Dodaj do ulubionych

Wszystko o 5-latku

29.03.05, 10:13
Nie mam teraz za wiele czasu aby pisać o swojej córce, ale chciałabym abyście
napisały coś o swoich 5 latkach. Jakie są, czy są posłuszne, jak zachowują się
na spacerach, czy reagują zaraz na wasze polecenia, czy zaczynają się już wam
stawiac, czy się obrażają. Na ile są samodzielne, co potrafią. Czyli wszystkie
dobre i złe strony.
Pytam bo moja zaczyna się robić coraz trudniejsza, bez ustanku się kręci,
rozwala wszystko, na spacerze jak 3 latek zbiera wszystko z ziemi, kopie
butem w ziemi, w kamieniach. Co wieczór obrażona o wszystko, bo zapomniałam ją
zawołać do podlewania kwiatów, do ścielenia swojego łóżka, do mieszania ciasta
na naleśniki. Czasem ma dni, że raniutko się ubierze, pościeli i posprząta.
Ale generalnie nic ją w tej chwili nie intresuje, coś w stylu na tapczanie
siedzi leń.......
Za co się nie weżmie, złości się że nic jej nie wychodzi, nie potrafi itp.
Wydawało mi się, że dziecko w tym wieku staje się poważniejsze, ale niestety
nie w moim przypadku.
Nie bez znaczenie jest też chyba to, że jest jeszcze roczna córeczka. Czasami
zachowuje się jak ona. Nie mówi do niej normalnie, tylko wydaje dzikie odgłosy.
Czy to jakiś trudny wiek, bo zaczynam być przerażona co będzie gdy już będzie
nastolatką.
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: Wszystko o 5-latku 29.03.05, 14:39
      5,5 letni buntownik.
      Wszystko musi być tak jak on chce. Wszystko zaraz i dokładnie wg życzenia,
      inaczej zaraz "nie kocham cię!" albo ryk.
      Awantura o cokolwiek, potrafi się obrazić o to że w danej chwili nie ma bajki w
      telewizji.
      jak mu coś nie wyjdzie to też awantura, albo, co gorsza, nawet nie próbuje
      tylko od razu "pomóż bo ja i tak nie umiem!".
      Fascynacja brzydkimi słowami, słowo "kupa" najpiękniejsze na świecie i tak
      zabawne że można się tarzać po ziemi ze śmiechu.
      A poza tym jest kochany, wygłupia się z młodszą siostrą, pociesza ją, pomaga w
      domu - jak ma chęć.
    • paraga Re: Wszystko o 5-latku 29.03.05, 15:55
      Moja córcia skończy 5 lat za 3 miesiące. Generalnie jest aniołkiem, ukochaną
      córeczką, posłuszną, współczującą, rozumiejącą, potrafiącą wiele rzeczy zrobić
      samodzielnie. Jak jej się chce.
      Ale jak jej sie nie chce i ma trudny dzień - diabełek wcielony, wszystko na
      opak. Wtedy mam wrażenie, że "łatwiejsza" była jak miała 2 latka.
      Rano wstaje i z niewiadomych powodów potrafi już mieć wojowniczy nastrój.
      Krzyczy na tatę, który chce z niej pożartować, oświadcza, że nie idzie do
      przedszkola. Potem dłuuuuuuuuuugo się ubiera (serio robiła to szybciej jeszcze 2
      lata temu!). Potem idzie z tatą do przedszkola.
      Jak ją odbieram, najczęściej wracamy spacerem do domu. Idzie posłusznie przy
      mnie, ale musi zbierać wszystkie "śmieci": patyki, łupinki od orzechów, zwiędłe
      kwiatki, które ktoś zgubił, kamyki itd.
      Po powrocie do domu, jeśli nie wyjdzie na dwór, a ostatnio - zimą, tak właśnie
      było, siada na kanapie i chce tylko oglądać bajki, często przy tym rysując
      (uwielbia to), lepiąc ciastolinę, wycinając. Czas przed telewizorem muszę jej
      ograniczać, bo siedziałaby tak do wieczora. Kredek, wycinków i ciastoliny po
      sobie nie chce sprzątnąć, bo jest zmęczona, bolą ją ręce, nie cierpi sprzątać
      itd. Potem bawi się lalkami albo idzie na dwór. Teraz zaczyna już wychodzić sama
      na dwór i posłusznie trzyma się wyznaczonej jej okolicy smile Ale wystarczy, że
      jej na coś nie pozwolę, od razu mnie nie kocha, grozi że "za karę" pójdzie i
      stuknie się w kolano i będzie płakać, zrobi krzywdę siostrzyczce, siada i się
      obraża.
      A obrażać potrafi się o wszystko, w zależności od dnia, dokładnie tak jak gpat
      napisała. Że się dobranocka skończyła, że nie mamy chipsów w domu, że nie
      pozwolę jej na to czy tamto, że każę jej sprzątać, że nie zawołałam jej jak
      przewijałam siostrę, bo ona chciała kupę zobaczyć... Ma też dni kiedy się
      uweźmie i brzydko odnosi się do babci, jakby sobie kozła ofiarnego znalazła, aż
      mi wstyd. Potem przeprasza i przeprasza i od nowa.
      Co jakiś czas podchodzi do swojej półrocznej siostrzyczki i szczypie ją w
      policzek. Z miłości - tak twierdzi. Nie pomaga tłumaczenie że siostrę to boli i
      przeraźliwie płacze.
      Podkrada mi słodycze, obwarowane zakazem jedzenia bez pozwolenia, bo czekolada
      mogłaby być jej stałym i jedynym posiłkiem. Spożywa je cichcem za fotelem,
      zostawiając tam stosy papierków.
      Najśmieszniejsze słowo, przyniesione z przedszkola to "siki" - odmieniane w
      najróżniejszy sposób i wplatane w różne konstrukcje słowne.
      Uff... To te gorsze strony. Jak ma lepszy dzień i na szczęście miewa je równie
      często, wstaje rano, ubierze się sama, żartuje i popędza tatę, że nie zdąży do
      przedszkola, je bez grymaszenia to co jej podam, jest układna i posłuszna.
      Domaga się wtedy pochwał. Nawet sama zauważa "nie powiedziałam do babci ani
      jednego przykrego słowa, powiedz że byłam grzeczna". Potrafi wiele sama zrobić,
      od wiązania sznurówek, przez robienie kanapek (chleb krojony), aż po
      poodkurzanie całego domu. Jak jej się chce smile Natomiast bez względu na lepszy
      czy gorszy dzień uwielbia pomagać przy młodszej siostrzyczce i jeszcze nigdy nie
      odmówiła mi na moje "podaj" i "wynieś".
      Gorsze czasy przeczekuję, zawsze tłumaczę, staram się być cierpliwa, acz
      konsekwentna. To zawsze działa.
      • paraga Re: Wszystko o 5-latku 29.03.05, 15:59
        Oto one:
        *** Moje aniołki - Madzia 2000 i Zosia 2004 ***
    • lajlah Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 07:35
      gpat, jakbym czytała o swoim pięciolatku. Szczególnie to o obrażaniu się, co
      prawda szybko mu przechodzi, ale za to obraża się kilka do kilkunastu razy na
      dzień.
      Czasem to po prostu anioł, zrobi to o co go proszę, posprząta, pomoże mi w
      domu, a czasami diabeł w niego wstępuje. No ale cóż- prawo wieku.Pozdrawiamsmile
      • gpat Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 08:59
        Dzięki dziewczyny, w sumie to się uśmiałam z naszych dzieci, czytając te posty.
        To takie pocieszające wiedzieć,że to wszystko w normie. Właściwie wydaje mi
        się,że dzieci w tym wieku przechodza z tego śmiesznego, rozbrykanego brzdąca na
        osobę już o wiele bardziej siebie świadomą, samodzielną. I raz zachowują się jak
        3 latek a raz jak starsze dziecko. W święta odwiedziły nas jej ulubione ciocie.
        Zawsze się tak śmiesznie, fajnie bawiły. Teraz widać było, że córka się na tę
        śmieszność wysila, robiąc z siebie dosłownie małpę, dzikusa, dzieciaka
        kompletnie nie wychowanego. Ale Moni zastanawiała się przed ich przyjściem w co
        się będą bawić tak jakby też już czuła, że to co było minęło, że trzeba będzie
        inaczej spędzić ze sobą czas. Ale nie wyszło. Nie wyszło, bo wszystkie oczy były
        skierowanego na malutką, pocieszną Małgosię, i te jej wariacje to było zapewnie
        zwrócenie na siebie całej uwagi. Podkreślam całej.

        I pytanko, czy 5 latek powinien umieć sam sobie podetrzeć tyłeczek?
        Ja to jeszce robię za nią bo nie dosięga, a jak to robi to w odwrotną stronę.

        Pozdrawiam
        • lajlah Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 09:26
          Wiesz do tej pory ja też wycierałam pupę synkowi, ale od dosłownie trzech
          tygodni robi to sam, a ja ewentualnie nadzoruję czy dobrze to robi. Kupiłam mu
          chusteczki "nivea toddies", są świetne do nauki wycierania pupy, bo papierem
          nie zrobi tego tak dokładnie. Jeszcze raz pzdrsmile
          • gpat Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 09:51
            Dzięki za podpowiedz, kupie te chusteczki.
            • krawczykasia Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 14:00

              Hej, jak by ktoś wylał małe co nie co na moją duszę. Ja mam takiego pięciolatka. Było całkiem nieźle do momentu narodzin brata ( pół roku temu ). Przed porodem dwa tygodnie leżałam w szpitalu, z Młodym były kłopoty i po porodzie spędziłam jeszcze trzy tygodnie w innym mieście. To chyba przepełniło czarę goryczy. Długo wyczekiwany brat narobił zamieszania, mama płacze przez niego...W każdym razie wyrosły niezłe rogi. Pocieszam się tym, że wiek 5 lat jest zbliżony do wieku 2 lat, jeśli chodzi o zachowanie. Podobno następuje wtedy jakiś wyrzut hormonów. Dziewczyny, spotkamy się za 10 lat na forum:" 15 - latek ( -latka ), chyba osiwieję!!!!Wtedy te nasze "piąteczki" będziemy wspominać z rozrzewnieniem, jakie kłopoty? były jakieś kłopoty? teraz to są KŁOPOTY!!!
              Głowy do góry, nie dajmy się zwariować
              pozdrawiam wszytkich rodziców rozhwianych hormonalnie "5".
              • krawczykasia Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 14:03

                Zmiana sygnaturki
              • gpat Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 21:08
                Oj,krawczykasia, żebyś wiedziała, za 10 lat będziemy tęsknić z całą pewnością za
                tym pięcioletnim dwulatkiem!
                Jak widzę na osiedlu 15-nastki to włos już mi się jeży. A jak będą dwie nastki w
                domu, to moje kosmetyki będą musiały wyfrunąć z łazienki. A bałagan jak jest w
                pokoju tak chyba i będzie nadal. Oby tylko tyle.
                • krawczykasia Re: Wszystko o 5-latku 30.03.05, 22:17
                  Będą tęgie kłopoty. Ty będziesz szukała miejsca na swoje kosmetyki, a ja otworzę forum: "Szukam maści przeciwtrądzikowej dla 15 -letniego synusia. Natychmiast!!!"Świata tak idzie do przodu, że rzeczywiście nie wiadomo czego się spodziewać po tych naszych dzieciaczkach. Teraz pokrzyczą, potupią i idą grzecznie spać. A za parę lat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka