delfinlex 10.03.05, 12:08 No to witam! Pobijemy rekord poprzedniego wątku?? Ile nam zajmie czasu zapełnienie go?? Miesiąc?? ) Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kuczynska78 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 12:46 Hej! Ja juz sie melduję na nowym watku. Wczoraj byłysmy z Hania na szczepieniu, mała w 12 tygodniu zycia waży 6620 i powoli wyrasta- tu uwaga z rozmiaru 74, mam małego giganta Jesli chodzi o to kim jestem, to tak: jestem technikiem ochrony środowiska, studia skończyłam zaś inne, bo zarządzanie i marketing. Nigdy jednak nie pracowałam na żadnym etacie. Mąż nas utzymuje-razem z nim dodatkowo prowadzę mało dochodową działalność-jestesmy dostawca internetowym, głównie po to, żeby neta mieć samemu. Z Oliwka siedziałam 3 latka w domku(urodziła się jeszcze na ostatnim roku studiów), z Hania zobaczymy, ale myslę, że do dwóch latek posiedzę w domku.Mąż świetnie umie zająć się córkami i robi to, gdy tylko ma wolny czas. Jednka ponieważ ciagnie właściwie 3 etaty(jest informatykiem), to czasem mu go brakuje. Wierzymy jednak, że za jakiś czas nasza sytuacja finansowa na tyle się ustabilizuje, żę będzie więcej w domu.Poza tym moja Oliwka go uwielbia, jest oczywiście oczkiem w głowie tatusia. To tatus zawozi i odbiera z przedszkola. Ostatnio nawet urwał się z pracy na 2 godzinki, żeby odbyć spacer z przedszkolakami nad rzekę Pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 14:28 Teraz czas na mnie. Oto moja autocharakterystyka: z zawodu i wykształcenia jestem nauczycielem języka polskiego, uwielbiam swoją pracę i nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić coś innego; zanim urodziła się Nutka, planowałam szybki powrót do pracy, ale moje priorytety mocno uległy zmianie po jej narodzinach; teraz ona jest dla mnie najważniejsza i wracam do pracy dopiero od nowego roku szkolnego, czyli we wrześniu; chętnie jednak posiedziałabym z Natalką dłużej, ale nie mogę nadużywać cierpliwości swojej dyrekcji Mój mąż: jest trenerem piłki siatkowej i często gęsto wyjeżdża na różne turnieje; jest jednak nieocenionym partnerem życiowym; ojcem też; Nutka go uwielbia; kiedy tylko wraca z pracy Natalka wpartuje się w niego swoimi ślepkami i nie daje mu odetchnąć nawet na chwilę; domaga się bezwzględnej uwagi i zabawy (czasem jestem o te ich kontakty trochę zazdrosna )) Pozdrawiam wszystkie mamcie grudniowe na nowym wątku -------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 14:59 czesc. zapisalam synka na basen. zajecia zaczynaja sie 2 kwietnia i trwaja 11 tygodni i kosztuja 250zł. cena obejmuje wstep do aquaparku dla dziecka i opiekuna na 1,5 godz tygodniowo oraz 0,5 godz zajecia. zapisalam sie na niedziele godz.9,00. jezeli ktos z trojmiasta reflektuje, to moze sie spotkamy. byloby super. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: a gdzie ten basen? polonez? 10.03.05, 17:31 w trójmieście __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:48 CZesc nie bylo mnie bo dotarłam zdielnie na gimnastyke do Fundacjii. O godzinie 11,30 dotarło do mnei że nie zdążę wózkiem na piechotę toteż podjęłam nagłą decyzje o wyciagnięciu nosidła (a propos Delfinlex mam dwa - jesli chcesz moge jedno ci uzyczyć) Mam obszerna kurtkę więc zapiełam ja na nosidle. kaśka bardzo była zdumiona nieznanym jej sposobem podróżowania, bałam sie jej placzu a ona zasneła w ciągu 2 minut! W drodze powrotnej tez więc może mam nowy sposób usypiania dziecka Na gimnastyce bylo fajnie i bardzo akeralnie w ogóle w fundacji jest symaytcznie, jak brakuje reki przy ubieraniu dziecka i siebie z miejsca zlatuje sie kilka babeczek z pomoca. Kasia, anieslko grzeczna przez wiekszość zcasu na koniec efektownie ulała na instruktorkę i też nic sie nie stało. Julek Sushi niestety plakała ale to też nikomu nie przeszkadzało (martwiono się tylko co mu jest) Sushi - jak sytuacja? Milo było się znowu spotkać. Co dos amej gimnastyki to jest a la tai chi. Mozna sie porozciagać, polepszyc koordynacje natomiast nie wierze w tracenie kilogramów przy takiej gimnastyce. Może nie mam racji oczywiście. Kupiłam karnet, Ewa mam nadzieję że następnym razem dołączysz! Co do zabaw dziekuję że opisujecie swoje miejsca zabaw z dzieciakami zainspirowało mnie to i wprowadzilam kilka nowości dobrze przyjętych przez dziecko. Co do zabawek jak pisałam mamy pożyczone i spadkowe: łuk Tiny love (jak w linku- to nie mabyc reklama -nie wystawiam na llegro) www.allegro.pl/show_item.php?item=43959389 który sie sprawza rewelacyjnie na leżaczku - na nim kasia nauczyła się celować i chwytać matę edukacyną jakąs nietypowa (mothercare) która kasia jeszcze 2 tygodnie temu nie była zainteresowana teraz wyciągniemy znowu) i dzis dostała też spadkowe chicco taki luk ale stojący na plastikowych nogach z zawiesoznymiz abweczkami. Wzbudził zainteresowanie owszem. Zoabzcymy jak dalej. Natomiast karuzelke mamy zwykłą która na barzdo krótko przykuwa uwage ale nie będe kupowac innej bo Kasia w dzień w łóżeczku czasu nie spedza. Rybko bardzo bardzo ciepło myslę o Andrzejku! Informuj na bieżąco jak się miewa i jak znosi pobyt w szpitalu. W którym jest? Musisz sie okropnie czuć, dbaj o siebie!!! Alcantra jak sobie w koncu poradziłas z tamtą zabawką? mroziłaś? a co robicie z pluszakami? do zamrażarki? nie tracą fasonu etc? Buziaki wszystkim Franula-Danka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:50 to miało być "kameralnie" i "sympatycznie" Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 11.03.05, 00:29 Ale dzień dzisiaj ( Franula była świadkiem jego częsci, ale to był dopiero początek... Rano Julek z sukcesem "zakupił" Pampersa, więc nastawiłam się na spokojną gimnastykę. Zapakowałam nas do samochodu, zjawiłam się w Fundacji 15 min przed czasem i poćwiczyłam może 5 min jak Julek zaczął ryki. Najpierw trochę, a potem coraz głośniej. Po prawie godzinie spasowałam i udaliśmy się do domu. Zasnął na 4.5 godziny (chociaż pojadał przez sen), a następnie ryczał do teraz prawie :- ((( A ja jestem sama w domu, kurcze!! W geście rozpaczy zadzwoniłam do męża do UK, żeby mnie pocieszył bo już wysiadałam ( Nie wiem kurcze o co chodzi?! Dałam mu w końcu przeterminowanej o tydzien Gripe Water bo nic innego nie miałam w domu, a nie było komu gnać do apteki, chyba że sama z wozkiem. No i zasnął, ale ja wcale nie jestem pewna czy to brzuszek No a drugie doswiadczenie - mieliśmy goscia w naszej samotni! Była u nas teściowa. Naszą relację opiszę bardzo krotko - jestem 5 lat po ślubie, a dopiero dziś odbyło się nasze pierwsze tet-a-tet (nie licząc Julka). Bardzo się bałam czy nie skończy sie katastrofą. Teściowa była u nas całe 3 godziny i pewnie siedziałaby dłużej gdyby jej Julek (znowu!) nie wystraszył. Zaczał ryki. Nie wiem jak to jest, ale on zawsze przeraźliwie płacze przy spotakniach z tą babcią. Jest to na pewno czysty przypadek, ale dla mnie i męża dość deprymujący. Zwlaszcza, że babcia nie byla zachwycona na początku - bo za mały się urodził, no a teraz jeszcze taki wrzaskun... Ech! Last but not least, definitywnie zrezygnowaliśmy z wyjazdu do moich rodziców. Nie będę opisywać wszystkich powodów decyzji, ale tak ma być lepiej ( Zatem jeszcze 9 dni samotności. Nie jest to przecież sto lat, pocieszam się. Franulu, dzięki za słowa wsparcia. Dobrze że tu jesteście!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:00 i ja się melduję ! kończę bo malutki wciąż wzywa pozdrówki dorota Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:00 I ja się melduję w epizodzie II ) Zamówiliśmy nosidełko i dziadek kupił Oli piłkę rehabilitacyjną, żebyśmy mogli ćwiczyć z nią w domu. Wyjaśniam: Mój tata zawiózł nas wczoraj na rehabilitacje bo stwierdził, że w taką śnieżycę nie chce nas samych puszczać bo jak by nie było gdzie zaparkować (zasypane parkingi) to on najwyżej poczeka w samochodzie, no ale miejsca były więc wszedł z nami na ćwiczenia i wpadł w zachwyt jak zobaczył swoją wnuczusię na tej piłce... Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:14 Witajcie-juz dawno mnie tu nie bylo. Lenka jest bardzo absorbujaca mloda osobka, w dzien prawie zero spania za to wieczorem zasypia sama, juz bez krzykow i histeriiOstatnio mialam troche biegania do lekarza ortopedy-skonczylo sie na tym ze Mala musi przez 2 m-ce nosic poduszke Frejki. Narazie zbytnio nie protestuje, nie przeszkadza jej to chyba. Mam nadzieje ze te 2 m-ce szybko mina i pozniej bedzie ok. Korzystajac z okazji tez chcialam napisac kilka slow o sobie. 5 marca skonczylam 29 lat. Pracuje w Olsztynie w firmie transportowej jako spedytor miedzynarodowy. Juz niedlugo wracam do pracy-macierzynski do 22 marca, pozniej zalegly urlop i do pracy. Skonczylam zarzadzanie i marketina na UMK w Toruniu. Moj maz Piotr jest 5 lat ode mnie starszy. Pracuje jako spec. ds sprzedazy w firmie handlujacej oknami PCV. W tym roku obchodzimy 4 rocznice slubu Pozdrawiam Wsyzstkie Mamusie i Maluchy Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: do roxi_ hart 10.03.05, 15:25 hej ja też skończyłam UMK zarządzanie i marketing! rocznik bodjże 2000 a ty? pozdrówka dorota Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: do roxi_ hart 10.03.05, 15:44 Rowniez 2000 ale ja konczylam zaocznie a Ty? Siec mi dzis slabo dziala, juz drugi razy wysylam te sama odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: do roxi_ hart 10.03.05, 16:06 ja kończyłam dzienne czyli szans nie ma abyśmy sie znały ...szkoda ! szczerze to nie znałam chyba nikogo z zaocznych pozdrawiam i tak gorąco bratnią duszE d Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio DUMA 10.03.05, 15:18 Dziewczyny, czy Wy też rośniecie gdy ktoś się zachwyca i podziwia Waszą latorośl? Wczoraj byly u mnie koleżanki, komplementom nie było końca, siedziały z Hubkiem, gadały, śmiały się, a on jak prawdziwy dżentelmen w otoczeniu pięknych dam obdarzał je uśmiechami i zabawiał rozmową Ani razu nie zamarudził!!!! Oczywiście dostał super komplecik w którym wygląda czadersko. Szkoda tylko, że tak szybko wyrasta z tych pięknych ubranek, znów musiałam zrobić remanent w komodzie Kupiłam łuk firmy Tiny Love, te zabawki są naprawdę super, do tego aborbują mojego synka. Polecam gorąco. pozdrowionka Aga Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: DUMA - ładne ciuszki 10.03.05, 20:35 Dumna to ja byłam w ubiegly piątek gdy w pojechalismy do mojego biura. Młody tak sie rozgadal, ze do słowa dojsc nie mogłam )). Nawet samemu szeryfowi się spodobał. I ubrany był tez wyjsciowo... ale Wlasnie jest to ALE! Te wszystkie ciuszki/dresiki/kompleciki są przesłodkie. Maluszki wyglądają w nich cudownie, ale czy tez im w tych cudach cudownie wygodnie??? Bluzy się podciągają, spodenki podchodzą pod kolanka. Gdy bylismy w kinie w jakże pięknym dresiku, co raz skarpy Młodemu spadały bo nie miało co ich przytrzymac (spodenki bez stópek), nogawki byly w kolanach, bluza popodwijana pod pachami. Dostałam kilka takich ładnych komplecików, ale chyba nastawię się raczej na zwyklaste pajace, body i śpioszki, co to podczas noszenia się nie zawijają. Dla dobra Maluszka! Dosatłam od siostry takie malutkie słodziutkie ogrodniczki z jeansu. Ciekawe czy kiedykolwiek je nałoże. A dobre na Młodego będą tuż tuż... To tyle. Idziemy sie kąpać i ubierać w bawełenki )) Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 00:39 Oj, zgadzam się z Martką! Wasz dresik zapamiętałam - rzeczywiście śliczny, ale też mam mieszane uczucia dla takich dorosłych ubranek. No a często Julek takie nosi, bo a to prezent od jednej cioci, a to od drugiej. A skarpety to mu sie trzymają nozek najwyżej minutę (cyba że nałożone na rajstopy). Ale zauważyłyście że np w H&M czy Mothercare - a tam się głównie zaopatruję - od rozmiaru 62 to prawie wszyskto jest takie "dorosłe". Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 08:59 Hej Dziewczynki!!! Ja też zauważyłam, że coraz mniej jest dla naszych dzieciątek ubranek takich naprawdę dziecinnych!!Przegięciem było, jak szukająca jakiegoś fajnego ciuszka, w który można ubrać Synka do chrztu, znalazłam: !!!!!!GARNITUR TRZY-CZĘŚCIOWY Z KOSZULĄ I KRAWATEM - ROZMIAR 62!!!! No chyba ktoś przegiął!!Załamałam się!! Pzrecież mój synek ma nosić ubranka typu "Miś kolega - Miś lubiany" (jedna z moich ulubionych serii z firmy DiD), a nie jakieś p.. garnitury!!!PARANOJA!! No i dlatego też polecam Wam ubranka DiD - są kapitalne, konkurencyhjne cenowo, świetne jakościowo i wogóle naj. A Kacperek jest "chodzącą" reklamą tej firmy - około 50% jego garderoby ma tą metkę. Polecam, naprawdę! Karina ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 09:08 Garnitur do chrztu to faktycznie przegięcie, jeszcze się facet nanosi w życiu garniturów. Ja uwielbiam pajace, są niezawodne i nic się nie podwija. Kupuję w H&M. Moja Lusia ma za to w szafie swoje pierwsze rajstopy- różowe. Dostała od jakiejś ciotki. Raz jej założyłam, do tego body z delikatnymi różowymi kwiatkami. Wyglądała jak laleczka Mnie w dziale dziewczęcym H&M przeraża dresik w "motywy zwierzęce"- taka chamska panterka- to jest dopiero przegięcie. No i te róże- wszystko różowe. Zapowiedzialam rodzinie, żeby nie kupowali mi różowego i oprócz rajtek nie mamy chyba nic różowego. Nie wiem, w co ja ją będę ubierać- chyba w ciuchy po bracie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku O różowym...Do Opieńka 11.03.05, 10:52 Opieńku, ja też nienawidzę wszelkich "rozmamłanych" kolorów, z różowym na czele...Z natury jestem zimą. Ale...Zdaję sobie sprawę,że to my kształtujemy gust naszych dzieci,jednak nic na siłe. Różowy to ulubiony kolor mojej starszej córki, przynajmniej na ten moment... I skoro ona tak wybiera- to nie zamierzam jej narzucać kolorystki, która mi się podoba. Dbam tylko,zeby nie było zbyt pstrokato,zeby kolory i wzory się ze sobą nie kłóciły. Zreszta podobnie jest w kwestii telewizyjnej. Bardzo mi sie nie podoba kanał Cartoon (czy coś w tym stylu), niemniej zanim się zorientowałam ,ze Gosia go ogląda (z Babcią), zdążyła szaleńczo polubić Scooby Doo. W związku z tym od święta pozwalam jej to ogladnąc Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: O różowym...Do Opieńka 11.03.05, 11:58 Mam taki jeden sklep, w którym sa piękne ubranka. Ale jak tam wchodzę, podchodzi do mnie pani i pyta, czy dla chłopca czy dla dziewczynki. Mówie jej zawsze, że wszystko mi jedno, potrzebuję ładnych i wygodnych ubranek. I ona niezmiennie na to "No ale wie pani, dla dziewczynki MUSZA byc różowe". Szlag mnie trafia, bo czy wszystkie kobiety powinny, jak Barbie, paradować w różach"? Brrr... A telewizor... hmmm... nie posiadamy i nie zamierzamy posiadać, aczkolwiek podczas wizyt u babc oglądamy minimini i czasami Scooby Doo ( uwielbia!). Ja sama jestem fanką Dextera, więc czasami oglądamy razem. Ale rzadko, bo szkoda mi czasu na takie pierdoły. Wolimy się pobawić i porysować. W domu czasami oglądamy na komputerze Krecika albo Żwirka i Muchomorka( cudni są). Tak kształtujemy sobie gust. I, o dziwo, mój syn też woli polepić z plasteliny niż gapić się w tv Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 09:13 delfinex, a gdzie te ciuszki można kupić?? masz jakiś ulubiony sklep? szukam w internecie, ale nie znajduje. ja za to wczoraj odkryłam na Saskiej Kępie, na Francuskiej, kapitalny Secendhand. Markowe ciuszki, takie wyselekcjonowane, śliczne, nie zniszczone i tanie. Kupiłam Antosiowi dwustronną bluzę Marksa i Spencera (9zl), niebieską welurową piżamkę (H&M) (7 zł) i czerwone spodenki (mathercare) (9 zł). Sklep nazwywa się Sepia, jest w podwórku, tak w połowie Francuskiej, po lewej stronie, jak się idzie od Waszngtona. Naprawdę polecam. Dostawy mają w poniedziałki. A, i jest bardzo dużo odjazdowych, słodkich i powalających ubranek dla dziewczynek - sukienki, kurtki, bluzy. Ech, chcę mieć jeszcze córeczkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 11:10 Ja narazie namierzyłam - częściowo dzięki pomocy Zolmy ) - dwa sklepy w Warszawie: na Ciołka 15 (WOLA) i na Filtrowej 68 (MOkotów-Centrum). A stronę internetową mają słabą - jest tam tylko tylka ubranek i to dla starszych dzieci, ale podaję Ci link: www.didpod.pl/1024/index.htm Pozdrawiam serdecznie, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: DUMA - ładne ciuszki 11.03.05, 11:46 Moj mąż aż sam przeczytał posta o garniturku (a z reguły moje forumowanie ma daleko gdzieś )). Nie wierzył!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Nasze drugie połowy 11.03.05, 00:47 Czytam, czytam i nie mogę wyjśc z podziwu. Same peany na nasze drugie połowy. To chyba prawda na co żalą się wszystkie moje koleżanki-single - wszyscy fajni faceci już pozajmowani... Dobranoc sushi (a za wszystkie peany na cześc sushi bardzo dziekuję ) Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 08:30 hihihihi, napisałam pean na temat mego Ukochanego i jak na zamówienie... pokłócilismy się, aż miło. Wrzeszczeliśmy jak najęci - że jesteśmy zmęczeni, że dość pouczania, że go nie doceniam, że on mnie docenia, że on ciężko pracuje, że ja również ciężko pracuję, że on ciągle źle zmienia pieluchę i Antoś osikuje się po pachy, ale przebierać muszę już ja, że ja nie jestem elastyczna, itp, itd. Teraz Mateusz wyszedł do pracy, mnie jest trochę smutno, ale też czuję ulgę. Napięcie ostatnich dwóch miesięcy musiało gdzieś w końcu wyjść. i z ciekwostek - nasz syn podczas kłótni spał i mimo krzyków, ani na chwilę się nie przebudził Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 08:36 no właśnie, ja jak zauważyłyście nie pisałam peanów i nie zamierzam. Ponieważ 99% pracy przy dzieciach wykonuję ja. Mąż kąpie małą przez 5 dni w tygodniu i odwozi synka do przedszkola, no i przwywozi do domu. No, wymęczy się chłopina nieziemsko. Pozostawiam bez komentarza, smutno mi jak piszecie, że wasi męzowie tacy super i nawet w nocy przynoszą dzieci do karmienia. Ech, życie... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 11:12 Cóż, nie wiem na ile czytelne było to, co napisałam o moim meżu, ale ja w chwili obecnej daleka jestem od hymnów na jego cześć... Opieńku, nie wszędzie jest różowo Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 11:52 To chyba wygląda tak: owszem pomagają i trzeba to docenic, ale zawsze można więcej )) Mój Szanowny rozkręca dalej biznes i cały czas mi powtarza, ze on to mi pomagac nie bedzie mógł bo pracuje - kąpiel Małego jest wyjątkiem (rzeczywiscie- duzo siedzi przed kompem i dłubie dłubie). Wiec teraz mam w domu dziecko do obrobienia i jeszcze plączącego się męża ze wspólnikiem bo póki co biuro zarejestrowane jest w naszym mieszkaniu. Duzy pokój zajęty, więc ja w sypialni przesiaduje, albo wciskam tylek na kanape obok meza, lub ide na spacer... ach gdyby było cieplej...I te różowe kolory jakoś zbladły. Ale cały czas sobie tłumaczę że to dla naszego dobra, coby w wieku 40 lat miec emeryture )) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 13:11 Cóż, mój mąż generalnie należy do tych "co to się nie domyślają", ale jak mu palcem pokazać to zrobi właściwie wszystko, choć często najpierw mówi "zaraz". Ponieważ nie zawsze chce mi się wszystko pokazywać palcem to wtedy jest awantura "że wszystko na mojej głowie". Natomiast jeśli chodzi o dziecko, to muszę przyznać , że poświeca jej sporo czasu, przewija, przebiera, kąpie, karmi, usypia, wstaje w nocy... Oczywiście nie codziennie i zdecydowanie częściej robię to ja , ale on też. Nauczył sięwszystkiego, bo nie miał wyjścia, pierwszy tydzień po powrocie ze szpitala to ja leżałam z gorączką i atakiem nerek i źle gojącym się szwem po cc, więc za wiele nie mogła robić A co do kłótni to i spania dzidzi to nasza też świetnie śpi jak my się kłócimy, a zdarza nam się bo atmosfera napięta, bo mąż dalej bezrobotny... (Dobrze, że mamy naszą Olę bo ona na nas działa kojąco, bez niej to teraz byśmy się chyba pozabijali... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Nasze drugie połowy 11.03.05, 19:07 joasia20 napisała: > Cóż, mój mąż generalnie należy do tych "co to się nie domyślają", ale jak mu > palcem pokazać to zrobi właściwie wszystko, choć często najpierw mówi "zaraz". Joasiu, skąd znasz mojego męża? Czy Ty również juz wiesz, że "zaraz" potrafi trwać czasem kilka godzin, a czasem w ogóle nie nadchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Nasze drugie połowy-do Fenki 11.03.05, 19:10 Dokładnie tak jak mówisz... Ale z rzadka potrafi też zaskoczyć, prawda? Ach, faceci... Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 15:41 Witam w II epizodzie. Piszecie, że ciężko rozstać się Wam z dzieckiem i chetnie leżakujecie z nim w łóżku. Moja obecnie12 letnia córka, gdy była maleńka pieknie sama zasypiała, nie byłam jej wcale potrzebna. Doszło do tego, że to ja potrzebowałam większego z nia kontaktu i wyciągałam ja z łóżeczka, żeby przy mnie spała. Po kilku miesiącach rozpaskudziłam dziecko, nie umiała juz sama zasypiać a mnie przed zaśnieciem torturowała. Swoimi łapkami próbowała zdjać mi skóre z twarzy!!! Ocho, mały wzywa. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Zakupy na Allegro 10.03.05, 15:56 Dziewczyny, Pisałyście raz po raz, że kupiłyście coś na Allegro, postanowiłam więc sprawdzić jak takie zakupy działają w praktyce i oto dzisiaj będziemy mieć matę, tę co wszyscy, czyli ZOO Tiny Love Za 197 zł, a nie 269 jak w Smyku. Doszłam do wniosku, że teraz będę kupowała na allegro to, co można odebrać osobiście w W-wie i zobaczyć za co się płaci. W swojej naiwności myślałam, że na Allegro sprzedają głównie osoby prywatne, a tu się okazuje, że jest całe mnóstwo sklepów, tak jak w przypadku naszej maty - odbiór w jednym ze sklepów z art. dziecięcymi. Notabene ta sama mata jest do kupienia w tymże sklepie za 249 zł, a wystarczy "zakupić" na allegro i już cena jest dużo niższa. Nic z tego nie rozumiem, ale widocznie musi się to właścicielom sklepów opłacać. Sądziłam, że to jakaś sprzedaż "na boku", ale nie, mąż odebrał, zapłacił i dostał normalnie paragon. Podoba mi się takie kupowanie Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Zakupy na Allegro 10.03.05, 16:28 Ja juz od pewnego czasu kupuję na allegro i bardzo sobie cenię tą formę zakupów - zarówno matę Tiny Love (prawie nowiutką, miała dwa miesiące i kopmletenie nieużywana)- 190 złotych, jak i Łuk - podobnie jak mata nowiutki - 90 złotych (w sklepie około 150). A w poniedziałek kupiłam podgrzewacz Aventu, tez prawie nowiutki, co widać, za 100 złotych - a nie 190 jak w sklepie. Tak więc faktycznie polecam, bo można trafić na niezłe okazje ) Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: Zakupy na Allegro 10.03.05, 19:26 Ja na allegro kupiłam praktycznie wszystko dla małego, począwszy od wózka, łózeczka, fotelika sam, do pościeli, materaca, nosidła itp - wszystko nowe Ostatnim zakupem była własnie mata za 197 Możne tam kupic wiekszość rzeczy o wiele taniej, strasznie byłam zła jak spojrzałam na cene łuku Tinylove który kupiłam wczesniej w świecie dziecka, był o 30 zł tańszy na alegro. Mój mąż sprzdaje wiele nowych rzeczy (mamy sklep internetowy dla zwierzaków) na alegro więc nie mam obaw przed ta formą transakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 16:24 Witajcie! Właśnie jestem po spacerku - kupiłam dzisiaj "na próbkę" tak zachwalane przez dziewczyny na wątku zakupy pieluszki (fioletowe). Nie są tak ładne i kolorowe jak Pampersy, ale w dotyku nie wyczułam prawie żadnej różnicy.Zobaczymy jak się będą sprawdzały w noszeniu. Bo cenowo są faktycznie konkurencyjne - cena za jedną sztukę wynosi około 55gr (za pampersa około 80 gr). Zobaczymy - jak coś będę juz wiedziała, to dam znać. A jak dzisiaj Wasze Maluszki? Kacperek wyjątkowo grzeczny i pogodny - szkoda, że wczoraj w kinie taki nie był )) Pozdrawiam, Karina ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Melduję się - na wątku i po wizycie u neurologa 10.03.05, 17:12 Jak wchodzę na Rówieśników to zaczynam się zastanawiać "ile tym razem?" znaczy ile postów nabijecie od czasu mojej ostatniej bytności... czasem wystarczy parę godzin, żeby mieć co czytać Wczoraj poszliśmy do neurologa. Ponieważ gabinet był "rzut beretem" od mojej mamy, zostawiłam tam dziewczynki i poszliśmy z fotelikiem na ręce. Przed wyjściem mamę coś tknęło i dała mi ręcznik (bo kocyka zapomniałam) tak na wszelki wypadek. Już jak wychodziliśmy zaczynało sypać. Kiedy dotarliśmy na miejsce, nic nie widziałam przez zasypane okulary, a Sam był suchy tylko dzięki intuicji babci... Wizyta OK! Nie ma ewidentnych objawów wzmożonego napięcia, pani stukała młoteczkiem, oglądała ze wszystkich stron, nic niepokojącego nie zauważyła No może nie chciał oglądać się na boki za grzechotką, ale chyba go zafascynowały rude włosy pani doktor, bo wzroku nie mógł oderwać od jej twarzy "zafiksował się" w jednym punkcie i ani rusz Więc wygląda na to, że mam zdrowego wrażliwca w domu, cóż będę się wprawiać w wychowywaniu i podejściu do takiego "modelu" to dla mnie nowość... Lekkie drganie rączek przy płaczu i ekscytacji czymkolwiek mieści się w granicach normy. Mój synek generalnie chciał się pokazać i śmiał się do pani doktor, gugał do mnie pięknie... wczoraj byłam z niego dumna naprawdę A dziś byłam dumna z najstarszej córy, byłam w przedszkolu na popisach tanecznych (z Samem, babcią i młodszą oczywiście, stanowiliśmy dużą część publiczności i wyglądała ślicznie, tańczyła ślicznie - strach się bać co to będzie w przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 17:29 Kobieto! Ale post "walnęłaś" na naszym poprzednim wątku! Jestem pod wrażeniem. A najbardziej podobało mi się pytanie: gdzie wy wszystkie jesteście? Tak, jakby kochana Karinka sama z sobą pisała, hi hi Byłam dziś na ćwiczeniach na Brylowskiej - są dwa razy w tyg. i nie tak przyjemne jak te dla cieżarówek. Ostro na mięśnie brzucha, uda, pośladki, piersi... Po prostu zdycha(ła)m. I kto by pomyślał; tylko 3 miesiące "leniuchowania" i takie zapóźnienie i totalny brak kondycji. Kupiłam Małej na allegro walec dmuchany, coby sobie leżenie na brzuszku ćwiczyła. Niby wałek zalecany od roczku, do ćwiczenia raczkowania, ale nasza ćwiczeniowa instruktorka trochę pomysłów na rozruszanie maluchów ma. Ten wałek to właśnie taki pomysł. Plus masaż Shantala, ale za to jakoś nie mogę się zabrać... Mała kontynuuje zabawę z przewracaniem się na lewy boczek, mata służy ostatnio wyłącznie do przeglądania się w lusterku, a w całym mieszkaniu roznosi się głośne cmoktanie piąstki... Maja, gdyby mogła, to by tę swoją piąstkę zeżarła. Paluszki wtyka głęboko do gardła i już zdarzyło się, że omal się nie udławiła. Ech... Dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 19:26 Aaaa, bo tak się poczułam - monolog na miarę Hamleta!! Ja się produkuję, a odzewu ni hu, hu.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Melduję się 10.03.05, 17:33 To ja się tylko zamelduję i znikam... Dobrze że nie poszłam wczoraj do kina - dziś walczymy, a właściwie to Gaba dzielnie walczy, z czymś na kształt zapalenia krtani: antybiotyki itd. okropieństwo... Idę ją powspierać.... ((( __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
franula dziwne 10.03.05, 18:05 Hej Wczoraj Kasia wyspała sie popoludniu i spac poszla dopiro z nami czyli przy piersi w łóżku. Strasznie była niespookojna i wypuszczała dudelka z buzi. Nie wiedzialam co jej jest - na rekach od razu sie uspokajała. W rozpaczy przystawiłam a do drugiej piersi - przssała sie z przyjemnoscia i zasela po kilku minutach. Myslałam że cos z mlekiem w tej piersi jest nie tak ale potem w nocy przystawilam ja do tej "zlej" i było ok. Ciekawe... A dzis mam pierwszy raz tak że Kasia spi smacznie u mnie na rekach a odkladana zaczyna wyć. To znaczy zdarzalo sie tak ale albo za drugim trzecim razem w koncu usypiala i dawała się odłożyć albo budzła się na dobre, a dziś rzecz powtarza się od pół godziny, zasypia na rekach momentalnie, nie wiem co jest grane. Podrzucam do poczytania forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=21083051 Franula Danka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Franulo 10.03.05, 18:45 Danusiu, już przestałam drążyć kwestię "co jest grane" - doszłam do wniosku, że nasze dzieci miewają lepsze i gorsze dni, np. Lidka przez 2 dni jest marudna - słabo je i płytko śpi - a potem przez 3 dni tylko je i śpi. Nauczyłam sie jednego: nastepny dzień wcale nie musi być podobny do poprzedniego. A może Kasi zwiększył się apetyt? Wydaje mi się, że moja Mała lada dzień zacznie sie domagać drugiej piersi po wyczerpaniu pierwszej Czy są w "naszym wątku" dzieci, dla których jedna to za mało? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Franulo 10.03.05, 19:09 Dzięki za zainteresowanie! Zdarza się że Kasia bierze repete z drugiej piersi ale to to nie ten przypadek, bo tu miala prawo byc głodna i przystawiłam ją do pełnej piersi - i przy tej była niespokojna a przyssala się to tej wyssanej do końca dwie godziny wczesniej. Stąd moje zdziwienie. Myślalam że mi się mleko w piersi (tej jednej) "zwarzyło" jak mówily nasze babcie ale pare godzin później wyssało tę pierś z apetytem. Stad moje zdziwienie. Ale dzielę sie tym razcej na zasadzie "dziewczyny tak też bywa" i z ciekawości czy ktoś też tak miał. Wiem że przyczyny nie dojdę. Buziaki dla wielbicieli nosideł! Danusia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Franulo 11.03.05, 00:11 Moja Helenka ma ulubioną pierś - lewą (może słyszy bicie mojego serca?). Gdy nie jest zmęczona, to pije podobnie chętnie z obu, ale gdy ma much w nosie to stanowczo chętniej pije z lewej - nawet wtedy gdy jest wyssana. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Franulo 11.03.05, 10:35 A nam dla odmiany lepiej idzie karmienie z prawej - może dlatego, że jestem praworęczna? Zauważyłam też, że dziecko woli pierś miękką - przy twardej i pełnej mleka ma problemy z zassaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: Melduję się 10.03.05, 19:18 Witam - wczorajsze lenistwo na szczescie minelo - rano posprzatalam lazienke (nota bene Kasia w ty czasie sama zasnela!)ogarnelam mieszkanie i zjadlam sniadanie...w dobrym humorze zasiadlam do komputera i co widze - nowy watek! Hurtowo o wszystkim: 1. O mnie - Mam 28 lat, skonczylam filologie polska i podyplomowe studia informatyczne dla nauczycieli, przez 2,5 roku pracowalam w szkole; potem nasze zycie troche zawirowalo - firma meza wyslala Go na kontrakt do USA - poczatkowo na 5 miesiecy - wtedy jeszcze zostalam w kraju, aby kontynuowac nauczycieska kariere ,jednak rostanie znosilismy ciezko, potem kontrakt zostal przedluzony i wtedy podjelismy decyzje, ze albo razem albo wcale i ostatecznie w lutym zeszlego roku wyladowalam w Stanach - tutaj przyszla na swiat Kasienka... W lipcu wracamy na "stale" do Polski;czeka nas kupno meszkania - trzeba uwic w koncu jakies gniazdko; ja od wrzesnia wracam do szkoly... 2. Maz jest prawie idealny - to moj najlepszy przyjaciel, wspiera mnie dzielnie i moge na niego liczyc. Z Kasia spedza kazda wolna chwile - przewija Ja, kapie, bawi sie i robi rekordowa liczbe zdjec (musze w koncu jakies umiescic na Zobaczcie!) 3. Kasia - jest pogodnym radosnym dzieckiem, coraz bardziej kontaktowa - pieknie sie usmiecha, smieje w glos, gada po swojemu, ostatnio zaczela chwytac grzechotki; -waga - w porownaniu do niektorych watkowych Bobasow - to kruszynka, wazy okolo 5,200 (12 tydzien, waga ur 3,100) ale regularnie przybiera i nie zdecydowalismy sie na dokarmianie, zwlaszcza, ze karmienie piersia idzie nam coraz lepiej, mimo poczatkowych duzych problemow; - zasypianie - no wlasnie w tej dziedzinie poszlismy na ustepstwa na rzecz ladnego jedzenia - od 6 tyg. Kasia zasypiala sama w lozeczku (metoda TH) a moze niezupelnie sama, bo ze smokiem i tak bylo przez 3 tyg.; ciagla jednak miala (a raczej ja to bolesnie odczuwalam) problemy ze ssaniem - wiec wyrzucilismy smoka... troche sie tego obawialam (zwlaszcza spacerow i spotkan miedzyludzkich) ale i bez smoka idzie zyc. Teraz Kasia zasypia mieszanie - przy cycu, w wozku na spacerze, w wozku w domu, w wozku sama - no wlasnie w lozeczku samej Jej sie nie zdarzylo, ale to chyba dlatego, ze ja zle znosze Jej placze. Marzy mi sie Jej samodzielne zasypianie, bo zaznalam juz tego owocu, ale jeszcze z tym troche poczekamy, szczegolnie, ze teraz wybieramy sie z wizyta do Polski i obawiam sie Jej calkowitego rozregulowania... 4. No wlasnie - zyjemy teraz nasza wizyta w Polsce - przylatujemy na swieta, prawdopodobnie na miesiac; w Poniedzialek wielkanocny odbedzie sie chrzest Kasi i spotkanie a Rodzinka... bardzo sie ciesze ale i jestem pelna obaw - przeraza mnie zwlaszcza tak dluga podroz z malenstwem! CZEKAM NA WASZE DOBRE RADY MAMUSIE PODROZNICZKI! Pozdrawiam goraco Gosia z Kasienka Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Melduję się 10.03.05, 19:30 Wrzuć takie haso na wyszukiwace - wczoraj czytałam taki wątek i była cała masa sensownych odpowiedzi i podpowiedzi )Tylko nie pamiętam nazwy... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Melduję się - do MAKOLT 10.03.05, 20:37 i jeszcze znalazłam coś takiego ... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=595&w=21165345 Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 18:38 Witajcie Myślę, że zapełnienie kolejnego wątku pójdzie nam błyskawicznie Franulo - już sobie wyobrażam "tę burzę włosów" wystajacą z nosidła - jak już będzie można chodzić po dworzu bez czapeczek. Dzieci na ogól świetnie usypiają w nosidełkach - ze względu na bliskość drugiego ciała. Po Twoim poście postanowiłam dłużej nie czekać - po skończeniu tego listu wrzucam Lidkę w nosidło i idziemy do sklepu po kotlety sojowe - przy okazji polecam je wszystkim, którzy mają dość mięcha Rybko - mam nadzieję, że Andrzejek szybko wróci zdrowy do domu, jesteście bardzo dzielni! Roxi - wszystkiego Naj Naj Naj z okazji urodzin! Iwonko Kochana - myślami jestem przy Tobie i Twojej Pszczółce, zdjęcia wspaniałe! Marzek - bardzo się cieszę, że Sam daje się już okiełznać. A jak Wam idzie karmienie? U nas już prawie bez problemów - córka całkiem dobrze radzi sobie z tryskającym mlekiem. Seria kolejnych szczepień na czasie - dlatego przypominam, abyście porównywały w aptekach i przychodniach ceny szczepionek - u mnie w dwóch sąsiednich aptekach cena tej samej szczepionki (Infanrix Hib IPV) to 120 i 160 pln. Pampersy kupuję w Selgrosie - w jumbo paczkach jedna sztuka wychodzi po 55gr. Kasia9948 - ten kosmetyk do pielęgnacji stóp to Płyn "Dermesa". Przyznaję, że moja systematyczność skończyła się w połowie 2 opakowania, ale efekty są do dziś. Marzek - a u Ciebie? Dziś postanowiłam po raz pierwszy wykorzystać aspekt bycia "Matką z dzieckiem" - przed pocztą nacisnęłam dzwonek przeznaczony dla niepełnosprawnych, a kwaśną minę i uwagi personelu skwitowałam, że schody prowadzące do wejścia poczty czynią ze mnie wraz z wózkiem osobę niepełnosprawną. Obsłużona zostałam, ale więcej nie zamierzam nadużywać takiej "uprzejmości" - ukłon w stronę nosidła. W Urzędzie Skarbowym osoby z kolejki same pouczyły mnie, abym złożyła PITa bez czekania w ogonku... Łoł (aczkolwiek, gdybym wiedziała, że nawet do złozenie PITa jest kolejka, to darowałabym sobie i wysłała pocztą). Na koniec powrócę do kwestii powrotu do pracy. Nie dalej, jak 2 dni temu pisałam, że ze względu na niestabilną sytuację pracodawcy nie powinnam niczego planować, i że czuję pod skórą, że życie samo wrzuci mnie na właściwy tor... Mój fart życiowy znów dał o sobie znać. Wczoraj zostało potwierdzone, że dostanę wypowiedzenie. Żeby było ciekawiej - przyjmę je z ogromnym zadowoleniem, bo wiąże się ono z atrakcyjną odprawą - no i nie będę miała dylematu: dziecko czy praca. Zamierzam pobyć z córką jeszcze z rok. No chyba, że pojawi się propozycja nie do odrzucenia - ale to raczej nieprawdopodobne, bo za nową pracą zacznę się rozglądać dopiero pod koniec roku (i zakładam, że szukanie zajmie mi minimum kwartał albo dwa). Czuwają nad nami Anioły, bo dniu wczorajszym przed południem okazało się, że tracę pracę, natomiast po południu mąż dostał ofertę pracy - a nawet nie szukał Czy Wasze dzieci też lubią spać na boczku? Lidka zasypia tylko w takiej pozycji odłożona do łóżeczka. Gdy ją kładę na wznak, to odczytuje to jako czas na oglądanie sufitu i zabawę. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 witam! 10.03.05, 18:59 Cześć mamusie! Oj dawno mnie nie było, bo jakie zdziwienie moje ze juz kolejny wątek. To i ja sie przedstawię. Mam na imię Aleksandra, 8.03 skończyłam 27 lat,skończyłam Pedagogikę opiekuńczą z resocjalizacją, wcześniej zdobyłam zawód technika handlu zagranicznego dodatkowo jestem kuratorem dla nieletnich, pracuje na stanowisku - specjalista do spraw promocji i organizacji imprez. Do pracy wracam pod koniec czerwca. Mój mąż jest medykiem (żołnierzem zawodowym. Mieszkam ok 80 km od Szczecina, wiem ze są dziewczyny na wątku własnie z tego miasta, ja tam kończyłam studia i mieszkałam trochę. Kupki wiem ze może się powtzrzam ale moja mała juz 3 dni nie robi kupki i nie wiem czy czekać jeszcze czy zastosować czopek glicerynowy dodam, że karmię piersią? Prosze napiszcie choc dwa słowa. A tak w ogóle to niezłe macie tempo pisania ja nie am czasu na nic a wieczorem padam trupem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
m.w Re: witam! 10.03.05, 19:18 Hell, mój mały też od pewnego czasu ma problemy z kupkami, robi mniej więcej co 3 - 4 dni, pytałam pediatry i powiedziała że jak nie bedzie robił dłużej niz 4 dni to dopiero podac czopek. Oczywiście jeżeli widać ze boli brzuszek i mały byłby nie spokojny to nie czekać. Ale chyba ten typ tak ma bo brzuszek ma miękki i chyba go nic nie boli moze z Twoją malutką jest podobnie. Mam pytanie do dziewczyn na macierzyńskim - w jakiej wysokości powinien byc wypłacany zasiłek ? - wydawało mi się ze w 100% ale zauważałym na wyciągach z konta że dostaje troche ponad 50% i do tego od momentu urodzenia (6.12) Zus przelał mi tylko 2 razy pieniądze. W pracy nie bardzo sie moge dowiedziec bo skoro nie oni to wypłacają to za bardzo sie tez nie orientują jak to powinno wyglądać. Wiecie jak to jest ????? Dziś wysłałam swoich chłopaków(męża, synka i psa) samych na spacer, a sama poszłam do fryzjera jak wróciłam to mnie nie poznali Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 do m.w. 10.03.05, 19:22 dzieki troche sie uspokoiłam i poczekam do jutra z czopkiem. Co do macierzyńskiego to faktycznie powinno być 100% ale ja tez dostałam teraz mniej, mam zamiar iść do ZUZ-u i dowiedziec sie dlaczego wypłacaj tak mało na pampersy nie wystarczy. hihihi pa Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: do m.w. 10.03.05, 19:31 Ja tez dostałam ostatnio mniej..Może ucięli, bo luty taki krótki )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Who is who- cz.1 10.03.05, 22:19 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 14* CHRENATA- Mińsk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54 15* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881 16* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 17* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 18* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56 19* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 20* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 21* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 22* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 23* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 24* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 25* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 26* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 27* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 28* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 29* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 30* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 31* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52 32* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 33* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 34* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 35* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 36* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 37* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 38* TAKASOBIEMAMA- Iwona, 30l, 1-sze dziecko-? Rok, 11.12.2004 córka Oliwia 39* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 40* MZN1- Magda, okolice Gniezna, córka 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57 41* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 42* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857 43* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 44* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 45* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Who is who- cz.2 10.03.05, 22:25 46* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 47* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 48* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 49* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 50* MARTYNABE-27 l, Białystok, 19.12.2004 cc córka Natalka 3150 51* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 52* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 53* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 54* GANDZIA13- syn Dawid 2001, 20.12.2004 syn Nikodem 55* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 56* HELL1-Olka, 27l, okolice Szczecina, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 57* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 58* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 59* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 60* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 61* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś 62* MAGISOK- Magda, 23.12.2004 córka Marysia 63* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 64* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 65* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 66* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 67* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52 68* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 69* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 70* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 71* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53 72* KASIA9948- 28.12.2004 syn Kordian 73* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 74* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 75* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59 76* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 77* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 78* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 79* TITIMALUNIO-31.12.2004 syn Hubert 3240/54 80* MONICA2004-Białystok, 31.12.2004 córka Zuzanka 3550/55 81* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 82* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 83* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 84* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Dane statystyczne 10.03.05, 22:27 Zestawienie imion: 6* Mateusz 4* Kasia 4* Zuzia 3* Antoś 3* Hania 3* Kubuś 3* Maja 3* Natalka 2* Emilka 2* Jaś 2* Kacperek 2* Krzyś 2* Nina 2* Oleńka 1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Marysia, Milena, Oliwia, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia 1* Alek, Artur, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Hubert, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Michałek, Nikodem, Pawełek, Piotruś, Rayan, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś 44 kobietki 42 mężczyzn Najpopularniejsze dni urodzin: 10.12.2004- 6 maluszków 7.12.2004- 5 maluszków 1.12.2004- 4 maluszków 9.12.2004- 4 maluszków 14.12.2004- 4 maluszków 20.12.2004- 4 maluszków 23.12.2004- 4 maluszków 31.12.2004- 4 maluszków Nadal nieobstawione grudniowe dni: 5.12.2004, 13.12.2004, 18.12.2004, 24.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Hurtem do postow z ostatnich 3 dni 10.03.05, 19:30 Uff, ale się tego nazbieralo… Franulko, ja na razie mam nowe UBRANKA, czego spora czesc pochodzi z prezentow od wizytujących znajomych i rodziny. Moja mama nie może wytrzymac i non stop cos kupuje . Pierwsze ubranka kupiłam dosc tanio z cala wyprawka w hurtowni Tomi na targówku- polecam (wWW.tomi.pl) Szkoda tylko, ze znaczna czesc sprezentowanych przez znajomych ubranek jest dosc gruba, a w większych rozmiarach, wiec obawiam się, ze w większości Antos nie pochodzi (tylko na dwor w chłodniejsze dni). Już mi wyrasta z 68, wiec nazbierałam już niezla torbe ubranek dla przyjaciółki, która rodzi we wrzesniu. Tez mam pare fajnych ubranek (np. ogrodniczki z koszula w krate, spodenki i bluzy z kapturem) jednak najchętniej zakladam Antkowi pajace, bo najwygodniej Faktycznie, ZABAWKI tez sa nieziemsko drogie. Ja się dodatkowo zgapiłam z ta mata edukacyjna – jeszcze nie kupiłam (bo wydawalomi się ze nie będzie się interesowal), a Antek skończył już 3 mies. Skoro piszecie, ze to taka rewelacja to musze szybciutko kupic – sprobuje uzywana, bo sadze ze na dlugo się nie przyda. Może znacie kogos kto chciałby sprzedac? Najchętniej z W-wy, bym mogla odebrac ososbiscie. Bo formalnie jestem „bezdomna” i nie mam adresu, bo mój cholerny developer już przez ponad 5 miesiecy nie może doprowadzic budynku do stanu używalności (nadal nie mam windy!!!), by gmina mogla go odebrac Martolino, mój Ancik tez cmoka ŁAPKI ja się patrzy! Najgorsze, ze one się poca i zbiera się kurz miedzy paluszkami. Przemywam mu je każdorazowo przy przewijaniu wilgotna chusteczka, ale obawiam się ze ta chemia może być niewskazana, gdy dziecko ssie piastki. Chyba będę wiec czesciej myc woda. Antos USYPIA najczęściej przy jedzeniu, czasem sam w łóżeczku. Czekam, az zrobi się spiacy i nie musze go jakos dodatkowo usypiac. Czasami „small dragonek” jest nieodzowny, ale rzadko. Moja WAGA nadal się waha (raz w dol, raz w gore – niestety). Wychodząc ze szpitala mialam 3 kilo do przodu w stosunku do wagi sprzed ciazy (w ciazy utylam 14 kg), teraz dochodzi do 6 (siedzenie w domu i jedzenie nie sluzy figurze ). Mam wrazenie, ze oprocz ogromnego brzucha, poszerzyly mi się jeszcze biodra i to dodatkowo utrudnia zapiecie spodni. Ale coz, jestem dobrej mysli, ze jeszcze jakos schudne – chodze w biodrówkach ciążowych, lub w jednych wiekszych spodniach (z rozpietym guzikiem ) ale na razie nie kupuje nic większego. I nijak mi się nie sklada by się wybrac na gimnastyke do fundacji. Oby do wiosny!!! Już kiedys pisałam, ze PRACUJE w firmie, która świadczy usługi prowadzenia ksiag i audytu. Po studiach dokształcam się jeszcze w nadziei na lepsza prace, ale teraz przy Antosiu nauka mi idzie jak po grudzie… Vieviooro i Titimaluniu – mój maz pracuje w tej telefonii o 2 zarzadach Alcantro, maz chyba tez zna Twojego bylego dyrektora – bo słyszałam ze synek znajomego z pracy będzie przez jakis czas chodzil w dziewczęcych ubrankach Z ta umiejętnością odnalezienia się przez Polakow w demokratycznym PANSTWIE rzeczywiście nie jest najlepiej. Frekwencja podczas wyborow jest zwykle mizerna, a potem ludzie narzekaja, ze slaby rzad itd. A nasze wrogie panstwo opiekuncze (jak mawia prof. Wilczyński) nie ulatwia zycia matkom – np. zusy i podatki pobierane sa od wynagrodzenia lacznie z premia, a macierzyński już jest liczony tylko od wyn. zasadniczego i nie obejmuje premii (mnie to wlasnie spotkalo –buuu). Nie mówiąc o smiesznej długości urlopu macierzyńskiego. Coz, zawsze jest jeszcze ten wychowawczy, ale kogo stac na to by utrzymywac rodzine z 1 pensji. Do Yvony o DOKARMIANIU – ja tez sluze rada w razie czego Mnie tez dopada poczucie winy, ale tak jak pisza dziewczyny – najważniejsze, żebyśmy były troskliwymi i kochającymi mamami. Ja tez wychowalam się na mieszance (kiedys nie było takiego nacisku na karmienie piersia) i mam się dobrze . Wazne żeby nie dopadala nas chandra z powodu karmienia butla, to wyjdzie nam i dziecku na dobre (tak sobie caly czas powtarzam). Na opakowaniu mleka znajdziesz wszystkie niezbędne wskazowki, jak przygotowywac mieszanke i w jakich ilościach podawac dziecku. Ja uzywam Bebilonu 1 i Antek zaakceptowal go bez zastrzeżeń. U mnie karmienie wyglada tak: Antek je jednorazowo mniej niż zaleca producent mleka, ale duzo czesciej. Herbatki odstawilam chwilowo (wypijal od 10-60 ml) bo podobno mogą powodowac bole brzuszka. Samej wody nie próbowałam mu dawac, ale pewnie by wypil, po tym jak raz wydulil cale 60 ml zwykłego rumianku – tfu! Teraz daje mu jeszcze rozpuszczony w wodzie Lakcid – zgodnie z zaleceniem pediatry -na czestsze kupki. Poza tym karmie go nadal wlasnym mlekiem (z piersi lub odciągniętym) i nieco bardziej rozwadniam mieszanke (ladnie przybiera na wadze to nic mu nie będzie), wiec mysle ze to wystarczy i nie musze go duzo dodatkowo dopajac. Mysle ze mimo wszystko najlepiej spróbować sama woda, bo jak się dziecko przyzwyczai do słodkiego, to potem może być go ciezko namowic na inne rzeczy. Za miesiąc zaczynam wprowadzac nowe pokarmy – skonsultuje z pediatra i zaczniemy od zupki warzywnej i soczku marchwiowo-jablkowego. Będę zdawac relacje z sukcesow i porazek na tym polu… REKLAMA. Sushi, Antek za to uwielbia Paklanki! Nie może od nich oderwac wzroku gdy lezy na przewijaku w lazience Maty Tiny Love jeszcze nie zakupiłam, ale Paklanki sa the best! Marzek – u mnie podobnie. Chcemy jak najlepiej dla wlasnych dzieci i producenci roznego typu ustrojstw na tym zeruja. Fajnie ze można kupic tyle pieknych i kolorowych zabawek, ale nic się nie stanie jeśli kupimy tylko to co naprawde potrzebne. Moje dzieciństwo przypadlo w okresie, kiedy zakup czegokolwiek zakrawal na cud – mialam ukochana szmaciana lalke Anke, pare innych zabawek i nie pamiętam bym była z tego powodu nieszczesliwa MAZ zakochany w Antku na zaboj Tyle ze niestety dosc pozno wraca z pracy. Nadal jednak kapiemy Antka razem. Jeśli chodzi o lozkowe sprawy, to jest tak sobie. Z ochota u mnie nietęgo, nad czym maz ubolewa (caly czas mam wrazenie ze Antek zaraz zacznie plakac). Alcantro, sprytna ta Twoja modnisia, a co! O rany, ale się rozpisałam… A nauka znow lezy odlogiem Zdrowka zycze wszystkim chorowitym Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Franulko!!! 10.03.05, 19:33 Bardzo chętnie skorzystam z Twojej propozycji wypozyczenia nosidełka. Ale jeszcze nie teraz - może za jakiś miesiąc. Przetestuję, jak Mały to wogóle znosi ) Dzięki !!! Buziale Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 A dzisiaj było nieprzepisowo!!! 10.03.05, 20:01 No tak, dzisiaj Młody był bujany na rączkach i przytulany... Nieprzepisowo. I zasnął w końcu przy cycuniu. Powód: mąż siedział do 5:30 rano przygotowywał oferte dla klienta na 9.00 na spotkanie. Potem cztery godziny byl na spotkaniu (oferta przyjęta - pierwsza w dzialalnosci naszej firmy!!!) i po prostu był zmęczony. walnął się jak długi na madejowym w sypialni a tam tez jest łóżeczko Michałka. A więc Młody nie miał gdzie "samodzielnie zasypiac".... i z wielką przyjemnoscią podsypiał na rękach (nie noszony - na siedząco) i w końcu odleciał przy cycu. Mały wyjątek może go nie zepsuje. Co miałam zrobic? Szkoda mi było mojego męza na płacze narażać... Poza tym, Jestem uzależniona. Od czego - od serków DanioNaŚniadanio naturalnych z musli (i tu przepraszam Mamy, ktore mleka jesc nie mogą, ze o tym piszę). Uzaleznienie własnie stwierdzilam dzis na zakupach, kiedy na raz do kosza wrzuciłam 8 serków. Powiem tyle: sprawiają mi one tyle przyjemności smakowych, co kompot wiśiniowy w ciąży )). Odpływam. Dzis juz wciągnęłam 4 sztuki!!! Dobra, uciekam bo mąż wstał i własnie kręci koktajl bananowy )) Całuje. M. Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 20:18 Hej dziewczyny. tak czytam i czytam i kazda tu cos o sobie napisala wiec i ja napisze pare slow do tych, ktorzy chca mnie poznac. Mam prawie 24 lata i razem z mezem jestesmy inz. ogrodnictwa. Mam coreczke Nadie ( 3 latka) no i grudniowego Arturka. Mieszkam w okolicach Gniezna ( przeprowadzilam sie niedawno z Poznania). Maly rosnie mi jak na drozdzach. Ssie ostatnio bardzo krotko 5-15 min ale najada sie wiec jestem bardzo zadowolona. Az sie boje isc z nim na kolejne wazenie bo jak mial 2 m-ce wazyl 6800!!! Zasypia tez bardzo ladnie i co najwazniejsze -SAM. Szczerze powiedziawszy moja cora byla placzacym dzieckiem wiec teraz Arturek jest dla mnie zjawiskiem - taki cichy i spokojny. Nie wiem czy ten temat byl juz poruszany bo moze przeoczylam ale czy szczepicie przeciw HiB?? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Hib 10.03.05, 20:27 Ja szczepie. 1 kwietnia (!!!) idziemy na nastepne dawki szczepien. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Hib 11.03.05, 00:07 Ja też szczepiłam szczepinką 5 w 1 gdy mała miała 6 tygodni, po 1 kwietnia czeka nas druga dawka. Na Hiba się zdecydowałam ze względu na starszego synka - przedszkolaka. Gdy on był mały zaszczepiłam go tylko 1 dawką Hiba w 2 r.ż, ale on wtedy miał mało do czynienia z innymi maluchami. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Hib 11.03.05, 12:18 Ja jestem absolutnie za, zwlaszcza jesli w domu jest starsze rodzenstwo albo chodzi sie z maluchem do skupisk ludzkich- kina, sklepy, koscioly, no i zlobek, albo prowadzi sie "otwarty dom".Jasiek poki co jest odroczony ze szczepienia przeciwko krztuscowi (czyli w sumie cale DPT} ze wzgledu na wzmozone napiecie miesniowe, ale przeciwko Hib szczepienie ma w toku.Prowadzi go krajowy autorytet ds szczepien. Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Misz-masz 10.03.05, 20:58 Przed chwilą, jeszcze raz z uwagą przeczytałam Wasze przepisy. W niedziele napiszę Wam, jak smakowały nowe sałatki. Rybko, trzy lata temu moja córka /wówczas 9 letnia/ miała wycinany wyrostek. Siedziałam przy niej w szpitalu dzień i noc. Mazała się przed operacja a po - terroryzowała, no bo taka biedna. Zaprzyjaźniony chirurg stwierdził, że dzieci w jej wieku doskonale znoszą pobyt w szpitalu same, a przy rodzicach trudniej im to idzie. Jasne, że serce boli, ale ból chyba jest wpisany w nasze życie. Wszyscy życzymy Andrzejkowi szybkiego powrotu do zdrowia i do domu! Dzisiaj złapałam się na tym, że zaczynam mówić do Rayana a po jakimś czasie przechodzę z mówienia na myślenie do niego, tzn. mówię w myślach. No i jak to dziecko ma zacząć gaworzyć?! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 10.03.05, 21:57 Jestem i ja! Ale u nas dzisiaj płacz nadludzki- po szczepieniu- wiec od razu znikam Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra KULINARIA - zestawienie!!! 10.03.05, 22:45 Kochane Panie, ponieważ w poprzednim wątku popełniłyśmy sporo przepisów kulinarnych, pomocnych zapewne każdej z nas, poniżej zamieszczam "wyciąg" (czuję, że coś mi umknęło, ale starałam się jak najwięcej nie przeoczyć). Zachowałam także niektóre komentarze SMACZNEGO!!! "CHICKEN AND DUMPLINGS” 2-3 uda kurczaka 1 mrożonka marchewka + groszek Kluchy: 3 łyżki masła/margaryny; 1,5 szkl mąki;1/3 łyżeczki soli; 2 łyżeczki proszku do pieczenia; 3/4 szkl mleka. Najpierw ugotować do miękkości nóżki, taki niby rosołek po prostu. Potem wyjmujemy nóżki, oddzielamy mięsko od kości na małe kawałki. Odkładamy. Na rosole gotujemy marchewkę z groszkiem do miękkości, kiedy gotowe, wkładamy z powrotem kawałeczki mięska. Teraz uwaga "kluchy": składniki sypkie wszystkie ugniaramy wiedelem z masłem w średniej wielkości misce. Do tego dodajemy mleko, mieszamy (wystarczy łyżką) powstaje takie niby ciasto. Mieszankę mięsno-warzywną doprowadzamy do wrzenia i na to wykładamy kolejno łyżki ciasta, to ma pokryć cały wierzch garnka i przykryć to, co pod spodem. Im większe porcje ciasta nabierzemy, tym większe kluchy potem będą, jak kto woli więc tak nakłada. Gotujemy na wolnym ogniu (żeby pykało, ale nie wykipiało) 10 min bez przykrywki i potem też 10 min z przykrywką. I gotowe! Fajna, prościutka sprawa, zawiesiste się samo robi i zawsze to coś innego niż gotowane nóżki po prostu No i kluchy można tez pewnie podawać na różne sposoby, do gulaszu, na słodko, z sosem. MEDALIONY ZE SCHABU kilka plastrów schabu bez rozbijania solimy, lekko pieprzymy, oprószamy mąką. Podsmażamy na lekko złoty kolor na mocno rozgrzanej oliwie (żeby sok nie wyciekł i nie były trocinowate), przekładamy do rondelka. Na patelnię nalewamy sporo gorącej, przegotowanej wody, zbieramy "pozostałości" smażenia i tą mieszaniną zalewamy schab w rondelku, tak aby był przykryty płynem. Dorzucamy trochę rozdrobnionej skórki od chleba (dla zagęszczenia sosu, ale niekoniecznie). Dusimy pod przykryciem do miękkości. W wersji dla matek nie muszących uważać na dietę: na pozostałym ze smażenia schabu tłuszczu zrumieniamy cebulkę, zalewamy wrzącą wodą i tą mieszaniną zalewamy schab w rondelku. Doprawiamy czosnkiem (całe ząbki: 1-3 w zależności od upodobania) i kilkoma płatkami ostrej papryki albo niewielką ilością sproszokwanej papryczki chili. Z kaszą jęczmienną (jeśli ktoś lubi kaszę ) i np. gotowaną marchewką - pycha! SZARLOTKA SYPANA DLA MAMY KARMIĄCEJ Składniki; 1szklanka mąki 1szklanka kaszy manny 1szklanka cukru 0,5 kostki masła lub margaryny jabłka wedle uznania(ja daję 6) cynamon Wymieszać mąkę, kaszę i cukier .Wsypać do natłuszczonej tortownicy szklankę tej mieszanki, na to część startych jabłek, posypać cynamonem i znów wsypać szklankę mąki,cukru imanny,na to pozostała część jabłekposypanych cynamonem , na wierzch wysypać pozostałą część.Na wierzch zcieramy na tarce masło lub margarynę i do piekarnika, piec ok 60 min. Wersja II: szarlotka bez jajek. Szybko i smacznie. A więc mieszamy: 1 szkl mąki 1 szkl kaszy manny 1 szkl cukru 1 łyżeczkę proszku do pieczenia osobno ucieramy 1 kg jabłek z kilkoma łyżeczkami cukru i trochę cynamonu. A teraz wsypujemy do wysmarowanej formy 1/3 część wymieszanego proszku, na to 1/2 startych jabłek, dalej 1/3 cześć proszku, i na to resztę jabłek i znów resztę proszku. Na to układamy połowę startego masła (lub jakiejś margaryny) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika (150 – 180 stopni) na 50 minut. ZUPA MARCHEWKOWO-IMBIROWA ugotować warzywa z bardzo duza iloscia marchwii na wywarze z kurczaka, a potem zmiksować wywar i warzywka w blenderze z malym kawałkiem startego imbiru. KURCZAKOWE WARIACJE Kroję pierś kurczaka na drobne kawałki, posypuję sólą, pieprzem i imbirem, wrzucam do naczynia żarodopornego wcześniej wlewając do niego odrobinę oliwy z oliwek/pestek winogron. Na to wrzucam różne zestawy: a) seler naciowy pocięty na drobne kawałki b) pomidora (może być z puszki) w kawałkach + seler naciowy c) jabłka z cynamonem d) jabłka z cynamonem + seler naciowy e) cukinię Przykrywam folią aluminiową i wrzucam do piekarnika na 30-40 minut (u mnie najlepiej w temp 200-220 stopni). Kurczaka z powodzeniem zastąpić można rybą (testowałam grenadiera i mintaja), ale nie wiem jak smakuje z jabłkami. Jeśli nie musicie stosować diety, albo nie musicie uważać na przyprawy, to polecam zmiejszyć ilość oliwy na rzecz rozpuszczonej w minimalnej ilości wody kostki "Knorra z tymiankiem i bazylią" albo "z tymiankiem i cytryną" (już dawno nie widziałam w sklepach, ale może uda Wam się utrafić KOTLECIKI Z MARCHEWKI I ZIEMNIAKÓW. Gotujesz np. 3 ziemniaki i 3 marchewki. Potem mielisz. DOdajesz curry (albo koperek). Zazwyczaj ma to konsystencje rzadka, zeby zagęścic dodaje np. otreby owsiane. Nastepnie obtaczasz to w bułce tartej i jajku. Smażysz jak kotlety.Bardzo dobre KOTLETY Z JAJEK jajka gotuje się na twardo, dodaje 1 surowe,przyprawia, obtacza w bułce i smaży. www.wegekucharz.host.sk puszkkka.spinacz.pl BANANY NA SŁODKO Banany, pokrojone na 2 części smaży się na margarynie (masło dla mnie odpada) i posypuje wiórkami kokosowymi. Najlepiej smakuje jeszcze cieplutkie! JABŁKA NA SŁODKO dwa starte jabłka+łyżka dżemu z czarnej porzeczki+łyżka dżemu morelowego+cynamon+cukier = pycha. W wersji obiadowej + ryż CIASTO MARCHEWKOWE 1 i 1/4 szklanki oleju 4 jajka 2 szklanki drobno utartej marchewki 2 szklanki mąki 2 szklanki cukru 2 łyżeczki proszku do pieczenia 2 łyżeczki sody 2 łyżeczki cynamonu Szczypta soli Orzechy i rodzynki (wersja po diecie Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodawać stopniowo mąkę i olej, na końcu marchewkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, sól, orzechy i rodzynki. Piec w temp 180 stopni około 40 minut. Jest jeszcze przepis na polewę, ale nie robiłam bo składniki mało dietetyczne: czubata łyżka kakao, 4 łyżeczki cukru, łyżeczka masła, 2 łyżeczki zimnej wody. Wszystkie składniki połączyć, gotować na bardzo małym ogniu aż do rozpuszczenia cukru. Smarować zimne ciasto. Podobno pyszne z serkiem waniliowym. Druga wersja: na takie same proporcje cukru i mąki używam jedna szklankę oleju - jest ok. I 3 szklanki marchewki albo 2 szklanki marchewki + jedna szklanka startych jabłek. Też jest super. Natomiast podaję przepis na bardzo dobry lukier, aczkolwiek zaznaczam, że oparty jest na przetworach mlecznych: Utrzeć: pół szklanki cukru pudru, 10 dag miękkiego masła, 10 dag kremowego twarożku (np. serek Bieluch) i polać tym gorące ciasto. IRISH STEW Skład: - mięso na gulasz (ja jako matka karmiąca zrobiłam z wieprzowiny - normalnie powinna być baranina, możliwa też odmiana z wołowiną) - ok. 0,6 kg - cztery duże ziemniaki (ok. 0,5 kg) - cztery marchewki (ok. 0,2 kg) - ćwierć kapusty włoskiej - jedna cebula (niekoniecznie, ale jedna dziecku nie zaszkodzi) - ok. 1 litr rosołu lub wywaru z kostek rosołowych (użyłam rosół królewski Winiar). - sól i pieprz. Mięso na gulasz (w gotowych kawałkach, albo po pokrojeniu na kawałki) zalać niewielką ilością wody, szybko doprowadzić do wrzenia, dopawić pieprzem, dusić ok. 10 min. Wywar zachować. Pokroić ziemniaki w kostkę, marchew i cebulę w plasterki, kapustę włoską w małe kawałki albo w paski. Na dno żaroodpornego naczynia ułożyć kolejno: ziemniaki, mięso, cebulę, kapustę wloską, marchewkę. Każdą warstwę doprawić solą i pieprzem. Zalać wywarem z mięsa i rosołem tak, aby wszystko było lekko przykryte (u mnie płyn sięgał poziomu warzyw). Zapiekać w piekarniku pod przykryciem w temp. 180st (albo dusić na kuchence) ok 2 h. Wychodzi taka ni to zupa ni to drugie, ale jednodaniowe, na ok. 4 osoby. W innej wersji mięso można bez wstępnego duszenia od razu włożyć do naczynia żaroodpornego i dusić z warzywami. SCHAB NA SŁODKO naczynie żaroodporne, odrobina oliwy, schabi Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: KULINARIA - zestawienie!!! 10.03.05, 23:02 Alcantra, jesteś geniuszem! A już myślałam ze zgrozą o przekopywaniu się przez 2,5 tys. postów... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 00:05 Alcantra!!! Jesteś wielka ! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: KULINARIA - zestawienie!!! 10.03.05, 23:09 Mniam - pyszności! Przy okazji dorzucę od siebie pyszne kotlety sojowe - sprzedawane są w torebkach (wyglądają kosmicznie), gotuje się je w rosole (może być również wywar warzywny), po odcedzeniu chwilkę podsmaża w panierce takiej jak do chaboszczaków albo bez panierki. Ostatnio się nimi zażeram Proste i szybkie w wykonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 09:02 o, dobry pomysł mi podsunęłaś, zrobię dzisiaj gulasz z tych kotletów. Po ugotowaniu trzeba pokroić i smażyc z warzywami a potem zalać tym wywarem, w którym się gotowały. Dawno już nie jadłam kotletów. To dzisiaj będzie wyżerka, wczoraj zrobiłam zupę z zielonego groszku i nie było kolki, jeszcze trochę zostało, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 10:38 Smacznego! Mój teść robi z nich jeszcze coś w rodzaju leczo - tylko, ze z ogórkami kiszonymi pokrojonymi w paseczki. Ja tego robić nie bedę, bo po tym, jak całą ciążę przeleciałam na ogórkach kiszonych, kapuście kiszonej i śledziach - mam uraz Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 12:15 a mi znowu wróciła faza na ogórki, właśnie wczoraj nabyłam i zajadam na kanapce z masłem. Boszsz, jak ja uwielbiam ogórki kiszone, a zupa to już kompletny hit)) i faktycznie z soją byłyby niezłe, do tego pieczarki, papryka i pomidorki. Mniam... lecę coś zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 09:42 Uwielbiam je w wersji z koperkiem Można z nich zrobić gotowane klopsiki. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 10:27 jakas nietomna jestem - z koperkiem mialo dotyczyc kotlecików sojowych z "kartonika" __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 09:09 ....już wydrukowałam i chyba je sobie oprawię )) Dzięki Alcantra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 09:41 cd schabu: naczynie żarodoodporne, oliwa, sól i pieprz na schabik, posmarować mięso miodem, na to wsypać pokrojone jabłka i posypać cynamonem - do piekarnika na jakieś 30-40 minut __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: KULINARIA - zestawienie!!! 11.03.05, 11:52 A właśnie! Nie zauważyłam, że ucięło! Dzięki, Wiewiórko! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra KULINARIA - zestawienie (cz.2) 11.03.05, 12:42 Kochane! Vievioora zwróciła moją uwagę, że zestawienie jest "urwane"... Troszkę mnie to przybiło, bo przepadł Bardzo Ważny Przepis na SALCESON, a wczoraj, jak zamieściłam listę na forum, to jeszcze wszystko było (musiało się "uciąć" zaraz potem). Dlatego niniejszym załaczam częśc 2 naszych forumowych przepisów. Jak Wam coś wpadnie jeszcze fajnego do głowy, to proszę dołączać tutaj - nie gwarantuję, że starczy mi odporności psychicznej na kolejne wertowanie postów (wczoraj wypędzono mnie niemal siłą od komputera! ))) PS. Niektórych komentarzy nie mogłam sobie odmówić )) SCHAB NA SŁODKO naczynie żaroodporne, odrobina oliwy, schabik, sól, pieprz, miód, obsypane jabłkami z cynamonem => papa! kurczaku (przynajmniej na chwilę) SALCESON!!!!!!!!!! Poniewaz wiele z nas nie moze masła, podaje przepis na moje ulubione ciasto Jest to niby szarlotka, moze tez robic za piernik. Łatwa i bez masła. A nazywa sie SALCESON (tak, tak, jestem wegetarianka... ale po zrobieniu ciasto przypomina salceson i stad nazwa), wiec: SKŁADNIKI: 5 jajek 1,5 szkl. cukru 3 szkl. maki 1 szkl. oleju 3 łyzki kakao płaska łyzka sody cynamon, moze byc przyprawa do pierników 1 kg jabłek WYKONANIE: jajka ubic z cukrem, dodac reszte składników, wymieszac jabłka obrac i pokroic w kosteczke, dodac do ciasta, wymieszac. Wyłozyc na tłusta blache posypana bułka i piec godzine w 180 st. SMACZNEGO skoro nie idziecie na spacer, to do roboty i zdawac relacje, jak smakowało SAŁATKA ZNAJOMEGO SZEFA KUCHNI Co prawda ten szef kuchni juz szefuje gdzie indziej,ale kiedyś był u nas i jego sałatka zawsze podbijała wszystkie serca. Podaję składniki: średnia kapusta pekińska, ok.40dkg żółtego sera, 2 kolory papryki (najlepiej żółta i zielona), puszka kukurydzy, kilka ogórków kiszonych, 2 jabłka, 4 jakja na twardo i majonez. Kapustę kroisz w paseczki wrzucasz do wielkiej michy albo do gara (żeby było łatwo mieszać), pozostałe składniki kroisz w kosteczkę, trochę soli, trochę pieprzu i mieszasz z majonezem – REWELACJA WARIACJE SAŁATKOWE a) paluszki krabowe, kukurydza, zielony ogórek i koperek - nawet nie trzeba sosu ale chyba dobre byłoby po prostu z jogurtem b) makaron, kiełbaska krakowska, pieczarki, żółty serek wszystko pokrojone w słupki + majonez (ja robię z jogomajo albo mieszam 50/50 majonez i joghurt) + sól i pieprz c) gotowa mieszanka owoców morza na sałatki z tyłu ma opis jak przygotować: z tego co pamiętam ogórek, ryż i majonez/jogurt + sól i pieprz d) kukurydza, kurczak wędzony, ananas, ryż/makaron, majonez/joghurt + sól i pieprz się rozmarzyłam... SAŁATKA Z FETĄ kostka sera feta i kostka białego półtłustego i trochę śmietany, ugnieść widelcem te dwa sery i śmietanę na jednolitą masę dodać trochę pieprzu i tą masą serową nafaszerować ładne świeże papryki, schłodzić w lodówce i pokroić w plastry i ułożyć na półmisku ŁÓDECZKI Z CYKORII na listki cykori położyć po łyżeczce twarożku: biały ser ugnieść ze śmietaną dodając posiekany szczypiorek posoliś, popieprzyć do smaku SAŁATKA ZIEMNIACZANA ugotować ziemniaki - 5/6 szt, dwie cebule pokroić w krążki - sparzyć wrzątkiem i zalać sokiem z cytryny (po godzinie odcedzić, do cebuli dodać pokrojone w plasterki ziemniaki, dodaćpokrojone w kostkę 4 ugotowane na twardo jajka i 4 ogórki kiszone, trochę majonezu. Po wierzchu posypać posiekaną pietruszką FAJNA SAŁATKA NR 1 brokuły ugotować dodać puszkę czerwonej fasoli parę jajek ugotowanych na twardo ciut majonezu coby sie toto trzymało kupy przyprawić jak chcesz, może być bazylia może być pieprz FAJNA SAŁATKA NR 2 żółty ser o wyraźnym smaku pokroić w kostkę dodać puszkę ananasa pokrojonego w kostkę dodać puszkę kukurydzy i trochę majonezu pieprz, wymieszać. FAJNA SAŁATKA NR 3 paczkę ryżu ugotować, dodać ananasa w puszce pokrojonego w kostkę dodać puszkę kukurydzy pokrojoną w kostkę dodać 2 puszki tuńczyka albo pierś kurczaka wymieszać, przyprawić. FAJNE COŚ POWIEDZMY, PRZYSTAWKA cukinię/ bakłażana pokroić w krążki i usmażyć, ułożyć na półmisku i posypać świeżą bazylią, podawać z sosem jogurtowym, który robi się tak: duży kubek jogurtu + parę ogórków kiszonych +koperek drugi sos robisz tak samo tylko dodajesz jeszcze buraczki. PIECZARKI NA DWA SPOSOBY metoda pierwsza- całe pieczarki obrane wsadza się do pieca/ na grilla i piecze, potem podaje z jakimś sosem, np. jogurtowym metoda druga- same kapelusze wypełniasz czymś, np. pietruszką, na to żółty ser i zapiekasz. Ślina cieknie mi po piętach na samą myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: KULINARIA - suplement 11.03.05, 12:47 Żeby było na bieżąco: KOTLETY SOJOWE NA 3 SPOSOBY 1) Kotlety: sprzedawane są w torebkach (wyglądają kosmicznie), gotuje się je w rosole (może być również wywar warzywny), po odcedzeniu chwilkę podsmaża w panierce takiej jak do schaboszczaków albo bez panierki. 2) Gulasz: po ugotowaniu trzeba pokroić i smażyc z warzywami a potem zalać tym wywarem, w którym się gotowały. 3) Leczo: z ogórkami kiszonymi pokrojonymi w paseczki + pieczarki, papryka, pomidory Przyznam, że niekwestionowanym forumowym liderem kulinarnym jest Opieniek Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: KULINARIA - sałatka z jajami przepiórczymi 11.03.05, 19:56 Wzięte ze strony radiowej trójki. Wygląda pysznie! Sałtka z jajkami przepiórczymi Gotujemy na twardo 12 przepiórczych jaj obieramy je ze skorupek. Cztery ugotowane buraki kroimy w cieniutkie paseczki. Z dwóch łyżek klarowanego masła, dwóch łyżek czerwonego octu winnego, jednej łyżki octu malinowego (można zastąpić go octem winnym) i odrobiny bulionu drobiowego przygotowujemy sos. Trzemy do niego świeży chrzan i doprawiamy solą oraz pieprzem. Na talerzu układamy pokrojone w paseczki buraki, a na nich przepórcze jaja. Całość posypujemy szczypiorkiem i polewamy sosem. Na koniec jeszcze trochę świeżo startego chrzanu i sałatka gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: KULINARIA - PR3 - link 11.03.05, 19:59 www.polskieradio.pl/trojka/kuchnia/default.asp?id=4857 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Schab po moskiewsku od Franuli 15.03.05, 16:57 składniki schab - 8 cienkich plasterków tak 0,5-0,7 cm pieczarki - 70 dkg cebulka - 1-2 szt. kwaskowate jabłka - ze 3-4 szt. ser żółty - 20-30 dkg majonez - przyprawy sposób przygotowania No i te plasterki schabu na noc pozostawiam w przyprawach (jakich kto lubi,). Następnie układa się je na blaszce jeden przy drugim (ja robie po prostu w naczyniu żarododpornym bo na ogół mniejsza o połowe porcję) . Na to układamy warstewkę, pokrojonych a potem przesmażonych z cebulką pieczarek (posolone i popieprzone do smaku). Potem idzie warstwa startych jabłek (oczywiście bez skórki). Potem warstwa startego żółtego sera i na wierzch warstwa majonezu. No i na ok. 45 minut do piekarnika (na ok. 200 stopni), można najpierw ogrzewanie tylko od spodu, żeby wierzch za szybko sie nie spiekł i dopiero na koniec dać ogrzewanie od góry., ale ja tak nie robie też jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 CIASTO Z BUDYNIEM od Franuli 15.03.05, 17:13 CIASTO Z BUDYNIEM 1 kg jabłek 1 kostka margaryny 4 jajka 1 i 1/2 szkl.cukru (to pół to do budyniu) 1 szkl mąki pszennej 1 szkl mąki ziemniaczanej 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 2 budynie śmietankowe albo waniliowe 1 litr mleka (albo lepiej troche mniej np 800 ml) Margarynę z żółtkami i ze szklanką cukru utrzeć. Powoli wsypywać ucierając jednocześnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia a następnie całość wymieszać z ubitymi na sztywno białkami. Ugotować budyn (w tym niecałym litrze mleka,tak ok 800ml) Na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą blaszkę wyłożyć 3/4 ciasta, na nie utarte na grubych oczkach jabłka (odcisnąć lekko sok) Na warstwę jabłek wlać gorący budyń i na koniec resztę cista. (ok 170 stopni ok 50 minut-ma być ładnie przyrumienione) można posypać cukrem pudrem po upieczeniu oczywiście. Smacznego, wczoraj goscie zjedli pół blachy a zaraz wciągnę drugie pół! F Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Czy Wy też....? 10.03.05, 23:12 Czy Wy też marzycie już o wiośnie - "ludzkich" temperaturach powyżej 10 stopni, braku śniegu na chodnikach, baziach na drzewach i pierwszych źdźbłach zieloniutkiej trawy...? Kiedy to, ach kiedyż... Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Czy Wy też....? 10.03.05, 23:38 Nie ) Ja jestem ten dziwoląg co lubi zimę, śnieg i mróz, białe czapy na wszystkim i sople na dachach. Właśnie wróciłam z orzeźwiającego solowego spacerku i popijam grzane winko. No i ciekawi mnie, czy zajączek wielkanocny przykica w tym roku po śniegu pozdrawiam mroźnie mi Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Czy Wy też....? 11.03.05, 00:04 A ja mam wrażenie że wiosna już jest blisko, tylko teń śnieg zaciera widok. Naprawdę, pare dni temu na spacerze wydało mi sie że wiart i światło są już bardzo wiosenne! Z drugiej strony ja chcę żeby czas się teraz służyl, bo przyjdzie wiosna, minie lato i trzeba będzie iść do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Czy Wy też....? 11.03.05, 08:39 ja marzę o lecie, lubię ciepełko, las i poziomki. Tak mi się marzy leżenie na trawie w wianku z chabrów i zajadanie poziomek prosto z krzaczka. No i kurki smażone na maśle. Rozmarzyłam się... Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Czy Wy też....? 11.03.05, 10:01 ... i teraz nie wiem czy skasowałam posta, którego pisałam przed chwilą, czy będzie 2 razy. Owszem, szlag mnie trafia podczas spacerów przez te śniegi. Ale w powietrzu zaczyna unosić się coś jakby zapach przedwiośnia (przynajmniej w Szczecinie - najwyższy czas!), czego doświadczyliśmy wczoraj podczas inaugruacji naszego "nabrzusznego" nosidła (wizyta u lekarza) - jak dla mnie super sprawa, bardzo wygodne! A, i małego też się chyba podobało Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 11.03.05, 00:01 Melduję się również w nowym wątku. Vievoora - dzięki za informacje! Mam pytanko do mam starszych dzieciaczków - jak układają się stosunki starszaków z maluchami? U mnie na razie jest tak dobrze, że chyba to nie może potrwać długo... Michał (3,5 roku) jest bardzo czuły i delikatny w stosunku do Helenki. Wielokrotnie sam z siebie mówił, że ją kocha, ostatnio stwierdził, że mała jest najlepszym prezentem. Lubi ją głaskać, przytulać, wąchać, pomaga czasem przy przewijaniu - podaje skarpetki, wyrzuca zużyte pieluszki. Nie okazuje małej zazdrości. No oczywiście zazdrosny bywa, ale okazuje ją nam lub innym bliskim dorosłym osobom. Przed porodem miałam koszmarne wizje wtykania małej paluszków do oka, podszczypywania itp. aktów przemocy, a tu kompletny spokój - mogę wyjść do kibelka bez obaw że Michał coś zrobi Helence. Michał jest raczej spokojnym i dość uczuciowym dzieckiem, ale też zawsze lubił by wszystko kręciło się wokół niego, stąd moje miłe zaskoczenie. A jak to wygląda u was? I jeszcze jedno intymne pytanie. Mam pewien problem z trzymaniem moczu. Gdy zachce mi się siusiu muszę szybko biec do toalety, w przeciwnym razie nietrudno by było o wypadek ((. Podczas siusiania próbuję zatrzymać strumień moczu, ale praktycznie mi się to nie udaje. Czuję się jak staruszka!!! Co można na to poradzić? Pewnie ćwiczenia Kegla, ale coś jeszcze? Poradźcie proszę. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 rodzeństwo 11.03.05, 08:51 Któraś z Was pytała o rodzeństwo, więc napiszę, jak jest u nas. Różnica między dziećmi- zamierzona- 4 lata i 8 miesięcy. Synek był przygotowywany na pojawienie się rodzeństwa bardzo strategicznie. Było opowiadanie o tym, jak fajnie mieć starszego brata, czytanie książeczki "Franklin czeka na siostrzyczkę", opowiadanie o NASZYM bobasie. Czuł się ważny, jeszcze zanim pojawiła się siostrzyczka, pomagał składać łóżeczko, kupował ze mną ubranka. Kiedy odwiedził nas w szpitalu, wycałował ją i powiedział, że jest piękna, no zachwycony był. Później instruował babcie, jak mają się z nią obchodzić. Pomogło nam też to, że przez pierwszy miesiąc siedział w domu, bo był chory. Przez tydzień trochę szalał i się popisywał, ale mu przeszło. Teraz codziennie rano przychodzi i wycałowuje ją, gada do niej, zabawia, kiedy Mała zapłacze, głaszcze ją po główce a ona się uśmiecha. Kocha ją na zabój i często sam z siebie o tym mówi. Nie spodziewałam się aż tak entuzjastycznych reakcji i jestem bardzo dumna z mojego Dużego Synka. To on wymyślił dla niej najpiękniejsze zdrobnienie, mówi do niej słodkim głosikiem "Moja Łucjanko". Myślę, że moje dzieci będą się fajnie dogadywać, uwielbiam, jak razem śpią trzymając się za rączki, no sielanka po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: rodzeństwo 11.03.05, 11:55 Cudnie Aniu ! Gratuluje. To głównie Wasza zasługa. A o wpływie starszego rodzeństwa na rozwój młodszego pisać epopei chyba nie musze. Mojej siostry synek 3,5 letni czyta już książeczki, bo ze starszakami cały czas się bawi (brat lat 7, siostra lat5). Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: rodzeństwo 11.03.05, 12:02 wiem, dzięki miód na moje serce. Ja mam młodszą siostrę i jak byłyśmy małe, to trochę mnie wkurzała, trzeba było ją wszędzie ciągać, nie dawała się, wredna, czesać (a tak o tym marzyłam) i budziła mnie o świcie, żeby jej poczytać. Teraz jesteśmy super zgrane, a ona jest ode mnie młodsza o 6 lat. Byłyśmy nawet niedawno w Berlinie na koncercie razem, to był wyjazd)) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: rodzeństwo 11.03.05, 12:20 A moja 6 lat starsza siostra: - kiedys mi drzwi na czole zamknęła, że śliwę miałam wielkości .... śliwy - do szkoły szłam za nią 50 m. bo sie mnie wstydzila (a bylam sliczna dziewczynką z kruczo-czarnymi loczkami) - tłukła mnie po głowie z byle powodu i gdy ryczałam próbowała rozśmieszać żeby mama się nie dowiedziała - wyganiała z pokoju gdy goscie u niej byli (to rozumiem - ale ja taka byłam ciekawa o czym rozmawiają) - i ogólnie - przeganiała mnie z kąta w kąt i bawić się ze mna nie chciała! Dogadywać się zaczełysmy gdy ja bylam w pierwszej liceum a ona na studiach. I do tej pory komitywa (no, na koncert to nie pojedziemy, ona nie zostawi swojej trójki szkrabów) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: rodzeństwo 11.03.05, 12:16 Wiecie co? Poniewaz Kasia jest zdecydowanie sową czyli chodzi b.późno spać a wstaje późno to mam taki rytuał - wstaję przed nią (tak jak teraz - tak tak jeszcze spi!!!) robie sobie śniadanie i kawę, włączam komputer i patrzę co tam u Was. I daje mi to siłę na rozpęd na resztę dnia Fajne jesteście! ALe jakbym się za bardzo rozpisywała to proszę mi śmialo powiedzieć! HIB -szczepimy ja tez czuję wiosnę w powietrzu!!! Sylwiado - niestety nie umiem pomóc - slyszałam tylko o Keglu Vueviooro trzymajcie się cieplo!!! Co do łuku Tiny love o ktorym pisałam (jak w linku- to nie mabyc reklama -nie wystawiam na llegro) www.allegro.pl/show_item.php?item=43959389 ma klipsy uniwersalne ubranka- ja tez jestem za pajacami i śpiochami. czaseme ubiore Kaśkę wiytowo w bluze i spodnie i zawse potem załuję choć wygląda super. W pajacu nie zawieje, latwo zmienić pieluche etc. Buziaki Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula Hej 11.03.05, 12:40 Nie wiem czy się komuś nie narażę.... Co do mężów - mój jest naprawdę wyjątkowy, ale ma ładnych kilka wad (tak jak i ja I np do dziecka jest chętny tylko że wygląda to tak że jak on wraca (fakt pracuje bardzo ciężko i dużo) owszem z Kasią się pobawi, zmieni pieluchę ale ja wtedy nie odpoczywam tylko zabiram sie za robote domową. Bo do tego to on już mniej chętny. Tym niemniej nie mam do niego pretensji bo jak na razie moje macierzyństow jest sielankowe (wiem że nie każda z was tak ma więc to nie jest uniwerslane) - wysypiam się do 11, chodzę z Kasią do kina i na gimnastykę, wpadają znajomi, Kasia często gęsto sama bawi się i gaworzy do siebie, nie mam (na ogół) problemu żeby się czymś zając innym (Np. zbyt często internet ale i zrobienie obiadu czy czytanie książek...) Naprawdę rzadko jest marudna czy wymaga stalej uwagi. Myślałam, że będzie znacznie gorzej tzn że dziecko wymaga stałej nieustannej uwagi, noszenia na rekach i uspokajania. Nie chcę oczywiście napisać że nie zajmuje się dzieckiem... tylko że bez problemu robie obiad gadając do niej leżącej obok w leżaku. A wszystko to pisze po to żeby wytłumaczyć że jak mój Mąż przychodzi zielony ze zmęczenia o 8 czy 9 wieczorem (a tak jest ostatnio) to nie mam sumienia katowac go zmywaniem czy praniem. Wtedy ciesze sie że ma dość sily żeby zająć się chwilę Kasią. W weekendy owszem nadgainamy z robotą razem wtedy tez dużo więcej się zajmuje Kasią. I mam wyrzuty sumienia bo właśnie on żyje w przekonaniu że ja tak cięzko przy Kasi i w domu pracuję a wcale tak nie jest (jak pisałam w poprzednim poście wyspałam się i właśnie pije kawę przed komputerem...). I znów zaznaczę, że mam pełną świadomość, że grzeczność Kasi jest wyjątkowa (Sushi cały dzień wczoarj myślałam o Tobie!!!)a Mamy dwojga czy trojga dzieci sa moimi idolami bo wiem że wtedy to dopiero jest impreza. Moja siostra ma 2 przedszkolaki i dziewięciolatki o Boże jakie to żywe!!! Mozliwe że przechwale własne dziecko.. i od dziś zacznie mi stale płakać. No iw iem że mój spokój pryśnie jak Male zacznie raczkowac i będzie jej wszędzie pełno... Uff mam nadzieję że nikomu się nie naraziłam bo nie chce deprecjonować naszej pracy przy wychowaniu dziecka i w domu. I uważam że mężowie powinni nam pomagać. To jako reguła - bo ja tez mojego niby wspaniałego męża o wiele rzeczy nie moge się doprosić - mały remont zaplanowany na wakacje kończył jak już leżałam z Kasia w szpitalu... Ściskam wszystkie mniej i bardziej zapracowane Mamy Franula PS Z tym brzydzeniem się pieluchami to ja mialam takie obawy. Z dużym trudem przewijałam moje siostrzenice. ALe moja siostra powiedziała mi że "tylko kupa własnego dziecka nie śmierdzi" i cos w tym jest - kupy Kasi ogladam dokladnie i z bliska czy cos niepokojącego się tam nie znajdzie ale może faceci nie mają właściwego hormonu w standardzie... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Hej 11.03.05, 12:43 Iwoku mój mąż robi to sam z siebie. Może dlatego że kiedys wywiązał sie miedzy anmi dyskusja nt jego jednego kolegi który nie robi tego nigdy i ja wykrzykiwałam z oburzeniem "a co to za facet co nie umie własnemu dziecku pieluchy zmienić!!!" może mu wlazło na ambicję. Poza tym on pierwszy zmienił Kasi pieluche w szpitalu (ja ledow na nogach stałam obok) i został przeze mnie tak gorąco pochwalony i tak o tym wszystkim opowiadam, że może się uwarunkował Buziaki i spadm juz się nie chwalę mężem Franula Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Hej 11.03.05, 12:48 Mój także jako pierwszy zmieniał pieluszkę Małemu... Ja niedowierzałam, bo sama nie wiedziałam jak TO się robi. A teraz... gdy jest okazja (i ma czas) to owszem, robi to, jak i ochoczo gada do Michałka. Ale jest coś o czym piszesz, Franulko, otóż, pracując ciężko (a pracuje cięzko) trudno mu z wielkim entuzjazmem jeszcze zajmować się Młodym, choć i tak to robi. I ja nawet od niego tego nie wymagam. Ale za to, on uwielbia gotowac, więc przygotowuje nam żarełko. Pzdr, M. ps. wczoraj ja po raz pierwszy piekłam schabik (Vieviooro - wybacz nie ten z cynamonem) z czosneczkiem. Wyszedł niezle, tylko mało słony. Ale jak na pierwszy raz to pycha! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Hej- spokojne dzieci 11.03.05, 22:23 Moi wszyscy znajomi tez zawsze nie mogli sie nadziwic jaki Antek spokojny i wyluzowany. Nie wierze w przesądy, ale jakis czas potem przez bity tydzien tak dal czadu, ze myslalam ze nie wyrobie nerwowo Teraz generalnie tez jest grzeczny i nie placzliwy, ale miewa czasem zle dni (juz pisalam kiedys ze wierzga i rzuca sie przy jedzeniu i generalnie jest marudny) Wiec Franula - nie zapeszaj! Odpowiedz Link Zgłoś