Dodaj do ulubionych

skracająca się szyjka

17.03.05, 09:29
dziewczyny możliwe, że II raz wyladuję na patologii. Na badaniu moja gin
stwierdziła, że skraca mi się szyjka macicy.Mam się u niej pojawić na badanie
za tydzień i jeśli się potwierdzi trafię znowu na oddział.
a na razie mam leżeć i jak tylko zauważę plamienie mam natychmiast dzwonić do
niej albo nawet jechać do szpitala.
czy miałyście podobne przygody?
Obserwuj wątek
    • rosanna Re: skracająca się szyjka 17.03.05, 09:51
      Ja mialam tak w pierwszej ciazy i teraz tez istnieje ryzyko.
      Jednak bylam w domu, musialam uwazac, grozil mi wczesniejszy porod,
      ale na szczescie urodzilam w terminie.
      Dbaj o siebie i uwazaj.
    • lolo09 Re: skracająca się szyjka 17.03.05, 10:49
      ja jestem pod scisla obserwacja juz od 16tc, z uwagi na pekniecie szyjki u
      ujscia(pozostalosc po porodzie). na szczescie szyjka daje rade i nawet ma
      bezpieczny zapas wiec powinna wytrzymac. gdyby jednak pojawily sie skurcze to
      nospa, lezenie i koniecznie usg. po 28tc szwu okreznego sie juz raczej nie
      zaklada. musisz uwazac na siebie, jak najwiecej odpoczywac a wszystko bedzie
      dobrze. moich kilka kolezanek miala skracajaca sie szyjke, lekarze kazali im
      wytrzymac do 36tc i tylko jedna urodzila w 34 tc a reszta prawie w terminie.
      ponoc jak macica sie rozleniwi to potem ciezko o porod przed terminem smile))))))
      trzymama kciuki za twoja szyjke smile))))))))
    • mamalgosia Re: skracająca się szyjka 17.03.05, 12:22
      jomich, ale bierzesz jakieś leki? A czy ta szyjka Ci się skróciłą bo miałaś
      skurcze? Czy zupełnie bezobjawowo?
      • jomich Re: skracająca się szyjka 17.03.05, 16:33
        dzięki dziewczyny!
        nie uśmiechałby mi się II pobyt na patologii.Szyjka mi się skraca zupełnie
        bezobjawowo. Z leków to przez dużą częśc ciąży jechałam na Kaprogeście
        Duphastonie i Luteinie ale teraz praktycznie nie biorę już nic z tych rzeczy
        • mamalgosia Re: skracająca się szyjka 18.03.05, 11:32
          podobno tak bezobjawowo to bardzo rzadko, najczęściej jednak przyczyną takich
          kłopotów są skurcze
    • sgosia5 Re: skracająca się szyjka 17.03.05, 17:01
      Mnie się skracała w poprzedniej ciąży, ale miałam skurcze przedwczesne, już
      gdzieś się rozpisywałam, brałam najpierw no-spę, potem fenoterol w tabl. i w
      końcu wylądowałam w szpitalu (3dni kroplówka+tydzień na obserwacji). Nie miałam
      przy tym żadnych plamień.
      • mamalgosia Re: skracająca się szyjka 18.03.05, 11:31
        To ja miałam w pierwszej ciąży dokładnie tak jak Ty. A co z Tobą teraz? Bo ja
        się panicznie boję szpitala - męża nie ma od 5 tej rano do 17tej i nie mam co
        zrobić z synkiem. Więc staram się bronić rękami i nogami przed szpitalem.
        Niestety wystąpiły już u mnie skurcze, biorą no-spę w dość dużej dawce i
        relanium na noc. Skurczy jakby mniej, ale w ogóle są. Gin zarządził kontrolę
        szyjki co 10 dni. Jejuuu, jaka zawsze idę tam wystraszonasad((
        • sgosia5 Re: skracająca się szyjka 18.03.05, 13:08
          Jak tak czytam, ze wszystkim sie skraca, to też zaczęłam o tym intensywnie
          myśleć, zwłaszcza, że może się skracać bezobjawowo...a ja mam trochę skurczy i
          już nie wiem czy w normie, bo jak sie zdenerwuję, to troche więcej, leżeć na
          razie nie mogę za dużo, bo od rana do 19 jestem sama z małą i nie jast za
          ciekawie. Do tego dowiedziałam się, że za miesiąc mąż będzie musiał jechać
          służbowo za granicę na czas bliżej nieokreślony i nie wiem co wtedy zrobię, bo
          obie babcie pracują i nie moge za bardzo na nie liczyć. Prawdopodobnie nie
          będzie go co drugi tydzień i udało mu się wynegocjować czerwiec, ale aż sie
          boje pomyśleć co to będzie...
          Na razie biorę no-spę 3x2 albo forte 3x1(3x80mg) i wrazie czego piję melisę,
          ale w nocy mam po 2-3 skurcze plus parę w dzień. Do gina ide za dwa tygodnie,
          ale dla świętego spokoju powinnam wcześniej, nie kazał mi w każdym razie,
          pomimo iż ostatnio twierdził, że "szyjka na granicy", niestety kazał więcej
          leżeć a ja niestety nie za bardzo...poza tym ostatnio chyba rzeczywiście chodze
          za dużo, bo mam wrażenie jakby mi coś zaczynało ciążyć na dole i nie wiem czy
          to dzidzia rośnie czy coś jest nie tak.
          Żeby tak wytrzymać jeszcze z 8 tyg.! (u mnie kończy się 28tc.)
          Pozdrawiam!
          • mamalgosia Re: skracająca się szyjka 18.03.05, 16:43
            sgosia5 napisała:

            > Jak tak czytam, ze wszystkim sie skraca, to też zaczęłam o tym intensywnie
            > myśleć, zwłaszcza, że może się skracać bezobjawowo...
            No więc własnie ja też się bardzo boję, szczególnie, że na logikę to w drugiej
            ciąży szyjka jest jeszcze słabsza niż w pierwszejsad Chociaż lekazr uspakaja
            mnie, że to nigdy nic nie wiadomo

            a ja mam trochę skurczy i
            > już nie wiem czy w normie, bo jak sie zdenerwuję, to troche więcej, leżeć na
            > razie nie mogę za dużo, bo od rana do 19 jestem sama z małą i nie jast za
            > ciekawie.

            No, mój mąż wraca o 17tej. Niby trochę wcześniej, ale synek prawie trzylatek nie
            pozwala na lezeniesad(


            > Na razie biorę no-spę 3x2 albo forte 3x1(3x80mg)
            Więcej już nie można, prawda? Ja na razie biorę dwa razy 1,5 no-spy i raz 2 (lub
            forte). No i na noc relanium. Relanium uspakaja, ale podobno też rozkurcza
            mięśnie macicy. Miałąm brać 3 razy dziennie, ale to bym byłą nieprzytomnasad

            i wrazie czego piję melisę,
            No i jak ona działa? Ma to sens w ogóle? Jakoś nie wierzę w zioła, zawsze były
            dla mnie za słabe

            > ale w nocy mam po 2-3 skurcze plus parę w dzień.
            To ja chyba więcejsad

            Do gina ide za dwa tygodnie,
            > ale dla świętego spokoju powinnam wcześniej, nie kazał mi w każdym razie,
            > pomimo iż ostatnio twierdził, że "szyjka na granicy", niestety kazał więcej
            > leżeć a ja niestety nie za bardzo...poza tym ostatnio chyba rzeczywiście chodze
            >
            > za dużo, bo mam wrażenie jakby mi coś zaczynało ciążyć na dole i nie wiem czy
            > to dzidzia rośnie czy coś jest nie tak.
            > Żeby tak wytrzymać jeszcze z 8 tyg.! (u mnie kończy się 28tc.)

            Ale i tak jakiś optymizm od Ciebie bije. Ja to się panicznie boję szpitalasad
            > Pozdrawiam!
            • sgosia5 Re: skracająca się szyjka 18.03.05, 20:47
              Z tym optymizmem to nie jest tak znowu różowo, zwłaszcza jak zaczynam myśleć o
              szpitalu. Może jestem troche nieodpowiedzialna, ale wiem, że jak tylko
              zadzwonię do gina, to on nakaże mi bezwzględne leżenie (a myśli o szpitalu
              raczej do siebie nie dopuszczam), więc w miarę możliwości leżę, a jakby mnie
              położyli do szpitala to w domu będzie Meksyk...
              Mnie w poprzedniej ciąży gin (ten sam co teraz) mówił, że w sytuacji
              podbramkowej moge wziąć nawet 10tabl. no-spy na dziennie, ale aż tyle nigdy nie
              próbowałam, na razie poprzestaję na 6 (240mg) i staram się za wszelką cenę nie
              liczyć skurczów.
              A melisę piję właśnie na uspokojenie, na mnie działa, w razie czego mam w
              apteczce persen (w ostateczności), bo jestem dość nerwowa. Relanium nigdy nie
              próbowałam, ale jak leżałam w szpitalu to któraś dziewczyna brała.
              A seksik (a propos innego wątku) to chyba sama sobie odstawięwink bo zaczynam się
              bać...
              Trzymaj siE dzielnie mamalgosiu! Moja młoda też ma prawie 3, nie śpi w dzień i
              tylko ciągle słyszę: Mamusiu, pobaw się ze mną! albo : Wymyśl jakąś ciekawą
              zabawę! Mam dosyć!!!
              • mamalgosia Re: skracająca się szyjka 19.03.05, 11:18
                Acha, czyli ta melisa to tylko na uspokojenie nerwów, ze skurzcaim chyba nie ma
                ni wspólnego.
                Realnium w naszym szpitalu przepisują 3 razy dziennie, tak więc nie jest to
                szkodliwe. Ale za to kobiety chodzą jak śnięte ryby. Biorą na noc i bardzo sobie
                chwalę - wreszcie się wysypiam (co jest istotne, bo wiem, że jak się maluch
                pojawi, to koniec ze spaniem).
                Jedna moja znajoma nie zgodziłą się na pójście do szpitala - właśnie ze względu
                na starsze dziecko. Leżała w domu i urodziła o terminie. Ale straszne to
                odpowiedzialność - no bo gdyby się coś stało, to mogłąby tego soie nie wybaczyć
                do końca życia.
                A co do seksu, to mój lekarz powiedział, ze na te skurcze profilaktyka wygląda
                tak: (zanim bedzie leżenie): zero seksu, powolne chodzenie i spokój
                Eeeeh
    • oliwe Re: skracająca się szyjka 23.03.05, 17:18
      Ja byłam w szpitalu przed tygodniem. Najgorszy był szok, bo dotąd ciąża przebiegała
      książkowo, ciągle słyszałam "szyjka twarda i długa" choć nawet niebardzo
      rozumiałam o co chodzi. Idę na kolejną wizytę na luzaka a gin mówi, żebym rano
      zgłosiła się do szpitala na podtrzymanie bo szyjka się skraca...
      Oczywiście ryk i panika. Jakoś wytrzymałam w tym szpitalu, ale niepotrzebnie
      nasłuchałam się o dziesiątkach innych komplikacji i krzyków z porodówki.
      Miałam też okropne wyrzuty sumienia bo nie oszczędzałam się specjalnie, normalnie
      pracowałam, do pracy dojeżdżałam, chodziłam w szpilkach itp. Zrobili mi jednak
      posiew z kanału szyjki i okazało się, że buszuje tam bakteria, więc dotałam
      antybiotyk. Najpewniej to ona była przyczyną a nie mój tryb życia.
      Niemniej zwolnienie dostałam już do końca ciąży i mam zwolnić tempo.
      Mam nadzieję, że donoszę tę ciążę - walczyłam o nią 3 długie lata a zaszłam
      z jedynej chyba w życiu owulacji.
    • jola-kropek Re: skracająca się szyjka 24.03.05, 20:15
      czy sa jakies objawy skracajacej sie szyjki? mnie elkarz nie bada, wiec nie wiem
      jak to stwierdzic... moze teraz mnie zbada , w poniedzialek.
      • lolo09 Re: skracająca się szyjka 25.03.05, 10:08
        moga to byc skurcze, ale moze sie tez skracac bezobjawowo, jesli lekarz nie
        chce cie badac na samolocie to niech choc oceni szyjke poprzez usg. powiedz mu
        ze dla ciebie to wazne))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka