Dodaj do ulubionych

Opłaty szpitalne

26.04.05, 13:10
Kolejne pytanie z serii "państwowa służba zdrowia". Pewnie to za wcześńie,
ale zaczęłam się interesować porodówkami i takie pytanie mi się nasuneło: czy
jak w informacji o państwowym szpitalu (np. na stronie fundacji Rodzić po
ludzku) podane są ceny np. za zzo, za poród rodzinny, za opiekę położnej itp.
to czy to są ceny oficjalne, czy to wysokość łapówki??? Czy państwowe
szpitale mają prawo pobierać opłaty? Koleżnaka rodziła jakiś czas temu w
państwowym szpitalu, i gdyby nie mieli 700zł. przy sobie w gotówce, to nie
dostałaby znieczulenia. Czy to jest normalna oficjalna cena (przykładowa) czy
to się daje na zasadzie łapówki?? Bo rozumiem, że prywatne kliniki typu
Damian mają swoje cenniki i mają do tego święte prawo, ale państwowe
szpitale?? Wiecie coś na ten temat? Bo ja nie wiem, czy mam już odkładać kasę
czy mogę spokojnie, na luzie i bez stresu udać sie z ulicy rodzić (bez
żadnych ekstra dodatków i wodotrysków jak poród w wodzie, rodzinny, własny
pokój i położna, ewentualnie zzo jak nie wytrzymam) - chcę po prostu
normalnie, tradycyjnie urodzić i wyjść ze szpitala.
Obserwuj wątek
    • bazylea1 Re: Opłaty szpitalne 26.04.05, 13:46
      opłaty są legalne, płaci się w kasie itd. chodzi o usługi ponadstandardowe. z
      tym że granica standardu jest niejasna bo w niektórych szpitalach np nie płaci
      się za poród rodzinny a w innych tak. niektóre szpitale (przoduje w tym
      Żelazna) wręcz "wymuszają" opłaty, np żeby mieć poród rodziny czyli w osobnej
      sali to trzeba mieć własną położną (nie jestem pewna w 100% ale chyba tak
      własnie jest).

      ja rodziłam 2 lata temu na Solcu i nie zapłaciłam ani grosza. chociaż chciałam
      zapłacić położnej ale nie miała czasu jak rodziłam, oraz chciałam wziąć
      znieczulenie ale nie zdążyłam a za gotowość pani anestezjolog nie wzięła kasy.
      ale tym razem chyba opłacę sobie pojedynczą salę po porodzie bo tłumy gości w
      małym 4-osobowym pokoju wspominam jako koszmar.
      aha sorki pisze o Warszawie, nie wiem czy jestes stąd.
      • budzik11 Re: Opłaty szpitalne 26.04.05, 13:56
        Z "pod" Warszawy, a rodzić chcę w Pruszkowie. W Warszawie nie chce rodzić bo
        szkoda mi pieniędzy, których nie mam za dużo, nie chce płacić horrendalnych sum
        za coś, co gdzie indziej jest za darmo. No i właśnie jestem ciekawa, że jesli w
        informacjach o tym szpitalu nie ma nic o opłatach (chyba tylko za poród
        rodzinny, którego nie chcę), to czy rzeczywiście nie nie zapłacę, czy tylko nie
        zapłacę nic oficjalnie? Brzydzę się łapówkarstwem, nigdy nic nikomu nie dałam i
        nie chcę dawać. Przecież nie moge zadzwonić i zapytać wprost, a nie znam
        nikogo, kto by tam rodził.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka