Dodaj do ulubionych

Radosna nowina

30.05.05, 08:00
Próbuję znaleźć okazję, by o ciąży poinformować rodzinkę i jakoś mi (nam) nie
wychodzi. Minęły urodziny dzieci, moje imieniny, dzień matki, nadchodzi dzień
dziecka. Za dwa tygodnie mamy 14 rocznicę ślubu, ale nie robimy imprezy, bo
to troszkę mało okrągły jubileusz. A może właśnie wtedy by wypadało?
Początkowo były problemy, więc nie chciałam zapeszać, teraz przypomniało mi
się, że już przy trzecim dziecku wszyscy byli niezbyt zadowoleni i "nie
życzyli mi czwartego" choć zawsze mówiłam o czwórce. Więc kto się teraz
będzie cieszył? Boję się, żę najwyżej odbiorą i moją radość i zaczną
wyszukiwać problemy.
Obserwuj wątek
    • kocia_kotna Re: Radosna nowina 30.05.05, 09:11
      Rzasia to Wasze dziecko a nie reszty rodziny.... zobaczysz że kiedyś będzie tak
      że akurat temu najmłodszemu będą wiele zawdzięczać.... los lubi się odwracaćsmile)
      • eminka1 Re: Radosna nowina 30.05.05, 09:19
        Ja na Twoim miejscu bym powiedziała i już, będziesz spokojna, bo Ci to napewno
        spokoju nie daje. Jeśli nie powiesz, a rodzinka zacznie cos podejrzewać to
        tylko będą długotrwałe spekulacje, przyglądanie się Tobie, a Ty to będziesz
        wszystko widziała i się denerwowała. W końcu to Twoja sprawa i dzidzia, a nie
        rodzinki.
        Pozdrawiam i mam nadzieję, że coś napiszesz jak juz wszyscy się dowiedzą.
    • bazylea1 Re: Radosna nowina 30.05.05, 10:33
      to może bez okazji ich poinformuj, każdego z osobna skoro nie spodziewasz się
      entuzjazmu
      pocieszę Cię że my poinformowaliśmy rodzinkę o drugim i.... zapadła niezręczna
      cisza. dopiero po chwili zaczęli gratulować... a przy pierwszym to była czysta
      radość
      • mrowka75 Re: Radosna nowina 30.05.05, 12:20
        Wiesz, wiem, ze wiele przeszłaś, ale w tym wszystkim to Ci troszeczkę
        zazdroszczę tego czwartaczka. Moje drugie - nie wiem czy będe miała odwagę na
        trzecie - a zawsze mi się marzyła taka większa kochająca się glośna rodzinka -
        żeby dzieciaki po naszym odejściu miały siebie - miały sie do kogo zwrócić itd.
        Właśnie w weekend dowiedzialam się , ze moja kuzynka oczekuje czwartaczka i
        jest w tym samym terminie co ja - celują w dziewczynkę, bo mają trzech
        chłopaków, i im też zazdroszczę. Moim zdaniem nikt nie powinien strofować Cię
        za decyzję o czwartym dziecku - moim zdaniem to szczęście i radość, a nie powód
        do ukrywania, czemu ludzie czasem są tak ograniczeni, że psują innym największą
        w życiu radość? Ja bym urządziła imprezę własnie 14 rocznicy ślubu, a na niej
        wyjawiłabym rzeczywisty powód urządzenia przyjęcia na cześć nierównej daty
        jubileuszu - żeby nikt nie śmiał przyćmić radości.
        Pozdrawiam ciepło

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
    • budzik11 Re: Radosna nowina 30.05.05, 13:14
      Rzasiu, jeśli dla Was czwarte dziecko jest szczęściem, to napewno nie przyćmią
      go głupie i niestosowne uwagi rodziny czy znajomych. Jasne, że dziś tak duża
      rodzina to żadkość, ale jeśli Wy możecie sobie na takie szczęście pozwolić, to
      to jest cudowne. Ja też mam 3-je rodzeństwa, najmłodsza siostra była wpadką
      (znalazłam kiedyś skierowanie na aborcję, to były lata 80-te), ale na szczęście
      wszyscy chyba mamę przekonywali, że każde dziecko jest wspaniałe i siostra była
      maskotką całej rodziny. Tak więc, mimo być może początkowego zdziwienia i
      sceptycyzmu ze strony rodziny, nie ma co się stresować. Ciesz się
      dzieciątkiem smile A rocznica ślubu, nawet nieokrągła, to świetna okazja na taką
      nowinę smile
    • marianna72 Re: Radosna nowina 30.05.05, 15:16
      Rozumiem Cie bo sama przez to przechodzialm .nasz maluch 3 jak najbardziej
      zaplanowany wiedzieli prawie wszyscy znajomi ,ze chcemy jeszcze jedno dziecko
      ale rodzina nie.
      Dlaczego ,bo wiedzialam ,ze reakcje moga byc tylko negatywne i niechcialam
      sluchac przekonywan na nie.
      Ja jedynaczka, maz wprawdzie ma brata ,ale kiedy kiedys zartem powiedzialam ,ze
      moze bedzie trzecie uslyszalm "Nie daj Boze".
      No wiec zabralismy sie do dziela nie przygotowujac rodziny i rzeczywiscie byl
      szok .O ciazy powiadomilismy po 1 usg reakcja mamy mojej "O BOze " a ojciec
      zrobil mi wyklad na temat odpowiedzilanosci za rodzine itp ale szybko ukrocilam
      wszelkie przejawy niezadowolenia.
      Powiedzialm ,ze chce slyszec tylko mile rzeczy a jesli nie maja nic milego do
      powiedzienia to lepiej niech nic nie mowia.
      Efekty: mama rzadko pyta o ciaza a tesciowa jeszcze do niedawna patrzyla na
      mnie ze wspolczuciem i chyba dopiero teraz zaczyna sie cieszyc.
      Problem ,ze nawet nie mielismy okazji wytlumaczyc ,ze ciaza byla planowana bo
      to tak jakbysmy sie tlumaczyli a niby z czego ,a nawet jesliby nie byla czy tak
      naprawde to cos zmienia.
      Dlatego rozumiem Cie bo maly wyczekany ,wyteskniony juz przez nas kochany ale
      chcialabym zeby rodzice tez podzielali ta radosc a tu takie cos...
      Rozpisalam sie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka