erinka Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 21:19 ja sie zaplacze przez te przekleta wysypke. w dodatku tymo robi wodniste kupy, wiec to na pewno alergiczne((( juz nie mam co jesc. jeden pediatra przepisal mi antybioyk, to na forum okazalo sie, ze toksyczny i mam odstawic. drugi przepisal mi masc robiona w aptece, aczkolwiek ze sterydami. teraz zas czytam, ze to znowuz nie dobrze i trzeba robic wszystko, byle tych sterydow nie dawac. czym to grozi kurde bele? to co ja mam zrobic? jak ja nie wiem, co go uczula: ((((((((( i w dodatku tymek placze. to dziecko nie gaworzy, nie usmiecha sie. kiedy sie budzi, to przez 5 minut w ciszy oglada swiat, a potem w ryk. ilez tak mozna???? czemu dziecko mi sie popsulo???(((( Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 22:23 Ela, trzymam kciuki zeby Oktawia szybciutko wyzdrowiala a Liwia nie zarazila sie od siostry! U nas na razie bez chorob ale ostatnio mielismy kontakt z ospa i czekam czy nas wysypie Erinka, nie placz - bedzie dobrze! Masc ze sterydami nie jest najlepsza - z tego co wiem dlugotrwale stosowanie powoduje ze np. skora przestaje sie regenerowac, pojawiaja sie odbarwienia itp. Ale to nie znaczy ze jak dziecko ma silne zmiany ze masz nie stosowac! Chodzi o to zeby nie stosowac non-stop. Ja uwazam ze teraz podstawa u ciebie powinna byc dieta i wytropienie co dziecko uczula, a nie zaleczanie lekami na alergie czy silnymi masciami. Mi udalo sie synka wyprowadzic z alergii jedynie na diecie (i nie powiem - baardzo sie z tego ciesze!) - z lekow to w trudniejszych momentach stosowalam Elidel. To jest masc o super dzialaniu, niestety cholernie droga i na recepte. Wez pod uwage ze w tej chwili dosc latwo powinno sie udac wytropic co malego uczula - on je tylko twoje mleczko. Gorzej jest jak dzieciak jest starszy - wytlumacz 2-latkowi ze ma nagle czegos nie jesc... Oczywiscie skarbnica wiedzy o alergiach jest podforum ale jesli chcesz to ja tez sluze rada. Ja caly czas "oczekuje" na oznaki alergii u Pati. Choc oczywiscie mam nadzieje ze nas to ominie tym razem... Pozdrawiam serdecznie, Aska ps. aha, chyba Lurien pytala sie o solarium? przy karmieniu mozna chodzic. dla mnie to teraz jedyna odskocznia od dzieci choc nie powiem - wczoraj polazlam na 10 min i sobie zjaralam cycki i tylek i dzisiaj nie moge sie dotknac ) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 22:36 asia, ten elidel twoj to gorszy od mojego hydrokortizonu tak wyczytalam. dieta, dieta, ale co w tej diecie? ja jem kasze gryczana i jaglana, ryz bialy, ziemniaki, rosol z piersi indyka i ryzowa, krupnik na nim, lub zasypany kasza manna, biale pieczywo z powidlami z jablek lub szynka z indyka, pije herbate, naleczowianke, kompot z jablek, kawe zbozowa i piwo karmi. i czasami rozwego hippa na laktacje dodatkowo. a , jeszcze gotowana marchewka i ostatnio brokuly.i biszkopty, suchary i chrupki kukurydziane w ramach "slodyczy". to co ja mam z tego wyrzucic? co go uczula? moze te cholerne biszkopty??? z innych spraw - przeczytalam na stracie dziecka najnowszy post infinity i opowiesci innych kobiet pod nim. ja juz nigdy przenigdy nie bede sie denerwowala, ze tymon jest placzliwy albo zlosliwy i w ogole. to jest tak przytlaczajace. rany, jak ja jestem ogromnie wdzieczna, ze u mnie wszystko tak ladnie sie udalo.mam scisniete gardlo caly czas i caly czas o tym wszystkim mysle i mi sie plakac chce cholernie Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 10:45 Erinka, gdzie wyczytalas ze Elidel gorszy od sterydow? Nie zgodze sie z tym Ale ja i tak stosowalam go sporadycznie. A co do diety to z tego co piszesz wywalilabym pszenice (czyli sucharki i biszkopty i pieczywo), kasze gryczana chyba na poczatek tez, na pewno herbatke laktacyjna (mojego Kube po tych herbatkach sypalo), kawe zbozowa, piwo karmi i indyka. Nie wiem czy jesz nabial ale tez do wywalenia - lacznie z maslem i wszystkim co ma nawet sladowe zawartosci mleka (tez w proszku). Ja jak zaczynalam diete przy karmieniu Kuby to jadlam: ryz, kukurydze, wieprzowine, krolika, marchewke, ziemniaki, buraki, pietruszke, pora, sol, pieprz, kwasek cytrynowy, jablka, do picia woda, herbata i sok jablkowy. Po jakims czasie (jak sie skora Kubcia unormowala i zniknela prawie calkiem wysypka) wprowadzalam kolejno: brzoskwinie (zeby miec dodatkowy dzem na kanapki i moc mic karotke), indyka, brokuly i dalej to juz nie pamietam,a le jak bedziesz chciala to moge sprawdzic. tylko w takiej diecie jest wazne dokladne czytanie etykiet - czasem rzeczy "zakazane" sa w zupelnie niespodziewanych produktach. Ja na takiej ostrej diecie bylam prawie rok (tzn. potem juz nie byla taka ostra bo stopniowo wprowadzalam nowe rzeczy), do tego lykalam tylko materne i wapno w tabletkach. Schudlam rewelacyjnie, ale poza tym nic mi sie nie posypalo Zeby i wlosy mam OK. Aha, i trzeba uwazac na leki - Kube sypalo po Ibufenie, Eurespalu i wielu innych. Dzieci mojej siostry po Calpolu. Niestety wiekszosc lekow dla dzieci jest "smakowych" - moj Kuba ich nie mogl. Trzeba metoda prob i bledow znalezc te, ktore beda bezpieczne dla twojego dziecka. I jeszcze trzeba wyeliminowac wszelkie podstepne kosmetyki i proszki do prania. Pranie w platkach. No i najwazniejsze - po prawie poltora roku takiej diety moje dziecko teraz zjada wszystko! Po alergii poki co (odpukac) ani sladu ) Musze konczyc bo Pati wstala. Jakby co to sluze porada. Pa paa Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 00:01 Chciałam tylko poinformować, że nasza Lena ma swój osobny wątek na forum "Zobaczcie" i tam będę zamieszczała jej nowe zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 10:52 mamusie,mozecie podziwiac moja coreczke jest i na dzieciaczkach styczniowych mamus i ma osobny watek a poki co spi sobie. w szczecinie piekna pogoda,wiec zaraz lece sie myc a pozniej na spacerek. pa <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20704513&a=20704513">Dziecko madre i wspaniale :]</a> Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 11:06 Odpadł nam pępek!!! Szkoda ze sie nie moge upic z radosci )) ale moze meza upije )) rany, jaka ulga... buziaki dla wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 12:21 Witam!!!Fajnie ze dolaczaja do nas nowe stycznowki.Ja sie juz kolejny raz przekonalam ze nie moge chwalic mojego synka bo zawsze robi mi wtedy na odwrot.pochwalilam go ostatnio do meza ze juz przez kilka dni nie obsikuje sobie ciuszkow a tu masz w nocy 3 razy sie osikal a wczoraj go chwalilam ze pieknie spi w nocy i dzisiaj nad ranem dal mi popalic.obudzil sie o 4 i dopiero teraz poszedl spac.bolal go chyba brzuszek bo niemogl zrobic kupki ale zrobil rano i jest ok.teraz chyba i ja pojde sie zdrzemnac bo padam.papap ps ja tez zamiescilam nowe fotki na kubusia watku i na styczniwym Odpowiedz Link Zgłoś
ap282 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 13:52 Cześć dziewczyny.Długo się nie odzywałam,ale mój Wojtuś od 15 dni jest w szpitalu,ale na szczęście dzisiaj wychodzi. Urodził się 16.01.zdrowiutki,do momentu,aż nie odpadł mu pępek.Został po nim biały kikut, z kórego sączyła się krew.Okazało się,że połaczony jest z jelitem i trzeba operować.Tak też się stało,otworzyli,wycieli,połączyli,6 dni na żywieniu pozajelitowym i wszystko jest już dobrze.Do tego rozchorował się i podejrzewali zapalenie płuc,ale na szczęście jest O.K.Taki malutki ,a już pół życia spędził w szpitalu.Ja też jestem zmęczona bo cały czas byłam z nim.O warunki dla rodziców nie pytajcie,brak łazienki,spanie na swoich łóżkach polowych, które trzeba wynosić do piwnicy,brak pomieszczenia by coś zjeść, bo w pokojach nie można.TRAGEDIA.Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka no i jak najdalej od szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:34 ojej, strasznie ci wspolczuje. dobrze, ze z synkiem wszystko juz w porzadku. hm, z opisu wnioskuje, zes krajanka, jesli chodzi o wygody szpitalowe... ciekawe, czy to sie kiedykolwiek zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 13:53 asia, no nie pozostawilas mi wiele do jedzenia, zwlaszcza, ze ryz tez moze uczulac, por to na pewno, a jablka i marchewka sa mocno dla mnie podejrzane. a burakow bez chrzanu nienawidze serdecznie. co do elidelu to zwracam honor, nie jest taki straszny, tyle, ze tymon za maly na niego. na temat elidelu to przeczytalam na kosmetykach odpowiedzi p. ewy kaminskiej: "Bezpośrednie skutki uboczne Elidelu są znane i obejmują głównie zaostrzenie zmian skórnych, natomiast nie są jeszcze znane jego potencjalne uboczne skutki odległe, gdyż jest to nowy lek. Ze względu na brak badań dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności Elidel nie powinien być stosowany u dzieci młodszych niż 2-letnie. " i jeszcze: "Elidel i Protopic są nowymi lekami stosowanymi miejscowo w atopowym zapaleniu skóry. Nie znam szczegółów dotyczących Protopicu, ale Elidel powinien być stosowany u dzieci dopiero po ukończeniu 2 lat. Oba leki są na receptę i z tego, co słyszałam, są dosyć skuteczne. Nie zawierają sterydów. Także maść witaminowa robiona w aptece na bazie maści cholesterolowej nie zawiera sterydów, chyba że lekarz zleci np. dodatek hydrokortyzonu. " ja mam wlasnie ten hydrokortyzon. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:11 hej, Iziak, u nas jest to samo, mi się cholernie nie chce wstawać w nocy do Fryderyka; ale czasem jest tak, że on kwęka (słyszę że jeszcze nie płacze głośno) to mąż mnie musi szturchać i uświadamiać mi, że mały chce jeść! czasem mam wyrzuty też, ale co zrobić- człowiek ma ograniczone możliwości fizyczne i psychiczne. Dzisiaj nocka jak zwykle (2 razy pobudka), ale za to od 7 mały nie spał, tylko sobie leżał, drzemał i pokwękiwał- dopiero teraz tak naprawdę zasnął jak suseł; była moja mama, usmażyła mi jabłek do ryżu i zjemy dzisiaj z mężem postne jedzonko. Też mam tak codziennie, że wstaję najwczesniej o 10, bo mały jak nie śpi to ja staram się chociaż poleżeć z zamkniętymi oczami (wreszcie zasypiam) aż wrzaśnie głośno, potem karmienie i jak się upewnię, że będzie spał to dopiero jestem w stanie się ubrać i zjeść śniadanie- dzisiaj było to o 12. Katarek jeszcze troszkę ma, tak chętnie bym z nim wyszła, bo jest dość ciepło, nie ma wiatru i mnóstwo śniegu nasypało- zima w pełni. My z Lurien zdaje się, że mamy dzieciaczki z tego samego dnia 20 sty. Czy u was już się zagoił pępek całkowicie? bo u nas jeszcze nie do końca, chociaż już jest ładniutki. pzdr Iza mama Fryderyka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:48 Hej dziewczyny! Izka, u nas kikutek odpadł dopiero wczoraj, więc jeszcze nie jest całkiem zagojony, ale już wczoraj wykąpaliśmy Misia nie zwracając uwagi na pępuszek (położna pozwoliła), a Małemu bardzo się to podobało Wczoraj położna zdjęła mi szwy, bo same nie chciały odpaść (po 3,5 tygodnia!), a zaczęły się nawet w skórę wrastać. No i muszę powiedzieć, że to mnie to bolało! Ja się panicznie boję bólu w tamtych okolicach, mimo, że przecież porodu nie wspominam źle, a i potem też nie było najgorzej (zasługa tantum rosy). Pierwszego seksu po porodzie też się boję! Raz, że może boleć (choć na dobrą sprawę wiem, że nie będzie), a dwa to samych wrażeń... bo się boję, że mnie Mały mocno porozciągał... No ale jeszcze trochę ponad dwa tygodnie i się przekonamy Jak ja Wam zazdroszczę śpiących Dzieciaczków! Mój Maluch ma chyba zegarek w dupce Nawet w nocy nie pośpi dłużej jak dwie godziny! Dziś nawet co godzinę się budził! Jadł i zasypiał przy cycku, a jak Go brałam na odbicie (co sie czasem udaje), to się wybudzał, więc znów do cycka. Nawet nie pamiętam ile tych pobudek dziś było... Zdesperowana chciałam dziś Mu dać mleko z butli (bo może pospałby dłużej...), ale nie chciało mi się wstać i iść je przyrządzić Przy karmieniu zdarza się, że zasypiam wcześniej od Niego, hihi, a mój mąż czujny i przychodzi odkładać Misia do łóżeczka Wciąż nie mogę się przełamać, żeby z Małym spać (chociaż mąż już wyniósł się do drugiego pokoju), boję się i koniec. Może jak Mateusz będzie większy... A wiecie co? Moje dziecko jest dziwne jakieś... Jak Go biorę do góry, żeby Mu się odbiło, to On nie chce położyć mi główki na ramieniu, tylko się odpycha i po krótkim czasie wkurza! A głowę trzyma cały czas odchyloną do tyłu, choć czasem się zamachnie i przywali nosem i moje ramię... Dziwnie... No i w ogóle nie lubi leżeć mi na brzuchu, bo albo się wkurza, albo zaczyna "zjadać" mi bluzkę A podobno dzieci lubią odpoczywać w tej pozycji blisko serca mamy... to dlaczego moje nie lubi? buuuuuuuuu Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 15:18 Witamy, dzis dziwny dzień, popłakiwania i krótkie drzemki, a wczoraj było tak pieknie... do tego cała buźka zsypana, chyba to tradzik niemowlecy no i potówki na szyjce się pojawiły. W nocy przy karmieniu taka jestem nieprzytomna czasem, że zasypiam, karmiąc w łóżku, Tymo zasypia na moim ramieniu i gdy obudze się bo jakimś czsie na szyjce jest cały mokry, ale co ja mam poradzic na to , że zmęczona jestem Kate, ja też mam częste pobudki w nocy, a ostatnio w dzień zaczynają się marudzenia. Nie przyzwyczajam do noszenia na rekach ale wizyty babci i dziadka robia swoje, nie za bardzo chca przyjać do wiadomości ze Tymek ma nie byc noszony... Izaw u nas pępek w sumie zagojony, co 2-3 dni przemywam jeszce spirytusem ale watka jest ledwo co zabarwiona. Współczuje przeżyć szpitalnych, ja bardzo się bałam by żółtaczka się nie przedłużała bo wtedy też szpital by nas czekał, no ale jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:23 No wiem, ze do jedzenia malo zostaje, ale dla mnie motywujaca byla poprawa wygladu malego A potem juz mozna rozszerzac Generalnie im szybciej zaczniesz diete tym lepiej i latwiej znalezc winowajce Ja ci napisalam od czego ja zaczynalam, ale to nie oznacza ze te produkty nie uczulaja. Zelazna zasada - WSZYSTKO MOZE UCZULAC (( A Elidel nie jest dopuszczony u dzieci ponizej 2 roku zycia tylko w Polsce, bo u nas nie bylo badan, za granica jest OK. Wiele mam w Polsce uzywa u takich maluchow (min ja Pozdrawiam serdecznie, Aska Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 15:09 Hej wszystkim Oglądałam sobie zdjęcia naszych maluchów, i one są najpiękniejsze . Też pochwalę się Szeryfem, jak ktoś się zlituje i zdjęcia do kompa mi wprowadzi. Dziś już nie ma Dnia Wyjca, jest Dzień Marudy. Ale ogólnie to ok, ale nock była super. Co prawda częstotliwość budzenia ta sama, ale dosławnie, przewinięcie, cyc, przy cycu zasypianie do łóżeczka i sama kładłam się spać. W sumie tak to zajmowało 30 do 40 minut. I mimo, że wstałam o 7.30 jestem w miarę funkcjonująca. nawet u fryzjera byłam Słuchajcie ciemieniucha u mojego synka z główki zniknęła, ale nadal są ślady na brwiach i łuszczy mu się skóra na uszkach. Zaczynam o wszystko podejrzewać oliwkę bambino. Któraś z Was stosuje do natłuszczania ciekłą parafinę? I wogóle co ja mam robić z tymi łuszczącymi się miejscami. To nie żadna alergia, ani nic, poprostu się łuszczy i mnie wkurza. Waga mi się wkońcu ruszyła Do zrzutu mam jeszcze 7 kg. Całusy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
lurien potówki 18.02.05, 15:22 mam pytanie, co robiłyscie z potówkami, bo zapomniałam kąpiel ale w czym? i jakie proporcje? Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: potówki 18.02.05, 16:24 Lurien, mi połozna zalecił kąpiel w krochmalu (mąka ziemniaczana) lub w nadmanganianie potasu; poza tym niczym nie smarować, a tymbardziej zdrapywać czy wyciskać. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: potówki 18.02.05, 17:26 a ja na potówki mam zaleconą kąpiel w specjalnym płynie do kupienia w apteceILATUM, a buziaka smaruję BEPANTHENEM -KREMEM (nie maść!) Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 23:13 Krótko bo padam na twarz - dzieci uśpione i ja powinnam trochę pospać....chciałam jednak choć trochę poczytać. Iziak!!! ja do natłuszczania (na łuszczące się miejsca) używam maść do zakupienia w aptece-Lipobase (nadaje się dla alergików. Pozdrawiam - jak znajdę chwilkę to też coś napiszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 17:23 witajcie, dopiero teraz mam czas żeby cos napisać.. Iziak,tak, mamy astronomicznych bliźniaków. W dodatku czytam Twój wczorajszy tekst i jakbym sama pisała. Czy Paweł to Twój mężczyzna, bo ja mam męża Pawła. Mój mały Nikodem tez miał wczoraj wyjca i dzisiaj też. Drogie koleżanki, czy macie ten sam problem?- mój malec przykleja się pieknie do cyca i tak po 5 minutach odrywa się ze złością i kwili, przystawiam jeszcze raz - po chwili odrywa się i zaczyna niemiłosierne wycie. Nie jest to sprawa pokarmu, bo mam go tyle, że mąż się śmieje, że powinnam na Allegro sprzedawać... Strasznie zaczyna wyć i trudno go uspokoić, dopieru po paru minutach. po kilkunastu minutach leżenia na "bufecie" wraca do jedzenia i w końcu jakos kończy. To się nie dzieje w nocy, wtedy pięknie je...dzisiaj mu zaaplikuję grippe water, jak to nie pomoże to będę musiała udać się do lekarza.. Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 17:57 Hej Od wczoraj zaczełam wychodzić z synkiem na spacery i musze powiedziec ze mu sie podoba a i ja sie odrazu lepiej poczułam.Byliśmy w środe na pierwszej wizycie u lekarza.Dawidek waży 4200(przy wypisie 3570)myślałm że to dużo ale czytając wasze posty widzę że są dzieciaczki z lepszym apetytemNo i ogólnie dzidzia zdrowaZapisałam sie na usg bioderek i pierwsze szczepienia Dziś ogólnie mały daje mi w kość po przyjsci ze spacerku czyli od 12 spi po 20min nagle sie budzi z płaczem chce cyca a jak już go przystawie to posusa 5min i jak go biore do odbicia to ulewa wiekszość tego co zje i wtedy sie wscieka i płacze i znów szuka cyca i jak mu dam to zasypia żeby po 20 min zacząć maraton na nowo!!!Oj oby noc była lepsza. Cieszyłam się że zaczął sie weekend bo wtedy mój mąż zazwyczaj był w domciu i w dzień i w nocy mogłam na niego liczyć a tu niestety porażka idzie do pracy w sobote a w niedziele ma służbe(pracuje w wojsku)i wróci dopiero w poniedziałek wieczorem aż strach mnie bierze jak pomyśle o pierwszej nocy sam na sam z synkiemNo a żeby tego było mało to cały tydzień bedzie jezdził na kursy do gdańska bo robi jakies tam uprawnienia i bedzie wracał ok 20.Extra.No i jeszcze moja mama zachorowała(grypa)i bede w strachu że mały coś złapie choć wiem że mama będzie uważać i nie bedzie przychodzić (mieszkamy razem)do małego. Ale sie rozpisałam. Dziś mąż mnie zdziwił mały tak marudził a on go wział i powiedział idz sobie odpocznij?!No i odpoczywam Dziś muszę sobie zafundować kąpiel ale nie wim czy można bo mam ochotę na ciepła wode w dużej ilości i z extra pianką.Powiedzcie tylko czy można??Czy któraś z was już sie kąpała?Ja jestem 3tyg po porodzie ale nie mam już plamien ani nic a rana jest super zagojona.Poradzcie No i musze sie jeszcze przyznać że nie wytrzymałam do końca połogu i wczoraj z mężem...No wiecie o co chodzi.Może pomyslicie o mnie cos głupiego ale ja naprawde dobrze sie czuje i naszła mnie ochota i chcaiłam spróbować... No i powiem wam że bałam sie jak cholercia byłam jak sparaliżowana ale to było tylko chwilowe za to już pózniej było cudownie.I nic nie boli!! Pszepraszam jesli kogoś uraziłam że tu o takich rzeczach piszę ale jestem jakoś z wmi zżyta i dzielimy sie tu wszystkimi zmartwieniami i poradami i troskami i wogóle...więc napisałamNo cóż jeśli kogoś uraziłam to sorki. No kończe już pisać bo sie rozpisałam. Pozdrawiam i ściskam Emila Ps.nasze dzieciaczki są naprawdę cudowne przesliczne Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:00 Kurcze głupio to zabrzmiało "czy któraś z was sie już kąpał"?Chodziło mi o to czy któraś z was kąpała sie w wannie bo ja dotychczas tylko pod prysznicem i chodzi mio o to czy można w wannie i poleżeć sobie i mieć pianke Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:07 Emila, ja jeszcze nie miałam czasu na bardzo długą kąpiel za jaką tęsknię, ale taką do 10 minut to już sobie serwowałam jakiś czas temu (ja rodziłam 9-go) i jest OK. Oczywiście w mega gorącej wodzie, bo innej kąpieli nie uznaję... Myślę że jak nie masz już plamień to możesz śmiało spróbować Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:23 Jeszcze jedno pytanko, od kiedy gripie water? Tymo cos się dziś dziwnie zachowuje a skończył mi się esputicon, zaraz męża wysyłam do apteki, Tymek kończy miesiąc w niedziele, więc chyba Infacol też już można? Na potówki w takim razie najpierw wypróbuje oilatum, bo akurat to stosuje co kilka myć, jesli nie pomoże wyprobuje tradycyjne sposoby Emilia, myśle, że nikt się nie obraził, ja napewno nie Temat był juz poruszany Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:28 Gripe Water też od miesiąca, więc spokojonie możecie. Infacol też. A propos - Emilia ja też się nie poczułam urażona Ja do tematu się na razie przymierzam, ale jak tylko nachodzi mnie ochota na cokolwiek to za nią leci takie zmęczenie że ledwo mam siłę się ruszyć ) Aż mnie ciekawi kiedy mi to minie bo już nie pamiętam jak to jest męża czuć bliziutko )) Póki co niestety jestem totalnie przemęczona, w nocy to muszę parę minut się budzić żeby załapać czy leżę u siebie z Patrycją czy z Kubciem u niego w pokoju... Kompletnie przestaję kojarzyć cokolwiek Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:39 hmmmm... seks, dla mnie odległy temat, Emila podziwiam za odwagę i temperamet Madi owszem mój mąż to też Paweł. A tak wogóle to zauważyłam że większej ilości z nas dzieci się "popsuły". No to chyba ten wiek, okres, czy jak to tam zwać. pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 19:43 popsuły się nam dzieci czyli sa po prostu bardziej aktywne. U nas przez pierwsze 2 tygodnie to suseł-Fryderyk jakby dziecka w domu nei było- zero płaczu; potem załapał, że mozna się drzeć i stosuje to czasem, choć nie za często i osobiście stwierdziłam z moją mamą, ze dziecko jest grzeczne i naprawde nie ma co narzekać- zawsze jak kwili to wiem co mu jest- nie ma takich histerii bez powodu Emilia, fajnie, że masz już za soboą te fajne chwile z mężem- dobrze, że napisałaś, bo chyba większość z nas ma stracha i teraz można mieć nadzieję, ze i u nas będzie ok. Mój synek dzisiaj w dzień spał w sumie może 4 godziny- nei więcej, teraz po kąpieli zasypia (mam nadzieję, bo narazie nie słychać syrenki ; tak więc jest bardziej aktywny w dzień, w nocy śpi ładnie. buźki i spokojnych, wyspanych nocek Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 19:49 o, zdążyłam się pochwalić i wnet usłyszałam wołanie ... przekręciłam go na brzuszek- czasem to pomaga, zmiana pozycji- teraz sobie przekręcił główkę na drugą stronę, leżąc na brzuszku! jestem z neigo dumna, jest coraz silniejszy, czy wasze dzieciaczki też tak robią? Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 20:51 Emila, podziwiam Iza, moja Lidka tez przekreca glowke na brzuszku, ale ile sie przy tym nasteka!!! Nie jest to proste dla pieciotygodniowego czlowieczka... Lidka okropnie ulewa - ba! chyba raczej wymiotuje - je, wypluwa cyca, krzyczy, ulewa - czasem wszystko, co zjadla, az na podloge leci, potem znow je i tak w kolko, bo z takim jedzeniem to oczywiscie chce cyca co godzine. W nocy za to bez problemow (odpukac). Nie wiem, czy to uczulenie (ja jem wszystko, nawet czekolady troszeczke), czy ten oslawiony refluks, czy to po prostu normalne? Zapytam sie przy okazji szczepien za tydzien... Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 21:36 Iza Tymka też przekładam na brzuszek i czasem tak jak piszesz zmiana pozycji pomaga No i Tymo już przekłada główke, i na lewno i na prawo, na początku preferował prawą stronę Widze, że nasze dzieciaczki podobnie się rozwijają Ja też uważam, że ma grzeczne dziecko, płacze jak mu cos dolega, czasem chce posiedzieć na rączkach a rozgląda sie wtedy niesamowicie, nie dziwie mu sie, takie leżenie musi być nużące Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 22:42 Dziewczyny pamietacie mnie jeszcze??? Podczytuje was czesto ale tylko raz udalo mi sie napisac, od kilku dni jak juz mam pisac to ...obowiazki wzywaja. W telegraficznym skrucie: Moj Simonek na juz 19dni(warzy 4350g) mozna go zobaczyc na styczniowych dzidziusiach, jest slodkim przystojniakiem, grzecznym calkowicie, kikutek pepkowy odpadl mu w szostej dobie, spacerki od drugiej doby zycia - wiem ze to niedopuszczalne ale bylam zmuszona zapakowac malego i wozek do auta i "grzac" do apteki po mleko bo mi sutek pekl i pokarmu mialam zamalo (teraz jest pod dostatkiem.) Niestety w pierwszych dniach bylam sama bo moj maz mial pieklo w firmie i nie mogl sobie dac wolnego Moj skarb ma zoltaczke i wczoraj bylismy na pobraniu krwi , az 6 fiolek mu pobrali- dranie, ale dzis dzwonili ze wyniki sa w normie, uf. Biore go ze soba prawie wszedzie , przyzwyczail sie do jazdy samochodem i tylko jak w korku stoimy to marudzi. Jesli chodzi o dolegliwosci to moj szkrab strasznie sie wysila czasami zeby baki popuszczac az sie czerwony robi tak sie napina, nie wiem czy to pod kolki mozna podciagnac bo w sumie to on syreny nie wlancza tylko troche marudzi . Na wszelki wypadek kupilam mu jakis specyfik od pierwszych dni zycia mozna podawac wiec jestem przygotowana. Wiecie ze ja jestem niecale trzy tyg po porodzie i czuje sie jak bym wcale nie rodzila(tylko jak chce zalozyc moje stare ciuszki to sobie przypominam o porodzie bo w nic nie wchodze) nie cieli mnie wcale tylko troche peklam ale po szwach nie ma juz sladu , co do sexu to ja poluje na meza bo on pozno wraca i jest padniety a na dodatek moja mama jest a to troche krepujace.Ale mysle ze juz niedlugo he, he, diabel ze mnie. Nie wiem jak w waszych szpitalach ale w moim straszny nacisk klada zeby kobieta zaraz po porodzie zaczela cwiczyc miesnie krocza, poprzez zaciskanie i puszczanie i tak 60 razy dziennie, przy kazdej okazji. To pomaga wrocic do formy,tej "formy" Czytalam wczesniej wypowiedzi ze niektore z Was boja sie drugiego porodu po traumie jaka przeszly niedawno, na pocieszenie powiem ze jak urodzilam pierwsza coreczke to oglosilam wszem i wobec ze to bedzie moje ostatnie dziecko (porod koszmar) po 3i pol roku rodzilam synka (wpadka) kolejny koszmar porodu, teraz rodzilam po prawie dziewieciu latach i skorzystalam z gazu (nie wiem czy w polsce jest dostepny) a nastepnie z zzo i bylo cudownie , porod byl super czulam wszystko ale bol byl minimalny, parlam jak na olimpiadzie fakt ze dlugo parlam bo maly byl zawiniety w pepowine i ona go hamowala, ale gdybym nie miala znieczulenia to nie mialabym sily na takie zaciete parcie i moze dziecko by niedotlenione bylo,glowki do gory mozecie planowac rodzenstwo dla swoich pociech No to udalo mi sie troche naskrobac , dzis bylam z moim przystojniakiem na dlugich zakupach,ja kupilam sobie troche wiekszych ciuszkow (o rozmiar)a Simonek spal w wozeczku wzorowo. Dodam na koniec ze ja odmawiam sobie tylko , mleka (pije sojowe),jajek,ostrych potraw, cytrusow,a tak to jem wszystlo nawet troche czekolady. Sorrki za tem chaos, buziaki dla wszystkich slodkich bobasow i ich mamus. Dorota i Simonek 19dni. Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 23:24 Oj widzę, że się Ani udał temat . Po raz pierwszy tu jestem bo wcześniej nawet nie zaglądałam na to forum. Witam was wszystkie. Aska f gratuluję tego pępuszka, maż ma drugą okazję do pępkowego ap 282 cieszę się, że już się wszystko wygoiło i naprawiło,a synkowi życzę dużo zdrówka już na całe życie. Kate zazdroszczę ci że małemu podobała się kąpiel. Nasz jak tylko włożę go do wody to już zaczyna płakać na całe gardło. Potem się uspokaja, ale jak go wyjmę znowu to samo, aż do momentu, gdy nie przystawię go ubranego do cyca. Ja już śpię z małym w łóżku razem i nie ma w tym nic strasznego. Napewno nie skrzywdzisz dziecka,a będzie możliwe,że spało dłużej i przy karmieniu możesz spokojnie pospać.Madi30 u mnie tak zaczyna być tylko, że niestety w nocy nie w dzień. nie wiem czemu on mi się tak przy jedzonku rzuca. wcześniej mogłam go karmić na boku bo jadł spokojnie, a teraz to muszę się specjalnie budzić i spod pachy, bo tak kontroluję te jego rzuty główką.Emilap1 zazdroszczę ci troszeczkę tego, że się nie bałaś spróbować. Ja będę tak sparaliżowana strachem przed bólem, bo to podobno boli gorzej niż przy utracie dziewictwa, że chyba długo nie zrobię.Lurien infacol to ja synkowi zaczęłam podawać jak skończył 2 tygodnie i nic mu nie jest. Położna nam pozwoliła, a wodę koperkową możesz teżjuż spokojnie brać.I?zaw moje słoneczko też już spokojnie podnosi główkę i przekręca na drugą stronę. Czasami aż się boję czy wszystko oki, bo jak się zaweźmie to i z 5 minut trzyma główkę uniesioną do góry leżąc na brzuszku. Dorcia u nas jest podobnie też bąki czasami dla niego to taka wytężona i bolesna praca że hej. No i na zakończenie powiem wam troszkę słów o sobie. pewno większość mnie zna z forum niemowlę, ale w razie co przedstawimy się. Ja mam na imię Marta, mama 22 lata i 3 tygodnie temu i 5 dni urodziłam mojego szkraba. Odo nie jest wielkim facetem, bo ma 55cm i 3505(wg badań z poniedziałku), ale jest bardzo dzielnym facecikiem. Jak go koleczki nie męczą to leży sobie spokojnie, podziwia cichutka świat z naszych ramion, lubspij. Nocki mam fantastyczne, budzi się co 3 godzinki na karmienie i zaraz zasypia. Śpimy razem w trójkę więc mój mąż czeka cierpliwie jak mu się odbije, potem kładzie go koło mnie. napewno nie miał on łatwego porodu, bo po 10 godzinach z powowdu zanikania tętna urodził się przez cesarskie cięcie. Doszły do tego zielona wody płodowe, małowodzie. zastanawiam się czy to przez to on taki strachliwy. Bardzo często czasem nawet bez powodu przestraszy się i płacze. Dziewczyny czy wasze maleństwa tez tak mają. Sorki, że się tak rozpisałam. Dobranoc i życzę udanego jutra dla was i maleństw. Czego i sobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 09:26 witaj Marto, Ja jestem cos Wam winna, przecież sie nie przedstawiłam...Mam na imie magda i z loginu możecie się domysleć, że mam 30 lat.., ale niech zostanie madi, bo magd jest pełen tłum.. Marto, ja też śpię z moim małym i z mężem, np dziś w nocy i faktycznie instyktownie nie da się skrzywdzić malucha, bo to sie gdzieś koduje, że on lezy obok. Koleżanki mi nawet zazdroszczą, że sypiam z dwoma facetami.. Czasami jednak śpi osobno, po mojej stronie położyłam gondole od wózka i tam go kładę na noc. mały spi z nami właściwie tylko wtedy, gdy sen mnie strasznie męczy i nie mam siły go "odstawić". Muszę pochwalić Nikodema, bo dzis rano już ładnie jadł, w nocy oczywiście też bez problemu. Czy wy też dajecie maluchom witaminę D3 (jedna kropla przed porannym karmieniem)? Tak nam lekarz zalecił, nie wiem czy to rutynowa profilaktyka..? A, na styczniowym są juz zdjęcia mojego skarbu. kończę już, bo muszę cos naszykować na obiad dopuki mały śpi, w soboty staram sie gotować, bo w tygodniu wyręcza mnie mama, a mąż niestety pracuje w soboty do 14stej. miłej sobotki Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 09:34 Madi, Marta => witajcie! super, że do nas dołączyłyście Dziewczyny, a ja od dzisiaj będę narzekać na Synka Bo On wtedy chyba chce pokazać, że nie jest tak jak mówię i robi na odwrót. Dziś w nocy Mu się odmieniło i spał prześlicznie (od 21-1, 1.40-4 i 4.30-7.40)! Ależ się wyspałam! Zobaczymy jak będzie w dzień Nabrałam dziś przekonania, żeby jednak z Malym nie spać, bo zasypiając nakryłam się kołdrą i to tak, że przykryłam również Małego (łącznie z główką), ale na szczęście mnie olśniło, że właśnie karmię i Miś leży obok i szybko Go odkryłam. Ehhhhhh Co do rzucania się przy jedzeniu, to mój Synek też tak czasem robi, a to dlatego, że albo musi sobie odbić, albo chce Mu się purtać, a nie może (też straszny wysiłek z Jego strony) albo po prostu musimy zmienić cycusia. Wypróbujcie. Muszę lecieć, Miśkowi znudziło się leżenie samemu w łóżeczku Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:05 Co do nosidelka - nie dam linka, bo to aukcja "od kogos" byla, a nie od "hurtowego" sprzedawcy - producent babybjorn twierdzi, ze mozna maluchy od urodzenia w nim nosic i rzeczywiscie, wydaje mi sie ze w nosidle ma identyczna pozycje jak u mnie na ramieniu - tylko to nie ja ja trzymam. Chicco robi nosidelka "lezace" dla najmniejszych dzieciaczkow. Siostra poradzila mni dobre cwiczenie na brzuch i obwisla skore, rownierz dla cesarzowych - trzeba szczypac delikatnie brzuch w roznych kierunkach, 2x20 minut dziennie. Podobno lepiej dziala niz brzuszki i nozyce... Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:29 Marta, Madi witamy Ale fajne imiona, nad Nikodemem sama się zastanawiałam Dorcia widze, że odważnie z małym buszyujesz już po sklepachJa mio togo iż nie uważam się za przewrażliwioną mamę, pozwalam Tymkowi sie czasem nawet wypłakac i z uporem maniaka odkładam go do łóżeczka, to jakoś wypraw w miejsca gdzie jest duzo ludzi jeszce nie próbowałam, nie wiem czy już ma wystarczającą odporność... Dzis nocka klasyczna czyli 3 godzinki snu, potem karmienie, 2,5 godzinki snu, karmienie, pielucha i prężenie sie bo kupka nie chce wyjsc, potem 2 godz, cyc i troszke marudzenia no i spalismy do 8.30, wiec nawet się wyspałam. Coraz więcwej krostek ma Tymo na buźce, małe niektóre czerwone, niektóre już żółtawe, czyli wygląda to na łojotokowe zapalenie skóry...podobno nic sie z tym cholerstwem nie robi. Co do prężenia przy cycu to też nam się zdaża, niektóre karmienia są wzorowe a przy niektórych musimy się troszke na siłować Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 12:23 z tymi krostami lurien, to u mnie jest to samo. i jak troszke minie to następnego dnia pojawia się znowu. lekarka powiedziała, ze to potówki. ja myslałam, ze jakieś uczulenia, ale chyba wybiorę się się jeszcze do innego lekarza,zeby sie upewnić, ale z tego co wiem, to jest bardzo częsta dolegliwość. nikodem to ma to na buzi, a właściwie na całej główce. kąpię go w Oilatonie i jak juz wcześniej pisałam smaruję buziaka bepanthenem kremem. przestałam go "oliwić" po kąpieli. buziaka przemywam solą fizjologiczną przy każdym przewijaniu i smaruję kremem. czasami warto krostki posmarować sudocremem- to troszę przysuszy. jak jesteśmy na spacerze to mu wszystko mija i wygląda cudnie, może mam za cieplo w domu..? A wicie jaka frajda, włśnie mały tak slicznie zaczął się śmiać!!! podaję musmoka, tak tylko dotykam dolnej wargi i zabieram i on tak się fajnie śmieje!! pierwszy raz! jakie to cudowne Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:42 Hej Marta, Madi witajcie! Asia (aska_f) nie pogratulowałam jeszcze odpadniętej pępowinki!!! Cieszę się ze macie już to za sobą! Emilka gratuluję odwagi, ja jednak poczekam te 6 tygodni, zaliczę wizytę u gina i wtedy niech się dzieje wola nieba! Dzieczyny jestem padnięta, Oktawia dalej gorączkuje, dziś trzeci dzień miała kroplówkę, wczoraj przeszliśmy na inny antybiotyk łudzę się że zadziała. Nocka przegrana,ale to ze względu na gorączkę, półtorej godziny robiliśmy Oktawii okłady no i niestety nie udało się zbić, podałam pół pyralginy (po wcześniejszym przedyskutowaniu z pediatrą) no i w końcu temperatura spadła. Całe szczęście że Liwia smacznie sobie spała i tylko na jedzonko się obudziła. W dodatku zaczęły mnie niepokoić kupki Liwii, wydaje mi się, że są za często w dodatku wodnisto-śluzowe, chyba jeszcze raz musimy posiew zrobić bo tak nie powinno być (pielęgniarka która dziś była u Oktawii też stwierdziła że kupki Liwii są brzydkie- akurat zrobiła przy pielęgniarce) Dziecko jeszcze mi się nie popsuło , ale faktem jest że ma dłuższe okresy czuwania, a wtedy uwielbia być przytulona do mamusi (fotelik samochodowy który wykorzystuję jako leżaczek to wróg numer jeden mojej córci!). Leżąc na brzuszku potrafi przekładać główkę, ale robi to z wielkim trudem Dobra kończę bo Oktawia chce się bawić w pielęgniarkę i musi mi zrobić zastrzyk papa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:18 moje dziecko mialo wczoraj dzien ssaka. przez caly dzien przy cycu! prawie wcale nie spala,tylko cyc i cyc. wpadla do mnie kolerzanka,siedziala 2 godziny a mala ciagle przy cycu. ale przynajmniej wycia nie bylo i moglysmy sobie pogadac spokojnie a jak w koncu tatus ja uspil o 22 to spala do 5!!!!!!!!! o 5 cyc i spala do 8. o 8 zaczela troche kwekac,wiec ja wzielam do nas do lozka i spala z nami do 10!!!!! jestem po prostu w szoku. no i oczywiscie coraz wiecej rzeczy ja interesuje.jak lezy na raczkach to sie rozglada. czasem ja klade na lozku,ale wtedy musi byc ktos przy niej,bo moja kinusia strasznie nie lubi byc sama. teraz mam nadzieje,ze troche wiecej czasu bedzie w lozeczku spaedzac, bo babcia dzisiaj karuzele przywiezie,mam nadzieje,ze jej sie spodoba a glowke tez podnosi,ale tylko jak lezy u mnie na brzuchu,bo jak ja na lozku klade,to za nic w swiecie. nie wiem czemu tak robi,chyba z lenistwa,bo jest strasznie silna no i wiem,ze potrafi glowke w gorze utrzymac...co ja mam robic,zeby na lozku tez chciala glowe podnosic a nie tylko u mnie na raczkach????????? a co do grymaszenia przy jedzeniu,to tez to przeszlysmy,ale minielo jej samo po kilku dniach. teraz robi tak tylko jak ja brzuszek zaboli(czyli na szczescie bardzo rzadko). a jak ja trzymam na brzuchu to tez mnie nosem dziobie i slini mi bluzke w poszukiwaniu cyca wczoraj ja nawet tak przez chwile karmilam no koncze pa Dziecko mądrei wspaniałe Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 12:56 Hej mamuśki! U nas nocka też fajnie, karmienie o 00.30 i 5.00 potem pobódka o 8.00 i już wstawaliśmy, czuję się wyspana. Moje dziecko też świetnie trzyma główkę, wczoraj położyłam go na brzuszku, a on się przeturlał na plecki! Nie wiem, może to przypadkiem mu się zdarzyło. A główką kręci jak laleczka, pielęgniarka mówi, że jest bardzo silny. Poza tym Szeryf zaczyna chichotać na głos , oczywiście jak mam robi lwa, albo gulgocze do synka. Innym sprzedaje usmiechy bardzo oszczędnie. Bartosz właśnie śi, byliśmy na spacerku i mam nadziję, że jeszcze tak trochę pośpi. Jak wiecie, bużka mojego synka też jest pryszczata i na dodatek łuszczy się skóra na uszkach. Też myślę, że to skóra się oczyszcza, ale w przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie i wdepnę z tym do lekarza. Natomiast ciemieniucha jestjuż śladowa . Moje dziecko bardzo lubi wyczesywanie tego świństwa, leży jak u fryzjera i sobie mruczy. Wogóle to ja jestem rąbnię ta matka na punkcie swoejgo dzicka. Kocham go ponad życie i byłabym w stanie dać się dla niego pokroić, a jeżeli ktoś go skrzywdzi to nie ma mocnych, zatłukę. Też tak macie? Ella, masz dwa światy z córeczkami. Niestety ta cholerna pogoda powoduje, że wirusy są wszędzie. Dobrze, że Liwia nie złapała jeszcze grypy, ale te jej kupy... Faktycznie, też bym się denerwowała. Ale czemu ona ma takie kupy, to jest wina jakiejś bakterii czy co? A na zbicie temperatury moja teściowa mówi, że rewelacyjnie działa zanurzenie w letniej wodzie, ale nie wiem, dla mnie wydaje to się cholernie brutalne. Mamnadzieję, że u Oktawii było to przesilenie i teraz pójdzie z górki. Kama czyli wczoraj miałaś pijawkę? Całusy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 13:24 do tego zbicia temperatury, to ja jeszcze w szpitalu słyszałam ,ze wtedy niemowlaka nie należy ogrzewać, tylko schłodzić, czyli zgadza się z iziaka teściową. A brzydkie kupki to i nasz problem od wczoraj jak zaczął pić herbatkę koperkową Hippo. może to zbieg okoliczności? w czwartek idziemy na szczepienie, to jak nie minie to też muszę z lekarzem porozmawiać. Jak to robicie, że te dzieciaczki tak długo śpią w nocy? co prawda mój też w nocy przesypia dłużej (3h ciurkiem)w ciągu dnia 1,5-2h. ale ponad 4 h..? no jak to robicie? wasze dzieci to chyba jakieś zaczarowane? mój nikodem też główkę unosi wysoko i ślicznie przekręca z boku na bok. Jak jakieś dziecko ma problem, to polecam położyć na brzuszku na twardym i prostym podłożu- powinno pomóc. mój malec nie jest taki super w tym względzie, bo bardzo nie lubi leżec na brzuszku i główke podnosi wysoko dopiero jak się strasznie zesłości, ale za to uwielbia leżeć brzuszkiem na moim brzuszku i przytulić sie do mojego serduszka. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 nosidełko 19.02.05, 13:39 Madi, ja nie wiem, mojemu dziecku chyba się coś w nocy pomyliło że tak ładnie spał. Dziewczyny, nosidełko jakiej firmy polecacie? Chcę kupić, ale nie wiem jakie, nie chcę wpaść w kanał pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim miły weeckend 19.02.05, 14:39 Madi30-tak nasz szkrabek też dostaje witaminę D3,ale dwie kropelki bo jest mało słońca. Jak będzie go więcej to wtedy mamy zmniejszyć do 1 kropelki dziennie. Wszystkie noworodki mają przepisaną w 3 tygodniu życia tą witaminkę. Ja dostałam dziś na pocztę książkę z ćwiczeniami i dla cesarzowych i po porodzie fizjologicznym. Jak ktoś chce mogę przesłać na maila. Dzisiaj jak wstałam Odo miał takie małe chrostki na twarzy, sporo ich było. Jak mam rozróżnić potówki, od uczulenia, od łojotokowego zapalenia skóry? Czy ktoś może mi wytłumaczyć? Iziak80 no to gratuluję takiego siłacza w domciu. No i chyba wszystkie tak mamy na punkcie swoich dzieci. Ja też oddałabym siebie by on był szczęśliwy. Strasznie go kocham i świata poza nim nie widzę. Jeżeli chodzi o zbicie temperatury to wszystko się zgadza, tylko że powinna być ona niższa o 1-2C od ciała dziecka, nie chłodniejsza. Tylko nikomu nie polecam chusty kangurki, nosidełko tak ale nie chustę. Sama sobie taką sprawiłam i nie dość że i tak trzymam dziecko ręką, bo boję się, że wypadnie. to malec jej nie lubi strasznie bo leży nienaturalnie wygięty i nie czuje mamusi przez ten kawałek szmatki. Zapowiada się u nas ciekawa sobota. Byliśmy już na spacerku. co prawda pół godziny bo dłużej sie nie da. Nie wiem czemu on od razu płacze. Wyspałam się dziś znakomicie bo miałam standardowo pobudki co 3,4 h na karmienie. No i wieczorkiem idziemy do koleżanki ze szkoły rodzenia. A jak wam się udała sobota? lub jak ją planujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 14:41 Hej dziewczyny! Moja Lena ma ostatnio problemy z bolącym brzuszkiem. Kupki są wzorcowe od poczatku ale męczy ją koleczka bo ich zrobić nie może i cieżko jej się purka. Trzeba ją wtedy masować i z nią "ćwiczyć" bo potrafi ją nawet ten okropny brzuszek ze snu wybudzić Ja sama od początku stosuję dietę, piję Hippa ułatwiającego trawienie (z koprem i rumiankiem) ale nic nie pomaga Lekarz powiedział, że przyczyną może być samo karmienie. Bo mała bardzo łapczywie ciągnie cyca i w ogóle szybko je no i oczywiście łyka przy tym mnówstwo powietrza. To podobnie jak Tymon lurien, z tego co pamiętam. No ale weź wytłumacz niemowlaczkowi, że nikt mu tego cycka nie zabierze i że może się spokojnie najeść do woli! Na szczęście poza tym nic jej nie dolega. Wczoraj miałyśmy wizytę pediatry i chwalił naszą królewnę, że taka silna jest. W dodatku powiedział, że to dziewczynka na reklamę, tak mu się podobała To bardzo miło słuchać takie komplementy pod adresem własnego dziecka Zapisał nam vitaminę D3 (2 krople dziennie) i powiedział żeby podawać też Cebium Multi (3 krople dziennie) dostępny bez recepty. Zamiast zwykłej soli fizjologicznej (stosujemy na katarek) poradził by kupić (oczywiście wg uznania) sól w płynie (tzw. woda morska). Dostępne są różne i to już od 9 zł. Ale kupiłyśmy Sterimar CU (z miedzią) bo podobno najlepsza jest. Kosztuje w prawdzie 25 zł ale czego się nie robi dla własnego maleństwa No i za tydzień jak Lenka skończy miesiąc mamy się pokazać w przychodni. Dobra kończę bo muszę obiadek dokończyć, a chcę zdążyć nim malutka się obudzi. Później napiszę przez co przeszłam wczoraj jeśli chodzi o moje w dalszym ciągu problemy ze szwem. Pozdrawiamy cieplutko. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:15 Erinka może przetrzymać Tymo przy smoku aż zglodnieje i zje cyca wtedy bez marudzenia,no nie wiem,ja tak robie,inaczej Samulek też by się wiercił.z diety Asi wypada u mnie jabłka i sok z nich,brokuły(wzdymają)wieprzowina por pietrucha kwasek cytrynowy!!!1 wogole wszystko musi bys gotowane albo na parze,nie biszkopty bo jaja uczulają pszenne też nie tylko żytnie pieczywko i tak jest lepiej Ap współczuję szpitala,dobrze że już po wszystkim Ella oby Oktawia szybko wyzdrowiała a Liwia nie zaraziła sie,trzymaj się,dużo siły życzę Asia ja też mykam na solarium,na razie troszeczkę,ale staram nie przypalić)) i wreszcie EMILA pociesz sie ze ja też wczoraj nie wytrzymałam))))))))))))ale jazda,ppo prawie 3 tyg!!!!troszkę bolało ale jak Dorcia też diabełek ze mnie....hm Madi marta ja też z Samuelkiem spie i jeszcze w nocy dołącza pierwszy synek....no cóż,ale za to jestem wyspana bo przez sen cycam małegoi też już d3 dajęaLE KROPELKE Iza iziakja tez jestem mamuska niezła)))gryźć mogę nawet jeśli będzie trzeba a u nas oki,jakoś się uczymy całą rodzinką żyć sobie razem ))) pa,pozdrawiam)))) Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:28 dziewczyny na diecie - czy ja moge jesc makaron??????? bo wlasnie zjadlam i mam wyrzuty, ze zle zrobilam tymon ladniejszy na buzi od tych sterydow. ale wczoraj posmarowalam ostatni raz, teraz bede drzala, ze znowuz mu cos wylezie. chociaz zaczynam sie zastanawiac, ze moze to nie zadna alergia, skoro wasze dzieciaki tez maja wysypki?? no ale kupy nadal robi nadal wodniste no i moje dziecko sie jakby naprawilo)) tfu tfu odpukac. jakos nie placze, nawet nie marudzi za bardzo ostatnimi czasy... moze ta wysypka go swedziala? dziewczyny, ktore karmia co godzine,a potem dzieci wam ulewaja i sie szarpia przy piersi - moze wy za czesto karmicie? dzieci sa najedzone, a dojadaja nadal i potem ulewaja, bo maja za duzo w zoladku? elu, mam nadzieje, ze twojej coreczce sie juz poprawi i noc bedzie spokojna. dziewczyny, czy ktoras z was ma moze konflikt krwi? i chcialabym sie dowiedziec, czy w zwiazku z tym zostala wam podana immunoglobulina w szpitalu bez zadnych ceregieli?? mhm, jeszcze jedno wazne dla mnie pytanie. czy po wykorzystaniu macierzynskiego i ewentualnie urlopu wypoczynkowego zamierzacie wrocic do pracy, czy szykujecie sie na wychowawczy? Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:31 ala, no wlasnie okazuje sie, ze tymon szarpie mi piers jak juz jest najedzony. on chyba uwaza to za forme zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:40 erinka, ja się jeszcze zastanawiam nad wychowawczym, bo mój mąż ma prywtną firmę i róznie bywa, ale jak wszystko będzie ok to się zdecyduję. Moja mama jakby co chce się zając moim synkiem, ale ja bym wolała sama go wychować przynajmniej do jego 1szych urodzin. Mam świadomość, że mogą mi "podziękować" jak będę chciała wrócić, ale synek jest teraz dla mnie priorytetem, a pracę zawsze sobie znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 18:02 Erinka makaron możesz spokojnie jeść i nie musisz mieć wyrzutów sumienia Tak bynajmniej mówi mój lekarz. Ja jem i nie zaszkodził Lenie. Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 18:13 Ja mam zamiar posiedzieć z Leną w domu, dopóki nie skończy roczku. Moja umowa w pracy wygasła 31.12.2004. Oczywiście przedłużyła mi się automatycznie do dnia porodu tj. 27.01.2005. Teraz ZUS będzie mi płacił macierzyński (normalnie 16 tygodni). Potem idę na bezrobotne. Po roku mam możliwość powrotu do mojej dotychczasowej pracy. Szef powiedział, że po prostu zatrudni mnie na nowo. A jak to będzie w rzeczywistości? Zobaczymy. Na razie o tym nie myślę. Będę się martwić, jak przyjdzie na to czas. Teraz i tak najważniejsza jest Lena. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:33 a ja dzisiaj nie wytrzymałam i na obiad zrobiłam pikantne i bardzo pomidorowe spagetti! PYCHA!!!...a teraz piję litrami wodę, żeby trochę "wypłukać"... mąż był z małym na spacerku i jak wrócili, to Nikodem był strasznie głodny i zjadł tak ładnie i teraz ślicznie śpi razem z mężem, ja chyba też się na chwilkę położę. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 19:54 jeżeli chodzi o pracę; bardzo chętnie zostałabym na wychowawczym, ale cóż, wszystko rozbija się o pieniądze. Jeżeli mój mąż wyjedzie i będzie fajnie zarabiał, to zostanę z Bartkiem przynajmniej do rok. W innym przypadku, macierzyński kończy mi się na początku maja, później wezmę zaległy urlop (a trochę go jest) i mam już obgadane miesięczne zwolnienie lekarskie, ale na wychowawczy niestety, nie będę mogła pozwolić sobie. W naszym domu to ja jestem głównym źródłem utrzymania, poza tym mimo że pracuję w budżetówce, jest u nas typowy wyścig szczurów, łącznie z wygryzaniem. I tak jestem ciekawa czy wrócę do swojego wydziału. Dla mnie Bartek też jest najważniejszy, ale muszę mu zapewnić utrzymanie, a troszkę to kosztuje, a zasiłek wychowawczy, to sorry, ale na wiele nie starczy. Może na potrzeby Bartka, ale poza tym są rachunki, trzeba się ubrać, zjeść... Niech żyje Polska, państwo prorodzinne!!! całusy Iza PS Nawcinałam się dzisiaj pysznej wuzetki, boję się, że mały brzuszek na tym ucierpi. Narazie cisza... no nie mogłam się powstrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 20:25 Dziś mijają 3 lata od śmierci mojej mamy...wtedy zdawałam mature teraz mam dziecko...jak to wszystko szybko sie zmienia. Tymon był pierwszy raz u babci na cmentarzu, spał, troszke mu o niej poopowiadałam... D3 podajemy, 2 kropelki Sterimar w areozolu może byc dla maluszka? bo ja w ciązy dla siebie kupiłam i nie wiem czy to aby nie za mocny strumień. Popołudni byliśmy u tesciów, przyszli też pradziadkowie, mimo, że barzo lubie jednych i drugich to miałam dość. Babcia i prababcia wisiały prawie na mnie, tzn na Tymku i powtarzały jaki to on słodki, każdy jego ruch był komentowany, a jak się krzywił to prababcia stwierdziła, że może zaczyna ząbkować. Ech jak to człowiek przy dziecku głupieje. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 20:59 Witam! Fajnie ze dolaczaja do nas nowe mamusie! Moja Pati tez juz glowke dzielnie trzyma, lapię sie na tym ze juz jej nie zawsze podtrzymuje glowe jak ja trzymam na reku Ale jest bardzo silna. I smieje sie juz do mnie jak do niej gadam )) Slodka jest bardzo!!!! Ella, jak się czuje Oktawia? Mam nadzieje ze coraz lepiej. Wy jej dajecie kroplowke w domu? Rany, ja bym sie bala... Ale ja sie w ogole boje igiel Co do diety - faktycznie brokuly wzdymajace to lepiej na razie nie - ja zaczynalam diete jak Kuba mial 6 miesiecy wiec na to juz wtedy nie zwracalam uwagi. Kwasek cytrynowy mlody tolerowal, cytryny nie - ja widac kazde dziecko inne. Jablka przetwarzalam w kazdych ilosciach - teraz dla odmiany nie moge jesc bo mala boli brzuszek Pieczywko zytnie przy podejrzeniu alergii tez powinno odpasc bo to tez gluten. A co do wiercenia przy karmieniu - moja mala drze sie i wierci albo jak jest bardzo glodna, albo jak juz sie naje Musi byc tak tylko troszke glodna zeby bylo OK Ja jestem na urlopie wychowawczym od ponad roku i zamierzam na nim pozostac jeszcze przynajmniej 3 lata, o ile oczywiscie sytuacja nam sie nie zmieni. Wkurzylam sie za to ostatnio bo ZUS obcial mi 2 tygodnie macierzynskiego, bo podobno jak sie jest na wychowawczym to moga tak zrobic. Musze to sprawdzic czy faktycznie tak jest. A moze ktoras z Was wie? D3 podaje 1 kropelke dziennie (vigantol Kube uczulal wiec teraz daje czysta D3). Na sole morskie w aerozolu radze uwazac - podobno to super sprawa ale jak kupilam dla Kuby to rozwalilo mu to nosek tak, ze katar leczylismy ponad miesiac. Ostatnio dzwonila do mnie zalamana kolezanka u ktorej efekt stosowania sterimaru byl taki sam... Jak widac nie kazzdemu dziecku to sluzy. Lurien - wyrazy wspolczucia z powodu mamy. To strasznie smutne, teraz musi ci byc szczegolnie ciezko (( A co do szybkich zmian - tez nad tym ostatnio myslalam. Wlasnie minely 4 lata odkad poznalam mojego meza, po slubie jestesmy 2 i pol roku, a juz mamy dwoje dzieci... A dzisiaj myslalam rano ze go utluke ) Bo rozumiecie - dzieci nie spaly w nocy i ON SIE NIE WYSPAL!!! Bo ON SIE BUDZI CO CHWILA JAK ONE PLACZA Ale to ja wstaje i nosze, utulam itp. Jak mu dalam mala ok polnocy to ponosil ja 5 minut po czym polozyl obok mnie ze slowami "ona nie jest spiaca" odwrocil sie tylem, nakryl glowe koldra i zasnal ) ALE TO ON SIE ZMECZYL W NOCY ) Brr. I tak go kocham )) Pozdrawiam i lece spac - dzieciaki juz udalo mi sie uspac A moze jeszcze IDOL'a obejrze - lubie smiac sie z castingow pa pa ps. aha, mam w pdf'ie dwie ksiazki zaklinaczki dzieci (jezyk niemowlaka i usnij wreszcie) - moze ktoras z was chce? tylko jesli tak to piszcie na maila, zebym mogla po prostu odpowiedziec bez kopiowania adresow Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:18 Lurien mi pediatra powiedział, że mojej 3-tygodniowej Lenie spokojnie Sterimar mogę aplikować. Zalecił tylko żebym tez z miedzią kupiła. Powiedział, że on właśnie dlatego, że jest w sprayu to lepiej się rozprowadza i nie drażni maluszka tak, jak kropelki (bo ta woda morska tak fajnie się rozpyla). A po zaaplikowaniu zwykłej soli w ampułkach musiałam Lenę kłaść na jakiś czas na brzuszku, a potem strasznie nie lubiała jak jej to ustrojstwo spływało do gardziołka. Teraz ze Sterimarem jest super. Katarku już prawie nie ma, a i chyba lubi jak jej to psikam do noska bo takie fajne minki przy tym robi. A co do uczuleń to cóż - jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała... A uczulonym można być na wszystko... Naszej królewnie dzięki Bogu nic nie jest Pozdrawiam cieplutko. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:30 Z tym wychowawczym to w naszym kraju naprawdę jest problem, a nie powinno byc tak, żeby matka miała dylemat, że nie może się dzieckiem zająć, choć bardzo chce ,bo musi zarobić na "chleb". To naprawde draństwo!- oto nasza polityka prorodzinna! Kiedyś słyszałam, jak jakaś kobitka z LPR w Sejmie krzyczała wręcz, że kobiety to powinny dzieci w domu wychowywać i dbać o ciepło domowego ogniska. choc osobiście mam bardzo dobrą i satysfakcjonującą pracę nie miałam bym nic przeciwko siedzenia w domu z dzieckiem, ale niech faceci mają pracę i godną pensję, żeby mogli zapewnić rodzinie byt. Lurien, myslę,że Twoja mam jest teraz z Ciebie bardzo dumna! Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:41 u mnie to się zmienilo w życiu! jesteśmy z mężem po ślubie już 6sty rok. Tak zawsze sami, bez żadnych obowiązków, wszędzie sobie jeździliśmy itp itd. Aż tu znudziło się nam być tak tylko we dwoje. Zaszłam w ciążę w 2004 roku, ale niestety w bardzo dramatycznych okolicznościach straciłam ją w 9tym tygodniu. Przeżyliśmy z mężem ogromny dramat. Ta ciąża była zagrożona i 9miesięcy siedziałam w domu, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, tym bardziej kocham mojego Nikodema ponad wszystko i mam nadzieję, że wyrośnie na porządnego człowieka.. Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:44 pomyliły mi się lata, 1szy raz zaszłam w ciąże w 2003... Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:47 pomyliły mi się lata, pierwsza ciąża to 2003 oczywiście madi30 napisała: > u mnie to się zmienilo w życiu! jesteśmy z mężem po ślubie już 6sty rok. Tak > zawsze sami, bez żadnych obowiązków, wszędzie sobie jeździliśmy itp itd. Aż tu > znudziło się nam być tak tylko we dwoje. Zaszłam w ciążę w 2004 roku, ale > niestety w bardzo dramatycznych okolicznościach straciłam ją w 9tym tygodniu. > Przeżyliśmy z mężem ogromny dramat. Ta ciąża była zagrożona i 9miesięcy > siedziałam w domu, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, tym > bardziej kocham mojego Nikodema ponad wszystko i mam nadzieję, że wyrośnie na > porządnego człowieka.. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 22:35 Asia my sami nie podawaliśmy kroplówki , przyjeżdżała do nas pielęgniarka która współpracuje z naszą pediatrą (oczywiście za wszystko musimy płacić), ale dzięki temu uniknęliśmy szpitala- Oktawia miała 40 stopni i niestety szybko się odwodniła Na razie temperatura nie wzrosła jakoś drastycznie ,ale wciąż sprawdzam i panikuję przed dzisiejszą nocką! Mówię Wam dziewczyny najważniejsze jest zdrowie dzieciaczków, człowiek traci całą radość życa jak widzi swoje dziecko w takim kiepskim stanie. Chłodną kąpiel też stosowaliśmy, Oktawia ocywiście płakała ale ma już ponad 4 latka więc dużo rozumie i nie protestowała, niestety skuteczność taka sobie, zadziałały dopiero lekarstwa. Nie mam pojęcia dlaczego kupka Liwii jest taka fatalna, w poniedziałek powtórzymy posiew, zastanawiam się jeszcze nad sprawdzeniem antygenu lamblii (Oktawia miała wykrytą lamblię w 4 miesiącu życia, ale od kiedy ją miała nie wiadomo, u niej też mieliśmy problemy z kupkami dopiero po wyleczeniu bakterii i póżniej lambli zobaczyłam jak wygląda normalna kupka u niemowlaka. Może idę nie tym tropem, ale sprawdzić nie zaszkodzi. Lurien ja też myślę że Twoja mama jest bardzo dumna z Ciebie! Mam nadzieję że ta noc będzie spokojna, życzę tego sobie i wam wszystkim kochane stycznióweczki pa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 10:54 dzisiaj jestem pierwsza!!! moja kinia sie chyba zawstydzila,ze wszystkie dzieci maja glowki w gorze a ona nie,no i wczoraj jak ja polozylam na materacyku to podniosla glowke na dlugo,a dzisiaj sie zezloscila,ze nie ma cyca i zaczela nia krecic hurrrrrrrrra oczywiscie tylko z materacykiem byl problem,bo jak u mnie na brzuchu lezy,to glowa ciagle w gorze.a,polecam karuzelke,mala jest zachwycona,oczywiscie nie dluzej niz 10 minut,ale czego wymagac od 5 tygodniowego malca co do tego marudzenia przy piersi,to wyczytalam,ze to moze byc wina "wyczuwalnych ruchow jelit" i ze wtedy dobrze jest pomasowac brzuszek,albo zmienic pozycje karmienia. probowalam masowac i troche pomoglo. lurien,smutna mialas wczoraj rocznice...ale ciesz sie,ze masz kochanego meza i tymusia ze soba. dziewczyny to BARDZO WAZNE. mojej malej zrobil sie ropien po szczepionce. jeszcze w szpitalu polozna mowila mi,ze tak moze byc i zeby bron boze nie wyciskac ani nie smarowac masciami. nie pamietam tylko co mowila o spirytusie. no a wczoraj malej w kapieli peklo to swinstwo i nie jestem pewna czy posmarowac spirytusem czy nie a polozna dopiero jutro bedzie dostepna moze ktoras z was wie,czy mozna spirytusem to dranstwo potraktowac,czy w ogole nie ruszac i samo sie zagoi??????? Dziecko mądrei wspaniałe Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 11:02 Kama mi w szpitalu mówili, że zupełnie nic z tym nie robić, spirytusem też nie smarować Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 11:00 Dziś nasze małe wielkie świeto, Tymon ma miesiąc a ja czasem wciąż nie moge sie nadziwić, że jest z nami, z drugiej strony już sobie nie wyobrażam by go nie było Tylko miesiąc i aż miesiąc, świat był inny gdy chodziłam z wielkim brzuchem, mimo wszystko koncentrowałam sie bardzo na sobie, marudziłyśmy jak nam cięzko,jak nam nudno, jak juz chcemy rodzić... Przepraszam, ze tak wczoraj wylewałam swoje smutki, ale serce bardzo cisnęło, dziekuje za miłe słowa, pewnie była by dumna i ogromnie szczęśliwa. Jaki rozmiar pieluch używacie? Wczoraj kupiłam Pampersy 3 bo z dwójek bardzo czesto kupa górą uciekała, tyle że w trójkach wygląda lekko smiesznie, troszke wydaja mi sie za duże. Wyczytałam, że na rozstepy coniektóre mamy stosuja krem na blizny, któraś z Was ma doświadczenie? Na biodrach mam intensywnie różowe krechy i cos trzeba z tym zrobić. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 U nas też dzisiaj MIESIĄC! 20.02.05, 12:03 Hej, Tak jak u Lurien, u nas też dzisiaj o 10.05 Fryderyk skończył miesiąc, ja ciągle nie mogę się jakoś oswoić chyba do końca z tą nowa sytuacją dla nas, a to dlatego, że poród i potem inny świat to naprawdę silne przeżycie psychiczne (nie mówiąc o fizycznym) i wciąż wspominam różne momenty z tamtego dnia. Poza tym chyba najtrudniejszy, pierwszy, noworodkowy miesiąc za nami U nas dzisiejsza nocka była ok, tylko Frycek coś często się budził do karmienia- co 2 godziny dosłownie. Ale wczoraj w dzień był bardzo hgrzeczbiutki, cąły czas tylko spał jak suseł- chyba takie niskie ciśnienie było, bo ja mimo, ze się wyspałam, to cały dzień chodziłam jak śnięta; dzisiaj podobnie. Zauwazyłam, że jak tata jest w domu (wieczorem albo w weekend) to mały jest jakby grzeczniejszy, spokojniejszy. Wogóle tata się wygłupia, a on tak super się uśmiecha- taki kochaniutki skrzat jest wtedy ) Nie wyobrażam sobie dziewczyny zostawić małego z kimś (oprócz taty oczywiście), nawet z mamą. W związku z tym nie wiem jak to będzie jak trzeba będzie wrócić do pracy. Ja planuję jeszcze po macierzyńskim wykorzystać urlop wypoczynkowy- a że akurat będa wakacje to planuję ze 2 miesiące wychowawczego (lub jakieś zwolnienie jak się uda) i we wrześniu pewnie powrócę do pracy. Myślę, ze moja mama się zajmie małym, chociaz jeszcze z nią nie obgadywałam tego tematu. Ale myslę, ze jak synek będzie coraz większy, to będziemy go zostawiać z babcią, jak będziemy chcieli gdzies wyjść, to może wtedy będe się pewniej czuła w pracy. My stosujemy 2 krople wit D- mam nadzieje, że bo mały wypluwa od razu, więc nie wiem czy on cokolwiek połyka i popija mlekiem czy nie. Ella masz rację- zdrowie jest najwazniejsze, bo jak człowiek nie ma sił, a co gorsza dziecko się męczy to żyć się odechciewa. Życzę Wam wszystkim dużo sił i zdrowych, grzecznych dzieciaczków. pzdr Iza mama Fryderyka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: U nas też dzisiaj MIESIĄC! 20.02.05, 12:15 wszystkiego najlepszego dla fryderyczka i tymonka my powoli zblizamy sie juz do 2 miesiaca ten czas leci jak szalony,a ja bym chciala,zeby moja kinusia ciagle byla taka kochana malenka. a co do nocy,to ja sie juz chyba przyzwyczailam,bo w dzien nie chodze juz taka strasznie wykonczona.zreszta kinia calkiem niezle spi.moze juz powoli zaczyna odrozniac dzien od nocy? lurien dzieki za rozwianie moich watpliwosci,tak mi sie wydawalo,ze polozna NICZYM nie kazala smarowac. aha i znowu mam pytanie,bo niedlugo ide do lekarza,mala zostaje z babcia. u mojej ginki sa straszne kolejki i nie wiem ile mi to zajmie,wiec musze zostawic odciagniete mleko w butli. a nie wiem ile jej zostawic? ile takie dziecko je? ja niestety w cycku miarki nie mampomozcie,bo nie chce,zeby z glodu wyla Odpowiedz Link Zgłoś
kasiowata1 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 12:25 Cześć dziewczyny! Od jakiegoś czasu czytam to forum, ale jeszcze się nie odzywałam. Mój Michał wczoraj skończył miesiąc!!! Aż nie mogę uwierzyć, że już tak długo jest z nami. Jest cudownym maluszkiem i też zrobiłabym wszystko żeby tylko był szczęśliwy i żeby było mu dobrze. Od jakiegoś czasu strzsznie wierci się przy jedzeniu, zaczyna ładnie, ale już po jakiś 5-ciu minutach wypluwa cycka i zaraz go łapczywie szuka i się złości. NIe wiem jaka to może być przyczyna, ale przyznam, że ja też się przy tym męczę. Mam tylko nadzieję, że on się najada i nie głoduje. Wczoraj go zważyłam, przybrał ponad kilogram od wagi wypisowej ze szpitala, więc mam nadzieję, że jednak się najada. My też podajemy D3 - 2 kropelki. Mój Michałek bardzo lubi spacery, od razu wtedy zasypia, więc pewnie dziś też sobie wyjdziemy na troszkę. Mąż mi bardzo dużo pomaga. W sumie robi przy małym wszystko oprócz karmienia. Muszę kończyć, bo Michał się obudził i krzyczy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
urodzecorke Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 12:36 Hej Ja urodziłam Oleńkę dokładnie 1 stycznia przez CC. Ola miała 41 cm i ważyła 2600 pozdrawiam wszystkie Mamy i Maleństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 15:11 Coraz nas wiecej, ale fajnie Kama pytała o ilośc odciąganego mleka, to ja dołącze sie do pytania, takie mleko przed podaniem sie podgrzewa? I moze wiecie czy są jakieś smoki, które dziecko jedzace z cyca bardziej by chciało ssać, bo takiej klasycznej butli mój Tymo nie potrafi ssać, próbowałam raz z herbatką i ani kropelki nie zassał. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 17:18 Hej wszystkim Słuchajcie u nas noc była koszmarem i to nie z powodu dziecka. Kładłam się spać o 23.00 a godzinę później obudziłam się z kamieniami zamiast piersi. Naprawdę, miałam już zastoje, ale to co zdarzyło się w nocy to były głazy. Momentalnie budziłam Bartka, on jadł, a ja wyłam z bólu, Paweł tłukł kapustę. Resztę mleka odciągnęłam, ale dosławnie z minuty na minutę rosła mi temeratura, aż przekroczyła 40. Leżałam w grubej piżamie pod kołdrę, dwoma kocami i jeszcze wtulona w Pawła i cała dygotałam . Dobrze, że ten mój Pawełek nie jest ofiarą, więc ja leżałam w łóżku ledwo przytomna, a on albo przystawiał mi małego, albo brał laktator i co chwilę biegał z tą nieszczęsną kapustą. Teraz już jest ok, tylko czuję jakby ktoś mnie uderzył w pierś. Wszystkiego naj dla naszych miesiączków, niech rosną zdrowo i ładnie się rozwijają Muszę kończyć, moje dziecko marudzi a mąż wybywa po smoki bo się zgubił całusy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
agnjed Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 17:21 Witajcie dziewczyny, postanowiłam ujawnić się na rówieśnikach. Mam na imię Agnieszka i tak jak chwaliłam się już na wątku w oczekiwaniu urodziłam 3 stycznia Dawidka. Regularnie czytam wasze posty i bardzo dużo korzystam na waszych radach. Od dwóch dni mój do tej pory grzeczny synek jest bardzo marudny,ale przed chwilą tatuś go uśpił więc mogę coś napisać. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Mój synek jutro kończy 7 tygodni, także jest jednym z najstarszych dzieciaczków i może będęmogła i ja wam służyć radą. Lurien: pediatra i położna mówiły mi że nie muszę podgrzewać odciąganego pokarmu tylko podawać w temperaturze pokojowej. Co prawda wydawało mi się to dziwne (ja nie lubię pić np. zimnej herbaty), ale tak zrobiłam i nic nie było. małemu. Pytałyście o nosidełko. Ja również kupiłam baby bjorn na allegro i polecam. Trzeba regularnie wklepywać do wyszukiwarki to hasło i od czasu do czasu ktoś sprzedaje. Najbardziej spodobało się mojemu mężowi. Dawidek od razu usypia u niego. Ja na razie nie stosuję bo synek nie trzyma jeszcze głowy i w związku z tym uderza się co jakiś czas w wystającą na tej wysokości kość. Z mężem nie ma tego problemu bo ma trochę więcej ciałka. katarina771 - już myślałam że nie umiem zakładać pampersów bo mój synek regularnie się zasikuje po pachy albo budzi się z mokrym bokiem, ale widzę że chłopcy tak mają. Czasami przebieram go całego 3 razy dziennie. Na razie skończę moje wywody.Mam nadzieję, żemój dzidziuś pozwoli mi czasami skrobnąć coś do was. Miłego wieczoru niedzielnego Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 18:07 Kurcze, mój Mały śpi dziś praktycznie cały dzień - chyba zaraz pójdę i go obudzę. Co to się będzie działo w nocy, już się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 19:43 no to widzę ,że przyczyną koleczki najczęściej bywa, nie to co mama je, ale łapczywe jedzenie niemowlęcia. Johanna19-To u was pediatra do domku przychodzi? Zazdroszczę wam dziewczyny odwagi. Ja wczoraj z moim też próbowałam, ale niestety nie doszło do skutku.Nigdy nie byłam jeszcze tak sucha, przez co czułam takie bolesne tarcie Co robicie na ten paskudny ból? Erinka, spokojnie ja zjadłam makaron i mojemu synkowi nic nie jest. Ja też jak będzie wszystko oki zostanę z małym w domciu przez rok. Co prawda mi umowa wygasła tuż przed ciążą a potem pracy nie podjełam ze względu na ciążę zagrożoną i zakaz lekarzy. Oczywiście jeżeli mój mąż będzie miał cały czas pracę. Madi30 zazdroszczę ci że mogłaś tak sobie odpuścić dietkę i malec nie miał kolki. Mój jak tylko coś przeoczę zaraz dostaje kolki. Zresztą on ją ma nawet gdy się jej ściśle trzymam. Tak jak mówiłam je za łapczywie. Ja zamiast Sterimaru polecam tetrisal. Ten pierwszy jest dużo tańszy a wydaje mi się lepszy. No to jednak muszę się wam czymś pochwalić. Ano mianowicie mam wspaniałego męża. On co noc przewija, podaje mi małego do cyca i czeka jak mu się odbije. On wieczorkami kąpie małego. Pomaga mi jak może. A ja głupia czasem jeszcze na niego narzekam Hmmm no to jak takie wspominki robimy to i ja sobie powspominam.Ja z moim ężem jesteśmy bardzo krótko po ślubie. Pobraliśmy się gdy byłam w ciąży. W sierpniu tamtego roku wyszłam za mąż. Mimo tego z mężem planowaliśmy dziecko. Pierwsze tak jak ty madi straciłam w 6 tc.-w lutym 2004r. Z odem jak chodziłam to od samego początku była ciąża zagrożona. Sporo w szpitalu spędziłam czasu, a resztę w domu. Z arturem znamy się dopiero 2 lata, ale i tak uważam, że dokonałam najlepszego wyboru w życiu. Lurien ja też uważam że twoja mama jest z ciebie bardzo dumna. Niech spoczywa w pokoju. Pieluszek to my używamy cały czas najmniejszych. Albo pampers newborn, albo huggiesy początkowe. Nasz synek to taka kruszynka. Izaw dokładnie tak jak powiedziałaś dzień porodu był mimo wszystko cięzkim dniem. Najwspanialszym w moim życiu ale i cholernie ciężkim. Dlatego bardzo często o tym mówię i wspominam jak to było. Mój skrzacik też się uśmiecha!!! Może jeszcze nie w głos ale zobaczyłam wreszcie ten wspaniały uśmiech od ucha do ucha na twarzy. A czy wasze śmieją się w głos? Kasiowata, urodzecóreczkę agniet witam was na forum. O jak fajnie to powiedzieć a p[are dni mnie tak witano Co do mleczka to powinno się odciągnąc z jakieś 100 ml. Na jednym posiłku zjada około 70, ale w razie czego jakiś zapas musi być. Mleczko przed podaniem należy podgrzać do 36-37C takie jest u nas w piersi. Wszystkiego najlepszego z okazji ukończonego miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 19:56 hej i ja również witam nowe mamy na naszym wątku, cieszę się, że jest nas więcej. Gdzieś poszedł w dół wątek śkąd jesteśmy, odszukam go i podnisę. Aha i nie ma czegoś takiego jak nadzieja, czy przyjmiemy do swojego grona - tu się po prostu jest . Lurien, smutna rocznica, u nas taka była 18 (moja babcia), wiem, jak to przykro. mój Szeryf już śpi, wogóle sporo dziś spał, bo go załadowaliśmy do autka i pojechalismy najpierw do Pawła babci (poczciwa staruszka), potem miałam sobie kupić buty, ale nie było . Jestem za to bogatsza o nowe spodnie , co prawda rozmiar L, ale przynajmniej mam co na tyłek naciągnąć. No i jeszcze rozglądałam się za ubrankiem do chrztu, ale to kupię później, bo być może Szeryf urośni. Idę już spać, jestem dziś padnięta Całuski Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:06 Nareszcie Oktawia przestała gorączkować, a ja wyrwałam się dziś z domu na cały dzień. Mąż został z Oktawią , a ja z Liwią pojechałam do mojego dziadka i mojej cioci (zabrałam się z moimi rodzicami). Liwia dzielnie zniosła podróż samochodem (godzina) i praktycznie przespała cały wyjazd (budziła się tylko na na jedzonko). Ja odpoczęłam psychicznie i wreszcie pogadałam na jakieś tematy nie związane z dziećmi Dziwny ten luty, ja wczoraj obchodziłam 22 rocznicę śmierci mojej babci... Witamy nowe styczniwe mamusie- piszcie jak najczęściej i chwalcie się swoimi dziećmi na naszym styczniowym wątku na zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 20:54 Wszystkiego najlepszego dla Tymonka i Fryderyka z okazji miesięcznicy Co do pieluszek lurien to my w dalszym ciągu używamy Pampers 1 (Newborn od 2 do 5 kg). Aż sama jestem ciekawa kiedy przejdziemy na 2 Póki co ten rozmiar jeszcze pasuje. A w sumie teraz to jesteśmy na etapie testowania Huggies`ów (też Newborn). Mamy zamiar wypróbować jeszcze Happy żeby mieć pełne porównanie. Na razie chyba jednak Pampersy prowadzą. A swoją drogą to ile pieluszek zużyłyście przez pierwszy miesiąc życia Waszych pociech? I czy któraś z Was używa pieluszek tetrowych? Odojoachim u nas pediatra przychodzi na pierwszą wizytę patronażową do domu jak dzidzia nie ma jeszcze miesiąca. Podobnie jak położna. Tyle tylko, że położna przychodzi już w pierwszym tygodniu i odwiedza nas przez cały okres połogu, średnio raz w tygodniu. Pozdrawiamy cieplutko. Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:03 Cieszę sie, że jest nas coraz więcej Coraz bardziej potrzebuję naszej grupy wsparcia, z ewentualnymi problemami zostaję zupełnie sama (nie licząc wspaniałej teściowej, ale nie mogę się jej na ramieniu wypłakać, a mama daleko). Mój mąż ma giga-depresję zimowo-poprodową, boję się o dziecko (( Stanął dziś nad łóżeczkiem z nienawiścią w głosie szepnął, że ją udusi. O nasze małżeństwo też się boję. Jejku, jak mi dzisiaj źle... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:09 No i oczywiście wszystkiego naj naj dla Tymonka i Frycka z okazji ich miesięcznicy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 karmienie, pieluchy i gripe water 20.02.05, 22:42 witam, ja dziś miałam okropny dzień! początek nawet był fajny, bo nikodem jak jadł o 5, to potem dopiero obudził się o 8:00. Potem poszliśmy na spacer i do moich rodziców na obiad. Potem odwiedzili nas znajomi, cała ekipa! tak przez 2 godziny było fajnie...dalszą wizytą niestety mnie bardzo zmęczyli, Nikodem przez głośne rozmowy był niespokojny i co zasnął to się zaraz obudził. Przed chwilą go karmiłam, no i oczywiście ogromny płacz, krzyk, aż ja się popłakałam, bo nie wiem co mam robić, ale w końcu udało mi się go uspokoić i teraz mąż go lula i mogę w końcu cos napisać. Ja czasami karmię go butelką odciągniętym pokarmem (jak mam gości, żeby nie znikać na pół godziny), trudno mi cokolwiek polecić, bo używam tylko jednej firmy - AVENT isis. Mam b.duzo pokarmu, więc ręcznym laktatorem z łatwością odciągam pokarm, Nikodem z ogromną chęcią korzysta z tej opcji karmienia. Mój synek zjada jednorazowo własnie okolo 100ml, ale 120 też nie pogardzi, ale myslę, że 60ml to jest minimum. Taki odciągnięty pokarm może być wykorzystany w ciągu max 8h (temp. pokojowa)bez wkładania do lodówki.Jak natychmiast po odciągnięciu trafi do lodówki to powinien być wykorzystany w ciągu 48h po podgrzaniu do 36-37 stopni. Nie wolno 2 razy podgrzewać, lub taki podgrzany wkładać ponownie do lodówki, więc najlepiej mieć jednorazowe naczynka na pokrm.AVENT też takie ma. Ja przypadkowo przeszłam na pampersy2, bo 1 zabraklo, a kiedyś w Makro kupiłam cały samochód 2. No i tak zostało, ale wydaje mi się, że 3 to jeszcze mogą być za duże. spokojnie mozna jeszcze używać 1. GRIPE WATER - dziewczyny, czy wy używacie? zauważywałam, że pomaga, ale nie wiem czy dobrze stosuję. Kiedy powinno się podawać ? przed, po, czy w czasie jedzenia? profilaktycznie, czy dopiero jak włączy syrenę? wszystkiego NAJ dla miesięczniaków! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: karmienie, pieluchy i gripe water 20.02.05, 23:52 czesc dziewczyny juz dawno nie pisalam, ale koszmarny mialam tydzien, niestety Maluszek nie jest aniolkiem i w dzien daje mi niezle w kosc, ale mam nadzieje, ze z tego wyrosnie. On po prostu nie lubi w dzien spac i wtedy jest bardzo marudny, oczka ma na zapalki, a jak przysnie to na minutke, a w 2 pierwszych tygodniach tak pieknie spal Juz nie wiedzialam co robic i niestety kolyska poszla w ruch Nie wiem co mu jest, czy to normalne, by dziecko majac 3 tygodnie np. wczoraj w dzien lacznie przespalo godzinke?! cale szczescie, ze wczoraj byl maz, bo chyba psychicznie bym nie wytrzymala. We wtorek idziemy na szczepienie wiec moze cos wiecej sie dowiem, kupke robi ladniutka zolciutka /chyba taka jest prawidlowa/, czasami jak puszcza baka to popiszczy wiec moze to cos z brzuszkiem. Bardzo mnie to martwi. Jak ma dobre chwile to jest takie kochaniutkie dziecko, takie ma madre oczka, jejciu co mu jest. Dziewczyny dosc czesto ogladam zdjecia naszych dzieci na forum - wszystkie bez wyjatku sa przesliczne, takie slodziutkie. Aaaa, w ogole to wszystkiego Naj solenizantom miesieczniaczkom ))))))))))) ELA ciesze sie, ze u Ciebie lepiej, mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. oooo moj maluszek zplaczem sie obudzil, biedulka, musze go utulic. narazie,pa aga Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 09:12 Wygląda na to, że dziś ja jestem pierwsza. Nocka minęła bez zakłóceń do 5:00. Potem koszmar. Lenę męczyła kolka (czy może boleć brzuszek od 4 frytek???) i darła się w niebogłosy. Nic nie pomagało. W końcu po 2 godzinach usnęła chyba ze zmęczenia w moim łóżku. Póki co smacznie śpi. Dziś wybieramy się do miasta bo mamy dużo urzędowych spraw do załatwienia. Mam pytanko. Dziewczyny jak zamiast tego linku w sygnaturce mogę go zmienić na jakiś tekst, który wyświetlany jest potem na czerwono? Wiecie o co chodzi np. Dziecko mądre i wspaniałe (Kama), moje słoneczko ma (kocianna) mama Oktawii i Liwii (Ela)??? Z góry dzięki za info. A teraz zmykam. Pa! Asia i LENA Nasza LENA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486 A ma już... "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 09:53 Niestety, tak jak podejrzewałam - moje dziecko dziś w nocy po prostu nie spało. Wprawdzie nie płakał, tylko sobie leżał i gaworzył, ale ja nie potrafię usnąć, jak on nie śpi - więc wstałam dziś barrrdzo wnerwiona. Mały poszedł dziś po trzytygodniowej przerwie do przedszkola, więc mam nadzieję, że sobie pośpię - jak tylko Norbert uśnie (na razie wciąż je i niestety nie śpi - piszę tego posta jedną ręką z cycomaniakim uczepionym cyca). Jeśli chodzi o jedzenie, to ja jem prawie wszystko - w pierwszym tygodniu po porodzie jadłam już krokiety, od jakiegoś czasu wcinam frytki, pizzę, jogurty, kiwi, banany, maliny. Może szybciej będzie, jak napiszę, czego nie jem - nie jem owoców cytrusowych (oprócz kiwi), truskawek, czekolady, miodu. Mały od paru dni nie ma już kolek - jeśli te jego płacze to były kolki, jest dość spokojny. Dużo noszę go na rękach, jak się obudzi - to chwilkę sobie poleży, pogaworzy, a potem zaczyna kwękać i wtedy trzeba go już nosić. Tak z dwa razy w tygodniu zostawiam go u mojej mamy i jeżdżę z mężem po towar (prowadzimy własną działaln. gosp.), zostawiam mamie ściągnięte mleczko i mały je bez problemu z butelki avent. Czasem zostawiam go z mężem i jadę sobie gdzieś na chwilę. Dzięki temu czuję się świetnie i nie mam poczucia, że jestem "uwiązana" i strasznie stęsniona wracam do słoneczka... Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 10:33 dziewczyny, tak wam zazdrościłam jak pisałyście, że dzieci przesypiają 4-5h, a tu mój synek dziś w nocy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. spał ciurkiem od 11 do 3:00 !!!! co prawda trochę mu w tym pomogłam, bo troszkę wieczorem marudził, więc go położyłam sobie na brzuszek i jak usnął to ja razem z nim i to ja się pierwsza obudziłam, bo miałam całą mokrą koszulkę od pokarmu, więc mu szybko podałam cyca. i bardzo ładnie minęła nocka, on wcale nie płakał, ale spał całą noc ze mną i z mężem. czy ja go nie rozpieszczam..? Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 11:01 hej, ja siedzę nieprzytomna po dzisiejszej nocce. Mały budził się 3 razy na karmienie, ale wsumie spałam z 5 godzin. Głównie dlatego, że my zmężem zamiast iść spać o ludzkiej godzinie to siedzimy i do późna oglądamy filny, np. do 23, 24 i jak mały nie spał od 7- w zasadzie leżał i coś marudził, tak więc zdrzemnęłam się zaledwie na pół godz. Cały czas tak mam, że mi się bardzo nie chce wstawać w nocy imarze o tym, żeby pospać ciągiem z 5 godzin chociaz Jak sobie przypomnę jak w ciąży (zwłaszcza pod koniec) cierpiałam na bezsenność..., a teraz odwrotnie, również brak snu, ale z aktywności U nas piękne słońce świeci- pójdziemy niedługo na spacerrek miłego dnia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956 Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 12:34 hej Moje dziecko przespało dziś 4 godziny! Wprawdzie nad ranem nie była już taka chętna do spania, ale po godzince czuwania znowu zasnęła. Niestety niepokoi mnie katarek Liwii, niby może normalnie jeść, ale słyszę że jej w nosie przeszkadza i przez sen stara się odkaszlnąć wydzielinę (czy tak jest przy katatrze, czy raczej nie powninna kaszleć?- może to coś poważniejszego? Oczywiście rano zawsze coś odciągam fridą. Pediatra na razie poleciła mi zrobić morfologię żeby sprawdzić czy spadły leukocyty, straszy mnie że jeśli nie spadły to trzeba będzie podać anbtybiotyk Asia podaję link gdzie gagat dokładnie wyjaśniła jak zrobić sobie sygnaturkę (no i tam od razu będziesz mogła sprawdzić czy wszystko dobrze Ci wyszło): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=596&w=18010079 Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:36 To ja ta himenka super mama. nie mam na nic czasu, wiec podam linka ze zdjęciami. wybaczcie. Dziś juz jestem sama bez męza który wrócił do pracy. Narazie żyję i dzieci też. Byliśmy też na podwórku. No i Gabrysia płacze, pozdrawiam. Eliza, Maks i Gabrysia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:39 No i wsiąkł gdzieś mail. Tu my www.gallery.graff.ws Niestety nie mam na nic czasu, od dziś jestem już sama z dziećmi i mam nadzieję ze ich nie zabiję. Wybaczcie że nie piszę Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:58 Cześć kobitki. Kurcze ale Wy płodne jesteście wystarczyło 3 dni tu nie zaglądać a już nie starcza czasu zeby to wszystko poczytać!! U nas już po chrzcinach. Było bardzo fajnie ale dobrze , ze już po jestem wypruta bo sama robilam ( to znaczy z pomocą mojej mamy). W sobotę o 15 mojego małego diabełek opuścił ( ale tylko teoretycznie bo nadal dokazuje i tylko na rączkachlub w bujaczku mu dobrze).Mały dostał między innymi mate edukacyjną , polecam!!!! dzięki niej obejrzałam wczoraj prawie całe "Na dobre i na złe" bez piśnięcia!! Druga sprawa to wczoraj po powrocie do domu przeprowadzilismy PAwełka do jego pokoju, mamy małe mieszkanko więc bez problemu go słyszę. Pierwsza nocka super tylko jedno karmienie o 3. Dziewczyny moj maly jutro juz konczy 8 tygodni a co za tym idzie połowa macierzyńskiego za mną. Co planujecie w zwiazku z powrotem do pracy? Jak ja mam zostawic maluszka z kimś obcym troszkę sobie nie wyobrazam tego a mamy mojej nie chcę tak obciażać. Narazie ustaliłam z szefem, że wrócę we wrześniu bo chcę jeszcze lato z małym spędzić, a jak to wygląda u Was? Myślałyscie już o tym? PS. U mnie już też po drugim Pierwszym razie Było niezle ale do całkowitego szczęścia jeszcze troche brakuje...jakaś ciasna sie tam w środku zrobiłam a myslałam że będzie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 14:36 no tak ... wątek o pracy już był przepraszam za powtórke,nie doczytałam przedtem Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 15:39 jezu,ale dzisiaj dzien,mala od 9 sie darla. dopiero jak o 14 wyszlam z nia na spacer to zasnela i na razie spi. nie zdazylam jeszcze nic przeczytac,a pisze bo musze sie wyzalic moje dziecko ma chyba refluks dzisiaj bedziemy dzwonic do znajomej pediatry,ale chyba czeka nas wizyta,bo wszystkie objawy wskazuja wlasnie na refluks((((((((((( a bylo tak pieknie. jestem zalamana. no i mam zamiar kupic nosidelko,ale zdecydowalam sie na firme "polak",bo te nosidla sa specjalnie dla takich maluszkow. a ja nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac,bo mala wyje z bolu i ciagle na raczkach tylko noce przesypia normalnie,wiec przynajmniej wymeczona nie jestem. najlepiej spi jezeli byla na spacerze wczoraj za to draznila mnie moja kochana rodzina. moja babcia stwierdzila,ze mala placze dlatego bo ja nie mam mleka!!!!!(pomijajac fakt,ze mi mleko SIKA STRUMIENIEM)i chciala dopajac mala rumiankiem. myslalam,ze ja udusze. za to moja mama,do ktorej wpadlismy w gosci chciala jej krostki z nosa zdrapywac!!!czasami nie wytrzymuje z wlasna rodzina. a dzisiaj pediatra stwierdzil,ze nie przyjdzie do malej(od miesiaca ma katar,a teraz charczy jak stary dziad,taka ma flegme),bo nie ma goraczki!!! to ja mam czekac az bedzie miala goraczke i moze jeszcze zapalenie pluc,zanim zaczne cos robic zalamka normalnie. koncze smucic. poczytam sobie wasze posty. pa Dziecko mądrei wspaniałe Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 15:36 Ella, skorzystałam też z tego linku, fajna sprawa, dzięki nie jestem pewna czy zadziałało Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 16:08 czesc wlasnie wrocilismy ze spaceru, uf, ale sie umordowalam, chodniki nie odsniezone, niech sie ta zima juz skonczy. tymon kolejny dzien bez krostek na buzi. hip hip hura. kupy nadal wodniste. w jednej ksiazce wyczytalam, ze to normalne, wiec juz sama nie wiem? w tejze ksiazce napisano takze, ze zielone kupy to tez norma, hmm. ela, ciesze sie, ze z corka juz lepiej nowe dziewczyny witajcie, wszystkiego najlepszego tez dla miesieczniakow lurien, przykro mi z powodu twojej mamy. ja stracilam ojca w tamtym roku - 5 grudnia. rozbawil mnie twoj tekst o tym, ze tymowi moze zeby ida))))))))) moja tesciowa tez ma pomysly: jak kilka dni temu spadl snieg, to stwierdzila, ze gdzies w piwnicy na pewno sa stare sanki po jej dziecku (a moim mezu) i nalezaloby moze je odnalezc? bo jak kuba (moj maz) byl malutki, to zima zawsze chodzili na sanki. ciekawe, czy moj maz mial wtedy 5 tygodni zycia za soba???? Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:13 poruszyły mnie posty z opowieściami jak to rodzina wie co dziecku dolega i na wszystko ma 1000 dobrych rad.. ja tak mam ze swoją teściową! Moja mama w nic mi się nie wtrąca i nie daje mi żadnych rad tylko sie pyta "W czym ci mogę pomóc?". Za to moja teściowa!! za każdym razem jak nas odwiedza, to nie daje mi wykładu tylko zadaje takie specyficzne pytania z pretensją np. "a czym go dopajasz? a mam nadzieję, że nie jesz ..(i tu cała lista)... itd Uwielbia również takie uwagi jak: "oj, chyba źle go trzymasz!" a ostatnio, to zdjęła karuzelkę z nad łużeczka (tak sama, bez pytania!!) bo dziecko nie ma czym oddychać!!! albo (tego najbardziej nienawidzę!) mówi, że jak jej córki dziecko było malutkie to ona robiła tak i tak... teraz już to ja sobie daję radę z tymi uwagami, mój mąż ostatnio jej powiedział, że jeszcze raz cos takiego zrobi albo powie to będzie miała zakaz nas odwiedzać! ale szcytem było, jak do mnie zadzwoniła kilka dni po moim powrocie ze szpitala z całą listą porad i co powinnam robić, a czego nie! ja jeszcze miałam burzę hormonów i baby blues'a i cały dzień tak ryczałam, powiedziałam mężowi, że nie ma wstepu do nas, bo ja tych jej uwag to nie wytrzymam! no ale potem mi minęło. A i tak jej unikam jak mogę, bo to naprawdę nerwy nie wytrzymują i nie chcę jakiejś nie miłej sytuacji, bo jakby nie bylo to matka mojego męża..niestety.. Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:25 dziewczyny, ale ulga!! właśnie byłam na wadze i...ważę kilo mniej niż miesiąc temu!!, a jeszcze tydzień temu nie ruszyło nawet grama. kilo to nie wiele, ale widzę że się ruszyło, a to dobry znak (mam do pozbycia się 15 kg! teraz ważę 75..)- na kolację jem jogurt i piję świeżo wyciskany sok z marchwi i jabłka i unikam wszelkiego tłuszczu i słodyczy (no , w sobotę troszkę uległam pokusom kulinarnym..) Odpowiedz Link Zgłoś
