kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 01:16 Zastanawiam sie jak znajdujecie czas na siedzenie przed komputerem-ja ciagle planuje ale zawsze jest cos wazniejszego.teraz juz ledwo monitor widze Wczoraj ciezka noc byla.Mala plakala i jesc nie chciala.Doszlam do wniosku ze moze zjadlam cos co jej nie odpowiada i mleko jej nie smakuje-wyciagnelam awaryjny kartonik gotowego mleczka ale niewiele to dalo sto mysli na godzine mialam-moze plesniawki i dlatego nie je i ulewa(?)-ale w buzi wszystko wyglada ok.Kupki nie bylo ale na kolke tez mi sytuacja nie wygladala bo Natalka usypiala na rekach a jak ja kladlam do lozeczka to zaczynala plakac.W ogole to ona chyba nie odroznia dnia od nocy bo w dzien ladnie i dlugo spi a w nocy dokazuje(to samo bylo jak siedziala w brzuszku)Dzis w dzien znow byla grzeczniutka(nawet przespalam sie 2 godziny(!)).Zastanawiam sie jaka bedzie noc.Co do odciagania pokarmu to juz jest dobrzeNa poczatku tez bylo 20ml i placz.Teraz odciagam 130ml z obu piersi co 3-4 godziny i nadal leci.Oczywiscie wolalabym karmic piersia ale moj uparciuch nie wykazuje inicjatywy.Kikut odpadl 5-ego dnia.Myslalam ze zemdleje jak zobaczylam ze plastik zniknal-znalazlam go pod plecami malej(przy szyi) Trzymajcie sie dziewczyny! PS.Mozecie mi podpowiedziec gdzie znajde cos o tym napieciu miesni? Meczy mnie to.pozdrawiam!papa! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 09:29 Witam z rana! Oj ale miałam nockę, królewna pięknie przespała cały dzień więc w nocy się nudziła! Pospała 3 godzinki a późnej przez 1,5 nie chciało się jej spać (nie płakała no chyba że ją odkładałam Z drugiej strony to nie powinnam narzać bo w końcu dwa razy po 3 godzinki udało mi się przespać. Planuję spanie w dzień ale nie wiem co mi z tych panów wyjdzie. Emilka pisałaś że małemu wyszły jakieś krostki na nóżce i brzuszku, może to być uczulenie na pampersy. Oktawia była na nie uczulona, więc przeszliśmy na huggisy i było ok (wiem że czasem jest odwrotnie i niektóre dzieciaczki huggisy uczulają). Całe uda i brzuszek miała w czerwonych krosteczkach. Kochaha1 tutaj powinnaś znaleźć wszystko o napięciu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939 Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:29 hej, witam dzisiaj, u nas było w miare ok w nocy, jednak od 7 mały troszkę marudził co godzinkę, więc nie dał mamie pospać- teraz czekam na położna do południa, a potem wyjdziemy na spacer a tymczasem chyba się położę (spróbuję, bo juz słyszę pojękiwania) i trochę zdrzemnę. Czasem mamy zielone kupki, nie wiem czy robić analizy czy czekać do wizyty u lekarza wprzysżłym tygodniu- może jeszcze spytam dzisiaj położnej. Narazie u nas bezkolkowo, pępek przemywam gencjana, ale nie chce się za bardzo goić (10 dni po odpadnięciu kikuta). Wczoraj nasz synek skończył 3 tyg., rośnie w oczach, ale na podobieństwo będziemy musieli trochę poczekać pzdr Iza mama Fryderyczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:33 O rany... Poszłam dziś spać o... 5 rano A wstałam o 7-mej... Całą noc prawie walczyłam z Patrycją Chyba jej zaszkodził Bailley's (nie pamiętam jak to się pisze) którego mi zaserwował mąż wczoraj z okazji naszej rocznicy... Nie mam siły na nic... Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 10:54 Mój Mały właśnie spi, po ciężkim poranku. Od 7 rano kwękał i nie chciał spać. Dobrze, że chociaż noc była spokojna - tylko 3 pobudki na jedzenie. Mój starszy synek jest od dwóch tygodni chory i nie chodzi do przedszkola, a ja prawie cały czas jestem z nimi sama. Czasem to naprawdę jest nieciekawie, mały je, je, je a tu starszemu też zachciało się jeść - i są dwa wyjścia, albo starszy głoduje, albo młodszy wyje. Kiedys miałam taki ciężki wieczór, że mój biedny, starszy synek został wykąpany i położony spać, jak przyszedł mąz - po 22.00. My prowadzimy własną działalność gosp. - i takie są tego uroki, że mąż codziennie - włącznie z weekenadmi wybywa z domu od ok. 18.00 do 22.00. Rano też go nie ma - bo jeździ po towar. Od momentu jak mały miał 8 dni, kąpię go sama. Najgorzej jest spacyfikować starszego, wiadomo, że najłatwiej włączyć mu bajkę i mam spokój, ale ile może gapić się w telewizor - ja tego nie lubię. Ale i tak jest fajnie... Jak mały będzie już trzymał ładnie główkę (czyli za jakieś 2 mies.), będę go mogła włożyć do nosidełka i wtedy, mam nadzieję, będzie mi łatwiej opiekować się starszym. Mąż jak już jest w domu, to opiekuje się synkami. Czasem ja wychodzę, a on zostaje z nimi sam. Byle do lata . Nie mogę się doczekać, żeby było już ciepło, żebym mogła wychodzić na długie spacery, spotykac się ze znajomymi (aktualnie wszystkie dzieci zbajomych chorują... i nie ma nawet do kogo iśc). A do tego latem przeprowadzamy się z mieszkania do domu, który kupilismy we wrzesniu - teraz trwa tam remont - i będę miała własne podwórko, hurrrraaa! Ależ się rozpisałam... . Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 11:55 lurien,twoj synek jest sliczny,tylko nie wiem czemu jak ogladalam zdjecia mialam wrazenie,ze strasznie do mojej kingi podobny ale moze sie myle. za jakies 2 tyg. w koncu beda zdjecia dziecka madrego & wspanialego,wiec bede miala porownanie elu, przestraszylas mnie tym uczuleniem na pampersy,bo mojej malej na nozkach tez wyskoczyly krostki. w zasadzie to jest taka duza czerwona plama a na niej duzo krostek ale zastanawiam sie,czy to nie potowki przypadkiem. dziewczyny,czym to smarowac? no a pampersy sa w ogole do niczego,moja mala jest albo osikana albo obkupkana. no i za co ja do licha tyle kasy place? nie mowiac juz o praniu co chwila,bo wszystko brudne. wczoraj w nocy bylam nie do zycia,tak mi sie spac chcialo,ze balam sie czy dziecka nie upuszcze. w sumie kinia spala od 19 do 24.30,pozniej walczyla do 2 i od 2 do 6 znowu spala,wiec nie bylo zle,ale ja nie mialam normalnie sil.nie wiem co mi sie stalo.po karmieniu wcisnelam ja mezowi i nieczula na wrzaski spalam cala noc(tzn do 6,bo wstalam ja nakarmic) a co,niech on tez wie jak to milo teraz lece robic pranie,bo nie mam juz zadnego becika i w koncu sie wykapie,poki mala spi. pa Odpowiedz Link Zgłoś
olabe2 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 12:10 Cześć dziewczyny!!! Chciałabym napisać coś na temat ,,zagranych tatusiów".Faceci niestety już tak mają że nie zajmują się swoimi pociechami(są oczywiście wyjątki,ale to są unikaty).Najwygodniej jest im poprostu powiedzieć że są zmęczeni,że pracują itp.Wydaje się im że zajmowanie się niemowlakiem to sama przyjemność i gadka typu >>dlaczego ty jesteś zmęczona przecież cały dzień siedzisz w domu << to dla nich bardzo ,bardzo typowe.Oni nie zdają sobie sprawy ile roboty jest przy takim maluchu.On pracuje i ma prawo być zmęczony ,a ty kobieto nie bo przecież siedzisz w domu. Może to głupie ale ja uważam że facet powinien zostawać ojcem dopiero po trzydziestce!!!!!!Wiem to z własnego doświadczenia.Trzecie dziecko urodziło się nam gdy mój mąż miał 33 lata i dopiero teraz zachowuje się jak dorosły tata.Przy starszych dzieciach było zupełnie inaczej.Mężczyżni do trzydziestki sami są jak dzieci. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości do tatusiów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 12:28 ja od siebie mogę powiedzieć tyle żę przy pierwszej córce mój mąż też za wiele nie pomagał ale mieszkaliśmy z moją mamą więc tłumaczył że teściowa go wygryza może i tak było ale chyba była to wymówka odpowiadało mu to ale za to teraz jest wspaniałym tatusiem bardzo mi pomaga i w kuchni i przy małej mimo że pracuje tylko w nocy nie wstaje ale moja królewna budzi sie tylko na jedzonko i śpi dalej starsza córka ma 10 lat więc nie trzeba za bardzo sie nią zajmować choć ostatnio zauważyłam że jest zazdrosna ale porozmawiałyśmy sobie i teraz jest ok pomaga mi przy kąpaniu sama od siebie nie zmuszam do pomocy bo to odnosi odwrotny skutek dobrze idę obiadek robić póki malutka śpi Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 14:17 Kama no co ty nie ma co się bać, wystarczy zmienić producenta pieluszek, malutką kąpać w oilatum (emulsji do kąpieli) lub krochamlu i po jakimś czasie wszystko powinno zniknąć. Liwia ma coś dziś zły dzień, albo się już się wyspała za wszystkie czasy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 21:19 hej u nas dzisiaj kiepsko.Kubus chory,goraczke ma biegunke.najgorsze ze nic nie mozna mu dac.mamy sprawdzac temp i obserwowac go.badania wyszly dobrze.jutro jedziemy do lekarza jeszcze raz bo podejrzewa zapalenie jelit.tak strasznie mi go szkoda.serce mi sie kroi Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 14:48 Witajcie dziewczyny! czytalam posty ale niemoglam nigdy nic napisac. moj maly po urodzeniu spal przez caly tydzien tylko do karmienia sie budzil,przeszlam koszmar peknietego sutka,teraz jest dobrze. Jesli chodzi o meza to mam "doskonalego" meza, wychodzi z domu o 6.00 a wraca o 7-8.00. Fakt ze przyzwyczailam sie do tego i nie marudze mu zbytnio, nauczylam sie plakac pocichu i udawac ze jest ok.Musialam dwa razy ze lzami w oczach uswiadamiac mojemu kochanemu ze potrzebuje jego zainteresowania i poprosic zeby posiedzial ze mna przy herbatce i pogadac. Nauczulam sie liczyc na siebie w sprawach domowych, a teraz kolejne wyzwanie, moja mama przyleciala zeby mi pomoc chociaz jej o to nieprosilam ale nie moglam odmowic,teraz mam dola bo moja mama chce nosic malego na rekach a jak jej karze usiasc to sie z nim kiwa. Boje sie jej wkolko zwracac uwage bo ona sie obraza i robi sie nieprzyjemna atmosfera, do tego ja jestem strasznie zazdrosna o malego, uwazam ze ja sie powinnam nim zajmowac a ona gotowac sprzatac itp. Pojechalam z nia do supermarketow i to ona chciala pchac wozek z malym, albo ja mam nierowno pod sufitem albo to normalne ze chce sie sama zajmowac malym, pomozcie mi prosze bo juz glupieje. Ja rodzilam moje poprzednie dzieci to moja matka wpadala tylko przelotnie w odwiedziny o zabraniu dzieci na spacer nie bylo mowy a ja wtedy bylam mlodziutka i strasznie potrzebowalam pomocy nie moglam na nia liczyc a teraz kiedy maz stwozyl mi idealne warunki i o nic sie nie musze martwic jestem mobilna i nic nie trace z poprzedniego zycia (przed malutkim)mam juz 30che na karku i chcialabym sie nasycic swiadomym w 100% macierzynstwem czuje sie jak bym brala udzial w wyscigach z moja mama. Rozpisalam sie sorry. Ps. Czy jest moze jakis link do styczniowych dzidziusiow bo chcialabym sie pochwalic moim powaznym czlowieczkiem. Moj malutki ma zoltaczke ale u nas nic z nia nie robia kaza tylko dobrze karmic i czekac az zniknie, uswiadomcie mnie tez jak to jest z vit.D3 bo moja polozna powiedziala ze jak karmie piersia to nie musze podawac zadnych witamin, a wiem ze w polsce podaje sie wszystkim dzieciom, w anglii tez jest pochmurno wiec wydaje mi sie ze do czasu az maly bedzie sie wylegiwal na slonku warto by bylo mu podawac??? Na koniec dodam tylko ze bardzo sie ciesze ze jest te forum i mozna odnalezc bratnie dusze szczegolnie wtedy kiedy jest nam bardzo zle i pocieszyc sie nawzajem, buziaki dla wszystkich stycznioweczek. Dorota i Simonek. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 15:30 Dorota tak szybko o vit. D3 - mnie lekarka kazała podawać po skończeniu przez małego 3 tyg. życia - bo karmię piersią a on jest duży. Tak naprawdę to i lekarze mają różne zdania na ten temat. U nas są dwa specyfiki Vit D3 i vigantol - mają różną zawartość tzn. Vit D3 ma trochę mniej jednostek. Ja mam podawać właśnie D3 - po 1 kropli dziennie. Co da mamy - to sama musisz się z tym uporać - miejmy nadzieję, ze nie bedzie u Ciebie zbyt długo. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 16:09 Kama, tak właśnie wygląda uczulenie - ja smaruję tormentiolem (sudokrem nie działał) i zmieniłam na happy albo huggiesy - zależy co akurat mają w sklepie w moim bloku - i wszystko ładnie zniknęło. Potem spróbowałam znów pampersów i znów pupa czerwona i krostki - więc wróciłam do huggiesów. Dorota, ja w szpitalu jeszcze dotalam recepte na vigantol od 4 tygodnia po 1 kropli i daje, w mojej "amerykanskiej" ksiazce (Hathaway i inne, pierwszy rok zycia dziecka)tez o tym jest... A jak przyjechala moja mama na 5 dni, to tez bylam zazdrosna, ale jej o tym powiedzialam i jakos to obgadalysmy... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 16:58 kurcze,a ja mam jeszcze pol paki tych paskudnych pieluch a kupilam je,bo happy akurat nie bylo a wczesniej uzywalam wlasnie happy i bylo ok. no nic,sprobuje tormentiolu i jak za 2 dni nie zniknie,to zmieniam pieluchy. dorota,ja cie rozumiem,bo my mieszkamy z babcia(moja babcia) i ona tez na poczatku po prostu wyrywala mi mala z rak jak tylko zapiszczala. ale na szczescie jej przeszlo. teraz jest bardzo pomocna,ale nie przesadza. moze twoja mama tez w koncu zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 18:13 hej dziewczyny! ja tak szybciutko, bo moje maleństwo pewnie niedługo się obudzi i będzie "chciało" byc wykapane Dorcia => a mi z kolei bardzo brakuje mojej Mamy była u mnie tylko 4 dni i naprawdę bardzo mi pomagala, a ja z chęcią oddawałam Jej Małego (chociaż tez prosiłam, aby za dużo nie nosila i nie bujała) teraz pewnie też byłoby inaczej, bo ja sie nawet złapałam na tym, ze czasem zabieram synka mężowi, bo mi brakuje przytulania a w niedzielę mają przyjechać do nas męża Rodzice i brat z rodziną i ja już mężowi zapowiedziałam, że nikomu Małego nie dam pewnie i tak nie będę miała wyjścia, ale uczynię to naprawdę niechętnie... z karmieniem juz jest ok, mam dużo mleczka i już wiem dlaczego miałam mało - bo za mało piłam! teraz w obu pokojach mam butelkę wody, w termosie kawkę zbożową, do tego Fito-mix i herbatka dla kobieta karmiących Hipp jest extra - w nocy musialam nawet odciągac pokarm, bo piersi strasznie mi ciążyły i były twarde jak kamienie! odciągnęłam aż 50ml z jednej piersi i to nawet nie do końca, tylko tyle, żeby ją trochę "zmiękczyć" jutro musze kupić woreczki do zamrażania pokarmu, bo szkoda mi go wylewać, a przyda się napewno jak już wrócę do pracy (oby ten dzień nigdy nie nastąpił!!!!!!!) dziś byliśmy na pierwszym spacerze, ale po 20 minutach musieliśmy uciekać do domu, bo Mateusz darl się w niebogłosy! nawet smoczek nie pomagał ale jak tylko przekroczylismy próg mieszkania, to momentalnie się uspokoił A w ogóle chciałam Was zapytać jak sobie radzicie same z wózkami? i gdzie je trzymacie? Ja mieszkam w bloku na 3 piętrze, sama nie dam rady znieść wozka na dól, wiec dzis czekałam aż mąż z pracy wroci i dopiero wtedy szlismy na spacer (musialam obudzić Małego). Dziś mój mąz wrocil dość wcześnie, ale martwię się co będzie jak będzie musiał siedzieć do późna... to ja już nigdzie się z Małym nie ruszę na dole na klatce schodowej boje się wózka zostawić, bo moze się komuś "przykleić" do rąk (różnie bywa), w piwnicy też nie chcę trzymać, bo raz, że brudno, a dwa to już dwa razy w ciągu 3 miesiecy mieliśmy w piwnicy powódź po kolana, a z kolei samej znosić i wnosić wózek to koszmar! A jak Wy sobie radzicie??????????????? mi położna zalecila podawać wit.D3 od 15 doby... moj Misiek wciąż obsikuje sobie plecki i boczek już nie mam siły wciąż Go przebierać (dziś w nocy dwa razy, w dzień 5!!!!) i w kółko prać Mąż wciąż dokupuje ubranka, bo nie przewidziałam, że tyle razy będę przebierać Najpierw myślałam, że to przez koszulki, bo nie przytrzymuja pieluszki (więc mąż dokupił body), ale nie - w body to samo, więc z kolei wpadłam na pomysł, że może body jest za duże (rozmiar 62) i też nie przytrzymuje pieluszki (więc wysłałam męza po body w rozmiarze 56) i dalej jest to samo!!! Wypróbowalam już pampersów Happy, Pampers i Huggies i nie ma żadnej różnicy Teraz zastanawiam się czy to nie przez to, że może one za małe są (wciąż mamy od 2-5kg), więc dziś kupiliśmy od 3-6 i będziemy testować Modlę się, żeby bylo ok! Jutro mamy jechac do znajomych, ale trochę się boję Bo mój Synek ssie cycka około godzinki (a czasem nawet dwie!) - najpierw je, potem ciumka, aż w końcu wtula się noskiem i zasypia No i jak ja z takim pieszczochem mam w gosci jechac? tymbardziej, ze tam bedzie wiecej osob, a ja mam siedziec przy nich z golym cyckiem przez tak dlugi czas? no a w drugim pokoju tez nie usmiecha mi sie siedziec tyle czasu, wiec juz sama nie wiem co robic chyba tylko szybka mała kawka wchodzi w grę ok, uciekam... buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 18:14 Hej!Co do krostek synka to już jestem pewna ze to potówki bo na raczce w zgieciu tez sie kilka pojawiło wiec to nie od pieluszek.No nic bedziemy wietrzyc. Dziś moje bobo jest niespokojne od 11 spał tylko jakieś 3 godziny i to nie naraz ale to był taki sen 30 min i płacz.No i tak od rana z nim walcze i juz płakac mi sie chce bo nie umiem mu pomóc a serce mi sie kraje jak widze jego zapłakaną buzke.A tak wogóle to on chyba kupki zrobić nie może bo sie wyciska i albo tylko purtnie albo nic i wtedy jest płacz ale naprawde mocny. Zobaczymy czy pomoze herbatka koperkowa a jak nie to chyba czopki.Zobaczymy. Co do wit.D3 mi położna powiedziała że mam zacząć dawać jak Dawidek skończy 3 tyg vigantol 1 krople 2 razy dziennie. Co do mamy to ja mieszkam z moimi rodzicami i mama czesto pomaga mi przy synku i jestem jej za to wdzieczna bo czasami sama bym nie dała rady ale nie wtraca sie w wychowywanie i nic na siłe nie robi ale jak ja poprosze to zawsze chetnie pomaga. cierpliwosci Sciskam was mamusie Emila Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 19:54 Kate 3, jak do nas przychodzą goście, to ja do karmienia zakładam taki dość obcisły podkoszulek czy bluzkę - jeśli jest jakiś niedzieciaty facet, to wychodzę na chwilę do drugiego pokoju, a jak sie mała porządnie przyssie (zajmuje to 2-5 minut) przykrywam cyca bluzką, od spodu przykrywa go mała - i wracam do towarzystwa. Na ulewanie/odbijanie też staram się wyjść, bo "niedzieciaci" to różnie na to mogą reagować... A jak są same baby albo facet, któy wie o co chodzi, to się nie ceregielę Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 20:09 hej, właśnie siedzę z malym na piersiach- on uwielbia tak sobie leżeć na nas. jest po kąpieli i karmieniu (wydoił z dwóch piersi!) i nie chce spać, potem się zalał, następnie czkawka...jeszcze tylko kupy brakowało ) i tak w kółko. No właśnie musiałam lecieć otworzyć drzi tacie, bo wrócił z zakupów . A małego udało mi się szybciutko odłożyć do łóżeczka- narazie śpi . Właśnie dzisiaj młody robi cały czas zielone kupy ( wczesniej zdarzyło mu się to ze 3 razy, przewaznie po kolkach (pewnie jak coś zjadłam nei tak); a dzisiaj nie wiem- położna dzisiaj była i powiedziała, żeby spokojnie poczekać na wizyte u lekarza w środę i wtedy lekarz ew. zleci jakieś analizy pod względem czegoś. Tylko, że jak następnej nie będzie żółtej, to już załamka boję się czy to coś groźnego. Moja mama przychodzi prawie codziennie, ale po to by mi ugotować, itp., nawet jak mały płacze, to czeka aż ja przyjdę- tylko raz go miała na rękach- jest ok. Mieszkamy z teściami to teściowa tylko przychodzi pooglądać małego i pogadać do niego i to wszystko- oczywiście dobrych rad nigdy nie brakuej ale ja wiem co jest dobre dla mojego synka i robimy wszystko po swojemu. trzymajcie się- miłej, spokojnej nocki i duuuuużo odpoczynku Iza mama Fryderyczka Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 20:51 Witam Was wszystkie! U nas bez zmian jeżeli chodzi o spanie i jedzenie - zero kłopotów. Lena śpi, je, śpi i tak w kółko. Płacze tylko wtedy gdy się przebudzi i jest głodna albo ma pełno w pieluszce. Ale momentalnie przestaje jak tylko poczuje cyca w buzi albo jak ją przewinę. Co do pieluch to używamy pampersów 1 (od 2 do 5kg). Póki co nie mamy z nimi problemów. W ogóle nie mamy problemów skórnych. Żadnych. Ani potówek, ani wysypki... Tylko dwie krosteczki pojawiły się w okolicy pupki ale smarujemy sudokremem i już prawie zniknęły. A w ogóle to bardzo spokojne dziecko mamy. Oby tak było jak najdłużej Od poniedziałku werandujemy, a właściwie to ogrodujemy. Wczoraj przejechałyśmy się dookoła domków, a dziś to nawet do sklepu na osiedle obok pojechałyśmy. Bo pomyślałam sobie, że w sumie przecież nie ma żadnej różnicy czy po ogrodzie swoim z nią jeżdżę czy też wyjedziemy poza ogordzenie A jutro planujemy pierwszy rodzinny spacerek do parku Co do witamin to mi położna nic nie mówiła żeby coś małej podawać Nie wiem co o tym sądzić. A będzie u nas dopiero za ponad tydzień... Mam nadzieję, że do czego czasu odwiedzi nas pediatra to się go zapytam. Dorota (dorcia75) => cieszę się, że już do nas dołączyłaś Co do mam to z nimi bywa różnie. Moja np. teraz u mnie jest i nie narzekam. Jest fajnie bo dotrzymuje mi towarzystwa. A sama (bez mojej aprobaty) nic nie robi przy Lenie. Nie narzuca się. I to jest fajne. Jutro w nagrodę za to jaka jest dam jej trochę popchać wózek na spacerze Dobra, kończę bo czas coś zjeść zanim mała królewna obudzi się na swoją kolację. Pozdrawiamy cieplutko. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 11.02.05, 21:30 mam dola dzisiaj. juz zapytalam na forum experckim, ale moze wy macie jakies pomysly? to przekopiuje, bo juz mi sie nie chce pisac: Od ponad tygodnia na twarzy mojego 4 tygodniowego synka utrzymuje sie bardzo nieladna wysypka. poczatkowo byly to pryszczyki, czerwone z bialymi czubeczkami, ale teraz wyglada to jak zapalenie skory - wszystko jest zaczerwienione i coraz gorsze. zauwazylam, ze wysypka sie nie cofa, a wrecz rozrasta - zainfekowala cala skore na glowie, a teraz infekuje gorne partie brzuszka i plecow((( pediatra nie zna przyczyny, zalecil przemywanie rumiankiem i kremowanie detreomycyna 2%. i tu mam watpliwosci, czy u 4 tygodniowego dziecka detreomycyna jest wskazana i jeszcze jedno - w miejscach gdzie smarowalam skore glowy jest zdecydowanie mniej wloskow teraz. czy nie daj boze istnieje mozliwosc, ze detreomycyna wypala cebulki wlosowe???????????? bardzo prosze o odpowiedz. dodam, ze karmie piersia, jestem na scislej diecie, oliwie dzidzie ciekla parafina a do prania uzywam proszku jelp. natomiast buzia wyglada naprawde fatalnie. co robic? a z innyc spraw: bylismy dzis u tego neurologa. no sama nie wiem co powiedziec. wizyta mnie rozczarowala. podejcie pani doktor bylo jakies takie, olewajace troche czy ja wiem? zamiast zajac sie dzieckiem, siedziala i pila kawe i gadala o pie..ch. i bardziej ja zainteresowaly te nieszczesne krostki niz asymetria tymona. no bo jednak ma te asymetrie. i w ogole jest spiety i ma slaby odruch moro i w ogole to chce mi sie plakac. w przyszlym tygodniu mamy zrobic usg glowy, a potem isc do niej z wynikiem. no w zasadzie nie powinnam sie denerwowac, bo tymon jeszcze malutki i te jego napiecia moga samoistnie ustapic ( ma na to jeszcze 2 tygodnie), ale w 6 tygodniu trzeba malego zaszczepic i myslalam o szczepionce skojarzonej, a tu sie okazuje, ze nie wiadomo, czy mozna bedzie mu ja podac jakos mi tak smutno straszliwiscie. ta doktorka mnie tak wyprowadzila z rownowagi, chociaz w zasadzie nic konkretnego nie powiedziala, a to co powiedziala, to nie takie straszne przeciez. no poza tym, ze jak tymolowi nie przejdzie w ciagu 2 tygodni, to bedziemy go rehabilitowac. nie wiecie przypadkiem tak a propos ktora metoda jest lepsza: vojty czy bobath? jzu sie pytam tak na przyszlosc((((( Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:03 Erinka, niestety niewiele mogę Ci pomóc, ale na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że Bartosza ciemieniucha zamiast ginąć się rozrasta. ma pełno łusek na łebku, jeszcze trochę na brwiach i coś takiego podobnego zaczęło mu się pojawiać na płatkach uszu . Też nie wiem co na to poradzić,widziałam reklamę jakiegoś specjalnego olejku na ciemieniuchę, chyba go poszukam. A co do pani neurolog, może jestem głupia, ale ja bardzo lubię chodzić do lekarzy parzyście tzn, na Twoim miejscu poszłabym do jeszcze jednego neurologa, tym bardziej,że ta była jakaś taka dziwna. Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku. I nie denerwuj się. Ja zauważyłam,że gdy ja jestem nerwowa, albo smutna, Bartosz momentalnie też robi się marudny i płaczliwy. U nas dziś małe święto; mój synek kończy miesiąc a jego mamusia 25 lat. Bartuśleży już elegancki w ślicznych śpiochach i marudzi . O zasnął teraz, dostał już pierwsze prezenty, karuzelę, śpioszki i takie tam. Jaki jest piękny Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:34 iziak, wszystkiego najlepszego dla ciebie i bartusia my za to w poniedzialek bedziemy swietowac walentynki i skonczony miesiac kingusi dzisiaj dziecko madre & wspaniale spalo grzeczniutko i tylko 2 razy obudzilo sie na cycka w zwiazku z czym mam swietny humor i jak tylko sie wykapie lece na zakupy. oczywiscie musze kupic cos mojemu mezowi na walentynki.na razie nie mam pomyslu,ale pewnie dojze cos w sklepie. katarek powoli przechodzi,wiec stawiam kinie przy otwartm oknie od paru dni. pogoda jest nie ciekawa(deszcz i grad) wiec na razie nie ryzykuje spaceru. kasia,ja wozek trzymam w domu,bo w uczciwosc ludzka nie wierze. ale ze znoszeniem nie mam problemu,bo mieszkam na parterze uciekam pa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:37 Dziewczyny pomocy, ratunku! Jak ja mam nauczyć Tymona jeść spokojnie? Często zanim na dobre złąpie cyca nałyka sie tyle powietrza, że nie ważna jest moja dieta, bo i tak ma pełno pecherzyków powietrza w brzuszku a potem sie męczy. Sama nie wiem czemu tak jest, ssać potrafi łądnie, wydaje mi się, ze się najada, nie wiem czy poprostu ejst niecierpliwy czy głodny?? Kupki mamy cały czas wzorcowe, a mimo to Tymek sie pręży i pruka, wydaje mi się, ze to przez to łapczywe jedzenie. Erinka co z tymi naszymi Tymonami jest...mój też ma asymetrie, teraz zastanawiam się czy aby nie ma wzmozonego napiecia, czy to zawsze wystepuje razem?? W środe ide do rehabilitantki, im szybciej sie coś dowiem tym lepiej, wczoraj już sie naryczałam czytając forum rehabilitacja, boje sie tego co nas czeka, mam nadzieje, że racje mają Ci lekarze, którzy mówili, żeby czekac, ze jeszce jest malutki, i wiele powinno samo przejść. Jak to jest ze szczepionkami? czemu skojażonych nie można przy wzmożonym napięciu?? urzywam teraz Huggiesów soft&dry, i chyba jest gorzej niż było z Pampersami, wcześniej aż tak kupka nei przeciekała, a teraz czasem całe plecy są żółte, chyba wypróbuje Happy, są jeszce jakieś firmy godne polecenia w świecie pieluszkowym ? Ciekawe, że wszystkie jesteśmy takie zazdrosne o dzieciaczki i nie chcemy oddawać innym nawet na kilka minut Po porodzie kilka dni była u mnie moja ciacia-przyjaciółka, i mimo iz chciałam by mi pomogła przy dziecku to szlag mnie trafiał gdy brała Tymka na ręce Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 10:44 Iza wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla Bartka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 11:37 Hej Iziak wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin no i miesięcznicy Bartusia! Erinka może rzeczywiście trzebaby było znaleźć jakiegoś bardziej konkretnego neurologa? A co do szczepionek to słyszałam że właśnie te skojarzone są bezpieczniejsze i neurolodzy pozwalają na szczepienie pod warunkiem zakupienia tej szczepionki (ale tego nie jestem pewna). Na razie chyba nie ma co wybiegać za bardzo w przyszłość tylko dobrze zdiagnozować Tymonka. Wiem że dobrze jest doradzać, sama odchodzę od zmysłów jeśli zauważam coś niepokojącego u Liwii (no a po lekarzach to już najeździłam się jak nikt inny Dorcia nic Ci nie doradzę w sprawie Twojej mamy, niestety mam ten sam egzemplarz i z Oktawią przechodziłam to samo (wtedy mama chciała być u nas non stop i pomoc przy dziecku rozumiała jako zajęcie się nim, a mi oddanie tylko na karmienie- szybko musiałam podziękować za taką pomoc), a teraz to już mam święty spokój nikt nas nie nachodzi chyba że z zapowiedzianą wizyta na góra 2 godziny, ale i tak jestem zazdrosna o kruszynkę, nie lubię jak jest u kogoś innego na rękach! Co do vit D3, to tak jak inne dziewczyny mamy podawać po skończeniu 3 tygodnia 2 kropelki dziennie (vigantol) Link do naszych dzieciaczków: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218 Kasia- wózek zakupiliśmy pod kątem naszego 3 piętra musiał być lekki (gondola jest nakładana na adaptery) najpierw szybciutko znoszę stelaż, a później lecę po kruszynkę, która już przygotowana leży w gondoli (jak dotąd zawsze spała więc nie ma przy tym płaczu) Lurien no niestety nie mam sposobu na takie zachowanie, moja też nie od razu chyta pierś, najpierw się trochę nakombinuje zanim w końcu załapie, no i oczywiście nałyka się przy tym powietrza, co słychać przy odbijaniu Wczoraj nasza królewna bardzo nas zdziwiła, zjadła o 20 i obudziła się dopiero o 1:30! No ale to i tak nie wpłynęło na moją długość spania bo zasnęłam po 23! Pozdrawiam gorąco buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 12:04 Iza nie wiem czy dostałaś mojego smsa bo wysyłalm z internetu ale na wszelki wypadek składam cimoc goracych życzeń oby Bartuś sie dobrze chował pociechy z męża i spełnienia wszystkich marzeń a i dla Bartusia zdrówka i duzo całusków.Krystian i Dawidek dołaczaja sie do życzeńPozdrawiamy A ja dziś zostawiłam męża z dzieckiem i butelka odciagniętego mleczka i wybrałam sie na zakupy.Wkoncu kupiłam sobie spodnie i odrazu po takim spacerku i udanym zakupie humor mi sie poprawił ale musze sie przyznać że przez cały czas na tych zakupach myślałam o Dawidku i zastanawiałam sie czy nie płacze i czy mąż daje rade ale spisał sie na medal. Może jak czesciej go bede zostawiac z synkiem to mu sie odwidzi i instynkt mu zacznie działać Musze uciekac i puki mały spi posprzatac bo na wieczór szykują nam sie goscie Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 12:37 Jakie laktatory uzywacie, przymieżam sie do kupna, narazie nastawiałam sie na Avent, ale może mi cos innego doradzicie?? niedługo zaczne wychodzic na zajęcia, czasami na dłużej niz 2 godziny i wtedy pewnie butelka się przyda, chociaz nie wiem czy mój Tymo będzie chciał ssać, raz chciałam mu podać herbatke koperkową i nie miał zielonego pojęcia co się z taką butlą w buzi robi Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:24 Wejdżcie na moment na Wasze stare forum- przeczytałam tam post infinity... Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:35 Dzięki, przeczytałam. Piękne i wzruszające. Boże jak mnie cholera bierze, jak widzę cierpienie tej dziewczyny. I nic, dosłownie nic nie jesteśmy w stanie zrobić, aby choć odrobinę jej ulżyć... Mam nadzieję, że to co teraz cierpi i wycierpiała zostanie jej wynagrodzone, że jej mała córeczka postara się w Niebie o promienie słońca dla swojej Mamusi. Dziewczyny, dziękujemy wielce za życzenia, strasznie żałujemy, że nie możemy wszyscy razem zjeć tortu . Lurien, identyczny jak laktator Aventu, jest ten Canpola, tylko nie ma dwóch butelek, ale jedną. Ja właśnie go mam i jestem bardzo zadowolona. I co najważniejsze, jest połowę tańszy niż ten z Aventu. Emila, gdzie dostałaś spodnie ? Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:48 przeczytała tego posta z gulą w gardle ze wzruszenia, jej cierpienie jest nie do wyobrażenia. mam tylko nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie jej dane cieszyć się z macierzyństwa, tak jak my możemy. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 13:43 hej, tyle się napisałam i mi wcięło posta ( Iziak, wszystkiego najlepszego w tym uroczystym dniu dla ciebie i synka- niech się chowa zdrowo i bezproblemowo. Lurien- ja używam laktatora canpol babies- jest identyczny jak avent a tańszy o 80zł; spisuje się dobrze, chociaż ostatnio go już nie używam, bo mały odciąga jak trzeba- taki mój mały prywatny odciągacz, najlepszy na rynku . Widze, ze każda ma jakich dylemat i troski związane z dzieckiem, nic nie jest tak różowo. U nas wczorajszy wieczór był dłłłłuuuugi bardzo, mały po kąpieli nei spał aż do 232- wtedy to kolejne karmienie i wreszcie zasnął. W międzyczasie płakał, bo nie mógł wystękać kupy, aż w końcu zrobił zieloną jak przez cąły dzień zresztą ( dopiero nad ranem wystękał żółta, ale następna znowu była zielona ... już nei wiem co jest grane, nic nowego nie jadłam. Poza tym w nocy budził się do karmienia dosyć często, co 2 godziny i teraz cycki mi pękają od większej ilości pokarmu. Pępek ciągle niezagojony, choć 10 dni po odpadnięciu kikuta (położna kazała smarować gencjaną). A u was już zagojone ładnie? Teraz nasz synek śpi ładnie po spacerku, rano udało mi się posprzątać całe mieszkanie- nie wiem jak to zrobiłam, bo padam trochę. Mąż kochany zrobił duże zakupy. pzdr Iza mama Fryderyka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:04 wlanie chcialam dac znac o poscie od infinity,ale widze,ze ktos mnie uprzedzil. brak slow... ze tez w ogole cos takiego sie zdarza a wszystkim tym cholernym niedouczonym pseudo lekarzom,to bym chetnie nogi z tylka powyrywala.ale niestety,nie ma na nich mocnych lurien,ja tez uzywalam canpolu,byl ok,ale teraz moj maly laktatorek spisuje sie na medal i canpol pokrywa sie kurzem iza,zazdroszcze ci spacerku z malym,bo u nas ciagle leje i nawet ja nie mam ochoty na nic bylam na zakupach,ale nic nie kupilam,bo w sklepie oprocz ludzi nic nie bylo,a w poniedzialek walentynki... no i mam pytanie do szczecinianek,czy w naszym miescie mozna dostac happy od 3-6 kg????bo w realu sa tylko duze,albo pampersy,a na pampersy dziecko madre & wspaniale ma uczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:56 Kama pisałaś coś o Realu... Czyżbyś mieszkała gdzieś tam w okolicy? Bo ja przed przeprowadzką do Słupska mieszkałam na Słonecznym. Często tam bywam bo mam tam rodziców. może jakiś wspólny spacerek przy okazji mojej wizyty u nich? Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:59 asia,ja wlasnie na slonecznym mieszkam dokladnie na napierskiego. jak bedziesz u rodzicow daj znac,zawsze razniej we dwie na spacerze Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 10:43 Kama super! Moi rodzice mieszkają na Rydla. W wieżowcu przy urzędzie skarbowym Mamy zamiar odwiedzić ich jakoś na wiosnę. Prawdopodobnie w kwietniu. W każdym razie na pewno damy znać Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:50 Ja osobiście używam Avent Isis i jestem z niego baaaardzo zadowolona. Fakt, jest to kosztowna sprawa ale wychodzę z założenia, że na dziecku (a przecież to też dla niego) nie ma co oszczędzać. Choć i tak podobno w Słupsku laktatory Avent są najtańsze w Polsce. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:03 Iza spodnie(dzinsy)kupiłam na rynku w chyloni.Duzy wybór tam jest i rozmiarowo i fasonowo Pozdrawiam Emila ps.Moj synek nadal cudnie spi!Ide jesc obiadek bo za godzinke beda goscie Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 14:28 Boże przeczytałam posta od Infinity, poryczałam się, a najgorsze że człowiek czuje się bezsilny i nie potrafi nawet znaleźć słów pocieszenia... Kama nie doradzę, ostatnio kupiłam pampersy new baby w Makro i niestety nie zwróciłam uwagi na inne pieluchy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 16:44 Sziedziałam z Tymkiem na rękach i płakałam, mamy niesamowite szczęście, gdy będzie mi ciężko będę sobie o tym przypominała, mam nadzieję, że infinity też jeszcze dozna tej radości... Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 18:22 Ela! Dzieki za link! Dorota! Fajno ze juz jestes-wypatrywalam Cie.Czy kupujesz cos dla poloznej? Nie bardzo sie orientuje jakie tu sa zwyczaje Jesli chodzi o laktator to ja polecam Avent Isis-dzieki temu wynalazkowi moja kruszyna moze dostaje moje mleko bo cycucha nie chce. Tak jak Kasia tez jestem troche zazdrosna jak ktos Natalke nosi-ciagle sprawdzam czy dobrze ja trzymaja itp-wydaje mi sie ze tylko ze mna jest bezpieczna(chociaz czasem fajnie jak ktos ja ponosi jak placze bo moje plecy maja momentami dosc) To tyle-spadam mliko odciagac! papa! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 19:40 hej wszystkim Moje dziecko, tak pięknie dziś ubrane, niedługo takie było, bo szybko się obkupkało, po czym zaczęło chichotać :0. To najlepszy dziś prezent. Ogólnie to zaczyna ze mnie wychodzić te zarwane nocki od miesiąca. Czuję się BARDZO zmęczona i zaczynam się szybko irytować. Dziś cholernie wkurzała mnie moja matka, a w sumie nic nie robiła, tylko dużo gadała (jak zawsze). Izaw5 oglódając zdjęcia Frycka zauważyłam, że razem z moim Bartkiem mogą robić za bliźniaków . Poważnie, dla mnie podobieństwo jest wielkie. Jak będę mieć aktualne zdjęcia to na pewno je zamieszczę i wtedy porównasz. Najadłam się dziś ciasta, ciekawe czy odbije się to na małym brzuszku. Jak narazie mąż walczy z Szeryfem, żeby go uśpić. Polega to na tym że w kółko nakręca mu pozytywkę, już haftać mi się chce od tej melodii. A dziecko oczywiście nie ma zamiaru spać, wszystko go interesuje, przecież dzień jest od spania! Dziwczyny trzymajcie się ciepło (ale nie za ciepło, bo potem są potówki) i spokojnych, mało zarwanych nocek Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 19:40 ojej,ja to nie mogę nadążyć,ten łobuziak zanim przeczytam Wasze wszystkie posty już jest przy mnie(wiluś)i mamusiu daj mi popisać,a wczoraj juz miałam wejść i nic z tego mi nie wyszło a z perełką trudno mi przy kompie siedzieć, eRINKA,ZAŁAMAŁAM SIĘ,ALE WIESZ CO ON JAKOS LEPIEJ SIĘ CZUJE jak nie jem pszennego Kasiu ja tez na 3p i po prostu zjezdza wozior po schodach,ale ten po synku 1ym wiec mi nie szkoda a na razie nie wchodze Dorcia,ja mam szczescie ze mama daleko mieszka,pewnie co chwile by tu byla i mozespoko ale moj maz by zwariowal Elu ciesze sie ze z malusia wporzadku,na pewno badania dodatkowe tez dobrze wypadna)natomiast nie ma Agikom i troche sie martwie napisala ze juz lepiej ale nie wiem kiedy tu zajrzy,nie chce jej zasypywac smsami jej,jeszcze liste milam na oczekiw. zrobic,no nie mam jak,jak na zlosc lobuzy spia w roznych porach,juz lece z cycem bo tu maly marudzi,pa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 12.02.05, 20:05 Ala, faktycznie, widać po Twoim poście, że w kość dostajesz Bądź dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Zdjęcia - ale jak? 12.02.05, 22:33 Dziewczyny, niech ktoś mi wytłumaczy, jak zamieszcza się zdjęcia na forum Zobaczcie. Chciałabym umieścić tam zdjęcia Norberta, ale nie umiem. Chyba, że któraś z Was by mogła to zrobić, to podeślę zdjęcia. JAK to się robi??? Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 10:18 hej, dzisiaj chyba tu jestem pierwsza. Nasze dziecko kochane zaczęło robić żółte kupki nareszcie, więc się tak nie męczy z tym stękaniem chociaż (przy zielonych strasznie stękał, jak stary ). Wczoraj ok 18 mieliśmy gościa, moja mama przyprowadziła kuzynkę i ogólnei zachwyt był nam moim dzieckiem, ale oczywiście ten nie chciał spać wogóle, więc siedział z nami - u taty na brzuszku najlepiej, potem kąpiel. Ale zauważamy postęp u dziecka w rozwoju, zwłaszcza najbardziej w 3 tygodniu - zaczął otwierać oczy, rozglądać się, itp. teraz już rusza głową na boki, staje się coraz silniejszy i cięższy- a ja chcę zawsze mieć takiego malutkiego szkraba Dziewczyny cieszmy się, bo dzieci już nigdy takie nie będą. U nas jakoś nikt nie rwie się, żeby małego potrzymać, wczoraj kuzynka trzymała go na kolanach i w becie, więc prosta sprawa go trzymać, a abała się jak cholera. Moja mama tylko raz go miała na rękach- wogóle generalnie staramy się go nei nosić często, co by się nie przyzwyczaił. Teraz sobie siedzę przy kompie, a mały śpi w drugim pokoju i daje głos, to ja mu odpowiadam i lecę od razu narazie działa... Nocka była super, tylko co 3 godz. pobudka na karmienie, mały od rana za to nie śpi, ale leży grzeczniutko pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 10:24 aha, Inez, zakładasz nowy wątek na zobaczcie i pod polem na tekst masz miejsce na wstawienie 3 zdjęć z dysku (przeglądaj)- wtedy zakładaasz swój własny wątek W poście mogą być nie więcej niż 3 zdjęcia Maksymalna waga zdjęcia - 64kB Maksymalna szerokość zdjęcia - 700 pikseli Wszystkie Wasze rodzinne zdjęcia (dzieci, rodzice, dziadkowie, wujkowie) powinny być w jednym wątku Wyszukiwanie zdjęć ułatwi nazywanie wątku w następujący sposób: Ania córka Kasi, Jasio, synek Gawlika, itp. , chyba, że dopiszesz się do dzieciaczków ze stycznia 2005: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218&a=19168218 Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Zdjęcia - ale jak? 13.02.05, 11:36 Wysłałam zdjęcia moich dwóch słoneczek. Powinny za jakiś czas sie pokazać. Długo się czeka na akceptację moderatora? Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:17 hejka Alu dzieki za pamiec, ale tak jak u Ciebie Maluszek nie za bardzo daje mi popisac na forum Pozdrawiam, buziaki. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 11:31 Dzieńdoberek! Chciałam tylko dać znać, że zamieściłam zdjęcia naszej królewny na naszym wątku styczniowych dzieciaczków. Ukażą się po zaakceptowaniu przez moderatora Zapraszam do obejrzenia naszej laluni. Ja sama mam coraz większe problemy ze szwem Jutro idę do lekarza bo nawet siedzieć już nie mogę Boli okropnie... Robię okłady i przymoczki z Tantum Rosa, Vagosanu, soli fizjologicznej, wygrzewam termoforem - wszystko według zaleceń i nic nie pomaga (( Szwy dawno się rozpuściły (w 5 dobę po porodzie), a rana ciągle boli i jest duże stwardnienie. Położna powiedziała, że jeszcze w szpitalu musiał się wdać stan zapalny, a teraz jak szew się zabliźnił to nie ma on ujścia i stąd to zgrubienie (tzw. guziołek). Kazała iść skonsultować to z lekarzem bo zaczęłam utykać na prawą nogę. Moja mama mówi, że chodzę gorzej niż po porodzie (przez to promieniowanie bólu aż na nogę). Albo jutro dostanę antybiotyk, albo mój gin będzie mi to przecinał żeby zrobić ujście dla tej wydzieliny ropnej, która tam się zebrała. Okropność. Ale mam nadzieję, że przynajmniej ulży mojemu cierpieniu. Kończę bo królewna się przebudza i będzie domagała się cyca Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 12:08 asiu wspolczuje ci. ja nie moglam sie doczekac,kiedy w koncu mi sie to zagoi i jeszcze jakby sie mialo paprac...brrrrrrrrr. a w ogole to znowu mam problem moe dziecko od wczoraj ciagle czuwa w dzien. to nie jest najgorsze,ale ona ciagle sie drze i tylko na raczkach jest troche lepiej,ale nie na dlugo. jak chce jesc to ryczy,ale jak dostaje cyca to troche pociagnie a pozniej puszcza i znowu ryczy(bardzo glosno),ale cyca szuka. a jak zlapie to znowu ryczy czy ja mam jakis zly pokarm?? nie smakuje jej? a moze boli ja gardlo??? ja juz nie wiem co mam robic a jak przyjdzie lekarz to pewnie powie,ze to normalne u malego dziecka chyba musze prywatnie sie wybrac do pediatry. wczoraj walczylam z nia do 23.pozniej co prawda ladnie spala,ale i tak cos mi nie gra. nawet jak ja podczas ssania podnosz,zeby beknela,to i tak jest zle i wyje jestem zalamana. teraz tez ryczy i w ogole jeszcze dzisiaj nie spala. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 15:33 Hej Wszystkim! Ale się dzisiaj wyspałam!!! Jejku. Dzieci dzisiaj okazały zmiłowanie mamuni i synuś się nie budził ani razu, a córa co 3 godziny na jedzonko i przy cycu zasypiała... A spać wczoraj poszliśmy o... 21.13 )) Zaraz po dzieciach Dzisiaj przychodzi do nas pediatra - nie podoba mi się że mała cały czas ma pępek. Boję się że trzeba będzie go usuwać chirurgicznie (( Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 16:15 chyba nasze dzieciaki maja jakies wybrane dni do marudzenia... lidka wczoraj niezle dala mi w kosc, bolal ja chyba brzuszek, ale nie mam pojecia po czym, nic nowego nie jadlam. Je, drze sie w trakcie jedzenia, zachlystuje sie mlekiem, biore ja do odbicia, ulewa wszystko co zjadla, dalej je i tak w kółko. W ogole strasznie ulewa ostatnio, zakladam jej sliniaki, bo nie moge jej w kolko przebierac a ona cala mokra... Najgorsze jest to, ze jak lezy na moich kolanach na dużej twardej poduszce, to jest ok, a jak odkładam do łózeczka albo do leżaczka (materacyk i lezaczek są pod kątem) to natychmiast ulewa i się budzi i jest ryk (( Trwa to do 1 w nocy, a potem ni z tego ni z owego zasypia jakby ją ktos z prądu wyłączył...A o 6 rano zabawa zaczyna się na nowo. Zaczynam miec dosc. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 16:37 Kama. Kocianna witamy w Klubie Ryczących. Ja już powoli mam dosyć, przestaję reagować, dostaję szału!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 17:00 Dobra, mój Wyjec przysnął zobaczymy na jak długo. Doprawdy, nie wiem co mu jest, to nie żadne kolki ani nic takiego. Ma sucho, wyje, najedzony, wyje, no reakcja na wszytsko to wycie. Mam dosyć, jestem niewyspana, od miesiąca jest trawiaste żarcie, bolą mnie plecy, w domu syf I JA MAM DOSYĆ!!!! I jeszcze wpada moja matka i się pyta co ja taka niewyspana. No do cholery ciekawe, dlaczego ja się nie wysypiam, przecież mam takie grzeczne dziecko!!!! Oczywiście kochany mężulek rano wybył na giełdę samochodową (a zimno dziś jak cholera), potem łaskawie powiedział, że mogę sobie gdzieś iść ( a po pół godzinie dzwonił gdzie jest mleko, pieluchy, zabawki i co tam chcecie), a teraz znowu wybył do autokomisu. No nie wytrzymam !!!!!!! Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 20:07 he he,a wiec to normalne. a ja glupia myslalam,ze moje "biedne" dziecko jest chore iziak,ja dziekuje bogu,ze mieszkam z babcia,ktora non stop cos gotuje,bo przez moja syrenke to bym z glodu padla no a maz troche sie ostatnio zaangazowal i jak jest w domu to mi przy malej sporo pomaga(ale ciagle nie umie przewinac) a jutro konczymy miesiac jak ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 13.02.05, 22:41 hej, ja tak szybciutko, mam pytania do was: czy macie jakiś termometr dla dzieci i jaki? położna zaleciła żeby kupić super dokładny i szybki, nowoczesny termometr do ucha (i żeby kupić z takich ok 100zł), tylko, że w aptece powiedzieli, że taki kosztuje min. 200zł i trzeba go sprowadzać na zamówienie. po drugie czy dużo pijecie kawy zbożowej ?(niektóre zwas chyba piją)- ja dzisija wypiłam i małemu nic nie było. po trzecie od kiedy można bezpiecznie ćwiczyć 'brzuszki'?? ja zaczęłam kilka dni temu intensywnie ćwiczyć mięśnie brzucha, ale teraz odczuwam bóle podbrzusza i chyba troszkę przegięłam. Wogóle czujecie jakieś bóle brzucha? miłej nocki pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 09:52 ja mam elektroniczny ale nie z tych drogich chwilka pod paszką można zabawić przez ten czas i jest spoko stosowałam na starszej jest dokładny i nie drogi kawe zbożową piję z mlekiem zawsze wieczorkiem brzuszków nie ćwiczę bo jestem za leniwa na razie mam jeszcze 7kg do zrzucenia ale tym będe sie martwić jak skończę karmić za ok 6 miesięcy jak dobrze pójdzie mój aniołek uznał że jak jest niedziela to nie będzie spała i do popołudnia nas lekko ćwiczyła dopiero o 15 padła do 17 i po kąpieli jak pojadła to spała od 21 do 5 rano ale się wyspałam i teraz wstała o 9 i już zasypia obok w wózeczku mam nadzieje!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:26 hej witajcie!ja mialam ogolnie ciezki wikend bo kuba goraczkowal i niewiadomo co mu bylo,zrobilismy badania i wyszlo wszystko dobrze a od wieczora goraczki niema i wrocil mu dobry humor,ale jak zawsze musi byc pod gorke to w nocy strasznie rozbolal mnie brzuch,tak jak na okres bola jajniki,przestalo i od rana znow mnie boli,niewiem czy to normalne?czy to moze byc spowodowane tym ze macica wraca do swojego stanu sprzed ciazy?czy ktoras tez tak bolalo??dobrze ze maly spal ladnie cala noc.moze przez to ze cwicze?niewiem czy isc do lekarza wczesniej bo zaplanowalam wizyte za ok tydzien. czytalam tez post od infanity,pobucalam sie,nawet mojemu mezowi swieczki stanely.ci cholerni lekarze.ja na wlasnej skorze tez sie przekonalam jak moga byc okropni,na samo wspomnienie plakac mi sie chce bo malo brakowalo zeby kuby nie bylo,bogu dzieki ze zlitowal sie nademna jeden lekarz i mi pomogl.moja lekarka tez okazala sie s... kase brala przez 9miesiecy a jak przyszlo co do czego w szpitalu to olewka.wspomnienia wrocily.sorki za gledzenie.pozdrawiam i milego walentynkowego dnia zycze.duzo uczucia od bliskich ukochanych.ja szykuje romantyczna kolacje dla mezulka a dla mojego malego walentego mlesio i duzo caluskow.papa Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:39 Hej!Moje kochane maleństwo cała niedziele było tak grzeczne że czasem podchodziłam do wózka i chcialam go budzic bo mi brakowało stękania?!Głupia jestem co?Ale za to od 2 w nocy nie dał mi spać o 5 sieporyczałam bo już nie awałam rady a nie chciałam meża budzic boon jest kierowc i wiadomo musi byc wyspany ale on kochany słyszał że płacze i wział małego i kazał mi spac no i godz sie zdrzemnełam a od 6 do teraz znów mały dał mi w kość.Uroki macierzyństwa Mam do was dwa pytania:otóż w środę mijaja 3 tyg odkąd urodziłam i przestałam już plamić tzn czasem po nocy pojawi się na wkładce mała brazowa plamka i więcej nic i tylko mam coś jakby takie delikatne upławy.Czy to jest normalne żeby tak szybko sie skonczyło to plamienie?A może cos ze mna nie tak? Prosze napiszcie jak to u was jest! A druga sprawa jest dosyc wstydliwa ale mam juz jej tak dosc i nie wiem jak to zwalczyć albo złagodzic wiec postanowiłam was zapytać może któraś zna dobry sposób na hemoroidy?To jest nie do zniesienia! Z góry dziekuje wam za odpowiedzi No mały spi wiec moze troche da mi odsapnąc. No i nadał ma pepuszek a to juz prawie 3 tyg?! pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 10:52 hej Asioka, moje dziecko nigdy dłużej nie spało niż 3 godziny! ale ci dobrze, że tak długo przesypia. Dzięki, chyba zkaupię taki elektroniczny termometr. Emila, mnie zaczął brzuch boleć po ćwiczeniach na brzuch- tak od początku mnie nic nie bolało i ja nadal mam upławy- delikatne ale są. Na hemoroidy kiedyś wyczytałam w mądrej książce, że jedyne leczenie skuteczne to przesiadywanie pupą w gorącej wodzie, min. 20 minut i tak często jak się da. Współczuję ci, podobno to straszna dolegliwość, że nacięcie krocza i szwy przy tym to nic... Słuchajcie od kiedy można ćwiczyć na brzuch bezpiecznie? czy czekać do ukończenia okresu 6 tyg. połogu? U nas nocka była ok, pobudka co 3 godz. na karmienie i to wszystko. Małemu się troszkę unormowało, od dobrych kilku dni ma tak stale, że rano, od 8 nie śpi i wieczorkiem po kąpieli nie chce spać, aż się znuży. Ale wtedy nie płacze, tylko leży grzeczniutko w łóżeczku lub w foteliku samoch. lub u taty lub mamy na piersiach- tak uwielbia najbardziej Zauważam słiuchajcie jak moje dziecko bardzo się zmienia, dosłownie z dnia na dzień. Czy u waszych dzieci zagoiły się już pępki?? Mały robi już żółte kupy, ale ciągle na przemian z zielonkawymi- nie wiem już co o tym myslec w środę idziemy do pediatry, to się okaże. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:49 Emila, miałam ten sam problem co Ty!!! Hemoroidy nie dały mi żyć - ani siedzieć ani leżeć ani chodzić ani stać - swędziały, piekły, bolały. Ale odkąd zaczęłam używać maści Hemcort-HC i zażywać tabletki Detralex (na receptę) wszystko minęło z dnia na dzień. Oprócz tego robiłam nasiadówki w wywarze z kory dębu! Uwierz pomaga i od razu poczujesz ulgę - idź tylko do lekarza po receptę! Życzę powodzenia w walce z tym paskudztwem - wiem co to znaczy!! Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:11 Cześć! Chciałam się tylko pochwalić, że Lence wczoraj (w 17-tej dobie) odpadł kikutek Suchutki jak nie wiem co i nic się po odpadnięciu nie babrze przy nim Ja nadal cierpię przez moje szwy (a raczej ranę po nich) ale o 14:00 pędzę do mojego lekarza. Już się doczekać nie mogę aż ulży moim cierpieniom Odezwę się później. Aha! Jeśli ktoś miałby ochotę obejrzeć naszą królewnę to zapraszam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218&a=20547164 Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:36 Witam, jak Wy to robicie, że Wasz dzieci tyle śpią? Tymkowi raz zdarzylo sie spać 4 godz i standard to 2,5h, w nocy też co 2,5 godz pobudka, co do termometrów to slyszałam, ze te do uszka nie są wcale takie dokładne, ja kupie normalny elektroniczny, chwila pod paszką, albo do pupki. Co do odchodów poporodowych, u mnie już podnad 3 tyg po, i ciągle są, były już bledsze a teraz znowu są krwiste, choć nie ma ich wiele. Tydzien temu byłam u ginekolog i powiedziała, że już mogę zaczać ćwiczyć, ale jeszce się nie zmobilizowłam Co do hemoroidów to naprawde nie wiem, mnie natomiast męczą zatwardzenia, ale dostałam leki i jest lepiej. Moje dziecko też się zmienia z dnia na dzień, z jednej strony chciałabym by jak najdłuzej był malutki a z drugiej nie mogę się doczekać kiedy zacznie już kojarzyc, reagować, pokazywać swój charakterek Sprawilismy sobie ostatnio taki mikser z waga do przygotowywania jedzonaka dla maluszka, przyda się za kilka miesięcy coś tego rodzaju tyko bardziej rozbudowane bo jeszcze z wagą www.tefal.fr/tefal/products/product/index.asp?category%5Fid=600&dept%5Fid=610&sku=L00305&mscssid=AKRHPM4TUCKG9LX3X56AU59682R90G2A i zdziwiły mnie przepisy które znalazłam w środku, dla 3 miesiecznegod dziecka proponują sok pomaranczowy, dla 5 miesiecznego mix pomaranczy i bananów, dla 6-ciomiesiecznego zmiksowane danie na bazie pomidorów, cukinii z dodatkiem parmezanu!!! czyżby we Francji panowały inne wytyczne co do żywienia maluszków?? Jak u Was wygląda sprawa z zabawkami, ja w sumie mam przytulanki, jedną grzechotkę i pozytywke, i dopiero przymierzam sie do zakupów, dzis chce kupić jakąs karuzele na łóżeczko, ceny są naprawde różne, i tak się zastanawiam, czy te super hiper wynalazki za 200 zł są naprawde takie atrakcyjne?? nie wiem czy wystarczy sama karuzela z pozytywką, czy dodatkowo jeszcze trzeba mieć światełka itp? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 12:49 iza, ja tez mam elektryczny i jest ok,bo trzeba go trzymac tylko pare sekund. sa tez takie w smoczku,ale nie wiem jak dzialaja,bo nasz smoczek-termometr lezy i sie kurzy dziecko madre & wspaniale nienawidzi smoczkow ja kawy zbozowej nie pije,bo jak pilam to mala plakala a teraz pije herbatke z mlekiem i jest ok. lurien ja mam kupe grzechotek,gryzakow,piszczalek,maskotek itp. i wszystko na razie lezy. mala zaczyna juz powoli wodzic oczami za grzechotka,ale szybko sie nudzi. lubi tez swojego misia-pozytywke i duze czerwone serduszko,ktore wisi na baldachimku. a karuzele dostanie od dziadkow. nie wiem co wymysla,ale napisze ci jak sie sprawdza(oczywiscie karuzela obowiazkowo z pozytywka) moje dziecko powoli robi sie coraz wieksze i madrzejsze stara sie podnosic glowke i czasem nawet jej sie udaje no i stara sie gadac do mamusi,ale jej nie wychodzi a smieje sie... czasem jak spi to rechocze,az sie zastanawiam co jej sie sni. pewnie cycek no a dzisiaj skonczyla miesiac!!!!!!!!! jestem z niej dumna Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:39 Witam Właśnie mi uświadomiłyłyście, że co tam termometr, ja nie mam w domu nawet paracetamolu w czopkach tak na wszelki wypadek. Możecie mi napisać co powinno być w apteczce malego dziecka? Dzis w nocy dostałam w kość. Pobudka co 2 godziny, przewijanie, cyc, a potem nie chcemy spać. Jak już przysypiał to dosłownie na kilka minut i akcja od nowa. Jestem dziś nieprzytomna. Lurien ja kupiłam taką karuzelę z pozytywką Canpola, dałam coś ok 40 zł. I zabawki są plastikowe, stwierdziłam,że pluszowe to tylko kurz zbierają (ale wyglądają pięknie). Bartek faktycznie obserwuje te misie, a pozytywka czasami go usypia. Myślę, że szkoda wyrzucać aż 200 zł na karuzelę. Z innych zabawe to moje dziecko ma jakąś grzechotkę (jeszcze zapakowana) i na leżaczku wisi taki sznurek z grzechotkami jak do wózka. To go bardzo interesuje. A wczoraj mu kupiłam pieska przytulankę, siedzi teraz na przewijaku. Emila mój tata na hemoroidy stosuje nasiadóki z kory dębu, pomagają mu. Dzieciaki faktycznie, zmieniają się w oczach. Jeszcze jakiś tydzień i Bartosz będzie robił kupę w pampersy z trójeczką. Ciuszki już też kupuję na 68, najwyżej troszkę zawinę, a on szybko rośnie. Moje dzieciatko też już się uśmiecha coraz odważniej. Kama dużo zdrówka i wszystkiego naj naj naj dla Kinguni z okazji pierwszego święta Aha napiszcie coś o tym termometrze, jaka firma jak działa i gdzie go dostanę. I pamiętajcie, napiszcie mi w jakie medykamenty się zaopatrzyć. Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 15:35 no, moje male ździebko urodzilo sie dokladnie miesiac temu. a wlasciwie mam wrazenie, jakby to bylo wczoraj. pewnie za 10 lat tez tak powiem pediatra w szkole rodzenia bardzo nie polecal termometrow do uszu. powiedzial, ze swojej zonie w ramach experymentu mierzyl tym temperature i w kazdym uchu miala inna, pomimo wielokrotnych prob. o dziwo temperatura byla ta sama za kazdym razem, tylko rozna w uszach, nie wiem, czy mnie rozumiecie. ja mam smoczek z termometrem canpolu, ale jeszcze nie uzywalam. co do odchodow, to ja mialam problem juz w szpitalu, bo przestalam krwawic juz w 3 dobie i tylko takie delikatne plamienia mi sie zdarzaly. nawet lekarza pytalam, bo wydawalo mi sie to nienormalne, ale po zbadaniu stwierdzil, ze wsio ok, macica sie ladnie kurczy i w ogole. kawe zbozowa pije bez mleka, moje dziecko nie czyni mi wyrzutow z tego powodu. kama, ty mnie nie stresuj tym: "stara sie podnosic glowke i czasem nawet jej sie udaje". moj tymon od dawna podnosi i utrzymuje nieruchomo i wcale mi z tym nie dobrze, bo to te jego miesnie napiete dzis odkurzylam wkladki silikonowe na piersi. ktore mialy mi sie do niczego nie przydac. tymon wierzga mi przy piersiach przeokrutnie, nie idzie go nakarmic, a brodawki to mam tak zgryzione, ze mi sie plakac chce. dzisiaj walentynki. co planujecie? ja na pewno nie romantyczna koacje, bo nic jesc nie moge i mi zal. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 16:21 Ja też sie zbuntowałam i kolacji nie robie, przecież wszystko co dobre to zakazane. Choć ja powoli wprowadzam nowe produkty, ostatnio kilka razy były tosty z serkiem i było ok, zastanawiam sie czy delikatna pizza by przeszła?? Co do apteczki to chyba wszystko zostało wymienione Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego miesiąca dla Kingi i Tymona Co do chrzcin to pewnie dopiero latem, rodzinka spora, porozrzucana po Polsce, a nikogo nie może zabraknąć Chciałabym jak najszybciej, ale siostra moja, która będzie mamą chrzestną ma mature potem egzaminy na studia, więc z czystym sumienie ( by jej nie przeszkadzać) będę mogła sprosić gości dopiero w lipcu. Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:26 Witam mamusie styczniowe! Po dlugiej przerwie dolaczam sie - Aricia z Jędrusiem. Ciesze sie, ze znow jestem z Wami. Po porodzie dlugo nie zagadalam na forum styczniowe i w koncu sie pogubilam, gdzie wszystkie ucieklyscie. Na szczescie mam kontakt z Iziakiem i powiedziala, ze jestescie wszystkie na tym forum, wiec czym predzej sie melduje. Z zacięciem zaczęlam od czytania wszystkich postów od początku, ale poległam gdzies w jednej trzeciej. Bede doczytywac, ale teraz chce byc tu i teraz, żeby być na bieżąco. Pewno jeszcze chwilę to potrwa zanim się wdrożę i będę już na czasie, ale z przyjemnością, jak tylko synek da poczytam wszystkie zaległości. Mam nadzieję, że jeszcze nie jestem calkiem "do tyłu". Z życia - Jędrusiowi leci szósty tydzień. Niestety od tygodnia zmagamy się z chorobą - katar i kaszel + antybiotyki. Ciągle latam do lekarza, żeby osłuchal malgo, na szczescie na razie tfu tfu nic nie ma na oskrzelach, ale nie przechodzi mu jeszcze. Dzis skonczyly sie lekarstwa, jutro ide do kontroli. Synek strasznie sie męczy z tym katarkiem, teraz od kilku dni jeszcze suchy drapiący kaszel. Dziś to własciwe w ogole nie spi, tylko drzemie po 20-30 min, je co pol godziny, godzine i caly czas kweka, placze i jest bardzo niespokojny. Dziewczyny, nie orietnuje się czy któraś z Was zmagała się już z katarem, czy kaszlem ? Jak długo to jeszcze potrwa (dzis juz jest tydzien), co podajecie i z jakim skutkiem. Powiem szczerze, że serce mnie boli, jak widze, jak moje sloneczko sie meczy. Bede wdzieczna za info. Pozdrawiam, Aricia i Jędruś PS Teraz bede juz na bieżąco. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:12 Jakiś czas temu po forum krążyła muzyka dla maluszków, może któraś z Was ma te pliki muzyczne?? Kama chyba Ty miałaś? jesli tak to byłabym wdzięczna za podesłanie, mój mąż kochany wykasował je jakiś czas temu bo stwierdził, że są nudne Jak to jest z rozmiarami pieluch?? ja mam jeszcze spory zapas dwójek Pampersa a czytałam, że już się przymierzacie do trójek... Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:15 Witam ponownie, izaw - co do termometru, przetestowalam juz mierzenie temperatury rteciowym w pupce, ale maly strasznie wierzgal i krzyczal, kupilam na allegro taki do ucha na podczerwien, moze miec faktycznie blad pomiaru, ale to rzedu 2-3 kresek, a jaka ulga i prostota uzycia - wkladasz go do uszka i po sekundzie temp zmierzona, aha no i na allegro nie jest taki drogi (70 zl razem z przesylka) ella - co dajesz malutkiej na oskrzela ? co do chrzcin - iziak - ja tez sie przymierzam na Wielkanoc. Dziewczyny, jak Wy to robicie, ze Wasze dzieciaczki tyle spia !!!!! Jedrek najdluzej jak spi - lurien tak, jak Twoj Tymon - to 3 godziny w nocy, a w dzien to potrafi zrobic sobie 3-4 drzemki po pol godziny, godzina i to wszystko. Dramat, jestem na etapie przyzwczajenia sie do chronicznego bolu glowy z niewyspania, pocieszam sie mysla, ze KIEDYS to minie i pospie przynajmniej 5 godzin pod rzad. Ale kiedy.... Pochwale sie jeszcze moim mezem, ktory na szczescie nalezy do grupy zainteresowanych synkiem. Wlasciwie od porodu (byl ze mna) caly czas bardzo mi pomaga, uwielbia nosic malego, ciagle mu spiewa, gadaja ze soba o jakich meskich sprawach, jak tylko jest w domu (weekend) to rano bierze malego jak sie obudzi i daje mi pospac, mysle ze jest mocno zakochany w naszym dziecku. Jestnapradwe bardzo kochany i pomocny (ma 26 lat, wiek tu chyba naprawde nie ma znaczenia). Pozdrawiam bardzo goraco - dziewczyny trzymajcie sie zdrowo ze swoimi maluszkami, Aricia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:21 Lurien, nie ma co wydawać kasy na nie wiadomo jaką karuzelę, bo dzieci różnie do tego podchodzą Dzieci mojej siostry nie zwracały na nią w ogóle uwagi, mój Kuba zajmował sie może niecały miesiąc, Pati póki co jest zainteresowana, ale nie żeby jakoś długo Co do zabawek to grzechotki też ją juz interesują, dla mnie to zbawienie bo jedną ręką macham grzechotką a drugą jeżdżę traktorami ) I obydwa smyki zadowolone Ale ja zabawek nie kupowałam żadnych po mam całe stosy po Kubie, a dla niego miałam z kolei po dzieciach siostry, więc i tak tego się przewala koszmarna ilość )) Za to cóż za oszczędność! Dzisiaj mała śpi już od 10-tej, ale za to noc była kiepska - wczoraj miałam ochotę na coś słodkiego i zeżarłam puszkę brzoskwiń... No i ok. 4 rano zaczęłam tego żałować ( Aha, a termometr ja mam taki do ucha, Brauna, dostaliśmy w prezencie i jest rewelacyjny (brakuje mi tylko podświetlenia wyświetlacza - przydatne bardzo w nocy) - jak Kuba był chory to nie wyobrażam sobie żeby dał sie przytrzymać choć przez chwilę z termometrem pod pachą czy w pupie. Ledwie udaje mi się piknąć tym do ucha Trochę trzeba "nauczyć się" nim mierzyć, ale po dojściu do wprawy jest naprawdę super. Termometr w smoczku też super, pod warunkiem że dziecko akceptuje smoczek Kuba lubi smoka ssać ale ten z termometrem mu się nie podobał i nie przeżył wyplunięcia na ziemię ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 13:31 Hej No i niestety stało się coś czego bardzo się obawiałam, Oktawia dostała zapalenia oskrzeli. Wczoraj jeszcze było ok ( a w nocy temp. i kaszel), oczywiście martwię się o Liwię, wczoraj ją tak Oktawia "ściskała" i całowała po czułku... Mam nadzieję że będzie dobrze. Lurien, to prawda że co kraj to obyczaj, ponoć pierwsze owoce jakie daje się dziecku to te które rosną w danym kraju (czyli np. pomarańcze w hiszpanii), u nas jabłka. Moja Liwia jak na razie tylko raz przespła 4,5 godziny a tak to 2,5 do 3 więc w nocy mam co najmniej dwie pobudki, w dodatku musze wstawać o 7 żeby wyszykować Oktawię do przedszkola (jedyny plus zapalenia oskrzeli to taki że dłużej sobię pośpię Też przymierzamy się do zakupu karuzelki, no i teraz te ceny (są fajne zwłaszcza te ze światełkami), ale czy rzeczwyiście warto- tego nie wiem. Dużo grzechotek mam po Oktawii, ale na razie są wywiezione do babci, ale już pomału będę je zwozić bo malutka wodzi już oczkami za grzechotkami które mamy w domu, z zainteresowaniem patrzy na światełka, już jest coraz bardziej kontaktowa, no i zaczyna śmiesznie piszczeć (czyli coś nowego oprócz płaczu i "mówienia" eee) Johana śliczna ta Twoja królewna! No i gratuluję odpadniętego pępka. Inez76 Twoi kawalerowie też są wspaniali! Asia (aska f) jak tam wizyta i pępek Patrycji? Iza (izaw5) nam pępek odpadł w zeszym tygodniu ale jeszcze musimy go pędzlować bo w środku nie jest jeszcze całkiem zagojony, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Kupkami się nie martw jeśli robi na zmianę z żółtymi to na pewno nie jest nic poważnego, gorzej jak kupki z dnia na dzień byłyby coraz brzydsze. No i jeszcze sprawa termometrów, ja planuję zakup takiego w smoczku (przy Oktawii spradził się wspaniale) no i cena 30-40 zł- więc zachęcająca (polecam canpolu). Teraz gdy mamy chorą w domu muszę się pospieszyć z tym termometrem. pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:07 Hej Ella mogę Cię pocieszyć, że mój mąż miał grypę, moja mama mega przeziębienie, ja takie sobie przeziębienie i Mały to wszystko odparł i nawet katarku nie miał. Także Liwia wcale nie musi zachorować, a Oktawia na pewno szybko wyzdrowieje. Dziewczyny, kiedy planujecie chrzciny? Nas już rodzice wypytują, a najbardziej teściu, Ale on jest BARDZO kościelny. Według niego Bartek już powinien być ochrzczony. Tak czy inaczej my planujemy chrzcić na Wielkanoc, dziś wybieramy się do kościoła wszystkiego się dowiedzieć. A jak to wygląda u Was? pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:32 hej, Iza, my chcemy ochrzcić dziecko np. w maju, jak będzie cieplej i dzieckeo będzie trochę większe. Właśnie wróciliśmy ze spacerku, Fryderyk zrobił kupę- zawsze to słychać i teraz smacznie śpi, pewnie niedługo zacznie mu to przeszkadzać i będzie głodny po powietrzu. U nas karuzelkas tylko przeszkadzała nad łóżeczkiem, żeby wyjąć z neigo dziecko. Ale trzeba będzie ją gdzies spowrotem zawiesić, bo mały wyraża zaintereswanie, zwłaszcza pozytywką. Od rana mam mega doła, bo rozmawiałam z moją mamą, w sobote zauwazyłam, że się jakoś dziwnie zachowuje i powiedziała, że nie wie kiedy przyjdzie, bo czuje się niepotrzebna i takie tam...ona się tak czuje i już; chętnie mi zawsz epomoże, ale teraz nie wie kiedy przyjdzie ja zawsze jej powtarzałam, żęby nie przychodziła do roboty, tylko do wnuczka w odwiedziny, bo głupio mi ją wykorzystywać. Siedziałam i ryczałam z godzine, trochę po spacerze mi pzeszło. Muszę z nią chyba ustalić czy i jakiej pomocy potrzebujemy i ew. kiedy, żeby nie było nieporozumień. Tak to jest, mie jest źle, jej jest źle i tak się męczymy Co do medykamentów dla maluszków, to wg mnie potrzebne są czopki-paracetamol, sól fizjologiczna, spirytus, gencjana, maści na alergie skórne oraz ew. witaminy, które na bieżąco się podaje. Dziewczyny- mam wazne pytanie- cy macie poczucie DYSTANSU z otaczającą rzeczywistością? bo ja zaczynam się czuć, jakbym się cofała w rozwoju, jakby mnie gdzieś coś omijało i że powinnam coś w międzyczasie robić, np. uczyć się angielskiego; chyba zwariuję... przeciez zajmuję się maluszkiem (jakby to było mało- wystarczy samo pranie, prasownaie, karmienie i przewijanie- nic więcej nie potrzeba) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 14:32 Ela, dzięki za pamięć - lekarka ma być dzisiaj, bo wczoraj wróciła z nart i się słabo czuła Tak więc nadal nic nie wiem i coraz bardziej się martwię ( Co do leków dla malucha - na pewno przyda się jakiś paracetamol w czopkach dla maluchów (najmniejsze dawki) i Viburcol - homeopatyczne czopki, maść majerankowa pod nos w razie kataru i kropelki Euphorbium też homeopatyczne. tyle mi przychodzi do głowy tak "na poczekaniu" ) A chrzciny będę robić pewnie dopiero we wrześniu - ja mam dużą rodzinę i wcześniej nie zamierzam męczyć ani malucha ani siebie imprezą. Kuba był chrzczony jak miał pół roku i moim zdaniem był jeszcze za mały. Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 15:25 Była lekarka, mamy skierowanie do chirurga. Podobno pępowina nie jest unaczyniona więc to nie boli, ale i tak się boję (( No ale sama to podobno jeszcze ze 3 tygodnie mogłaby sie trzymać - taką grubą pępowiną malutka była z mamunią powiązana )) Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:15 czesc Wszystkim pozdrawiam serdecznie. Troszke poczytalam, moze jutro uda mi sie wiecej. Jeszcze raz gratulacje Wszystkim Styczniowym Mamusiom. Mialam juz pare razy tu napisac lecz niestety nie udawalo mi sie, tak jak w pierwszym tygodniu po wyjsciu ze szpitala wszystko staralam sie jakos zorganizowac, tak teraz od paru dni nie wiem co sie dzieje z moim MalusZkiem, zrobila sie beksa z Niego, az taka ze ja chodze i placze. Siedze z Nim sama w domciu, maz wraca pozno z pracy. Maly jest niestety strasznym glodomorkiem i musze Go dokarmiac. Dzis chyba wybierzemy sie do lekarza, bo w buzce zrobil mu sie bialy nalot i tak sie zastanawiam czy to nie plesniawki? wiecie cos moze o nich? moze przez to jest placz, spanie godzinke albo i krocej, i to jest tak od paru dni. I jak ja moge mu pomoc?! chlip. Dziewczyny powiedzcie, czy jak dziecko zalatwia sie raz dziennie albo raz na dwa dni to normalne, i czy moge mu od czasu do czasu podawac herbatke koperkowa? jejciu jak ja duzo jeszcze sie musze uczyc. Ale On jest taki kochany Chcialam zalaczyc zdjecia Kayetanka, by sie pochwalic moja Kruszynka, ale niestety sa za duzego formatu a ja nie mam programu do ich zmniejszenia ( Pepuszek juz mu odpadl, rowno jak skonczyl 2 tygodnie. Dziewczyny ja jednak Wam zazdroszcze, ze Wasze mamy moga przyjsc i pomoc, chociaz na dluzsza mete pewnie tez bym byla zazdrosna o synka, ze ktos inny Go nosi nie ja. Jeden wielki plus to moj maz, jest kochany, stara sie mi pomagac we wszystkim jesli tylko jest w domu. A tak w ogole zycze duzo milosci w Dzien Sw. Walentego ))))))))) Pojde sie umyc, poki chwile spi. Buziaki Aga i Kayetan Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 17:24 Aga, wydaje mi się że skoro dokarmiasz malucha butlą to normalne że robi rzadziej kupy. A biały nalot w buzi to pewnie pleśniawki - trzebaby pokazać lekarzowi i on przepisze pewnie Aftin (czy jakoś tak) któym będziesz musiała małemu smarować aby minęło. A skoro zdecydowałaś się na dokarmianie to pewnie spokojnie możesz mu także podać herbatkę, ale też lepiej spytać lekarza - nie mam tu doświadczenia bo Kuba nie pił mleka z butli. Pozdrawiam, Aśka ps. a jak chcesz to prześlij mi fotki to ci zmniejszę i odeślę. pa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 18:50 lurien,MIALAM ta muzyczke,al spotkala mnie dzisiaj przykra niespodzianka. jakims sposobem moja poczta na tlenie zostala kompletnie wyczyszczona!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mam pojecia jak to sie stalo,mialam tam muzyczke dla kini,kupe zdjec,itp. wszystko przepadlo((((((((( mam nauczke,zeby nie trzymac tego w skrzynce. musze poszukac jeszcze raz tego watku i jak dostane ja jeszcze raz to od razu wypale. aga (agakom) podobno male dziecko moze nie robic kupki do tygodnia czasu i jak nie boli go brzuszek,to wszystko ok. wyczytalam tez,ze jak dziecko rzadziej robi kupki,to lepiej przyswaja pokarm. ale ile w tym prawdy nie wiem.ogolnie nie masz sie czym przejmowac a ja wlasnie uspilam dziecko a mialam je kapac...no coz,moze zaraz wstanie... Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 19:23 kama, współczucia - nie lubię jak mi się coś nagle kasuje a cod o muzyczki - nie wiem o jaką wam chodzi, ale ja mam kilka plyt; muzyka bobasa (4 czesci), muzyke zwiazana z taka ksiazeczka "nawet nie wiesz jak bardzo cie kocham" - nie wiem czy znacie? i kolysanki utulanki. jak ktoras z was chce to moge przegrac lub zgrac i przeslac. a moja misia juz po kapaniu, wlasnie usypia u mnie na rekach - sorry za brak polskich znakow i male litery kubcio wlasnie z tata poszli sie kapac, zaraz mamunia utuli i jego i potem lece na solarium zaczelam od soboty chodzic bo jestem trupio blada i nie moge w lustro patrzec )) pa pa ps. kama - ja moja budze do kapania inaczej caly wieczor bylby rozwalony Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: do Asi 14.02.05, 21:19 hejka dzieki Asia, przeslalam Ci na poczte zdjecia, jak kiedys znajdziesz czas to bede wdzieczna za pomniejszenie tych zdjec. Aga Musze uciekac Maly jest marudny, dzis tylko noszenie na rekach, udalo mi sie Go polozyc do hustawki, chwila wytchnienia, ale juz sie kreci, jejciu glowa mi chyba peknie. Dzieki dziewczyny za informacje odnosnie plesniawki i kupki ) Narazie,papa Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 14.02.05, 22:57 Asiu, a mogłabyś tą muzyczkę? Bo jak tak to ja bardzo bym chciała dla Lenki... Jeśli to dla Ciebie nie problem to obie z królewną jesteśmy zainteresowane. A jeszcze pytanko co do solarium - można się opalać jak się karmi piersią? Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
violus22 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 03:04 Witam mamy Jestem nowa i z checia do Was dolacze. Chcialam przeczytac wszystkie watki z tego postu, ale chyba sie nie da stanelam na odzywianiu sie, wiec napisze tylko, ze karmie piersia i jem doslownie wszystko na co mam ochote lacznie z cola i frytkami Juz teraz bede na biezaco z watkami Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 09:10 Asiu, napisalam do ciebie maila na poczte gazetowa. Aga, odeslalam ci zdjecia. Nie mam czasu na pisanie nic wiecej, jade zaraz z mala do chirurga ( Trzymajcie kciuki bo bardzo sie boje, choc podobno to nic strasznego. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:37 Hej dziewczyny!! Oczywiście jeszcze nie dałam rady przeczytać wszsytkich Waszych postów tylko przeleciałam je wzrokiem i wyłowiłam co ciekawsze wątki. U nas już wszystko w normie, depresja trwała dwa tygodnie i nie ma po niej śladu!! Maksymilian jest naprawdę cudownym dzieckiem - dzisiaj w nocy był niesamowity - nakarmiony o 21.30 obudził się dopiero o 3.30 a potem o 7.30!!! No i teraz znowu śpi i mama moze zająć się innymi sprawami! Oby tak dalej! Co do zazdrości to ja czuję ją tylko w stosunku do niektórych osób - np. mojej mamie bez problemu pozwalam zajmować się Maksem, a mojej teściowej tylko w ostateczności - ciekawe czym to jest spowodowane, z teściową zawsze łączyły mnie i nadal łączą dobre stosunki, hmmmm....skomplikowana jest kobieca psychika. Co do mężów...... mój jest naprawdę cudowny - zakochany w małym i bardzo mi pomaga! Już nawet na sali porodowej oddychał razem ze mna . Uczestnictwo w narodzinach naszego syna skwitował stwierdzeniem, że czuje się jakby narodził się na nowo! Przez pierwsze dwa tygodnie to on zajmował się synkiem i wstawał do niego w nocy (skutek mojej depresji). Teraz też zaraz po powrocie z pracy każe mi odpoczywać i przejmuje opiekę nad Maksem - nie raz to aż Bogu dziękuję, że mnie takim mężem obdarzył . Co do chrzcin to my nie czekamy (bynajmniej nie z powodów religijnych) - chrzciny Maksymiliana mamy 27 lutego. Ale nie widzialabym problemu gdyby miały odbyć się później. Aga (agakom) co do wypróżniania to mi położna powiedziała, że dziecko karmione piersią moze się nie wypróżniać przez 7 dni!!! To pewnie dlatego, że mleko matki jest tak dobrze przyswajalne przez dziecko i w sumie nie ma związków, które by musiało wydalać (ja tak myślę). A co do herbatki koperkowej to jak najbardziej można ją dawać niemowlętom - szczególnie gdy ma problemy z zaparciami, wzdęcia i kolki. Pozdrawiam Was serdecznie!! Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:48 Chirurg stwierdził że nie ma po co obcniać, pępek sam odpadnie Posmarowali tylko lapisem i dalej czekamy Justyna, cieszę się że już sie dobrze czujesz! Ela - Liwia jest prześliczna! Idę karmić małą Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:22 Hej Asia to trzymamy kciuki żeby wszystko poszło gładko! Witamy na forum nową styczniową mamusię (Czaruś jest rzeczywiście czarujący!) Dziś mamy wizytę u kardiologa (bardzo późno bo o 18:30) nie wiem dlaczego ale stresuję się jak diabli (skoro juz miała usg to nic nowego nie powinno wyjść prawda?) Aricia, na oskrzela jest chora starasza córcia (4-latka), mam nadzieję że malutka od niej się nie zarazi (na razie odpukać jest ok) Zamieściłam nowe zdjęcia Liwii, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć to zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 12:54 Właśnie tak przegladałam stare wątki i doszłam do wnioski że ja urodziłam największe dziecko z nas wszystkich 4310g i 60cm. Chyba, że się mylę i któraś z Was mnie "pobiła". Kurczę, a ja taka bardzo gruba nie byłam . No i moja postura sprzed ciąży (171cm i 56kg)też by nie wskazywała na to, że dzidzia będzie kolosem!! :) Teraz mi wszyscy mówią, że mam odchowane dziecko ... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:10 Witajcie!!!dziewczyny maly mi wyzdrowial dzieki bogu ale za to ja choruje,mam stan podgoraczkowy i drugi dzien boli mnie brzuch,tak jakby czasem dol brzucha i zoladek tez.martwie sie ze to moze byc cos nie tak po porodzie.wiecie co ja to w ogole jestem jak stara babcia teraz he he.od 9 miesiaca ciazy boli mnie nadgarstek i od jakiegos tygodnia po porodzie biodro.ide z tym do lekarza bo juz niewytrzymuje.czy ktoras miala cos takiego moze albo wie czym to moze byc spowodowane.sypie sie he he. ellu coreczki masz piekne i slodkie,bardzo podobne do ciebie.ja tez zamieszcze mojego misia fotki nowe bo maz mi obiecal ze mnie nauczy dzisiaj zmniejszac zdjecia to bede nabierzaco chwalic sie moim wielkoludkiem. Just a ja myslalam ze ja urodzilam najwieksze dziecko na forum ale widze ze ty mnie pobilas moj Kubus wazyl 4230g i 60cm.Jak rodzilas??naturalnie czy cesarka?? bo ja naturalnie i wszyscy sie dziwili ze takiego wielkoluda tak szybko urodzilam bo wszystko trwalo zaledwie godzinke.porod mialam wspanialy.Tez sie zastanawialam po kim to maly taki wielki bo ja przed ciaza to 53kg i 165cm a maz tez kolos.ide sie polozyc puki maly spi a nie zamiast sie kurowac to ja na necie buszuje.pozdrowionka pappapa Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:15 ups zgubilam nie.chcialam napisac ze moj maz tez nie kolos he he.buzka papap.napiszcie cos o tym bolu brzucha bo sie boje,wspomne jeszcze ze jestem 5 tygodni po porodzie i nadal mam plamienie ale raczej juz takie sluzowate. Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:24 Kasia, ja poród miałam okropny!!! Nikomu nie zyczę!! Ale urodziłam siłami natury (po 16 godzinach), choć jeden z lekarzy dyżurujących juz chciał szykować salę operacyjną - mały zaklinował się w kanale rodnym. Wyłam z bólu i błagałam o cesarkę! Także aż dziw mnie bierze, że Ty takie duże dziecko urodziłaś tak komfortowo! Ja już się nie zdecyduję na drugie dziecko, dla mnie poród to była prawdziwa trauma! Ale z Waszych postów wynika, że jednak większość kobiet rodzi bez tak ogrooooomnego bólu jak ja! Uciekam, Mały woła jeść. pa!! src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:50 Justyna, nieprawda, mój poród był prawie identyczny jak Twój, tylko że u mnie lekarz nie chciał robić cesarki, a wymyślił sobie kleszcze . Jeżeli kiedykolwiek wpadne ( bo nie zdecyduję się na drugie dziecko tak na "trzeźwo"), to będę załatwiać sobie cesarkę bez względu na koszty. A moje dziecko wcale kolosem nie było 57cm i 3600g, u mnie była to raczej wina krótkich i nieefektywnych skurczy (najdłuższy trwał 20 sekund) i tak jak pierwsze bóle takie mocne i regularne dostałam o 22.00, tak mały urodził się o 17.15. także nie jesteś sama, jest nas dwie! . Jedyne co dobre to to, że mnie ominęła depresja, jak mam doła, to tylko wtedy, kiedy jestem max zmęczona, a szeryf drze się bez powodu. Kasia, w ciąży również rozbolał mnie nadgarstek i boli do dziś, tak jakbym go przesiliła. Co do bioder to idę do lekarza w przyszłym tygodniu, bo chodzę jak kaczuszka i B. ciężko po schodach mi się wchodzi. A czułaś biodra podczas porodu? Mnie podczas skurczy biodra sztywniały, czułam się jak sparaliżowana od pasa w dół.Co do odchodów, to ja właściwie mam już tylko takie zabarwione upławy, no ale w przyszłym tygodniu kończy się połóg. No właśnie i zacznie się kolejny problem. Mój poród tak na mnie wpłynął, że jak pomyślę o seksie to mam ochotę zwiewać. Już teraz strasznie się boję, co w sumie jest dziwne, bo przed ciążą to,hm... grzeczną dziewczynką nie byłam. A teraz naprawdę, wiem, że mój mąż też czeka na koniec tej "posuchy', ale ja jak o tym pomyślę, to cała się trzęsę ze strachu . Macie też tak? Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:52 hejka dzieki dziewczyny za informacje. Asia dzieki. Bylam wczoraj u lekarzA u Malego to nie plesniawki - tylko nalot z mleka )) A co do Jego marudnosci to niestety - ten typ tak ma )) ma zle dni )) Teraz na chwile przysnal wiec moglam tu zajrzec. Dziewczyny teraz juz wiem jedno cesarka to koszmar - a raczej szew po cesarce, zastanawia mnie czemu ludzie z wlasnej woli decyduja sie na nia chyba, ze porod drogami natury i pozniej gojenie sie boli jeszcze bardziej. Teraz mam juz dobrze 2 tygodnie po a rana boli juz mnie malo, chodze, przekrecam sie na lozku juz normalnie )) Wiecie moj maz byl ze mna przy cesarce i mowil, ze widzial jak wyciagali Malego, jak to wszystko naciagali, byl w szoku, ze z takiego nieduzego przeciecia wyciagaja dziecko - raczej malutka kuleczke ))) Widze, ze juz piszecie o chrzcinach - ja planuje zrobic w Polsce i sie z tego bardzo ciesze !!!! ale pewnie nie wczesniej niz w kwietniu - w maju zeby ten czas szybciej lecial. Oj, Malutki sie budzi, wiec musze spadac. Oby dzis mial On dobry dzien papa, pozdrawiam Aga i Kayetanek Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 13:58 hejka zamiescilam fotki Kayetanka, ukaza sie jak moderator je zaakceptuje. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 14:09 iziak, ja cie rozumiem. jak tylko mysle o seksie,to mi sie niedobrze robi((((((( nie chodzi tu bynajmniej o to,ze z moim mezem cos jest nie takpo prostu kompletnie nie mam ochoty. zastanawiam sie nawet,czy nie wybrac sie do seksuologa,bo przez 9 miesiecy ciazy tez kompletnie nie mialam ochoty. nie mam pojecia czym to jest spowodowane,ale moje libido odeszlo w sina dal justyna,iziak co do porodu moj nie byl az tak koszmarny jak wasze,ale moja kingusia tez raczej jedynaczka zostanie. w sumie to nie tylko przez porod,ale nie wyobrazam sobie,zebym jeszcze kiedys miala znosic takie nieprzespane noce.he he len ze mnie asiu tez bym cie prosila o przeslanie tej muzyczki dla malucha,na moja gazetowa skrzynke. kingula bardzo lubi jak jej cos gra. ma nawet glosniczki przy lozeczku z gory ci dziekuje. a jezeli chodzi o budzenie do kapieli,to nie wchodzi ono w gre,bo moje dziecko sie wscieka kiedy je budze i jest pozniej nieznosne przez kilka godzin.wole dac jej spokoj i miec cisze w domu zreszta powoli sie przyzwyczaja i ok 19 sama sie budzi,wiec nie jest zle teraz czekam az wstanie i najpierw cyc,a pozniej w koncu spacerek pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 15:23 a juz myslalam ze tylko mnie boli biodro i nadgarstek.W trakcie porodu nie bolalo mnie biodro a lapaly skurcze lydek a biodro dokucza mi od ok tygodnia po porodzie,wczesniej tez mnie tak bolalo w ciazy do 7 miesiaca ale wtedy wyladowalam w szpitalu i dali mi magnez i przeszlo,niewiem czy to przez to ale kupilam sobie magnez i faktycznie troszke przeszlo ale i tak dokucza,ja tez chodze jak lamaga i kuleje.a jesli chodzi o sex to ja wrecz przeciwnie nie moge sie juz doczekac i bardzo mam ochote ale boje sie ze bedzie bolalo.Kubunie chrzcimy w swieta,chcielismy teraz w lutym ale siostra za tydzien chrzci i wypadloby w ten sam dzien i dlatego my za miesiac.Ja tez bym bardzo prosila o ta muzyczke dla niuni jakbym mogla bo moj skarb to uwielbia jak cos mu gra.z gory dziekuje,zmykam bo sloneczko sie nudzi i jeczy.appaap Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:06 Dziewczyny, w sprawie muzyczki to piszcie mi na maila I generalnie to musicie powiedzieć co chcecie i jak - mp3? którą płytę? - ja pisałam że mam tego sporo, jak zacznę wam wszystko wysyłać to pozapychają nam się skrzynki ) Jutro postaram sie to pozgrywać, może jeszcze dziś mi się uda ale nie obiecuję bo jakoś sporo roboty mi się nazbierało a dzieciaki coraz mniej wolnego mi dają ) Pa, bo właśnie drą się oboje Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:19 Nareszcie znalazłam chwilke na napisanie.Otóż od niedzieli 2 w nocy do wczoraj do 19 moje dziecko spało...może 3 godzinki...kolki!!no cóż gdyby nie położna to bym nie wiedziała i pewnie nadal bysmy sie z tym meczyli ale ta cudowna kobitka przyszła na czas i nas uświadomiła poleciła gripe water i pomasowała nam maluszka i nocka była super co 3-4 godzinki cyc i spanie a i dzisiaj jest grzeczny spi je albo lezy i z zaciekawieniem sie rozgladasłodki bobasekno i jeszcze jedna dobra nowina odpadł nam kikutek jupi nareszcie to u prawie 3 tyg!!no ale jest tez jedno zmartwienie które nie daje mi spokoju.Otóż mój maluszek po tym jak odeszły mi wody bardzo szybko wstawił sie głowka w kanał a ze nie było rozwarcia długo to od tego zronił mu sie na głowce krwiaczek.No i miał sie wchłonąć do miesiaca i miałam nadzieje że tak sie stanie ale on tylko troszke sie zmniejszył no i jak była wczoraj położna to powiedziała że lekarz da nam skierowanie na usg główki no i że mamy poczekać jeszcze tydzień(bo wtedy Dawid skończy miesiac)i ze jak sie nie wchłonie to czeka nas zabieg nakłówania tego krwiaczka i usuwania z niego płynu!!!Na samą myśl o tym płakać mi sie chce i tak mi szkoda mojej myszki i moja bezradnosc mnie dobija.No ale mam cały czas nadzieje ze ten tydzien przyniesie efekty i on sie faktycznie sam wchłonie.Oby bo chyba nie przezyje widoku igły wbijanej w ta niewinna główeczke Co do chrzcin to ja robie 19.marca bo swieta chce miec normalne bo w zeszłym roku mielismy wesele na wielkanoc i nie było świąt no i tydzień po świetach są moje urodzinki i tego samego dnia idziemy na wesele do kuzyna a tydzien pózniej mamy rocznice ślubukurcze same imprezki Co do sex to ja tez nie moge sie doczekac chociaż muszę przyznać że troszke sie boję bólu.No ale jeszcze 3 tygodnie mi zostały. Co do moich problemów z hemoroidkiem to musze powiedziec ze pomogło mi pharmaton c w czopkach od wczoraj uzywam i jest poprawa takze jakby ktos miał ten sam problem to polecam to by było na tyle moich opowiadań Pozdrawiam Ps Iza od niedzieli wychodze na spacerki Emila Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 16:49 hej, u nas narazie w miarę ok, nie można narzekać- dziecko w nocy 2 razy pobudka, mądre dziecko robi same żółte kupki / i chyba pępek się wysusza pomału, widać poprawę jutro pierwsza wizyta u pediatry, zobaczymy co powie- ile waży itp. w dzień dzisiaj też kochane dziecko, spało grzecznie po spacerku, itp. moja mama dzisiaj przysżła jakby nigdy nic, pomogła mi zrobić pulpety- zobaczymy jak mały to zniesie. pozdrawiam życzę dobrych wieczorków i spokojnych nocek pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 17:16 Witamy Elu Tymek razem ze mną oglądał zdjęcia Liwii i bardzo mu się spodobała Z dnia na dzień coraz bardziej jestem zakochana w moim synku i świadoma macierzyństwa, od kilku dni Tymon reaguje uśmiechem na mój widok, to jest naprawdę piekne Dziewczyny Wy tak na serio chcecie na jednym poprzestac?? Samam mam dwójke rodzeństwa i wiem, że to wielki skarb, zawsze chciałam mieć dużą rodzinke i mimo iz nie wiedziałam, że task szybko zacznę to wiem , że szybko nie skończę A co do sexu...odliczamy dni W ciąży ochoty prawie w ogóle nie miałam, bałam sie jak będzie po ale wszystko wróciło do normy, trosze sie boje moze nie tyle bólu ile tego jakie będą moje odczucia i czy mnie dobrze pozszywali Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 17:33 Czesc wszystkim Moje dziecko wybitnie grzeczne w nocy, w dzień czasem buszuje Termometr kupiłam zwykły elektroniczny (coś za 15 pln), wkładam na kilka sekund do pupki i jest OK. Lidka jeszcze się nie uśmiecha do mnie, buuu - ale poczekamy. Chrzciny urządzamy w czerwcu, bo będzie już NA PEWNO ciepło, może w rocznicę naszego ślubu kościelnego? A chrzest wcale nie musi być tak od razu, znajomi należą do wspólnoty modlitewnej i tam wszystkie dzieci chrzczone są w Noc Paschalną, więc niektóre mają prawie roczek... Trzymajcie się wyspanie, mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 21:30 A, zapomniałam dodać o ćwiczeniach. W szpitalu dostałam taką ściągę, wynika z niej, że rowerek i "półbrzuszki" - takie niewysokie unoszenie klatki piersiowej z podkurczonymi nogami - można już na 3 dzień po porodzie, tyle że pomalutku i powoli, a po 3 tygodniach można robić te "półbrzuszki" robić z nogami na płasko albo ze skręcaniem tułowia do jednego i drugiego kolana, i jeszcze można w leżeniu unosić nogi i liczyć do 10 (dla mnie masakra!!), i nożyce poziome i pionowe można, a wszystko najlepiej trzy razy dziennie (lepiej robić mniej powtórzeń, ale częściej, niż dużo naraz). A po sześciu tygodniach to na basen i siłownię można W czwartek odwiedzi mnie siostra, która robi specjalizację z rehabilitacji, to mnie jeszcze bardziej oświeci )) Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 22:12 no nareszcie znalazlam chwilke zeby do Was zagladnac.jak tak sobie posty czytam to widze ze nie mam co narzekac.Natalka rosnie zdrowo,ladnie je,kolek nie odnotowalam ja czuje sie super.nie wiem skad mam tyle energii ale ciesze sie ze w koncu moge biegac,nosic wszystko i normalnie sie poruszac-pod koniec ciazy czulam sie jak niedolezna babulenka.jem w zasadzie wszystko po trochu.ostatnio nawet na golabki sobie pozwolilam.mieso tylko smazone.nawet frytki i pizze w malych iloscich jadlam.w angli zakladaja ze kolki biora sie z polknietego powietrza a nie z niewlasciwej diety mamy.oczywiscie nie dlatego pozwalam sobie na male conieco-jestem lakomczuchem a jak malej nic nie jest to czemu nie. bylysmy dzisiaj w szpitalu na sprawdzeniu sluchu-wszystko ok kruszyna bardzo lubi spacerki-spi sobie grzecznie co do sexu to tez odliczmy dni choc z lekkim strachem.karuzelke kupujemy jutro (z pozytywka)bo mamy tylko jedna grzechotke i malej sie podoba. pieknie jest tylko snu troche za malo.noi to odciaganie mleka takie monotonne(w nocy dziala bardzo usypiajaco) trzymajcie sie mamusie! zdrowka dla Was i bobaskow! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 15.02.05, 22:57 Dziewczyny muszę Wam się pożalić... Mam straszne problemy z tym moim szwem. Boli okrutnie. Wczoraj byłam u ginekologa. Powiedział, że chyba dratwą mnie pozszywali, takie grube te nici rozpuszczalne są. I nic dziwnego, że nie chcą się wchłaniać i rozupuszczać... W dodatku powiedział, że pełno supłów mi porobili. Powycinał mi te nitki, które się dały. Powiedział, że na szczęście stanu zapalnego nie ma bo rana jest czysta i sucha, a ten twardy guzioł, bóle i utykanie na prawą nogę spowodowane są najprawdopodobniej tym, że pod zewnętrznym szwem (który się rozpuścił w 5 dobie) jest pewnie w środku pełno supłów i to one mnie tak ciągną. Kazał mi w dalszym ciągu wygrzewać i czekać do piątku. Wtedy zadecyduje czy nacinać szew na nowo i zobaczyć co tam się pod spodem dzieje. Koszmar, mówię Wam... Już 3 tygodnie prawie się tak męczę... Gdyby nie ten szew to byłoby tak wspaniale... Ehhh... Któraś z Was miała podobny problem? Jeżeli chodzi o chrzciny to my podobnie jak kocianna planujemy na czerwiec, a może i nawet na początek lipca. Też czekamy ąz się cieplej zrobi Co do seksu to hmmm... Pod koniec ciąży też miałam z tym problemy (nie chciało mi się), a teraz? W sumie to już mi się chce (nie wspominając o mężu oczywiście) ale jak sobie pomyślę o tym moim nieszczęsnym szwie to nie wiem czy szybko to nastąpi (( Lurien my planujemy rodzeństwo dla Leny. Myślimy o takiej 2-letniej (góra 3- letniej) przerwie między dziećmi. Ja też nie wyobrażam sobie, że nasza królewna mogłaby być jedynaczką. Sama mam starszą siostrę i bardzo się z tego cieszę. Zajrzałam na wątek naszych dzieciaczków. Pojawiły się nowe zdjęcia kruszynek. Śliczne te nasze maleństwa. A Liwia rzeczywiście podobna do Eli No nic, zmykam pod prysznic. A potem chyba skuszę się na mojego urodzinowego eklera. Jest z budyniem to chyba mi wolno co nie? Poza tym w ten jeden dzień w roku mogę sobie pozwolić na taką przyjemność Pozdrawiam cieplutko. Aha! Dziewczyny, a kiedy u Was pojawił się z wizytą peidiatra? Bo Lena dziś skończyła 19 dni, a jego jeszcze nie było... Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 09:29 Witam.jak minela nocka mamusie?u nas jak zwykle dobrze bo moj kubunia to grzeczniutko spi,budzi sie na jedzonko i spac spowrotem.johana wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.wspolczuje ci problemow z szwem.wyobrazam sobie co przezywasz.my tez planujemy rodzenstwo dla kubusia.za jakies 3,4 lata.tez sobie nie wyobrazam zeby byl jedynakiem.sama mam 3 rodzenstwa i naprawde to skarb miec rodzenstwo.znam kilku jedynakow i sa troszke samolubni i mysla ze wszystko im sie nalezy bo nie nauczeni dzielenia sie.dziewczyny piszecie ze wasze malenstwa zaczely sie do was usmiechac.moj kubus juz dawno sie usmiecha,teraz to nawet zaczol na glos az sie zachodzic i gawozyc.w ogole wydaje sie jakby byl starszy bo strasznie silny jest,lekarz nawe byl w szoku ze takie malenstwo a tak glowe podnosi.z mezem sie smiejemy ze strongmen nam rosnie. -wiecie wlasnie ogladalam zdjecia naszych malenstw,strasznie slodkie wszystkie.wreszcie zamiescilam kubusia fotki bo juz wiem jak zmniejszac zdjecia.wiecej zdjec zamieszczonych na osobnym watku.akurat kupilismy aparat nowy wiec bede robic kubuni sesje.milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 10:59 Hej! johana wszystkiego najlepszego z okazji urodzin (życzenia może spóźnione, ale szczere!) Dziewczyny dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze. Wszyscy mówią że Liwia jest do mnie podobna, a ja nie zaprzeczam hehe. No i mamy za sobą wizytę u kardiologa, lewa komora serduszka jest rzeczywiście troszkę powiększona, spowodowane jest to tym że Liwia ma niedokrwistość i serce musi sobie jakoś braki nadrobić. Poza tym dziś zaczął nam się katar (no i teraz pytanie czy skończy się na katarze czy na tym nieszczęsnym zapaleniu oskrzeli) Za dwie godziny będzie u mnie lekarka, zobaczymy co powie. Słyszę właśnie że mała kaszle i kicha, oj boję się bardzo o nią! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 11:01 hej, u nas nocka dobrze, mały pobudka 2 razy tylko na karmienie idalej śpi, teraz śpi nareszcie- bo ostatnio rano miał czuwanie Jednak ja ilekroć przyłożę głowę do poduszki to zasypiam- zaczynam się przyzwyczajać do tego stanu wiecznego niewyspania. Dzisiaj u nas znowu zimą powiało, ale chyba pokusimy się wyjść na spacerek, jak nie będzie padać. Nasz mały Ludzik dzisiaj jedzie do pediatry, wogóle się zmienił, poliki mu urosły i brzuszek grubiutki i nóżki- fałdki się pojawiły. Robi się fajny, cięzki bobas. Wczoraj dolałam sobie troszkę mleczka do kawy zbożowej, potem na obiad pulpety (z mięsa wieprz. i drobiu) i małemu nic nie było- więc moje menu się poszerzyło ) aha, spróbowałam keidyś jesszcze płatków kukurydzianych z lukrem i też przeszło-więc można np. zjeść z jog. naturalnym. Nie jest źle Aha, wszystkie dzieciaczki rzeczywiście są super, poliki to chyba u każdego urosły, mięśnie się wyrobiły od tego ssania . buziaki, miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 11:36 Witam, dziś raniutko wyszlismy z domu do Pani rehabilitantki, jestem bardzo dumna z mojego dziecka bo o dziwo się nie darło Ogólnie mam dobry humorek, wg rahabilitantki Tymo nie ma przykurczu, ma pewne skłonnosci do przechylania główki w lewno, ale to wynika z ułozenia w macicy i ma jeszcze czas by to wszystko sie wyprostowało. Powtarzała, że jest jeszce malutki, nie ma zadnych zmian ale profilaktycznie bedziemy masować, pokazała mi kilka sposobów, wzmocni sobie w ten sposób szyjke, ściegna... Uff CO do diety to ja też sie przekonuje, że więcej zalezy od połykanego powietrza niż od pokarmów, dwa dni 6temu zjadłam pizze, co prawda z bezpiecznymi składnikami, i nic nie było. Nabiał jem, , mleczko dodaje do herbaty i wszystko ok. Napewno musze uwazac na owoce bo na to Tymek jest wrażliwy i kawy chyba też nie lubi, powoli będę nowe produkty testowała Asiu wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 13:41 asiu wszystkiego najlepszego asiu (aska_f) wyslalam ci maila,bo dopiero teraz sie do kompa dopadlam. lurien przeslalam ci wczoraj muzyczke na konto gazetowe. napisz czy sie pojawila u ciebie,bo nie wiem czy dobrze to zrobilam jak nie to sprobuje jeszcze raz mam do was pytanie,jak zamierzacie sie teraz zabezpieczac?ja mam niedlugo wizyte u gina i bede sie musiala na jakis rodzaj antykoncepcji zdecydowac. chcialam plasterki,ale nie mozna jak sie karmi piersia. teraz zastanawiam sie nad spirala,ale nie wiem czy to calkiem bezpieczne. bo tabletki to tak nie bardzo mam ochote lykac(z moja skleroza nie wiem czy to bezpieczne). no i jeszcze sa jakies zastrzyki,ale o tym to kompletnie nic nie wiem. a dziecko madre & wspaniale zrobilo sobie ze mnie przytulanke a z cyca smoczek. budzi sie na ssanie co 20-30 minut wiem,ze nie jest glodna,bo ssie a potem wszystko wypluwa a pozniej znowu ssie...i tak w kolko. jestem juz strasznie wymeczona,a ona nie ma zamiaru przestac teraz sie na chwile wyrwalam. ostatnio coraz czesciej glowke podnosi i wodzi oczami za grzechotka oczywiscie ma swoja ulubiona smieje sie juz od jakiegos czasu. w ogole to taki slodki maly szkrab jutro idziemy sie wazyc i mierzyc. sadzac po tym,ze mi przy karmiwniu reka dretwieje,to troche przytyla aha,wczoraj w koncu bylysmy na spacerze. teraz lece na zakupy,a pozniej z mala odwiedzic babcie no zmykam pa Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 14:04 Asiu, ode mnie również wszystkiego najlepszego... Co do zabezpieczania, to moja ginka powaliła mnie stwierdzeniem, że przez najbliższe dwa miesiące o ile będę karmić bez przerwy nocnej, to rodzeństwo dla Lidki nam nie grozi. Jakoś mi się nie chce wierzyć... tym bardziej, że Lidka sama sobie ustala, czy śpi w nocy, czy je, i ostatnio coraz częściej decyduje się spać. Chyba poprzestaniemy na gumkach, blee, bo szkoda się truć pigułkami, skoro częstotliwość będzie mimo wszystko nie ta... A zakładania spiralki jakoś irracjonalnie się boję. W ogóle od porodu jakoś nie mam ochoty, żeby ktokolwiek cokolwiek mi tam robił, nawet do męża mam opory (jeszcze nie próbowaliśmy, choć już nam wolno). Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 15:07 Co do współżycia, moja gin zaleciła stosowanie prezerwatyw, powiedziała, że o antykoncepcjo porozmawiamy jak skończe karmić, a teraz i tak trzeba sie zabezpieczać... Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 15:07 Asia! wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! kurcze! wiedzialam ze jak pochwale moja coreczke to da mi w nocy w kosc.od kapania do pierwszej w nocy ladnie spala a pozniej pamietam kazda pelna godzine na zegarku.pospala chwile i budzila sie delikatnie poplakujac-tak do 7- mej.musze sie starac w dzien spac bo inaczej padam w nocy przy niej.dzisiaj tatus mnie na godzinke zastapil ale szkoda mi go budzic bo duzo pracuje i nie chce zeby za kierownica usnal. idziemy zaraz do przychodni bo mnie malej paluszek niepokoi.od urodzenia ma zaczerwieniony palec wskazujacy.wyglada jak przytluczony.myslalam ze moze ssala w brzuszku ale 3 tygodnie minely i nic sie nie zmienia wiec idziemy spytac. milego dnia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 16:26 Dziewczyny, sorki, ale muzyczke wam powysylam za troszke bo moja mala dostala mega kolek i ledwo na oczy patrze. Pozdrawiam, Aska Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 17:36 Aska wszystkiego naj, przede wszystkim zdrowych dzieciaczkow i przespanych nocy! Lurien pytalas sie jak to z tymi rozmiarowkami pampersow. O ile sie nie myle trojki sa od pieciu kilo, jak w przyszlym tygodniu okaze sie ze Szeryf przekroczyl te 5 kg to zaczne je kupowac, lepiej jak sa lekko za duzo, wtedy kupa gora nie idzie, a w dwojkach juz to sie zdarza. Moj Maly cos dzis duzo spi boje sie ze w nocy dostane wycisk Caluje Iza Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 17:59 hejka Asia rowniez wszystkiego naj....! przede wszystkim spelnienia marzen. Dziewczyny ja juz nie mam sily, moj maly od tyg. calymi dniami daje mi w kosc, jak spi w dzien to 15 min., czasami uda mu sie cala godzine zdrzemnac, czy to jest normalne???? czy z tego wyrosnie?! pomocy! musze spadac, koniec drzemki pa aga Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 18:35 o,udało sie))))))dorwać na chwilkęAgusia,hej))wiesz co ja marudzie swojej dałam smoka,nie katuje mnie cycowaniem tylko jak zaczyna się wiercić i marudzić to wiem że głodny i wtedy cyc,a co sie będę przejmować,inaczej wogóle mie byłoby życia,ale i tak domaga siędo mamy i juz,chodzić z nim rozmawiac,calować głaskać na szczę scie nie non stop,alechetnie to robię bo jednak śpi ładnie w dzień 5 godzin Johana współczuję bardzo jednak dobrze że to nie ropa bo byłoby o wiele gorzej,wtedy to już na maxa bolina szczęście mi przeszło bo bylo to gorsze niż sam poród,wszystkiego najlepszego z okazji urodzineka ja do pediatry sama musiałam zaiwaniać.....hmmmmmm no cóż,ta polsak służba zdrowia...rodzeństwo jest super,wtedy tworzy się pełna rodzinka,przynajmniej ja tak czujęjest wspaniale naprawde,niezłe zamieszanie ale ja tak lubie(ofcourse nie zawsze))wtedy juz mamy dzieci a nie dziecko,nie?to już brzmi dumnie)))chrzciny też robię raczej na wiosnę. Ella piękna kobietka choć jeszcze dzidzia z malutkiej))mama obiecała że wyśle mi zdjęcia to wtedy też wklejenie matrw sie u mnie starszy niedawno był choryi nie wiem na co bo pediatra też nie skumała,tylko gorączka i bóle brzucha,ale już po na szczęście,nie wiadomo wtedy kim się zająć bo małe za tobą płacze,a chore też i czlowiek taki skołowany,mam nadzieję że się perełka nie zarazi i wszystko będzie dobrzedobrze że z serdusiem okazało się że jest wporządku Lurien po 1ym synku w sexie(że tak będę wylewna)))nie było rzadnej różnicy,zazdroszczę że jesz wszystkoja drakońska dieta,jak ugryzłam jabłko to mały płakał pół nocy jeśli chodzi o kolki to pediatra mówiła mi ze można plantex dać a miesięcznemu infacol,to pewnie wiecie,nie wiem czy działa-pewnie nie no ale spróbować można...termometr my mamy rtęciowy!!!!bo cos do apteki mam daleko czy co....ale wkładam w pachwinkę między siusiaczka i nóżkę i cycuję albo tulę na rękach i nawet dzidzia nie czuje że tam coś włożyłam.a sex,,,ja jeszcze się boję,jakiś uraz psycholski mam(((o mały zasnął od tego mojego pisania...monotonne,a u nas dobrze na razie i mam nadzieję że tak zostanie,tyle że męczą mnie zapalenia piersi BARDZOOOOOOOOOOOOO(((((((((((((( jak mam temp 38 to jeszcze w miarę funkcjonuję ale wyżej to wymiękam,co robić nie wiem,trochę odciągam to jeszcze gorszy zastój a jak ciepłe okłady to tylko temp mi skacze((może macie jakiś cudowny sposób to proszę pomóżciepa idę do dzieci))ala,Will i Samulek)))łobuzy dwa moje kochane Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 18:54 Ja tylko na chwilę o antykoncepcji chciałam... Mój gin powiedział, że jeśli karmię piersią to mogę jedynie: 1. Tabletki Cerazette (nie wiem czy tak to się pisze) - jedyne dla karmiącej mamy 2. Zastrzyk, który daje zabezpieczenie na 3 miesiące 3. Spiralę na 3 albo na 5 lat (bo o to mi głównie chodziło, czy jako karmiąca będę mogła) i można tylko, że radził odczekać jakieś 3 miesiące od porodu i dopiero założyć, nie wcześniej w każdym razie. I tak sobie pomyślałam, że najpierw zaaplikuję sobie ten zastrzyk 3-miesięczny, a potem 3-letnia spiralka A jak wcześniej będziemy chcieli rodzeństwo Lenie sprawić to spiralkę zawsze można wyjąć, nie ma żadnego problemu A w ogóle to miałam dzisiaj burzliwą noc. Wczoraj mna kolację zjadłam trzy naleśniki - jeden z serem i dwa z musem jabłkowym no i niestety... Lenę chyba bolał brzuszek i nie mogła sobie popurkać nawet. No i od 2:30 do 4:00 nie spała i tylko na rączkach była cicho, dopóki jej znowu w brzuszku nie zaczęło kręcić. Strasznie szkoda mi jej było i w końcu zawinęłam ją w rożek i wzięłam do siebie do łóżka. no i zasnęła jakoś, na szczęście. Potem już było lepiej ale naleśników to ja długo jeść nie będę. Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 20:06 Asia to chyba jednak nie była kolka i nie były winne naleśniki. Ala kapusta, kapusta jest najlepsza. Włóż do lodówki i w razie potrzeby liście stłucz tłuczkiem i wsadz w stanik i tak sobie pochodz. Ulga jest wręcz natychmiastowa. Sprawdziłam na sobie, tylko że ja miałam tylko zastoje. Dziewczyny a na ciemieniuchę zadne tam oliwki, olejuszki i inne bzdury, tylko ciekła parafina Bartek już nic nie ma po trzydniowej kuracji. Ela mówiłam Ci że małe organy muszą się nauczyć same funkcjonować . Wszystko będzie dobrze Uciekam, muszę iść do teściówki pogadać Calusy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 16.02.05, 21:32 Hej, hej! Napisałam się i mi się skasowało, buuuuu. Jakąś dziwną kombinację klawiszy wcisnęłam Teraz to już tylko w skrócie, bo marze juz o łóżku... Moje dziecko też ostatnio daje mi wycisk Wczoraj jak obudzilo się o 4.30 to spało od 8-9, 11-11.30, 13.30-14 i padło dopiero o 21 Ryku nie było, ale za to cały czas przy cycku... jak nie było cycka to sie złościł, jak cycek był to też złośc, więc w koncu zrobilam Małemu butle (bo znow zwatpilam w to czy sie Maly najada), ale nią pogardzil... Dzis rano znow walczylismy ze soba (od 5-8), ale później już było ok i Misio ładnie jadl i spał Teraz śpi od 19, mam tylko nadzieję, że nocka też będzie spokojna... I ja zapisuję się do klubu bolących nadgarstków... czasem to tak mocno boli, ze sie boje, ze upuszcze Malego! do tego dochodzi bol kolan! potwornosc U nas kikutek pępowinki też jeszcze jest, mimo smarowania spirytusem przy każdej zmianie pieluszki, a ja już doczekać sie nie mogę kiedy odpadnie, bo chciałabym już kąpać Małego w większej ilości wody, no i to ciągłe smarowanie, smarowanie... a Miś tego nie lubi Ojej, chciałam jeszcze tyle napisać, ale już mi wszystko z głowy pouciekało Postaram się na bieżąco choć parę słów pisać... Pozdrawiam Was cieplutko! Kasia p.s. Wysłałam przed chwilą kolejne fotki Mateusza na nasz wątek styczniowych dzieciaczków - będą pewnie jutro Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 09:32 witam moje maleństwo śpi piękie ale za to dostała wysypki na buzi wygląda jakby miała trądzik lekarka mówi że to fizjologiczne ale kurcze nie wiem bo zaognia sie zależnie na której stronie ma główkę już zmieniłam proszek i piorę w płatkach i pieluchę tetrową pod buzię prasuję i nic nie pomaga aha kazała tylko przemywać przegotowaną wodą może któraś z was miała albo słyszała o takim problemie? będe wdzięczna za rady może to od tetry? chyba flanelkę będe podkładać co do sexu nie mogę się już doczekać ale nie cierpię gumek więc będzie problem do gina za 3 tygodnie dopiero chciałam iść na spacerek dzisiaj ale coś pada mokry śnieg i nie wiem czy sie wybiorę coś odwlekają sie te spacerki pozdrawiam mama Elwiry i Oliwi Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 10:20 Hej dziewczynki! No to ja też muszę publicznie pochwalić mojego synusia!! Jest kochany, śpi średnio 3-4 godziny, jak go nakarmię to znowu zasypia a jesli nie chce spać to sobie lezy z otwartymi oczkami! Lubi dostać smoka do buzi - wtedy się uspakaja. Jesli chodzi o karmienie to ja niestety (albo i stety - są plusy i minusy) karmię Maksa butelką - brałam lekarstwa, które wykluczały karmienie piersią i stąd mam teraz problem z pokarmem - mam go ale nie za dużo. Mimo to dostawiam małego do cyca i czaem coś tam popije (gdzieś ok 30-40ml). Z jednej strony karmienie butelką jest bardzo wygodne - tatuś może to robić - z drugiej żal mi trochę, że mały pije sztuczne mleko, a i koszty są spore - jedno mleko NAN1 kosztuje ok 10 zł i starcza na ok 3 dni. No ale co zrobić, Maks nie będzie pierwszym dzieckiem wychowanym na butelce (ja osobiście też byłam karmiona butelką a taka zdrowa dziołcha ze mnie wyrosła hi hi). Johana - znam ten ból - moje szwy zaczęły wtapiać się w skórę i strasznie mnie ta rana bolała - poszłam do gina i zrobił z tym porządek - oczywiście przy moim głośnym proteście!!! Ściąganie szwów bardzo (!!) bolało ale przyniosło natychmiastową ulgę! Potem przemywałam jeszcze ranę Tantum Rossa i już jest ok! Natomiast na samą myśl o seksie robię się blada - boję się, że nie sprawi mi on żadnej przyjemności a może nawet ból (mam małe zgrubienie po szwach). No ale trzeba będzie się przełamać - początki może będą trudne ale mam nadzieję, że wszystko się u mnie "rozrusza" . Wczoraj byliśmy z Maksem u pediatry - Pani doktor była zachwycona, ze był taki grzeczniutki - leżał sobie nagusieńki i patrzył Pani głęboko w oczy - a że ładna była to chyba mu w oko wpadła - podrywacz chyba z niego wyrośnie! Maks jest zdrowy, no i waży już......4820!!! A ile w sumie przybrały na wadze Wasze dzieci - bo mój w ciągu 23 dni 950g (liczę od wagi przy wypisie ze szpitala - od wagi urodzeniowej to wychodzi, że przybrał 510g). To chyba sporo, choć Pani doktor stwierdziła, że w pierwszych tygodniach dzieci duzo przybierają. Iziak - aż mi Ciebie żal, że miałaś taki poród jak ja !!! I wcale się nie dziwię, że myslisz o zakończeniu prokreacji - ja bym bardzo chciała aby Maks miał rodzeństwo, ale świadomie się chyba na to nie zdecyduję - ból bólem, ale przejście przez piekło depresji skutecznie mnie od pomysłu powiększenia rodziny odstrasza!! Ok, to tyle na razie - teraz czas na porządki póki mały śpi. Pozdrawiam Was gorąco. Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 11:01 Dziewczyny, wlasnie dostałam nosidełko z Allegro! BOMBA! Ja kupiłam BabyBjorn, reklamowały dziewczyny na forum Niemowle czy Zakupy, można nosić tylko na brzuchu, ale za to już takie maleństwa jak nasze, usztywnienie bardzo dobrze trzyma główkę, ale oglądałam Chicco i też mi się podobały. Mam obie ręce wolne, mogę robić co chcę, na komputerze pisać szybciej, a Mała zadowolona! Muszę się pilnować, coby jej nie przyzwyczajać za bardzo, bo jak ona wazy niespełna 5 kg to jest mi super dobrze, ale jak będzie tak koło 15 to już się nie będę tak z nosidła cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:28 Witam, własnie wrócilismy od pediatry, byłam skontrolować żółtaczke no i schodzi ładnie Przy okazji Tymo został zważony i wazy 4720 czyli w 4 tyg przybrał 1,5 kg (licze od wagi przy wypisie) !!! wszytskie panie były pod wrażeniem No właśnie to już 4 tygodnie, jak ten czas leci Synek już sie ślicznie smieje, szuka kontaktu, zaczepia, zaczyna cos gaworzyć i smiesznie piszczy Asioka co do wysypki to od kilky dni też się cos takiego pojawiło, dzis pytałam, wg położnej to normalne, w okolicach 3-4 tyg może nastapic grudkowacenie skóry (czy coś takiego) na twarzy, na uszach...i może tak byc aż do 6 tyg. Za to lekarka stwierdziła, że to potówki już sama nie wiem komu wierzyć, potówki koło nosa??? Kocianna od kiedy można dziecko w nosidełku nosić?? Chyba też już zamówie. czy któras z Was dopajała glukozą, bo ja się zastanawiam, żółtaczka szybciej zejdzie ale boje się by Tymo nie zniechęcił sie do cyca. Odpowiedz Link Zgłoś
max161 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:41 Lurien - Z tego co wiem, to dopajanie glukozą nie przyśpieszy ustępowania żółtaczki. Minie sama do 6 tyg. Przy karmieniu piersią ma prawo się wydłużyć, ale wtedy można albo przeczekać, albo odstawić na 2-3 dni od piersi i powinna zniknąć. Moja Marianna nadal ma ślad żółtaczki (ma 6 tyg) ale nie zamierzam nic robić - samo minie. Należy tylko wystawiać dziecko na światło dzienne rodzaj domowej fototerapii Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:29 Kocianna, zanim Mała będzie ważyć 15 kg, to już na własnych nogach będzie pomykać . Mój Hubert ma 4 lata i waży 17,5 kg - a nie jest jakiś chudy, tak więc bez obaw, hihi. Nosidełko to naprawdę fajna rzecz, używałam go przy straszym synku - teraz czekam, aż Mały skończy 3 miesiące i też go włożę do nosidełka. Co za ulga będzie, będę mogła lepiej zajmować się starszym mając obydwie ręce wolne. Ja idę go gina w przyszły piątek, bo to będzie akurat 6 tygodni i 1 dzień po porodzie. Będę go męczyć, aby mi przepisał te tabletki, o których wyżej pisałyście. Ja osobiście nie wyobrażam sobie nie zabepieczać się od "pierwszego razu" po porodzie, bo mam kuzynkę, która rodziła rok po roku troje dzieci karmiąc piersią, tak więc - ja dziękuję. Poprzednim razem, m.in. tak krótko karmiłam synka piersią (bo 3,5 mies.), żeby móc już brać tableki anty. Mój gin mi wtedy wmówił, że nie ma żadnym zabezpieczeń dla karmiących piersią poza prezerwatywą. A to - to dla mnie żadne zabezpieczenie, bo znam dzieci z przypadku, że pękła. Jak ten wredny gin znowu mi będzie wmawiał, że Cerazzette sa niedobre, to idę do innego. Tym razem nawet mam ochotę, bo po poprzednim porodzie to nie za bardzo (ale poprzednio i tak wytrzymaliśmy tylko 5 tyg. po), ale wiem z już z doświadczenia, że co innego chęci - czyli psychika, a co innego fizyczność, ten pierwszy raz po - to do przyjemnych nie należał (był o tym niedawno wątek na emamie). Dziewczyny, czy mogłabym którejś z Was przesłać zdjęcia, żeby mi wkleiła, albo chociaż zmniejszyła - bo mnie to jakieś takie małe się zrobiły i w ogóle moich synków na wątku styczniowym nie widać... bardzo proszę . Odpowiedz Link Zgłoś
max161 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:25 Wreszcie udało mi się coś napisać. Od 2 tygodni mam tylko czas aby poczytać Wasze posty, a jak tylko dotknę klaiatury ściga mnie potwornie głodne niemowlę, a po południu kochany 4 latek. Marianna skończyła wczoraj 6 tygodni, aż mi się wierzyć nie chce, że już tyle czasu jest na świecie.. Jest kochanym brzdącem, przybrała już ponad 1500 g, ale nadal wygląda jak kruszynka ( ważyła 2260 g). Przynajmniej dłuzej ponosi te słodkie malutkie ubranka. Mała je dużo co 2-3 godzniy i nic sobie nie robi z niewyspania mamy. Pierwsze kolki chyba mamy już za sobą - na razie odpukać przeszły - choć ja jem już tylko chleb z wędlinką i zupkę warzywną z kurczaczkiem. Czasami pozwolę sobie na sezamki - bo małej nic po nich nie jest. Przestałam też na razie podawać infacol - Mari go nieznosiła - po wlaniu do pyszczka darła się tak, że nie mogłam jej uspokoić cycem i robiła wszystko, żeby go wypluć. Dziwne to, bo mój syn uwielbiał infakol i inne antyloklowe wynalazki, a ona nawet na Vigantol się krzywi. Teraz chyba śpi? Włączyłam gadzinie pozytywke i wyszłam na palcach z sypialni.. johana19 - chciałam dodać dwa słowa o antykoncepcji: Spiralę na na 5 lat można założyć wcześniej niż po 3 mcach. Zaleca się założenie jej po 6 tygodniach. Wiem, bo jutro idę założyć Mirenę - nie planujemy już dalszego powiększania rodziny ) Mozna przy niej karmić piersią i jest o niebo wygodniejsza od tabletek. No tak moje szczęście już się obudziło - skończę pisać z małą przy cycusiu. asioka76 - moja mała też ma całą buzię w kaszce - najlepiaj goi się gdy niczy nie smaruję oprócz wody. kate3 - ja też mam problemy z nadgarstami i kolanami - po pierwszym dziecku nie miałam takich dziwnych objawów. Kolana tłumaczę sobie słabymi mięsniami, ale nadgarstki - chyba starość aska f - powodzenia w walce z kolkami - muzyka może poczekać, jak będziesz miała chwilę wolną. Wystawiłam małą w gondoli na balkon. U nas tyle śniegu(i ciągle sypie), że nawet mój bebecar nie dał rady wjechać do ogródka, więc wtachałam gondolę i mała śpi, a ja zerkam tylko, czy się nie obudziła. Ale się rozpisałam - idę sobie zaparzyć pyszną herbatkę dla karmiących i zjem coś pysznego - może kawałek biszkopcika? Pozdrawiam wszystkie mamusie maksimi Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 12:53 kocianna,narobilas mi ochoty na to nosidelko. mi tez by sie przydalo,bo czasem to nawet cherbaty nie mam jak sobie zrobic. moja kingula nie akceptuje tatusia i drze sie u niego w nieboglosy. u mamusi cisza moglabys mi podac link??chyba tez bede musiala nabyc. lurien,mi radzili dopajac glukoza,ale nie na zoltaczke,tylko w ogole.no i co z tego,jak moja cora nie chce butelki,smoczka tez nie po co ma przeciez smoczek naturalny w postaci cyca a i do mamusi mozna sie wtedy poprzytulac mam do ciebie pytanie,gdzies na szczecinskich ciezarowkach mignelo mi,ze znalazlas czarny stanik do karmienia. mozesz mi napisac gdzie moge to cudo kupic? z gory ci dziekuje. no a dziecko madre & wspaniale wlasnie slodko sobie spi i pewnie bedzie spalo dlugo,bo mialysmy isc na spacer ona ma jakis czujnik,jak chce wyjsc na spacer albo ja wykapac,to moge byc pewna,ze zasnie i bedzie spala conajmniej 3 godziny. wczoraj zasnela o 17 i kapalam ja o 21,bo caly czas spala. aha,musialam ja wybudzic,bo pewnie spala by jeszcze dluzej Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 13:45 w koncu maz zmniejszyl zdjecia)))))))))))) niedlugo bedzie je mozna obejrzec. a niedlugo beda kolejnemoje dziecko jest piekne(i ciagle spi) Odpowiedz Link Zgłoś
basiek78 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 13:56 fajnie że będziemy mogły podziwiać kolejnego brzdąca Dziewczyny ja powoli tracę siły, nie wiem co stało się z moim Pawełkiem ale od ok. 2 tyg daje mi wycisk. Albo śpi, albo je albo płacze innych możliwości nie chc spróbować.I nie płacze bo go coś boli ( to już rozróżniam) ale chyba dlatego że chce być noszony.Miał przedtem problemy z brzuszkiem więc duzo był na rękach ale teraz jak próbuje go położyć do łóżeczka żeby sam poleżał to wydziera sie wniebogłosy. Czy ja popełniam gdzieś jakis błąd, powoli zaczynam wątpić w swoje rodzicielskie zdolności. Grzechotka nuszi go po 2 minutach, siedzenie w leżaczku tylko jak jest bujany - to jeszcze ujdzie i teraz już nawet jak jest noszony to się krzywi. Wydaje mi sie że on jest ciągle nieszczęśliwy już nie wiem co robić. Na szczeście noce przesypia świetnie bo tylko 1 lub 2 pobudki i dalej śpi, w dzien Spi z reguły od 11,12 do 16,17 więc wtedy jest cisza. Pozostały czas to jeden wielki krzyk nie wiem co zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
basiek78 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 14:01 ups za szybko sie wyslalo...no więc nie wiem czy ja za dużo wymagam od dzieciatka czy może jest chory,czy wasze dzieci tez dużo płaczą?? przepraszam ze te żale ale powoli mam dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
basiek78 to znowu ja...:) 17.02.05, 14:47 aaa jeszcze się chciałam pochwalić , że wczoraj zaliczyłam pierwsze wyjście na ploty do knajpy, mężuś od 18 zajał sie naszym płaczusiem...aaach mózg mi trochę odżył!!! Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 15:02 Hej Dziewczyny, Jak tylko napisałam że mała ma kolki to jej przeszło ) Tzn daję jej teraz wodę koperkową i infacol i jest duużo lepiej, choć brzuszek nadal męczy Pępek traktujemy teraz lapisem i mam nadzieję że wreszcie cholerstwo odpadnie A w poniedziałek pierwsze szczepienie Nie lubię tego strasznie... I muszę się pochwalić że mój mały klocuszek wczoraj ważył 5100g Waga wypisu ze szpitala 3380g, wiec w 5 tygodni moje maleństwo przybrało 1700 g ) Ooo właśnie się obudziła - lecę! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 15:20 A ja rozwiązałaś sprawe karmienia?? bo mój Tymcio co 2-3 godzinki je Odpowiedz Link Zgłoś
basiek78 Re: to znowu ja...:) 17.02.05, 22:55 odciagnęłam sobie pokarm do buteleczki a mężuś nakarmił jak mnie nie było Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 14:15 cO do dopajania to można też strzykawką, ale ja się chyba nie zdecyduje, żółta jest tylko buźka i ciagle coraz mniej, no i oczywiście naświetlamy w domku Kama dzięki za muzyczke, co do biustonosza, to kupiłam w Fali w sklepie z bielizną, ale nie typowo ciążowym, tam są chyba dwa stoiska z bielizną, stanik jest firmy Naturana i sprawuje sie bdb. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 15:21 dzieki lurien,tylko nie wiem,kiedy w koncu sie do miasta rusze,bo ja z prawobrzeza no a zostawic mala z mezem nie wchodzi na razie w gre,bo on nawet pieluchy zmienic nie potrafi basia,zazdroszcze ci wypadu na ploty. ja musze sie pocieszyc tym,ze kolezanka do mnie wpadnie jutro a jak czytam o twoim pawelku,to jak bym o mojej kini czytala.ona jak nie spi to tez tylko na raczki,a jak nie to ryk. sama polezy z 5 minut i znowu ryczy. najgorsze jest to,ze na raczki chce tylko do mnie.czuje sie troche uwiazana,ale mam nadzieje,ze jej przejdzie. aha no i weszla w faze cycus co chwilka,ale o tym juz pisalam... Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 16:12 hej, Ala, jak masz takie wysokie gorączki to najlepiej się udać do lekarza i leczyć farmakologicznie (pewnie dostaniesz antybiotyk, który można dla karmiących), bo zapalenie to powazna sprawa i nie można tego lekceważyć. Kate3 superowy Mateuszek, podobny do ciebie, chociaz nie widziałam taty... Just piszesz o swoim dziecku, to jakbym czytała o swoim - Fryderyk tez grzecznie przesypia, a jak nie śpi to leży i się rozgląda wokoło grzeczniutko i cichutko. Wczoraj też byliśmy u pediatry, po raz pierwszy i mały był śpiący, więc nawet nie pisnął i prawie oczu nie otworzył- waży 4600g! a dzisiaj kończy 4 tygodnie, 20 lutego miesiąc; waga ze szpitala 3220g, więc przybył prawie 1400g i jest z niego ciężki klocek . Dużo przybył, lekarz powiedział, że wszyscy się zawsze ciesza, ale to nie zawsze jest dobre, bo szybko następują niedobory witamin. Zdiagnozował lekki katarek i zakazał wychdozenia na spcerki aż przejdzie- zresztą dzisiaj u nas zima taka, ze i tak byśmy nie poszli, bo sypie cały dzień. Mam skeirowanie do ortopedy kontrolnie i dzwoniłam zapisać dziecko na Lindleya w W-wie i termin dopeiro na 1 kwietnia! Może któraś z was zna gdzieś poradnię, gdzie się krócej czeka? aha i mamy zalecenie wit. D dwie krople dziennie. I zapisaliśmy się na szczepienia po 6 tyg. - skojarzona szczepionka płatna 115zł, powtarzalność co 6 tyg 3 razy (po 115zł)! Ja idę do gin 4 marca i zobaczymy co mi zaleci z antykoncepcji, a wcześniej może spróbujemy w prezerwatywach. Chyba tylko brak świadomości powoduje, że kobiety naiwnie wierzą, że podcas karmienia nie można zajść w ciążę. Też mam kuzynkę, która w ciągu 2,5 roku urodziła trójkę dzieci- dzięki za takie rewelacje. Moje mądre dziecko już zaczęło robić tylko żółte kupki! zero zielonych, chyba coś jeszcze jej się regulowało w środku- pamiętajmy, ze to wszystko świeże organy u takich małych ludzików. Ja właśnie staram się nie przyzwyczajać małego na rękach nosić- tylko w celu odbicia po jedzeniu i jak bardzo marudzi i wszędzie mu źle. A na allegro zamówiliśmy termometr do ucha, zobaczymy jak przyślą. Raczej teraz myślę o podgrzewaczu, bo nawet nigdzie wyjść nie można przez to karmienie, a pogoda nieletnia żeby małego można było wszędzie ciągać; a tak będę chciała do fryzjera itp, to odciągnę mleczka i tatuś podgrzeje i nakarmi Dzisiaj mój synek nie spał prawie od rana, ale czuwął grzeczniutko, dopiero ok 15 po kolejnym karmieniu padł na twarz i teraz śpi smaczniutko pzdr Iza, mama Fryderyczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 16:13 witam, jestem styczniową mamą od ponad miesiąca (12/01/2005 - Nikodem- 3800-54) Bardzo mi się spodobał ten wątek, nie mam znajomych z małymi dziećmi i chętnie sobie "pogadam" z wami. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 17:24 hej Madipisz jak najczęściej Iza,ja tej krowie powidziałam ze taką gorączkę mam a ta że tyle przy zapaleniu cyca to nie tak dużo,eeeeeeehale moja babcia kazała nachylić sie nad naparówą z rumianku i przykryć ręcznikiem,ale leciało........strumieniami sie z cyca lałoi ta kapucha też pomogła,no i panadolek i już lepiej o WIELE ufffffffff Kama i Basia mój Samuelek to samo-tylko mama...tatę wyczuwa już z daleka i płacze.najlepiej na rączkach u mnie,no i co mam go zastawić tak płaczącego/?((ale w nocy ładnie spi chociaż ze 3 4 razy budzi się na karmienie 2 tyg jestesmy w dom,teraz 3650, w szpitalu przy wypisie 3380.pediatra powiedziała że spoko Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 18:15 Hej wszystkim Madi witam, mój synek również urodził sie 12 stycznia, mamy "bliźniaków". Ala cieszę się ze juz lepiej, ale sposobo z parowka nie znalam. Iza, moze nie kupowac podgrzewacza, tylko odgrzewac wstawiajac do goracej wody i sprawdzac na nadgarstku? Zawsze to taniej i oszczedniej. Dziewczyny ja dzis wymiekam, znowu jest Dzien Wyjca. Basia jak ty robisz ze masz tylko jedna pobudke w nocy? Moj mi nie popuszcza, jestem na nogach co 2,5-3 godziny. jestem juz kompletnie wypruta. Naprawde, coraz bardziej brak mi cierpliwosci, denerwuje sie, a jednoczesnie mam wyrzuty sumienia, ze sie denerwuje na Szeryfa i jestem wyrodna matka bo mam dosyc, a przeciez to dziecko ma w sumie tylko mie i mnie potrzebuje, no chyba ze Pawel jest w domu i powinnam byc szczesliwa ze tylko u mnie mu dobrze, ale ja juz nie moge przeciez ja musze chociaz do wc isc albo cos zjesc, a tymczasem moge sie ubrac tak kolo poludnia jak moi rodzice przyjezdzaja i wtedy w biegu cos zjesc. I chcialabym jutro pojsc do fryzjera ale nie wiem czy dam rade. ide bo placze Iza Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 19:18 Elu duzo zdrowia dla dziewczynek Madi witamy, ja też nie mam znajomych z małymi dziecmi, więc takie forum to bdb sprawa Boje sie nocy, chyba Tymo za dużo dzis spał w dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 18:10 Hej A my mamy szpital w domu Wczoraj była u nas nasza pediatra i okazało się że Oktawia nie ma zapalenia oskrzeli (zdiagnozowane przez lekarza rodzinnego) ale grypę. No i niepotrzebnie antybiotyk dostała Biedna gorączkuje, a dziś to już w ogóle miała prawie 40 stopni. Oczywiście postawiłam na nogi moją pediatrę, podesłała mi pielęgniarkę, Oktawia dostała kroplówkę (okazało się że jest już odwodniona) i zawieźliśmy krew do badania. Liwia trzyma się na razie dzielnie i modlę się żeby nic na nią nie przeszło!!! Pokazałam pielęgniarce pępuszek Liwii bo strasznie zaczął mnie niepokoić, no i rzeczywiście zaczęło się z niego sączyć, zalapisowała go i mam nadzieję że teraz już będzie ok (wiem że to moja wina bo byłam za skrupulatna - za bardzo odchylałam pępek i ranka na nowo się otwierała Dziecię wzywa muszę lecieć papa Odpowiedz Link Zgłoś