianiu. Prawdziwe z nas mięczaki. sad((

                          Pozdrawiam
                          Agnieszka
                          • aniaimax Re: Usypianie w dzień, upadki i inne 03.11.04, 16:09
                            Wtam Mamusie i duże dzidzie smile).
                            Na początku życzonka dla Mateuszka i Dominisi, wszystkiego dobrego i szczęśćia, szczęścia i szczęścia smile).
                            Mpoku wcale nie jesteś złą mamą, bardzo kochasz Basię i chcesz dla niej jak najlepiej, ja samapróbowałam tej metody, ale niestety Maks kompletnie się na nią nie nadaje. On płacze, kiedy go wkładam do łóżeczka, a jak wychodzę z pokoju, to dzrze się w niebogłosy. Stoi w łóżeczku, patrzy w stronę drzwi i wyje, skończyło się na tym, że mały dostał gorączki, a ja wyrzucałam sobie, że jestem złą matką. MAły obecnie zasypia przy butli i w dzień i na noc. Postanowiłam poczekać z nauką usypiania, aż przyjedzie tatuś MAksia i to jemu zostawię ten problem smile))). Póki co śpimy razem. A jeśli chodzi o spanie, to maks przeszedł dzisiaj samego siebie : obudził się przed 6 rano i południową dzrzemkę zrobił sobie dopiero o 15:30 !!! Ściślej rzecz biorąc, został zmuszony do zaśnięcia smile)).
                            Dzisiaj też przekonałm się, że z naszymi miluśińskimi trzeba uważać coraz więcej; otóż nie wystarczy nie zostawiać ich na łóżkach. Jak już wcześniej pisałąm MAły nauczył się włazić na sofę i dzisiaj też wlazł, tyle, że usiadł na jej krawędzi i..... przekonał się, że nie umie latać smile. Nic mu się na szczęście nie stało, trochę pokrzyczał i po bólu.
                            Aha Mopku mam jeszcze jedno pytanko, MAks ma mieć w poniedziałek testy u alergologa i nie miałam podawać żadnych leków, tyle, że mały ząbkuje i miał przedwczoraj ciężka noc i podałam mu paracetamol w syropie, czy może on wpłynąć na wyniki, czy chodzi bardziej o jakieś poważne leki?? Boję się, że znowu będę musiała przesuwać termin sad.
                            oj mały się przebudził dokończę później
                            Ania
    • sylvia12 metoda gestapowska:) 03.11.04, 15:19
      Czytam tutaj o niej i choćbym nie wiem co robiła nie wprowadzę jej.
      Niestety....Każde dziecko jest inne,nie ma ścisłych zasad i stereotypów.Mój
      Norbi się absolutnie do niej nie kwalifikuje.Nie ma szans na takie
      usypianie.Wieczorem konieczne jest bujanie kilka minut w wózku,później jak już
      zaśnie to przenosimy go do łóżeczka i śpi spokojnie,wózek lub chwile na
      rękach,w łóżeczku jak jest bardzo zmęczony ale też wtedy trzeba pokołysać ,i
      oczywiście usypianie przy butelce z mlekiem lub sokiem .Wiem,to wszystko nic
      dobrego,ale tak usypia spokojnie,jak tylko próbowałam innych metod wyglądało to
      tak że nawet jeśli usnął to był to sen bardzo niespokojny i budził sie z
      wielkim płaczem kilka razy w nocy.Próbowałam wziąśc na chwile na ręce i
      odkładać z powrotem ale on prędzej udusiłby się od płaczu niż
      usnął,płakał,krzyczał,cały czerwony,spocony,mokry,próbował wstac ,zawsze gdzieś
      się przy tym uderzył i krzyk jeszcze większy.
      W dzien w ogóle nie wymaga noszenia.
      Nie wierze że wszystkie dzieci mogą się tak nauczyć.Ma swój sposób usypiania i
      właśnie taki jest dla niego dobry,usypia spokojnie,i całonocny sen też jest
      dobry,rano budzi się z usmiechem.
      • arch.monika Re: metoda gestapowska:) 03.11.04, 18:50
        Przede wszystkim ogrooomnyy buziak dla naszego kosmiczneo bliźniaczka Mateusza- niech nam żyje w zdrowiu i szczęściu sto latsmile

        No i wiedziałam że przyjdzie ten moment w którym zaczniecie opisywać usypianie swoich pociech i że dotrze do mnie ta okrutna prawda przed którą uciekam prawie 9 miesięcy: prawda że Dominika jest najbardziej rozpuszczonym dzieckiem na forum, albo najcwańszym bo doskonale sobie wychowała rodzicówsad

        Otóż u nas zasypianie jest wyłacznie na rękach albo przy cycusiu, śpi oczywiście z nami, w nocy co chwilę doi pierś, chociaż staram się wcisnąć jak najwięcej kaszki przed snem (i nie omijam posiłków, co jest trudne bo często wszystko jest be)sad(
        Mopku i Ty piszesz że jesteś okropną mamą?????
        A co ja mam myśleć o sobie skoro NIE POTRAFIĘ przeprowadzić gestapowskiej metody, to jest absolutnie wykluczone bo Dominika nie tylko sobie tego nie zyczy ale wręcz jest na samodzielne usypianie uczulona od urodzenia (tak jak Morsk na Monisię)
        Wiecie ile nocy przeplakałam z poczuciem winy że kiedyś jak Mała miala kilka dni nie złamałam jej z tym zasypianiem (choć próbowałam) i że wychowam dziecko które nie potrafi radzić sobie ze snem???
        Naprawdę teraz nie zartuję, jestem załamana ilekroć podaję jej pierś na dobranoc, albo biorę na spacerku na ręce bo Młoda nie bedzie siedzieć w wózku i już>!
        Mam wrażenie że nawet Zaklinaczka dzieci poniosłaby w tym wypadku porazkęsad((
        Zapytacie czy próbowałam ją usypiac inaczej? A jakze zamiast piersi podawałam wodę owszem zasnęła po czy za godzine pobudka, no to znowu butelka, po godzinie pobudka i tak do 2, 3 w nocy kiedy juz sama padalam na nos, dla świętego spokoju dawałam jej pierś i spała spokojnie do ranasad
        Tak oto otwieram elitarny klub dzieci 9 miesięcznych usypianych na rękach lub przy cycusiu, budzących się w nocy kilka razy na pierś, dzieci z uczuleniem na łóżeczko, a oprócz tego cudownie kontaktowych, rozesmianych i bardzo dobrze rozwinietych psycho ruchowosmile
        1. Dominika

        Morsku, powodzenia w piekarnismile Znam doskonale te bzdurne przepisy o umywalkach, podjazdach, wysokosciach pomieszczeń, miejscach parkingowych itpitdsmile

        Dziękujemy wszystkim za życzenia, pozdrawiam gorąco
        Monika (może być Monisia, Moniczka, byle nie Monia)
        • natder Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 20:12
          Przeczytałam post Mopka o tym że Basia budzi się 3 razy w nocy i hmmm... Marto -
          jak ja Ci zazdroszczę! Ja już nawet nie liczę ile razy mała wstaje w nocy - ale
          myślę że 5-7 to na pewno sad
          No to niniejszym otwieram kolejny ekskluzywny klub wink Prawo wstepu mają: 1.
          usypiani na rękach, bujani na kolanach, kolebani w wózkach, 2. minimalna ilość
          pobudek w ciągu nocy: 5, warunek konieczny - alergia na własne łóżeczko.
          Lista członków Klubu Śpiących Inaczej:
          1. Dominika od archMoniki
          2. Malwina od natder

          Dodam jeszcze tylko, że na przeprowadzenie metody gestapowskiej jestem chyba za
          słaba psychicznie wink Podobny sajgon był kiedy Natala była mała, wierzcie mi,
          jak będą mieć po naście lat na 100% nie będą chciały być usypiane na siłę wink))
          Dlatego ja specjalnie z tym nie walczę: dbam żeby mała była najedzona,
          przewinięta, dopieszczona, staram się reagować na jej rozmaite dolegliwości -
          no cóż mogę zrobić więcej... pozostaje tylko przeczekać tak jak kolki,
          ząbkowanie i inne tego typu atrakcje. Dlatego żeby jako-tako funcjonować w
          ciągu dnia śpimy razem i czekamy na lepsze czasy wink)) I myślę sobie że
          przecież jest to jeden z uroków macierzyństwa, jak już będę mieć siwe włosy z
          uśmiechem na ustach wspomnę odgłos ciumkania cycusia i tupot małych stópek
          podążających w kierunku łoża rodziców...
          A no i mogłabym jeszcze założyć Klub Spacerujących Inaczej ale muszę pędzić bo
          Malwina wykąpana, przewinięta, najedzona i uśpiona pół godziny temu właśnie
          wstała wink)))))
          • malwes Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 20:28
            Dołączam Szymona Malwesowego
            - usypia dość szybko w 95% procentach przypadków przy wieczornej butli, w 5%
            na rękach. Podobno w dzień zasypia sam na sofie jak niania przy nim siedzi ale
            to jej sukcesy nie moje więc tego nie liczę - u mnie w dzień tak nie zasypia.
            Nie wiem tylko co zrobić z wieczornym myciem zębów - Szymonowi staram się myć
            te 7 ząbkow po każdym posiłku ale nie zawsze się przy tym upieram - ale po
            deserze i na noc to chciałabym koniecznie i nie wiem jak to zrobić jak on już
            śpi sad...
            Pa!
          • arch.monika Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 20:38
            Aniu, dziękuje, dziękuję, myślałam ze bedziemy jedyne w tym jakże elitarnym klubie!!!!A Ty jesteś przecież już dośwoadczoną mamą i naprawdę podniosłaś mnie na duchusmile))
            Wiem że w przyszłosci będziemy z rozrzewnieniem wspominać nocne przytulanki małej istotki, w ten sam sposób uspokajały mnie lekarki, ale....jak widać wiekszośc dzieci potrafi jednak usypiać samodzielnie: Widać taki urok naszych indywidualistówsmile

            Nie mam teraz czasu ale jutro opiszę Wam o bliskich spotkaniach Dominiki i króliczych bobkówsmile))
            • luna_tika Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 21:11
              I znowu pukamy do bram klubu i nie wiem czy zostaniemy przyjęci sad Opisałam
              sposoby usypiania, sprawdziłam, że spełniamy dwa z czterech warunków: absolutny
              brak zgody na spanie w łóżeczku, pobudki 3-5 i żadna woda nas nie uspokoi,
              tylko cyc. Nadajemy się???? Aha, niechęć do spania w łóżeczku prawdopodobnie
              została "odziedziczona" po mamusi, ja też byłam takie licho, że łóżeczko było
              wrogiem. No, to wniosek złożony. smile)

              Gosiu_Malwes, coś mi się obiło o uszy o różnych pastach, ale nic konkretnego
              nie mogę sobie przypomnieć. Czy używasz już jakiejś pasty do ząbków Szymona czy
              dopiero zamierzasz? A inne dziewczyny?

              Dzisiaj byliśmy z wizytą u Teściów. Mieszka z nimi siostra mojego męża, mają 4-
              letniego syna. Adaś, oszalał dzisiaj jak zobaczył Mateusza, wyrywał mu
              wszystkie zabawki, nie chciał dopuścić do dziadków (a mój synek, któremu
              jeszcze w zasadzie wsio rawno, patrzył ze zdziwieniem o co chodzi). I tak sobie
              przypomniałam jak w niedzielę byliśmy u rodziny, w której jest 3-letnia
              dziewczynka. Ona prezentowała zupełnie inną, iście macierzyńską postawę.
              Siedziała koło Mateusza, pilnowała, żeby się nie przewrócił, podawała zabawki,
              głaskała itepe. I Młodemu ta wersja zabawy stanowczo bardziej się podobała. Był
              mniej zakręcony i miał szansę uczestniczyć w zabawie. Widać, że dziewczynki
              mają opiekuńczość w genach smile))

              Dobra, pozdrawiamy sennie (to Mateusz), i roboczo (to ja, właśnie siadam do
              pracy)
              Agnieszka
            • luna_tika Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 21:17
              I znowu pukamy do bram klubu i nie wiem czy zostaniemy przyjęci sad Opisałam
              sposoby usypiania, sprawdziłam, że spełniamy dwa z czterech warunków: absolutny
              brak zgody na spanie w łóżeczku, pobudki 3-5 i żadna woda nas nie uspokoi,
              tylko cyc. Nadajemy się???? Aha, niechęć do spania w łóżeczku prawdopodobnie
              została "odziedziczona" po mamusi, ja też byłam takie licho, że łóżeczko było
              wrogiem. No, to wniosek złożony. smile)

              Gosiu_Malwes, coś mi się obiło o uszy o różnych pastach, ale nic konkretnego
              nie mogę sobie przypomnieć. Czy używasz już jakiejś pasty do ząbków Szymona czy
              dopiero zamierzasz? A inne dziewczyny?

              Dzisiaj byliśmy z wizytą u Teściów. Mieszka z nimi siostra mojego męża, mają 4-
              letniego syna. Adaś, oszalał dzisiaj jak zobaczył Mateusza, wyrywał mu
              wszystkie zabawki, nie chciał dopuścić do dziadków (a mój synek, któremu
              jeszcze w zasadzie wsio rawno, patrzył ze zdziwieniem o co chodzi). I tak sobie
              przypomniałam jak w niedzielę byliśmy u rodziny, w której jest 3-letnia
              dziewczynka. Ona prezentowała zupełnie inną, iście macierzyńską postawę.
              Siedziała koło Mateusza, pilnowała, żeby się nie przewrócił, podawała zabawki,
              głaskała itepe. I Młodemu ta wersja zabawy stanowczo bardziej się podobała. Był
              mniej zakręcony i miał szansę uczestniczyć w zabawie. Widać, że dziewczynki
              mają opiekuńczość w genach smile))

              Dobra, pozdrawiamy sennie (to Mateusz), i roboczo (to ja, właśnie siadam do
              pracy)
              Agnieszka
              • luna_tika sorry, mój komp się buntuje, wysłał dwa razy :( 03.11.04, 21:20

          • aniaimax Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 21:19
            To znowu ja smile.
            Jeśli chodzi o klub, to chyba się nadajemy, u nas podobnie tyle, że 80% przy butli, 10% na rękach około 5% w samochodzie i 5% na huśtawce.
            Lista członków Klubu Śpiących Inaczej:
            1. Dominika od archMoniki
            2. Malwina od natder
            3. Szymon Malwesowy
            4. Maksymilian od Ani
            a zdarza się, że daję za wygraną i wyciągam zabawki i próbujemy za godzinę.
            Nocnych pobudek nawet nie liczę, ale 3 noce przespałam (nieżle jak na 9 miesięcy, ostatni miesiąc ciąży męczyłam się w szpitalu smile)
            Może prześpię kolejne trzy przed świętami, bo zaplanowaliśmy wyjazd bez Maksa, tyle, że on się zrobił straszny maminsynek, więc nie wiem czy damy radę sad.
            Mam pomysł na kolejny klub, tym razem:
            Klub najmłodszych mam (takich, u których trzecia cyfra z roku urodzenia to 8 smile
            1. Ania (aniaimax)

            Swoją drogą może stworzyć tyle klubów, że każda z nas będzie do któregoś należała.

            Złapałam w nocy jakąś chrypkę (śpimy przy otwartym oknie) i jak śpiewałam małemu dzisiaj kołysankę, to rechotał jak żaba. Teraz już śpi, ale głos muszę mieć piękny, bo nieźle się przy tym rozbawił i znowu zasypiał prawie 2 godziny.
            aha jeśli chodzi o ząbki, to też zastanawiam się jak mu umyć po tej ostatniej butli, boję się, że się obudzi i znowu się zacznie. A o paście nenedent nie słyszałam, chociaż kiedy jestem w sklepach to szukam takiej dla maluszków, ale jeszcze nie udało mi się znaleźć, większkość jest dla dzieci powyżej roku. Więc chyba będziemy musiały trochę poczekać.
            NA razie kończę, bo nie pamiętam, co jeszcze chciałam pisać.
            Buźka dla Miaiaczków
            Ania i chwilowo śpiący Maks
            • iska_moniska Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 21:53
              Lista członków Klubu Śpiących Inaczej:
              1. Dominika od archMoniki
              2. Malwina od natder
              3. Szymon Malwesowy
              4. Maksymilian od Ani
              5. Tosia od iski_moniski

              Tosia:
              1. śpi z moją piersią w ustach,
              2. nie toleruje butelki ze smoczkiem, więc odpada nocne karmienie wodą lub
              kaszkami, a na karmienie łyżeczką w nocy jestem zbyt leniwa,
              3. wieczorem jest dokarmiana kaszką (co zazwyczaj kończy się wymiotami -
              dzisiaj był sinlac na wywarze ze śliwek suszonych, aby pobudzić perystaltykę
              jelit. Pobudzona została nie perystaltyka, tylko odruch wymiotny)
              4. uwielbia się we mnie wtulać, co - przyznaję się bez bicia - ja tez uwielbiam.

              Czas tak szybko ucieka, że pozwolę Tosi męczyć mnie w nocy jeszcze czas jakiś.
              Niestety nie wrócą już nigdy te chwile błogiego macierzyństwa. I tylko nie
              wiem, jak już niedługo podzielę swój czas między dwa misiaczki - Tosię i Jasia,
              który choć ma już dziewięć lat, nadal lubi być utulony do snu. Że nie wspomnę o
              mężu smile))))

              Jutro idziemy na zaległe od 1,5 miesiąca szczepienie. Tosia była dziś ważona i
              mierzona. Waga dość ciężka - 10kg, wzrost słuszny - 78cm, obwód głowy - 45,5cm,
              w biuście - 49cm (hehe).
              Nadal tylko dwa zęby, choć górne jedynki pukają już w dno dziąseł. Siadanie z
              leżenia wychodzi juz całkim dobrze. Raczkownie (do tyłu, jak klasyczny raczek)
              opanowane perfect. Wstawanie przy meblach, tudzież w łóżeczku - poprawne.
              Nic dodać, nic ująć - dziecko mi rośnie.

              Acha - czytałam wypowiedź doradcy laktacyjnego, że dzieci jedzące dużo w nocy
              (więc może i moja Tosia????) potrzebują dużo kalorycznego mleka (a mleko z
              piersi jest najbardziej tłuste właśnie w nocy), aby uzupełnić energię zużytą w
              ciągu dnia.
              Pozdrawiam
              Monika od Tosi
              • amatylda zęby,usypianie,kluby,spotkanie i inne pisuary ;-) 03.11.04, 22:27
                Hej,

                Po pierwsze Moniczko hehehe no dobra Morsku kochany - jak możesz pytać czy u
                kogoś poszły po dolnych jedynkach jakieś inne zęby niż górne dwójki??!!?? No
                przecież Wiki kosmiczny bliźniak!! Oskarowi po dolnych jedynkach poszły dolne
                dwójki i dopiero teraz idą zęby z góry. Dlatego "teoria" podana przez książki
                Mopka mnie troszkę rozbawiła - ech, ale ten mój Oskar indywidualista - w
                żadnych podanych tam ramach się nie mieści - zwłaszcza te dolne dwójki powinny
                być z tego co zrozumiałam za jakiś niecały rok hehehe.

                Po drugie - ale tylko czytałam i sie nie znam - to gdzieś właśnie przeczytałam
                że dopóki dziecko nie potrafi wypluć to mycie jest bez pasty. Co o tym
                myślicie? Może dlatego te pasty mają napisane, że od roczku, co? My myjemy
                tylko wieczorem po kąpieli, szczoteczkami silikonowymi i jedną z włosiem ale
                tej Oski nie lubi. A potem jak wiecie Oskar je jeszcze pare razy w nocy ;-(

                Usypianie - kurczę, nie pamiętam która to opisała ale u nas ostatnio właśnie
                sprawdza się patent ze wspólnym leżeniem w dużym łóżku, głaskanie itp i też
                raczej z mężem jak ze mną wink)) Ale do klubu sie niestety nie łapiemy (!!znowu!!
                buuuu), bo zanim zęby górne zaczęły się wyrzynać to jednak od urodzenia Oski
                śpi u siebie w łóżeczku, potrafi sam zasnąć, a w dzień to wręcz jakby daje
                sygnał marudzeniem że trza go włożyć do jego łóżeczka, bo czas spania... No ale
                budzenie nocne jest cały czas... ;-( Także skoro Oskar nie nadaje sie do klubów
                to może ja bym się zapisała do klubu śpiących Inaczej - czyli matek które
                ŻADNEJ!!!!! jeszcze nocy po narodzinach dziecka nie przespała całej - czyt.
                więcej niż 3,5h ciurkiem!!! Co??? Która dołączy??
                A właśnie, wiem, że są wśród nas dzieciaczki które nie przesypiają nocek ale
                zastanawiałam się nad tym czy są to tylko dzieci karmione piersią czy też
                te "butelkowe"?? Tak z ciekawości pytam...

                Babki z Pomorza - kiedy jakieś spotkanie??? Ja bym sie chętnie spotkała...
                tamto spotakanie było takie fajne i tak dawno.... echhh, wspomnienia, ten
                deszcz, wspólne karmienie na ławkach i kolejka do kibelka w Klifie. Zróbmy
                znów "jakiś kasting", co? wink))

                Buźkuję wszystkie dzieciaczki w brzusie
                Mamom gratulacje coraz sprawniejszych i samodzielniejszych pociech
                Uściski

                ps. Mopku - no co Ty? Fajna mama z Ciebie i nie jedna z nas bierze z Ciebie
                przykład, pamiętaj hehehe.
                ps2 uśmiałam się z tych zlewów w piekarni - moi koledzy jak wchodzą do łazienki
                u kogoś na imprezie np czy na jakimś wyjeździe w ośrodku wypoczynkowym itp to
                patrzą na "sprzęt" typu umywalka, kibelek, wanna mówią: o 3 pisuary, jeden
                nawet podwójny (czyt. wanna). Muszę im kiedyś powiedzieć ile "pisuarów" ma
                każda piekarnia hihihihi.
                • aniaimax Re: zęby,usypianie,kluby,spotkanie i inne pisuary 03.11.04, 22:48
                  Matyldo oczywiście, że butelkowe też. Maks jak się budzi w nocy to nic nie pije, ale obudzić się musi, tak dla trdycji. A z cycusiem skończyliśmy ponad 2 miesiące temu.
                  A co do tej pasty, to ja też tak czytałm, ale
                  1. nie wydaje mi się żeby rocvzne dzicię potrafiło wypluć pastę (poprawcie jeśli się mylę)
                  2. Słyszałam o pastach, które mogą być połykane (tyle, że nie pamiętam jakie)

                  Asiu (Asialc) wygoń męża sprzed komputera, bo brakuje Twoich postów smile

                  Apel do podczytujących!
                  Jeśli są tu jakieś mamy lutowe z Poznania, to proszę natychmiast się ujawnić, ja też chcę się z kimś spotkać! A póki co Uleńka od MArgoli nie czuje się dobrze, więc nie ma szans. A na Pomorze za daleko, i do warszawy też.
                  Na razie kończę
                  Buziaczki w pępuszki i stópki
                  Ania
                • mopek1 Usypianie cd. 03.11.04, 22:56
                  Dzięki za wsparcie, jesteście kochane, poza tym chyba podziałała wasza dobra
                  energia, bo wieczorem Baska usnęła SAMA W ŁÓŻECZKU bez ani jednego
                  kwęknięcia???? Nie sądzę, żeby moja gestapowska metoda poskutkowała aż tak
                  szybko - choć przyznaje moje dziecko jest bardzo układne,he, he albo mój
                  charakter jest tak wredny (i wyczuwany) - że jak uczyłam ja zasypiać w lipcu to
                  załapała po 3-4 razach. Może sobie przypomniała??? No nie wiem? Zobaczymy jutro!
                  Do Klubu Zasypiających Inaczej mimo wszystko się nie nadajemy smile u nas nigdy
                  (poza lipcem i teraz) nie było z tym problemu. Poza tym od (chyba, bo nie
                  pamiętam dokładnie) czerwca moja panna zasypiała o 19-20 i spała do rana bez
                  zadnych pobudek, stąd moje szybkie zniecierpliwienie, ja juz zapomniałam jak to
                  jest wstawać w nocy?
                  Aga (luna_tika) - Basia nie wstaje w łóżeczku, bo kładę ją jak jest tak
                  zmęczona i spiaca, ze nie ma siły - jak wstaje to dla mnie znak, że nie ma
                  ochoty na sen.

                  Zasypianie w dzień - u nas od dawna Baśka ma bardzo stałe pory - ale nie
                  wprowaadziłam ich "sztucznie", poprostu patrzyłam na nia i jak widziałam, że
                  pada to usypiałam, jak nie usneła po 10-15 min. to znaczyło, że się
                  pomyliłam smile Po jakims czasie okazało się, że pada zawsze tak samo tj o 10-
                  10:30 i 15-15:30. Do niedawna w dzien usypiałam ja na rekach, ale trwało to
                  góra 2-3 min., wieczorem zasypiała sama. Dopiero przez te zęby tak się popsuła :
                  (
                  Małgosiu (Malwes) - Baśka ma myte zęby 2xdziennie sama wodą, podobno sa pasty
                  dla niemowląt (takie które dziecko może połknąć), ale nie widziałam, zreszta to
                  nasze mycie to bardziej przyzwyczajanie do zdrowych nawyków smile Zwłaszcza, że
                  wieczorem jemy po myciu - ale po skończonej butelce obowiązkowo kilka łyków
                  wody - przyzwyczaiła sie już i chyba by bez tego nie zasnęła smile

                  Ale z kolei BRADZO SIĘ NADAJEMY do Klubu Spacerujących Inaczej !!! W zasadzie z
                  większości ostatnich spacerów wracamy na rękach, a spacer dłuższy niż 1/2 h
                  mozliwy jest tylko wtedy jak zaśnie smile generalnie najlepiej połazić po ogrodzie
                  (na raczkach) ale tez nie za długo, bo nudno....smile

                  Idę spać, bo nie wiem co mnie czeka, zasypianie chyba już jakoś poleci, ale nie
                  wiem co z tymi pobudkami...
                  jeszcze raz baaaardzo dziekuje za wsparcie!!!!!
                  • mopek1 I jeszcze o łóżeczku! 03.11.04, 23:05
                    U nas łóżeczko przez pierwszych 5 m-cy służyło jako schowek na nie wyprasowane
                    ubrania. Baśka spała z nami. Jakoś właśnie po 5 mcach zaczęła przesypiać noce,
                    więc postanowiłam ja eksmitować – pełna obaw jak to będzie – i tu moje
                    zaskoczenie – ŻADNEGO sprzeciwu! Teraz ostatnio próbowałam usypiać ja na naszym
                    łóżku – ale chyba parzy, bo właśnie tam się wiła, krzyczała i wstawała. Jedyny
                    czas kiedy toleruje nasze łóżko to niedziela rano jak ja bierzemy i się
                    wygłupiamy w trójkę – ale nie możemy absolutnie spać tylko się bawić smile
              • arch.monika Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 22:52
                Drogie dziewczyny:Aniu, Gosiu,druga Aniu,Moni(ko?)siu jesteście naprawdę kochane, nie zebym cieszyla się że nie dosypiacie w nocy bo musicie karmic Maleństwa, albo że "zrywacie' plecy przy noszeniu konkretnych już dzieciaczków, ale tak naprawdę...trochę się cieszę.
                Że nie jestem sama, że nie jest to jakiś mój błąd wychowawczy, że najzwyczajniej w świecie "ten typ tak ma"smile

                Po zacytowanej przez Monikę wypowiedzi doradcy laktacyjnego wiem czemu Dominika tak doi, otóż moja córcia jest energetycznie nie do zdarcia, śmiejemy się ze chyba z niej robią Duracellkismile Stoi juz bezproblemowo, ostatnim wyczynem jest wstawanie bez trzymanki (coraz pewniej i częściej)ale nie takie sobie samo wstawanie, ona musi koniecznie mieć coś ciężkiego w ręku, np dzisiaj na środku pokoju podnosiła plastkowe pudełko z chusteczek pampersa, albo pełną butelkę, zadzierając przy tym swoją ciężką pupinę i kolebiąc się na bokismile
                Oprócz tego goni królika, ciągnie go za ogon, a biedny zwierzak już nie wie gdzie uciekać przed tym łobuziaczkiemsmile
                Dzisiaj mój małżonek opiekował się raczkującą córcią , kiedy stwierdził "ona chyba coś zjadła" szukamy, szukamy w buźce, nic nie ma, a tu po chwili Dominika wyciągnęła z buzi...króliczego bobka, fuuuujsad Oczywiście rzuciłam się z nią do łazienki i próbowałam szorować języczek i ząbki, ale ile pomemlała to jejsmile
                Nie wiem jak ten bobek mógł się znaleźć na ziemi bo codziennie odkurzam mieszkanie, mam nadzieję że nie dostanie plesniawek albo innych paskudztw.

                w sprawie pasty do zębów, czy to jest mozliwe żeby dziecko w wieku naszych pociech potrafiło wypluc coś oprócz jedzenia??? Może to jest pasta jadalna?? No wlasnie czym myjecie zębolki, bo ja tylko wodą albo rumiankiem.
                Papa Monika
              • aszme Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 03.11.04, 23:07
                Ja też, ja też do klubu!!! I chyba mogę już wystawić łóżeczko Mikołajka na aukcji - nie wyobrażam sobie, żeby mógł tam przespać chociaż jedną noc. Śpi z nami (mój mąż mówi, że sam będzie sobie winien jeżeli będzie już zawsze jedynakiemwink)i we śnie obraca się o 180 stopni, na szczęście w poziomie. W swoim łóżeczku budził się po uderzeniu w szczebelki, a raczej w ochraniacz. Przytula się i podjada mnie w nocy, ale jedno muszę mu przyznać - odkąd przestał być takim całkiem małym niemowlakiem - nie wstaje w nocy. Pomimo tych pobudek - przyssawek, śpi od ósmej wieczorem do ósmej rano. Ale sielanka się kończy - od połowy listopada idę do pracy, czasem nie będzie mnie w nocy. Przytuli się do ojca i kubeczka z mlekiem z zamrażalnika...
                Ale ma poczucie humoru - kiedy dzisiaj zobaczył mnie w swoich rajtuzkach w krowy na głowie, z dyndającymi koło uszu nogawkami, strasznie się śmiał. Co mu pozostało...
                • luna_tika Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) i pasta 03.11.04, 23:20
                  Znalazłam już o tej paście, na forum. Podobno dzieci nie mogą pasty z fluorem,
                  bo to szkodzi (było już o szkodliwości fluoru), a pasta Nanedent jest bez
                  fluoru.
                  My myjemy wodą. Nasza nowa pani pediatra pocieszyła mnie trochę, że mleczaki
                  dosyć dobrze "znoszą" jedzenie naszych dzieci, więc poradziła mi żeby
                  podchodzić do sprawy bez histerii. No to ja podchodzę i myję mu ząbki
                  szczoteczką i wodą smile

                  Do Klubu Spacerujących Inaczej się nie zapisujemy, u nas spacerowanie to sama
                  przyjemność, można pooglądać liście na drzewach i na ziemi, można pobawić się w
                  wyrzucanie zabawek z wózka i ogólnie jest cool.

                  A.
                  • sylvia12 Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) a my??? 03.11.04, 23:44
                    A Nas to dlaczego nie zapisano do klubu??
                    Wydawało mi się że pierwsza tu dzisiaj opisałam jak wygląda usypianie smile)
                    Żadnegó łóżeczka tylko wóziczek,bujanie,noszenie,lulanie,butelka i jak już
                    nadejdzie twardy sen to łóżeczko.
                    Mycie ząbków? My mamy paste chicco,pani w sklepie mówiła że moze ją zjadać ,ale
                    nie mam przekonania i stosuje ostrożnie.
                    Ania pytała o Poznań ? Wybieram sie z małym fregate na basen,chodzicie? smile
              • beataj02 Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) 04.11.04, 11:09
                To my też !!!!
                Szymek w domu zasypia przy cycu. Koniec, kropka - innej opcji nie ma. I
                najchętniej trzymałby go w buzi całą noc smile) Smoczki - suche, czy na butelce,
                nie wchodzą w grę. Bywają dni, że uśnie sam w trakcie zabawy na naszym łóżku,
                ale to okazjonalnie smile) Co prawda później śpi w swoim łóżeczku, ale budzi się w
                nocy kilka razy. A dokładnie budził, bo zauważam pewną poprawę - od paru dni są
                trzy pobudki(23, ~3 i 6.30, kiedy tatuś przenosi go do naszego łóżka i idzie do
                pracy, a my śpimy do 8 z minutami), a dziś (HURA HURA !!) przespał od 23 do
                5.30 !!! I to pomimo swędzących dziąseł, bo coś tam się kluje kolejnego...
                Na spacerach nie ma problemu - sam śpiewa sobie aaaaa i odpada smile)
                No i teraz nie wiem, czy nadajemy się do klubu ? Może po starej znajomości, bo
                nie wiadomo na jak długo ta poprawa wink)

                Co do leworęczności, to u nas istnieje duuuże prawdopodobieństwo - część mojej
                rodziny jest "śmajowata", a Szymek preferuje lewą łapkę. Ale Artek też miał
                taką fazę - przez pół roku wszystko robił lewą, a teraz jest "prawy".

                Zęby (Szymona) myjemy wodą, a szczoteczka silikonowa i włosiasta są najlepszymi
                gryzakami. Ale w nocy po karmieniach nie myjemy sad(

                Najlepsze życzenia dla Dominiki, Mateuszka i Kacperka - rośnijcie zdrowo !!!

                Dziękujemy za życzenia dla Szymka... Z okazji skończenia 9 miesięcy jubilat
                dostał naleśnika - ale się nim zajadał ! Zaczął też wstawać bez trzymanki, w
                związku z czym nabija sobie kolejne guzy, ale pociszam się, że będzie coraz
                lepiej smile)Hitem ostatnich dni są gonitwy z psem, oczywiście na czworaka. To
                jest klasyczny berek - najpierw Szymek goni Toffinę, łapie ją za ogon i ucieka,
                a później ona jego i podszczypuje go w piętę. A potem kolana aż pościerane sad(
                Chyba zacznę mu zakładać ochraniacze rolkowe.

                Nie pamiętam, co jeszcze miałam napisać...
                Pozdrawiam ciepło i znikam na spacer, póki pogoda ładna smile)
                Beata
                --
                wiek Szymcia
                fotki Szymona
                • dula5 Re: Klub Śpiących Inaczej ;-))) JESTEŚCIEWSPANIAŁE 05.11.04, 15:31
                  DZIEWCZYNY!
                  JESTEŚCIE WSPANIAŁE I WASZE ŚPIĄCE INACZEJ DZIECI TEŻ!!!!! KOCHAM WAS!!! MUSZĘ
                  TU CZĘŚCIEJ ZAGLADAĆ, ŻEBY POCIESZYĆ MOJE MATCZYNE SERCE W ROZTERCE. KAMIEŃ
                  SPADŁ MI JAK POCZYTAŁAM, ŻE NIE TYLKO MOJA POCIECHA NIE CHCE "KSIĄŻKOWO" SPAĆ.
                  TERAZ MOGĘ W SPOKOJU ZACZĄĆ KOLEJNY WEEKEND, W KTÓRYM ZNÓW BĘDO CYRKI ZE
                  SPANIEM (JAK JEST Z BABCIĄ ŚPI W DZIEŃ JAK ANIOŁEK Z MAMĄ NIE CHCE wink
                  DZIĘKUJĘ WAM!!!!!
                  MONIKA
    • asialc1 Re:Życzenia, o usypianiu,pastach i inne 04.11.04, 00:47
      Hej, hej Fajne Baby i kochane dzieciaczki smile
      W końcu dorwałam komp.bo mąż poszedł się kąpać smile)

      Zdrówka, radości i wszystkiego dobrego dla Dominisi, Mateuszka i Kacperka smile
      Duża buźka dzieciaczki

      Gosiu, wcale się nie dziwię Szymusiowi, że tak mocno trzymał swoją zabawkę smile
      Możesz spytac dziewczyny, które były u nas na grillu co robiła Natalka smile)

      Morsku, bardzo przepraszam za zdrabnianie imienia. Już nie będę. Jakos nie
      przyszło mi do głowy, że możesz tego nie lubić. Sorki,sorki,sorki.... Mam
      nadzieję, że się nie gniewasz smile Trzeba było juz wczesniej o tym napisać smile
      Nikt by się nie obraził smile

      Joasiu, trzymam kciuki zeby dzisiaj w nocy udała się próba odstawienia Szymusia
      od piersi.

      Mopku, wcale nie jesteś wyrodną mamą!!!!

      Aniu, dzięki. Jesteś kochana smile) Jak dobrze,że Maksiowi nic się nie stało.
      Niezły spryciarz z Niego smile) Sam siada na sofie. Gratulacje!!! smile)

      Również gratulacje i uściski za postepy dla Tosi, Dominiki, Mateuszka,
      Antosia smile)

      Ja też chcę do jakiegoś klubu!!! Niestety do żadnego z wyżej wymienionych się
      nie nadajemy.
      Natalka od kąd pamiętam zawsze usypiała sama i zawsze spała w swoim łóżeczku.
      Czasami jak jest bardzo zmęczona i nie może usnąć biorę Ja na ręce, puszczam
      kołysanki (jest zgaszone światło i tylko palą się świeczki)lub je sama śpiewam.
      Natunia bardzo to lubi. Przytula się wtedy bardzo mocno, raz, albo dwa razy
      spojrzy mi przez chwilkę w oczy i usypia. W ciagu dnia od zawsze ma stałe pory
      usypiania, które sama sobie ustaliła. Przed południem między 11 a 12, po
      południu ok.16-17, ale nie zawsze. Chociaż przedpołudniowa drzemka jest
      obowiązkowo. Wtedy usypia sama. Co prawda teraz przez te ząbki, czasami nie
      może i jak widzę, ze trze oczka to biorę Ja na raczki, tańczę, głaszczę po
      główce i szybciutko usypia. Jak w domu jest Michał i pracuje na komp. bierze Ja
      na kolana, córeńka chwilę się przyglada co Tata robi i bardzo szybko usypia.
      Widać Ją to nudzi smile)

      Najbardziej jednak dziesełka dokuczaja Natalce od ok.16:00. Codziennie o tej
      samej porze. U Was też tak jest????

      Jesli chodzi o spanie w nocy, to spi do rana. Do ok.8:00. To się nie zmienia od
      dawna. Teraz kilka razy w nocy potrafi zapłakać, moze się obudzić na chwilkę
      ale jak Ja pogłaszcze i dam smoczka od razu usypia. Ne musze Jej nawet wyjmować
      z łóżeczka. Co prawda spi bardzo niespokojnie i ja co chwila się budzę żeby
      sprawdzać czy wszystko dobrze.Wychodzi spod swojej kołderki(jest zapinana po
      bokach na suwak) i układa się na poduszce. Wierci się okropnie.

      Past do zębów nie stosuję i na razie nie będę. Myjemy ząbki i dziąsełka
      rumiankiem lub wodą. Też mamy szczoteczkę zakładaną na palec.

      Jeszcze tylko się pochwalę i kończę, bo się rozpisałam. Jeszcze chciałam coś
      napisać, ale wyleciało mi z głowy.
      Wczoraj rano Natalka w łózeczku bez trzymania zrobiła kroka, a dzisiaj dwa w
      kojcu. Przeszła tak z jednego kata w drugi i mocno biła sobie brawo smile)
      Moze nie długo zacznie stawiać pierwsze kroczki na podłodze??? Jak na razie
      chodzi przy wszystkim co sie da, a pod wieczór pierwszy raz dreptała prowadzona
      za raczki przez Tatusia wink

      Śpijcie dobrze.
      Buziaczki i całuski dla brzdąców smile
      Asia

      • malwes Sprostowanie i o paście do zebów 04.11.04, 08:38
        ...qrcze - zaczęłam się zastanawiać, czy ja dobrze zrozumiałam zasady
        klubu...Bo w zasadzie Szymon jest "Zasypiający Inaczej" ale "śpiący normalnie" -
        o ile to jest "normalne" żeby od 2 go m-ca życia przesypiać całe noce w
        łóżeczku. Jest problem z uśpieniem go ale potem odłożony śpi już ładnie aż do
        rana, sam w łóżeczku - nie licząc tych nocy, kiedy bolały go ząbki to nigdy nie
        mieliśmy z tym problemu.
        Czy nadaję się do klubu z powodu samego "usypiania"????

        Co do ząbków to chyba też żle sprecyzowałam pytanie - my też nie myjemy ząbków
        pastą tylko wodą albo rumiankiem ale nie wiem jak to zrobić, żeby je umyć po
        wieczornym jedzeniu skoro Szymon przy nim usnął??? Mopek ma w sumie dobry
        patent z tym przepojeniem wodą po mleku...muszę "podkupić".

        A tak poza tematem - słyszałam, że dziekcu powinniśmy myć ząbki wodą do
        skończenia roczku a potem pastą z 250jednostkami fluoru. Chyba po 3 latach
        pastą z 500jednostkami.

        Idę pracować.... smile
      • morsk2 kluby, spotkanie 04.11.04, 08:46
        Coś nam się namnożyło klubikówwink))
        To może ja założę klub Zdolnych, Ale Leni? Wika - nie siada sama, nie raczkuje,
        nie podciąga się ani nie chodzi przy meblach, ani tym bardziej samodzielnie.
        Przy Natce popadamy w kompleksysmile
        Tak naprawdę to się wcale nie martwię. Takie ma tempo i już - kulać się z
        brzuszka na plecy też się nauczyła chyba jako ostatnia z szacownego grona...

        I kolejna lista - chętnych na spotkanie frakcji pomorskiej:
        1. Amatylda
        2. Morsk
        Termin??? Prawie wszystkie pracują, to pewnie jakaś niedziela? A może dłuuugi
        weekend??? Może będzie otwarcie piekarni?smile
        • iska_moniska Re: kluby, spotkanie 04.11.04, 09:11
          Lista - chętnych na spotkanie frakcji pomorskiej:
          1. Amatylda
          2. Morsk
          3. Iska_moniska

          Co do terminu - dostosuję się...
          • iska_moniska Luźne myśli 04.11.04, 09:38
            Mam wolną chwilkę, więc buszuję sobie po necie i dochodzę do wniosku, żeteraz
            drogie e-mamy mają nowe "natręctwo". Polega ono na tym, że wiele spośród nich
            szuka w swoim dziecku symptomów tw. ADHD (zespół nadpobudliwości). Zdarza się,
            że matki kilkumiesięczniaków też widzą objawy tej "choroby" u swych dzieci. Ja
            rozumiem że mogą być takie dzieci na świecie, ale - kurcze - problem stał się
            tak popularny, jak nie przymierzając wszystkie dysfunkcje. Boję się, że teraz
            zwykła niegrzeczność będzie tłumaczona zespołem ADHD. Obym się myliła.

            Druga rzecz - nie podoba mi się mój nick. Chciałam się zalogować nickiem
            zbliżonym do mego imienia, a że lubię gdy mąż woła na mnie Iśka - chciałam
            Iśkę. Niewykonalne - już zajęte. Stąd Iśka_Moniska. Ale i długo, i z monim TEZ
            NIELUBIANYM Moniska. Więc jeśli się przychylicie przechrzczę się na Tosia (o
            ile będzie wolne). Już od dawna o tym myślałam, ale dopiero Morsk mnie natchnął.

            No i ostatnia rzecz w tej sesji. Czy Wasze maluchy też odkryły swe genitalia?
            Dość często pozwalalam Tosi powentylować dupkę i wtedy ona pcha swoje pazury w
            niewymowne miejsca. Boję się o skaleczenie, bo pomimo tego, że pazurki sa
            bardzo krótkie, to są także bardzo ostre. Wiem że poznawanie własnego ciała to
            kolejny etap rozwoju, ale w przypadku Tosi nie wiem jak powinnam reagować.

            Pozdrawiam i czekam na odzew.
            Czuwaj - harcmistrz w stanie spoczynku Monika (u nas na cmentarzu też by7ła
            harcerska Akcja Znicz).
          • aniaimax Różne 04.11.04, 09:50
            Dzień dobry o poranku!
            DZisiaj miałam niemiłą pobudkę. weszłąm pod przysznic, leciała sobie przyjemna cieplutka woda i nagle gwałtowna pobudka, woda w jednej chwili zamieniła się w lodowatą. Momentalnie otrzeźwiałam, owszem wiedziałam, że w moim bloku wymieniają rury, al zapomnieli poinformować, które piony i kiedy (a jest ich 10).
            Sprawy inne
            MAły po zmianie czasu na zimowy idzie spać później (równo trzymamy 20), a budzi się o 6, poprostu zapomniał, że jak się później zasypia, to trzeba później wstać. Noc oczywiście przewojowana sad.
            Sylvia, w kórej części poznaniamieszkasz? My na basen chodzimy we czwartki na 13, czyli dzisiaj idziemy. Aha u nas w grupie jest dziewczynka z 22.02.2004, która robi już 2-3 kroczki sama!!! Zdolniacha nie?
            A jeśli chodzi o Maksowe chodzenie, to za jedną rączkę chodzi jak stary wyjadacz, ale tylko jak go trzymam za lewą, bo prowadzony za prawą, chodzi jak paralityk smile)).
            A z tą ręcznością to nie wiem kiedy się określa, ale pewnie, tak jak dziewczyny piszą, chociaż jestem w 99% pewna, że MAks jest leworęczny. Na dzień dzisiejszy wszystko na to wskazuje. Ale czas pokaze.
            Muszę kończyć, bo mały się obudził.
            dokończę później
            ania
            • tjoanna Re: Różne 04.11.04, 10:34
              Witajcie!
              Strasznie miło jest poczytać Was z rana, nie mam teraz czasu, żeby popisać, ale na karmieniu piersią zadałam pytanie p.Monice odnośnie karmienia nocnego. Możecie potem zajrzeć, może odpowie...
              Pięknego dnia moje miłe smile
              Joasia (oczywiście, że może być, Joanna zaczęło mi brzmieć nieco zbyt dostojnie wink
              • pietka111 Re: Różne 04.11.04, 11:00
                witam smile))

                kochane dziewięciomiesięczne bobaski - wszystkiego najlepszego smile))

                co u nas - mało zmian
                brak zębów - otwieram klub dzieciaczków bezzębnych smile (może ktoś się zapisze smile
                1. Przemuś od pietka111

                mały zaczyna robić podchody do raczkowania ale każda próba kończy się tzw.
                "poleceniem" do przodu wywinięciem nóg do tyłu i bęc
                zaczął czuć nogi i postawiony stoi, a oparty o kanapę to nawet chwilę sam
                gada jak najęty - cały czas tata, bab, bubu, ep, mama e itp. i tak w kółko

                no i ostatnio śmieje się i gada ze zdjęciami
                naprawdę w domu mamy dużo zdjęć w antyramach a on z nimi gada, macha do nich
                pa,pa i się głośno śmieje smile))

                co do pozostałych klubów z przykrościa nie mozemy się zapisac buuu
                mały przesypia całą noc i sam zasypia no i dużo gada :0
                chociaż nie znalazłam smile) klub Zdolnych, Ale Leni Morska
                1. Wiki od Morsk2
                2. Przemus od pietka111

                mopku - gestapowska metoda działa, Przemuś zasypia sam w ciągu 10 min bez cyca i
                bujania - czasami poprzytula sie do szczebelków w łóżeczku ale się przyzwyczaił
                ale też tak zaczynaliśmy - był płacz, krzyk i trwało to z miesiąc
                a teraz spokój

                co do spotkania piszę sie - ale najlepiej w niedzielę albo w sobotę popołudniu
                (bo mąz niestety teraz pracuje w soboty a ja jeszcze nie mam prawka - następny
                egzamin - 24 listopada)
                Lista - chętnych na spotkanie frakcji pomorskiej:
                1. Amatylda
                2. Morsk
                3. Iska_moniska
                4. pietka111

                co do genitaliów smile) odkrył no i najlepsza zabawa jak zrobi kupkę mama nie zdąży
                wytrzeć a rączki już tam buszują smile
                • smieszek Nowy Klub 04.11.04, 14:10
                  Witajcie.
                  Czytam sobie i ja też chcę do jakiegoś klubu....sad(( Problem w tym, że do
                  żadnego się nie nadajemy. Postanowiłam znaleść jednak coś i mam:

                  Zakładam KLUB BEZZĘBNYCH 9-miesięczniaków. Czytam wasze posty i mam wrażenie,
                  że tylko moja Oktawia nie mam jeszcze ząbków. Wiem, że pewnie już nie długo,ale
                  na razie jesteśmy w Klubie. Jest ktoś jeszcze?

                  Pozdrawiamy.

                  Kasia i Oktawia

                  wiek Oktawii
                  • bognarek4 Re: Nowy Klub 04.11.04, 14:16
                    Zapisujemy się!!!
                    Mojej Uli zęby idą, ale dokładnie nie wiadomo dokąd. Słowem nie ma jeszcze ani
                    jednego!!! nie jesteś sama!
                    Pozdrawiam
                    bognarek + bezzębna Ula
                  • mamanikusia Re: SOS - biegunka 04.11.04, 14:29
                    Witam wszystkie mamy po tygodniowej mojej nieobecności na forum!

                    Jak pisałam ostatnio, Nikodem dostał ostrej biegunki i wylądowaliśmy w
                    szpitalu. Po wszystkich możliwych badaniach okazało się, że ma gronkowca i
                    salmonellę. Kurcze skąd on to dorwał???????? Nie mam pojęcia!
                    W pierwszej dobie pobytu w szpitalu - kroplówka, zastrzyk, mierzenie
                    temperatury, zmiana brudnej pieluchy i od nowa...... Wytrzymałam do wtorku.
                    Jednego dnia kupa była już prawie "idealna", a na drugi dzień biegunka od nowa.
                    Koszmar!!!!!!!!!!!!!!! Dieta mleczna jeszcze przez tydzień. Na marchwiankę
                    mówi "BE-BE" i odpych mnie ręką. Na nic innego prócz mleka, kaszki i flipsów
                    nie chce moje dziecko patrzeć. Podaję mu wg wskazań lekarza: Gastrolit, Smectę,
                    Lakcid i nie ma poprawy.
                    POMÓŻCIE, co bym mogła mu dać, by zatrzymać tą biegunkę? Chciałam dać mu
                    gotowane jagody, ale boję się, że mu zaszkodzą. Nie wiem już co mam robić.
                    Doradźcie kobitki!!!!!!!!!!

                    Pozdrawiam!!!
                    Magda od Nikodema
                    • atka99 Re: SOS - biegunka 04.11.04, 15:32
                      Magdo,

                      Moja Pani Doktor zapisuje mi zawsze "na zapas" takie robione w opłatku
                      lekarstwo składające się z węgla i tanolbiny (?) czyli tego czegoś leczniczego
                      z jagód właśnie. Jest to ohydnie gorzkie i dzieciarnia tym plucie i wyje, ale
                      jest bardzo skuteczne. Jeśli tego nie mam, to oprócz rzeczy, o których pisałaś,
                      robię albo kompocik albo rzadziutki kisielek z jagód, w razie odmowy konsumpcji
                      słodząc go minimalnie glukozą.
                      Przepraszam, że się mądrzę, (miłe nasze Panie Doktor wybaczą, mam nadzieję),
                      ale ja zostałam uczulona, że biegunka, a co za tym idzie możliwe odwodnienie
                      może być groźne dla takich maluchów,dlatego na Twoim miejscu szukałabym DO
                      SKUTKU pomocy i rady lekarza.

                      Pozdrawiam

                      Agata
                    • asialc1 Re: SOS - biegunka 04.11.04, 17:04
                      Magduś,
                      co prawda w sprawie biegunki pisałyscie juz o rzeczach, które też bym poleciła,
                      ale właśnie przeglądając "Zdrowe Dziecko" znalazłam, że mozna jeszcze podawać
                      Hipp ORS 200 - Kleik marchwiowo ryzowy, który mozna kupić w aptece bez recepty.
                      Co prawda pisałaś, ze Nikodem nie lubi marchewki, ale moze wypije. Podobno daje
                      szybkie efekty więc warto spróbować. Piszą jeszcze że mozna dawać kompot z
                      całkowice rozgotowanych jabłek, słaby napar z rumianku lub koperku.
                      Trzymam kciuki za Twojego synka, żeby szybciutko biegunka minęła.
                      Całuski. Bedzie dobrze smile
                      • pietka111 Re: SOS - biegunka 04.11.04, 18:35
                        szybciutko
                        Przemuś jak miał biegunkę używaliśmy tego Hippa - ten kleik
                        rewelacja
                        szybko mu przeszło
                        tylko gdy dziecko ma biegunkę zastrzeżenie mojej Pani doktor nie podawać
                        sztucznego mleka oraz kaszki itp.
                        ścisła dieta
                        najlepiej ten kleik +cyc + marchewka
        • k2bzyk Re: kluby, spotkanie i klub zdolnuch,ale leniwych 05.11.04, 18:37
          Morsku to my z Mateuszem zapisujemy się do twojego klubu.Mati nie siada sam,nie
          raczkuje,nie podciąga się ani nie chodzi przy meblach.Och jak cudownie,że nie
          jesteśmy sami.
          Możecie nas też zapisać do śpiących inaczej bo nocne pobudki z płaczem to nasz
          chleb powszedni,no i nie ma spania bez kolebania w wózku.
          Bzyczek
          • kajka.3 Mamy pierwszego zębola!!! 05.11.04, 19:44
            Wypisujemy się z klubu bezzębnych!
            Agata zauważyła dziś pierwszy ząbek (wyczuła go raczej), dała Alce do potwierdzenia i mnie do wystukania (łyżeczką).
            Jeeest!
            Poszło bezboleśnie - nawet nie wiem kiedysmile))
            No, coś się w końcu starej matce od życia należy.
            Zapisujemy się do klubu Dzieci Łatwych W Obsłudzesmile))

            Pozdrawiając Maluchy i Mamy, ściskając Tośkę i Tośka.
            Kasia i dzieciaki
    • atka99 Znicze, harcerze, chrupki, kluby 04.11.04, 15:12
      Szkoda, Beatko, że nie napisałaś, gdzie Artek będzie stał, tobyśmy dwie
      pieczenie przy jednym ogniu upiekli... I mąż i ja swojego czasu nastaliśmy się
      i namokli pod różnymi cmentarzami (czuwaj, druhno Iśko!) i od tej pory zawsze
      znicze kupujemy „ u harcerzy”. W tym roku nie było to łatwe, bo mimo pogody
      bractwo jakoś jak mogło tak mundury pod inną odzieżą ukrywało... Fajnie zaczęło
      się już na parkingu, kiedy z kwitem podszedł do nas druh, którego spływająca w
      miękkich lokach na ramiona koafiura ufarbowana była na kanarkowo żółty kolor...
      Biedaczyna nie miał wydać i z pomocą nadciągnęło urocze dziewczę, którego
      pięciocentymetrowe szpony były elegancko czerwienią dobrane pod kolor
      chusty.... Z niepokojem zauważyłam, że podobny odcień falą napływa na policzki
      mojego, dotąd stojącego w zdumionym bezdechu, męża, którego harcerski staż i
      zaangażowanie były bez porównania poważniejsze, szybko darowałam młodzieży
      resztę „na obóz” i na linie stalowego spojrzenia odwlokłam ślubnego dalej...
      Gdyby nie to, to naszemu dziecku trudno byłoby dalej wierzyć w nasze opowieści
      o harcerskiej pomocy i solidarności.... Tak więc, Beatko, o ile obie będziemy
      na forum , proszę o namiary na Artka w przyszłym roku. Twoje dziecko zarobi,
      moje zobaczy normalnego harcerza nie tylko na zdjęciu, a mój mąż przestanie jak
      staruszek drżącym głosem powtarzać : „no za moich czasów, nie do
      pomyślenia” smile)))))

      Malwes, jakieś dwa wieki temu pytałaś o normalne chrupki. Z tego co kojarzę
      Twoje miejsce zamieszkania, to w „Piotrze i Pawle” w Blue City są takie w
      czerwonych paczkach z żółtym zającem (królikiem?), bez cukru, soli, glutenu
      itp... W Marcpolach też są.

      Jeśli chodzi o kluby, to trudna sprawa. Zośka za dnia zasypia tylko w wózku,
      wieczorem tylko we własnym łóżeczku, po kilku- kilkunasto minutowej
      kotłowaninie, ale tak czy inaczej wszystko to oznacza tylko stan obniżonej
      aktywności, bo snem to trudno nazwać... Cztery pobudki na noc, to najściślejsze
      możliwe minimum... Dobrze, że mój mąż jest dużo bardziej niż ja odporny na brak
      snu... Po zastanowieniu chyba nadajemy się wyłącznie do amatyldowego klubu Mam
      Poddanych Eksperymentalnemu Długotrwałemu Brakowi Snu....Ostatnio, w którejś
      nocnej chwili, śniło mi się, że śpię... długo, długaśno ... i tak mi się dobrze
      śpi... i że wiem, że mogę spać, aż się wyśpię... piękny sen, nie?

      Pozdrowienia dla wszystkich
      • iska_moniska H2O,zgadnijcie kto? 04.11.04, 20:00
        Stało się - zmieniłam denerwujący mnie nick i mam nadzieję, że nikt (tzn. żadna
        z Was) nie będzie miała mi tego za złe. Bardzo proszę Morska o dokonanie
        stosownych zmian na liście. Jeśli zażądacie pozostania przy starym nicku -
        poddam się woli ogółu. Acha - obiecuję, że logować się będę tylko pod jednym
        nickiem.

        Szczepienie zaliczone. Tosia nawet nie jęknęła, chociaż kłuta była w obydwa
        ramionka (w jedno - Infanrix, w drugie - Act-hib). Spi od 18-tej, umęczona
        dniem.

        Udało mi się dziś zepsuć pas w foteliku samochodowym Tosi. Czy może wiecie,
        gdzie można w 3mieście dokonać naprawy? Fotelik ma 9 lat - spadkowy po starszym
        bracie. Ale coś mi się wydaje, że zepsuł się na wyraźne życzenie Tosi, która
        chyba chce jeździć nówką nie śmiganą.

        Jeśli chodzo biegunkę. Mojej znajomej synek w wieku 7 miesięcy też miał
        biegunkę spowodowaną salmonella. Istnieje podejrzxenie, że przyczyną były
        niedokładnie umyte ręce któregoś z rodziców, którzy wykładali jajka do lodówki.
        Dziwi mnie jednak, że przy takim rozpoznaniu wypuszczono Was do domu. No cóż,
        może limity z NFZ już się pokończyły. Magda - spróbuj tego ORS'a. I nie
        zapominaj o nawadnianiu Nikodema, bo kurcze nie wygląda to dobrze (mówi Ci to
        matka Jasia, który trzykrotnie z silną biegunką leżał w szpitalu).

        Pietko- odbierz mejla,poproszę.

        No dobrze - idę się oddać przyjemności kąpieli, ale zajrzę tu jeszcze.


        Jak STARA jest Tosia? Ano tak...
        • monika_tosia Re: H2O, zgadnijcie kto? 04.11.04, 20:03
          He, he - z przyzwyczajenia puściłam ze starego konta. Obiecuję poprawę.

          Teraz Monika z nowego nicka


          Jak STARA jest Tosia? Ano tak...
          • mopek1 Sajgon... i biegunka! 04.11.04, 21:10
            U nas dalej sajgon..sadsadsad, ale zarzuciłam metodę, bo Baśka ewidentnie cierpi z
            powodu zębów - juz sama nie wiem, czy daja jej w kość tylko te które już widać,
            czy idzie jeszzce coś sadsadsadsad
            Przez pół dnia jeździłam po mieście żeby kupic ten cudowny Oraljel - ale w 4
            aptekach w ogóle nie wiedzieli co to, a w jednej wiedzieli ale nie było... To
            chyba serio jest dobre, bo ma ciekawszy skład od innych żeli i jest z tego
            powodu na receptę. Usiadła właśnie przed kompem i znalazłam Krakowaskiego
            dystrybutora, jutro tam udeżę, na razie moje biedne dziecko zasnęło po
            paracetamolu w dawce maxymalnej, nawet wam nie napisze jakiej ...sad

            Biegunka- Madziu wg mojego skromnego doświadczenia popartego działalnościa
            moich kolegów - fajnie by było wywalić na chwilę mleko, bo nasila biegunkę -
            cuda działają wszelkie kaszki ryzowe w tym wypadku robione na wodzie. Poza tym
            dla mnie też hitem jest Hipp ORS200, ewentualnie marchwianka przygotowana
            sposobem domowym: tj rozgotowana (przetarta) marchewka posolona solą kuchenną i
            rozcieńczona tak żeby dzidiuś łaskawie przyjął smile, może być też kompocik z
            suszonych borówek (do kupienia w aptece), innych pomysłów nie mam, do póki nie
            wymiotuje nie musicie biegać do szpitala, ale MUSI przyjmowac płyny w
            odpowiedniej ilości tj w zależności od nasilenia biegunki 150-200 ml/kg/dobę -
            przelicz sobie ile to wychodzi na godzinę i jak pije/zjada mniej to staraj się
            poić (wodą, herbatką, rozcieńczoną kaszką na wodzie, w ostateczności mlekiem).
            Jak masz jeszcze jakieś pytania to pewnie posiedzę dziś trochę przed kompem,
            ewentualnie na gg.

            Na razie idę zjeść kolację smile
            • mamanikusia Re: Biegunka! 05.11.04, 08:08
              Witam kobietki i wszystkie malce!

              Dzięki za rady, spróbuję podać mu Hipp ORS200. Może to pomoże, tylko żeby
              chciał to wypić! Przez sobotę i niedzielę nie będę na forum, bo piszę, gdy
              jestem w pracy (w wolnej chwili). Jeśli ORS nie pomoże to jutro wezwę do domu
              lekarza. Może jakiś antybiotyk czy zastrzyk w końcu coś zdziała. Wczoraj dałam
              mu gotowanych jagód i tak go przeleciały, że 3 razy w nocy musiałam go
              przebierać. Żeby tego było mało, dostał taki szczekający kaszel, gorączkę i
              katar! Ja się wykończę!!!!!!!! Nie mam już siły! I spróbuję odstawić mleko
              modyfikowane. Może faktycznie kaszka ryżowa na samej wodzie coś zdziała. A do
              szpitala już nie pojadę, bo tam co drugie dziecko jak nie biegunka, to
              zapalenie płuc!

              Trzymajcie kciuki za ostateczną kurację bezantybiotykową! Oby zadzałała!

              Pozdrawiamu!
              Zrezygnowana Magda i Nikodem
              • tossca Marnotrawna tossca... 05.11.04, 09:03
                Hej Kobietki!
                Witam i pozdrawiam. Troszkę mnie nie było i pewnie jeszcze troszkę mnie tu nie
                będzie. Sporo dzieje się ostatnio, niestety nie doświadczamy żadnych
                przyjemnych przeżyć. Na głowę co rusz coś się zwala. I kiedy już myślę, że
                gorzej być nie może, okazuje się, że się myliłam. Nie będę pisać o szczegółach,
                bo szkoda tak cudownego forum zamieniać w Ścianę Płaczu Pewnej Pani...
                Ślemy gorące buziaki i myślami jesteśmy blisko Was Fajne Baby i Cudowne
                Dzieciaczki
                Marzena i Szymon z zamglonej Legnicy
                P.S. Fajnie, że mimo naszej nieobecności Ktoś o nas pamięta i tęskni kiss
                • atka99 Re: Marnotrawna tossca... 05.11.04, 20:01
                  No Ty Marzenko, jak już cos napiszesz, to samą prawdę....
                  No oczywiście, że ten wątek nie może być Ścianą Płaczu Pewnej Pani, on po
                  prostu z założenia jest a raczej bywa Ścianą Płaczu znacznie większej ilości
                  Pań smile))
                  Dziewczyno, jak ktoś chce sobie pogadać wyłącznie o odwłoku Maryni (z
                  przeproszeniem wszystkich Maryń), to jest mnóstwo takich miejsc, gdzie może to
                  robić.
                  My tu paniedziejski (z przeproszeniem Tfurców tym razem) razem na dobre i na
                  złe jesteśmy. Pomyśl sobie, że czasem dno bywa bardzo dobrą trampoliną smile))
                  Nos do góry!
                  Życzę Ci rychłej poprawy sytuacji i nastroju.

                  Gorące pozdrowienia

                  Agata
          • kajka.3 Monika ma ładnego nika... 04.11.04, 21:34
            ...ja też mam ochotę pokombinować z moim, ale chyba się już przyzwyczaiłam (drażniła mnie - wybaczcie - kropkasmile Dlatego też zmieniłam login na skype'ie. Pewnego razu zadryndał facecik i pyta - "czy to kajka kropka trzy???" - deprymujące...) Login - na ostatnio aktualizowanej liście.

            Matejo:
            - zasypia sam
            - śpi całą noc
            - je pięknie i wszystko
            - umie bawić się sam
            - wreszcie dobrze siedzi
            - nie ma zębów wcale
            - poproszony - daje do ręki zabawkę, smoka itp.
            - robi papa, kosi
            - chwyta w żelaznym uścisku twarz i niemiłosiernie szczypie zamiast robić "moja mama moja" i głaskać.

            ...no i chyba tyle - jednym słowem nadajemy się do klubu bezzębnych razem z Oktawią, Przemusiem i Uleńką. Ciekawe, kto wytrwa w nim najdłużej? A może będą za to jakieś nagrody???? Szukamy sponsora!!!

            Trzymamy kciuki za Nikusia i inne chorowitki - precz choróbska... precz!!!

            Pozdrawiam harcerki...
            Całuski dla jubilatów...
            i dla Fajnych Bab...
            i dla tych, co myślą, że stare...

            Jeszcze DD (dowcip domowy)
            - Mamo, a czym się różni "It's raining man" od "It's raining again"
            - To pierwsze, to - rzec by można - "Pada facetami"...
            - Aaaaa, wiem, a to drugie to egejnami... A co to są egejny?

            No? Co to są egejny?
        • pietka111 Re: H2O,zgadnijcie kto? 04.11.04, 21:31
          przepraszam za prywatę
          ale iska_moniska - nie dostałam maila sad
          prześlij jeszcze raz na
          pietka1@interia.pl
          • monika_tosia Re: H2O, zgadnijcie kto? 04.11.04, 21:41
            Pietko, wysłałam mejla raz jeszcze...
            • morsk2 Lista 04.11.04, 22:20
              uaktualniamsmile Nowy nick Tosiowej Mamy zaakceptowanywink I możecie zobaczyć jaki
              ładny skype ma Kajkasmile))
              Nowe mamuśki przy okazji dopisane awansem, bez przepisowych 5 postówsmile Tylko
              nie mogę dopisać "bognarka4", bo nie przedstawiła się z imienia (Bogna???), a
              jest z Wrocławia, co Ty na to Kajko??? - przez rok nic i nagle taki wysypsmile))
              I gdzie jest Tossca???

              hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
              malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
              malwes76)
              niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
              beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
              beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
              beatajur)
              arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
              skype: arch.monika)
              luna_tika – Agnieszka (.01.74) i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 /
              skype: erinka2)
              kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
              monika_tosia – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
              aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
              xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
              pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
              zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110)
              mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz
              morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
              tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
              amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
              aszme – Agnieszka i Mikołaj (10.02.04), 1, Kamieniec Wrocł.
              asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
              frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
              krasulas – Ania i Zuzia (13.02.04), 1, Bytom
              kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
              skype: leto-atryda)
              katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
              margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
              atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
              smieszek – Kasia (7.12.76) i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
              kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
              kasiaczekroza - Kasia (.12.74) i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
              nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
              hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
              natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551)
              mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
              tjoanna – Joanna (14.10.77) i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
              ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
              aniaimax – Ania (5.08.81) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
              margarettka – Gosia (27.10.80) i Ignacy (23.02.04), 1, Wrocław
              mamaamati – Gosia i Mateusz (23.02.04), 1, Lublin
              k2bzyk – Kasia (7.12.75) i Mateusz (25.02.04), 1, Kielce
              svistak - Sylwia (.12.69) i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
              sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
              kari-mama – Kasia i Karina (28.02.04), 1
              aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
              margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
              poza klasyfikacją wiekowąwink))
              kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)

              • madziaitymus Re: Lista 04.11.04, 22:41
                witajcie pisze dopiero teraz bo nie wiedzialam o waszym istnieniu
                to moze sie przedstawie jestem magda 10.02.04 urodzilam mojego synka tymoteusza
                wazyl 3800 mierzyk 59cm przyszedl na swiat prawie miesiac za wczesnie przez
                cesarskie ciecie moze znajdzie sie jakas mama ktora ma tez dzidzie z tego
                samegodnia co ja czekam podzielimy sie wrazeniami
                pozdrawiam
                • morsk2 Re: Lista 04.11.04, 23:55
                  No jak to? a myśmy myślały, że takie sławne jesteśmy, że już WSZYSCY o nas
                  wiedząwink))
                  Mamo Tymoteusza, post wyżej jest lista! Są już 4 dzieciaczki z tej pięknej
                  daty, m.in. moja Wiktoriasmile))
                • mopek1 Dzień Dobry! 05.11.04, 07:39
                  ...tzn będzie mam nadzieję smile
                  Witam po kolejknej nieprzespanej nocysad
                  Wczoraj już nie napisałam, że Orajel jest jednak bez recepty, więc w tej jednej
                  aptece, w kótrej rzekomo wiedzieli co to, to też nie wiedzieli...

                  No i zapomniała napisać, że baaardzo mie wsparł Twój post Pietko (o metodzie),
                  jak tylko Baskę przestana boleć zęby, to znowu będę uczyc ja "jak byc grzeczna
                  dziewczynką" smile, choć na razie trudno mi uwierzyć, że kiedys przestaną boleć.
                  Dzisiaj wstawałam co godzine i to w sumie tylko po to, żeby na nia popatrzeć,
                  bo ona sie nie budzi tylko wije i jęczy przez sen sadsadsadsad, jak pogłaskam i
                  ułożę to wystarcza własnie na godzinę, jak przy głaskaniu złapała moja rękę to
                  natychmiast pakowała ja do buzi i gryzła, strasznie biedne to moje dziecko!

                  Mamo Tymoteusza - witamy! a wrażeniami można się dzielić ze wszystkimi,
                  zwłaszcza, że niezależnie od daty urodzenia mamy tu kilka exkluzywnych
                  klubików, hi, hi ciekawe czy sie do któregoś zapiszecie - odsyłam do postów
                  powyżej!
                  • smieszek Re: Dzień Dobry! 05.11.04, 09:29
                    ..też mam taką nadzieję. W Kielcach słonko stara się przedrzeć, ale jakoś słabo
                    mu to wychodzi.

                    STO LATKÓW dla Tosi i Antosia! Słodkie buziaczki maluszki!!!! CMOK!

                    Dużo mocnych uścisków szybkiego powrotu do zdrókwa dla Nikusia! Nie choruj
                    malenki, bo nam wszytskim jest bardzo smutno, jak lutowy maluszek ma się źle.
                    Moc wszystkich lutowych bąków jest z Tobą!

                    Widzę, że Klub Bezzębnych jednak ma więcej niż tylko jednego członka... smile)
                    Faktycznie ciekawe, kto pierwszy się z niego wypisze.

                    Witamy Magdę mamę Tymoteuszka. Mam nadzieję, że będziesz się tutaj udzielała i
                    dzieliła wszystkimi wrażeniami - to pomaga.

                    A u nas nowości: Oktawia już bez najmniejszych problemów odrywa pupcię od
                    podłogi, ale nadal musi się czegoś przytrzymać. Za to pojawiła się nowa
                    umiejętność - macha rączką i woła "pa, pa......". Wydaje mi się, że nie do
                    końca jeszcze rozumie co to znaczy (jest blisko), ale zdecydowanie jej się to
                    podoba.

                    Wiecie, pomimo, że jesien tego roku jest raczej ładna i pozytywna, to i tak
                    zaczyna mnie dosięgać jakaś dziwna nostalgia.... Chyba jestem trochę
                    przemęczona... Może macie jakieś skuteczne metody na rozstresowanie się...
                    tylko nie gorąca kąpiel w wannie - nie znoszę - lepszy jest prysznic. Problem
                    tylko w tym, że mój stan stresowo-zmęczeniowy jest za duży by pomógł tylko
                    prysznic....HELP!

                    Pozdr

                    Kasia i Oktawia

                    wiek Oktawii

                    • luna_tika Re: Dzień Dobry! 05.11.04, 10:09
                      z zadeszczonego Wrocka smile Mimo wszystko humor mam nie najgorszy, bo chociaż
                      Mateusz zwyczajowo się budził i marudził (ale rym!), to idę zaraz do fryzjera i
                      mam nadzieję tym poprawić sobie samopoczucie.

                      Wszystkim "urodzinowym" dzieciaczkom z wczoraj i dziś: Kacperkowi, Antosiowi i
                      Tosi wszystkiego naj od Ciotki-Klotki-Agi. Oczywiście pozdrowienia dla całej
                      forumowej bandy też i dla zmartwionej Marzeny, żeby smutki poszły precz jak
                      najszybciej. See you wink
                      Agnieszka
                      • natder Re: Kluby Śpiących i Usypianych Inaczej ;-) 05.11.04, 12:28
                        Po przeanalizowaniu wpisów niniejszym informuję iż członkami Klubu Śpiących
                        Inaczej zostali:
                        1. Maksio od Ani
                        2. Dominika od Moniki
                        3. Malwina od Ani
                        4. Tosia od Moniki
                        5. Mikołaj od Aszme
                        6. Mateusz od luna_tika

                        Dodatkowo zakładamy Klub Usypianych Inaczej w skład którego wchodzą:
                        1. Norbi od Sylwii
                        2. Szymon od Beaty
                        3. Szymon od Gosi
                        4. Basia od Marty

                        Niniejszym uprasza się członków ww prestiżowych Klubów o jak najszybsze
                        opuszczenie ich zacnego grona w celu uratowania zdrowia psychicznego i
                        fizycznego steranych matek wink))
                        Bardzo proszę o dopisywanie się do list! TJoasia parę dni temu widziałam
                        przerażający opis przy Twoim nr gg więc chyba też się do któregoś z klubów
                        nadajecie???
                        Możemy jeszcze zrobić plebiscyt na dzieciaka będącego członkiem jak największej
                        ilości klubów wink))) Zostanie on Rozbójnikiem Wykańczjącym Matkę Pod Każdym
                        Względem big_grinDD

                        Składamy najlepsze życzenia dzisiejszym jubilatom - wszystkiego
                        najnajnajmilszego smile
                        Na biegunkę z tego co pamiętam to ja gotowałam kisielek na bazie soczku
                        jabłko+jagody. Myślę też że kaszka ryżowa na wodzie z pewnością trochę pomoże.
                        Co do żelu na zęby - jak nie znajdziecie - to mogę zapytać w aptece ile tego
                        mają, wykupić zapasy i wysłać Wam smile)) Tylko napiszcie ilu jest chętnych smile))
                        Wszystkim zmartwionym, walczącym z choróbskami i przenajróżniejszymi
                        przeciwnościami losy wysyłamy pozytywne fluidki smile
                        • natder Re: Klub Spacerujących Inaczej 05.11.04, 12:37
                          W poczet Klubu Spacerujących Inaczej przyjęte zostały:
                          1. Basia od Marty
                          2. Malwina od Ani

                          Dodam tylko że chciałabym aby moje dziecię dało się nosić na rękach wink
                          Niestety, na rękach drze się jak opętana, ma wielką ochotę raczkować po trawce,
                          co niestety w warunkach blokowiska jest ze zrozumiałych względów niemożliwe.
                          Jedynym wyjściem jest zatrudnienie starszej siostry w roli klauna biegnącego
                          przed wózkiem - tylko ile może wytrzymać taka 5-latka? wink

                          Fajnie że wciąż dołączają nowe mamy... No niech się wreszcie odezwie ktoś z
                          Tomaszowa!!!
                          • atka99 Nowa Funkcyjna:))) 05.11.04, 12:46
                            Ja to generalnie kura domowa jestem, ale czytałam w jednym kolorowym
                            czasopiśmie smile), że tacy ludzie co dopuszczają, abo i nie do różnych klubów, to
                            się selekcjonerzy nazywają... prawie jak w piłce nożnej.
                            Znaczy można powiedzieć, Natder, że na bramce stoisz? Nikogo się nie boisz itd..

                            Całuchy smile))
                            • natder Re: Nowa Funkcyjna:))) 05.11.04, 13:14
                              Atko, jam tylko porządek zrobiła wink Wstrętny pedant ze mnie - wiem, porządek
                              jest prawie moją religią wink))
                              Dalej niech się kobity same dopiszą... wedle uznania... Ja też kura domowa więc
                              funkcje publiczne nie dla mnie hehe) i mam wielgachną stertę łaszysków do
                              poprasowania więc się w kierunku deski i żelazka czym prędzej oddalam big_grinDD
                              A no bać się chyba nie boję... może troszkę Prezesowej bo pamiętam że
                              Prezesiątko od małego na spacerach harce wyczyniało, Gosia w jakiejś huście
                              Prezesa nosiła... I już bym Szymona mogła wpisać ale może niech matka Jego
                              własną ręką to uczyni wink))
                              Pozdrówkasmile))

                              P.S. Dajcie znać kochane jak któraś chce tego Orajgela smile
                              • atka99 Re: Nowa Funkcyjna:))) 05.11.04, 13:33
                                Wracaj, wracaj...
                                Prasowanie nie zając....
                                A może wolisz Kaowcem być, co? Bo cudnej książeczki wyjątki kolejne też już
                                dawno obiecane były , icoicoico?

                                A w kwestii żelu, to jakby były chętne z Warszawy, to ja mogę śmignąć do
                                Tomaszowa i przywieźć, będzie szybciej niż pocztą smile) Serio mówię...
                            • tjoanna KLUBY.... hmmmmm 05.11.04, 13:25
                              Zdaje się, że swoim skromnym klubikiem wywołałam lawinę innych i hmmm Szymon kwalifikuje się do coponiektórych.
                              Dobra Aniu, niech będzie
                              Klub Usypianych Inaczej
                              1. Norbi od Sylwii
                              2. Szymon od Beaty
                              3. Szymon od Gosi
                              4. Basia od Marty
                              5. Szymon od Joasi

                              A na dodatek Morsku (proponuję nową nazwę, co Ty na to?)
                              Klub Leniwych, ale Zdolnych i Pięknych
                              1. Wiktoria od Morska
                              2. Przemuś od Pietki
                              3. Szymon od Joasi

                              No i nasz Klub Dzieci Które Jeszcze Nie Mówią
                              1. Szymon od Joasi
                              2. Basia od Mopka
                              3. Wiktoria od Morska

                              Buuu Aniu, czyżbyśmy wygrali tytuł Rozbójnika?? Ale on jest TAAAKI KOCHANY!

                              A zostawiając na razie kluby, witam serdecznie nową mamę Magdę! Szymon miał być właśnie Tymoteuszem! Ale jak się urodził to mi jakoś nie pasowało smile

                              I Marzenko - trzymaj się! Smutno mi się zrobiło, kiedy przeczytałam, że tak źle u Ciebie... Mam nadzieję, że już wkrótce się odmieni! Moc ciepłych myśli Ci wysyłam.

                              Pozdrawiam!
                              Joasia
                              • tjoanna do Luna_tika 05.11.04, 13:32
                                Agnieszko, zapomniałam. Karmię Szymona nie tylko w nocy, ale w ogóle.
                                A to link, który Cię pewnie zainteresuje
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=17318863&v=2&s=0
                                • luna_tika Re: do Luna_tika 06.11.04, 23:19
                                  Joasiu, dzięki za zadanie tego pytania. Czytałam już odpowiedź, zajrzałam na
                                  tamto forum i cieszę się, że nie jestem sama "karmiąca i z wątpliwościami". To
                                  ja też dalej karmię smile
                                  Pozdrawiam
                                  Agnieszka
                                  • frytkal do Moniki_Tosi 07.11.04, 12:25
                                    Hej Moniko!
                                    Byłam w tym Akpolu w Gdyni i dostałam takie telefony jakie chciałam. Są na
                                    pewno (chyba, że je już sprzedali). W moim przypadku pani dłuuuugo ich szukała
                                    na półce z zabawkami. A jak się później okazało - to były na regale przy kasie.
                                    I cena: 56,40. Trochę bardziej kusi niż ta w internecie z przesyłką, nieprawdaż?
                                    Aha. Ja kupiłam Barbarę i jakiegoś facecika (mulaci). Julia i "Łejn" - jak to
                                    się pisze? jedno z nich było na pewno.
                                    Życzę udanych zakupów. Pa!
                                  • frytkal też o spotkaniu 07.11.04, 12:39
                                    Witam Kobietkismile

                                    Niestety Młoda na antybiotyku i na razie poprawy braksad(( Ja i mężulo też coraz
                                    bardziej smarkaci. Ale dziękuję, że wirtualnie odpędzacie to okropne choróbsko
                                    od nas.

                                    Liwka jest coraz bardziej niedobra dla Radziasad Wczoraj znów się nad nim
                                    znęcała. Chyba jej się wydaje, że Nedek to fajna duża lala, z którą można
                                    wywijać w każdą stronę...

                                    W kwestii klubowej. Chyba mogę zapisać się wszystkimi kończynami do klubu
                                    niemówiących. Radek oprócz śpiewów: lalala lalala i wołań: tata! jest uparty.
                                    Oczywiście nie chce powiedzieć mama :o)

                                    Poza tym uwielbia kąpać się w big wannie, zjadać pianę no i siusiać na stojaka.
                                    Fuj! Raczkuje z prędkością mini rakiety a najchętniej to cały czas by chodził.

                                    Gosiu, gratuluję spokojnego odstawienia od piersi! U nas to na razie
                                    niemożliwe. Ja nie chcę, a Radek jeszcze bardziej. Bo jak tylko mnie widzi, to
                                    niestety kojarzę mu się tylko z jednym, mniam, mniam smile

                                    I jeszcze o spotkaniu... Bardzo bardzo chcę się z Wami spotkać!!! Ale...
                                    1. W każdą niedzielę pracuję,
                                    2. Wszystkie soboty - do 11 grudnia włącznie mam zajęte. Chyba, że 27
                                    listopada. Wtedy i tak będę w Gdyni i mogłabym "upiec dwie pieczenie na jednym
                                    ogniu".
                                    I co Wy na to?

                                    Tradycyjnie - buziaczki dla wszystkich maluszków! Pa! Niestety idę do roboty i
                                    wcale mi się to nie uśmiecha! Pa!
                                    • wombacica dzieki, można na was liczyć 07.11.04, 20:55
                                      Bardzo dziękuję z informację. Badanie mamy 19.11. Musimy mieć super mocz i
                                      posiew. Jutro rano łapię (tylko do pojemnika, zakaz woreczków, środkowy
                                      strumień, po podmyciu nadmanganianem- super procedura). My jesteśmy po ospie.
                                      BArtek przyniósł z przedszkola i chorował przez 2 tygodnie, potem Mania i Kuba.
                                      Kubuś przeszedł najostrzej - krosty w buzi i na powiekach, Mania tylko 50
                                      sztuk, dr powiedział ze przeszła łagodnie, co nie daje jej pełnej odporności.
                                      Tak jak przejście każdej innej choroby zakaźnej do roku. Nie ma pewności.
                                      Dobrze, że bez komplikacji.
                                      Kuba nie zaaklimatyzował się w przedszkolu, jednak wiek 2,8 to za mało w jego
                                      przypadku. Zależało mi bo od września pracuję 20 godzin tygodniowo w gimnazjum,
                                      a babciom ciężko zostać z dwójką. Jednak nie miały wyjścia.
                                      Mania pełza szybko odpychając się jedną nogą, sama nie siedzi, ja staram sie
                                      nie sadzać.Mówi mama i papa i Baaa na braci. Jest nieźle.
                                      Spotkałabym się chętnie z grupą warszawską jakbyście miały ochotę.
                                      Pozdrawiam Asia i Mania
                            • kasiaczekroza Klubowicz Antoni 05.11.04, 13:30
                              Klubu Śpiących Inaczej
                              1. Maksio od Ani
                              2. Dominika od Moniki
                              3. Malwina od Ani
                              4. Tosia od Moniki
                              5. Mikołaj od Aszme
                              6. Mateusz od luna_tika
                              7. Antek od Kasiaczka

                              Powołuje nowy Klub, do którego pozwolę sobie wpisac Basię mopkowa
                              Klub ząbkowiczów cierpiących i gorączkujących:
                              1.Basieńka od Mopka
                              2.Antek od Kasiaczka

                              Od 2 dni ciągła wysoka gorączka, stan zębów sprzed 2 dni:3, dziś: 5 i widzę, ze to jeszcze nie koniec.Na tapecie czopki Vibrucol, czopki paracetamol.
                              Zaliczylismy bilans 9 miesięczniaka i pani doktor przepisała małemu augamentin, stwierdziła osłabienie ząbkoaniem i infekcję, dostalismy skierowanie na morfologie i mocz, bo podobno za mało przybiera na wadze.Obecnie 8 400 gr.
                              I taki to los, Antek Ząbek cierpi, a Marta nazywana przez brata Naną jutro kończy 8 lat.W sobotę jampreza kolezankowa , a w niedzielę babcino-wujkowo-ciociowa.Oj będzie mały sajgonik.
                              Witam kolejne mamusie, nasza sława zatacza coraz szersze kręgi niedługo napiszą książkę pt: "Fenomem lutowego forum-superbabki w roli supermam"smile
                              Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
                              Upraszam Toscę o odzew i wysyłam jej pozytywną energię!
                        • beataj02 Re: Kluby Śpiących i Usypianych Inaczej ;-) 05.11.04, 13:20
                          Wiedziałam, wiedziałam WIEDZIAŁAM !!!
                          że jak pochwalę, to zapeszę... Dziś noc była zwyczajna, czyli cztery pobudki
                          (albo pięć, bo już straciłam rachubę) sad(( Doszło do tego, że około czwartej
                          sprawdzałam gdzie jest dziecko, bo nie pamiętałam, czy jeszcze go karmię, czy
                          położyłam już w łóżeczku, czy śpi w naszych nogach - a to był tylko jasiek
                          (jakim cudem ??)...Tragedia !!

                          Też szukaliśmy tego żelu, ale nie ma podobno od klku lat... Jeszcze będę
                          szukać, a jak nie, to "a może byśmy tak... wpadli na dzień do Tomaszowa" smile) To
                          żart, ale nie wiem do czego pchnie mnie desperacja. Czy kolejne zęby nie
                          powinny wychodzić łatwiej ? Artek miał dłuuugą przerwę pomiędzy dolnymi
                          jedynkami i resztą (jakieś 10 miesięcy), więc może dlatego przechodził lekko i
                          łagodnie. Za to Szymek po prostu cierpi sad(


                          Najlepsze życzonka dla Tośki i Tośka smile))) Dużo zdrowia i uśmiechu !!!
                          Wszystkim pogody, w sobie i poza smile) I choroby z dala od nas !
                          Specjalne pozdrowienia dla harcerzy i "czuwaj!" od Artka smile)
                          Witam nowe mamy, a te, które trochę o nas zapomniały, niech szybko wracają i
                          piszą - Ola, Edyta... to do Was, że o innych nie wspomnę smile) Tossca, Ty też
                          pisz i niech to co złe, to ucieka precz ! Trzymaj się, dziewczyno !

                          Warszawianki, a może jakieś psotkanie ?
                          Beata
                          --
                          wiek Szymcia
                          fotki Szymona

                          • beataj02 Re: Kluby Śpiących i Usypianych Inaczej ;-) 05.11.04, 13:22
                            beataj02 napisała:

                            > Warszawianki, a może jakieś psotkanie ?

                            miało być spotkanie, ale może jakieś psoty na nim wyjdą wink) ?
                            • mopek1 do Ani -Natder!!!!! 05.11.04, 14:00
                              Aniu chcę ten żel koniecznie!!! ja już obdzwoniłam pół Krakowa i nigdzie nie
                              ma sad Mama, która co prawda 80 km stąd, ale ma aptekę obdzwoniła swoich
                              hurtowników i też nie ma... A to swiństwo w ogóle, bo z serii Orajel za wielka
                              woda mają specjalną Night formula, i gaziki do gryzienia, a u nas nawet żelu
                              nie da się kupić, podejrzewam europejskie lobby fanów lidokainy... No świnie
                              poprostu!!!
                              Ale do rzeczy - własnie na gg wysłałam Ci aniu wszystkie namiary na mnie, nie
                              wiem jak szybko możesz mi to przysłać -zapłacę za jakiegos prioryteta czy co
                              tam sie da, plizzz! bo własnie usypiałam płaczące i gryzące wszystko dziecko,
                              któremu rano znalazłam SIÓDMEGO (!) zęba sad Mam dość, ale ona pewnie bardziej...
                              • mopek1 Re: do Ani -Natder!!!!! 05.11.04, 14:05
                                sorki bo mi się jakoś małe a w Aniu zrobiło!
                                • asialc1 Re: Klub ząbkowiczów cierpiących i......Życzenia i 05.11.04, 15:57
                                  Witam w to pochmurne popołudnie
                                  Dopiero po 15:00, a mam wrażenie, że ok.20 sad

                                  Dużo zdrówka, radości i wszystkiego dobrego dla Tosieńki i Antosia
                                  Duży buziak od Natalki CMOK, CMOK, CMOK smile)

                                  To my zapisujemy się do "Klubu ząbkowiczów cierpiących i gorączkujących"
                                  Pamiętacie te ataki Natuni spowodowane bólem??? Na szczęście już się nie
                                  powtarzają, ale dziąsełka bardzo, bardzo, bardzo bolą sad
                                  1.Basieńka od Mopka
                                  2.Antek od Kasiaczka
                                  3.Natalka od Asilc1


                                  Witam nową Mamę Magdę i Tymoteuszka. Bardzo się cieszę, że cały czas dołączają
                                  nowe mamy i dzieciaczki smile Mam nadzieje, że będziesz pisać.
                                  Widziałam też jeden post bognarek4. Witam Ciebie i Ulę. Napisz nam coś więcej.

                                  A gdzie krasulas??? Aniu, odezwij się? Co słychać u naszej kosmicznej
                                  bliźniaczki???

                                  Cieszę się tosca, że się odezwałaś. Ja również przesyłam dobre myśli, żeby
                                  wszystko było dobrze i działy się u Was tylko najlepsze rzeczy. Koniecznie pisz
                                  i nie przejmuj się jak będziesz miała ochotę trochę "pomarudzić" smile)
                                  Całujemy Was mocno z Natalką smile

                                  Monika, Twój nick super!!! Cieszę się,że Tosia jest taką dzielną dziewczynką smile
                                  Jeśli chodzi o odkrywanie genitalii to Natalka jeszcze nie jest nimi
                                  zaciekawiona.

                                  Kasiu, sama potrzebuję takiej metody i nic nie przychodzi mi do głowy. Teraz
                                  najchętniej wyjechałabym gdzieś daleko. Oczywiście z mężem i córcią.

                                  Kasiaczku, książka byłaby super! A tytuł trafiony w 10!!! Jestem pewna, że
                                  wyniki morfologii Antosia będą dobre. Buziaczki smile)

                                  Magda, trzymam kciuki, żeby synkowi pomógł Hipp i kaszelek szybko minął.
                                  Przesyłam Wam dobre fluidy.......Będzie dobrze smile

                                  Beatko, ja za spotkaniem jestem jak najbardziej smile)

                                  Joasiu, a jak postępy w odstawianiu Szymusia w nocy od piersi?

                                  Rituś, proszę mi tu nie chorować! Wracajcie szybko do zdrowia smile Mam nadzieję,
                                  że Radzio nie zjadł kwiatka smile)

                                  Mam nadzieję, że te okropne bóle dziąsełek szybko minął naszym dzieciaczkom.
                                  Wolałabym żeby to mnie bolały.

                                  Gratuluję Przemusiowi i Oktawii nowych umiejętności smile)

                                  Dzisiaj pogoda tylko do spania. Jak bym mogła przespałabym cały dzień.
                                  Natalka bawiła się w kojcu, stała już dłuższą chwilkę i nagle rzuciła się na
                                  smoczka, złapała go w rączkę i natychmiast usnęła smile Fajnie wygląda jak
                                  dzieciaczki momentalnie usypiają, wszędzie gdzie się da i w każdej pozycji smile)
                                  Chciałam jeszcze coś napisać, ale uciekło mi z głowy.

                                  Miłego dnia
                                  Całuski dla Wszystkich dzieciaczków
                                  Moja ukochana Natalka
                                  www.cichocki.net
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339



    • frytkal Poligon 05.11.04, 15:26
      Hej! korzystam z chwili pozornego spokoju.

      Liwka znów chora - antybiotyk. A przy okazji mężulo i ja też smarkaci. Także
      Rado nie bardzo ma szanse na jesienne spacerki sad

      Tak w ogóle to tylko chwilę mnie tu nie było, a tu kluby, klubiki, hmm hmm.
      No cóż. My też mamy się czym pochwalić... Każdy ma swój sposób na Radka (jeśli
      chodzi o usypianie). Moja mama buja go w śpiworku od wózka, po czym wkłada
      Juniora do łóżeczka. Mój mężulo usypia Małego na swoim brzuchu, a ja... jak
      prawie każda mama karmiąca - przy cycusmile. Przy czym noce należą tylko do nas -
      tak jak u Ciebie Beato - najlepiej cyc w buzi przez cała noc.

      Odkąd Liwka siedzi w domu - nie poznaję własnego mieszkania. Dosłownie poligon!
      Nic nie mogę znaleźć, bo moje dziecko robi porządki po swojemu. Nie starcza mi
      czasu, bo "obrabiać" dom na bieżąco, niestety. I tego już mam dość.
      W ogóle to najukochansza siostra Radka dziś tak mocno kochała swojego
      braciszka, tak mu coś perswadowała, że tylko słuszałam: pac, pac, pac. Przed
      chwilą zatykała mu nos. Sadystka. Muszę ją mieć na oku.

      Nic idę, bo Radek właśnie buszował w kwiatach i mam nadzieję, że nie zjadł
      czegoś przy okazji...

      Aha, ja też chałabym się z Wami spotkać, ale... napiszę więcej za jakiś czas.

      Powrotu do zdrowia biednemu "biegunkowiczowi" i buziaczki dla Milusińskich. Pa!

      • natder Re:Podręcznik Kobiety Eleganckiej - PIERSI 05.11.04, 17:47
        Atko dzięki Ci za przywołanie mnie do porządku!!! Natychmiast wygnałam z siebie
        lenia - a kysz paskudo i zasiadłam do mozolnego przepisywania smile Niestety
        podobnie jak w innych częściach kraju Orajel okazał się towarem na wagę złota i
        nie można cholerstwa nigdzie dostać więc podróż po ów cud to wyprawa jak w
        poszukiwaniu Graala, ale jak wpadniesz do Tomaszowa do dostaniesz oryginał
        Podręcznika do poczytania big_grinDD

        Tymczasem kawałek bliski memu sercu - niestety wink

        PIERSI
        Piersi są ozdobą biustu. Choć obecnie modna jest szczupła figura – kobieta z
        płaskim biustem nigdy nie będzie uważana za ładną. Dla różnych przyczyn pierś
        więdnie szybko. Nagłe schudnięcie, macierzyństwo, zanadto długie karmienie
        wywierają na nie zły wpływ. Gruczoły mleczne silnie wezbrane w okresie
        karmienia podczas nabierania piersi i raptownie zmniejszające się w chwili
        wysysania mleka, powodują to, że piersi tracą formę i jędrność. Są na to środki
        łatwe i pomocne.
        Ładne piersi nie powinny za duże, ale okrągłe, proste i silne. Bywają piersi
        ogromne i ciężkie, które mają tendencję do opadania, o ile ich się nie
        podtrzymuje. Są też i flakowate, rozpaczliwie obwisłe. Jeśli ktoś chce zachować
        ładny kształt piersi, musi dbać, aby się nie wyciągnęły i nie zmiękły, a do
        tego celu służy najlepiej specjalny staniczek. Najwięcej wskazane są trykotowe
        staniczki, bo obciskają równo pierś, nie spłaszczając jej ani nie cisnąc
        zanadto. Nosi się je wprost na ciele. Podczas karmienia staniczek taki jest tem
        więcej niezbędny. Jeśli piersi są zanadto ciężkie, zmęczone karmieniem, czy
        zniszczone przez wiek i chorobę, jedynie obmywanie zimną wodą może im
        przywrócić jędrność i elastyczność.
        Bez obawy można co dzień myć piersi zimną wodą. Lepiej jest aby woda nie
        uderzała zanadto mocno. Są specjalne aparaty prysznicowe do piersi. Aparat taki
        można sobie łatwo urządzić – do kranu umywalni założyć gumową rurkę, a do gumki
        przyczepić zwykły rozpylacz. Taki kilkuminutowy prysznic codzienny znakomicie
        robi. Jeśli stosować go od wczesnej młodości, bardzo długo można zachować ładną
        pierś.
        Lekki masaż ręką we włosianej rękawicy wzmacnia piersi i daje im jędrność.
        Piersi zwiędłe i miękkie można pobudzić tylko elektrycznym masażem, który
        zwalcza zanik muskułów. Masaż taki stosowany przez kilka miesięcy daje
        doskonałe rezultaty.
        Masaże ściskające są wskazane, jak również i środki wewnętrzne (ekstrakt
        rutwicy i kopru) w celu rozwinięcia gruczołów mlecznych. Trzeba unikać
        przechwalonych lekarstw, które przeważnie powodują li tylko otyłość. Często
        podstawą tych leków jest arszenik, a zresztą specjalnego znaczenia na rozwój
        piersi nie mają.
        Zanadto małym piersiom dobrze robi gimnastyka ramion i rąk, ale nigdy jakaś
        woda czy maść. Tylko hydroterapja, masaż i elektryczność mogą pomóc. Piersi są
        bardzo wrażliwe. Uciśnięcie lub zimno drażnią je i mogą spowodować pękanie
        brodawek. Uderzenie może wywołać wrzody, lub gorzej jeszcze, ale w takim razie
        potrzebna jest już medycyna nie hyhjena.
        Przy wyżej wskazanych co dzień stosowanych zabiegach, nawet po kilku
        karmieniach, można mieć jędrne piersi, ale nie należy się bać wody,
        pryszniców, masaży. Utrzymują, że pani de Pompadour bardzo upośledzona od
        natury co do piękności piersi, rozwinęła je i wzmocniła stosując bańki. Ja
        jednak nie ręczę za dobry rezultat tej zresztą bardzo nieprzyjemnej metody.

        Kurde, mnie to już prysznice nie pomogą. Dobrze że mam męża elektryka, zagonię
        niech mi jakiś instrument do masażu wymyśli wink Chociaż... nieee, tu już tylko
        chirurg plastyk mógłby coś zdziałać wink)))
        • arch.monika Re:Podręcznik Kobiety Eleganckiej - PIERSI 05.11.04, 23:06
          O rany co to za lekarstwa na arszeniku??? Kidyś to mieli ciężkie życiesmile Niestety mój atrybut kobiecości "z przyczyn wiadomych zwiędły szybko" też chyba nadaje się tylko pod opiekę chirurga, mogłabym "robić" za murzynke po drobnej korekcie koloru skóry.
          A tak na serio to we współczesnych ksiazkach tez czytałam o przysznicach zimna wodą, taki banalny sposób a podobno skuteczny.

          Bardzo mi przykro że Wasze dzieciaczki tak cierpią z powodu ząbkówsad Dominika do tej pory nie przechodzila ząbkowania jakoś makabrycznie, tylko traciła apetyt na zupki, kaszki i inne papki, ale cycuś na podorędziu nie pozwalał jej głodowaćsmile

          Rita, wracajcie do zdrowia, odgońcie choróbska precz daleko!!! Acha zapomnialam Ci kiedys odpisać na post o Twoich dentystycznych sympatiach, tak mnie zatakalo że dopiero teraz złapalam oddech ze zdumieniasmile
          No to gratuluje, nalezysz chyba do 1% zwolleników fotela dentystycznego, a są tam pewnie tylko sami dentysci i producenici fotelibig_grin

          Och, muszę kończyc i lecieć z cycusiem......
      • wombacica Re: Poligon 05.11.04, 23:11
        Cześć dziewczyny!
        Wieki mnie nie było, ale internet w moim wypadku to luksus. Przy mojej trójce
        wszystko dzieje się tak szybko, ja wróciłam od września do pracy...
        Mam prośbę.
        Mania miała infekcję dróg moczowych, wychodowaliśmy coli 6 do 12(nawet nie wiem
        jakie podać jednostki). Zinat, Furagin, usg tych okolic i skierowanie na
        cystografie. Czy któraś z Was już przerabiała badanie z kontrastem. Proszę
        pomóżcie.
        Mania aktualnie się czołga waży 8090(2 miesiące nie tyła z powodu tej infekcji
        i ma 73 cm. Jest lekarstwem na moje nerwy ze strarszymi chłopakami, bo jest
        pogodna, uśmiechnięta i do rany przyłóż.
        Pozdrawiam
        Asia i Mańka
        • morsk2 Znowu lista:-) 05.11.04, 23:40
          Witam nasze marnotrawne weteranki oczekiwaniowe - dulę i wombacicęsmile
          Przywracam Was na listę i macie juz na niej zostać!!!

          hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
          malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
          malwes76)
          niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
          beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
          beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
          beatajur)
          arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
          skype: arch.monika)
          luna_tika – Agnieszka (.01.74) i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 /
          skype: erinka2)
          kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
          monika_tosia – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
          aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
          xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
          pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
          zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110)
          mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz
          morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
          tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
          amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
          aszme – Agnieszka i Mikołaj (10.02.04), 1, Kamieniec Wrocł.
          asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
          frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
          krasulas – Ania i Zuzia (13.02.04), 1, Bytom
          kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
          skype: leto-atryda)
          katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
          dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice
          margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
          atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
          smieszek – Kasia (7.12.76) i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
          kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
          kasiaczekroza - Kasia (.12.74) i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
          nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
          hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
          natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551)
          mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
          tjoanna – Joanna (14.10.77) i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
          ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
          wombacica - Asia i Marysia (23.02.04), 3, W-wa
          aniaimax – Ania (5.08.81) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
          margarettka – Gosia (27.10.80) i Ignacy (23.02.04), 1, Wrocław
          mamaamati – Gosia i Mateusz (23.02.04), 1, Lublin
          k2bzyk – Kasia (7.12.75) i Mateusz (25.02.04), 1, Kielce
          svistak - Sylwia (.12.69) i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
          sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
          kari-mama – Kasia i Karina (28.02.04), 1
          aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
          margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
          poza klasyfikacją wiekowąwink))
          kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)

        • kajka.3 Do Asi i Maniusi od Matejki 06.11.04, 08:35
          Witam marnotrawną Mamę trojga. Doskonale Cię rozumiem z tym permanentnym brakiem czasu - Twoje starsze dzieci są młodsze od moich (8 i 10,5) więc domyślam się, że niełatwo o tzw. "czas dla siebie". Ale do rzeczy, bo dziewczyny dziś w szkole, Matejo nakarmiony przez tatę flachą (nie śsie od 2 m-cy) i przymierzamy się do jak najwcześniejszych zakupów w sp-markecie.

          Matejo miał w wieku 2 tyg. zakażenie dróg moczowych i e. coli (Zinacef, Biodacyna, Furagin), a w wieku ok. 1 m-ca miał wykonaną cystografię. Śpróbuję Ci coś na ten temat napisać, ale proszę Mopeczka o ew. korektę.
          Kontrast miał wprowadzony za pomocą cewnika do pęcherza moczowego (dość sporo go było w strzykawie - 150 ml??). Zanim założono mu cewnik - znieczulili siusiaczka żelem, potem żel na cewnik i jakoś poszło - nie płakał. Potem była walka z nóżkami - ostatecznie przywalili je woreczkami z ołowiem i mały ładnie leżał. Panie wykonujące badanie pozwoliły nam obojgu być przy nim i "pomagać" - tzn. trzymać malucha za rączki, żeby się nie ruszał przy RTG. No i potem samo zdjęcie - wszystkie panie uciekły za drzwi, a my głośno mówiliśmy, czy mały siusia. Generalnie, wyglądało to, jak w komedii - babeczki w białych fartuszkach - skok za drzwi, a my pochyleni nad Matejką wrzeszczymy "sika, sika, sika..." Cwilę później było po wszystkim. Aaaa przed podaniem kontrastu miał jeszcze zdjęcie "na sucho". Sprytne panie, zanim wywołały zdjęcie, przytrzymały małego za siusiaczka, żeby nie zdążył wszystkiego wysiusiać, i kiedy padło magiczne "puszczaj" z pracowni RTG - puściły. A mały sikał, sikał i sikał... aż wysikał - i to był koniec badania. Okazało się chwilę później, że wszystko jest OK i mały nie ma refluksusmile)) czego i Wam życzę. Mówiły przy tym, że był do zdjęcia b. dobrze przygotowany, bo miał pełny żołądek. Podobno jest to zaleceniem, żeby dziecko było tuż po jedzeniu - ja nakarmiłam Matejkę tuż przed wykonywanym badaniem w szpitalu.

          Mam nadzieję, że wszystko będzie OK, a w kwestii przygotowania do badania, myślę, że powinny być Wam udzielone konkretne wytyczne nie tylko co do terminu jego wykonania, ale też przygotowania dziecka. A więc koniecznie o to zapytaj - takie w końcu nasze prawo...
          • monika_tosia Re: Do Frytkal 06.11.04, 13:28
            Kiedyś pytałaś na forum o telefonik K's kids. Czy kupiłaś go w Akpolu w Gdyni?
            Ja szukam konkretnie Julii i w Akpolu w Gdyni powiedzieli mi, że nie mają
            zabawek tej firmy. Może Pani była mało kumata i nie wiedziała, co ma stanie w
            magazynie.
            Na stronce podanej przez Pietkę są te telefoniki, ale po doliczeniu kosztów
            transportu robią się koszmarnie drogie (59zł + 15zł).
          • monika_tosia Re: Do Asi i Maniusi od Matejki 06.11.04, 13:33
            Myśmy też mieli to badanie, ale pod nazwą CUM (u synka 9 lat temu). Wyglądało
            dokładnie tak, jak opisała Kajka.

            Dziękuję w imieniu Tosi za życzenia i pozdrawiam wszystkie dzieciaki - w
            szczególności Antka od Oli.
            A wiesz Kajko, że w Elblągu, w którym mieszkałam przerz czas jakiś jest twój
            park? Park KAJKI znaczy smile)))))))
            • margoja pozdrowienia od margoji!!! 06.11.04, 19:01
              dla wszystkich!!!!
              muszę Wam donieśc,że jestem bardzo zdumiona i szczęsliwa, bo Antosik zaczął
              naprawdę raczkować!!! mało tego, staje w łózeczku (na rozkraczonych nogachsmile)))
              a dzis jeszcze zaczął robić kosi-kosi!!!!Takie mu się przyspieszenie
              włączyło!!!wszystko naraz, full servicesmile)))
              Jeszcze mam zaległe przemyślenia na temat karmienia piersią , przestałam karmić
              2 tyg temu, po prostu małemu przestało wystarczać to co w cycuszku byłosad, w
              nocy w ogóle nie chciał ssać, dawałam mu więc w dzień raz wieczorem, az w końcu
              i tu brakło, no i tak naturalnie wszystko się skończylo, i wiecie co? jestem
              zadowolona, chociaż na początku to chciałam karmic co najmniej 9 miesięcy, a
              teraz się cieszę,że nie musiałam robic "odstawiania" na siłe od piersi. takie
              tam moje przemysliwania...smile
              Co do spotkania, to wpisuje się na liste oczywiscie z Antosikiem, najlepiej
              sobota, bo w tyg to praca niestetysad

              a teraz ide zobaczyc co wyszło z mojego sernika z brzoskwiniamismile))
              ucałowania dla wszystkich, Rita ty juz wyczerpalaś limit chorobowy, prosze
              wyzdrowiec, wraz z rodzinasmile)))i to już!!!
              papapapa
              gosia
        • ida92 cytografia 06.11.04, 18:59
          Cześć Asiu. No nareszcie smile. Cystografię my przerabialiśmy pół roku temu, po
          niejasnych wynikach Antosiowych. Wygladało to tak przez kilka dni wcześniej
          Antoś pozornie "przyjęty do szpitala" a przebywający w domu dostawał furagin,
          a dwa dni przed cystografią jakieś takie oleiste paskudztwo na "odgazowanie".
          Rano w szpitalu zrobili badania - krew, analiza moczu (pielegniarka nie mogła
          wkłuć się w żyłę, Atoś płakał i tulił się do piersi pielęgniarskiej sad. Potem
          lekarz założył małemu cewnik sad((((. Wzięłam Antosia na ręce i przeszliśmy do
          pracowni, tam rozebraliśy go do golaska, sami ubraliśmy się w fartuchy,
          ołowiane. Antoś miała leżeć płasko rozkrzyżowany, ja trzymałam ramona, mąż
          nóżki, potem leżał na jednym i drugim boczku, a na koniec lekarka wyjęła cewnik
          i w momencie w którym mały sikał zrobiono ostatnie zdjęcie. Na szczęście
          okazało się, że nie ma refluksu a Antoś szybko zapomniał o całej historii, my
          nieco później.
          Co było dla mnie ważne - bylismy cały czas z małym, od pobierania krwi do
          zdjęć. Co jeszcze - aaaaa nie jadł od rana i chyba u dziewczynki będzie mniej
          boleć zakładanie cewnika. Jeśli coś jeszcze mogę Ci powiedzieć to pytaj.
          Pozdrawiam. Edyta
    • aleksandraantek buziaczki 07.11.04, 12:33
      d;a Wszystkich kiss
      Tęsknimy za Wami ale chwilowo mam urwanie głowy i niestety nie mam czasu czytać
      co u Was!!! Może któraś z Was będzie mi referować co się dzieje na gg wink. hihihi

      bardzo za Wami wszytkimi tęsknimi i na 100% zacznę się odzywać od przyszłego
      poniedziałku!

      Jeśli szykujecie jakieś spotkanko to plizzzz o info na gg i o nie spotykanie
      się w przyszły weekend smile)))

      U nas wszystko po staremu Antek sam próbuje wstawać ale tyłek straaaaasznie
      ciężki! "Papa" ma opanowane do perfekcji daje też buzi i kaszle jak się go pyta
      jaki jest chory tongue_out
      pracujemy nad "kosi kosi" i nad przesyłaniem buziaków smile
      Cały czas je ładnie (i generalnie już prawie wszystko tzn np nie je jajek) a
      śpi różnie bo znowu zaczął się budzić na karmienie w nocy ale to pewnie dlatego
      że jesteśmy u rodziców a nie w domu!
      w poniedziałek rano jadę do pani dr to napiszę ile waży i mierzy mój mały duży
      mężczyzna!

      Pozdrawiam Was baaaardzo serdecznie! Całuski ola i Antek
      • mamanikusia Re: wirusy, wirusy 08.11.04, 07:44
        Witam kobietki i Wasze pociechy!
        Po piątkowej wizycie lekarza Nikodemowi podaje Biseptol i Ambrosol. Zalecił
        także zmianę mleka na Humanę MCT, by zatrzymać biegunkę. W sobotę było jako
        tako, a w niedzielę po każdej dawce mleka wymiotował. Nie wiem, czy to było
        spowodowane Biseptolem, czy tym mlekiem. Lekarz kazał odstawić te paskudne,
        śmierdzące mleko i patrzeć na realcję organizmu. I dalej kaszka na wodzie.
        Obawiam się, że jego organizm nie przyswaja Biseptolu i dlatego wymiotuje.
        Katar ma okropny, a kaszel.... nie mogę słuchać tego świstu, gdy kaszle. Męczy
        się biedak okropnie!!! Na szczęście oskrzela ma czyste. To jedyna dobra
        wiadomość, a i stolec się zatrzymał. Robi raz czy dwa razy, kolor stolca się
        unormował, ale konsystencja nie bardzo. Muszę być cierpliwa. Może w ciągu kilku
        najbliższych dni się uspokoi(nasza walka trwa już 2 tygodnie).


        Życzenia dla dzisiejszego solenizanta!!! Duża buźka!!!

        Magda i Nikodem
        • smieszek Poniedziałe, spanie i krótki weekend 08.11.04, 08:45
          Ale namnożyłyście tych postów przez weekend. Zawsze jak idę do pracy w
          poniedziałek to się zastanawiam ile czasu tym razem zajmie mi czytanie postów z
          ostatnich 3 dni... smile)

          No, ale na początek najważniejsze - STO LAT dla Przemusia!!!! Słodkie całuski
          od Oktawii.

          Gratulujemy Mateuszkowi pierwszego ząbala! Cieszymy się, ale i smucimy z powodu
          opuszczenia szeregu naszego Klubu - oj cienieje w szeregach... no i dobrze.

          Masaże zimnym prysznicem .... brrrrr... z najlepszymi chęciami chyba mnie na to
          nie stać. Prysznic - TAK, ALE GORĄCY.

          Znalazłam sposób na wyłączenie baterii i restart - jedziemy całą trójką do
          Zakopanego na długi weekend. Mam nadzieję, że odpoczynek nam się uda.

          Współczuję gorąco wszystkim mamą bolosnego ząbkowania malców. Mam nadzieję, że
          długo ta "przyjemność" nie potrwa. U nas chyba się powoli zaczyna, bo choć
          Oktawia przesypia całą noc (jedna pobudka na jedzonko) to śpi jakoś tak nie
          spokojnie, a nad ranem trochę marudzi, pomimo, że jest najedzona, przewinięta
          itp.

          Poza tym u nas z nowości: kupiliśmy nowy fotelik do samochodu i Oktawia jeździ
          już przodem do kierunku jazdy, a w domku już na dobre wcinamy w krzesełeczku z
          tacką, która wzbudza ogromne zinteresowanie Oktawii.

          Pozdrawiamy serdecznie całą rodzinę "forumuową".

          Kasia i Oktawia

          wiek Oktawii
          • smieszek Re: Poniedziałe, spanie i krótki weekend 08.11.04, 08:48
            Ja chyba jeszcze śpię!

            W tytule powinien być "poniedziałek" - zjedzone smaczne "k", a krótki weekend
            miał być długim...

            ...nie pamiętam już o co mi chodziło z tym spaniem... idę sobie zrobić kawę :I

            Sorki
            • kasiaczekroza Po wszystkim......... 08.11.04, 09:51
              Marta skończyła 8 lat.Impreza koleżankowa udana, Antek stanowił nie lada atrakcję dla wiekszości jedynaków.Impreza rodzinna taka sobie."Tradycyjnie" wszyscy zajęci sobą a nie solenizantką, która zaradziła "biedzie", wmaszerowałą z nowo otrzymaną grą Kalambury i zaprosiła do zabawy.Część szybciutko"uciekła", a reszta wyśmienicie się bawiła ku uciesze solenizantki.Uradziliśmy, że to ostatnia taka impreza, jeśli kotoś będzie miał ochotę to wpadnie na torta.a i tak czeka mnie kolejna rundka imprezowa-urodziny Antoniego.
              Mamy starszych pociech-a jak jest u was z urodzinami dzieci?
              Całuję gorąco i życzę zdrowia dla cierpiącego Nikusiasmile))))))

              • beataj02 Re: Po wszystkim......... 08.11.04, 10:25
                Witam po weekendzie - mało owocnym w posty smile) jak widzę. Nie zaglądałam, bo
                mieliśmy gościa - w sobotę przyjechał Teść. Było OK, z drobnymi zgrzytkami, ale
                do tego już się przyzwyczaiłam...

                Co do urodzin, to ze względu na wiadomą sytuację impreza trwa kilka dni. Dla
                rodziny robię obiad z obowiązkowym tortem i świeczkami, a dla kolegów-dzieci
                organizuję w pizzerii. Najlepiej na tym wychodzi dwójka dzieci mojej siostry,
                bo są i tu, i tu smile) Potem jeszcze druga babcia przychodzi, a czasem ojciec
                zabiera go gdzieś... Ale generalnie, to Artek najbardziej lubi te urodziny
                rodzinne. Co do roczku Szymka, to będzie trochę smutno, bo moja Mama wyjeżdża
                na kilka miesięcy, więc nie będzie najbliższej babci sad( Ale musimy jakoś
                sobie radzić...

                Szymek cierpi z powodu zębów sad( Nawet wczoraj miał lekką temperaturę. Martwię
                się, bo jutro mamy szczepienie, które już raz było przesuwane - ze względu na
                trzydniówkę... No nic, najwyżej tylko go zważą i zmierzą.

                Jeszcze tylko najlepsze życzenia dla Mikołaja i Przemka - duża buźka !!
                Pozdrowienia dla wszystkich.
                Beata
                --
                wiek Szymcia
                fotki Szymona
            • mopek1 :((((((((((((((((((((((((((((((( 08.11.04, 10:17
              mam dość, sa momenty, że zaczynam być agresywna sad Baśka jęczy albo wyje już
              prawie nonstp sad(( Mamy cudowny orajel, ale wystrcza na ok 1-2h, a można go
              aplikować 4 z dziennie, więc zrobiłam grafik i co 3 h dostaje na przemmian
              paracetamol i ten żel...sadsadsadsad
              Dzisiaj w nocy spaliśmy (wszyscy troje) w sumie ok 2h, ale oczywiście nie
              ciągiem.... teraz śpi, ale nie wiem jak długo?
              Idą jej czwórki -tzw "oczne"?????? Nie mam pojęcia, dzisiaj chyba juz nie
              wytrzymam i pojade jej zrobić jakieś badania... ale w sumie poza płaczem,
              slinieniem się i trzymaniem bez przerwy czegoś w ustach (najchętniej ręki
              swojej, mojej albo męża) - to nic jej nie jest -obejrzałam ją dokładnie kilka
              razy?????
              Śmieszku ale Ci zazdroszcze tego wyjazdu.... ehh naładuj akumlatorki za mnie smile
              tez idę na kawę, dziś już trzecią.... bo nam się dzien zaczą ok 5 - ale w sumie
              wcorajszy się skończył niewiele wczesniej, więc już nie wiem jak liczyc te
              kawy...
              • tjoanna Re: :((((((((((((((((((((((((((((((( 08.11.04, 10:50
                Mopku kochany, bardzo Ci współczuję, Basieńce też. Pewnie padasz z nóg... Nie bardzo mogę Cię pocieszyć, najważniejsze, że to nic groźnego i pewnie lada chwila zęby wyjdą, Basia przestanie cierpieć, a Ty się wyśpisz. Chciałam Ci tylko doradzić, że jak robisz się naprawdę zła (przy takim zmęczeniu chyba łatwo o to!), zostaw Baśkę na chwilę i wyjdź do drugiego pokoju - mi to już kilka razy pomogło się uspokoić! I trzymaj się! Szymonek przesyła baloniki z otuchą swojej kosmicznej bliźniaczce smile

                A u nas ząbkowanie nadal bez większych problemów (mamy już 3 zęby). Martwi mnie co innego: Szymon spada na siatce centylowej. Na początku był jednym z największych dzieci lutowych (97 centyl!), potem spadł do 90, a ostatnio wyszło, że jest w 75. Wiem, że nie jest mały, ale chyba nie powinien tak zwalniać?? sad

                Pozdrawiam z ponurej Warszawy,
                Joasia
              • arch.monika Ojojoj:( 08.11.04, 11:06
                Śmieszku, z tym namnożeniem postów w czasie weekendu to była chyba drobna "żaluzja"? bo jakoś widać listopad nie nastraja 'pismiennie"

                Naprawdę jak piszecie o cierpieniach Maluszków to się serce krajesad
                Asiu, powodzenia na badaniu, oby minęło szybciutko, Mania nic nie poczuła a wyniki były prawidłowesmile
                Madziu, trzymamy też kciuki za Nikusia i żeby te wszelkie paskudztwa wreszcie się od niego odczepiły, ale dobrze że chociaż biegunka przechodzi...
                Marta, życzę kolejnych przespanych nocy i może te kłopoty z ząbkowaniem już na ukończeniu??? Mam nadzieję że Basia w końcu przestanie tak cierpieć, biedactwosad

                Tak na drobne pocieszenie to u nas nocka też była zarwana, Dominika budziła się co chwilę i chyba brzuszek jej dokuczał, wczporaj dostala kawałek banana do rączki który pewnie spowodował te żołądkowe rewelacje, mam nadzieję że to nie początki przeziębienia, bo mężuś choruje, a mała kilka razy kichnęła i kaszlnęłasad Póki co to zwiększona dawka witaminy c i sterimar może zaradząwink

                Kończę bo wieczorem mam spotkanie z klientem
                Trzymajcie się cieplutko w zdrowiu
                Monika i Dominika
                • smieszek Re: Ojojoj:( ZĄBALE 08.11.04, 12:15
                  Mopku trzymaj się. Basi nie będą zęby wychodzić całe życie, chociaż wiem, że
                  teraz wydaje się to wiecznością. Oczywiście będziemy ładować baterie również za
                  Was - może choć w ten sposób jakoś pomożemy smile

                  Jak się tak naczytam to aż się boję ząbkowania u Oktawii....

                  Sama nie pamiętam, ale mam nadzieję, że jak wypadną mleczaki i będą rosły stałe
                  to dziecko już chyba nie będzie tak cierpiało.

                  TRZYMAJCIE SIĘ MAMY!!!! Wiem, że to ciężko, ale Maluszki Was potrzebują.
              • luna_tika Re: :((((((((((((((((((((((((((((((( i reszta 08.11.04, 13:46
                Mopku, jak mi Was żal!!! Rany, trzymam kciuki za szybkie zakończenie tych
                męczarni. Ale jak sobie pomyślę, że nas czeka coś podobnego, to mi się słabo
                robi. Odsypiaj razem z Basią ile możesz, każda minuta jest cenna!


                Śmieszku, miłego wyjazdu. Pozdrów od nas Zakopane. My ten weekend spędzimy
                raczej stacjonarnie. smile

                U nas akcja zęby również trwa, ale nie jest tak porażająca jak u Mopka (i mam
                nadzieję, że się nie rozwinie). Najpierw myślałam, że idą dolne, a tu widzę, że
                jedna górna dwójka juz prawie wyłazi z dziąsła, więc jest możliwe, że wyjdzie
                nam od razu kilka sztuk. Kolega Mateusz marudny, ale ma nowe zajęcie, nauczył
                się otwierać szuflady i szafki i jest SUPER!

                Całujemy Przemusia za dzisiaj, Tosię i Tośka za "wczoraj" i wszystkich Śpiących
                Inaczej, Pięknych i Zdolnych acz Leniwych, Bezobsługowego Matejkę (chyba nikt
                do niego nie dołączył, prawda? smile), Zębatki Cierpiące, Dzieciaczki Badające
                się, no i tych wyżej niesklasyfikowanych oczywiście też smile)))
                Całuski również dla wszystkich starszych sióstr i braci smile
                A.
    • tossca Zakręcony poniedziałek??? 08.11.04, 12:19
      Chyba jakiś pokręcony dzień dziś mnie dopadł... Od rana zdążyłam:
      1)Wsypać kaszkę do swojej herbaty, zamiast do Szymona butelki... Zorientowałam
      się przy drugiej łyżce...
      2)Wyrzucić do śmieci dopiero co napoczętą butelkę Bobo-Fruta...
      3)Do prania zawierającego nasze ciemne ubrania wrzucić trzy Szymonowe body,
      dzięki czemu swoją biel zmieniły w trudny do określenia kolor –
      niezwykłej „urody” mieszanka szarości, „błekitu” i różu...
      Aż strach zacząć gotować obiad. Jeszcze potruję rodzinę...
      Tak mnie to wszystko rozbroiło, że najpierw śmiałam się jak głupia, a potem
      zapomniałam o tym, co smutne i okropna tęsknota za Wami mnie wzięła. Więc
      piszę wink))

      Po PIERWSZE i najważniejsze: dziękuję za słowa wsparcia! Wiele dla mnie znaczą.
      Człowiekowi od razu raźniej. Nie wiem dlaczego, ale działam jak magnes na
      różnego rodzaju paskudztwa, chyba jestem jakaś „trefna”. A jak już mnie te
      różne „cosie” dopadają, to w mig łapię megadoła. Potem ciężko z niego wyleźć,
      oj ciężko... A w takim stanie, byle „pierdółka” potrafi nieźle dokopać. No nic,
      mam nadzieję, że teraz już wszystko pójdzie ku lepszemu. Jak jesteście obok,
      nic nie jest straszne...

      Po drugie, trzecie i czwarte... Tyle przez ten czas się wydarzyło – i u mnie i
      u Was. Więc chyba się „pochwalę” Szymona osiągnięciami. Sam jeszcze nie chodzi,
      ale przy wszystkim, czego się można trzymać mógłby wędrować godzinami. Próbuje
      sam stać, ale trwa to króciutko. Jakiś czas temu został „zębaczem”, wyrosły mu
      dwie dolne jedynki. Pewnie coś jeszcze będzie, bo marudny jest okropnie a z
      buzi wylewają się potoki śliny. Nie mówi nic
      poza „blabla”, „babubabu”, „bapabu” ewentualnie jak płacze, to wychodzi
      mu „ajajajaj”. Wytęsknionego „mama” chyba nigdy nie doczekam... Nie robi „kosi-
      kosi”, ani „papa”, ani żadnych innych „pokazówek” nie urządza... Wieczorem
      zasypia przy cycuchu, w nocy normą są pobudki, średnio 4-5, śpi z nami na
      sypialnianym łóżku. W dzień kilka razy udało mu się zasnąć w łóżeczku, bez
      żadnych specjalnych zabiegów z naszej strony... Czytałam o rozmaitych
      elitarnych klubach na naszym forum, załapiemy się do jakiegoś? Aaaa, na
      spacerach przeważnie grzecznie ogląda świat siedząc w wózku, raz na jakiś czas –
      szczególnie w zimny, mokry, wietrzny dzień domaga się wyjęcia z wózka i włącza
      syrenę...

      No i się napisałam... skleroza mnie dopadła wink)). Muszę na spokojnie poczytać
      Wasze posty i ponotować, co ważne.

      Pozdrawiamy serdecznie z szaroburogranatowej Legnicy
      M. i S.
      • tossca Zęby, urodziny... 08.11.04, 12:53
        Marto – Mopku! Przykro mi, że Basia tak ciężko przechodzi ząbkowanie. Mam
        nadzieję, że dzisiejsza noc była „szczytem” i teraz już wszystko będzie dążyło
        ku normalności. Swoją drogą to ciekawe od czego to zależy, że jedne dzieciaki
        ząbkują bez żadnych bolesności i gorączkowania (np. mój Patryk) a inne muszą
        (???) się długo męczyć (Szymon niestety też). Ściskam Cię mocno a Szymon
        przytula Basieńkę...

        Co do urodzin dzeciaczków, to sama się zastanawiam jak to teraz będzie... Do
        tej pory bywało tak, że rodzinna impreza z okazji urodzin Patryka polegała na
        dłuuuuugim biesiadowaniu rodziny (babcie, dziadkowie, chrzestni i brat męża z
        żoną) przy stole zastawionym różnościami i zabawie Patryka z kuzynostwem w
        drugim pokoju. Dodatkowo dla „braci” przedszkolnej była w tym roku impreza w
        McDonaldzie – pisałam o tym w kwietniu. Ale wcale mi się nie uśmiecha w
        przyszłym roku wyprawiać „przyjęcia” i w lutym i w kwietniu, ale jak to
        zorganizować? Jeden pomysł to taki, aby urządzić „2 w 1” – w marcu: dwa małe
        torty, większość gości się powtarza. Ale: Szymon będzie już o miesiąc starszy
        od tego ważnego „1 roku”, no i z miejscem trochę krucho... Inna wersja: z
        okazji Szymona 1 urodzin „przyjęcie” w lutym, w kwietniu urodziny Patryka „ na
        słodko” – tort, ciasto, lody...

        To na razie tyle.
        M.

        P.S. Wszystkie chorowitki proszone są o NATYCHMIASTOWY powrót do zdrowia.
        Dzieci „Śpiące Inaczej” – spać, spać, spać!
    • sommer1 Do Aniaimax 08.11.04, 13:47
      Witaj Aniu!
      Twój post znalazłam na "urodzenie dzień po dniu" i tak po nitce do kłebka
      doszukałam się, że jesteś z Poznania. ja mam na imię Hania, mam synka Maksiulka
      ze stycznia 2004 ( chociaz termin miałam na Walentynki ) i tez jestem z
      Poznania.
      Jesli masz ochote pogadać to moje gg 2873358 ( lub tutaj ), a może i spotkać
      się?
      Pozdrawiam
      Hania i Makiu
      • frytkal Do Mart(y) 08.11.04, 14:11
        Radek mi uciekł do drugiego pokoju i bawi się kółkiem od wózka dla lalek.
        Korzystam z chwili "wolności".

        Oj Marta, wiem że powoli już chyba nie wyrabiasz. My wprawdzie nie ząbkujemy,
        ale dziś kolejna noc była do tyłu. Od północy prawie non-stop przy cycu. O śnie
        i wypoczynku mogłam zapomnieć. A już kilka nocy było naprawdę optymistycznych...

        Kasiaczku DUŻE BUZIACZKI dla MARTY - dużej panny. Niechaj spełni się jej
        najskrytsze marzonkosmile Wiem, że późno, ale...

        Wiedziałam, że coś musi być w tym, że nie chciało mi się iść wczoraj do
        pracy... Okazało sie, że jeden wychowanek miał wypadek w szkole i o mało co nie
        stracił oka. Ponoć wygladało to okropnie. A na dodatek kilku innych rozdaje
        gratisowo szczepki świeżbusad Fuj! Okropne uroki tej pracysad(((

        Uciekam do moich brzdąców. Buziaczki. Pa!
      • frytkal do AMatyldy 08.11.04, 14:12
        Sorki za prywatę, ale czy masz jeszcze na zbyciu jakieś małe pampersy? (kiedyś
        coś o tym wspominałaś).
        • smieszek Próżność 08.11.04, 15:52
          Wybaczcie, ale nie mogłam sobie tego odmówić - zaczęłam setkę, a teraz ją
          zamykam i zapraszam do następnej.

          Czego się człowiek nie chwyta by rozweselić sobie jesienne dni...smile

          Do "zobaczenia" jutro, bo ja już smrykam do domciu.

          Paaaaaa - długich i ciepło przespanych nocy!!!!!!
        • aniaimax Testy, kroczki i inne 08.11.04, 15:58
          Witam serdecznie kochane mamusie.
          Na początku życzonka dla dzisiejszych dziewięciomiesięczniaków: dużo słonka i jeszcze więcej uśmiechu.

          Mopku wiem co czujesz, mnie też MAks czasami doprowadza do obłedu i wtedy muszę na chwilkę wyjść i czasami mi przechodzi, a czasami jest jeszcze gorzej, ale kiedyś to się musi skończyć.

          Ogólnie ostatnio stwierdziłąm, że Maksio jest kochany facet. Od czwartku jestem tak chora, że nie chcę zbliżać się do Małego, a on jak tylko zauważy, że jestem obok zaraz "podchodzi" przytula mnie i daje buziaczki. To jest takie wspaniałe uczucie smile)))). Obawiam się tylko, że się zarazi sad(. Zobaczymy co tu się rozwinie. MAksio na razie śpi z babcią, ale jak się w nocy obudzi, to i tak ja muszę iść go uśpić, bo przy babci wyje w niebogłosy.

          Z nowości Maksio postawił już trzy samodzielne kroczki!!!! Dwa we czwartek i jeden w niedzielę, jestem taka dumna smile))).
          A wczoraj mały miał testy na alergie wziewne i wyszło, że ma silną alergię na pleśnie, kota i roztocza sad, to niestety ma po rodzicach sad. W piątek będzie miał testy na pokarmy, za kolejny tydzień na pyłki. Mam nadzieję, że nie będzie miał takich problemów jak ja w dzieciństwie sad.

          Do Sommer: Haniu propnuję, żebyś została na tym forum, jak poczytasz nasze posty, to na pewno stwierdzisz, że warto. Tu są same fantastyczne mamy, które ciepło przyjmują wszystkie nowoprzybyłe. smile) Napisz coś więcej o sobie i MAksiu.
          Kończę, bo jutro idziemy na pogrzeb wujka i muszę znaleźć coś co ubrania (czyt. coś w co się wmieszczę sad(( )
          Buziaczki w kochane małe stópki.
          Ania i śpiący Maksio
          • asialc1 Re: Testy, kroczki i inne 08.11.04, 16:13
            Aniu, tak sie cieszę smile) Pierwsze samodzielne kroczki Maksia!!! GRATULACJE!!!
            Dzielny chłopaczek smile) Ucałuj Go bardzo, bardzo mocno.

            Ja jak byłam chora tez się bałam, ze Natka się zarazi więc nosiłam przy Niej
            maseczke smile
            To takie słodkie, ze synek daje Ci całuski smile Masz fantastycznego opiekunasmile

            Nie martw się o uczulenie synka. Bedzie dobrze smile

            Musze kończyc, bo mąż za mna stoi
        • asialc1 Re: Życzenia, żęby,klub i o wszystkim 08.11.04, 16:01
          Hej, hej!
          Mąż teraz pracuje w domu więc nie codziennie mogę do Was zajrzeć. Do tego pisze
          pracę i w końcu przerabia i obrabia film Natalki smile A trochę tego jest, bo od
          16.02.04. W końcu będziemy mieć wszystko na płytach smile

          Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj dla Mikołajka i Przemusia smile

          Wszystkiego dobrego z okazji 8 urodzinek dla Marty smile Kasiu, ucałuj swoją
          pannicę smile)

          Dobrze, wiem co Marta czujesz, bo u nas jest tak samo. Zęby bardzo dokuczają, a
          dziąsełka bolą okropnie. Tak mi szkoda tych naszych dzieciaczków sad(
          W ciągu dnia Natalka jęczy, marudzi a w nocy wogóle nie śpi, a my razem z Nią.
          Sama czasami mam ochotę krzyczeć i płakać. Wszyscy troje jesteśmy wykończeni.
          Tak bym chciała żeby to zabkowanie tak bardzo nie bolało sad Serce mi sie kraje
          jak patrzę na córeńkę sad

          Kajka, gratulacje dla Matejki za 1 ząbala smile)
          Oprócz tego bolesnego zabkowania Natalka nadaje się do
          KLUBU DZIECI ŁATWYCH W OBSŁUDZE, więc się dopisujemy
          1.Matejko Kajki
          2.Natalka Asi

          Rituś, niech te choroby w końcu od Was odejdą. Precz, precz....!!!! Piszesz, że
          Liwka jest niedobra dla Radzia. Ja byłam taka sama dla mojego młodszego brata.
          A teraz chciałabym cofnąć czas i wszystko zmienić. Ja byłam tak bardzo o Niego
          zadrosna, ze aż okrutna. To okropne.

          Magda, przesyłam dobre fluidy dla Nikusia, żeby przestał juz tak cierpieć. To
          już pora żeby wróciło wszystko do normy. Ucałuj Go mocno.

          Asia, mam nadzieje, ze teraz bedziesz zagladać do nas częściej smile Trzymam
          kciuki za wyniki badań. Na pewno będą dobre.
          Jak Marysia zniosła ospę? Taka malutka i juz Ja dopadła.

          Olu, ciesze się, że mimo tylu zajęć do nas zajrzałaś smile Kilka razy chciałam
          złapać Cię na gg, ale byłaś niedostępna.

          Kasiu, fajnie macie z tym wyjazdem wink Będę trzymać kciuki za pogodę smile
          My chyba też lada chwila bedziemy zmieniać fotelik samochodowy. W tym Natalka
          już ledwo się mieści.

          Beatka, mam nadzieję, że Szymusiowi gorączka szybciutko minie. Trzymaj się
          malutki.

          Monika, a jak Dominika? Brzuszek przestał boleć???

          Marzenko, wiem co masz na myśli z tym zakręconym dniem smile Ja też czasami takie
          mam i wszystko robię na opak a na dodatek mam dziurawe ręcę smile)
          Gratulacje dla Szymusia za dwa zabki smile
          Na pewno nie jestes trefna. Co ty piszesz?! Zobaczysz, że nie długo zaczną
          przytrafiać Ci się same miłe rzeczy. Zreszta chyba już zaczęły smile Popatrz na
          synka smile

          Sylwia, ja sama zastanawiałam się nad jakąś dodatkową pracą, ale to co mi
          poprzychodziło do głowy już się nie opłaca sad Sama nie wiem co mozna by było
          robić.

          Joasiu, a co lekarz mówi na mały przyrost wagi Szymusia? Może nie ma się czym
          martwić.

          NITKA, gdzie się podziewasz??? Co słychać u przeslicznej Jagódki???

          GRATULACJE I BUZIACZKI DLA MARYSI, ANTOSIA(margoja), ANTOSIA(Oli), MATEUSZKA I
          INNYCH DZIECIACZKÓW ZA TE WSZYSTKIE RZECZY, KTÓRE JUZ POTRAFIĄ. JESTESCIE
          BARDZO DZIELNE I WSPANIAŁE smile)

          Jesli o czymś lub o kimś zapomniałam to wybaczcie. Maż mnie pogania, bo ma
          jeszcze duuuzo pracy.

          Miłego wieczorka
          Asia i cierpiaca Natalka







          • margarettka Re: Życzenia, żęby,klub i o wszystkim 08.11.04, 17:36
            Hej,
            To Ignacy dolacza sie do cierpien Natalki. Czekamy wlasnie na drugiego zeba i
            mlody znosi to kiepsko. W nocy podobnie jak u Was...co chwile pobudka, placz,
            nie pomaga smoczek, soczek, woda itd sad( On tak juz od kilku tygodni zle sypia,
            w dzien jest jeszcze jako tako, no ale te noce... Nie pomaga juz ani viburcol
            ani ibufen.
            Poza tym jest slodki smile) Pelza mi tu wszedzie i podnosi sie doslownie przy
            wszystkim, przy kanapie, przy krzeslach, nawet przy mojej nodze i tak sobie
            kleczy, bo wstac jeszcze nie bardzo wie jak, choc kilka razy mu sie udalo smile

            Ja tymczasem dzisiaj mam samotny wieczor, synek mam nadzieje, pojdzie spac,
            meza nie ma, bo ma 2 dniowy wyjazd integracyjny z firmy, a ja sie zastanawiam
            jak sobie milo ten czas spedzic smile Moze macie jakies pomysly??? smile

            Pozdrawiam goraco wszytskie mamy z pociechami
            • frytkal Do Pietki:) 08.11.04, 18:14
            • frytkal Do Pietki :) 08.11.04, 18:18
              Przepraszam, enterek...

              Dzięki dzięki dziękismile)))
              Radzio wyszalał się przy muzyce. Oczka mu się tak śmiały i śpiewał sobie lala
              lalala big_grinDD
              A i mnie pomogłaś z tymi szablonami - przydadzą mi się bardzo w pracy.

              Dzieci śpią, więc bez wyrzutów sumienia mogę sobie iść na basen poćwiczyć (z
              własnym ciałkiem).
              Pa!
              • kasiek444 O wszystkim :) Prośba o potrzebach żywieniowych :) 08.11.04, 19:29
                Najpierw życzonka dla Jubilatów! Duża buźka i zdrówka moc smile
                Kacperek dziękuje za życzenia smile Miło, że pamiętałyście!Mam do Was dużą
                prośbę!!!
                Czy może mi ktoś napisać, tak szczegółowo, z rozpisaniem na pokarmy, ile
                powinien jeść taki brzdąc jak Kacper? Ma ok. 10 kilo. Muszę powiedzieć, że od
                czasu, jak jest z Teściową wydaje mi się, że przytył, dostał tłuszczyku,
                którego nie miał, a przecież rusza się od jakiegoś czasu więcej niż
                kiedykolwiek. A moja Teściowa powtarza, że on jest ciągle głodny... Jakoś przy
                mnie nie jest sad(( No i chciałabym mieć jakieś wiarygodne argumanty dla niej.
                Proszę, pomóżcie!
                Asiu! Pytałaś o zdrowie maluszka poszkodowanego w wypadku. Już jest dobrze.
                Miał trepanację czaszki (nie wiem, jak to się pisze...) i jakiś odłamek kości
                wbił mu się do oczodołu. Ale już nie ma zagrożenia ufff Pogrzeb chłopaka był
                ponoć straszny sad((
                Kluby...
                Kacper śpi raczej dobrze, zasypia też raczej spokojnie. Tylko większość nocy
                spędza w naszym łóżku smile Je bardzo ładnie wszystko, co mu podam. Raczkuje i
                jest baaardzo aktywny ruchowo smile))
                Może się natomiast zapisać do klubu Niemówiących. Ja na niego mówię leniuch
                intelektualny i fizol he,he Mówi mamama i bababa ale podejrzewam, że jeszcze
                bez związku z osobą sad(( Nie chce robić kosi-kosi ani papa ani innych. Tylko
                broić, raczkować, wstawać itp. Samo życie w nim smile))
                Bardzo radosny się zrobił. Śmieje sięsam do siebie, rozśmiesza go pies itp. No
                i 'falowanie' dużym prześcieradłem, hałasowanie... No i pralka jest the best smile
                i miotła też!
                To tak po krótce.
                Poza tym wieczny brak czasu!!!!!!!!!
                Kwiaciarnia powolutku się rozkręca, choć listopad to słaby okres, trzeba mi
                poczekać do imienin REnaty, Andrzeja, Katarzyny. No a potem święta smile Już się
                na nie cieszę smile))
                Pozdrawaim serdecznie i idę dalej czytać i nadrabiać zaległości buuuu
                Dobrej nocy dla Wszystkich !
                Kasia
                • luna_tika Do Kasiek i do Mopka w "wolnej od zębów" chwili.. 08.11.04, 20:11
                  Kasiek, niedawno (jakieś 200 postów temu, hihi) dr Mopek napisała tak:

                  Co i jak to juz teraz nie jest tak ważne, ale ważne
                  jest to do czego dążymy tzn dieta dorosłego człowieka w wieku 12 m-cy smile))
                  a TA dieta to:
                  śniadanko - teraz może byc np kaszka
                  II sniadanko - teraz u nas np misiowy sad
                  obiadek - u nas zupa z wkładką (dodaje extra mięsko lub zółtko)
                  podwieczorek - u nas sok, owoce + chrupki
                  kolacja - u nas kaszka

                  poza tym jak ktoz ma wątpliwości to zawsze można policzyc kalorie - nasze
                  maluchy maja dostać ok. 95 kcal/kg/dobe, czyli Baska ze swoim 10,600 ma zjeść
                  ok 1000 kcal - i w sumie tak jej wychodzi, nawet ku mojemu zadowoleniu trochę
                  mniej smile"

                  Dla mnie jest to pewna wykładnia i staram się do tego stosować, nawet usiłuję
                  liczyć te kalorie, ale nigdy nie byłam z tego orłem (i dlatego wyglądam, jak
                  wyglądam smile))) ) więc opornie mi idzie, a jeszcze dochodzi to tego fakt, że
                  karmię piersią, a obiady gotuję małemu sama (tak to ze słoiczka łatwo
                  odczytać smile )

                  Mopku,
                  a do Ciebie mam pytanie o interpretację. Znalazłam w gazecie taką tabelę co od
                  kiedy itepe. i oto przeczytałam, że:
                  Dzieci karmione piersią, od 10 miesiąca:
                  -karmienie piersią wg potrzeb dziecka
                  -posiłki dodatkowe: chrupki, soki, owoce, itepe.
                  -obiad z dwóch dań: zupka oraz jarzynka z gotowanym mięsem (4 łyżeczki) ok 220g
                  -wprowadzamy pokarmy z glutenem (kasze, bułki, chleb, sucharki

                  I co o tym sądzisz?
                  A Wy dziewczyny? Co z tym obiadem z dwóch dań? Czy któraś już gotuje takie
                  poważne obiady? Podzielcie się informacjami, pliz.

                  Mój Mateusz jest wyraźnie mięsożernym dzieckiem. Więc taki obiadek pewnie by mu
                  pasił.

                  Kasiek, mój Mati ciągle wygląda jakby chciał coś zjeść, np. po nakarmieniu go,
                  ja jem, a on wtedy od razu mieli językiem jakby zjedzone pięć minut temu
                  żarełko w ogóle się nie liczyło. Ale mu nie daję, bo w ten sposób jadłby na
                  okrągło sad

                  O kurcze, ale mi wyszedł długaśny wywód sad. Sorry dziewczyny, chciałam
                  poszerzyć wątek zapuszczony dziś przez Kasię i wyszedł mi elaborat, że ho ho.

                  Pozdrawiam wszystkich
                  Agnieszka
                  • asialc1 Re:"nauka czytania",pierwsze kroczki, "babie lato" 08.11.04, 21:00
                    To jeszcze raz ja
                    Kilka dni temu zaczelismy "naukę czytania", o której pisałam jakis czas temu.
                    Gdy pokazujemy córci kartki z różnymi nazwami, przygląda się, uśmiecha i patrzy
                    nam na usta jak wypowiadamy dane słowa smile) Mamy przy tym znakomitą zabawę smile
                    I chyba o to chodzi.

                    Natalka dzisiaj tez zacząła próby stawiania samodzielnie swoich pierwszych
                    kroczków na podłodze. Na razie wyszedł Jej jeden i poleciała raz prosto w moje
                    ramiona a nastepnym razem w taty smile A jak się cieszyła smile)

                    Michał nagrał pierwsza płytę - filmik z Natalką w roli głównej smile Zaczęłam
                    ogladać. Teraz jeszcze bardziej widzę jak czas szybko leci. Dopiero była taka
                    maleńka, zupełnie inaczej płakała, przypomniałam sobie Jej pierwsze próby
                    usmiechu, podnoszenia główki, siadania itp. Bardzo się wzruszyłam. A co będzie
                    za kilka lat? Chyba łzy będą lecieć mi ciurkiem.

                    Słyszałyscie coś o kawiarni tylko dla pań "Babie lato"???
                    Niestety nie wiem w jakim jest mieście, ale na pewno nie w Warszawie. A
                    szkoda sad Przychodzą do Niej same kobiety w różnym wieku, z różnymi
                    zainteresowaniu i rozmawiają. Faceci nie mają do niej wstępu. Otworzyło ją
                    kilka przyjaciółek. Fajny pomysł, prawda??? Szkoda, że nie ma jej w Warszawie.
                    Chętnie bym się do niej wybrała. Miałybysmy gdzie się spotykać smile
                    Szczerze mówiąc kiedyś miałam ochotę otworzyć kawiarenkę w takim stylu. Może
                    kiedyś mi się uda.....

                    Kasiek, całe szczęście, że z tym małym chłopcem wszystko dobrze.
                    Co do jedzonka, to juz jakiś czas temu pisałam jak jada Natalka. Tylko, że Ona
                    waży dużo mniej niż Kacperek.

                    Gosiu, ale masz fajniesmile Spokojny wieczorek...Ja bym najpierw wzięła gorącą
                    kąpiel w duużej ilości piany, zrobiłabym sobie wszystkie zabiegi pielegnacyjne,
                    których nie robię codziennie smile Nalałabym sobie lampkę czerwonego wina,
                    zapaliła świeczki (bardzo je lubię i mam ich mnóstwo), włączyłabym sobie jakąś
                    romantyczną komedię, albo poczytała świetną książkę.
                    Żeby tylko Twój synek chciał Ci na to pozwolić wink

                    Agnieszka, ja jeszcze nie gotowałam Natalce obiadku z dwóch dań.

                    Muszę lecieć.
                    • aniaimax Re:"nauka czytania",pierwsze kroczki, "babie lato 08.11.04, 21:32
                      Asiu dziękuję Ci!!!!
                      Za podsunięcie pomusłu na wieczór, wreszcie mogę go spędzić w tak miły sposób (mały z babcią) i nawet na to nie wpadłam.
                      Gosiu dziękuję, że zapytałaś.
                      No to idę w stronę wanny.
                      Miłego wieczorku

                      Asiu pogratuluj Natalce, pierwszych kroczków i uściskaj ją od nas.
                      Ania i Maksymilian
                      • margarettka Re:"nauka czytania",pierwsze kroczki, "babie lato 08.11.04, 21:40
                        hmmm w takim razie zycze milego wieczoru, bo u mnie tak rozowo chyba niestety
                        nie bedzie wink
                        Ignas biedak nie mogl usnac, lezal juz w lozeczku, spal wlasciwie i
                        plakal...nic nie pomagalo, a ni na rece ani picie...wreszcie usnal. Nawet nie
                        bede wchodzic do wanny, bo raczej bym sie stresowala czy zaraz nie bedzie
                        placzu, bo nie mozna mu ostatnio zaufac smile)
                        poki co plotkuje ze znajomymi przez inet, czytam forum i pije zimne piwko smile
                        nie jest zle w sumie smile
                        • mopek1 w chwili "wolnej od zębów"... 08.11.04, 21:54
                          Baśka była dzisiaj umiarkowanie marudna, przez cały dzień ładnie jadła i spała,
                          teraz juz śpi, zobaczymy co będzie w nocy?

                          Asiu i Gosiu! tak mi przykro, że Natalka i Ignacy tez cierpią sad, STRASZNE są
                          te zęby! Ale mam nadzieję, że inne lutowiąta przejdą to lżej, oby w naszym
                          klubie było nas jak najmniej!
                          Asiu! strasznie fajnie, że uczycie Natalkę czytać, moja panna narazie mówic nie
                          bardzo chcę, więc z tym czytaniem to chyba poczekam, ale czytałam o tej
                          metodzie i wydaje mi sie fajną zabawą smile
                          Gosiu – zimnego piwka to ci szczerze zazdroszczę, zainspirowana twoim postem
                          jak stary alkoholik przetrząsnęłam lodówkę i nic… smile

                          Komentarz – choć powala mnie wasza wiara w moją wiedzę – w końcu to moje
                          pierwsze dziecko – to co mam do zaoferowania to czysta teoria smile, która jak
                          same widzicie nie wszędzie się sprawdza:
                          Dzieci karmione piersią, od 10 miesiąca:
                          -karmienie piersią wg potrzeb dziecka
                          To zależy jak interpretować magiczny zwrot „wg potrzeb” wg IMiD 10-miesięczniak
                          ma mieć do 3 posiłków mlecznych (śniadanko, kolacja +II śniadanie lub deser),
                          jak nie wystarcza mama to piszą, żeby dokończyć modyfikowanym.
                          -posiłki dodatkowe: chrupki, soki, owoce, itepe.
                          -to wiadomo
                          -obiad z dwóch dań: zupka oraz jarzynka z gotowanym mięsem (4 łyżeczki) ok 220g
                          Gdybym gotowała to pewnie bym się bawiła w dwa dania, ale nie gotuję i Baśka
                          dostaje 1 słoiczek 190-220 ml w zależności od firmy smile Zresztą skoro w sumie
                          dziecko zjada 200 to trudno się wygłupiać z zupką 100ml, no chyba, że gotując
                          na 2-3 dni, ale to już nie świeże?
                          -wprowadzamy pokarmy z glutenem (kasze, bułki, chleb, sucharki
                          No już się nie mogę doczekać kiedy wreszcie dam jej bułeczkę do pogryzienia,
                          marzy mi się, że się nauczy jeść kanapki smile

                          Poza tym Kasiek mogę Ci precyzyjnie napisać jak je Baśka (11,1 kg), ale to i
                          tak zależy od dziecka i jego aktywności:
                          7-8 Śniadanko: Nan2R z kaszką kukurydzianą z 210 wody czyli ok. 240 ml
                          10-11 II śniadanko: ok. 150 ml : Misiowy sad (1,5 opakowania), albo budyń,
                          albo nestle mleczko bananowo-jabłkowe
                          14-15 Obiad: 190-220 ml zupki, dania czy czego tam ze słoiczka
                          16-17 Podwieczorek: 130ml owoce ze słoiczka +soczek +2-3 chrupki
                          20 Kolacja: Nan2R z kaszką owocową objętość jak rano

                          No a teraz GWUŚĆ PROGRAMU!!!
                          Najbliższa niedzielę spędzamy w Warszawie smile (trochę soboty i trochę
                          poniedziałku), w związku z czym uprzejmie upraszamy się o spotkanko smile
                          Liczę na szybki odzew w tej ważnej sprawie, która trzymam mnie przy życiu i
                          napawa optymizmem mimo zębolowych cierpień naszej rodzinki!
                        • tjoanna klub i in. 08.11.04, 22:17
                          Mam zaszczyt przywitać nowych członków w naszym bardzo elitarnym klubie
                          Klub Dzieci Które Jeszcze Nie Mówią
                          1. Szymon od Joasi
                          2. Basia od Mopka
                          3. Wiktoria od Morska
                          4. Szymon Tosscowy
                          5. Kacper od Kasi

                          Asiu, ale cudowny mieliście pomysł z tym filmem... Aż mi się żal zrobiło, że Szymon takiego nie ma. Dasz kiedyć obejrzeć Natalkę? smile Pytałaś, co mówi lekarz - hmmm nasza lekarka nic nigdy nie mówi. Nawet jak pytam, mówi wybiórczo, czasem bezceremonialnie udaje, że nie słyszy.

                          Agnieszka zazdroszczę Ci apetytu Mateusza. My z Szymonem mamy ciągle problem. Jedyne co bez zastrzeżeń akceptuje poza mlekiem to marchewka z jabłkiem, mięsa nie cierpi - robi taką minę, jakby mu ością w gardle stawało wink) i mam wrażenie, że zaraz zwymiotuje.

                          Spokojnej nocy dziewczyny,
                          Joasia
    • aszme tyyyyle żarcia??? 09.11.04, 01:19
      Mam wreszcie chwilkę... Najpierw życzenia dla kosmicznych bliźniaków Mikołaja i wirtualne wsparcie dla Mam Ząbkujących. Dla Mopka i wszystkich niewyspanych, "wychodzących z nerw" i Mam Chorowitków. Zdrowiejcie, wypuszczajcie szybko zęby i spijcie jak ludzie. Dajcie żyć!
      O co chodzi z tym jedzeniem? to jest niemożliwe, takie ilości nie wchodzą w grę. Pierś na żądanie (także do gryzienia, nic mnie nigdy tak nie bolało jak to kąsanie) 4-5 razy dziennie i sto razy w nocy; papka albo zupka - ok.200 ml, herbatka się nie liczy, prawda?, sok - nie lubi żadnego, także rozcieńczonego, jabłko - owszem, w różnej postaci. Chrupki - też wciąga, ale chyba nie można mu dawać zbyt dużo? Kilka dziennie mu daję. Ogólnie nie jest zainteresowany jedzeniem, bo są ciekawsze rzeczy na świecie, tyle się dzieje... Przywołany do jedzenia okazuje zainteresowanie, ale sam rzadko się dopomina. A potem ja zgarniam na wizycie lekarskiej. Dotychczas nie było problemów i ważył wzorcowo, ostatnio przybrał za mało o 20 dkg i nie przybrał w klatce piersiowej. I pierwsza hipoteza pani doktor:mam już za malo pokarmu, mały sie nie najada, dawać mu Bebilon. Chyba by się wkurzał, gdyby brakowało, prawda? A nie jest zły po karmieniu i nie szarpie się.
      W poniedziałek idę do pracy, skończyło się kurodomowanie, a tak było fajnie...
      Trzymajcie za mnie kciuki i napiszcie, żebym się postukała w głowę i nie wygłupiała z tymi brakującymi 20 dkg. Sama jestem zła na siebie i wiem, że także na tym forum są Babki, które wiele by dały za taki "problem". pozdrawiam Wszystkie!!!
    • tossca Od rana mam dobry humor 09.11.04, 07:43
      bo...
      ... dzisiejszy dzień rozpoczął się już (!!!) o 3:50 wink)))
      ... za oknem leje jakby ktoś z mieszkania nade mną wodę lał wiadrami wink))
      ... pewna Fajna Baba już od samego rana przesłała mi masę miłych słów... kiss
      ... lubię mieć dobry humor i nic mnie nie ruszy!!!


      I tak optymistycznie życzę Wam Fajne Baby miłego dnia!
      Marzena

      P.S. Daję słowo – nie brałam żadnego „dopingu” na dobry nastrój, ani nawet nie
      piłam nic z procentami ;DDDDD
      • margarettka Re: Od rana mam dobry humor 09.11.04, 07:59
        Dzien dobry drogie mamy!
        Ja w sumie tez mam dobry humor, bo dzisiaj w nocy Ignacy byl wyrozumialy. Do 2
        spal w swoim lozeczku, a potem zaczal marudzic, wiec wzielam go do siebie do
        lozka. I tak spalismy sobie z rotkimi przerwami na wlozenie smoczka itp. No ale
        jakie bylo moje zdziwienie, gdy obudzilam sie o 7, maly dopiero sie przebudzal,
        a ja zorientowalam sie ze przeciez nie robilam mu jedzenia w nocy! Zwykle drze
        sie i zada butli ok 2giej a juz w najlepszym wypadku ok 4tej. No takie kochane
        dziecko z niego dzisiaj bylo smile Teraz zrobilam sobie kawke, a Ignaś czolga sie
        tutaj, szukajac coraz to nowego obiektu ataku smile)
        Pogoda rzeczywiscie piekna...ale ja tam lubie w sumie kazda pogode...a jak
        pada, to tak przyjemnie siedzi sie w cieplym domu smile
        • smieszek Re: Od rana mam dobry humor 09.11.04, 08:57
          .... ja też będę miała, jak się obudzę... Kawa już jest. Oktawia przespała całą
          noc do 6 rano, ale dla mnie to za mało. Chyba długo jeszcze będę odsypiać
          ostatnie 9 miesięcy.

          Pozdrawiam serdecznie wszystkie miłe Panie i malenstwa.

          STO LAT dla Emilki i Nikusia - buziaczki!!!

          GRATULACJE dla Maksia i Natalki za samodzielne kroczki! Fantastyczne z Was
          dzieciaczki!

          Widzę, że temat jedzonka jest nadal tematem nr 1 dla wszystkich mam. Ja
          przyznam szczerze już odpuściłam liczenie ile, czego i kiedy. Moja Oktawia jest
          non stop głodna. Jak nie zje czegoś co trzy godziny to zaczyna nas
          terroryzować. A już najgorzej jest jak siedzi w krzesełki i ktoś nie obraca
          łyżeczką w odpowiednio szybkim tempie i ona musi czekać z otwartą buzią! Lepiej
          nie mówić jaka jest reakcja....same zatem widzicie, że przy takim dziecku
          szkoda liczyć co i ile...

          Cały czas trzymamy mocno kciuki za zakończenie zębowych męczarni u naszych
          lutowych braci i sióstr.

          I jeszcze jedno - chciałam Wam polecić coś na wolne chwile smile) o ile uda się
          Wam takie znaleźć - wiem, że bywa z tym ciężko. W każdym razie polecam Wam
          książkę, którą ostatnio okrzyknięto nawet bestsellerem - Kod Leonarda da Vinci.
          Dostałam ją jakiś czas temu od rodziców i nie miałam czasu się za nią zabrać.
          Ostatnio jednak poczytuję sobie po kilka rozdziałów wieczorami, jak Oktawia
          zaśnie. Jestem całkowicie wciągnięta przez ten book! Bardzo fajna - odciąga od
          mysli szarej codzienności, a i sny też są po niej dużo ciekawsze. Jeszcze raz
          polecam.

          Trzymajcie się cieplutko w ten wietrzny dzień

          Kasia i Oktawia
    • nitkanitka Mopek w Warszawie! ;) 09.11.04, 08:57
      Dziewczyny już 8:50, a żadna F. Baba nie zadeklarowała chęci spotkania ze mna i
      Mopkiem w Wawie!?
      Proszę się wpisywać do kajecika na niedzielne spotkanko!

      Asiu dziekuję za troskę. Ostatnio jestem dosyć zaganiana sad. Jagoda nic sobie
      robi, ze zmiany czasu i wstaje o 6:30 - przed zmianą wstawała o 7:30... No i do
      tego doszło cyckanie co 1/2h od jakichś 3 tygodni... Może to przez zęby?
      Wcześniej jadła raz/dwa w ciągu nocy a ja się cudnie wysypiałam...
      A jeszcze się pochwalę. Od dwóch tygodni mamy cudną dolną prawą jedynkę smile i
      żadnego innego zęba, więc stąd moje przypuszczenie o cyckaniu w nocy!

      Ściskam
      Nitka

      PS. Postaram się napisać więcej później o ile czas i Jagoda pozwolą! smile
      • mopek1 Re: Mopek w Warszawie! ;) 09.11.04, 10:35
        Buuuu...
        Z Fajnych Bab warszawskich tylko Nitka chce nas zobaczyć w realu?
        a czym sobie zasłuzyłyśmy na to?
      • tjoanna Re: Mopek w Warszawie! ;) 09.11.04, 10:47
        JA! Ja wyrażam!! Tylko gdzie?? Obyśmy nie był skazane na świeże powietrze przez cały czas - już widzę jak Szymon daje mi porozmawiać uwięziony w wózku uncertain A w o ogóle Mopku to wspaniale, że nareszcie się do nas wybierasz! Hura!

        Nitka się chwali zębami, ale powiem Wam w sekrecie, że Jagoda to zdolniak wielki. Jak spotkała ostatnio Szymona to mówiła "dzidzia", a nawet po angielsku "baby, baby" ( z odpowiednią wymową rzecz jasna) wink)

        No dobra, w takim razie się martwię. Bo dopiero (!) przyszło mi do głowy, że Szymon tak stanął na wadze, bo oprócz mleka je baaardzo mało. Jak mu na obiad wcisnę pół słoiczka (140g) z łyżeczką mięsa, to się cieszę. Poza tym jest deser o innej porze: najwyżej 110g dyni z jabłkiem, ale często mniej. I mleko 4 razy dziennie i dwa razy w nocy. I CO JA MAM ZROBIĆ?? Przecież go nie zmuszę! sad

        • atka99 Re: Mopek w Warszawie! ;) 09.11.04, 11:10
          Podrzucę pomysł na miejsce, ale wymaga on sprawdzenia.
          W Hula-Kula w BUW-ie jest taki placyk zabaw dla maluchów do lat 3.
          Dość duża przestrzeń wyłożona wykładziną i rózne atrakcje „zjeżdżalnie” itp.,
          basen z kulkami , wszystko miękkie i dziecku przyjazne. Raczki mogą bezpiecznie
          raczkować i się bawić, w trudniejsze fragmenty pewnie można je posłać z
          tatusiami, a mamusie miałyby czas na pogaduchy smile)))
          Ale trzeba to sprawdzić, bo ostatni raz byłam tam ze trzy lata temusmile)) i nie
          gwarantuję, że teraz jest tam tak miło jak było.
          Obok jest też szalejnia dla większych dzieci, jakby ktoś
          chciał „zagospodarować” rodzeństwo, kręgle dla tatusiów, a nawet można coś
          zjeść.

          Biorąc pod uwagę, że na niedzielę zapowiadają śnieg, to na dłuższe spacery
          raczej się nie zanosi...
          • margola102 Wreszcie w domu :) 09.11.04, 14:12
            Hej Kochane Babeczki,

            mam nadzieję, że nas jeszcze pamiętacie...
            Już tyle czasu tu nie zaglądałam..
            Miałyśmy z Ulą wczasy - W SZPITALU !!!
            Już dłuższy czas miała biegunkę - nic nie pomagało, smecty, lakcidy, ORS-y,
            dieta bezmleczna...
            Raz dostała wysokiej temperatury- 39,6
            Wezwalismy lekarza- orzekł- alergia na mleko + angina
            Dał antybiotyk,
            biegunka ciut sie uspokoiła
            na dwa dni
            Potem znowu płacz, 10 pieluch dziennie, stres.
            Znowu lekarz.
            No i szpital.
            Kroplóweczki, lekarstwa
            I co?
            Nie żadna alergia
            Przyplątała się bakteria.
            Co prawda nie salmonella, ale e.coli, czyli coś równie groźnego...
            Antybiotyk dożylny przez tydzień, leki..
            Ale od wczoraj jesteśmy znowu w domu. Na dobre
            Nareszcie smile
            I Mała się znowu uśmiecha, nawet nie uśmiecha, ale chichocze.
            I tak szybko się uczy
            A tyle sie nacierpiała biedna.
            Czemu wczesniej nie pomyslałam, ze to moze byc cos az tak powaznego?

            Mam wyrzuty sumienia.
            Ale teraz juz jest dobrze. całe szczescie.

            pozdrawiamy
      • beataj02 Re: Mopek w Warszawie! ;) 09.11.04, 11:02
        To ja też !!! Tylko dokładniej: kiedy i gdzie ?
        I poproszę tę informację drukowanymi literami smile) bo znów mieliśmy ciekawą
        nockę. Co prawda bez płaczu, ale i bez spania pomiędzy 1.40 a 3 z minutami sad(
        Dlaczego ? Albo zęby (co jest mooocno prawdopodobne, bo nawet przez sen jest
        płacz, zgrzytanie i mlaskanie) albo banan, który został zjedzony wieczorem...
        W każdym razie z banana na wszelki wypadek rezygnujemy na jakiś czas. A co do
        zębów, to odstawiamy żele, bo potwierdziło się moje podejrzenie o uczulenie
        Szymka na nie - w kilka godzin po posmarowaniu dostaje kataru i chrapotania w
        gardle. Tak więc będzie jeszcze weselej wink)
        Byliśmy dziś na szczepieniu - WZW. Szymon waży 10 kg z małym haczykiem (bez
        ubrania), wzrost - 73 cm. Generalnie sporo urósł, a mniej przybrał - ale to z
        powodu ruchliwości i niechęci do zupek smile) I też spadł wagowo na centylach (z
        97 po urodzeniu na 75-80), ale wg jego pani doktor wszystko jest OK - świetnie
        wygląda, bardzo dobrze się rozwija, genetycznie też nie powinien być większy
        (no bo po kim ?). A ponieważ szybko raczkuje i jednocześnie zaczyna chodzić
        (trochę dziwne, ale Artek też w domu chodził jak człek, a na dworze po
        psiemu smile)), to spala. Ma już zacząć jeść bułkę, sucharki, biszkopty, a nawet
        kanapki z masłem i pieczoną w domu wędliną ! No i cielęce parówki (do czego nie
        jestem zbytnio przekonana). I jeśli woli nasze obiady zamiast zupek, to może,
        tylko lekko modyfikowanesmile) Nie wiem, czy uda nam się kiedyś dojść do takiego
        układnego menu, jak w przypadku Basieńki, ale staramy się, staramy... A, i
        jeszcze Szymek dostał fluor - 4 kropelki dziennie.

        Gorące życzenia dla Emilki i Nikusia - zdrówka !
        Wszystkim cierpiącym, zwłaszcza Zębolkom - pociechy i poprawy...
        Mamusiom - cierpliwości ! i siły fizycznej i psychicznej smile)
        Uściski dla wszystkich.
        Beata
        --
        wiek Szymcia
        fotki Szymona
        • arch.monika życzenia, jedzonko, spotkanie, kroczki:) 09.11.04, 13:58
          Przede wszystkom życzenia zaległe dla Martusi od Kasi, Przemusia, Mikołajka i dzisiejsze dal Emilki i Nikusiasmile))
          Wybaczcie że nie skladam życzeń tak "rzetelnie' i w terminie jak inne Fajne Baby ale nie zawsze mam przy sobie forumową listę, a szczerze mówiąc nigdy jej nie mam, bo nie mogę niczego znaleźć w tej stercie różnych biurowych papierzysk, musze wydrukowac nowąsmile

          Dominka zdecydowanie nalezy do dzieci gorzej jedzących, tzn zupka o poj 180-200 jest absolutnie nie do przejścia, i nas rzadko schodzi 140, za to flipsiki mogłyby iść w każdej ilości, podobnie jak pomidor lub banan (z jabłkiem się wstrzymałam bo kilka tygodni temu Dominika się zakrztusiła i nie obyło się bez odwracania do góry nogami i klepania w plecki, nie muszę opisywać co wtedy przeżyłam -koszmar, nogi mi się trzęsły jeszce przez godzinę po zdarzeniusad)

          Ale wczoraj z powodu ząbków przez cały dzień zjadla ok 50ml kaszki na śniadanie,ok 50 zupki, jedną łyżeczkę deseru z owoców i łyżeczkę kaszki na dobranoć oprócz tego kilka razy cycuś, ale mam wielkie watpliwości co do jakości tego mijego mleczkasad Dzisiaj na szczęście je troszkę lepiej, w końcu musi odrobić wczorajsze straty.
          Acha, ostatnio w Auchan kupiłam z mus owocowy Bobovity Skarby Z ogrodu, czy coś takiego, dużo lepsze od Misiowego sadu, bo bez cukru i naprawde smaczne, polecam gorąco!!!

          Oczywiście gratuluję Natalce i Maksiowi pierwszych kroczków, no widzisz Asiu, mówiłam że Natalka będzie jedną z pierwszych do chodzeniasmile I jeszcze, moglabyś dokłaniej opisac jak uczycie czytania? Tzn piszecie na kartce ma-ma, czy ta-ta i pokazujecia Natalce??? Ile tygodniowo mozna słów uczyc takie maleństwa, żeby nie namieszać im w głowach i nie zrobić z nich robotów do nauki????
          Dominika mówi wyraźnie mama, dada, ać, poza tym ma cały repertuar wlasnych dzwięków, trudnych do opisaniasmile) Dlatego myślę sobie że mozna z nią zaryzykować to czytaniesmile
          Samodzielnie jeszcze nie zrobila kroczku, ale trzymając się kanapy bez problemu zrobi kilka żeby złapać coś ciekawego jak pilota czy butelkę (z oliwki żeby nie bylo wątpliwoścismile) Poza tym wstaje bez trzymanki juz absolutnie bezproblemowo i bardzo jest wtedy dumna i bije sobie brawosmile

          My tez się piszemy na spotkanie w Warszawie, ale tylko telepatyczne, bo niestety nie dysponujemy czasem, ale niewykluczone że jeszcze w tym roku mąz będzie musiała sie w stolicy pojawić, wtedy dołaczymy z Dominiką.
          Mopku pomimo takich spotkań na szczycie, mam madzieję dalej będziesz chciała się z nami zobaczyć w Krakowie?????????

          Pozdrawiam serdecznie Monika z Dominką
          • kasiaczekroza Takie tam 09.11.04, 15:07
            Witam margole i Uleńkę, współczuję pobytu w szpitalu, dobrze, że juz jesteście w domkusmile))))))))))
            Ten tytuł postu mopek w Warszawie wywołuje takie emocje jak np. hasło: Coperfild w Poznaniu-najnowszy pokaz magii lub coś w tym rodzajusmile Mopku a moze tak do Płocka?smile

            Zapraszam do obejrzenia jesiennego Antka
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=17478763
            i urodzinowej Marty
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781294&a=17478812
            • mopek1 Giuseppe!!! 09.11.04, 18:18
              a mnie sie Kasiaczku bardziej kojarzy taką starą polską komedią o mało
              rozgarniętym Włochu smile)
              No ale wydarzenie jest, bo my wieśniaki (my z Baśką, tatusia mamy światowego
              hi, hi) w sumie pierwszy raz do stolicy – tak jakoś wyszło smile. Rozumiem, że
              Baśka pozna Zosię i dwóch Szymonów, hi, hi bo z Jagodą to już są stare
              kumpele smile
              Jeśli chodzi o miejsce to pozostawiam to wam, ale my się tez raczej piszemy na
              cos z dachem, bo Baśka ma dalej problemy z czapką, a teraz to już kiepsko
              bez smile

              A jeśli chodzi o jedzenie to musze wam powiedzieć, że to co napisałam to jest
              nasz max, po prostu Baśka nie dostaje więcej. Sa dni, że nie zjada wszystkiego,
              ale, ku mojemu zmartwieniu, są też dni, że pochłonie i się rozgląda co dalej… a
              dalej to już niestety tylko herbatka. Mam małą obsesję na punkcie jej wagi, bo
              z tego co widziałam w szpitalu niedługo będziemy przypominać społeczeństwo
              amerykańskie… dzieci są bardzo grube i notorycznie przekarmiane!

              Ok. lecę do niej, może potem coś jeszcze
              Aaaaaa zapomniałam napisać, że u nas trochę lepiej z tymi zębami, nocka była
              całkiem, całkiem -2 króciutkie budzonka (po 10 sek, na poprawienie kołderki i
              smoczka) 5:30 i 6:30 – da się wytrzymać)
              • atka99 Re: Giuseppe!!! 09.11.04, 18:53
                No prawdę mówiąc, to i mnie się tak kojarzyło, ale nic nie chciałam mówić, choć
                baardzo lubię tę komedię.
                W kwestii formalnej, to ja tylko zgłosiłam propozycję miejsca, niestety póki co
                nie mogę potwierdzić obecności, ale staram się ten stan rzeczy zmienićsmile)))

                A jeśli chodzi o czapki, to "pocieszę" się Mopku. Gaba do półtora roku
                reagowała wściekłą syreną na czapki zakładanie, potem cały wysiłek wkładała już
                tylko w pozbycie się paskudztwa, nawet raz mi się mało nie poddusiła
                sznurkiem.... Do tej pory mamy problem, bo wiązane są "dla maluchów", a nie
                wiązane jakoś tak się same zsuwają....
                • svistak to tylko ja... 09.11.04, 21:30
                  zycie to nie bajka. co panstwowy etat to pewna wyplata,bo prywaciarze juz
                  trzeci raz nawalili z kasa dla mezusia.cholipka, chyba wroce w grudniu do
                  pracy... mus to mus. koncza sie oszczednosci- trza bedzie schowac cycusia i dac
                  butle. a moglo byc tak fajnie...
                  s.
                  • morsk2 Re: to tylko ja... 09.11.04, 22:01
                    też mi żal zabrać cycuisa śniadaniowego, ale chyba będzie to konieczne.
                    Zostanie na szczęście jeszcze ten kolacyjnysmile

                    Dla zainteresowanych: mamy odbiór sanitarny! Chleb się właśnie pieczesmile Jutro
                    ruszamy. A oficjalne otwarcie planujemy na sobotęsmile Jak ktoś będzie chciał
                    wpaść, to namiary na priv.
                    • asialc1 Re: to tylko ja... 09.11.04, 23:40
                      Witam dość późną porą

                      Zdrówka i wielu radości dla Emilki i Nikusia
                      Duży buziaczek smile

                      Marta z Basieńką będzie w niedzielę, a ja akurat nie mogę sie spotkać
                      buuuuuuu sad(( sad((( Tak bardzo żaluję sad(( A tak bardzo chciałam sad((

                      Dobrze, że chociaż Basieńka miała spokojnieszą miniona nockę. Oby dzisiaj było
                      jeszcze lepiej.

                      Dziękujemy za gratulacje, chociaż to dopiero było po jednym kroczku. Jak ma
                      razie Natalka woli chodzić przy mebelkach.

                      Aniu, a jak minął wczorajszy wieczór???

                      Joasiu, oczywiście, że dam obejrzeć filmik. Co Wy macie za lekarkę? Nie możecie
                      zacząć chodzić do innej?

                      Nitka, jak miło Cię słyszeć. Bardzo cieszę się z zębulka Jagódki.

                      Agnieszka, oczywiście, że bedę trzymać kciuki za Twój powrót do pracy.

                      Gosiu, jak mogłybyśmy o Was zapomnieć? Jak dobrze, że z Ulenką już wszystko w
                      porządku. Dzielna dziewczynka, właściwie to obie jesteście dzielne. A Ty nie
                      powinnaś robić sobie wyrzutów. Przsyłam dobre mysli, zeby juz zawsze było
                      dobrze, i maleńka nigdy wiecej nie musiała trafić do szpitala.

                      Morsku, trzymam jutro kciuki.

                      Monika, jesli chodzi o "naukę czytania", to wydrukowaliśmy na kartkach duzymi
                      literami MAMA, TATA, TAK, NIE itp. Jakieś trzy razy dziennie pokazujemy Natalce
                      te karteczki tłumacząc co jest na nich napisane. Zaczelismy od dwóch słów. W
                      programie, w którym opowiadali o tej metodzie radzili codziennie dokładac jedno
                      słówko, ale nie wiem czy to nie będzie za dużo, wiec ja dokładam co dwa, trzy
                      dni. Mówili też żeby co jakis czas jedno z pokazywanych słów chować i nie
                      pokazywać przez jeden dzień, po czym znowu do niego wrócić.
                      Na prawdę to świetna zabawa i przy okazji jakaś nauka.
                      Co do chodzenia Dominisi, to pewnie lada chwila postawi swój pierwszy krok bez
                      trzymanki. Skoro juz sama wstaje, to nie wiele brakuje.
                      Ale nam dzieciaczki szybko rosną......

                      Aniu, a jak tam wczorajszy wieczorek???

                      Asia i śpiąca Natalka
                      • asialc1 Re: z ksiegi imion - cz.1 09.11.04, 23:47
                        Tak sobie dzisiaj czytałam o imionach i postanowiłam powklejać znaczenie imion
                        naszych lutowych dzieciaczków. Zrobię to tylko w częściach, bo troszkę ich
                        jest. Miłej lektury smile

                        SZYMON
                        Na pozór poważny, cierpliwy i dociekliwy, ale w rzeczywistości to natura
                        nieposkromiona. Nie przestrzega żadnych zasad, kodeksów czy zwyczajów, jeżeli
                        ograniczają go w działaniu. W imię idei gotowy jest do poświęceń nawet
                        fanatyzmu. Sprawy potrafi doprowadzić do końca. Nie bywa duszą towarzystwa. W
                        sferze uczuciowej jest bardzo zaangażowany, ale raczej tego nie okazuje.
                        Zawody: biznesmen, nauki techniczne, medycyna, hodowla, rolnictwo.

                        KAROLINA
                        Z natury trochę nieśmiała, majestatyczna, niekiedy wyniosła, ale dodaje jej to
                        kokieterii. Ceni ład, porządek i dobrą organizację, bo lubi życie
                        uporządkowane. W towarzystwie nie lubi zwracać na siebie uwagi, ale w gronie
                        przyjaciół zachowuje się swobodnie i z dużym poczuciem humoru. Do miłości
                        przywiązuje dużą wagę, ale jest powściągliwa i skryta.
                        Zawody: stewardesa, prawniczka, notariusza, lekarka.

                        BARTEK
                        Konsekwentny, wytrwały, zdecydowany w działaniu, solidny i ma duże pokłady
                        energii. Na co dzień jest nieco spiety, co wynika z poważnego traktowania
                        swoich obowiązków i zbytniego nieraz brania sobie do serca bieżących trudności
                        i problemów. Można zawsze na niego liczyć.
                        Zawody: wojskowy, lekarz, prawnik, sędzia.

                        JAKUB
                        Odznacza się odwagą, dynamizmem i prawdomównością. Ma wysokie mniemanie o
                        swoich możliwościach, intuicji i wszechstronnych uzdolnieniach. Sprawia
                        wrażenie jakby chciał zawojować świat. We wszystko lubi się wtrącić,
                        kontrolować sytuację i mieć na nią wpływ. Ma poczucie humoru i może być duszą
                        towarzystwa. W uczuciach jest zaborczy i żądny pochwał.
                        Zawody: długo szuka zawodu, który go zafascynuje i bez reszty mu się poświęci.

                        DOMINIKA
                        Ma silną osobowość. Wytacza sobie śmiałe cele i konsekwentnie do nich zmierza.
                        Lubi sytuację jasne i klarowne. Nie zraża się przeciwnościami losu lecz stara
                        się je przezwyciężać. Jeżeli ktoś cieszy się u miej autorytetem,
                        podporządkowuje mu się, a jeśli wokół siebie ma słabszych partnerów próbuje
                        przejąć inicjatywę. W miłości zaborcza, nie potrafi się z nikim dzielić tym,
                        kogo kocha.
                        Zawody: policjantka, lotnictwo pasażerskie, dziennikarka, praca na giełdzie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka