Dodaj do ulubionych

Mąż a sprzątanie

09.04.05, 23:07
Mam wrażenie, że mojego m przestały obchodzić sprawy domowe. Ostatnio nie
było mnie w domu ponad tydzień i przez cały czas wydzwaniał mowiąc, żebym sie
nie przemęczała (byłam na kursie). Wróciłam a mój m wszystko odkłada na
później (zmywanie, odkurzanie itd). Oczywiscie niby nic robic nie muszę, ale
szlag mnie trafia, jak wciąż słyszę "za chwileczkę", a ponieważ w gorącej
wodzie kąpana jestem nie wytrzymuję i sama sprzątam. Owszem czuję się dużo
lepiej niż jeszcze miesiąc temu, a wtedy rzeczywiście nie przeszkadzało mi to
jego odkładanie na później, bo nie miałam na nic siły. Obawiam się tylko, że
nie zmieni się to jak urodzi sie dziecko, a wtedy albo obrośniemy brudem,
albo ja padnę z przemęczenia. Dodam, że mój m swietnie radził sobie ze
wszystkimi sprawami domowymi przed ślubem, a teraz jakby zapomniał.
Obserwuj wątek
    • isia_50 Re: Mąż a sprzątanie 10.04.05, 08:25
      A po co ma sprzątać, skoro jak sama piszesz nie wytrzymujesz i sama
      sprzątasz... Mój M pomaga mi w wielu sprawach porządkowych i pewnych rzeczy
      choćbym się miała o nie zabić na środku pokoju nie ruszę, co z tego, ze zrobi
      to dzień później, ale zrobi choćby sprzątanie klatki po naszym króliku,
      odkurzanie, "prace wysokościowe" jak mycie okien. Może nie ruszaj nawet tych
      rzeczy, które Cię drażnią, tylko odczekaj, aż zaczną drażnić Twojego M?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka