Dodaj do ulubionych

STYCZEŃ 2005

    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 01:16
      Zastanawiam sie jak znajdujecie czas na siedzenie przed komputerem-ja ciagle
      planuje ale zawsze jest cos wazniejszego.teraz juz ledwo monitor widzeuncertain
      Wczoraj ciezka noc byla.Mala plakala i jesc nie chciala.Doszlam do wniosku ze
      moze zjadlam cos co jej nie odpowiada i mleko jej nie smakuje-wyciagnelam
      awaryjny kartonik gotowego mleczka ale niewiele to dalosad sto mysli na godzine
      mialam-moze plesniawki i dlatego nie je i ulewa(?)-ale w buzi wszystko wyglada
      ok.Kupki nie bylo ale na kolke tez mi sytuacja nie wygladala bo Natalka
      usypiala na rekach a jak ja kladlam do lozeczka to zaczynala plakac.W ogole to
      ona chyba nie odroznia dnia od nocy bo w dzien ladnie i dlugo spi a w nocy
      dokazuje(to samo bylo jak siedziala w brzuszkusmile)Dzis w dzien znow byla
      grzeczniutka(nawet przespalam sie 2 godziny(!)).Zastanawiam sie jaka bedzie
      noc.Co do odciagania pokarmu to juz jest dobrzesmileNa poczatku tez bylo 20ml i
      placz.Teraz odciagam 130ml z obu piersi co 3-4 godziny i nadal leci.Oczywiscie
      wolalabym karmic piersia ale moj uparciuch nie wykazuje inicjatywy.Kikut odpadl
      5-ego dnia.Myslalam ze zemdleje jak zobaczylam ze plastik zniknal-znalazlam go
      pod plecami malej(przy szyismile)
      Trzymajcie sie dziewczyny! PS.Mozecie mi podpowiedziec gdzie znajde cos o tym
      napieciu miesni? Meczy mnie to.pozdrawiam!papa!
      • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 09:29
        Witam z rana!
        Oj ale miałam nockę, królewna pięknie przespała cały dzień więc w nocy się
        nudziła! Pospała 3 godzinki a późnej przez 1,5 nie chciało się jej spać (nie
        płakała no chyba że ją odkładałam smile Z drugiej strony to nie powinnam narzać
        bo w końcu dwa razy po 3 godzinki udało mi się przespać. Planuję spanie w dzień
        ale nie wiem co mi z tych panów wyjdzie.

        Emilka pisałaś że małemu wyszły jakieś krostki na nóżce i brzuszku, może to być
        uczulenie na pampersy. Oktawia była na nie uczulona, więc przeszliśmy na
        huggisy i było ok (wiem że czasem jest odwrotnie i niektóre dzieciaczki huggisy
        uczulają). Całe uda i brzuszek miała w czerwonych krosteczkach.

        Kochaha1 tutaj powinnaś znaleźć wszystko o napięciu:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:29
          hej,
          witam dzisiaj,
          u nas było w miare ok w nocy, jednak od 7 mały troszkę marudził co godzinkę,
          więc nie dał mamie pospać- teraz czekam na położna do południa, a potem
          wyjdziemy na spacer
          a tymczasem chyba się położę (spróbuję, bo juz słyszę pojękiwania) i trochę
          zdrzemnę. Czasem mamy zielone kupki, nie wiem czy robić analizy czy czekać do
          wizyty u lekarza wprzysżłym tygodniu- może jeszcze spytam dzisiaj położnej.
          Narazie u nas bezkolkowo, pępek przemywam gencjana, ale nie chce się za bardzo
          goić (10 dni po odpadnięciu kikuta). Wczoraj nasz synek skończył 3 tyg., rośnie
          w oczach, ale na podobieństwo będziemy musieli trochę poczekać smile
          pzdr
          Iza mama Fryderyczka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:33
            O rany... Poszłam dziś spać o... 5 rano sad A wstałam o 7-mej... Całą noc prawie
            walczyłam z Patrycją sad Chyba jej zaszkodził Bailley's (nie pamiętam jak to się
            pisze) którego mi zaserwował mąż wczoraj z okazji naszej rocznicy...
            Nie mam siły na nic...
      • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:54
        Mój Mały właśnie spi, po ciężkim poranku. Od 7 rano kwękał i nie chciał spać. Dobrze, że chociaż noc była spokojna - tylko 3 pobudki na jedzenie. Mój starszy synek jest od dwóch tygodni chory i nie chodzi do przedszkola, a ja prawie cały czas jestem z nimi sama. Czasem to naprawdę jest nieciekawie, mały je, je, je a tu starszemu też zachciało się jeść - i są dwa wyjścia, albo starszy głoduje, albo młodszy wyje. Kiedys miałam taki ciężki wieczór, że mój biedny, starszy synek został wykąpany i położony spać, jak przyszedł mąz - po 22.00. My prowadzimy własną działalność gosp. - i takie są tego uroki, że mąż codziennie - włącznie z weekenadmi wybywa z domu od ok. 18.00 do 22.00. Rano też go nie ma - bo jeździ po towar. Od momentu jak mały miał 8 dni, kąpię go sama. Najgorzej jest spacyfikować starszego, wiadomo, że najłatwiej włączyć mu bajkę i mam spokój, ale ile może gapić się w telewizor - ja tego nie lubię. Ale i tak jest fajnie... Jak mały będzie już trzymał ładnie główkę (czyli za jakieś 2 mies.), będę go mogła włożyć do nosidełka i wtedy, mam nadzieję, będzie mi łatwiej opiekować się starszym. Mąż jak już jest w domu, to opiekuje się synkami. Czasem ja wychodzę, a on zostaje z nimi sam.
        Byle do lata smile. Nie mogę się doczekać, żeby było już ciepło, żebym mogła wychodzić na długie spacery, spotykac się ze znajomymi (aktualnie wszystkie dzieci zbajomych chorują... i nie ma nawet do kogo iśc). A do tego latem przeprowadzamy się z mieszkania do domu, który kupilismy we wrzesniu - teraz trwa tam remont - i będę miała własne podwórko, hurrrraaa! Ależ się rozpisałam... smile.
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 11:55
          lurien,twoj synek jest sliczny,tylko nie wiem czemu jak ogladalam zdjecia mialam
          wrazenie,ze strasznie do mojej kingi podobnysmile
          ale moze sie myle. za jakies 2 tyg. w koncu beda zdjecia dziecka madrego &
          wspanialego,wiec bede miala porownaniesmile
          elu, przestraszylas mnie tym uczuleniem na pampersy,bo mojej malej na nozkach
          tez wyskoczyly krostki. w zasadzie to jest taka duza czerwona plama a na niej
          duzo krosteksad ale zastanawiam sie,czy to nie potowki przypadkiem.
          dziewczyny,czym to smarowac?
          no a pampersy sa w ogole do niczego,moja mala jest albo osikana albo obkupkana.
          no i za co ja do licha tyle kasy place? nie mowiac juz o praniu co chwila,bo
          wszystko brudne.
          wczoraj w nocy bylam nie do zycia,tak mi sie spac chcialo,ze balam sie czy
          dziecka nie upuszcze. w sumie kinia spala od 19 do 24.30,pozniej walczyla do 2 i
          od 2 do 6 znowu spala,wiec nie bylo zle,ale ja nie mialam normalnie sil.nie wiem
          co mi sie stalo.po karmieniu wcisnelam ja mezowi i nieczula na wrzaski spalam
          cala noc(tzn do 6,bo wstalam ja nakarmic)smile a co,niech on tez wie jak to milosmile
          teraz lece robic pranie,bo nie mam juz zadnego becika i w koncu sie wykapie,poki
          mala spi.
          pa
    • olabe2 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 12:10
      Cześć dziewczyny!!!
      Chciałabym napisać coś na temat ,,zagranych tatusiów".Faceci niestety już tak
      mają że nie zajmują się swoimi pociechami(są oczywiście wyjątki,ale to są
      unikaty).Najwygodniej jest im poprostu powiedzieć że są zmęczeni,że pracują
      itp.Wydaje się im że zajmowanie się niemowlakiem to sama przyjemność i gadka
      typu >>dlaczego ty jesteś zmęczona przecież cały dzień siedzisz w domu << to
      dla nich bardzo ,bardzo typowe.Oni nie zdają sobie sprawy ile roboty jest przy
      takim maluchu.On pracuje i ma prawo być zmęczony ,a ty kobieto nie bo przecież
      siedzisz w domu.
      Może to głupie ale ja uważam że facet powinien zostawać ojcem dopiero po
      trzydziestce!!!!!!Wiem to z własnego doświadczenia.Trzecie dziecko urodziło się
      nam gdy mój mąż miał 33 lata i dopiero teraz zachowuje się jak dorosły
      tata.Przy starszych dzieciach było zupełnie inaczej.Mężczyżni do trzydziestki
      sami są jak dzieci.
      Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości do tatusiów!!!
      • asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 12:28
        ja od siebie mogę powiedzieć tyle żę przy pierwszej córce mój mąż też za wiele
        nie pomagał ale mieszkaliśmy z moją mamą więc tłumaczył że teściowa go wygryza
        może i tak było ale chyba była to wymówka odpowiadało mu to ale za to teraz
        jest wspaniałym tatusiem bardzo mi pomaga i w kuchni i przy małej mimo że
        pracuje
        tylko w nocy nie wstaje ale moja królewna budzi sie tylko na jedzonko i śpi
        dalej
        starsza córka ma 10 lat więc nie trzeba za bardzo sie nią zajmować choć
        ostatnio zauważyłam że jest zazdrosna ale porozmawiałyśmy sobie i teraz jest ok
        pomaga mi przy kąpaniu sama od siebie nie zmuszam do pomocy bo to odnosi
        odwrotny skutek

        dobrze idę obiadek robić póki malutka śpi
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 14:17
      Kama no co ty nie ma co się bać, wystarczy zmienić producenta pieluszek,
      malutką kąpać w oilatum (emulsji do kąpieli) lub krochamlu i po jakimś czasie
      wszystko powinno zniknąć.

      Liwia ma coś dziś zły dzień, albo się już się wyspała za wszystkie czasy smile

      pozdrawiam
      • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 21:19
        hej u nas dzisiaj kiepsko.Kubus chory,goraczke ma biegunke.najgorsze ze nic nie
        mozna mu dac.mamy sprawdzac temp i obserwowac go.badania wyszly dobrze.jutro
        jedziemy do lekarza jeszcze raz bo podejrzewa zapalenie jelit.tak strasznie mi
        go szkoda.serce mi sie kroi
    • dorcia75 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 14:48
      Witajcie dziewczyny!
      czytalam posty ale niemoglam nigdy nic napisac.
      moj maly po urodzeniu spal przez caly tydzien tylko do karmienia sie
      budzil,przeszlam koszmar peknietego sutka,teraz jest dobrze. Jesli chodzi o
      meza to mam "doskonalego" meza, wychodzi z domu o 6.00 a wraca o 7-8.00.
      Fakt ze przyzwyczailam sie do tego i nie marudze mu zbytnio, nauczylam sie
      plakac pocichu i udawac ze jest ok.Musialam dwa razy ze lzami w oczach
      uswiadamiac mojemu kochanemu ze potrzebuje jego zainteresowania i poprosic zeby
      posiedzial ze mna przy herbatce i pogadac. Nauczulam sie liczyc na siebie w
      sprawach domowych, a teraz kolejne wyzwanie, moja mama przyleciala zeby mi
      pomoc chociaz jej o to nieprosilam ale nie moglam odmowic,teraz mam dola bo
      moja mama chce nosic malego na rekach a jak jej karze usiasc to sie z nim kiwa.
      Boje sie jej wkolko zwracac uwage bo ona sie obraza i robi sie nieprzyjemna
      atmosfera, do tego ja jestem strasznie zazdrosna o malego, uwazam ze ja sie
      powinnam nim zajmowac a ona gotowac sprzatac itp. Pojechalam z nia do
      supermarketow i to ona chciala pchac wozek z malym, albo ja mam nierowno pod
      sufitem albo to normalne ze chce sie sama zajmowac malym, pomozcie mi prosze bo
      juz glupieje. Ja rodzilam moje poprzednie dzieci to moja matka wpadala tylko
      przelotnie w odwiedziny o zabraniu dzieci na spacer nie bylo mowy a ja wtedy
      bylam mlodziutka i strasznie potrzebowalam pomocy nie moglam na nia liczyc a
      teraz kiedy maz stwozyl mi idealne warunki i o nic sie nie musze martwic jestem
      mobilna i nic nie trace z poprzedniego zycia (przed malutkim)mam juz 30che na
      karku i chcialabym sie nasycic swiadomym w 100% macierzynstwem czuje sie jak
      bym brala udzial w wyscigach z moja mama. Rozpisalam sie sorry.
      Ps. Czy jest moze jakis link do styczniowych dzidziusiow bo chcialabym sie
      pochwalic moim powaznym czlowieczkiem. Moj malutki ma zoltaczke ale u nas nic
      z nia nie robia kaza tylko dobrze karmic i czekac az zniknie, uswiadomcie mnie
      tez jak to jest z vit.D3 bo moja polozna powiedziala ze jak karmie piersia to
      nie musze podawac zadnych witamin, a wiem ze w polsce podaje sie wszystkim
      dzieciom, w anglii tez jest pochmurno wiec wydaje mi sie ze do czasu az maly
      bedzie sie wylegiwal na slonku warto by bylo mu podawac???
      Na koniec dodam tylko ze bardzo sie ciesze ze jest te forum i mozna odnalezc
      bratnie dusze szczegolnie wtedy kiedy jest nam bardzo zle i pocieszyc sie
      nawzajem, buziaki dla wszystkich stycznioweczek.
      Dorota i Simonek.
      • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 15:30
        Dorota tak szybko o vit. D3 - mnie lekarka kazała podawać po skończeniu przez
        małego 3 tyg. życia - bo karmię piersią a on jest duży. Tak naprawdę to i
        lekarze mają różne zdania na ten temat. U nas są dwa specyfiki Vit D3 i
        vigantol - mają różną zawartość tzn. Vit D3 ma trochę mniej jednostek. Ja mam
        podawać właśnie D3 - po 1 kropli dziennie.
        Co da mamy - to sama musisz się z tym uporać - miejmy nadzieję, ze nie bedzie
        u Ciebie zbyt długo.
        • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 16:09
          Kama, tak właśnie wygląda uczulenie - ja smaruję tormentiolem (sudokrem nie
          działał) i zmieniłam na happy albo huggiesy - zależy co akurat mają w sklepie w
          moim bloku - i wszystko ładnie zniknęło. Potem spróbowałam znów pampersów i
          znów pupa czerwona i krostki sad - więc wróciłam do huggiesów.
          Dorota, ja w szpitalu jeszcze dotalam recepte na vigantol od 4 tygodnia po 1
          kropli i daje, w mojej "amerykanskiej" ksiazce (Hathaway i inne, pierwszy rok
          zycia dziecka)tez o tym jest...
          A jak przyjechala moja mama na 5 dni, to tez bylam zazdrosna, ale jej o tym
          powiedzialam i jakos to obgadalysmy...
          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 16:58
            kurcze,a ja mam jeszcze pol paki tych paskudnych pieluchsad a kupilam je,bo happy
            akurat nie bylosad a wczesniej uzywalam wlasnie happy i bylo ok. no nic,sprobuje
            tormentiolu i jak za 2 dni nie zniknie,to zmieniam pieluchy.
            dorota,ja cie rozumiem,bo my mieszkamy z babcia(moja babcia) i ona tez na
            poczatku po prostu wyrywala mi mala z rak jak tylko zapiszczala. ale na
            szczescie jej przeszlo. teraz jest bardzo pomocna,ale nie przesadza. moze twoja
            mama tez w koncu zrozumie...
            • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 18:13
              hej dziewczyny!

              ja tak szybciutko, bo moje maleństwo pewnie niedługo się obudzi i
              będzie "chciało" byc wykapanesmile

              Dorcia => a mi z kolei bardzo brakuje mojej Mamysad była u mnie tylko 4 dni i
              naprawdę bardzo mi pomagala, a ja z chęcią oddawałam Jej Małego (chociaż tez
              prosiłam, aby za dużo nie nosila i nie bujała)smile teraz pewnie też byłoby
              inaczej, bo ja sie nawet złapałam na tym, ze czasem zabieram synka mężowi, bo
              mi brakuje przytulaniasmile a w niedzielę mają przyjechać do nas męża Rodzice i
              brat z rodziną i ja już mężowi zapowiedziałam, że nikomu Małego nie damtongue_out
              pewnie i tak nie będę miała wyjścia, ale uczynię to naprawdę niechętnie...

              z karmieniem juz jest ok, mam dużo mleczka i już wiem dlaczego miałam mało - bo
              za mało piłam! teraz w obu pokojach mam butelkę wody, w termosie kawkę zbożową,
              do tego Fito-mix i herbatka dla kobieta karmiących Hippsmile jest extra - w nocy
              musialam nawet odciągac pokarm, bo piersi strasznie mi ciążyły i były twarde
              jak kamienie! odciągnęłam aż 50ml z jednej piersi i to nawet nie do końca,
              tylko tyle, żeby ją trochę "zmiękczyć"smile jutro musze kupić woreczki do
              zamrażania pokarmu, bo szkoda mi go wylewać, a przyda się napewno jak już wrócę
              do pracy (oby ten dzień nigdy nie nastąpił!!!!!!!smile)

              dziś byliśmy na pierwszym spacerze, ale po 20 minutach musieliśmy uciekać do
              domu, bo Mateusz darl się w niebogłosy! nawet smoczek nie pomagałsad ale jak
              tylko przekroczylismy próg mieszkania, to momentalnie się uspokoiłsmile

              A w ogóle chciałam Was zapytać jak sobie radzicie same z wózkami? i gdzie je
              trzymacie? Ja mieszkam w bloku na 3 piętrze, sama nie dam rady znieść wozka na
              dól, wiec dzis czekałam aż mąż z pracy wroci i dopiero wtedy szlismy na spacer
              (musialam obudzić Małegosad). Dziś mój mąz wrocil dość wcześnie, ale martwię się
              co będzie jak będzie musiał siedzieć do późna... to ja już nigdzie się z Małym
              nie ruszęsad na dole na klatce schodowej boje się wózka zostawić, bo moze się
              komuś "przykleić" do rąk (różnie bywa), w piwnicy też nie chcę trzymać, bo raz,
              że brudno, a dwa to już dwa razy w ciągu 3 miesiecy mieliśmy w piwnicy powódź
              po kolana, a z kolei samej znosić i wnosić wózek to koszmar! A jak Wy sobie
              radzicie???????????????

              mi położna zalecila podawać wit.D3 od 15 doby...

              moj Misiek wciąż obsikuje sobie plecki i boczeksad już nie mam siły wciąż Go
              przebierać (dziś w nocy dwa razy, w dzień 5!!!!) i w kółko praćsad Mąż wciąż
              dokupuje ubranka, bo nie przewidziałam, że tyle razy będę przebieraćsmile Najpierw
              myślałam, że to przez koszulki, bo nie przytrzymuja pieluszki (więc mąż dokupił
              bodysmile), ale nie - w body to samo, więc z kolei wpadłam na pomysł, że może body
              jest za duże (rozmiar 62) i też nie przytrzymuje pieluszki (więc wysłałam męza
              po body w rozmiarze 56) i dalej jest to samo!!! Wypróbowalam już pampersów
              Happy, Pampers i Huggies i nie ma żadnej różnicysad Teraz zastanawiam się czy to
              nie przez to, że może one za małe są (wciąż mamy od 2-5kg), więc dziś kupiliśmy
              od 3-6 i będziemy testowaćsmile Modlę się, żeby bylo ok!

              Jutro mamy jechac do znajomych, ale trochę się bojęsmile Bo mój Synek ssie cycka
              około godzinki (a czasem nawet dwie!) - najpierw je, potem ciumka, aż w końcu
              wtula się noskiem i zasypiasmile No i jak ja z takim pieszczochem mam w gosci
              jechac? tymbardziej, ze tam bedzie wiecej osob, a ja mam siedziec przy nich z
              golym cyckiem przez tak dlugi czas? no a w drugim pokoju tez nie usmiecha mi
              sie siedziec tyle czasu, wiec juz sama nie wiem co robicsad chyba tylko szybka
              mała kawka wchodzi w gręsmile

              ok, uciekam... buziaczki!
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 18:14
      Hej!Co do krostek synka to już jestem pewna ze to potówki bo na raczce w zgieciu tez sie kilka pojawiło wiec to nie od pieluszek.No nic bedziemy wietrzyc.
      Dziś moje bobo jest niespokojne od 11 spał tylko jakieś 3 godziny i to nie naraz ale to był taki sen 30 min i płacz.No i tak od rana z nim walcze i juz płakac mi sie chce bo nie umiem mu pomóc a serce mi sie kraje jak widze jego zapłakaną buzke.A tak wogóle to on chyba kupki zrobić nie może bo sie wyciska i albo tylko purtnie albo nic i wtedy jest płacz ale naprawde mocny.
      Zobaczymy czy pomoze herbatka koperkowa a jak nie to chyba czopki.Zobaczymy.
      Co do wit.D3 mi położna powiedziała że mam zacząć dawać jak Dawidek skończy 3 tyg vigantol 1 krople 2 razy dziennie.
      Co do mamy to ja mieszkam z moimi rodzicami i mama czesto pomaga mi przy synku i jestem jej za to wdzieczna bo czasami sama bym nie dała rady ale nie wtraca sie w wychowywanie i nic na siłe nie robi ale jak ja poprosze to zawsze chetnie pomaga.
      cierpliwosci
      Sciskam was mamusie
      Emila
      • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 19:54
        Kate 3, jak do nas przychodzą goście, to ja do karmienia zakładam taki dość
        obcisły podkoszulek czy bluzkę - jeśli jest jakiś niedzieciaty facet, to
        wychodzę na chwilę do drugiego pokoju, a jak sie mała porządnie przyssie
        (zajmuje to 2-5 minut) przykrywam cyca bluzką, od spodu przykrywa go mała - i
        wracam do towarzystwa. Na ulewanie/odbijanie też staram się wyjść,
        bo "niedzieciaci" to różnie na to mogą reagować... A jak są same baby albo
        facet, któy wie o co chodzi, to się nie ceregielę wink
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 20:09
          hej, właśnie siedzę z malym na piersiach- on uwielbia tak sobie leżeć na nas.
          jest po kąpieli i karmieniu (wydoił z dwóch piersi!) i nie chce spać, potem się
          zalał, następnie czkawka...jeszcze tylko kupy brakowało smile) i tak w kółko.
          No właśnie musiałam lecieć otworzyć drzi tacie, bo wrócił z zakupów smile. A
          małego udało mi się szybciutko odłożyć do łóżeczka- narazie śpi smile.
          Właśnie dzisiaj młody robi cały czas zielone kupy sad( wczesniej zdarzyło mu
          się to ze 3 razy, przewaznie po kolkach (pewnie jak coś zjadłam nei tak); a
          dzisiaj nie wiem- położna dzisiaj była i powiedziała, żeby spokojnie poczekać
          na wizyte u lekarza w środę i wtedy lekarz ew. zleci jakieś analizy pod
          względem czegoś. Tylko, że jak następnej nie będzie żółtej, to już załamka sad
          boję się czy to coś groźnego.
          Moja mama przychodzi prawie codziennie, ale po to by mi ugotować, itp., nawet
          jak mały płacze, to czeka aż ja przyjdę- tylko raz go miała na rękach- jest ok.
          Mieszkamy z teściami to teściowa tylko przychodzi pooglądać małego i pogadać do
          niego i to wszystko- oczywiście dobrych rad nigdy nie brakuej smile ale ja wiem
          co jest dobre dla mojego synka i robimy wszystko po swojemu.
          trzymajcie się- miłej, spokojnej nocki i duuuuużo odpoczynku
          Iza mama Fryderyczka
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 20:51
      Witam Was wszystkie! U nas bez zmian jeżeli chodzi o spanie i jedzenie - zero
      kłopotów. Lena śpi, je, śpi i tak w kółko. Płacze tylko wtedy gdy się przebudzi
      i jest głodna albo ma pełno w pieluszce. Ale momentalnie przestaje jak tylko
      poczuje cyca w buzi albo jak ją przewinę. Co do pieluch to używamy pampersów 1
      (od 2 do 5kg). Póki co nie mamy z nimi problemów. W ogóle nie mamy problemów
      skórnych. Żadnych. Ani potówek, ani wysypki... Tylko dwie krosteczki pojawiły
      się w okolicy pupki ale smarujemy sudokremem i już prawie zniknęły. A w ogóle
      to bardzo spokojne dziecko mamy. Oby tak było jak najdłużej smile
      Od poniedziałku werandujemy, a właściwie to ogrodujemy. Wczoraj przejechałyśmy
      się dookoła domków, a dziś to nawet do sklepu na osiedle obok pojechałyśmy. Bo
      pomyślałam sobie, że w sumie przecież nie ma żadnej różnicy czy po ogrodzie
      swoim z nią jeżdżę czy też wyjedziemy poza ogordzenie smile A jutro planujemy
      pierwszy rodzinny spacerek do parku smile
      Co do witamin to mi położna nic nie mówiła żeby coś małej podawać sad Nie wiem
      co o tym sądzić. A będzie u nas dopiero za ponad tydzień... Mam nadzieję, że do
      czego czasu odwiedzi nas pediatra to się go zapytam.
      Dorota (dorcia75) => cieszę się, że już do nas dołączyłaś smile Co do mam to z
      nimi bywa różnie. Moja np. teraz u mnie jest i nie narzekam. Jest fajnie bo
      dotrzymuje mi towarzystwa. A sama (bez mojej aprobaty) nic nie robi przy Lenie.
      Nie narzuca się. I to jest fajne. Jutro w nagrodę za to jaka jest dam jej
      trochę popchać wózek na spacerze smile
      Dobra, kończę bo czas coś zjeść zanim mała królewna obudzi się na swoją
      kolację. Pozdrawiamy cieplutko.

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 21:30
      mam dola dzisiaj. juz zapytalam na forum experckim, ale moze wy macie jakies
      pomysly? to przekopiuje, bo juz mi sie nie chce pisac: Od ponad tygodnia na
      twarzy mojego 4 tygodniowego synka utrzymuje sie bardzo
      nieladna wysypka. poczatkowo byly to pryszczyki, czerwone z bialymi
      czubeczkami, ale teraz wyglada to jak zapalenie skory - wszystko jest
      zaczerwienione i coraz gorsze. zauwazylam, ze wysypka sie
      nie cofa, a wrecz rozrasta - zainfekowala cala skore na glowie, a teraz
      infekuje gorne partie brzuszka i plecowsad(((
      pediatra nie zna przyczyny, zalecil przemywanie rumiankiem i kremowanie
      detreomycyna 2%. i tu mam watpliwosci, czy u 4 tygodniowego dziecka
      detreomycyna jest wskazana i jeszcze jedno - w miejscach gdzie smarowalam
      skore glowy jest zdecydowanie mniej wloskow teraz. czy nie daj boze istnieje
      mozliwosc, ze detreomycyna wypala cebulki wlosowe???????????? bardzo prosze o
      odpowiedz.
      dodam, ze karmie piersia, jestem na scislej diecie, oliwie dzidzie ciekla
      parafina a do prania uzywam proszku jelp. natomiast buzia wyglada naprawde
      fatalnie. co robic?



      a z innyc spraw: bylismy dzis u tego neurologa. no sama nie wiem co powiedziec.
      wizyta mnie rozczarowala. podejcie pani doktor bylo jakies takie, olewajace
      troche czy ja wiem? zamiast zajac sie dzieckiem, siedziala i pila kawe i gadala
      o pie..ch. i bardziej ja zainteresowaly te nieszczesne krostki niz asymetria
      tymona. no bo jednak ma te asymetrie. i w ogole jest spiety i ma slaby odruch
      moro i w ogole to chce mi sie plakac. w przyszlym tygodniu mamy zrobic usg
      glowy, a potem isc do niej z wynikiem. no w zasadzie nie powinnam sie
      denerwowac, bo tymon jeszcze malutki i te jego napiecia moga samoistnie ustapic
      ( ma na to jeszcze 2 tygodnie), ale w 6 tygodniu trzeba malego zaszczepic i
      myslalam o szczepionce skojarzonej, a tu sie okazuje, ze nie wiadomo, czy mozna
      bedzie mu ja podacsad jakos mi tak smutno straszliwiscie. ta doktorka mnie tak
      wyprowadzila z rownowagi, chociaz w zasadzie nic konkretnego nie powiedziala, a
      to co powiedziala, to nie takie straszne przeciez. no poza tym, ze jak
      tymolowi nie przejdzie w ciagu 2 tygodni, to bedziemy go rehabilitowac. nie
      wiecie przypadkiem tak a propos ktora metoda jest lepsza: vojty czy bobath? jzu
      sie pytam tak na przyszloscsad(((((
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:03
        Erinka, niestety niewiele mogę Ci pomóc, ale na pocieszenie mogę Ci powiedzieć,
        że Bartosza ciemieniucha zamiast ginąć się rozrasta. ma pełno łusek na łebku,
        jeszcze trochę na brwiach i coś takiego podobnego zaczęło mu się pojawiać na
        płatkach uszu smile. Też nie wiem co na to poradzić,widziałam reklamę jakiegoś
        specjalnego olejku na ciemieniuchę, chyba go poszukam.
        A co do pani neurolog, może jestem głupia, ale ja bardzo lubię chodzić do
        lekarzy parzyście tzn, na Twoim miejscu poszłabym do jeszcze jednego neurologa,
        tym bardziej,że ta była jakaś taka dziwna. Trzymam kciuki, żeby wszystko było w
        porządku. I nie denerwuj się. Ja zauważyłam,że gdy ja jestem nerwowa, albo
        smutna, Bartosz momentalnie też robi się marudny i płaczliwy.

        U nas dziś małe święto; mój synek kończy miesiąc a jego mamusia 25 lat.
        Bartuśleży już elegancki w ślicznych śpiochach i marudzi smile. O zasnął teraz,
        dostał już pierwsze prezenty, karuzelę, śpioszki i takie tam. Jaki jest piękny smile
        Całuję
        Iza
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:34
          iziak, wszystkiego najlepszego dla ciebie i bartusiasmile
          my za to w poniedzialek bedziemy swietowac walentynki i skonczony miesiac kingusismile
          dzisiaj dziecko madre & wspaniale spalo grzeczniutko i tylko 2 razy obudzilo sie
          na cyckasmile
          w zwiazku z czym mam swietny humor i jak tylko sie wykapie lece na zakupy.
          oczywiscie musze kupic cos mojemu mezowi na walentynki.na razie nie mam
          pomyslu,ale pewnie dojze cos w sklepie.
          katarek powoli przechodzi,wiec stawiam kinie przy otwartm oknie od paru dni.
          pogoda jest nie ciekawa(deszcz i gradsad) wiec na razie nie ryzykuje spaceru.
          kasia,ja wozek trzymam w domu,bo w uczciwosc ludzka nie wierze. ale ze
          znoszeniem nie mam problemu,bo mieszkam na parterzesmile
          uciekam
          pa
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:37
          Dziewczyny pomocy, ratunku! Jak ja mam nauczyć Tymona jeść spokojnie? Często zanim na dobre złąpie cyca nałyka sie tyle powietrza, że nie ważna jest moja dieta, bo i tak ma pełno pecherzyków powietrza w brzuszku a potem sie męczy. Sama nie wiem czemu tak jest, ssać potrafi łądnie, wydaje mi się, ze się najada, nie wiem czy poprostu ejst niecierpliwy czy głodny?? Kupki mamy cały czas wzorcowe, a mimo to Tymek sie pręży i pruka, wydaje mi się, ze to przez to łapczywe jedzenie.
          Erinka co z tymi naszymi Tymonami jest...mój też ma asymetrie, teraz zastanawiam się czy aby nie ma wzmozonego napiecia, czy to zawsze wystepuje razem?? W środe ide do rehabilitantki, im szybciej sie coś dowiem tym lepiej, wczoraj już sie naryczałam czytając forum rehabilitacja, boje sie tego co nas czeka, mam nadzieje, że racje mają Ci lekarze, którzy mówili, żeby czekac, ze jeszce jest malutki, i wiele powinno samo przejść. Jak to jest ze szczepionkami? czemu skojażonych nie można przy wzmożonym napięciu??

          urzywam teraz Huggiesów soft&dry, i chyba jest gorzej niż było z Pampersami, wcześniej aż tak kupka nei przeciekała, a teraz czasem całe plecy są żółte, chyba wypróbuje Happy, są jeszce jakieś firmy godne polecenia w świecie pieluszkowym ? smile
          Ciekawe, że wszystkie jesteśmy takie zazdrosne o dzieciaczki i nie chcemy oddawać innym nawet na kilka minutsmile Po porodzie kilka dni była u mnie moja ciacia-przyjaciółka, i mimo iz chciałam by mi pomogła przy dziecku to szlag mnie trafiał gdy brała Tymka na ręce smile
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:44
          Iza wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla Bartka smile
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 11:37
      Hej
      Iziak wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin no i miesięcznicy
      Bartusia!
      Erinka może rzeczywiście trzebaby było znaleźć jakiegoś bardziej konkretnego
      neurologa? A co do szczepionek to słyszałam że właśnie te skojarzone są
      bezpieczniejsze i neurolodzy pozwalają na szczepienie pod warunkiem zakupienia
      tej szczepionki (ale tego nie jestem pewna). Na razie chyba nie ma co wybiegać
      za bardzo w przyszłość tylko dobrze zdiagnozować Tymonka. Wiem że dobrze jest
      doradzać, sama odchodzę od zmysłów jeśli zauważam coś niepokojącego u Liwii (no
      a po lekarzach to już najeździłam się jak nikt inny smile

      Dorcia nic Ci nie doradzę w sprawie Twojej mamy, niestety mam ten sam
      egzemplarz i z Oktawią przechodziłam to samo (wtedy mama chciała być u nas non
      stop i pomoc przy dziecku rozumiała jako zajęcie się nim, a mi oddanie tylko na
      karmienie- szybko musiałam podziękować za taką pomoc), a teraz to już mam
      święty spokój nikt nas nie nachodzi chyba że z zapowiedzianą wizyta na góra 2
      godziny, ale i tak jestem zazdrosna o kruszynkę, nie lubię jak jest u kogoś
      innego na rękach!
      Co do vit D3, to tak jak inne dziewczyny mamy podawać po skończeniu 3 tygodnia
      2 kropelki dziennie (vigantol)
      Link do naszych dzieciaczków:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218
      Kasia- wózek zakupiliśmy pod kątem naszego 3 piętra musiał być lekki (gondola
      jest nakładana na adaptery) najpierw szybciutko znoszę stelaż, a później lecę
      po kruszynkę, która już przygotowana leży w gondoli (jak dotąd zawsze spała
      więc nie ma przy tym płaczu)

      Lurien no niestety nie mam sposobu na takie zachowanie, moja też nie od razu
      chyta pierś, najpierw się trochę nakombinuje zanim w końcu załapie, no i
      oczywiście nałyka się przy tym powietrza, co słychać przy odbijaniu smile

      Wczoraj nasza królewna bardzo nas zdziwiła, zjadła o 20 i obudziła się dopiero
      o 1:30! No ale to i tak nie wpłynęło na moją długość spania bo zasnęłam po 23!

      Pozdrawiam gorąco
      buziaki
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 12:04
      Iza nie wiem czy dostałaś mojego smsa bo wysyłalm z internetu ale na wszelki wypadek składam cimoc goracych życzeń oby Bartuś sie dobrze chował pociechy z męża i spełnienia wszystkich marzeń a i dla Bartusia zdrówka i duzo całusków.Krystian i Dawidek dołaczaja sie do życzeńsmilePozdrawiamy
      A ja dziś zostawiłam męża z dzieckiem i butelka odciagniętego mleczka i wybrałam sie na zakupy.Wkoncu kupiłam sobie spodnie i odrazu po takim spacerku i udanym zakupie humor mi sie poprawił ale musze sie przyznać że przez cały czas na tych zakupach myślałam o Dawidku i zastanawiałam sie czy nie płacze i czy mąż daje rade ale spisał sie na medal.
      Może jak czesciej go bede zostawiac z synkiem to mu sie odwidzi i instynkt mu zacznie działaćsmile
      Musze uciekac i puki mały spi posprzatac bo na wieczór szykują nam sie goscie
      Pozdrawiam
      Emila
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 12:37
        Jakie laktatory uzywacie, przymieżam sie do kupna, narazie nastawiałam sie na Avent, ale może mi cos innego doradzicie?? niedługo zaczne wychodzic na zajęcia, czasami na dłużej niz 2 godziny i wtedy pewnie butelka się przyda, chociaz nie wiem czy mój Tymo będzie chciał ssać, raz chciałam mu podać herbatke koperkową i nie miał zielonego pojęcia co się z taką butlą w buzi robismile
        • thaures Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:24
          Wejdżcie na moment na Wasze stare forum- przeczytałam tam post infinity...
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:35
            Dzięki, przeczytałam. Piękne i wzruszające. Boże jak mnie cholera bierze, jak
            widzę cierpienie tej dziewczyny. I nic, dosłownie nic nie jesteśmy w stanie
            zrobić, aby choć odrobinę jej ulżyć... Mam nadzieję, że to co teraz cierpi i
            wycierpiała zostanie jej wynagrodzone, że jej mała córeczka postara się w Niebie
            o promienie słońca dla swojej Mamusi.
            Dziewczyny, dziękujemy wielce za życzenia, strasznie żałujemy, że nie możemy
            wszyscy razem zjeć tortu smile.
            Lurien, identyczny jak laktator Aventu, jest ten Canpola, tylko nie ma dwóch
            butelek, ale jedną. Ja właśnie go mam i jestem bardzo zadowolona. I co
            najważniejsze, jest połowę tańszy niż ten z Aventu.
            Emila, gdzie dostałaś spodnie ?
            Całuję
            Iza
          • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:48
            przeczytała tego posta z gulą w gardle ze wzruszenia,
            jej cierpienie jest nie do wyobrażenia.
            mam tylko nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie jej dane cieszyć się z
            macierzyństwa, tak jak my możemy.
            pzdr
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:43
          hej, tyle się napisałam i mi wcięło posta sad(

          Iziak, wszystkiego najlepszego w tym uroczystym dniu dla ciebie i synka- niech
          się chowa zdrowo i bezproblemowo.
          Lurien- ja używam laktatora canpol babies- jest identyczny jak avent a tańszy o
          80zł; spisuje się dobrze, chociaż ostatnio go już nie używam, bo mały odciąga
          jak trzeba- taki mój mały prywatny odciągacz, najlepszy na rynku smile.
          Widze, ze każda ma jakich dylemat i troski związane z dzieckiem, nic nie jest
          tak różowo. U nas wczorajszy wieczór był dłłłłuuuugi bardzo, mały po kąpieli
          nei spał aż do 232- wtedy to kolejne karmienie i wreszcie zasnął. W
          międzyczasie płakał, bo nie mógł wystękać kupy, aż w końcu zrobił zieloną jak
          przez cąły dzień zresztą sad( dopiero nad ranem wystękał żółta, ale następna
          znowu była zielona ... już nei wiem co jest grane, nic nowego nie jadłam.
          Poza tym w nocy budził się do karmienia dosyć często, co 2 godziny i teraz
          cycki mi pękają od większej ilości pokarmu.
          Pępek ciągle niezagojony, choć 10 dni po odpadnięciu kikuta (położna kazała
          smarować gencjaną). A u was już zagojone ładnie?
          Teraz nasz synek śpi ładnie po spacerku, rano udało mi się posprzątać całe
          mieszkanie- nie wiem jak to zrobiłam, bo padam trochę. Mąż kochany zrobił duże
          zakupy.

          pzdr
          Iza mama Fryderyka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956
          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:04
            wlanie chcialam dac znac o poscie od infinity,ale widze,ze ktos mnie uprzedzil.
            brak slow... ze tez w ogole cos takiego sie zdarzasad a wszystkim tym cholernym
            niedouczonym pseudo lekarzom,to bym chetnie nogi z tylka powyrywala.ale
            niestety,nie ma na nich mocnychsad

            lurien,ja tez uzywalam canpolu,byl ok,ale teraz moj maly laktatorek spisuje sie
            na medal i canpol pokrywa sie kurzemsmile
            iza,zazdroszcze ci spacerku z malym,bo u nas ciagle leje i nawet ja nie mam
            ochoty na nicsad
            bylam na zakupach,ale nic nie kupilam,bo w sklepie oprocz ludzi nic nie bylo,a w
            poniedzialek walentynki...
            no i mam pytanie do szczecinianek,czy w naszym miescie mozna dostac happy od 3-6
            kg????bo w realu sa tylko duze,albo pampersy,a na pampersy dziecko madre &
            wspaniale ma uczulenie.
            • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:56
              Kama pisałaś coś o Realu... Czyżbyś mieszkała gdzieś tam w okolicy? Bo ja przed
              przeprowadzką do Słupska mieszkałam na Słonecznym. Często tam bywam bo mam tam
              rodziców. może jakiś wspólny spacerek przy okazji mojej wizyty u nich?

              Asia i LENA
              "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
              • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:59
                asia,ja wlasnie na slonecznym mieszkamsmile dokladnie na napierskiego.
                jak bedziesz u rodzicow daj znac,zawsze razniej we dwie na spacerzesmile
                • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 10:43
                  Kama super! Moi rodzice mieszkają na Rydla. W wieżowcu przy urzędzie
                  skarbowym smile Mamy zamiar odwiedzić ich jakoś na wiosnę. Prawdopodobnie w
                  kwietniu. W każdym razie na pewno damy znać smile

                  Asia i LENA
                  "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
        • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:50
          Ja osobiście używam Avent Isis i jestem z niego baaaardzo zadowolona. Fakt,
          jest to kosztowna sprawa ale wychodzę z założenia, że na dziecku (a przecież to
          też dla niego) nie ma co oszczędzać. Choć i tak podobno w Słupsku laktatory
          Avent są najtańsze w Polsce.

          Asia i LENA
          "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:03
      Iza spodnie(dzinsy)kupiłam na rynku w chyloni.Duzy wybór tam jest i rozmiarowo i fasonowosmile
      Pozdrawiam
      Emila
      ps.Moj synek nadal cudnie spi!Ide jesc obiadek bo za godzinke beda goscie
      • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:28
        Boże przeczytałam posta od Infinity, poryczałam się, a najgorsze że człowiek
        czuje się bezsilny i nie potrafi nawet znaleźć słów pocieszenia...

        Kama nie doradzę, ostatnio kupiłam pampersy new baby w Makro i niestety nie
        zwróciłam uwagi na inne pieluchy.
        pozdrawiam
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:44
          Sziedziałam z Tymkiem na rękach i płakałam, mamy niesamowite szczęście, gdy będzie mi ciężko będę sobie o tym przypominała, mam nadzieję, że
          infinity też jeszcze dozna tej radości...
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 18:22
      Ela! Dzieki za link!
      Dorota! Fajno ze juz jestessmile-wypatrywalam Cie.Czy kupujesz cos dla poloznej?
      Nie bardzo sie orientuje jakie tu sa zwyczajeuncertain
      Jesli chodzi o laktator to ja polecam Avent Isis-dzieki temu wynalazkowi moja
      kruszyna moze dostaje moje mleko bo cycucha nie chce.
      Tak jak Kasia tez jestem troche zazdrosna jak ktos Natalke nosi-ciagle
      sprawdzam czy dobrze ja trzymaja itp-wydaje mi sie ze tylko ze mna jest
      bezpiecznasmile(chociaz czasem fajnie jak ktos ja ponosi jak placze bo moje plecy
      maja momentami dosc)
      To tyle-spadam mliko odciagac! papa!
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 19:40
        hej wszystkim
        Moje dziecko, tak pięknie dziś ubrane, niedługo takie było, bo szybko się
        obkupkało, po czym zaczęło chichotać :0. To najlepszy dziś prezent.
        Ogólnie to zaczyna ze mnie wychodzić te zarwane nocki od miesiąca. Czuję się
        BARDZO zmęczona i zaczynam się szybko irytować. Dziś cholernie wkurzała mnie
        moja matka, a w sumie nic nie robiła, tylko dużo gadała (jak zawsze).
        Izaw5 oglódając zdjęcia Frycka zauważyłam, że razem z moim Bartkiem mogą robić
        za bliźniaków smile. Poważnie, dla mnie podobieństwo jest wielkie. Jak będę mieć
        aktualne zdjęcia to na pewno je zamieszczę i wtedy porównasz.
        Najadłam się dziś ciasta, ciekawe czy odbije się to na małym brzuszku. Jak
        narazie mąż walczy z Szeryfem, żeby go uśpić. Polega to na tym że w kółko
        nakręca mu pozytywkę, już haftać mi się chce od tej melodii. A dziecko
        oczywiście nie ma zamiaru spać, wszystko go interesuje, przecież dzień jest od
        spania!
        Dziwczyny trzymajcie się ciepło (ale nie za ciepło, bo potem są potówki) i
        spokojnych, mało zarwanych nocek
        Iza
      • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 19:40
        ojej,ja to nie mogę nadążyć,ten łobuziak zanim przeczytam Wasze wszystkie posty
        już jest przy mnie(wiluś)i mamusiu daj mi popisać,a wczoraj juz miałam wejść i
        nic z tego mi nie wyszło a z perełką trudno mi przy kompie siedzieć,
        eRINKA,ZAŁAMAŁAM SIĘ,ALE WIESZ CO ON JAKOS LEPIEJ SIĘ CZUJE jak nie jem pszennego
        Kasiu ja tez na 3p i po prostu zjezdza wozior po schodach,ale ten po synku 1ym
        wiec mi nie szkoda a na razie nie wchodze
        Dorcia,ja mam szczescie ze mama daleko mieszka,pewnie co chwile by tu byla i
        mozespoko ale moj maz by zwariowal
        Elu ciesze sie ze z malusia wporzadku,na pewno badania dodatkowe tez dobrze
        wypadnaindifferent)natomiast nie ma Agikom i troche sie martwie napisala ze juz lepiej
        ale nie wiem kiedy tu zajrzy,nie chce jej zasypywac smsami
        jej,jeszcze liste milam na oczekiw. zrobic,no nie mam jak,jak na zlosc lobuzy
        spia w roznych porach,juz lece z cycem bo tu maly marudzi,pa
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 20:05
          Ala, faktycznie, widać po Twoim poście, że w kość dostajesz smile Bądź dzielna smile
          • inez76 Zdjęcia - ale jak? 12.02.05, 22:33
            Dziewczyny, niech ktoś mi wytłumaczy, jak zamieszcza się zdjęcia na forum Zobaczcie. Chciałabym umieścić tam zdjęcia Norberta, ale nie umiem. Chyba, że któraś z Was by mogła to zrobić, to podeślę zdjęcia. JAK to się robi???
            • izaw5 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 10:18
              hej,
              dzisiaj chyba tu jestem pierwsza. Nasze dziecko kochane zaczęło robić żółte
              kupki nareszcie, więc się tak nie męczy z tym stękaniem chociaż (przy zielonych
              strasznie stękał, jak stary smile). Wczoraj ok 18 mieliśmy gościa, moja mama
              przyprowadziła kuzynkę i ogólnei zachwyt był nam moim dzieckiem, ale oczywiście
              ten nie chciał spać wogóle, więc siedział z nami - u taty na brzuszku
              najlepiej, potem kąpiel.
              Ale zauważamy postęp u dziecka w rozwoju, zwłaszcza najbardziej w 3 tygodniu -
              zaczął otwierać oczy, rozglądać się, itp. teraz już rusza głową na boki, staje
              się coraz silniejszy i cięższy- a ja chcę zawsze mieć takiego malutkiego
              szkraba smile Dziewczyny cieszmy się, bo dzieci już nigdy takie nie będą.
              U nas jakoś nikt nie rwie się, żeby małego potrzymać, wczoraj kuzynka trzymała
              go na kolanach i w becie, więc prosta sprawa go trzymać, a abała się jak
              cholera.
              Moja mama tylko raz go miała na rękach- wogóle generalnie staramy się go nei
              nosić często, co by się nie przyzwyczaił.
              Teraz sobie siedzę przy kompie, a mały śpi w drugim pokoju i daje głos, to ja
              mu odpowiadam i lecę od razu smile narazie działa...
              Nocka była super, tylko co 3 godz. pobudka na karmienie, mały od rana za to nie
              śpi, ale leży grzeczniutko
              pozdrowionka
            • izaw5 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 10:24
              aha, Inez, zakładasz nowy wątek na zobaczcie i pod polem na tekst masz miejsce
              na wstawienie 3 zdjęć z dysku (przeglądaj)- wtedy zakładaasz swój własny wątek

              W poście mogą być nie więcej niż 3 zdjęcia

              Maksymalna waga zdjęcia - 64kB

              Maksymalna szerokość zdjęcia - 700 pikseli

              Wszystkie Wasze rodzinne zdjęcia (dzieci, rodzice, dziadkowie, wujkowie)
              powinny być w jednym wątku

              Wyszukiwanie zdjęć ułatwi nazywanie wątku w następujący sposób: Ania córka
              Kasi, Jasio, synek Gawlika, itp.

              , chyba, że dopiszesz się do dzieciaczków ze stycznia 2005:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218&a=19168218
              • inez76 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 11:36
                Wysłałam zdjęcia moich dwóch słoneczek. Powinny za jakiś czas sie pokazać. Długo się czeka na akceptację moderatora?
        • agakom Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:17
          hejka Alu
          dzieki za pamiec, ale tak jak u Ciebie Maluszek nie za bardzo daje mi popisac
          na forum wink Pozdrawiam, buziaki.
          Aga
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 11:31
      Dzieńdoberek! Chciałam tylko dać znać, że zamieściłam zdjęcia naszej królewny
      na naszym wątku styczniowych dzieciaczków. Ukażą się po zaakceptowaniu przez
      moderatora smile Zapraszam do obejrzenia naszej laluni.
      Ja sama mam coraz większe problemy ze szwem sad Jutro idę do lekarza bo nawet
      siedzieć już nie mogę sad Boli okropnie... Robię okłady i przymoczki z Tantum
      Rosa, Vagosanu, soli fizjologicznej, wygrzewam termoforem - wszystko według
      zaleceń i nic nie pomaga sad(( Szwy dawno się rozpuściły (w 5 dobę po
      porodzie), a rana ciągle boli i jest duże stwardnienie. Położna powiedziała, że
      jeszcze w szpitalu musiał się wdać stan zapalny, a teraz jak szew się zabliźnił
      to nie ma on ujścia i stąd to zgrubienie (tzw. guziołek). Kazała iść
      skonsultować to z lekarzem bo zaczęłam utykać na prawą nogę. Moja mama mówi, że
      chodzę gorzej niż po porodzie (przez to promieniowanie bólu aż na nogę). Albo
      jutro dostanę antybiotyk, albo mój gin będzie mi to przecinał żeby zrobić
      ujście dla tej wydzieliny ropnej, która tam się zebrała. Okropność. Ale mam
      nadzieję, że przynajmniej ulży mojemu cierpieniu.
      Kończę bo królewna się przebudza i będzie domagała się cyca smile Pozdrawiam
      cieplutko.

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 12:08
        asiu wspolczuje ci. ja nie moglam sie doczekac,kiedy w koncu mi sie to zagoi i
        jeszcze jakby sie mialo paprac...brrrrrrrrr.
        a w ogole to znowu mam problemsad
        moe dziecko od wczoraj ciagle czuwa w dzien. to nie jest najgorsze,ale ona
        ciagle sie drze i tylko na raczkach jest troche lepiej,ale nie na dlugo. jak
        chce jesc to ryczy,ale jak dostaje cyca to troche pociagnie a pozniej puszcza i
        znowu ryczy(bardzo glosno),ale cyca szuka. a jak zlapie to znowu ryczysad
        czy ja mam jakis zly pokarm?? nie smakuje jej? a moze boli ja gardlo???
        ja juz nie wiem co mam robicsad a jak przyjdzie lekarz to pewnie powie,ze to
        normalne u malego dzieckasad
        chyba musze prywatnie sie wybrac do pediatry.
        wczoraj walczylam z nia do 23.pozniej co prawda ladnie spala,ale i tak cos mi
        nie gra. nawet jak ja podczas ssania podnosz,zeby beknela,to i tak jest zle i wyjesad
        jestem zalamana. teraz tez ryczy i w ogole jeszcze dzisiaj nie spala.
        • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 15:33
          Hej Wszystkim!

          Ale się dzisiaj wyspałam!!! Jejku. Dzieci dzisiaj okazały zmiłowanie mamuni i
          synuś się nie budził ani razu, a córa co 3 godziny na jedzonko i przy cycu
          zasypiała... A spać wczoraj poszliśmy o... 21.13 wink)) Zaraz po dzieciach smile

          Dzisiaj przychodzi do nas pediatra - nie podoba mi się że mała cały czas ma
          pępek. Boję się że trzeba będzie go usuwać chirurgicznie sad((

          Pozdrawiam serdecznie,
          Aśka
          • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 16:15
            chyba nasze dzieciaki maja jakies wybrane dni do marudzenia... lidka wczoraj
            niezle dala mi w kosc, bolal ja chyba brzuszek, ale nie mam pojecia po czym,
            nic nowego nie jadlam. Je, drze sie w trakcie jedzenia, zachlystuje sie
            mlekiem, biore ja do odbicia, ulewa wszystko co zjadla, dalej je i tak w kółko.
            W ogole strasznie ulewa ostatnio, zakladam jej sliniaki, bo nie moge jej w
            kolko przebierac a ona cala mokra... Najgorsze jest to, ze jak lezy na moich
            kolanach na dużej twardej poduszce, to jest ok, a jak odkładam do łózeczka albo
            do leżaczka (materacyk i lezaczek są pod kątem) to natychmiast ulewa i się
            budzi i jest ryk sad(( Trwa to do 1 w nocy, a potem ni z tego ni z owego zasypia
            jakby ją ktos z prądu wyłączył...A o 6 rano zabawa zaczyna się na nowo.
            Zaczynam miec dosc.
            • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 16:37
              Kama. Kocianna witamy w Klubie Ryczących. Ja już powoli mam dosyć, przestaję
              reagować, dostaję szału!!!!!!!!!!!!!!!
              • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 17:00
                Dobra, mój Wyjec przysnął zobaczymy na jak długo. Doprawdy, nie wiem co mu jest,
                to nie żadne kolki ani nic takiego. Ma sucho, wyje, najedzony, wyje, no reakcja
                na wszytsko to wycie. Mam dosyć, jestem niewyspana, od miesiąca jest trawiaste
                żarcie, bolą mnie plecy, w domu syf I JA MAM DOSYĆ!!!! I jeszcze wpada moja
                matka i się pyta co ja taka niewyspana. No do cholery ciekawe, dlaczego ja się
                nie wysypiam, przecież mam takie grzeczne dziecko!!!! Oczywiście kochany mężulek
                rano wybył na giełdę samochodową (a zimno dziś jak cholera), potem łaskawie
                powiedział, że mogę sobie gdzieś iść ( a po pół godzinie dzwonił gdzie jest
                mleko, pieluchy, zabawki i co tam chcecie), a teraz znowu wybył do autokomisu.
                No nie wytrzymam !!!!!!!
                Iza
                • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 20:07
                  he he,a wiec to normalne. a ja glupia myslalam,ze moje "biedne" dziecko jest choresmile
                  iziak,ja dziekuje bogu,ze mieszkam z babcia,ktora non stop cos gotuje,bo przez
                  moja syrenke to bym z glodu padlasmile
                  no a maz troche sie ostatnio zaangazowal i jak jest w domu to mi przy malej
                  sporo pomaga(ale ciagle nie umie przewinacsmile)
                  a jutro konczymy miesiacsmile jak ten czas leci...
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 22:41
        hej,
        ja tak szybciutko, mam pytania do was:
        czy macie jakiś termometr dla dzieci i jaki? położna zaleciła żeby kupić super
        dokładny i szybki, nowoczesny termometr do ucha (i żeby kupić z takich ok
        100zł), tylko, że w aptece powiedzieli, że taki kosztuje min. 200zł i trzeba go
        sprowadzać na zamówienie.
        po drugie czy dużo pijecie kawy zbożowej ?(niektóre zwas chyba piją)- ja
        dzisija wypiłam i małemu nic nie było.
        po trzecie od kiedy można bezpiecznie ćwiczyć 'brzuszki'?? ja zaczęłam kilka
        dni temu intensywnie ćwiczyć mięśnie brzucha, ale teraz odczuwam bóle
        podbrzusza i chyba troszkę przegięłam. Wogóle czujecie jakieś bóle brzucha?

        miłej nocki
        pzdr
        Iza
        • asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 09:52
          ja mam elektroniczny ale nie z tych drogich chwilka pod paszką
          można zabawić przez ten czas i jest spoko stosowałam na starszej jest dokładny
          i nie drogi
          kawe zbożową piję z mlekiem zawsze wieczorkiem
          brzuszków nie ćwiczę bo jestem za leniwa na razie mam jeszcze 7kg do zrzucenia
          ale tym będe sie martwić jak skończę karmić za ok 6 miesięcy jak dobrze pójdzie
          mój aniołek uznał że jak jest niedziela to nie będzie spała i do popołudnia nas
          lekko ćwiczyła dopiero o 15 padła do 17 i po kąpieli jak pojadła to spała od 21
          do 5 rano ale się wyspałam i teraz wstała o 9 i już zasypia obok w wózeczku mam
          nadzieje!!
          • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:26
            hej witajcie!ja mialam ogolnie ciezki wikend bo kuba goraczkowal i niewiadomo
            co mu bylo,zrobilismy badania i wyszlo wszystko dobrze a od wieczora goraczki
            niema i wrocil mu dobry humor,ale jak zawsze musi byc pod gorke to w nocy
            strasznie rozbolal mnie brzuch,tak jak na okres bola jajniki,przestalo i od
            rana znow mnie boli,niewiem czy to normalne?czy to moze byc spowodowane tym ze
            macica wraca do swojego stanu sprzed ciazy?czy ktoras tez tak bolalo??dobrze ze
            maly spal ladnie cala noc.moze przez to ze cwicze?niewiem czy isc do lekarza
            wczesniej bo zaplanowalam wizyte za ok tydzien.
            czytalam tez post od infanity,pobucalam sie,nawet mojemu mezowi swieczki
            stanely.ci cholerni lekarze.ja na wlasnej skorze tez sie przekonalam jak moga
            byc okropni,na samo wspomnienie plakac mi sie chce bo malo brakowalo zeby kuby
            nie bylo,bogu dzieki ze zlitowal sie nademna jeden lekarz i mi pomogl.moja
            lekarka tez okazala sie s... kase brala przez 9miesiecy a jak przyszlo co do
            czego w szpitalu to olewka.wspomnienia wrocily.sorki za gledzenie.pozdrawiam i
            milego walentynkowego dnia zycze.duzo uczucia od bliskich ukochanych.ja szykuje
            romantyczna kolacje dla mezulka a dla mojego malego walentego mlesio i duzo
            caluskow.papa
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:39
      Hej!Moje kochane maleństwo cała niedziele było tak grzeczne że czasem podchodziłam do wózka i chcialam go budzic bo mi brakowało stękania?!Głupia jestem co?Ale za to od 2 w nocy nie dał mi spać o 5 sieporyczałam bo już nie awałam rady a nie chciałam meża budzic boon jest kierowc i wiadomo musi byc wyspany ale on kochany słyszał że płacze i wział małego i kazał mi spac no i godz sie zdrzemnełam a od 6 do teraz znów mały dał mi w kość.Uroki macierzyństwasmile
      Mam do was dwa pytania:otóż w środę mijaja 3 tyg odkąd urodziłam i przestałam już plamić tzn czasem po nocy pojawi się na wkładce mała brazowa plamka i więcej nic i tylko mam coś jakby takie delikatne upławy.Czy to jest normalne żeby tak szybko sie skonczyło to plamienie?A może cos ze mna nie tak?
      Prosze napiszcie jak to u was jest!
      A druga sprawa jest dosyc wstydliwa ale mam juz jej tak dosc i nie wiem jak to zwalczyć albo złagodzic wiec postanowiłam was zapytać może któraś zna dobry sposób na hemoroidy?To jest nie do zniesienia!
      Z góry dziekuje wam za odpowiedzi
      No mały spi wiec moze troche da mi odsapnąc.smile
      No i nadał ma pepuszek a to juz prawie 3 tyg?!
      pozdrawiam
      Emila
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:52
        hej
        Asioka, moje dziecko nigdy dłużej nie spało niż 3 godziny! ale ci dobrze, że
        tak długo przesypia. Dzięki, chyba zkaupię taki elektroniczny termometr.
        Emila, mnie zaczął brzuch boleć po ćwiczeniach na brzuch- tak od początku mnie
        nic nie bolało i ja nadal mam upławy- delikatne ale są.
        Na hemoroidy kiedyś wyczytałam w mądrej książce, że jedyne leczenie skuteczne
        to przesiadywanie pupą w gorącej wodzie, min. 20 minut i tak często jak się da.
        Współczuję ci, podobno to straszna dolegliwość, że nacięcie krocza i szwy przy
        tym to nic...
        Słuchajcie od kiedy można ćwiczyć na brzuch bezpiecznie? czy czekać do
        ukończenia okresu 6 tyg. połogu?
        U nas nocka była ok, pobudka co 3 godz. na karmienie i to wszystko. Małemu się
        troszkę unormowało, od dobrych kilku dni ma tak stale, że rano, od 8 nie śpi i
        wieczorkiem po kąpieli nie chce spać, aż się znuży. Ale wtedy nie płacze, tylko
        leży grzeczniutko w łóżeczku lub w foteliku samoch. lub u taty lub mamy na
        piersiach- tak uwielbia najbardziej smile
        Zauważam słiuchajcie jak moje dziecko bardzo się zmienia, dosłownie z dnia na
        dzień. Czy u waszych dzieci zagoiły się już pępki??
        Mały robi już żółte kupy, ale ciągle na przemian z zielonkawymi- nie wiem już
        co o tym myslec sad w środę idziemy do pediatry, to się okaże.
        pzdr
      • just12 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:49
        Emila, miałam ten sam problem co Ty!!! Hemoroidy nie dały mi żyć - ani siedzieć
        ani leżeć ani chodzić ani stać - swędziały, piekły, bolały. Ale odkąd zaczęłam
        używać maści Hemcort-HC i zażywać tabletki Detralex (na receptę) wszystko
        minęło z dnia na dzień. Oprócz tego robiłam nasiadówki w wywarze z kory dębu!
        Uwierz pomaga i od razu poczujesz ulgę - idź tylko do lekarza po receptę!
        Życzę powodzenia w walce z tym paskudztwem - wiem co to znaczy!!
        Pozdrawiam Justyna
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:11
      Cześć! Chciałam się tylko pochwalić, że Lence wczoraj (w 17-tej dobie) odpadł
      kikutek smile Suchutki jak nie wiem co i nic się po odpadnięciu nie babrze przy
      nim smile
      Ja nadal cierpię przez moje szwy (a raczej ranę po nich) ale o 14:00 pędzę do
      mojego lekarza. Już się doczekać nie mogę aż ulży moim cierpieniom smile Odezwę
      się później.
      Aha! Jeśli ktoś miałby ochotę obejrzeć naszą królewnę to zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218&a=20547164
      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:36

        Witam,
        jak Wy to robicie, że Wasz dzieci tyle śpią? Tymkowi raz zdarzylo sie spać 4 godz i standard to 2,5h, w nocy też co 2,5 godz pobudka, co do termometrów to slyszałam, ze te do uszka nie są wcale takie dokładne, ja kupie normalny elektroniczny, chwila pod paszką, albo do pupki.
        Co do odchodów poporodowych, u mnie już podnad 3 tyg po, i ciągle są, były już bledsze a teraz znowu są krwiste, choć nie ma ich wiele. Tydzien temu byłam u ginekolog i powiedziała, że już mogę zaczać ćwiczyć, ale jeszce się nie zmobilizowłam wink
        Co do hemoroidów to naprawde nie wiem, mnie natomiast męczą zatwardzenia, ale dostałam leki i jest lepiej.
        Moje dziecko też się zmienia z dnia na dzień, z jednej strony chciałabym by jak najdłuzej był malutki a z drugiej nie mogę się doczekać kiedy zacznie już kojarzyc, reagować, pokazywać swój charaktereksmile
        Sprawilismy sobie ostatnio taki mikser z waga do przygotowywania jedzonaka dla maluszka, przyda się za kilka miesięcy coś tego rodzaju tyko bardziej rozbudowane bo jeszcze z wagą www.tefal.fr/tefal/products/product/index.asp?category%5Fid=600&dept%5Fid=610&sku=L00305&mscssid=AKRHPM4TUCKG9LX3X56AU59682R90G2A i zdziwiły mnie przepisy które znalazłam w środku, dla 3 miesiecznegod dziecka proponują sok pomaranczowy, dla 5 miesiecznego mix pomaranczy i bananów, dla 6-ciomiesiecznego zmiksowane danie na bazie pomidorów, cukinii z dodatkiem parmezanu!!! czyżby we Francji panowały inne wytyczne co do żywienia maluszków??
        Jak u Was wygląda sprawa z zabawkami, ja w sumie mam przytulanki, jedną grzechotkę i pozytywke, i dopiero przymierzam sie do zakupów, dzis chce kupić jakąs karuzele na łóżeczko, ceny są naprawde różne, i tak się zastanawiam, czy te super hiper wynalazki za 200 zł są naprawde takie atrakcyjne?? nie wiem czy wystarczy sama karuzela z pozytywką, czy dodatkowo jeszcze trzeba mieć światełka itp?
        pozdrawiam
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:49
          iza, ja tez mam elektryczny i jest ok,bo trzeba go trzymac tylko pare sekund. sa
          tez takie w smoczku,ale nie wiem jak dzialaja,bo nasz smoczek-termometr lezy i
          sie kurzysmile dziecko madre & wspaniale nienawidzi smoczkowsmile
          ja kawy zbozowej nie pije,bo jak pilam to mala plakala a teraz pije herbatke z
          mlekiem i jest ok.
          lurien ja mam kupe grzechotek,gryzakow,piszczalek,maskotek itp. i wszystko na
          razie lezy.
          mala zaczyna juz powoli wodzic oczami za grzechotka,ale szybko sie nudzi. lubi
          tez swojego misia-pozytywke i duze czerwone serduszko,ktore wisi na baldachimku.
          a karuzele dostanie od dziadkow. nie wiem co wymysla,ale napisze ci jak sie
          sprawdza(oczywiscie karuzela obowiazkowo z pozytywkasmile)
          moje dziecko powoli robi sie coraz wieksze i madrzejszesmile stara sie podnosic
          glowke i czasem nawet jej sie udajesmile no i stara sie gadac do mamusi,ale jej nie
          wychodzismile a smieje sie... czasem jak spi to rechocze,az sie zastanawiam co jej
          sie sni. pewnie cyceksmile
          no a dzisiaj skonczyla miesiac!!!!!!!!!
          jestem z niej dumnasmile
          • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:39
            Witam
            Właśnie mi uświadomiłyłyście, że co tam termometr, ja nie mam w domu nawet
            paracetamolu w czopkach tak na wszelki wypadek. Możecie mi napisać co powinno
            być w apteczce malego dziecka?
            Dzis w nocy dostałam w kość. Pobudka co 2 godziny, przewijanie, cyc, a potem nie
            chcemy spać. Jak już przysypiał to dosłownie na kilka minut i akcja od nowa.
            Jestem dziś nieprzytomna.
            Lurien ja kupiłam taką karuzelę z pozytywką Canpola, dałam coś ok 40 zł. I
            zabawki są plastikowe, stwierdziłam,że pluszowe to tylko kurz zbierają (ale
            wyglądają pięknie). Bartek faktycznie obserwuje te misie, a pozytywka czasami go
            usypia. Myślę, że szkoda wyrzucać aż 200 zł na karuzelę. Z innych zabawe to moje
            dziecko ma jakąś grzechotkę (jeszcze zapakowana) i na leżaczku wisi taki sznurek
            z grzechotkami jak do wózka. To go bardzo interesuje. A wczoraj mu kupiłam
            pieska przytulankę, siedzi teraz na przewijaku.
            Emila mój tata na hemoroidy stosuje nasiadóki z kory dębu, pomagają mu.
            Dzieciaki faktycznie, zmieniają się w oczach. Jeszcze jakiś tydzień i Bartosz
            będzie robił kupę w pampersy z trójeczką. Ciuszki już też kupuję na 68, najwyżej
            troszkę zawinę, a on szybko rośnie. Moje dzieciatko też już się uśmiecha coraz
            odważniej.
            Kama dużo zdrówka i wszystkiego naj naj naj dla Kinguni z okazji pierwszego
            święta smile
            Aha napiszcie coś o tym termometrze, jaka firma jak działa i gdzie go dostanę. I
            pamiętajcie, napiszcie mi w jakie medykamenty się zaopatrzyć.
            Całuję
            Iza
          • erinka Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 15:35
            no, moje male ździebko urodzilo sie dokladnie miesiac temu. a wlasciwie mam
            wrazenie, jakby to bylo wczoraj. pewnie za 10 lat tez tak powiemsmile

            pediatra w szkole rodzenia bardzo nie polecal termometrow do uszu. powiedzial,
            ze swojej zonie w ramach experymentu mierzyl tym temperature i w kazdym uchu
            miala inna, pomimo wielokrotnych prob. o dziwo temperatura byla ta sama za
            kazdym razem, tylko rozna w uszach, nie wiem, czy mnie rozumiecie.
            ja mam smoczek z termometrem canpolu, ale jeszcze nie uzywalam.

            co do odchodow, to ja mialam problem juz w szpitalu, bo przestalam krwawic juz
            w 3 dobie i tylko takie delikatne plamienia mi sie zdarzaly. nawet lekarza
            pytalam, bo wydawalo mi sie to nienormalne, ale po zbadaniu stwierdzil, ze wsio
            ok, macica sie ladnie kurczy i w ogole.

            kawe zbozowa pije bez mleka, moje dziecko nie czyni mi wyrzutow z tego powodu.

            kama, ty mnie nie stresuj tym: "stara sie podnosic glowke i czasem nawet jej
            sie udaje". moj tymon od dawna podnosi i utrzymuje nieruchomo i wcale mi z tym
            nie dobrze, bo to te jego miesnie napietesad

            dzis odkurzylam wkladki silikonowe na piersi. ktore mialy mi sie do niczego
            nie przydac. tymon wierzga mi przy piersiach przeokrutnie, nie idzie go
            nakarmic, a brodawki to mam tak zgryzione, ze mi sie plakac chce.

            dzisiaj walentynki. co planujecie? ja na pewno nie romantyczna koacje, bo nic
            jesc nie moge i mi zal.
            • lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 16:21
              Ja też sie zbuntowałam i kolacji nie robie, przecież wszystko co dobre to zakazane. Choć ja powoli wprowadzam nowe produkty, ostatnio kilka razy były tosty z serkiem i było ok, zastanawiam sie czy delikatna pizza by przeszła??
              Co do apteczki to chyba wszystko zostało wymienionesmile
              Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego miesiąca dla Kingi i Tymona smile

              Co do chrzcin to pewnie dopiero latem, rodzinka spora, porozrzucana po Polsce, a nikogo nie może zabraknąćsmile Chciałabym jak najszybciej, ale siostra moja, która będzie mamą chrzestną ma mature potem egzaminy na studia, więc z czystym sumienie ( by jej nie przeszkadzać) będę mogła sprosić gości dopiero w lipcu.
              • aricia Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:26
                Witam mamusie styczniowe!
                Po dlugiej przerwie dolaczam sie - Aricia z Jędrusiem.
                Ciesze sie, ze znow jestem z Wami. Po porodzie dlugo nie zagadalam na forum styczniowe i w koncu sie pogubilam, gdzie wszystkie ucieklyscie. Na szczescie mam kontakt z Iziakiem i powiedziala, ze jestescie wszystkie na tym forum, wiec czym predzej sie melduje.
                Z zacięciem zaczęlam od czytania wszystkich postów od początku, ale poległam gdzies w jednej trzeciej. Bede doczytywac, ale teraz chce byc tu i teraz, żeby być na bieżąco. Pewno jeszcze chwilę to potrwa zanim się wdrożę i będę już na czasie, ale z przyjemnością, jak tylko synek da poczytam wszystkie zaległości. Mam nadzieję, że jeszcze nie jestem calkiem "do tyłu".
                Z życia - Jędrusiowi leci szósty tydzień. Niestety od tygodnia zmagamy się z chorobą - katar i kaszel + antybiotyki. Ciągle latam do lekarza, żeby osłuchal malgo, na szczescie na razie tfu tfu nic nie ma na oskrzelach, ale nie przechodzi mu jeszcze. Dzis skonczyly sie lekarstwa, jutro ide do kontroli.
                Synek strasznie sie męczy z tym katarkiem, teraz od kilku dni jeszcze suchy drapiący kaszel. Dziś to własciwe w ogole nie spi, tylko drzemie po 20-30 min, je co pol godziny, godzine i caly czas kweka, placze i jest bardzo niespokojny. Dziewczyny, nie orietnuje się czy któraś z Was zmagała się już z katarem, czy kaszlem ? Jak długo to jeszcze potrwa (dzis juz jest tydzien), co podajecie i z jakim skutkiem. Powiem szczerze, że serce mnie boli, jak widze, jak moje sloneczko sie meczy. Bede wdzieczna za info.
                Pozdrawiam,
                Aricia i Jędruś
                PS Teraz bede juz na bieżąco. smile)))))
                • lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:12

                  Jakiś czas temu po forum krążyła muzyka dla maluszków, może któraś z Was ma te pliki muzyczne?? Kama chyba Ty miałaś? jesli tak to byłabym wdzięczna za podesłanie, mój mąż kochany wykasował je jakiś czas temu bo stwierdził, że są nudne smile
                  Jak to jest z rozmiarami pieluch?? ja mam jeszcze spory zapas dwójek Pampersa a czytałam, że już się przymierzacie do trójek...
                • aricia Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:15
                  Witam ponownie,
                  izaw - co do termometru, przetestowalam juz mierzenie temperatury rteciowym w pupce, ale maly strasznie wierzgal i krzyczal, kupilam na allegro taki do ucha na podczerwien, moze miec faktycznie blad pomiaru, ale to rzedu 2-3 kresek, a jaka ulga i prostota uzycia - wkladasz go do uszka i po sekundzie temp zmierzona, aha no i na allegro nie jest taki drogi (70 zl razem z przesylka)
                  ella - co dajesz malutkiej na oskrzela ?
                  co do chrzcin - iziak - ja tez sie przymierzam na Wielkanoc.
                  Dziewczyny, jak Wy to robicie, ze Wasze dzieciaczki tyle spia !!!!! Jedrek najdluzej jak spi - lurien tak, jak Twoj Tymon - to 3 godziny w nocy, a w dzien to potrafi zrobic sobie 3-4 drzemki po pol godziny, godzina i to wszystko. Dramat, jestem na etapie przyzwczajenia sie do chronicznego bolu glowy z niewyspania, pocieszam sie mysla, ze KIEDYS to minie i pospie przynajmniej 5 godzin pod rzad. Ale kiedy....
                  Pochwale sie jeszcze moim mezem, ktory na szczescie nalezy do grupy zainteresowanych synkiem. Wlasciwie od porodu (byl ze mna) caly czas bardzo mi pomaga, uwielbia nosic malego, ciagle mu spiewa, gadaja ze soba o jakich meskich sprawach, jak tylko jest w domu (weekend) to rano bierze malego jak sie obudzi i daje mi pospac, mysle ze jest mocno zakochany w naszym dziecku. Jestnapradwe bardzo kochany i pomocny (ma 26 lat, wiek tu chyba naprawde nie ma znaczenia).
                  Pozdrawiam bardzo goraco - dziewczyny trzymajcie sie zdrowo ze swoimi maluszkami,
                  Aricia
        • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:21
          Lurien, nie ma co wydawać kasy na nie wiadomo jaką karuzelę, bo dzieci różnie
          do tego podchodzą smile Dzieci mojej siostry nie zwracały na nią w ogóle uwagi,
          mój Kuba zajmował sie może niecały miesiąc, Pati póki co jest zainteresowana,
          ale nie żeby jakoś długo smile Co do zabawek to grzechotki też ją juz interesują,
          dla mnie to zbawienie bo jedną ręką macham grzechotką a drugą jeżdżę
          traktorami smile) I obydwa smyki zadowolone smile Ale ja zabawek nie kupowałam
          żadnych po mam całe stosy po Kubie, a dla niego miałam z kolei po dzieciach
          siostry, więc i tak tego się przewala koszmarna ilość smile)) Za to cóż za
          oszczędność! wink

          Dzisiaj mała śpi już od 10-tej, ale za to noc była kiepska - wczoraj miałam
          ochotę na coś słodkiego i zeżarłam puszkę brzoskwiń... No i ok. 4 rano zaczęłam
          tego żałować sad(

          Aha, a termometr ja mam taki do ucha, Brauna, dostaliśmy w prezencie i jest
          rewelacyjny (brakuje mi tylko podświetlenia wyświetlacza - przydatne bardzo w
          nocy) - jak Kuba był chory to nie wyobrażam sobie żeby dał sie przytrzymać choć
          przez chwilę z termometrem pod pachą czy w pupie. Ledwie udaje mi się piknąć
          tym do ucha smile Trochę trzeba "nauczyć się" nim mierzyć, ale po dojściu do
          wprawy jest naprawdę super. Termometr w smoczku też super, pod warunkiem że
          dziecko akceptuje smoczek smile Kuba lubi smoka ssać ale ten z termometrem mu się
          nie podobał i nie przeżył wyplunięcia na ziemię smile)

          Pozdrawiam serdecznie,
          Aśka
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:31
      Hej
      No i niestety stało się coś czego bardzo się obawiałam, Oktawia dostała
      zapalenia oskrzeli. Wczoraj jeszcze było ok ( a w nocy temp. i kaszel),
      oczywiście martwię się o Liwię, wczoraj ją tak Oktawia "ściskała" i całowała po
      czułku... Mam nadzieję że będzie dobrze.

      Lurien, to prawda że co kraj to obyczaj, ponoć pierwsze owoce jakie daje się
      dziecku to te które rosną w danym kraju (czyli np. pomarańcze w hiszpanii), u
      nas jabłka. Moja Liwia jak na razie tylko raz przespła 4,5 godziny a tak to 2,5
      do 3 więc w nocy mam co najmniej dwie pobudki, w dodatku musze wstawać o 7 żeby
      wyszykować Oktawię do przedszkola (jedyny plus zapalenia oskrzeli to taki że
      dłużej sobię pośpię smile Też przymierzamy się do zakupu karuzelki, no i teraz te
      ceny (są fajne zwłaszcza te ze światełkami), ale czy rzeczwyiście warto- tego
      nie wiem. Dużo grzechotek mam po Oktawii, ale na razie są wywiezione do babci,
      ale już pomału będę je zwozić bo malutka wodzi już oczkami za grzechotkami
      które mamy w domu, z zainteresowaniem patrzy na światełka, już jest coraz
      bardziej kontaktowa, no i zaczyna śmiesznie piszczeć (czyli coś nowego oprócz
      płaczu i "mówienia" eee)

      Johana śliczna ta Twoja królewna! No i gratuluję odpadniętego pępka.
      Inez76 Twoi kawalerowie też są wspaniali!

      Asia (aska f) jak tam wizyta i pępek Patrycji?

      Iza (izaw5) nam pępek odpadł w zeszym tygodniu ale jeszcze musimy go pędzlować
      bo w środku nie jest jeszcze całkiem zagojony, ale z dnia na dzień jest coraz
      lepiej. Kupkami się nie martw jeśli robi na zmianę z żółtymi to na pewno nie
      jest nic poważnego, gorzej jak kupki z dnia na dzień byłyby coraz brzydsze.

      No i jeszcze sprawa termometrów, ja planuję zakup takiego w smoczku (przy
      Oktawii spradził się wspaniale) no i cena 30-40 zł- więc zachęcająca (polecam
      canpolu). Teraz gdy mamy chorą w domu muszę się pospieszyć z tym termometrem.
      pozdrawiam gorąco!
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:07
        Hej Ella mogę Cię pocieszyć, że mój mąż miał grypę, moja mama mega
        przeziębienie, ja takie sobie przeziębienie i Mały to wszystko odparł i nawet
        katarku nie miał. Także Liwia wcale nie musi zachorować, a Oktawia na pewno
        szybko wyzdrowieje.
        Dziewczyny, kiedy planujecie chrzciny? Nas już rodzice wypytują, a najbardziej
        teściu, Ale on jest BARDZO kościelny. Według niego Bartek już powinien być
        ochrzczony. Tak czy inaczej my planujemy chrzcić na Wielkanoc, dziś wybieramy
        się do kościoła wszystkiego się dowiedzieć. A jak to wygląda u Was?
        pzdr
        Iza
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:32
          hej,
          Iza, my chcemy ochrzcić dziecko np. w maju, jak będzie cieplej i dzieckeo
          będzie trochę większe.
          Właśnie wróciliśmy ze spacerku, Fryderyk zrobił kupę- zawsze to słychać smile i
          teraz smacznie śpi, pewnie niedługo zacznie mu to przeszkadzać i będzie głodny
          po powietrzu. U nas karuzelkas tylko przeszkadzała nad łóżeczkiem, żeby wyjąć z
          neigo dziecko.
          Ale trzeba będzie ją gdzies spowrotem zawiesić, bo mały wyraża zaintereswanie,
          zwłaszcza pozytywką.
          Od rana mam mega doła, bo rozmawiałam z moją mamą, w sobote zauwazyłam, że się
          jakoś dziwnie zachowuje i powiedziała, że nie wie kiedy przyjdzie, bo czuje się
          niepotrzebna i takie tam...ona się tak czuje i już; chętnie mi zawsz epomoże,
          ale teraz nie wie kiedy przyjdzie sad ja zawsze jej powtarzałam, żęby nie
          przychodziła do roboty, tylko do wnuczka w odwiedziny, bo głupio mi ją
          wykorzystywać. Siedziałam i ryczałam z godzine, trochę po spacerze mi pzeszło.
          Muszę z nią chyba ustalić czy i jakiej pomocy potrzebujemy i ew. kiedy, żeby
          nie było nieporozumień. Tak to jest, mie jest źle, jej jest źle i tak się
          męczymy sad
          Co do medykamentów dla maluszków, to wg mnie potrzebne są czopki-paracetamol,
          sól fizjologiczna, spirytus, gencjana, maści na alergie skórne oraz ew.
          witaminy, które na bieżąco się podaje.
          Dziewczyny- mam wazne pytanie- cy macie poczucie DYSTANSU z otaczającą
          rzeczywistością? bo ja zaczynam się czuć, jakbym się cofała w rozwoju, jakby
          mnie gdzieś coś omijało i że powinnam coś w międzyczasie robić, np. uczyć się
          angielskiego; chyba zwariuję... przeciez zajmuję się maluszkiem (jakby to było
          mało- wystarczy samo pranie, prasownaie, karmienie i przewijanie- nic więcej
          nie potrzeba)

          pzdr
        • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:32
          Ela, dzięki za pamięć - lekarka ma być dzisiaj, bo wczoraj wróciła z nart i się
          słabo czuła smile Tak więc nadal nic nie wiem i coraz bardziej się martwię sad(

          Co do leków dla malucha - na pewno przyda się jakiś paracetamol w czopkach dla
          maluchów (najmniejsze dawki) i Viburcol - homeopatyczne czopki, maść
          majerankowa pod nos w razie kataru i kropelki Euphorbium też homeopatyczne.
          tyle mi przychodzi do głowy tak "na poczekaniu" smile)

          A chrzciny będę robić pewnie dopiero we wrześniu - ja mam dużą rodzinę i
          wcześniej nie zamierzam męczyć ani malucha ani siebie imprezą. Kuba był
          chrzczony jak miał pół roku i moim zdaniem był jeszcze za mały.

          Pozdrawiam,
          Aśka

          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 15:25
            Była lekarka, mamy skierowanie do chirurga. Podobno pępowina nie jest
            unaczyniona więc to nie boli, ale i tak się boję sad(( No ale sama to podobno
            jeszcze ze 3 tygodnie mogłaby sie trzymać - taką grubą pępowiną malutka była z
            mamunią powiązana smile))
          • agakom Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:15
            czesc Wszystkim
            pozdrawiam serdecznie. Troszke poczytalam, moze jutro uda mi sie wiecej.
            Jeszcze raz gratulacje Wszystkim Styczniowym Mamusiom.
            Mialam juz pare razy tu napisac lecz niestety nie udawalo mi sie, tak jak w
            pierwszym tygodniu po wyjsciu ze szpitala wszystko staralam sie jakos
            zorganizowac, tak teraz od paru dni nie wiem co sie dzieje z moim MalusZkiem,
            zrobila sie beksa z Niego, az taka ze ja chodze i placze. Siedze z Nim sama w
            domciu, maz wraca pozno z pracy.
            Maly jest niestety strasznym glodomorkiem i musze Go dokarmiac. Dzis chyba
            wybierzemy sie do lekarza, bo w buzce zrobil mu sie bialy nalot i tak sie
            zastanawiam czy to nie plesniawki? wiecie cos moze o nich? moze przez to jest
            placz, spanie godzinke albo i krocej, i to jest tak od paru dni. I jak ja moge
            mu pomoc?! chlip.
            Dziewczyny powiedzcie, czy jak dziecko zalatwia sie raz dziennie albo raz na
            dwa dni to normalne, i czy moge mu od czasu do czasu podawac herbatke
            koperkowa? jejciu jak ja duzo jeszcze sie musze uczyc. Ale On jest taki
            kochany smile
            Chcialam zalaczyc zdjecia Kayetanka, by sie pochwalic moja Kruszynka, ale
            niestety sa za duzego formatu a ja nie mam programu do ich zmniejszenia sad(
            Pepuszek juz mu odpadl, rowno jak skonczyl 2 tygodnie.
            Dziewczyny ja jednak Wam zazdroszcze, ze Wasze mamy moga przyjsc i pomoc,
            chociaz na dluzsza mete pewnie tez bym byla zazdrosna o synka, ze ktos inny Go
            nosi nie ja.
            Jeden wielki plus to moj maz, jest kochany, stara sie mi pomagac we wszystkim
            jesli tylko jest w domu.

            A tak w ogole zycze duzo milosci w Dzien Sw. Walentego smile)))))))))

            Pojde sie umyc, poki chwile spi.
            Buziaki
            Aga i Kayetan
            • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:24
              Aga, wydaje mi się że skoro dokarmiasz malucha butlą to normalne że robi
              rzadziej kupy. A biały nalot w buzi to pewnie pleśniawki - trzebaby pokazać
              lekarzowi i on przepisze pewnie Aftin (czy jakoś tak) któym będziesz musiała
              małemu smarować aby minęło. A skoro zdecydowałaś się na dokarmianie to pewnie
              spokojnie możesz mu także podać herbatkę, ale też lepiej spytać lekarza - nie
              mam tu doświadczenia bo Kuba nie pił mleka z butli.

              Pozdrawiam,
              Aśka

              ps. a jak chcesz to prześlij mi fotki to ci zmniejszę i odeślę. pa
              • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:50
                lurien,MIALAM ta muzyczke,al spotkala mnie dzisiaj przykra niespodzianka. jakims
                sposobem moja poczta na tlenie zostala kompletnie wyczyszczona!!!!!!!!!!!!!!!!!sad
                nie mam pojecia jak to sie stalo,mialam tam muzyczke dla kini,kupe zdjec,itp.
                wszystko przepadlosad((((((((( mam nauczke,zeby nie trzymac tego w skrzynce.
                musze poszukac jeszcze raz tego watku i jak dostane ja jeszcze raz to od razu
                wypale.
                aga (agakom) podobno male dziecko moze nie robic kupki do tygodnia czasu i jak
                nie boli go brzuszek,to wszystko ok. wyczytalam tez,ze jak dziecko rzadziej robi
                kupki,to lepiej przyswaja pokarm. ale ile w tym prawdy nie wiem.ogolnie nie masz
                sie czym przejmowacsmile
                a ja wlasnie uspilam dzieckosad a mialam je kapac...no coz,moze zaraz wstanie...
                • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 19:23
                  kama, współczucia - nie lubię jak mi się coś nagle kasuje smile
                  a cod o muzyczki - nie wiem o jaką wam chodzi, ale ja mam kilka plyt; muzyka
                  bobasa (4 czesci), muzyke zwiazana z taka ksiazeczka "nawet nie wiesz jak
                  bardzo cie kocham" - nie wiem czy znacie? i kolysanki utulanki. jak ktoras z
                  was chce to moge przegrac lub zgrac i przeslac.

                  a moja misia juz po kapaniu, wlasnie usypia u mnie na rekach - sorry za brak
                  polskich znakow i male litery smile
                  kubcio wlasnie z tata poszli sie kapac, zaraz mamunia utuli i jego i potem lece
                  na solarium smile zaczelam od soboty chodzic bo jestem trupio blada i nie moge w
                  lustro patrzec smile))

                  pa pa

                  ps. kama - ja moja budze do kapania smile inaczej caly wieczor bylby rozwalony smile
                  • agakom Re: do Asi 14.02.05, 21:19
                    hejka
                    dzieki Asia, przeslalam Ci na poczte zdjecia, jak kiedys znajdziesz czas to
                    bede wdzieczna za pomniejszenie tych zdjec.
                    Aga
                    Musze uciekac Maly jest marudny, dzis tylko noszenie na rekach, udalo mi sie Go
                    polozyc do hustawki, chwila wytchnienia, ale juz sie kreci, jejciu glowa mi
                    chyba peknie.
                    Dzieki dziewczyny za informacje odnosnie plesniawki i kupki smile)
                    Narazie,papa
                  • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 22:57
                    Asiu, a mogłabyś tą muzyczkę? Bo jak tak to ja bardzo bym chciała dla Lenki...
                    Jeśli to dla Ciebie nie problem to obie z królewną jesteśmy zainteresowane.
                    A jeszcze pytanko co do solarium - można się opalać jak się karmi piersią?
                    Pozdrawiam cieplutko.

                    Asia i LENA
                    "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
                    • violus22 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 03:04
                      Witam mamysmile
                      Jestem nowa i z checia do Was dolacze.
                      Chcialam przeczytac wszystkie watki z tego postu, ale chyba sie nie daindifferent
                      stanelam na odzywianiu sie, wiec napisze tylko, ze karmie piersia i jem
                      doslownie wszystko na co mam ochotesmile lacznie z cola i frytkamismile
                      Juz teraz bede na biezaco z watkamiwink
                      Pozdrawiam!
                    • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 09:10
                      Asiu, napisalam do ciebie maila na poczte gazetowa.
                      Aga, odeslalam ci zdjecia.

                      Nie mam czasu na pisanie nic wiecej, jade zaraz z mala do chirurga sad(
                      Trzymajcie kciuki bo bardzo sie boje, choc podobno to nic strasznego.

                      Pa pa
            • just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:37
              Hej dziewczyny!!
              Oczywiście jeszcze nie dałam rady przeczytać wszsytkich Waszych postów tylko
              przeleciałam je wzrokiem i wyłowiłam co ciekawsze wątki.
              U nas już wszystko w normie, depresja trwała dwa tygodnie i nie ma po niej
              śladu!! Maksymilian jest naprawdę cudownym dzieckiem - dzisiaj w nocy był
              niesamowity - nakarmiony o 21.30 obudził się dopiero o 3.30 a potem o 7.30!!!
              No i teraz znowu śpi i mama moze zająć się innymi sprawami! Oby tak dalej!
              Co do zazdrości to ja czuję ją tylko w stosunku do niektórych osób - np. mojej
              mamie bez problemu pozwalam zajmować się Maksem, a mojej teściowej tylko w
              ostateczności - ciekawe czym to jest spowodowane, z teściową zawsze łączyły
              mnie i nadal łączą dobre stosunki, hmmmm....skomplikowana jest kobieca
              psychikasmile. Co do mężów...... mój jest naprawdę cudowny - zakochany w małym i
              bardzo mi pomaga! Już nawet na sali porodowej oddychał razem ze mna smile.
              Uczestnictwo w narodzinach naszego syna skwitował stwierdzeniem, że czuje się
              jakby narodził się na nowo! Przez pierwsze dwa tygodnie to on zajmował się
              synkiem i wstawał do niego w nocy (skutek mojej depresji). Teraz też zaraz po
              powrocie z pracy każe mi odpoczywać i przejmuje opiekę nad Maksem - nie raz to
              aż Bogu dziękuję, że mnie takim mężem obdarzył smile.
              Co do chrzcin to my nie czekamy (bynajmniej nie z powodów religijnych) -
              chrzciny Maksymiliana mamy 27 lutego. Ale nie widzialabym problemu gdyby miały
              odbyć się później.
              Aga (agakom) co do wypróżniania to mi położna powiedziała, że dziecko karmione
              piersią moze się nie wypróżniać przez 7 dni!!! To pewnie dlatego, że mleko
              matki jest tak dobrze przyswajalne przez dziecko i w sumie nie ma związków,
              które by musiało wydalać (ja tak myślę). A co do herbatki koperkowej to jak
              najbardziej można ją dawać niemowlętom - szczególnie gdy ma problemy z
              zaparciami, wzdęcia i kolki.
              Pozdrawiam Was serdecznie!!
              Justyna i Maks
              • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:48
                Chirurg stwierdził że nie ma po co obcniać, pępek sam odpadnie smile Posmarowali
                tylko lapisem i dalej czekamy smile

                Justyna, cieszę się że już sie dobrze czujesz!

                Ela - Liwia jest prześliczna!

                Idę karmić małą smile
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:22
      Hej
      Asia to trzymamy kciuki żeby wszystko poszło gładko!
      Witamy na forum nową styczniową mamusię (Czaruś jest rzeczywiście czarujący!)

      Dziś mamy wizytę u kardiologa (bardzo późno bo o 18:30) nie wiem dlaczego ale
      stresuję się jak diabli (skoro juz miała usg to nic nowego nie powinno wyjść
      prawda?)

      Aricia, na oskrzela jest chora starasza córcia (4-latka), mam nadzieję że
      malutka od niej się nie zarazi (na razie odpukać jest ok)

      Zamieściłam nowe zdjęcia Liwii, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć to zapraszam
      • just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:54
        Właśnie tak przegladałam stare wątki i doszłam do wnioski że ja urodziłam
        największe dziecko z nas wszystkich 4310g i 60cm. Chyba, że się mylę i któraś z
        Was mnie "pobiła". Kurczę, a ja taka bardzo gruba nie byłam smile. No i moja
        postura sprzed ciąży (171cm i 56kg)też by nie wskazywała na to, że dzidzia
        będzie kolosem!! :smile)
        Teraz mi wszyscy mówią, że mam odchowane dziecko ...smile
        • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:10
          Witajcie!!!dziewczyny maly mi wyzdrowial dzieki bogu ale za to ja choruje,mam
          stan podgoraczkowy i drugi dzien boli mnie brzuch,tak jakby czasem dol brzucha
          i zoladek tez.martwie sie ze to moze byc cos nie tak po porodzie.wiecie co ja
          to w ogole jestem jak stara babcia teraz he he.od 9 miesiaca ciazy boli mnie
          nadgarstek i od jakiegos tygodnia po porodzie biodro.ide z tym do lekarza bo
          juz niewytrzymuje.czy ktoras miala cos takiego moze albo wie czym to moze byc
          spowodowane.sypie sie he he.
          ellu coreczki masz piekne i slodkie,bardzo podobne do ciebie.ja tez zamieszcze
          mojego misia fotki nowe bo maz mi obiecal ze mnie nauczy dzisiaj zmniejszac
          zdjecia to bede nabierzaco chwalic sie moim wielkoludkiem.
          Just a ja myslalam ze ja urodzilam najwieksze dziecko na forum ale widze ze ty
          mnie pobilas moj Kubus wazyl 4230g i 60cm.Jak rodzilas??naturalnie czy cesarka??
          bo ja naturalnie i wszyscy sie dziwili ze takiego wielkoluda tak szybko
          urodzilam bo wszystko trwalo zaledwie godzinke.porod mialam wspanialy.Tez sie
          zastanawialam po kim to maly taki wielki bo ja przed ciaza to 53kg i 165cm a
          maz tez kolos.ide sie polozyc puki maly spi a nie zamiast sie kurowac to ja na
          necie buszuje.pozdrowionka
          pappapa
          • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:15
            ups zgubilam nie.chcialam napisac ze moj maz tez nie kolos he he.buzka
            papap.napiszcie cos o tym bolu brzucha bo sie boje,wspomne jeszcze ze jestem 5
            tygodni po porodzie i nadal mam plamienie ale raczej juz takie sluzowate.
          • just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:24
            Kasia, ja poród miałam okropny!!! Nikomu nie zyczę!! Ale urodziłam siłami
            natury (po 16 godzinach), choć jeden z lekarzy dyżurujących juz chciał szykować
            salę operacyjną - mały zaklinował się w kanale rodnym. Wyłam z bólu i błagałam
            o cesarkę! Także aż dziw mnie bierze, że Ty takie duże dziecko urodziłaś tak
            komfortowo! Ja już się nie zdecyduję na drugie dziecko, dla mnie poród to była
            prawdziwa trauma! Ale z Waszych postów wynika, że jednak większość kobiet rodzi
            bez tak ogrooooomnego bólu jak ja!
            Uciekam, Mały woła jeść. pa!!
            src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1"
            alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
            • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:50
              Justyna, nieprawda, mój poród był prawie identyczny jak Twój, tylko że u mnie
              lekarz nie chciał robić cesarki, a wymyślił sobie kleszcze sad. Jeżeli
              kiedykolwiek wpadne ( bo nie zdecyduję się na drugie dziecko tak na "trzeźwo"),
              to będę załatwiać sobie cesarkę bez względu na koszty. A moje dziecko wcale
              kolosem nie było 57cm i 3600g, u mnie była to raczej wina krótkich i
              nieefektywnych skurczy (najdłuższy trwał 20 sekund) i tak jak pierwsze bóle
              takie mocne i regularne dostałam o 22.00, tak mały urodził się o 17.15. także
              nie jesteś sama, jest nas dwie! smile. Jedyne co dobre to to, że mnie ominęła
              depresja, jak mam doła, to tylko wtedy, kiedy jestem max zmęczona, a szeryf drze
              się bez powodu.
              Kasia, w ciąży również rozbolał mnie nadgarstek i boli do dziś, tak jakbym go
              przesiliła. Co do bioder to idę do lekarza w przyszłym tygodniu, bo chodzę jak
              kaczuszka i B. ciężko po schodach mi się wchodzi. A czułaś biodra podczas
              porodu? Mnie podczas skurczy biodra sztywniały, czułam się jak sparaliżowana od
              pasa w dół.Co do odchodów, to ja właściwie mam już tylko takie zabarwione
              upławy, no ale w przyszłym tygodniu kończy się połóg.
              No właśnie i zacznie się kolejny problem. Mój poród tak na mnie wpłynął, że jak
              pomyślę o seksie to mam ochotę zwiewać. Już teraz strasznie się boję, co w sumie
              jest dziwne, bo przed ciążą to,hm... grzeczną dziewczynką nie byłam. A teraz
              naprawdę, wiem, że mój mąż też czeka na koniec tej "posuchy', ale ja jak o tym
              pomyślę, to cała się trzęsę ze strachu sad. Macie też tak?
            • agakom Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:52
              hejka
              dzieki dziewczyny za informacje.
              Asia dzieki.
              Bylam wczoraj u lekarzA u Malego to nie plesniawki - tylko nalot z mleka smile)) A
              co do Jego marudnosci to niestety - ten typ tak ma wink)) ma zle dni wink)) Teraz
              na chwile przysnal wiec moglam tu zajrzec.
              Dziewczyny teraz juz wiem jedno cesarka to koszmar - a raczej szew po cesarce,
              zastanawia mnie czemu ludzie z wlasnej woli decyduja sie na nia sad chyba, ze
              porod drogami natury i pozniej gojenie sie boli jeszcze bardziej. Teraz mam juz
              dobrze 2 tygodnie po a rana boli juz mnie malo, chodze, przekrecam sie na lozku
              juz normalnie smile)) Wiecie moj maz byl ze mna przy cesarce i mowil, ze widzial
              jak wyciagali Malego, jak to wszystko naciagali, byl w szoku, ze z takiego
              nieduzego przeciecia wyciagaja dziecko - raczej malutka kuleczke wink)))
              Widze, ze juz piszecie o chrzcinach - ja planuje zrobic w Polsce i sie z tego
              bardzo ciesze !!!! ale pewnie nie wczesniej niz w kwietniu - w maju sad zeby ten
              czas szybciej lecial.
              Oj, Malutki sie budzi, wiec musze spadac. Oby dzis mial On dobry dzien wink
              papa, pozdrawiam
              Aga i Kayetanek
              • agakom Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:58
                hejka
                zamiescilam fotki Kayetanka, ukaza sie jak moderator je zaakceptuje.
                Pozdrawiam
                Aga
                • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 14:09
                  iziak, ja cie rozumiem. jak tylko mysle o seksie,to mi sie niedobrze robisad(((((((
                  nie chodzi tu bynajmniej o to,ze z moim mezem cos jest nie taksmilepo prostu
                  kompletnie nie mam ochoty. zastanawiam sie nawet,czy nie wybrac sie do
                  seksuologa,bo przez 9 miesiecy ciazy tez kompletnie nie mialam ochoty. nie mam
                  pojecia czym to jest spowodowane,ale moje libido odeszlo w sina dalsad
                  justyna,iziak co do porodu moj nie byl az tak koszmarny jak wasze,ale moja
                  kingusia tez raczej jedynaczka zostanie.
                  w sumie to nie tylko przez porod,ale nie wyobrazam sobie,zebym jeszcze kiedys
                  miala znosic takie nieprzespane noce.he he len ze mniesmile
                  asiu tez bym cie prosila o przeslanie tej muzyczki dla malucha,na moja gazetowa
                  skrzynke. kingula bardzo lubi jak jej cos gra. ma nawet glosniczki przy
                  lozeczkusmile z gory ci dziekuje.
                  a jezeli chodzi o budzenie do kapieli,to nie wchodzi ono w gre,bo moje dziecko
                  sie wscieka kiedy je budze i jest pozniej nieznosne przez kilka godzin.wole dac
                  jej spokoj i miec cisze w domusmile zreszta powoli sie przyzwyczaja i ok 19 sama
                  sie budzi,wiec nie jest zlesmile
                  teraz czekam az wstanie i najpierw cyc,a pozniej w koncu spacereksmile
                  pozdrawiam
                  pa
                  • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 15:23
                    a juz myslalam ze tylko mnie boli biodro i nadgarstek.W trakcie porodu nie
                    bolalo mnie biodro a lapaly skurcze lydek a biodro dokucza mi od ok tygodnia po
                    porodzie,wczesniej tez mnie tak bolalo w ciazy do 7 miesiaca ale wtedy
                    wyladowalam w szpitalu i dali mi magnez i przeszlo,niewiem czy to przez to ale
                    kupilam sobie magnez i faktycznie troszke przeszlo ale i tak dokucza,ja tez
                    chodze jak lamaga i kuleje.a jesli chodzi o sex to ja wrecz przeciwnie nie moge
                    sie juz doczekac i bardzo mam ochote ale boje sie ze bedzie bolalo.Kubunie
                    chrzcimy w swieta,chcielismy teraz w lutym ale siostra za tydzien chrzci i
                    wypadloby w ten sam dzien i dlatego my za miesiac.Ja tez bym bardzo prosila o
                    ta muzyczke dla niuni jakbym mogla bo moj skarb to uwielbia jak cos mu gra.z
                    gory dziekuje,zmykam bo sloneczko sie nudzi i jeczy.appaap
                    • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:06
                      Dziewczyny, w sprawie muzyczki to piszcie mi na maila smile I generalnie to
                      musicie powiedzieć co chcecie i jak - mp3? którą płytę? - ja pisałam że mam
                      tego sporo, jak zacznę wam wszystko wysyłać to pozapychają nam się skrzynki smile)
                      Jutro postaram sie to pozgrywać, może jeszcze dziś mi się uda ale nie obiecuję
                      bo jakoś sporo roboty mi się nazbierało a dzieciaki coraz mniej wolnego mi
                      dają smile)
                      Pa, bo właśnie drą się oboje smile
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:19
      Nareszcie znalazłam chwilke na napisanie.Otóż od niedzieli 2 w nocy do wczoraj do 19 moje dziecko spało...może 3 godzinki...kolki!!no cóż gdyby nie położna to bym nie wiedziała i pewnie nadal bysmy sie z tym meczyli ale ta cudowna kobitka przyszła na czas i nas uświadomiła poleciła gripe water i pomasowała nam maluszka i nocka była super co 3-4 godzinki cyc i spanie a i dzisiaj jest grzeczny spi je albo lezy i z zaciekawieniem sie rozgladasmilesłodki bobaseksmileno i jeszcze jedna dobra nowina odpadł nam kikutek jupi nareszcie to u prawie 3 tyg!!no ale jest tez jedno zmartwienie które nie daje mi spokoju.Otóż mój maluszek po tym jak odeszły mi wody bardzo szybko wstawił sie głowka w kanał a ze nie było rozwarcia długo to od tego zronił mu sie na głowce krwiaczek.No i miał sie wchłonąć do miesiaca i miałam nadzieje że tak sie stanie ale on tylko troszke sie zmniejszył no i jak była wczoraj położna to powiedziała że lekarz da nam skierowanie na usg główki no i że mamy poczekać jeszcze tydzień(bo wtedy Dawid skończy miesiac)i ze jak sie nie wchłonie to czeka nas zabieg nakłówania tego krwiaczka i usuwania z niego płynu!!!Na samą myśl o tym płakać mi sie chce i tak mi szkoda mojej myszki i moja bezradnosc mnie dobija.No ale mam cały czas nadzieje ze ten tydzien przyniesie efekty i on sie faktycznie sam wchłonie.Oby bo chyba nie przezyje widoku igły wbijanej w ta niewinna główeczkesad
      Co do chrzcin to ja robie 19.marca bo swieta chce miec normalne bo w zeszłym roku mielismy wesele na wielkanoc i nie było świąt no i tydzień po świetach są moje urodzinki i tego samego dnia idziemy na wesele do kuzyna a tydzien pózniej mamy rocznice ślubusmilekurcze same imprezkismile
      Co do sex to ja tez nie moge sie doczekac chociaż muszę przyznać że troszke sie boję bólu.No ale jeszcze 3 tygodnie mi zostały.smile
      Co do moich problemów z hemoroidkiem to musze powiedziec ze pomogło mi pharmaton c w czopkach od wczoraj uzywam i jest poprawa takze jakby ktos miał ten sam problem to polecamsmile
      to by było na tyle moich opowiadań
      Pozdrawiam
      Ps Iza od niedzieli wychodze na spacerki
      Emila
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:49
        hej,
        u nas narazie w miarę ok, nie można narzekać- dziecko w nocy 2 razy pobudka,
        mądre dziecko robi same żółte kupki /wink i chyba pępek się wysusza pomału,
        widać poprawę smile jutro pierwsza wizyta u pediatry, zobaczymy co powie- ile
        waży itp.
        w dzień dzisiaj też kochane dziecko, spało grzecznie po spacerku, itp.
        moja mama dzisiaj przysżła jakby nigdy nic, pomogła mi zrobić pulpety-
        zobaczymy jak mały to zniesie.
        pozdrawiam
        życzę dobrych wieczorków i spokojnych nocek
        pzdr
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 17:16
          Witamysmile
          Elu Tymek razem ze mną oglądał zdjęcia Liwii i bardzo mu się spodobała smile
          Z dnia na dzień coraz bardziej jestem zakochana w moim synku i świadoma macierzyństwa, od kilku dni Tymon reaguje uśmiechem na mój widok, to jest naprawdę pieknesmile
          Dziewczyny Wy tak na serio chcecie na jednym poprzestac?? smile Samam mam dwójke rodzeństwa i wiem, że to wielki skarb, zawsze chciałam mieć dużą rodzinke i mimo iz nie wiedziałam, że task szybko zacznę to wiem , że szybko nie skończę wink
          A co do sexu...odliczamy dni smile W ciąży ochoty prawie w ogóle nie miałam, bałam sie jak będzie po ale wszystko wróciło do normy, trosze sie boje moze nie tyle bólu ile tego jakie będą moje odczucia i czy mnie dobrze pozszywaliwink
          • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 17:33
            Czesc wszystkim smile
            Moje dziecko wybitnie grzeczne w nocy, w dzień czasem buszuje smile Termometr
            kupiłam zwykły elektroniczny (coś za 15 pln), wkładam na kilka sekund do pupki
            i jest OK. Lidka jeszcze się nie uśmiecha do mnie, buuu sad - ale poczekamy.
            Chrzciny urządzamy w czerwcu, bo będzie już NA PEWNO ciepło, może w rocznicę
            naszego ślubu kościelnego? A chrzest wcale nie musi być tak od razu, znajomi
            należą do wspólnoty modlitewnej i tam wszystkie dzieci chrzczone są w Noc
            Paschalną, więc niektóre mają prawie roczek...

            Trzymajcie się wyspanie, mamuśki smile
            • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 21:30
              A, zapomniałam dodać o ćwiczeniach. W szpitalu dostałam taką ściągę, wynika z
              niej, że rowerek i "półbrzuszki" - takie niewysokie unoszenie klatki piersiowej
              z podkurczonymi nogami - można już na 3 dzień po porodzie, tyle że pomalutku i
              powoli, a po 3 tygodniach można robić te "półbrzuszki" robić z nogami na płasko
              albo ze skręcaniem tułowia do jednego i drugiego kolana, i jeszcze można w
              leżeniu unosić nogi i liczyć do 10 (dla mnie masakra!!), i nożyce poziome i
              pionowe można, a wszystko najlepiej trzy razy dziennie (lepiej robić mniej
              powtórzeń, ale częściej, niż dużo naraz). A po sześciu tygodniach to na basen i
              siłownię można smile W czwartek odwiedzi mnie siostra, która robi specjalizację z
              rehabilitacji, to mnie jeszcze bardziej oświeci smile))
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 22:12
      no nareszcie znalazlam chwilke zeby do Was zagladnac.jak tak sobie posty czytam
      to widze ze nie mam co narzekac.Natalka rosnie zdrowo,ladnie je,kolek nie
      odnotowalamsmile ja czuje sie super.nie wiem skad mam tyle energii ale ciesze sie
      ze w koncu moge biegac,nosic wszystko i normalnie sie poruszac-pod koniec ciazy
      czulam sie jak niedolezna babulenka.jem w zasadzie wszystko po trochu.ostatnio
      nawet na golabki sobie pozwolilam.mieso tylko smazone.nawet frytki i pizze w
      malych iloscich jadlam.w angli zakladaja ze kolki biora sie z polknietego
      powietrza a nie z niewlasciwej diety mamy.oczywiscie nie dlatego pozwalam sobie
      na male conieco-jestem lakomczuchem a jak malej nic nie jest to czemu nie.
      bylysmy dzisiaj w szpitalu na sprawdzeniu sluchu-wszystko oksmile
      kruszyna bardzo lubi spacerki-spi sobie grzeczniesmile
      co do sexu to tez odliczmy dni choc z lekkim strachem.karuzelke kupujemy jutro
      (z pozytywka)bo mamy tylko jedna grzechotke i malej sie podoba.
      pieknie jest tylko snu troche za malo.noi to odciaganie mleka takie monotonne(w
      nocy dziala bardzo usypiajaco)
      trzymajcie sie mamusie! zdrowka dla Was i bobaskow!
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 22:57
      Dziewczyny muszę Wam się pożalić... Mam straszne problemy z tym moim szwem.
      Boli okrutnie. Wczoraj byłam u ginekologa. Powiedział, że chyba dratwą mnie
      pozszywali, takie grube te nici rozpuszczalne są. I nic dziwnego, że nie chcą
      się wchłaniać i rozupuszczać... W dodatku powiedział, że pełno supłów mi
      porobili. Powycinał mi te nitki, które się dały. Powiedział, że na szczęście
      stanu zapalnego nie ma bo rana jest czysta i sucha, a ten twardy guzioł, bóle i
      utykanie na prawą nogę spowodowane są najprawdopodobniej tym, że pod
      zewnętrznym szwem (który się rozpuścił w 5 dobie) jest pewnie w środku pełno
      supłów i to one mnie tak ciągną. Kazał mi w dalszym ciągu wygrzewać i czekać do
      piątku. Wtedy zadecyduje czy nacinać szew na nowo i zobaczyć co tam się pod
      spodem dzieje. Koszmar, mówię Wam... Już 3 tygodnie prawie się tak męczę...
      Gdyby nie ten szew to byłoby tak wspaniale... Ehhh... Któraś z Was miała
      podobny problem?
      Jeżeli chodzi o chrzciny to my podobnie jak kocianna planujemy na czerwiec, a
      może i nawet na początek lipca. Też czekamy ąz się cieplej zrobi smile
      Co do seksu to hmmm... Pod koniec ciąży też miałam z tym problemy (nie chciało
      mi się), a teraz? W sumie to już mi się chce (nie wspominając o mężu
      oczywiście) ale jak sobie pomyślę o tym moim nieszczęsnym szwie to nie wiem czy
      szybko to nastąpi sad((
      Lurien my planujemy rodzeństwo dla Leny. Myślimy o takiej 2-letniej (góra 3-
      letniej) przerwie między dziećmi. Ja też nie wyobrażam sobie, że nasza królewna
      mogłaby być jedynaczką. Sama mam starszą siostrę i bardzo się z tego cieszę.
      Zajrzałam na wątek naszych dzieciaczków. Pojawiły się nowe zdjęcia kruszynek.
      Śliczne te nasze maleństwa. A Liwia rzeczywiście podobna do Eli smile
      No nic, zmykam pod prysznic. A potem chyba skuszę się na mojego urodzinowego
      eklera. Jest z budyniem to chyba mi wolno co nie? Poza tym w ten jeden dzień w
      roku mogę sobie pozwolić na taką przyjemność smile Pozdrawiam cieplutko.
      Aha! Dziewczyny, a kiedy u Was pojawił się z wizytą peidiatra? Bo Lena dziś
      skończyła 19 dni, a jego jeszcze nie było...

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 09:29
        Witam.jak minela nocka mamusie?u nas jak zwykle dobrze bo moj kubunia to
        grzeczniutko spi,budzi sie na jedzonko i spac spowrotem.johana wszystkiego
        najlepszego z okazji urodzin.wspolczuje ci problemow z szwem.wyobrazam sobie co
        przezywasz.my tez planujemy rodzenstwo dla kubusia.za jakies 3,4 lata.tez sobie
        nie wyobrazam zeby byl jedynakiem.sama mam 3 rodzenstwa i naprawde to skarb
        miec rodzenstwo.znam kilku jedynakow i sa troszke samolubni i mysla ze wszystko
        im sie nalezy bo nie nauczeni dzielenia sie.dziewczyny piszecie ze wasze
        malenstwa zaczely sie do was usmiechac.moj kubus juz dawno sie usmiecha,teraz
        to nawet zaczol na glos az sie zachodzic i gawozyc.w ogole wydaje sie jakby byl
        starszy bo strasznie silny jest,lekarz nawe byl w szoku ze takie malenstwo a
        tak glowe podnosi.z mezem sie smiejemy ze strongmen nam rosnie.
        -wiecie wlasnie ogladalam zdjecia naszych malenstw,strasznie slodkie
        wszystkie.wreszcie zamiescilam kubusia fotki bo juz wiem jak zmniejszac
        zdjecia.wiecej zdjec zamieszczonych na osobnym watku.akurat kupilismy aparat
        nowy wiec bede robic kubuni sesje.milego dnia.
        • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 10:54
          hej gdzie wy sie podziewacie?
        • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 10:59
          Hej!
          johana wszystkiego najlepszego z okazji urodzin (życzenia może spóźnione, ale
          szczere!)

          Dziewczyny dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze. Wszyscy mówią że Liwia
          jest do mnie podobna, a ja nie zaprzeczam hehe.

          No i mamy za sobą wizytę u kardiologa, lewa komora serduszka jest rzeczywiście
          troszkę powiększona, spowodowane jest to tym że Liwia ma niedokrwistość i serce
          musi sobie jakoś braki nadrobić.
          Poza tym dziś zaczął nam się katar (no i teraz pytanie czy skończy się na
          katarze czy na tym nieszczęsnym zapaleniu oskrzeli) Za dwie godziny będzie u
          mnie lekarka, zobaczymy co powie. Słyszę właśnie że mała kaszle i kicha, oj
          boję się bardzo o nią!
          pozdrawiam
        • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 11:01
          hej,
          u nas nocka dobrze, mały pobudka 2 razy tylko na karmienie idalej śpi, teraz
          śpi nareszcie- bo ostatnio rano miał czuwanie smile
          Jednak ja ilekroć przyłożę głowę do poduszki to zasypiam- zaczynam się
          przyzwyczajać do tego stanu wiecznego niewyspania.
          Dzisiaj u nas znowu zimą powiało, ale chyba pokusimy się wyjść na spacerek, jak
          nie będzie padać.
          Nasz mały Ludzik dzisiaj jedzie do pediatry, wogóle się zmienił, poliki mu
          urosły i brzuszek grubiutki i nóżki- fałdki się pojawiły. Robi się fajny,
          cięzki bobas.
          Wczoraj dolałam sobie troszkę mleczka do kawy zbożowej, potem na obiad pulpety
          (z mięsa wieprz. i drobiu) i małemu nic nie było- więc moje menu się
          poszerzyło smile) aha, spróbowałam keidyś jesszcze płatków kukurydzianych z
          lukrem i też przeszło-więc można np. zjeść z jog. naturalnym. Nie jest źle
          Aha, wszystkie dzieciaczki rzeczywiście są super, poliki to chyba u każdego
          urosły, mięśnie się wyrobiły od tego ssania smile.
          buziaki, miłego dnia
          • lurien Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 11:36

            Witam, dziś raniutko wyszlismy z domu do Pani rehabilitantki, jestem bardzo dumna z mojego dziecka bo o dziwo się nie darło smile Ogólnie mam dobry humorek, wg rahabilitantki Tymo nie ma przykurczu, ma pewne skłonnosci do przechylania główki w lewno, ale to wynika z ułozenia w macicy i ma jeszcze czas by to wszystko sie wyprostowało. Powtarzała, że jest jeszce malutki, nie ma zadnych zmian ale profilaktycznie bedziemy masować, pokazała mi kilka sposobów, wzmocni sobie w ten sposób szyjke, ściegna... Uff smile
            CO do diety to ja też sie przekonuje, że więcej zalezy od połykanego powietrza niż od pokarmów, dwa dni 6temu zjadłam pizze, co prawda z bezpiecznymi składnikami, i nic nie było. Nabiał jem, , mleczko dodaje do herbaty i wszystko ok. Napewno musze uwazac na owoce bo na to Tymek jest wrażliwy i kawy chyba też nie lubi, powoli będę nowe produkty testowała smile
            Asiu wszystkiego najlepszegosmile
            • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 13:41
              asiu wszystkiego najlepszegosmile
              asiu (aska_f) wyslalam ci maila,bo dopiero teraz sie do kompa dopadlam.
              lurien przeslalam ci wczoraj muzyczke na konto gazetowe. napisz czy sie pojawila
              u ciebie,bo nie wiem czy dobrze to zrobilamsmile jak nie to sprobuje jeszcze razsmile

              mam do was pytanie,jak zamierzacie sie teraz zabezpieczac?ja mam niedlugo wizyte
              u gina i bede sie musiala na jakis rodzaj antykoncepcji zdecydowac. chcialam
              plasterki,ale nie mozna jak sie karmi piersia. teraz zastanawiam sie nad
              spirala,ale nie wiem czy to calkiem bezpieczne. bo tabletki to tak nie bardzo
              mam ochote lykac(z moja skleroza nie wiem czy to bezpiecznesmile). no i jeszcze sa
              jakies zastrzyki,ale o tym to kompletnie nic nie wiem.

              a dziecko madre & wspaniale zrobilo sobie ze mnie przytulanke a z cyca smoczek.
              budzi sie na ssanie co 20-30 minutsad wiem,ze nie jest glodna,bo ssie a potem
              wszystko wypluwa a pozniej znowu ssie...i tak w kolko. jestem juz strasznie
              wymeczona,a ona nie ma zamiaru przestacsad teraz sie na chwile wyrwalam.
              ostatnio coraz czesciej glowke podnosi i wodzi oczami za grzechotkasmile oczywiscie
              ma swoja ulubionasmile smieje sie juz od jakiegos czasu. w ogole to taki slodki
              maly szkrabsmile jutro idziemy sie wazyc i mierzyc. sadzac po tym,ze mi przy
              karmiwniu reka dretwieje,to troche przytylasmile

              aha,wczoraj w koncu bylysmy na spacerze. teraz lece na zakupy,a pozniej z mala
              odwiedzic babciesmile
              no zmykam
              pa
              • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 14:04
                Asiu, ode mnie również wszystkiego najlepszego...
                Co do zabezpieczania, to moja ginka powaliła mnie stwierdzeniem, że przez
                najbliższe dwa miesiące o ile będę karmić bez przerwy nocnej, to rodzeństwo dla
                Lidki nam nie grozi. Jakoś mi się nie chce wierzyć... tym bardziej, że Lidka
                sama sobie ustala, czy śpi w nocy, czy je, i ostatnio coraz częściej decyduje
                się spać. Chyba poprzestaniemy na gumkach, blee, bo szkoda się truć pigułkami,
                skoro częstotliwość będzie mimo wszystko nie ta... A zakładania spiralki jakoś
                irracjonalnie się boję. W ogóle od porodu jakoś nie mam ochoty, żeby ktokolwiek
                cokolwiek mi tam robił, nawet do męża mam opory (jeszcze nie próbowaliśmy, choć
                już nam wolno).
                • lurien Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 15:07

                  Co do współżycia, moja gin zaleciła stosowanie prezerwatyw, powiedziała, że o antykoncepcjo porozmawiamy jak skończe karmić, a teraz i tak trzeba sie zabezpieczać... sad
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 15:07
      Asia! wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!
      kurcze! wiedzialam ze jak pochwale moja coreczke to da mi w nocy w kosc.od
      kapania do pierwszej w nocy ladnie spala a pozniej pamietam kazda pelna godzine
      na zegarku.pospala chwile i budzila sie delikatnie poplakujac-tak do 7-
      mej.musze sie starac w dzien spac bo inaczej padam w nocy przy niej.dzisiaj
      tatus mnie na godzinke zastapil ale szkoda mi go budzic bo duzo pracuje i nie
      chce zeby za kierownica usnal.
      idziemy zaraz do przychodni bo mnie malej paluszek niepokoi.od urodzenia ma
      zaczerwieniony palec wskazujacy.wyglada jak przytluczony.myslalam ze moze ssala
      w brzuszku ale 3 tygodnie minely i nic sie nie zmienia wiec idziemy spytac.
      milego dnia zycze!
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 16:26
        Dziewczyny, sorki, ale muzyczke wam powysylam za troszke bo moja mala dostala
        mega kolek i ledwo na oczy patrze.
        Pozdrawiam,
        Aska
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 17:36
          Aska wszystkiego naj, przede wszystkim zdrowych dzieciaczkow smile i przespanych nocy!
          Lurien pytalas sie jak to z tymi rozmiarowkami pampersow. O ile sie nie myle
          trojki sa od pieciu kilo, jak w przyszlym tygodniu okaze sie ze Szeryf
          przekroczyl te 5 kg to zaczne je kupowac, lepiej jak sa lekko za duzo, wtedy
          kupa gora nie idzie, a w dwojkach juz to sie zdarza.
          Moj Maly cos dzis duzo spi boje sie ze w nocy dostane wycisk smile
          Caluje
          Iza
          • agakom Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 17:59
            hejka
            Asia rowniez wszystkiego naj....! przede wszystkim spelnienia marzen.
            Dziewczyny ja juz nie mam sily, moj maly od tyg. calymi dniami daje mi w kosc,
            jak spi w dzien to 15 min., czasami uda mu sie cala godzine zdrzemnac, czy to
            jest normalne???? czy z tego wyrosnie?! pomocy!
            musze spadac, koniec drzemki
            pa
            aga
            • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 18:35
              o,udało siesmile))))))dorwać na chwilkęsmileAgusia,hejsmile))wiesz co ja marudzie swojej
              dałam smoka,nie katuje mnie cycowaniem tylko jak zaczyna się wiercić i marudzić
              to wiem że głodny i wtedy cyc,a co sie będę przejmować,inaczej wogóle mie byłoby
              życia,ale i tak domaga siędo mamy i juz,chodzić z nim rozmawiac,calować głaskać
              na szczę scie nie non stop,alechetnie to robię bo jednak śpi ładnie w dzień 5 godzin
              Johana współczuję bardzo jednak dobrze że to nie ropa bo byłoby o wiele
              gorzej,wtedy to już na maxa bolisadna szczęście mi przeszło bo bylo to gorsze niż
              sam poród,wszystkiego najlepszego z okazji urodzineksmilea ja do pediatry sama
              musiałam zaiwaniać.....hmmmmmm no cóż,ta polsak służba zdrowia...rodzeństwo jest
              super,wtedy tworzy się pełna rodzinka,przynajmniej ja tak czujęsmilejest wspaniale
              naprawde,niezłe zamieszanie ale ja tak lubie(ofcourse nie zawszesmile))wtedy juz
              mamy dzieci a nie dziecko,nie?to już brzmi dumniesmile)))chrzciny też robię raczej
              na wiosnę.
              Ella piękna kobietka choć jeszcze dzidzia z malutkiejsmile))mama obiecała że
              wyśle mi zdjęcia to wtedy też wklejesmilenie matrw sie u mnie starszy niedawno był
              chorysadi nie wiem na co bo pediatra też nie skumała,tylko gorączka i bóle
              brzucha,ale już po na szczęście,nie wiadomo wtedy kim się zająć bo małe za tobą
              płacze,a chore też i czlowiek taki skołowany,mam nadzieję że się perełka nie
              zarazi i wszystko będzie dobrzesmiledobrze że z serdusiem okazało się że jest
              wporządkusmile
              Lurien po 1ym synku w sexie(że tak będę wylewnasmile)))nie było rzadnej
              różnicy,zazdroszczę że jesz wszystkosmileja drakońska dieta,jak ugryzłam jabłko to
              mały płakał pół nocysad
              jeśli chodzi o kolki to pediatra mówiła mi ze można plantex dać a
              miesięcznemu infacol,to pewnie wiecie,nie wiem czy działa-pewnie nie no ale
              spróbować można...termometr my mamy rtęciowy!!!!bo cos do apteki mam daleko czy
              co....ale wkładam w pachwinkę między siusiaczka i nóżkę i cycuję albo tulę na
              rękach i nawet dzidzia nie czuje że tam coś włożyłam.a sex,,,ja jeszcze się
              boję,jakiś uraz psycholski mamsad(((o mały zasnął od tego mojego
              pisania...monotonne,a u nas dobrze na razie i mam nadzieję że tak zostanie,tyle
              że męczą mnie zapalenia piersi BARDZOOOOOOOOOOOOOsad(((((((((((((( jak mam temp
              38 to jeszcze w miarę funkcjonuję ale wyżej to wymiękam,co robić nie wiem,trochę
              odciągam to jeszcze gorszy zastój a jak ciepłe okłady to tylko temp mi
              skaczesad((może macie jakiś cudowny sposób to proszę pomóżciesadpa idę do
              dziecismile))ala,Will i Samuleksmile)))łobuzy dwa moje kochanesmile
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 18:54
      Ja tylko na chwilę o antykoncepcji chciałam... Mój gin powiedział, że jeśli
      karmię piersią to mogę jedynie:
      1. Tabletki Cerazette (nie wiem czy tak to się pisze) - jedyne dla karmiącej
      mamy
      2. Zastrzyk, który daje zabezpieczenie na 3 miesiące
      3. Spiralę na 3 albo na 5 lat (bo o to mi głównie chodziło, czy jako karmiąca
      będę mogła) i można tylko, że radził odczekać jakieś 3 miesiące od porodu i
      dopiero założyć, nie wcześniej w każdym razie.
      I tak sobie pomyślałam, że najpierw zaaplikuję sobie ten zastrzyk 3-miesięczny,
      a potem 3-letnia spiralka smile A jak wcześniej będziemy chcieli rodzeństwo Lenie
      sprawić to spiralkę zawsze można wyjąć, nie ma żadnego problemu smile

      A w ogóle to miałam dzisiaj burzliwą noc. Wczoraj mna kolację zjadłam trzy
      naleśniki - jeden z serem i dwa z musem jabłkowym no i niestety... Lenę chyba
      bolał brzuszek i nie mogła sobie popurkać nawet. No i od 2:30 do 4:00 nie spała
      i tylko na rączkach była cicho, dopóki jej znowu w brzuszku nie zaczęło kręcić.
      Strasznie szkoda mi jej było i w końcu zawinęłam ją w rożek i wzięłam do siebie
      do łóżka. no i zasnęła jakoś, na szczęście. Potem już było lepiej ale
      naleśników to ja długo jeść nie będę.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Asia i LENA
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 20:06
        Asia to chyba jednak nie była kolka i nie były winne naleśniki. Ala kapusta,
        kapusta jest najlepsza. Włóż do lodówki i w razie potrzeby liście stłucz
        tłuczkiem i wsadz w stanik i tak sobie pochodz. Ulga jest wręcz natychmiastowa.
        Sprawdziłam na sobie, tylko że ja miałam tylko zastoje.
        Dziewczyny a na ciemieniuchę zadne tam oliwki, olejuszki i inne bzdury, tylko
        ciekła parafinasmile Bartek już nic nie ma po trzydniowej kuracji.
        Ela mówiłam Ci że małe organy muszą się nauczyć same funkcjonować smile. Wszystko
        będzie dobrze
        Uciekam, muszę iść do teściówki pogadać
        Calusy
        Iza
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 21:32
          Hej, hej!
          Napisałam się i mi się skasowało, buuuuu. Jakąś dziwną kombinację klawiszy
          wcisnęłamsad
          Teraz to już tylko w skrócie, bo marze juz o łóżku...
          Moje dziecko też ostatnio daje mi wycisksad Wczoraj jak obudzilo się o 4.30 to
          spało od 8-9, 11-11.30, 13.30-14 i padło dopiero o 21sad Ryku nie było, ale za
          to cały czas przy cycku... jak nie było cycka to sie złościł, jak cycek był to
          też złośc, więc w koncu zrobilam Małemu butle (bo znow zwatpilam w to czy sie
          Maly najada), ale nią pogardzil... Dzis rano znow walczylismy ze soba (od 5-8),
          ale później już było ok i Misio ładnie jadl i spałsmile Teraz śpi od 19, mam tylko
          nadzieję, że nocka też będzie spokojna...
          I ja zapisuję się do klubu bolących nadgarstków... czasem to tak mocno boli, ze
          sie boje, ze upuszcze Malego!sad do tego dochodzi bol kolan! potwornoscsad
          U nas kikutek pępowinki też jeszcze jest, mimo smarowania spirytusem przy
          każdej zmianie pieluszki, a ja już doczekać sie nie mogę kiedy odpadnie, bo
          chciałabym już kąpać Małego w większej ilości wody, no i to ciągłe smarowanie,
          smarowanie... a Miś tego nie lubismile
          Ojej, chciałam jeszcze tyle napisać, ale już mi wszystko z głowy pouciekałosad
          Postaram się na bieżąco choć parę słów pisać...smile
          Pozdrawiam Was cieplutko!
          Kasia
          p.s. Wysłałam przed chwilą kolejne fotki Mateusza na nasz wątek styczniowych
          dzieciaczków - będą pewnie jutrosmile Buziaki!
          • asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 09:32
            witam
            moje maleństwo śpi piękie ale za to dostała wysypki na buzi wygląda jakby miała
            trądzik lekarka mówi że to fizjologiczne ale kurcze nie wiem bo zaognia sie
            zależnie na której stronie ma główkę już zmieniłam proszek i piorę w płatkach i
            pieluchę tetrową pod buzię prasuję i nic nie pomaga aha kazała tylko przemywać
            przegotowaną wodą
            może któraś z was miała albo słyszała o takim problemie? będe wdzięczna za rady
            może to od tetry? chyba flanelkę będe podkładać

            co do sexu nie mogę się już doczekać ale nie cierpię gumek więc będzie problem
            do gina za 3 tygodnie dopiero
            chciałam iść na spacerek dzisiaj ale coś pada mokry śnieg i nie wiem czy sie
            wybiorę coś odwlekają sie te spacerki

            pozdrawiam
            mama Elwiry i Oliwi
            • just12 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 10:20
              Hej dziewczynki!
              No to ja też muszę publicznie pochwalić mojego synusia!! Jest kochany, śpi
              średnio 3-4 godziny, jak go nakarmię to znowu zasypia a jesli nie chce spać to
              sobie lezy z otwartymi oczkami! Lubi dostać smoka do buzi - wtedy się uspakaja.
              Jesli chodzi o karmienie to ja niestety (albo i stety - są plusy i minusy)
              karmię Maksa butelką - brałam lekarstwa, które wykluczały karmienie piersią i
              stąd mam teraz problem z pokarmem - mam go ale nie za dużo. Mimo to dostawiam
              małego do cyca i czaem coś tam popije (gdzieś ok 30-40ml). Z jednej strony
              karmienie butelką jest bardzo wygodne - tatuś może to robić smile - z drugiej żal
              mi trochę, że mały pije sztuczne mleko, a i koszty są spore - jedno mleko NAN1
              kosztuje ok 10 zł i starcza na ok 3 dni. No ale co zrobić, Maks nie będzie
              pierwszym dzieckiem wychowanym na butelce (ja osobiście też byłam karmiona
              butelką a taka zdrowa dziołcha ze mnie wyrosła smile hi hi).
              Johana - znam ten ból - moje szwy zaczęły wtapiać się w skórę i strasznie mnie
              ta rana bolała - poszłam do gina i zrobił z tym porządek - oczywiście przy moim
              głośnym proteście!!! Ściąganie szwów bardzo (!!) bolało ale przyniosło
              natychmiastową ulgę! Potem przemywałam jeszcze ranę Tantum Rossa i już jest ok!
              Natomiast na samą myśl o seksie robię się blada - boję się, że nie sprawi mi on
              żadnej przyjemności a może nawet ból (mam małe zgrubienie po szwach). No ale
              trzeba będzie się przełamać - początki może będą trudne ale mam nadzieję, że
              wszystko się u mnie "rozrusza" smile.
              Wczoraj byliśmy z Maksem u pediatry - Pani doktor była zachwycona, ze był taki
              grzeczniutki - leżał sobie nagusieńki i patrzył Pani głęboko w oczy - a że
              ładna była to chyba mu w oko wpadła - podrywacz chyba z niego wyrośnie! Maks
              jest zdrowy, no i waży już......4820!!! A ile w sumie przybrały na wadze Wasze
              dzieci - bo mój w ciągu 23 dni 950g (liczę od wagi przy wypisie ze szpitala -
              od wagi urodzeniowej to wychodzi, że przybrał 510g). To chyba sporo, choć Pani
              doktor stwierdziła, że w pierwszych tygodniach dzieci duzo przybierają.
              Iziak - aż mi Ciebie żal, że miałaś taki poród jak ja smile!!! I wcale się nie
              dziwię, że myslisz o zakończeniu prokreacji smile - ja bym bardzo chciała aby Maks
              miał rodzeństwo, ale świadomie się chyba na to nie zdecyduję - ból bólem, ale
              przejście przez piekło depresji skutecznie mnie od pomysłu powiększenia rodziny
              odstrasza!!
              Ok, to tyle na razie - teraz czas na porządki póki mały śpi.
              Pozdrawiam Was gorąco.
              Justyna i Maks
              • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 11:01
                Dziewczyny, wlasnie dostałam nosidełko z Allegro! BOMBA! Ja kupiłam BabyBjorn,
                reklamowały dziewczyny na forum Niemowle czy Zakupy, można nosić tylko na
                brzuchu, ale za to już takie maleństwa jak nasze, usztywnienie bardzo dobrze
                trzyma główkę, ale oglądałam Chicco i też mi się podobały.
                Mam obie ręce wolne, mogę robić co chcę, na komputerze pisać szybciej, a Mała
                zadowolona! Muszę się pilnować, coby jej nie przyzwyczajać za bardzo, bo jak
                ona wazy niespełna 5 kg to jest mi super dobrze, ale jak będzie tak koło 15 to
                już się nie będę tak z nosidła cieszyć wink
                • lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:28
                  Witam,
                  własnie wrócilismy od pediatry, byłam skontrolować żółtaczke no i schodzi ładniesmile Przy okazji Tymo został zważony i wazy 4720 czyli w 4 tyg przybrał 1,5 kg (licze od wagi przy wypisie) !!! wszytskie panie były pod wrażeniem smile No właśnie to już 4 tygodnie, jak ten czas lecismile Synek już sie ślicznie smieje, szuka kontaktu, zaczepia, zaczyna cos gaworzyć i smiesznie piszczysmile
                  Asioka co do wysypki to od kilky dni też się cos takiego pojawiło, dzis pytałam, wg położnej to normalne, w okolicach 3-4 tyg może nastapic grudkowacenie skóry (czy coś takiego) na twarzy, na uszach...i może tak byc aż do 6 tyg. Za to lekarka stwierdziła, że to potówki big_grin już sama nie wiem komu wierzyć, potówki koło nosa???
                  Kocianna od kiedy można dziecko w nosidełku nosić?? Chyba też już zamówie.

                  czy któras z Was dopajała glukozą, bo ja się zastanawiam, żółtaczka szybciej zejdzie ale boje się by Tymo nie zniechęcił sie do cyca.
                  • max161 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:41
                    Lurien - Z tego co wiem, to dopajanie glukozą nie przyśpieszy ustępowania
                    żółtaczki. Minie sama do 6 tyg. Przy karmieniu piersią ma prawo się wydłużyć,
                    ale wtedy można albo przeczekać, albo odstawić na 2-3 dni od piersi i powinna
                    zniknąć.
                    Moja Marianna nadal ma ślad żółtaczki (ma 6 tyg) ale nie zamierzam nic robić -
                    samo minie. Należy tylko wystawiać dziecko na światło dzienne rodzaj domowej
                    fototerapii
                • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:29
                  Kocianna, zanim Mała będzie ważyć 15 kg, to już na własnych nogach będzie
                  pomykać smile. Mój Hubert ma 4 lata i waży 17,5 kg - a nie jest jakiś chudy, tak
                  więc bez obaw, hihi. Nosidełko to naprawdę fajna rzecz, używałam go przy
                  straszym synku - teraz czekam, aż Mały skończy 3 miesiące i też go włożę do
                  nosidełka. Co za ulga będzie, będę mogła lepiej zajmować się starszym mając
                  obydwie ręce wolne.
                  Ja idę go gina w przyszły piątek, bo to będzie akurat 6 tygodni i 1 dzień po
                  porodzie. Będę go męczyć, aby mi przepisał te tabletki, o których wyżej
                  pisałyście. Ja osobiście nie wyobrażam sobie nie zabepieczać się od "pierwszego
                  razu" po porodzie, bo mam kuzynkę, która rodziła rok po roku troje dzieci
                  karmiąc piersią, tak więc - ja dziękuję. Poprzednim razem, m.in. tak krótko
                  karmiłam synka piersią (bo 3,5 mies.), żeby móc już brać tableki anty. Mój gin
                  mi wtedy wmówił, że nie ma żadnym zabezpieczeń dla karmiących piersią poza
                  prezerwatywą. A to - to dla mnie żadne zabezpieczenie, bo znam dzieci z
                  przypadku, że pękła. Jak ten wredny gin znowu mi będzie wmawiał, że Cerazzette
                  sa niedobre, to idę do innego.
                  Tym razem nawet mam ochotę, bo po poprzednim porodzie to nie za bardzo (ale
                  poprzednio i tak wytrzymaliśmy tylko 5 tyg. po), ale wiem z już z
                  doświadczenia, że co innego chęci - czyli psychika, a co innego fizyczność, ten
                  pierwszy raz po - to do przyjemnych nie należał (był o tym niedawno wątek na
                  emamie).
                  Dziewczyny, czy mogłabym którejś z Was przesłać zdjęcia, żeby mi wkleiła, albo
                  chociaż zmniejszyła - bo mnie to jakieś takie małe się zrobiły i w ogóle moich
                  synków na wątku styczniowym nie widać... bardzo proszę smile.
      • max161 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:25
        Wreszcie udało mi się coś napisać. Od 2 tygodni mam tylko czas aby poczytać
        Wasze posty, a jak tylko dotknę klaiatury ściga mnie potwornie głodne niemowlę,
        a po południu kochany 4 latek.
        Marianna skończyła wczoraj 6 tygodni, aż mi się wierzyć nie chce, że już tyle
        czasu jest na świecie..
        Jest kochanym brzdącem, przybrała już ponad 1500 g, ale nadal wygląda jak
        kruszynka ( ważyła 2260 g). Przynajmniej dłuzej ponosi te słodkie malutkie ubranka.
        Mała je dużo co 2-3 godzniy i nic sobie nie robi z niewyspania mamy.
        Pierwsze kolki chyba mamy już za sobą - na razie odpukać przeszły - choć ja jem
        już tylko chleb z wędlinką i zupkę warzywną z kurczaczkiem. Czasami pozwolę
        sobie na sezamki - bo małej nic po nich nie jest. Przestałam też na razie
        podawać infacol - Mari go nieznosiła - po wlaniu do pyszczka darła się tak, że
        nie mogłam jej uspokoić cycem i robiła wszystko, żeby go wypluć. Dziwne to, bo
        mój syn uwielbiał infakol i inne antyloklowe wynalazki, a ona nawet na Vigantol
        się krzywi.
        Teraz chyba śpi? Włączyłam gadzinie pozytywke i wyszłam na palcach z sypialni..
        johana19 - chciałam dodać dwa słowa o antykoncepcji:
        Spiralę na na 5 lat można założyć wcześniej niż po 3 mcach. Zaleca się założenie
        jej po 6 tygodniach. Wiem, bo jutro idę założyć Mirenę - nie planujemy już
        dalszego powiększania rodziny smile) Mozna przy niej karmić piersią i jest o niebo
        wygodniejsza od tabletek.
        No tak moje szczęście już się obudziło - skończę pisać z małą przy cycusiu.
        asioka76 - moja mała też ma całą buzię w kaszce - najlepiaj goi się gdy niczy
        nie smaruję oprócz wody.
        kate3 - ja też mam problemy z nadgarstami i kolanami - po pierwszym dziecku nie
        miałam takich dziwnych objawów. Kolana tłumaczę sobie słabymi mięsniami, ale
        nadgarstki - chyba starość wink
        aska f - powodzenia w walce z kolkami - muzyka może poczekać, jak będziesz miała
        chwilę wolną.
        Wystawiłam małą w gondoli na balkon. U nas tyle śniegu(i ciągle sypie), że nawet
        mój bebecar nie dał rady wjechać do ogródka, więc wtachałam gondolę i mała śpi,
        a ja zerkam tylko, czy się nie obudziła.
        Ale się rozpisałam - idę sobie zaparzyć pyszną herbatkę dla karmiących i zjem
        coś pysznego - może kawałek biszkopcika?
        Pozdrawiam wszystkie mamusie

        maksimi
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:53
          kocianna,narobilas mi ochoty na to nosidelko. mi tez by sie przydalo,bo czasem
          to nawet cherbaty nie mam jak sobie zrobic. moja kingula nie akceptuje tatusia i
          drze sie u niego w nieboglosy. u mamusi ciszasmile moglabys mi podac link??chyba
          tez bede musiala nabyc.
          lurien,mi radzili dopajac glukoza,ale nie na zoltaczke,tylko w ogole.no i co z
          tego,jak moja cora nie chce butelki,smoczka tez niesad po co ma przeciez smoczek
          naturalny w postaci cyca a i do mamusi mozna sie wtedy poprzytulacsmile
          mam do ciebie pytanie,gdzies na szczecinskich ciezarowkach mignelo mi,ze
          znalazlas czarny stanik do karmienia. mozesz mi napisac gdzie moge to cudo
          kupic? z gory ci dziekuje.
          no a dziecko madre & wspaniale wlasnie slodko sobie spi i pewnie bedzie spalo
          dlugo,bo mialysmy isc na spacersmile ona ma jakis czujnik,jak chce wyjsc na spacer
          albo ja wykapac,to moge byc pewna,ze zasnie i bedzie spala conajmniej 3 godziny.
          wczoraj zasnela o 17 i kapalam ja o 21,bo caly czas spala. aha,musialam ja
          wybudzic,bo pewnie spala by jeszcze dluzejsmile
    • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 13:45
      w koncu maz zmniejszyl zdjeciasmile)))))))))))) niedlugo bedzie je mozna obejrzec.
      a niedlugo beda kolejnesmilemoje dziecko jest pieknesmile(i ciagle spi)
      • basiek78 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 13:56
        fajnie że będziemy mogły podziwiać kolejnego brzdącasmile
        Dziewczyny ja powoli tracę siły, nie wiem co stało się z moim Pawełkiem ale od
        ok. 2 tyg daje mi wycisk. Albo śpi, albo je albo płacze innych możliwości nie
        chc spróbować.I nie płacze bo go coś boli ( to już rozróżniam) ale chyba
        dlatego że chce być noszony.Miał przedtem problemy z brzuszkiem więc duzo był
        na rękach ale teraz jak próbuje go położyć do łóżeczka żeby sam poleżał to
        wydziera sie wniebogłosy. Czy ja popełniam gdzieś jakis błąd, powoli zaczynam
        wątpić w swoje rodzicielskie zdolności. Grzechotka nuszi go po 2 minutach,
        siedzenie w leżaczku tylko jak jest bujany - to jeszcze ujdzie i teraz już
        nawet jak jest noszony to się krzywi. Wydaje mi sie że on jest ciągle
        nieszczęśliwy już nie wiem co robić. Na szczeście noce przesypia świetnie bo
        tylko 1 lub 2 pobudki i dalej śpi, w dzien Spi z reguły od 11,12 do 16,17 więc
        wtedy jest cisza. Pozostały czas to jeden wielki krzyksad nie wiem co zrobic.
      • basiek78 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 14:01
        ups za szybko sie wyslalo...no więc nie wiem czy ja za dużo wymagam od
        dzieciatka czy może jest chory,czy wasze dzieci tez dużo płaczą?? przepraszam
        ze te żale ale powoli mam dosyć.
        • basiek78 to znowu ja...:) 17.02.05, 14:47
          aaa jeszcze się chciałam pochwalić , że wczoraj zaliczyłam pierwsze wyjście na
          ploty do knajpy, mężuś od 18 zajał sie naszym płaczusiem...aaach mózg mi trochę
          odżył!!! Polecam!!!
          • aska_f Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 15:02
            Hej Dziewczyny,

            Jak tylko napisałam że mała ma kolki to jej przeszło smile) Tzn daję jej teraz
            wodę koperkową i infacol i jest duużo lepiej, choć brzuszek nadal męczy sad
            Pępek traktujemy teraz lapisem i mam nadzieję że wreszcie cholerstwo odpadnie sad
            A w poniedziałek pierwsze szczepienie sad Nie lubię tego strasznie...

            I muszę się pochwalić że mój mały klocuszek wczoraj ważył 5100g smile Waga wypisu
            ze szpitala 3380g, wiec w 5 tygodni moje maleństwo przybrało 1700 g smile)

            Ooo właśnie się obudziła - lecę!

            Papa
          • lurien Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 15:20

            A ja rozwiązałaś sprawe karmienia?? bo mój Tymcio co 2-3 godzinki je
            • basiek78 Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 22:55
              odciagnęłam sobie pokarm do buteleczki a mężuś nakarmił jak mnie nie było
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 14:15
        cO do dopajania to można też strzykawką, ale ja się chyba nie zdecyduje, żółta jest tylko buźka i ciagle coraz mniej, no i oczywiście naświetlamy w domkusmile
        Kama dzięki za muzyczke, co do biustonosza, to kupiłam w Fali w sklepie z bielizną, ale nie typowo ciążowym, tam są chyba dwa stoiska z bielizną, stanik jest firmy Naturana i sprawuje sie bdb.
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 15:21
          dzieki lurien,tylko nie wiem,kiedy w koncu sie do miasta rusze,bo ja z
          prawobrzezasad no a zostawic mala z mezem nie wchodzi na razie w gre,bo on nawet
          pieluchy zmienic nie potrafisad
          basia,zazdroszcze ci wypadu na ploty. ja musze sie pocieszyc tym,ze kolezanka do
          mnie wpadnie jutrosmile a jak czytam o twoim pawelku,to jak bym o mojej kini
          czytala.ona jak nie spi to tez tylko na raczki,a jak nie to ryk. sama polezy z 5
          minut i znowu ryczy. najgorsze jest to,ze na raczki chce tylko do mnie.czuje sie
          troche uwiazana,ale mam nadzieje,ze jej przejdzie. aha no i weszla w faze cycus
          co chwilka,ale o tym juz pisalam...
    • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 16:12
      hej,
      Ala, jak masz takie wysokie gorączki to najlepiej się udać do lekarza i leczyć
      farmakologicznie (pewnie dostaniesz antybiotyk, który można dla karmiących), bo
      zapalenie to powazna sprawa i nie można tego lekceważyć.
      Kate3 superowy Mateuszek, podobny do ciebie, chociaz nie widziałam taty...
      Just piszesz o swoim dziecku, to jakbym czytała o swoim - Fryderyk tez
      grzecznie przesypia, a jak nie śpi to leży i się rozgląda wokoło grzeczniutko i
      cichutko.
      Wczoraj też byliśmy u pediatry, po raz pierwszy i mały był śpiący, więc nawet
      nie pisnął i prawie oczu nie otworzył- waży 4600g! a dzisiaj kończy 4 tygodnie,
      20 lutego miesiąc; waga ze szpitala 3220g, więc przybył prawie 1400g i jest z
      niego ciężki klocek smile. Dużo przybył, lekarz powiedział, że wszyscy się zawsze
      ciesza, ale to nie zawsze jest dobre, bo szybko następują niedobory witamin.
      Zdiagnozował lekki katarek i zakazał wychdozenia na spcerki aż przejdzie-
      zresztą dzisiaj u nas zima taka, ze i tak byśmy nie poszli, bo sypie cały
      dzień. Mam skeirowanie do ortopedy kontrolnie i dzwoniłam zapisać dziecko na
      Lindleya w W-wie i termin dopeiro na 1 kwietnia! Może któraś z was zna gdzieś
      poradnię, gdzie się krócej czeka? aha i mamy zalecenie wit. D dwie krople
      dziennie. I zapisaliśmy się na szczepienia po 6 tyg. - skojarzona szczepionka
      płatna 115zł, powtarzalność co 6 tyg 3 razy (po 115zł)!
      Ja idę do gin 4 marca i zobaczymy co mi zaleci z antykoncepcji, a wcześniej
      może spróbujemy w prezerwatywach. Chyba tylko brak świadomości powoduje, że
      kobiety naiwnie wierzą, że podcas karmienia nie można zajść w ciążę. Też mam
      kuzynkę, która w ciągu 2,5 roku urodziła trójkę dzieci- dzięki za takie
      rewelacje.
      Moje mądre dziecko już zaczęło robić tylko żółte kupki! zero zielonych, chyba
      coś jeszcze jej się regulowało w środku- pamiętajmy, ze to wszystko świeże
      organy u takich małych ludzików.
      Ja właśnie staram się nie przyzwyczajać małego na rękach nosić- tylko w celu
      odbicia po jedzeniu i jak bardzo marudzi i wszędzie mu źle. A na allegro
      zamówiliśmy termometr do ucha, zobaczymy jak przyślą. Raczej teraz myślę o
      podgrzewaczu, bo nawet nigdzie wyjść nie można przez to karmienie, a pogoda
      nieletnia żeby małego można było wszędzie ciągać; a tak będę chciała do
      fryzjera itp, to odciągnę mleczka i tatuś podgrzeje i nakarmi smile
      Dzisiaj mój synek nie spał prawie od rana, ale czuwął grzeczniutko, dopiero ok
      15 po kolejnym karmieniu padł na twarz i teraz śpi smaczniutko smile
      pzdr
      Iza, mama Fryderyczka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956

    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 16:13
      witam,
      jestem styczniową mamą od ponad miesiąca (12/01/2005 - Nikodem- 3800-54)
      Bardzo mi się spodobał ten wątek, nie mam znajomych z małymi dziećmi i chętnie
      sobie "pogadam" z wami.
      pozdrowionka
      • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 17:24
        hej Madismilepisz jak najczęściejsmile
        Iza,ja tej krowie powidziałam ze taką gorączkę mam a ta że tyle przy zapaleniu
        cyca to nie tak dużo,eeeeeeehale moja babcia kazała nachylić sie nad naparówą z
        rumianku i przykryć ręcznikiem,ale leciało........strumieniami sie z cyca
        lałosmilei ta kapucha też pomogła,no i panadolek i już lepiej o WIELE ufffffffff
        Kama i Basia mój Samuelek to samo-tylko mama...tatę wyczuwa już z daleka i
        płacze.najlepiej na rączkach u mnie,no i co mam go zastawić tak
        płaczącego/?sad((ale w nocy ładnie spi chociaż ze 3 4 razy budzi się na karmienie
        2 tyg jestesmy w dom,teraz 3650, w szpitalu przy wypisie 3380.pediatra
        powiedziała że spokosmile
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 18:15
          Hej wszystkim
          Madi witam, mój synek również urodził sie 12 stycznia, mamy "bliźniaków".
          Ala cieszę się ze juz lepiej, ale sposobo z parowka nie znalam.
          Iza, moze nie kupowac podgrzewacza, tylko odgrzewac wstawiajac do goracej wody i
          sprawdzac na nadgarstku? Zawsze to taniej i oszczedniej.
          Dziewczyny ja dzis wymiekam, znowu jest Dzien Wyjca.
          Basia jak ty robisz ze masz tylko jedna pobudke w nocy? Moj mi nie popuszcza,
          jestem na nogach co 2,5-3 godziny. jestem juz kompletnie wypruta.
          Naprawde, coraz bardziej brak mi cierpliwosci, denerwuje sie, a jednoczesnie mam
          wyrzuty sumienia, ze sie denerwuje na Szeryfa i jestem wyrodna matka bo mam
          dosyc, a przeciez to dziecko ma w sumie tylko mie i mnie potrzebuje, no chyba ze
          Pawel jest w domu i powinnam byc szczesliwa ze tylko u mnie mu dobrze, ale ja
          juz nie moge przeciez ja musze chociaz do wc isc albo cos zjesc, a tymczasem
          moge sie ubrac tak kolo poludnia jak moi rodzice przyjezdzaja i wtedy w biegu
          cos zjesc. I chcialabym jutro pojsc do fryzjera ale nie wiem czy dam rade.
          ide bo placze sad
          Iza
          • lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 19:18
            Elu duzo zdrowia dla dziewczynek
            Madi witamy, ja też nie mam znajomych z małymi dziecmi, więc takie forum to bdb sprawasmile
            Boje sie nocy, chyba Tymo za dużo dzis spał w dzień...
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 18:10
      Hej
      A my mamy szpital w domu sad Wczoraj była u nas nasza pediatra i okazało się że
      Oktawia nie ma zapalenia oskrzeli (zdiagnozowane przez lekarza rodzinnego) ale
      grypę. No i niepotrzebnie antybiotyk dostała sad Biedna gorączkuje, a dziś to
      już w ogóle miała prawie 40 stopni. Oczywiście postawiłam na nogi moją
      pediatrę, podesłała mi pielęgniarkę, Oktawia dostała kroplówkę (okazało się że
      jest już odwodniona) i zawieźliśmy krew do badania. Liwia trzyma się na razie
      dzielnie i modlę się żeby nic na nią nie przeszło!!! Pokazałam pielęgniarce
      pępuszek Liwii bo strasznie zaczął mnie niepokoić, no i rzeczywiście zaczęło
      się z niego sączyć, zalapisowała go i mam nadzieję że teraz już będzie ok (wiem
      że to moja wina bo byłam za skrupulatna - za bardzo odchylałam pępek i ranka
      na nowo się otwierała sad
      Dziecię wzywa muszę lecieć
      papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka