Dodaj do ulubionych

DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!!!

23.11.04, 20:45
Aż sie zdziwilam,ze nie moge napisac,bo limit wyczerpany...
Obserwuj wątek
    • paulajal Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 23.11.04, 22:10
      No właśnie, co za durny limit!!!

      Paula
    • paulajal Do mam chłopców. 23.11.04, 22:12
      Mi też na szkole rodz mówiono, ze absolutnie nie wolno nic ściągać i się
      stosuję do tego. Zresztą moja koleżanka była tak nader dokładna i dorobiła
      synkowi stulejkę, wg chirurga właśnie od tego.

      paula
      • exilvia Re: Do mam chłopców. 23.11.04, 22:14
        ..i bądź tu człowieku mądry... sad(( to ja nie wiem już co robić! odciągać czy nie. co innego każdy mówi. ale tak jest ze wszystkim. oni (lekarze,pielęgrniarki,położne) sami chyba dobrze nie wiedzą...
        • kolmi Re: Do mam chłopców. 23.11.04, 22:55
          no ja też nie ściągam, wszędzie słyszałam i czytałam że nie wolno... a poza tym
          to chyba by bolało co? takie maleństwo wink
          • exilvia Re: Do mam chłopców. 23.11.04, 23:09
            Kosmę to nie bolało. no cóż, ale on jest Małym Buddą wink
            • irazone II część 23.11.04, 23:37
              i co jest grane??? na pierwszej części nowy post,a ja nie mogę...????????????
              • redmiss dla Lenki, Mai i Kosmy 24.11.04, 21:35
                Wszystkiego naj, naj i zdrówka. No i suchych pieluch, i uśmiechu mamy, i
                pełnych, cieplutkich cycuszków - Michał życzy
        • kolmi 2 miesiące Maksia 23.11.04, 22:56
          Maruda czy nie ale najkochańszy na świeice !! smile) Sto lat w radości i zdrowku
          dla MAksa i Mamy smile)
      • mama_pa Re: Do mam chłopców. 24.11.04, 20:59
        Ja ten temat szczegółowo konsultowałam i z pediatrą i z chirurgiem dziecięcym
        bo też miałam sprzeczne informacje (szkoła rodzenia i pediatra, że TAK, chirurg
        i książki, że NIE). Zrozumiałam z tego co następuje: mówi się, żeby nie
        odciagać, bo rzeczywiscie można krzywde zrobić (to tak jak zabraniają używać
        gruszki do nosa, czy patyczków do uszu), ale z drugiej strony bardzo delikatnie
        wolno, a nawet powinno się, zeby wyczyścic z tej białej wydzielny (nie pamiętam
        jak to sie nazywa) - aha, i jeszcze powiedzieli, zeby to robic przegotowaną
        wodą, broń Boże żadnego mydła etc. Pediatra mówi, że to bardzo ważne, żeby u
        chłopców wyrobić nawyk higieny także tej części ciała, a u nas się to
        tradycyjnie zaniedbuje (ciekawe co na temat mogą powiedzieć mamy chłopców z
        innych krajów?). Ale co to znaczy lekko odciągać to nie wiem - u mnie też to
        działka męża smile

        A z innej beczki: czy w związku z przeprowadzką na nowy wątek mogłabym prosić
        listę wszystkich dzieciaczków, żeby dopisać Bruna (właściwie prawidłowo
        odmienia się Brunona, ale brzmi to fatalnie więc olewam poprawność)? Nie chcę
        przekopiowywać ze starego wątku, bo już nie wiem, która wersja
        jest "najostateczniejsza". Z góry wielkie dzięki!

        Pozdrawiamy
        P&B
    • paulajal Kolki. 23.11.04, 22:14
      Już myślałam, że trochę Sebastianowi odpuściły, ale to była cisza przed burzą.
      Męczy się od kilku godzin, krzyczy tak potwornir, że co chwila się zastanawiam
      czy nie jechać z nim do szpitala, by mu jakoś wreszcie pomogli. koszmar. Jutro
      w szpitalu poproszę o "debridad", może to nas uratuje. No bo chyba moja
      kurczakowo-burakowa dieta mu nie może szkodzić.

      Paula
      • irazone Re: Kolki. 23.11.04, 22:32
        chyba nie szkodzą kuraki i buraki-też je jem i młody kolek nie ma... ma za to
        od sztucznego mleka.i dziś będzie kolka,bo dostał o 21 nan-w piersiach pusto sad
        ucałuj Sebastianka ode mnie w brzuszek,żeby nic go nie męczyło smile
        • exilvia Re: Kolki. 23.11.04, 22:53
          na Bebiko Omneo jest napisane,że przeciwdziała kolkom... może to mleko spróbuj mu podawać?
        • zolul Re: Kolki-irazone 25.11.04, 15:45
          Wspomniałaś, że macie kolki po nanie...Ja od pewnego czasu też niestety serwuję
          mojej Idze Nan1H.A. i czasem wydaje mi się, że to właśnie po nim tak czasem
          płacze. Zdarza się też, że jakiś czas po zjedzeniu i odbiciu kwęka, stęka,pręży
          się, płacze i ulewa (a raczej ULEWA)dość duże ilości mleczka, po czym następuje
          wyraźna ulga. Ale przecież odbija dość "stanowczo". Dziś po karmieniu, które
          było o 14.00 do teraz się męczymy... Tylko, na jakie mleko się przerzucić i czy
          w ogóle...? Jak to jest u Was?
          Pozdrawiamy Z i Iga
          • irazone Re: Kolki-irazone 25.11.04, 16:39
            kupiłam teraz bebiko omneo-zobaczymy.jest droższe,ale wspomaga trawienie.poza
            tym Jurek dostaje w porywach sztuczne mleko raz dziennie,bo pierś
            wystarcza.wczoraj kupiłam i jeszcze nie używałam,bo mam pełno mleka.ale jak
            zabraknie,to dostanie i wówczas dam znać czy nie ma kolki
      • kubowa limit?? 23.11.04, 22:34
        naprawde jest limit? i to przy takiej nieokraglej liczbie??? ciekawostkasmile
        a mnie znow gardlo boli, co za okropna pogodacrying

        paula, niepotrzebnie mi sie tlumaczyszsmile)) najwazniejsze, ze juz jest dobrze
        (bo jest, tak?smile i ze ci pomogli. ja tam ochoczo daje sie usypiac w tym
        gabinecie, bo ma super anastezjologow i muzyczke fajna puszczasmile) no, ale kazdy
        robi jak lubismile
        • irazone Re: limit?? 23.11.04, 22:38
          to chyba chodzi o pojemność wątku,bo patrzyłam po innych wątkach typu
          1sza,druga część.i nie wiem jak napyskować adminowi!! hihihi
      • exilvia Re: Kolki. 23.11.04, 22:51
        Paula, a próbowałaś Esputikon mu podawać?
        • paulajal Re: Kolki. 24.11.04, 03:47
          Esputicon, infacol, koper włoski, herbatki hipp`a na trawienie mu nie
          pomagają!!!

          Zresztą od 2 dni mu moje mleko wyraźnie nie smakuje, normalnie krzywi się,
          pluje, pręży i w ogóle. Miły dowód wdzięczności za to jak się męczę z tym
          laktatorem! Sztusznego nie dostawał nigdy i w wolałabym tego uniknąć, bo on ma
          takie wątłe zdrówko, ze warto by był na moim pokarmie wg pediatrów.

          Mi się wydaje, że zelazo, które musi barać (jeszcze przez 10 miesięcy!!!) mu
          tak podrażnia żołądek, bo ma też b często biegunki itp.

          No i w ogóle przyjmuje różne inne witaminki w ilościach hurtowych i moze to mu
          szkodzi, sama już nie wiem...

          Dziś śpi ze mną, bo tak mi go szkoda, że się spłakał ttalnioe, ze chcę go jakoś
          ukochiwać cały czas.

          Paula
          • mamut11 Re: Kolki.. i witam 24.11.04, 09:05
            Jest nowy watek to pozwolę sobie przedstawić sie...Nas w zasadzie. Tamten
            długaśny wątek troche mnie onieśmielał i tylko podczytywałam, chcociaż mam
            dzieciątko październikaowe (z 12tego). Moja córcia waży już z jakieś 5 kilo,
            jest kochana chociaz tez dreczą nas kolki. Plantex i inne herbatki nam nie
            pomagają, infacol musialam odstawic bo powodował u nas mega zaparcia sad
            (ostrzegam przed tym skutkiem...) Teraz nie podaję małej nic, czekamy az
            przejdzie. Po prostu jest duzo na rączkach, no a w nocy musi sobie pare minut
            pokrzyczec zanim zasnie sad

            Pozdrawiamy!
            Mamucica z Mamuciątkiem smile
            • irazone Re: Kolki.. i witam 24.11.04, 10:11
              witaj mamut11!! ale chyba wracamy na stary,bo wreszcie działa.i nie bądź
              onieśmielona-zapraszamy.bardzo chętnie witamy nowe mamy i nowe dzieciaczki
              wrześniowo-październikowe smile wracaj z nami na ten długaśny wątek-bo tu też
              zrobiłby się taki sam,hehe. a ten najwyżej zostanie na przyszłość smile
            • irazone Re: Kolki.. i witam 24.11.04, 10:13
              poza tym Twoja córcia urodziła się dzień po moim Jureczku smile i mój mały jż się
              zapisuje na podryw wink
              napisz jak macie na imię.my Gosia i Jurek(11.10.2004)
              Jurek
              lilypie.com/baby1/051011/1/0/1/+1"
          • veronia Re: Kolki. 24.11.04, 09:55
            Hej Paula. Jak pewnie wiesz jestem już prawie ekspertem jeśli chodzi o kolki smile
            Pewnie czytałaś posty o debridacie wcześniej więc nie będę się powtarzać. Powiem tylko że u nas sprawdził się w 100 %, a inne rzeczy wogóle nie pomagały. I kuzynka Kornelci ( pediatra) też podawała więc ja jestem spokojna, dziecko też.
            • paulajal Re: Kolki - do Veronii i innych 24.11.04, 22:30
              Od dziś stosujemy debridad, już wcześniej nam go w szpitalu proponowano i dziś
              wzięliśmy receptę.

              No i dzisiejszy dzień upłynął cudnie, w szpitalu szybko poszło, pobrali krew za
              1-szym razem, popołudnie bez kolek. Nie chcę się za wcześnie cieszyć, ale jeśli
              tak dalej pójdzie, to polecam debridad wszystkim. Po co męczyć dziecko?!

              Będę Was informować jak się u nas sprawdza.

              paula
    • apteros Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 24.11.04, 19:42
      ja nic nie rozumiem, bo ciagle pisze na stary watek i nigdy mi sie nic nie
      zablokowalo.. a pzoatym o ile pamietam w oczekiwaniu mialysmy ponad cztery
      tysiace chyba nie?

      no ale z drugiej strony tamto sie tak dlugo ladowalo, ze czasami nie daawalo
      rady...

    • kornelcia75 DZIEWCZYNY PRZEPROWADZKA! 24.11.04, 20:09
      dziewczyny irazone i ja mamy problemy z wejsciem,ze jakis limit i takie tam,po
      co sie stresowac.Ogłaszam oficjalnie przeprowadzke na częsc II.
      Zegnaj wątku,buuuuuu,hihihi
    • kornelcia75 nowe fotki Maksa 24.11.04, 20:09
      zobaczcie 3 nowe fotki
      • milenaj9 Re: nowe fotki Maksa 24.11.04, 20:34

        --Kornelciu,ale słodziutki ten Twój Maksio,oj będą się za nim dziewuchy
        uganiałysmile))

        Lenka - fotki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
      • redmiss Re: nowe fotki Maksa 24.11.04, 21:39
        Ale się super śmieje! Śliczności!
        Ja dzisiaj też próbowałam zrobić jakieś zdjęcia, ale mój książe cały dzień
        marudził i na każdym wychodził ze skrzywioną mordką.

        Pozdrawiam nowe mamusie.
        Któraś z mamuś prosiła o listę, to ją wklejam:

        1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm
        2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm
        3. Antek (andzioleks) ur. 12.09 o godz. 1.45 waga 4050 wzrost 60 cm
        4. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm
        5. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm
        6. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm
        7. Daniel (madaleena) ur.17.09 o godz. 9.05 waga 3545 wzrost 51 cm
        8. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm
        9. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm
        10. Natalcia (veronia) ur.20.09 o godz. 19.25 waga 4080 wzrost 58 cm
        11.Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm
        12.Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm.
        13.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm
        14.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm
        15.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm
        16.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm
        17.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm
        18.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm
        19.Marcin (mamateodora) ur. 28.09 godz. 7.25 waga 3100 wzrost 53 cm
        20.Mateusz (ewolek1) ur. 30.09 o godz.2.00 waga 3600 wzrost 58 cm
        21.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm
        22.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm
        23.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm
        24.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm
        25.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm
        26.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm
        27.Kubuś (atc2) ur.7.10 o godz 4:55 waga 3700 wzrost 53 cm
        28.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm
        29.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm
        30.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm
        31.Iga (zolul) ur.12.10 o godz.19.00 waga 2760 wzrost 54 cm
        32.Leonard (mona75) ur.13.10 o godz. 2.10 waga 3400 wzrost 57 cm
        33.Oliver (mamaagnieszka) ur.15.10 o godz.11.34 waga 4300 wzrost 53 cm
        34.Krzyś (monisia) ur.15.10 o godz. 9.23 waga 4000 wzrost 53 cm
        35.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm
        36.Grzesio (black_currant) ur. 18.10 godz. 16.05 waga 4380 wzrost 59 cm

        Aga z Michałem
        • irazone płaczemy i płaczemy... 24.11.04, 21:47
          i jeszcze raz płaczemy.była gorączka,dostał syropek z panadolu,gorączka spadła
          i od razu zwiększył się poziom energii u Jureczka,hehehe-ryczy już godzinę.na
          szczęście tata się zaopiekował,bo ja wysiadłam smile
          nie ma to jak szczepienie
          • paulajal Bronię się! 24.11.04, 22:27
            Jutro o 16. Cały dzień zakuwam jak dzika, w weekend też się sporo pouczyłam.
            promotor podała mi 2 pytania, mam nadzieję że recenzentka mnie nie zaskoczy
            czymś okrutnie trudnym.

            3majcie kciuki.

            Paula
            • ingutka Re: Bronię się! 24.11.04, 22:39
              Trzymamy kciuki za Ciebie! i tak wiem, że będzie dobrze! I musisz koniecznie
              się nam pochwalić, jak bedziesz "po".
              • kolmi Re: Bronię się! 24.11.04, 22:51
                Będzie dobrze ! tylko się nie denerwuj za mocno smile) Trzymam kciuki za szybką i
                sprawną obronę Pani magister! wink
                • agalaw7 Re: Bronię się! 25.11.04, 09:05
                  to my zaciskamy kciuki i tak będziemy trzymać, aż się dowiemy, że już po
                  wszystkim i na dyplomie będzie wielka piątkasmile
                  pozdrawiamy cieplutko aga i jędrek
                • milenaj9 Re: Bronię się! 25.11.04, 10:19

            • kubowa Re: Bronię się! 25.11.04, 09:15
              czymam ciuki!!
            • izabelai Re: Bronię się! 25.11.04, 14:43
              Paula, trzymamy kciuki. Wszystko pojdzie z pewnoscia bez najmniejszego zgrzytu
              i spiewajaco odpowiesz na wszystkie pytania. A za pare godzin totalny relaks smile
          • ingutka Re: płaczemy i płaczemy... 24.11.04, 22:37
            Gosiu, Hania też była dzisiaj szczepiona no i popołudnie i wieczór całe we
            łzach - niestety byłam sama w domu, ale w końcu usnęła, chyba zmęczona płaczem.
            Mam nadzieję, że szybko to minie i jutro będzie juz pogodnym dzieciaczkiem i
            tego życzę też Jureczkowi!
        • mama_pa aktualizacja listy :) 25.11.04, 09:05


          redmiss napisała:

          Wielkie dzięki! To się dopisuje - jako nuer 18, tuz przed Kolmi smile

          >
          > 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm
          > 2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm
          > 3. Antek (andzioleks) ur. 12.09 o godz. 1.45 waga 4050 wzrost 60 cm
          > 4. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm
          > 5. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm
          > 6. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm
          > 7. Daniel (madaleena) ur.17.09 o godz. 9.05 waga 3545 wzrost 51 cm
          > 8. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm
          > 9. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm
          > 10. Natalcia (veronia) ur.20.09 o godz. 19.25 waga 4080 wzrost 58 cm
          > 11.Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm
          > 12.Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm.
          > 13.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm
          > 14.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm
          > 15.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm
          > 16.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm
          > 17.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm
          > 18.Bruno (mama_pa) ur.25.09 o godz. 10.15 waga 2750 wzrost 52 cm
          > 19.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm
          > 20.Marcin (mamateodora) ur. 28.09 godz. 7.25 waga 3100 wzrost 53 cm
          > 21.Mateusz (ewolek1) ur. 30.09 o godz.2.00 waga 3600 wzrost 58 cm
          > 22.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm
          > 23.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm
          > 24.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm
          > 25.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm
          > 26.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm
          > 27.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm
          > 28.Kubuś (atc2) ur.7.10 o godz 4:55 waga 3700 wzrost 53 cm
          > 29.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm
          > 30.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm
          > 31.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm
          > 32.Iga (zolul) ur.12.10 o godz.19.00 waga 2760 wzrost 54 cm
          > 33.Leonard (mona75) ur.13.10 o godz. 2.10 waga 3400 wzrost 57 cm
          > 34.Oliver (mamaagnieszka) ur.15.10 o godz.11.34 waga 4300 wzrost 53 cm
          > 35.Krzyś (monisia) ur.15.10 o godz. 9.23 waga 4000 wzrost 53 cm
          > 36.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm
          > 37.Grzesio (black_currant) ur. 18.10 godz. 16.05 waga 4380 wzrost 59 cm
          >
          > Aga z Michałem
          >
          • kubowa KORNELCIA??? 25.11.04, 09:17
            czy to dzisiaj jest twoje swieto???? HAPPY BIRTHDAY!!! ktore to juz?? 16smile?
            • irazone Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 09:33
              chciałam być pierwsza,ale nie udało się-zas[ałąm smile
              Kornelcia Kochanie wszystkiego najlepszego,dużo szczęścia,uśmiechów i pociechy
              z Twoich 2 chłopców smile
              żeby Maksiu był zdrów i nigdy nie przyprowadził Ci do domu takiej fosiary jak
              my wink
              żeby Marek kupował Ci dużo kwiatków i zatańczył dla Ciebie erotyczne tango
              libido smile)
              i w ogóle czego tylko chcesz!!!!
              buziaki ode mnie,Jurka i Artura!
              • agalaw7 Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 09:59
                to my sie do zyczen irazone doczepiamy, ladiej bysmy tego nie napisalismile
                no to sto lat!!!
                aga i jedrek
                • milenaj9 Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 10:23

                • kolmi Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 12:49
                  to i ja się podłącze kochana!! i żebyś zawsze miała siłę i czas dla swojego
                  maleństwa a mężunio Cię ściskał i całował smile 100 Lat!!!!!!!!
                  • izabelai Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 14:41
                    My tez sie dolaczamy. Wszystkiego najlepszego, spelnienia marzen i radosci!!!
                    • mona75 Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! i Kolmi 100 lat!! 25.11.04, 17:40
                      dopiero teraz zauwazylam, ze ktos tu obchodzi i urodzinki i imieninki. Wszystkiego Naj dziewczyny!!!
                      • paulajal Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! i Kolmi 100 lat!! 25.11.04, 18:14
                        Z całego serca życzę Wam wszystkiego co najlepsze!!!

                        Paula
                        • apteros paula!!!!!!!! 25.11.04, 18:39
                          jak ci poszlo nie peszesz.. przeciez my z niepokoju i niecierpliwosci paluchy i
                          piety obgryzamy czekajac na efekty...

                          no i zawczasu gratulacje bo przeciez na pewno jestes juz pani magister!!
                          • apteros Re: paula!!!!!!!! 25.11.04, 18:53
                            no taksad odpowiedzialam zanim zauwazylam ze juz sie przyznalas do wynikow
                            obronytongue_out

                            wiec niech choc bede pierwsza ktora ci pogratuluje i pozazdroscismile jestem z
                            ciebie bardzo dumna - tyle masz klopotow i problemow a udalo ci sie tak
                            ladniesmile

                            pozdrawiamy serdecznie i milego swietowania zyczymysmile a jak pawel wroci z pracy
                            to tez go namowie na lampke wina w toascie za twoj dyplomtongue_out
                            weronika i o cudzie uspiona ada..
                            • kornelcia75 Re: paula!!!!!!!! 25.11.04, 19:23
                              gratulacje,jesteś wielka.Miłego wieczorka
                      • paulajal Obroniłam się! 25.11.04, 18:25
                        Uff...

                        Relaks niesamowity.

                        No i jestem z siebie dumna, bo odpowiadalam śpiewająco, a wcale nie była to
                        takaczysta formalność i nie było tak lekko i bezstresowo widząc grobowe miny
                        komisji.

                        Paula

                        Ps. Mąż czeka z winkiem i sernikiem i zaraz wybywam świętować w knajpce z moją
                        ukochaną przyjaciółką, ale fajnie.

                        • irazone Re: Obroniłam się! 25.11.04, 21:36
                          gratulujemy pani magister!!!!
                          • kolmi Re: Obroniłam się! 25.11.04, 22:18
                            haha! wiedziałam że dobrze dasz sobie radę !!! Gratulacje Pamni magister !! smile)
                            Miłego świętowania !
                            • milenaj9 Re: Obroniłam się! 25.11.04, 22:30

                              • agalaw7 Re: Obroniłam się! 26.11.04, 08:30
                                gratulujemy serdecznie!!!
                                aga i jedrek
                                • agalaw7 andrzejki:) 26.11.04, 08:44
                                  robimy dziś imprezę andrzejkową naszemu synusiowismile mamusia zrobi pyszne ciacho
                                  (jak wyjdziesmile jakiś dobry obiadek, tatus kupi dobre winko i czekamy na goścismile
                                  no to chłopaki z gdańska, gdzie na imprezę się wybieraciesmile???
                        • mona75 Re: Obroniłam się! 26.11.04, 09:23
                          Gratulacje Paula!!
                        • ingutka Re: Obroniłam się! 26.11.04, 10:27
                          Gratulacje Pani Magister!
                          • irazone Re: kolki-zolul 26.11.04, 10:37
                            po bebiko omneo wczoraj wieczorem do tej pory nie ma kolki! smile
                            wreszcie
                            • zolul Re: kolki-zolul 26.11.04, 15:46
                              dziękujemy irazone-oby tak dalej, za co my, czyli Iga i ja trzymamy kciuki! Jak
                              jeszcze mała była tylko na piersi jadłam bardzo,bardzo dietetyczne rzeczy a i
                              tak bolał ją brzuszek. Postanowiłam wtedy sprawdzić czy powodem mogło być
                              rzeczywiście coś z mojej diety i dwa dni jadłam sucharki i piłam hippa na
                              trawienie. Efektem było...no właśnie-totalny brak efektu czyli ból brzuszka o
                              tej samej porze co zwykle niestety. Teraz na sztucznym jest znacznie lepiej ale
                              mam wrażenie, że bidulka walczy strasznie żeby się spowrotem z brzuszka nie
                              wylało, odbija b.ładnie a potem jedzonko i tak podchodzi jej do gardła...Jutro
                              idziemy do p.doktor porozmawiamy o szczepieniach,zważymy Igę i zapytamy co
                              poradzić na te kłopoty z zaworkiem między brzuszkiem z gardziołkiem.
                              Pozdrawiamy
                          • ciezarna37 Re: Obroniłam się! 26.11.04, 15:54
                            Paula,
                            gratuluję, naprawde podziwiam ciebie i wszystkie studjące dziewczyny. Bo jak by
                            tam nie bylo, studia są jakims tam stresem, trzeba duzo odpornosci, no i
                            samoposwiecenia, zeby i dzieckiem sie zajmowac i na studia czas miec.
                            Ja przez ten tydzien zastepowalam meza(mamy swoja firme), to teraz sie nie moge
                            pozbierac. Czasem to mi sie plakac chcialo, taka nieodporna jestem na stres
                            teraz.
                          • izabelai Re: Obroniłam się! 26.11.04, 15:59
                            Gratulacje!!! No i wspaniale, ze z Sebastiankiem jest juz dobrze. Oby wiecej
                            takich szczesliwych chwil. Pozdrawiam
              • veronia Re: KORNELCIA 100 LAT!!!!!!!!! 25.11.04, 12:45
                Kornalcia wszystkiego najlepszego ode mnie i Natalki. Dużo dużo szczęścia i miłości. Rośnijcie zdrowo smile)
            • anna335 Re: KORNELCIA??? 25.11.04, 12:03
              hej Dorotkosmile
              najlepsze urodzinowe buziaki od nas, od Piotrusia najpiekniejszy usmiech;
              zyczymy Ci zadowolenia z kazdego mijajacego dniasmile szczesliwych minut z
              Malutkim i porywajacych z Duzymsmile
              obys zawsze byla taka pogodna jak jestes smile)))))))))))
              pozdrawiamy
              Radka i Piotrus
            • ingutka Re: KORNELCIA??? 25.11.04, 12:10
              Kochana Kornelciu,
              Wszystkiego najlepszego, spokojnych nocy, duuużo miłości no i może w swoim
              czasie jakiegoś fajnego rodzeństwa dla Maksia? smile)
              przesyłamy buziaki

              PS. Czy dzisiaj jakaś impreza z tego powodu sie odbędzie? smile)
              • irazone Re: ingutka 25.11.04, 12:19
                jak Twoja córcia? już lepiej? nie marudzi w afekcie poszczepiennym? wink
                bo mój synio jeszcze trochę.ale z każdą chwilą lepiej.

                byłam dziś u ginka.dostałam cerazette i dzięki Kubowej mam stracha go używać-
                jak mnie też dorwie krwawienie??? sad
                właśnie Kubowa-moje "paszło won" odniosło skutek?
                • ingutka Re: ingutka 25.11.04, 12:47
                  Odpukać, dzisiaj jest prawdziwym Haniołkiem. Rankiem zgodziła się zasnąć razem
                  ze mną (na ogół wcześnie zaczyna dzień) a potem jak się obudziłyśmy to po
                  flaszeczce bawiła się sama ze swoim ulubionym królikiem, dzięki czemu miałam
                  czas zjeść śniadanie i zajrzec na forum. Oby tak dalej!
              • atc2 Re: KORNELCIA??? 25.11.04, 12:41
                Wszystkiego najlepszego, sto tysięcy buziaczków i dużo uśmiechu ode mnie i
                małego Kubusia.
            • mamateodora Re: KORNELCIA??? 25.11.04, 13:46
              I my również przyłączamy się do życzeń wszystkiego najlepszego i przesyłamy
              buziaczki i całuski.Ewa z chłopakami
      • ingutka Re: nowe fotki Maksa 24.11.04, 22:32
        Naprawdę cudowny chłopaczek! Buziaki od Hanusi!
    • milenaj9 Re: ale rosną nam dzieciaczki 24.11.04, 21:02

    • milenaj9 Re: spanie-do ingutki 24.11.04, 21:09

      • ingutka Re: spanie-do ingutki 24.11.04, 22:36
        Oj, a Haneczka dzisiaj wprost przeciwnie, dała mi do wiwatu w dzień - ostatnio
        obudziła o 17:30 i dopiero zasnęła, był dwugodzinny płacz i marudzenie, a ja
        padam z nóg, wiec mam nadzieję, że troche pośpi w nocy.
        Życzę Ci, żeby Lenka, mimo wszystko pospała w nocy, może przekona się, że nie
        ma to jak nocny sen. Trzymam za Was kciuki.
    • ingutka Piedatrzy+choroba sieroca ;-)) 24.11.04, 22:50
      Z małym smile opóźnieniem byłyśmy dzisiaj z Hanią w przychodni osiedlowej aby sie
      zapisać i odbyć spotkanie obowiązkowe z położną i pediatrą. W sumie było w
      porzadku, ale pani pediatra, siwa, powazna kobieta, podczas wizyty kazała robic
      wszystko inaczej niż do tej pory: gruszki/fridy nie stosować, bo to pewnie z
      ulewania jest charczenie w nosku, a glutków nie powinno się wyciągać w ten
      sposób tylko rożkiem chusteczki. Nie stosować soli fizjologicznej, tylko
      morską. Zdziwiła się, że na infekcję w wargach sromowych dostała Mała lekarstwo
      i powiedziała, żeby go nie brać. Kazała, żeby Mała nie spała na brzuszku,bo to
      niebezpieczne, Hania może tylko przez parę minut po jedzeniu poleżeć i pod moim
      czujnym okiem. Powiedziałam, ze ma przepuklinę i to pomaga, ale ten argument
      jej nie przekonał. A jak sie dowiedziała, że Mała nie ssie piersi to dała
      skierowanie do neurologa, bo to nie jest normalne. I bądź tu madry.
      Na szczęście mam swój własny rozum i zrobię po swojemu ale te rozbieżoności sa
      czasami denerwujące. Często są zasadnicze a przecież młoda mama nie musi na
      wszystkim się znać! Ech...

      Wracając do ostatnio poruszanego tematu - Hania uwielbia byc na rękach do tego
      stopnia, że jak ją odkładam to strasznie płacze. Nie wiem skad ta "choroba
      sieroca" , może jej się nudzi? Bo Hania nie lubi leżeć, trzeba jej pokazywać
      mieszkanie, opowiadać. Ech, co to będzie za parę miesiecy, chyba ja też będę
      chodzić w pampersie i zainstaluję sobie kroplówkę, bo teraz już,jak mała zaśnie
      od razu lecę do kuchni nadrobić zaległosci, hihi! A na mikołajki a może i
      wczesniej kupimy jej matę edukacyjną. A Wy macie jakieś patenty na zajęcie
      dziecka?
      • mama_pa mata edukacyjna 25.11.04, 09:53
        Muszę przyznać, że Bruno też uwielbia być noszony na rękach po mieszkaniu,
        szczególnie wieczorami, gdy wszystko inne mu się znudzi. Najbardzijel lubi
        kuchnię, chyba dlatego, że tam najjaśniej i są kolorwe szafki smile

        Ale od tygodnia jest szczęśliwym posiadaczem maty edukacyjnej, co wprowadziło
        nową jakość w nasze życie smile Mamy model ZOO firmy Tiny Love podpatrzony u
        znajomych, który jest naprawdę super (ma np. lusterko do którego już teraz
        Bruno robi miny co jest naprawdę komiczne). Póki co Bruno sobie na niej leży i
        obserwuje zabawki nad nim (dół przykryłam pieluszką, żeby go nie bombardować
        wrażeniami, zresztą póki co nie wyraża zainteresowania tą częścią), ale już
        zaczyna sięgać w ich stronę, ma tylko pewne problemy z oszacowaniem
        odległości smile Poza tym bardzo intensywnie gada do zabawek, a co najważniejsze
        jest tym tak zaabsorobowany, że mama mu potrzebna tylko jak zgłodnieje (albo
        się znudzi, ale to po jakimś czasie). W każdym razie minimum 1h bawi się na
        niej jednorazowo, a zdarza się dużo dłużej! No i leży wyprostowany, a nie
        pogięty jak na rękach co też jest chyba ważne dla małego kręgosłupa. Także
        polecam taką zabawkę, choć jest dość droga, ale my kupiliśmy na allegro dużo
        taniej.

        A poza tym dziś Bruno skończył 2 miesiące! Ten sam poważny wiek osiągnął też
        Mateusz Kolmi więc niniejszym składam serdecznie życzenia smile))

        Pozdrawiamy,
        P&B
        • kubowa 2 miesiace!! 25.11.04, 09:56
          wszystkiego najlepszego dla dwumiesiecznych staruszkow!!smile ale chlopy rosna...
          no, bedzie z czego wybieracsmile)
          • irazone Re: 2 miesiace!! 25.11.04, 10:38
            wszystkiego mlekiem płynącego dla młodych gniewnych dwumiesięcznych wink !!!
            • andzioleks Re: 2 miesiace!! 25.11.04, 11:57
              Sto lat dla dzieciaczków! Oby zawsze były radością Waszego życia.
              Mają tylko dwa miesiące a już tak się pozmieniały, co?
              Ostatnio się zastanawiałam z czego moja pociecha wyrosła i czego JUŻ nie robi:
              już nie mieści się w ubranka w rozmiarze 62!
              już nie szuka panicznie cyca wykręcając nerwowo głowę o 360 stopni (robił to
              tylko pierwsze dwa dni),
              już nie śpi na brzuchu mamy – jest za duży i mu nie wygodnie- buu, a tak się
              fajnie wtulał,
              już nie ulewa smile i nie zezuje!,
              już nie wzdycha uroczo i nie stęka słodko gdy ssie pierś - taka szkoda crying,
              już nie ziewa tak nieskrępowanie, na całą rozwartość mordki,
              już nie ssie całym sobą tj. kiwając całą głową, teraz rusza tylko szczęką,
              już nie jest taki leciutki...
              dlatego mój mąż zazdrości mi, że siedzę z Antkiem całymi dniami i choć trochę
              się mogłam nacieszyć Maluszkiem.

        • milenaj9 Re:dla Bruna i Mateuszka 25.11.04, 10:29

          • kolmi Re:dla Bruna i Mateuszka 25.11.04, 12:53
            100 lat dla Bruna od MAtiego!!
            I bardzo dziękujemy Wam wszystkiem za pamięć i życzenia smile)) MAti przesyła
            buziaki!!
        • veronia Re: mata edukacyjna 25.11.04, 10:39
          Mamo pa. Też się zastanawiam nad kupnem tej maty. Na allegro kupiłaś nową czy używaną? I za ile jeśli wolno zapytać? Nigdy nic tam nie kupowałam i zastanawiam się czy to dobry pomysł.
          • mama_pa Re: mata edukacyjna 25.11.04, 10:51
            Veronio, ja tez na allegro sie nie znam - zlecilismy zakup kumplowi, ktory jest
            allegro-maniakiem. Nowa mata taka jak nasza kosztuje ok 250 zl w sklepie, my
            kupilsmy nowke na allegro za 200 plus 10 za przesylke z dostawa do domu. A
            uzywane mozna kupic za ok. 150 zl. tzn. ten model bo on jest chyba najbardziej
            rozbudowany bo w ogole uzywane maty zaczynaja sie od 20 zl. przy wiekszosci sa
            zdjecia i dokladne opisy wiec mozna wybierac. Ale generalnie te firmy tiny love
            sa najfajniejsze - ja przed zakupem sprawdzalam to na watku o matach na forum
            zakupy i wszyscy byli co do tego zgodni. Polecam!
            • mamut11 Re: mata edukacyjna 25.11.04, 11:14
              A co do maty - ona lezy na podłodze? Zastnawiam sie nad takim zakupem ale mam
              psa wiec nie bardzo to widze... Chyba ze taka mata miesci sie do lozeczka...Co
              radzicie?
              • atc2 Re: mata edukacyjna 25.11.04, 11:50
                Mój Kubuś ma matkę edukacyjną już od trzeciego tygodnia i uwielbia na niej
                leżeć, jak również spać. W ciągu dnia robi sobie kilka drzemek na niej. A
                czasami jak się denerwuje na rączkach i odłożę ga na matę to się uspokaja. W
                każdym razie jego rączki i nóżki są w ciągłym ruchu. Bardzo polecam ten model z
                lusterkiem i muzyczką. Niestety do łóżeczka raczej się nie zmieści.
              • veronia Re: mata edukacyjna 25.11.04, 11:55
                Najlepiej na dywanie. Możesz po prostu podkładać jeszcze jakiś kocyk pod matę, żeby nie było sierści. Czy może chodzi ci o to żeby psiak nie podchodził do dziecka?
            • veronia Re: mata edukacyjna 25.11.04, 11:53
              Ja właśnie bym chciała ten konkretnie model maty. Ale na allegro narazie znalazłam taką używaną- a jakoś nie za bardzo przemawia do mnie kupowanie używanych rzeczy dla takich maluchów. Dlatego chciałabym nową, a 250 zł to trochę dużo. Może uda mi się znaleźć taniej.
              • atc2 Re: mata edukacyjna 25.11.04, 12:09
                Ja kupiłam nową za 212 zł w sklepie. Ale jestem z Gorzowa i pewnie tutaj jest
                taniej.
        • ingutka Re: mata edukacyjna 25.11.04, 12:04
          Tak, mata lezy na podłodze. Ja mam dwa koty ale muszę sobie taką sprawić.
          Zamierzamy kupić ją na allegro (dzięki mona za namiary), czekamy jeszcze na
          info z pracy Dyzia, bo może dostaniemy matę na prezent świateczny.

          podaję Wam linka do strony: www.allegro.pl/show_item.php?item=34882977
          • veronia Re: mata edukacyjna 25.11.04, 13:12
            Też mam dwa koty smile)) Czarnuchy.
            • ingutka Koty! 25.11.04, 14:05
              Ooo!! U mnie u jedna jest czarna z białymi dodatkami (prawdziwy oryginał -
              aportuje piłkę, towarzyszy mi zawsze we wszystkim co robię, zwłaszcza w kąpieli-
              to zresztą moja ulubienica) a druga to typowa buraska, kobieta ceniąca sobie
              dobre jedzenie i sen.
              obie podchodzą do Hanusi z duużym respektem, ale jednoczesnie są jej bardzo
              ciekawe (co to moze być? Ni to człowiek ni to kot... wink)
              • atc2 Re: Koty! 25.11.04, 15:15
                A ja mam, a właściwie miałam kota, typowego szarego cachowca. Niestety okazało
                się, że ama okropne uczulenie na sierść kocią i musiałam go zostawić u
                rodziców. A uwielbiam koty, jak tylko odkryją jakąś skuteczną szczepionkę
                odczulającą to będę pierwsza, która ją sobie zaaplikuje. No i oczywiście będę
                miała kota, bo mąż też by bardzo chciał.
          • mona75 Re: mata edukacyjna 25.11.04, 14:32
            moj kot uwielbia mate edukacyjna i swietnie sie na niej bawi (jak niezdaze sprzatnac), lepiej niz moj
            synus. dlatego tez jak klade maluszka na mate to jestem przy nim non-stop i odganiam kota, ktorego
            oprocz zabawek wiszacych na palaku interesuja tez raczki i nozki Leosia, ktorymi radosnie wymachuje
            smile
            • mona75 Re: mata edukacyjna 25.11.04, 14:41
              tzn. synus wymachuje radosnie, a nie kot i to w dotatku dziecka raczkami i nozkami wink
    • apteros DO DZIEWCZYN ODCIĄGAJĄCYCH PILNE!!!! 25.11.04, 12:03
      mam okropny problem! odciągam to mleko pilnie żeby się ada już przyzwyczajała
      czasem je pić z butelki no i zonk.. odciągnięta wczoraj porcyjka malutka w
      butelce stała w lodówce przygotowana żeby tata tylko wziął ją i podgrzał w
      miseczce z ciepłą wodą. no i wyjmuję ja to dziś z lodowki... a to mleczko sie
      zważyło!! zbladłam. co zrobiłam nie tak? zresztą już poprzednim razem jak
      odciągnęłam i stało w lodówce to się tak delikatnie rozdwoiło jakby się
      śmietana zebrała na wierzchu i mała nie chciała jeść może też było niedobre? co
      robię nie tak? laktator wyparzam tuż przed użyciem więc może te odrobinę wody
      co zostaje w środku daje takie efekty? albo może to przez to że buteleczka do
      któej wlałam po odciągnięciu była trochę ciepła?? proszę poradźcie coś bo nie
      wiem co robić, a nie mogę się poddawać jeśli chcę wrócić na studia...
      • ingutka Re: DO DZIEWCZYN ODCIĄGAJĄCYCH PILNE!!!! 25.11.04, 12:06
        Weronika spokojnie, to normalne, że na górze zbiera się śmietanka (po prostu
        twoje mleczko jest tłuste). Trzeba tylko potrząsnąć buteleczką i podgrzać, moja
        Mała wcina takie i nie narzeka wink)
        • apteros Re: DO DZIEWCZYN ODCIĄGAJĄCYCH PILNE!!!! 25.11.04, 12:09
          no dobra to poprzednim razem. ale dzis ewidentnie się zważyło. takie farfocle
          latały białe w wodnistej reszcie...
          • irazone Re: DO DZIEWCZYN ODCIĄGAJĄCYCH PILNE!!!! 25.11.04, 12:16
            Weroniczko,może pomoże sterylizacja butelki? i laktator też przelej gorącą
            wodą. a jeśli się rozwarstwi-to chyba tak musi być,bo mi też się rozwarstwia w
            lodówce,nawet po godzinie smile
            • kolmi Re: DO DZIEWCZYN ODCIĄGAJĄCYCH PILNE!!!! 25.11.04, 13:00
              nie stresuj się bo to zupełnie normalne. Mi też tak sie robi w lodówce a po
              podgrzaniu się wszystko spowrotem pięknie łączy.
            • kolmi do kornelci 25.11.04, 13:02
              Dorciu, dziękuję za pocieszenie!! Już nie będę się zamartwiać smile
              Masz urodzinki w moje imieniny,więc wypiję też Twoje zdrówko wieczorem hihi smile))
        • apteros do dwu miesięcznych:) 25.11.04, 12:10
          wszystkeigo dobrego dla bruna i matiegosmile mało kolek, dużo żarcia i snusmile bo
          czego jeszcze można takim berbeciom życzyćtongue_out
          • ingutka Re: do dwu miesięcznych:) 25.11.04, 12:59
            To i ja się dołączę do życzeń i życzę im spokojnych i wyspanych rodziców, bo z
            takimi jest najlepsza zabawa!

            pozdrawiamy cieplutko
    • apteros do pani magister:) 25.11.04, 12:04
      Paula już od wczoraj trzymamy za ciebie kciuki i myślimy pozytywnie. nie bój
      się nic. idź i walczsmile na pewno wszystko pójdzie bajecznie i dziś wieczorem w
      całej Polsce odbywać się będzie oblewanie twojego dyplomu z wyróżnieniemsmile
    • apteros do Kornelci:) 25.11.04, 12:06
      wszystkiego dobrego Dorotkosmile przede wszystkim coby cyculki już cię nie bolały
      tak bardzo i coby maksiu wyrósł na wielkiego przystojniaka i lodołamacza serc
      (choć ja swoją Adusię to chyba będę przed nim bronićtongue_out) no i samego szczęścia i
      ciepełka rodzinnego do konca dnismile
      • kolmi kołysanki 25.11.04, 12:59
        Hej!
        Szlag mnie trafiał wczoraj przez ten limit wątkowy, dobrze że sie
        przeniosłyście bo ja z 5 razy chciałam napisac i mnie wyrzucało sad((
        A poza tym miała doła, posmęciłam dziewczynom na wątku wrześnowym i potem
        stwierdziłąm że już nie będe jęczeć i tutaj. Dziś trochę lepiej. smile
        Musze się Wam pochwalic hihi, że moj synio uwilbia jak mama spiewa kołysanki -
        wczoraj wieczorem zasypiał z łózku ze mną tylko jak śpiewałam kotki dwa hihi, a
        jak przestawałam to zaczynał się wiercić i jęczec. Więc kotki poleciały jakies
        50 razy i zasnął uff!! hehe, mam głos do niczegfo a tu proszę jak dzieciątko
        lubi smile))
        Czy Wy też tak śpiewacie swoim pociechom? hehe, oby gardło nie wysiadlo wink
    • izabelai o wszystkim 25.11.04, 15:03
      Ostatnio niestety nie bylo czasu za bardzo udzielac sie na forum, ale
      przynajmniej pilnie czytam wasze wypowiedzi. Przede wszystkim witam wszystkie
      nowe mamusie. Sto lat dla wszystkich dwumiesieczniakow (w tym dla mojej
      Majki smile )
      Majka juz wyzdrowiala. Bylismy dzisiaj u lekarza i wszystko w porzadku - nosek
      i uszka czysciutkie. No, ale oczywiscie zycie nie jest takie piekne, o nie, bo
      Geniu znowu jest chory sad Mam tylko nadzieje, ze Maja tym razem zawalczy i nie
      da sie wirusom i bakteriom.
      Majka w ogole jest niesamowicie spokojna i grzeczna. Geniu byl grzeczny, ale
      Majka bije go na glowe. Prawie w ogole nie placze - tylko jak jest glodna lub
      ma mokro. Jak jest najedzona i spiaca to zasypia sama w lozeczku. Na nic
      (oprocz tego wstretnego przeziebienia) nie cierpi (wysypki czy kolki jak
      narazie ja omijaja) i to pewnie dlatego jest taka pogodna. Zaczela sie slicznie
      usmiechac - oj, oj serduszko mi pika. Nocne pory snu ma juz w sumie ustalone.
      Cyc o 22, potem o 1, 5 i 8 - czasem pol godzinne wahniecia. Od wczoraj spi w
      swoim lozeczku. Spala ze mna na futonie (materac). Z reguly po karmieniu
      porannym wylegujemy sie juz u mnie na materacu.
      Co do malzonka to po 7 latach malzenstwa wiem, ze pewnych rzeczy nie
      przeskoczysz. Na szczescie ( dla niego hihi) jestem dosyc tolerancyjna i
      niewiele rzeczy mnie drazni. Malzonek tez wyrozumialy (nie przepadam za
      gotowaniem - czy moge Kubowa prosic o przepis na ta zapiekanke o ktorej pisala
      Kornelcia), a jak sie poklocimy to mijamy wielkim lukiem az nam nie przejdzie i
      nie wracamy do tematu. Ale moge wam tylko poradzic - facetowi trzeba wszystko
      powiedziec co sie chce, a nie liczyc na to ze sie domysli - z pewnoscia sie nie
      domysli. Oni tak juz maja - taka ich uroda smile))
      No a ja. Brzuszek caly czas spory, ale walcze na steperku. Swedzi mnie rana po
      cesarce, ale niestety na mnie sie kiepsko goi wiec to pewnie jeszcze troche
      potrwa.
      Dla poprawy humoru (i wstawienia lozeczka) przemeblowalam sobie pokoj i od razu
      mi sie dobrze zrobilo smile
      Pozdrawiam.
      PS. czy cos wiadomo co z Juleg - bardzo dlugo sie nie dozywa.
      • ingutka Juleg 25.11.04, 15:29
        Julia się przeprowadza i być może już dzisiaj wieczorem pojawi się na forum!
    • kornelcia75 DZIEWCZYNKI DZIĘKUJE 25.11.04, 15:35
      Ale miło,jak odpaliłam wątek to az łza ze wzruszenia sie zakreciła,jeszcze raz
      dziekuje wzystkim za zyczenia.Kubowa pomyliłas sie o rok.Kończe 17,czas
      leci,hihi.
      A ja miałam fajny dzien,spalismy do 9.30,tata przyniósł piekne kwiaty.A potem
      dostałam wychodne,umówiłam sie z przyjaciółką w Sopocie na małego browarka i
      ploty.Potem poszłysmy do naszej byłej pracy,a tam pogadałysmy z dziewczynami i
      szefem.Fajnie było,martwiłam sie o Maksa i Marka jak sobie radzą.Ale rewelacja
      wróciłam przed chwila i mały spi.
      Kurcze ja mam chyba zakwasy od nie chodzenia bo mnie nogi bolą,hihi.
      Zaraz urodzinowy obiadek,marek cos pichci.
    • kornelcia75 Imieninowe zyczenia dla kolmi-Kasi 25.11.04, 15:38
      wszystkiego naj...zdrówka,pociechy z dzieci,odganiania sie od męza w łozu
      (hihihi)i spełnienia wszystkich marzeń.
      zyczy kornelcia
      • izabelai Re: Imieninowe zyczenia dla kolmi-Kasi 25.11.04, 15:45
        Wszystkiego Najlepszego!! Sto lat !!!
        • apteros Re: Imieninowe zyczenia dla kolmi-Kasi 25.11.04, 16:18
          dołączamy sięsmile wszystkiego wszystkiego co tylko sobie wymarzyszsmile

          pozdrawiamy i przesyłamy ciepłe myśli
          Weronika i Ada
          • irazone Re: Imieninowe zyczenia dla kolmi-Kasi 25.11.04, 16:41
            i my też!!! my też!!!!
            dużo dużo wspaniałości!!!
            przespanych nocy!!!
            zdrówka!!!
            słoneczka!!!
            pogody ducha!!!
            • milenaj9 Re: Imieninowe zyczenia dla kolmi-Kasi 25.11.04, 22:32

    • kornelcia75 WSPOMNIEŃ CZAR-FAJNE FILMIKI-ZOBACZCIE 25.11.04, 16:17
      media.health.discovery.com/centers/pregnancy/video/video.html
      • kornelcia75 Re: WSPOMNIEŃ CZAR-FAJNE FILMIKI-ZOBACZCIE 25.11.04, 16:22
        ojoj to moze tak
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=17984943
        • mama_pa Życzenia 25.11.04, 17:42
          W imieniu Bruna dziekuje za wszystie zyczenia (w ramach świętowania poszliśmy
          do urzędu odebrać pesel - a co, w końcu to powązny obwatel) i wszystkiego
          najlepszego dla Kornelci i Kolmi!!!

          A co do mat na allegro, to po pierwsze mozna tam kupić nowe (tak jak moja -
          przyszła prosto z hrutowni, nawet paragon mam) a jeśli używane to spokojnie
          całość pierze się w pralce. Wymary takiej maty to 60X60 wię do łóżeczka raczej
          nie wejdzie, ale można położyć na dużym łóżku, albo tak jak ja na rozłożonej
          kanapie w dużym pokoju - nie trzeba się wtedy tak bardzo schylać smile))

          No a pokarm waży mi się tak samo, moim koleżankom też. Jak się po podgrzaniu z
          powrotem wszystko połączy tzn. że jest ok.

          Pozdrawiam,
          P&B
        • mamut11 Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 17:46
          Wracam jeszcze na moment do tematu maty - myslicie ze to naprawde sie przydaje?
          Mozna tez przeciez zawiesic w lozeczku zabawki, nie? Kombinuje po prostu na ile
          to jest naprawde przydatne, a na ile taki bajer. Bo na razie mała posiaduje w
          lezaczku i tam ma tez zabawki. A jak wyrosnie z lezaczka to pewnie zakupimy
          kojec i tam beda zabawki...Wiec sie obawiam coby na mate kasy niepotrzebnie nie
          wydac, a potem co gorsza miec taką kolejną zawalidroge w mieszkaniu wink
          Czy ktoras z Was wie na 100% ze odpuszcza sobie mate jako niepotrzebny wydatek?
          • veronia Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 18:28
            Ja tak kombinuję żeby zrezygnować z leżaczka i kojca ale kupić matę. To chyba powinno zastąpić przynajmniej w części te rzeczy.
            Dobrze kombinuję? smile))
            Bo sama nie mam pewności...
            • exilvia Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 19:44
              ale mata nie jest ogrodzona. a kojec to chyba po to,żeby dziecko utrzymać w jednym miejscu, kiedy nie możemy na nie cały czas patrzeć.
              mi się pomysł leżaczka podoba. od kiedy można dziecko na niego sadzać i ile czasu?
              a mata edukacyjna - fajna sprawa, jak się ma trochę pieniędzy zbędnych. jakbym miała na pewno bym kupiła. ale to jednak zbytek.
            • mamut11 Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 20:44
              Mozesz zastapic lezaczek i kojec taką matą: www.allegro.pl/show_item.php?
              item=35677849
              Podobne ale duzo tansze sa na niemieckim ebayu, w Polsce chyba to jeszcze mało
              znane. ZObacz:
              cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?
              ViewItem&rd=1&item=3758716940&ssPageName=STRK:MEWA:IT

              A ja kombinowalam, kombinowalam i doszlam do wniosku ze pałąk od lezaczka
              pasuje idealnie do szczebelkow w lozeczku i mata niepotrzebna. Moge nad lozkiem
              zawiesic jakie chce zabawki. A zycia bez lezaczka sobie nie wyobrazam smile))

              • irazone mam focha na cały świat :( 25.11.04, 21:40
                jestem zła i już.nic mi się nie podoba.mały się drze,dostałam przesadzony
                rachunek za gaz,nie mam mleka w piersiach i jest zima!
                nie podoba mi się to!!!
                ale Wam życzę miłego wieczoru...
                • kolmi Re: mam focha na cały świat :( 25.11.04, 22:26
                  Ja wczoraj miałam ale dziś mi trochę przeszło... Idź spac a jutro będzie
                  lepiej ( drugiego rachunku za gaz już nie dostaniesz co jest już samo w sobie
                  pozytywne smile - czego z całego serca życzę smile
                • kolmi dziekuję za życzenia!!! 25.11.04, 22:27
                  Dziewczyny, kochane jesteście! dziekuję baaardzo mi przyjemnie że tyle życzonek
                  dostałąm smile) A od mężusia piękne róże więc jest mi dziś fajowo smile))
                  Spokojnej nocy Wam życzę!!
                  • paulajal dziekuję za gratulacje!!! 25.11.04, 23:11
                    Takie to miłe uczucie, że tyle inernetowych przyjaznych duszyczek mnie
                    wspierało.
                    No i od dziś zaciskamy kciuki za Idę i jej licencjat ii za szybkie pisanie
                    pracy przez Milenę (zbieranie materiałów jest najgorsze, pisanie to już
                    igraszka). A co Wy studiujecie?

                    Paula
                    • kubowa zyczen ciag dalszy:)+krwawienie:) 25.11.04, 23:16
                      ja krotko: wszystkim solenizantkom, jubilatkom i magistrom raz jeszcze!!!
                      wszystkiego najlepszego!!! tak sie ciesze waszym szczesciem, za az kurde
                      przestalam krwawicsmile i to znowu w dniu wizytysmile Moj dr mysli, ze ja sciemniam
                      normalniesmile) ech...
                • kornelcia75 Re: mam focha na cały świat :( 25.11.04, 22:57
                  ojej to nie dobrze moja droga Gosia zła?Jutro bedzie nowy dzień i bedzie
                  weselej zobaczysz.
                  • paulajal Re: mam focha na cały świat :( 25.11.04, 23:08
                    No i dobrze, w końcu jesteś kobietą, a każda dama musi się czasem podąsać, a co!

                    Paula
                  • agalaw7 Re: mam focha na cały świat :( 26.11.04, 08:39
                    to ja mam propozycjesmile wpadnij do gdańska pójdziemy gdzieś na piffko, ojców
                    zostawimy z chłopakami a same się porozrywamy!!! bo mi też już coś powoli
                    niefajnie się robi i to chyba wszystko od tego siedzenia w domu. kocham mojego
                    synusia, ale ile mozna...
                    mój mąż ostatnio stwierdził, że zmywanie po obiedzie to nie jego obowiązek, że
                    chłopaka mogłabym sama kąpać, i że czemu obiadu nie ma, mówię żeby wziął trochę
                    jędrusia na ręce to on go bierze i przed kompem siada i tak dalej, normalnie
                    myślałam, że mu tłuczkiem do mięsa przyłoże. a wieczorem się pyta a na co się
                    obraziłam? taki to rozgarnięty ten mój duzy chłopak. ale może mu w końcu
                    przejdzie jak mu tym tłuczkiem do głowy kilka rzeczy wbijęsmile
                • mona75 Re: mam focha na cały świat :( 26.11.04, 09:37
                  ja tez.
                  dzisiaj ide do mojego gina na wizyte i chcialabym przy okazji odwiedzic jakies sklepy - moje
                  pierwsze wychodne od 6 tygodni! w kazdym razie, zeby doszlo to do skutku od wczoraj rana gromadze
                  zapasy mleka. brzmi to jakbym miala wybyc na dwa dni a ja tylko na 3-4 godzinki. wczoraj przez caly
                  dzien (odciaganie co pare godzin po ok 30 h) udalo mi sie zebrac 100 ml - uff. a dzisiaj rano jestem po
                  pierwszym pol godzinnym odciaganiu i zebralam az 20 ml sad
                  chcialabym jak Paula tryskac sobie mlekiem.
                  moj drugi smuteczek jest taki, ze od miesiaca stoje na wadze a do zrzucenia mam jeszcze 12 kg (z 22
                  ktore mi sie nazbieraly w ciazy). no i jestem gruba i to nie jest fajne. dzwonili do mnie z pracy zeby
                  zaprosic mnie na coroczne christmas party, tzn. uroczysta kolacja w jakiejs restauracji no i bym z
                  checia poszla ale nie mam co na siebie wlozyc (a nie kupie sobie kreacji na ta okazje) no i klopoty ze
                  sciaganiem mleka sad
                  no i sie tak nad soba uzalam. a maz mi mowi zebym nie grzeszyla, bo jestem zdrowa, mam zdrowego
                  dzieciaka, nie mamy kolek, kataru pozbylismy sie w 3 dni i w ogole jest git.
                  • zolul Re: mam focha na cały świat :( 26.11.04, 10:00
                    Dziś w nocy mała dała nam trochę dłużej pospać! Ale zaczęło się nieciekawie.
                    Mój M wstał o 24.00 na siku i z impetem (dość jest wtedy nieprzytomny)zamknął
                    drzwi do łazienki, co obudziło dzidziusia...Wkurzyłam się wtedy po raz pierwszy
                    tej nocy. Potem pytanie: zrobić mleko? A ja na to: nie dewolaja(wybaczcie!) z
                    frytkami. Potem wspólnie podawaliśmy infacol i ZDECYDOWANA część buteleczki
                    wylądowała na podłodze i moich spodniach, w których śpię bo ostatnio mi
                    strasznie zimno, no i znów miałam powód do złości. Dziś rano też nie najlepiej,
                    Wkurzyłam się na okruchy w kuchni, piasek na podłodze i niemożność wzięcia
                    prysznica wtedy kiedy mam potrzebę a nie wolną chwilę, a do tego spodnie wciąż
                    mokre i klejące! Zrobiłam dość dużą serię brzuszków i chyba mi lepiej powoli.
                    Macie też czasem ochotę (mimo niewyspania i oczywistego zmęczenia) stasznie się
                    zmęczyć ale tak fizycznie?
                  • exilvia Re: mam focha na cały świat :( 26.11.04, 13:53
                    ja niestety też czuję się nie za fajnie w swojej skórze. czuję się gruba i nieatrakcyjna, a Jacek zmusza mnie żebym pochodziła po sklepach i sobie kilka rzeczy kupiła, bo powoli nie mam w czym chodzić. a ja nie chcę teraz czegoś kupować, bo zamierzam jeszcze być laska, to po co mi za duże ciuchy wink
                • mamateodora Re: mam focha na cały świat -już lepiej 26.11.04, 10:13
                  Ja też miałam wczoraj taki nieciekawy (mało powiedziane) dzień, ale dzisij
                  świat jest piękny, bo:
                  -mały przespał noc z 1 tylko pobudką a teraz śmieje się do mnie ze swojego
                  leżaczka i radośnie macha rączkami,
                  -za oknem pięknie świeci słońce i nie ma wiatru (co u nas nad morzem
                  szczególnie o tej porze raku jest prawie niewiarygodne),
                  -czytam Wasze posty i wiem, że nie jestem jedyną mamusią z różniastymi
                  problemami,
                  -właśnie wcinam ciacho z wiśniami popijając inką z mlekim i mam (za
                  przeproszeniem) gdzieś, że figura jeszcze nie ta co przed rokiem.

                  Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy szeroko się przy tym uśmiechając.
                  • irazone Re: mam focha na cały świat -już lepiej 26.11.04, 10:36
                    nie jest lepiej,niestety sad
                    młody drze japę od rana.mężulo gdzieś wychodzi i nie wiem po co i na jak
                    długo.muszę zrobić obiad(zawsze robi artur,więc dla mnie to masakra...)-nie
                    wiem jak?z małym na kolanach?? nie chce mi sie ćwiczyć(już od 2tyg!)
                    a szczytem wszystkiego jest postawa mężula wieczorem,hehehe. pokomentowałam
                    sobie,że idę spać(on siedział przy kompie) i nie wiem po co mi w ogóle
                    cerazette,bo męzulo się obija. i co? i położył się spać nie wiem,o której,bo
                    już spałam................
          • irazone Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 21:35
            ja sobie odpuszczam matę.szkoda mi kasy.dostał karuzelę nad łóżeczkiem i ją za
            przeproszeniem olewa.woli być noszony po domu na rękach
            • paulajal Re: mata raz jeszcze 25.11.04, 23:13
              Moja chrzesniaczka miała taką matę, moze mi ją pozyczy mój brat w takim razie.
              A od kiedy można pakować dziecko do takiego leżaczka i czy to zdrowe, bo bym
              chętnie nabyła, ale nic nie wiem na ten temat.

              paula
    • exilvia Dosia i Paula! 25.11.04, 19:34
      DOsia - wszystkiego najlepszego!!! spełnienia we wszystkich rolach społecznych życzę wink jako człowieka, kobiety, żony, matki i.. kochanki wink oraz w każdej innej!

      Paula - gratuluję!!! smile))) ja bronię się za tydzień - będę licencjatem wink
      • andzioleks Świętowanie 25.11.04, 23:07
        Dołaczam się do życzeń dla Kornelci i Kolmi oraz gratulacji dla Pauli.
        Wszystkiego najlepszego dziewczynki, oby każdy dzień przynosił Wam wiele
        szczęścia i powodów do radości! Niech pogoda ducha i optymizm Was nie
        opuszczają !
        I spokojnej nocki życzę (wszystkim Mamusiom).
    • exilvia Re: dla Lenki, Mai i Kosmy 25.11.04, 19:38
      Michasiu, dziękuję za życzenia!!! smile)))

      Kosmuś
    • ingutka działanie na doła 26.11.04, 10:38
      Tak czytam Wasze wypowiedzi i tez jakbym o sobie czytała. Ostatnio podłapałam
      małego doła, bo chociaż uwielbiam Haneczkę nad życie to ta powtarzalność
      czynności zmeczyła mnie (karmienie, odciąganie, mycie) a do tego jeszcze pogoda
      taka, że na spacer nie mozna wyjść. Mój Dyzio, zakochany w Hani, ciągle
      załatwia jakieś sprawy po pracy, wraca późno zmęczony no i nawet jak Małą
      wykąpie i nakrami to mało mnie to odciąża. Brakowało mi też, żeby poczuć się
      kobietą, zjeść dobra kolację, wyrwać sie gdzieś, ale facet, jak któraś z Was
      pisała, sam się tego nie domyśli, a na subtelne aluzje tez nie ma co liczyć.

      Kiedy więc Dyzio zapytał czy może wieczorem pójść na sport powiedziałam mu, że
      tak, że pewnie, ale następnego dnia ja mam wieczorem wychodne. W końcu tez mi
      się coś należy. Moje dotychczasowe wyjścia to były albo zakupy albo wizyta w
      szpitalu u babci sad( Dyzio co miał zrobić, zgodził się i wczoraj spędziłam
      super wieczór! Umówilam się z przyjaciółką, wyszykowałam, umalowałam, założyłam
      grube wkładki laktacyjne-innymi słowy z mamy przeistoczyłam sie w kobietę wink)
      Było super, wypiłyśmy grzane winko i wyśmiałyśmy się za wszystkie czasy.
      Chociaż ja i tak co chwila myślałam co tam w domu a w sklepach szukałam ubranek
      dla Małej zamiast czegoś dla siebie smile)
      Mimo to myślę, że coś takiego nam się nalezy, ja będę walczyć, żeby co tydzień
      mieć wieczór dla siebie (czeka wizyta u lekarza, zakupy świateczne). Wiem, że
      to nie łatwe ale może i Wam się uda coś takiego wywalczyć? W końcu dziecko ma
      DWOJE rodziców. Wszyscy przyzwyczają się, że to matka się poswieca, a przecież
      nawet przy najcięższej pracy dostaje się urlop, prawda? Tym bardziej można
      docenić to co się ma w domu!
      • redmiss Jestem lekko zakręcona 26.11.04, 10:51
        A to z powodu tych przenosin. Nie było mnie 2 dni i wracam, i czytam, czytam,
        potem szukałam Was po forum (tego drugiego wątku), wreszcie znalazłam i znowu
        czytam, czytam. Ufff, może się uporam do końca dnia.

        W szczególności chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich
        Solenizantów, Solenizantek, Jubilatek i Jubilatów. Wszystkiego naj, naj, naj.

        A poza tym u nas wszystko dobrze. Kupiliśmy Małemu nosidełko, już raz był na
        króciutkim spacerku w nim, ale rzeczywiście jeszcze chyba za wcześnie na
        nosidełko. Musiałam podczymywać go, bo cały się kiwał i głowisia mu śmiesznie
        opadała.

        Zrobiłam też parę zdjęć. Wyślę Wam na adresy.

        Acha, gratulacje dla Pauli. Jestes naprawdę niesamowita, podziwiam Cię.
        Należało ci się. Teraz już bedzie wszystko dobrze, wszystko się odwróci i
        będziesz najszczęśliwsza na świecie. Pokonałaś ciężki okres.

        Tak, to narazie tyle. Muszę wrócić do czytania.

        Pozdrawiam.
        Aga z Michałem
      • irazone Re: działanie na doła 26.11.04, 10:54
        spotkanie z przyjaciółką odpada sad bo moja mieszka w Berlinie.fakt,jeszcze w
        ciąży mogłam do niej pojechać w każdej chwili-bo to nie jest w końcu daleko,ale
        teraz? wyprawa na minimum cały dzień.
        poza tym dość często wychodzę sama z domu na godzinkę dwie.jak mi się uda
        odciągnąć setę mleka to,gdy młody uśnie wyrywam z domu,bo tatuś ma go czym w
        razie W nakarmić.dzięki temu już 2 razy byłam na solarium(chociaż podobno nie
        można) i na plotach u mamy.poze tym gniję w domu,ech...
        • veronia Re: działanie na doła- kolejna maruda 26.11.04, 11:01
          Ja wszystkie moje "wychodne" poświęcam na szkołę sad
          I tak otrzymuję dużą pomoc przy małej że mogę studiować. Ale trudno prosić o jeszcze więcej...
          Tak więc dzidzia i uczelnia. Naprawdę nie da się wyluzować sad((((((((((((
          • irazone Re: działanie na doła- kolejna maruda 26.11.04, 11:35
            ja miałam w tym roku wrócić na studia(po 3 latach przerwy).właściwie,to je
            zacząć od nowa,na nowym kierunku,ale muszę poczekać rok sad bo za miesiąc będę
            znów sama i nie dałabym rady pogodzić dzidzi i nauki.a te studia są
            konieczne,bo od stycznia zaczynam nową pracę i bez choćby licencji,nie mam
            uprawnień.cóż...
            ale tak sobie teraz narzekam przed monitorem,a za plecami zwiędło się
            wrzaskunowi i śpi słodko z rozrzuconymi łapkami smile i co? niech mi ktoś powie,że
            nie warto? hehehe
            poza tym przygotowalam obiad,puściłam pranie,wyszorowałam podłogi na
            kolanach,energii ubyło i zły nastrój też się zmniejszył.poza tym nie ma
            mężulka,który przeważnie truje,że za długo siedzę przed kompem smile
            teraz widzę pozytywne strony tego interesu smile))
            • paulajal Re: działanie na doła 26.11.04, 13:50
              Napisałam już 2 razy wielkiego posta o tym jak to ja nie mam doła, za to
              spotyka mnie ostatnie wiele radości, no i kurde jak wysyłam, to durny komputer
              twierdzi, że mnie system wylogował.

              Paula
            • paulajal Re: działanie na doła 26.11.04, 13:52
              No i z tego wszystkiego sama złapałam doła, ze jak człowiek się mega cieszy i
              jeszcze chce o tym innym napisać, to mu jakaś maszyna do pisanie będzie się
              stawiać. Dołujące w rzeczy samej.

              Paula
            • paulajal Re: działanie na doła 26.11.04, 13:55
              Piszę teraz po kawałku, bo mnie znów wredota wyloguje.

              Sebastiana wypisali ze szpitala, nie ma anemii, zółtaczka maleje, za 2 tyg do
              szpitala na kontrolę, przez 10 mieś witaminki i żelazo bierzemy.

              No więc ja uwielbiam siedzieć w domu, często sobie robię małe wyjścia z
              przyjeciółką albo na zakupy, robię sobbie liczne prezenty (zamiast czekać aż
              maż wpadnie na pomysł, by mi sprawić jakąś niespodziankę).

              Paula
            • paulajal Re: działanie na doła 26.11.04, 13:57
              A jak któraś nadal ma doła, takiego na serio, to zapraszam raz ze mną do
              szpitala na odzdział (Sebastian jest na skazach krwotocznych, a to jest razem z
              onkologia). na widock małych, już łysych od chemii główek łatwo jest docenić
              własne szczęście. W każdym razie mnie po prawie 6 tyg szpitalnych koszmarów
              wszelkie depresyjki omijają już szerokim łukiem.

              Paul
              • exilvia czy też tak macie...? 26.11.04, 14:06
                gdy tylko ktoś coś mówi o dzieciach, o nieszczęściach spotykających dzieci, o jakiś wypadkach - ja od razu sobie wyobrażam Kosmę, że mógłby się w takiej strasznej sytuacji znaleźć i łzy napływają mi do oczu. mam tak od ciąży. w ciąy nie mogłam też czytać/słuchać o aborcji.. teraz mogę, bo to kompletnie nie dotyczy mojego dziecka, ale wszelkie historie z huraganami, wypadkami i resztą koszmarnych nieszczęść od razu przywodzą mi na myśl Kosmę...
                • paulajal Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 14:15
                  Tez tak mam, nawet jak kiedyś widziałam kawałek "Klani", ze zaginął Michał, to
                  się załamałam, ze co jeśli kiedyś moego Sebastiana coś takiego spotka. Ale też
                  widząc tyle nieszczęść cieszę sie, że nas one omijają.

                  paula

                  Ps. Na dodatku nie wiem czy ten Michał się w końcu odnalazł, wiec niechcący
                  zasiałaś Ida we mnie niepokój... Trochę to żenujące, ze tak przezywam
                  telenowelowe historie...
                  • paulajal Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 14:17
                    Straszne robię literówki, bo 1 ręką trzymam zawsze laktator, jak jestem na
                    forum.

                    Chodziło mi o "Klan", serial.

                    paula
                  • exilvia Re: czy też tak macie...? --> seriale! 26.11.04, 14:18
                    ojojoj... przepraszam!!! smile)) niestety, nie oglądam Klanu, więc Ci nie odpowiem, ale może któraś z dziewcznyn ogląda i Cię wyratuje z niepokoju wink
                    ja oglądam M jak Miłość i też przeżywam bardzo niektóre wątki! nic w tym żenującego! smile))
                  • izabelai Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 16:12
                    Mam dokladnie to samo, placze jak bobr gdy tylko pomysle, ze moim szkrabom cos
                    by sie moglo stac. Placze tez gdy innym malenstwom dzieje sie krzywda, bo nie
                    potrafie sobie wyobrazic co te dzieciaczki czuja, gdy sa nie kochane, samotne.
                    Ostatnio podczas trzesienia ziemi ziemia sie osunela i porwala ze soba auto. W
                    srodku byla matka z dwojka dzieci. Matka i corka zginely, a chlopiec (2 latka)
                    przez 4 dni byl w takiej malej norze kolo samochodu. Tyle samo ma teraz
                    Gentaro. Wiec wiecie co sie ze mna dzialo ....
                  • izabelai Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 16:13
                    Jesli chodzi o Klan to Michala jeszcze nie znaleziono.
                • kubowa Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 16:00
                  ida, mam zupelnie tak samo, a teraz boje sie podwojnie, bo mam dwojkesad( jak
                  urodzilam patryka nieopatrznie obejrzalam 'wybor zofii' i zaprzysieglam sobie
                  nigdy nie miec dwojki dzieci!!!sad dobrze, ze sie zlamalam, ale strach
                  pozostal...
                  • kolmi Re: czy też tak macie...? 26.11.04, 19:18
                    oj tak... sad(( szczególnie po tym wypadku poniedziałkowym jak gałąź zabiła
                    maluszka na spacerze to mnie telepie z nerwów za każdym razem jak wychodzę. I
                    nie muszę chyba pisać że ryczę jak widzę niefajne rzeczy dotyczące dzieci...
                    Ale czasem sama sie nawkręcam jakiś okropności i nie moge przestać o tym
                    myśleć uncertain chore to trochę... sad tym bardziej że nie ma powodu do takich mysli -
                    po co wywoływać wilka z lasu?
                    • kornelcia75 Re: czy też tak macie...?do kolmi 26.11.04, 22:06
                      A wiesz Kasiu ja dzis spotkałam kuzynkę nad morzem ,bo niewiem czy doczytałas
                      ze zrobiłam dzis chyba z 6km promenadą od Sopotu do Jelitkowa.Kuzynka mieszka w
                      Sopocie i częst tam bywa(ma bardzo blisko)mówiła ze jak szalała ta wichura to
                      widziała wiele mam z wózkami idących na promenadę a przeciez tam tyle starych
                      drzew.Jedno wielkie złamane mijalismy.no i tak sie zastanawiałysmy nad taką
                      bezmyslnoscią.
                      Ja wiecie jak widze te pobite małe dzieci w telewizji to mnie takie nerwy biora
                      i gdybym takie cos widziała to niewiem co by mnie powstrzymało od wydrapania
                      oczu takiej matce czy ojcu.Boze jak mozna bic takie maleńtwo,człowiek uwaza na
                      wszystko a tu ktos leje niemowlę???koniec,bo juz mnie nosi.

                      kasiu byłas na sacerze tą promenada az w Sopocie,bo ja to w druga strone zawsze
                      chodziłam czyli Zaspa a tam tak pieknie.I byłam widziałam tę knajpke PRZYSTAN.
                      Spacer wiosną tam zaliczymy co?
                      • atc2 spacerki 26.11.04, 22:13
                        Ale Wam zazdroszczę tych spacerków promenadą. Ja niestety mogę spacerować
                        między blokami i domkami, a to wcale nie jest takie przyjemne. Wiosną na pewno
                        będę jeździła gdzieś do parku.
                        • ingutka Re: spacerki 26.11.04, 23:14
                          Ja też zazdroszczę spacerków nad morzem - osiedlowe ścieżki już mi się
                          opatrzyły. A jak będzie wiosna, to będę musiała wrócić do pracy, buuuuuu sad(
                    • kornelcia75 Masik niespokojny trochę.. 26.11.04, 22:21
                      No zasypia a zaraz popłakuje to pewnie po szczepieniu.Ciotka mówiła jednak ze
                      po tej nie powinno byc gorączki.Oby.A i mówiła dziewuchy ze dzieci trzeba
                      chartowac czyli nie opatulac w 3 kocyki hihi i w pokoju nie powinno byc zbyt
                      ciepło.Kuzynka jej córka dzis na spacerze(tez pediatra tyle ze młoda,hihi)
                      mówiła ze u nich jest 18-19 stopni.Jak narazie jej mały nie choruje.
                      • irazone Re: Masik niespokojny trochę.. 26.11.04, 23:22
                        mój Jurek też... koszmar... cały dzień buczy.teraz leży w drugim pokoju i gada
                        do siebie-a prawie spał.ryczy już od 17tej.jestem wykończona sad z piersi nie
                        chce jeść-to odciągam i daję.na sztuczne się drze jeszcze bardziej.nie wiem co
                        mu odbiło. Kornelcia,a może te nasze chłopaki tak się polubiły,że razem
                        koncertują?
                        • kornelcia75 raz dwa trzy pierwsza! 27.11.04, 08:51
                          no nie wierzę ja pierwsza na forum,hihi
                          uwaga Maks spał od 23.00-8.00 i do tego miał suchą pieluszkę.
                          dostał cycusia i w trakcie robił kupkę co było czuc bardzo wyraznie.
                          Teraz czekamy na tate co by się ubrac i zjesc,a zabijamy czas potańcując pzy
                          Arce Noego.
                          miłej soboty
                          • agalaw7 Re: raz dwa trzy pierwsza! 27.11.04, 08:57
                            od 23 do 8??? ściema jakaś. jędrek to w porywach od 22 do 4, a w końcu 20 dni
                            od maksa starszy, to juz powinien spać jak stary!!! ale nic to, widać taki jego
                            urok. cieszymy się bardzo, że twój synio taki śpiszek i daje wam w nocy pospaćsmile
                            • agalaw7 zaklinaczka dzieci 27.11.04, 08:59
                              oglądacie? bardzo fajny program, taki życiowysmile o dzidziusiach i problemamch
                              dzidziusiowych. dzis o 9.25 na dwójce.
                              • ingutka Re: zaklinaczka dzieci 27.11.04, 09:58
                                Ja oglądam, rzeczywiście jest bardzo ciekawy. Dzisiaj akurat było o
                                2miesięcznej diewczynce. Trochę mnie zmartwił - zaklinaczka powiedziała, że
                                takie dziecko powinno wypijać 180ml na raz! A Hanek pije koło 100ml i w dodatku
                                jest najmniejsza tu na forum (teraz ok.4,5 kg).

                                Ale zaklinaczka powiedziała też ciekawą rzecz o karmieniu przez sen (stosuję to
                                od paru dni jak się kładę spać -rewelacja). Poniewaz dziecko się nie wybudza na
                                ten posiłek, to później nie będzie się budziło o tej porze, bo nie bedzie
                                przyzwyczajone do pobudki w tej nocnej godzinie!
                                • agalaw7 Re: zaklinaczka dzieci 27.11.04, 10:05
                                  a faktycznie dzisiejszy odcinek był "na czasie", bo my się powoli na butelkę
                                  przestawiamy. i mnie też zdziwiło te 180 ml, bo jędrek w porywach 125 wypijał.
                                  a dzis wypróbuję karmienie przez sen, bo na to jeszcze nie wpadłam, może wtedy
                                  mój synio zacznie spać trochę dłużejsmile
                                  nie ma co człowiek to się całe życie uczysmile
                                  • agalaw7 inspekcja i kupa 27.11.04, 10:10
                                    dzis wizyta teściów moich ulubionychsmile więc idę sprzątać. a później to ich
                                    nawet ciastem moim uraczęsmile biszkopt wyszedł i to już przy drugim podejściusmile
                                    a dziecko moje już trzeci dzień kupy nie wali...
                                  • ingutka Re: zaklinaczka dzieci- karmienie przez sen 27.11.04, 10:51
                                    Polecam karmienie przez sen! Mała zjada może troszkę mniej niż zwykle, ale nie
                                    omija jej jedno karmienie no i ja moge trochę dłużej pospać!

                                    Swoją drogą to niesamowite - jak można jeść przez sen? smile)
                                    • atc2 Re: zaklinaczka dzieci- karmienie przez sen 27.11.04, 12:04
                                      A po ilu godzinach snu karmicie, bo mój Kubuś zasypia po 21 tej i budzi się po
                                      5 tej rano. Ja chodzę spać około 23, więc to chyba za wcześnie żeby dokarmić,
                                      prawda? To musiałabym chyba sobie budzik nastawić, żeby w nocy wstać.
                                      • ingutka Re: zaklinaczka dzieci- karmienie przez sen 27.11.04, 17:30
                                        Moja Hania zasypia tez koło 21. Ja kładę się spać z reguły koło 23:30-00:30.
                                        Karmie wtedy Maleńką - raz zjadła 30ml, a raz zjadła 60ml i spała az prawie do
                                        szóstej. Niestety wczoraj wciągnęła az 75ml i obudziła sie przed trzecią sad

                                        Polecam Ci wiec dokarmienie Małego zaraz przed spaniem - zawsze pośpisz o te
                                        kilkadziesiąt ml dłużej smile)
                                        • kolmi Re: zaklinaczka dzieci- karmienie przez sen 27.11.04, 22:27
                                          Dziewczyny, dobry pomysł ale jak to robicie? wyciągacie dzieciaczki z łóżeczka
                                          i karmicie? czy od razu sa u Was w łóżku czy jak? Bo ja sie boje ze sie obudzi
                                          i nie bedzie chciał spać u ciebie hihi. MAti spi przewaznie od 22 do 2-3 a
                                          potem sie budzi ok. 5 - 6. Więc jak by wydłużył trochę jeszcze pierwszy sen
                                          byłoby fajnie...
                                • milenaj9 Re: zaklinaczka dzieci 27.11.04, 13:42

                      • ingutka Re: Masik niespokojny trochę.. 26.11.04, 23:33
                        Moja tez popłakiwała po szczepieniu, na szczęscie następnego dnia było lepiej.
                        A po szczepionce nawet śladu nie ma. Życze więc spokojnej nocy wszystkim
                        dzieciaczkom, ale przede wszystkim Maksiowi, Jureczkowi i być może Lence (jak
                        tam Lena, śpi?)
                        Dobranoc!
                        • agalaw7 leżaczek i rączki jędrusia:) 27.11.04, 08:53
                          po przeczytaniu wszystkich postów na temat leżaczków, zdjęłam z szafy fotelik
                          samochodowy, położyłam na niego gruby kocyk i włożyłam do środka mojego synia!
                          no i mały ma radoche po pachy!!! i na rękach nie trzeba go nosić, bujnę go raz
                          na jakis czas, odwrócę żeby zmienił widok i chłopak jest w siódmym niebiesmile
                          a co do rączek, to jędruś odkrył je jakiś tydzień temu i zapałem godnym lepszej
                          sprawy wpycha je sobie do buzi. palce jeszcze ujdą, ale jak zwinie raczke w
                          piastkę i taki twór sobie zaczyna wpychać do buzi to mamy z arkiem ubaw
                          niesamowity z naszego synia!!!
                          • kornelcia75 Re: leżaczek i rączki jędrusia:) 27.11.04, 12:24
                            Mój Maksik karuzele olewa,dzis wsadziłam go w fotelik bo na lezaczek chyba
                            zamały i powiesiałam jakies tam zabawki,zainteresowanie było 5 min,hehehe
                            Jego ulubiona rozrywka to mamine ramionka
                          • kornelcia75 łuszcząca się skóra 27.11.04, 12:30
                            dziewczyny Maksowi lekko łuszczy się skóra na główce,czy któreś z dzieciaczków
                            Waszych tak ma?i co robicie?smarujecie czyms?
                            • kolmi Re: łuszcząca się skóra 27.11.04, 22:24
                              Mati tez tak ma, trochę mu się łuszczy na główce i czole. smaruje to tylko
                              oliwka, chyba trochę pomaga. Ale ma to juz jakieś 2 tygodnie sad
                              • kornelcia75 Re: łuszcząca się skóra-do kolmi 27.11.04, 22:59
                                no ja tez dzis posmarowałam oliwka,zobaczymy co to da.bo mówisz ze U Was juz 2
                                tyg?
                                pisałam o moim spacerku z mezem z Sopotu promenada az do domku,mijalismy
                                knajpke PRZYSTAN,pieknie tam jest.A wiesz jaki super plac zabaw.Koniecznie
                                wiosną tam pójdziemy ok?
                                • kolmi do kornelci plac zabaw :) 28.11.04, 10:56
                                  Koniecznie!! Bardzo mi się tam podoba, a Karola szaleje na tym placu smile
                                  Ostatnio jak latem byliśmy to kręciła się na kruzeli chyba z 15 minut i zeszła
                                  zielona hihihi. nie maiał sił wsiąść na rower i jechac dalej, trzeba było ją
                                  prawie cucić wink))
                                  A w Przystani super rybki dają, mniam mniam, paluszki lizać! Naprawdę tam
                                  pierwszy raz szłaś?
                                  • kornelcia75 Re: do kornelci plac zabaw :) 28.11.04, 12:46
                                    Tak Kasiu zawsze idąc w tamta strone nie dochodzilismy do Sopotu,raczej na
                                    prawo nas ciągneło,moze w rodzinne strony bo kiedys mieszkając na Starym
                                    miescie jezdzilismy na plazę na Stogi.Załuje bardzo no ale cóz lepiej pózno niz
                                    wcale,prawda?Ciesze sie ze miałas taki udany wczorajszy dzień ja tez lubie jak
                                    przyjezdza do mnie moja przyjaciółka z małą Olą,gadamy pół nocy,hihi.Niedługo
                                    jadę do niej do Gdyni.A wiosną i latem razem do Krasnegostawu tam mieszkaja jej
                                    rodzice,na pieękna wies.Juz nie mogę sie doczekac i ciesze sie ze jestesmy tam
                                    zapraszani.Miałam nawet jechac w ciązy ale ginek kręcił nosem ze daleko.
                                    Teraz nic mnie nie powstrzyma.
                                    pozdrawiamy obsikańca Matiego
                          • kornelcia75 piastka w buzi 27.11.04, 12:33
                            czy Wasze tez tak ssają piąstki,jak byłam wczoraj na szczepieniu u ciotki to
                            pytała czy dawno jadł,hehehe tak 30 min temu.Cały jest mokry od tego
                            ssania,rękaw tez.A jak go nosze to też i ja
                            • irazone Re: piastka w buzi 27.11.04, 12:58
                              oj moj facio to samo-raczki ma w skarpetki ubrane i uwaza te skarpetki za
                              najsmaczniejsze na swiecie.
                              spi jak mu sie zachce-ostatnio prawie wcale.w nocy pospal kilka godz z
                              przerwami na karmienie,teraz zasnal,ale po 10 min uznal,ze wystarczy.trzymam go
                              teraz przy piersi,pisze lewa reka-dlatego bez polskich literek. big_grin i zeby
                              chciaz jadl... a on sie gapi na mnie i rechocze z matki.
                              • milenaj9 Re: piastka w buzi 27.11.04, 13:30

                            • atc2 Re: piastka w buzi 27.11.04, 13:01
                              Mój Kubuś też uwielbia ssać swoje piąstki, ale szczególnie jak jest głodny.
                              Czasami to aż ciężko go do cycka przystawić, tak mocno ssie piąstki. A jak mu
                              założę takie cieniutkie rękawiczki, żeby się nie podrapał pazurkami (które
                              rosną w zadziwiającym tempie) to całe są mokre.
                              • kolmi Re: piastka w buzi 27.11.04, 22:29
                                MAteusz zamiast piąstek woli kciuki niestety. I jest zadziwiająco spokojny jak
                                uda mu sie niezawuażenie włożyć je do paszczy hihi. Cisza i spokój ... wink)
                        • milenaj9 Re: Masik niespokojny trochę.. 27.11.04, 13:34

                          --no dzisiaj Lenka ładnie spała,obudziła się o 2 na jedzonko,potem znowu na
                          jedzonko o 4.40 i spała do 6.30smile,ale już jej nie chwalę,żeby nie zapeszaćsmile


                          Lenka - fotki:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
                          • irazone Re: Masik niespokojny trochę.. 27.11.04, 13:46
                            mój mały potwór jest bardzo niespokojny sad((((
                            już serio nie mam do niego siły i cierpliwości.nie wiem czemu się drze-nic go
                            nie boli,nie jest głodny,zabawiam go,noszę,bujam,tulę I I TAK SIĘ DRZE!!! oczy
                            mu się same zamykają ze zmęczenia,ale gdzie tam! nie będzie spać-woli się
                            drzeć... a tatuś mnie dodatkowo wkurza debilnymi uwagami(a może on jest głodny?-
                            dawałam 5min temu pierś i się na nią darł,nawet nie próbował ssać; a może chce
                            mu się pić?-butelka z piciem stoi obok,bo dawałam,ale się darł;a może ma mokrą
                            pieluchę?-zmieniałam pół godz temu; to idź zrób obiad i w ogóle czemu się
                            denerwujesz???)
                            • irazone Re: Masik niespokojny trochę.. 27.11.04, 13:51
                              heheh
                              teraz przyszedł do mnie(za ścianą potomek daje koncert kolejną godzinę)i się
                              pyta:dalej jesteś zdenerwowana??? (przeszło mi,ale na jego pytanie ciśnienie w
                              górę) a wiesz,.że synek waży dwa razy więcej?? i nie denerwuj się tu. smile
                            • kolmi Re: Masik niespokojny trochę.. 27.11.04, 22:31
                              ech, pogoda na te nasze dzieci działa tak dupowato czy jak? sad MAteusz też dwa
                              dni spał po 15- 20 minut u mnie na rękach, co chciałam go odłożyć to sie budził
                              i robił wielkie oczy. nie płakał na szczęście ale ja nie mogłam nic zrobic bo
                              ciągle go nosiłam... Nic go nie zajmowało ani zabawki, ani książeczki a na
                              leżaczek dostawał alergii od razu i był ryk. Dziś już mu przeszło na szczęście
                              i mam nadzieję ze na razie będzie spokokój. czego i Wam zyczę..
            • paulajal Re: działanie na doła 26.11.04, 13:58
              no i mam kolejny powód do radości: udało mi się glupią bestię przechytrzyc,
              napisałam co chciałam na raty i mnie komputer nie wylogowałsmile

              Paula
    • veronia Kąpiele z dzidziusiem? 26.11.04, 13:44
      Mam do was pytanko: Kąpiecie się może z maluchami? Słyszałam że można, ale od kiedy? Co o tym myślicie?
      • exilvia Re: Kąpiele z dzidziusiem? 26.11.04, 14:03
        mnie się pomysł bardzo podoba i zamierzam też się razem z Kosmą kąpać.. ale tak myślę, że dopiero kiedy on już będzie sztywny i będzie sam siedział. bo ianczej to ja się boję.
        • paulajal Re: Kąpiele z dzidziusiem? 26.11.04, 14:09
          Mi się wydaje, że jak dziecko ma ok pół roku i samo siedzi. ale ja chyba sie
          nie będę kąpać, bo bałabym się go jakimiś moimi cipkowymi bakteriami zarazić, a
          co posiew zrobię, to mi coś wynajdą, więc chyba zrezygnuję, niestety.

          paula
          • exilvia Re: Kąpiele z dzidziusiem? => Szwecja 26.11.04, 14:21
            masz rację Paula, na nasze bakterie trzeba bardzo uważać.
            a mnie jeszcze ciekawią psychologiczne skutki wspólnych kąpieli z dzieckiem. czy dobrze na malucha wpływają czy może źle. np. moja koleżanka-psycholożka powtarza mi, żebym nie myła dziecka gołą ręką tylko w rękawicy do kąpieli, bo to 'niezdrowo'. a mi wtedy na myśl przychodzi Szwecja.. właśnie - jak to jest w Szwecji, która uchodzi za bardzo bezpruderyjny kraj?
            • kornelcia75 Re: Kąpiele z dzidziusiem? => Szwecja 26.11.04, 16:07
              ja sie nie wykapie bo mam prysznic,no chyba ze w wanience Maksa,hihi
            • izabelai Re: Kąpiele z dzidziusiem? => Szwecja 26.11.04, 16:07
              No ja sie moge wypowiedziec na temat Japonii. Dzieci kapia sie z rodzicami lub
              rodzicem az do podstawowki, a czasem nawet dluzej. Nie jest to uznawane za cos
              zdroznego. W Japonii bardzo popularne sa laznie miejskie oraz takie zrodla,
              gdzie wszyscy sie razem kapia. Czesto nago. Z drugiej strony na przyklad na
              plywalni podczas przebierania bardzo uwazaja, zeby nie pokazac za duzo ciala. U
              nas z Geniem kapie sie z reguly Jun lub dziadek. Majke narazie kapie ja, ale
              niedlugo Jun przejmie po mnie paleczke. A z ta rekawica to niezle smile
              • ciezarna37 Re: Kąpiele z dzidziusiem? => Szwecja 26.11.04, 16:16
                Ja ze starsza corka kapalam sie od 4 miesiecy, zakladam majtki od stroju
                kapielowego i nic sie nie dzialo, chociaz tez mam sklonnosci do grzybic. Tak
                zamierzam robic i z mlodsza, nawet moze wczesniej, bo ona jest duza i glowe juz
                dobrze zaczyna trzymac. Na basen tez chcemy z nia zaczac chodzic za pare
                tygodni.
                • paulajal Re: Kąpiele z dzidziusiem? => Szwecja 26.11.04, 17:30
                  ja w tym nie widzę nic nieprzyzwoitego! we francji tez mują dzieci z myjką na
                  ręku, ale dla mnie to bzdura. jak ktoś ma perwersyjne myśli, to i tak ma, z
                  myjką czy bez. Moim zdaniem kontakt i nagość matki i dziecka są naturalne, choć
                  ocvzywiście od pewnego wieku trzeba uważać, by niepotrzebnie nie pobudzać i nie
                  podniecać dziecka, co się może zdarzyć, bo przecież ma już ono swoją
                  seksualnosć i jakoś moze odreagowywać takie widoki.

                  Paula
    • exilvia Re: kołysanki 26.11.04, 13:47
      Kolmi! mój Kosma też uwielbia, gdy mu śpiewam. ma to po tacie, który też lubi mnie słuchać. ale niestety na tym kończy się lista moich wielbicieli wink niestety dla mnie, bo ja kocham śpiewać. niestety braki wokalno-muzykalne ograniczyły moją publiczność do Kosmy, Jacka i sąsiadów z pionu, którzy słuchają jak sobie wyję w łaziencę wink
    • exilvia studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 13:58
      Paula, ja studiuję filozofię, a robię teraz licencjat z socjologii smile)) za rok magisterka z filozofii a za 2 lata z socjologii. jeszcze kiedyś bym chciała polonistykę smile

      właśnie dziewczyny sadzające dziecki w leżaczku - od którego tygodnia można dziecku zafundować leżaczek? bo ja nigdzie na ten teamt nie znalazłam informacji.

      poza tym, mam wielką ochotę na grzańca z piwa... ale piwo to jednak alkohol, więc chyba raczej nie wolno pić, jak się karmi? płiście jakiś alkohol w trakcie karmienia?
      • paulajal Re: studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 14:07
        No to jesteś ambitna sztuka!!! ja już się umęczyłam moimi studiami. Chciałabym
        się dokształcic z metodyki nauczania bądź francuskiego języka biznesu, ale
        wszystko co dostępne z tej dziedziny już zaliczyłam i nie ma nic nowegosad

        ja dziś pytałam 2 pediatrów o leżaczek i mówią, ze już można sadzać, ale nie na
        jakoś b długo, chyba zamówimy od Mikołaja.

        Trochę alkoholu chyba można, kieliszek wina czy 1 piwo spokojnie, tak sądzę.
        sama nie piję, ale jestem przewrażliwiona póki co i nie chcę dokładać mojemu
        maluchowi problemów, niech się otrzęsie z tego szpitala itd, to będę
        eksperymentować.

        Paula
        • exilvia Re: studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 14:15
          Paula jesteś naprawdę dzielna! mój Kosma, chociaż ma mniej problemów zdrowotnych, jak na razie niż Twój Sebastianek, już kilka razy doprowadził mnie do łez. strasznie się o niego bałam, a jak ja się boję, to wpadam od razu w histerię i wyobrażam sobie najgorsze... Teraz w każdą pieluchę patrzę z uwagą i chwalę się wszystkich, czy tego chcą czy nei chcą słuchać, jak Kosma zrobi ładną kupkę. hihi, serio! lubię mu zmieniać pieluchy, bo jak zaglądam do nich, a tam ładna, żółta, gęsta kupka to po prostu rozpeira mnie radość!

          co do moich studiów, to nie tyle jestem ambitna, co trochę niezdecydowana, co tak naprawdę chcę robić zawodowo. tzn mam swoje typy... ale studiowanie jest jednak łatwiejsze niż 'prawdziwe życie' w pracy. chciałabym przez całe życie studiować, choćby zaocznie, nawet, jak już będę pracować.

          Paula, z tym grzańcem... ech!!! smile))) może zaryzykuję, jak już się na 100% wszystko unormuje z kupkami Kosmy. już się doczekać nie mogę!!!
          Tobie i Sebciowi też życzę szybko możliwości wyluzowania... !!!
        • kolmi Re: studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 19:16
          wiecie, leżaczek to naprawde fajna sprawa. Mateusz bardzo lubi w nim leżeć,
          mamy taki z wibracjami co często go usypia i uspokaja. Oprócz tego ma zakłądane
          z przody takie jakby akwarium z rybkai ktore puszczają bąbelki, gra muzyczka
          lub szum fal itp - extra! sama bym chciała taki duży hihi. Wkładamy tam MAtiego
          już od miesiąca, teraz leży czasem ok. godzinki jak przyśnie a ja nie chcę go
          budzić.
          A co do alkoholu to ja czasem podpijam łyka opiwa od moje go mężusia piwosza
          albo kieliszek wina raz na pare dni. I nic się złego nie dzieje więc chyba w
          rozsądnych ilościach można co?

          Ja bym sobie jeszcze postudiowała coś... Zrobiłąm podyplomówkę zaraz po
          studiach i od września po raz pierwszy nie mam co robić - w snesie zakuwac
          hihihi. Ale obieacłam soebie że się za angiesli wezmę od nowego roku żeby w
          końcu jakiś certyfikat zdobyć, a co!
      • ingutka Re: studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 15:05
        Nam też sie marzy leżaczek i zamierzamy go sobie sprawić. Hania nie lubi
        zostawać sama, wiec mając go mogłabym spokojnie zrobić obiad a Hania oglądałaby
        kolorowe szafki. przeglądaliśmy oferty na allegro i leżaczki są w przedziale od
        0-7kg lub 0-9kg, więc chyba można już go używać. Co prawda u nas na szkole
        rodzenia pani neurolog powiedziała, żeby nie uzywać leżaczków, chodzików,
        huśtawek, ale ja chociaż z leżaczka zamierzam skorzystać - wreszcie będę mogła
        coś w domu porobic (prasowanie czeka od trzech dni hi hi).

        Można podobno 1 kieliszek wina albo szklankę piwa - ja ostatnio wypiłam zaraz
        po odciągnięciu - było pyszne! Ale więcej nie piję. Hanek ma jeszcze czas na
        alkohole wink)
        • mona75 leżaczek + grupa krwi 26.11.04, 15:14
          jako lezaczka uzywamy fotelika samochodowego. sadzamy malego w potrzebie tzn. jak maly nie chce
          spokojnie lezec a my chcemy zjesc sniadanie/obiad, albo chce szybko odkurzyc, albo gdy rano ide pod
          prysznic a meza juz nie ma w domu. synka zabieram ze soba do lazienki oczywiscie no i to kino mu sie
          podoba bo nawet jak placze to przestaje.


          Czy wszystkim dzieciaczkom robia w szpitalu po narodzinach badania na grupe krwi? wydawalo mi sie
          ze tak ale nam nic nie wpisano do ksiazeczki zdrowia. a jezeli tak, a przez niedopatrzenie nie zostalo
          to wpisane to czy jak zadzwonie do szpitala to znajda mi ta informacje? jak myslicie?
          • milenaj9 Re: leżaczek + grupa krwi 26.11.04, 15:20

            • irazone Re: grupa krwi 26.11.04, 15:50
              podobno dopiero po 2m-cach życia(albo i dłużej)można oznaczyć prawidłowo,bo
              może się zmienić(????)
              • izabelai Re: grupa krwi 26.11.04, 16:00
                W Japonii tez nie podaja grupy krwi wiec pewnie faktycznie tak jest, ze na
                poczatku sie nie da dokladnie okreslic.
              • kornelcia75 Re: grupa krwi 26.11.04, 16:08
                A nam nie badali i nie wpisali.
                Słuchu tez nie zbadali,teraz sie dowiedziałam ze sprzet był zepsuty,w
                pon.zadzwonie i sie dowiem
              • mamateodora Re: grupa krwi 26.11.04, 19:29
                Z tego co mi wiadomo grupę krwi mozna określić prawidłowo dopiero po 6 m-cu
                życia i żadne szanujące się laboratorium nie wpisze jej do książeczki bez
                dwukrotnego badania (to cytat neonatologa ze szpitala, w którym rodziłam i
                śmiałam zapytać dlaczego nie okreslono grupy krwi mojemu dziecku). Dziwne to
                wszystko tym bardziej, że mojemu pierworodnemu bez żadnych problemów nie
                okreslono grupę po narodzinach. No ale to było ponad 6 lat wczesniej.
              • kornelcia75 DWA MAKSIKI-ALE FAJOWO 26.11.04, 21:57
                Witam nową mamuskę i Maksika.
                Ale fajnie,ale troche sie zdziwiłam bo mój starszy od Twojego z jakiś
                tydzien,wazył przy porodzie 3620 a dzis wazy 5180 ciotka zdjeła mu pieluche bo
                tak wazyłby 5200.Troche róznica co?
                Napisz kiedy urodziałaś i skąd jestes?
                no więc Maks wita Maksa.
          • izabelai Re: leżaczek + grupa krwi 26.11.04, 16:02
            O widze mamy taki sam pomysl. My tez uzywamy fotelika, tym bardziej, ze Majka
            na prawde go lubi. Tak wiec z lezaczka raczej zrezygnujemy. Jak bedzie ciut
            starsza to mamy taki siedzenio-lezak bujany. Teraz za nim za bardzo nie
            przepada.
            • zolul Re: leżaczek + grupa krwi 26.11.04, 16:05
              Nasza pediatra powiedziała, że leżaczka i fotelika można używać po skończeniu 6
              tygodni. Nie wiem dlaczego tak ale się stosuje na wszelki wypadek.
          • ingutka grupa krwi 26.11.04, 16:44
            A nam wpisali grubę krwi Hanka ale mamy nadzieję, że to bład. Obydwoje z Dyziem
            mamy grupę 0 Rh+, a Hanek ma 0 Rh -. Nie wiem czy to pomyłka - listonosz nie
            wchodzi w grę, jest kobietą wink)(to apropos żartów o ojcostwie) Ostatnio
            słyszłam, że to jednak możliwe i zmartwiło mnie, że hanek może miec konflikt
            serologiczny sad(
            U nas grupa krwi wpisana jest w książeczce zdrowia na stronie z 1(dane dziecka)
            na dole.
            A pesel też mamy taki niefajny.
            • paulajal Re: grupa krwi 26.11.04, 17:26
              U noworodków nie ustala się grupy krwi, bo nie wiadomo, która z grup krwi
              ostatecznie będzie tą główną. sebastianowi teraz ustalili w szpitalu, jak mu
              mieli przetaczać (obeszło się bez tego), więc my znamy, ale i ta teoretycznie
              moze się jeszcze zmienić, choć raczej nie powinna.

              paula

              Ps. INGUTKA, U hANI PEWNIE OZNACZONO KREW PĘPOWINOWĄ.(sorki, caps lock się
              włączył)
              • ingutka Re: grupa krwi 26.11.04, 17:55
                Tak, to krew pępowinowa, a ja myślałam, że to to samo, że to krew Hanusi..a
                nie?
        • milenaj9 Re: studia + leżaczek + grzaniec 26.11.04, 15:18

      • mamateodora Re: studia + leżaczek 26.11.04, 19:21
        Ja pierwszego synka urodziłam na 3 roku studiów. W tym roku wypadła moja kolej
        na studia podyplomowe (Jest nas troje młodych i chcących dokształcać się w
        wydziale i po prostu dokształcamy się po kolei - oczywiście firma sponsoruje
        wszystkie związane z tym koszty i jeszcze na koniec dorzuca jakąś nagrodę
        extra). Narodziny Marcina pokrzyzowały mi te plany, ale tylko odsunęły na rok.

        Jeśli chodzi o lezaczek, to sprawilismy sobie taki przed miesiącemi polecam
        wszystkim. Mały chętnie na nim leży (oczywiście na razie może tylko leżeć),
        poza tym jest on wyposażony nie jak standardowe leżaczki w ucha z materiału ale
        w pałąk, za który przenosi się leżaczek i to jest swietne, ponieważ wieszam na
        nim różne grzechotki i maskotki i mały wlepia w nie oczęta.
        • kolmi Re: studia + leżaczek 26.11.04, 19:25
          mamoteodora to masz fajną firmę... u mnie nawet nikt mi nie pogratulował
          skońćzenia studiów nie wspomniawszy o finansowaniu czy podwyżce za podniesienie
          kwalifikacji... sad(( jedyne co miałam extra to urlop szkoleniowy (przydał sie ,
          nie powiem). cóż, ale to budżetówka więc co ja narzekam... wink
    • ingutka Czy włosy, które mają muszą wypaść? 26.11.04, 14:57
      Dziewczyny, czy te włoski, które teraz mają nasze dzieciaczki, koniecznie muszą
      wypaść? Hani jakoś nie wypadają no i nie chciałabym żeby za jakiś czas była
      całkiem łysa, wolałabym, zeby tylko pięknie urosły...Nie wiecie jak to jest?
      • mona75 PESEL 26.11.04, 15:07
        wczoraj odebralismy pesel Leosia - patrze a tam taki poczatek: 043013.... na pytanie, czy to nie
        pomylka, bo powinno byc zamiast 30 10 pani powiedziala, ze ona wie lepiej i ze teraz to musza takie
        numery przyznawac - do numeru miesiaca dodaja 20 (niby dwie pierwsze cyfry od roku), zeby odroznic
        pesele z ubieglego wieku.
        a jak tam pesele Waszych dzieciaczkow?
        • milenaj9 Re: PESEL 26.11.04, 15:12

          --ja tez myslałam,że się pomylili,ale tak ma być.

          Lenka - fotki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
        • kubowa Re: PESEL 26.11.04, 15:43
          u nas tak samo
        • irazone Re: PESEL 26.11.04, 15:49
          no właśnie początek 043011 co mi się nie podoba,ale co ja mogę.wytłumaczenie?
          żeby nie dublować peseli sprzed stu lat sad chociaż osobiście wątpię,żeby było
          ich tak strasznie dużo,hehehe
      • ciezarna37 Re: Czy włosy, które mają muszą wypaść? 26.11.04, 16:03
        Ingutko,
        nie martw sie, moze twojej Hani nie wypadna, bo to roznie jest u dzieci. U nas
        chyba jednak wypadna, przynajmniej tak bylo u starszej corki, przez dluzszy
        czas byla lysa prawie, mowili wszystcy - Jaki ladny chlopczyk. Moj maz
        strasznie to przezywal, obrazal sie, ze jego coreczke chlopczykiem nazywajawink)
        A znam dzieci z bujna czupryna, ktora im zostala od urodzenia.
        • paulajal Re: Czy włosy, które mają muszą wypaść? 26.11.04, 17:31
          Ja o tym nie słyszałam! Oj, straszne by to było, bo Sebastian ma takie śliczne,
          mięciutkie i bujne włoski.

          paula
        • paulajal Mój Sebastian. 26.11.04, 17:36
          Właśnie od 10 minut sam się bawi. Boze, jaki on jest samodzielny (i dzielny, ze
          pogonił tą anemię, normalnie nacieszyć się nie mogę).
          I taki duży: waży 5,3kg, pidwoił swoją wagę już.

          i w ogóle jak tak dalej pójdzie, że ten czas tak szybko będzie mijał, to
          znajdzie sobie dziewczynę i już nie będę dla niego najważniejszasad Straszne,
          nie wyobrażam sobie tego. Od porodu jestem 1oo razy milsza dla rodziców i
          teściowej, jak im musi być cieżko, ze odchodzimy i kochamy najbardziej już
          kogoś innego, nowego...

          No to wracam do maleństwa, nacieszyć sie nim (w domu!!!) zanim urośnie.

          paula
          • ingutka Re: Mój Sebastian. 26.11.04, 19:14
            My tez cieszymy się, że wreszcie wszystko w porządku, że Sebastianek miewa się
            dobrze.
            Ja mam dokładnie te same myśli o rodzicach - macierzyństwo to najbardziej
            bezinteresowna rzecz, jaką znam. Oddajemy dzieciom całą swoją miłość, energię a
            dzieci jak tylko dorosną odchodzą do człowieka, któremu mówią,ze kochają go
            najbardziej na świecie. Jak pomyślę, że ile moja mama dała z siebie i jaka
            wciąz jest kochana to aż mi głupio...

            A na koniec coś z innej beczki:
            Dobrze wychowane dziecko to 25 lat
            źle wychowane dziecko to dożywocie wink)
    • kornelcia75 wizyta u lekarza i dłuuugi spacer 26.11.04, 16:05
      Witam!
      Bylismy u cioci,Maks wazy 5180 kg,ma czyste gardełko no katarek mały jeszcze.
      Napletek od czasu do czasu mamy odciagnac i przemyc wodą lub sola fizjologiczną
      (zostawiam to Markowi,hihi).
      No i było mi głupio bo ciotka powiedziała ze bedziemy szczepic najlepszymi
      szczepionkami(płatnymi)i ona bedzie pokrywac koszty w ramach prezentu dla
      Maksia.Nie przyjeła zadnego sprzeciwu.I dzis Maks dostał opóznioną
      szzepionkę,troszke płakał ale zaraz go przytuliłam dałam cyca i było
      ok.Zleciały sie wszystkie pielęgniarki i kolezanki z przychodni ogladac naszego
      przystojniaka.
      Syrop do niedzieli,zmniejszamy dawkę wit C na 1x dziennie 5 kropel.
      Następne szczepienie za 6 tyg.
      No i wychodzimy i dzwonimy do mojej kuzynki bo mysle moze jest na spacerze z
      Pawełkiem(4 mc)no i ona bedąc na Zaspie szła do nas a my od Sopotu promenadą
      przy samym morzu w strone domu.Kurcze jak pieknie,zaszlismy kupic rybke od
      rybaków(wędzoną,hihi)pieknie swieciło słoneczko,od lewej morze z prawej las i
      tak szlismy kurcze z 6km.Spotkałysmy kuzynke,pogadalismy i znowu dalej w
      drogę.Nóg nie czuję.Zjedlismy buły z rybką i odpoczywamy.Uff.....
      Fajnie było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka