marcin_pa
27.05.05, 01:49
Witam,
W zastępstwie żony, którą znacie jako Strzała04, mam prośbę o trzymanie
kciuków, bo w czwartek wieczorem wylądowaliśmy w szpitalu po tym jak zaczęły
odchodzić wody a dziś rano nieodwołalnie czeka nas cesarka. Trochę nam się
Jagódka pospieszyła bo jeszcze mieliśmy w stosunku do niej trochę planów,
badania, próbę odwrócenia głową w dół, ale postanowiła nam zrobić psikusa i
pojawić się szybciej o prawie miesiąc. Ale mamy nadzieję że skończy się
dobrze. Pozdrawiam ciepło