alcantra Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 06.02.05, 22:28 Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to normalne, że Maja nie lubi noszenia na rękach. W zasadzie toleruje jedynie pozycję na barku noszącego. Owszem, bardzo lubi wędrować po mieszkaniu i zwiedzać, ale generalnie woli "zwiedzać" leżąc na pleckach, rozglądając się. Trzymana na ramieniu podczas odbijania po dłuższym czasie się irytuje i żąda opuszczenia. Kiedy się rozwrzeszczy, trzymanie na rękach i jednoczesne przytulanie, poklepywanie częściej Ją nakręca do jeszcze większego wrzasku niż położenie w łóżeczku, objęcie, przytulenie (w miarę możliwości), poklepanie, czułe szszsz...szeptanie. Czy to nie jest jakaś paranoja? Niespełna dwumiesięcznemu dziecku wystarcza przytulenie do piersi podczas karmienia lub podczas odbijania? Myślałam, że może źle Ją trzymamy, ale nie... Wszystko prawidłowo - choć może jednak niewygodnie dla Niej... Albo może jej żywa natura nie znosi krępowania objęciami rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
kamajka1 Re: Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 06.02.05, 22:59 Nasza Maja lubi noszenie na rękach za to niecierpi noszenia do obicia i w ogóle pozycji pionowej (wyjątkowo uda mi się ją tak ponosić w spokoju), a w sytuacji kiedy wrzeszczy, trzymanie jej na barku i poklepywanie też ją nakręca. Ale często też krzyczy podczas noszenia i kołysania i okazuje się że zbawienne jest po prostu położenie jej na kanapie. I wtedy się właśnie rozgląda się. Może wszystkie Maje tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 07.02.05, 10:02 Moja Emileczka tez nie lubi noszenia na rekach! Jak placze, albo jest zmeczona, to wystarczy polozyc ja do lozka i z nia byc (glaskac, dotykac za raczke) i zazwyczaj wtedy zasypia. Nidgy nie udalo mi sie "uspic" jej na rekach. Pieszczot wystarcza jej przy jedzeniu, kapieli... Mysle, ze po prostu takie mamy dzieciaczki! Choc i ja sie tym troche martwilam kilka dni temu. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra No to mnie uspokoiłyście... :-) 07.02.05, 12:57 Czyli może powinnyśmy się cieszyć, że dzieciaczki nie są uzależnione od noszenia? Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Nie lubi noszenia ... do musztardy... 07.02.05, 16:27 Pytanie: a gdzie takie dzieci się rodzą? )) Musztardo, szczerze, zazdroszczę!. ostatnio mąż 40 minut o 4 nad ranem spacerował po domu Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nie lubi noszenia ... do martoliny... 07.02.05, 17:22 No to cudnie! Ale sie pochwalilam, nie ma co! Dzisiaj mala pierwszy raz w zyciu zrobila mi scane! Prawdziwa, noworodkowa scene: placz, wyginanie sie itp. No i nie chciala sie polozyc i spac. I musialam ja nosic z 10, 15 minut na rekach...dopiero wtedy sie uspokoila. Boziu, az boje sie czyms pochwalic na forum, bo od razu, to sie zmienia... Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Nasz pierwszy raz ...z butelką! 07.02.05, 10:09 hej dziewczynki gdy zakupiłam wymarzony laktator to poczułam sie wolna....ale gdy doszło do pierwszego karmienia z butelki to sie dosłownie popłakałam z żalu....że mały tak ssie buteleczke a tu cycuś obok.... jakby mój malutki żadnej różónicy nie widział!!! Ach te hormony u kobiet karmiących!!!!! w sumie oczywiście ciesze sie że mały pije bo moge w końcu zaplanawoć fryza!!!!!!!!!!! pozdrówki dorota Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Wychodzicie na spacer? 07.02.05, 11:26 Jak jest tak mroźno. W warszawie jest 7 stopni minus, a jest tak pięknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 11:46 Też mam ten dylemat i chyba sobie odpuszczę, bo u mnie (poza miastem) jest bliżej -10... Właśnie odebrałam telefon od przyjaciół. Pakują się do szpitala, o 13.00 mają być na Izbie Przyjęć i jak wszystko pójdzie zgodnie z planem o 15.00 będą mieli cc (planowane, ale wyczekane prawie do ostatniej chwili)... chodzę jak nakręcona. Tak bym chciała być tam z nimi (ale to 600 km stąd) i zobaczyć Maluszka i ich szczęśliwe buziaki. Już zapomniałam jak małe są Maluszki. I jeszcze pytania dwa: a) czekolada - dlaczego nie powinno się jeść czekolady karmiąc piersią - jeszcze trochę i na widok czekoladek w sklepie się rozpłaczę b)co można na przeziębienie? W książce "po porodzie" wśród dozwolonych leków jest np Aspiryna rozpuszczalna z vitC, ale pamiętam, że np na okres ciąży nie była "polecana" pozdrofionka mroźne __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:05 vieviooro kochana czekoda niestety jest silnym alergenem, ale zawsze mozesz sprobowac kawalek i zobaczysz moze nie uczuli? aspiryna rozrzedza krew, nie jestem pewna czy mozna jesc karmiac moze spytaj na forum niemowle? sciskam i caluje Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Vievioora ! 07.02.05, 12:06 Vievioora, Odnośnie przeziębienia: sama szukałam informacji na ten temat jakiś czas temu i wklejam Ci odpowiedź doradcy laktacyjnego z forum Karmienie piersią, oto co można: "Pyrosal, witamina C, wapno, herbatki z lipy, mali, bzu czarnego plus miód lub sok malinowy, leki homeopatyczne (Occillococinum, Homeovox, Homeogene, Tantum Verde, syrop Stodal lub Drosetux, Euphorbium do nosa na katar), domowy syrop z cebuli, czosnek (sam lub z mlekiem i miodem, dodany do grzanki, sałatki lub gotowy w tabletkach), przeciw gorączkowo preparaty z paracetamolem . Poważniejsze przeziębienie warto skonsultować z lekarzem. Nawet jeśli trzeba będzie zastosować antybiotyk to na szczęście jest w czym wybierać i konieczność zastosowania nie oznacza odstawienia malucha od piersi." Jeśli chodzi o czekoladę to też się z ledwością powstrzymuję, podobno jest to jeden z głównych alergenów. Jednak nie jest powiedziane, że na pewno uczuli. Myślę, że można za jakiś czas spróbować i obserwować maluszka przez parę dni. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Do Vievioora ! 07.02.05, 16:40 Dzięki za info co prawda wolałabym, żebyście napisały, że w kwetii czekolady to absolutna bajka... no cóż. poczekam jeszcze trochę zanim zaczną testować. niby im mniej słodkich kalorii to też tym lepiej dla mnie, ale chyba mnie po prostu dręczy "głód czekoladowy". co do aspiryny - znalazłam, że powinna być konsultowana z lekarzem i pewnie tak zrobię, a na razie spróbuję lipy i homeopatii. jeszcze raz dzięki __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Vievioora ! 07.02.05, 17:13 u mnie na przeziebienie pomogło: Engystol co 3 godziny tabl. i herbata z malinami. No i bańki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:12 Mój termometr wskazuje -15 i chyba sobie daruje spacer.Jakos sama nie lubie jak mi w nosie zamarzaVievioro ja jem czekolade i nic oglądałam córe z wszystkich stron i złe symptony nie wystąpiły,kupka tez normalny kolor,kolek zero.Ja jakos nie przesadzam ze stosowaniem diety,jem prawie wszystko już i nic mała śpi jak aniołek,kupki wzorowe,wymiotów nie ma,wysypki brakWięc trzeba wprowadzac i obserwować,po co sie męczyć jak dziecku to nie szkodzi.Pozdrawiam, ide zająć sie moim starszakiem,który wrocił po tygodniowym pobycie u moich rodziców,strasznie sie stęsknilismy,ale odpoczeliśmy od siebie Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:27 Na Ursynowie jest około -7 i ja zaraz ide z Kacperosem na spacerek ))Do - 10 można!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:29 nasza lekarka powiedziała, że można chodzić na spacer jeśli temperatura nie przekroczy -10 stopni. u mnie na termometrze (wawa) jest teraz -5 więc zaraz idziemy pospacerować, jest piękne słońce, oczywiście ubierzemy się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:36 My sie odwaznie wybierlismy na spacer, bo slonce takie piekne, ale wczesniej mielismy zapowiedzaina kolejna (!) wizyte patronazowa poloznej i ta powiedziala ze dzis ze spaceru nici. Za zimno! Wiec nie zastanawiajac sie wiele uspilam Julka i odrabiam forumowe zaleglosci... (jestem na Mokotowie) Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 spacer w warszawie 07.02.05, 13:49 a ktos z was chodzi moze na soacer na pola mokotowskie? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: spacer w warszawie 07.02.05, 14:05 jak sie zrobi cieplej, to ja moge z Toba pochodzic! Na razie nie, bo musiałabym dojechac autobusem z zasmarkanymi i zakaszlanymi ludzmi. Wiec od wiosny mozemy sie spotykac na polach Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Do Opieniek 07.02.05, 15:40 Ania super!! Nie przepadam za samotnymi spacerami. No to do wiosny obuy szybko nastała. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: spacer w warszawie 07.02.05, 16:08 A spacer i owszem. Po spacerku Mlody jest jakby fajniejszy )). Z resztą, to Wasza zasługa - Drogie Koleżanki Forumowiczki. Wczesniej troche sie ociągałam z wychodzeniem - bo za zimno, bo się nie chce, bo wózek za cięzki, bo, bo, bo. A spacerki okazały się takie ... hmmm.. ożywiające (stosuje Opieńkowe marszo- biegi). Problem mam tylko z miejscówkami. Tutaj na Tarchominie w zimie nie ma szczególnych miejsc spacerowych - parków, skwerów więc plączę się z wózkiem pomiędzy osiedlami unikając ulic z warkoczącymi i śmierdzącymi samochodami. Ale chodzę (prawie codziennie)! Rok temu mieszkałam na Służewiu - a tam Pola Mokotowskie - troche mi brakuje centruma na tym wygwizdowie! Dodam, ze blisko była też Galeria Mokotów, kino - a tutaj jedyny większy supermarket dostępny wózkiem to Champion ;-((() Chlip, chlip... ale czego się nie robi w imię miłości. Mąż tu, ja tu )) Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: spacer w warszawie 07.02.05, 17:53 A ja jutro wybieram się na Pola Mokotowskie!!! Ktoś jest chętny na wspólne łazikowanie??? Rybko??? Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: spacer w warszawie 07.02.05, 18:35 a może któraś na Szczęśliwicach spaceruje??- bo ja codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Wychodzicie na spacer? 07.02.05, 14:02 tak!!! ja nie mam termometru i nie wiem ile u mnie jest stopni,ale jest pieknie! słonko i zero wiatru. wiec ja, jak co dzien, byłam na spacerze prawie 2 godzinki. Zrobiłam z 6 kilometrów i nawet sie zgrzałam. wiec nie siedzcie w domku, bo szkoda A zaraz po obiedzie ide znowu, naprawde jest super ( i od tego sie chudnie i wyrabia kondycje i humor sie polepsza!) całuje Was, zmarzluchy)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Ochrzciliśmy Natalkę 07.02.05, 15:56 Uff, chrzest mamy za sobą. Stresowałam się niezwykle, jak przed egzaminem. Bałam się, że Nati będzie marudzić i płakać podczas mszy i całą uroczystość spędzimy w zakrystii, ale...stał się cud!!! Nati była spokojna jak mały aniołek, przespała całą mszę! Skrzywiła się jedynie delikatnie przy polewaniu główki, ale nawet wtedy nie otworzyła oczu. Podczas obiadu leżała spokojnie w swoim leżaczku, uśmiechała się i gadała z rodzinką. Później przespała całą drogę z Lublina do Wawy; dzisiaj jest tak grzeczna, że nie poznaję swojej córeczki. Pozdrawiamy mamy i maluszki, Kasia i Natalka a tak na marginesie- godzinę zajęło mi czytanie postów z czterech ostatnich dni Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 16:19 Vieviooro, Dzisiaj juz niemal sie skusilam na tabliczke cadbury z migdałami... ale dałam sobie jeszcze na wstrzymanie... Ale powoli mam dosyc - w ramach rekompensaty zapycham sie herbatnikami , ale ileż można ?!!!! Chcialam sie pochwalic, ze po szesciu tygodniach (dzisiaj tyle konczymy) w koncu udalo nam sie przebyc kąpiel bez ryku (tylko troche chlipania - ale kontrolowanego). Mielismy problem z kąpaniem Michala, bo wył, ryczał w niebogłosy. Więc zorganizowalismy ogrzanie pokoju na maksa - przed kąpiela włączyłam suszarkę na bardzo gorący strumien, powietrze sie mocno ogrzalo i wrzucilismy Malucha do wanienki. A tu... lekki szok, a potem cisza i skupienie!!! Śmie twierdzic, ze pojawil sie nawet cien uśmiechu na jego buźce! Hura! Acha, nigdy nie sądzilam, ze suszarka do wlosów ma tyle zastosowań. Oprocz suszenia wlosow stosujemy ja do (jak wyżej) ogrzania pokoju ale tez do uspokajania Malucha. Troche sie martwie, ze sie uzależni i bez suszarki nie będzie umiał sie uspokoic! I pytanie ostatnie: Czy udaje wam sie usypiac maluchy w łóżeczku? Czy dalej noszenie, karmienie? Metody Tracy działają? Jeszcze sie nie odważyłam próbowac, wręcz na odwrót - łamię sukcesywnie wszystkie zasady! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:03 Gratuluję sukcesu kapielowego a co do czekolady... marzy mi się, ale dopiero co kończymy z wychodzeniem z wysypki po proszku do prania, więc odczekam jeszcze z tydzień, dwa, trzy... nie wiem ile wytrzymam. jest to dość trudne, bo mąż jest czekoladoholikiem (dzień bez czekolady to dzień stracony) i mimo że stara się nie konsumować na "moich oczach" to nie da się ukryć czekolady w szafce czy na Tarchominie jest jeszcze cukiernia z "cheescake"ami (nie wiem jak to nazwać po naszemu, bo nie zawsze ma coś wspólnego z naszym sernikiem)? zawsze jak obok nie przejeżdzałam to sobie obiecywałam tam wejść i tak mi zeszło 2 lata, bez wejścia Gaba najczęściej zasypia u mnie na rękach w trakcie odbijania (bo u niej to bardzo długi proces), a jak nie to odkładam ją do łóżeczka i jak sobie pogaworzy to zasypia sama, chyba, że jest tak jak dziś - nie zasypia tylko krzyczy __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:54 Są cheescaki. A ja notorycznie walczylam z pokusami i dlatego zaglądałam tam tylko po lody - ciasto taaakie duze. Ale jadłam kiedys orzechowe... hmm... szkoda, ze orzechy tez ponoc uczulają ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:17 Metody Tracy próbowałam wdrażać, a jakże. Nati po takim wkładaniu i wyjmowaniu z łóżeczka stawała się coraz bardziej rozdrażniona i jedynym wyjściem żeby się uspokoić było ssanie. Teraz stosujemy metodę zmodyfikowaną, tzn. wkładam Nati do łóżeczka, daję smoczek i przykładam swoją dłoń do jej policzka. Zwykle po kwadransie udaje się zasnąć, tylko mnie wysiada kręgosłup od takiego wiszenia nad jej łóżeczkiem. Zważywszy na wcześniejsze cycowanie i kołysanie na kolanach, takie zasypianie uważam za sukces! Co do czekolady, to mnie aż skręca. W chwili słabości zeżarłam (bo przecież nie zjadłam) ferrero roche, a tam przecież nie dość że czekolada, to jeszcze alergizujące orzeszki! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Czekoladowe marzenia.. do mama nati 07.02.05, 21:26 Próbowałam Twojej metody... i wrzask paniczny. Po pół godziny wrzasków przyłożylam do cycucha i zasnął w 5 minut - az stękał przy cycu ze zmęczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Czekoladowe marzenia.. do mama nati 08.02.05, 09:06 Hm, pewnie wczoraj był zły dzień bo Nati też nie była w stanie się uspokić, a ja skapitulowałam po 40min, no i... znowu do cyca między rodzicami. Zasnęła momentalnie i spokojnie mogłam ją przełożyć do łóżeczka (za to przespała 6godz!). Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:41 Ja czekoladę jem i nic się nie dzieje. A co do usypiania: sama jestem w szoku, ale od ok.4 dni Iwo zasypia sam w łóżeczku bez najmniejszych protestów. Po karmieniu podnoszęgo do odbicia, później leży sobie jakieś 20 minut do pół godziny, później daję mu smoka i grzecznie zasypia. Jest jeden mankament:zasypia bez problemu tylko, gdy leży na brzuchu, a że nie mamy monitora oddechu (jeszcze) ja się od 4 dni stresuje. W nocy śpi ze mną, ale w dzień zaglądam do pokoju co chwilę. Dodam, że zaczął zasypiać sam w łóżeczku nagle, z dnia na dzień, a metody Tracy praktykowane przez nas trzy tygodnie temu na niewiele się zdały niestety... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:13 Hej Rybko!!! Przyjadę metrem, więc może umówmy się np o 12.30 przy wejściu na Pola Mokotowskie naprzeciwko Zielonej Gęsi?? Chyba że Ty masz daleko do tego miejsca i wolisz spotkać się gdzie indziej? Czekam na info. Aha, mam czerwony wózek Quinny 3-kołowy - bardzo charakterystyczny. A sama założe pewnie kożuszek i zieloną czapkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:32 Karinko, ja mieszkam na Ochocie, wynikly wczoraj pewne okolicznosci i niestety kolo 12 musze wyjsc cos zalatwic i nie wiem czy uda mi sie wyrobic, moze sie umówimy tak, ze jak zdaze to bede kolo placu zabaw, przy jeziorku(z wypuszczoną wodą) około 13 - 13,30. Mało mam ma taki wózek także Cię rozpoznam. Ściskam mocno i nie gniewaj się proszę jak mnie nie będzie. Będę się starała być. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:42 Nie ma problemu. Jak będziesz mogła, to się zobaczymy ) Pozdrawiam serdecznie i ewentualnie do zobaczenia ))) Pa, pa, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
kamajka1 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 22:47 Maja i owszem, gdy już ma przymknięte oczy i wkładam ją do naszego łóżka, na chwilkę się przebudza, rozgląda się, leży i zasypia, ale tylko w naszym łóżku niestety. We własnym łóżeczku jest ryk i od razu się wybudza. Już od kilku dni obiecuję sobie że nauczę ją spać w łóżeczku ale sama boję się co to będzie. Obawiam się że jak się na dobre rozryczy to dam za wygraną i znów wyląduje z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Poradnik opieki IMiD wg NDT-Bobath 08.02.05, 01:18 W jakimś wątku znalazłam poradnik opieki i pielęgnacji maluszków wydany przez IMiD oraz Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT-SI: www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf Może się przyda. Po pooglądaniu zdjęć doszłam do wniosku, że sporo musiałabym się poduczyć... A ja z Helenką też byłam na spacerku. Nie wiem ile stopni było w Poznaniu, bo na mój termometr świeciło słońce, ale było bardzo przyjemnie. Szkoda, że spaceruję sama, bo nie chce mi się łazić zbyt długo ( Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: W Krakowie -15 stopni C... 08.02.05, 11:12 U nas na minusie, niestety. W nocy bylo -22 stopnie. Teraz nie lepiej, wiec kolejny dzien bez spaceru... Ja tak siedze w domu od kilku dni, bo u nas rzeczywiscie mroz wielki. I chyba jeszcze tak potrzyma. Szkoda, bo slonce swieci piekne. Mala cudnie spi teraz, ale nad ranem niestety nie dala pospac. Od siodmej rano wybudzala sie co kilkanascie minut. Teraz zrobilam eksperyment. Poniewaz Emilka ma baaardzo czuly sluch i wszystko jest ja w stanie obudzic, wiec staram sie ja nauczyc spac przy jakis dzwiekach. Dzis jest to zmywarka i tv. Oczywiscie Tv bardzo cicho i w innym pokoju, ale robi maly szum. Mam juz dosc chodzenia na palcach, bo mala sie obudzi. Lekkie odglosy dnia chyba jej nie zaszkodza. Caluski z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 11:45 Ciekawi mnie jak radzicie sobie z codziennymi obowiązkami? U mnie bywa różnie; staram się żeby było czysto, ale nie zawsze to wychodzi i o ile daję radę odkurzyć (Nati zasypia przy dźwięku odkurzacza), o tyle z poukładaniem wszystkiego na właściwym miejscu mam problem, zwłaszcza, że mąż jest koszmarnym bałaganiarzem. Na szczęście nie muszę gotować obiadów z trzech dań dla całej rodziny, mąż jada na mieście w przerwie pracy, więc gotuję tylko dla siebie. Wstyd się przyznać, ale coraz rzadziej prasuję Natkowe ubranka, brakuje mi na to czasu, a poza tym dotkliwie odczuwam swój kręgosłup przy prasowaniu. Podsumowując - nic na siłę, a maluch jest najważniejszy! Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 12:58 Na szczęście udaje mi się ugotować obiad właściwie codziennie, wczoraj nawet upiekłam ciasto. Mogę sobie kilka rzeczy dziennie zaplanować, bo to, że Iwo będzie spać między 14 a 16 mam jak w banku. Uda mi się pozmywać, wyprasować rzeczy Iwulka (nadal prasuję, choć też mi się nie chce!!!), posiedzieć na necie. Od kilku dni Iwo śpi w sumie bardzo regularnie, w dodatku zasypia sam w łóżeczku. Zdecydowanie nie narzekam Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 16:44 Póki nie zaczęłam wychodzic regularnie na spacery w domu było czyściej,bo popołudniowa drzemka to jedyny czas, kiedy mały mocno śpi a my spacerujemy i mnie nie ma w domu.. więc, niestety. Sprzątanie nie zostało zakończone. Mało tego, robiłam dzis trzy podejscia do ugotowania makaronu - zawsze gdy nastawialam wode słyszałam ryk! Wczoraj przypaliłam marchewke, bo sie zapomniałam przy karmieniu ))) Ups... Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 09.02.05, 21:20 ja tez zatrudniam pania do sprzatania. raz na dwa tygodnie, w miedzyczasie machnie sie troche odkurzaczem. prasuje jak dotad albo moja mama, albo pani sprzatajaca. ja tez nie bardzo znajduje czas i sily. z obiadem gorzej, ale staram sie przygotowywac proste potrawy. jesli zupa, to nie obieram wloszczyzny, tylko gotuje z mrozonki. a jesli ziemniaczki, to nie obieram, tylko w mundurach z piekarnika. kroje na pol (albo robi to maz), prosze sola, pieprzem, odrobinka czosnku i rozmarynem. pycha! a w koncu wole wyjsc z dzieckiem na spacer, niz odrabiac kwarantanne przy garach. pozdrawiam dorelka Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 13:21 Ja nadal żyję na wariackich papierach, dzisiaj mąż po urlopie wrócił do pracy ja zostałam w domu sama, udało mi sie troche posprzatać, z obiadami to różnie, dla meza zrobiłam zapas zupek chińskich Moja Pola nie chce usypiać w łóżeczku więc najcześciej zasypia przy cycu albo na rękach. Poradźcie coś na odparzenia moja malutka odparzyła sobie miedzy posladkami, stosuje sudokrem, próbowałam bepathen ale nie działa, moze macie jakąś skuteczną metodę, dzisiaj Pola konczy 7 tygodni jutro pierwsze szczepienie a ja wizytę u ginekologa, znowu trzeba tyłek pokazywać a taki był spokój przez te tygodnie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re:a u nas bardzo smutno... :-(( 08.02.05, 14:36 A u nas od wczoraj bardzo, bardzo smutno... mój mąż dostał wypowiedzenie z pracy, nie możemy się pozbierać, szok, nic nie wskazywało na taki obrót wydarzeń... dobrze, że chociaż nasza Ola się stabilizuje i jest coraz bardziej przewidywalna i już nie ma z nią takich męczarni jak na początku, zasypia bez większych kłopotów i przesypia w nocy już nawet po 5 godzin, WSZYSTKIM POLECAM USYPIANKI Z SERII MUZYKA BOBASA... ASIA Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re:a u nas bardzo smutno... :-(( 08.02.05, 22:00 Joasiu, bardzo mi przykro. Trzymajcie się. Wierzę, ze mąż szybko znajdzie kolejną pracę, może nawet lepszą. Tymczasem cieszcie się Waszą Córeczką i dajcie Jej wszystko co najlepsze - Ona odwdzięczy się Wam taką słodką radością, że wszystkie problemy na pewno okażą się łatwiejsze do przezwyciężenia. Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 14:54 Ja się poddałam już w czasie ciąży, jak przez ponad półtora miesiąca wymiotowałam całą dobę i teraz przychodzi do nas Pani do pomocy. Raz na tydzień, czasem jeszcze rzadziej - w zaleznosci od stopnia zanieczyszczenia domku ) Mam super wysprzątane, a wydaje mi się że 50 zł raz na te kilka dni (średnio 3 razy w miesiącu) to nie majątek. Obiadki Mąż je na mieście, a ja to i tak niewiele mogę, więc daję sobie jakośc rade coś machnąć na ciepło,chociaż wcale nie codziennie. Ale za to dzielnie prasuję wszystkie ubranka Maluszka - nawet skarpetki !! )) I zmywam naczynia !! - jako jedyna osoba w domku - mąż jakoś się nie garnie... I robię prania!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Delfinlex!! 08.02.05, 15:08 Gdzie znalazłaś panią do sprzątania za 50 zł? Ja aktualnie szukam kogoś takiego, bo sama nie jestem w stanie zająć się domem, małe po prostu w ciągu dnia nie chce spać i wymaga stałej uwagi. Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Do Delfinlex!! 08.02.05, 16:26 A to jest Pani, która sprzątała u mnie w pracy, więc doskonale ją znam i mam do niej ogromne zaufanie (jak jeszcze chodziłam do pracy to dawałam jej klucze do mieszkania). Podejrzewam, że traktuje mnie trochę ulgowo z racji naszej znajomości. Ale jeżeli jesteś zainteresowana, to mogę spytać czy ewentualnie chciałaby pomóc i Tobie ) Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Delfinlex!! 08.02.05, 22:09 Karinko, przepraszam że się wtrącam, ale wątek pani do sprzątania bardzo mnie zainteresował. Do tej pory sprzątała u nas polecona Ukrainka, ale od grudnia jej nie ma i nie wiadomo, czy przyjedzie. Doprowadza mnie to do rozpaczy, bo nie nadążam za sprzątaniem w domu: naraz wszystkiego nie dam rady, a takie "po łebkach" powoduje, że posprzątane jest "na chwilę" i tak w kółko Macieju. Czy ta Twoja pani nie zechciałaby od czasu do czasu posprzątać gruntownie i u mnie, bez zobowiązania na terminowe przychodzenie (podejrzewam, ze nie ma za wiele okienek)? Byłabym niezmiernie wdzięczna. Serdecznosci Magda PS. Mieszkam na Stegnach. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Do Delfinlex!! 09.02.05, 09:59 Hej, napisz do mnie na priva (karina_deptula@yahoo.com), to dam Ci telefon do Pani Marioli ) Mam nadzieję, że będzie mogła Ci pomóc. Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 15:05 Nie prasuje,zdecydowanie,szkoda czasu, ciuszki raz dwa sa brudne, szybko do prania,szkoda mi jeszcze zachodu na stanie nad deska.Obiady robie regularnie,codziennie. Z praniem zachodu nie ma,bo wrzucam do pralki,wyjmuje, rozwieszam, susze, skladam w kostke i do szuflady. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 16:46 Na krostki na pupie nałozyłam tormentiol. W ciągu 24 godzin nie bylo śladu. Wczesniej tez przemywalam rumiankiem i z 5 godzin pakowałam małego w tetre (zmiana pieluchy co pół gdziny) zeby pupa troche pooddychała. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Do Joasi, o spaniu i takie tam... 09.02.05, 08:12 Joasiu trzymam kciuki, żeby mąż znalazł precę. Trzeba wierzyć, że wszystko się dobrze ułoży. A u nas różnie z Kacperkiem, tzn z jego spaniem - jedną nockę prześpi inną cały czas się wierci. Dwa dni temu chodziłam jak lunatyk, bo nie spał ponad 24 godz tylko czuwał i budził się co chwile. Oczywiście był bardzo zmęczony i marudził. Kolejną noc chyba z tego zmęczenia tylko spał i jadł. No i dzisiejsza nocka była rewelacyjna, bo od 22 do 4 rano był spokój. Za to teraz się wierci i nie może już zasnąć porządnie. U nas jak tylko pojawi się jakieś zaczerwienienie na pupci to stosujemy bepanthen i pomaga. Za to z oczkiem ciagle nie jest ok - jeszcze pojawiaja się ropki A ja ciągle przemywam i nic. W końcu użyłam laktatora, bo jak mały długo spał, to piersi strasznie mi nabrzmiały. Wstawiłam do zamrażalnika w butelce aventu - mam nadzieję, że nic sie nie stanie z butelka (chyba nie pęknie?), bo woreczków niestety nie mam Pytałam w mothercare, ale nie mają. Może gdzieś indziej uda mi się znaleźć? No chyba, że kupie jakieś małe słoiczki. Sprzątanie - ogarniam na bieżąco jak się da, inaczej byśmy chyba utonęli w ubrankach małego i własnych Chwytam co pod ręką i zanoszę gdzie trzeba To samo z myciem łazienki - jak się udą to wyszoruje zlew, innym razem przetrę lustro. Prasowanie jednak poszło w odstawkę, wolę ten czas poświecić na spacer i pochodzić z małym na świeżym powietrzu. Ubranka naciągam przy rozwieszaniu, więc nie wyglądają tragicznie To tyle z pola walki Pozdrawiamy wszystkie mamuśki i maluszki! Kasia i 5-cio tygodniowy Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 WITAM I TAKIE TAM... 09.02.05, 08:53 Sporo sie nie odzywałam, ale już jestem.Widzę że wiele z Was ma sporo czasu na internetowe pogaduszki Ja korzystam z chwili ze jest u mnie moja mama-bo mąz wyjechał w świat. Bartosz rośnie zdrowo ale ostatnio trochę sie "rozregulował" chyba przez to ze był za bardzo chwalony-a ja nie przyczepiłam nigdzie czerwonej wstążeczki Zaczął marudzić-ograniczył spanie.Ale jakos dajemy sobie radę. Poza tym wchłania coraz wieksze ilości NAN 1-moje piersi nie miały tyle pokarmu...Powiem tylko że jak okazało sie że maluch nie przybiera na wadze i trzeba wprowadzic mieszankę to poryczałam sie jak bóbr gdy zobaczyłam butelkę,ktorą go karmiłam. To po prostu straszne uczucie-chce karmic a nie mogę. Synek świadomie sie usmiecha i próbuje gaworzyć-polubił przebieranie i kąpiel- no i śpi w łóżeczku-od początku. Na świeta planujemy chrzest. DO JOASI-mój mąż na początku mojej ciaży tez stracił pracę-ale szukał intensywnie i teraz jest naprawde zadowolony-chociaż po drodze spotkał jeszcze nieuczciwego pracodawcę...) Trzeba wierzyc ze sie uda i każdą chwilę poswięcić na szukanie.Mnie sama to czeka już niedługo-będzie to moja pierwsza praca-a przecież będe musiała powiedziec ze niedawno urodziłam maluszka-zdaję sobie sprawę że i dyplom nie pomoże...Uszka do góry!!! Pozdrawiam wszystkie mamusie grudniowych dzieciaczków. Przesyłam zdjecia-ostatni post jest z aktualnymi.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: WITAM I TAKIE TAM... 09.02.05, 21:09 bogdanko, ja tez bylam smutna, ze synek musi byc dokarmiany (tez NAN) w dodatku pare dni temu w ogole zrezygnowal z piersi, jak mu ja podaje, to sie okropnie denerwuje i chce juz tylko butle. karmie aventem, mimo to leci przeciez samo, wiec nie musi sie wysilac. szkoda. laktator medela przy piersi to nie to samo, co syneczek. ale... wczoraj przyszedl pan doktor i rozwial wszystkie moje niepokoje. synek slicznie przybywa na wadze, jest zdrowy i juz sie zaczal usmiechac. a u mamy na raczkach i tak mu najlepiej, nawet bez cyca. zatem - glowa do gory. trudno, robimy, co mozemy, zeby bylo i nasze mleczko. nic wiecej sie nie zrobi, a najwazniejsze, zeby dzieci byly zdrowe. zatem przesylam Ci specjalne pozdrowienia od innej laktatorowo-butelkowej mamy. dorella Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Joasi, o spaniu i takie tam... 09.02.05, 09:32 tufinka, znalazłam strone aventu www.avent.com pisza tam, ze mozna kupic w Boots, zobacz moze maja i woreczki. Ja uzylam laktatora po raz pierwszy wczoraj, dzisiaj bylam u lekarza, wracam, a mala slodko ssie butle. Dziwnie mi sie zrobilo. Teraz zasypia przy cycku, bo przez te 2 godziny stesknilysmy sie za soba Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Tufinka - torebki jednorazowe 09.02.05, 09:37 Znalazłam na stronie internetowej aventu, że nie sprzedają już akcesoriów do starego (woreczkowego) systemu. Ale podany jest telefon, pod którym można je nadal zamówić. www.aventbaby.com/uk/products/catalogue/disposable/disposable_bottle.html Swoją drogą - trzeba chyba zrobić zapas... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Tufinka - torebki jednorazowe i hehe:D 09.02.05, 11:02 Aniu, Vieviooro, dzieki za namiary woreczkowe Dziewczyny, a może coś na rozweselenie? Może któraś ma ochote potańczyć ze swoim maluszkiem? www.mskplanet.com/numanumaye.htm Kasia P.S. Mamy nowe zdjęcia na stronce Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Tufinka - torebki jednorazowe i hehe:D 09.02.05, 11:25 )) Widziałam ten "teledysk" już dawno. A najlepsze jest to, że ten koleś jest baaardzo podobny do naszego kolegi, więc ubaw był podwójny. Puszczaliśmy to na naszym Pępkowym Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Karuzelka:( 09.02.05, 11:27 Patent z karuzelką jak widzę szeroko stosowany Też go używam w celach prysznicowych. A raczej używałam, bo karuzelka odmówiła nam dziś posłuszeństwa... Od początku była jakaś nie taka, bo najpierw przestał działać jej dźwięk, a teraz nawet się nie rusza i nie jest to bateria nawet nie mogę jej zareklamować, bo przyszła w paczce jako prezent z dosyć daleka... Przeszłam więc na system napędowo- nożny (fotelik bujany nogą) i szperam po inernecie w poszukiwaniu nowej. Tylko nie wiem, kiedy uda mi się wejść pod prysznic __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: pranie, sprzątanie itp. 09.02.05, 21:11 ja bym na pupe tez polecala tormentiol. a jak sie troszke zagoi to po kapieli oliwa z oliwek synek ma pupke jak... pupka niemowlecia pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Moje sposoby na aktywne dziecko i nie tylko! 09.02.05, 11:16 Aniu, Ja też stosuję sposób z karuzelką, aby mieć parę minut na zrobienie sobie kanapki, herbaty, wizytę w toalecie albo przebranie się po spacerze Z tego, co piszesz nasze córeczki mają podobny temperament. Szczerze mówiąc wolę, żeby małe było aktywne w dzień i ładnie spało w nocy. A na nocki ostatnio nie mogę narzekać. Pierwsze karmienie po 4-6 godzinach (raz też spała 8 godzin bez przerwy). A potem to już różnie, zazwyczaj pobudka po 2-3 godzinach. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Przeczytajcie proszę!!!!! 09.02.05, 11:26 Dziewczyny, Na forum Niemowlę znalazłam post dot. pomocy dla maluszków oczekujących na adopcję w ośrodku w Częstochowie. Od razu postanowiłam, że wszystkie ubranka i inne rzeczy, które już nie będą potrzebne mojemu maluchowi, będę wysyłała do tego ośrodka. Może któraś z Was będzie zainteresowana? Wklejam link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20157430 Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Śpiewamy?...śpiewamy! 09.02.05, 16:14 Co śpiewacie swoim maluszkom? U nas sprawdzają się stare kołysanki, które mi śpiewała moja babcia (aaa kotki dwa, idzie niebo ciemną nocą, był sobie król był sobie paź,z popielnika na Wojtusia, itp); poza tym repertuar Kukulskiej sprzed dwudziestu lat, a na zasypianie świetnie nadaje się "kocham cię jak Irlandię" Kobranocki. I jeszcze odnośnie butelki, jestem cholernie o tę butlę zazdrosna(!!!!!), kiedy muszę zostawić ściągnięte mleko, albo kiedy karmię ją w ten sposób w podróży (dość często się przemieszczamy, a nie chcemy się zatrzymywać na karmienia bo to znacznie wydłuża podróż). Za pierwszym razem prawie się popłakałam... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Śpiewamy?...śpiewamy! 09.02.05, 16:52 ja też śpiewam stare kołysanki, mam też płytę Umer i Turnau- " Kołysanki- utulanki" kiedyśtam dołączaną do Dziecka (nawet chyba dwie) i czasem sobie słuchamy. Jeszcze pytanko odnośnie butli- jak w podróży podgrzewasz mleko? Ciekawa jestem. My też jesteśmy bardzo mobilni, ale ja, przyznam szczerze, jak karmiłam syna, karmiłam go w drodze cyckiem albo tuż przed wyjściem z domu i spał ze 3 godziny. Z maluchem jeszcze nie wyjeżdżaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati podgrzewanie... 09.02.05, 17:05 Kupiliśmy podgrzewacz samochodowy (jakiejś firmy na "t", ale dokładnie nie pamiętam). Podłącza się go do zapalniczki i stawia butelkę na specjalnej podstawce, a po 15min jest cieplutkie mleczko ) Super wynalazek! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: A ile takie cudo kosztuje i gdzie mozna kupic 09.02.05, 17:28 Sprawdziłam: firma "tufi", koszt ok 60zł, my kupiliśmy w małym dziecku przy Jagiellońskiej 2 w Wawie (bardzo fajny sklepik, malutki, ale można wybrane produkty zamawiać i zawsze dają rabaty do 10% jak się płaci gotówką). Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:22 a mleko wozicie w lodowce? Podgrzewacz super sprawa, napisz ile kosztuje, jak sie nazywa, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:36 mleczko pakuję w termosik, jak nie wykorzystam, to wylewam (buuu...). cena i firma post wyżej. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:39 dzieki, kupie chyba twoj patent, niedlugo czeka nas podroz 1500 km, wiec sie przyda. A wy daleko jezdzicie, ze wymyslilas taka metode? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: podgrzewanie... 10.02.05, 09:17 Nie jeździmy daleko, bo tylko 150km w jedną stronę, za to bardzo regularnie (prawie co weekend). Za to pod koniec lutego wybieramy się na dłuższy urlop w dalszą podróż, bo mąż ma ochotę na narty. Ja zresztą też mam ogromną ochotę, ale nie czuję się jeszcze na siłach. Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Antykoncepcja 09.02.05, 20:22 Dziewczyny kiedyś czytajac posty mignęło mi ze któras z Was zastanawiała sie nad zastrzykiem Depo-Provera. Sama myslę o tej metodzie, może któraś z Was stosuje ten rodzaj antykoncepcji, chciałabym poznac Wasza opinię. Lekarz powiedzial mi że to jedyna metoda ponieważ karmiące piersia nie mogą stosować tabletek. Odparzenia Mój pediatra zalecił mi na odparzoną pupę stosować troszeczkę clotrimazolu maści i troszke sudokremu wymieszć i stosować 3 razy dziennie przez kilka dni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Antykoncepcja 09.02.05, 21:48 Zdecydowałam sie na tę formę i poza kilkudniowym prawie niezauważalnym plamieniem nie zaobserwowalam działań niepożądanych. Wg mojego gina to jest metoda godna polecenia, ale na krótko tzn 1-2 zastrzyki (3-6 mies), stosowana dłużej powoduje duże zaburzenia hormonalne. Tabletki tzn. Cerazette wchodzą u karmiącej w grę, ale ja jestem za teraz za mało systematyczna jak chodzi o leki, tu zaś poślizg może być maksymalnie 3 godzinny...Swoją drogą na forum Jesienne dzieciaczki 2004 wiele dziewczyn pisało,że odstawiło Cerazette z powodu obfitych długotrwałych krwawień. Z tego co pamiętam Aga Kuczyńska ma doswiadczenia z Cerazette, może coś napisze? Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Antykoncepcja 09.02.05, 22:07 Hej! Tak, ja biorę cerazzete.Zaraz miną 3 tygodnie. ogólnie czuje sie ok. Cerazzete zaczynałam brać 5 tygodni po porodzie, wtedy jeszcze krwawiłam, dość mocno plamilam. teraz te plamienia też wystepują, nie sa duże, ale zawsze cos na bieliżnie (dlatego uzywam wkładek higienicznych) zostaje.Przy najbliższej wizycie u gina zapytam jak to długo jeszcze będzie trwało. Najgorsze jest to pilnowanie czasu. juz raz mi sie zdarzyło, ze wzięłam w ostatniej chwili, tzn. normalnie bire o 20, wtedy przypomnialam sobie o nich o 22:50. Jeśli zaczyna się brac cerazzete trzeba tez pamietać, ze zaczyna ona dzialac po 7 dniach, czyli przez pierwszy tydzień trzeba stosowac również inną metodę antykoncepcji. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista- bogatsza o nowe linki 09.02.05, 22:19 1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49/10, Emilka 2400/50/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 8 MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 9 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 10 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 11 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 12 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 13 ENIUNIA- 4.12.2004 syn 3520/58/5 14 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8 15 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 16 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 17 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 18 MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 19 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 20 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 21 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 22 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 23 KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 24 KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52 25 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 26 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 27 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 28 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 29 ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55/10 30 ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 31 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 32 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10 33 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 34 MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 35 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 36 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 37 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10 38 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 39 ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 40 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 41 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 42 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 43 HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54/10 44 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 45 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 46 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59/10 47 AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 48 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 49 GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 50 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 51 INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 52 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10 53 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 54 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 55 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 56 MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 syn Krzyś 57 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 58 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2 59 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59 60 DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 61 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53/10 www.vievioora.com/ 62 ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 63 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Lista- bogatsza o nowe linki 09.02.05, 22:27 Niestety obcięło końcówkę, bo lista jest już bardzo długa. Od następnego razu będę wklejać w dwóch częściach... A oto obcięty fragment 64 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10 65 JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57/10 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 09:03 No, nie przechwalając - jak zwykle to bywa po pochwaleniu sie na forum, nasze dzieci głupieją i to, czego się nauczyły idzie w niepamięc! Ale - wczoraj wieczorem zasnął sam w łóżeczku - bez cyca. Teraz śpi smacznie - czekając z niecierpliwością na przesyłkę z muzyką bobasa włączyłam mu płyte Zero 7 (simple things - takie miłe plumkanie) - w połowie pierwszego kawałka odjechał. I dla mnie miło, bo mojej muzyczki posłuchać mogę! Mimo, ze mój dzien rozpoczął sie dzis o 5:46 (ostatnio tak bywa)to i tak mam dobry humor! Pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 09:26 Pozazdrościć...Ja zupełnie nie mam dziś humoru. Mojej córeczce coś się odmieniło i od dwóch dni marudzi, mam wrażnie że sama się nakręca i nie może zasnąć. Jedyne co ją uspokaja, to noszenie na rękach w pozycji pionowej. Zważywszy że jej waga podjeżdża pod 6kg, nie mam siły na takie praktyki, a poza tym to chyba niezbyt szczęśliwa pozycja dla takiego malucha. Ja też czekam na muzykę bobasa, mam nadzieję że pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 11:06 Mamo Nati - to zupełnie jak u mnie. Padam na pysk, bo Kacperek od 2 dni jest straszliwie marudny. Płacze non stop i właściwie tylko pierś go uspokaja i ciągle się jej domaga. I jak tak dalej pójdzie, to chyba będę miała w domu zawodnika sumo. Noszenie na rękach też tylko w pozyci pionowej - jak do odbicia - ale mi już kompletnie wysiadł kręgosłup (w zeszłym tygodniu musiała do mnie przyjechac siostra, żeby zająć się Kacperkiem (mąż w pracy...),bo miałam stan zapalny - mam dyskopatię, i nie mogłam zajmować się Maluszkiem; ledwo chodziłam i to w gorsecie; przyjeżdżał rehabilitant...) Teraz jakimś cudem udało się zasnąć Małemu i to w łóżeczku - chyba był już wykończony. Ale dziś w nocy mieliśmy piekło. Najpierw płakał przez 17 minut non stop, aż prawie dostał histerii, a ja nie mogłam mu dać cycusia, bo wisiał już u piersi przez około 2 godziny - w ciągu trzech - więc naprawdę bałam się o jego brzuszek, tym bardziej, że ma z nim kłopoty...W końcu mąż wziął go na ręce - tak leżał między nami w łóżku i tylko go przytulaliśmy, a on wył - i jakoś się uspokoił. Poddaliśmy się i już... Właśnie się budzi... Odpowiedz Link Zgłoś
franula hurtem... 10.02.05, 14:17 Moje drogie, Nie było mnie tydzień (zepsuty komputer) – swoja droga niezły odwyk, jakoś dużo czasu nagle miałam - a tu oczywiście naprodukowałyście kolejne setki postów. Postaram się jakoś hurtem odpowiedać: Pieluchowanie- jak pisałam ok 6 tyg. Byłyśmy u ortopedy. Skierował na usg i nakazał szeroko pieluchować NA NOC, robic ćwiczenia (dociskanie nóżek do brzuszka potem odwodzenie dwa razy dziennie) i często kłaść na brzuchu. Na usg okazało się że się jeszcze nie wszystko dobrze wykształciło (ale nic złego nie ma też) i trzeba usg powtórzyć po miesiącu i kontynuować to co wyżej. Delfinex – z całym szacunkim to dziwne z tym leżaczkiem ze nie chcą siadać – nie zauważyłam tego u znajomych dzieci a właściwie później ten leżaczek jest już nieprzydatny... W ogóle nie wyobrażam sobie życia bez leżaczka, przeciez nie będe dziecka tylko trzymać w łóżeczku i na rękach. Może to zależy od poziomu leżaczka? u nas na razie jest niemal płasko, widzi duzo mneij niż gdyby siedziała. W LEŻACZKU SIĘ ZE MNĄ PRZEMIESZCZA PO CAŁYM DOMU, MOŻNA JE ZABAWIAĆ BEZ NADWYRĘŻANIA KREGOSŁUPA. (przepraszam za caps lock to niechcący) Matania – co do położnej, to być może umknął Ci fakt, że dziekco trzeba zgłosić i położną samemu zaprosić do domu. Mnie uszczęśliwiono informacją, że u mnie w rejonie położna nie przychodzi do domu tylko trzeba się samemu zglosić z dzieckiem do przychodni – w grudniu z kilkudniowym dziekciem bez samochodu!), Stwierdziłam że obejdzie się bez skoro ide do pediatry jak mała ma 2 tygodnie... Opioeniek, Rybka ja tez na Pola piszę się ale na wiosnę (mieszkam blisko Ronda ONZ) Martolina – my też przewalczylismt niechęć do kąpieli na szczęście. Temperatura blisko 40 stopni... teraz to sama przyjemność kąpać ją bez tego wrzasku. Co do kołysanek– do Dziecka była dołączona jest tylko próbka –r eklamówka plyty. Kupiłam całość, naprawdę warto - Kołysanki Utulanki Turnaua iUmer, super są. Mam alergie na dziecięce disco-polo sama nei mam słuchu ale i mnie czasem uszy więdna jak słyszę różne składanki na dzieci. Co do własnego śpiewania to jak mówię, że zaśpiewam dziecku żeby zasnęło to mąż odpowiada – zaczekaj spróbujmy po dobroci Acha co do diety: ja z tych ostrożnych więc miałam dość restrykcyjna dietę a teraz (Kasia ma już 2 msc) pomału wprowadzam nowe rzeczy: kawę (najbardziej bolał brak poza czekoladą), cytryny, pomidory (w przetworach bo teraz jakieś paskudy te surowe) i paprykę. Przymierzam się już do czekolady. Dziecko przy tych zmianach puszcza śmierdziołki-pierdziołki, ale kupy ok, wysypek brak, humor ma więc ok. W ogóle zaczęła już gugać co jest przesłodki, zaczyna się głośno śmiać –i to jest absolutnie neisamowite! Czy wasze dzieciaki gugają? I to tak świadomie, w odpowiedzi na nasze wyglupy. Na koniec pytanie – czy Wasze dzieci maja ciągle zimne ręce? Kark ma ciepły, nawet gorący a łapy bardzo często jak lod, szczególnie w nocy kiedy jest w pajacu, śpiworku i jeszcze przykryta kocem. Jedyne co pomaga to przykrycie też rączek (np naszą kołdrą jak śpi z nami, spod kocyka we własnym łóżku natychmiast udaje się jej wyjąć) Ufff, to się rozpisałam.... Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: hurtem... 10.02.05, 14:48 moja mała tez ma zimne rece- to dlatego, ze dzieci maja nieuregulowane krazenie: ( za to nogi ma czasem spocone. Ten typ tak ma. dieta: Ja tez niesmiało wprowadziłam juz pomidory, zreszta pomidorowa jadlam w szpitalu i nic. Nie jem za to brokulow- kolki zniknely jak przestałam je jesc. No i odstawiłam nabiał (buuu). Mała ma takie uczulenie, ze szok! wiec moja skromna dieta została jeszcze bardziej okrojona i jesli kiedys zobaczycie ksiazke "1000 potraw z ziemniaków i marchewki", badzcie pewne- to ja ja napisałam! Całuje, Ania lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Re: Lista- bogatsza o nowe linki 11.02.05, 21:19 To ja jeszcze dopisze , byłam wczesniej z wami wiec odnawiam Dorka1976 _ Dorota_29 lat_ Zielona Góra_córeczka Amelia 3520/55 cm Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 10.02.05, 14:25 Dziewczyny, Jesteśmy właśnie po wizycie u dr Banaszek. Stwierdziła wzmożone napięcie mięśniowe nóżek i rączek. I oczywiście zaleciła rehabilitację metodą Vojty w swoim ośrodku. Badanie rzeczywiście przebiegało dosyć drastycznie, myślałam już,że mąż za chwilę pobije panią doktor. Do tego polecała zakup swojej książki i wyraźnie zniechęcała do metody NDT Bobath. No właśnie, co robić dalej? Czy byłyście u innego neurologa w celu potwierdzenia diagnozy czy też od razu zaczęłyście ćwiczenia z maluchami? Co sądzicie o metodzie Vojty? Gdzie się można dowiedzieć czegoś o NDT Bobath? Jestem trochę załamana diagnozą i mam na dziś dość płaczu mojej córeczki, nie chciałabym, aby się męczyła w trakcie rehabilitacji tak, jak w czasie tego nieszczęsnego badania. Sorry za brak ładu i składu, ale mam już mętlik w głowie Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 zycze milego dnia wszystkim mamusiom 10.02.05, 15:19 pozdrawiam-Ania i Bartosz ps.co dla skorpiona na prezent? walentynkowy i nie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: zycze milego dnia wszystkim mamusiom 10.02.05, 15:41 Bartuś jest śliczny! Widzę, że też macie fotelik Renolux. Bardzo sobie go chwalę, mój syn jeździł w nim ponad 4,5 roku! A pomysłu na prezent niestety nie mam, nie obchodzimy walentynek. Mój mąż twierdzi, że mamy je cały rok Ania lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 tak hurtowo 10.02.05, 16:39 upss za szybko mi sie wkleiło sorry... Opieniek bardzo Ci współczuję tej diety, ja jestem ostatnio strasznym łakomczuchem właściwie od początku jadłam wszystko, nawet smażone, uważałam tylko na silnie alergizujące rzeczy i tak wiem że mały ma na szczęście tylko wysypkę na cytrusy, których unikam. Zobaczymy jak bedzie z alergią wziewną, bo malutki ma cały czas wyraźnie słyszalną sapkę mimo nawilżania i wietrzenia. Delfinex przepraszam ale we wtorek nie wyrobiłam się, mam w domu mały szpital, starsze dzieci chorują na retowirusa. Mają kłopoty z żołądkiem i niestety biegunkę. Ja nie załapałam na szczęście, mały też nie, bo wtedy to szpital murowany. Mam nadzieję że Twoje kłopoty z kręgosłupem się uspokoiły, ja nie mam na szczęście dyskopatii, ale mam bardzo nadwyrężony kręgosłup, chodzę do swietnej lekarji od terapi manualnej, wyprowadziła kilku moich znajomych na pristą. Jakbyś chciała namiary to wyśle Ci na priva. Ywona mam ten sam problem. My byliśmy z malutkim u dr Potakiewicz też polecana na forum, mały ma asymetrię i niewielie obniżenie napięcia, trafiliśmy do rehabilitantki,która zleciła ćwiczenia, ale jest ich mało i chyba tylko na asymetrie, dlatego tez chyba sie zdecyduje na konsultacje u dr Banaszak. metoda vojty jest podobno bolesna ale za to skuteczna i szybko poprawia defekty... tu jest link do metody NDT Bobath pro.thc.net.pl/dzieci/index.php? s=metoda , a diagnoza sie nie przejmuj 20 lat temu wogóle nie rozpoznawano problemu a później dzieci miały dyslekcję, dysgrafię i schorzenia kręgosłupa, także dobrze że teraz jest na badanie neurologiczne taki nacisk.. Franula fajnie że będzie nas trochę na wiosnę na polach w kupie spaceruje się raźniej.kolysanki turnala sa faktycznie swietne tez z nich korzystam, ale i tak piotrus najlepiej reaguje na dxwiek wodospadu, suszarki i odkurzacza) moge wyslac jakbyscie byly zainteresowane... ale sie rozpisalam, sorry za literowki ale piotrus na rekach. sciskam i caluje pa beata Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 zdjecia 10.02.05, 16:42 wczoraj wkleilam nowe zdjecia piotrusia a dzisiaj ogladnelam wasze malenstwa. Tufinko twoj maly wyglada odlotowo w tych jeansach ) Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 gimnastyka poporodowa 10.02.05, 18:19 Witajcie Ostatnio znowu tylko nadazam czytac zalegle posty. Ale wlasnie mam wolny moment wiec nadrabiam pisanie. Ja takze pisze sie na spacer na Pola Mokotowskie. Moze ustalimy jakis kod jak sie rozpoznac? Ja tez mam wozek Quinny (trojkolowy) w kolorach bezowo-czarnych i zawsze jestem w bezowej kurtce i dzinsach. Nie mam mnie tam codziennie ale jabym wiedziala ze jest ktoras z was to sie wybiore. Franulu, dobrze ze w koncu piszesz. Dawno Cie nie bylo i juz sie troche niepokoilam ze Kasia ci daje popalic ) A co do tematu mojego postu: bylam dzis na gimnastyce poporodowej w Fundacji Rodzic po Ludzku. Julek skonczyl w poniedzialek 9 tygodni a ta gimanstyka jest zalecana wlasnie po 9 tygodniach od porodu. Szczerze mowiac na 1,5 godziny zajec cwiczylam chyba ze 30 min (reszte czasu spedzilam karmiac, uspokajajac i przewijajac malenstwo) ale i tak jestem dumna ze mi sie udalo wyrwac z codziennej rutyny i ze wszystkim poradzic. Moze ktoras z was by sie wybrala w przyszlosci? Zajecia sa bardzo lagodne, dzis bylo 5 mam z dzieciaczkami 3-4 miesiace, spotkania odbywaja sie w kazdy czwartek miedzy 12 a 13.30. A atmosfery Fundacji chyba nie musze na naszym watku polecac - jest wspaniala. Co wy na to?? A, i jeszcze slowo na temat diety. Ja rowniez staram sie jesc wszystko chociaz w umiarkowanych ilosciach. Pomodorowka jest na porzadku dziennym. Gotuje tez czesto zupe marchewkowo-imbirowa (gotuje warzywa z bardzo duza iloscia marchwii na wywarze z kurczaka,, a potem miksuje wywar i warzywka w blenderze z malym kawalskiem startego imbiru. Dla mnie palce lizac i jak cudnie rzogrzewa po zimowym spacerze!!). A na deser jadam biala czekolade - polecila mi ja polozna jako substytut normalnej. Nie to samo ale tez slodkie... Usciski sushi Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Grudzień 2004 10.02.05, 19:35 Witajcie, W końcu i ja dotarłam na rówieśników Dla przypomnienia - urodziłam 6.12 synka Daniela Mały jest niestety dość absorbujący więc do tej pory tylko poczytuję grudniowy watek. Daniel praktycznie cały dzień jest aktywny - najchetniej wisi na cycu , spokój mam dopiero od godz 18, potem wybudzanie na kąpiel, jedzonko i spi gdzieś do 3 - 4 w nocy, a potem juz zaczyna charce. Naśliczniej usmiecha się ok 6 rano Na wiosnę i ja pisze sie na spacerki po Polach. Mieszkam w okolicach placu zawiszy więc na razie to za długa trasa pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 W końcu i ja się odzywam! 10.02.05, 20:21 Cześć Dziewczyny! Strasznie Was zaniedbałam, ale sama nie wiem, jak to się dzieje, że ten czas tak szybko mi ucieka. Hania właśnie zasnęła na brzuszku tatusia, więc mam chwilę wolną. W zasadzie nie mam pojęcia, dlaczego mam tak mało czasu dla siebie. Hania śpi po 3-4 godziny, a w nocy 6-7. Cudowne dziecko pod tym względem. Niestety ostatnio obie się męczymy, ona płacze, bo ma kolki, ja - bo nie mogę jej pomóc. Plantex i Esputicon nie pomagają. Znacie jakieś inne sposoby? Gdy Hania śpi, ja sprzątam, gotuję, piorę, prasuję i oczywiście spaceruję po dwie godzinki dziennie. Sylwio, może mieszkasz na Piątkowie, to byśmy razem maleństwa woziły? O porodzie nie będę wspominać, bo to był prawdziwy koszmar - po 48 godzinach skurczy bez rozwarcia w końcu cesarka, którą traktowałam jako wybawienie. Jednakże posiadanie małej przy sobie, to prawdziwe szczęście, więc odkładam te dwa dni z życia do lamusa. Choć Hania urodziła się 6 stycznia, 10 dni po terminie, to jednak wolę moje stare grudniowe forum niż nieznane styczniowe. Dziewczyny, pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Niech Wasze maluszki rosną zdrowo! Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Waga po miesiącu 10.02.05, 20:23 Ile Wasze maleństwa przytyły w pierwszym miesiącu? Moja Hania tylko pół kilko i pani doktor straszy mnie dokarmianiem. Ponowna kontrola już za 10 dni. Już się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Waga po miesiącu 10.02.05, 21:59 Na początku kamrmienia mialam problemy z mleczkiem - nawet dokarmialam, bo przy badaniu okazało sie ze Michalek za mało przybywał. Potem poczytałam na forum o sposobach na rozruszanie laktacji - powyduszałam z cucuchów i teraz mam tyle pokarmu, ze Ho, Ho!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 do martoliny 12.02.05, 21:44 martolinko, gdzie na forum poczytalas o metodach na rozruszanie laktacji? ja wciaz dokarmiam, a maly juz cycka w ogole nie chce, wiec odciagam. problem polega na tym, ze on rosnie i je coraz wiecej, a mi pokarmu nie przybywa buziaki dorella Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 14:11 Witam, dawno nic nie pisałam,brak czasu i Mateo dochodzi do perfekcji w organizowaniu czasu Mamusi) Najpierw o rehabilitacji Iwonko moze ktoś pomysli że jesteśmy z mężem nie normalni ale odwiedzilismy już czterech neurologów-w tym dwa razy dr Banaszek,przy pierwszej wizycie stwierdziła asymetrię i WNM,ćwiczylismy miesiąc Vojtą sami i z rehabilitantką,na kolejnej wizycie przedwczoraj dr Banaszek powiedziłąże widzi dużą poprawę ale nadal trzeba ćwiczyć Bylismy także u dr Potakiewicz ona uważa że z Mateo wszystko ok.,trzeba tylko stosować ćwiczenia uołożeniowe i odpowiedznią pielęnację. A wczoraj się doczekaliśmy (prwie dwa miesiące) na wizytę w IMiD na Kasprzaka u dr Mazurczaka-on prawie nas opieprzył że chodzimy ciągle do lekarzy-a ja poprostu chciałam potwierdzić diagnoze i wcale mi się nie udało,on też stwierdził że Mateuszek jest zdrowy. Słyszłam opinie że dr Banszek ma tendencje do straszenia rodziców-na pewno czasem trzeba,żeby wzieli się do pracy z Dzidziusiem. My będziemy jeszcze troszkę z nim ćwiczyć,może zmienimy metode na NTD Bobath jest łagodniejsza. Najważniejsze że możemy już się szczepić i że nic poważnego mu nie grozi. Ale się rozpisałam -jak bedziesz miała jakieś pytania to pisz) Nic się nie martw na pewno wszystko będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Do Zolmy 11.02.05, 18:49 Zolma gdzie rehabilitujecie malutką, czy dr Potakiewicz dała wam ćwiczenia? Ile lacicie za rehabilitację? Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Do Zolmy 11.02.05, 22:24 Narazie ćwiczylismy metodą Vojty z rehabilitantką z Elipsu na ul.Gardeni tam przyjmuje dr Banaszek.Przyjeżdza do nas na godzinke i płacimy 80 zł,a w ośrodku 70 zł. Moge podać Ci namiar do rehabilitantki która poleca dr Potakiewicz ale my u niej jescze nie bylismy,może uda nam się w przyszłym tygodniu z nią umówić.Dr powiedziała że w przypadku Mateuszka wystarczy narazie odpowiednia pielęgnacja i układanie. Daj znać to napiszę Ci na priv numery. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 16:12 Iwona - podaję Ci dwa linki do ośrodków rehabilitacyjnych. Pierwszy jest prywatny, a drugi państwowy. Buziaczki i pozdrowionka. Trzymaj się )) www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/onas.html www.wsdz.waw.pl/oddzial_rehabilitacji.htm Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 17:14 Aguszak, Dzięki za linki Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 13.02.05, 01:28 Iwonko, Ja rehabilituję Klaudię metodą Vojty (tak jak juz pisałam wczesniej). Nie jest to wcale drastyczna metoda, jak piszą niektórzy. Ponieważ pojawiły się głosy, że NDT Bobath jest lepszy, bo łagodniejszy i nie tak bolesny zapytałam mojej rehabilitantki, czy rzeczywiście metoda Vojty jest taka bolesna dla dzieci. Dowiedziałam się, że to nie jest prawdą. Moja rehabilitantka ma oba certyfikaty i na Vojtę i na NDT Bobath. Twierdzi, że ta druga nie jest tak skuteczna i dzieci po kilkumiesięcznej rehabilitacji tą metodą, trafiają w końcu do niej. A wtedy jest już ciężko coś zrobić, przez co rehabilitacja jest dłuższa, no i kosztowniejsza. Gdyby te dzieci trafiły od razu do kogoś kto rehabilituje metodą Vojty dawno zapomnialyby, że było coś nie tak. Poza tym, moja Klaudia przy tych ćwiczeniach usmiecha się od ucha do ucha, nie może być więc to dla niej bolesne. Po dwóch tygodniach ćwiczeń rehabilitantka była bardzo zadowolona, stwierdziła, że gdyby dziecko 2 tyg wczesniej (przed rehabilitacją) wyglądało tak jak w dniu kontroli, to nie wysyłałaby nas do neurologa. 2 tyg temu dowiedziałam się, że rehabilitacja córki potrwa 2-3 m-ce, teraz okazło się, że ok. miesiąca. Metoda Vojty powstała w celu leczenia porażenia mózgowego u dzieci. Skoro pomaga takim dzieciom, tym bardziej pomoże dzieciom ze wzmożonym napięciem mięśniowym. Oczywiście nie namawiam Cię na Vojtę, decyzja należy do Ciebie Serdecznie pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci do Anetki 13.02.05, 22:55 Anetko czy nadal rehabilitujesz u p. Joanny do której dałaś mi namiar na privie? Chyba się skusze i się z nią umówię,mój Mateuszek jest daleki do uśmiechania się przy ćwiczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci do Anetk 13.02.05, 23:33 Hej Zolma, Tak nadal rehabilituję u p. Joanny. Bardzo ją polecam. Moja uśmiecha się podczas ćwiczeń, ale pod takim warunkiem, że ze 20 min wczesniej ją nakarmię, jeśli ćwiczę z nią zaraz po przebudzeniu to ryczy, ale tylko dlatego, że jest głodna. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Waga po miesiacu 10.02.05, 20:59 Moja malutka utyła w ciagu miesiaca 1 kg, pediatra powiedziała że to za duzo. Czytałam że dzieci powinny srednio tyć 100-230 gram tygodniowo, Dokarmianie to nic takiego, sama na poczatku dokarmiałam Polę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Waga po miesiacu 10.02.05, 21:52 Bylismy wczoraj na szczepieniu i przy okazji okazało sie że nasz mały ciągnie jak smok!!! Po sześciu tygodniach przybył niemal 2 kilo - licząc od wagi przy wypisie ze szpitala! Mój klocuszek waży teraz 5200!!! Pytanie: CZY KARMIĄC WYŁĄCZNIE PIERSIĄ MOŻNA PRZEKARMIĆ??? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Do mam z Warszawy 10.02.05, 20:59 Dziewczyny czy mogłybyście mi polecić dobrego pediatrę, takiego który bez problemu przyjedzie do domu na wezwanie i nie szafuje od razu antybiotykiem. Całuski wirtualne. Pa Beata Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do mam z Warszawy 11.02.05, 13:28 dostałam namiar od koleżanki, ona twierdzi, że pan dr jest świetny. Pracuje w CZD, jest neonatologiem. Dr Jacek Witwicki, Bohdenowicza 15/30 ( całkiem blisko ciebie, przy Racławickiej/Żwirki), tel. 601216650 8221999 www.den- med.pl przyjeżdża do domu! Całuję i życzę zdrowia. Ja się borykam z anginą Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Do Iwoku 10.02.05, 21:03 Dzięki za info odnosnie Depo -Provera, chyba jednak sie zdecyduje, napisz o ile możesz, ile czasu po zastrzyku trzeba czekać na niepłodność i czy przypadkiem nie powoduje u Ciebie wzmozonego apetytu,boje sie przytyć, jeszcze i tak nie doszłam do wagi z przed ciąży. pozdrawiam. A te tabletki to chyba sobie odpuszcze, mój lekarz nawet mi o nich nie wspomniał. Nie chciałabym krwawic(znowu). Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Takie i inne pisanie:) 11.02.05, 00:43 Witajcie!Co do wagi Laury tow 6 tyg ważyła 4600 (urdziła sie z wagą 2850),podobno dzieci z mała waga urodzeniowa szybko nadrabiają.Po awarii kompa dopiero teeraz mam czas na czytanie i pisanie.Synek śpi,corka też,mąz też.Złapalo mnie okropne przeziębienie i nie wiem ,chyba sie zastrzele bo w niedziele mam chrzest małej,a tu tyle roboty,obym do tego czasu już wyzdrowiała! No i martwie sie jak to wszystko wypadnie bo moja mama z teściową jakoś sie chyab nie lubią.Będzie starcie dwóch kuchni mamy i teściowej,bo obie przygotują danie ciepłe i jakies ciasto.Już moge wam powiedziec,że wygra moja mama bo jest mistrzem w te klocki a teściowa,no cóż ma dwie lewe ręce(ale chyba bardziej uważa że jest ponad to i nie musi,leni sie ),(mam nadzieje że nie podczytuje tego forum,bo ostatnio odkryła,że to fajna sprawa).No i tak to wygląda,wiec robienie objadu w restauracji to nie głupi pomysł,oszczędza sie nerwy.CO do antykoncepcji,to też zastanawiałam sie nad zastrzykiemi plastrami,bo do pogułek jestem za mało systematyczna no i strasznie zapominalska.No i plaster to droga sprawa,a zastrzyk ma duuużo minusów.Tyje sie od niego strasznie(moja gin mówiła ze z 8 jej pacjętek które sie na to zdecydowały 6 strasznie utyło,no i jest duże napięcie piersi,ale każdy organizm znosi to inaczej.Tylko jak juz sie dostanie zastrzyk to nie ma tak jak pig ,że sie e odstawi,trzeba czekać ,aż przestanie działać.Mam mętlik w glowie chyba zastosuje szklanke wody.Ok ide spać,bo jestem juz strasznie pociągającaPozdrawiam i zycze zdrowia. Emilka i Tymoteusz(21.08.2001) Laura(12.12.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Takie i inne pisanie:) 11.02.05, 10:17 Emilko, trzymaj się dziewczyno! Będzie dobrze. Będę trzymać za ciebie w niedziele kciuki. Co do antykoncepcji, to ja ,niestety,zdecydowałam się na spiralę. Mi hormony bardzo szkodzą, brałam już kilka rodzajów, więc nie ma o czym mówić. Zastrzyk mnie nie przekonuje, bo jest przez te trzy miesiące nieodwracalny i jeśli źle działa na organizm- masz 3 miesiące z głowy. Miałam też spiralę po 1 porodzie i też nie była za dobra, ale to mniejsze zło niż trucie się hormonami. Teraz p.doktor mi kazała kupić taką ze srebrem, nie z miedzią, może będzie lepiej. Nie chcę już dzieci, więc coś trzeba z tym zrobić Do końca życia juz będę miał ten dylemat. No, przynajmniej jeszcze ze 20 lat. Boszsz... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 11:31 Ide dzisiaj do gina. Zapytam o tabletki Cerazette, bo serio...jakos nie jestem przekonana do spirali, zwłaszcza, ze ja jeszcze chce bobaska )). Ale i tak nie zaczełabym brac jakos teraz tylko za 1,5 - 2 miesiace - im pozniej tym lepiej... i tak boje sie tego drugiego "pierwszego razu" ... ponoc nie jest za przyjemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 13:09 Ja już mam za sobą drugi pierwszy raz i z ulga stwierdzam, że nie jest źle Dalszy opis intymny - kto nie chce niech nie czyta! Anatomicznie się chyba nic nie zmieniło (balam sie że się zbytnio rozciągneło tam wszystko i będą "luzy"), troche ciągnęła blizna. No i dość sucho, chyba kupie jakiś żel w aptece , nigdy nie uzywałam więc nie wiem czy pomoże. Winny jest poziom hormonó w ostatnim Twoim Stylu był artykuł o tym i tam jest anpisane że poziom estrogenów u kobiet karmiących jest prawie tak niski jak u 70-latek!!! To niestety powoduje ze zupelnie na seks nie mam pchoty - mam nadzieję że to wkrótce minie! Acha, zdobęde się na odwage i przyznam się do niepopularnych poglądów. Z powodów religijnych uznajemy tylko metody naturalne i z drżeniem i trwoga do nich wracam - jak wiadomo po porodzie jest najtrudniej wyłapać oznaki wracającej plodności bo przy normalnych cyklach to jestnie takie trudne. Mimo że mam w tym trochę doswiadczenia i tak jest mi bardzo ciężko. Myśl o kolejnej ciąży w krótkim czasie mnie dobija (chociaż mój mąż byłby przeszczęśliwy bo uważa że im mniejsza różnica wieku tym lepiej) - mimo całej radości i nawet braku szczególnych problemów ten stan mi nie służył, o porodzie też wolę zapomnieć no i w naszych dwóch pokojach i jednej pensji byloby ciężko z następnym. Już od jakiegos czasu się zastanawiam która z nas pierwsza oznajmi, że zobaczyła kolejne dwie kreski na teście. Najmniejsza różnica jaką znam to dokladny rok róznicy między rodzeństwem (urodziny tego samego dnia!) a Wy? Może się od razu przyznajcie czy i na kiedy planujecie kolejne? Ja za dwa-trzy- cztery lata? zależnie od sytuacji mieszkaniowej (na kupno sobie nie będziemy mogli pozwolić - co tu ukrywac czekamy na spadek) i moich ambicji zawodowych które na razie przysnęły ale chyba zaczna się pomału budzić. Rozpisałam się bo Kaśka jak poszła spać o 2:30 grrrr to śpi do tej pory ( z przerwami oczywiście). ZNowu ma problemu z brzuchem i juz nie wiem czy to ja coś zjadłam czy co... Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 14:24 Hej! Ja biorę Cerazette od jakiegoś tygodnia, ale chyba za bardzo mi nie służą - boli mnie głowa, czasem nawet bardzo, ogólnie nie czuję się dobrze, no i to nieregularne plamienie... właśnie się pojawiło. Metody naturalne nie dla mnie (choć mój mąż jest jak najbardziej za, podobnie jak Franula, z powodów religijnych). Miałam cesarkę, więc kolejna ciąża byłaby pewnym zagrożeniem teraz. Chcielibyśmy drugie dziecko za jakieś 5, 6 lat. Jestem najmłodszą grudniówką, co tu dużo kryć... i muszę najpierw skończyć studia. Znajoma mojego szwagra zaszła w ciążę w 2 tygodnie po porodzie (!!!)..., więc jest między jej dziećmi 9 i pół miesiąca różnicy. Swoją drogą w 2 tygodnie po, nie przyszłoby mi do głowy, żeby się seksić...chyba bardziej z braku siły niż ochoty. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 13:37 Korzystam z tego że Gaba śpi i szybko napiszę serię hurtową Byłam wczoraj u gin - mój pierwszy raz po. Celibat zdjęty, choć niestety boję się praktycznego wykorzystania tego newsa, bo co tu ukrywać, hmmm... moje szwy chyba niestety nie zagoiły się tak ładnie, jak bym sobie tego życzyła. Pożyjemy zobaczymy. Mogę w końcu powiedzieć, że dokładnie 6 tygodni po porodzie do wagi sprzed ciąży brakuje mi 5,5 kg (10 już zgubiłam W kwestii antykoncepcji - zdecydowałam się na wkładkę (dlaczego Martolino piszesz, że wkładka jest niedobra jeśli planuje się kolejnego Malucha?). Wg moje gin zastrzyki to średnio dobra metoda jeśli planuje się kolejne Mini (u nas może za 1,5 -2 lata), bo po nich trudno się przywraca płodność. Cerazette - zalecane jest bardzo systematyczne branie tabletek, nawet bez przyzwolenia na poślizg kilku godzin, o którym wspominałyście wcześniej. Pozostała mi wkładka, zresztą o niej myślałam też wcześniej. Tabletki brałam bardzo długo, i niestety pod koniec ich używania nie czułam się najlpiej i najchętniej nie wracałabym do tej metody. A w kwestii wkłądki moja gin poleciła zakup T-Cooper (albo Cooper- T?) czy któraś z Was może używała? Dodatkowo zwiedziliśmy wczoraj: ortopedę (Gaba) i internistę (ja). Bioderka Gabi rozwijają się prawidłowo (co zresztą też pokazywało USG). Ale trafiłyśmy na lekarza trochę starszej daty i zalecił nam profilaktycznie szerokie pieluchowanie do 3,5 mc-a. No i jestem w kropce. Nie jestem przekonana. Za to w kwestii fotelika samochodowego ortopeda miał odmienne poglądy niż pediatra - stwierdził, że są bardzo dobre! (bądź tu mądry i pisz wiersze). Do internisty wybrałam się z moim coraz gorszym przeziębieniem z marzeniem o przepisaniu konkretniejszych środków. Brałam leki homeopatyczne, które działają ale niestety trochę wolno. I niestety - dostałam aż vit E (A zaburza wzrost Maluchów) i krople do nosa (akurat to super - homeopatyczne, producent pisze, że można stosować dla niemowlą - Euphorbium-compositum S) i tyle! Jeszcze przy badaniach dowiedziałam się "ale ma Pani rooozsteeepy!" - przecież wiem że mam na biodrach i co mam z tym zrobić! wyszłam tak zdenerwowana i wytrącona z równowagi, że lepiej nie mówić. wrrrrrr A a'propos karuzelki, o której pisałam, że się zepsuła - jak już zamówiłam i zapłaciłam za nową, to nagle ta stara zaczęła się kręcić ale nadal nie gra. To tyle co u mnie. Idę spróbować zrobić sobie obiadek. PS a'propos ćwiczeń po ciążowych - "oprócz fundacyjnych" jest jeszcze inna możliwość. Nie byłam jeszcze, ale dostałam namiar: www.fitnesspark.pl/klub-aktywnej-mamy można również z Maluchami pozdrawiam Was piatkowo _____ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:19 No to ja też hurtem: antykoncepcja- nam niestety pozostają metody tradycyjne, tj prezerwatywa + ew żele, a to ze względu na małą. Nati ma od urodzenia torbiel na jajniku, która jakoś nie chce się wchłonąć, a jako że dostaje cyca, to nie może być mowy o żadnych środkach hormonalnych z mojej strony. Mogłyby ją nadmiernie wystymulować, choć nie wiadomo tak do końca czy miałyby jakikolwiek wpływ. No ale lepiej nie ryzykować... Drugi maluch przydałby się za jakieś dwa lata, ale jakby pojawił się wcześniej to też tragedii nie będzie, zwłaszcza że za miesiąc zmieniamy mieszkanie na większe (od kwietnia piszę się na spacerki po ursynowie, jeśli któraś z was będzie miała ochotę). Usg bioderek wykazało spłycenie prawej panewki, tak więc pieluchujemy podwójnie i ćwiczymy "żabkę". Co ciekawe, pojawiły się już w bioderkach jądra kostnienia, które zwykle pojawiają się w czwartym m-cu (Nati ma 10tyg), ale podobno nie zaburza to prawidłowego rozwoju. Rozstępy zostały i to nie tylko na biodrach, ale też na udach, pośladkach i piersiach(na brzuchu o dziwo nie ma). Nic się chyba nie da z tym zrobić, ale na pewno ich nie polubię((. Do wagi sprzed ciąży mam jeszcze daleko, zostało mi 10kg, ale zważywszy że w ciąży przybyło mi prawie 30, to i tak nie jest tak źle. Cierpię jedynie kiedy patrzę na ubrania, które nosiłam przed rokiem... Chcialabym jeszcze pochwalić męża, który przez ostatnie dwie noce usypiał Nati, a dziś wyrwał się z pracy i przywiózł mi obiad - zupke szpinakową i łososia z ryżem, było pyszne, ciekawe czy będzie smakowało Nati)) Pozdrawiamy, Kasia i Nati Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:21 ja mam normalne zdrowe dziecko po wkładce, więc nie bój żaby! Można! Poprzednio miałam założoną Multiload, teraz polecono mi nabyć Nova T ( cooper T, z tego co wiem, jest trochę starym, acz bardzo dobrym modelem). Poszperałam trochę po internecie na temat wkładek, dużo dziewczyn ma coopera, nova t- niewiele. Ale cóż, dla mnie najważniejsze jest, że ma ona opcję bez miedzi, bo miedź chyba mnie uczula. Zresztą przy poprzedniej wkładce miałam niezłe efekty uboczne, ale tonący brzytwy się trzyma i trzeba wybrać mniejsze zło. Na więcej dzieci nie mogę sobie pozwolić, a tableki mi szkodzą. I kółko sie zamyka. Jeśli chodzi o leczenie homeopatyczne, to wcale nie działa wolno, trzeba tylko inaczej dawkować. W nagłych wypadkach przyjmuje się lek co 15 minut przez 2 godziny a potem zwiększa się odstęp do 3 godzin, pomaga, właśnie leczę homeopatią anginę i za chiny bym nie poszła do lekarza, antybiotyk murowany. A już się troszkę podleczyłam. Mogę mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora gardło :) 11.02.05, 14:46 hihi z mówieniem nie miałam problemu, tylko mało kto mnie słyszał i rozumiał a do lekarza poszłam, bo miałam nadzieję, że porozmawiam, dlaczego jedni polecają aspirynę dla mamutów a inni nie, jakie wit mogę brać, czy przypadkiem moja infekcja nie jest częściowo wynikiem spadku odporności w związku z dietą (mam nakaz pediatry o odstawieniu nabiału), a jest to pierwsza dieta w moim życiu i podejrzewam wielki szok w moim organizmie. ale wizyta potoczyła się inaczej. kupmel który zwiedził wielu lekarzy ze swoją córką powtarza wszystkim - nie daj się lekarzom, wszyscy to Szamani właśnie odebrałam od listonosza nową karuzelkę dla Gaby. jest tak pięknie zapakowana, że szkoda mi jej otwierać. dzięki opieńku za "nie-bój-żaby". wczoraj wychodząc z gabinetu się nie bałam, dziś po szperaniu w internecie jestem trochę mniej odważna, ale podobnie jak u Ciebie nie mam zbyt wielkiego wyboru (wkładka albo szklanka wody no ale... czego to człowiek w sumie dla własnej przyjemności nie robi. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:33 wizyta u gina za mna, a pierwszy raz przedemną moze w Walentynki Jezli chodzi o antykoncepcje to moja lekarka też polecała wkładkę ale gdy nastepna Dzidzia z około 5 lat.My bysmy chyba chcieli wcześniej-zobaczymy w praniu jak to wyjdzie.Pigułek i zastrzyku troszkę się boje-niby bezpieczne przy karmieniu piersią ale czy któraś z Was słyszła może czy mogą mieć jakieś efekty uboczne u Maluszków w późniejszym wieku -jakby niepatrzeć to hormony-dzieci mogą mieć przykładowo skłonności do tycia albo wcześniej dojrzewać,może któraś z Mam może rozwiać moje watpliwości. Ani mąż i ani ja też nie mamy chęci na prezerwatywy Przypominam serdecznym Koleżankom-ćwiczymy mięśnie Kegla!!!!!!!!!!!!!!!!! Vievioorko podaj namiar gdzie kupiłaś karuzelkę -mamay ale taką troszkę lipną. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:02 anty..: a) wkładka - my planujemy kolejnego Minisa za około 2 lata (o ile się zdecydujemy), o czym poinformowałam gin - powiedziała, że przecież wkładkę można wyjąć wcześniej b) o tabletkach (a konkretnie Cerazzette) dowiedziałam się od gin, że jest to lek "ogólnoświatowy". Bada się jego wpływ na organizm i dzieci od 10 lat, jednak jest to okres za krótki, żeby zbadać np. jak z "prokreacją" u ludzi, których matki karmiąc zażywały te tabletki. wg mojej gin hormony mimo małej dawki hormonów, trzeba się liczyć z tym, że przedostają się do pokarmu. choć mnie najbardziej przeraził reżim absolutnej systematyczności. c) niecierpię prezerwatyw a karuzelkę kupiłam na allegro: www.allegro.pl/show_item.php? item=41773776 ten sprzedawca ma kilka aukcji w różnej cenie. Ta była wtedy najtańsza. Wybrałam paczkę priorytetową (środa zamówienie, przelew zrealizowany przez bank w czwartek, dziś dostałam przesyłkę Wiem, że zabawki dla maluchów powinny być w ostrych kolorach i taka była ta co się zepsuła Ta jest pastelowa, ale bardzo podoba mi się fukcja światełek na sufit i lampki nocnej, no i mam nadzieję, że będzie miała dźwięk (nie tak jak poprzednia __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora link do karuzelki 11.02.05, 15:09 www.allegro.pl/show_item.php?item=41773776 jesze raz link do karuzelki, może teraz się cały uaktywni __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: link do karuzelki 11.02.05, 16:08 polecam szczerze, mamy taką samą karuzelkę, córcia bardzo lubi te misio-motylko- pszczółki i spokojne melodyjki ) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: link do karuzelki 11.02.05, 17:36 To super! nie mogę się doczekać premiery - pudełko nie rozpakowane czeka na męża chcemy razem zobaczyć reakcję Gaby __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: link do karuzelki 14.02.05, 01:16 Hej Vievioorko, Możesz napisać jaka była reakcja Gaby na karuzelkę? I czy ona rzeczywiście warta jest ceny? Bo mój mąż mówi, że przesadzam. My mamy dwie zwykłe karuzelki (które dostaliśmy), ale wydaje mi się, ze ta karuzelka ze swiatełkami lepiej pobudzi zmysły dziecka. A czy byłaby możliwość abyś zrobiła zdjęcie działającej karuzelki i przesłania go na priva? Pozdrawiam serdecznie, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:07 pigulki dla karmiacych i zastrzyki wprowadzono niedawno i nikt nie prowadził jeszcze badan. Ja nie wierze, ze nie maja wplywu na dzieci. Bo jesli głupi brokuł, który zjem, szkodzi, to co dopiero chemia? I to taka. Wiec pozostane przy spirali, która ewentualnie zaszkodzi tylko mi. Jesli chcesz miec dziecko wczesniej niz po 5 latach, to wyciagasz ustrojstwo wczesniej i ciach! ja poprzednio wyjelam po 2,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:46 witajcie-interesuje mnie orientacyjna cena wkładki-a takze zastrzyków.chociaz wszystko co na hormonach to mi szkodzi ...cholera! a wizyte u gina mam w walentynki aaa i pytam jeszcze raz -jaki prezent dla skorpiona? nie tylko walentynkowy. pozdrawiam Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 16:23 nie mam pojęcia co akurat dla Skorpiona (u mnie tylko Byki i Panny) mężowi wyszukałam z serii Qdvd - "Sycylijczyka" lekarz mówił o cenie: około 80 pln wkładka (TCooper) i 270 PLN założenie (LIM) o zastrzykach - nie wiem __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 16:24 wkładka kosztuje poniżej 50 zł, a załozenie około 200 zł. Zastrzyk- nie wiem. Napisz coś więcej o tym skorpionie, trudno coś doradzić nic nie wiedząc. Ma jakieś zainteresowania? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 A jednak Cerazette 11.02.05, 19:16 Byłam u gina. Niestety okazało sie, ze (ponoc) w zwiazku z tym, ze mam nadżerkę nie mogę mieć wkładki, chyba, ze wypalę nadżerkę. Słyszałyście coś o tym??? Ale to nie ma sensu po nastepnym porodzie powróci. Tak wiec, wykupiłam recepte i zaczynam za dwa tygodnie. Jutro jadę do rodziców na dwa tygodnie (fryzjer, kosmetyczka, ploteczki z koleżankami... jupi) i dopiero jak wrócę zacznę brać. Będę z wami w stałym kontakcie... rodzice skomputeryzowani... Acha... ładnie zagojona jestem, wiec juz mogę się szykować do tego pierwszego razu... dzisiaj raczej sie nie wyrobimy, więc za dwa tygodnie. Biedny moj mąż... tyle wytrzymał... Caluje wszystkie Mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 19:29 Tak jakos nieskładnie wszystko napisałam, bo tak z biegu od lekarza przyszłam. Teraz się zastanawiam jak ja zareaguję na te tabletki. Trochę się boję, bo poprzednio - jakies 3 lata temu - kiepsko reagowalam na hormony (byc moze mialam zle dobrane). Jak te sie kiepsko przyjmą, to odstawie i się obawiam tych dwóch kresek na teście zbyt szybko. Obiecalam w pracy, ze przeczekam przynajmniej 1,5 roku do następnej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 19:40 miałam zabieg na nadżerkę - nic strasznego. i to już baaaardzo dawno temu. nie wróciła. jak chcesz wiedzieć więcej to napisz na priva __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 20:58 Dzieki... słyszałam ze to nic takiego. Ale ten lekarz jakos tak z wielkim przekonaniem mowil, ze nie bardzo poleca wkładke. I chyba po prosu spróbuje z tabletkami, jezeli będę się zle czula, chyba zdecyduje sie na wypalenie i wkładkę. Mam skierowanie na badania hormonalne (doktor jest tez endokrynologiem) i za miesiac, półtora mam sie do niego zjawic z badaniami i decyzją co dalej )) W sprawie karuzeli, powiem krótko - mamy taką canpolu z delfinkami. Michal uwielbia sobie z nimi gadać. Ale ta z allegro to prawdziwe cacko! Opisz jak Gaba zareagowała na misie! Dzisiaj zasnął przy skrzypeczkach Glazunova )) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Do Dorki1976 11.02.05, 21:29 Dorka, Wrzuc swoje szczegóły tutaj w ostatnich postach ... bo we wczesniejszych linkach zginą... i nasza kochana Iwoku może Cię nie wypatrzyć, a na liste Cię wrzucić trzeba!!! No i dziel się z nami swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do Dorki1976 11.02.05, 21:51 Jestem czujna! I wypatrzyłam- ale brak daty urodzenia... Dorka, czekamy na Twoje posty i cieszymy się, że jesteś z nami! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do Dorki1976 12.02.05, 00:30 Zrobiłam prywatne śledztwo- wiem,że urodziłaś w okolicach połowy grudnia, ale kiedy dokładnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Antykoncepcja 11.02.05, 21:30 Cena zastrzyku Depo-Provera kosztuje ok 40 zł. Po Waszych postach już sama nie wiem na co sie zdecydowac. A jak ma sie z wkładką po cc? Jak na razie pozostaje zimny prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Antykoncepcja 11.02.05, 23:45 Hell, ja nie zaobserwowałam u siebie wzrostu apetytu po zastrzyku Wiem, że z intencją zwiększenia masy ciała podaje się Depo- Proverę chorym na nowotwory- ale wtedy stosuje się kilkakrotnie większe dawki i dużo częściej. Efekt antykoncepcyjny występuje bodajże po 24 h. Jedne z częstszych objawów niepożądanych to takie symptomy jak w zespole napięcia przedmiesiączkowego-ale u mnie szczęśliwie nie występują. Minimum trzymiesięczna nieodwracalność działania w mojej aktualnej sytuacji jest akurat zaletą a nie wadą. Wg mojego gina wkładka jest przeciwskazana we wczesnym okresie po cięciu cesarskim- duże ryzyko powikłań z perforacja macicy włącznie... Dla mnie zaś w ogóle to jest metoda trudna do zaakceptowania- w końcu jeden z mechanizmów działania to uniemożliwienie zagnieżdzenia już zapłodnionej komórki jajowej...Poza tym wkładka to tzw. corpus alienum in utero- ciało obce w macicy. Działa bardzo inwazyjnie, miejscowo drażniąco. Zwiększa ryzyko infekcji narządu rodnego i ciązy pozamacicznej- stąd ta informacja, która przewinęła się wyżej- nie jest polecana kobietom, które planują jeszcze potomstwo. Franula- podziwiam Cię,że zdecydowałaś sie na metody naturalne. Mam spore doswiadczenie jeśli chodzi o samoobserwację, ale od czasu pierwszego porodu nie mam odwagi polegac na tym wyłącznie. A teraz już właściwie nie mogę pozwolić sobie na błąd. No i boli mnie,że cała ta sprawa antykoncepcji stawia mnie na bakier z wiarą... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Kachny 10- waga po miesiącu 12.02.05, 00:28 Głowa do góry! Na pewno wszystko się ułoży po Twojej myśli. Jestem przekonana,że dasz radę wykarmić małą samodzielnie. Nie ma powodu do paniki- Hania mieści sie na dolnej granicy normy, jeśli chodzi o przyrost wagi. Minimalny to 17 g/ dobę, przecietny 20-30 g/ dobe, 140-210 g tygodniowo. A z produkcją mleka jest tak jak z prawem popytu i podazy. Im więcej karmisz ty wiecej mleka sie tworzy. Myślę, że ten przyrost wagi,jaki Hania osiągneła pewnie jest wynikiem za rzadkich karmień (minimum 8/ dobę). Najbardziej wartościowe jeśli chodzi o "tycie" sa karmienia nocne (wyższa kaloryczność mleka). No i nie powinno sie szybko zmieniać piersi przy jednym karmieniu , bo przez pierwszych parę minut karmienia leci wodniste mleko I fazy, które ma mniej tłuszczu i ma głównie zaspokajać pragnienie. Piersi wcale nie musza być twarde- tak jest tylko na poczatku laktacji, gdy potrzeby dziecka i produkcja mamy są niezrównoważone (w moim przypadku- karmię bliźniaki właściwie od pierwszych dni są miękkie, na pozór puste, a mleko powstaje na bieżąco) To, co Ci potrzebne teraz najbardziej- to spokój wewnętrzny i pozytywne nastawienie! To jest cała tajemnica karmienia piersią... Tak naprawdę nie ma górnych limitów produkcji mleka- tylko trzeba w to wierzyć! A nie jest to proste, bo wbrew temu,że oficjalnie karmienie piersia jest promowane, atmosfera wokół mamy karmiącej w gruncie rzeczy jest niesprzyjająca- Reakcje otoczenia zwykle zamiast rozwiewać- tylko wzmacniają wątpliwości czy aby ma się wystarczającą ilość pokarmu. Ja nauczyłam się od takich podtesktów wewnętrznie izolować. Mało kto wierzy,że bliźniaków można nie dokarmiać...A można. W mojej sytuacji sprawdził się zakup wagi noworodkowej Chicco ( w wersji elektronicznej)- mozna ja także wypożyczyć. Wiem,że z laktacją jest OK, bo ważę dzieci raz na tydzień. Ale kryzysy laktacyjne też już przerabialismy. Wtedy nie sięgam bo butelkę- tylko przystawiam maluchy prawie co chwilę. Raczej nie stosuję laktatora w takich momentach, bo wiem ,że jeśli odciagnęłabym mało, przestraszyło by mnie to i utrudniło zwiększenie laktacji. Za to piję Hippy różowe i Fitomix 4. Przy najstarszej córeczce byłam kłębkiem nerwów, ostatecznie karmiłam ją 15 mies- ale przybierała mniej niż każde z dzieci z osobna teraz, gdy jestem wyluzowana. I na końcu- jeśli ostatecznie zdecydowałabyś sie na dokarmianie- nie traktuj tego jako klęskę!To tylko prześciowa pomoc w laktacji, żaden dramat. Wszystko w Twoich rękach, jestem pewna,że się uda- tylko nie stresuj się niepotrzebnie tym terminem 10 dni. Powodzenia, trzymam kciuki Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
kachna10 Re: Do Iwoku - waga po miesiącu 12.02.05, 23:34 Isiu, Dzięki wielkie za słowa otuchy i kilka naprawdę ważnych informacji. Mam nadzieję, że dokarmianie nie będzie konieczne, a żeby całkiem nie ześwirować zamiartwianiem się, czy przybiera czy nie, kupię tę wagę. Pamiętasz, ile kosztowała? Moim dodatkowym problemem jest to, że karmię przez kapturki, bo brodawki mam zbyt płaskie i mała złapać nie potrafi. Kiedy zostaje w nich troszeczkę mleka, gdy Hania kończy jeść, to wiem, że się najadła, ale czasami nie zostaje i wtedy ogarnia mnie wielka troska, czy to mleko się skończyło czy po prostu wciągnęła i tę resztkę. Zbzikować można! Czy są dzieci, które nie płaczą, jeśli są głodne? Muszę wystopować chyba, bo popadnę w paranoję... Hania się właśnie kręci, więc chyba zaatakuję ją piersią. Jeszcze raz wielkie dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam, Kachna Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku U781 13.02.05, 13:34 A może odwiedzicie Poradnię Laktacyjną?Przyszło mi do głowy,że może te kapturki czynią ssanie mniej skutecznym i może coś dałoby się skorygować pod okiem fachowca...Waga niestety nie jest tania. My poczatkowo mieliśmy mechaniczną-236 zł. W tego typu wagach wartość pomiaru zależy od miejsca i sposobu położenia dziecka i to mi bardzo przeszkadzało. Poza tym trafił nam się wadliwy egzemplarz, więc w końcu ja oddaliśmy... Elektroniczna jest świetna, ale dramatycznie droga- ok. 750 zł (na szczęście dostaliśmy rabat). i czekaliśmy na jej sprowadzenie do Entliczka - Pentliczka ok. 1,5 mies. Może na allegro jest taniej. Alternatywą jest wypożyczenie- w Krakowie robia to niektóre sklepy, jest też wypożyczalnia sprzętu dziecięcego- elektroniczna 100 zł za miesiąc, mechaniczna ok. 20-30 zł mniej. Czy są dzieci, które nie płaczą gdy są głodne? Taka jest moja Emilka (Jaś to jej przeciwieństwo, wielki awanturnik). W ogóle nie upomina się o jedzenie. Dlatego w jej przypadku pilnuję, by w dzień nie miała dluższych przerw niż 3-4 godziny, w nocy jej odpuszczam (jak była mniejsza budziłam ją w nocy po upływie 4-5 h). Wg bardziej rygorystycznej szkoły dziecko, które słabo przybiera na wadze warto karmić co 2 h... Lecę, bo słyszę wrzask z drugiego pokoju. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: U781 13.02.05, 14:05 Tajemniczy tytuł powyzszego listu wpisała moja starsza córeczka, nawet nie wiem kiedy... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Do Kachny 10- waga po miesiącu 15.02.05, 22:42 Ja sie poddalam po 3 tygodniach Zgodnie z zaleceniem pediatry zaczelam dokarmiac Antosia 2x dziennie mieszanka, a teraz gdy juz ma ponad 2 miesiace wlasciwie dokarmiam go piersia do glownych posilkow zlozonych z modyfikowanego mleka ... Synek przez zoltaczke wcale nie chcial jesc i pod koniec 1 mies zycia ledwie wrocil do wagi urodzeniowej. Za to teraz ma apetyt jak smok i juz wazy pewnie grubo ponad 6 kg (wysiadam powoli przy noszeniu) Caly czas mam wyrzuty sumienia, ze pobudzalam laktacji laktatorem od samego poczatku kiedy maly non stop spal (balam sie przyzwyczajac go do butelki i wydawalo mi sie ze jego ssanie wystarczy), bo teraz nie mam okazji uzyc laktatora czesciej niz 2x na dobe Pije te cholerne herbatki i mleka jakos za bardzo nie przybywa (w nocy po 4-5 godzinach od ostatniego karmienia odciagam raptem 80 ml i karmie rano tym mleczkiem bo maly przesypia 7-8 godzin). Coz, przynajmniej latwiej mi bedzie wrocic do pracy skoro Antos juz przywykl do butli. Cale szczescie ze nadal nie bojkotuje piersi ... Ja tez korzystalam z wagi przez pierwsze 2 mies (takiej troche przedpotopowej z 1972 r ale w miare dokladnej - porownywalam pozniej z wynikami pomiarow u lekarza) i to pozwalalo mi spac spokojnie. Mysle ze najlepiej skonsultowac to z pediatra, ktory w razie czego zleci dokarmianie. Ale skoro mala nie placze, to pewnie wystarcza jej Twoje mleczko. Proponuje Ci jednak dodatkowo uzywac laktatora (jesli nie chcesz przyzwyczajac do butli, to mozesz wylac to mleko) bo ja wlasciwie dzieki niemu mam choc te odrobine mleka, wiec chyba jest to w miare skuteczny sposob. pozdrawiam i zycze rzeki pelnej mleka , Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Statystyka 12.02.05, 09:07 Pomysł zaczerpnięty z forum Jesienne dzieciaczki 2004- może Wam się spodoba? Ranking imion: 5* Mateusz 4* Kasia 3* Hania 3* Kubuś 3* Zuzia 2* Antoś 2* Emilka 2* Jaś 2* Kacperek 2* Maja 2* Natalka 2* Nina 2* Oleńka 1* Agatka, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola (Apolonia?), Patrycja, Rozalia, 1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Krzyś, Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś 37 kobietek 33 mężczyzn Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004 Eniunia-jak ma na imię Twój synek? Dorka 1976- proszę o datę urodzin Hani Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Witam! 12.02.05, 12:01 Cześć Dziewczyny! Ostatnio pisałam na forum oczekujących (a w zasadzie mój małżonek, który pochwalił się córą ), a nie odzywałam się, bo chyba nie mam problemów... Czytam ten wątek regularnie, bo moja Tosia nie ma kolek, sama zasypia w łózeczku, śpi całe noce (od ok 3 tyg życia)- teraz od 21 do 7. Nawet postanowiłam ją budzić w nocy na jedzenie, bo myślałam, że tak długo spi, ale tylko się denerwowała i z łaski zjadała z 10 czy 15ml. Jedyny problem to brak laktacji - mleka już nawet nie ściągam, bo leciało tyle, że więcej zostawało na laktatorze niż wpadało do butelki. Jakieś homeopatyczne ilości Od początku miałam mało pokarmu, nawał nigdy nie nadszedł, a laktacja zanikła mimo moich starań, częstego ściągania, picia ziółek, płynów, masaży itp. Trudno - widać nie zawsze musi być kawior. Acha, Antonina urodziła się 7 XII w IMiDz przez cc, waga 3390 i długość 55cm. Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzieciaczki i będę Was dalej podglądać (no chyba, że będę potrzebowała Waszej rady, to się odezwę) ) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Do Iwoku 12.02.05, 13:31 Wiesz, teraz się zdecydowałam bo to moje pierwsze dziecko - nie wiem co powiem po trzecim, tak jak Ty. Dodam ze skrucha że nie mam bardzo głebokiego wewnetrznego przekonania do tego więc tym bardziej w przyszłości.... zobaczymy jak sobie poradzę teraz, Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Re: Witam! 12.02.05, 19:14 A, a'propos antykoncepcji: moja ginka przpeisała mi plasterki Evra. Doczekałam się właśnie moje pierwszego po porodzie okresu, więc sobie przykleiłam. Czy działa - okaże się wkrótce ) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Witam! 13.02.05, 21:55 Gratulacje! PS. Być może zaniknęła Ci laktacja z powodu przesypiania przez Maleńką nocy... Wtedy najbardziej pracuje prolaktyna (hormon pobudzający laktację). Ja miałam kryzys laktacyjny w okolicach 8 tyg. Małej (akurat przypadł na okres Jej wzmożonej żarłoczności) i doradca laktacyjny niemal rozkazała mi karmić Małą w nocy dwukrotnie. Jakoś się do tego zmusiłam i teraz jest już ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia70 Re: Witam! 14.02.05, 11:47 Alcantro, być może masz rację, może powinnambyła budzić ja w nocy, ale kłopoty z laktacją miałam już w szpitalu i po tygodniu, kiedy nawał nie nadszedł, lekarze zalecili dokarmianie, bo mocno spadała na wadze, mimo wiszenia na cycu kilkanaście godzin na dobę. Głodna była i biedna... Teraz rośnie i jest pogodna. MOże byłam za mało cierpliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra DO AURELII :-) 14.02.05, 18:50 Hej, no to widzę, że przypadek masz podobny jak moja bliska koleżanka. Też miała od samego początku problemy z laktacją, próbowała wszelkich możliwych sposobów, prywatnych wizyt doradcy laktacyjnego i nic. Nie wiem, jak sobie w końcu poradziła, że pokarm jej całkowicie nie zanikł, ale cały czas z powodzeniem karmi piersią i mieszankami. Co nie oznacza, że masz się frustrować tym, że Tobie nie starczyło pokarmu. Jak Maleństwo zdrowo się chowa to dobrze i przecież to jest najważniejsze Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Statystyka- mistrzostwo świata 13.02.05, 14:35 Iśka, Jestem caly czas pełna podziwu!!! Jak ty to robisz? Masz az tyle czasu? Spisz czasami? POZDRAWIAMY Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1976 Re: Statystyka 14.02.05, 15:28 Iwoku, moja córeczka ma na imię Amelia!!!! Nie Hania. Tego imienia nie było nawet w projekcie, bo zamówiła je moja bratowa, która ostatecznie wybrała Zosie. Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Dorka 14.02.05, 16:37 Przyjmij przeprosiny!Doskonale wiem,ze Amelia- tak ją zreszta ujelam w statystyce.A piszac ten dopisek akurat zamyslilam sie nad klopotami Kachny i jej córy... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 14.02.05, 17:13 Hej co do seksu to jak juz pisałam pierwszy raz juz za nami, było niexle ale niestety nie wróciam do normalnych potrzeb tzn mąż oczekuje mniej lub bardziej regularnego zycia łózkowego a ja zwyczajnie nie mam ochoty... o tych estrogenach 7o latki to ja napisałam na podstwie artykułu w ostatnim Twoim Stylu moja Kasia tez pcha łapy do buzi i to jest podobno ok. co do slinienie sie to podobno często tak się dzarza jak dziecko zacyzna wytwarzać inne dźwieki niz płacz - moja zaczęla "gugać" bo sie przy tym wytwarza więcej sliny z którą dziekco nie bardzo sobie radzi. Tyle teoria - nie wiem na ile słuszna ale przestałam się przejnować. pytania: W ILU STOPANICH PRAĆ FLANELOWE PIELUCHY? Będe wdzieczna za podpowiedź. Od razu napisze że flanelowe polecił mi ortopeda do tego podwójnego pieluchowania. Co do słowotwórstwa to uzywamy wielu słów wymyslonych w okresie nauki mówienia przez dzieci w mojej rodzinie (taki kod sok wigononowy, Świety Tojaj (mkołaj) paciejek (spacer) siupetki (skarpetki) i najwazniejsze dudelek (tego nie wymysliły dzieci tylko moja siostra) zamiast okropnego według mnie CYCA brrr. Czasem w odmianie dudelek-pocieszycielek ewentualnie bar mleczny, cafe Mama, kranik etc. ale to rzadziej. Dodatkowo: kupa męczydusza (kupa wyprodukowana z wysiłkiem), kupiszon, bomba. Jak mi cos przyjdzie do głowy - napiszę. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 do Iwoku 12.02.05, 19:08 Co do antykoncepcji to mam straszny mętlik w głowie, widocznie kazdy ma swoja metode i zdanie. Jeszcze sie wstrzymam ze wszystkim. Ranking imion ok, moja córeczka ma na imię POLA nie Apolonia. Lece bo mój nerwusek krzyczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 o moim skorpionie... 12.02.05, 20:43 zainteresowania to głównie motoryzacja-ma bzika na punkcie samochodów. Poza tym jeżdzi na nartach,grał w golfa i tenisa-zanim sie poznaliśmy. Książek nie czyta lubi dobre trunki (jak każdy rasowy facet) i lubi dobrze zjesc- wymyślne potrawy które sam nierzadko robi. Hmm...w sumie prezent mógłby być niebanalny ale za duzo w portfelu nie mam-poza tym kiedys wspomniał że ceni prezenty wykonane własnoręcznie - ale co to moze być? Na pewno nie sweter Doradźcie proszę. Ps.Mój "pierwszy" drugi raz za mną ale przyznam szczerze że czułam dyskomfort - ewidentnie po nacięciu...Jestem ciekawa czy tak już zostanie? Oby nie. Czy mamy które juz mogą czują sie jak przedtem? Pozdrawiam Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 14:39 No... jestem u rodziców! Wlasnie slysze na klatcee dzieci mojej siostry wiec zmykam i napisze cos pozniej. Kupilam chicco trio - cudo!! Pedze do nich Caluje Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 17:39 Miłego urlopowania Jak sprawuje się wózek? Pytam wstrętnie ciekawa, bo też takim jeżdzę Pozdrowionka od Mamy kichającej Gabrysi __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 22:09 Na razie wykorzystujemy tylko fotelik bo komplet jest świeżynką - ma 2 dni! Jezeli jutro nie bedzie śląpiło to jedziemy na spacer nową furą aby umówić się na: 1. masaże wyszczuplające - ponoc rewelacja - 40 zl seans czyli polowe taniej niz w wawie 2. kosmetyczka - czyscimy buziunie 3. fryzjer - ufff... trzeba cos zrobic z tymi wlosietami Poki co, jest fajowo (tylko męza brakuje). Wczoraj bylam na spotkaniu z kolezankiami z liceum - walnelam male pifko - pierwsze od pol roku!!! PYCHA!!!!! Mlody ma troche problem z przestawieniem sie na nowe miejsce i niespokojnie spi, ale mysle ze zaraz sie przyzwyczai. Troche rozprasza go na pewno ta ilosc osob krecących sie wokol niego. No i do kąpieli kupilam mu taką foczke - plastikowe siedzisko - cud natury!!!! nie martwie sie ze wyslizgnie misie dzidzius z rąk! Polecam. Acha,i od mojej siostry - i jejdzieci - dostalismy super krzeselko ze stoliczkiem do jedzenia. Bardzo funkcjoalne - oczywiscie od czasu gdy maleństwo zaczyna siedziec! Jupi! Pozdrawiam gorąco (jeszcze dwatygodnie tutaj)) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Upiekłam ciasto marchewkowe!:-) + rzutnik Philipsa 13.02.05, 21:50 Mmmmmmm... Pychota. Nawet nie wiedziałam, że to takie dobre! No i ten lukier z twarożku... Mam nadzieję, że nie za bardzo tuczące, bo wbrew wszelkim pogłoskom o chudnięciu podczas karmienia piersią, mnie przybyło prawie 2 kg od wagi sprzed ciąży (po porodzie ważyłam kg mniej niż przed ciązą). W każdym razie przepis wzięłam z lutowego "Dziecka", gdzie podają kilka sposobow jak przemycić dziecku marchewkę Proszę, przydało się i mnie (wykonałam wersję marchewkowo-jabłkową). Bo nie dość, że od rozpoczęcia karmienia obżeram się bezwstydnie, to mam jeszcze wariacki pęd do słodyczy. Czekolada Małej na szczęście nie szkodzi, ale ileż można, na litość...! PS. Czy wiecie może coś praktycznego na temat rzutnika slajdów Philipsa? Takiego, co to można dziecku - w zależności od wieku - pokazywać różne obrazki i na dodatek toto jeszcze gra? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Matania :) 13.02.05, 21:57 Jakiego lekarza pediatrę z Luxmedu polecasz? Też mam tam abonament z pracy, ale jeszce nie wybrałam pediatry stamtąd (chodzimy na razie w rejonie). Do tej pory byłam u pani kardiolog - jedyny kardilog dziecięcy, więc będzie łatwo Ci znaleźć - polecam gorąco. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Aguszak (Luxmed) 14.02.05, 19:26 Hej, pytanie nie do mnie, ale ponieważ także korzystam z Luxmedu, pozwolę sobie na wtrącenie Sprawdziliśmy na razie dr Nitkę i - zdaje się - Stefańską (czy jakoś tak, nie pamiętam, bo byla na dyżurze). Dr Nitkę polecała większosć osób z pracy, więc wybraliśmy się do niej jako do pierwszej. I jakoś nie zrobiła na nas dobrego wrażenia. Niby czuła dla dziecka, ale gaduła straszna (w kółko powtarzała to samo nie słuchając dokładnie pytania), twierdziła, że mogę spokojnie dopajać dziecko herbatkami (w tym rumiankową, generalnie odradzaną ze względu na właściwości uczulające rumianku) i - co mnie przeraziło - że zamiast w foteliku (który ma niedobry wpływ na kręgosłup dziecka - z czym się akurat zgodzę, jeśli chodzi o zbyt długie przebywanie dziecka w foteliku) lepiej przewozić dziecko w gondoli! Wprawdzie i tak przewozimy Małą w gondoli na długich trasach, bo mamy specjalny atestowany zestaw mocujący gondolę, wyposażony w pas bezpieczeństwa dla malucha, ale ta pediatra ani słowem nie zająknęła się, że przewożenie dziecka w gondoli jest dopuszczalne tylko wtedy, kiedy gondola dostosowana jest do mocowania w samochodzie! I pomyśleć sobie, ze trafiła by do niej niczego nie świadoma młoda matka a potem woziła niezabezpieczone dziecko w niezabezpieczonej gondoli! Eeeeech... Ta druga dr - Stefańczyk albo Stefańska była ok. Trafiliśmy na jej dyżur, kiedy Maja miała ostry, trzydniowy atak kolki (wyła niemiłosiernie, a ja głupia nie wiedziałam, co się dzieje). Sprawdziła wszelkie możliwości, łącznie z wysłaniem dziecka do laryngologa, czy Mała właściwie przysysa się do piersi. Nawet pozwoliła mi nakarmić dziecko w swoim gabinecie. Byliśmy także u pediatry-neurolog. Starsza pani, wydała nam się na początku bardzo zasadnicza. W sumie ok, budząca zaufanie, ale ta z kolei była zwolenniczką pieluchowania (w przeciwieństwie do ortopedy, dr Kocoń - bardzo sympatycznej pani, która zauważyła u Małej, że skręca się na jedną stronę i zaleciła wizytę u neurologa, na wszelki wypadek, gdyby miało chodzić o napięcie mięśniowe). Mam jeszcze poleconą przez koleżankę dr Jastrzębską-Janas, ale tej nie sprawdziliśmy, bo nie było okazji. Zresztą przyjmuje wyłącznie w soboty. Gdybyś przypadkiem u niej była, będę wdzięczna za wrażenia Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Do Alcantry i nie tylko (Luxmed) 17.02.05, 14:30 Byliśmy w Luxmedzie na dyżurze, bo Mati miał straszny kaszel. Napiszę tylko jedno: dr Jolanta Roztropowicz - WARTO!!! Cudowna, kompetentna i dokładna. Notabene powiedziała nam, że Mati od dnia narodzin powinien profilaktycznie dostawać żelazo, jako, że jest wcześniakiem i nie dostał go wystarczająco dużo w okresie płodowym, czego nie powiedział nam żaden pediatra ani w szpitalu, ani w rejonie. Poza tym poprosiła profesora Matysiaka o konsultację, co do tego żelaza, a on sam przyszedł obejrzeć maluszka )) Co do dr Kocoń (ortopedy) mogę potwierdzić - miła i zna się na rzeczy. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Aguszak i nie tylko ;) (Luxmed) 17.02.05, 19:36 Aniu, super, że trafiliście na taką fajną pediatrę. Przypomniało mi się, że moja koleżanka z pracy polecała właśnie ją, oprócz Janas-Jastrzębskiej. Wszystkiego dobrego dla Was. Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Aguszak i nie tylko ;) (Luxmed) 20.02.05, 14:45 UUUUPS! Agnieszko, przepraszam najmocniej, ze zmieniłam Ci imię... Mam nadzieję, że się nie gniewasz...? Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 08:13 W sobote pochowalismy tesciowa, babcie Leny. Zmarla po prawie rocznej walce z rakiem-przegrala. Byly dni ze niezbyt nam sie ukladalo, jak w dowcipach o tesciowych a teraz dom wydaje sie taki pusty... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:02 przykro mi, Aniu. Trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:17 Strasznie mi przykro. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:21 CZeść! To bardzo smutne. Trzymajcie sie cieplutko. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 10:49 Bardzo mi przykro Trzymajcie się cieplutko... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 12:48 przykro mi, opowiadaj Lence o Babci a zawsze bedzie z Wami trzymaj się ciepło monika lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0" Odpowiedz Link Zgłoś