Dodaj do ulubionych

STYCZEŃ 2005

    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 21:19
      ja sie zaplacze przez te przekleta wysypke. w dodatku tymo robi wodniste kupy,
      wiec to na pewno alergicznesad((( juz nie mam co jesc. jeden pediatra przepisal
      mi antybioyk, to na forum okazalo sie, ze toksyczny i mam odstawic. drugi
      przepisal mi masc robiona w aptece, aczkolwiek ze sterydami. teraz zas czytam,
      ze to znowuz nie dobrze i trzeba robic wszystko, byle tych sterydow nie dawac.
      czym to grozi kurde bele? to co ja mam zrobic? jak ja nie wiem, co go uczula:
      (((((((((
      i w dodatku tymek placze. to dziecko nie gaworzy, nie usmiecha sie. kiedy sie
      budzi, to przez 5 minut w ciszy oglada swiat, a potem w ryk. ilez tak mozna????
      czemu dziecko mi sie popsulo???sad((((
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 22:23
        Ela, trzymam kciuki zeby Oktawia szybciutko wyzdrowiala a Liwia nie zarazila
        sie od siostry! U nas na razie bez chorob ale ostatnio mielismy kontakt z ospa
        i czekam czy nas wysypie smile

        Erinka, nie placz - bedzie dobrze! smile
        Masc ze sterydami nie jest najlepsza - z tego co wiem dlugotrwale stosowanie
        powoduje ze np. skora przestaje sie regenerowac, pojawiaja sie odbarwienia itp.
        Ale to nie znaczy ze jak dziecko ma silne zmiany ze masz nie stosowac! Chodzi o
        to zeby nie stosowac non-stop. Ja uwazam ze teraz podstawa u ciebie powinna byc
        dieta i wytropienie co dziecko uczula, a nie zaleczanie lekami na alergie czy
        silnymi masciami. Mi udalo sie synka wyprowadzic z alergii jedynie na diecie (i
        nie powiem - baardzo sie z tego ciesze!) - z lekow to w trudniejszych momentach
        stosowalam Elidel. To jest masc o super dzialaniu, niestety cholernie droga i
        na recepte. Wez pod uwage ze w tej chwili dosc latwo powinno sie udac wytropic
        co malego uczula - on je tylko twoje mleczko. Gorzej jest jak dzieciak jest
        starszy - wytlumacz 2-latkowi ze ma nagle czegos nie jesc... smile
        Oczywiscie skarbnica wiedzy o alergiach jest podforum smile ale jesli chcesz to ja
        tez sluze rada.
        Ja caly czas "oczekuje" na oznaki alergii u Pati. Choc oczywiscie mam nadzieje
        ze nas to ominie tym razem...

        Pozdrawiam serdecznie,
        Aska

        ps. aha, chyba Lurien pytala sie o solarium? przy karmieniu mozna chodzic. dla
        mnie to teraz jedyna odskocznia od dzieci smile choc nie powiem - wczoraj polazlam
        na 10 min i sobie zjaralam cycki i tylek i dzisiaj nie moge sie dotknac wink)

        pa pa
        • erinka Re: STYCZEŃ 2005 17.02.05, 22:36
          asia, ten elidel twoj to gorszy od mojego hydrokortizonutongue_out tak wyczytalam.
          dieta, dieta, ale co w tej diecie? ja jem kasze gryczana i jaglana, ryz bialy,
          ziemniaki, rosol z piersi indyka i ryzowa, krupnik na nim, lub zasypany kasza
          manna, biale pieczywo z powidlami z jablek lub szynka z indyka, pije herbate,
          naleczowianke, kompot z jablek, kawe zbozowa i piwo karmi. i czasami rozwego
          hippa na laktacje dodatkowo. a , jeszcze gotowana marchewka i ostatnio
          brokuly.i biszkopty, suchary i chrupki kukurydziane w ramach "slodyczy". to co
          ja mam z tego wyrzucic? co go uczula? moze te cholerne biszkopty???

          z innych spraw - przeczytalam na stracie dziecka najnowszy post infinity i
          opowiesci innych kobiet pod nim. ja juz nigdy przenigdy nie bede sie
          denerwowala, ze tymon jest placzliwy albo zlosliwy i w ogole. to jest tak
          przytlaczajace. rany, jak ja jestem ogromnie wdzieczna, ze u mnie wszystko tak
          ladnie sie udalo.mam scisniete gardlo caly czas i caly czas o tym wszystkim
          mysle i mi sie plakac chce cholernie
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 10:45
            Erinka, gdzie wyczytalas ze Elidel gorszy od sterydow? Nie zgodze sie z tym smile
            Ale ja i tak stosowalam go sporadycznie. A co do diety to z tego co piszesz
            wywalilabym pszenice (czyli sucharki i biszkopty i pieczywo), kasze gryczana
            chyba na poczatek tez, na pewno herbatke laktacyjna (mojego Kube po tych
            herbatkach sypalo), kawe zbozowa, piwo karmi i indyka. Nie wiem czy jesz nabial
            ale tez do wywalenia - lacznie z maslem i wszystkim co ma nawet sladowe
            zawartosci mleka (tez w proszku).
            Ja jak zaczynalam diete przy karmieniu Kuby to jadlam: ryz, kukurydze,
            wieprzowine, krolika, marchewke, ziemniaki, buraki, pietruszke, pora, sol,
            pieprz, kwasek cytrynowy, jablka, do picia woda, herbata i sok jablkowy.
            Po jakims czasie (jak sie skora Kubcia unormowala i zniknela prawie calkiem
            wysypka) wprowadzalam kolejno: brzoskwinie (zeby miec dodatkowy dzem na kanapki
            i moc mic karotke), indyka, brokuly i dalej to juz nie pamietam,a le jak
            bedziesz chciala to moge sprawdzic.
            tylko w takiej diecie jest wazne dokladne czytanie etykiet - czasem
            rzeczy "zakazane" sa w zupelnie niespodziewanych produktach.
            Ja na takiej ostrej diecie bylam prawie rok (tzn. potem juz nie byla taka ostra
            bo stopniowo wprowadzalam nowe rzeczy), do tego lykalam tylko materne i wapno w
            tabletkach. Schudlam rewelacyjnie, ale poza tym nic mi sie nie posypalo smile Zeby
            i wlosy mam OK.

            Aha, i trzeba uwazac na leki - Kube sypalo po Ibufenie, Eurespalu i wielu
            innych. Dzieci mojej siostry po Calpolu. Niestety wiekszosc lekow dla dzieci
            jest "smakowych" - moj Kuba ich nie mogl. Trzeba metoda prob i bledow znalezc
            te, ktore beda bezpieczne dla twojego dziecka.

            I jeszcze trzeba wyeliminowac wszelkie podstepne kosmetyki i proszki do prania.
            Pranie w platkach.

            No i najwazniejsze - po prawie poltora roku takiej diety moje dziecko teraz
            zjada wszystko! Po alergii poki co (odpukac) ani sladu smile)

            Musze konczyc bo Pati wstala. Jakby co to sluze porada.

            Pa paa
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 00:01
      Chciałam tylko poinformować, że nasza Lena ma swój osobny wątek na
      forum "Zobaczcie" i tam będę zamieszczała jej nowe zdjęcia. Pozdrawiam
      cieplutko.

      Asia i LENA

      Nasza LENA
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
      A ma już...
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 10:52
        mamusie,mozecie podziwiac moja coreczkesmile jest i na dzieciaczkach styczniowych
        mamus i ma osobny wateksmile
        a poki co spi sobie. w szczecinie piekna pogoda,wiec zaraz lece sie myc a
        pozniej na spacerek.
        pa
        <a
        href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20704513&a=20704513">Dziecko
        madre i wspaniale :]</a>
        • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 10:55
          poprawka
          Dziecko madre i wspaniale
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 11:06
            Odpadł nam pępek!!! Szkoda ze sie nie moge upic z radosci smile)) ale moze meza
            upije smile)) rany, jaka ulga...

            buziaki dla wszystkich!!!
    • katarina771 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 12:21
      Witam!!!Fajnie ze dolaczaja do nas nowe stycznowki.Ja sie juz kolejny raz
      przekonalam ze nie moge chwalic mojego synka bo zawsze robi mi wtedy na
      odwrot.pochwalilam go ostatnio do meza ze juz przez kilka dni nie obsikuje
      sobie ciuszkow a tu masz w nocy 3 razy sie osikal a wczoraj go chwalilam ze
      pieknie spi w nocy i dzisiaj nad ranem dal mi popalic.obudzil sie o 4 i dopiero
      teraz poszedl spac.bolal go chyba brzuszek bo niemogl zrobic kupki ale zrobil
      rano i jest ok.teraz chyba i ja pojde sie zdrzemnac bo padam.papap
      ps ja tez zamiescilam nowe fotki na kubusia watku i na styczniwym
      • ap282 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 13:52
        Cześć dziewczyny.Długo się nie odzywałam,ale mój Wojtuś od 15 dni jest w
        szpitalu,ale na szczęście dzisiaj wychodzi. Urodził się 16.01.zdrowiutki,do
        momentu,aż nie odpadł mu pępek.Został po nim biały kikut, z kórego sączyła się
        krew.Okazało się,że połaczony jest z jelitem i trzeba operować.Tak też się
        stało,otworzyli,wycieli,połączyli,6 dni na żywieniu pozajelitowym i wszystko
        jest już dobrze.Do tego rozchorował się i podejrzewali zapalenie płuc,ale na
        szczęście jest O.K.Taki malutki ,a już pół życia spędził w szpitalu.Ja też
        jestem zmęczona bo cały czas byłam z nim.O warunki dla rodziców nie
        pytajcie,brak łazienki,spanie na swoich łóżkach polowych, które trzeba wynosić
        do piwnicy,brak pomieszczenia by coś zjeść, bo w pokojach nie
        można.TRAGEDIA.Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka no i jak najdalej od szpitali.
        • erinka Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:34
          ojej, strasznie ci wspolczuje. dobrze, ze z synkiem wszystko juz w porzadku.
          hm, z opisu wnioskuje, zes krajanka, jesli chodzi o wygody szpitalowe...
          ciekawe, czy to sie kiedykolwiek zmieni?
    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 13:53
      asia, no nie pozostawilas mi wiele do jedzenia, zwlaszcza, ze ryz tez moze
      uczulac, por to na pewno, a jablka i marchewka sa mocno dla mnie podejrzane. a
      burakow bez chrzanu nienawidze serdecznie.

      co do elidelu to zwracam honor, nie jest taki straszny, tyle, ze tymon za maly
      na niego. na temat elidelu to przeczytalam na kosmetykach odpowiedzi p. ewy
      kaminskiej: "Bezpośrednie skutki uboczne Elidelu są
      znane i obejmują głównie zaostrzenie zmian skórnych, natomiast nie są jeszcze
      znane jego potencjalne uboczne skutki odległe, gdyż jest to nowy lek. Ze
      względu na brak badań dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności Elidel nie
      powinien być stosowany u dzieci młodszych niż 2-letnie. "
      i jeszcze:
      "Elidel i Protopic są nowymi lekami stosowanymi miejscowo w atopowym zapaleniu
      skóry. Nie znam szczegółów dotyczących Protopicu, ale Elidel powinien być
      stosowany u dzieci dopiero po ukończeniu 2 lat. Oba leki są na receptę i z
      tego, co słyszałam, są dosyć skuteczne. Nie zawierają sterydów. Także maść
      witaminowa robiona w aptece na bazie maści cholesterolowej nie zawiera
      sterydów, chyba że lekarz zleci np. dodatek hydrokortyzonu. "
      ja mam wlasnie ten hydrokortyzon.
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:11
        hej,
        Iziak, u nas jest to samo, mi się cholernie nie chce wstawać w nocy do
        Fryderyka; ale czasem jest tak, że on kwęka (słyszę że jeszcze nie płacze
        głośno) to mąż mnie musi szturchać i uświadamiać mi, że mały chce jeść! czasem
        mam wyrzuty też, ale co zrobić- człowiek ma ograniczone możliwości fizyczne i
        psychiczne. Dzisiaj nocka jak zwykle (2 razy pobudka), ale za to od 7 mały nie
        spał, tylko sobie leżał, drzemał i pokwękiwał- dopiero teraz tak naprawdę
        zasnął jak suseł; była moja mama, usmażyła mi jabłek do ryżu i zjemy dzisiaj z
        mężem postne jedzonko.
        Też mam tak codziennie, że wstaję najwczesniej o 10, bo mały jak nie śpi to ja
        staram się chociaż poleżeć z zamkniętymi oczami (wreszcie zasypiam) aż wrzaśnie
        głośno, potem karmienie i jak się upewnię, że będzie spał to dopiero jestem w
        stanie się ubrać i zjeść śniadanie- dzisiaj było to o 12. Katarek jeszcze
        troszkę ma, tak chętnie bym z nim wyszła, bo jest dość ciepło, nie ma wiatru i
        mnóstwo śniegu nasypało- zima w pełni.
        My z Lurien zdaje się, że mamy dzieciaczki z tego samego dnia 20 sty.
        Czy u was już się zagoił pępek całkowicie? bo u nas jeszcze nie do końca,
        chociaż już jest ładniutki.
        pzdr
        Iza mama Fryderyka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:48
          Hej dziewczyny!
          Izka, u nas kikutek odpadł dopiero wczoraj, więc jeszcze nie jest całkiem
          zagojony, ale już wczoraj wykąpaliśmy Misia nie zwracając uwagi na pępuszek
          (położna pozwoliłasmile), a Małemu bardzo się to podobałosmile

          Wczoraj położna zdjęła mi szwy, bo same nie chciały odpaść (po 3,5 tygodnia!),
          a zaczęły się nawet w skórę wrastać. No i muszę powiedzieć, że to mnie to
          bolało! Ja się panicznie boję bólu w tamtych okolicach, mimo, że przecież
          porodu nie wspominam źle, a i potem też nie było najgorzej (zasługa tantum
          rosysmile). Pierwszego seksu po porodzie też się boję! Raz, że może boleć (choć na
          dobrą sprawę wiem, że nie będzie), a dwa to samych wrażeń... bo się boję, że
          mnie Mały mocno porozciągał...smile No ale jeszcze trochę ponad dwa tygodnie i się
          przekonamysmile

          Jak ja Wam zazdroszczę śpiących Dzieciaczków! Mój Maluch ma chyba zegarek w
          dupcetongue_out Nawet w nocy nie pośpi dłużej jak dwie godziny! Dziś nawet co godzinę
          się budził! Jadł i zasypiał przy cycku, a jak Go brałam na odbicie (co sie
          czasem udaje), to się wybudzał, więc znów do cycka. Nawet nie pamiętam ile tych
          pobudek dziś było... Zdesperowana chciałam dziś Mu dać mleko z butli (bo może
          pospałby dłużej...), ale nie chciało mi się wstać i iść je przyrządzićsmile
          Przy karmieniu zdarza się, że zasypiam wcześniej od Niego, hihi, a mój mąż
          czujny i przychodzi odkładać Misia do łóżeczkasmile Wciąż nie mogę się przełamać,
          żeby z Małym spać (chociaż mąż już wyniósł się do drugiego pokojusmile), boję się
          i koniec. Może jak Mateusz będzie większy...smile

          A wiecie co? Moje dziecko jest dziwne jakieś... Jak Go biorę do góry, żeby Mu
          się odbiło, to On nie chce położyć mi główki na ramieniu, tylko się odpycha i
          po krótkim czasie wkurza! A głowę trzyma cały czas odchyloną do tyłu, choć
          czasem się zamachnie i przywali nosem i moje ramię... Dziwnie... No i w ogóle
          nie lubi leżeć mi na brzuchu, bo albo się wkurza, albo zaczyna "zjadać" mi
          bluzkęsad A podobno dzieci lubią odpoczywać w tej pozycji blisko serca mamy...
          to dlaczego moje nie lubi? buuuuuuuuu

          Pozdrawiam cieplutko!
          • lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 15:18

            Witamy, dzis dziwny dzień, popłakiwania i krótkie drzemki, a wczoraj było tak pieknie... do tego cała buźka zsypana, chyba to tradzik niemowlecy no i potówki na szyjce się pojawiły. W nocy przy karmieniu taka jestem nieprzytomna czasem, że zasypiam, karmiąc w łóżku, Tymo zasypia na moim ramieniu i gdy obudze się bo jakimś czsie na szyjce jest cały mokry, ale co ja mam poradzic na to , że zmęczona jestem sad
            Kate, ja też mam częste pobudki w nocy, a ostatnio w dzień zaczynają się marudzenia. Nie przyzwyczajam do noszenia na rekach ale wizyty babci i dziadka robia swoje, nie za bardzo chca przyjać do wiadomości ze Tymek ma nie byc noszony...
            Izaw u nas pępek w sumie zagojony, co 2-3 dni przemywam jeszce spirytusem ale watka jest ledwo co zabarwiona.
            Współczuje przeżyć szpitalnych, ja bardzo się bałam by żółtaczka się nie przedłużała bo wtedy też szpital by nas czekał, no ale jest ok.
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 14:23
        No wiem, ze do jedzenia malo zostaje, ale dla mnie motywujaca byla poprawa
        wygladu malego smile A potem juz mozna rozszerzac smile Generalnie im szybciej
        zaczniesz diete tym lepiej i latwiej znalezc winowajce smile Ja ci napisalam od
        czego ja zaczynalam, ale to nie oznacza ze te produkty nie uczulaja. Zelazna
        zasada - WSZYSTKO MOZE UCZULAC sad((
        A Elidel nie jest dopuszczony u dzieci ponizej 2 roku zycia tylko w Polsce, bo
        u nas nie bylo badan, za granica jest OK. Wiele mam w Polsce uzywa u takich
        maluchow (min ja smile

        Pozdrawiam serdecznie,
        Aska
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 15:09
          Hej wszystkim
          Oglądałam sobie zdjęcia naszych maluchów, i one są najpiękniejsze smile. Też
          pochwalę się Szeryfem, jak ktoś się zlituje i zdjęcia do kompa mi wprowadzi.
          Dziś już nie ma Dnia Wyjca, jest Dzień Marudy. Ale ogólnie to ok, ale nock była
          super. Co prawda częstotliwość budzenia ta sama, ale dosławnie, przewinięcie,
          cyc, przy cycu zasypianie do łóżeczka i sama kładłam się spać. W sumie tak to
          zajmowało 30 do 40 minut. I mimo, że wstałam o 7.30 jestem w miarę
          funkcjonująca. nawet u fryzjera byłam smile
          Słuchajcie ciemieniucha u mojego synka z główki zniknęła, ale nadal są ślady na
          brwiach i łuszczy mu się skóra na uszkach. Zaczynam o wszystko podejrzewać
          oliwkę bambino. Któraś z Was stosuje do natłuszczania ciekłą parafinę? I wogóle
          co ja mam robić z tymi łuszczącymi się miejscami. To nie żadna alergia, ani nic,
          poprostu się łuszczy i mnie wkurza.
          Waga mi się wkońcu ruszyła smile Do zrzutu mam jeszcze 7 kg.
          Całusy
          Iza
          • lurien potówki 18.02.05, 15:22

            mam pytanie, co robiłyscie z potówkami, bo zapomniałam smile kąpiel ale w czym? i jakie proporcje?
            • izaw5 Re: potówki 18.02.05, 16:24
              Lurien, mi połozna zalecił kąpiel w krochmalu (mąka ziemniaczana) lub w
              nadmanganianie potasu; poza tym niczym nie smarować, a tymbardziej zdrapywać
              czy wyciskać.
              pzdr
            • madi30 Re: potówki 18.02.05, 17:26
              a ja na potówki mam zaleconą kąpiel w specjalnym płynie do kupienia w
              aptecesurprisedILATUM, a buziaka smaruję BEPANTHENEM -KREMEM (nie maść!)
          • 1970agat Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 23:13
            Krótko bo padam na twarz - dzieci uśpione i ja powinnam trochę
            pospać....chciałam jednak choć trochę poczytać.
            Iziak!!! ja do natłuszczania (na łuszczące się miejsca) używam maść do
            zakupienia w aptece-Lipobase (nadaje się dla alergików.
            Pozdrawiam - jak znajdę chwilkę to też coś napiszę.
            Pozdrawiam
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 17:23
      witajcie, dopiero teraz mam czas żeby cos napisać..
      Iziak,tak, mamy astronomicznych bliźniaków. W dodatku czytam Twój wczorajszy
      tekst i jakbym sama pisała. Czy Paweł to Twój mężczyzna, bo ja mam męża Pawła.
      Mój mały Nikodem tez miał wczoraj wyjca i dzisiaj też.
      Drogie koleżanki, czy macie ten sam problem?- mój malec przykleja się pieknie
      do cyca i tak po 5 minutach odrywa się ze złością i kwili, przystawiam jeszcze
      raz - po chwili odrywa się i zaczyna niemiłosierne wycie. Nie jest to sprawa
      pokarmu, bo mam go tyle, że mąż się śmieje, że powinnam na Allegro
      sprzedawać..smile. Strasznie zaczyna wyć i trudno go uspokoić, dopieru po paru
      minutach. po kilkunastu minutach leżenia na "bufecie" wraca do jedzenia i w
      końcu jakos kończy. To się nie dzieje w nocy, wtedy pięknie je...dzisiaj mu
      zaaplikuję grippe water, jak to nie pomoże to będę musiała udać się do lekarza..
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 17:57
      Hej
      Od wczoraj zaczełam wychodzić z synkiem na spacery i musze powiedziec ze mu sie podoba a i ja sie odrazu lepiej poczułam.Byliśmy w środe na pierwszej wizycie u lekarza.Dawidek waży 4200(przy wypisie 3570)myślałm że to dużo ale czytając wasze posty widzę że są dzieciaczki z lepszym apetytemsmileNo i ogólnie dzidzia zdrowasmileZapisałam sie na usg bioderek i pierwsze szczepieniasmile
      Dziś ogólnie mały daje mi w kość po przyjsci ze spacerku czyli od 12 spi po 20min nagle sie budzi z płaczem chce cyca a jak już go przystawie to posusa 5min i jak go biore do odbicia to ulewa wiekszość tego co zje i wtedy sie wscieka i płacze i znów szuka cyca i jak mu dam to zasypia żeby po 20 min zacząć maraton na nowo!!!Oj oby noc była lepsza.
      Cieszyłam się że zaczął sie weekend bo wtedy mój mąż zazwyczaj był w domciu i w dzień i w nocy mogłam na niego liczyć a tu niestety porażka idzie do pracy w sobote a w niedziele ma służbe(pracuje w wojsku)i wróci dopiero w poniedziałek wieczorem aż strach mnie bierze jak pomyśle o pierwszej nocy sam na sam z synkiemsmileNo a żeby tego było mało to cały tydzień bedzie jezdził na kursy do gdańska bo robi jakies tam uprawnienia i bedzie wracał ok 20.Extra.No i jeszcze moja mama zachorowała(grypa)i bede w strachu że mały coś złapie choć wiem że mama będzie uważać i nie bedzie przychodzić (mieszkamy razem)do małego.
      Ale sie rozpisałam.
      Dziś mąż mnie zdziwił mały tak marudził a on go wział i powiedział idz sobie odpocznij?!No i odpoczywamsmile
      Dziś muszę sobie zafundować kąpiel ale nie wim czy można bo mam ochotę na ciepła wode w dużej ilości i z extra pianką.Powiedzcie tylko czy można??Czy któraś z was już sie kąpała?Ja jestem 3tyg po porodzie ale nie mam już plamien ani nic a rana jest super zagojona.Poradzcie
      No i musze sie jeszcze przyznać że nie wytrzymałam do końca połogu i wczoraj z mężem...No wiecie o co chodzi.Może pomyslicie o mnie cos głupiego ale ja naprawde dobrze sie czuje i naszła mnie ochota i chcaiłam spróbować...
      No i powiem wam że bałam sie jak cholercia byłam jak sparaliżowana ale to było tylko chwilowe za to już pózniej było cudownie.I nic nie boli!!
      Pszepraszam jesli kogoś uraziłam że tu o takich rzeczach piszę ale jestem jakoś z wmi zżyta i dzielimy sie tu wszystkimi zmartwieniami i poradami i troskami i wogóle...więc napisałamsmileNo cóż jeśli kogoś uraziłam to sorki.
      No kończe już pisać bo sie rozpisałam.
      Pozdrawiam i ściskam
      Emila
      Ps.nasze dzieciaczki są naprawdę cudowne przeslicznesmile
    • emilap1 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:00
      Kurcze głupio to zabrzmiało "czy któraś z was sie już kąpał"?Chodziło mi o to czy któraś z was kąpała sie w wannie bo ja dotychczas tylko pod prysznicem i chodzi mio o to czy można w wannie i poleżeć sobie i mieć piankesmile
      Pozdrawiam
      Emila
      • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:07
        Emila, ja jeszcze nie miałam czasu na bardzo długą kąpiel za jaką tęsknię, ale
        taką do 10 minut to już sobie serwowałam jakiś czas temu (ja rodziłam 9-go) i
        jest OK. Oczywiście w mega gorącej wodzie, bo innej kąpieli nie uznaję... smile
        Myślę że jak nie masz już plamień to możesz śmiało spróbować smile
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:23
          Jeszcze jedno pytanko, od kiedy gripie water? Tymo cos się dziś dziwnie zachowuje a skończył mi się esputicon, zaraz męża wysyłam do apteki, Tymek kończy miesiąc w niedziele, więc chyba Infacol też już można?
          Na potówki w takim razie najpierw wypróbuje oilatum, bo akurat to stosuje co kilka myć, jesli nie pomoże wyprobuje tradycyjne sposobysmile
          Emilia, myśle, że nikt się nie obraził, ja napewno nie smile Temat był juz poruszany smile
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:28
            Gripe Water też od miesiąca, więc spokojonie możecie. Infacol też.

            A propos - Emilia ja też się nie poczułam urażona smile Ja do tematu się na razie
            przymierzam, ale jak tylko nachodzi mnie ochota na cokolwiek to za nią leci
            takie zmęczenie że ledwo mam siłę się ruszyć smile) Aż mnie ciekawi kiedy mi to
            minie bo już nie pamiętam jak to jest męża czuć bliziutko smile)) Póki co niestety
            jestem totalnie przemęczona, w nocy to muszę parę minut się budzić żeby załapać
            czy leżę u siebie z Patrycją czy z Kubciem u niego w pokoju... Kompletnie
            przestaję kojarzyć cokolwiek smile

            Pa pa
            • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 18:39
              hmmmm... seks, dla mnie odległy temat, Emila podziwiam za odwagę i temperametsmile
              Madi owszem mój mąż to też Paweł.
              A tak wogóle to zauważyłam że większej ilości z nas dzieci się "popsuły". No to
              chyba ten wiek, okres, czy jak to tam zwać.
              pzdr
              Iza
              • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 19:43
                popsuły się nam dzieci czyli sa po prostu bardziej aktywne. U nas przez
                pierwsze 2 tygodnie to suseł-Fryderyk jakby dziecka w domu nei było- zero
                płaczu; potem załapał, że mozna się drzeć i stosuje to czasem, choć nie za
                często i osobiście stwierdziłam z moją mamą, ze dziecko jest grzeczne i
                naprawde nie ma co narzekać- zawsze jak kwili to wiem co mu jest- nie ma takich
                histerii bez powodu smile
                Emilia, fajnie, że masz już za soboą te fajne chwile z mężem- dobrze, że
                napisałaś, bo chyba większość z nas ma stracha i teraz można mieć nadzieję, ze
                i u nas będzie ok.
                Mój synek dzisiaj w dzień spał w sumie może 4 godziny- nei więcej, teraz po
                kąpieli zasypia (mam nadzieję, bo narazie nie słychać syrenki smile; tak więc
                jest bardziej aktywny w dzień, w nocy śpi ładnie.
                buźki
                i spokojnych, wyspanych nocek
                • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 19:49
                  o, zdążyłam się pochwalić i wnet usłyszałam wołanie ... przekręciłam go na
                  brzuszek- czasem to pomaga, zmiana pozycji- teraz sobie przekręcił główkę na
                  drugą stronę, leżąc na brzuszku! jestem z neigo dumna, jest coraz silniejszy,
                  czy wasze dzieciaczki też tak robią?
                  • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 20:51
                    Emila, podziwiam smile
                    Iza, moja Lidka tez przekreca glowke na brzuszku, ale ile sie przy tym
                    nasteka!!! Nie jest to proste dla pieciotygodniowego czlowieczka...
                    Lidka okropnie ulewa - ba! chyba raczej wymiotuje - je, wypluwa cyca, krzyczy,
                    ulewa - czasem wszystko, co zjadla, az na podloge leci, potem znow je i tak w
                    kolko, bo z takim jedzeniem to oczywiscie chce cyca co godzine. W nocy za to
                    bez problemow (odpukac). Nie wiem, czy to uczulenie (ja jem wszystko, nawet
                    czekolady troszeczke), czy ten oslawiony refluks, czy to po prostu normalne?
                    Zapytam sie przy okazji szczepien za tydzien...
                  • lurien Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 21:36
                    Iza Tymka też przekładam na brzuszek i czasem tak jak piszesz zmiana pozycji pomagasmile No i Tymo już przekłada główke, i na lewno i na prawo, na początku preferował prawą stronęsmile Widze, że nasze dzieciaczki podobnie się rozwijają smile Ja też uważam, że ma grzeczne dziecko, płacze jak mu cos dolega, czasem chce posiedzieć na rączkach a rozgląda sie wtedy niesamowicie, nie dziwie mu sie, takie leżenie musi być nużącesmile
    • dorcia75 Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 22:42
      Dziewczyny pamietacie mnie jeszcze???
      Podczytuje was czesto ale tylko raz udalo mi sie napisac, od kilku dni jak juz
      mam pisac to ...obowiazki wzywaja.
      W telegraficznym skrucie:
      Moj Simonek na juz 19dni(warzy 4350g) mozna go zobaczyc na styczniowych
      dzidziusiach, jest slodkim przystojniakiem, grzecznym calkowicie, kikutek
      pepkowy odpadl mu w szostej dobie, spacerki od drugiej doby zycia - wiem ze to
      niedopuszczalne ale bylam zmuszona zapakowac malego i wozek do auta i "grzac"
      do apteki po mleko bo mi sutek pekl i pokarmu mialam zamalo (teraz jest pod
      dostatkiem.) Niestety w pierwszych dniach bylam sama bo moj maz mial pieklo w
      firmie i nie mogl sobie dac wolnego sad
      Moj skarb ma zoltaczke i wczoraj bylismy na pobraniu krwi , az 6 fiolek mu
      pobrali- dranie, ale dzis dzwonili ze wyniki sa w normie, uf.
      Biore go ze soba prawie wszedzie , przyzwyczail sie do jazdy samochodem i tylko
      jak w korku stoimy to marudzi.
      Jesli chodzi o dolegliwosci to moj szkrab strasznie sie wysila czasami zeby
      baki popuszczac az sie czerwony robi tak sie napina, nie wiem czy to pod kolki
      mozna podciagnac bo w sumie to on syreny nie wlancza tylko troche marudzi . Na
      wszelki wypadek kupilam mu jakis specyfik od pierwszych dni zycia mozna podawac
      wiec jestem przygotowana.
      Wiecie ze ja jestem niecale trzy tyg po porodzie i czuje sie jak bym wcale nie
      rodzila(tylko jak chce zalozyc moje stare ciuszki to sobie przypominam o
      porodzie bo w nic nie wchodze) nie cieli mnie wcale tylko troche peklam ale po
      szwach nie ma juz sladu , co do sexu to ja poluje na meza bo on pozno wraca i
      jest padniety a na dodatek moja mama jest a to troche krepujace.Ale mysle ze
      juz niedlugo he, he, diabel ze mnie.
      Nie wiem jak w waszych szpitalach ale w moim straszny nacisk klada zeby kobieta
      zaraz po porodzie zaczela cwiczyc miesnie krocza, poprzez zaciskanie i
      puszczanie i tak 60 razy dziennie, przy kazdej okazji. To pomaga wrocic do
      formy,tej "formy"
      Czytalam wczesniej wypowiedzi ze niektore z Was boja sie drugiego porodu po
      traumie jaka przeszly niedawno, na pocieszenie powiem ze jak urodzilam pierwsza
      coreczke to oglosilam wszem i wobec ze to bedzie moje ostatnie dziecko (porod
      koszmar) po 3i pol roku rodzilam synka (wpadka) kolejny koszmar porodu, teraz
      rodzilam po prawie dziewieciu latach i skorzystalam z gazu (nie wiem czy w
      polsce jest dostepny) a nastepnie z zzo i bylo cudownie , porod byl super
      czulam wszystko ale bol byl minimalny, parlam jak na olimpiadzie fakt ze dlugo
      parlam bo maly byl zawiniety w pepowine i ona go hamowala, ale gdybym nie miala
      znieczulenia to nie mialabym sily na takie zaciete parcie i moze dziecko by
      niedotlenione bylo,glowki do gory mozecie planowac rodzenstwo dla swoich
      pociechsmile No to udalo mi sie troche naskrobac , dzis bylam z moim
      przystojniakiem na dlugich zakupach,ja kupilam sobie troche wiekszych ciuszkow
      (o rozmiar)a Simonek spal w wozeczku wzorowo. Dodam na koniec ze ja odmawiam
      sobie tylko , mleka (pije sojowe),jajek,ostrych potraw, cytrusow,a tak to jem
      wszystlo nawet troche czekolady. Sorrki za tem chaos, buziaki dla wszystkich
      slodkich bobasow i ich mamus.
      Dorota i Simonek 19dni.

      • odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 18.02.05, 23:24
        Oj widzę, że się Ani udał temat smile. Po raz pierwszy tu jestem bo wcześniej
        nawet nie zaglądałam na to forum. Witam was wszystkie. Aska f gratuluję tego
        pępuszka, maż ma drugą okazję do pępkowego smile ap 282 cieszę się, że już się
        wszystko wygoiło i naprawiło,a synkowi życzę dużo zdrówka już na całe życie.
        Kate zazdroszczę ci że małemu podobała się kąpiel. Nasz jak tylko włożę go do
        wody to już zaczyna płakać na całe gardło. Potem się uspokaja, ale jak go wyjmę
        znowu to samo, aż do momentu, gdy nie przystawię go ubranego do cyca. Ja już
        śpię z małym w łóżku razem i nie ma w tym nic strasznego. Napewno nie
        skrzywdzisz dziecka,a będzie możliwe,że spało dłużej i przy karmieniu możesz
        spokojnie pospać.Madi30 u mnie tak zaczyna być tylko, że niestety w nocy nie w
        dzień. nie wiem czemu on mi się tak przy jedzonku rzuca. wcześniej mogłam go
        karmić na boku bo jadł spokojnie, a teraz to muszę się specjalnie budzić i spod
        pachy, bo tak kontroluję te jego rzuty główką.Emilap1 zazdroszczę ci troszeczkę
        tego, że się nie bałaś spróbować. Ja będę tak sparaliżowana strachem przed
        bólem, bo to podobno boli gorzej niż przy utracie dziewictwa, że chyba długo
        nie zrobię.Lurien infacol to ja synkowi zaczęłam podawać jak skończył 2
        tygodnie i nic mu nie jest. Położna nam pozwoliła, a wodę koperkową możesz
        teżjuż spokojnie brać.I?zaw moje słoneczko też już spokojnie podnosi główkę i
        przekręca na drugą stronę. Czasami aż się boję czy wszystko oki, bo jak się
        zaweźmie to i z 5 minut trzyma główkę uniesioną do góry leżąc na brzuszku.
        Dorcia u nas jest podobnie też bąki czasami dla niego to taka wytężona i
        bolesna praca że hej. No i na zakończenie powiem wam troszkę słów o sobie.
        pewno większość mnie zna z forum niemowlę, ale w razie co przedstawimy się. Ja
        mam na imię Marta, mama 22 lata i 3 tygodnie temu i 5 dni urodziłam mojego
        szkraba. Odo nie jest wielkim facetem, bo ma 55cm i 3505(wg badań z
        poniedziałku), ale jest bardzo dzielnym facecikiem. Jak go koleczki nie męczą
        to leży sobie spokojnie, podziwia cichutka świat z naszych ramion, lubspij.
        Nocki mam fantastyczne, budzi się co 3 godzinki na karmienie i zaraz zasypia.
        Śpimy razem w trójkę więc mój mąż czeka cierpliwie jak mu się odbije, potem
        kładzie go koło mnie. napewno nie miał on łatwego porodu, bo po 10 godzinach z
        powowdu zanikania tętna urodził się przez cesarskie cięcie. Doszły do tego
        zielona wody płodowe, małowodzie. zastanawiam się czy to przez to on taki
        strachliwy. Bardzo często czasem nawet bez powodu przestraszy się i płacze.
        Dziewczyny czy wasze maleństwa tez tak mają. Sorki, że się tak rozpisałam.
        Dobranoc i życzę udanego jutra dla was i maleństw. Czego i sobie życzę.
        • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 09:26
          witaj Marto,
          Ja jestem cos Wam winna, przecież sie nie przedstawiłam...Mam na imie magda i z
          loginu możecie się domysleć, że mam 30 lat.., ale niech zostanie madi, bo magd
          jest pełen tłum..smile
          Marto, ja też śpię z moim małym i z mężem, np dziś w nocy i faktycznie
          instyktownie nie da się skrzywdzić malucha, bo to sie gdzieś koduje, że on lezy
          obok. Koleżanki mi nawet zazdroszczą, że sypiam z dwoma facetami..smile
          Czasami jednak śpi osobno, po mojej stronie położyłam gondole od wózka i tam go
          kładę na noc. mały spi z nami właściwie tylko wtedy, gdy sen mnie strasznie
          męczy i nie mam siły go "odstawić".
          Muszę pochwalić Nikodema, bo dzis rano już ładnie jadł, w nocy oczywiście też
          bez problemu. Czy wy też dajecie maluchom witaminę D3 (jedna kropla przed
          porannym karmieniem)? Tak nam lekarz zalecił, nie wiem czy to rutynowa
          profilaktyka..?
          A, na styczniowym są juz zdjęcia mojego skarbu.
          kończę już, bo muszę cos naszykować na obiad dopuki mały śpi, w soboty staram
          sie gotować, bo w tygodniu wyręcza mnie mama, a mąż niestety pracuje w soboty
          do 14stej.
          miłej sobotki
        • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 09:34
          Madi, Marta => witajcie! super, że do nas dołączyłyściesmile
          Dziewczyny, a ja od dzisiaj będę narzekać na Synkasmile Bo On wtedy chyba chce
          pokazać, że nie jest tak jak mówię i robi na odwrót. Dziś w nocy Mu się
          odmieniło i spał prześlicznie (od 21-1, 1.40-4 i 4.30-7.40)! Ależ się
          wyspałam!smile Zobaczymy jak będzie w dzieńsmile
          Nabrałam dziś przekonania, żeby jednak z Malym nie spać, bo zasypiając nakryłam
          się kołdrą i to tak, że przykryłam również Małego (łącznie z główką), ale na
          szczęście mnie olśniło, że właśnie karmię i Miś leży obok i szybko Go odkryłam.
          Ehhhhhh
          Co do rzucania się przy jedzeniu, to mój Synek też tak czasem robi, a to
          dlatego, że albo musi sobie odbić, albo chce Mu się purtać, a nie może (też
          straszny wysiłek z Jego strony) albo po prostu musimy zmienić cycusia.
          Wypróbujcie.
          Muszę lecieć, Miśkowi znudziło się leżenie samemu w łóżeczkusmile
          Buziaki!
          • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:05
            Co do nosidelka - nie dam linka, bo to aukcja "od kogos" byla, a nie
            od "hurtowego" sprzedawcy - producent babybjorn twierdzi, ze mozna maluchy od
            urodzenia w nim nosic i rzeczywiscie, wydaje mi sie ze w nosidle ma identyczna
            pozycje jak u mnie na ramieniu - tylko to nie ja ja trzymam. Chicco robi
            nosidelka "lezace" dla najmniejszych dzieciaczkow.
            Siostra poradzila mni dobre cwiczenie na brzuch i obwisla skore, rownierz dla
            cesarzowych - trzeba szczypac delikatnie brzuch w roznych kierunkach, 2x20
            minut dziennie. Podobno lepiej dziala niz brzuszki i nozyce...
            • lurien Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:29
              Marta, Madi witamysmile Ale fajne imiona, nad Nikodemem sama się zastanawiałamsmile
              Dorcia widze, że odważnie z małym buszyujesz już po sklepachsmileJa mio togo iż nie uważam się za przewrażliwioną mamę, pozwalam Tymkowi sie czasem nawet wypłakac i z uporem maniaka odkładam go do łóżeczka, to jakoś wypraw w miejsca gdzie jest duzo ludzi jeszce nie próbowałam, nie wiem czy już ma wystarczającą odporność...
              Dzis nocka klasyczna czyli 3 godzinki snu, potem karmienie, 2,5 godzinki snu, karmienie, pielucha i prężenie sie bo kupka nie chce wyjsc, potem 2 godz, cyc i troszke marudzenia no i spalismy do 8.30, wiec nawet się wyspałam.
              Coraz więcwej krostek ma Tymo na buźce, małe niektóre czerwone, niektóre już żółtawe, czyli wygląda to na łojotokowe zapalenie skóry...podobno nic sie z tym cholerstwem nie robi.
              Co do prężenia przy cycu to też nam się zdaża, niektóre karmienia są wzorowe a przy niektórych musimy się troszke na siłować
              • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 12:23
                z tymi krostami lurien, to u mnie jest to samo. i jak troszke minie to
                następnego dnia pojawia się znowu. lekarka powiedziała, ze to potówki. ja
                myslałam, ze jakieś uczulenia, ale chyba wybiorę się się jeszcze do innego
                lekarza,zeby sie upewnić, ale z tego co wiem, to jest bardzo częsta
                dolegliwość. nikodem to ma to na buzi, a właściwie na całej główce. kąpię go w
                Oilatonie i jak juz wcześniej pisałam smaruję buziaka bepanthenem kremem.
                przestałam go "oliwić" po kąpieli. buziaka przemywam solą fizjologiczną przy
                każdym przewijaniu i smaruję kremem. czasami warto krostki posmarować
                sudocremem- to troszę przysuszy.
                jak jesteśmy na spacerze to mu wszystko mija i wygląda cudnie, może mam za
                cieplo w domu..?
                A wicie jaka frajda, włśnie mały tak slicznie zaczął się śmiać!!! podaję
                musmoka, tak tylko dotykam dolnej wargi i zabieram i on tak się fajnie śmieje!!
                pierwszy raz! jakie to cudownesmile
            • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:42
              Hej
              Marta, Madi witajcie!
              Asia (aska_f) nie pogratulowałam jeszcze odpadniętej pępowinki!!! Cieszę się ze
              macie już to za sobą!
              Emilka gratuluję odwagi, ja jednak poczekam te 6 tygodni, zaliczę wizytę u gina
              i wtedy niech się dzieje wola nieba!

              Dzieczyny jestem padnięta, Oktawia dalej gorączkuje, dziś trzeci dzień miała
              kroplówkę, wczoraj przeszliśmy na inny antybiotyk łudzę się że zadziała. Nocka
              przegrana,ale to ze względu na gorączkę, półtorej godziny robiliśmy Oktawii
              okłady no i niestety nie udało się zbić, podałam pół pyralginy (po
              wcześniejszym przedyskutowaniu z pediatrą) no i w końcu temperatura spadła.
              Całe szczęście że Liwia smacznie sobie spała i tylko na jedzonko się obudziła.
              W dodatku zaczęły mnie niepokoić kupki Liwii, wydaje mi się, że są za często w
              dodatku wodnisto-śluzowe, chyba jeszcze raz musimy posiew zrobić bo tak nie
              powinno być (pielęgniarka która dziś była u Oktawii też stwierdziła że kupki
              Liwii są brzydkie- akurat zrobiła przy pielęgniarce)

              Dziecko jeszcze mi się nie popsuło smile, ale faktem jest że ma dłuższe okresy
              czuwania, a wtedy uwielbia być przytulona do mamusi (fotelik samochodowy który
              wykorzystuję jako leżaczek to wróg numer jeden mojej córci!). Leżąc na brzuszku
              potrafi przekładać główkę, ale robi to z wielkim trudem sad
              Dobra kończę bo Oktawia chce się bawić w pielęgniarkę i musi mi zrobić
              zastrzyk smile
              papa
          • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 11:18
            moje dziecko mialo wczoraj dzien ssaka. przez caly dzien przy cycu! prawie wcale
            nie spala,tylko cyc i cyc.
            wpadla do mnie kolerzanka,siedziala 2 godziny a mala ciagle przy cycu. ale
            przynajmniej wycia nie bylo i moglysmy sobie pogadac spokojniesmile
            a jak w koncu tatus ja uspil o 22 to spala do 5!!!!!!!!! o 5 cyc i spala do 8. o
            8 zaczela troche kwekac,wiec ja wzielam do nas do lozka i spala z nami do
            10!!!!! jestem po prostu w szoku.
            no i oczywiscie coraz wiecej rzeczy ja interesuje.jak lezy na raczkach to sie
            rozglada. czasem ja klade na lozku,ale wtedy musi byc ktos przy niej,bo moja
            kinusia strasznie nie lubi byc sama. teraz mam nadzieje,ze troche wiecej czasu
            bedzie w lozeczku spaedzac, bo babcia dzisiaj karuzele przywiezie,mam
            nadzieje,ze jej sie spodobasmile
            a glowke tez podnosi,ale tylko jak lezy u mnie na brzuchu,bo jak ja na lozku
            klade,to za nic w swiecie. nie wiem czemu tak robi,chyba z lenistwa,bo jest
            strasznie silna no i wiem,ze potrafi glowke w gorze utrzymac...co ja mam
            robic,zeby na lozku tez chciala glowe podnosic a nie tylko u mnie na
            raczkach?????????
            a co do grymaszenia przy jedzeniu,to tez to przeszlysmy,ale minielo jej samo po
            kilku dniach. teraz robi tak tylko jak ja brzuszek zaboli(czyli na szczescie
            bardzo rzadko).
            a jak ja trzymam na brzuchu to tez mnie nosem dziobie i slini mi bluzke w
            poszukiwaniu cycasmile wczoraj ja nawet tak przez chwile karmilamsmile
            no koncze
            pa
            Dziecko mądrei wspaniałe
            • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 12:56
              Hej mamuśki!
              U nas nocka też fajnie, karmienie o 00.30 i 5.00 potem pobódka o 8.00 i już
              wstawaliśmy, czuję się wyspana.
              Moje dziecko też świetnie trzyma główkę, wczoraj położyłam go na brzuszku, a on
              się przeturlał na plecki! Nie wiem, może to przypadkiem mu się zdarzyło. A
              główką kręci jak laleczka, pielęgniarka mówi, że jest bardzo silny. Poza tym
              Szeryf zaczyna chichotać na głos smile, oczywiście jak mam robi lwa, albo gulgocze
              do synka. Innym sprzedaje usmiechy bardzo oszczędnie.
              Bartosz właśnie śi, byliśmy na spacerku i mam nadziję, że jeszcze tak trochę pośpi.
              Jak wiecie, bużka mojego synka też jest pryszczata i na dodatek łuszczy się
              skóra na uszkach. Też myślę, że to skóra się oczyszcza, ale w przyszłym tygodniu
              idziemy na szczepienie i wdepnę z tym do lekarza. Natomiast ciemieniucha jestjuż
              śladowa smile. Moje dziecko bardzo lubi wyczesywanie tego świństwa, leży jak u
              fryzjera i sobie mruczy.
              Wogóle to ja jestem rąbnię ta matka na punkcie swoejgo dzicka. Kocham go ponad
              życie i byłabym w stanie dać się dla niego pokroić, a jeżeli ktoś go skrzywdzi
              to nie ma mocnych, zatłukę. Też tak macie?
              Ella, masz dwa światy z córeczkami. Niestety ta cholerna pogoda powoduje, że
              wirusy są wszędzie. Dobrze, że Liwia nie złapała jeszcze grypy, ale te jej
              kupy... Faktycznie, też bym się denerwowała. Ale czemu ona ma takie kupy, to
              jest wina jakiejś bakterii czy co? A na zbicie temperatury moja teściowa mówi,
              że rewelacyjnie działa zanurzenie w letniej wodzie, ale nie wiem, dla mnie
              wydaje to się cholernie brutalne. Mamnadzieję, że u Oktawii było to przesilenie
              i teraz pójdzie z górki.
              Kama czyli wczoraj miałaś pijawkę?smile
              Całusy
              Iza
              • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 13:24
                do tego zbicia temperatury, to ja jeszcze w szpitalu słyszałam ,ze wtedy
                niemowlaka nie należy ogrzewać, tylko schłodzić, czyli zgadza się z iziaka
                teściową.
                A brzydkie kupki to i nasz problem od wczoraj jak zaczął pić herbatkę koperkową
                Hippo. może to zbieg okoliczności? w czwartek idziemy na szczepienie, to jak
                nie minie to też muszę z lekarzem porozmawiać.
                Jak to robicie, że te dzieciaczki tak długo śpią w nocy? co prawda mój też w
                nocy przesypia dłużej (3h ciurkiem)w ciągu dnia 1,5-2h. ale ponad 4 h..? no jak
                to robicie? wasze dzieci to chyba jakieś zaczarowane?
                mój nikodem też główkę unosi wysoko i ślicznie przekręca z boku na bok. Jak
                jakieś dziecko ma problem, to polecam położyć na brzuszku na twardym i prostym
                podłożu- powinno pomóc. mój malec nie jest taki super w tym względzie, bo
                bardzo nie lubi leżec na brzuszku i główke podnosi wysoko dopiero jak się
                strasznie zesłości, ale za to uwielbia leżeć brzuszkiem na moim brzuszku i
                przytulić sie do mojego serduszka.
                • iziak80 nosidełko 19.02.05, 13:39
                  Madi, ja nie wiem, mojemu dziecku chyba się coś w nocy pomyliło że tak ładnie spał.
                  Dziewczyny, nosidełko jakiej firmy polecacie? Chcę kupić, ale nie wiem jakie,
                  nie chcę wpaść w kanał
                  pzdr
                  Iza
                  • odojoachim miły weeckend 19.02.05, 14:39
                    Madi30-tak nasz szkrabek też dostaje witaminę D3,ale dwie kropelki bo jest mało
                    słońca. Jak będzie go więcej to wtedy mamy zmniejszyć do 1 kropelki dziennie.
                    Wszystkie noworodki mają przepisaną w 3 tygodniu życia tą witaminkę.
                    Ja dostałam dziś na pocztę książkę z ćwiczeniami i dla cesarzowych i po
                    porodzie fizjologicznym. Jak ktoś chce mogę przesłać na maila. Dzisiaj jak
                    wstałam Odo miał takie małe chrostki na twarzy, sporo ich było. Jak mam
                    rozróżnić potówki, od uczulenia, od łojotokowego zapalenia skóry? Czy ktoś może
                    mi wytłumaczyć?
                    Iziak80 no to gratuluję takiego siłacza w domciu. No i chyba wszystkie tak mamy
                    na punkcie swoich dzieci. Ja też oddałabym siebie by on był szczęśliwy.
                    Strasznie go kocham i świata poza nim nie widzę.
                    Jeżeli chodzi o zbicie temperatury to wszystko się zgadza, tylko że powinna być
                    ona niższa o 1-2C od ciała dziecka, nie chłodniejsza.
                    Tylko nikomu nie polecam chusty kangurki, nosidełko tak ale nie chustę. Sama
                    sobie taką sprawiłam i nie dość że i tak trzymam dziecko ręką, bo boję się, że
                    wypadnie. to malec jej nie lubi strasznie bo leży nienaturalnie wygięty i nie
                    czuje mamusi przez ten kawałek szmatki.
                    Zapowiada się u nas ciekawa sobota. Byliśmy już na spacerku. co prawda pół
                    godziny bo dłużej sie nie da. Nie wiem czemu on od razu płacze. Wyspałam się
                    dziś znakomicie bo miałam standardowo pobudki co 3,4 h na karmienie. No i
                    wieczorkiem idziemy do koleżanki ze szkoły rodzenia. A jak wam się udała
                    sobota? lub jak ją planujecie?
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 14:41
      Hej dziewczyny! Moja Lena ma ostatnio problemy z bolącym brzuszkiem. Kupki są
      wzorcowe od poczatku ale męczy ją koleczka bo ich zrobić nie może i cieżko jej
      się purka. Trzeba ją wtedy masować i z nią "ćwiczyć" bo potrafi ją nawet ten
      okropny brzuszek ze snu wybudzić sad Ja sama od początku stosuję dietę, piję
      Hippa ułatwiającego trawienie (z koprem i rumiankiem) ale nic nie pomaga sad
      Lekarz powiedział, że przyczyną może być samo karmienie. Bo mała bardzo
      łapczywie ciągnie cyca i w ogóle szybko je no i oczywiście łyka przy tym
      mnówstwo powietrza. To podobnie jak Tymon lurien, z tego co pamiętam. No ale
      weź wytłumacz niemowlaczkowi, że nikt mu tego cycka nie zabierze i że może się
      spokojnie najeść do woli!
      Na szczęście poza tym nic jej nie dolega. Wczoraj miałyśmy wizytę pediatry i
      chwalił naszą królewnę, że taka silna jest. W dodatku powiedział, że to
      dziewczynka na reklamę, tak mu się podobała smile To bardzo miło słuchać takie
      komplementy pod adresem własnego dziecka smile Zapisał nam vitaminę D3 (2 krople
      dziennie) i powiedział żeby podawać też Cebium Multi (3 krople dziennie)
      dostępny bez recepty. Zamiast zwykłej soli fizjologicznej (stosujemy na
      katarek) poradził by kupić (oczywiście wg uznania) sól w płynie (tzw. woda
      morska). Dostępne są różne i to już od 9 zł. Ale kupiłyśmy Sterimar CU (z
      miedzią) bo podobno najlepsza jest. Kosztuje w prawdzie 25 zł ale czego się nie
      robi dla własnego maleństwa smile No i za tydzień jak Lenka skończy miesiąc mamy
      się pokazać w przychodni.
      Dobra kończę bo muszę obiadek dokończyć, a chcę zdążyć nim malutka się obudzi.
      Później napiszę przez co przeszłam wczoraj jeśli chodzi o moje w dalszym ciągu
      problemy ze szwem. Pozdrawiamy cieplutko.

      Asia i LENA

      Nasza LENA
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
      A ma już...
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:15
        Erinka może przetrzymać Tymo przy smoku aż zglodnieje i zje cyca wtedy bez
        marudzenia,no nie wiem,ja tak robie,inaczej Samulek też by się wiercił.z diety
        Asi wypada u mnie jabłka i sok z nich,brokuły(wzdymają)wieprzowina por pietrucha
        kwasek cytrynowy!!!1 wogole wszystko musi bys gotowane albo na parze,nie
        biszkopty bo jaja uczulają pszenne też nie tylko żytnie pieczywko i tak jest
        lepiejsmile
        Ap współczuję szpitala,dobrze że już po wszystkim
        Ella oby Oktawia szybko wyzdrowiała a Liwia nie zaraziła sie,trzymaj się,dużo
        siły życzęsmile
        Asia ja też mykam na solarium,na razie troszeczkę,ale staram nie przypalićsmile))
        i wreszcie EMILA pociesz sie ze ja też wczoraj nie wytrzymałamsmile))))))))))))ale
        jazda,ppo prawie 3 tyg!!!!troszkę bolało ale jak Dorcia też diabełek ze mnie....hm
        Madi marta ja też z Samuelkiem spie i jeszcze w nocy dołącza pierwszy
        synek....no cóż,ale za to jestem wyspana bo przez sen cycam małegosmilei też już d3
        dajęsmileaLE KROPELKEsmile
        Iza iziaksmileja tez jestem mamuska niezłasmile)))gryźć mogę nawet jeśli będzie
        trzebasmile
        a u nas oki,jakoś się uczymy całą rodzinką żyć sobie razem smile)))
        pa,pozdrawiamsmile))))
    • erinka Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:28
      dziewczyny na diecie - czy ja moge jesc makaron??????? bo wlasnie zjadlam i mam
      wyrzuty, ze zle zrobilamsad

      tymon ladniejszy na buzi od tych sterydow. ale wczoraj posmarowalam ostatni
      raz, teraz bede drzala, ze znowuz mu cos wylezie. chociaz zaczynam sie
      zastanawiac, ze moze to nie zadna alergia, skoro wasze dzieciaki tez maja
      wysypki?? no ale kupy nadal robi nadal wodnistesad

      no i moje dziecko sie jakby naprawilosmile)) tfu tfu odpukac. jakos nie placze,
      nawet nie marudzi za bardzo ostatnimi czasy... moze ta wysypka go swedziala?

      dziewczyny, ktore karmia co godzine,a potem dzieci wam ulewaja i sie szarpia
      przy piersi - moze wy za czesto karmicie? dzieci sa najedzone, a dojadaja nadal
      i potem ulewaja, bo maja za duzo w zoladku?

      elu, mam nadzieje, ze twojej coreczce sie juz poprawi i noc bedzie spokojna.

      dziewczyny, czy ktoras z was ma moze konflikt krwi? i chcialabym sie
      dowiedziec, czy w zwiazku z tym zostala wam podana immunoglobulina w szpitalu
      bez zadnych ceregieli??

      mhm, jeszcze jedno wazne dla mnie pytanie. czy po wykorzystaniu macierzynskiego
      i ewentualnie urlopu wypoczynkowego zamierzacie wrocic do pracy, czy szykujecie
      sie na wychowawczy?
      • erinka Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:31
        ala, no wlasnie okazuje sie, ze tymon szarpie mi piers jak juz jest najedzony.
        on chyba uwaza to za forme zabawy!
      • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:40
        erinka, ja się jeszcze zastanawiam nad wychowawczym, bo mój mąż ma prywtną
        firmę i róznie bywa, ale jak wszystko będzie ok to się zdecyduję. Moja mama
        jakby co chce się zając moim synkiem, ale ja bym wolała sama go wychować
        przynajmniej do jego 1szych urodzin. Mam świadomość, że mogą mi "podziękować"
        jak będę chciała wrócić, ale synek jest teraz dla mnie priorytetem, a pracę
        zawsze sobie znajdę.
      • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 18:02
        Erinka makaron możesz spokojnie jeść i nie musisz mieć wyrzutów sumienia smile
        Tak bynajmniej mówi mój lekarz. Ja jem i nie zaszkodził Lenie. Pozdrawiam
        cieplutko.

        Asia i LENA

        Nasza LENA
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
        A ma już...
        "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 18:13
        Ja mam zamiar posiedzieć z Leną w domu, dopóki nie skończy roczku. Moja umowa w
        pracy wygasła 31.12.2004. Oczywiście przedłużyła mi się automatycznie do dnia
        porodu tj. 27.01.2005. Teraz ZUS będzie mi płacił macierzyński (normalnie 16
        tygodni). Potem idę na bezrobotne. Po roku mam możliwość powrotu do mojej
        dotychczasowej pracy. Szef powiedział, że po prostu zatrudni mnie na nowo. A
        jak to będzie w rzeczywistości? Zobaczymy. Na razie o tym nie myślę. Będę się
        martwić, jak przyjdzie na to czas. Teraz i tak najważniejsza jest Lena.

        Asia i LENA

        Nasza LENA
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
        A ma już...
        "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 17:33
      a ja dzisiaj nie wytrzymałam i na obiad zrobiłam pikantne i bardzo pomidorowe
      spagetti! PYCHA!!!...a teraz piję litrami wodę, żeby trochę "wypłukać"...
      mąż był z małym na spacerku i jak wrócili, to Nikodem był strasznie głodny i
      zjadł tak ładnie i teraz ślicznie śpi razem z mężem, ja chyba też się na
      chwilkę położę.smile
      • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 19:54
        jeżeli chodzi o pracę; bardzo chętnie zostałabym na wychowawczym, ale cóż,
        wszystko rozbija się o pieniądze. Jeżeli mój mąż wyjedzie i będzie fajnie
        zarabiał, to zostanę z Bartkiem przynajmniej do rok. W innym przypadku,
        macierzyński kończy mi się na początku maja, później wezmę zaległy urlop (a
        trochę go jest) i mam już obgadane miesięczne zwolnienie lekarskie, ale na
        wychowawczy niestety, nie będę mogła pozwolić sobie. W naszym domu to ja jestem
        głównym źródłem utrzymania, poza tym mimo że pracuję w budżetówce, jest u nas
        typowy wyścig szczurów, łącznie z wygryzaniem. I tak jestem ciekawa czy wrócę do
        swojego wydziału.
        Dla mnie Bartek też jest najważniejszy, ale muszę mu zapewnić utrzymanie, a
        troszkę to kosztuje, a zasiłek wychowawczy, to sorry, ale na wiele nie starczy.
        Może na potrzeby Bartka, ale poza tym są rachunki, trzeba się ubrać, zjeść...
        Niech żyje Polska, państwo prorodzinne!!!sad
        całusy
        Iza
        PS Nawcinałam się dzisiaj pysznej wuzetki, boję się, że mały brzuszek na tym
        ucierpi. Narazie cisza... no nie mogłam się powstrzymaćsmile
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 20:25
        Dziś mijają 3 lata od śmierci mojej mamy...wtedy zdawałam mature teraz mam dziecko...jak to wszystko szybko sie zmienia. Tymon był pierwszy raz u babci na cmentarzu, spał, troszke mu o niej poopowiadałam...

        D3 podajemy, 2 kropelki
        Sterimar w areozolu może byc dla maluszka? bo ja w ciązy dla siebie kupiłam i nie wiem czy to aby nie za mocny strumień.

        Popołudni byliśmy u tesciów, przyszli też pradziadkowie, mimo, że barzo lubie jednych i drugich to miałam dość. Babcia i prababcia wisiały prawie na mnie, tzn na Tymku i powtarzały jaki to on słodki, każdy jego ruch był komentowany, a jak się krzywił to prababcia stwierdziła, że może zaczyna ząbkować. Ech jak to człowiek przy dziecku głupieje.
        • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 20:59
          Witam!

          Fajnie ze dolaczaja do nas nowe mamusie!
          Moja Pati tez juz glowke dzielnie trzyma, lapię sie na tym ze juz jej nie
          zawsze podtrzymuje glowe jak ja trzymam na reku smile Ale jest bardzo silna. I
          smieje sie juz do mnie jak do niej gadam smile)) Slodka jest bardzo!!!!

          Ella, jak się czuje Oktawia? Mam nadzieje ze coraz lepiej. Wy jej dajecie
          kroplowke w domu? Rany, ja bym sie bala... Ale ja sie w ogole boje igiel wink

          Co do diety - faktycznie brokuly wzdymajace to lepiej na razie nie - ja
          zaczynalam diete jak Kuba mial 6 miesiecy wiec na to juz wtedy nie zwracalam
          uwagi. Kwasek cytrynowy mlody tolerowal, cytryny nie - ja widac kazde dziecko
          inne. Jablka przetwarzalam w kazdych ilosciach - teraz dla odmiany nie moge
          jesc bo mala boli brzuszek sad Pieczywko zytnie przy podejrzeniu alergii tez
          powinno odpasc bo to tez gluten.

          A co do wiercenia przy karmieniu - moja mala drze sie i wierci albo jak jest
          bardzo glodna, albo jak juz sie naje smile Musi byc tak tylko troszke glodna zeby
          bylo OK smile

          Ja jestem na urlopie wychowawczym od ponad roku i zamierzam na nim pozostac
          jeszcze przynajmniej 3 lata, o ile oczywiscie sytuacja nam sie nie zmieni.
          Wkurzylam sie za to ostatnio bo ZUS obcial mi 2 tygodnie macierzynskiego, bo
          podobno jak sie jest na wychowawczym to moga tak zrobic. Musze to sprawdzic czy
          faktycznie tak jest. A moze ktoras z Was wie?

          D3 podaje 1 kropelke dziennie (vigantol Kube uczulal wiec teraz daje czysta D3).

          Na sole morskie w aerozolu radze uwazac - podobno to super sprawa ale jak
          kupilam dla Kuby to rozwalilo mu to nosek tak, ze katar leczylismy ponad
          miesiac. Ostatnio dzwonila do mnie zalamana kolezanka u ktorej efekt stosowania
          sterimaru byl taki sam... Jak widac nie kazzdemu dziecku to sluzy.

          Lurien - wyrazy wspolczucia z powodu mamy. To strasznie smutne, teraz musi ci
          byc szczegolnie ciezko sad((

          A co do szybkich zmian - tez nad tym ostatnio myslalam. Wlasnie minely 4 lata
          odkad poznalam mojego meza, po slubie jestesmy 2 i pol roku, a juz mamy dwoje
          dzieci... A dzisiaj myslalam rano ze go utluke smile) Bo rozumiecie - dzieci nie
          spaly w nocy i ON SIE NIE WYSPAL!!! Bo ON SIE BUDZI CO CHWILA JAK ONE PLACZA surprised
          Ale to ja wstaje i nosze, utulam itp. smile Jak mu dalam mala ok polnocy to
          ponosil ja 5 minut po czym polozyl obok mnie ze slowami "ona nie jest spiaca"
          odwrocil sie tylem, nakryl glowe koldra i zasnal smile) ALE TO ON SIE ZMECZYL W
          NOCY smile) Brr. I tak go kocham smile))

          Pozdrawiam i lece spac - dzieciaki juz udalo mi sie uspac smile
          A moze jeszcze IDOL'a obejrze - lubie smiac sie z castingow smile

          pa pa

          ps. aha, mam w pdf'ie dwie ksiazki zaklinaczki dzieci (jezyk niemowlaka i usnij
          wreszcie) - moze ktoras z was chce? tylko jesli tak to piszcie na maila, zebym
          mogla po prostu odpowiedziec bez kopiowania adresow smile


    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:18
      Lurien mi pediatra powiedział, że mojej 3-tygodniowej Lenie spokojnie Sterimar
      mogę aplikować. Zalecił tylko żebym tez z miedzią kupiła. Powiedział, że on
      właśnie dlatego, że jest w sprayu to lepiej się rozprowadza i nie drażni
      maluszka tak, jak kropelki (bo ta woda morska tak fajnie się rozpyla). A po
      zaaplikowaniu zwykłej soli w ampułkach musiałam Lenę kłaść na jakiś czas na
      brzuszku, a potem strasznie nie lubiała jak jej to ustrojstwo spływało do
      gardziołka. Teraz ze Sterimarem jest super. Katarku już prawie nie ma, a i
      chyba lubi jak jej to psikam do noska bo takie fajne minki przy tym robi. A co
      do uczuleń to cóż - jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała... A uczulonym
      można być na wszystko... Naszej królewnie dzięki Bogu nic nie jest smile
      Pozdrawiam cieplutko.

      Asia i LENA

      Nasza LENA
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
      A ma już...
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:30
      Z tym wychowawczym to w naszym kraju naprawdę jest problem, a nie powinno byc
      tak, żeby matka miała dylemat, że nie może się dzieckiem zająć, choć bardzo
      chce ,bo musi zarobić na "chleb". To naprawde draństwo!- oto nasza polityka
      prorodzinna! Kiedyś słyszałam, jak jakaś kobitka z LPR w Sejmie krzyczała
      wręcz, że kobiety to powinny dzieci w domu wychowywać i dbać o ciepło domowego
      ogniska. choc osobiście mam bardzo dobrą i satysfakcjonującą pracę nie miałam
      bym nic przeciwko siedzenia w domu z dzieckiem, ale niech faceci mają pracę i
      godną pensję, żeby mogli zapewnić rodzinie byt.

      Lurien, myslę,że Twoja mam jest teraz z Ciebie bardzo dumna!
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:41
      u mnie to się zmienilo w życiu! jesteśmy z mężem po ślubie już 6sty rok. Tak
      zawsze sami, bez żadnych obowiązków, wszędzie sobie jeździliśmy itp itd. Aż tu
      znudziło się nam być tak tylko we dwoje. Zaszłam w ciążę w 2004 roku, ale
      niestety w bardzo dramatycznych okolicznościach straciłam ją w 9tym tygodniu.
      Przeżyliśmy z mężem ogromny dramat. Ta ciąża była zagrożona i 9miesięcy
      siedziałam w domu, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, tym
      bardziej kocham mojego Nikodema ponad wszystko i mam nadzieję, że wyrośnie na
      porządnego człowieka..smile
      • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:44
        pomyliły mi się lata, 1szy raz zaszłam w ciąże w 2003...
      • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 21:47
        pomyliły mi się lata, pierwsza ciąża to 2003 oczywiście


        madi30 napisała:

        > u mnie to się zmienilo w życiu! jesteśmy z mężem po ślubie już 6sty rok. Tak
        > zawsze sami, bez żadnych obowiązków, wszędzie sobie jeździliśmy itp itd. Aż
        tu
        > znudziło się nam być tak tylko we dwoje. Zaszłam w ciążę w 2004 roku, ale
        > niestety w bardzo dramatycznych okolicznościach straciłam ją w 9tym tygodniu.
        > Przeżyliśmy z mężem ogromny dramat. Ta ciąża była zagrożona i 9miesięcy
        > siedziałam w domu, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, tym
        > bardziej kocham mojego Nikodema ponad wszystko i mam nadzieję, że wyrośnie na
        > porządnego człowieka..smile
    • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 19.02.05, 22:35
      Asia my sami nie podawaliśmy kroplówki smile, przyjeżdżała do nas pielęgniarka
      która współpracuje z naszą pediatrą (oczywiście za wszystko musimy płacić),
      ale dzięki temu uniknęliśmy szpitala- Oktawia miała 40 stopni i niestety szybko
      się odwodniła sad Na razie temperatura nie wzrosła jakoś drastycznie ,ale wciąż
      sprawdzam i panikuję przed dzisiejszą nocką! Mówię Wam dziewczyny najważniejsze
      jest zdrowie dzieciaczków, człowiek traci całą radość życa jak widzi swoje
      dziecko w takim kiepskim stanie. Chłodną kąpiel też stosowaliśmy, Oktawia
      ocywiście płakała ale ma już ponad 4 latka więc dużo rozumie i nie
      protestowała, niestety skuteczność taka sobie, zadziałały dopiero lekarstwa.

      Nie mam pojęcia dlaczego kupka Liwii jest taka fatalna, w poniedziałek
      powtórzymy posiew, zastanawiam się jeszcze nad sprawdzeniem antygenu lamblii
      (Oktawia miała wykrytą lamblię w 4 miesiącu życia, ale od kiedy ją miała nie
      wiadomo, u niej też mieliśmy problemy z kupkami dopiero po wyleczeniu bakterii
      i póżniej lambli zobaczyłam jak wygląda normalna kupka u niemowlaka. Może idę
      nie tym tropem, ale sprawdzić nie zaszkodzi.

      Lurien ja też myślę że Twoja mama jest bardzo dumna z Ciebie!

      Mam nadzieję że ta noc będzie spokojna, życzę tego sobie i wam wszystkim
      kochane stycznióweczki

      pa
      • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 10:54
        dzisiaj jestem pierwsza!!!

        moja kinia sie chyba zawstydzila,ze wszystkie dzieci maja glowki w gorze a ona
        nie,no i wczoraj jak ja polozylam na materacyku to podniosla glowke na dlugo,a
        dzisiaj sie zezloscila,ze nie ma cyca i zaczela nia krecicsmile hurrrrrrrrra

        oczywiscie tylko z materacykiem byl problem,bo jak u mnie na brzuchu lezy,to
        glowa ciagle w gorze.a,polecam karuzelke,mala jest zachwycona,oczywiscie nie
        dluzej niz 10 minut,ale czego wymagac od 5 tygodniowego malcasmile

        co do tego marudzenia przy piersi,to wyczytalam,ze to moze byc wina
        "wyczuwalnych ruchow jelit" i ze wtedy dobrze jest pomasowac brzuszek,albo
        zmienic pozycje karmienia. probowalam masowac i troche pomoglo.

        lurien,smutna mialas wczoraj rocznice...ale ciesz sie,ze masz kochanego meza i
        tymusia ze soba.

        dziewczyny to BARDZO WAZNE. mojej malej zrobil sie ropien po szczepionce.
        jeszcze w szpitalu polozna mowila mi,ze tak moze byc i zeby bron boze nie
        wyciskac ani nie smarowac masciami. nie pamietam tylko co mowila o spirytusie.
        no a wczoraj malej w kapieli peklo to swinstwo i nie jestem pewna czy posmarowac
        spirytusem czy niesad a polozna dopiero jutro bedzie dostepnasad
        moze ktoras z was wie,czy mozna spirytusem to dranstwo potraktowac,czy w ogole
        nie ruszac i samo sie zagoi???????

        Dziecko mądrei wspaniałe
        • lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 11:02
          Kama mi w szpitalu mówili, że zupełnie nic z tym nie robić, spirytusem też nie smarować
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 11:00
        Dziś nasze małe wielkie świeto, Tymon ma miesiąc a ja czasem wciąż nie moge sie nadziwić, że jest z nami, z drugiej strony już sobie nie wyobrażam by go nie byłosmile Tylko miesiąc i aż miesiąc, świat był inny gdy chodziłam z wielkim brzuchem, mimo wszystko koncentrowałam sie bardzo na sobie, marudziłyśmy jak nam cięzko,jak nam nudno, jak juz chcemy rodzić...
        Przepraszam, ze tak wczoraj wylewałam swoje smutki, ale serce bardzo cisnęło, dziekuje za miłe słowa, pewnie była by dumna i ogromnie szczęśliwa.

        Jaki rozmiar pieluch używacie? Wczoraj kupiłam Pampersy 3 bo z dwójek bardzo czesto kupa górą uciekała, tyle że w trójkach wygląda lekko smiesznie, troszke wydaja mi sie za duże.
        Wyczytałam, że na rozstepy coniektóre mamy stosuja krem na blizny, któraś z Was ma doświadczenie? Na biodrach mam intensywnie różowe krechy i cos trzeba z tym zrobić.
        pozdrawiam
        • izaw5 U nas też dzisiaj MIESIĄC! 20.02.05, 12:03
          Hej,
          Tak jak u Lurien, u nas też dzisiaj o 10.05 Fryderyk skończył miesiąc, ja
          ciągle nie mogę się jakoś oswoić chyba do końca z tą nowa sytuacją dla nas, a
          to dlatego, że poród i potem inny świat to naprawdę silne przeżycie psychiczne
          (nie mówiąc o fizycznym) i wciąż wspominam różne momenty z tamtego dnia. Poza
          tym chyba najtrudniejszy, pierwszy, noworodkowy miesiąc za nami smile
          U nas dzisiejsza nocka była ok, tylko Frycek coś często się budził do karmienia-
          co 2 godziny dosłownie. Ale wczoraj w dzień był bardzo hgrzeczbiutki, cąły
          czas tylko spał jak suseł- chyba takie niskie ciśnienie było, bo ja mimo, ze
          się wyspałam, to cały dzień chodziłam jak śnięta; dzisiaj podobnie.
          Zauwazyłam, że jak tata jest w domu (wieczorem albo w weekend) to mały jest
          jakby grzeczniejszy, spokojniejszy. Wogóle tata się wygłupia, a on tak super
          się uśmiecha- taki kochaniutki skrzat jest wtedy smile)
          Nie wyobrażam sobie dziewczyny zostawić małego z kimś (oprócz taty oczywiście),
          nawet z mamą. W związku z tym nie wiem jak to będzie jak trzeba będzie wrócić
          do pracy. Ja planuję jeszcze po macierzyńskim wykorzystać urlop wypoczynkowy- a
          że akurat będa wakacje to planuję ze 2 miesiące wychowawczego (lub jakieś
          zwolnienie jak się uda) i we wrześniu pewnie powrócę do pracy. Myślę, ze moja
          mama się zajmie małym, chociaz jeszcze z nią nie obgadywałam tego tematu. Ale
          myslę, ze jak synek będzie coraz większy, to będziemy go zostawiać z babcią,
          jak będziemy chcieli gdzies wyjść, to może wtedy będe się pewniej czuła w pracy.
          My stosujemy 2 krople wit D- mam nadzieje, że bo mały wypluwa od razu, więc nie
          wiem czy on cokolwiek połyka i popija mlekiem czy nie.
          Ella masz rację- zdrowie jest najwazniejsze, bo jak człowiek nie ma sił, a co
          gorsza dziecko się męczy to żyć się odechciewa.
          Życzę Wam wszystkim dużo sił i zdrowych, grzecznych dzieciaczków.
          pzdr
          Iza mama Fryderyka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956
          • kama_msz Re: U nas też dzisiaj MIESIĄC! 20.02.05, 12:15
            wszystkiego najlepszego dla fryderyczka i tymonkasmile
            my powoli zblizamy sie juz do 2 miesiacasmile ten czas leci jak szalony,a ja bym
            chciala,zeby moja kinusia ciagle byla taka kochana malenka.
            a co do nocy,to ja sie juz chyba przyzwyczailam,bo w dzien nie chodze juz taka
            strasznie wykonczona.zreszta kinia calkiem niezle spi.moze juz powoli zaczyna
            odrozniac dzien od nocy?
            lurien dzieki za rozwianie moich watpliwosci,tak mi sie wydawalo,ze polozna
            NICZYM nie kazala smarowac.
            aha i znowu mam pytanie,bo niedlugo ide do lekarza,mala zostaje z babcia. u
            mojej ginki sa straszne kolejki i nie wiem ile mi to zajmie,wiec musze zostawic
            odciagniete mleko w butli. a nie wiem ile jej zostawic? ile takie dziecko je? ja
            niestety w cycku miarki nie mamsmilepomozcie,bo nie chce,zeby z glodu wylasmile
    • kasiowata1 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 12:25
      Cześć dziewczyny!
      Od jakiegoś czasu czytam to forum, ale jeszcze się nie odzywałam.
      Mój Michał wczoraj skończył miesiąc!!! Aż nie mogę uwierzyć, że już tak długo
      jest z nami. Jest cudownym maluszkiem i też zrobiłabym wszystko żeby tylko był
      szczęśliwy i żeby było mu dobrze. Od jakiegoś czasu strzsznie wierci się przy
      jedzeniu, zaczyna ładnie, ale już po jakiś 5-ciu minutach wypluwa cycka i zaraz
      go łapczywie szuka i się złości. NIe wiem jaka to może być przyczyna, ale
      przyznam, że ja też się przy tym męczę. Mam tylko nadzieję, że on się najada i
      nie głoduje. Wczoraj go zważyłam, przybrał ponad kilogram od wagi wypisowej ze
      szpitala, więc mam nadzieję, że jednak się najada. My też podajemy D3 - 2
      kropelki. Mój Michałek bardzo lubi spacery, od razu wtedy zasypia, więc pewnie
      dziś też sobie wyjdziemy na troszkę.
      Mąż mi bardzo dużo pomaga. W sumie robi przy małym wszystko oprócz karmienia.
      Muszę kończyć, bo Michał się obudził i krzyczy
      pozdrawiam
    • urodzecorke Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 12:36
      Hej smile Ja urodziłam Oleńkę dokładnie 1 stycznia przez CC.
      Ola miała 41 cm i ważyła 2600 smile pozdrawiam wszystkie Mamy i Maleństwa!
      • lurien Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 15:11

        Coraz nas wiecej, ale fajniesmile
        Kama pytała o ilośc odciąganego mleka, to ja dołącze sie do pytania, takie mleko przed podaniem sie podgrzewa? I moze wiecie czy są jakieś smoki, które dziecko jedzace z cyca bardziej by chciało ssać, bo takiej klasycznej butli mój Tymo nie potrafi ssać, próbowałam raz z herbatką i ani kropelki nie zassał.
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 17:18
          Hej wszystkim
          Słuchajcie u nas noc była koszmarem i to nie z powodu dziecka. Kładłam się spać
          o 23.00 a godzinę później obudziłam się z kamieniami zamiast piersi. Naprawdę,
          miałam już zastoje, ale to co zdarzyło się w nocy to były głazy. Momentalnie
          budziłam Bartka, on jadł, a ja wyłam z bólu, Paweł tłukł kapustę. Resztę mleka
          odciągnęłam, ale dosławnie z minuty na minutę rosła mi temeratura, aż
          przekroczyła 40. Leżałam w grubej piżamie pod kołdrę, dwoma kocami i jeszcze
          wtulona w Pawła i cała dygotałam sad. Dobrze, że ten mój Pawełek nie jest ofiarą,
          więc ja leżałam w łóżku ledwo przytomna, a on albo przystawiał mi małego, albo
          brał laktator i co chwilę biegał z tą nieszczęsną kapustą.
          Teraz już jest ok, tylko czuję jakby ktoś mnie uderzył w pierś.

          Wszystkiego naj dla naszych miesiączków, niech rosną zdrowo i ładnie się
          rozwijają smile
          Muszę kończyć, moje dziecko marudzi a mąż wybywa po smoki bo się zgubił sad
          całusy
          Iza
        • agnjed Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 17:21
          Witajcie dziewczyny, postanowiłam ujawnić się na rówieśnikach. Mam na imię
          Agnieszka i tak jak chwaliłam się już na wątku w oczekiwaniu urodziłam 3
          stycznia Dawidka. Regularnie czytam wasze posty i bardzo dużo korzystam na
          waszych radach.
          Od dwóch dni mój do tej pory grzeczny synek jest bardzo marudny,ale przed
          chwilą tatuś go uśpił więc mogę coś napisać. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie
          do swojego grona. Mój synek jutro kończy 7 tygodni, także jest jednym z
          najstarszych dzieciaczków i może będęmogła i ja wam służyć radą.
          Lurien: pediatra i położna mówiły mi że nie muszę podgrzewać odciąganego
          pokarmu tylko podawać w temperaturze pokojowej. Co prawda wydawało mi się to
          dziwne (ja nie lubię pić np. zimnej herbaty), ale tak zrobiłam i nic nie było.
          małemu.
          Pytałyście o nosidełko. Ja również kupiłam baby bjorn na allegro i polecam.
          Trzeba regularnie wklepywać do wyszukiwarki to hasło i od czasu do czasu ktoś
          sprzedaje. Najbardziej spodobało się mojemu mężowi. Dawidek od razu usypia u
          niego. Ja na razie nie stosuję bo synek nie trzyma jeszcze głowy i w związku z
          tym uderza się co jakiś czas w wystającą na tej wysokości kość. Z mężem nie ma
          tego problemu bo ma trochę więcej ciałka.
          katarina771 - już myślałam że nie umiem zakładać pampersów bo mój synek
          regularnie się zasikuje po pachy albo budzi się z mokrym bokiem, ale widzę że
          chłopcy tak mają. Czasami przebieram go całego 3 razy dziennie.
          Na razie skończę moje wywody.Mam nadzieję, żemój dzidziuś pozwoli mi czasami
          skrobnąć coś do was.
          Miłego wieczoru niedzielnego
          Agnieszka
    • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 18:07
      Kurcze, mój Mały śpi dziś praktycznie cały dzień - chyba zaraz pójdę i go
      obudzę. Co to się będzie działo w nocy, już się boję...

      • odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 19:43
        no to widzę ,że przyczyną koleczki najczęściej bywa, nie to co mama je, ale
        łapczywe jedzenie niemowlęcia. Johanna19-To u was pediatra do domku przychodzi?
        Zazdroszczę wam dziewczyny odwagi. Ja wczoraj z moim też próbowałam, ale
        niestety nie doszło do skutku.Nigdy nie byłam jeszcze tak sucha, przez co
        czułam takie bolesne tarcie sad Co robicie na ten paskudny ból?
        Erinka, spokojnie ja zjadłam makaron i mojemu synkowi nic nie jest.
        Ja też jak będzie wszystko oki zostanę z małym w domciu przez rok. Co prawda mi
        umowa wygasła tuż przed ciążą a potem pracy nie podjełam ze względu na ciążę
        zagrożoną i zakaz lekarzy. Oczywiście jeżeli mój mąż będzie miał cały czas
        pracę.
        Madi30 zazdroszczę ci że mogłaś tak sobie odpuścić dietkę i malec nie miał
        kolki. Mój jak tylko coś przeoczę zaraz dostaje kolki. Zresztą on ją ma nawet
        gdy się jej ściśle trzymam. Tak jak mówiłam je za łapczywie.
        Ja zamiast Sterimaru polecam tetrisal. Ten pierwszy jest dużo tańszy a wydaje
        mi się lepszy.
        No to jednak muszę się wam czymś pochwalić. Ano mianowicie mam wspaniałego
        męża. On co noc przewija, podaje mi małego do cyca i czeka jak mu się odbije.
        On wieczorkami kąpie małego. Pomaga mi jak może. A ja głupia czasem jeszcze na
        niego narzekam smile
        Hmmm no to jak takie wspominki robimy to i ja sobie powspominam.Ja z moim ężem
        jesteśmy bardzo krótko po ślubie. Pobraliśmy się gdy byłam w ciąży. W sierpniu
        tamtego roku wyszłam za mąż. Mimo tego z mężem planowaliśmy dziecko. Pierwsze
        tak jak ty madi straciłam w 6 tc.-w lutym 2004r. Z odem jak chodziłam to od
        samego początku była ciąża zagrożona. Sporo w szpitalu spędziłam czasu, a
        resztę w domu. Z arturem znamy się dopiero 2 lata, ale i tak uważam, że
        dokonałam najlepszego wyboru w życiu.
        Lurien ja też uważam że twoja mama jest z ciebie bardzo dumna. Niech spoczywa w
        pokoju. Pieluszek to my używamy cały czas najmniejszych. Albo pampers newborn,
        albo huggiesy początkowe. Nasz synek to taka kruszynka.
        Izaw dokładnie tak jak powiedziałaś dzień porodu był mimo wszystko cięzkim
        dniem. Najwspanialszym w moim życiu ale i cholernie ciężkim. Dlatego bardzo
        często o tym mówię i wspominam jak to było.
        Mój skrzacik też się uśmiecha!!! Może jeszcze nie w głos ale zobaczyłam
        wreszcie ten wspaniały uśmiech od ucha do ucha na twarzy. A czy wasze śmieją
        się w głos?
        Kasiowata, urodzecóreczkę agniet witam was na forum. O jak fajnie to powiedzieć
        a p[are dni mnie tak witano smile
        Co do mleczka to powinno się odciągnąc z jakieś 100 ml. Na jednym posiłku zjada
        około 70, ale w razie czego jakiś zapas musi być. Mleczko przed podaniem należy
        podgrzać do 36-37C takie jest u nas w piersi.
        Wszystkiego najlepszego z okazji ukończonego miesiąca.
        • iziak80 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 19:56
          hej i ja również witam nowe mamy na naszym wątku, cieszę się, że jest nas
          więcej. Gdzieś poszedł w dół wątek śkąd jesteśmy, odszukam go i podnisę. Aha i
          nie ma czegoś takiego jak nadzieja, czy przyjmiemy do swojego grona - tu się po
          prostu jest smile.
          Lurien, smutna rocznica, u nas taka była 18 (moja babcia), wiem, jak to przykro.
          mój Szeryf już śpi, wogóle sporo dziś spał, bo go załadowaliśmy do autka i
          pojechalismy najpierw do Pawła babci (poczciwa staruszka), potem miałam sobie
          kupić buty, ale nie było sad. Jestem za to bogatsza o nowe spodnie tongue_out, co prawda
          rozmiar L, ale przynajmniej mam co na tyłek naciągnąć. No i jeszcze rozglądałam
          się za ubrankiem do chrztu, ale to kupię później, bo być może Szeryf urośni.
          Idę już spać, jestem dziś padnięta
          Całuski
          Iza
          • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:06
            Nareszcie Oktawia przestała gorączkować, a ja wyrwałam się dziś z domu na cały
            dzień. Mąż został z Oktawią , a ja z Liwią pojechałam do mojego dziadka i mojej
            cioci (zabrałam się z moimi rodzicami). Liwia dzielnie zniosła podróż
            samochodem (godzina) i praktycznie przespała cały wyjazd (budziła się tylko na
            na jedzonko). Ja odpoczęłam psychicznie i wreszcie pogadałam na jakieś tematy
            nie związane z dziećmi smile
            Dziwny ten luty, ja wczoraj obchodziłam 22 rocznicę śmierci mojej babci...

            Witamy nowe styczniwe mamusie- piszcie jak najczęściej i chwalcie się swoimi
            dziećmi na naszym styczniowym wątku na zobaczcie smile
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 20:54
      Wszystkiego najlepszego dla Tymonka i Fryderyka z okazji miesięcznicy smile
      Co do pieluszek lurien to my w dalszym ciągu używamy Pampers 1 (Newborn od 2 do
      5 kg). Aż sama jestem ciekawa kiedy przejdziemy na 2 smile Póki co ten rozmiar
      jeszcze pasuje. A w sumie teraz to jesteśmy na etapie testowania Huggies`ów
      (też Newborn). Mamy zamiar wypróbować jeszcze Happy żeby mieć pełne porównanie.
      Na razie chyba jednak Pampersy prowadzą. A swoją drogą to ile pieluszek
      zużyłyście przez pierwszy miesiąc życia Waszych pociech? I czy któraś z Was
      używa pieluszek tetrowych?
      Odojoachim u nas pediatra przychodzi na pierwszą wizytę patronażową do domu jak
      dzidzia nie ma jeszcze miesiąca. Podobnie jak położna. Tyle tylko, że położna
      przychodzi już w pierwszym tygodniu i odwiedza nas przez cały okres połogu,
      średnio raz w tygodniu. Pozdrawiamy cieplutko.

      Asia i LENA

      Nasza LENA
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
      A ma już...
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • kocianna Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:03
        Cieszę sie, że jest nas coraz więcej smile Coraz bardziej potrzebuję naszej grupy
        wsparcia, z ewentualnymi problemami zostaję zupełnie sama (nie licząc
        wspaniałej teściowej, ale nie mogę się jej na ramieniu wypłakać, a mama
        daleko). Mój mąż ma giga-depresję zimowo-poprodową, boję się o dziecko sad((
        Stanął dziś nad łóżeczkiem z nienawiścią w głosie szepnął, że ją udusi. O nasze
        małżeństwo też się boję. Jejku, jak mi dzisiaj źle...
        • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 20.02.05, 21:09
          No i oczywiście wszystkiego naj naj dla Tymonka i Frycka z okazji ich
          miesięcznicy!!!

    • madi30 karmienie, pieluchy i gripe water 20.02.05, 22:42
      witam,
      ja dziś miałam okropny dzień! początek nawet był fajny, bo nikodem jak jadł o
      5, to potem dopiero obudził się o 8:00. Potem poszliśmy na spacer i do moich
      rodziców na obiad. Potem odwiedzili nas znajomi, cała ekipa! tak przez 2
      godziny było fajnie...dalszą wizytą niestety mnie bardzo zmęczyli, Nikodem
      przez głośne rozmowy był niespokojny i co zasnął to się zaraz obudził. Przed
      chwilą go karmiłam, no i oczywiście ogromny płacz, krzyk, aż ja się popłakałam,
      bo nie wiem co mam robić, ale w końcu udało mi się go uspokoić i teraz mąż go
      lula i mogę w końcu cos napisać.

      Ja czasami karmię go butelką odciągniętym pokarmem (jak mam gości, żeby nie
      znikać na pół godziny), trudno mi cokolwiek polecić, bo używam tylko jednej
      firmy - AVENT isis. Mam b.duzo pokarmu, więc ręcznym laktatorem z łatwością
      odciągam pokarm, Nikodem z ogromną chęcią korzysta z tej opcji karmienia. Mój
      synek zjada jednorazowo własnie okolo 100ml, ale 120 też nie pogardzi, ale
      myslę, że 60ml to jest minimum. Taki odciągnięty pokarm może być wykorzystany w
      ciągu max 8h (temp. pokojowa)bez wkładania do lodówki.Jak natychmiast po
      odciągnięciu trafi do lodówki to powinien być wykorzystany w ciągu 48h po
      podgrzaniu do 36-37 stopni. Nie wolno 2 razy podgrzewać, lub taki podgrzany
      wkładać ponownie do lodówki, więc najlepiej mieć jednorazowe naczynka na
      pokrm.AVENT też takie ma.
      Ja przypadkowo przeszłam na pampersy2, bo 1 zabraklo, a kiedyś w Makro kupiłam
      cały samochód 2. No i tak zostało, ale wydaje mi się, że 3 to jeszcze mogą być
      za duże. spokojnie mozna jeszcze używać 1.
      GRIPE WATER - dziewczyny, czy wy używacie? zauważywałam, że pomaga, ale nie
      wiem czy dobrze stosuję. Kiedy powinno się podawać ? przed, po, czy w czasie
      jedzenia? profilaktycznie, czy dopiero jak włączy syrenę?

      wszystkiego NAJ dla miesięczniaków!
      • agakom Re: karmienie, pieluchy i gripe water 20.02.05, 23:52
        czesc dziewczyny
        juz dawno nie pisalam, ale koszmarny mialam tydzien, niestety Maluszek nie jest
        aniolkiem crying i w dzien daje mi niezle w kosc, ale mam nadzieje, ze z tego
        wyrosnie. On po prostu nie lubi w dzien spac i wtedy jest bardzo marudny, oczka
        ma na zapalki, a jak przysnie to na minutke, a w 2 pierwszych tygodniach tak
        pieknie spal sad Juz nie wiedzialam co robic i niestety kolyska poszla w ruch crying
        Nie wiem co mu jest, czy to normalne, by dziecko majac 3 tygodnie np. wczoraj w
        dzien lacznie przespalo godzinke?! cale szczescie, ze wczoraj byl maz, bo chyba
        psychicznie bym nie wytrzymala.
        We wtorek idziemy na szczepienie wiec moze cos wiecej sie dowiem, kupke robi
        ladniutka zolciutka /chyba taka jest prawidlowa/, czasami jak puszcza baka to
        popiszczy wiec moze to cos z brzuszkiem. Bardzo mnie to martwi.
        Jak ma dobre chwile to jest takie kochaniutkie dziecko, takie ma madre oczka,
        jejciu co mu jest.
        Dziewczyny dosc czesto ogladam zdjecia naszych dzieci na forum - wszystkie bez
        wyjatku sa przesliczne, takie slodziutkie.
        Aaaa, w ogole to wszystkiego Naj solenizantom miesieczniaczkom smile)))))))))))
        ELA ciesze sie, ze u Ciebie lepiej, mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
        oooo moj maluszek zplaczem sie obudzil, biedulka, musze go utulic.
        narazie,pa
        aga
    • johana19 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 09:12
      Wygląda na to, że dziś ja jestem pierwsza. Nocka minęła bez zakłóceń do 5:00.
      Potem koszmar. Lenę męczyła kolka (czy może boleć brzuszek od 4 frytek???) i
      darła się w niebogłosy. Nic nie pomagało. W końcu po 2 godzinach usnęła chyba
      ze zmęczenia w moim łóżku. Póki co smacznie śpi.
      Dziś wybieramy się do miasta bo mamy dużo urzędowych spraw do załatwienia.
      Mam pytanko. Dziewczyny jak zamiast tego linku w sygnaturce mogę go zmienić na
      jakiś tekst, który wyświetlany jest potem na czerwono? Wiecie o co chodzi np.
      Dziecko mądre i wspaniałe (Kama), moje słoneczko ma (kocianna) mama Oktawii i
      Liwii (Ela)??? Z góry dzięki za info. A teraz zmykam. Pa!

      Asia i LENA

      Nasza LENA
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20722486
      A ma już...
      "lilypie.com/baby1/060127/3/0/1/+1"
      • inez76 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 09:53
        Niestety, tak jak podejrzewałam - moje dziecko dziś w nocy po prostu nie spało.
        Wprawdzie nie płakał, tylko sobie leżał i gaworzył, ale ja nie potrafię usnąć,
        jak on nie śpi - więc wstałam dziś barrrdzo wnerwiona. Mały poszedł dziś po
        trzytygodniowej przerwie do przedszkola, więc mam nadzieję, że sobie pośpię -
        jak tylko Norbert uśnie (na razie wciąż je i niestety nie śpi - piszę tego
        posta jedną ręką z cycomaniakim uczepionym cyca).
        Jeśli chodzi o jedzenie, to ja jem prawie wszystko - w pierwszym tygodniu po
        porodzie jadłam już krokiety, od jakiegoś czasu wcinam frytki, pizzę, jogurty,
        kiwi, banany, maliny. Może szybciej będzie, jak napiszę, czego nie jem - nie
        jem owoców cytrusowych (oprócz kiwi), truskawek, czekolady, miodu. Mały od paru
        dni nie ma już kolek - jeśli te jego płacze to były kolki, jest dość spokojny.
        Dużo noszę go na rękach, jak się obudzi - to chwilkę sobie poleży, pogaworzy, a
        potem zaczyna kwękać i wtedy trzeba go już nosić.
        Tak z dwa razy w tygodniu zostawiam go u mojej mamy i jeżdżę z mężem po towar
        (prowadzimy własną działaln. gosp.), zostawiam mamie ściągnięte mleczko i mały
        je bez problemu z butelki avent. Czasem zostawiam go z mężem i jadę sobie
        gdzieś na chwilę. Dzięki temu czuję się świetnie i nie mam poczucia, że
        jestem "uwiązana" i strasznie stęsniona wracam do słoneczka...
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 10:33
      dziewczyny, tak wam zazdrościłam jak pisałyście, że dzieci przesypiają 4-5h, a
      tu mój synek dziś w nocy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. spał ciurkiem od 11
      do 3:00 !!!! co prawda trochę mu w tym pomogłam, bo troszkę wieczorem marudził,
      więc go położyłam sobie na brzuszek i jak usnął to ja razem z nim i to ja się
      pierwsza obudziłam, bo miałam całą mokrą koszulkę od pokarmu, więc mu szybko
      podałam cyca. i bardzo ładnie minęła nocka, on wcale nie płakał, ale spał całą
      noc ze mną i z mężem. czy ja go nie rozpieszczam..? smile
      • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 11:01
        hej,
        ja siedzę nieprzytomna po dzisiejszej nocce. Mały budził się 3 razy na
        karmienie, ale wsumie spałam z 5 godzin. Głównie dlatego, że my zmężem
        zamiast iść spać o ludzkiej godzinie to siedzimy i do późna oglądamy filny, np.
        do 23, 24 i jak mały nie spał od 7- w zasadzie leżał i coś marudził, tak więc
        zdrzemnęłam się zaledwie na pół godz. Cały czas tak mam, że mi się bardzo nie
        chce wstawać w nocy imarze o tym, żeby pospać ciągiem z 5 godzin chociaz smile
        Jak sobie przypomnę jak w ciąży (zwłaszcza pod koniec) cierpiałam na
        bezsenność..., a teraz odwrotnie, również brak snu, ale z aktywności smile
        U nas piękne słońce świeci- pójdziemy niedługo na spacerrek
        miłego dnia
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19982956
        • ella1976 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 12:34
          hej
          Moje dziecko przespało dziś 4 godziny! Wprawdzie nad ranem nie była już taka
          chętna do spania, ale po godzince czuwania znowu zasnęła. Niestety niepokoi
          mnie katarek Liwii, niby może normalnie jeść, ale słyszę że jej w nosie
          przeszkadza i przez sen stara się odkaszlnąć wydzielinę (czy tak jest przy
          katatrze, czy raczej nie powninna kaszleć?- może to coś poważniejszego?
          Oczywiście rano zawsze coś odciągam fridą.
          Pediatra na razie poleciła mi zrobić morfologię żeby sprawdzić czy spadły
          leukocyty, straszy mnie że jeśli nie spadły to trzeba będzie podać
          anbtybiotyk sad

          Asia podaję link gdzie gagat dokładnie wyjaśniła jak zrobić sobie sygnaturkę
          (no i tam od razu będziesz mogła sprawdzić czy wszystko dobrze Ci wyszło):
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=596&w=18010079
          • eliza582 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:36
            To ja ta himenka super mama. nie mam na nic czasu, wiec podam linka ze
            zdjęciami. wybaczcie. Dziś juz jestem sama bez męza który wrócił do pracy.
            Narazie żyję i dzieci też. Byliśmy też na podwórku. No i Gabrysia płacze,
            pozdrawiam. Eliza, Maks i Gabrysia
          • eliza582 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:39
            No i wsiąkł gdzieś mail. Tu my www.gallery.graff.ws Niestety nie mam na nic
            czasu, od dziś jestem już sama z dziećmi i mam nadzieję ze ich nie zabiję.
            Wybaczcie że nie piszę Eliza
            • basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 13:58
              Cześć kobitki. Kurcze ale Wy płodne jesteście wystarczyło 3 dni tu nie zaglądać
              a już nie starcza czasu zeby to wszystko poczytać!!

              U nas już po chrzcinach. Było bardzo fajnie ale dobrze , ze już po jestem
              wypruta bo sama robilam ( to znaczy z pomocą mojej mamy). W sobotę o 15 mojego
              małego diabełek opuścił ( ale tylko teoretycznie bo nadal dokazuje i tylko na
              rączkachlub w bujaczku mu dobrze).Mały dostał między innymi mate edukacyjną ,
              polecam!!!! dzięki niej obejrzałam wczoraj prawie całe "Na dobre i na złe" bez
              piśnięcia!!
              Druga sprawa to wczoraj po powrocie do domu przeprowadzilismy PAwełka do jego
              pokoju, mamy małe mieszkanko więc bez problemu go słyszę. Pierwsza nocka super
              tylko jedno karmienie o 3.
              Dziewczyny moj maly jutro juz konczy 8 tygodni a co za tym idzie połowa
              macierzyńskiego za mną. Co planujecie w zwiazku z powrotem do pracy? Jak ja mam
              zostawic maluszka z kimś obcym troszkę sobie nie wyobrazam tego a mamy mojej
              nie chcę tak obciażać. Narazie ustaliłam z szefem, że wrócę we wrześniu bo chcę
              jeszcze lato z małym spędzić, a jak to wygląda u Was? Myślałyscie już o tym?

              PS. U mnie już też po drugim Pierwszym raziesmile Było niezle ale do całkowitego
              szczęścia jeszcze troche brakuje...jakaś ciasna sie tam w środku zrobiłam a
              myslałam że będzie odwrotnie.
              • basiek_78 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 14:36
                no tak ... wątek o pracy już był przepraszam za powtórke,nie doczytałam przedtem
                • kama_msz Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 15:39
                  jezu,ale dzisiaj dzien,mala od 9 sie darla. dopiero jak o 14 wyszlam z nia na
                  spacer to zasnela i na razie spi. nie zdazylam jeszcze nic przeczytac,a pisze bo
                  musze sie wyzalicsad moje dziecko ma chyba reflukssad dzisiaj bedziemy dzwonic do
                  znajomej pediatry,ale chyba czeka nas wizyta,bo wszystkie objawy wskazuja
                  wlasnie na reflukssad((((((((((( a bylo tak pieknie. jestem zalamana.

                  no i mam zamiar kupic nosidelko,ale zdecydowalam sie na firme "polak",bo te
                  nosidla sa specjalnie dla takich maluszkow. a ja nie jestem w stanie normalnie
                  funkcjonowac,bo mala wyje z bolu i ciagle na raczkachsad
                  tylko noce przesypia normalnie,wiec przynajmniej wymeczona nie jestem.
                  najlepiej spi jezeli byla na spacerzesmile

                  wczoraj za to draznila mnie moja kochana rodzina. moja babcia stwierdzila,ze
                  mala placze dlatego bo ja nie mam mleka!!!!!(pomijajac fakt,ze mi mleko SIKA
                  STRUMIENIEM)i chciala dopajac mala rumiankiem. myslalam,ze ja udusze.
                  za to moja mama,do ktorej wpadlismy w gosci chciala jej krostki z nosa
                  zdrapywac!!!czasami nie wytrzymuje z wlasna rodzina.

                  a dzisiaj pediatra stwierdzil,ze nie przyjdzie do malej(od miesiaca ma katar,a
                  teraz charczy jak stary dziad,taka ma flegme),bo nie ma goraczki!!! to ja mam
                  czekac az bedzie miala goraczke i moze jeszcze zapalenie pluc,zanim zaczne cos
                  robicsad zalamka normalnie.

                  koncze smucic. poczytam sobie wasze posty.
                  pa
                  Dziecko mądrei wspaniałe
          • izaw5 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 15:36
            Ella,
            skorzystałam też z tego linku, fajna sprawa, dzięki
            nie jestem pewna czy zadziałało
            • erinka Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 16:08
              czescsmile

              wlasnie wrocilismy ze spaceru, uf, ale sie umordowalam, chodniki nie
              odsniezone, niech sie ta zima juz skonczy.

              tymon kolejny dzien bez krostek na buzi. hip hip hura. kupy nadal wodniste. w
              jednej ksiazce wyczytalam, ze to normalne, wiec juz sama nie wiem? w tejze
              ksiazce napisano takze, ze zielone kupy to tez norma, hmm.

              ela, ciesze sie, ze z corka juz lepiejsmile

              nowe dziewczyny witajcie, wszystkiego najlepszego tez dla miesieczniakowsmile

              lurien, przykro mi z powodu twojej mamy. ja stracilam ojca w tamtym roku - 5
              grudnia.

              rozbawil mnie twoj tekst o tym, ze tymowi moze zeby idasmile))))))))) moja
              tesciowa tez ma pomysly: jak kilka dni temu spadl snieg, to stwierdzila, ze
              gdzies w piwnicy na pewno sa stare sanki po jej dziecku (a moim mezu) i
              nalezaloby moze je odnalezc? bo jak kuba (moj maz) byl malutki, to zima zawsze
              chodzili na sanki. ciekawe, czy moj maz mial wtedy 5 tygodni zycia za soba????

    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:13
      poruszyły mnie posty z opowieściami jak to rodzina wie co dziecku dolega i na
      wszystko ma 1000 dobrych rad..smile ja tak mam ze swoją teściową! Moja mama w nic
      mi się nie wtrąca i nie daje mi żadnych rad tylko sie pyta "W czym ci mogę
      pomóc?".
      Za to moja teściowa!! za każdym razem jak nas odwiedza, to nie daje mi wykładu
      tylko zadaje takie specyficzne pytania z pretensją np. "a czym go dopajasz? a
      mam nadzieję, że nie jesz ..(i tu cała lista)... itd Uwielbia również takie
      uwagi jak: "oj, chyba źle go trzymasz!" a ostatnio, to zdjęła karuzelkę z nad
      łużeczka (tak sama, bez pytania!!) bo dziecko nie ma czym oddychać!!! albo
      (tego najbardziej nienawidzę!) mówi, że jak jej córki dziecko było malutkie to
      ona robiła tak i tak... teraz już to ja sobie daję radę z tymi uwagami, mój mąż
      ostatnio jej powiedział, że jeszcze raz cos takiego zrobi albo powie to będzie
      miała zakaz nas odwiedzać!
      ale szcytem było, jak do mnie zadzwoniła kilka dni po moim powrocie ze szpitala
      z całą listą porad i co powinnam robić, a czego nie! ja jeszcze miałam burzę
      hormonów i baby blues'a i cały dzień tak ryczałam, powiedziałam mężowi, że nie
      ma wstepu do nas, bo ja tych jej uwag to nie wytrzymam! no ale potem mi minęło.
      A i tak jej unikam jak mogę, bo to naprawdę nerwy nie wytrzymują i nie chcę
      jakiejś nie miłej sytuacji, bo jakby nie bylo to matka mojego męża..niestety..smile
    • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:25
      dziewczyny, ale ulga!! właśnie byłam na wadze i...ważę kilo mniej niż miesiąc
      temu!!, a jeszcze tydzień temu nie ruszyło nawet grama. kilo to nie wiele, ale
      widzę że się ruszyło, a to dobry znak (mam do pozbycia się 15 kg! teraz ważę
      75..sad)- na kolację jem jogurt i piję świeżo wyciskany sok z marchwi i jabłka i
      unikam wszelkiego tłuszczu i słodyczy (no , w sobotę troszkę uległam pokusom
      kulinarnym..)
      • ap282 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 17:52
        Cześć dziewczyny. Mój Wojtuś powoli dochodzi do zdrowia,już prawie nie kaszle i
        nie smarka,wiec nie długo będę mogła iść wkońcu na spacer. Karmię małego mlekiem
        z piersi,ale podaje je z butelki,tak się przyzwyczaił i nie chce mu się ciągnąć
        z cyca.Dla mnie to też wygodne bo nie muszę siedzieć godzinę i karmić,tym
        bardziej ,że mam jeszcze dwulatkę w domu i nie mam na to czasu.Problem w tym,że
        potrafi wypić 120 mojego mleka,a cycki nie nadążają produkować ,więc muszę
        dokarmiać.No cóż ,najważniejsze ,że ma apetyt.Właśnie dostał pleśniawki,kupiłam
        aphtin,może pomoże.Dostał też na buzi chrostki,które wokół są zaczerwienione,nie
        wiem czy powinnam się tym martwić- wiecie coś o tym? Pozdrawiam PA ! ASIA
        • agakom Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 19:25
          hej dziewczyny
          ja jak zawsze zdaze tylko poczytac, bo potem Maly sie budzi wink
          Madi czytajac Twoj post o tesciowej - to tak jakbym czytala o swojej, tyle, ze
          ja nie jeden dzien po jej wizycie plakalam, a ze 3 crying
          Ap282 - Asia moj Kayetanek oprocz cycki potrafi zjesc i 110 ml wink taki
          glodomorek, a co do chrostek tez niestety ma na buzce i troszke na szyjce. To
          pewnie ten tradzik niemowlecy sad jutro idziemy na szczepienie wiec sie dowiem
          czy na pewno.
          Ala hej, hej, odezwij sie.
          Pozdrawiam Was Wszystkie, buziaki.
          Aga
          • gabi27 Re: Do agakom 22.02.05, 09:49
            Kayetan ma dzis
            To liczniczek wieku Kayetana. Mam nadzieję że nic nie sknociłam i że Ci się
            spodoba. Odezwij się do mnie pa pa buziaczki Brukselka
    • kachaha1 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 20:31
      zawsze jak zaczynam cos pisac to mala sie budzisad(ale czytam regularnie)
      nie wiem co sie dzis mojemu dziecku stalo.od 9.00 do 17.45 prawie wcale nie
      spalasad ciagle jedzenie,przebieranie,troche kwekania.jak udalo sie na chwile na
      rekach zasnac to po odlozeniu do lozeczka budzila sie.chcialysmy sie wybrac ok
      15-tej na spacerek(myslalam ze moze to ja uspi)ale ku mojemu zaskoczeniu
      zobaczylam ze pada snieg!!! w londyniesmile moze ja wczoraj za duzo herbaty
      wypilam? skonczyla mi sie mineralna wiec...ale zeby az taki wplyw to mialo(?)
      nie wiemuncertain
      natalka tez ma od wczoraj krostki na policzkach i zastanawiam sie od czego.
      chyba sobie kapanko dzisiaj podarujemy bo szkoda mi jej budzic.ciekawe jaka noc
      bedzie.wam i sobie przespanej zycze!
      przepraszam za male litery i bez polskich znakow ale tak mi sie lepiej i
      szybciej pisze.
      • kate3 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 21:33
        Hej dziewczyny!

        Ja tak szybciutko - tatuś usypia synka, ale wątpię czy da radęsmile pewnie i tak
        będę musiała z cyckiem przyjść na pomocsmile

        Mateusz dziś też ma gorszy dzień, od rana złości się przy karmieniu, tzn. przez
        pierwsze 10 minut jest ok, a później łapie cycka i się drze, puszcza i się
        drze... no i ja nie wiem o co chodzi? albo nadal jest głodny albo
        przejedzony... Mam tylko nadzieję, że to raczej to drugie, no ale dowiem się
        jutro, bo jedziemy zważyć Małego.

        Aga (agakom) => moje dziecko też czasem potrafi niespać prawie cały dzień (On
        tak miał już od pierwszych dnisad) i wtedy niemal non-stop przy cycku wisi... i
        też zastanawiałam się czy to normalne, aby takie małe dziecko tak mało spało,
        ale pytałam położnej i stwierdziła, że niektóre dzieci tak mająsmile jutro
        będziemy u lekarza to też się podpytam...

        A dziś mi się Młody rozpłakał na spacerze, a że byłam już dość daleko od domu,
        to musiałam dzwonić do męża, żeby po nas przyjechałsmile W samochodzie Misiek
        zasnął, więc wyciągnęliśmy wózek i pospacerowaliśmy jeszcze troszkęsmile

        Ooooo, Mateusz śpismile Więc i ja śmigam do wanny i kładę się spać, bo pewnie
        kolejna ciężka noc przed nami (wyjątki są niestety bardzo, bardzo rzadkie).

        Buziaki!
        • ala_willa Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:19
          dziewczynysmile)jakiś dzień niezbyt mam,zmęczona strasznie,przepraszamsadMadi olewaj
          teściową co vędziesz na babe zycie tracić,wspaniale że macie maleństwo i że
          zdrowiutkie,u mnie też ciąża fatalna z skurczamisad((ufff dobrze że mały urodził
          się zdrowiutki.
          ja też aventu używam,mały zjada 80ml(3tygodnie ma)a na potowkach nie znam
          się,boli mnie wszystko od wciągania wóziora po schodachsadteż czasem śpi a czasem
          cały dzień potrafi popłakiwać,dobrze żestarszy synuś wspaniały jest,nawet mi
          próbuje pomagaćsmile)))mam ich zdjęcie ale nie umiem wysłaćsadjakoś spróbuję chociaż
          mąż mój płacze żeby nie zamieszczać bo on się boi...?Agusia jestem czasem ale
          jak samuel idzie o 23 spac to nie daje rady tu zajrzec,sciskam Was
          bardzo,pozdrawiam Twojego Kayetankai wszystkie skarby grudniowo styczniowo
          lutowesmile)))czy tylko same styczniowe jesteśmy?ala
          • aska_f Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:31
            hej, hej

            my dzisiaj po szczepieniu sad ale mam nadzieje ze nocka spokojna bedzie bo dzis
            w nocy prawie nie spalam i nie mam sily na kolejna taka... pati jadla co
            moment, a kuba tez sie co chwila budzil (te cholerne zeby!!!)
            ale nasza lekarka powiedziala ze dzisiaj w nocy podobno spore wahania cisnien
            byly i dlatego dzieci mogly sie czuc slabo i my tez smile

            madi, olej tesciowa smile ja moja "wytresowalam" - boi sie mnie i wszelkimi radami
            raczy mojego meza a ja tego nawet nie slucham. zastanawia mnie dlaczego to tak
            jest z tesciowymi - na moja w gruncie rzeczy nie moge narzekac, a wkurza mnie
            ogromnie. w sumie tylko dlatego ze jest kompletnie inna ode mnie i mojej mamy i
            ja nie rozumiem jak tak mozna wink)) chyba cos ze mna jest nie tak...

            pozdrawiam serdecznie i lece spac poki maluchy spia,
            aska
            • odojoachim Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 22:56
              Cześć dziewczyny!
              Dzisiaj kolejny miły dzień za nami. Mąż dzisiaj wspaniałomyślnie dał mi
              godzinkę na wyjście samej z domu. Odetchnęłam z wielką ulgą bo maluch od kąd ma
              te chrostki stał się bardziej nerwowy. Nie wiem co to jest bo ma tylko na buzi,
              ale pełno. Coraz więcej. Kupiłam sobie pare nowych ciuszków. No i nareszcie
              podałam małemu smoczek. Dzięki niemu jest o wiele bardziej spokojny. Nie wiem
              tylko czy może być taki gryzaczek na wrazie czego kupię jutro aventu taki z
              okrągły. Może wy mi coś poradzicie? jakiego smoczka używacie?
              Już raz się pytałam ale może nie przeczytałyście. Proszę was pomóżcie mi bo nie
              wiem co robić. Od 3 dni mój maluszek ma jakieś chrostki na twarzy. Z dnia na
              dzień jest ich coraz więcej. No i stał się bardziej płaczliwy od tego czasu. Co
              to może być? podobno uczulenie nie występuje tylko na twarzy, a wiec co to jest?
              jak rozpoznać czy to potówki, czy uczulenie, czy może coś innego. Pomóżcie mi
              proszę.
              ella cieszę się, że już z Oktawią wszystko oki. Oby już żadna choroba jej nie
              dorwała i jak najdłużej zdrowa była.
              johanna nie wiem skąd jesteś ale masz bardzo dobrą opiekę medyczną. U nas nie
              ma lekarz zwyczaju przychodzić do dziecka samemu trzeba pójść w 3 tygodniu
              zycia, a położna przychodzi 3 razy: w 1,3 i6 tygodniu. pieluszek tetrowych nir
              uzywam, a jednorazowek zeszlo okolo 230.
              kocianna mam nadzieje ze uda ci sie wreszcie wypchnac meza do lekarza. uwazaj
              na siebie i lidke nie zostawiaj jek samej z mezem
              agakom nie martw sie moj malec tez malo spi w dzien za to cala nocke przesypia
              madi30 ja z moim mezem i dzieckiem spie od samego poczatku. tak jak
              przeczytalam nie tylko ja. wiec nie boj sie ze go rozpieszczasz bo dziecka nie
              da sie rozpuscic.
              Widzę że nie tylko ja ostatnio jestem zdziwiona ile to moje maleństwo jest
              aktywne. Może to taki czas bo skoro jest nas z 3
              • madi30 Re: STYCZEŃ 2005 21.02.05, 23:11
                co do smoczka, mój mąż kupił aventu, taki pierwszy lepszy- żaden specjalny dla
                noworodka. pomaga czasami, mały sie uspokaja, ale wcale za nim nie przepada i
                jak nie ma żadnego problemu, to go nie podaję malcowi. sama nie wiem czy dobry,
                ale nie ma chyba fachowca, który mógłby tak naprawde powiedzieć jaki smoczek
                jest najlepszy. firmy tylko wymyslają nowe produkty, żeby więcej sprzedać. ja
                bym polegała na sprzedawcy, żeby doradził, powie ci, które smoczki są
                najchętniej kupowane - dlatego ja robię dzidziusiowe zakupy w takim sklepie
                tylko dla dzieci, a nie w hipermarketach.
                pozdrawiam
                • aricia szczepionki 22.02.05, 10:36
                  Czesc Mamusie,
                  mam pytanie dotyczace szczepionek, czy ktoras z Was zdecydowala sie na szczepionke skojarzona ? Moj Jedrus za tydzien bedzie mial pierwsze szczepienie i zastanawiam sie nad wyborem, ale w sumie to nie wiem za bardzo jakie sa zalety (poza ograniczeniem klucia dziecka) - czy ktoras moglaby podzielic sie swoimi doswiadczeniami lub wiedza ?
                  Ella - ja rowniez sie ciesze, ze Oktawia juz zdrowa. Co do katarku Liwii, moze tak byc ze probuje odkaszlnac wydzieline, moj Jedrek caly tydzien odkaslywal, no i w koncu jest zdrowy, fakt, ze przez te dwa tygodnie choroby co trzy dni biegalam, jak nadwrazliwa matka do lekarza, zeby posluchal, ale przynajmniej kontrolowalam sytuacje, czy przypadkiem jakies zapalenie pluc sie nie rozwija, teraz mu zostal tylko katarek (jeszzce wciaz), ale nic mu na dol nie zeszlo. Odojoachim - w przypadku suchosci pochwy jest taka masc, widzialam reklame w jakiejs dzieciowej gazecie - nazywa sie chyba feminum.
                  Madi, agakom - moja tesciowa rowniez bardzo sie uaktywnila w obszarze rad i porad, choc zawsze mowilam, ze mam super tesciowa i nigdy na nia nie narzekalam, teraz za kazdym telefonem (rzadko nas odwiedza) tez wysluchuje rad, co mam robic, itd. Staram sie dystansowac, ale nie zawsze mi wychodzi.
                  Co do powortu do pracy, w ogole staram sie o tym nie myslec i odkladam ta decyzje na pozniej, choc maly ma juz 7 tygodni wiec nie duzo czasu mi zostalo na zastanawianie. Wychodzi mi, ze 1 maja powinnam wrocic do pracy, bo nie mam zadnych urlopow (umowa tylko do dnia porodu). Co prawda moja szefowa zapewnia mnie ze na mnie czeka i na nowo mnie zatrudni, ale jakos sobie nie wyobrazam tak szybko wracac do pracy.
                  Jeszcze tylko a propos szpitali - mojej znajomej zachorowaly blizniaki i lezy w szpitalu i wyobrazcie sobie, ze z braku miejsca i lozek - ona jako matka spi na podlodze !!! W glowie sie nie miesci !!!
                  Chuchajcie na swoje dzieciaczki - oby zadno nie chorowalo, bron Boze zadnych szpitali.
                  Pozdrawiam ieplutko
                  Aricia
                  PS Dzis pierwszy spacerek po prawie 2tygodniowej "niewoli".
            • max161 Re: STYCZEŃ 2005 23.02.05, 13:34
              Dziś kończymy 7 tyg. Nie mogę uwierzyć, że zaraz skończy 2 miesiące!!!
              Wczoraj byłyśmy na szczepieniu sad Marianka zniosła je dzielnie a potem super
              spała cały dzień...aż bałam się jaka będzie nocka. A tu też niespodzianka -
              tylko 3 pobudki do cysia i znowu sen. Nawet nie zagorączkowała. Bałam sie trochę
              bo pierworodny po pierwszym szczepieniu miał 40 stopni w nocy, ale potwierdza
              się to, że każde dziecko jest inne.
              Lecę bo moje dziecko chyba wyczuwa, że ja siadam do kompa i z najgłębszego snu
              się budzi wink). Nie wiem jak wam się udaje TYLE pisać???
              P.S. Pojawiły się nasze zdjęcia...
              • max161 Re: STYCZEŃ 2005 23.02.05, 13:35
                Pomyłka ...teraz powinno być dobrze
              • max161 Re: STYCZEŃ 2005 23.02.05, 13:36
                teraz powinno być dobrze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka