budzik11
26.04.05, 13:10
Kolejne pytanie z serii "państwowa służba zdrowia". Pewnie to za wcześńie,
ale zaczęłam się interesować porodówkami i takie pytanie mi się nasuneło: czy
jak w informacji o państwowym szpitalu (np. na stronie fundacji Rodzić po
ludzku) podane są ceny np. za zzo, za poród rodzinny, za opiekę położnej itp.
to czy to są ceny oficjalne, czy to wysokość łapówki??? Czy państwowe
szpitale mają prawo pobierać opłaty? Koleżnaka rodziła jakiś czas temu w
państwowym szpitalu, i gdyby nie mieli 700zł. przy sobie w gotówce, to nie
dostałaby znieczulenia. Czy to jest normalna oficjalna cena (przykładowa) czy
to się daje na zasadzie łapówki?? Bo rozumiem, że prywatne kliniki typu
Damian mają swoje cenniki i mają do tego święte prawo, ale państwowe
szpitale?? Wiecie coś na ten temat? Bo ja nie wiem, czy mam już odkładać kasę
czy mogę spokojnie, na luzie i bez stresu udać sie z ulicy rodzić (bez
żadnych ekstra dodatków i wodotrysków jak poród w wodzie, rodzinny, własny
pokój i położna, ewentualnie zzo jak nie wytrzymam) - chcę po prostu
normalnie, tradycyjnie urodzić i wyjść ze szpitala.