ap282 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:52 Cześć dziewczyny. Mój Wojtuś powoli dochodzi do zdrowia,już prawie nie kaszle i nie smarka,wiec nie długo będę mogła iść wkońcu na spacer. Karmię małego mlekiem z piersi,ale podaje je z butelki,tak się przyzwyczaił i nie chce mu się ciągnąć z cyca.Dla mnie to też wygodne bo nie muszę siedzieć godzinę i karmić,tym bardziej ,że mam jeszcze dwulatkę w domu i nie mam na to czasu.Problem w tym,że potrafi wypić 120 mojego mleka,a cycki nie nadążają produkować ,więc muszę dokarmiać.No cóż ,najważniejsze ,że ma apetyt.Właśnie dostał pleśniawki,kupiłam aphtin,może pomoże.Dostał też na buzi chrostki,które wokół są zaczerwienione,nie wiem czy powinnam się tym martwić- wiecie coś o tym? Pozdrawiam PA ! ASIA Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 19:25 hej dziewczyny ja jak zawsze zdaze tylko poczytac, bo potem Maly sie budzi Madi czytajac Twoj post o tesciowej - to tak jakbym czytala o swojej, tyle, ze ja nie jeden dzien po jej wizycie plakalam, a ze 3 Ap282 - Asia moj Kayetanek oprocz cycki potrafi zjesc i 110 ml taki glodomorek, a co do chrostek tez niestety ma na buzce i troszke na szyjce. To pewnie ten tradzik niemowlecy jutro idziemy na szczepienie wiec sie dowiem czy na pewno. Ala hej, hej, odezwij sie. Pozdrawiam Was Wszystkie, buziaki. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
gabi27 Re: Do agakom 22.02.05, 09:49 Kayetan ma dzis To liczniczek wieku Kayetana. Mam nadzieję że nic nie sknociłam i że Ci się spodoba. Odezwij się do mnie pa pa buziaczki Brukselka Odpowiedz Link Zgłoś
kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 20:31 zawsze jak zaczynam cos pisac to mala sie budzi(ale czytam regularnie) nie wiem co sie dzis mojemu dziecku stalo.od 9.00 do 17.45 prawie wcale nie spala ciagle jedzenie,przebieranie,troche kwekania.jak udalo sie na chwile na rekach zasnac to po odlozeniu do lozeczka budzila sie.chcialysmy sie wybrac ok 15-tej na spacerek(myslalam ze moze to ja uspi)ale ku mojemu zaskoczeniu zobaczylam ze pada snieg!!! w londynie moze ja wczoraj za duzo herbaty wypilam? skonczyla mi sie mineralna wiec...ale zeby az taki wplyw to mialo(?) nie wiem natalka tez ma od wczoraj krostki na policzkach i zastanawiam sie od czego. chyba sobie kapanko dzisiaj podarujemy bo szkoda mi jej budzic.ciekawe jaka noc bedzie.wam i sobie przespanej zycze! przepraszam za male litery i bez polskich znakow ale tak mi sie lepiej i szybciej pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 21:33 Hej dziewczyny! Ja tak szybciutko - tatuś usypia synka, ale wątpię czy da radę pewnie i tak będę musiała z cyckiem przyjść na pomoc Mateusz dziś też ma gorszy dzień, od rana złości się przy karmieniu, tzn. przez pierwsze 10 minut jest ok, a później łapie cycka i się drze, puszcza i się drze... no i ja nie wiem o co chodzi? albo nadal jest głodny albo przejedzony... Mam tylko nadzieję, że to raczej to drugie, no ale dowiem się jutro, bo jedziemy zważyć Małego. Aga (agakom) => moje dziecko też czasem potrafi niespać prawie cały dzień (On tak miał już od pierwszych dni) i wtedy niemal non-stop przy cycku wisi... i też zastanawiałam się czy to normalne, aby takie małe dziecko tak mało spało, ale pytałam położnej i stwierdziła, że niektóre dzieci tak mają jutro będziemy u lekarza to też się podpytam... A dziś mi się Młody rozpłakał na spacerze, a że byłam już dość daleko od domu, to musiałam dzwonić do męża, żeby po nas przyjechał W samochodzie Misiek zasnął, więc wyciągnęliśmy wózek i pospacerowaliśmy jeszcze troszkę Ooooo, Mateusz śpi Więc i ja śmigam do wanny i kładę się spać, bo pewnie kolejna ciężka noc przed nami (wyjątki są niestety bardzo, bardzo rzadkie). Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:19 dziewczyny)jakiś dzień niezbyt mam,zmęczona strasznie,przepraszamMadi olewaj teściową co vędziesz na babe zycie tracić,wspaniale że macie maleństwo i że zdrowiutkie,u mnie też ciąża fatalna z skurczami((ufff dobrze że mały urodził się zdrowiutki. ja też aventu używam,mały zjada 80ml(3tygodnie ma)a na potowkach nie znam się,boli mnie wszystko od wciągania wóziora po schodachteż czasem śpi a czasem cały dzień potrafi popłakiwać,dobrze żestarszy synuś wspaniały jest,nawet mi próbuje pomagać)))mam ich zdjęcie ale nie umiem wysłaćjakoś spróbuję chociaż mąż mój płacze żeby nie zamieszczać bo on się boi...?Agusia jestem czasem ale jak samuel idzie o 23 spac to nie daje rady tu zajrzec,sciskam Was bardzo,pozdrawiam Twojego Kayetankai wszystkie skarby grudniowo styczniowo lutowe)))czy tylko same styczniowe jesteśmy?ala Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:31 hej, hej my dzisiaj po szczepieniu ale mam nadzieje ze nocka spokojna bedzie bo dzis w nocy prawie nie spalam i nie mam sily na kolejna taka... pati jadla co moment, a kuba tez sie co chwila budzil (te cholerne zeby!!!) ale nasza lekarka powiedziala ze dzisiaj w nocy podobno spore wahania cisnien byly i dlatego dzieci mogly sie czuc slabo i my tez madi, olej tesciowa ja moja "wytresowalam" - boi sie mnie i wszelkimi radami raczy mojego meza a ja tego nawet nie slucham. zastanawia mnie dlaczego to tak jest z tesciowymi - na moja w gruncie rzeczy nie moge narzekac, a wkurza mnie ogromnie. w sumie tylko dlatego ze jest kompletnie inna ode mnie i mojej mamy i ja nie rozumiem jak tak mozna )) chyba cos ze mna jest nie tak... pozdrawiam serdecznie i lece spac poki maluchy spia, aska Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:56 Cześć dziewczyny! Dzisiaj kolejny miły dzień za nami. Mąż dzisiaj wspaniałomyślnie dał mi godzinkę na wyjście samej z domu. Odetchnęłam z wielką ulgą bo maluch od kąd ma te chrostki stał się bardziej nerwowy. Nie wiem co to jest bo ma tylko na buzi, ale pełno. Coraz więcej. Kupiłam sobie pare nowych ciuszków. No i nareszcie podałam małemu smoczek. Dzięki niemu jest o wiele bardziej spokojny. Nie wiem tylko czy może być taki gryzaczek na wrazie czego kupię jutro aventu taki z okrągły. Może wy mi coś poradzicie? jakiego smoczka używacie? Już raz się pytałam ale może nie przeczytałyście. Proszę was pomóżcie mi bo nie wiem co robić. Od 3 dni mój maluszek ma jakieś chrostki na twarzy. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej. No i stał się bardziej płaczliwy od tego czasu. Co to może być? podobno uczulenie nie występuje tylko na twarzy, a wiec co to jest? jak rozpoznać czy to potówki, czy uczulenie, czy może coś innego. Pomóżcie mi proszę. ella cieszę się, że już z Oktawią wszystko oki. Oby już żadna choroba jej nie dorwała i jak najdłużej zdrowa była. johanna nie wiem skąd jesteś ale masz bardzo dobrą opiekę medyczną. U nas nie ma lekarz zwyczaju przychodzić do dziecka samemu trzeba pójść w 3 tygodniu zycia, a położna przychodzi 3 razy: w 1,3 i6 tygodniu. pieluszek tetrowych nir uzywam, a jednorazowek zeszlo okolo 230. kocianna mam nadzieje ze uda ci sie wreszcie wypchnac meza do lekarza. uwazaj na siebie i lidke nie zostawiaj jek samej z mezem agakom nie martw sie moj malec tez malo spi w dzien za to cala nocke przesypia madi30 ja z moim mezem i dzieckiem spie od samego poczatku. tak jak przeczytalam nie tylko ja. wiec nie boj sie ze go rozpieszczasz bo dziecka nie da sie rozpuscic. Widzę że nie tylko ja ostatnio jestem zdziwiona ile to moje maleństwo jest aktywne. Może to taki czas bo skoro jest nas z 3 Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 23:11 co do smoczka, mój mąż kupił aventu, taki pierwszy lepszy- żaden specjalny dla noworodka. pomaga czasami, mały sie uspokaja, ale wcale za nim nie przepada i jak nie ma żadnego problemu, to go nie podaję malcowi. sama nie wiem czy dobry, ale nie ma chyba fachowca, który mógłby tak naprawde powiedzieć jaki smoczek jest najlepszy. firmy tylko wymyslają nowe produkty, żeby więcej sprzedać. ja bym polegała na sprzedawcy, żeby doradził, powie ci, które smoczki są najchętniej kupowane - dlatego ja robię dzidziusiowe zakupy w takim sklepie tylko dla dzieci, a nie w hipermarketach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aricia szczepionki 22.02.05, 10:36 Czesc Mamusie, mam pytanie dotyczace szczepionek, czy ktoras z Was zdecydowala sie na szczepionke skojarzona ? Moj Jedrus za tydzien bedzie mial pierwsze szczepienie i zastanawiam sie nad wyborem, ale w sumie to nie wiem za bardzo jakie sa zalety (poza ograniczeniem klucia dziecka) - czy ktoras moglaby podzielic sie swoimi doswiadczeniami lub wiedza ? Ella - ja rowniez sie ciesze, ze Oktawia juz zdrowa. Co do katarku Liwii, moze tak byc ze probuje odkaszlnac wydzieline, moj Jedrek caly tydzien odkaslywal, no i w koncu jest zdrowy, fakt, ze przez te dwa tygodnie choroby co trzy dni biegalam, jak nadwrazliwa matka do lekarza, zeby posluchal, ale przynajmniej kontrolowalam sytuacje, czy przypadkiem jakies zapalenie pluc sie nie rozwija, teraz mu zostal tylko katarek (jeszzce wciaz), ale nic mu na dol nie zeszlo. Odojoachim - w przypadku suchosci pochwy jest taka masc, widzialam reklame w jakiejs dzieciowej gazecie - nazywa sie chyba feminum. Madi, agakom - moja tesciowa rowniez bardzo sie uaktywnila w obszarze rad i porad, choc zawsze mowilam, ze mam super tesciowa i nigdy na nia nie narzekalam, teraz za kazdym telefonem (rzadko nas odwiedza) tez wysluchuje rad, co mam robic, itd. Staram sie dystansowac, ale nie zawsze mi wychodzi. Co do powortu do pracy, w ogole staram sie o tym nie myslec i odkladam ta decyzje na pozniej, choc maly ma juz 7 tygodni wiec nie duzo czasu mi zostalo na zastanawianie. Wychodzi mi, ze 1 maja powinnam wrocic do pracy, bo nie mam zadnych urlopow (umowa tylko do dnia porodu). Co prawda moja szefowa zapewnia mnie ze na mnie czeka i na nowo mnie zatrudni, ale jakos sobie nie wyobrazam tak szybko wracac do pracy. Jeszcze tylko a propos szpitali - mojej znajomej zachorowaly blizniaki i lezy w szpitalu i wyobrazcie sobie, ze z braku miejsca i lozek - ona jako matka spi na podlodze !!! W glowie sie nie miesci !!! Chuchajcie na swoje dzieciaczki - oby zadno nie chorowalo, bron Boze zadnych szpitali. Pozdrawiam ieplutko Aricia PS Dzis pierwszy spacerek po prawie 2tygodniowej "niewoli". Odpowiedz Link Zgłoś
max161 Re: STYCZEŃ 2005 23.02.05, 13:34 Dziś kończymy 7 tyg. Nie mogę uwierzyć, że zaraz skończy 2 miesiące!!! Wczoraj byłyśmy na szczepieniu Marianka zniosła je dzielnie a potem super spała cały dzień...aż bałam się jaka będzie nocka. A tu też niespodzianka - tylko 3 pobudki do cysia i znowu sen. Nawet nie zagorączkowała. Bałam sie trochę bo pierworodny po pierwszym szczepieniu miał 40 stopni w nocy, ale potwierdza się to, że każde dziecko jest inne. Lecę bo moje dziecko chyba wyczuwa, że ja siadam do kompa i z najgłębszego snu się budzi ). Nie wiem jak wam się udaje TYLE pisać??? P.S. Pojawiły się nasze zdjęcia... Odpowiedz Link Zgłoś